Medicalpress
Prawie 80 proc. Polaków uważa zapalenie płuc za groźną chorobę. Podobny odsetek boi się jej w mniejszym lub większym stopniu. Jednak o pneumokokach – które są przyczyną większości pozaszpitalnych zapaleń płuc – wiedzą niewiele, podobnie jak o szczepieniach przeciwko tej bakterii – wynika z raportu IPPEZ „Polki i Polacy a zapalenie płuc i pneumokoki”. Szczególnie wśród seniorów świadomość problemu jest znikoma, choć czują się oni najmocniej zagrożeni zapaleniem płuc. To przekłada się na niski poziom podejmowanych działań profilaktycznych, mimo że seniorzy mogą skorzystać z bezpłatnych szczepień przeciwko grypie i pneumokokom i zaszczepić się podczas jednej wizyty u lekarza rodzinnego.
Pomimo że zdecydowana większość badanych Polek i Polaków postrzega zapalenie płuc i pneumokoki jako poważne zagrożenie zdrowotne, z badania wynika, że im starsze osoby, tym większa obawa przed zapaleniem płuc, ale jednocześnie tym mniejsza wiedza na temat szczepień przeciwko pneumokokom i niższa gotowość do poddania się szczepieniu. Z kolei młodsze osoby, mimo że rzadziej boją się tej choroby, mają większą wiedzę na temat szczepień i częściej decydują się na ten krok.

– Z badań, które przeprowadziliśmy na reprezentatywnej próbie Polek i Polaków, wynika, że bardzo wysokie jest poczucie zagrożenia zapaleniem płuc jako chorobą. Jest spora grupa, ponad 40 proc., która uznaje tę chorobę za bardzo groźną i prowadzącą do śmierci – mówi agencji Newseria Biznes dr hab. n. med. i n. o zdr. Tomasz Sobierajski, prof. UW, kierownik Ośrodka Badań Socjomedycznych Instytutu Stosowanych Nauk Społecznych UW.

Najczęściej występującą przyczyną zapalenia płuc jest zakażenie pneumokokami, zwanymi dwoinkami zapalenia płuc. 74 proc. badanych słyszało o nich, ale nie potrafiło wyjaśnić, czym są, co 10. nigdy o nich nie słyszał, a tylko 16,4 proc. respondentów zna tę nazwę i wie, czym są pneumokoki. To jedna z najgroźniejszych dla człowieka bakterii, która może prowadzić do hospitalizacji, zaostrzenia chorób towarzyszących (dobrze „współpracuje” z wszystkimi wirusami), a w niektórych przypadkach nawet zgonu – pneumokoki są odpowiedzialne za najwyższą śmiertelność w grupie zakażeń bakteryjnych.

– Najlepszym sposobem ochrony przed pneumokokowym zapaleniem płuc jest szczepienie przeciwko pneumokokom, które jest rekomendowane szczególnie dla osób, które mają choroby przewlekłe i po 60. roku życia – mówi dr hab. Tomasz Sobierajski. – Nasze badanie wskazuje, że wiedza na temat szczepień przeciwko pneumokokom jest bardzo niska. Widać bardzo wyraźnie różnicę pomiędzy różnymi grupami wiekowymi. Wśród młodszych wprawdzie jest większa świadomość istnienia szczepień, ale jest mniejsze poczucie zagrożenia zapaleniem płuc. Z kolei seniorzy czują się bardzo mocno jako grupa zagrożeni zapaleniem płuc i uważają, że to jest bardzo groźna choroba, natomiast mają bardzo małą wiedzę na temat szczepień. Ja to nazwałem paradoksem pneumokokowym, bo rzeczywiście najstarsze grupy powinny być zaszczepione, ale też wyczulone na tę wiedzę, podczas gdy zaszczepione są w bardzo małym stopniu.

Lekarze potwierdzają – zapalenie płuc nie jest cięższym przeziębieniem, ale ciężką chorobą z potencjalnie groźnymi konsekwencjami dla zdrowia, bo jest jedną z najczęstszych przyczyn hospitalizacji osób dorosłych, a nawet dla życia, bo każdego roku ponad 1,5 mln ludzi na świecie umiera z powodu zakażeń pneumokokowych, którym można byłoby zapobiec. To tak, jakby każdego roku znikało miasto wielkości Warszawy.

– Zapalenie płuc, wbrew naszym prostym skojarzeniom, nie dotyczy tylko płuc. W przebiegu tej ciężkiej choroby może dojść do upośledzenia funkcji wielu narządów i często te zmiany są nieodwracalne. Płuca są ściśle związane z sercem, układem nerwowymi i nerkami – tego nie można oddzielać i mówić, że choroba jest tylko w jednym miejscu – mówi dr hab. n. med. Ernest Kuchar, specjalista chorób zakaźnych, kierownik Kliniki Pediatrii z Oddziałem Obserwacyjnym Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, ekspert Sojuszu Polska Zdrowo Oddycha. – Generalnie im ktoś jest starszy, im ktoś jest w słabszym ogólnym stanie zdrowia, tym ciężej choruje. Dokładają się do tego choroby przewlekłe – w zasadzie trudno byłoby wymienić chorobę, która nie predysponuje do ciężkiego zapalenia płuc.

