Medicalpress

Kończy się okres przejściowy dla elektronicznych orzeczeń lekarskich z zakresu medycyny pracy. Od 18 października 2026 r. lekarze podczas przeprowadzania badań lekarskich pracowników mają obowiązek wystawiania orzeczeń lekarskich w postaci dokumentacji medycznej. Sprawdź, jak działa nowy proces.Od 18 października 2026 r. orzeczenia lekarskie z zakresu medycyny pracy muszą być wystawiane w formie elektronicznej, z wyjątkiem sytuacji przewidzianych w przepisach. Zakończył się sześciomiesięczny okres przejściowy, podczas którego dopuszczalne były również dokumenty papierowe. Lekarze mogą korzystać z systemów gabinetowych lub bezpłatnej aplikacji Gabinet.gov.pl, a pracownicy uzyskają dostęp do swoich orzeczeń przez Internetowe Konto Pacjenta (IKP). Zakres badań profilaktycznych i zasady orzekania pozostają bez zmian.

Elektroniczne orzeczenia lekarskie z zakresu medycyny pracy są dostępne od 17 kwietnia 2026 r. Do 17 października 2026 r. trwa okres przejściowy, w którym lekarz może wystawiać orzeczenia lekarskie zarówno w postaci papierowej, jak i elektronicznej.

Od 18 października 2026 r. orzeczenia lekarskie z zakresu medycyny pracy powinny być wystawiane wyłącznie elektronicznie, poza wyjątkami przewidzianymi w przepisach.

To kolejny krok w rozwoju elektronicznej dokumentacji medycznej (EDM) i budowie pełnego cyfrowego obiegu dokumentów pomiędzy pracownikiem, lekarzem wykonującym badanie a pracodawcą.

Co zmienia się dla lekarza

Zmiana dotyczy wyłącznie formy wystawiania orzeczenia lekarskiego.

Zakres badań profilaktycznych, sposób ich przeprowadzania oraz zasady podejmowania decyzji medycznych przez lekarza pozostają bez zmian.

Po przeprowadzeniu badania lekarz wystawia orzeczenie w formie elektronicznej. Jeśli jego oprogramowanie gabinetowe jest zintegrowane z funkcjonalnością, robi to w swoim systemie gabinetowym. Jeśli nie, może skorzystać z bezpłatnej aplikacji Gabinet.gov.pl. Dokument poszerzy zasób elektronicznej dokumentacji medycznej. Dzięki temu informacje będą dostępne w uporządkowany i bezpieczny sposób dla uprawnionych uczestników procesu, m.in. dla pacjentów na ich Internetowym Koncie Pacjenta (IKP).

Jak wystawić elektroniczne orzeczenie

Elektroniczne orzeczenia można wystawiać:

Dokumentacja integracyjna dla dostawców jest dostępna w zakładce „Interfejsyotwiera się w nowej karcie” w sekcji „Pliki do pobrania”.

Aby ułatwić wprowadzenie obowiązkowej zmiany, przygotowaliśmy film instruktażowy pokazujący krok po kroku proces wystawienia orzeczenia na przykładzie aplikacji Gabinet.gov.pl.

Co dzieje się po wystawieniu orzeczenia

  1. Po przeprowadzeniu badania lekarz wystawia elektroniczne orzeczenie medycyny pracy, a w razie potrzeby także elektroniczne zalecenie lekarskie. Istnieje możliwości ich wystawienia zarówno dla pracodawcy, jak i pracownika.
  2. Dokumenty są automatycznie zapisywane w systemie i trafiają do centralnego systemu e-zdrowia jako elektroniczna dokumentacja medyczna (EDM).
  3. Pacjent może je następnie znaleźć na swoim Internetowym Koncie Pacjenta (IKP), gdzie ma dostęp do treści wydanego orzeczenia lekarskiego. Dzięki temu nie musi przechowywać papierowej dokumentacji, a wszystkie dokumenty są dostępne online w jednym miejscu. Lekarz może także wydrukować orzeczenie i dać wydrukowane pacjentowi.

