Medicalpress
Choć polska opieka paliatywna uchodzi za jedną z lepiej rozwiniętych w Europie, w praktyce zmaga się z niedofinansowaniem, brakami kadrowymi i rosnącą samotnością pacjentów. Eksperci wskazują, że system wymaga zmian, które pozwolą lepiej odpowiadać na potrzeby osób u kresu życia.
 
W dyskusji udział wzięli: dr hab. n. med. Tomasz Dzierżanowski (kierownik Kliniki Medycyny Paliatywnej WUM), dr n. hum. Monika Figiel (Caritas Polska), lek. med. Aleksandra Wenta-Smól (Hospicjum w Kartuzach) oraz mgr Katarzyna Moszczyńska (psycholog, WUM).

Finansowanie: bariera między resortami

Największym wyzwaniem strukturalnym pozostaje radykalna różnica w finansowaniu placówek ze względu na ich podległość resortową. Jak wskazuje dr n. hum. Monika Figiel, sekretarz Rady Hospicyjnej Caritas Polska, granica między medycyną a opieką społeczną stała się w Polsce barierą nie do przejścia dla sprawiedliwego finansowania.

„Mamy sytuację, w której placówki opieki długoterminowej – takie jak Zakłady Opiekuńczo-Lecznicze (ZOL) oraz Domy Pomocy Społecznej (DPS) – mimo realizacji niemal identycznych zadań wobec pacjenta, funkcjonują w zupełnie innych rzeczywistościach finansowych. Placówki podlegające Ministerstwu Rodziny są finansowane znacznie słabiej niż te pod kontraktem z NFZ. Ta sama pielęgniarka, wykonująca te same procedury przy łóżku chorego, pracuje w dwóch różnych systemach tylko dlatego, że przeszła przez drzwi oddzielające jeden oddział od drugiego. Naszym celem jest dążenie do integracji tych silosów” – diagnozuje dr Figiel.

Eksperci podkreślają, że bez urealnienia wyceny procedur, szczególnie w obszarze opieki długoterminowej, organizacje pozarządowe będą zmuszone do stałego „dosypywania” środków z darowizn. Oznacza to, że państwo de facto outsourcinguje obowiązek zapewnienia opieki swoim obywatelom.

Między etosem a procedurą: wyzwania kadrowe

Sieć Caritas w Polsce to zespół 2300 profesjonalistów (lekarzy, pielęgniarek, fizjoterapeutów) oraz 1700 wolontariuszy. To właśnie w obszarze kadr najwyraźniej widać napięcie między sztywnymi wymogami NFZ a rzeczywistą potrzebą pacjenta.

Prof. Tomasz Dzierżanowski, kierownik Kliniki Medycyny Paliatywnej WUM, zwraca uwagę na błąd systemowy w kształceniu kadr medycznych, które przygotowuje się wyłącznie do „sukcesu terapeutycznego”, rozumianego jako wyleczenie. Lekarz ma ustawowy obowiązek leczenia bólu i innych objawów, ale wciąż brakuje nam kadr przygotowanych do akceptacji procesu umierania jako elementu życia. W opiece paliatywnej sukcesem nie jest powrót do zdrowia, a opieka nad każdym pacjentem, jakość tych ostatnich chwil.

Podczas dyskusji poruszono także kluczowy problem: sztafety pokoleniowej. Należy patrzeć na system przez pryzmat bezpieczeństwa opieki w perspektywie dekady. Doświadczeni lekarze mają ograniczony czas na przekazanie pałeczki, dlatego konieczne jest „zarażanie” pasją do medycyny paliatywnej młodych adeptów.

„Jeśli nie pokażemy im, że to jest fascynująca dziedzina medycyny, która daje niesamowitą satysfakcję – nie z wyleczenia, ale z towarzyszenia i uśmierzania cierpienia – to za 15 lat nie będzie miał kto przejąć tej opieki”- podkreślał profesor, dodając, że zapotrzebowanie na tych specjalistów będzie stale rosnąć.

Białe plamy i “domy na wynos”

W Polsce działa blisko 600 ośrodków opieki paliatywnej, wciąż mamy jednak problem tzw. „białych plam” – regionów, gdzie pacjent w końcowym etapie choroby pozostaje bez wsparcia ze względu na odległość od specjalistycznych ośrodków opieki.

W odpowiedzi Caritas wdraża innowacyjne modele, takie jak mieszkania wspomagane/chronione. To rozwiązanie dla regionów (np. Podkarpacie czy Małopolska), gdzie dojazd do pacjenta domowego trwa zbyt długo. Caritas „przenosi” pacjenta z jego domem bliżej ośrodka, zapewniając opiekę paliatywną w warunkach domowych, a nie szpitalnych.

Jak wylicza lek. med. Aleksandra Wenta-Smól, budowa nowoczesnego ośrodka stacjonarnego to koszt ok. 24 mln zł. Sukces hospicjum w Kartuzach opierał się na modelu 50/50: połowa środków pochodziła z samorządów, druga z mobilizacji lokalnego biznesu i darczyńców.

Samotność w chorobie i towarzyszenie

Choroba terminalna dewastuje tożsamość. Jak zauważa mgr Katarzyna Moszczyńska, neuropsycholog, pacjent traci role społeczne i zawodowe, wchodząc w fazę głębokiego kryzysu egzystencjalnego.

„Samotność jest nieodłącznym elementem medycyny paliatywnej. Bliscy często wycofują się, bo boją się, nie wiedzą, jak się zachować. Paradoksalnie, pacjent często nie powie o swoim strachu rodzinie, by jej nie obciążać dodatkowymi zmartwieniami. Łatwiej otworzy się przed kimś obcym – wolontariuszem czy psychologiem – bo czuje, że ta osoba >>przyjmie wszystko<< bez załamania się” – tłumaczy Moszczyńska.

Nowoczesna opieka to przede wszystkim „towarzyszenie”, które prof. Dzierżanowski definiuje jako najwyższą formę zaangażowania: „To obecność plus wierność w podążaniu po trajektorii choroby razem z chorym, aż do końca. Żadna tabletka nie zastąpi ludzkiej obecności. To wypełnianie czasu drobiazgami – fryzjerem czy zadbaniem o wygląd. Kobieta na łożu śmierci dalej jest kobietą, chce czuć się godnie. To są kotwice normalności.

Alpaki jeżdżące windą, dogoterapia i wizyty czworonożnych przyjaciół”.

W walce o jakość ostatnich dni życia, eksperci sięgają po nieoczywistych sojuszników. W hospicjum w Kartuzach standardem stały się wizyty zwierząt, które docierają nawet do pacjentów leżących na wyższych piętrach.

„Mamy alpaki, które przyjeżdżają do nas kilka razy w roku. Jeżdżą windą i docierają praktycznie do każdego łóżka. Mamy psy przygotowane do pracy z chorymi. To proste, a potrafi zmienić nastrój całego oddziału” – relacjonuje lek. med. Aleksandra Wenta-Smól, współtwórczyni kartuskiego hospicjum.