Bakterie pneumokokowe stają się coraz bardziej oporne na działanie antybiotyków, dlatego wywołane przez nie zakażenia trudno się leczą. W przypadku pacjentów hospitalizowanych z powodu zapalenia płuc, również pneumokokowego, średni pobyt w szpitalu trwa ponad 12 dni, jedna osoba na osiem będzie wymagała leczenia na OIOM lub będzie musiała zostać podłączona do respiratora.

– Oprócz zapalenia płuc pneumokoki mogą wywołać także sepsę i ropne zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych. Na szczęście te choroby są znacznie rzadsze niż zapalenie płuc. Natomiast jasno powiem: z zapalenia płuc się zdrowieje, ale nie jest się już takim samym człowiekiem jak przed jego wystąpieniem – podkreśla dr hab. n. med. Ernest Kuchar.

Zakażenia pneumokokami występują we wszystkich grupach wiekowych, ale najbardziej narażone są małe dzieci do dwóch lat i osoby starsze powyżej 65. lat. Z tym że dzieci są częściej zabezpieczone dzięki obowiązkowym szczepieniom.

Jednak – jak wskazuje badanie IPPEZ – przeciw pneumokokom zaszczepionych jest niecałe 10 proc. respondentów. Co piąty nie zaszczepił się, ponieważ nie wiedział o istnieniu szczepionki, a blisko 42 proc. nie zdecydowało się na nią, choć wiedzą o takiej możliwości.

– Zaszczepić powinien się generalnie ten, kto jest zagrożony zachorowaniem. My prowadzimy w tej chwili w Polsce powszechne szczepienia dzieci, bo to jest jedna z grup ryzyka. W populacji dorosłych są to wszystkie osoby starsze – umownie musimy tę granicę przyjąć, to może być 50., 60. bądź 65. rok życia, ale też osoby młodsze z chorobami przewlekłymi – wymienia specjalista chorób zakaźnych z WUM.

Wyniki badania są niepokojące także pod względem zaleceń medycznych – tylko co 10. badany otrzymał zalecenie od lekarza dotyczące szczepienia przeciw pneumokokom. Co więcej, jedynie 3,8% seniorów otrzymało zalecenie od lekarza, aby zaszczepić się przeciwko pneumokokom, co stanowi znacznie niższy odsetek niż w młodszych grupach wiekowych.

– Należy zauważyć, że w badaniu wzięły udział głównie osoby zmagające się z chorobami przewlekłymi – dwie trzecie badanych wskazało, że cierpi na takie schorzenia jak nadciśnienie, otyłość, cukrzyca czy astma. Osoby z chorobami przewlekłymi są szczególnie narażone na powikłania związane z pneumokokowym zapaleniem płuc, dlatego to one powinny być pierwszymi, którym zaleca się szczepienia. Niestety, jak wynika z raportu, tylko co 10. badana osoba otrzymała od lekarza zalecenie zaszczepienia się przeciwko pneumokokom. To pokazuje ogromną lukę w systemie ochrony zdrowia, gdzie brak jest odpowiedniej komunikacji między pacjentami a lekarzami na temat dostępnych metod profilaktyki –  mówi prof. Tomasz Sobierajski.

Wśród najczęstszych powodów tłumaczących brak szczepienia respondenci wskazywali właśnie brak rekomendacji ze strony lekarza, ale też obawy o powikłania po szczepieniu, brak wystarczającej wiedzy na jej temat i zaufania do niej. Wprawdzie ponad połowa respondentów zadeklarowała chęć zaszczepienia się po zapoznaniu się z informacjami o pneumokokowym zapaleniu płuc, jednak wciąż duży odsetek – ponad 40 proc. – mimo tej wiedzy nadal nie zdecydowałby się na szczepienie.

– Lekarze mają wiele możliwości, żeby wpłynąć pozytywnie na odsetek wyszczepień wśród populacji dorosłej przeciwko pneumokokom. Przede wszystkim mogą rozmawiać na ten temat z pacjentami, nie bać się tych rozmów. Moje badania, które przeprowadziłam w 2013 roku na populacji pediatrycznej, pokazały, że wystarczy jedna minuta do tego, żeby przekonać rodziców, aby szczepili swoje dzieci. Myślę, że warto też spróbować robić to wśród dorosłych – podkreśla dr n. med. Justyna Tymińska, lekarz rodzinny, przedstawicielka Wydziału Medycznego Uczelni Łazarskiego w Warszawie i Sojuszu Polska Zdrowo Oddycha.

– Z badań prof. Sobierajskiego wynika, że zbyt mało informujemy pacjentów na temat szczepień przeciwko pneumokokom. My, lekarze podstawowej opieki zdrowotnej, ciągle narzekamy na brak czasu, ale nie powinno być to dla nas wymówką. Osoby powyżej 65. roku życia, zwłaszcza te, które chorują przewlekle, są w grupie ryzyka rozwoju ciężkich zapaleń płuc, które wywoływane są przez pneumokoki, w związku z tym właśnie ta grupa powinna być dla nas, lekarzy, bardzo ważna – mówi dr n. med. Justyna Tymińska.

Dla osób powyżej 65. roku życia ze zwiększonym ryzykiem choroby pneumokokowej szczepionka przeciw pneumokokom jest bezpłatna od września 2023 roku. Szczepienie można wykonać na jednej wizycie u lekarza, równolegle ze szczepieniem przeciwko grypie, i co istotne – nie trzeba go powtarzać co roku.