Obowiązek wystawiania elektronicznych orzeczeń medycyny pracy to kolejny etap cyfryzacji dokumentacji medycznej w Polsce. Nowe rozwiązanie umożliwia przechowywanie orzeczeń w centralnym systemie e-zdrowia i udostępnianie ich pacjentom za pośrednictwem IKP. Zmiana dotyczy sposobu dokumentowania wyników badań, a nie zasad ich przeprowadzania. Lekarze mogą wystawiać dokumenty za pomocą zintegrowanych systemów gabinetowych lub aplikacji Gabinet.gov.pl. W przewidzianych prawem przypadkach nadal możliwe są wyjątki od obowiązkowej formy elektronicznej.

Źródło: Centrum e-Zdrowie

Od 1 października część pacjentów zapisanych przez centralną e-rejestrację może otrzymać telefon od Anny, wirtualnej asystentki Ministerstwa Zdrowia. System ma przede wszystkim pomóc osobom, które nie korzystają z IKP i mojeIKP oraz posługują się telefonem stacjonarnym. Anna przypomni o wizycie i pozwoli ją odwołać, ale nie poprosi o PESEL, dane z dowodu ani pieniądze.

Wirtualna asystentka Anna ma pomóc przede wszystkim seniorom i innym osobom, które nie obsługują SMS-ów, nie korzystają z IKP ani aplikacji mojeIKP i umawiają wizyty bezpośrednio w placówce. Dzięki temu również pacjenci, którzy nie używają cyfrowych narzędzi, będą mogli otrzymywać przypomnienia o wizytach w centralnej e-rejestracji i łatwo je odwoływać. To dodatkowa forma komunikacji, która ma wspierać dostępność centralnej e-rejestracji i zapobiegać wykluczeniu osób mniej aktywnych cyfrowo.

Jak działa wirtualna asystentka

Anna będzie dzwonić do pacjenta 7 dni oraz 1 dzień przed zaplanowaną wizytą. Podczas rozmowy:

Wirtualna asystentka Anna nigdy nie poprosi pacjenta o podanie numeru PESEL, danych z dowodu osobistego ani o dokonanie jakiejkolwiek płatności.

Połączenia będą realizowane z numeru 116 117.

Aktualne dane kontaktowe pacjentów

Pacjent powinien zadbać o to, by placówka miała jego aktualny numer telefonu. Dzięki temu będzie otrzymywać powiadomienia o wizytach. Placówka z kolei podczas rejestracji wizyty powinna upewnić się, że ma aktualny numer telefonu pacjenta i że należy on do niego. Jeśli pacjent nie podał swojego numeru, nie należy zastępować go numerem placówki leczniczej. Aktualne dane kontaktowe pozwalają w porę przypomnieć pacjentowi o wizycie i umożliwić jej odwołanie. Zwolniony termin może wtedy szybciej trafić do innej osoby, co pomaga ograniczyć liczbę niewykorzystanych wizyt.

W kolejnych etapach planujemy rozszerzać zakres spraw, w których wirtualna asystentka Anna będzie wspierać komunikację z pacjentami.  

Jak działa centralna e-rejestracja

Centralna e-rejestracja obejmuje:  

Zakres świadczeń jest stopniowo rozszerzany zgodnie z przyjętym harmonogramem.  

CeR pomaga też zarządzać wizytami, m.in. dzięki przypomnieniom i możliwości ich odwołania.

Więcej informacji o centralnej e-rejestracji znajduje się na portalu ezdrowie.gov.pl (sekcja Dla podmiotów leczniczych -> Centralna e-rejestracja).  

Źródło: Centrum e-Zdrowia

Polska ochrona zdrowia coraz częściej staje się celem cyberataków. Do końca września 2026 roku odnotowano już 1379 incydentów, podczas gdy w całym 2022 roku było ich 251. Zagrożone są nie tylko dane pacjentów. Ataki mogą prowadzić do szyfrowania systemów, paraliżu pracy placówek i zakłócenia ciągłości udzielania świadczeń. Centrum e-Zdrowia wzmacnia zabezpieczenia sektora i przygotowało nowe zalecenia dla dostawców oprogramowania medycznego.

– Cyberbezpieczeństwo musi być i jest jedną z podstawowych wartości ery cyfryzacji. Więcej usług dostępnych online to wygoda dla pacjenta, ale też wspólna odpowiedzialność instytucji państwowych, kierowników placówek i dostawców oprogramowania. Każdy z nas ma lub będzie miał kontakt z ochroną zdrowia. Dziś pozyskiwanie danych to nowe złoto dla cyberprzestępców. Trwa także wojna hybrydowa. Dlatego tylko współpraca różnych podmiotów może zapewnić bezpieczeństwo danych ochrony zdrowia – mówi wiceminister zdrowia Tomasz Maciejewski.