Jak podkreśliła psycholog, obecność zwierząt przy pacjentach jest bardzo cenną rzeczą: „Rzeczywiście zwierzęta mają wpływ bardzo dobroczynny na pacjenta. Obniżają hormony stresu, wpływają na bardziej wyrównaną pracę serca, obniżają negatywnie skutki choroby. Naprawdę ten wpływ jest szeroki i bardzo zauważalny. Korzyści z takich zwierzęcych wizyt u pacjentów są duże. I wydaje mi się, że powinniśmy o tym mówić, coraz więcej uświadamiać, że to bardzo prosta rzecz, tak nieduża, tak niepotężna, a potrafiąca zmienić bardzo dużo”.

Inwestycja w relacje

Choć najtrwalsze ukojenie przynoszą relacje rodzinne, tam gdzie one zawiodły lub rodzina nie jest w stanie być przy bliskim każdego dnia, kluczową rolę odgrywa 1700 wolontariuszy Caritas. Stanowią oni „emocjonalne rusztowanie” systemu. Jak podkreśla dr Monika Figiel, od wolontariusza nie wymaga się profesjonalizmu medycznego, ale bezinteresowności – czasu na rozmowę, milczenie i zwykłe „bycie obok”.

Gdy medycyna mówi: „nie da się już nic zrobić”, zespół hospicyjny odpowiada: „robimy wszystko”. To „wszystko” oznacza walkę o to, by odchodzenie nie było momentem izolacji, lecz godnym domknięciem życia – w bliskości, która uśmierza ból skuteczniej niż jakikolwiek środek farmakologiczny.

Podczas spotkania ekspertów Rady Hospicyjnej Caritas Polska zwrócono uwagę na kluczowe problemy opieki paliatywnej w Polsce. Najważniejsze z nich to nierówności w finansowaniu między systemem ochrony zdrowia a opieką społeczną, trudności kadrowe oraz brak ciągłości pokoleniowej wśród lekarzy. W wielu regionach kraju nadal występują tzw. białe plamy, gdzie dostęp do opieki jest ograniczony. Jednocześnie podkreślono znaczenie holistycznego podejścia, w którym równie ważne jak procedury medyczne jest towarzyszenie pacjentowi, wsparcie psychologiczne oraz obecność drugiego człowieka. Eksperci wskazują, że przyszłość opieki paliatywnej wymaga integracji systemu, lepszego finansowania oraz wzmocnienia roli relacji i opieki blisko pacjenta.

Źródło: PAP Mediaroom

Prezes NFZ Filip Nowak podpisał zarządzenie, które znosi limity finansowania w leczeniu pacjentów w hospicjach stacjonarnych, oddziałach medycyny paliatywnej, hospicjach domowych i poradniach medycyny paliatywnej. W połączeniu z nielimitowym już finansowaniem świadczeń dla dzieci i młodzieży, w praktyce oznacza to, że NFZ zapłaci za każdego pacjenta, który jest objęty publiczną opieką paliatywną i hospicyjną.

NFZ przypomniał w komunikacie, że zmiana zasad finansowania w tym obszarze była jedną z zapowiedzi minister zdrowia Izabeli Leszczyny po objęciu teki szefowej resortu zdrowia. 

Warto zwrócić uwagę, że zniesienie limitów to kolejna ważna zmiana w tym obszarze. Wcześniej wzrosła cena punktu i finansowanie wizyt wyjazdowych w poradni medycyny paliatywnej.

Obecnie, obok zniesienia limitów, trwają prace nad projektem nowej taryfy świadczeń gwarantowanych w opiece paliatywnej i hospicyjnej oraz aktualizacją koszyka świadczeń gwarantowanych.

Ten pakiet działań ma wpłynąć na wyższą jakość i dostępność do świadczeń.

źródło: NFZ

Miejsc w hospicjach brakuje, a opieka paliatywna w Polsce boryka się z poważnymi problemami, np. z niskimi wycenami takich usług przez NFZ. Utrudniony dostęp do takich świadczeń mają szczególnie mieszkańcy wsi, a także – jak wskazał w raporcie NIK – mieszkańcy województw mazowieckiego, lubelskiego i podlaskiego. Właśnie na Podlasiu Fundacja Hospicjum Proroka Eliasza kończy budowę hospicjum, które powstało głównie dzięki środkom darczyńców. Połowę środków niezbędnych do ukończenia budowy przekazała Fundacja Biedronki, której jednym z głównych zadań jest pomoc osobom starszym. Hospicjum lada moment przyjmie pierwszych pacjentów.
– Hospicjów mamy za mało, zwłaszcza że Polska i cała Europa się starzeją. Widzimy niekorzystne zjawiska demograficzne, które będą naszym udziałem już za kilkanaście lat – mówi agencji Newseria Biznes dr Paweł Grabowski, prezes Fundacji Hospicjum Proroka Eliasza. – Na dodatek od około sześciu lat wyceny stawek usług medycznych w stacjonarnych hospicjach nie były poprawiane przez NFZ. Tymczasem, oprócz wzrostu cen, pojawiła się już kolejna regulacja, która mówi, o ile wzrosną pensje personelu medycznego. Na to też potrzebujemy pieniędzy.

Prognozy demograficzne GUS zakładają, że w 2050 roku seniorzy w wieku 65+ będą już stanowić 32,7 proc. polskiej populacji, co będzie oznaczać wzrost o 5,4 mln osób w stosunku do bazy z 2013 roku, kiedy ten odsetek wynosił jeszcze 14,7 proc. Będzie to gigantycznym obciążeniem dla systemu opieki zdrowotnej, zwłaszcza że wraz ze starzeniem się społeczeństwa rośnie liczba zachorowań na choroby cywilizacyjne, w tym nowotwory. Tymczasem – jak wynika z przeprowadzonej w 2019 roku kontroli NIK – w Polsce opieka paliatywna i hospicyjna nie ma się dobrze. Powodem jest m.in. jej niska dostępność na wsiach oraz wprowadzone przez NFZ limity w finansowaniu tego typu świadczeń. W efekcie nie wszyscy, którzy potrzebują opieki paliatywnej, mogą zostać nią objęci.

 Wsie to są regiony, gdzie jest dużo gorszy dostęp do wszelkiego rodzaju opieki medycznej – od podstawowej, przez specjalistyczną, aż po paliatywną. Są regiony, gdzie z trudem docierają – albo nie docierają w ogóle – osoby z hospicjum domowego, gdzie nie działa fizjoterapia domowa i domowa opieka długoterminowa. Z badania Najwyższej Izby Kontroli wiemy, że prawie 40 proc. ośrodków pomocy społecznej na obszarach wiejskich Podlasia nie sprawuje opieki społecznej w domach, co oznacza, że ta opieka jest niewydolna – mówi dr Paweł Grabowski.

