Medicalpress
Według najnowszego raportu Europejskiego Urzędu ds. Pracy (ELA) lekarze, pielęgniarki i opiekunowie należą do zawodów najbardziej dotkniętych brakami kadrowymi w Europie. Tymczasem w Polsce wstrzymano prace nad wykazem zawodów deficytowych, który miał m.in. wskazywać urzędom, którymi wnioskami w sprawie przyjmowania pracowników zza granicy powinni zająć się w pierwszej kolejności.
Zdaniem ekspertów brak tego rozwiązania w przyszłości jeszcze bardziej pogłębi już w tej chwili dramatyczny niedobór opiekunów osób starszych w kraju. Dodatkowo zwiększy szarą strefę oraz ograniczy możliwość kierowania do Polski specjalistów potrzebnych tam, gdzie najbardziej ich brakuje. 15 czerwca obchodzony jest Światowy Dzień Praw Osób Starszych – to dobry moment, by przypomnieć, że dostęp do opieki należy do podstawowych praw seniorów.Według raportu ELA Europa opieka zdrowotna i społeczna należy do sektorów najbardziej dotkniętych trwałym brakiem pracowników, mimo że w tym obszarze zatrudnionych jest w Unii około 25 mln osób.

„Prawo do godnego starzenia się oznacza m.in. dostęp do opieki i profesjonalnego wsparcia wtedy, gdy stajemy się zależni od pomocy innych. Nie może być ono realizowane bez ludzi, którzy tę opiekę będą świadczyć. Tymczasem niedobór opiekunów nad osobami starszymi w Polsce rośnie w zatrważającym tempie. Jeszcze kilka lat temu szacowaliśmy, że brakuje około 20 tysięcy opiekunów, dziś mówimy już o dziesiątkach tysięcy. Potwierdzają to również rządowe wyliczenia związane z bonem senioralnym, zgodnie z którymi do obsługi programu potrzebnych miało być około 90 tysięcy opiekunów – mówi Ada Zaorska, przewodnicząca Polskiego Stowarzyszenia Opieki Domowej (PSOD). – Sytuacja staje się dramatyczna. Osoby starsze pozostają bez opieki lub bliscy musza rezygnować z pracy, by zająć się seniorem. Polaków nie stać na profesjonalną opiekę, a usługi stają się coraz droższe, bo jest coraz mniej osób chętnych do pracy. Firmy opiekuńcze upadają, a wiele domów opieki nie jest pewnych swojej przyszłości ze względu na pogłębiające się braki kadrowe”.

Potrzeby opiekuńcze rosną szybciej niż możliwości systemu

Problem niedoboru kadr opiekuńczych dotyczy całej Europy. Z wcześniejszego raportu ELA (opublikowanego pod koniec kwietnia br.) poświęconego sektorowi opieki długoterminowej wynika, że w Unii Europejskiej liczba osób w wieku 80+ wzrośnie do 2040 roku o około 44 proc. Oznacza to dalszy wzrost zapotrzebowania na usługi opiekuńcze w całej Europie.

Jednocześnie zawód opiekuna osób starszych pozostaje jednym z najbardziej deficytowych zawodów na rynku pracy. Wg ELA w UE mamy ponad 3,2 mln pracowników opieki, ale jest to zdecydowanie za mało i luka ta będzie się stale powiększać. Potwierdzają to kolejne edycje „Barometru zawodów”, w których opiekunowie osób starszych i osób z niepełnosprawnościami niezmiennie znajdują się wśród profesji, w których brakuje pracowników.

Skalę rosnących wyzwań opiekuńczych potwierdza tegoroczny raport BGK dotyczący opieki długoterminowej w Polsce. Wynika z niego, że do 2040 roku potrzebnych będzie nawet 124 tys. nowych miejsc w placówkach opiekuńczych. Przy obecnej bazie wynoszącej około 152 tys. miejsc oznacza to konieczność niemal podwojenia istniejących zasobów.

„Placówki opiekuńcze mierzą się dziś z wieloma problemami – od niedoborów kadrowych i rosnących kosztów funkcjonowania, po konieczność dostosowywania infrastruktury i standardów usług do zmieniających się potrzeb seniorów. Jednocześnie zapotrzebowanie na opiekę długoterminową będzie w kolejnych latach dynamicznie rosło. Bez zwiększenia liczby pracowników sektora opiekuńczego oraz dalszych inwestycji w infrastrukturę nie zapewnimy wsparcia i bezpieczeństwa seniorom” – podkreśla dr n. med. i n. o zdr. Andrzej Lejczak, Prezes Zarządu Stowarzyszenia Krajowa Izba Domów Opieki (KIDO).

Bez pracowników zagranicznych system sobie nie poradzi

Coraz większą rolę w systemach opieki odgrywają pracownicy zza granicy. Około 14 proc. pracowników sektora opieki w Europie wykonuje pracę poza krajem swojego obywatelstwa, a szczególnie duże znaczenie mają oni w opiece domowej i całodobowej.

Polacy coraz rzadziej wybierają zawód opiekuna osób starszych, mimo że potrzeby są ogromne. A nawet jeśli go wybiorą, to chętniej wyjeżdżają np. do Niemiec, gdzie mogą liczyć na większe zarobki.  W efekcie lukę kadrową w dużej mierze wypełniają dziś opiekunowie z Ukrainy, Gruzji i innych krajów.

„Bez pracowników zagranicznych system opieki nad osobami starszymi w Polsce znajdzie się w bardzo trudnej sytuacji. Procedury w zakresie przyjazdu osób bez obywatelstwa UE do Polski stały się bardzo utrudnione, mówimy wręcz o zablokowaniu decyzji urzędów, nawet w stosunku do osób już przebywających w Polsce. To zagrożenie dla ciągłości opieki dla naszych seniorów” – alarmuje Ada Zaorska.

Co z wykazem zawodów deficytowych?

Szczególne obawy środowiska opiekuńczego budzi decyzja o wstrzymaniu prac nad wykazem zawodów deficytowych. Wśród profesji, które miały zostać objęte priorytetowym traktowaniem w procedurach administracyjnych, znajdują się m.in. opiekunowie osób starszych, pielęgniarki i lekarze – zawody od lat wskazywane jako deficytowe zarówno przez ekspertów rynku pracy, jak i kolejne edycje „Barometru zawodów”.

„Z zaskoczeniem przyjęliśmy decyzję o wstrzymaniu prac nad wykazem zawodów deficytowych. Wykaz miał nadać w urzędach priorytet wnioskom z profesji kluczowych z punktu widzenia bezpieczeństwa zdrowotnego i opiekuńczego społeczeństwa. Warto podkreślić, że zasady kontroli i procedury miały pozostać te same, wręcz mówi się o ich zaostrzeniu. Chodziło tylko o świadomy wybór kogo chcemy wpuszczać do kraju w pierwszej kolejności. Apelujemy, by temat ten wrócił do dalszych prac i dialogu z zainteresowanymi środowiskami” – komentuje Ada Zaorska.

„Placówki opieki długoterminowej od lat mierzą się z niedoborami personelu. Potrzebujemy rozwiązań, które usprawnią pozyskiwanie pracowników tam, gdzie ich rzeczywiście brakuje. W przypadku opieki stawką jest nie tylko sprawne funkcjonowanie placówek, ale przede wszystkim dobro i bezpieczeństwo ich podopiecznych” – mówi dr Lejczak.

Konsternację ekspertów wzbudziła informacja, że Ministerstwo Rodziny, Pracy i Pomocy Społecznej podjęło decyzję o wstrzymaniu prac nad wykazem zawodów deficytowych z powodu wzrostu bezrobocia.

„Jeśli ktoś liczy na to, że osoby, które obecnie tracą lub nie mogą znaleźć pracy będą zajmowały się osobami starszymi nie znają realiów opieki. To bardzo trudny zawód wymagający dojrzałości, odporności psychicznej i specjalistycznej wiedzy. A do tego jest słabo opłacany. Prawdopodobieństwo, że informatyk czy księgowy, który stracił pracę się jej podejmie, i pozostanie w zawodzie wystarczająco długo, by nabyć umiejętności i doświadczenie, jest bardzo niskie. Takiej osobie bardziej opłaca się pozostać na zasiłku i w tym czasie przekwalifikować się do innych zawodów. I tak powinno być w dobrze działającej gospodarce, gdyż są to osoby, które mogą przyczynić się do rozwoju kraju w nowych obszarach i wprowadzania innowacji. Opieka wymaga osób przekonanych, że jest to ich powołanie i chętnych do ciężkiej fizycznej pracy” – podsumowuje Ada Zaorska.

Dostęp do opieki jest jednym z podstawowych praw osób starszych. W obliczu starzenia się społeczeństwa zapewnienie odpowiedniej liczby opiekunów, pielęgniarek i lekarzy staje się warunkiem skutecznej ochrony praw seniorów. Bez odpowiednich kadr trudno mówić o bezpieczeństwie, samodzielności i godnym życiu osób starszych.

Żródło: inf pras

Współczesny człowiek funkcjonuje w środowisku, do którego jego mózg nie był projektowany. Stały dostęp do informacji, nieustanne bodźce, brak ruchu i relacji, a także przewlekły stres tworzą warunki, w których układ nerwowy pracuje bez przerwy – bez czasu na regenerację. To właśnie ten kontekst coraz częściej wskazywany jest jako punkt wyjścia do rozmowy o zdrowiu mózgu.
Jak zauważa Izabella Dessoulavy-Gładysz, prezes Mental Power z Fundacji dla Zdrowia Mózgu, „każdego dnia nasz mózg przetwarza ogromną ilość informacji – funkcjonuje w stanie ciągłej stymulacji i gotowości”, a konsekwencje tego przeciążenia są coraz bardziej widoczne – od „spadku koncentracji i zdolności do głębokiego myślenia” i „większej impulsywności”, po „trudności z zapamiętywaniem informacji (…) uzależnienie od technologii (…) zaburzenia lękowe”.

W jej ocenie nie jest to już problem pojedynczych osób, lecz zjawisko o charakterze społecznym. Jak podkreśla, „żyjemy w modelu ‘choroby trzech krzeseł’ – między biurkiem, samochodem i kanapą”, co oznacza, że „ograniczamy ruch, zwiększamy napięcie, przeciążamy układ nerwowy bodźcami i izolujemy się społecznie”.