W związku z sytuacją zagrożenia cyberprzestrzeni oraz ostatnimi atakami hakerskimi na podmioty medyczne i dostawców oprogramowania medycznego CSiRT CeZ opracował zalecenia bezpieczeństwa dla dostawców oprogramowania w ochronie zdrowia. Zostały one przekazane do dostawców w celu implementacji 16 września 2026 r. Następnym krokiem będzie ich przygotowanie przez MZ, jako wymogu prawnego w trybie art. 8b ustawy SIOZ.

Zalecenia dotyczą między innymi zarządzania bezpieczeństwem, ochrony danych i architektury systemu, uwierzytelniania tożsamości, dostępów i uprawnień czy monitorowania i reagowania na incydenty. Materiał został rozpowszechniony za pośrednictwem organizacji zrzeszających dostawców i producentów oprogramowania.​

– Odpowiedzialność za bezpieczeństwo w sieci przypomina puzzle, które tworzą spójny obraz działań, zaczynając od zwiększania świadomości o zagrożeniach, przez wykorzystanie technologii i w końcu kompetencje ludzkie. Cyberpieczeństwo to proces ciągły, dlatego inwestycje w ten obszar się nie kończą. Kluczowa jest wiedza o wykrytych podatnościach, prowadzonych kampaniach phishingowych, ale także o procedurach i dobrych praktykach, zapewniających bezpieczeństwo organizacji – podkreśla Jeremi Olechnowicz, dyrektor Pionu Eksploatacji Systemów Teleinformatycznych w Centrum e-Zdrowia.

– Placówki potrzebują wsparcia kompetencyjnego i edukacji, a w przypadku wystąpienia incydentu także użyczenia specjalistycznego sprzętu, współpracy z doświadczonymi ekspertami z obszaru cyberbezpieczeństwa i wsparcia w koordynowaniu usunięcia skutków zdarzenia. Tym właśnie zajmuje się CSIRT CeZ – dodaje Jarosław Sot, dyrektor Centrum e-Zdrowia.

Więcej incydentów i większa skuteczność ich wykrywania

Liczba incydentów obsłużonych w sektorze ochrony zdrowia wzrosła z 251 w 2022 r. do 1441 w 2025 r. Oznacza to niemal sześciokrotny wzrost w ciągu trzech lat. Rok 2026 jeszcze się nie skończył, jednak już teraz można przewidywać, że koniec roku znowu będzie oznaczał rekordową liczbę incydentów. Do końca września odnotowano ich już 1379.

CSIRT CeZ bada także przyczyny ataków. W 2025 r. najczęściej rejestrowano oszustwa komputerowe, w tym phishing (580 przypadków), podatne usługi (344), wycieki poświadczeń (148), oraz szkodliwe oprogramowanie (146). Oszustwa i podatne usługi stanowiły razem około 64% zdarzeń. To pokazuje, że chociaż w kontekście cyberbezpieczeństwa często mówi się o technologii, to człowiek – jego wiedza, świadomość zagrożeń i procedury, które wdraża, najczęściej decyduje o tym, że w jego organizacji ryzyko wystąpienia incydentu będzie rosło lub malało.

Dane sektorowe pokazują również luki organizacyjne. Z badań przeprowadzonych na przełomie 2025 i 2026 roku przez CSIRT CeZ wynika, że 76% jednostek deklarowało wdrożenie systemu zarządzania bezpieczeństwem informacji, ale ponad 28% nie posiadało opublikowanej polityki bezpieczeństwa, a około 29% dyrektorów nie dokonywało regularnych przeglądów oceny ryzyka.

CSIRT CeZ – sektorowe wsparcie dla ochrony zdrowia

CSIRT CeZ powstał w grudniu 2023 r. jako drugi sektorowy CSIRT w Polsce.​ Jest jedynym CSIRT-em sektorowym w obszarze zdrowia Polsce.