Według danych NFZ w województwie podlaskim w 2019 roku tylko siedem podmiotów zapewniało pacjentom opiekę na oddziale medycyny paliatywnej albo w hospicjum stacjonarnym. Właśnie na terenach wiejskich Podlasia, czyli w jednym z najbardziej potrzebujących regionów, Fundacja Hospicjum Proroka Eliasza kończy właśnie budowę hospicjum, które powstało w ekspresowym tempie, głównie dzięki środkom darczyńców. Pierwsi pacjenci pojawią się w placówce lada moment, ponieważ placówka otworzyła pierwsze skrzydło budynku.

– Nie chciałbym tutaj toczyć jakichś mistycznych rozmów, ale wszystko, co się tutaj wydarzyło, to naprawdę były rzeczy z pogranicza cudu. W trzy lata po wmurowaniu kamienia węgielnego – mimo wojny, kryzysu, pandemii, drożyzny, inflacji i praktycznie braku wsparcia ze strony państwa – oddaliśmy pierwsze skrzydło budynku. Jest w nim 18 łóżek, przy czym tylko na 10 z nich mamy kontrakt z NFZ-em – mówi prezes fundacji.
Jak wskazuje, budowa pochłonęła 16 mln zł, z czego aż 7,6 mln to wsparcie przekazane przez Fundację Biedronki, która stała się tym samym głównym fundatorem hospicjum.

 To jest projekt, który zmieni życie ludzi na lepsze – mówi Katarzyna Scheer, prezeska Fundacji Biedronki. – Powstaje na terenach, gdzie jest wiele starszych i samotnych osób. Tutaj usługi opiekuńcze i opieka paliatywna są znacznie mniej dostępne, jeśli w ogóle. Wyjątkowość tego projektu również wynika z tego, że jest to hospicjum zbudowane w zasadzie dzięki prywatnym środkom.

Fundacja Biedronki skupia się na pomocy seniorom. Prowadzi m.in. programy oparte na wręczaniu osobom starszym kart na zakupy (do sklepów Biedronka), które są zasilane co miesiąc określoną kwotą (150 lub 160 zł).
 W tej chwili mamy pod opieką prawie 12  tys. starszych osób, które otrzymują taką pomoc, czyli dostają zasilaną co miesiąc kartę na zakupy w sklepach Biedronka. Ale też mamy inne programy, które dotyczą poprawy jakości opieki nad seniorami, m.in. doposażamy szpitalne oddziały geriatryczne. Staramy się też szybko i sprawnie reagować na bieżące potrzeby, szczególnie w sytuacjach kryzysowych. Taką sytuacją była pandemia, kiedy pomagaliśmy DPS-om, a w tej chwili mamy też trzy programy pomocy Ukrainie na łączną wartość 30 mln zł – mówi Katarzyna Scheer.

źródło: newseria

Miejsc w hospicjach brakuje, a opieka paliatywna w Polsce boryka się z poważnymi problemami, np. z niskimi wycenami takich usług przez NFZ. Utrudniony dostęp do takich świadczeń mają szczególnie mieszkańcy wsi, a także – jak wskazał w raporcie NIK – mieszkańcy województw mazowieckiego, lubelskiego i podlaskiego. Właśnie na Podlasiu Fundacja Hospicjum Proroka Eliasza kończy budowę hospicjum, które powstało głównie dzięki środkom darczyńców. Połowę środków niezbędnych do ukończenia budowy przekazała Fundacja Biedronki, której jednym z głównych zadań jest pomoc osobom starszym. Hospicjum lada moment przyjmie pierwszych pacjentów.
– Hospicjów mamy za mało, zwłaszcza że Polska i cała Europa się starzeją. Widzimy niekorzystne zjawiska demograficzne, które będą naszym udziałem już za kilkanaście lat – mówi agencji Newseria Biznes dr Paweł Grabowski, prezes Fundacji Hospicjum Proroka Eliasza. – Na dodatek od około sześciu lat wyceny stawek usług medycznych w stacjonarnych hospicjach nie były poprawiane przez NFZ. Tymczasem, oprócz wzrostu cen, pojawiła się już kolejna regulacja, która mówi, o ile wzrosną pensje personelu medycznego. Na to też potrzebujemy pieniędzy.

Prognozy demograficzne GUS zakładają, że w 2050 roku seniorzy w wieku 65+ będą już stanowić 32,7 proc. polskiej populacji, co będzie oznaczać wzrost o 5,4 mln osób w stosunku do bazy z 2013 roku, kiedy ten odsetek wynosił jeszcze 14,7 proc. Będzie to gigantycznym obciążeniem dla systemu opieki zdrowotnej, zwłaszcza że wraz ze starzeniem się społeczeństwa rośnie liczba zachorowań na choroby cywilizacyjne, w tym nowotwory. Tymczasem – jak wynika z przeprowadzonej w 2019 roku kontroli NIK – w Polsce opieka paliatywna i hospicyjna nie ma się dobrze. Powodem jest m.in. jej niska dostępność na wsiach oraz wprowadzone przez NFZ limity w finansowaniu tego typu świadczeń. W efekcie nie wszyscy, którzy potrzebują opieki paliatywnej, mogą zostać nią objęci.

 Wsie to są regiony, gdzie jest dużo gorszy dostęp do wszelkiego rodzaju opieki medycznej – od podstawowej, przez specjalistyczną, aż po paliatywną. Są regiony, gdzie z trudem docierają – albo nie docierają w ogóle – osoby z hospicjum domowego, gdzie nie działa fizjoterapia domowa i domowa opieka długoterminowa. Z badania Najwyższej Izby Kontroli wiemy, że prawie 40 proc. ośrodków pomocy społecznej na obszarach wiejskich Podlasia nie sprawuje opieki społecznej w domach, co oznacza, że ta opieka jest niewydolna – mówi dr Paweł Grabowski.

Według danych NFZ w województwie podlaskim w 2019 roku tylko siedem podmiotów zapewniało pacjentom opiekę na oddziale medycyny paliatywnej albo w hospicjum stacjonarnym. Właśnie na terenach wiejskich Podlasia, czyli w jednym z najbardziej potrzebujących regionów, Fundacja Hospicjum Proroka Eliasza kończy właśnie budowę hospicjum, które powstało w ekspresowym tempie, głównie dzięki środkom darczyńców. Pierwsi pacjenci pojawią się w placówce lada moment, ponieważ placówka otworzyła pierwsze skrzydło budynku.

– Nie chciałbym tutaj toczyć jakichś mistycznych rozmów, ale wszystko, co się tutaj wydarzyło, to naprawdę były rzeczy z pogranicza cudu. W trzy lata po wmurowaniu kamienia węgielnego – mimo wojny, kryzysu, pandemii, drożyzny, inflacji i praktycznie braku wsparcia ze strony państwa – oddaliśmy pierwsze skrzydło budynku. Jest w nim 18 łóżek, przy czym tylko na 10 z nich mamy kontrakt z NFZ-em – mówi prezes fundacji.
Jak wskazuje, budowa pochłonęła 16 mln zł, z czego aż 7,6 mln to wsparcie przekazane przez Fundację Biedronki, która stała się tym samym głównym fundatorem hospicjum.