Jednocześnie – mimo rosnącej świadomości – działania profilaktyczne nie nadążają za skalą wyzwań. Dessoulavy-Gładysz zwraca uwagę, że „tylko 35% Polaków zetknęło się z pojęciem higieny zdrowia mózgu (…) a 90% uważa, że profilaktyka jest równie ważna jak leczenie”, co pokazuje wyraźną lukę między świadomością a praktyką: społeczeństwo rozumie wagę problemu, ale wciąż nie ma narzędzi ani wiedzy, jak skutecznie działać.

Mózg bez wytchnienia

To przeciążenie ma bardzo konkretny wymiar biologiczny i psychiczny. Jak tłumaczy dr Maja Herman, psychiatra, edukatorka zdrowotna, psychoterapeutka i prezes Polskiego Towarzystwa Mediów Medycznych, „mózg jest nam potrzebny po to, żebyśmy wszystkie bodźce, emocje i zdarzenia (…) potrafili przyjąć, skompensować i wypuścić”. Problem w tym, że – jak zaznacza – dziś ten mechanizm coraz częściej przestaje działać prawidłowo, bo „nie ma dziś więcej informacji niż kiedyś, mamy tylko większy dostęp do nich – 24 godziny na dobę”, co sprawia, że „nasz mózg nie ma wytchnienia, nie ma urlopu”.

W praktyce oznacza to chroniczne przeciążenie systemów regulacyjnych i rosnącą trudność w osiąganiu stanu odpoczynku. Jak przyznaje dr Herman, „uczę pacjentów… nic nie robienia. To jest bardzo trudne”, co dobrze oddaje skalę problemu. Jednocześnie zwraca uwagę na jeden z najbardziej destrukcyjnych mechanizmów współczesności, podkreślając, że „multitasking to nie jest supermoc – to jeden z najbardziej szkodliwych mechanizmów dla naszego mózgu”, ponieważ „robienie wielu rzeczy naraz przeciąża go i pogarsza jego funkcjonowanie”.

Styl życia jako główne pole ryzyka

To, co dzieje się dziś z mózgiem, nie wynika wyłącznie z postępu technologicznego. Kluczową rolę odgrywa styl życia – a właściwie jego degradacja w wielu obszarach jednocześnie. Jak zwraca uwagę prof. Paweł Koczkodaj z Zakładu Epidemiologii i Prewencji Pierwotnej Nowotworów Narodowego Instytutu Onkologii, „trudno jest oddzielić profilaktykę w neurologii, psychiatrii i onkologii, ponieważ tych wspólnych czynników ryzyka jest naprawdę wiele”.

Ekspert przywołuje przy tym konkretne dane, które pokazują skalę problemu. „Około 17% dorosłej populacji nadal pali papierosy (…) a wśród młodzieży obserwujemy wzrost używania nowych wyrobów nikotynowych”, co – jak zaznacza – idzie w parze z wyraźnym spadkiem ekspozycji na kampanie antytytoniowe. Równie niepokojący obraz wyłania się w obszarze aktywności fizycznej – „brak aktywności deklaruje 70% mężczyzn i aż 84% kobiet, a w grupie powyżej 55. roku życia ponad 90% osób jest nieaktywnych fizycznie”. Do tego dochodzi wysoki poziom konsumpcji alkoholu: „spożycie alkoholu w Polsce wynosi około 9 litrów czystego alkoholu na osobę rocznie i nadal jest bardzo wysokie”.

Wnioski – jak podkreśla prof. Koczkodaj – są jednoznaczne: „sama wiedza nie wystarczy, aby zmienić zachowania zdrowotne. Musimy tworzyć środowisko, które sprzyja zdrowym wyborom”.

Ruch jako najprostsza interwencja

Na tym tle szczególnego znaczenia nabiera aktywność fizyczna – nie jako element stylu życia „dla wybranych”, ale jako jedno z najbardziej podstawowych narzędzi profilaktyki. Jak podkreśla dr Joanna Wojsiat, dr n. biologicznych z Instytutu Biologii Doświadczalnej Polskiej Akademii Nauk, „aktywność fizyczna (…) jawi się jako jeden z fundamentów prewencji”, zarówno w kontekście chorób neurodegeneracyjnych, jak i zaburzeń psychicznych. Jednocześnie zaznacza, że „nie chodzi o sport wyczynowy (…) chodzi po prostu o aktywność, która jest przyjemnością, która staje się codziennością”.

Efekty tej aktywności są mierzalne nawet przy niewielkim wysiłku – jak wskazuje badaczka, „już 20 minut ruchu zdecydowanie poprawia nasze funkcje poznawcze (…) już 4 tysiące kroków opóźnia pojawianie się objawów choroby Alzheimera”. Ruch działa przy tym wielowymiarowo: wpływa na metabolizm, układ krążenia i mikrobiotę jelitową, a także bezpośrednio oddziałuje na mózg poprzez mechanizmy neuroplastyczności. „Uruchamia całą kaskadę związków biologicznie aktywnych (…) które z mięśni wędrują między innymi do mózgu i tam robią bardzo dużo dobrego” – wyjaśnia dr Wojsiat, podkreślając, że „nigdy nie jest za późno na ruch”, a korzyści mogą osiągać również osoby w podeszłym wieku.

Początek w dzieciństwie

Jednocześnie fundament zdrowia mózgu powstaje znacznie wcześniej – w pierwszych latach życia, a właściwie jeszcze przed narodzinami. Dr Łukasz Dębiński, pediatra z Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego WUM, Szpitala Klinicznego Dzieciątka Jezus, członek Zarządu Polskiego Towarzystwa Pediatrycznego, nie pozostawiał w tej sprawie wątpliwości, podkreślając, że „nie można mówić o profilaktyce bez uwzględnienia pediatrii i wieku dziecięcego”. Jak zaznaczał, kluczowe znaczenie ma „pierwsze tysiąc dni życia, obejmujące okres prenatalny oraz pierwsze dwa–trzy lata życia dziecka”, bo to właśnie wtedy mózg rozwija się najintensywniej.

Dr Dębiński przypominał, że w tym czasie mózg nie tylko gwałtownie rośnie, osiągając „ponad 90% swojej masy do szóstego roku życia”, ale przechodzi też fundamentalne procesy rozwojowe. „Dochodzi do mielinizacji, czyli pokrycia wypustek neuronów mieliną – to jak przejście z kabli miedzianych na światłowody. W tym samym czasie powstają nowe połączenia synaptyczne, a na końcu rozwija się kora przedczołowa, odpowiedzialna za planowanie, emocje wyższe i zdolność do podejmowania decyzji” – wyjaśniał.

Jak mówił, „rozwój mózgu należy rozpatrywać w trzech aspektach: potencjału poznawczego, społecznego i zdrowotnego”, bo większe zasoby poznawcze oznaczają nie tylko lepsze indywidualne funkcjonowanie dziecka, lecz także „większą innowacyjność i produktywność społeczeństwa, lepsze relacje społeczne oraz większą świadomość zdrowotną, co wprost wpływa na niższe koszty opieki zdrowotnej”.

Dlatego – jak zaznaczał dr Dębiński – o jakości rozwoju mózgu decydują czynniki pozornie podstawowe, ale w rzeczywistości fundamentalne: właściwe odżywianie, sen, bezpieczeństwo emocjonalne, stymulacja poznawcza i ruch. Równie jasno wskazywał jednak na zagrożenia. „Na rozwój mózgu negatywnie wpływają czynniki prenatalne, takie jak nikotyna, alkohol czy stres” – mówił, dodając, że duże stężenia kortyzolu u małych dzieci „zaburzają rozwój hipokampa, odpowiedzialnego za pamięć”. Do czynników ryzyka zaliczał także urazy, ciężkie infekcje oraz nadmierną ekspozycję na bodźce.

Dr Dębiński dodaje: „każde 30 minut dziennie spędzone przed ekranem przez dwuletnie dziecko zwiększa ryzyko zaburzeń sensorycznych o 10%”. 

Kryzys zdrowia psychicznego młodego pokolenia

Skutki zaniedbań profilaktycznych szczególnie wyraźnie widać w psychiatrii dzieci i młodzieży. Jak wskazuje dr Aleksandra Lewandowska, konsultant krajowa w dziedzinie psychiatrii dzieci i młodzieży, „kondycja psychiczna dzieci i młodzieży z każdym rokiem się pogarsza”, a w okresie od 2019 do końca 2025 roku „blisko czterokrotnie wzrosła liczba dzieci i młodzieży wymagających specjalistycznej opieki psychiatrycznej”.

Jednocześnie – jak podkreśla – rozbudowa systemu nie nadąża za rosnącymi potrzebami, ponieważ „koncentracja wyłącznie na medycynie naprawczej (…) nigdy nie przyniesie pełnego efektu”. W jej ocenie kluczowe znaczenie mają czynniki środowiskowe, takie jak „przemoc, brak umiejętności radzenia sobie z emocjami, deficyty odporności psychicznej”, czyli obszary, na które społeczeństwo ma realny wpływ.

Dlatego – jak zaznacza dr Lewandowska – „edukacja zdrowotna powinna być obowiązkowa”, a skuteczne działania muszą obejmować nie tylko dzieci i młodzież, lecz także dorosłych oraz całe otoczenie społeczne.

Jedna całość: mózg, psychika i ciało

Wspólnym mianownikiem wszystkich tych zjawisk jest odejście od myślenia o zdrowiu w kategoriach odrębnych specjalizacji i coraz wyraźniejsze dostrzeganie jego całościowego charakteru. Jak podkreśla prof. Agata Szulc, prezes Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego i kierownik Kliniki Psychiatrycznej Wydziału Nauk o Zdrowiu Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, „człowiek jest całością. Nie można rozdzielać neurologii i psychiatrii (…) jeśli choruje człowiek, choruje mózg i choruje cały organizm”. Podobnie wskazuje prof. Alina Kułakowska, prezes Polskiego Towarzystwa Neurologicznego, zwracając uwagę, że „neurologia i psychiatria (…) mają wspólne korzenie i coraz częściej potrzebę wspólnego działania”.