Do jego ustawowych zadań należą:

   –  użyczenie sprzętu
   – wiedzę merytoryczną
   –  koordynację działań, mających na celu usunięcie skutków incydentu

Pracownicy CSIRT CeZ od początku 2026 roku:

Dalszy rozwój CSIRT CeZ

W 2025 roku CSIRT CeZ otrzymał dofinansowanie z Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności (KPO) w wysokości 13 mln złotych. Środki są wykorzystywane w czterech najważniejszych obszarach:

Dzięki środkom z KPO CSIRT CeZ zyskał też cyberkaretkę, czyli specjalistyczny pojazd, wyposażony w autonomiczne źródła zasilania, zaawansowane systemy łączności satelitarnej i 5G oraz mobilną infrastrukturę teleinformatyczną. ​

Większość organizacji podczas poważnego incydentu traci jeden z kluczowych zasobów:​

Cyberkaretka została zaprojektowana właśnie z myślą o takich sytuacjach i pozwala odtworzyć podstawowe usługi teleinformatyczne niezależnie od infrastruktury podmiotu. ​

Zgłaszanie incydentów

Do dyspozycji podmiotów jest także szereg narzędzi, za pomocą których można zgłosić incydent i uzyskać pomoc:

Zgłoszenie incydentu należy wykonać w ciągu 24 godzin od momentu jego wykrycia.

Źródło: MZ

Cyfrowe narzędzia medyczne są niczym bez świadomego i przygotowanego na nie pacjenta, który stanowi najważniejsze ogniwo całego systemu. Kluczem do sukcesu jest edukacja pacjenta, gdyż bez wiedzy i świadomości zdrowotnej (health literacy) nowoczesne rozwiązania cyfrowe pozostaną dla niego niedostępne lub bezużyteczne.

Internetowe Konto Pacjenta (IKP) ma już ponad 21 mln., aplikację mojeIKP ponad 5,5mln. użytkowników, ponad 3,15 mld. wystawionych e-recept i 344 mln. e-skierowań – polska ochrona zdrowia jest już w dużej mierze cyfrowa.

Sam dostęp do technologii nie oznacza jednak, że pacjent potrafi wykorzystać dostępne informacje do świadomego dbania o zdrowie. Szczególnie dobrze widać to w profilaktyce: mimo dostępności badań i setek tysięcy wolnych terminów nadal korzysta z nich tylko część uprawnionych osób. Kolejnym wyzwaniem cyfryzacji staje się więc nie tylko zapewnienie dostępu do informacji, ale także wspieranie pacjenta w przełożeniu wiedzy na konkretne działania.

Polacy przyzwyczaili się już do e-recept, e-skierowań czy dostępu do dokumentacji przez IKP. Cyfrowa infrastruktura coraz skuteczniej zapewnia dostęp do informacji o naszym zdrowiu i ułatwia korzystanie z systemu ochrony zdrowia. Sam dostęp do informacji nie oznacza jednak jeszcze, że pacjent wie, jak wykorzystać ją w praktyce.

Tu kluczowe znaczenie ma świadomość zdrowotna, określana również jako health literacy. To nie tylko wiedza o zdrowiu, ale także zdolność rozumienia informacji zdrowotnych i wykorzystywania ich przy podejmowaniu decyzji. W profilaktyce oznacza m.in. świadomość, jakie działania dotyczą konkretnego pacjenta, dlaczego są potrzebne i kiedy należy je podjąć.

Znaczenie health literacy dla skutecznej profilaktyki i aktywnego uczestnictwa pacjenta w dbaniu o zdrowie wskazują również dr Robert Mordaka i współautorzy w artykule poświęconym długowieczności i profilaktyce w dobie transformacji cyfrowej.

– Przez ostatnie lata wykonaliśmy ogromną pracę nad cyfrowym dostępem do ochrony zdrowia. Dzisiaj potrzebujemy kolejnego kroku. Pacjent nie powinien być wyłącznie odbiorcą recepty, skierowania czy wyniku badania. Powinien rozumieć, co dana informacja oznacza dla jego zdrowia i jakie działania powinien na jej podstawie podjąć. Technologia może mu w tym pomóc – mówi dr Robert Mordaka, lekarz – specjalista zdrowia publicznego, pomysłodawca aplikacji Doctor Robert Asystent profilaktyki zdrowotnej.

Samo zaoferowanie badań to jeszcze nie gwarancja, że pacjent faktycznie z nich skorzysta.

