Medicalpress
W Świętokrzyskim Centrum Onkologii uroczyście uruchomiono drugi system chirurgii robotowej. Nowy robot da Vinci 5 to najnowsze, najbardziej zaawansowane technicznie i technologicznie urządzenie wspomagające chirurgów w wykonywaniu minimalnie inwazyjnych operacji. W Polsce jest tylko 7 takich urządzeń.
W uroczystej inauguracji da Vinci 5 i briefingu dla mediów uczestniczyli: marszałek województwa Renata Janik, wicemarszałek Marek Bogusławski, prof. dr hab. n. med. Stanisław Góźdź, dyrektor ŚCO, dr hab. n. med. Jolanta Smok-Kalwat, zastępca dyrektora ds. klinicznych, lekarze – operatorzy da Vinci oraz pacjenci zoperowani robotycznie.

Marszałek Renata Janik wyjaśniła, że samorząd województwa świętokrzyskiego – w odpowiedzi na rosnące zapotrzebowanie na chirurgię robotyczną w leczeniu pacjentów onkologicznych – sfinansował zakup najnowocześniejszego systemu robotycznego da Vinci 5 generacji, aby mieszkańcy województwa świętokrzyskiego, i wszyscy ci, którzy wybierają ŚCO jako miejsce leczenia, mieli dostęp do opieki zdrowotnej na najwyższym światowym poziomie. – I to nie tylko dzięki robotowi, ale również wspaniałym lekarzom, którzy obsługują to urządzenie – powiedziała podkreślając, że ŚCO ciągle się rozwija.

Wicemarszałek Marek Bogusławski dodał, że nowe technologie to wydatek, który się opłaca w dłuższej perspektywie. – Ponieważ jest to mniejsza utrata krwi podczas zabiegu, mniejsze zużycie leków przeciwbólowych, krótszy czas pobytu pacjenta w szpitalu i szybszy powrót do pracy, rodziny. Pacjent, który jest najważniejszy, jest leczony na skutecznym, światowym poziomie.

Profesor Stanisław Góźdź podziękował Zarządowi Województwa w imieniu wszystkich pacjentów i lekarzy operatorów za wsparcie w wyposażaniu ŚCO w nowoczesne technologie służące poprawie jakości leczenia pacjentów onkologicznych.

Od robotyki nie ma odwrotu

– Robot to nie fanaberia. Dzięki niemu nasi pacjenci mogą czuć się bezpieczni, dlatego, że my jako operatorzy czujemy się bezpieczniej. Dzięki temu, że robot wspomaga naszą precyzję, pacjenci mogą szybko odnosić korzyści przy bardzo ciężkich i skomplikowanych procedurach medycznych – powiedział dr hab. n. med. Paweł Rybojad, kierownik Kliniki Chirurgii Klatki Piersiowej.

Jak zauważył dr Paweł Renkielski, Pełnomocnik Dyrektora ds. chirurgii małoinwazyjnej, Klinika Chirurgii Onkologicznej, od robotyki i nowoczesnych metod leczenia pacjentów onkologicznych nie ma odwrotu. – Musimy rozszerzać gamę zabiegów wykonywanych metodami robotycznymi. To jest nasz priorytet na najbliższe lata.

Dr n. med. Jarosław Jaskulski, kierownik Kliniki Urologii, ocenił, że nowy system robotyczny 5 generacji pozwala włączyć w zakres zabiegów urologicznych te najbardziej skomplikowane do wykonania, jak częściowe resekcje nerek czy usuwanie pęcherza moczowego z wytworzeniem pęcherza zastępczego w całości za pomocą chirurgii robotycznej. – To pozwala pacjentom wrócić dużo szybciej do zdrowia i normalnego funkcjonowania – powiedział apelując do płatnika (NFZ) o refundowanie kolejnych procedur.

Precyzja, szybkość, bezpieczeństwo

Nowy system chirurgii robotycznej da Vinci 5 to najnowsze, najbardziej zaawansowane technicznie i technologicznie urządzenie wspomagające chirurgów w wykonywaniu minimalnie inwazyjnych operacji, u jak największej liczby pacjentów. Wprowadza ponad 150 technicznych innowacji i 10 tys. razy większą moc obliczeniową, aby zapewnić większą autonomię chirurga, bardziej usprawnioną pracę na sali operacyjnej i zaawansowaną analizę danych. Nowe rozwiązania umożliwiają współpracę lekarzom w czasie rzeczywistym a najnowocześniejsze narzędzia analityczne dostarczają obiektywnych informacji. W tym modelu chirurdzy mogą zarządzać wszystkimi elementami potrzebnymi do operacji ze swojej konsoli, co pomaga zmniejszyć obciążenie zespołu operacyjnego. Po raz pierwszy w tym systemie zastosowano haptykę – technologię umożliwiającą chirurgowi odczuwanie nacisku narzędzi na operowane tkanki, co znacznie zwiększa precyzję i bezpieczeństwo zabiegu. Czujniki instrumentu mogą generować pooperacyjne pomiary wydajności tkanki, aby chirurg mógł doskonalić swoją technikę operacyjną.

