Medicalpress
Ocena statusu HER2 nie zawsze powinna kończyć się na biopsji wykonanej przed rozpoczęciem leczenia. Badanie przeprowadzone przez zespół Narodowego Instytutu Onkologii wykazało, że u około jednej trzeciej pacjentek z rakiem piersi ekspresja HER2 zmienia się po leczeniu neoadiuwantowym. Zdaniem autorów może to mieć istotny wpływ na dobór terapii pooperacyjnej i rozwój bardziej spersonalizowanego leczenia.
Rak piersi nie jest jedną chorobą. To grupa nowotworów różniących się biologią, przebiegiem klinicznym i odpowiedzią na leczenie. Dlatego tak ważna jest dokładna diagnostyka, w tym ocena receptorów hormonalnych oraz statusu HER2, które pomagają określić podtyp nowotworu i dobrać najbardziej odpowiednią terapię.

HER2 to białko obecne na powierzchni komórek. W leczeniu raka piersi jego ocena ma bardzo duże znaczenie, ponieważ pokazuje, czy komórki nowotworowe mają zwiększoną ilość tego receptora. Gdy HER2 jest nadmiernie obecny, może pobudzać komórki nowotworowe do szybszego wzrostu i podziału.

U około jednej trzeciej pacjentek z rakiem piersi status HER2 może zmienić się w trakcie leczenia neoadiuwantowego, czyli prowadzonego przed operacją, którego celem jest m.in. zmniejszenie guza i lepsze zaplanowanie dalszej terapii. Do zmiany może dochodzić w okresie między biopsją poprzedzającą rozpoczęcie terapii a oceną guza resztkowego wykonywaną po zabiegu.

To jeden z głównych wniosków pracy ekspertów Narodowego Instytutu Onkologii, obejmującej 736 chorych i opublikowanej w czasopiśmie „Therapeutic Advances in Medical Oncology”.

– Wyniki badania wskazują, że ponowna ocena HER2 w chorobie resztkowej może mieć istotne znaczenie dla doboru dalszego leczenia pooperacyjnego i wspiera rozwój bardziej spersonalizowanej terapii raka piersi – wyjaśnia dr n. med. Katarzyna Pogoda, onkolog kliniczna z Kliniki Nowotworów Piersi i Chirurgii Rekonstrukcyjnej NIO i pierwsza autorka pracy. – Najczęściej obserwowano zmniejszenie ekspresji HER2, natomiast pojawienie się nowego HER2-dodatniego nowotworu było zjawiskiem rzadkim. To ważna informacja, ponieważ standardowo ekspresja receptorów w chorobie resztkowej nie zawsze jest ponownie oceniana. Uzyskane wyniki pokazują, że taka informacja może mieć realne znaczenie kliniczne i powinna być brana pod uwagę w dalszym planowaniu leczenia – dodaje specjalistka.

Badanie było realizowane przez interdyscyplinarny zespół Narodowego Instytutu Onkologii, obejmujący specjalistów z Kliniki Nowotworów Piersi i Chirurgii Rekonstrukcyjnej, Zakładu Patologii oraz Departamentu Narodowej Strategii Onkologicznej, we współpracy z ekspertem z zakresu biostatystyki z SGGW. Wśród autorów pracy znaleźli się: dr. n.med. Katarzyna Pogoda, Magdalena Czopowicz, Agata Bąk, dr n. med. Wojciech Olszewski, prof. Michał Czopowicz (SGGW), dr hab. n. med. Monika Durzyńska, Dorota Najmrocka, Paulina Halasa, dr n.med. Anna Borowiec, prof. Zbigniew Nowecki oraz prof. Anna Niwińska.

Źródło: inf pras

Czy możliwe jest leczenie idealnie dopasowane do konkretnego pacjenta – skuteczne, bezpieczne i bez niepotrzebnych działań ubocznych? Właśnie taką obietnicę niesie teranostyka – podejście łączące diagnostykę i terapię, rozwijające się dynamicznie m.in. w obszarze medycyny nuklearnej. O filozofii leczenia precyzyjnego, jego historii, zastosowaniach klinicznych i przyszłości opowiada prof. Leszek Królicki, krajowy konsultant w dziedzinie medycyny nuklearnej, jeden z najbardziej doświadczonych ekspertów tej dziedziny w Polsce.
 
Panie Profesorze, jak wskazuje Polskie Towarzystwo Medycyny Nuklearnej, ważnym trendem w dziedzinie medycyny nuklearnej i wielu innych dyscyplinach klinicznych, jest teranostyka. Skąd wywodzi się i na czym polega to podejście?
Warto zacząć od tego, że na przestrzeni lat podejście do leczenia ulegało zmianom. W XVIII-XIX wieku dominowała „medycyna przy łóżku pacjenta”, kiedy lekarz badał pacjenta i traktował chorego, ale także jego problemy,  jako całość. Upatrywano jednej zasadniczej przyczyny wszystkich chorób i jednego uniwersalnego remedium, które zadziała na wszystkie objawy. Pod koniec XIX i na początku XX wieku pojawiło się pojęcie „medycyny szpitalnej”. W tej filozofii zakładano, że ponieważ człowiek jest zbudowany z poszczególnych narządów, to chory jest określony narząd, a nie cały organizm, dlatego należy skoncentrować wysiłki na leczeniu tylko zmienionego chorobowo narządu. Następnie okazało się, że narządy są zbudowane z tkanek i komórek, a więc to one powinny być celem leczenia. Powstało pojęcie „medycyny molekularnej” czy „medycyny laboratoryjnej”. Stanowiła ona pierwszy przyczynek do medycyny precyzyjnej, ale jednocześnie zatraciła z pola widzenia pacjenta. Prof. N. D. Jewson ubolewał nad tym w swoich artykułach mówiąc, że wywiad lekarski, rozmowa z pacjentem stały się zaledwie dodatkiem do medycyny laboratoryjnej (Jewson, N.D. The disappearance of the sick-man from medical cosmology. 1976, Sociology).

Takie podejście nie było skuteczne?
Podejście to było oczywiście skuteczne. Co więcej, pozwoliło na powstanie nowej idei w medycynie – „medycyny opartej na faktach”. Ale medycyna oparta na faktach zakłada, że dana procedura diagnostyczna czy lecznicza powinna być skuteczna u przeważającej liczby chorych – nie wyklucza grupy pacjentów, u których określona procedura spowoduje jedynie powikłania lub nie będzie efektywna. Te ograniczenia medycyny opartej na faktach spowodowały powstanie nowej kosmologii – „medycyny precyzyjnej”. „Medycynę precyzyjną”, w której pacjent jest oceniany indywidualnie, zaczęto przeciwstawiać „medycynie opartej na faktach”, uwzględniającej udokumentowane statystycznie korzyści i populacyjną ocenę prawdopodobieństwa wystąpienia działań niepożądanych lub braku odpowiedzi na terapię. Pod koniec lat 20. XX wieku starano się poszukiwać takich procedur medycznych, które już na etapie diagnostyki pozwalają na ocenę czy dana strategia terapeutyczna będzie u danego pacjenta bezpieczna i efektywna klinicznie. Narodziły się takie dyscypliny jak: metabolomika, genomika, proteomika, radiogenomika (rodzina – „omnics”). I teranostyka – połączenie diagnostyki i terapii. Pierwsze fundusze na rozwój tej nowej idei w medycynie przekazał Barak Obama w 2015 roku.

Na czym teranostyka polega w praktyce?
Jeden z autorów ujął tą procedurę w sposób szczególnie obrazowy – „lecz to, co widzisz i patrz, jak leczysz”. Samo pojęcie zostało sformułowane w 2002 roku przez J. Funkhousera, chociaż filozofia ta była stosowana znacznie wcześniej – zwłaszcza w medycynie nuklearnej. W teranostyce chodzi o to, by najpierw wykazać, że dany lek będzie skuteczny u danego chorego i dopiero wtedy wdrożyć określoną terapię z jego zastosowaniem. Jeżeli na etapie diagnostyki wykażemy, że dana cząsteczka gromadzi się w zmianie patologicznej, będziemy mieli przesłanki ku temu, żeby zakładać, że określony lek o takiej samej lub bardzo zbliżonej strukturze chemicznej rzeczywiście okaże się skuteczny w leczeniu danego chorego.  

W jakich sytuacjach klinicznych stosowano to podejście?
Podejście teranostyczne towarzyszy medycynie nuklearnej już od lat 40. XX wieku, kiedy stosowano radioaktywny fosfor 32P w leczeniu białaczek, stront-89 (89Sr) w leczeniu przerzutów do kości, [131I]I-MIBG w leczeniu pheochromocytoma i neuroblastoma. W każdej z wymienionych procedur wykonywane jest początkowo badanie scyntygraficzne po podaniu swoistego znacznika i dopiero jeśli stwierdza się gromadzenie radiofarmaceutyku w obrębie zmiany chorobowej w odpowiednio dużym stopniu, podawana jest dawka lecznicza – czyli ta sama lub bardzo zbliżona substancja chemiczna, ale znakowana radioizotopem mającym na celu zniszczenie komórek chorobowych (emiterem promieniowania beta lub alfa).

A w jakich obszarach terarnostyka ma zastosowanie obecnie?
Podejście teranostyczne jest widoczne w różnych dziedzinach medycyny i w różnych jej aspektach, szczególnie w schorzeniach onkologicznych. Klasyczny przykład to weryfikacja wskazań do zastosowania chemioterapeutyku herceptyny. Historycznie wiadomo było, że herceptyna jest skuteczna w leczeniu raka gruczołu piersiowego, ale jedynie u części pacjentek. U około 20% chorych na raka piersi wyniki leczenia z zastosowaniem tego preparatu były rewelacyjne. U pozostałych wyniki były niezadowalające. Można powiedzieć, że stosując tę terapię narażano większość pacjentek na powikłania. Kiedy odkryto, że herceptyna działa na nowotwory, które wykazują obecność receptorów typu HER, można było zawęzić chorych do grupy, która z największym prawdopodobieństwem pozytywnie zareaguje na herceptynę. Obecnie przed zastosowaniem omawianego chemioterapeutyku komórki nowotworowe pobrane w trakcie biopsji są badane pod kątem obecności receptorów typu HER. Trwają prace, by można było wykonać takie badanie in vivo – wiemy, że każdy przerzut nowotworowy może charakteryzować się inną ekspresją układów receptorowych. Pierwsze radiofarmaceutyki, które będą w tym celu stosowane, są obecnie na etapie badań klinicznych. Taka strategia pozwoli na pełne podejście teranostyczne w odniesieniu nie tylko do pojedynczej zmiany nowotworowej, ale do wszystkich przerzutów.

Czy można podać inny przykład?
Tak. Bardzo ciekawe są badania nad leczeniem odczynu zapalnego u chorych po zawale serca. Zawał serca (jego martwica) jest pewnego rodzaju wyzwalaczem różnego rodzaju procesów patologicznych w mięśniu sercowym. Martwica staje się dla organizmu ciałem obcym i powoduje reakcje obronne. Prowadzi między innymi do wystąpienia odczynu zapalnego. Odczyn zapalny ograniczony wyłącznie do okolicy martwicy jest typowym procesem, świadczącym o prawidłowym przebiegu gojenia. Jeśli jednak proces zapalny rozszerza się i obejmuje znaczną objętość prawidłowego mięśnia sercowego, staje się już procesem chorobowym, powodującym włóknienie zdrowej części miocardium. W takiej sytuacji włączenie leków przeciwdziałających nadmiernej reakcji zapalnej będzie świetnym przykładem zastosowania idei teranostyki w kardiologii. Istnieją już przesłanki wskazujące, że możliwe będzie dokładne określenie zakresu procesu zapalnego z zastosowaniem metod radioizotopowych. Preparaty działające na tej samej zasadzie teranostycznej można zastosować także między innymi w ocenie schorzeń prowadzących do włóknienia płuc. To tylko wybrane obszary kliniczne, w których metody teranostyczne będą stosowane w codziennej praktyce lekarskiej i będą istotnie wpływały na jakość życia pacjentów oraz ich bliskich.

Wskazał Pan Profesor na korzyści kliniczne z zastosowania podejścia teranostycznego w różnych kluczowych obszarach medycyny. Czy teranostyka jest także filozofią efektywną kosztowo?
Oczywiście! Dzięki temu, że już na pierwszym etapie procesu diagnostyczno-terapeutycznego wiemy, dla jakiej grupy chorych dane leczenie będzie właściwe, unikamy podawania nieskutecznego postępowania. Nie tracimy czasu na nieefektywne procedury i nie narażamy chorych na powikłania i ich leczenie. A leczenie powikłań związanych z zastosowaną procedurą medyczną bywa nie tylko czasochłonne, ale i kosztowne. Z drugiej strony pacjenci, których od razu leczymy efektywnie, mają większą szansę na lepsze efekty terapii i lepszą jakość życia. Te aspekty przekładają się na większą aktywność społeczną i zawodową pacjentów. Także – gospodarczą. Nie do przecenienia jest wartość procedur z zakresu medycyny nuklearnej w stosowaniu teranostyki.

Na czym polega ta wartość?
Jak wspomniałem, radioizotopowe procedury teranostyczne polegają na stosowaniu w części leczniczej substancji znakowanych radioizotopem emitującym promieniowanie beta lub alfa. Substancja chemiczna jest nośnikiem radioizotopu, ma na celu swoiste połączenie się z komórką chorobową – tak, aby promieniowanie jonizujące emitowane przez radioizotop spowodowało zniszczenie komórek chorobowych. Promieniowanie beta działa na komórki położone w zasięgu dosłownie kilku milimetrów od miejsca emisji, natomiast promieniowanie alfa niszczy kilka/kilkanaście najbliższych komórek. Oceniono, że uszkodzenie komórki patologicznej możliwe jest już po połączeniu się z nią zaledwie 10 cząsteczek radiofarmaceutyku. W przypadku chemioterapeutyku podobny efekt wywołuje dopiero działanie co najmniej 1000 cząsteczek leku na komórkę. Metody radioizotopowe są więc precyzyjne i skuteczne oraz możliwie oszczędzające prawidłowe tkanki.