– Najlepiej się zaszczepić wtedy, kiedy mamy na to czas, czyli mówiąc krótko, jak najszybciej. Wiemy, jakie są czynniki sprzyjające, wiemy, że infekcje wirusowe, takie jak grypa, RSV czy COVID-19, torują drogę pneumokokom, a przecież to są kwestie losowe. Wiemy, że zachorowań na zakażeń dolnych dróg oddechowych jest więcej wraz z chłodną porą roku, czyli teraz jest świetna pora, żeby szczepienie przeciwko pneumokokom wykonać. Zwłaszcza jak ktoś dobrze wie, że ma czynniki ryzyka, które sprawiają, że prawdopodobieństwo rozwoju choroby pneumokokowej jest u niego znacznie większe – podkreśla dr hab. Ernest Kuchar.

źródło: newseria

Obecnie aż dwóch na pięciu Polaków w wieku 60+ deklaruje, że nie podejmuje żadnej aktywności fizycznej nawet raz w miesiącu – wynika z najnowszej edycji badania MultiSport Index 2022, które pod raz kolejny wykazało, że zapał do aktywności zmniejsza się w Polsce wraz z wiekiem. Dla 49 proc. aktywnych seniorów główną motywacją do ćwiczeń jest zachowanie dobrego zdrowia, 56 proc. jest zdania, że regularny ruch ma pozytywny wpływ na nadciśnienie (56 proc. wskazań), cukrzycę (49 proc.) i odporność na infekcje (66 proc.).
Aż 71 proc. uważa również, że aktywność fizyczna ma pozytywny wpływ na powrót do pełni sił po przebytym Covid-19.

Poziom aktywności fizycznej w Polsce spada wraz z wiekiem – o ile tylko 21 proc. osób w wieku 18-24 lata pozostaje nieaktywnych fizycznie, o tyle wśród trzydziestolatków procent ten wynosi już 34. W kolejnych grupach wiekowych nieaktywnych jest coraz więcej osób, a najgorzej sytuacja przedstawia się wśród osób powyżej 60. roku życia – tu wskaźnik ten wynosi aż 43 proc. Dodatkowo respondenci z tej grupy wiekowej deklarują duży negatywny wpływ pandemii na swoje zdrowie fizyczne (31 proc. wskazań) oraz psychiczne (37 proc.).
 
 
Najsilniejszym motywatorem do podejmowania aktywności fizycznej dla grupy 60+ jest zdrowie – wskazuje na nie już 49 proc. aktywnych osób. Tylko 35 proc. seniorów ćwiczy dla wsparcia psychiki, mimo że aż 93 proc. zgadza się ze stwierdzeniem, że aktywność fizyczna pomaga w poprawie lub utrzymaniu dobrej kondycji psychicznej. Lepszy wygląd i sylwetka są dla osób 60+ najmniej istotne – ten motywator wskazuje tylko 3 proc. (w grupie wiekowej 25-29 jest on ważny dla 20 proc. respondentów).

Spacer nie wystarczy
W czasie pandemii znacząco zwiększyła się grupa spacerowiczów. Spacery stanowią obecnie najpopularniejszą aktywność dla seniorów – już 52 proc. z nich uważa je za ulubiony rodzaj ruchu, na drugim miejscu znajduje się rower (29 proc.), a na trzecim pływanie (7 proc.). Co szczególnie istotne, w grupie dorosłych respondentów (18-60+), co piąty aktywny fizycznie Polak wybiera obecnie trening w klubie fitness (20 proc.). Z danych MultiSport Index 2022 wynika także, że wciąż zaledwie 9 proc. seniorów w wieku 60-64 lata wypełnia podstawowe zalecenia Światowej Organizacji Zdrowia, podejmując co najmniej 150 minut umiarkowanej lub 75 minut intensywnej aktywności fizycznej w tygodniu. Natomiast wśród osób 65+, jedynie 16 proc. ma szansę na wypełnienie rekomendacji WHO, która zaleca tej grupie wiekowej wykonywanie przynajmniej 3 razy w tygodniu różnorodnych ćwiczeń, kładących nacisk na równowagę i trening wzmacniający mięśnie z umiarkowaną lub większą intensywnością. – Dodatkowo warto pamiętać, że aktywność jest aktywności nierówna. Dla 13 proc. aktywnych fizycznie Polaków jedyną formą ruchu, jaką podejmują, jest spacer, a ten zazwyczaj nie jest wystarczający, by efektywnie wypełnić rekomendacje WHO i spowodować korzystne zmiany dla zdrowia – podkreśla dr hab. n. med. Ernest Kuchar, specjalista medycyny sportowej i chorób zakaźnych z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Seniorzy potrzebują wsparcia w aktywności fizycznej
Jak wynika z raportu MultiSport Index 2022, w gronie aktywnych seniorów, już co piąty przyznaje, że chciałby ćwiczyć częściej. – Z badań wynika, że aż 47 proc. osób po 60. roku życia chciałoby otrzymać kartę sportową uprawniającą do korzystania różnych obiektów sportowo-rekreacyjnych[1]. I mimo, że zajęcia dla seniorów stają się w obiektach sportowych, takich jak kluby fitness, coraz popularniejsze, to jednak do rozpoczęcia aktywnego korzystania z nich niezbędne jest wsparcie i motywacja przede wszystkim ze strony rodziny i przyjaciół – okazuje się bowiem, że trzech na pięciu seniorów (59 proc.) twierdzi, że największy wpływ na popularyzację aktywności fizycznej ma rodzina i najbliższe otoczenie – komentuje Emilia Rogalewicz, członek zarządu Benefit Systems, twórcy karty sportowej MultiSport Senior.