 To jest projekt, który zmieni życie ludzi na lepsze – mówi Katarzyna Scheer, prezeska Fundacji Biedronki. – Powstaje na terenach, gdzie jest wiele starszych i samotnych osób. Tutaj usługi opiekuńcze i opieka paliatywna są znacznie mniej dostępne, jeśli w ogóle. Wyjątkowość tego projektu również wynika z tego, że jest to hospicjum zbudowane w zasadzie dzięki prywatnym środkom.

Fundacja Biedronki skupia się na pomocy seniorom. Prowadzi m.in. programy oparte na wręczaniu osobom starszym kart na zakupy (do sklepów Biedronka), które są zasilane co miesiąc określoną kwotą (150 lub 160 zł).
 W tej chwili mamy pod opieką prawie 12  tys. starszych osób, które otrzymują taką pomoc, czyli dostają zasilaną co miesiąc kartę na zakupy w sklepach Biedronka. Ale też mamy inne programy, które dotyczą poprawy jakości opieki nad seniorami, m.in. doposażamy szpitalne oddziały geriatryczne. Staramy się też szybko i sprawnie reagować na bieżące potrzeby, szczególnie w sytuacjach kryzysowych. Taką sytuacją była pandemia, kiedy pomagaliśmy DPS-om, a w tej chwili mamy też trzy programy pomocy Ukrainie na łączną wartość 30 mln zł – mówi Katarzyna Scheer.

źródło: newseria

Ludziom starszym, ludziom nieuleczalnie chorym, ludziom żegnającym się ze światem należy się godna opieka. Taką rolę powinny pełnić hospicja dbające o godne, pełne empatii, miłości i szacunku życie do końca. Tymczasem dostępność opieki hospicyjnej jest niewystarczająca. Świadczenia wymagają zmian, zwłaszcza na obszarach wiejskich. Dodatkowym problemem jest dynamicznie starzejące się społeczeństwo. Należy podjąć działania systemowe i zlikwidować problemy z jakimi borykają się pacjenci w dostępie do opieki hospicyjnej i paliatywnej – apeluje RPO i przedstawia rekomendacje.
Rzecznik Praw Obywatelskich od dłuższego czasu zajmuje się zagadnieniem pomocy dla umierających na wsi. W maju 2022 r. zorganizował wspólnie z Fundacją Hospicjum Proroka Eliasza konferencję w tej sprawie. Zgromadziła ekspertów, praktyków i przedstawicieli instytucji publicznych.

Jej efektem jest wystąpienie generalne zawierające postulaty dotyczące stanu opieki paliatywnej na obszarach wiejskich. Marcin Wiącek kieruje je do resortów zdrowia oraz rodziny, pracy i polityki społecznej, a także do Narodowego Funduszu Zdrowia.

Temat godnego starzenia się, chorowania i umierania na wsi rzecznik podejmował już wielokrotnie wskazując w wystąpieniach na liczne problemy systemowe z jakimi borykają się pacjenci w dostępie do opieki hospicyjnej. Niedawna konferencja była kontynuacją działań RPO w zakresie podnoszenia w przestrzeni publicznej problemów i stanu opieki paliatywnej.

Nie budzi najmniejszych wątpliwości, że świadczenia opieki paliatywnej i hospicyjnej wymagają zmian. A największe problemy w tym zakresie obserwujemy właśnie na obszarach wiejskich, które stanowią ponad 90% terytorium Polski i zamieszkuje na nich 40% polskich obywateli.

Szybkiemu starzeniu się populacji wsi towarzyszy słabo rozwinięta infrastruktura, ograniczony dostęp do transportu publicznego, usług społecznych i opieki zdrowotnej, co negatywnie wpływa na jakość życia najstarszych mieszkańców i ich prawo do opieki i godnej starości.

RPO wskazuje, że rolą hospicjum nie jest dbanie o godną śmierć, lecz dbanie o godne życie do końca – pełne empatii, miłości i szacunku. Powinno zapewniać ochronę godności ludziom starszym, ludziom nieuleczalnie chorym, ludziom żegnającym się ze światem.

Godność w tym zakresie oznacza, że każdy człowiek powinien być zawsze w centrum zainteresowania. Wobec czego, każdy człowiek ma prawo do szczęścia, do szacunku i prawo do cieszenia się życiem, niezależnie od tego, w jakiej fazie życia się znajduje.

Tło sytuacji zdrowotnej i zmian społecznych na obszarach wiejskich

RPO zwraca uwagę na nierówności w zdrowiu osób starszych w zależności od czynników społecznych. Niekorzystna sytuacja mieszkańców wsi wobec mieszkańców miast wynika przede wszystkim z gorszego statusu społeczno-ekonomicznego, a nie miejsca zamieszkania. Zniwelowanie nierówności w zdrowiu wśród starszych Polaków wymaga zapewnienia poprawy poziomu edukacji i opieki zdrowotnej na wcześniejszych etapach życia przyszłych seniorów.

Z badań wynika, że ponad 71% (ponad 2,4 mln) osób mieszkających na terenach wiejskich w wieku 60 lat i więcej nie używa Internetu. Warto tak kształtować nie tylko rozwiązania prawne, lecz i faktyczne, aby osoby wykluczone cyfrowo nie były wykluczone ze społeczeństwa.

Polska wieś starzeje się szybko. Dlatego jest konieczne przejście od opieki rodzinnej do opieki instytucjonalnej. Ta jest przeciążona i pojawiają się problemy z dostępnością i jakością, co w szczególności jest widoczne na terenach wiejskich.

Zapewnienie opieki domowej na terenach wiejskich

W opiece senioralnej występują takie problemy jak: niedofinansowanie, braki kadrowe, czy niedostateczne powiązanie opieki medycznej i społecznej. Problemem są tutaj zasady funkcjonowania Pielęgniarskiej Opieki Długoterminowej Domowej (PODD), czyli nad obłożnie i przewlekle chorym przebywającym w domu. W praktyce, nie każdy przewlekle chory przebywający w domu może otrzymać taką opiekę – lekarze POZ często nie wiedzą, co to jest PODD, jakie są kryteria kwalifikacji i gdzie w swoim rejonie szukać takiej usługi. Występują również problemy z długim czasem oczekiwania na przyjęcie do PODD.

Źródłem wykluczenia chorych i ich rodzin są również choroby demencyjne. W aspekcie społecznym ta grupa osób jest często pomijana. Liczba osób chorych na demencję jest niedoszacowana i nie ma systemu opieki dla takich osób. Również rodziny nie są przygotowane do życia z osobami chorującymi na choroby demencyjne. Osoby chore z demencją i ich rodziny zamieszkujące tereny wiejskie powinny znaleźć się w systemie zarówno pod względem edukacyjnym, jak i wsparcia medycznego.