Czy leczenie oparte na idei teranostycznej jest w Polsce stosowane, dostępne?
Jak wspomniałem, filozofia ta jest stosowana w wielu dyscyplinach klinicznych, ale bez wątpienia możemy i powinniśmy stosować ją szerzej. Obecnie stosowane jest leczenie między innymi nowotworów typu neuroblastoma u dzieci z zastosowaniem [131I]I-MIBG, przerzutów nowotworowych do kości w przebiegu raka prostaty z zastosowaniem Radu-223, guzów neuroendokrynnych z zastosowaniem znakowanych analogów somatostatyny, wybranych schorzeń tarczycy i raka tarczycy z zastosowaniem Jodu-131. Mam nadzieję, że w najbliższym czasie będziemy mogli stosować podobną procedurę w leczeniu rozsianej formy raka prostaty. W tym przypadku stosowany jest szczególny peptyd – PSMA swoiście łączący się z komórkami nowotworowymi raka prostaty: po wykonaniu badania scyntygraficznego z zastosowaniem tego peptydu i wykazaniu, że gromadzi się on w odpowiednio dużym stopniu w zmianach przerzutowych raka, możliwe jest podanie radiofarmaceutyku znakowanego Lutetem-177 w celu terapeutycznym. Duże wieloośrodkowe badanie kliniczne (VISION) wykazało znaczną skuteczność i bezpieczeństwo tej terapii w grupie chorych, u których dotychczasowe formy leczenia (hormonoterapia, chemioterapia) okazały się zawodne. Problem ten jest szczególnie istotny ze względu na dane epidemiologiczne. Rak prostaty jest drugim co do częstości zachorowań nowotworem występującym u mężczyzn. Trwają badania kliniczne nad zastosowaniem idei teranostyki w leczeniu szpiczaków, raka piersi, czerniaka, guzów mózgu, innych schorzeń nowotworowych.

Panie Profesorze, uprzejmie dziękuję za komentarz.

Rozmawiała Marta Sułkowska

Źródło: materiał prasowy

Zespół lekarzy Narodowego Instytutu Onkologii w Gliwicach pod kierunkiem prof. Gabrieli Kramer-Marek jako pierwszy w Polsce zastosował radioznacznik PET do nieinwazyjnego obrazowania receptora HER2 u 41-letniej pacjentki z rozsianym rakiem piersi. Wykorzystał cząsteczkę affibody wyznakowaną Ga-68 (68Ga-ABY-025), uzyskując jej wysoki wychwyt w kilku zmianach nowotworowych, które nie zostały wykryte za pomocą stosowanego rutynowo znacznika 18F-FDG.
To osiągnięcie ma dla mnie szczególne znaczenie, ponieważ moja przygoda z radioznacznikiem opartym na affibody ABY-025 rozpoczęła się już w 2006 roku w laboratorium Jacka Capały w National Cancer Institute w Bethesda (USA). Jestem dumna, że udało mi się zastosować ten znacznik klinicznie – mówi prof. Gabriela Kramer-Marek, kierownik Zakładu Radiofarmacji i Obrazowania Laboratoryjnego PET w gliwickim oddziale Narodowego Instytutu Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie – Państwowego Instytutu Badawczego.
 
Wstępne wyniki pilotażowego badania klinicznego są bardzo obiecujące
Prof. Gabriela Kramer-Marek wraz z zespołem klinicystów i naukowców z Narodowego Instytutu Onkologii w Gliwicach: mgr inż. Anną Kastelik-Hryniewiecką z Zakładu Radiofarmacji i Obrazowania Laboratoryjnego PET, dr. hab. Michałem Jarząbem i dr. n. med. Marcinem Kubeczko z Centrum Diagnostyki i Leczenia Chorób Piersi oraz dr. n. med. Andreą d’Amico i mgr Izabelą Gorczewską z Zakładu Medycyny Nuklearnej i Endokrynologii Onkologicznej, badają innowacyjne sposoby wykorzystania obrazowania immuno-PET do przewidywania reakcji na leczenie chorych na raka piersi. Lekarze koncentrują się szczególnie na białku zwanym receptorem ludzkiego naskórkowego czynnika wzrostu (HER2), które odgrywa kluczową rolę w promowaniu wzrostu komórek nowotworowych. Nowotwory piersi z podwyższonym poziomem HER2 są bardziej agresywne, obciążone większym ryzykiem rozprzestrzeniania się i często gorzej reagują na leczenie.

Lekarze zalecają badanie każdego inwazyjnego raka piersi pod kątem HER2, ponieważ może to w znacznym stopniu wpłynąć na decyzje dotyczące dalszego leczenia. Badanie HER2 jest zazwyczaj przeprowadzane w laboratorium szpitalnym przy użyciu próbki tkanki pobranej z raka piersi podczas biopsji lub operacji. Wyniki są zazwyczaj dostępne w ciągu 1-3 tygodni, jednak inwazyjne biopsje guza, powszechnie wykonywane w celu oceny statusu HER2, mogą dawać niepełny obraz z powodu heterogeniczności ekspresji receptora, która może występować w różnych obszarach nowotworu – tłumaczy prof. Gabriela Kramer-Marek.
 
Jakie możliwości daje obrazowanie receptora HER2 radioznacznikiem PET?
Obecnie zatwierdzonych jest kilka terapii ukierunkowanych na receptor HER2 (najbardziej znana jest herceptyna), jednak wynik ich stosowania u poszczególnych pacjentów jest uzależniony od statusu tego receptora w guzie. W Narodowym Instytucie Onkologii w Gliwicach klinicyści i naukowcy zastosowali do zobrazowania receptora HER2 radioznacznik PET.

Daje nam to możliwość wizualizacji aktywności receptorów w całym guzie i w całym ciele pacjenta. Ponadto te badania obrazowe można powtarzać w celu monitorowania zmian aktywności receptorów w trakcie leczenia – mówi prof. Kramer-Marek.

Badany przez gliwickich lekarzy radioznacznik opiera się na cząsteczce affibody – małym białku zaprojektowanym tak, aby z wysokim powinowactwem i swoistością wiązało się z celem molekularnym, który stanowi receptor HER2. Stosując tę metodę, receptor można wykryć w ciągu godziny po jego zastosowaniu, a nie po kilku dniach, ja to się dzieje w przypadku jego aktywności w pobranym materiale tkankowym z guza nowotworowego. Co ważne, ten radioznacznik nie zakłóca procesu wiązania leku ukierunkowanego na HER2, więc można go używać do monitorowania leczenia w czasie rzeczywistym. Zastosowany u 41-letniej pacjentki z przerzutowym rakiem piersi już w początkowych skanach wykrył więcej zmian niż rutynowo stosowany 18F-FDG, potwierdzając wysokie poziomy HER2 w badanych obszarach.

Jesteśmy przekonani, że dane zebrane z tych skanów PET pozwolą nam dostosować plany leczenia dla każdego pacjenta indywidualnie, w oparciu o aktualny stan jego receptorów HER2. Dzięki tej wiedzy chcemy projektować skuteczniejsze strategie medycyny spersonalizowanej, poprawiając tym samym wyniki leczenia – wyjaśnia prof. Kramer-Marek. – Naszym celem jest również uniknięcie podawania chorym terapii, które nie będą u nich skuteczne, a często wiążą się ze znaczną toksycznością. Chcemy w ten sposób zaoszczędzić im niepotrzebnych skutków ubocznych – dodaje.

Ze wstępnych wyników pilotażowego badania klinicznego realizowanego w Narodowym Instytucie Onkologii w Gliwicach zadowolona jest również firma Affibody AB, która dostarczyła cząsteczkę affibody na potrzeby nieinwazyjnego obrazowania HER2 z użyciem radioznacznika PET. – Jesteśmy podekscytowani współpracą z wiodącymi ekspertami z Narodowego Instytutu Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie w Gliwicach, mającą na celu udoskonalenie medycyny precyzyjnej poprzez obrazowanie molekularne – mówi Fredrik Frejd, dyrektor naukowy Affibody AM. – Zastosowanie cząsteczki affibody ABY-025 umożliwi poprawę wyników klinicznych, dostarczając pacjentom i lekarzowi prowadzącemu pełniejszych informacji na temat choroby. Z niecierpliwością czekamy na dalszą współpracę z naszymi kolegami z Instytutu Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie w Gliwicach w miarę postępów badania – dodaje.

źródło: NIO-PIB Gliwice

Po wielu latach od odkrycia receptora HER2, który określił kierunek leczenia pacjentek z rakiem piersi, dziś możemy mówić o kolejnym odkryciu w postaci nowej podgrupy pacjentek, które do tej pory traktowane były jako pacjentki z HER2-ujemnym rakiem piersi, choć w badaniu stwierdza się niewielki poziom ekspresji białka HER2 – zwrócili uwagę eksperci podczas XIV Letniej Akademii Onkologicznej. Dziś takie pacjentki określamy mianem HER2-low. To szczególnie ważna informacja dla pacjentek z zaawansowanym rakiem piersi, ponieważ to dla nich ostatnio na horyzoncie pojawiła się dodatkowa opcja terapeutyczna.
Odkrycie w latach 80. XX w. receptora HER2 i wprowadzenie terapii celowanej anty-HER2 było prawdziwym przełomem w leczeniu raka piersi. Zanim to nastąpiło, możliwości terapeutyczne były ograniczone, a rokowania często złe. Dziś chore z nadekspresją receptora HER2 (tzw. HER2 dodatnie) to pacjentki, które dzięki wprowadzonemu leczeniu żyją z rakiem piersi wiele lat w dobrym zdrowiu i jakości życia. HER2 to receptor białkowy, który znajduje się na powierzchni każdej komórki – zdrowej i nowotworowej – i odpowiada za jej rozwój, dzielenie oraz namnażanie się. Już kilkadziesiąt lat temu zauważono, że liczba receptorów HER2 znajdujących się na powierzchni komórek raka (w postaci nadekspresji – czyli zwiększonej ilości) ma wpływ na skuteczność leczenia. Dlatego tak ważne jest, aby na początku procesu diagnostycznego określić cechy biologiczne raka piersi, w tym ekspresję receptora HER2.

Odkrycie HER2 otworzyło drogę do dalszych, bardziej precyzyjnych badań w zakresie histopatologii i analizy korelacji między budową morfologiczną komórek nowotworowych a rozwojem choroby.

Dotychczas wyróżnialiśmy dwa podtypy raka piersi: HER2-dodatniego i HER2-ujemnego. Rak HER2-low to grupa pośrednia, gdyż nie jest ani ujemna, ani dodatnia, tylko właśnie pomiędzy. Wśród niej mogą znaleźć się zarówno pacjentki z hormonozależnym jak i trójujemnym rakiem piersi – tłumaczyła dr n. med. Joanna Kufel-Grabowska z Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku.

Według szacunków raka HER2-low może mieć nawet połowa chorych na raka piersi.

Wcześniej, jeśli wynik pacjentki nie był jednoznacznie dodatni i nie można było leczyć tej pacjentki lekami ukierunkowanymi na receptor HER2 to określaliśmy je jako ujemne raki piersi. Dziś już wiemy, że mamy do czynienia z grupą, którą należy wyróżnić (pośrednią), która dzięki wspólnej cesze reaguje na odpowiednie leczenie a to powoduje, że informacja o tym czy pacjentka z zaawansowanym rakiem piersi jest HER2low czy nie nabiera znaczenia – zwrócił uwagę – prof. dr. hab. Andrzej Marszałek konsultant krajowy w dziedzinie patomorfologii, kierownik Katedry Patologii i Profilaktyki Nowotworów Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu oraz Zakładu Patologii Nowotworów WCO.

Zdarza się, że w trakcie leczenia ekspresja białka HER2 może ulec zmianie częściej z HER2-dodatniego na ujemny, ale bywają też sytuacje odwrotne. Dlatego w przypadku nawrotu choroby, czyli pojawienia się przerzutów, jeśli jest to możliwe, zaleca się powtórną biopsję – podkreśliła dr n. med. Joanna Kufel-Grabowska z Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku.

Jak wskazują najnowsze badania kliniczne – co zgodnie zauważyli eksperci – w przypadku pacjentek z zaawansowanym rakiem piersi z niskim poziomem ekspresji białka HER2 skuteczne okazały się nowe terapie rekomendowane przez amerykańskie NCCN i Europejskie Towarzystwo Medycyny Onkologicznej (ESMO).

Zdaniem Anny Kupieckiej, Prezes Fundacji Onkocafe – wyodrębnienie nowej pośredniej grupy pacjentek wiąże się nie tylko z nowymi możliwościami wydłużenia nowoczesnego leczenia oddalającymi w czasie tradycyjną chemioterapie, ale również z daniem pacjentkom nadziei, nadziei na życie, na to, że pacjentki z zaawansowanym rakiem piersi nie zostaną skreślone i że jest dla nich szansa, bo być może za chwilę pojawi się jeszcze coś więcej.

O raku piersi w Polsce
W Polsce każdego roku diagnozuje się ponad 20 tysięcy nowych przypadków raka piersi. Według danych Krajowego Rejestru Onkologicznego nowotwór ten odpowiada za około 23% wszystkich zachorowań z powodu raków złośliwych i około 14% zgonów wśród kobiet.
źródło: mat. pras.
W związku z trwającym obecnie Miesiącem Świadomości Raka Piersi, organizatorzy kampanii[1] „Wylecz raka piersi HER2+” przy współpracy z marką odzieżową H&M, poprzez akcję „Przymierz się do samobadania” – zachęcają kobiety do wykonania badań profilaktycznych. W ramach działań, w damskich i dziecięcych przymierzalniach sklepów stacjonarnych H&M w całej Polsce umieszczone są naklejki z kodem QR, który po zeskanowaniu prowadzi do instrukcji samobadania piersi. Regularne obserwowanie i samodzielne badanie biustu to sposób na lepsze poznanie swojego ciała, jak i wczesne wykrycie zmian.  