Motywować do aktywności warto wszystkie grupy wiekowe, bo jak wskazują eksperci, brak ruchu wpływa nie tylko na pogorszenie zdrowia psychofizycznego społeczeństwa, ale niesie za sobą także realne koszty. Już kilka lat temu koszty hipokinezji, czyli niskiej aktywności fizycznej, wśród mieszkańców naszego kraju szacowano na około 2 mld euro rocznie, co stanowiło równowartość 8,4 proc. krajowych wydatków na ochronę zdrowia. Tymczasem, jeśli połowa osób nieaktywnych fizycznie zaczęłaby się ruszać, to w Polsce można byłoby zaoszczędzić około pół miliarda złotych na samej ochronie zdrowia – wyjaśnia dr Małgorzata Gałązka-Sobotka, Dyrektor Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego.

 
[1] Raport MultiSport Index 2022
żródło: komunikat
Obecnie aż dwóch na pięciu Polaków w wieku 60+ deklaruje, że nie podejmuje żadnej aktywności fizycznej nawet raz w miesiącu – wynika z najnowszej edycji badania MultiSport Index 2022, które pod raz kolejny wykazało, że zapał do aktywności zmniejsza się w Polsce wraz z wiekiem. Dla 49 proc. aktywnych seniorów główną motywacją do ćwiczeń jest zachowanie dobrego zdrowia, 56 proc. jest zdania, że regularny ruch ma pozytywny wpływ na nadciśnienie (56 proc. wskazań), cukrzycę (49 proc.) i odporność na infekcje (66 proc.).
Aż 71 proc. uważa również, że aktywność fizyczna ma pozytywny wpływ na powrót do pełni sił po przebytym Covid-19.

Poziom aktywności fizycznej w Polsce spada wraz z wiekiem – o ile tylko 21 proc. osób w wieku 18-24 lata pozostaje nieaktywnych fizycznie, o tyle wśród trzydziestolatków procent ten wynosi już 34. W kolejnych grupach wiekowych nieaktywnych jest coraz więcej osób, a najgorzej sytuacja przedstawia się wśród osób powyżej 60. roku życia – tu wskaźnik ten wynosi aż 43 proc. Dodatkowo respondenci z tej grupy wiekowej deklarują duży negatywny wpływ pandemii na swoje zdrowie fizyczne (31 proc. wskazań) oraz psychiczne (37 proc.).
 
 
Najsilniejszym motywatorem do podejmowania aktywności fizycznej dla grupy 60+ jest zdrowie – wskazuje na nie już 49 proc. aktywnych osób. Tylko 35 proc. seniorów ćwiczy dla wsparcia psychiki, mimo że aż 93 proc. zgadza się ze stwierdzeniem, że aktywność fizyczna pomaga w poprawie lub utrzymaniu dobrej kondycji psychicznej. Lepszy wygląd i sylwetka są dla osób 60+ najmniej istotne – ten motywator wskazuje tylko 3 proc. (w grupie wiekowej 25-29 jest on ważny dla 20 proc. respondentów).

Spacer nie wystarczy
W czasie pandemii znacząco zwiększyła się grupa spacerowiczów. Spacery stanowią obecnie najpopularniejszą aktywność dla seniorów – już 52 proc. z nich uważa je za ulubiony rodzaj ruchu, na drugim miejscu znajduje się rower (29 proc.), a na trzecim pływanie (7 proc.). Co szczególnie istotne, w grupie dorosłych respondentów (18-60+), co piąty aktywny fizycznie Polak wybiera obecnie trening w klubie fitness (20 proc.). Z danych MultiSport Index 2022 wynika także, że wciąż zaledwie 9 proc. seniorów w wieku 60-64 lata wypełnia podstawowe zalecenia Światowej Organizacji Zdrowia, podejmując co najmniej 150 minut umiarkowanej lub 75 minut intensywnej aktywności fizycznej w tygodniu. Natomiast wśród osób 65+, jedynie 16 proc. ma szansę na wypełnienie rekomendacji WHO, która zaleca tej grupie wiekowej wykonywanie przynajmniej 3 razy w tygodniu różnorodnych ćwiczeń, kładących nacisk na równowagę i trening wzmacniający mięśnie z umiarkowaną lub większą intensywnością. – Dodatkowo warto pamiętać, że aktywność jest aktywności nierówna. Dla 13 proc. aktywnych fizycznie Polaków jedyną formą ruchu, jaką podejmują, jest spacer, a ten zazwyczaj nie jest wystarczający, by efektywnie wypełnić rekomendacje WHO i spowodować korzystne zmiany dla zdrowia – podkreśla dr hab. n. med. Ernest Kuchar, specjalista medycyny sportowej i chorób zakaźnych z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Seniorzy potrzebują wsparcia w aktywności fizycznej
Jak wynika z raportu MultiSport Index 2022, w gronie aktywnych seniorów, już co piąty przyznaje, że chciałby ćwiczyć częściej. – Z badań wynika, że aż 47 proc. osób po 60. roku życia chciałoby otrzymać kartę sportową uprawniającą do korzystania różnych obiektów sportowo-rekreacyjnych[1]. I mimo, że zajęcia dla seniorów stają się w obiektach sportowych, takich jak kluby fitness, coraz popularniejsze, to jednak do rozpoczęcia aktywnego korzystania z nich niezbędne jest wsparcie i motywacja przede wszystkim ze strony rodziny i przyjaciół – okazuje się bowiem, że trzech na pięciu seniorów (59 proc.) twierdzi, że największy wpływ na popularyzację aktywności fizycznej ma rodzina i najbliższe otoczenie – komentuje Emilia Rogalewicz, członek zarządu Benefit Systems, twórcy karty sportowej MultiSport Senior.