Nowy model działania hospicjum

RPO przedstawił również opracowany przez Fundację Hospicjum Proroka Eliasza nowy model działania hospicjum polegający m.in. na poprawie dostępności opieki dla osób przewlekle, nieuleczalnie chorych, umierających oraz ich opiekunów na terenach wiejskich, a także poprawie jakości życia osób chorych i ich umierania oraz zapewnienie wsparcia wytchnieniowego dla opiekunów domowych.

Celem tego modelu jest wsparcie osób zależnych w ich lokalnej społeczności i unikanie tak długo, jak to jest możliwe, umieszczenia ich w domach pomocy społecznej lub hospicjach stacjonarnych. Odpowiada on na problemy społeczne, które dotyczą w szczególności:

  • niewystarczającej liczby miejsc świadczących profesjonalną opiekę;
  • ograniczeń we wskazaniach do przyjęcia do opieki paliatywnej;
  • braku środków;
  • niedoborów personelu.

Rzecznik wskazuje, że model opracowany przez Hospicjum Proroka Eliasza można powielać i może on służyć innym, działającym na terenach wiejskich, jednostkom o podobnych potrzebach zdrowotnych. Podobnie jak innowacyjny projekt „Dać to, czego naprawdę potrzeba” polegający na stworzeniu sieci zasobów na obszarach wiejskich pomagających na wielu poziomach – od pomocy sąsiedzkiej i grup nieformalnych, po organizacje sektora publicznego i NGO.

Marcin Wiącek podkreśla, że opieka paliatywna i hospicyjna jest świadczeniem gwarantowanym. Jednocześnie rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 29 października 2013 r. w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu opieki paliatywnej i hospicyjnej zawiera ograniczony wykaz chorób kwalifikujących do leczenia z zakresu opieki paliatywnej i hospicyjnej.

Oznacza to, że pod opieką hospicjum można umrzeć tylko na kilka chorób wskazanych w tym rozporządzeniu. Niemniej, pod opieką hospicjów powinny być wszyscy pacjenci umierający, niezależnie na jaką chorobę dana osoba umiera.

Rzecznik liczy na to, że przedstawione zagadnienia będą kolejnym impulsem ukazującym społeczeństwu i organom władzy publicznej problemy ludzi wykluczonych – współczesnych wykluczonych na obszarach wiejskich. Ludzi, których godne życie u jego kresu zależy często od tego, czy ich sytuacja jest przewidziana przez stosowne paragrafy, czy mieszczą się w limitach, albo czy mają to szczęście, że mieszkają w obszarze działania hospicjów domowych.

Wobec tego prosi ministra zdrowia Adama Niedzielskiego, minister rodziny, pracy i polityki społecznej Marlenę Maląg i prezesa NFZ Filipa Nowaka o zapoznanie się z rekomendacjami i stanowisko.

źródło: Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich

Ludziom starszym, ludziom nieuleczalnie chorym, ludziom żegnającym się ze światem należy się godna opieka. Taką rolę powinny pełnić hospicja dbające o godne, pełne empatii, miłości i szacunku życie do końca. Tymczasem dostępność opieki hospicyjnej jest niewystarczająca. Świadczenia wymagają zmian, zwłaszcza na obszarach wiejskich. Dodatkowym problemem jest dynamicznie starzejące się społeczeństwo. Należy podjąć działania systemowe i zlikwidować problemy z jakimi borykają się pacjenci w dostępie do opieki hospicyjnej i paliatywnej – apeluje RPO i przedstawia rekomendacje.
Rzecznik Praw Obywatelskich od dłuższego czasu zajmuje się zagadnieniem pomocy dla umierających na wsi. W maju 2022 r. zorganizował wspólnie z Fundacją Hospicjum Proroka Eliasza konferencję w tej sprawie. Zgromadziła ekspertów, praktyków i przedstawicieli instytucji publicznych.

Jej efektem jest wystąpienie generalne zawierające postulaty dotyczące stanu opieki paliatywnej na obszarach wiejskich. Marcin Wiącek kieruje je do resortów zdrowia oraz rodziny, pracy i polityki społecznej, a także do Narodowego Funduszu Zdrowia.

Temat godnego starzenia się, chorowania i umierania na wsi rzecznik podejmował już wielokrotnie wskazując w wystąpieniach na liczne problemy systemowe z jakimi borykają się pacjenci w dostępie do opieki hospicyjnej. Niedawna konferencja była kontynuacją działań RPO w zakresie podnoszenia w przestrzeni publicznej problemów i stanu opieki paliatywnej.

Nie budzi najmniejszych wątpliwości, że świadczenia opieki paliatywnej i hospicyjnej wymagają zmian. A największe problemy w tym zakresie obserwujemy właśnie na obszarach wiejskich, które stanowią ponad 90% terytorium Polski i zamieszkuje na nich 40% polskich obywateli.

Szybkiemu starzeniu się populacji wsi towarzyszy słabo rozwinięta infrastruktura, ograniczony dostęp do transportu publicznego, usług społecznych i opieki zdrowotnej, co negatywnie wpływa na jakość życia najstarszych mieszkańców i ich prawo do opieki i godnej starości.

RPO wskazuje, że rolą hospicjum nie jest dbanie o godną śmierć, lecz dbanie o godne życie do końca – pełne empatii, miłości i szacunku. Powinno zapewniać ochronę godności ludziom starszym, ludziom nieuleczalnie chorym, ludziom żegnającym się ze światem.

Godność w tym zakresie oznacza, że każdy człowiek powinien być zawsze w centrum zainteresowania. Wobec czego, każdy człowiek ma prawo do szczęścia, do szacunku i prawo do cieszenia się życiem, niezależnie od tego, w jakiej fazie życia się znajduje.

Tło sytuacji zdrowotnej i zmian społecznych na obszarach wiejskich

RPO zwraca uwagę na nierówności w zdrowiu osób starszych w zależności od czynników społecznych. Niekorzystna sytuacja mieszkańców wsi wobec mieszkańców miast wynika przede wszystkim z gorszego statusu społeczno-ekonomicznego, a nie miejsca zamieszkania. Zniwelowanie nierówności w zdrowiu wśród starszych Polaków wymaga zapewnienia poprawy poziomu edukacji i opieki zdrowotnej na wcześniejszych etapach życia przyszłych seniorów.

Z badań wynika, że ponad 71% (ponad 2,4 mln) osób mieszkających na terenach wiejskich w wieku 60 lat i więcej nie używa Internetu. Warto tak kształtować nie tylko rozwiązania prawne, lecz i faktyczne, aby osoby wykluczone cyfrowo nie były wykluczone ze społeczeństwa.

Polska wieś starzeje się szybko. Dlatego jest konieczne przejście od opieki rodzinnej do opieki instytucjonalnej. Ta jest przeciążona i pojawiają się problemy z dostępnością i jakością, co w szczególności jest widoczne na terenach wiejskich.