Jak sprecyzowali przedstawiciele Synektik, nowy robot to precyzja i szybkość. Nowa ergonomiczna konsola pozwala łatwiej i wygodniej pracować przy wielogodzinnych zabiegach. System jest bardzo czuły i precyzyjny pod względem ruchów narzędzi. Umożliwia również teletutoring, czyli konsultację online z innym specjalistą, który będzie miał wgląd w zabieg.

ŚCO w TOP 3 da Vinci

Artur Ostrowski, przedstawiciel Zarządu Grupy Synektik przekazując ŚCO dyplom z okazji wykonania 1000 zabiegów podkreślił, że ŚCO należy do TOP 3 szpitali w Polsce, które najbardziej efektywnie wykorzystują system robotyczny, uwzględniając liczbę specjalizacji i sprawność operatorów. – Gratuluję takiego rozwoju – powiedział dodając, że ŚCO w ciągu dwóch lat dołączyło do wąskiego grona szpitali, które mają więcej niż jednego robota.

W ŚCO funkcjonuje od 2023 r. system chirurgii robotycznej da Vinci IV generacji, zakupiony w ramach projektu „Doposażenie Bloku Operacyjnego w nowoczesny system robotowy wraz z wyposażeniem celem stworzenia Centrum Chirurgii Robotowej Ziemi Kieleckiej oraz podniesienia jakości i poprawy dostępu do najnowocześniejszych procedur chirurgicznych realizowanych w Świętokrzyskim Centrum Onkologii w Kielcach”. Inwestycja została dofinansowana ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach działania 11.3 Wspieranie naprawy i odporności systemu ochrony zdrowia oś priorytetowa XI REACT-EU Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko 2014-2020. Robot jest wykorzystywany w operacjach urologicznych, chirurgicznych, ginekologicznych, torakochirurgiczych i otolaryngologicznych.

Nowy robot da Vinci 5, zakupiony w ramach przedsięwzięcia „Zakup systemu chirurgii robotowej z wyposażeniem oraz przebudową sali operacyjnej dla Świętokrzyskiego Centrum Onkologii” został dofinansowany z budżetu Samorządu Województwa Świętokrzyskiego. Zakres inwestycji obejmował: opracowanie dokumentacji projektowej, prace budowlano-montażowe w zakresie dostosowania sali operacyjnej do zainstalowania i pracy systemu chirurgii robotowej, zakup systemu chirurgii robotowej z dodatkowym wyposażeniem. Wartość całkowita inwestycji: 20 092 371,72 zł; dofinansowanie z budżetu województwa świętokrzyskiego: 17 078 515,00 zł; wkład własny ŚCO: 3 013 856,72 zł.

Od 2023 r. w ŚCO wykonano ponad 1400 zabiegów operacyjnych ze wsparciem systemu robotycznego. W samym 2026 r. wykonano blisko 400 zabiegów robotycznych, w tym 64 operacje na nowym systemie da Vinci 5. Obecnie w ŚCO funkcjonuje 11 zespołów operujących przy użyciu robota: 3 urologiczne, 1 ginekologiczny, 3 torakochirurgiczne, 3 chirurgiczne, 1 otolaryngologiczny. Dwaj lekarze operatorzy posiadają uprawnienia proktorskie (dr n. med. Sławomir Okła, kierownik Kliniki Otolaryngologii, Chirurgii Głowy i Szyi oraz dr n. med. Marcin Misiek, kierownik Kliniki Ginekologii) i szkolą zespoły w innych ośrodkach. Do certyfikacji w zakresie chirurgii robotycznej przygotowują się kolejne dwa zespoły w ŚCO.

Źródło: inf pras

8 maja obchodzony jest Światowy Dzień Świadomości Raka Jajnika – jednego z najbardziej podstępnych nowotworów ginekologicznych. Tego samego dnia przypada także Dzień Polskiej Położnej, co szczególnie mocno przypomina, jak ważna w zdrowiu kobiet jest nie tylko specjalistyczna diagnostyka i leczenie, ale również edukacja, uważność, rozmowa i poczucie bezpieczeństwa.
Rak jajnika przez długi czas może rozwijać się bez wyraźnych objawów. Nie daje charakterystycznych sygnałów, które od razu kierowałyby podejrzenie w stronę choroby nowotworowej. Właśnie dlatego w większości przypadków wykrywany jest późno – często dopiero w III lub IV stopniu zaawansowania. Szacuje się, że nawet 70–80 proc. pacjentek trafia do specjalistów, gdy choroba jest już zaawansowana.