Motywować do aktywności warto wszystkie grupy wiekowe, bo jak wskazują eksperci, brak ruchu wpływa nie tylko na pogorszenie zdrowia psychofizycznego społeczeństwa, ale niesie za sobą także realne koszty. Już kilka lat temu koszty hipokinezji, czyli niskiej aktywności fizycznej, wśród mieszkańców naszego kraju szacowano na około 2 mld euro rocznie, co stanowiło równowartość 8,4 proc. krajowych wydatków na ochronę zdrowia. Tymczasem, jeśli połowa osób nieaktywnych fizycznie zaczęłaby się ruszać, to w Polsce można byłoby zaoszczędzić około pół miliarda złotych na samej ochronie zdrowia – wyjaśnia dr Małgorzata Gałązka-Sobotka, Dyrektor Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego.

 
[1] Raport MultiSport Index 2022
żródło: komunikat
– Poziom aktywności fizycznej Polaków na pierwszy rzut oka wygląda nieźle, ale jest jeden szczegół, który – niczym łyżka dziegciu – psuje tę beczkę miodu. Aktywność raz w miesiącu nie jest wystarczająca. Niestety blisko 60 proc. Polaków wciąż nie wypełnia norm Światowej Organizacji Zdrowia, które mówią o minimum 75 minutach intensywnego bądź 150 minutach umiarkowanego wysiłku tygodniowo – mówi dr hab. n. med. Ernest Kuchar.
65 proc. Polaków deklaruje, że podejmuje aktywność fizyczną przynajmniej raz w miesiącu – wynika z badania MultiSport Index 2022. To dokładnie taki sam odsetek jak przed pandemią i nieco mniejszy niż przed rokiem. Większą popularnością cieszą się teraz spacery oraz treningi w klubach fitness. Ćwiczą przede wszystkim osoby młode w wieku 18–24 lata, z przewagą mężczyzn, aktywne zawodowo, z większych miast. Wcale nie oznacza to jednak, że sytuacja jest dobra, bo tylko dwóch na pięciu Polaków wypełnia zalecenia Światowej Organizacji Zdrowia dotyczące aktywności fizycznej. Po raz pierwszy w historii badania głównym motywatorem, który skłania Polaków do uprawiania sportu, jest potrzeba zadbania o swoje zdrowie psychiczne i dobrostan mentalny.

– Dwa lata pandemii i przymusowej bezczynności – spowodowanej lockdownami, wymuszoną pracą zdalną i dystansowaniem społecznym – spowodowały zaciągnięcie ogromnego długu zdrowotnego. Zastanawiam się, czy te bezpośrednie, niekorzystne skutki zdrowotne pandemii nie są mniejsze niż te pośrednie wynikające z niezdrowego trybu życia. Mówiąc krótko, społeczeństwa cywilizowane generalnie cierpią na przewlekły niedobór ruchu, a ten deficyt zaostrzył się jeszcze w związku z ograniczeniami przeciwpandemicznymi. Teraz musimy to odpracować – mówi agencji Newseria Biznes dr hab. n. med. Ernest Kuchar, lekarz specjalista medycyny sportowej i chorób zakaźnych z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Najnowsza edycja cyklicznego badania MultiSport Index pokazuje, że po dwóch latach pandemii 65 proc. Polaków deklaruje podejmowanie aktywności fizycznej przynajmniej raz w miesiącu. To oznacza spadek o 3 pkt proc. względem danych z poprzedniego roku (68 proc.) i jednocześnie powrót do wartości sprzed wybuchu pandemii. Ćwiczą przede wszystkim ludzie młodzi. W grupie wiekowej 18–24 lata aktywnych jest aż 78 proc. osób, z przewagą mężczyzn. Więcej aktywnych jest także wśród osób pracujących (70 proc.) i z większych miast powyżej 200 tys. mieszkańców (75 proc.).

 Poziom aktywności fizycznej Polaków na pierwszy rzut oka wygląda nieźle, ale jest jeden szczegół, który – niczym łyżka dziegciu – psuje tę beczkę miodu. Aktywność raz w miesiącu nie jest wystarczająca. Niestety blisko 60 proc. Polaków wciąż nie wypełnia norm Światowej Organizacji Zdrowia, które mówią o minimum 75 minutach intensywnego bądź 150 minutach umiarkowanego wysiłku tygodniowo – mówi dr hab. n. med. Ernest Kuchar.