Ten paradoks szczególnie wyraźnie pokazują najnowsze dane dotyczące profilaktyki. Z programu profilaktyki raka piersi w ciągu ostatnich dwóch lat skorzystało 32,77% uprawnionych kobiet, a poziom objęcia programem profilaktyki raka szyjki macicy z wykorzystaniem testu HPV HR wynosił na początku sierpnia 15,22%. Tymczasem 6 sierpnia w centralnej e-rejestracji dostępnych było ponad 384 tys. terminów na mammografię i ponad 445 tys. na test HPV HR w perspektywie kolejnych 90 dni.

Problem nie zawsze polega więc na braku dostępu do badania. Między możliwością jego wykonania, a rzeczywistym działaniem pozostaje jeszcze pacjent – musi wiedzieć, że badanie go dotyczy, rozumieć jego znaczenie i pamiętać o jego wykonaniu, mimo że często nic mu nie dolega.

Sam system zaczyna dostrzegać tę lukę. W sierpniu Ministerstwo Zdrowia i Centrum e-Zdrowia rozpoczęły spersonalizowaną komunikację dotyczącą profilaktyki, wykorzystując SMS-y oraz powiadomienia w aplikacji mojeIKP. To istotna zmiana: nie wystarczy udostępnić świadczenie i informację o nim, trzeba jeszcze pomóc pacjentowi przejść od informacji do działania.

Profilaktyka to proces rozłożony na lata

W przypadku profilaktyki jest to szczególnie istotne. Zalecenia dotyczące badań zależą m.in. od wieku, płci, chorób współistniejących, historii rodzinnej, wcześniejszych wyników czy stylu życia. Poszczególne badania wykonuje się w różnych odstępach czasu, a potrzeby zdrowotne zmieniają się wraz z wiekiem.

W praktyce duża część odpowiedzialności za pilnowanie tego procesu spoczywa na samym pacjencie. Musi pamiętać, kiedy ostatnio wykonywał konkretne badanie, kiedy powinien je powtórzyć i czy pojawiły się czynniki, które zmieniają dotychczasowe zalecenia.

– Profilaktyka nie jest pojedynczym badaniem, tylko procesem rozłożonym na lata. Sama wiedza, że warto się badać, nie wystarcza. Pacjent powinien wiedzieć, jakie działania dotyczą właśnie jego i kiedy powinien je podjąć. Oczekiwanie, że każdy będzie samodzielnie śledził wszystkie rekomendacje i pamiętał o terminach przez kolejne lata, jest mało realistyczne. Potrzebujemy rozwiązań, które pomagają przełożyć wiedzę na konkretne, systematyczne działania – podkreśla dr Kamil Trambowicz.

Od informacji do działania

Właśnie w tym kierunku mogą rozwijać się cyfrowe rozwiązania wspierające profilaktykę. Ich rolą nie jest zastępowanie lekarza ani podejmowanie decyzji medycznych, ale pomaganie pacjentowi w codziennym dbaniu o zdrowie, zwiększanie systematyczności badań i wspieranie realizacji zaleceń. Taką rolę cyfrowych narzędzi wskazują również autorzy artykułu „Świadomość zdrowotna jako fundament długowieczności – nowa era profilaktyki w dobie transformacji cyfrowej”.

Taką funkcję ma pełnić aplikacja Doctor Robert Asystent profilkatyki zdrowowtnej. Na podstawie informacji dotyczących m.in. wieku, płci, chorób współistniejących i stylu życia tworzy indywidualny plan badań obejmujący kolejne 5 lat. Porządkuje zalecenia, wskazuje, jakie działania należy podjąć i kiedy, oraz przypomina o kolejnych krokach. Rozwiązanie ma wspierać edukację zdrowotną i zwiększać realizację badań profilaktycznych, a po stronie pacjenta zapewniać m.in. przypomnienia oraz plan badań dopasowany do wieku i stylu życia.

– Lekarz podejmuje decyzje medyczne. Technologia może natomiast pomagać pacjentowi zrozumieć zalecenia i konsekwentnie realizować profilaktykę pomiędzy wizytami. Jeśli wiemy, że określone badanie powinno zostać wykonane za rok czy kilka lat, nie ma powodu, żeby cała odpowiedzialność za pamiętanie o nim spoczywała na pacjencie – mówi dr Robert Mordaka.