To jeden z powodów, dla których Światowy Dzień Świadomości Raka Jajnika ma tak duże znaczenie. Nie chodzi wyłącznie o przypomnienie statystyk, ale o zwiększenie czujności wobec objawów, które łatwo zlekceważyć lub przypisać przemęczeniu, diecie, stresowi albo problemom gastrycznym.

Objawy, które łatwo przeoczyć

Rak jajnika stanowi około 4–5 proc. wszystkich nowotworów diagnozowanych u kobiet w Polsce. Zajmuje szóste miejsce pod względem zachorowalności i czwarte pod względem umieralności. Najczęściej dotyczy kobiet po menopauzie, ale może występować także u młodszych pacjentek – około 15 proc. przypadków rozpoznawanych jest przed 40. rokiem życia.

Największym wyzwaniem pozostaje brak typowych objawów na wczesnym etapie choroby. Dolegliwości mogą być niespecyficzne i długo nie kojarzyć się z nowotworem.

„Rak jajnika długo rozwija się w ciszy. Wczesne symptomy są bardzo niespecyficzne – wzdęcia, szybkie uczucie sytości, utrata apetytu czy zmiany rytmu wypróżnień. Zbyt łatwo zrzucamy je na karb diety albo stresu” – podkreśla dr n. med. Magdalena Kowalkowska, zastępca koordynatora Oddziału Klinicznego Ginekologii Onkologicznej Centrum Onkologii w Bydgoszczy.

Do objawów, które powinny zwrócić uwagę, należą przewlekłe wzdęcia, bóle podbrzusza i miednicy, uczucie pełności po niewielkim posiłku, zaparcia lub zmiana rytmu wypróżnień, powiększenie obwodu brzucha, utrata apetytu oraz przewlekłe zmęczenie. Szczególnie istotne są dolegliwości utrzymujące się, powtarzające lub narastające. U wielu pacjentek takie sygnały mogą pojawiać się nawet kilkanaście miesięcy przed rozpoznaniem.

„Nie ma takiej urody, że coś boli. Organizm zdrowy z zasady nie boli. Każdy przewlekły ból w obrębie miednicy mniejszej wymaga konsultacji ginekologicznej” – zaznacza dr Kowalkowska.

Diagnostyka wymaga uważności

Podstawowym badaniem wykorzystywanym w diagnostyce raka jajnika jest ultrasonografia przezpochwowa, która pozwala ocenić jajniki i wykryć niepokojące zmiany w obrębie przydatków. Ważnym elementem diagnostyki może być również oznaczenie markera CA125, choć wynik tego badania zawsze musi być interpretowany w szerszym kontekście klinicznym.

„CA125 jest bardzo pomocnym markerem, ale trzeba pamiętać, że jego stężenie może wzrastać również w przebiegu innych schorzeń, między innymi endometriozy, stanów zapalnych czy chorób wątroby. Dlatego nigdy nie opieramy diagnozy wyłącznie na jednym badaniu” – wyjaśnia dr Kowalkowska.

W ocenie zaawansowania choroby stosuje się także badania obrazowe, m.in. tomografię komputerową, rezonans magnetyczny czy pozytonową tomografię emisyjną. Ostateczne rozpoznanie raka jajnika możliwe jest jednak dopiero po badaniu patomorfologicznym materiału pobranego podczas operacji lub biopsji.

Nowoczesne leczenie coraz bardziej indywidualne

W ostatnich latach leczenie raka jajnika przeszło znaczącą zmianę. Coraz większe znaczenie ma diagnostyka molekularna, zwłaszcza ocena mutacji w genach BRCA1 i BRCA2 oraz zaburzeń HRD. Pozwala to lepiej dobrać terapię do biologii nowotworu i indywidualnej sytuacji pacjentki.

„Dziś leczenie raka jajnika jest coraz bardziej spersonalizowane. Wiemy, jakie mutacje występują u pacjentki i dzięki temu możemy dobrać terapię najbardziej skuteczną właśnie dla niej” – podkreśla dr Magdalena Kowalkowska.

Do ważnych opcji terapeutycznych należą inhibitory PARP – leki celowane, które mogą wydłużać czas życia pacjentek i opóźniać progresję choroby, szczególnie u kobiet z mutacjami BRCA oraz zaburzeniami HRD.

„Inhibitory PARP całkowicie zmieniły rokowanie wielu pacjentek. Dzięki nim kobiety nawet z zaawansowanym rakiem jajnika mogą żyć znacznie dłużej i funkcjonować przez lata z chorobą w remisji” – dodaje specjalistka.