Zapewnienie opieki domowej na terenach wiejskich

W opiece senioralnej występują takie problemy jak: niedofinansowanie, braki kadrowe, czy niedostateczne powiązanie opieki medycznej i społecznej. Problemem są tutaj zasady funkcjonowania Pielęgniarskiej Opieki Długoterminowej Domowej (PODD), czyli nad obłożnie i przewlekle chorym przebywającym w domu. W praktyce, nie każdy przewlekle chory przebywający w domu może otrzymać taką opiekę – lekarze POZ często nie wiedzą, co to jest PODD, jakie są kryteria kwalifikacji i gdzie w swoim rejonie szukać takiej usługi. Występują również problemy z długim czasem oczekiwania na przyjęcie do PODD.

Źródłem wykluczenia chorych i ich rodzin są również choroby demencyjne. W aspekcie społecznym ta grupa osób jest często pomijana. Liczba osób chorych na demencję jest niedoszacowana i nie ma systemu opieki dla takich osób. Również rodziny nie są przygotowane do życia z osobami chorującymi na choroby demencyjne. Osoby chore z demencją i ich rodziny zamieszkujące tereny wiejskie powinny znaleźć się w systemie zarówno pod względem edukacyjnym, jak i wsparcia medycznego.

Nowy model działania hospicjum

RPO przedstawił również opracowany przez Fundację Hospicjum Proroka Eliasza nowy model działania hospicjum polegający m.in. na poprawie dostępności opieki dla osób przewlekle, nieuleczalnie chorych, umierających oraz ich opiekunów na terenach wiejskich, a także poprawie jakości życia osób chorych i ich umierania oraz zapewnienie wsparcia wytchnieniowego dla opiekunów domowych.

Celem tego modelu jest wsparcie osób zależnych w ich lokalnej społeczności i unikanie tak długo, jak to jest możliwe, umieszczenia ich w domach pomocy społecznej lub hospicjach stacjonarnych. Odpowiada on na problemy społeczne, które dotyczą w szczególności:

  • niewystarczającej liczby miejsc świadczących profesjonalną opiekę;
  • ograniczeń we wskazaniach do przyjęcia do opieki paliatywnej;
  • braku środków;
  • niedoborów personelu.

Rzecznik wskazuje, że model opracowany przez Hospicjum Proroka Eliasza można powielać i może on służyć innym, działającym na terenach wiejskich, jednostkom o podobnych potrzebach zdrowotnych. Podobnie jak innowacyjny projekt „Dać to, czego naprawdę potrzeba” polegający na stworzeniu sieci zasobów na obszarach wiejskich pomagających na wielu poziomach – od pomocy sąsiedzkiej i grup nieformalnych, po organizacje sektora publicznego i NGO.

Marcin Wiącek podkreśla, że opieka paliatywna i hospicyjna jest świadczeniem gwarantowanym. Jednocześnie rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 29 października 2013 r. w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu opieki paliatywnej i hospicyjnej zawiera ograniczony wykaz chorób kwalifikujących do leczenia z zakresu opieki paliatywnej i hospicyjnej.

Oznacza to, że pod opieką hospicjum można umrzeć tylko na kilka chorób wskazanych w tym rozporządzeniu. Niemniej, pod opieką hospicjów powinny być wszyscy pacjenci umierający, niezależnie na jaką chorobę dana osoba umiera.

Rzecznik liczy na to, że przedstawione zagadnienia będą kolejnym impulsem ukazującym społeczeństwu i organom władzy publicznej problemy ludzi wykluczonych – współczesnych wykluczonych na obszarach wiejskich. Ludzi, których godne życie u jego kresu zależy często od tego, czy ich sytuacja jest przewidziana przez stosowne paragrafy, czy mieszczą się w limitach, albo czy mają to szczęście, że mieszkają w obszarze działania hospicjów domowych.

Wobec tego prosi ministra zdrowia Adama Niedzielskiego, minister rodziny, pracy i polityki społecznej Marlenę Maląg i prezesa NFZ Filipa Nowaka o zapoznanie się z rekomendacjami i stanowisko.

źródło: Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich

W związku z aktualną sytuacją epidemiczną związaną z COVID-19 i obowiązującym stanem prawnym w tym zakresie Ministerstwo Zdrowia i Główny Inspektorat Sanitarny wydały aktualizację rekomendacji dotyczących organizacji odwiedzin pacjentów przebywających na oddziałach szpitalnych, na oddziałach medycyny paliatywnej i w hospicjach stacjonarnych oraz w zakładach opiekuńczo-leczniczych i zakładach pielęgnacyjno-opiekuńczych w okresie epidemii COVID-19.
Organizacja odwiedzin dorosłych pacjentów przebywających:
  • na oddziałach szpitalnych,
  • na oddziałach medycyny paliatywnej i w hospicjach stacjonarnych,
  • zakładach opiekuńczo-leczniczych i zakładach pielęgnacyjno-opiekuńczych

w okresie epidemii COVID-19 powinna odbywać się z uwzględnieniem poniższych rekomendacji:

  1. Rekomenduje się umożliwianie odwiedzin jednoczasowo przez 1 osobę, a w szczególnych sytuacjach – 2 osoby.
  2. Rekomenduje się, zgodnie z możliwościami organizacyjnymi podmiotu leczniczego, określenie przedziałów czasowych dla odbywania odwiedzin w ciągu dnia i ograniczenie czasu trwania odwiedzin, w celu zmniejszenia ryzyka gromadzenia się osób w jednym pomieszczeniu oraz umożliwienia regularnego czyszczenia i dezynfekcji powierzchni w tych pomieszczeniach.
  3. Konieczne jest stosowanie maseczki zasłaniającej usta i nos przez cały czas przebywania na terenie podmiotu leczniczego.
  4. Należy umożliwić osobom odwiedzającym umycie rąk wodą z mydłem lub dezynfekcji rąk niezwłocznie po wejściu przez nie do podmiotu leczniczego.
  5. Rekomenduje się, aby przed wykonaniem czynności pielęgnacyjnych przy odwiedzanym pacjencie osoba odwiedzająca uprzednio (bezpośrednio przed kontaktem) dokładnie umyła lub zdezynfekowała ręce.
  6. Jeśli odwiedziny odbywają się w budynku, personel podmiotu leczniczego odpowiedzialny jest za regularne wietrzenie oraz czyszczenie i dezynfekcję pomieszczeń, w których odbywają się odwiedziny.
  7. Osoby z objawami infekcji nie powinny odwiedzać pacjentów, w szczególności pacjentów z obniżoną odpornością niezaszczepionych przeciw COVID-19 oraz bez historii przebycia zakażenia wirusem SARS-CoV-2 w ciągu ostatnich 180 dni – z wyjątkiem sytuacji szczególnych, które powinny być określone przez kierownika podmiotu leczniczego (np. w przypadku wizyt pożegnalnych u pacjentów).