Z tej potrzeby – jak tłumaczy prof. Kułakowska – wyrosły konkretne inicjatywy środowiskowe, w tym powołanie Koalicji na Rzecz Zdrowia Mózgu oraz powrót do idei opracowania kompleksowego Brain Planu dla Polski. Jak zaznacza, „wypracowaliśmy siedem głównych założeń, które nazwaliśmy siedmioma filarami zdrowia mózgu”, stanowiących podstawę systemowego i długofalowego podejścia.

Siedem filarów zdrowia mózgu:
Model ten obejmuje uznanie zdrowia mózgu za priorytet polityki państwa, inwestycje w kapitał mózgu i edukację w całym cyklu życia, rozwój diagnostyki, leczenia i rehabilitacji, wzmocnienie badań naukowych i innowacji, rozwój kompetencji kadry medycznej, budowę systemu wsparcia dla opiekunów i rodzin oraz monitoring i cyfrową transformację opieki. To podejście wpisuje się w szerszy kontekst europejski i coraz wyraźniej pokazuje, że zdrowie mózgu staje się jednym z kluczowych obszarów polityki zdrowotnej.

Wyzwanie europejskie i globalne

Skala problemu wykracza daleko poza poziom krajowy. Jak przypomina europoseł Adam Jarubas, „jedna na trzy osoby cierpi na choroby mózgu”, a prognozy wskazują na dalszy, dynamiczny wzrost liczby pacjentów – zarówno w przypadku chorób neurodegeneracyjnych, jak i innych zaburzeń neurologicznych.

Za tymi danymi idą ogromne konsekwencje ekonomiczne i społeczne. Jarubas zwraca uwagę, że „koszty choroby Alzheimera (…) około 250 miliardów euro (…) całkowity ciężar ekonomiczny zaburzeń neurologicznych (…) 368 miliardów euro rocznie”, co przekłada się nie tylko na obciążenie systemów ochrony zdrowia, ale także na funkcjonowanie całych społeczeństw. W jego ocenie „choroby neurologiczne stanowią jedno z najpilniejszych (…) wyzwań zdrowotnych, społecznych i gospodarczych Europy”, dlatego na poziomie Unii Europejskiej trwają prace nad Europejską Strategią Zdrowia Neurologicznego.

Jednym z jej kluczowych założeń ma być wyrównywanie dostępu do diagnostyki i leczenia. Jak podkreśla Jarubas, „zdrowie może zależeć od kodu DNA, ale nie powinno zależeć od kodu pocztowego”, co wprost odnosi się do wciąż widocznych nierówności między państwami i regionami.

Podobną perspektywę przedstawia Frédéric Destrebecq, dyrektor generalny European Brain Council, zwracając uwagę, że choroby mózgu to nie tylko problem systemowy, ale przede wszystkim „rzeczywiste obciążenie dla ludzi (…) rodzin oraz opiekunów”. Dlatego – jak podkreśla – rozwijana strategia musi mieć charakter holistyczny i obejmować zarówno diagnostykę i leczenie, jak i zdrowie psychiczne oraz działania społeczne.

Mózg jako miara jakości życia

Ostatecznie zdrowie mózgu nie jest wyłącznie kategorią medyczną, lecz fundamentem ludzkiego doświadczenia i jakości życia. Jak podkreśla prof. Piotr Gałecki, konsultant krajowy w dziedzinie psychiatrii, „mózg waży zaledwie półtora kilograma, a mieści całe ludzkie życie (…) pamięć, nadzieję, ale także choroby i cierpienie”, co pokazuje, jak głęboko kwestie biologiczne splatają się z tym, co najbardziej ludzkie.

Z tej perspektywy – jak zaznacza – odpowiedzialność za zdrowie mózgu wykracza poza system ochrony zdrowia, bo „troska o mózg nie zaczyna się w gabinecie lekarskim. Zaczyna się w rodzinie, w szkole, w relacjach społecznych”. W tym sensie zdrowie mózgu przestaje być wyłącznie elementem polityki zdrowotnej, a staje się jednym z podstawowych warunków jakości życia – zarówno jednostki, jak i całego społeczeństwa.

Artykuł opracowany na podstawie wypowiedzi ekspertów podczas debaty „Profilaktyka – Polityka Zdrowotna – Przyszłość Pokoleń”, zorganizowanej z okazji Europejskiego Dnia Mózgu przez Parlamentarny Zespół ds. Chorób Centralnego Układu Nerwowego oraz Parlamentarny Zespół ds. Chorób Cywilizacyjnych, 24 marca 2026 r., Sejm RP.

Władze Paryża zaprezentowały listę 72 wybitnych kobiet nauki, których nazwiska miałyby zostać symbolicznie dopisane do historycznego zestawu nazwisk uczonych umieszczonych na Wieży Eiffla. Inicjatywa ma na celu zwrócenie uwagi na fakt, że wśród nazwisk upamiętnionych na jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli nauki i postępu nie znalazła się dotąd ani jedna kobieta.
Na pierwszym poziomie Wieży Eiffla widnieją nazwiska 72 uczonych i inżynierów, umieszczone tam pod koniec XIX wieku jako hołd dla nauki, techniki i nowoczesności epoki. Było to wyrazem przekonania, że rozwój cywilizacyjny opiera się na osiągnięciach naukowych. Jednocześnie zestaw ten odzwierciedla realia swoich czasów – wszystkie upamiętnione osoby to mężczyźni.
Jak podkreślają władze miasta, nie wynikało to z braku kobiet zajmujących się nauką, lecz z systemowego pomijania ich dorobku i ograniczonego dostępu do instytucjonalnego uznania.

„Ta lista nazwisk jest świadectwem swojej epoki. Dziś chcemy zadać pytanie, kogo historia nauki pozostawiła w cieniu” – wskazano w komunikacie miasta Paryża. [tłum. red.]

72 nazwiska kobiet nauki – symboliczny gest uzupełnienia historii

Opublikowana lista obejmuje 72 kobiety nauki reprezentujące różne dziedziny – od matematyki, fizyki i chemii, po biologię, medycynę oraz nauki humanistyczne i społeczne. Znalazły się na niej zarówno postacie historyczne, jak i badaczki XX i XXI wieku, których prace miały istotny wpływ na rozwój współczesnej nauki.

Lista została zaprezentowana pod symbolicznymi patronatami trzech wybitnych uczonych: Marie Curie, Sophie Germain oraz Agnès Ullmann – kobiet, które w różnych epokach przełamywały bariery dostępu do świata nauki.

„Chcemy oddać hołd kobietom, które przyczyniły się do rozwoju wiedzy, a których osiągnięcia przez lata pozostawały niedostatecznie widoczne” – czytamy w komunikacie. [tłum. red.]

Maria Curie – bez „Skłodowskiej” w oficjalnym komunikacie

Warto odnotować, że w oficjalnych komunikatach miasta Paryża nazwisko noblistki pojawia się wyłącznie jako Marie Curie, bez członu Skłodowska-Curie. Jest to zgodne z praktyką powszechnie stosowaną we francuskiej przestrzeni publicznej, jednak z polskiej perspektywy może budzić mieszane odczucia.
Maria Skłodowska-Curie była nie tylko dwukrotną laureatką Nagrody Nobla, ale również polską badaczką, która wielokrotnie podkreślała swoje pochodzenie i związek z Polską. Pomijanie nazwiska panieńskiego – choć historycznie utrwalone we Francji – bywa dziś postrzegane jako symboliczne „odnarodowienie” jednej z najwybitniejszych postaci w historii nauki.
Zwrócenie uwagi na ten detal wpisuje się zresztą w szerszy sens całej inicjatywy: refleksję nad tym, kogo i w jaki sposób historia nauki zapamiętuje – oraz kogo pomija, upraszcza lub pozbawia pełnej tożsamości.


Źródło:
https://presse.paris.fr/
Marie Curie, Sophie Germain, Agnès Ullmann… Découvrez la liste complète des 72 noms de femmes scientifiques proposés pour rejoindre la liste des savants de la tour Eiffel
Na Oddziale Neurochirurgii w szpitalu im. Marciniaka zakupiono nowy sprzęt. Jak podkreślają neurochirurdzy – to pierwszy tak zaawansowany model mikroskopu w Europie, a na pewno pierwszy w Polsce. Zakup nowoczesnego sprzętu był możliwy dzięki dotacji Samorządu Województwa Dolnośląskiego w wysokości ponad 3 mln zł. 
Wicemarszałek Marcin Krzyżanowski: – Stale dążymy do podnoszenia jakości opieki medycznej w dolnośląskich szpitalach. Jednym z elementów wprowadzanych zmian jest inwestowanie w nowoczesny sprzęt. Nowy mikroskop pozwoli neurochirurgom wykonywać skomplikowane i wymagające wielkiej precyzji zabiegi. 
 
Wyprodukowano go w Japonii. Dr n. med. Dariusz Szarek, neurochirurg, z-ca lekarza kierującego Oddziałem Neurochirurgii: – Cechuje go niezwykła optyka, która swoje zaawansowanie zawdzięcza badaniom kosmosu. Inżynier, który go zaprojektował, produkuje soczewki dla teleskopów i satelitów kosmicznych – opowiada.
  
Mikroskop ma niezwykle wysoką zdolność do powiększania obiektów, super szybkie tempo zbliżania i oddalania. – Sprzęt ma najnowszą wersję oprogramowania, która zapewnia obrazowanie angiografii śródoperacyjnej wraz z obrazem na żywo pola operacyjnego.
  
Mikroskop był już wykorzystany w wymagających niezwykłej precyzji operacji np. tętniaków czy guzów mózgu.
  
Katarzyna Kapuścińska, dyrektor szpitala im. Marciniaka: – Bardzo się cieszymy, że udało nam się zaopatrzyć Oddział Neurochirurgii w tak zaawansowany sprzęt. Mam nadzieję, że będzie dobrze służył lekarzom, co w efekcie wpłynie na jeszcze lepsze wyniki leczenia naszych pacjentów.