Specjalista medycyny sportowej podkreśla, że nie każda forma aktywności jest równie efektywna. Dla 13 proc. aktywnych fizycznie Polaków spacer jest jedyną formą ruchu, jaką podejmują. To jednak nie wystarcza, żeby wypełnić rekomendacje WHO i wywołać korzystne zmiany zdrowotne.

 Wysiłek, który działa, to taki, który powoduje, że jest nam ciepło i mielibyśmy trudności ze śpiewaniem, chociaż jeszcze możemy porozumiewać się mową. To jest właśnie wysiłek o umiarkowanej intensywności – mówi lekarz specjalista medycyny sportowej i chorób zakaźnych. – Poza wysiłkiem wytrzymałościowym Światowa Organizacja Zdrowia zaleca również, aby przynajmniej dwa razy w tygodniu podejmować wysiłek wzmacniający nasze mięśnie, czyli ćwiczenia typowo siłowe, które trudno organizować w warunkach domowych, bez odpowiedniego wyposażenia.

Pozytywne jest to, że 28 proc. aktywnych fizycznie Polaków przyznaje, że chciałoby ćwiczyć częściej. Tak deklaruje też 35 proc. osób w wieku 18–64 lata, które nie wypełniają rekomendacji WHO. Obecnie najpopularniejszą aktywnością wśród Polaków są spacery (32 proc., wzrost o 7 pkt proc. względem 2021 roku). Wyprzedziły nawet znajdującą się od lat na pierwszym miejscu jazdę na rowerze (31 proc.). Do poziomu sprzed pandemii wróciło też zainteresowanie pływaniem (16 proc., wzrost o 8 pkt proc.). Z kolei co piąty aktywny fizycznie Polak (20 proc.) wybiera treningi w klubach fitness. Po prawie roku zamknięcia obiektów sportowo-rekreacyjnych to właśnie aktywność w klubach fitness, na siłowni czy basenie odnotowała największy wzrost popularności względem 2021 roku.

– Ruch jest niezbędny dla naszego zdrowia, nie ma zdrowia bez ruchu. Zwłaszcza osoby, które przeszły COVID-19 i cierpią na dolegliwości związane z tym zakażeniem, powinny zwracać na to szczególną uwagę, ponieważ jedynie wysiłek fizyczny jest w stanie skutecznie zrehabilitować, przywrócić utracone zdrowie – podkreśla dr hab. n. med. Ernest Kuchar.

Co istotne, z MultiSport Index 2022 wynika, że po raz pierwszy w historii tego badania głównym motywatorem, który skłania Polaków do aktywności, jest potrzeba zadbania o swoje zdrowie psychiczne. Taką motywację wskazało aż 47 proc. aktywnych fizycznie Polaków. Ten czynnik okazuje się być ważny zwłaszcza dla pokolenia 30- i 40-latków.

– Okres pandemii miał negatywny wpływ na stan psychofizyczny Polaków. Doświadczaliśmy izolacji, zmiany stylu życia, zmiany stylu pracy. W efekcie Polacy szukają sposobów na poprawę swojego samopoczucia, a jednym z tych sposobów jest właśnie aktywność fizyczna – mówi Mateusz Banaszkiewicz, psycholog zdrowia z Uniwersytetu SWPS.

Przed wybuchem pandemii jako główny motywator ankietowani wskazywali wsparcie zdrowia fizycznego (47 proc.). To zaczęło się zmieniać w czasie COVID-19, kiedy Polacy odczuwali większy stres, problemy z kręgosłupem czy z nadmiernym przyrostem wagi. Istotne znaczenie dla częstotliwości i regularności aktywności fizycznej, a więc de facto czynników przyczyniających się m.in. do redukcji stresu czy przeciwdziałania problemom z kręgosłupem, mają świadczenia pozapłacowe wspierające zdrowy i aktywny styl życia.

 Co czwarty Polak uważa, że pracodawcy, którzy oferują benefity umożliwiające dostęp do obiektów sportowo-rekreacyjnych, najbardziej motywują ich do aktywności fizycznej. Jednocześnie te działania przekładają się na wyższy poziom aktywności – badania wykazały, że wśród posiadaczy popularnych kart MultiSport poziom aktywności fizycznej jest wyższy o 34 pkt proc. w porównaniu z ogółem społeczeństwa – mówi Mateusz Banaszkiewicz.

Z kart MultiSport korzysta 940 tys. osób, a 99 proc. ich użytkowników jest aktywnych fizycznie przynamniej raz w miesiącu. Aż 73 proc. przyznaje także, że dzięki karcie ćwiczy częściej, niż zanim ją posiadali.
Jak podkreślają eksperci, regularność przy aktywności fizycznej jest kluczowa – nie tylko dla efektów prozdrowotnych, lecz również dla wyrobienia w sobie odpowiednich nawyków.