Cyfryzacja ma prowadzić do realnej zmiany

Polska zbudowała w ostatnich latach rozbudowaną infrastrukturę e-zdrowia. Kolejnym wyzwaniem staje się wykorzystanie jej nie tylko do obsługi zdarzeń medycznych, ale również do zwiększania zaangażowania pacjentów w dbanie o własne zdrowie. Spersonalizowane przypomnienia o badaniach profilaktycznych są jednym z pierwszych przykładów takiego podejścia.

W dłuższej perspektywie cyfrowe narzędzia mogą wspierać pacjenta w sposób bardziej systematyczny i dopasowany do jego indywidualnej sytuacji. To szczególnie istotne w profilaktyce chorób przewlekłych, sercowo-naczyniowych i nowotworowych – obszarach, w których regularność działań podejmowanych przez wiele lat ma fundamentalne znaczenie dla zdrowia i długowieczności. Znaczenie skutecznej profilaktyki, świadomości zdrowotnej i aktywnego uczestnictwa pacjenta w procesie leczenia jest również jednym z głównych wniosków artykułu dr Mordaki i współautorów.

– Cyfryzacja osiąga swój cel nie wtedy, kiedy pacjent ma wszystkie informacje w telefonie, ale wtedy, kiedy potrafi je zrozumieć i wykorzystać, żeby lepiej zadbać o swoje zdrowie. Technologia daje nam dziś możliwość nie tylko informowania pacjenta, ale także wspierania jego świadomości zdrowotnej i systematyczności. I właśnie w tym kierunku powinniśmy rozwijać cyfrową profilaktykę – podsumowuje dr Robert Mordaka.

Źródło: inf pras

Bezpieczeństwo farmakoterapii staje się jednym z najważniejszych elementów jakości opieki zdrowotnej. Nowe standardy akredytacyjne dla szpitali kładą większy nacisk na systemowe zarządzanie ryzykiem związanym z leczeniem, rozwój współpracy między lekarzami, pielęgniarkami i farmaceutami oraz wykorzystanie narzędzi cyfrowych wspierających analizę terapii. Eksperci podkreślają, że w dobie starzenia się społeczeństwa i rosnącej wielolekowości bezpieczne stosowanie leków jest równie istotne jak dostęp do nowoczesnych terapii.

Cyfryzacja ochrony zdrowia coraz częściej obejmuje nie tylko dokumentację medyczną, ale również rozwiązania wspierające bezpieczeństwo procesu leczenia. W swoim najnowszym raporcie z końca czerwca Komisja Europejska wskazuje, że w ciągu ostatniego roku swoje wyniki poprawiło 18 państw członkowskich, a już 85 proc. krajów UE udostępnia obywatelom scentralizowany dostęp do elektronicznej dokumentacji medycznej. Dlatego też postawiono na rozwój interoperacyjnych systemów danych oraz Europejskiej Przestrzeni Danych dotyczącej Zdrowia (EHDS) jako jeden z fundamentów poprawy jakości opieki i bezpieczeństwa pacjentów.

Warto zwrócić uwagę na rosnącą potrzebę cyfryzacji w sektorze ochrony zdrowia. Instytut Matki i Dziecka już od pięciu lat prowadzi międzynarodowy konkurs MCSC Hospital Leadership Innovations, w którym nagradzane są nowatorskie rozwiązania wspierające rozwój medycyny i pracę placówek ochrony zdrowia. W ostatnich edycjach dominującym trendem były rozwiązania usprawniające zarządzanie szpitalem i dokumentacją medyczną, automatyzację administracji i zwiększenie bezpieczeństwa, w tym także bezpieczeństwa lekowego.

Doświadczenia z pilotażu prowadzonego wspólnie z IMiD wskazują, że narzędzia wspierające analizę farmakoterapii mogą realnie poprawiać bezpieczeństwo leczenia oraz usprawniać codzienną pracę personelu medycznego. W obliczu starzenia się społeczeństwa i rosnącej skali wielolekowości rozwiązania tego typu będą odgrywać coraz większą rolę w organizacji nowoczesnej opieki zdrowotnej.