Współczesne leczenie raka jajnika nie opiera się wyłącznie na chirurgii. W zależności od rodzaju nowotworu, stopnia zaawansowania i stanu pacjentki stosuje się chirurgię onkologiczną, chemioterapię, chemioterapię przedoperacyjną, leczenie celowane, a w wybranych przypadkach także udział w badaniach klinicznych.

„Nie leczymy już wszystkich pacjentek według jednego schematu. Leczenie szyjemy na miarę – biorąc pod uwagę genetykę nowotworu, jego cechy biologiczne i reakcję organizmu na terapię” – podkreśla dr Kowalkowska.

Rola położnych: profilaktyka, rozmowa i poczucie bezpieczeństwa

8 maja to także Dzień Polskiej Położnej. W kontekście zdrowia onkologicznego kobiet rola położnych wykracza daleko poza opiekę nad kobietą w ciąży, podczas porodu i połogu. Położne towarzyszą kobietom również w profilaktyce, diagnostyce, przygotowaniu do procedur medycznych, leczeniu i rekonwalescencji.

Ich znaczenie jest szczególnie widoczne w opiece ginekologicznej i onkologicznej, gdzie pacjentka często mierzy się nie tylko z badaniami czy zabiegami, ale także z lękiem, niepewnością i trudnymi decyzjami. Spokojne wyjaśnienie przebiegu badania, rozmowa, empatia i profesjonalizm mogą mieć realny wpływ na to, czy kobieta zdecyduje się na diagnostykę i będzie kontynuować troskę o swoje zdrowie.

Jak podkreśla Narodowy Instytut Onkologii, położne pracujące w poradniach profilaktycznych i klinikach ginekologicznych są ważną częścią zespołów opiekujących się pacjentkami. Ich praca to nie tylko wykonywanie procedur, ale także edukacja zdrowotna, przełamywanie obaw, budowanie zaufania i wzmacnianie poczucia bezpieczeństwa.

Nie ma skutecznego screeningu, dlatego liczy się czujność

W przypadku raka jajnika nadal nie istnieje skuteczny populacyjny program badań przesiewowych. Dlatego tak duże znaczenie mają regularne wizyty u ginekologa, USG przezpochwowe oraz szybkie reagowanie na objawy, które utrzymują się lub powracają.

Szczególną czujność powinny zachować kobiety obciążone genetycznie, zwłaszcza nosicielki mutacji BRCA1 i BRCA2. W ich przypadku możliwe są dodatkowe działania profilaktyczne, w tym profilaktyczne operacje zmniejszające ryzyko zachorowania.

„Taka operacja daje ponad 95% redukcji ryzyka zachorowania na raka jajnika i raka piersi. Najczęściej zalecamy ją po zakończeniu planów prokreacyjnych” – dodaje dr Kowalkowska.

Światowy Dzień Świadomości Raka Jajnika przypomina, że w tej chorobie czas ma ogromne znaczenie. Wiedza o objawach, regularna opieka ginekologiczna i odwaga w mówieniu o zdrowiu intymnym mogą przyspieszyć diagnostykę, a tym samym zwiększyć szanse na skuteczniejsze leczenie.

„Największą zmianą, jaką możemy wspólnie wprowadzić, jest zwiększenie świadomości kobiet i odwagi w mówieniu o zdrowiu intymnym. Rak jajnika to nie wyrok – ale tylko wtedy, gdy nie zlekceważymy pierwszych objawów” – podsumowuje dr n. med. Magdalena Kowalkowska.

Źródło: Centrum Onkologii w Bydgoszczy, Narodowy Instytut Onkologii – Państwowy Instytut Badawczy.
Jubileuszowa XXX Konferencja Naukowa „Postępy w Ginekologii Onkologicznej” odbędzie się 10-11 września 2026 roku w Bachleda Hotel Kasprowy w Zakopanem. Tegoroczna edycja ma szczególny charakter, ponieważ będzie jednocześnie świętem trzydziestu odsłon spotkania, które od lat stanowi jedno z ważnych forów wymiany wiedzy i doświadczeń w polskiej ginekologii onkologicznej. Organizatorzy podkreślają, że jubileusz ma być okazją nie tylko do prezentacji najnowszych osiągnięć, ale także do podsumowania dorobku minionych lat i rozmowy o kierunkach rozwoju tej dziedziny.
Konferencja adresowana jest do szerokiego grona specjalistów zaangażowanych w diagnostykę i leczenie nowotworów narządu rodnego. Zaproszenie kierowane jest do ginekologów, ginekologów onkologów, chemioterapeutów, radioterapeutów i radiologów, a także do pielęgniarek, pielęgniarzy, położnych i położników. W komunikacie organizatorzy zwracają uwagę, że w ginekologii onkologicznej szczególnie liczą się praca zespołowa oraz sprawna komunikacja pomiędzy członkami zespołu terapeutycznego, co przekłada się na lepsze efekty leczenia i wspiera rozwój całego środowiska.