 Wprowadzając aktywny tryb życia, warto pamiętać o tym, że aktywność fizyczna i ukształtowanie jej jako nawyku to proces. Według badań taki proces może trwać od 18 do 254 dni, a więc dość długo. Aby zwiększyć szansę na ukształtowanie takiego nawyku, warto z jednej strony przypominać sobie o tym, że aktywność fizyczna to inwestycja. Ona będzie dla nas korzystna po pewnym czasie, kiedy przyjdą korzyści zdrowotne i psychiczne – dodaje psycholog zdrowia z Uniwersytetu SWPS. – Z drugiej strony warto wybrać taki sport, który będzie dla nas przyjemny, i stosować metodę małych kroków. Pamiętajmy o tym, że gdy próbujemy tę aktywność wprowadzić, to lepiej nie stawiać sobie wyśrubowanych celów, aby nie przeżywać frustracji. Szczególnie na początku naszej przygody z aktywnością doceniajmy się za każdy trening i pamiętajmy, żeby chwalić samych siebie.

źródło: newseria
Na zdjęciu: dr hab. n. med. Ernest Kuchar, specjalista w zakresie medycyny sportowej oraz chorób zakaźnych, Warszawski Uniwersytet Medyczny

– Poziom aktywności fizycznej Polaków na pierwszy rzut oka wygląda nieźle, ale jest jeden szczegół, który – niczym łyżka dziegciu – psuje tę beczkę miodu. Aktywność raz w miesiącu nie jest wystarczająca. Niestety blisko 60 proc. Polaków wciąż nie wypełnia norm Światowej Organizacji Zdrowia, które mówią o minimum 75 minutach intensywnego bądź 150 minutach umiarkowanego wysiłku tygodniowo – mówi dr hab. n. med. Ernest Kuchar.
65 proc. Polaków deklaruje, że podejmuje aktywność fizyczną przynajmniej raz w miesiącu – wynika z badania MultiSport Index 2022. To dokładnie taki sam odsetek jak przed pandemią i nieco mniejszy niż przed rokiem. Większą popularnością cieszą się teraz spacery oraz treningi w klubach fitness. Ćwiczą przede wszystkim osoby młode w wieku 18–24 lata, z przewagą mężczyzn, aktywne zawodowo, z większych miast. Wcale nie oznacza to jednak, że sytuacja jest dobra, bo tylko dwóch na pięciu Polaków wypełnia zalecenia Światowej Organizacji Zdrowia dotyczące aktywności fizycznej. Po raz pierwszy w historii badania głównym motywatorem, który skłania Polaków do uprawiania sportu, jest potrzeba zadbania o swoje zdrowie psychiczne i dobrostan mentalny.

– Dwa lata pandemii i przymusowej bezczynności – spowodowanej lockdownami, wymuszoną pracą zdalną i dystansowaniem społecznym – spowodowały zaciągnięcie ogromnego długu zdrowotnego. Zastanawiam się, czy te bezpośrednie, niekorzystne skutki zdrowotne pandemii nie są mniejsze niż te pośrednie wynikające z niezdrowego trybu życia. Mówiąc krótko, społeczeństwa cywilizowane generalnie cierpią na przewlekły niedobór ruchu, a ten deficyt zaostrzył się jeszcze w związku z ograniczeniami przeciwpandemicznymi. Teraz musimy to odpracować – mówi agencji Newseria Biznes dr hab. n. med. Ernest Kuchar, lekarz specjalista medycyny sportowej i chorób zakaźnych z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Najnowsza edycja cyklicznego badania MultiSport Index pokazuje, że po dwóch latach pandemii 65 proc. Polaków deklaruje podejmowanie aktywności fizycznej przynajmniej raz w miesiącu. To oznacza spadek o 3 pkt proc. względem danych z poprzedniego roku (68 proc.) i jednocześnie powrót do wartości sprzed wybuchu pandemii. Ćwiczą przede wszystkim ludzie młodzi. W grupie wiekowej 18–24 lata aktywnych jest aż 78 proc. osób, z przewagą mężczyzn. Więcej aktywnych jest także wśród osób pracujących (70 proc.) i z większych miast powyżej 200 tys. mieszkańców (75 proc.).

 Poziom aktywności fizycznej Polaków na pierwszy rzut oka wygląda nieźle, ale jest jeden szczegół, który – niczym łyżka dziegciu – psuje tę beczkę miodu. Aktywność raz w miesiącu nie jest wystarczająca. Niestety blisko 60 proc. Polaków wciąż nie wypełnia norm Światowej Organizacji Zdrowia, które mówią o minimum 75 minutach intensywnego bądź 150 minutach umiarkowanego wysiłku tygodniowo – mówi dr hab. n. med. Ernest Kuchar.

Specjalista medycyny sportowej podkreśla, że nie każda forma aktywności jest równie efektywna. Dla 13 proc. aktywnych fizycznie Polaków spacer jest jedyną formą ruchu, jaką podejmują. To jednak nie wystarcza, żeby wypełnić rekomendacje WHO i wywołać korzystne zmiany zdrowotne.

 Wysiłek, który działa, to taki, który powoduje, że jest nam ciepło i mielibyśmy trudności ze śpiewaniem, chociaż jeszcze możemy porozumiewać się mową. To jest właśnie wysiłek o umiarkowanej intensywności – mówi lekarz specjalista medycyny sportowej i chorób zakaźnych. – Poza wysiłkiem wytrzymałościowym Światowa Organizacja Zdrowia zaleca również, aby przynajmniej dwa razy w tygodniu podejmować wysiłek wzmacniający nasze mięśnie, czyli ćwiczenia typowo siłowe, które trudno organizować w warunkach domowych, bez odpowiedniego wyposażenia.