Październik od prawie 40 lat jest Miesiącem Świadomości Raka Piersi. Założeniem tej ogólnoświatowej inicjatywy jest budowanie wiedzy nt. profilaktyki raka piersi, której istotnym aspektem jest regularne, comiesięczne wykonywanie samobadania, a także badań przesiewowych zgodnie z zaleceniami lekarzy – USG i mammografii. Mammografia od listopada 2023 r. będzie dostępna bezpłatnie w Polsce w rozszerzonym zakresie dla kobiet już od 45. roku życia do 74. roku życia w ramach programu profilaktyki raka piersi[2]. 

 W Polsce świadomość profilaktyki jest wciąż niska. Panuje przekonanie zarówno wśród młodych, jak i starszych kobiet, że rak piersi ich nie dotyczy. Niewykonywanie samobadania oraz badań screeningowych może wynikać ze strachu przed wykryciem choroby. Warto jednak pamiętać, że badamy się, aby potwierdzić swój dobry stan zdrowia i poznać swoje ciało – mówi Anna Kupiecka, prezeska fundacji OnkoCafe – Razem Lepiej.

Rak piersi jest najczęściej występującym nowotworem złośliwym u kobiet
Szacuje się, że rak piersi stanowi ok. 23,8% wszystkich zachorowań na nowotwory w Polsce i jest przyczyną ok. 15,3% zgonów[3]. Wczesne wykrycie znacząco zwiększa szanse na jego całkowite wyleczenie. 

– Już każda nastolatka powinna regularnie wykonywać samobadanie piersi. Edukacja w tym zakresie powinna być prowadzona zarówno w szkołach, jak i najbliższym otoczeniu. Istotny jest fakt, że dzięki rozwojowi medycyny i dostępnym terapiom, rak piersi może być coraz częściej chorobą wyleczalną lub przewlekłą. Regularne samobadanie i badania obrazowe realizowane zgodnie z zaleceniami pozwolą poznać swoje ciało i szybko reagować na wykryte zmiany – przekonuje Joanna Rokoszewska-Łojko, dyrektor zarządzająca i członek zarządu fundacji Rak’n’Roll.

Jak przeprowadzić samobadanie?

Samobadanie powinno być wykonywane co miesiąc, między 6. a 9. dniem cyklu, najlepiej 3-5 dni po zakończeniu miesiączki. W przypadku kobiet w okresie menopauzalnym – tego samego dnia każdego miesiąca. Prawidłowe przeprowadzenie samobadania uwzględnia trzy etapy: obserwację, badanie palpacyjne w pozycji stojącej oraz badanie palpacyjne w pozycji leżącej.

 Samobadanie rozpocznij od obserwacji. Stojąc przed lustrem, oceń kształt piersi i wygląd skóry. Bądź czujna na nietypowe asymetrie, wszelkie zgrubienia, wklęśnięcia, czy zaczerwienienia. Obserwację wykonuj w dwóch pozycjach – najpierw z rękami na biodrach, następnie z uniesionymi nad głową – tłumaczy Magdalena Kardynał, prezeska fundacji OmeaLife.

Badanie palpacyjne na stojąco można wykonać pod prysznicem lub przed lustrem. Połóż lewą rękę z tyłu głowy, a dłoń umieść na karku. Dla ułatwienia podziel pierś na 4 obszary i dokładnie zbadaj każdy z nich. Trzema środkowymi palcami prawej ręki zacznij od uciskania otoczki brodawki lewej piersi. Następnie od brodawki na zewnątrz piersi wykonuj okrężne ruchy na całej powierzchni piersi. Zbadaj także dół pachowy i węzły chłonne. W analogiczny sposób zbadaj prawą pierś.

 W przypadku badania palpacyjnego w pozycji leżącej – połóż się, podkładając pod prawy bark ręcznik zwinięty w rulon i umieść lewą rękę za głową. Trzema środkowymi palcami prawej ręki zacznij od uciskania otoczki brodawki lewej piersi. Następnie od brodawki na zewnątrz piersi wykonuj okrężne ruchy na całej powierzchni piersi. Zbadaj także dół pachowy i węzły chłonne. W analogiczny sposób zbadaj prawą pierś – opisuje Elżbieta Kozik, prezeska zarządu stowarzyszenia Polskie Amazonki Ruch Społeczny.

Jeśli coś Cię zaniepokoi, niezwłocznie zgłoś się do chirurga onkologicznego (konieczne skierowanie), onkologa, ginekologa lub lekarza pierwszego kontaktu.

Ruszyła akcja „Przymierz się do samobadania”

W ramach kampanii „Wylecz Raka Piersi HER2+” ruszyła akcja „Przymierz się do samobadania”, której partnerem jest marka odzieżowa H&M. Przez cały październik w przymierzalniach damskich i dziecięcych we wszystkich sklepach stacjonarnych w Polsce, na lustrach widoczne są naklejki z kodem QR, który po zeskanowaniu przenosi na stronę www kampanii. Dostępne są tam materiały edukacyjne dotyczące samobadania piersi zarówno w formie opisu, jak i video.

– Jako marka H&M często angażujemy się w ważne społecznie tematy, dzięki temu jesteśmy jeszcze bliżej naszych klientów i klientek na całym świecie. Bardzo cieszymy się, że możemy udostępnić nasze damskie i dziecięce przymierzalnie we wszystkich sklepach stacjonarnych H&M w Polsce. Dzięki temu informacje na temat tak ważnej kampanii dotrą do wielu kobiet w różnym wieku. Dodatkowo zdecydowaliśmy się na promowanie przekazu związanego z samobadaniem piersi wśród użytkowniczek naszego programu lojalnościowego Hello H&M Member. W ten sposób możemy zwiększyć zasięg, potencjalnie docierając do milionów naszych klientek. Zgodnie z hasłem kampanii Przymierz się do samobadania, warto znaleźć czas nie tylko na wybór nowej garderoby, ale przede wszystkim na troskę o siebie – podkreśla Daria Kaczmarek z Działu Komunikacji H&M Polska.

USG i mammografia uzupełnieniem samobadania

Poza regularnym samobadaniem, istotne jest cykliczne wykonywanie profilaktycznych badań diagnostycznych, takich jak USG i mammografia. Kobiety między 20. a 40. rokiem życia powinny wykonywać USG piersi raz na 2 lata, a panie powyżej 40. roku życia – raz na rok. Badanie zalecane jest u młodych kobiet, których piersi zbudowane są głównie z tkanki o charakterze gruczołowym, u kobiet w ciąży i karmiących piersią, a także jako uzupełnienie mammografii, jeśli lekarz tak zdecyduje. Mammografia natomiast rekomendowana jest u pań powyżej 40. roku życia, których piersi mają więcej tkanki tłuszczowej. Pomiędzy 40. a 49. rokiem życia powinna być wykonywana raz na rok lub 2 lata, w zależności od decyzji i zaleceń lekarza. Aktualnie kobiety w wieku 50-69 lat objęte są bezpłatnym programem profilaktycznym, w ramach którego mogą raz na 2 lata wykonać badanie mammograficzne bezpłatnie i bez skierowania. Program został rozszerzony i już od listopada br. korzystać z niego będą mogły kobiety w wieku od 45. do 74. roku życia

 Z każdym miesiącem wykonywanie samobadania staje się coraz łatwiejsze, bo lepiej poznajemy swoje ciało. Najtrudniej jest zacząć, ale kiedy – jak nie w październiku – miesiącu, w którym najwięcej mówi się, jakie to ważne? Kolejnym krokiem, w zależności od wieku i zaleceń, jest zapisanie się na USG lub mammografię i pójście na wizytę. Prawda, że proste? – podsumowuje Krystyna Wechmann, prezes Federacji Stowarzyszeń Amazonki.

Kampania „Wylecz raka piersi HER2+” powstała z myślą o kobietach z tym podtypem nowotworu, a jej celem jest wsparcie oraz edukacja chorych i ich bliskich. W ramach inicjatywy uruchomiono stronę wyleczrakapiersi.pl oraz fanpage na Facebooku Wylecz raka HER2+.

[1:] Kampanię „Wylecz raka piersi HER2+” tworzy pięć ważnych organizacji pacjenckich – OnkoCafe – Razem Lepiej, Rak’n’Roll, OmeaLife – Rak piersi nie ogranicza, Federacja Stowarzyszeń Amazonki oraz Polskie Amazonki Ruch Społeczny
[2:] https://www.gov.pl/web/zdrowie/bezplatna-mammografia-dla-kobiet-45-74-lat-oraz-refundacja-terapii-lekowej-raka-piersi
[3:]https://onkologia.org.pl/sites/default/files/publications/2023-01/nowotwory_2020.pdf

 

źródło: good one pr

20 czerwca ukazało się nowe obwieszczenie refundacyjne. Na lipcową listę leków finansowanych ze środków publicznych Minister Zdrowia wpisał kolejne cząsteczki stosowane w leczeniu nowotworów złośliwych. Pozytywne informacje otrzymali pacjenci hematoonkologiczni z chorobami rzadkimi – amyloidozą łańcuchów lekkich, szpiczakiem plazmocytowym i makroglobulinemią Waldenströma. Szczególnie cieszy udostępnienie bardzo potrzebnych terapii dla pacjentek z rakiem piersi, na które środowisko pacjenckie oraz klinicyści czekali od dawna. Niestety nie wszystkie trafiły na ostateczną listę. 

Lipcowa lista leków refundowanych wprowadza zmiany w schemacie leczenia refundowanego raka piersi. To jeden z głównych obszarów działalności Fundacji OnkoCafe – Razem Lepiej, która od lat prowadzi szereg działań edukacyjnych i świadomościowych, do aktywności organizacji należy również dialog z Ministerstwem Zdrowia w sprawie niezbędnych zmian w dostępie do nowoczesnego leczenia. Od lipca pacjentki będą miały możliwość otrzymania długo oczekiwanej immunoterapii pembrolizumabem w potrójnie ujemnym raku piersi oraz tukatynibem w HER2 dodatnim raku piersi. 
Nowe terapie lekowe, które pojawią się od lipca mają charakter innowacyjny. To doskonała informacja dla pacjentek. Składam podziękowania resortowi zdrowia za stworzenie nowych możliwości terapeutycznych. Dają one szansę na wyleczenie i dłuższe życie lepszej jakości wielu chorych. Niestety wbrew zapowiedziom, nie wszystkie rozpatrywane terapie znalazły się na wykazie. Mowa o trastuzumabie derukstetanie dla pacjentek z HER2 dodatnim raku piersi, którego zabrakło, a wykazuje się niezwykłą skutecznością. Jesteśmy zawiedzeni, że polskie pacjentki nie będą mogły skorzystać z tej przełomowej terapii – skomentowała Anna Kupiecka, prezes Fundacji.
Ponadto nowe obwieszczenie przyniosło dobre informacje dla pacjentów hematoonkologicznych z chorobami rzadkimi, takimi jak: amyloidoza łańcuchów lekkich, makroglobulinemia Waldenströma oraz szpiczak plazmocytowy. 
W ramach projektu HematoKoalicja prowadzimy szereg działań na rzecz pacjentów hematoonkologicznych, naszym celem jest zwrócenie uwagi na istotne potrzeby tej grupy chorych. Dlatego z radością przyjęliśmy informację o udostępnieniu nowych terapii. To wielki krok w kierunku poprawy sytuacji pacjentów hematoonkologicznych – powiedziała Anna Kupiecka, prezes Fundacji OnkoCafe – Razem Lepiej i dodaje – Zwracamy jednak uwagę, że wciąż są niezaspokojone potrzeby w obszarze chłoniaków. Pacjenci oczekują wdrożenia nowego standardu postępowania w pierwszej linii w chłoniaku rozlanym z dużych komórek B z zastosowaniem polatuzumabu wedotyny. Wciąż brakuje również terapii dla pacjentów z nawrotowym lub opornym chłoniakiem grudkowym, którzy obecnie po dwóch liniach nie mogą liczyć na nowoczesne leczenie pozwalające uzyskać długotrwałą odpowiedź i przerwę w chorobie. 
Inne wskazania onkologiczne

Resort zdrowia opublikował informację podsumowującą dotychczasowe działania w zakresie polityki lekowej. Wzrasta liczba pozytywnych decyzji refundacyjnych, wprowadzane są zmiany w programach lekowych. Publiczne wypowiedzi przedstawicieli Ministerstwa Zdrowia wskazują na intensyfikację prac w dostępności leczenia systemowego nowotworów ginekologicznych. To dziedzina, w której obserwuje się znaczny wzrost zachorowalności oraz śmiertelności pacjentek w Polsce. Eksperci oraz pacjenci apelują o ujednolicenie ścieżek postępowania oraz podjęcie działań edukacyjnych dla chorych, a także dla personelu.

W kontekście nowelizacji schematu leczenia refundowanego wskazuje się na korzyści związane z zapewnieniem odpowiedniego leczenia – immunoterapii dostarlimabem w przypadku zaawansowanego i nawrotowego raka endometrium. 

Kolejnym obszarem, w którym Fundacja OnkoCafe – Razem Lepiej dostrzega konieczność zmian jest rak płuca, który nadal stanowi najczęstszą przyczynę zgonów nowotworowych.

W tym kontekście niezbędne wydaje się podjęcie niezwłocznych działań na rzecz szybkiego wykrywania tego nowotworu. Jest to szczególnie istotne dla możliwości zastosowania wczesnych interwencji i poprawy efektów leczenia. Pacjentom obecnie brakuje też dostępu do leczenia uzupełniającego w przypadku operacyjnego raka płuc oraz dla dorosłych chorych z zaawansowanym niedrobnokomórkowym rakiem płuca.