Program jubileuszowej edycji ma pokazać pełne spektrum możliwości współczesnej ginekologii onkologicznej, od profilaktyki onkologicznej, przez diagnostykę obrazową i molekularną, po chirurgię oraz leczenie systemowe i radioterapię. Organizatorzy zaprosili ekspertów z wiodących ośrodków medycznych w kraju. W gronie prelegentów mają znaleźć się także doświadczeni operatorzy, chemioterapeuci i radioterapeuci, którzy podzielą się praktyką prowadzenia kompleksowego leczenia pacjentek w podejściu nowoczesnym i spersonalizowanym, integrując różne metody terapeutyczne.

Ważnym elementem tegorocznego spotkania jest wyraźny podział programu na działania praktyczne i sesje naukowe. Pierwszego dnia, 10 września, zaplanowano warsztaty praktyczne oraz sesję naukowo szkoleniową przeznaczoną dla pielęgniarek i położnych. Drugiego dnia, 11 września, odbędą się sesje naukowe dla lekarzy. Organizatorzy podkreślają, że sukces leczenia pacjentek w ginekologii onkologicznej w dużej mierze zależy od sprawnej współpracy całego zespołu, w którym kluczową rolę odgrywa zarówno personel lekarski, jak i pielęgniarski.

Osobny akcent w zaproszeniu dotyczy roli pielęgniarek, pielęgniarzy, położnych i położników. W komunikacie skierowanym do tej grupy zawodowej organizatorzy wskazują, że profesjonalizm, zaangażowanie i empatia personelu pielęgniarskiego mają nieoceniony wpływ na cały proces terapeutyczny, od diagnostyki, przez leczenie operacyjne i onkologiczne, po rekonwalescencję, rehabilitację i długofalowe wsparcie pacjentek oraz ich rodzin. Jubileuszowa konferencja ma być przestrzenią do wymiany doświadczeń, prezentacji dobrych praktyk i pogłębiania wiedzy wspierającej holistyczne podejście do opieki onkologicznej.

Sesję Naukowo Szkoleniową Pielęgniarek i Położnych zaplanowano na pierwszy dzień wydarzenia, 10 września, wstępnie od około godziny 15:00-16:00. Organizatorzy zachęcają także do udziału w sesjach naukowych odbywających się drugiego dnia konferencji, 11 września od około godziny 09:00. Podkreślono, że udział pielęgniarek i położnych jest bezpłatny, wymaga jednak wcześniejszej rejestracji.

Jubileuszowa edycja konferencji po raz kolejny odbędzie się w Zakopanem. Organizatorzy zwracają uwagę na walor miejsca i terminu. Wrzesień pod Tatrami ma sprzyjać zarówno skupieniu na programie naukowym, jak i mniej formalnym rozmowom oraz budowaniu współpracy między ośrodkami. Komfortowe warunki lokalowe i położenie centrum konferencyjnego mają zapewnić uczestnikom pełne uczestnictwo w programie, a wydarzenie ma być także okazją do odnowienia wieloletnich kontaktów koleżeńskich i nawiązania nowych relacji.

Do udziału w konferencji zachęcają przewodniczący Komitetu Naukowego prof. dr hab. n. med. Zbigniew Kojs oraz prof. dr hab. n. med. Hubert Wolski. Z kolei tematyka sesji pielęgniarsko położniczej przygotowywana jest przez prof. Iwonę Malinowską Lipień i prof. Dorotę Matuszyk z Instytutu Pielęgniarstwa i Położnictwa Wydziału Nauk o Zdrowiu Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, prof. Huberta Wolskiego z Instytutu Medycznego Akademii Nauk Stosowanych w Nowym Targu oraz prezesa Tadeusza Wadasa z Małopolskiej Izby Pielęgniarek i Położnych w Krakowie.

Rejestracja uczestników odbywa się poprzez stronę wydarzenia. Organizatorzy informują także o możliwości rezerwacji noclegu w preferencyjnych stawkach dla uczestników.

Biuro Organizacyjne Bachleda Kongresy Eventy Sp. z o. o. mieści się przy ul. Krupówki 29 w Zakopanem. Kontakt możliwy jest mailowo pod adresem biuro@grupabachleda.pl oraz telefonicznie pod numerem +48 882 830 792.