Źródło: www.dolnyslask.pl

Sukces kampanii #EUChooseSafeFood w ostatnich dwóch latach sprawił, że Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) i jego partnerzy w poszczególnych państwach członkowskich UE postanowili podjąć decyzję o rozpoczęciu trzeciej edycji kampanii. Celem inicjatywy #EUChooseSafeFood jest wsparcie mieszkańców Europy w podejmowaniu świadomych decyzji związanych z właściwymi wyborami dotyczącymi żywności. W 2023 roku akcja zatacza szersze kręgi niż dotychczas – tym razem obejmuje aż 16 krajów.  
Celem kampanii #EUChooseSafeFood jest wspieranie mieszkańców i mieszkanek Europy w podejmowaniu świadomych  decyzji dotyczących zakupu żywności. Dzięki niej konsumenci mają dostęp do praktycznych i przystępnych informacji dotyczących zagadnień takich jak pomoc w odczytywaniu etykiet umieszczonych na produktach spożywczych, znajomość dodatków do żywności, czy też porad na temat jej przygotowywania i przechowywania. Kampania obejmuje szereg zagadnień związanych z żywnością i jej bezpieczeństwem. W najnowszej odsłonie EFSA i poszczególne kraje UE koncentrują się na wskazówkach, dzięki którym konsumenci mogą zadbać o odpowiednią higienę żywności w domu, na sposobach ograniczenia marnowania żywności oraz na działaniach podejmowanych w całej UE w celu zwalczania chorób przenoszonych przez żywność.  
Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności współpracuje z krajowymi organami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo żywności i naukowcami z całej Europy, aby zapewnić, że żywność, która trafia na nasze stoły, jest bezpieczna, zdrowa i zrównoważona. Kampania #EUChooseSafeFood ukazuje połączenie między nauką o bezpieczeństwie żywności a żywnością, którą spożywamy każdego dnia. Daje to konsumentom możliwość dokonywania właściwych wyborów żywieniowych i przyczyniaj się do lepszego zrozumienia zagadnień związanych z żywnością przez wszystkich zainteresowanych. Cieszę się, że kampania nabiera coraz większego rozmachu – w tym roku do udziału w niej zgłosiło się więcej partnerów krajowych niż kiedykolwiek wcześniej – powiedział Bernhard Url, dyrektor wykonawczy EFSA 
Informacje, jakie konsumenci uzyskają dzięki kampanii, ułatwią im świadome dokonywanie zdrowych wyborów podczas codziennych zakupów. To ważna inicjatywa, która zwiększa zaufanie konsumentów do unijnego systemu bezpieczeństwa żywności, opartego na podstawach naukowych. Rozpoczynająca się kampania pozwala na zacieśnienie współpracy pomiędzy GIS a EFSA oraz organizacjami konsumenckimi, producentami żywności i społeczeństwem obywatelskim. To wszystko sprzyjać będzie budowaniu zaufania obywateli UE do produktów spożywczych, po które sięgają – i to bez względu na to, w którym kraju Unii Europejskiej w danym momencie się znajdują – mówił Krzysztof Saczka, Główny Inspektor Sanitarny wz. 
Adresatami kampanii są przede wszystkim mieszkańcy i mieszkanki Europy w wieku od 25 do 45 lat, w szczególności młodzi rodzice oraz osoby zainteresowane bezpieczeństwem żywności i nauką. Treści prezentowane w kampanii skupiać się będą na znaczeniu w ocenie bezpieczeństwa żywności roli europejskich naukowców, którzy współpracują ze sobą, aby chronić konsumentów przed zagrożeniami związanymi z żywnością.  
 
Zmiana postaw wobec bezpieczeństwa żywności 
 
Pierwsze dwie odsłony kampanii #EUChooseSafeFood pozytywnie wpłynęły na świadomość i wiedzę konsumentów na temat bezpieczeństwa żywności w UE. Na skutek oddziaływania przekazu kampanii odsetek osób, które zapamiętały, że decyzje dotyczące bezpieczeństwa żywności są oparte na nauce, wzrósł z 2 na 10 w 2021 roku do 4 na 10 w 2022 roku. Wśród osób, które miały styczność z kampanią, wzrósł również poziom zaufania do unijnego systemu bezpieczeństwa żywności: w 2022 roku 70 procent respondentów stwierdziło, że ufa Unii Europejskiej i rządom krajowym w kwestii bezpieczeństwa żywności, co oznaczało wzrost o 10 procent w stosunku do roku 2021. 
 
Jak dołączyć do kampanii? 
 
Inauguracja kampanii #EUChooseSafeFood stanowi wstęp do inicjatyw, które będą realizowane na szczeblach unijnym i krajowym w 16 krajach Europy. Na przestrzeni nadchodzących tygodni i miesięcy rządy i organy odpowiedzialne za bezpieczeństwo żywności w całej Unii Europejskiej rozpoczną realizację zaplanowanych działań i wydarzeń dla odbiorców w swoich krajach pod hasłem #EUChooseSafeFood.  
 
Wszystkich, którzy chcą wesprzeć kampanię, zachęcamy do zapoznania się ze stroną internetową #EUChooseSafeFood https://campaigns.efsa.europa.eu/EUChooseSafeFood/#/index-pl, na której znajduje się mnóstwo informacji na temat różnych zagadnień związanych z bezpieczeństwem żywności, przetłumaczonych na wszystkie języki urzędowe UE. Ze strony internetowej można również pobrać zestaw narzędzi i materiałów.  Znajdują się w nim grafiki, krótkie filmy i posty do publikacji w mediach społecznościowych dostępne w wielu językach, które można udostępniać we własnych kanałach.  
 
Informacje na temat kampanii 
 
16 krajów uczestniczących w kampanii #EUChooseSafeFood w 2023 roku to: Austria, Belgia, Bułgaria, Chorwacja, Cypr, Czechy, Grecja, Irlandia, Włochy, Łotwa, Polska, Portugalia, Rumunia, Słowacja, Słowenia i Macedonia Północna. 
Więcej informacji znajdziesz na stronie: https://campaigns.efsa.europa.eu/EUChooseSafeFood 
 
Informacje o EFSA 
 
Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) jest agencją Unii Europejskiej utworzoną w 2002 roku, której zadaniem jest pełnienie roli niezależnego ośrodka zapewniającego doradztwo naukowe podmiotom zarządzającym ryzykiem oraz informowanie o ryzyku związanym z łańcuchem żywnościowym. W tym celu Urząd współpracuje z szeregiem interesariuszy, by propagować spójność zaleceń naukowych w całej Unii Europejskiej, a także przedstawia założenia naukowe stanowiące podstawę przepisów i regulacji chroniących konsumentów przed zagrożeniami związanymi z żywnością w całym łańcuchu żywnościowym – od pola do stołu. 
 
źródło: EFSA
Sukces kampanii #EUChooseSafeFood w ostatnich dwóch latach sprawił, że Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) i jego partnerzy w poszczególnych państwach członkowskich UE postanowili podjąć decyzję o rozpoczęciu trzeciej edycji kampanii. Celem inicjatywy #EUChooseSafeFood jest wsparcie mieszkańców Europy w podejmowaniu świadomych decyzji związanych z właściwymi wyborami dotyczącymi żywności. W 2023 roku akcja zatacza szersze kręgi niż dotychczas – tym razem obejmuje aż 16 krajów.  
Celem kampanii #EUChooseSafeFood jest wspieranie mieszkańców i mieszkanek Europy w podejmowaniu świadomych  decyzji dotyczących zakupu żywności. Dzięki niej konsumenci mają dostęp do praktycznych i przystępnych informacji dotyczących zagadnień takich jak pomoc w odczytywaniu etykiet umieszczonych na produktach spożywczych, znajomość dodatków do żywności, czy też porad na temat jej przygotowywania i przechowywania. Kampania obejmuje szereg zagadnień związanych z żywnością i jej bezpieczeństwem. W najnowszej odsłonie EFSA i poszczególne kraje UE koncentrują się na wskazówkach, dzięki którym konsumenci mogą zadbać o odpowiednią higienę żywności w domu, na sposobach ograniczenia marnowania żywności oraz na działaniach podejmowanych w całej UE w celu zwalczania chorób przenoszonych przez żywność.  
Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności współpracuje z krajowymi organami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo żywności i naukowcami z całej Europy, aby zapewnić, że żywność, która trafia na nasze stoły, jest bezpieczna, zdrowa i zrównoważona. Kampania #EUChooseSafeFood ukazuje połączenie między nauką o bezpieczeństwie żywności a żywnością, którą spożywamy każdego dnia. Daje to konsumentom możliwość dokonywania właściwych wyborów żywieniowych i przyczyniaj się do lepszego zrozumienia zagadnień związanych z żywnością przez wszystkich zainteresowanych. Cieszę się, że kampania nabiera coraz większego rozmachu – w tym roku do udziału w niej zgłosiło się więcej partnerów krajowych niż kiedykolwiek wcześniej – powiedział Bernhard Url, dyrektor wykonawczy EFSA 
Informacje, jakie konsumenci uzyskają dzięki kampanii, ułatwią im świadome dokonywanie zdrowych wyborów podczas codziennych zakupów. To ważna inicjatywa, która zwiększa zaufanie konsumentów do unijnego systemu bezpieczeństwa żywności, opartego na podstawach naukowych. Rozpoczynająca się kampania pozwala na zacieśnienie współpracy pomiędzy GIS a EFSA oraz organizacjami konsumenckimi, producentami żywności i społeczeństwem obywatelskim. To wszystko sprzyjać będzie budowaniu zaufania obywateli UE do produktów spożywczych, po które sięgają – i to bez względu na to, w którym kraju Unii Europejskiej w danym momencie się znajdują – mówił Krzysztof Saczka, Główny Inspektor Sanitarny wz. 
Adresatami kampanii są przede wszystkim mieszkańcy i mieszkanki Europy w wieku od 25 do 45 lat, w szczególności młodzi rodzice oraz osoby zainteresowane bezpieczeństwem żywności i nauką. Treści prezentowane w kampanii skupiać się będą na znaczeniu w ocenie bezpieczeństwa żywności roli europejskich naukowców, którzy współpracują ze sobą, aby chronić konsumentów przed zagrożeniami związanymi z żywnością.  
 