źródło: Fundacja OnkoCafe

Z Krajowego Rejestru Nowotworów wynika, że rak piersi to najczęściej występujący nowotwór złośliwy u kobiet – stanowi 23 proc. wszystkich nowotworów w tej grupie chorych. Jednak nowoczesne terapie, które onkolodzy mogą wdrożyć zarówno na wczesnym etapie rozwoju tego raka, jak i na etapie zaawansowanym, leczą lepiej, pacjentki żyją dłużej, są narażone na niewiele działań niepożądanych.
A jednak, mimo że zachodzi wiele pozytywnych zmian w leczeniu raka piersi, Polska wciąż jest w Europie jedynym krajem, w którym rośnie śmiertelność z jego przyczyny. W latach 2010-2016 współczynnik umieralności na ten rodzaj nowotworu zwiększył się o 7,2 proc., co czyni raka piersi drugą przyczyną zgonów wśród kobiet oraz główną przyczyną śmierci Polek od 20. do 44. roku życia. I to bynajmniej nie jest powód do dumy. Rośnie też liczba przypadków raka piersi: w 2018 r. zdiagnozowano go u blisko 19 tysięcy kobiet, a w 2020 – u 24 tysięcy.
Za te statystyki odpowiadają m.in. słaba profilaktyka, niewystarczająca liczba referencyjnych ośrodków i lekarzy onkologów – niewielu młodych lekarzy otwiera specjalizację z onkologii.

Coraz więcej terapii

W ostatnich latach pojawiły się terapie celowane, pacjentki mają też dość dobry dostęp do nowoczesnej diagnostyki. Na utrudniony dostęp do badań skarżą się jednak pacjentki z mniejszych miejscowości. A przecież kobieta, która wykryła u siebie guzek w piersi, nie może czekać miesiącami na badanie.

Przesiewową, bezpłatną mammografią są objęte kobiety od 50. do 69. roku życia. Z dostępnych badań screeningowych Polki jednak średnio korzystają – przed pandemią zgłaszalność wynosiła zaledwie ok. 40 proc. A takie badania mają sens tylko wtedy, kiedy objęte jest nimi 70 proc. zdrowej populacji.

Ważnym aspektem sukcesu onkologicznego jest edukacja, która czasem wręcz ratuje życie. Kobiety wyedukowane poprzez rozmaite akcje społeczne i organizacje pozarządowe mające na celu walkę z nowotworem piersi, zgłaszają się do lekarza na wczesnym etapie choroby. A to właśnie wtedy możliwe jest podjęcie skutecznego, radykalnego leczenia. Zła wiadomość jest taka, że tylko ok. 70 proc. kobiet zdiagnozowanych we wczesnym stadium nie zachoruje ponownie przez co najmniej dekadę. Pozostałe będą miały nawrót.

Konieczny dostęp do badań genetycznych
 
Jeśli do onkologa trafiają kobiety z zaawansowanym rakiem, ten jest nieuleczalny, ale coraz częściej mówi się o nim jako o chorobie przewlekłej. Zaawansowanego raka piersi można leczyć dzięki terapiom celowanym. Ich zadaniem jest działanie jedynie na te komórki, w których występuje nadmiar receptorów np. agresywnego raka HER2, bez wpływania na zdrowe komórki.

Jest jedno „ale”. Żeby terapia była skuteczna, potrzebna jest właściwa diagnostyka genetyczna. To ona umożliwia wdrożenie spersonalizowanego leczenia.

Dlatego zdaniem dr Joanny Kufel-Grabowskiej z Katedry i Kliniki Onkologii i Radioterapii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego najpilniejsze jest umożliwienie kobietom szybkiego dostępu do badań genetycznych, i w ogóle – do lekarzy – genetyków.
Część nowotworów ma podłoże genetyczne, a w tej chwili dostanie się do poradni genetycznej jest bardzo utrudnione, diagnostyka trwa długo. To jest obszar do poprawy. Diagnostyka genetyczna ma wpływ na decyzje terapeutyczne choćby w sprawie leczenia oszczędzającego pierś versus usunięcie całej piersi; badanie kaskadowe rodziny, czy są nosiciele wadliwego genu, a jeśli tak – proponowanie działań profilaktycznych, profilaktyczne usuwanie drugiej piersi i jajników, a także terapie celowane, które są dostępne nie tylko w zaawansowanym, ale i we wczesnym raku piersi – tłumaczy ekspertka z GUM.
Dlaczego badania genetyczne są tak ważne w przypadku raka piersi? Bo wyróżnia się pięć jego podtypów molekularnych. Każdy z nich inaczej rokuje i wymaga innego leczenia. Jednym z najbardziej agresywnych, na który choruje ok. 20-25 proc. pacjentek z rakiem piersi, jest wspomniany już podtyp HER2-dodatni. Dziś szanse na wyleczenie chorych są znacznie większe, jednak potrzebne są kolejne opcje terapeutyczne i wczesna diagnostyka.

Pacjentka – partnerka lekarza, nie petent

Kobiety są coraz bardziej świadome, coraz więcej wiedzą o raku piersi. Dlatego pytają o nowe terapie, czy o udział w badaniach klinicznych z nowymi terapiami, aktualnie nierefundowanymi w Polsce. Słyszały też, że są różne drogi podawania leków tak, by mogło normalnie funkcjonować na co dzień, być aktywne zawodowo, kontynuować swoje pasje.
W procesie diagnostyczno-terapeutycznym obecnie pacjentki są bardziej partnerkami niż petentkami. Mają swoje przekonania, swoje wizje leczenia. Trzeba to uszanować – decyzję o sposobie leczenia podjąć wraz z pacjentką. Kobiety chcą wiedzieć więcej, poszukują wiedzy, ale nie zawsze w sprawdzonych źródłach. >>Winnym<< jest dr Google, ale też kontakt z innymi pacjentkami. Zdarzają się bowiem dezinformacje: >>bo koleżanka dostała ten lek, a mi pani doktor nie dała<<. Chore nie są zorientowane dokładnie co do swojej sytuacji, nie znają niuansów, które decydują o określonych schematach leczenia. Czasem prowadzi to do trudnych sytuacji. W gestii lekarza jest spokojne wyjaśnienie wszelkich wątpliwości – mówi dr Joanna Kufel-Grabowska.
Tabletka albo zastrzyk

Zarówno pacjentki, jak i onkolodzy mają podobne oczekiwania – terapie mają być bezpieczne i skuteczne, ale jednocześnie kobiety powinny móc zachować dobrą jakość życia, pełnić swoje role społeczne żon, matek, córek. Jeśli więc jest taka możliwość, warto zastosować terapię w postaci tabletek, lub zamiast wlewów dożylnych, podać ten sam lek w postaci wstrzyknięcia podskórnego. Taki komfort jest potrzebny, biorąc pod uwagę fakt, że leczenie w niektórych podtypach zaawansowanego raka piersi może trwać latami.
Jeśli kobieta ma możliwość alternatywnego leczenia podskórnego, nie musi szukać dostępu do leczenia dożylnego, które wiąże się zawsze z rykiem infekcji. Trzeba zakładać port naczyniowy lub wenflon, co z kolei wiąże z powikłaniami jego zakażenia lub zakrzepicy. Na pewno leczenia podskórne czy tabletkowe zmniejsza ryzyko takich powikłań. Ponadto skraca czas pobytu pacjentki w szpitalu w stosunku do czasu podania leków dożylnych, poprawia jakość jej życia, zmniejsza kontakt z personelem medycznym, co też wiąże się z mniejszą liczbą powikłań. A przede wszystkim zmniejsza poczucie choroby. Choć to nie do końca jest tak, że pacjentka przychodzi na 10 minut podawania leku i idzie do domu lub do pracy. Jest przecież dość żmudna procedura zarejestrowania się, potem dział zamówienia leku i wreszcie proces podawania leku. Ponadto raz na jakiś czas musi mieć wykonane badania krwi, więc nie wstępuje do szpitala jak po bułki. Ale na pewno taka procedura lecznicza poprawia jakość życia – tłumaczy Joanna Kufel-Grabowska. – W przypadku terapii tabletkowych leczenie odbywa się w domu, pouczona przez lekarza pacjentka reaguje, gdy występują działania niepożądane, np. pojawia się biegunka i wie, że może odstawić lek na dzień czy dwa. Co ważne, skuteczność terapii dożylnej i podskórnej jest na tym samym poziomie – dodaje ekspertka.
Mówienie o komforcie leczenia zyskuje inny wymiar, gdy uświadomimy sobie, że HER2-dodatni rak piersi, często występuje u kobiet młodszych, przed menopauzą, które pełnią swoje role rodzinne, społeczne i niejednokrotnie są aktywne zawodowo. Nowoczesne leki są dla nich szansą, że nie umrą przedwcześnie, będą mogły dożyć wieku, którego statystycznie dożywają kobiety w Polsce.
 
Zdaniem ekspertki z GUM, dostęp wszystkich pacjentek z rakiem piersi do terapii jest dość zadowalający, choć są leki stosowane w leczeniu wczesnej fazy tego raka, które onkolodzy widzieliby jako refundowane.
Nowoczesne terapie możemy wdrożyć zarówno na wczesnym rozwoju raka piersi, jak i na etapie zaawansowanym. Jest udowodnione, że leczą lepiej, pacjentki żyją dłużej, są narażone na niewiele działań niepożądanych – mówi Joanna Kufel-Grabowska.
Specjalistka zwraca uwagę, że w leczeniu zaawansowanego raka piersi dużo zmieniło się, choć, oczywiście, onkologom brakuje jeszcze kilku leków.
Obecnie bowiem mamy opracowany standard postępowania, ale refundacji jeszcze nie mamy. Bardzo byśmy chcieli, żeby była, bo każdy tak skuteczny lek jest bardzo pożądany – mówi Joanna Kufel-Grabowska.
 
 
źródło: PAP MediaRoom
SDS Optic S.A., spółka rozwijająca autorską platformę technologiczną inPROBE do diagnostyki medycznej w czasie rzeczywistym w chorobach nowotworowych, zakaźnych, wirusowych, bakteryjnych oraz grzybicznych, poinformowała o rozpoczęciu Fazy I badań klinicznych mikrosondy światłowodowej. Celem tego etapu badań jest potwierdzenie bezpieczeństwa aplikacji mikrosondy w diagnostyce pacjentów z HER2-dodatnim oraz HER2-ujemym nowotworem piersi.
25 sierpnia 2022 r. odbyła się pierwsza operacja z użyciem przez lekarza chirurga onkologa mikrosondy inPROBE w celu potwierdzenia bezpieczeństwa użycia mikrosondy oraz oznaczenia poziomu stężenia biomarkera HER2 w nowotworze piersi operowanej pacjentki. Spółka przygotowywała się do tego od maja 2021 roku. Sporządzono wówczas szczegółowy, wyjściowy plan badań klinicznych, następnie przeprowadzono szkolenia badaczy z zakresu instrukcji użytkowania urządzenia detekcyjnego i mikrosond inPROBE, zebrano również w tym procesie cenne informacje zwrotne, które pomogły ulepszyć całą procedurę. Kolejnym krokiem był wybór dwóch ośrodków klinicznych oraz rekrutacja do programu badań 18 pacjentek o określonym profilu chorobowym. Spółka uzyskała także wymagane zgody od Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych oraz Komisji Bioetycznej.
 
– Pierwszy zabieg z wykorzystaniem mikrosondy inPROBE jest niezwykle ważnym kamieniem milowym który osiągnął cały zespół SDS Optic. Z jednej strony jest to efekt i podsumowanie etapu bardzo rzetelnego i starannego przygotowania się do Fazy I badań klinicznych, zarówno w wymiarze formalno-organizacyjnym, jak i koncepcyjnym. Z drugiej strony jest to początek badania klinicznego, którego celem jest potwierdzenie bezpieczeństwa i skuteczności opracowanego przez SDS Optic biosensora, który może istotnie skrócić czas diagnozy pacjentek z HER2 dodatnim nowotworem piersi, a w efekcie może przyspieszyć rozpoczęcie stosowych do sytuacji pacjentek terapii. Przygotowanie badania klinicznego objęło między innymi opracowanie planu badań klinicznych, przeprowadzenie szkolenia badaczy biorących udział w badaniu klinicznym, zebranie od lekarzy cennych uwag oraz sugestii z zakresu procesu badania. Przeprowadziliśmy również dodatkowe badania bezpieczeństwa na zwierzętach w odpowiednio dobranym i certyfikowanym ośrodku badawczym. Takie postępowanie nie jest standardowym elementem przygotowań w przypadku klasy naszego urządzenia medycznego. Zastosowana ścieżka walidacji i certyfikacji mikrosondy wynika z unikalnego połączenia w tym urządzeniu dziedzin fizyki (fotoniki), biologii molekularnej, immunochemii oraz bioinżynierii medycznej. Jest to innowacyjny i unikatowy na skalę światową fotoniczny sensor biologiczny, dlatego wprowadzenie go na rynek realizujemy w sposób typowy dla  produktów biotechnologicznych. Naszym celem jest, by inPROBE w każdym wymiarze spełniał oczekiwania i potrzeby jego użytkowników: lekarzy, oraz by był odpowiedzią na potrzeby całego systemu diagnostyki – mówi Mateusz Sagan, Dyrektor Operacyjny i ds. Rozwoju Biznesu SDS Optic S.A.
 
Wcześniej przeprowadzono także badania in vitro na komórkach ludzkich oraz wieloetapowe badania na zwierzętach w certyfikowanym ośrodku badawczym, które potwierdziły założenia działania technologii oraz bezpieczeństwo wykonywanego badania.
 