Źródło: Komunikat Prasowy

Od lipca 2025 roku kobiety w Polsce zyskały dostęp do przełomowego narzędzia w walce z rakiem szyjki macicy – testu HPV HR oraz cytologii na podłożu płynnym (LBC), które oficjalnie włączono do Programu Profilaktyki Raka Szyjki Macicy. Zmiana ta oznacza nie tylko unowocześnienie metod diagnostycznych, ale i realną szansę na wykrycie zmian przedrakowych na bardzo wczesnym etapie, zanim dojdzie do rozwoju nowotworu.

„To moment, na który czekało środowisko medyczne, eksperci zdrowia publicznego i, przede wszystkim, polskie pacjentki” – podkreślono podczas wspólnej konferencji prasowej Ministerstwa Zdrowia i Narodowego Instytutu Onkologii, która odbyła się w siedzibie NIO-PIB w Warszawie. Wdrażany test molekularny HPV HR, uznawany za najbardziej precyzyjne narzędzie w wykrywaniu wirusa brodawczaka ludzkiego wysokiego ryzyka, staje się główną metodą przesiewową w ogólnopolskim programie profilaktycznym.

Wprowadzenie tej zmiany to praktyczna realizacja Rozporządzenia Ministra Zdrowia, które rozszerza zakres badań przesiewowych o nowoczesne, skuteczniejsze metody diagnostyczne. Kobiety w wieku 25–64 lat mogą od teraz korzystać z badań opartych na światowych standardach. Test HPV HR wykrywa obecność wirusa na długo przed pojawieniem się jakichkolwiek zmian, a w połączeniu z cytologią LBC tworzy precyzyjny i bezpieczny model profilaktyki.

Podczas konferencji prasowej minister zdrowia Izabela Leszczyna podkreśliła znaczenie wprowadzonego rozwiązania. „Lipiec 2025 roku to bardzo dobry miesiąc dla zdrowia wszystkich kobiet w Polsce. Wprowadzamy badanie na HPV HR, czyli test, który wykrywa wirusa brodawczaka ludzkiego, odpowiedzialnego za bardzo groźne nowotwory raka szyjki macicy, ale także nowotwory głowy i szyi. To badanie jest finansowane przez NFZ”.

Minister zaznaczyła, że Polska może pochwalić się już dwoma filarami skutecznej profilaktyki raka szyjki macicy. „Po pierwsze w profilaktyce pierwotnej mamy szczepienia dla dziewcząt i chłopców, między 9. a 14. rokiem życia – szczepienia, które młode pokolenia uwolnią od raka szyjki macicy, raka głowy, raka szyi, tych nowotworów, które są wywoływane właśnie przez ten wirus. Teraz mamy także niezwykle ważną rzecz w profilaktyce wtórnej”.

„To jest absolutny przełom. To co mnie niezwykle cieszy to to, że w tej profilaktyce wtórnej wszystkie kobiety w Polsce będą mogły skorzystać z badania, które wykryje nie tylko zmiany nowotworowe, ale wykryje także wirusa, który może te zmiany dopiero spowodować. Wszystko w rękach pacjentek. Zgłaszajmy się do poradni ginekologiczno-położniczych, które mają umowy z NFZ. Będziemy namawiać także kolejne POZ-y, czyli te nasze przychodnie z lekarzami rodzinnymi, żeby to położna mogła pobierać tam materiał od kobiet. Badajmy się, bo naprawdę jesteśmy w stanie wyeliminować jedną z niezwykle groźnych chorób”.

Minister podkreśliła również, że dostęp do nowych badań jest szeroki – blisko 2700 placówek ma umowę z Narodowym Funduszem Zdrowia, co oznacza, że pacjentki w całym kraju będą mogły znaleźć miejsce, gdzie wykonają test.

Program profilaktyki nie wymaga skierowania. Wystarczy, że pacjentka zgłosi się do jednej z poradni ginekologicznych lub wybranych placówek POZ, które mają podpisaną umowę z NFZ.

Prof. Andrzej Nowakowski, kierownik Poradni Profilaktyki Raka Szyjki Macicy Narodowego Instytutu Onkologii, przypomniał podczas konferencji, że zmiany obejmują nie tylko sam rodzaj badania, ale także interwały czasowe między badaniami. „Zmieniamy nie tylko rodzaj badania – wymaz w kierunku wirusa HPV zastępuje klasyczną cytologię – ale także interwał czasowy między kolejnymi badaniami. Wynika to z ogromnej wartości diagnostycznej testu HPV. Ujemny wynik oznacza bardzo niskie ryzyko zachorowania na raka szyjki macicy w ciągu kolejnych pięciu lat, dlatego kolejne badanie może być wykonywane właśnie w takim odstępie czasu”.

Nowy schemat zakłada, że w przypadku wyniku ujemnego kolejne badanie wykonywane będzie po 3 lub 5 latach, w niektórych przypadkach po roku. W przypadku wyniku dodatniego – wykonywana będzie cytologia płynna z tego samego materiału. Jeśli wynik będzie prawidłowy, badanie należy powtórzyć po roku. W przypadku stwierdzenia zmian dysplastycznych – pacjentka zostanie skierowana do dalszej diagnostyki.