Zmiana postaw wobec bezpieczeństwa żywności 
 
Pierwsze dwie odsłony kampanii #EUChooseSafeFood pozytywnie wpłynęły na świadomość i wiedzę konsumentów na temat bezpieczeństwa żywności w UE. Na skutek oddziaływania przekazu kampanii odsetek osób, które zapamiętały, że decyzje dotyczące bezpieczeństwa żywności są oparte na nauce, wzrósł z 2 na 10 w 2021 roku do 4 na 10 w 2022 roku. Wśród osób, które miały styczność z kampanią, wzrósł również poziom zaufania do unijnego systemu bezpieczeństwa żywności: w 2022 roku 70 procent respondentów stwierdziło, że ufa Unii Europejskiej i rządom krajowym w kwestii bezpieczeństwa żywności, co oznaczało wzrost o 10 procent w stosunku do roku 2021. 
 
Jak dołączyć do kampanii? 
 
Inauguracja kampanii #EUChooseSafeFood stanowi wstęp do inicjatyw, które będą realizowane na szczeblach unijnym i krajowym w 16 krajach Europy. Na przestrzeni nadchodzących tygodni i miesięcy rządy i organy odpowiedzialne za bezpieczeństwo żywności w całej Unii Europejskiej rozpoczną realizację zaplanowanych działań i wydarzeń dla odbiorców w swoich krajach pod hasłem #EUChooseSafeFood.  
 
Wszystkich, którzy chcą wesprzeć kampanię, zachęcamy do zapoznania się ze stroną internetową #EUChooseSafeFood https://campaigns.efsa.europa.eu/EUChooseSafeFood/#/index-pl, na której znajduje się mnóstwo informacji na temat różnych zagadnień związanych z bezpieczeństwem żywności, przetłumaczonych na wszystkie języki urzędowe UE. Ze strony internetowej można również pobrać zestaw narzędzi i materiałów.  Znajdują się w nim grafiki, krótkie filmy i posty do publikacji w mediach społecznościowych dostępne w wielu językach, które można udostępniać we własnych kanałach.  
 
Informacje na temat kampanii 
 
16 krajów uczestniczących w kampanii #EUChooseSafeFood w 2023 roku to: Austria, Belgia, Bułgaria, Chorwacja, Cypr, Czechy, Grecja, Irlandia, Włochy, Łotwa, Polska, Portugalia, Rumunia, Słowacja, Słowenia i Macedonia Północna. 
Więcej informacji znajdziesz na stronie: https://campaigns.efsa.europa.eu/EUChooseSafeFood 
 
Informacje o EFSA 
 
Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) jest agencją Unii Europejskiej utworzoną w 2002 roku, której zadaniem jest pełnienie roli niezależnego ośrodka zapewniającego doradztwo naukowe podmiotom zarządzającym ryzykiem oraz informowanie o ryzyku związanym z łańcuchem żywnościowym. W tym celu Urząd współpracuje z szeregiem interesariuszy, by propagować spójność zaleceń naukowych w całej Unii Europejskiej, a także przedstawia założenia naukowe stanowiące podstawę przepisów i regulacji chroniących konsumentów przed zagrożeniami związanymi z żywnością w całym łańcuchu żywnościowym – od pola do stołu. 
 
źródło: EFSA
W ramach finansowanego przez UE projektu FoodSafety4EU i Europejskiej Rady Informacji o Żywności (EUFIC) rozpoczęła się kampania w mediach społecznościowych na temat dodatków do żywności, oparta na analizie pytań i wątpliwości konsumentów. Choć użycie dodatków do żywności musi mieć udowodniony cel i przejść surowe oceny bezpieczeństwa, nadal budzi niepokój konsumentów. Dlatego w kampanii biorą udział eksperci z branży, którzy przez cały październik będą odpowiadać na najczęstsze pytania konsumentów.
Celem kampanii jest podniesienie ogólnej świadomości na temat dodatków do żywności, powodów ich stosowania, ich bezpieczeństwa oraz etykietowania w UE. Przekazane informacje umożliwią konsumentom podejmowanie decyzji dotyczących ich diety w oparciu o wiedzę naukową.

Dodatki do żywności – źródło obaw konsumentów
Dodatki do żywności to substancje dodawane do produktów spożywczych w celu pełnienia określonych funkcji, na przykład słodzenia lub konserwacji. Chociaż odgrywają ważną rolę w spożywanych przez nas produktach, średnio 36% Europejczyków zgłasza zaniepokojenie dodatkami takimi jak: barwniki, konserwanty i środki aromatyzujące stosowane w żywności i napojach – wynika z badania Eurobarometr z 2022 r.W niektórych krajach UE, takich jak Litwa, Estonia i Holandia, nawet około osób 50% twierdzi, że jest zaniepokojonych dodatkami do żywności. W Polsce ten odsetek się sięga 36%.

„W FoodSafety4EU staramy się zrozumieć percepcję ryzyka u konsumentów i w odpowiedzi na ich wątpliwości budować przekazy oparte o sprawdzone źródła naukowe. Z radością będziemy propagować te informacje przygotowane razem z EUFIC!” – powiedziała Veronica M. T. Lattanzio, koordynator projektu w Narodowej Radzie Badań Naukowych Włoch (CNR).

Najczęściej wyszukiwane hasła
Aby opracować skuteczną kampanię, która odpowie na pytania i obawy ludzi, EUFIC zebrała dane na temat najczęściej zadawanych przez konsumentów pytań dotyczących dodatków do żywności w celu zidentyfikowania luk w wiedzy i potencjalnych barier zakupowych.

Analiza słów kluczowych w Google wykazała, że ludzie najczęściej mają pytania dotyczące konkretnych dodatków do żywności, takich jak glutaminian sodu, azotany czy siarczyny, lub pytania dotyczące grup dodatków do żywności, takich jak emulgatory czy substancje słodzące. Poszukując ogólnych informacji na temat „dodatków do żywności” lub „numerów E”, konsumenci są najbardziej zainteresowani definicją tych terminów, ich bezpieczeństwem i wpływem na zdrowie lub funkcjami dodatków do żywności.
Po drugie, społeczność EUFIC i osoby odwiedzające stronę internetową mieli możliwość zadawania pytań dotyczących dodatków do żywności za pośrednictwem różnych kanałów (np. ankiety w mediach społecznościowych i okienka na stronie internetowej). Większość otrzymanych pytań dotyczyła kwestii bezpieczeństwa, np. gdy dany dodatek jest dozwolony w jednym kraju, a w innym nie.

Łatwe do zrozumienia porady oparte na nauce
Eksperci, którzy będą prezentowani w trakcie kampanii na kanałach EUFIC (Instagram, Facebook, Twitter i LinkedIn) oraz FS4EU (Instagram, Facebook, Twitter, LinkedIn), pochodzą z różnych środowisk, w tym reprezentują dziedziny bezpieczeństwa żywności i chemii oraz badań żywieniowych. Wpisy z krótkimi wywiadami wideo, wizualizacjami, a także zestaw artykułów na stronie internetowej pomogą uczynić informacje naukowe na ten temat bardziej przystępnymi dla społeczeństwa.

Opis kampanii
Przez cały październik trwa kampania w mediach społecznościowych na temat dodatków do żywności na stronach EUFIC i FS4EU (wymienionych powyżej), zainicjowana przez FoodSafety4EU i EUFIC.
Tematy artykułów EUFIC na stronie www (polskie tłumaczenie w załączniku):
 Czym jest glutaminian sodu i czy jest szkodliwy?
 Czym są azotany i azotyny i jakie pokarmy mają ich wysoką zawartość?
 Czym są siarczyny w winie i czy są szkodliwe?
 Co to jest aspartam i czy jest on dla ciebie szkodliwy?
 Czym są dodatki do żywności i jak są regulowane w UE?
 Czym są emulgatory i jakie są powszechne przykłady stosowane w żywności
 Czym są konserwanty i jakie są powszechne przykłady stosowane w żywności?

Krótkie filmiki w mediach społecznościowych z ekspertami odpowiadającymi na następujące pytania:
– Co to są dodatki do żywności?
– Czy istnieje różnica między „naturalnymi” a „chemicznymi” dodatkami do żywności?
– Dlaczego dodatki do żywności są dodawane i dlaczego są ważne?
– Jakie są najczęstsze rodzaje dodatków do żywności?
– W jakich produktach zazwyczaj znajdziemy dodatki do żywności?
– Czy dodatki do żywności są bezpieczne?
– Jak ocenia się dodatki do żywności pod kątem ich bezpieczeństwa?
– Często słyszymy, jak ludzie mówią, że dodatki do żywności mogą powodować raka lub reakcje alergiczne i wpływać na nasze funkcje hormonalne, immunologiczne lub jelitowe… Czy to prawda, czy powinniśmy się obawiać skutków ubocznych dodatków do żywności?
– Dlaczego tak wiele dodatków do żywności jest dozwolonych w USA, a niedozwolonych w innych krajach? Skoro są bezpieczne, to dlaczego są tak kwestionowane?
– Czym są numery „E” w żywności?

Statystyki dotyczące postrzegania dodatków do żywności przez konsumentów
 Eurobarometr 2022 podkreśla, że 36% Europejczyków zgłasza zaniepokojenie dodatkami stosowanymi w żywności i napojach, takimi jak barwniki, konserwanty i środki aromatyzujące.
 Badanie BfR z 2021 roku mówi, że większość Niemców ma negatywne postrzeganie dodatków do żywności. Ponadto 42% nie czuje się wystarczająco poinformowanych o oznakowaniu dodatków, 49% o ich funkcjach, a 58% o zagrożeniach dla zdrowia.
 Badanie EUFIC z 2016 r. z wykorzystaniem narzędzia Vizzata™ do badań konsumenckich online wykazało, że brytyjscy konsumenci określają „dodatki” jako nieznane, mają negatywne opinie wobec nich, uznają je za powód niekupowania przetworzonej żywności i uważają, że do żywności dodaje się „zbyt wiele” dodatków.