Czas trwania Fazy I badania klinicznego został przewidziany na okres do około 3 miesięcy. Jednakże w przypadku wystąpienia niezależnych od Spółki i ośrodków klinicznych okoliczności, które wymagałyby konieczności zastąpienia wybranej pacjentki np. z powodów uniemożliwiających wykonanie zaplanowanej operacji, może on ulec zmianie.
 
– Zdarza się, że pacjent umówiony na planowaną operację musi zostać odwołany. Są to przypadki niezależne od lekarza czy ośrodka, często nawet od pacjenta. Taką sytuację może spowodować np. pozytywny wynik testu na obecność wirusa SARS-CoV-2 lub np. wyniki innych badań wykonanych przed operacją. Takie sytuacje się zdarzają. Zabieg pacjenta zostanie wtedy przesunięty. Na chwilę obecną nie widzimy zagrożenia w postaci konieczności znaczącego przesuwania harmonogramu badań – wyjaśnia dr hab. n. med. inż. Magdalena Staniszewska (prof. KUL) – współautorka technologii i Dyrektor Naukowy SDS Optic S.A.
 
Po zakończeniu Fazy I badań klinicznych mikrosondy inPROBE rozpocznie się Faza II, której celem będzie potwierdzenie skuteczności i walidacja urządzenia. W tej fazie badań klinicznych udział wezmą kolejne 192 pacjentki, badanie będzie wieloośrodkowe, a czas jej trwania został przewidziany na okres około 6 miesięcy, po którym nastąpi faza zamykająca badania kliniczne (dokumentacja, analizy, statystyki i raport końcowy).
 
W ramach planowanych do przeprowadzenia badań klinicznych Spółka zamierza jako pierwsza na świecie dokonać detekcji i pomiaru stężenia biomarkera nowotworowego HER2 w okolicy guza nowotworowego bez jednoczesnej akwizycji chorej tkanki z guza (biopsji). Pozyskana wiedza będzie miała ogromne znaczenie w dalszym rozwoju technologii inPROBE oraz możliwości dokładnego kalibrowania technologii do tradycyjnych metod diagnostyki histopatologicznej (metody IHC lub FISH).
 
Cały proces badań klinicznych koordynuje i prowadzi profesjonalna firma typu CRO (ang. contract research organization), zaś budżet na obie fazy badania klinicznego został zabezpieczony przez Spółkę z puli środków pozyskanych w ramach programu SME Instrument Horizon2020. Wartość dotychczasowych nakładów finansowych związanych z rozwojem technologii inPROBE wyniosła ok. 43 mln zł, z czego ok. 7 mln zł zostanieło przeznaczone na badania kliniczne na pacjentach. Środki te zostały pozyskane m.in. z programu SME Instrument Horizon2020 prowadzonego przez Komisję Europejską, Narodowego Centrum Badań i Rozwoju oraz od inwestorów kapitałowych.
 
SDS Optic S.A. opracowała innowacyjną i unikalną w skali globalnej światłowodową mikrosondę inPROBE®. Jest to biosensor o wysokim poziome czułości i specyficzności, pozwalający na wykonanie biologicznego pomiaru stężenia konkretnego biomarkera lub dedykowanego związku w ciele pacjenta (badanie in vivo). Podstawowym polem aplikacji, na którego rozwoju i komercjalizacji obecnie Spółka się skupia jest diagnostyka, a także leczenie celowane markerów HER2-dodatniego raka piersi. Rozwijana przez SDS Optic technologia jest alternatywną metodą diagnostyczną dla bardziej czasochłonnej i bardziej inwazyjnej, tradycyjnej biopsji.
 
Raporty rynkowe wskazują, że średnioroczna stopa wzrostu globalnego rynku diagnostyki molekularnej HER2 w latach 2019-2025 wyniesie 12%, podnosząc wartość tego rynku do ponad 6,4 mld USD w 2025. W 2019 roku, w obszarze diagnostyki molekularnej HER2 wykonano ponad 7,5 mln testów o wartości ponad 4,1 mld USD.
 
SDS Optic zadebiutowała na rynku NewConnect 15 marca br. Do obrotu wprowadzono łącznie 5.026.250 akcji serii A, B i D. Debiut poprzedziła przeprowadzona w I poł. 2021 r. prywatna emisja akcji, z której pozyskano 11 mln zł. Środki z tej oferty zostały przeznaczone m.in. na rozwijanie rozpoczętych już projektów i prac B+R nakierowanych na opracowanie kolejnych pól aplikacyjnych technologii inPROBE, a także na wsparcie procesu pozyskania partnera komercyjnego: profesjonalnego globalnego doradcy M&A doświadczonego w transakcjach partneringowych w rynku medycznym i farmaceutycznym.
 
źródlo: SDS Optic
SDS Optic S.A., spółka rozwijająca autorską platformę technologiczną inPROBE do diagnostyki medycznej w czasie rzeczywistym w chorobach nowotworowych, zakaźnych, wirusowych, bakteryjnych oraz grzybicznych, poinformowała o rozpoczęciu Fazy I badań klinicznych mikrosondy światłowodowej. Celem tego etapu badań jest potwierdzenie bezpieczeństwa aplikacji mikrosondy w diagnostyce pacjentów z HER2-dodatnim oraz HER2-ujemym nowotworem piersi.
25 sierpnia 2022 r. odbyła się pierwsza operacja z użyciem przez lekarza chirurga onkologa mikrosondy inPROBE w celu potwierdzenia bezpieczeństwa użycia mikrosondy oraz oznaczenia poziomu stężenia biomarkera HER2 w nowotworze piersi operowanej pacjentki. Spółka przygotowywała się do tego od maja 2021 roku. Sporządzono wówczas szczegółowy, wyjściowy plan badań klinicznych, następnie przeprowadzono szkolenia badaczy z zakresu instrukcji użytkowania urządzenia detekcyjnego i mikrosond inPROBE, zebrano również w tym procesie cenne informacje zwrotne, które pomogły ulepszyć całą procedurę. Kolejnym krokiem był wybór dwóch ośrodków klinicznych oraz rekrutacja do programu badań 18 pacjentek o określonym profilu chorobowym. Spółka uzyskała także wymagane zgody od Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych oraz Komisji Bioetycznej.
 
– Pierwszy zabieg z wykorzystaniem mikrosondy inPROBE jest niezwykle ważnym kamieniem milowym który osiągnął cały zespół SDS Optic. Z jednej strony jest to efekt i podsumowanie etapu bardzo rzetelnego i starannego przygotowania się do Fazy I badań klinicznych, zarówno w wymiarze formalno-organizacyjnym, jak i koncepcyjnym. Z drugiej strony jest to początek badania klinicznego, którego celem jest potwierdzenie bezpieczeństwa i skuteczności opracowanego przez SDS Optic biosensora, który może istotnie skrócić czas diagnozy pacjentek z HER2 dodatnim nowotworem piersi, a w efekcie może przyspieszyć rozpoczęcie stosowych do sytuacji pacjentek terapii. Przygotowanie badania klinicznego objęło między innymi opracowanie planu badań klinicznych, przeprowadzenie szkolenia badaczy biorących udział w badaniu klinicznym, zebranie od lekarzy cennych uwag oraz sugestii z zakresu procesu badania. Przeprowadziliśmy również dodatkowe badania bezpieczeństwa na zwierzętach w odpowiednio dobranym i certyfikowanym ośrodku badawczym. Takie postępowanie nie jest standardowym elementem przygotowań w przypadku klasy naszego urządzenia medycznego. Zastosowana ścieżka walidacji i certyfikacji mikrosondy wynika z unikalnego połączenia w tym urządzeniu dziedzin fizyki (fotoniki), biologii molekularnej, immunochemii oraz bioinżynierii medycznej. Jest to innowacyjny i unikatowy na skalę światową fotoniczny sensor biologiczny, dlatego wprowadzenie go na rynek realizujemy w sposób typowy dla  produktów biotechnologicznych. Naszym celem jest, by inPROBE w każdym wymiarze spełniał oczekiwania i potrzeby jego użytkowników: lekarzy, oraz by był odpowiedzią na potrzeby całego systemu diagnostyki – mówi Mateusz Sagan, Dyrektor Operacyjny i ds. Rozwoju Biznesu SDS Optic S.A.
 
Wcześniej przeprowadzono także badania in vitro na komórkach ludzkich oraz wieloetapowe badania na zwierzętach w certyfikowanym ośrodku badawczym, które potwierdziły założenia działania technologii oraz bezpieczeństwo wykonywanego badania.
 
Czas trwania Fazy I badania klinicznego został przewidziany na okres do około 3 miesięcy. Jednakże w przypadku wystąpienia niezależnych od Spółki i ośrodków klinicznych okoliczności, które wymagałyby konieczności zastąpienia wybranej pacjentki np. z powodów uniemożliwiających wykonanie zaplanowanej operacji, może on ulec zmianie.
 
– Zdarza się, że pacjent umówiony na planowaną operację musi zostać odwołany. Są to przypadki niezależne od lekarza czy ośrodka, często nawet od pacjenta. Taką sytuację może spowodować np. pozytywny wynik testu na obecność wirusa SARS-CoV-2 lub np. wyniki innych badań wykonanych przed operacją. Takie sytuacje się zdarzają. Zabieg pacjenta zostanie wtedy przesunięty. Na chwilę obecną nie widzimy zagrożenia w postaci konieczności znaczącego przesuwania harmonogramu badań – wyjaśnia dr hab. n. med. inż. Magdalena Staniszewska (prof. KUL) – współautorka technologii i Dyrektor Naukowy SDS Optic S.A.
 
Po zakończeniu Fazy I badań klinicznych mikrosondy inPROBE rozpocznie się Faza II, której celem będzie potwierdzenie skuteczności i walidacja urządzenia. W tej fazie badań klinicznych udział wezmą kolejne 192 pacjentki, badanie będzie wieloośrodkowe, a czas jej trwania został przewidziany na okres około 6 miesięcy, po którym nastąpi faza zamykająca badania kliniczne (dokumentacja, analizy, statystyki i raport końcowy).
 
W ramach planowanych do przeprowadzenia badań klinicznych Spółka zamierza jako pierwsza na świecie dokonać detekcji i pomiaru stężenia biomarkera nowotworowego HER2 w okolicy guza nowotworowego bez jednoczesnej akwizycji chorej tkanki z guza (biopsji). Pozyskana wiedza będzie miała ogromne znaczenie w dalszym rozwoju technologii inPROBE oraz możliwości dokładnego kalibrowania technologii do tradycyjnych metod diagnostyki histopatologicznej (metody IHC lub FISH).
 
Cały proces badań klinicznych koordynuje i prowadzi profesjonalna firma typu CRO (ang. contract research organization), zaś budżet na obie fazy badania klinicznego został zabezpieczony przez Spółkę z puli środków pozyskanych w ramach programu SME Instrument Horizon2020. Wartość dotychczasowych nakładów finansowych związanych z rozwojem technologii inPROBE wyniosła ok. 43 mln zł, z czego ok. 7 mln zł zostanieło przeznaczone na badania kliniczne na pacjentach. Środki te zostały pozyskane m.in. z programu SME Instrument Horizon2020 prowadzonego przez Komisję Europejską, Narodowego Centrum Badań i Rozwoju oraz od inwestorów kapitałowych.
 
SDS Optic S.A. opracowała innowacyjną i unikalną w skali globalnej światłowodową mikrosondę inPROBE®. Jest to biosensor o wysokim poziome czułości i specyficzności, pozwalający na wykonanie biologicznego pomiaru stężenia konkretnego biomarkera lub dedykowanego związku w ciele pacjenta (badanie in vivo). Podstawowym polem aplikacji, na którego rozwoju i komercjalizacji obecnie Spółka się skupia jest diagnostyka, a także leczenie celowane markerów HER2-dodatniego raka piersi. Rozwijana przez SDS Optic technologia jest alternatywną metodą diagnostyczną dla bardziej czasochłonnej i bardziej inwazyjnej, tradycyjnej biopsji.
 
Raporty rynkowe wskazują, że średnioroczna stopa wzrostu globalnego rynku diagnostyki molekularnej HER2 w latach 2019-2025 wyniesie 12%, podnosząc wartość tego rynku do ponad 6,4 mld USD w 2025. W 2019 roku, w obszarze diagnostyki molekularnej HER2 wykonano ponad 7,5 mln testów o wartości ponad 4,1 mld USD.
 
SDS Optic zadebiutowała na rynku NewConnect 15 marca br. Do obrotu wprowadzono łącznie 5.026.250 akcji serii A, B i D. Debiut poprzedziła przeprowadzona w I poł. 2021 r. prywatna emisja akcji, z której pozyskano 11 mln zł. Środki z tej oferty zostały przeznaczone m.in. na rozwijanie rozpoczętych już projektów i prac B+R nakierowanych na opracowanie kolejnych pól aplikacyjnych technologii inPROBE, a także na wsparcie procesu pozyskania partnera komercyjnego: profesjonalnego globalnego doradcy M&A doświadczonego w transakcjach partneringowych w rynku medycznym i farmaceutycznym.
 