Pozytywne jest to, że 28 proc. aktywnych fizycznie Polaków przyznaje, że chciałoby ćwiczyć częściej. Tak deklaruje też 35 proc. osób w wieku 18–64 lata, które nie wypełniają rekomendacji WHO. Obecnie najpopularniejszą aktywnością wśród Polaków są spacery (32 proc., wzrost o 7 pkt proc. względem 2021 roku). Wyprzedziły nawet znajdującą się od lat na pierwszym miejscu jazdę na rowerze (31 proc.). Do poziomu sprzed pandemii wróciło też zainteresowanie pływaniem (16 proc., wzrost o 8 pkt proc.). Z kolei co piąty aktywny fizycznie Polak (20 proc.) wybiera treningi w klubach fitness. Po prawie roku zamknięcia obiektów sportowo-rekreacyjnych to właśnie aktywność w klubach fitness, na siłowni czy basenie odnotowała największy wzrost popularności względem 2021 roku.

– Ruch jest niezbędny dla naszego zdrowia, nie ma zdrowia bez ruchu. Zwłaszcza osoby, które przeszły COVID-19 i cierpią na dolegliwości związane z tym zakażeniem, powinny zwracać na to szczególną uwagę, ponieważ jedynie wysiłek fizyczny jest w stanie skutecznie zrehabilitować, przywrócić utracone zdrowie – podkreśla dr hab. n. med. Ernest Kuchar.

Co istotne, z MultiSport Index 2022 wynika, że po raz pierwszy w historii tego badania głównym motywatorem, który skłania Polaków do aktywności, jest potrzeba zadbania o swoje zdrowie psychiczne. Taką motywację wskazało aż 47 proc. aktywnych fizycznie Polaków. Ten czynnik okazuje się być ważny zwłaszcza dla pokolenia 30- i 40-latków.

– Okres pandemii miał negatywny wpływ na stan psychofizyczny Polaków. Doświadczaliśmy izolacji, zmiany stylu życia, zmiany stylu pracy. W efekcie Polacy szukają sposobów na poprawę swojego samopoczucia, a jednym z tych sposobów jest właśnie aktywność fizyczna – mówi Mateusz Banaszkiewicz, psycholog zdrowia z Uniwersytetu SWPS.

Przed wybuchem pandemii jako główny motywator ankietowani wskazywali wsparcie zdrowia fizycznego (47 proc.). To zaczęło się zmieniać w czasie COVID-19, kiedy Polacy odczuwali większy stres, problemy z kręgosłupem czy z nadmiernym przyrostem wagi. Istotne znaczenie dla częstotliwości i regularności aktywności fizycznej, a więc de facto czynników przyczyniających się m.in. do redukcji stresu czy przeciwdziałania problemom z kręgosłupem, mają świadczenia pozapłacowe wspierające zdrowy i aktywny styl życia.

 Co czwarty Polak uważa, że pracodawcy, którzy oferują benefity umożliwiające dostęp do obiektów sportowo-rekreacyjnych, najbardziej motywują ich do aktywności fizycznej. Jednocześnie te działania przekładają się na wyższy poziom aktywności – badania wykazały, że wśród posiadaczy popularnych kart MultiSport poziom aktywności fizycznej jest wyższy o 34 pkt proc. w porównaniu z ogółem społeczeństwa – mówi Mateusz Banaszkiewicz.

Z kart MultiSport korzysta 940 tys. osób, a 99 proc. ich użytkowników jest aktywnych fizycznie przynamniej raz w miesiącu. Aż 73 proc. przyznaje także, że dzięki karcie ćwiczy częściej, niż zanim ją posiadali.
Jak podkreślają eksperci, regularność przy aktywności fizycznej jest kluczowa – nie tylko dla efektów prozdrowotnych, lecz również dla wyrobienia w sobie odpowiednich nawyków.

 Wprowadzając aktywny tryb życia, warto pamiętać o tym, że aktywność fizyczna i ukształtowanie jej jako nawyku to proces. Według badań taki proces może trwać od 18 do 254 dni, a więc dość długo. Aby zwiększyć szansę na ukształtowanie takiego nawyku, warto z jednej strony przypominać sobie o tym, że aktywność fizyczna to inwestycja. Ona będzie dla nas korzystna po pewnym czasie, kiedy przyjdą korzyści zdrowotne i psychiczne – dodaje psycholog zdrowia z Uniwersytetu SWPS. – Z drugiej strony warto wybrać taki sport, który będzie dla nas przyjemny, i stosować metodę małych kroków. Pamiętajmy o tym, że gdy próbujemy tę aktywność wprowadzić, to lepiej nie stawiać sobie wyśrubowanych celów, aby nie przeżywać frustracji. Szczególnie na początku naszej przygody z aktywnością doceniajmy się za każdy trening i pamiętajmy, żeby chwalić samych siebie.

źródło: newseria
Na zdjęciu: dr hab. n. med. Ernest Kuchar, specjalista w zakresie medycyny sportowej oraz chorób zakaźnych, Warszawski Uniwersytet Medyczny