O FoodSafety4EU
FoodSafety4EU jest wspólnym działaniem mającym na celu wsparcie Komisji Europejskiej (KE) w kształtowaniu przyszłego Systemu Bezpieczeństwa Żywności, a także w przeprowadzeniu jego transformacji poprzez współpracę i zaangażowanie na różnych poziomach (globalnym i lokalnym).
Ogólnym celem jest zaprojektowanie, opracowanie i uruchomienie platformy dla wielu zainteresowanych stron oraz ustanowienie długoterminowego interfejsu nauka-polityka-społeczeństwo: przestrzeń współpracy, w której obywatele, naukowcy, firmy, Komisja Europejska, EFSA i władze odpowiedzialne za bezpieczeństwo żywności będą współtworzyć nowe schematy, aby rozwinąć FSS z systemu reaktywnego na interaktywny.
Więcej o FoodSafety4EU: https://foodsafety4.eu/

O Europejskiej Radzie Informacji o Żywności (EUFIC)
EUFIC jest zorientowaną na konsumenta organizacją non-profit, założoną w celu uczynienia nauki stojącej za żywnością i zdrowiem bardziej dostępną i łatwiejszą do zrozumienia przez społeczeństwo. Misją EUFIC jest tworzenie treści opartych na nauce, aby inspirować i wzmacniać zdrowsze i bardziej zrównoważone diety i style życia wśród obywateli Europy.

Więcej o EUFIC: https://www.eufic.org/
 
źródło: PAP
W ramach finansowanego przez UE projektu FoodSafety4EU i Europejskiej Rady Informacji o Żywności (EUFIC) rozpoczęła się kampania w mediach społecznościowych na temat dodatków do żywności, oparta na analizie pytań i wątpliwości konsumentów. Choć użycie dodatków do żywności musi mieć udowodniony cel i przejść surowe oceny bezpieczeństwa, nadal budzi niepokój konsumentów. Dlatego w kampanii biorą udział eksperci z branży, którzy przez cały październik będą odpowiadać na najczęstsze pytania konsumentów.
Celem kampanii jest podniesienie ogólnej świadomości na temat dodatków do żywności, powodów ich stosowania, ich bezpieczeństwa oraz etykietowania w UE. Przekazane informacje umożliwią konsumentom podejmowanie decyzji dotyczących ich diety w oparciu o wiedzę naukową.

Dodatki do żywności – źródło obaw konsumentów
Dodatki do żywności to substancje dodawane do produktów spożywczych w celu pełnienia określonych funkcji, na przykład słodzenia lub konserwacji. Chociaż odgrywają ważną rolę w spożywanych przez nas produktach, średnio 36% Europejczyków zgłasza zaniepokojenie dodatkami takimi jak: barwniki, konserwanty i środki aromatyzujące stosowane w żywności i napojach – wynika z badania Eurobarometr z 2022 r.W niektórych krajach UE, takich jak Litwa, Estonia i Holandia, nawet około osób 50% twierdzi, że jest zaniepokojonych dodatkami do żywności. W Polsce ten odsetek się sięga 36%.

„W FoodSafety4EU staramy się zrozumieć percepcję ryzyka u konsumentów i w odpowiedzi na ich wątpliwości budować przekazy oparte o sprawdzone źródła naukowe. Z radością będziemy propagować te informacje przygotowane razem z EUFIC!” – powiedziała Veronica M. T. Lattanzio, koordynator projektu w Narodowej Radzie Badań Naukowych Włoch (CNR).

Najczęściej wyszukiwane hasła
Aby opracować skuteczną kampanię, która odpowie na pytania i obawy ludzi, EUFIC zebrała dane na temat najczęściej zadawanych przez konsumentów pytań dotyczących dodatków do żywności w celu zidentyfikowania luk w wiedzy i potencjalnych barier zakupowych.

Analiza słów kluczowych w Google wykazała, że ludzie najczęściej mają pytania dotyczące konkretnych dodatków do żywności, takich jak glutaminian sodu, azotany czy siarczyny, lub pytania dotyczące grup dodatków do żywności, takich jak emulgatory czy substancje słodzące. Poszukując ogólnych informacji na temat „dodatków do żywności” lub „numerów E”, konsumenci są najbardziej zainteresowani definicją tych terminów, ich bezpieczeństwem i wpływem na zdrowie lub funkcjami dodatków do żywności.
Po drugie, społeczność EUFIC i osoby odwiedzające stronę internetową mieli możliwość zadawania pytań dotyczących dodatków do żywności za pośrednictwem różnych kanałów (np. ankiety w mediach społecznościowych i okienka na stronie internetowej). Większość otrzymanych pytań dotyczyła kwestii bezpieczeństwa, np. gdy dany dodatek jest dozwolony w jednym kraju, a w innym nie.

Łatwe do zrozumienia porady oparte na nauce
Eksperci, którzy będą prezentowani w trakcie kampanii na kanałach EUFIC (Instagram, Facebook, Twitter i LinkedIn) oraz FS4EU (Instagram, Facebook, Twitter, LinkedIn), pochodzą z różnych środowisk, w tym reprezentują dziedziny bezpieczeństwa żywności i chemii oraz badań żywieniowych. Wpisy z krótkimi wywiadami wideo, wizualizacjami, a także zestaw artykułów na stronie internetowej pomogą uczynić informacje naukowe na ten temat bardziej przystępnymi dla społeczeństwa.

Opis kampanii
Przez cały październik trwa kampania w mediach społecznościowych na temat dodatków do żywności na stronach EUFIC i FS4EU (wymienionych powyżej), zainicjowana przez FoodSafety4EU i EUFIC.
Tematy artykułów EUFIC na stronie www (polskie tłumaczenie w załączniku):
 Czym jest glutaminian sodu i czy jest szkodliwy?
 Czym są azotany i azotyny i jakie pokarmy mają ich wysoką zawartość?
 Czym są siarczyny w winie i czy są szkodliwe?
 Co to jest aspartam i czy jest on dla ciebie szkodliwy?
 Czym są dodatki do żywności i jak są regulowane w UE?
 Czym są emulgatory i jakie są powszechne przykłady stosowane w żywności
 Czym są konserwanty i jakie są powszechne przykłady stosowane w żywności?

Krótkie filmiki w mediach społecznościowych z ekspertami odpowiadającymi na następujące pytania:
– Co to są dodatki do żywności?
– Czy istnieje różnica między „naturalnymi” a „chemicznymi” dodatkami do żywności?
– Dlaczego dodatki do żywności są dodawane i dlaczego są ważne?
– Jakie są najczęstsze rodzaje dodatków do żywności?
– W jakich produktach zazwyczaj znajdziemy dodatki do żywności?
– Czy dodatki do żywności są bezpieczne?
– Jak ocenia się dodatki do żywności pod kątem ich bezpieczeństwa?
– Często słyszymy, jak ludzie mówią, że dodatki do żywności mogą powodować raka lub reakcje alergiczne i wpływać na nasze funkcje hormonalne, immunologiczne lub jelitowe… Czy to prawda, czy powinniśmy się obawiać skutków ubocznych dodatków do żywności?
– Dlaczego tak wiele dodatków do żywności jest dozwolonych w USA, a niedozwolonych w innych krajach? Skoro są bezpieczne, to dlaczego są tak kwestionowane?
– Czym są numery „E” w żywności?

Statystyki dotyczące postrzegania dodatków do żywności przez konsumentów
 Eurobarometr 2022 podkreśla, że 36% Europejczyków zgłasza zaniepokojenie dodatkami stosowanymi w żywności i napojach, takimi jak barwniki, konserwanty i środki aromatyzujące.
 Badanie BfR z 2021 roku mówi, że większość Niemców ma negatywne postrzeganie dodatków do żywności. Ponadto 42% nie czuje się wystarczająco poinformowanych o oznakowaniu dodatków, 49% o ich funkcjach, a 58% o zagrożeniach dla zdrowia.
 Badanie EUFIC z 2016 r. z wykorzystaniem narzędzia Vizzata™ do badań konsumenckich online wykazało, że brytyjscy konsumenci określają „dodatki” jako nieznane, mają negatywne opinie wobec nich, uznają je za powód niekupowania przetworzonej żywności i uważają, że do żywności dodaje się „zbyt wiele” dodatków.

O FoodSafety4EU
FoodSafety4EU jest wspólnym działaniem mającym na celu wsparcie Komisji Europejskiej (KE) w kształtowaniu przyszłego Systemu Bezpieczeństwa Żywności, a także w przeprowadzeniu jego transformacji poprzez współpracę i zaangażowanie na różnych poziomach (globalnym i lokalnym).
Ogólnym celem jest zaprojektowanie, opracowanie i uruchomienie platformy dla wielu zainteresowanych stron oraz ustanowienie długoterminowego interfejsu nauka-polityka-społeczeństwo: przestrzeń współpracy, w której obywatele, naukowcy, firmy, Komisja Europejska, EFSA i władze odpowiedzialne za bezpieczeństwo żywności będą współtworzyć nowe schematy, aby rozwinąć FSS z systemu reaktywnego na interaktywny.
Więcej o FoodSafety4EU: https://foodsafety4.eu/

O Europejskiej Radzie Informacji o Żywności (EUFIC)
EUFIC jest zorientowaną na konsumenta organizacją non-profit, założoną w celu uczynienia nauki stojącej za żywnością i zdrowiem bardziej dostępną i łatwiejszą do zrozumienia przez społeczeństwo. Misją EUFIC jest tworzenie treści opartych na nauce, aby inspirować i wzmacniać zdrowsze i bardziej zrównoważone diety i style życia wśród obywateli Europy.

Więcej o EUFIC: https://www.eufic.org/
 
źródło: PAP
Drobnoustroje zdolne do wywołania pandemii, oporność na stosowane leki oraz wykorzystanie substancji chemicznych, biologicznych lub radioaktywnych w celu wywołania szkód zdrowotnych zostały uznane przez ekspertów unijnego ciała HERA za trzy priorytetowe kategorie transgranicznych zagrożeń dla zdrowia – ogłosiła Komisja Europejska.
HERA (Health Emergency Preparadness and Response) to nowa struktura Komisji Europejskiej, wśród zadań której znajdziemy m.in. monitorowanie zagrożeń dla zdrowia oraz podjęcie szybkich kroków zaradczych w razie wystąpienia zagrożenia. Idea powołania tego urzędu to pokłosie pandemii – chodziło o to, by stworzyć możliwość lepszej niż w czasie pandemii COVID-19 pomocy krajom europejskim w radzeniu sobie z nagłymi kryzysami zdrowotnymi.