źródlo: SDS Optic
Z badań przeprowadzonych w 2019 roku wynikało, że 25% Polaków nie zdaje sobie sprawy, że wcześnie wykryty rak piersi jest wyleczalny, a 64% badanych powiedziało, że edukacja na temat raka piersi jest niewystarczająca1. Właśnie wtedy powstała kampania „Wylecz raka piersi HER2+”, której celem była edukacja i wsparcie kobiet z tym podtypem nowotworu od momentu diagnozy oraz  pokazanie, że rak piersi HER2+ jest wyleczalny. Organizatorami kampanii były 4 organizacje pacjentów: Federacja Stowarzyszeń Amazonki, Fundacja OnkoCafe, PARS – Polskie Amazonki Ruch Społeczny i Fundacja OmeaLife. Dziś mijają 3 lata od powołania do życia kampanii i jak podkreślają prezeski organizacji pacjentów, które ją prowadzą – „to nasz wspólny olbrzymi sukces”.
Kampania „Wylecz raka piersi HER2+” powstała w myślą o kobietach z wczesnym HER2 dodatnim rakiem piersi. Jej działania są skierowane nie tylko do chorych, ale także do ich bliskich, a celem jest edukacja na każdym etapie choroby, czyli już podczas trwania diagnostyki, w trakcie leczenia, a także później w czasie rehabilitacji oraz tak ważne w chorobie wsparcie psychologiczne. W ramach kampanii uruchomiona została strona internetowa www.wyleczrakapiersi.pl, na której zamieszczane są treści przygotowane i skonsultowane przez ekspertów medycznych – dr Agnieszkę Jagiełło-Gruszfeld, dr Wojciecha Olszewskiego z Narodowego Instytutu Onkologii w Warszawie oraz prof. Rafała Matkowskiego z Dolnośląskiego Centrum Onkologii we Wrocławiu. Część psychologiczna została opracowana przez Adriannę Sobol, psychoonkologa.

Kobiety, które usłyszą diagnozę „rak piersi”, poszukują informacji o chorobie, co jest naturalne. Dzięki temu są lepszym partnerem do rozmowy w gabinecie lekarskim. Ważne jednak, aby wybierały takie źródła, które są wiarygodne i rzetelne, bo w Internecie można znaleźć wiele informacji, które wprowadzą w błąd i przysporzą niepotrzebnego stresu. Kampania „Wylecz raka piersi HER2+” została przygotowana we współpracy z ekspertami medycznymi. To ogromna baza wiedzy, do której sama często odsyłam swoje pacjentki. Cieszę się, że współtworzę ją od 3 lat – powiedziała dr n. med. Agnieszka Jagiełło-Gruszfeld, onkolog z Narodowego Instytutu Onkologii w Warszawie.

W kampanię zaangażowały się same pacjentki, które opowiedziały swoje historie, aby w ten sposób wesprzeć inne kobiety w podobnej sytuacji. Na stronie zamieszczone są również przydatne informacje organizacyjne – lista ośrodków specjalizujących się w leczeniu raka piersi, kontakty do organizacji pacjentów, wspierających osoby chore na nowotwory oraz prawa pacjenta. Powstał profil kampanii na Facebooku, który zgromadził społeczność kobiet – swoimi doświadczeniami i historiami dzieli się na nim ponad 3500 osób, są wśród nich również mężczyźni. Ich wsparcie, porady, dobre słowo są bardzo cenione przez wszystkich zaangażowanych w kampanię.

W ramach kampanii odbyło się wiele warsztatów i spotkań dla kobiet z rakiem piersi i ich bliskich – część z nich odbyła się stacjonarnie, a w czasie pandemii on-line. Powstały poradniki i przydatne broszury, które są przekazywane zainteresowanym na oddziałach onkologicznych przez ochotniczki z Federacji Stowarzyszeń Amazonki, a w wersji on-line są dostępne na stronie internetowej kampanii.  Wszystko po to, aby pomóc kobietom zwłaszcza na początku ich drogi, zaraz po otrzymaniu diagnozy, bo to najtrudniejszy moment – pełen zagubienia, strachu, niepewności i wielu niewiadomych.

Medycyna personalizowana
Rak piersi to nie jest jedna choroba – pod tą nazwą kryją się podtypy nowotworu, a każdy z nich wymaga innego leczenia. Odkrycie obecności receptora HER2 na komórkach nowotworowych i wprowadzenie leczenia, które blokuje ten receptor, niwelując jego niekorzystny wpływ na rozwój raka piersi, było przełomem w leczeniu podtypu HER2 dodatniego. Dziś, dzięki zastosowaniu tzw. „podwójnej blokady”, można mówić o możliwości całkowitego wyleczenia tego podtypu nowotworu.

Dziś leczenie raka piersi jest „szyte na miarę” i dostosowane indywidualnie do danej pacjentki. Dzięki temu, że już na początku możemy zastosować skuteczne leczenie celowane jesteśmy w stanie zapobiec nawrotowi choroby, a rak piersi staje się choroba przewlekłą.  W ostatnich latach widzimy wiele zmian w HER2-dodatnim raku piersi, m.in. stosowanie tzw. „podwójnej blokady”, do której pacjentki w Polsce otrzymały dostęp w 2019 roku. Oczywiście warunkiem jest wykrycie choroby we wczesnym stadium, dlatego oprócz edukacji na temat możliwości leczenia, cały czas mówimy o profilaktyce – a więc samobadaniu piersi, mammografii i badaniu USG, w tym o korzystaniu z bezpłatnych badań przesiewowych dla dedykowanych grup kobiet dzięki którym niepokojące zmiany można wykryć jak najwcześniej – mówi Krystyna Wechmann, prezes Federacji Stowarzyszeń Amazonki.

W HER2 dodatnim raku piersi proces terapeutyczny rozpoczyna się zazwyczaj od podania terapii systemowej, która ma zmniejszyć wielkość guza. Czasem ulega on całkowitemu zniszczeniu, operacja polega wtedy na wycięciu blizny po guzie, a w pobranym materiale nie wykrywa się już komórek nowotworowych. Mówimy wtedy o tzw. całkowitej odpowiedzi patomorfologicznej. Ale nawet wtedy, gdy nie ma całkowitej odpowiedzi na zastosowane leczenie przedoperacyjne, możliwe jest leczenie choroby resztkowej. Od niedawna kobiety w Polsce mają dostęp do kolejnej terapii celowanej, która zwiększa szanse na całkowite wyleczenie w HER2 dodatnim raku piersi. To kolejna ważna zmiana, której byliśmy świadkami podczas trwania kampanii „Wylecz raka piersi HER2+”

Nowe formy podawania leków
Leczenie indywidualnie dobrane do pacjentki i jej podtypu nowotworu sprawiło, że poprawiła się jakość życia kobiet. Przede wszystkim dostają nowoczesne terapie, które są mniej toksyczne i dają mniej objawów niepożądanych. Rozszerzyły się także opcje form podawania leków.

Gdy zachorowałam w 2010 roku podstawą mojego leczenia były wlewy dożylne. Dziś mamy możliwość podawania leków podskórnie. To ogromna zmiana dla kobiet, które mogą inaczej patrzeć na leczenie. Przede wszystkim nie muszą spędzać całych dni w szpitalu na podaniu leku, a dzięki temu pozostają aktywne zawodowo, rodzinnie i społecznie. Takie formy podawania leków mają ogromny wpływ również na psychikę kobiet. Krótsze i sprawniejsze podanie leku to więcej czasu na inne działania, niezwiązane z chorobą, jak np. zainteresowania, czas z rodziną, obowiązki domowe czy zawodowe. To wszystko przekłada się na ich samopoczucie, a to bardzo ważne w całym procesie leczenia –- mówi Anna Kupiecka, prezes Fundacji OnkoCafe.

Zmiany w organizacji opieki nad kobietą z rakiem piesi
Dostęp do nowoczesnych terapii, zwłaszcza na początku procesu to podstawa skutecznego leczenia. Równie ważna jest organizacja całego systemu opieki nad kobietami z rakiem piersi. W tym zakresie również zaszło wiele pozytywnych zmian przez ostatnie 3 lata, a więc w czasie trwania kampanii „Wylecz raka piersi HER2+”. Stworzono sieć ośrodków, które specjalizują się w leczeniu raka piersi – Breast Cancer Unity.

W leczeniu raka piersi liczy się dostęp do nowoczesnych terapii, na szczęście kobiety w Polsce są leczone na dobrym poziomie, a system ochrony zdrowia niemal z każdym rokiem przynosi w zakresie dostępu do innowacji dobre zmiany. Równie ważne jest prowadzenie pacjentki w ośrodku, który ma duże doświadczenie. Taką gwarancję dają Breast Cancer Unity, a więc ośrodki, które specjalizują się w leczeniu raka piersi. Kobiety mają w nich zapewnione leczenie kompleksowe – poczynając od diagnostyki, poprzez leczenie chirurgiczne, a kończąc na rehabilitacji i wsparciu psychologicznym. To bardzo ważne, aby trafić właśnie do takiego ośrodka, bo to daje większe szanse na skuteczność całego procesu diagnostyczno-terapeutycznego – mówi Elżbieta Kozik, prezes PARS – Polskie Amazonki Ruch Społeczny. 

Wsparcie kobiet z rakiem piersi
Niezwykle ważnym elementem w procesie leczenia raka piersi jest wsparcie – nie tylko ze strony  najbliższej rodziny, ale także psychoonkologa. Organizacja opieki nad kobietą z rakiem piersi zakłada dostęp do psychoonkologa w każdym ośrodku onkologicznym. Dodatkowo można skorzystać z pomocy organizacji pacjentów, które oferują kontakt ze specjalistami, a także organizują różnego rodzaju warsztaty, podczas których oferowane jest wparcie psychologiczne. W ramach kampanii „Wylecz raka piersi HER2+” odbyło się wiele spotkań, zarówno stacjonarnych, jak i on-line.

W temacie wsparcia psychoonkologicznego wiele się zmieniło przez kilka ostatnich lat. Przede wszystkim zaczęliśmy mówić o tym, że jest to potrzebne zarówno pacjentkom z rakiem piersi, jak i ich bliskim. Proszenie o pomoc psychoonkologa przestało być wstydem i tematem, którego się nie porusza. Diagnoza „rak piersi” zmienia życie kobiety o 180 stopni i żeby od nowa je sobie poukładać warto czasem skorzystać z pomocy. Mówi się też, że gdy choruje kobieta, choruje cała rodzina, więc z pomocy powinni korzystać także bliscy pacjentki – mówi Adrianna Sobol, psychoonkolog.

Wsparciem jest nie tylko bezpośrednia rozmowa ze specjalistą. Wsparciem mogą być też rozmowy z innymi kobietami, które przechodzą przez to samo i doświadczają podobnych emocji. Często miejscem ich spotkań są grupy na portalach społecznościowych.

Media społecznościowe odgrywają coraz większą rolę w przekazywaniu wiedzy o chorobie kobietom z rakiem piersi i ich bliskim, oraz osobom poszukującym wiedzy. Coraz częściej można znaleźć strony internetowe i profile w mediach społecznościowych, gdzie kobiety znajdą rzetelne informacje na temat swojej choroby. Dodatkowo grupy zamknięte kobiet dają możliwość wymiany doświadczeń i wzajemnego wsparcia. Wiemy, że czasem rodzą się z tego przyjaźnie na wiele kolejnych lat – mówi Magdalena Kardynał, prezes Fundacji OmeaLife.

Co jest jeszcze do zrobienia?
Choć w raku piersi wydarzyło się wiele dobrego przez ostatnie lata, to dynamiczny rozwój medycyny sprawia, że z każdym rokiem pacjentkom można zaoferować coraz lepsze rozwiązania. Dotyczy to nie tylko HER2 dodatniego raka piersi, ale również innych podtypów nowotworu. Nowe opcje terapeutyczne odkrywane są coraz częściej, również w tych podtypach, które do tej pory były najtrudniejsze do leczenia, a więc zaawansowanych postaciach choroby i w potrójnie ujemnym raku piersi.

Osiągnięcia medycyny pozwalają nam z nadzieją patrzeć w przyszłość. Mówi się o nowych możliwościach nowoczesnego leczenia potrójnie ujemnego raka piersi, czy stadiów zaawansowanych raka piersi. Stosowanie nowoczesnych terapii to nie tylko korzyści medyczne, ale również ekonomiczne. Trzeba pamiętać, że dobrze leczona pacjentka nie rezygnuje z pracy i nie wymaga dodatkowej opieki osób trzecich – dodaje Krystyna Wechmann.

Dziś mijają 3 lata od inauguracji kampanii, która nie tylko nie ustaje, ale wciąż się rozwija. Dołączyła do niej kolejna organizacja – Fundacja Rak’n’Roll, działająca na rzecz kobiet z rakiem piersi. To pokazuje, że tego typu inicjatywy są bardzo potrzebne, a kampania „Wylecz raka piersi HER2+” została zauważona i doceniona.

Wiemy, jak ważny jest dla naszych Podopiecznych dostęp do wiedzy i narzędzi, pomagających oswoić chorobę, jak również możliwość wymiany doświadczeń i czerpania siły ze społeczności. Dlatego cieszymy się z dołączenia do kampanii „Wylecz raka piersi HER2+” i mamy nadzieję na wspólne działania, które będą wsparciem dla kobiet chorych na raka piersi – mówi Joanna Rokoszewska-Łojko z Zarządu Fundacji Rak’n’Roll.


źródło: komunikat

Z badań przeprowadzonych w 2019 roku wynikało, że 25% Polaków nie zdaje sobie sprawy, że wcześnie wykryty rak piersi jest wyleczalny, a 64% badanych powiedziało, że edukacja na temat raka piersi jest niewystarczająca1. Właśnie wtedy powstała kampania „Wylecz raka piersi HER2+”, której celem była edukacja i wsparcie kobiet z tym podtypem nowotworu od momentu diagnozy oraz  pokazanie, że rak piersi HER2+ jest wyleczalny. Organizatorami kampanii były 4 organizacje pacjentów: Federacja Stowarzyszeń Amazonki, Fundacja OnkoCafe, PARS – Polskie Amazonki Ruch Społeczny i Fundacja OmeaLife. Dziś mijają 3 lata od powołania do życia kampanii i jak podkreślają prezeski organizacji pacjentów, które ją prowadzą – „to nasz wspólny olbrzymi sukces”.
Kampania „Wylecz raka piersi HER2+” powstała w myślą o kobietach z wczesnym HER2 dodatnim rakiem piersi. Jej działania są skierowane nie tylko do chorych, ale także do ich bliskich, a celem jest edukacja na każdym etapie choroby, czyli już podczas trwania diagnostyki, w trakcie leczenia, a także później w czasie rehabilitacji oraz tak ważne w chorobie wsparcie psychologiczne. W ramach kampanii uruchomiona została strona internetowa www.wyleczrakapiersi.pl, na której zamieszczane są treści przygotowane i skonsultowane przez ekspertów medycznych – dr Agnieszkę Jagiełło-Gruszfeld, dr Wojciecha Olszewskiego z Narodowego Instytutu Onkologii w Warszawie oraz prof. Rafała Matkowskiego z Dolnośląskiego Centrum Onkologii we Wrocławiu. Część psychologiczna została opracowana przez Adriannę Sobol, psychoonkologa.