    Dodatkowo na oddziałach medycyny paliatywnej i w hospicjach stacjonarnych oraz w zakładach opiekuńczo-leczniczych i zakładach pielęgnacyjno-opiekuńczych rekomenduje się wydzielenie pomieszczeń do odbywania odwiedzin pacjentów przebywających na salach wieloosobowych, o ile warunki organizacyjne na to pozwalają.

(Aktualizacja 28.04.2022) Rekomendacje MZ i GIS dot. odwiedzin pacjentów w szpitalach w okresie epidemii COVID-19
(Aktualizacja​_28042022)​_Rekomendacje​_MZ​_i​_GIS​_dot​_odwiedzin​_pacjentów​_w​_szpitalach​_w​_okresie​_epidemii​_COVID-19.pdf 0.11MB

(Aktualizacja 28.04.2022) Rekomendacje MZ i GIS dot. odwiedzin pacjentów w OMP i HS w okresie epidemii COVID-19
(Aktualizacja​_28042022)​_Rekomendacje​_MZ​_i​_GIS​_dot​_odwiedzin​_pacjentów​_w​_OMP​_i​_HS​_w​_okresie​_epidemii​_COVID-19.pdf 0.12MB

źródło: MZ

W związku z aktualną sytuacją epidemiczną związaną z COVID-19 i obowiązującym stanem prawnym w tym zakresie Ministerstwo Zdrowia i Główny Inspektorat Sanitarny wydały aktualizację rekomendacji dotyczących organizacji odwiedzin pacjentów przebywających na oddziałach szpitalnych, na oddziałach medycyny paliatywnej i w hospicjach stacjonarnych oraz w zakładach opiekuńczo-leczniczych i zakładach pielęgnacyjno-opiekuńczych w okresie epidemii COVID-19.
Organizacja odwiedzin dorosłych pacjentów przebywających:
  • na oddziałach szpitalnych,
  • na oddziałach medycyny paliatywnej i w hospicjach stacjonarnych,
  • zakładach opiekuńczo-leczniczych i zakładach pielęgnacyjno-opiekuńczych

w okresie epidemii COVID-19 powinna odbywać się z uwzględnieniem poniższych rekomendacji:

  1. Rekomenduje się umożliwianie odwiedzin jednoczasowo przez 1 osobę, a w szczególnych sytuacjach – 2 osoby.
  2. Rekomenduje się, zgodnie z możliwościami organizacyjnymi podmiotu leczniczego, określenie przedziałów czasowych dla odbywania odwiedzin w ciągu dnia i ograniczenie czasu trwania odwiedzin, w celu zmniejszenia ryzyka gromadzenia się osób w jednym pomieszczeniu oraz umożliwienia regularnego czyszczenia i dezynfekcji powierzchni w tych pomieszczeniach.
  3. Konieczne jest stosowanie maseczki zasłaniającej usta i nos przez cały czas przebywania na terenie podmiotu leczniczego.
  4. Należy umożliwić osobom odwiedzającym umycie rąk wodą z mydłem lub dezynfekcji rąk niezwłocznie po wejściu przez nie do podmiotu leczniczego.
  5. Rekomenduje się, aby przed wykonaniem czynności pielęgnacyjnych przy odwiedzanym pacjencie osoba odwiedzająca uprzednio (bezpośrednio przed kontaktem) dokładnie umyła lub zdezynfekowała ręce.
  6. Jeśli odwiedziny odbywają się w budynku, personel podmiotu leczniczego odpowiedzialny jest za regularne wietrzenie oraz czyszczenie i dezynfekcję pomieszczeń, w których odbywają się odwiedziny.
  7. Osoby z objawami infekcji nie powinny odwiedzać pacjentów, w szczególności pacjentów z obniżoną odpornością niezaszczepionych przeciw COVID-19 oraz bez historii przebycia zakażenia wirusem SARS-CoV-2 w ciągu ostatnich 180 dni – z wyjątkiem sytuacji szczególnych, które powinny być określone przez kierownika podmiotu leczniczego (np. w przypadku wizyt pożegnalnych u pacjentów).

    Dodatkowo na oddziałach medycyny paliatywnej i w hospicjach stacjonarnych oraz w zakładach opiekuńczo-leczniczych i zakładach pielęgnacyjno-opiekuńczych rekomenduje się wydzielenie pomieszczeń do odbywania odwiedzin pacjentów przebywających na salach wieloosobowych, o ile warunki organizacyjne na to pozwalają.

(Aktualizacja 28.04.2022) Rekomendacje MZ i GIS dot. odwiedzin pacjentów w szpitalach w okresie epidemii COVID-19
(Aktualizacja​_28042022)​_Rekomendacje​_MZ​_i​_GIS​_dot​_odwiedzin​_pacjentów​_w​_szpitalach​_w​_okresie​_epidemii​_COVID-19.pdf 0.11MB

(Aktualizacja 28.04.2022) Rekomendacje MZ i GIS dot. odwiedzin pacjentów w OMP i HS w okresie epidemii COVID-19
(Aktualizacja​_28042022)​_Rekomendacje​_MZ​_i​_GIS​_dot​_odwiedzin​_pacjentów​_w​_OMP​_i​_HS​_w​_okresie​_epidemii​_COVID-19.pdf 0.12MB

źródło: MZ

Inicjatywa budowy Domu Opieki Wyręczającej znana jest we Wrocławiu od wielu lat, ale niestety zawsze brakowało na nią środków finansowych. Cieszę się, że dzięki wsparciu ze strony Samorządu oraz Rządu RP uda się ją w końcu zrealizować. Jest to inicjatywa niezwykle ważna i potrzebna w niesieniu pomocy najbardziej potrzebującym – mówi Marcin Krzyżanowski Wicemarszałek Województwa Dolnośląskiego.
Samorząd Województwa Dolnośląskiego przekaże wsparcie w wysokości 3 mln zł na realizację długo wyczekiwanej inwestycji, jaką jest budowa Domu Opieki Wyręczającej przy Wrocławskim Hospicjum dla Dzieci. Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego zawarł z Fundacją umowę wieloletnią na to zadanie.
 
Dofinansowanie pochodzi ze środków PFRON na realizacje robót budowlanych, dotyczących obiektów służących rehabilitacji, w związku z potrzebami osób niepełnosprawnych. Wniosek złożony przez Fundacje Wrocławskie Hospicjum dla Dzieci został rozpatrzony pozytywnie. Kwota, o którą wnioskowała Fundacja została uwzględniona w całości. W tegorocznym naborze dofinansowanie ze środków PFRON otrzymało 9 wnioskodawców na łączną kwotę ponad 4,5 mln zł.