„Unia nie będzie budowała fabryk, ale może kontraktować fabryki gotowe do produkcji. (…) Według naszych analiz w Europie jest około 300 producentów szczepionek i leków, którzy mogliby brać udział w takim systemie” – podawał przykład tego rodzaju działania dr Andrzej Ryś, dyrektor ds. systemów opieki zdrowotnej, produktów medycznych i innowacji z Dyrekcji Generalnej ds. Zdrowia i Bezpieczeństwa Żywności w KE, podczas rozmowy z Serwisem Zdrowie.

Trzy kategorie poważnych zagrożeń

  1. Patogeny o wysokim potencjale pandemicznym: kategoria ta obejmuje analizę konkretnych budzących obawy rodzin wirusów, z uwzględnieniem również odzwierzęcego charakteru większości nowo pojawiających się chorób zakaźnych o poważnych skutkach. Objęte są nią głównie rodziny oddechowych wirusów RNA.
  2. Zagrożenia chemiczne, biologiczne, radiologiczne i jądrowe: mogą one wynikać z przypadkowego lub zamierzonego uwalniania, z uwzględnieniem globalnych napięć geopolitycznych, a także incydentów powodowanych przez nieuczciwe podmioty. Substancje chemiczne, biologiczne, radiologiczne i jądrowe zostały zidentyfikowane na podstawie prawdopodobieństwa wystąpienia i potencjalnego wpływu na zdrowie ludzi.
  3. Zagrożenia wynikające z oporności na środki przeciwdrobnoustrojowe, które stanowią jedno z największych niebezpieczeństw dla zdrowia ludzi, a sama oporność na środki przeciwdrobnoustrojowe powoduje rocznie około 1,2 mln zgonów na świecie.

Identyfikacja zagrożeń to początek drogi. Jak wskazuje komunikat Przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Polsce, rozpoczyna ona „proces mający na celu zapewnienie rozwoju, zdolności produkcyjnych i zwiększenia skali produkcji, zamówień i potencjalnego gromadzenia zapasów produktów leczniczych i diagnostycznych, wyrobów medycznych i środków ochrony indywidualnej, a także innych medycznych środków przeciwdziałania, aby zapewnić ich dostępność w razie potrzeby”.

„Po raz pierwszy przedstawiamy dziś najważniejsze zagrożenia dla zdrowia, na które powinniśmy się przygotować i na które powinniśmy reagować. Jest to pierwszy krok w kierunku zapewnienia, by medyczne środki przeciwdziałania były szybko dostępne dla wszystkich państw członkowskich, gdy zajdzie taka potrzeba” – zapewniła Stella Kyriakides, komisarz do spraw zdrowia i bezpieczeństwa żywności. 

Źródło: Serwis Zdrowie

Drobnoustroje zdolne do wywołania pandemii, oporność na stosowane leki oraz wykorzystanie substancji chemicznych, biologicznych lub radioaktywnych w celu wywołania szkód zdrowotnych zostały uznane przez ekspertów unijnego ciała HERA za trzy priorytetowe kategorie transgranicznych zagrożeń dla zdrowia – ogłosiła Komisja Europejska.
HERA (Health Emergency Preparadness and Response) to nowa struktura Komisji Europejskiej, wśród zadań której znajdziemy m.in. monitorowanie zagrożeń dla zdrowia oraz podjęcie szybkich kroków zaradczych w razie wystąpienia zagrożenia. Idea powołania tego urzędu to pokłosie pandemii – chodziło o to, by stworzyć możliwość lepszej niż w czasie pandemii COVID-19 pomocy krajom europejskim w radzeniu sobie z nagłymi kryzysami zdrowotnymi.

„Unia nie będzie budowała fabryk, ale może kontraktować fabryki gotowe do produkcji. (…) Według naszych analiz w Europie jest około 300 producentów szczepionek i leków, którzy mogliby brać udział w takim systemie” – podawał przykład tego rodzaju działania dr Andrzej Ryś, dyrektor ds. systemów opieki zdrowotnej, produktów medycznych i innowacji z Dyrekcji Generalnej ds. Zdrowia i Bezpieczeństwa Żywności w KE, podczas rozmowy z Serwisem Zdrowie.

Trzy kategorie poważnych zagrożeń

  1. Patogeny o wysokim potencjale pandemicznym: kategoria ta obejmuje analizę konkretnych budzących obawy rodzin wirusów, z uwzględnieniem również odzwierzęcego charakteru większości nowo pojawiających się chorób zakaźnych o poważnych skutkach. Objęte są nią głównie rodziny oddechowych wirusów RNA.
  2. Zagrożenia chemiczne, biologiczne, radiologiczne i jądrowe: mogą one wynikać z przypadkowego lub zamierzonego uwalniania, z uwzględnieniem globalnych napięć geopolitycznych, a także incydentów powodowanych przez nieuczciwe podmioty. Substancje chemiczne, biologiczne, radiologiczne i jądrowe zostały zidentyfikowane na podstawie prawdopodobieństwa wystąpienia i potencjalnego wpływu na zdrowie ludzi.
  3. Zagrożenia wynikające z oporności na środki przeciwdrobnoustrojowe, które stanowią jedno z największych niebezpieczeństw dla zdrowia ludzi, a sama oporność na środki przeciwdrobnoustrojowe powoduje rocznie około 1,2 mln zgonów na świecie.

Identyfikacja zagrożeń to początek drogi. Jak wskazuje komunikat Przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Polsce, rozpoczyna ona „proces mający na celu zapewnienie rozwoju, zdolności produkcyjnych i zwiększenia skali produkcji, zamówień i potencjalnego gromadzenia zapasów produktów leczniczych i diagnostycznych, wyrobów medycznych i środków ochrony indywidualnej, a także innych medycznych środków przeciwdziałania, aby zapewnić ich dostępność w razie potrzeby”.

„Po raz pierwszy przedstawiamy dziś najważniejsze zagrożenia dla zdrowia, na które powinniśmy się przygotować i na które powinniśmy reagować. Jest to pierwszy krok w kierunku zapewnienia, by medyczne środki przeciwdziałania były szybko dostępne dla wszystkich państw członkowskich, gdy zajdzie taka potrzeba” – zapewniła Stella Kyriakides, komisarz do spraw zdrowia i bezpieczeństwa żywności. 

Źródło: Serwis Zdrowie

Komisja Europejska proponuje wprowadzenie zakazu sprzedaży aromatyzowanych podgrzewanych wyrobów tytoniowych w UE. Ta propozycja jest odpowiedzią na znaczny wzrost ilości podgrzewanych wyrobów tytoniowych sprzedawanych w całej UE. Raport Komisji wskazał 10% wzrost wielkości sprzedaży podgrzewanych wyrobów tytoniowych w całej UE, a podgrzewane wyroby tytoniowe przekroczyły 2,5% całkowitej sprzedaży wyrobów tytoniowych. 
– Usuwając z rynku aromatyzowany podgrzewany tytoń robimy kolejny krok w kierunku realizacji naszej wizji w ramach Europejskiego Planu Walki z Rakiem, aby stworzyć „pokolenie wolne od tytoniu” z mniej niż 5% ludności używającej tytoniu do 2040 r. – mówiła Stella Kyriakides, komisarz ds. zdrowia i bezpieczeństwa żywności. – Aż 9 na 10 nowotworów płuca spowodowanych jest przez tytoń. Dlatego chcemy, aby palenie było jak najbardziej nieatrakcyjne, aby chronić zdrowie naszych obywateli i ratować życie. Kluczem do tego są bardziej zdecydowane działania mające na celu ograniczenie spożycia tytoniu, bardziej rygorystyczne egzekwowanie przepisów i dotrzymywanie kroku nowym zmianom w celu przeciwdziałania niekończącemu się napływowi nowych produktów wprowadzanych na rynek – szczególnie ważne dla ochrony młodych ludzi. Zawsze będzie lepiej zapobiegać niż leczyć. – dodała Kyriakides.

Wniosek przejdzie teraz przez proces kontroli Rady i Parlamentu Europejskiego i wejdzie w życie 20 dni po opublikowaniu w Dzienniku Urzędowym. Państwa członkowskie będą miały 8 miesięcy na transpozycję dyrektywy do prawa krajowego, a po dodatkowych trzech miesiącach okresu przejściowego zaczną obowiązywać przepisy.

źródło: Komisja Europejska
Komisja Europejska proponuje wprowadzenie zakazu sprzedaży aromatyzowanych podgrzewanych wyrobów tytoniowych w UE. Ta propozycja jest odpowiedzią na znaczny wzrost ilości podgrzewanych wyrobów tytoniowych sprzedawanych w całej UE. Raport Komisji wskazał 10% wzrost wielkości sprzedaży podgrzewanych wyrobów tytoniowych w całej UE, a podgrzewane wyroby tytoniowe przekroczyły 2,5% całkowitej sprzedaży wyrobów tytoniowych. 
– Usuwając z rynku aromatyzowany podgrzewany tytoń robimy kolejny krok w kierunku realizacji naszej wizji w ramach Europejskiego Planu Walki z Rakiem, aby stworzyć „pokolenie wolne od tytoniu” z mniej niż 5% ludności używającej tytoniu do 2040 r. – mówiła Stella Kyriakides, komisarz ds. zdrowia i bezpieczeństwa żywności. – Aż 9 na 10 nowotworów płuca spowodowanych jest przez tytoń. Dlatego chcemy, aby palenie było jak najbardziej nieatrakcyjne, aby chronić zdrowie naszych obywateli i ratować życie. Kluczem do tego są bardziej zdecydowane działania mające na celu ograniczenie spożycia tytoniu, bardziej rygorystyczne egzekwowanie przepisów i dotrzymywanie kroku nowym zmianom w celu przeciwdziałania niekończącemu się napływowi nowych produktów wprowadzanych na rynek – szczególnie ważne dla ochrony młodych ludzi. Zawsze będzie lepiej zapobiegać niż leczyć. – dodała Kyriakides.