Kobiety, które usłyszą diagnozę „rak piersi”, poszukują informacji o chorobie, co jest naturalne. Dzięki temu są lepszym partnerem do rozmowy w gabinecie lekarskim. Ważne jednak, aby wybierały takie źródła, które są wiarygodne i rzetelne, bo w Internecie można znaleźć wiele informacji, które wprowadzą w błąd i przysporzą niepotrzebnego stresu. Kampania „Wylecz raka piersi HER2+” została przygotowana we współpracy z ekspertami medycznymi. To ogromna baza wiedzy, do której sama często odsyłam swoje pacjentki. Cieszę się, że współtworzę ją od 3 lat – powiedziała dr n. med. Agnieszka Jagiełło-Gruszfeld, onkolog z Narodowego Instytutu Onkologii w Warszawie.

W kampanię zaangażowały się same pacjentki, które opowiedziały swoje historie, aby w ten sposób wesprzeć inne kobiety w podobnej sytuacji. Na stronie zamieszczone są również przydatne informacje organizacyjne – lista ośrodków specjalizujących się w leczeniu raka piersi, kontakty do organizacji pacjentów, wspierających osoby chore na nowotwory oraz prawa pacjenta. Powstał profil kampanii na Facebooku, który zgromadził społeczność kobiet – swoimi doświadczeniami i historiami dzieli się na nim ponad 3500 osób, są wśród nich również mężczyźni. Ich wsparcie, porady, dobre słowo są bardzo cenione przez wszystkich zaangażowanych w kampanię.

W ramach kampanii odbyło się wiele warsztatów i spotkań dla kobiet z rakiem piersi i ich bliskich – część z nich odbyła się stacjonarnie, a w czasie pandemii on-line. Powstały poradniki i przydatne broszury, które są przekazywane zainteresowanym na oddziałach onkologicznych przez ochotniczki z Federacji Stowarzyszeń Amazonki, a w wersji on-line są dostępne na stronie internetowej kampanii.  Wszystko po to, aby pomóc kobietom zwłaszcza na początku ich drogi, zaraz po otrzymaniu diagnozy, bo to najtrudniejszy moment – pełen zagubienia, strachu, niepewności i wielu niewiadomych.

Medycyna personalizowana
Rak piersi to nie jest jedna choroba – pod tą nazwą kryją się podtypy nowotworu, a każdy z nich wymaga innego leczenia. Odkrycie obecności receptora HER2 na komórkach nowotworowych i wprowadzenie leczenia, które blokuje ten receptor, niwelując jego niekorzystny wpływ na rozwój raka piersi, było przełomem w leczeniu podtypu HER2 dodatniego. Dziś, dzięki zastosowaniu tzw. „podwójnej blokady”, można mówić o możliwości całkowitego wyleczenia tego podtypu nowotworu.

Dziś leczenie raka piersi jest „szyte na miarę” i dostosowane indywidualnie do danej pacjentki. Dzięki temu, że już na początku możemy zastosować skuteczne leczenie celowane jesteśmy w stanie zapobiec nawrotowi choroby, a rak piersi staje się choroba przewlekłą.  W ostatnich latach widzimy wiele zmian w HER2-dodatnim raku piersi, m.in. stosowanie tzw. „podwójnej blokady”, do której pacjentki w Polsce otrzymały dostęp w 2019 roku. Oczywiście warunkiem jest wykrycie choroby we wczesnym stadium, dlatego oprócz edukacji na temat możliwości leczenia, cały czas mówimy o profilaktyce – a więc samobadaniu piersi, mammografii i badaniu USG, w tym o korzystaniu z bezpłatnych badań przesiewowych dla dedykowanych grup kobiet dzięki którym niepokojące zmiany można wykryć jak najwcześniej – mówi Krystyna Wechmann, prezes Federacji Stowarzyszeń Amazonki.

W HER2 dodatnim raku piersi proces terapeutyczny rozpoczyna się zazwyczaj od podania terapii systemowej, która ma zmniejszyć wielkość guza. Czasem ulega on całkowitemu zniszczeniu, operacja polega wtedy na wycięciu blizny po guzie, a w pobranym materiale nie wykrywa się już komórek nowotworowych. Mówimy wtedy o tzw. całkowitej odpowiedzi patomorfologicznej. Ale nawet wtedy, gdy nie ma całkowitej odpowiedzi na zastosowane leczenie przedoperacyjne, możliwe jest leczenie choroby resztkowej. Od niedawna kobiety w Polsce mają dostęp do kolejnej terapii celowanej, która zwiększa szanse na całkowite wyleczenie w HER2 dodatnim raku piersi. To kolejna ważna zmiana, której byliśmy świadkami podczas trwania kampanii „Wylecz raka piersi HER2+”

Nowe formy podawania leków
Leczenie indywidualnie dobrane do pacjentki i jej podtypu nowotworu sprawiło, że poprawiła się jakość życia kobiet. Przede wszystkim dostają nowoczesne terapie, które są mniej toksyczne i dają mniej objawów niepożądanych. Rozszerzyły się także opcje form podawania leków.

Gdy zachorowałam w 2010 roku podstawą mojego leczenia były wlewy dożylne. Dziś mamy możliwość podawania leków podskórnie. To ogromna zmiana dla kobiet, które mogą inaczej patrzeć na leczenie. Przede wszystkim nie muszą spędzać całych dni w szpitalu na podaniu leku, a dzięki temu pozostają aktywne zawodowo, rodzinnie i społecznie. Takie formy podawania leków mają ogromny wpływ również na psychikę kobiet. Krótsze i sprawniejsze podanie leku to więcej czasu na inne działania, niezwiązane z chorobą, jak np. zainteresowania, czas z rodziną, obowiązki domowe czy zawodowe. To wszystko przekłada się na ich samopoczucie, a to bardzo ważne w całym procesie leczenia –- mówi Anna Kupiecka, prezes Fundacji OnkoCafe.

Zmiany w organizacji opieki nad kobietą z rakiem piesi
Dostęp do nowoczesnych terapii, zwłaszcza na początku procesu to podstawa skutecznego leczenia. Równie ważna jest organizacja całego systemu opieki nad kobietami z rakiem piersi. W tym zakresie również zaszło wiele pozytywnych zmian przez ostatnie 3 lata, a więc w czasie trwania kampanii „Wylecz raka piersi HER2+”. Stworzono sieć ośrodków, które specjalizują się w leczeniu raka piersi – Breast Cancer Unity.

W leczeniu raka piersi liczy się dostęp do nowoczesnych terapii, na szczęście kobiety w Polsce są leczone na dobrym poziomie, a system ochrony zdrowia niemal z każdym rokiem przynosi w zakresie dostępu do innowacji dobre zmiany. Równie ważne jest prowadzenie pacjentki w ośrodku, który ma duże doświadczenie. Taką gwarancję dają Breast Cancer Unity, a więc ośrodki, które specjalizują się w leczeniu raka piersi. Kobiety mają w nich zapewnione leczenie kompleksowe – poczynając od diagnostyki, poprzez leczenie chirurgiczne, a kończąc na rehabilitacji i wsparciu psychologicznym. To bardzo ważne, aby trafić właśnie do takiego ośrodka, bo to daje większe szanse na skuteczność całego procesu diagnostyczno-terapeutycznego – mówi Elżbieta Kozik, prezes PARS – Polskie Amazonki Ruch Społeczny. 

Wsparcie kobiet z rakiem piersi
Niezwykle ważnym elementem w procesie leczenia raka piersi jest wsparcie – nie tylko ze strony  najbliższej rodziny, ale także psychoonkologa. Organizacja opieki nad kobietą z rakiem piersi zakłada dostęp do psychoonkologa w każdym ośrodku onkologicznym. Dodatkowo można skorzystać z pomocy organizacji pacjentów, które oferują kontakt ze specjalistami, a także organizują różnego rodzaju warsztaty, podczas których oferowane jest wparcie psychologiczne. W ramach kampanii „Wylecz raka piersi HER2+” odbyło się wiele spotkań, zarówno stacjonarnych, jak i on-line.

W temacie wsparcia psychoonkologicznego wiele się zmieniło przez kilka ostatnich lat. Przede wszystkim zaczęliśmy mówić o tym, że jest to potrzebne zarówno pacjentkom z rakiem piersi, jak i ich bliskim. Proszenie o pomoc psychoonkologa przestało być wstydem i tematem, którego się nie porusza. Diagnoza „rak piersi” zmienia życie kobiety o 180 stopni i żeby od nowa je sobie poukładać warto czasem skorzystać z pomocy. Mówi się też, że gdy choruje kobieta, choruje cała rodzina, więc z pomocy powinni korzystać także bliscy pacjentki – mówi Adrianna Sobol, psychoonkolog.

Wsparciem jest nie tylko bezpośrednia rozmowa ze specjalistą. Wsparciem mogą być też rozmowy z innymi kobietami, które przechodzą przez to samo i doświadczają podobnych emocji. Często miejscem ich spotkań są grupy na portalach społecznościowych.

Media społecznościowe odgrywają coraz większą rolę w przekazywaniu wiedzy o chorobie kobietom z rakiem piersi i ich bliskim, oraz osobom poszukującym wiedzy. Coraz częściej można znaleźć strony internetowe i profile w mediach społecznościowych, gdzie kobiety znajdą rzetelne informacje na temat swojej choroby. Dodatkowo grupy zamknięte kobiet dają możliwość wymiany doświadczeń i wzajemnego wsparcia. Wiemy, że czasem rodzą się z tego przyjaźnie na wiele kolejnych lat – mówi Magdalena Kardynał, prezes Fundacji OmeaLife.

Co jest jeszcze do zrobienia?
Choć w raku piersi wydarzyło się wiele dobrego przez ostatnie lata, to dynamiczny rozwój medycyny sprawia, że z każdym rokiem pacjentkom można zaoferować coraz lepsze rozwiązania. Dotyczy to nie tylko HER2 dodatniego raka piersi, ale również innych podtypów nowotworu. Nowe opcje terapeutyczne odkrywane są coraz częściej, również w tych podtypach, które do tej pory były najtrudniejsze do leczenia, a więc zaawansowanych postaciach choroby i w potrójnie ujemnym raku piersi.

Osiągnięcia medycyny pozwalają nam z nadzieją patrzeć w przyszłość. Mówi się o nowych możliwościach nowoczesnego leczenia potrójnie ujemnego raka piersi, czy stadiów zaawansowanych raka piersi. Stosowanie nowoczesnych terapii to nie tylko korzyści medyczne, ale również ekonomiczne. Trzeba pamiętać, że dobrze leczona pacjentka nie rezygnuje z pracy i nie wymaga dodatkowej opieki osób trzecich – dodaje Krystyna Wechmann.

Dziś mijają 3 lata od inauguracji kampanii, która nie tylko nie ustaje, ale wciąż się rozwija. Dołączyła do niej kolejna organizacja – Fundacja Rak’n’Roll, działająca na rzecz kobiet z rakiem piersi. To pokazuje, że tego typu inicjatywy są bardzo potrzebne, a kampania „Wylecz raka piersi HER2+” została zauważona i doceniona.

Wiemy, jak ważny jest dla naszych Podopiecznych dostęp do wiedzy i narzędzi, pomagających oswoić chorobę, jak również możliwość wymiany doświadczeń i czerpania siły ze społeczności. Dlatego cieszymy się z dołączenia do kampanii „Wylecz raka piersi HER2+” i mamy nadzieję na wspólne działania, które będą wsparciem dla kobiet chorych na raka piersi – mówi Joanna Rokoszewska-Łojko z Zarządu Fundacji Rak’n’Roll.


źródło: komunikat

Dla grupy chorych z zaawansowanym, przerzutowym rakiem piersi HER2+ pojawiła się szansa na dostęp do innowacyjnych terapii. Na liście technologii lekowych o wysokim poziomie innowacyjności przygotowanej przez Agencję Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji i opublikowanej 25 lutego 2022r. znalazły się bowiem produkty lecznicze, które są odpowiedzią na niezaspokojone potrzeby zdrowotne pacjentów z HER2+, zaawansowanym, przerzutowym rakiem piersi, u których nastąpiła progresja choroby pomimo stosowania dotychczasowych standardów leczenia.
Czy pacjenci z zaawansowanym, przerzutowym rakiem piersi HER2+ dostaną szansę na kolejne linie leczenia i dłuższe życie? Czy najnowsze leki, które znalazły się na liście technologii lekowych o wysokim poziomie innowacyjności, opublikowanej w lutym br. przez Agencję Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji, będą dostępne dla tej grupy chorych? 