Prof. Mariusz Bidziński, krajowy konsultant ds. ginekologii onkologicznej, mówił o konieczności zmiany podejścia do zdrowia publicznego. „Chcemy odwrócić dotychczasowy system, a profilaktyka jest podstawą tej zmiany. Wiele lat 'stawialiśmy’ na medycynę naprawczą. Czas, by ten model odwrócić. Zdrowie to inwestycja i wszyscy musimy to rozumieć. Jeśli mamy do dyspozycji tak czułe narzędzia, ci, którzy z nich korzystają – a jest ich coraz więcej – mogą czuć się bezpiecznie. Dla mnie, jako ginekologa onkologicznego, ta zmiana to wielkie święto. Uzyskałem nowe narzędzie, które jest niezwykle istotne w działaniach profilaktycznych”.

Narodowy Instytut Onkologii odegrał kluczową rolę w procesie wdrożenia tej zmiany. To właśnie NIO-PIB, pod kierownictwem prof. Nowakowskiego, przeprowadził w latach 2019–2023 pilotaż, w którym wzięło udział ponad 33 tysiące kobiet z całej Polski. „Wyniki jasno pokazały, że test molekularny HPV jest dwukrotnie skuteczniejszy” – wskazano podczas spotkania. Minister Leszczyna dodała: „Dziękuję wszystkim ekspertom, pracownikom Narodowego Instytutu Onkologii, a także zespołom Ministerstwa Zdrowia i NFZ. Ta współpraca zaowocowała tym, że mamy dziś bardzo nowoczesne badanie profilaktyczne”.

Dr hab. n. med. Beata Jagielska, dyrektor NIO-PIB, przypomniała, że wdrażane rozwiązania są zgodne z zaleceniami WHO i wzorowane na najlepszych modelach z krajów zachodnich. „Polska stawia dziś kolejny krok w kierunku skuteczniejszej i bardziej precyzyjnej profilaktyki, opierając ją na nauce i nowoczesnych technologiach – z korzyścią dla zdrowia i życia tysięcy kobiet”.

Narodowy Instytut Onkologii rozpoczął już realizację programu w nowych ramach – pierwsze pacjentki zostały objęte badaniem HPV HR.

Zmiana modelu badań przesiewowych w kierunku raka szyjki macicy to nie tylko krok milowy dla polityki zdrowotnej, ale i symboliczny moment w długofalowej walce o zdrowie kobiet. To sygnał, że profilaktyka przestaje być dodatkiem do systemu – staje się jego fundamentem.

Źródło: MZ, NIO-PIB Fot. MZ

 
Wspomagana robotycznie chirurgia małoinwazyjna, oparta na technologii da Vinci, staje się realną codziennością w polskich szpitalach publicznych. Dynamiczny rozwój tej dziedziny najlepiej widać w Krakowie, gdzie dwa wiodące ośrodki – Szpital Uniwersytecki oraz Szpital Rydygiera – systematycznie zwiększają liczbę wykonywanych zabiegów, tworzą nowe zespoły operacyjne i wprowadzają kolejne typy procedur robotycznych. Operacje są refundowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia, a pacjenci zyskują dostęp do jednej z najnowocześniejszych form leczenia chirurgicznego w Europie.

Rok chirurgii robotycznej w Szpitalu Uniwersyteckim

Zaledwie rok po uruchomieniu systemu da Vinci X, Szpital Uniwersytecki w Krakowie może pochwalić się imponującym bilansem 473 operacji przeprowadzonych z użyciem robota. W czerwcu 2024 r. wykonano pierwsze zabiegi, a liczba interwencji rosła błyskawicznie. „W ciągu niespełna 2 tygodni od uruchomienia systemu w czerwcu 2024 roku przeprowadzono 6 zabiegów, by wkrótce wykonywać nawet 2 i więcej operacji robotycznych dziennie. Ubiegły rok zakończył się liczbą 205 zabiegów. W tym roku przeprowadzono ich aż 473” – przypomina dr Rafał Depukat, kierownik Bloku Operacyjnego.

Robot da Vinci wykorzystywany jest w krakowskim ośrodku przez zespoły z urologii, ginekologii, chirurgii ogólnej, onkologicznej i gastroenterologicznej, a także transplantologii. Operują nim m.in. prof. Piotr Chłosta, prof. Michał Pędziwiatr, dr hab. Marek Sierżęga czy dr hab. Paweł Basta.