Wniosek przejdzie teraz przez proces kontroli Rady i Parlamentu Europejskiego i wejdzie w życie 20 dni po opublikowaniu w Dzienniku Urzędowym. Państwa członkowskie będą miały 8 miesięcy na transpozycję dyrektywy do prawa krajowego, a po dodatkowych trzech miesiącach okresu przejściowego zaczną obowiązywać przepisy.

źródło: Komisja Europejska
W ramach unijnego planu walki z rakiem Komisja Europejska rozpoczęła realizację czterech nowych działań, aby wesprzeć państwa członkowskie w walce z nierównościami, poprawić badania przesiewowe i szczepienia przeciwko HPV oraz wesprzeć osoby, które chorowały lub chorują na nowotwory. Nowe działania mają poprawić dostęp do profilaktyki, wczesnego wykrywania i leczenia nowotworów oraz do opieki.
4 lutego obchodzony był Światowy Dzień Walki z Rakiem. To dobry moment na przypomnienie, że choroby nowotworowe dotykają w Europie średnio nieco większej liczby mężczyzn niż kobiet – 54 proc. nowych przypadków zachorowań i 56 proc. zgonów dotyczy mężczyzn. Jednak najczęściej diagnozowanym nowotworem jest rak piersi u kobiet (ponad 355 tys. kobiet w UE w 2020 r.). Warto, by te informacje skłoniły nas do badań profilaktycznych: to tak naprawdę największa szansa na to, by uchronić się przed wyniszczającą chorobą.

Nierówności w zdrowiu w onkologii poważne

Eksperci zdrowia publicznego podnoszą, że w krajach Unii Europejskiej mamy do czynienia ze znacznymi nierównościami w dziedzinie onkologii, zarówno pomiędzy poszczególnymi państwami, jak i między grupami ludności w danym państwie. Dotyczą one wszystkich obszarów onkologii: wczesnego wykrywania, diagnozowania, leczenia choroby oraz jakości opieki nad pacjentami. Komisja Europejska wskazuje, że jest to szczególnie uderzające w przypadku szacowanych wskaźników zachorowalności na raka szyjki macicy (różnica pięciokrotna) i wskaźników umieralności (w 2020 r. różnica ośmiokrotna w skali całej UE). Czemu tak się dzieje? Można to wytłumaczyć różnicami w częstości występowania wirusa brodawczaka ludzkiego (HPV), którego niektóre szczepy doprowadzają do rozwoju nowotworów (szyjki macicy, odbytu, szyi i głowy itd.) oraz w polityce szczepień chroniących przed infekcją HPV i badań przesiewowych w kierunku raka szyjki macicy w państwach UE. KE podkreśla, że zmniejszenie nierówności w obrębie całego schematu zarządzania chorobą stanowi nadrzędny cel europejskiego planu walki z rakiem.

Onkologiczny krajobraz polski

W Polsce choroby onkologiczne to druga najczęstsza przyczyna zgonów. Z danych Krajowego Rejestru Nowotworów wynika, że każdego roku w naszym kraju na nowotwory złośliwe zapada ponad 160 tys. osób, a 100 tys. umiera z ich powodu.

Jedną z polskich agend, które mają na celu poprawę wskaźników onkologicznych, jest Agencja Badań Medycznych. ABM na badania z zakresu onkologii zakontraktowała dotąd łącznie blisko 300 mln zł, finansując tym samym realizacje 25 projektów badawczych w dziedzinie onkologii. Agencja wspiera także inwestycje infrastrukturalne, zmieniające oblicze prowadzenia badań, ułatwiając tym samym lepszy dostęp do nowoczesnych terapii dla pacjentów.  

Kiedy zainicjowaliśmy Europejski Plan Walki z Rakiem, jego realizacja stała się jednym z najważniejszych zadań obecnej Komisji. Naszym celem jest zapewnienie wszystkim w Unii Europejskiej właściwego leczenia nowotworów. Wiemy, że walka ta jest jeszcze trudniejsza z powodu pandemii – szacuje się, że nie zdiagnozowano przez to miliona nowych przypadków choroby nowotworowej. Nowotwory to dla nas wszystkich osobista historia. Dlatego też będziemy pracować nad profilaktyką, wczesną diagnozą i równym dostępem do opieki, aby wygrać tę walkę – stwierdziła przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen.

Zdaniem onkologa prof. Jacka Jassema z Gdańskiego Uniwersytetu Medyczneg profilaktyka, zarówno pierwotna, jak i wtórna, stanowi ogromny niewykorzystany potencjał. Około 2/3 nowotworów ma źródło w naszych zachowaniach, diecie i stylu życia.

Ocenia się, że wielu nowotworom można by skutecznie zapobiegać stosując pewne zasady profilaktyki, które zresztą są już dobrze poznane i od wielu lat promowane przez UE (jako tzw. Europejski Kodeks Walki z Rakiem – przyp.red.). W każdym z tych obszarów mamy dużo do nadrobienia w stosunku do średniej unijnej. Np. Polacy palą znacznie więcej niż wynosi średnia w UE. Wydaje się, że w celu zmiany tego stanu rzeczy pomocne byłoby nie tylko wzmożenie programów edukacji społecznej, ale także zastosowanie kolejnych rozwiązań legislacyjnych, fiskalnych itd. – zaznaczył w wywiadzie dla Serwisu Zdrowie prof. Jacek Jassem, wskazując jako przykład możliwych działań UE w tym zakresie wprowadzenie w drodze dyrektywy obowiązku umieszczania specjalnych ostrzeżeń (m.in. w formie piktogramów) na etykietach napojów alkoholowych czy też produktów zawierających dużą ilość cukru, podobnie jak wcześniej stało się to w przypadku wyrobów tytoniowych.

Jakie działania rozpoczęła Komisja Europejska?

Bez bazy wiedzy nie można podjąć skutecznych działań naprawczych. Rejestr nierówności w przeciwdziałaniu nowotworom ma zatem określić tendencje występujące w państwach członkowskich i regionach oraz różnice między nimi. Ponadto umożliwi analizę nierówności w profilaktyce nowotworowej i opiece nad chorymi, wynikających z płci, poziomu wykształcenia i poziomu dochodów, a także z różnic między obszarami miejskimi i wiejskimi. Dzięki rejestrowi będzie można odpowiednio planować inwestycje i rozwiązania na szczeblu unijnym, krajowym i regionalnym.

W celu aktualizacji zalecenia Rady Europejskiej z 2003 r. w sprawie badań przesiewowych wykorzystane zostanie zaproszenie do zgłaszania uwag na temat badań przesiewowych w kierunku raka. Jest to część celu planu walki z rakiem, jakim jest zagwarantowanie, aby do 2025 r. 90 proc. ludności UE, która kwalifikuje się do badań przesiewowych w kierunku raka piersi, szyjki macicy i jelita grubego, miało dostęp do badań przesiewowych.

Wspólne działanie na rzecz szczepień przeciwko HPV będzie pomagać państwom członkowskim w podnoszeniu wiedzy i świadomości społecznej na temat HPV oraz w popularyzacji szczepień. Działanie to przyczyni się do realizacji jednego z głównych celów planu walki z rakiem: wyeliminowania raka szyjki macicy dzięki wyszczepieniu przeciwko HPV co najmniej 90 proc. docelowej populacji dziewcząt w UE oraz znacznemu zwiększeniu liczby szczepień chłopców do 2030 r. Należy pamiętać, że szczepionki powinni otrzymywać i chłopcy, i dziewczęta – HPV przenosi się drogą kontaktów seksualnych i jest odpowiedzialny nie tylko za rozwój raka szyjki macicy, ale i wiele innych.

Natomiast unijna sieć młodzieży żyjącej z rakiem lub wyleczonej pozwoli poprawić długoterminowe działania następcze w ramach planów opieki nad chorymi na raka na szczeblu krajowym i regionalnym. Będzie również łączyć młodych ludzi dotkniętych tą chorobą i ich rodziny, a także nieformalnych i formalnych opiekunów.

Zadbamy o to, by głos osób, które zachorowały na raka, został usłyszany. W związku z wpływem COVID-19 na badania przesiewowe, leczenie i opiekę, zajęcie się tym poważnym wyzwaniem w dziedzinie zdrowia publicznego jest dziś pilniejsze niż kiedykolwiek wcześniej. Musimy zlikwidować luki i zapewnić równy dostęp dla wszystkich. Nasz plan walki z rakiem to europejski plan działania, który ma zmienić na lepsze życie wszystkich pacjentów chorych na raka i ich bliskich – zapewniła komisarz ds. zdrowia i bezpieczeństwa żywności Stella Kyriakides.

Europejski plan walki z rakiem jest jednym z podstawowych filarów Europejskiej Unii Zdrowotnej, zapowiedzianej przez przewodniczącą Ursulę von der Leyen w orędziu o stanie Unii we wrześniu 2020 r. W planie walki z rakiem, realizowanym od 2021 r., określono nowe podejście UE do profilaktyki nowotworów, ich leczenia oraz opieki nad chorymi na raka dzięki zintegrowanemu podejściu zgodnemu z zasadą „zdrowie we wszystkich politykach” i opartemu na porozumieniu zainteresowanych stron. Zaproponowano w nim 10 inicjatyw przewodnich i wiele działań dotyczących całego schematu zarządzania chorobą – od profilaktyki po jakość życia osób żyjących z rakiem lub wyleczonych, koncentrując się na działaniach, w przypadku których UE może wnieść największą wartość dodaną.

W ramach Programu UE dla zdrowia i innych programów finansowania na działania związane z rakiem przeznaczono łącznie 4 mld euro. W 2021 r. ogłoszono dwie rundy zaproszeń do składania wniosków w ramach Programu UE dla zdrowia, co doprowadziło do opracowania 16 nowych ważnych inicjatyw. Niedawno przyjęto kolejny program prac na 2022 r., który ponownie obejmuje znaczną liczbę działań dotyczących walki z rakiem, tym razem z silnym naciskiem na profilaktykę i diagnostykę.

Źródło: PAP