W Domu Opieki Wyręczającej będzie zapewniona bezpłatna, tymczasowa opieka ciężko chorym oraz niepełnosprawnym dzieciom i młodzieży. Chodzi przede wszystkim o sytuacje, w których takiej opieki nie mogą zapewnić rodzice lub opiekunowie np. z uwagi na zdarzenie losowe, hospitalizację, podreperowanie kondycji psychicznej, potrzebę odpoczynku czy załatwienia codziennych spraw.

Dom Opieki Wyręczającej będzie odpowiedzią na potrzeby pacjentów i ich rodzin z terenu naszego województwa. Placówka będzie miejscem, w którym najmłodsi pacjenci uzyskają kompleksową pomoc.

Cuda wymagają tylko czasu, cierpliwości, determinacji i dzieje się ostatecznie to na co liczą ci, w których imieniu, jako nasza organizacja mówimy. Bardzo się cieszę, że nasza inicjatywa to działanie absolutnie ponad podziałami. Cel rozumiany jest przez wszystkich i jest to szalenie budującemówi Beata Hernik – Janiszewska Prezes Fundacji Wrocławskie Hospicjum dla Dzieci.

Obecnie budowa Domu Opieki Wyręczającej wchodzi w kolejny etap. Niedługo rozpoczną się prace wewnątrz budynku. Całość inwestycji będzie kosztować ponad 16,5 mln złotych i ma zostać ukończona w przyszłym roku.

Inwestycja otrzymała dofinansowanie z budżetu państwa
Projekt budowy Domu Opieki Wyręczającej przy Wrocławskim Hospicjum dla Dzieci w ubiegłym roku otrzymał również dofinansowanie 7 mln zł ze środków budżetu państwa. Duży wkład w pozyskanie tych środków miała Pani Poseł Mirosława Stachowiak – Różecka.

Bardzo się cieszę, że w mojej publicznej działalności spotykam ludzi zaangażowanych w projekty takie jak Wrocławskie Hospicjum dla Dzieci. Dzięki nim moja misja jako posła nabiera zupełnie innego znaczenia, pokazuje to co w tej działalności jest najważniejsze, a do takich rzeczy w szczególności należy dobro dzieci oraz wspieranie tych, którzy tej pomocy potrzebują najbardziejmówi Mirosława Stachowiak – Różecka Poseł na Sejm RP.
 
Plany dotyczące Domu Opieki Wyręczającej
Podopieczni ośrodka podczas pobytu będą mieli zapewnioną bezpłatną, stałą wyspecjalizowaną opiekę pielęgniarską i lekarską, psychologiczną oraz rehabilitację. Ośrodek będzie oferował pobyty w pokojach 1- lub 2-osobowych z łazienkami oraz niezbędne zaplecze i infrastrukturę medyczną. Powierzchnia wyniesie ok. 1500m2.

źródło: UM Województwa Dolnośląskiego

Inicjatywa budowy Domu Opieki Wyręczającej znana jest we Wrocławiu od wielu lat, ale niestety zawsze brakowało na nią środków finansowych. Cieszę się, że dzięki wsparciu ze strony Samorządu oraz Rządu RP uda się ją w końcu zrealizować. Jest to inicjatywa niezwykle ważna i potrzebna w niesieniu pomocy najbardziej potrzebującym – mówi Marcin Krzyżanowski Wicemarszałek Województwa Dolnośląskiego.
Samorząd Województwa Dolnośląskiego przekaże wsparcie w wysokości 3 mln zł na realizację długo wyczekiwanej inwestycji, jaką jest budowa Domu Opieki Wyręczającej przy Wrocławskim Hospicjum dla Dzieci. Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego zawarł z Fundacją umowę wieloletnią na to zadanie.
 
Dofinansowanie pochodzi ze środków PFRON na realizacje robót budowlanych, dotyczących obiektów służących rehabilitacji, w związku z potrzebami osób niepełnosprawnych. Wniosek złożony przez Fundacje Wrocławskie Hospicjum dla Dzieci został rozpatrzony pozytywnie. Kwota, o którą wnioskowała Fundacja została uwzględniona w całości. W tegorocznym naborze dofinansowanie ze środków PFRON otrzymało 9 wnioskodawców na łączną kwotę ponad 4,5 mln zł.

W Domu Opieki Wyręczającej będzie zapewniona bezpłatna, tymczasowa opieka ciężko chorym oraz niepełnosprawnym dzieciom i młodzieży. Chodzi przede wszystkim o sytuacje, w których takiej opieki nie mogą zapewnić rodzice lub opiekunowie np. z uwagi na zdarzenie losowe, hospitalizację, podreperowanie kondycji psychicznej, potrzebę odpoczynku czy załatwienia codziennych spraw.

Dom Opieki Wyręczającej będzie odpowiedzią na potrzeby pacjentów i ich rodzin z terenu naszego województwa. Placówka będzie miejscem, w którym najmłodsi pacjenci uzyskają kompleksową pomoc.

Cuda wymagają tylko czasu, cierpliwości, determinacji i dzieje się ostatecznie to na co liczą ci, w których imieniu, jako nasza organizacja mówimy. Bardzo się cieszę, że nasza inicjatywa to działanie absolutnie ponad podziałami. Cel rozumiany jest przez wszystkich i jest to szalenie budującemówi Beata Hernik – Janiszewska Prezes Fundacji Wrocławskie Hospicjum dla Dzieci.

Obecnie budowa Domu Opieki Wyręczającej wchodzi w kolejny etap. Niedługo rozpoczną się prace wewnątrz budynku. Całość inwestycji będzie kosztować ponad 16,5 mln złotych i ma zostać ukończona w przyszłym roku.

Inwestycja otrzymała dofinansowanie z budżetu państwa
Projekt budowy Domu Opieki Wyręczającej przy Wrocławskim Hospicjum dla Dzieci w ubiegłym roku otrzymał również dofinansowanie 7 mln zł ze środków budżetu państwa. Duży wkład w pozyskanie tych środków miała Pani Poseł Mirosława Stachowiak – Różecka.

Bardzo się cieszę, że w mojej publicznej działalności spotykam ludzi zaangażowanych w projekty takie jak Wrocławskie Hospicjum dla Dzieci. Dzięki nim moja misja jako posła nabiera zupełnie innego znaczenia, pokazuje to co w tej działalności jest najważniejsze, a do takich rzeczy w szczególności należy dobro dzieci oraz wspieranie tych, którzy tej pomocy potrzebują najbardziejmówi Mirosława Stachowiak – Różecka Poseł na Sejm RP.
 
Plany dotyczące Domu Opieki Wyręczającej
Podopieczni ośrodka podczas pobytu będą mieli zapewnioną bezpłatną, stałą wyspecjalizowaną opiekę pielęgniarską i lekarską, psychologiczną oraz rehabilitację. Ośrodek będzie oferował pobyty w pokojach 1- lub 2-osobowych z łazienkami oraz niezbędne zaplecze i infrastrukturę medyczną. Powierzchnia wyniesie ok. 1500m2.

źródło: UM Województwa Dolnośląskiego