Pomimo znaczących postępów w leczeniu raka piersi we wcześniejszych stadiach, nadal wyzwanie stanowi leczenie rozsianego raka piersi, a w szczególności dotyczy to dalszych linii leczenia. Dla tej grupy chorych możliwości kontynuacji leczenia i wydłużenie życia są ograniczone, zwłaszcza u pacjentów z przerzutami. U około 15% – 20% wszystkich chorych na raka piersi występują guzy HER2+. Szacuje się, że w Europie to około 79 560 – 106 200 osób.1, 2 HER 2-dodatni rak piersi jest bardziej agresywny, rośnie i rozprzestrzenia się znacznie szybciej niż inne nowotwory piersi.3

Dla grupy chorych z zaawansowanym, przerzutowym rakiem piersi HER2+ pojawiła się szansa na dostęp do innowacyjnych terapii. Na liście technologii lekowych o wysokim poziomie innowacyjności przygotowanej przez Agencję Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji i opublikowanej 25 lutego 2022r. znalazły się bowiem produkty lecznicze, które są odpowiedzią na niezaspokojone potrzeby zdrowotne pacjentów z HER2+, zaawansowanym, przerzutowym rakiem piersi, u których nastąpiła progresja choroby pomimo stosowania dotychczasowych standardów leczenia. Są to:
Fundacja „POKONAJ RAKA” od lat wspiera pacjentów z chorobami onkologicznymi, w tym pacjentki z rakiem piersi. Właśnie dlatego zależy nam, aby decydenci pochylili się nad potrzebami ciężko chorych pacjentek
z zaawansowanym, przerzutowym rakiem piersi i umożliwili finansowanie  innowacyjnych terapii, które znalazły się na liście technologii lekowych o wysokim poziomie innowacyjności w ramach Funduszu Medycznego.
– mówi Prezes Fundacji „POKONAJ RAKA” Katarzyna Gulczyńska. Nowe terapie to możliwość leczenia zgodnie z międzynarodowymi standardami,  i realna szansa na wydłużenie życia chorych o kolejne miesiące. – dodaje Prezes Gulczyńska.

Zgodnie z najnowszymi wytycznymi klinicznymi ASCO, terapie ukierunkowane na HER2 mogą być stosowane w leczeniu HER2+ MBC. Czasami te ukierunkowane terapie mogą być stosowane w połączeniu z chemioterapią. W przypadku HER2+ MBC, pacjentów oprócz leków, można również leczyć chirurgicznie i/lub radioterapią.Standardową terapią pierwszego rzutu dla pacjentów z HER2+ MBC jest terapia anty-HER2 oferowana w połączeniu z chemioterapią. Wybór środka do terapii anty-HER2 będzie zależał od dostępności w danym kraju, wcześniej zastosowanej swoistej terapii anty-HER2 i okresu bez nawrotów.9 Chociaż na przestrzeni lat dokonano wielu postępów w leczeniu raka piersi, kobiety żyjące z HER2-dodatnim zaawansowanym rakiem piersi mają obecnie niewiele opcji leczenia, zwłaszcza dotyczy to pacjentów z przerzutami do mózgu. W związku z tym przedłużające życie leki przeciwnowotworowe dla pacjentów z HER2-dodatnim rakiem piersi z przerzutami, u których nowotwór postępuje po dwóch liniach leczenia, przyniosłyby znaczące zmiany w  leczeniu tych chorych.        
 
Rak piersi jest najczęściej występującym nowotworem zarówno w Europie, jak i na świecie, 70% zdiagnozowanych osób to osoby w wieku 55+.Zazwyczaj u około 30% pacjentek, u których początkowo zdiagnozowano raka piersi we wczesnym stadium, rozwinie się choroba przerzutowa.3 Przerzuty są odpowiedzialne za ponad 90% zgonów związanych z nowotworami.4 5-letni względny wskaźnik przeżycia chorych z przerzutowym rakiem piersi wynosi 27%.5 Do 50% pacjentów z rakiem piersi z przerzutami HER2+ rozwinie przerzuty do mózgu. Pacjenci ci będą mieli większe prawdopodobieństwo obniżonej jakości życia związanej ze zdrowiem (HR-QoL) w porównaniu z pacjentami bez takich przerzutów.6
 
Niedawne badanie przeprowadzone wśród kobiet z MBC( metastatic breast cancer, przerzutowy rak piersi) w Europie wykazało, że MBC nie jest powszechnie  zrozumiany przez opinię publiczną, mimo że kobiety z MBC borykają się z wieloma wyzwaniami i obciążeniem emocjonalnym – takimi jak izolacja, niewidzialność i stygmatyzacja. Ponadto nie wszyscy pacjenci mają dostęp do innowacyjnych terapii.7,8

Bibliografia:
1(6). World Health Organization. IARC. Cancer Today: Estimated number of new cases in 2020, breast, all ages. https://gco.iarc.fr/today. Accessed: October, 2021. 2. (4). Loibl S, Gianni L. HER2+ breast cancer. Lancet. 2017; 389(10087): 2415-29.   3. Hart V, Gautrey H, Kirby J, et al. HER2 splice variants in breast cancer: investigating their impact on diagnosis and treatment outcomes. Oncotarget. 2020; 11(46):4338-4357.  4. Riggio AI, Varley KE, Welm AL.et al. The lingering mysteries of metastatic recurrence in breast cancer. Br J Cancer. 2021; 124:3–26. 5. (7). SEER. Cancer Stat Facts: Female Breast Cancer. National Cancer Institute Website. Accessed: October, 2021.
https://seer.cancer.gov/statfacts/html/breast.html. 6 (13) Mueller V, et al. Preservation of quality of life in patients with human epidermal growth factor receptor 2-posittive metastatic breast cancer with tucatinib or placebo when added to trastuzumab and capecitabine (HER2CLIMB trial). Available at: https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34214937/ Accessed: October, 2021 7. (11). EUROPA DONNA MBC Survey Results 2016 & 2014; “Global Status of mBC: A Decade Report” by Pfizer, European School of Oncology and ABC3; Mayer L, “Lessons Learned from the Metastatic Breast Cancer Community,” Seminars in Oncology Nursing, Vol. 26, No. 3 (August), 2010: pp 195-202; “Changing the Landscape for People Living with Metastatic Breast Cancer.” 8. (12). MBC Alliance Metastatic Breast Cancer Landscape Analysis: Research Report, October 2014. 9. (14). Cancer.Net: Breast Cancer – Metastatic: Types of Treatment. Available at:
https://www.cancer.net/cancer-types/breast-cancer-metastatic/types-treatment                                           Accessed: October, 2021. 10. EMA. Summary of Product Characteristics; Tucatinib. https://www.ema.europa.eu/en/documents/product-information/tukysa-epar-productinformation_en.pdf  Accessed: November 2021.

źródło: Fundacja Pokonaj Raka

Dla grupy chorych z zaawansowanym, przerzutowym rakiem piersi HER2+ pojawiła się szansa na dostęp do innowacyjnych terapii. Na liście technologii lekowych o wysokim poziomie innowacyjności przygotowanej przez Agencję Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji i opublikowanej 25 lutego 2022r. znalazły się bowiem produkty lecznicze, które są odpowiedzią na niezaspokojone potrzeby zdrowotne pacjentów z HER2+, zaawansowanym, przerzutowym rakiem piersi, u których nastąpiła progresja choroby pomimo stosowania dotychczasowych standardów leczenia.
Czy pacjenci z zaawansowanym, przerzutowym rakiem piersi HER2+ dostaną szansę na kolejne linie leczenia i dłuższe życie? Czy najnowsze leki, które znalazły się na liście technologii lekowych o wysokim poziomie innowacyjności, opublikowanej w lutym br. przez Agencję Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji, będą dostępne dla tej grupy chorych? 

Pomimo znaczących postępów w leczeniu raka piersi we wcześniejszych stadiach, nadal wyzwanie stanowi leczenie rozsianego raka piersi, a w szczególności dotyczy to dalszych linii leczenia. Dla tej grupy chorych możliwości kontynuacji leczenia i wydłużenie życia są ograniczone, zwłaszcza u pacjentów z przerzutami. U około 15% – 20% wszystkich chorych na raka piersi występują guzy HER2+. Szacuje się, że w Europie to około 79 560 – 106 200 osób.1, 2 HER 2-dodatni rak piersi jest bardziej agresywny, rośnie i rozprzestrzenia się znacznie szybciej niż inne nowotwory piersi.3

Dla grupy chorych z zaawansowanym, przerzutowym rakiem piersi HER2+ pojawiła się szansa na dostęp do innowacyjnych terapii. Na liście technologii lekowych o wysokim poziomie innowacyjności przygotowanej przez Agencję Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji i opublikowanej 25 lutego 2022r. znalazły się bowiem produkty lecznicze, które są odpowiedzią na niezaspokojone potrzeby zdrowotne pacjentów z HER2+, zaawansowanym, przerzutowym rakiem piersi, u których nastąpiła progresja choroby pomimo stosowania dotychczasowych standardów leczenia. Są to:
Fundacja „POKONAJ RAKA” od lat wspiera pacjentów z chorobami onkologicznymi, w tym pacjentki z rakiem piersi. Właśnie dlatego zależy nam, aby decydenci pochylili się nad potrzebami ciężko chorych pacjentek
z zaawansowanym, przerzutowym rakiem piersi i umożliwili finansowanie  innowacyjnych terapii, które znalazły się na liście technologii lekowych o wysokim poziomie innowacyjności w ramach Funduszu Medycznego.
– mówi Prezes Fundacji „POKONAJ RAKA” Katarzyna Gulczyńska. Nowe terapie to możliwość leczenia zgodnie z międzynarodowymi standardami,  i realna szansa na wydłużenie życia chorych o kolejne miesiące. – dodaje Prezes Gulczyńska.

Zgodnie z najnowszymi wytycznymi klinicznymi ASCO, terapie ukierunkowane na HER2 mogą być stosowane w leczeniu HER2+ MBC. Czasami te ukierunkowane terapie mogą być stosowane w połączeniu z chemioterapią. W przypadku HER2+ MBC, pacjentów oprócz leków, można również leczyć chirurgicznie i/lub radioterapią.Standardową terapią pierwszego rzutu dla pacjentów z HER2+ MBC jest terapia anty-HER2 oferowana w połączeniu z chemioterapią. Wybór środka do terapii anty-HER2 będzie zależał od dostępności w danym kraju, wcześniej zastosowanej swoistej terapii anty-HER2 i okresu bez nawrotów.9 Chociaż na przestrzeni lat dokonano wielu postępów w leczeniu raka piersi, kobiety żyjące z HER2-dodatnim zaawansowanym rakiem piersi mają obecnie niewiele opcji leczenia, zwłaszcza dotyczy to pacjentów z przerzutami do mózgu. W związku z tym przedłużające życie leki przeciwnowotworowe dla pacjentów z HER2-dodatnim rakiem piersi z przerzutami, u których nowotwór postępuje po dwóch liniach leczenia, przyniosłyby znaczące zmiany w  leczeniu tych chorych.        
 
Rak piersi jest najczęściej występującym nowotworem zarówno w Europie, jak i na świecie, 70% zdiagnozowanych osób to osoby w wieku 55+.Zazwyczaj u około 30% pacjentek, u których początkowo zdiagnozowano raka piersi we wczesnym stadium, rozwinie się choroba przerzutowa.3 Przerzuty są odpowiedzialne za ponad 90% zgonów związanych z nowotworami.4 5-letni względny wskaźnik przeżycia chorych z przerzutowym rakiem piersi wynosi 27%.5 Do 50% pacjentów z rakiem piersi z przerzutami HER2+ rozwinie przerzuty do mózgu. Pacjenci ci będą mieli większe prawdopodobieństwo obniżonej jakości życia związanej ze zdrowiem (HR-QoL) w porównaniu z pacjentami bez takich przerzutów.6
 
Niedawne badanie przeprowadzone wśród kobiet z MBC( metastatic breast cancer, przerzutowy rak piersi) w Europie wykazało, że MBC nie jest powszechnie  zrozumiany przez opinię publiczną, mimo że kobiety z MBC borykają się z wieloma wyzwaniami i obciążeniem emocjonalnym – takimi jak izolacja, niewidzialność i stygmatyzacja. Ponadto nie wszyscy pacjenci mają dostęp do innowacyjnych terapii.7,8

Bibliografia:
1(6). World Health Organization. IARC. Cancer Today: Estimated number of new cases in 2020, breast, all ages. https://gco.iarc.fr/today. Accessed: October, 2021. 2. (4). Loibl S, Gianni L. HER2+ breast cancer. Lancet. 2017; 389(10087): 2415-29.   3. Hart V, Gautrey H, Kirby J, et al. HER2 splice variants in breast cancer: investigating their impact on diagnosis and treatment outcomes. Oncotarget. 2020; 11(46):4338-4357.  4. Riggio AI, Varley KE, Welm AL.et al. The lingering mysteries of metastatic recurrence in breast cancer. Br J Cancer. 2021; 124:3–26. 5. (7). SEER. Cancer Stat Facts: Female Breast Cancer. National Cancer Institute Website. Accessed: October, 2021.
https://seer.cancer.gov/statfacts/html/breast.html. 6 (13) Mueller V, et al. Preservation of quality of life in patients with human epidermal growth factor receptor 2-posittive metastatic breast cancer with tucatinib or placebo when added to trastuzumab and capecitabine (HER2CLIMB trial). Available at: https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34214937/ Accessed: October, 2021 7. (11). EUROPA DONNA MBC Survey Results 2016 & 2014; “Global Status of mBC: A Decade Report” by Pfizer, European School of Oncology and ABC3; Mayer L, “Lessons Learned from the Metastatic Breast Cancer Community,” Seminars in Oncology Nursing, Vol. 26, No. 3 (August), 2010: pp 195-202; “Changing the Landscape for People Living with Metastatic Breast Cancer.” 8. (12). MBC Alliance Metastatic Breast Cancer Landscape Analysis: Research Report, October 2014. 9. (14). Cancer.Net: Breast Cancer – Metastatic: Types of Treatment. Available at:
https://www.cancer.net/cancer-types/breast-cancer-metastatic/types-treatment                                           Accessed: October, 2021. 10. EMA. Summary of Product Characteristics; Tucatinib. https://www.ema.europa.eu/en/documents/product-information/tukysa-epar-productinformation_en.pdf  Accessed: November 2021.

źródło: Fundacja Pokonaj Raka