Dyrektor szpitala, Marcin Jędrychowski, podkreślał, że rozwój chirurgii robotycznej nie powinien zatrzymać się na urologii czy ginekologii, ale otworzyć drogę do procedur hybrydowych i zaawansowanych zabiegów interdyscyplinarnych.

500 operacji w Rydygierze – i dynamicznie rośnie

W Małopolsce również Szpital Rydygiera rozwija chirurgię robotyczną z ogromnym rozmachem. W niespełna dwa lata od wprowadzenia robota do praktyki klinicznej, placówka zrealizowała już 500 zabiegów. „Wprawdzie systemy robotyczne wykorzystywane są w Polsce już od 2010 roku, ale to właśnie Rydygier w 2023 roku stał się w Małopolsce pierwszą publiczną placówką medyczną, która do swojej oferty wprowadziła bezpłatne, finansowane przez NFZ operacje z użyciem robota” – przypomina szpital.

Operacje rozpoczęto na Oddziale Urologii 16 października 2023 r., a już w styczniu 2024 r. robotyczne zabiegi wdrożono na Oddziale Ginekologii Onkologicznej, gdzie do czerwca wykonano 130 operacji u pacjentek z rakiem endometrium. Prawdziwym przełomem było jednak wejście chirurgii robotycznej na Oddział Chirurgii Ogólnej – gdzie wykonano już 216 operacji, w tym 195 operacji jelita grubego, 14 żołądka i 7 trzustki.

„Szpital Rydygiera posiada Certyfikat Bezpieczeństwa Systemu Chirurgii Robotycznej, co jest szczególnie ważne dla zapewnienia bezpieczeństwa Pacjentów” – informuje placówka. Obecnie w operacjach robotycznych uczestniczy 8 certyfikowanych zespołów, a kwartalnie wykonywanych jest ponad 100 procedur. Niedawno dołączył także nowy zespół chirurgii głowy i szyi, który przeprowadził pierwszą operację robotyczną na Oddziale Otolaryngologii.

Jak działa system da Vinci i dlaczego to rewolucja

Robot chirurgiczny da Vinci to zaawansowana platforma operacyjna zaprojektowana przez firmę Intuitive Surgical. Składa się z dwóch głównych elementów: konsoli chirurga oraz części roboczej z czterema ramionami, z których trzy wyposażone są w narzędzia operacyjne, a czwarte w kamerę endoskopową.

Konsola umożliwia chirurgowi precyzyjne kierowanie narzędziami przy użyciu manetek i pedałów, a obraz pola operacyjnego oglądany jest w trójwymiarze i wysokiej rozdzielczości. Zastosowanie technologii EndoWrist sprawia, że końcówki narzędzi naśladują ruchy nadgarstka, co pozwala na dostęp do trudno osiągalnych struktur i niezwykle precyzyjne preparowanie tkanek.

Wbrew wyobrażeniom, robot nie działa samodzielnie – każdą czynność wykonuje pod bezpośrednim nadzorem i sterowaniem chirurga. Operacja nie byłaby możliwa bez udziału wykwalifikowanego zespołu, w skład którego wchodzą certyfikowani operatorzy, asysta chirurgiczna i instrumentariuszki.

Zabiegi wykonywane w asyście robota mają wiele zalet: mniejsze nacięcia (1–2 cm zamiast kilkunastu), niższa utrata krwi, precyzyjniejsze zespolenia, krótszy czas rekonwalescencji i zmniejszone ryzyko powikłań. 

Nowy standard w medycynie – dostępny bezpłatnie

Zarówno Szpital Uniwersytecki, jak i Szpital Rydygiera przypominają, że wszystkie operacje z wykorzystaniem robota da Vinci są bezpłatne dla pacjenta – w pełni finansowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Wspólną ambicją obu placówek jest dalszy rozwój chirurgii robotycznej, szkolenie kolejnych zespołów i włączanie do programu kolejnych dziedzin medycyny.

Jak zauważa Marcin Jędrychowski, rozwój technologii nie może odbywać się wyłącznie w dużych ośrodkach. „Pozwoli to na dalszy rozwój chirurgii robotycznej w całym kraju, gdyż według raportu opracowanego przez firmę Synektik w Polsce w chwili obecnej operujemy w 3 obszarach, w momencie, w którym w Europie jest ich już prawie 30”.

Chirurgia wspomagana robotem da Vinci nie tylko otwiera nowy rozdział w polskiej medycynie, ale staje się standardem – coraz bardziej dostępnym, coraz bardziej precyzyjnym i coraz bardziej skutecznym.

Fot. Szpital Uniwersytecki w Krakowie Źródła: Szpital Uniwersytecki w Krakowie, Szpital Specjalistyczny im. L. Rydygiera w Krakowie, Centrum Chirurgii Robotycznej – Szpital Mazovia Warszawa