Bezpieczeństwo lekowe jako inwestycja w jakość

Bezpieczeństwo farmakoterapii przestaje być pojedynczym elementem procesu leczenia, a staje się jednym z filarów zarządzania jakością w nowoczesnym szpitalu. Już w 2024 roku WHO zwracała uwagę, że blisko połowa możliwych do uniknięcia szkód w opiece zdrowotnej jest związana z farmakoterapią. Znaczenie tego problemu będzie rosło wraz ze zmianami demograficznymi: starzejące się społeczeństwo i rosnąca liczba pacjentów z chorobami przewlekłymi sprawiają, że coraz więcej osób przyjmuje jednocześnie kilka lub kilkanaście leków, zwiększając ryzyko niepożądanych interakcji oraz działań niepożądanych.  Każda kolejna ordynacja zwiększa złożoność procesu terapeutycznego, dlatego konieczne staje się wykorzystywanie narzędzi, które wspierają personel medyczny w analizie potencjalnych interakcji i bezpieczeństwa leczenia.

W praktyce oznacza to większą rolę farmaceutów szpitalnych, przeglądów lekowych oraz współpracy między lekarzami, pielęgniarkami i personelem farmaceutycznym. Jak zatem sprawić, aby ich praca była efektywniejsza, a jednocześnie nie dokładać im dodatkowych obowiązków?

Cyfrowe narzędzia zwiększają bezpieczeństwo pacjentów

Eksperci są zgodni, że poprawa bezpieczeństwa farmakoterapii nie będzie efektem pojedynczego rozwiązania. Wymaga jednoczesnego rozwoju kompetencji personelu, odpowiednich procedur, współpracy interdyscyplinarnej oraz wykorzystania nowoczesnych technologii wspierających analizę danych.

Nowe standardy akredytacyjne tworzą ku temu odpowiednie ramy, wzmacniając rolę farmaceutów szpitalnych i jakości procesów związanych z farmakoterapią. Dla placówek medycznych oznacza to nie tylko konieczność spełnienia wymogów formalnych, ale przede wszystkim szansę na poprawę bezpieczeństwa pacjentów oraz ograniczenie liczby zdarzeń niepożądanych związanych z leczeniem.

Coraz więcej leków, coraz większa odpowiedzialność

W październiku 2025 roku wartość sprzedaży na rynku aptecznym wyniosła 5,232 mld zł, co oznacza wzrost o 16,4 proc. w porównaniu z analogicznym okresem rok wcześniej. Jednocześnie około 68 proc. leków dostępnych na polskim rynku pochodzi z importu, podczas gdy krajowi producenci odpowiadają za około 32 proc. rynku. Dane te pokazują skalę farmakoterapii w Polsce oraz znaczenie odpowiedzialnego zarządzania leczeniem farmakologicznym.

Jak podkreśla Polskie Towarzystwo Farmaceutyczne, bezpieczeństwo lekowe powinno być rozumiane znacznie szerzej niż wyłącznie jako zapewnienie dostępności produktów leczniczych. Obejmuje ono również racjonalne ich stosowanie, monitorowanie terapii oraz skuteczne wykrywanie problemów lekowych jeszcze przed wystąpieniem ich konsekwencji klinicznych, które mogą prowadzić do pogorszenia jakości leczenia, ciężkich skutków ubocznych, wydłużenia hospitalizacji oraz wzrostu kosztów funkcjonowania systemu.

Dalsza cyfryzacja oraz rozwój narzędzi do monitorowania farmakoterapii mogą stanowić skuteczne rozwiązanie problemów z bezpieczeństwem lekowym, z którymi boryka się polska ochrona zdrowia.

Źródło: inf pras

W pierwszym półroczu 2026 r. liczba użytkowników aplikacji mojeIKP wzrosła do 5 mln. To wyraźne przyspieszenie jej rozwoju – zdobycie pierwszych 4 mln użytkowników zajęło ponad cztery lata, natomiast kolejny milion dołączył w zaledwie sześć miesięcy.

– Milion nowych użytkowników w zaledwie pół roku potwierdza, że mojeIKP odpowiada na codzienne potrzeby pacjentów. Rozwijamy cyfrowe usługi zdrowotne tak, aby były proste, bezpieczne i wygodne. Chcemy, aby w jednym miejscu można było sprawdzić dokumenty medyczne, zarządzać wizytami i korzystać z coraz większej liczby usług – mówi minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda.

mojeIKP to bezpłatna aplikacja mobilna, która zapewnia dostęp do najważniejszych funkcji Internetowego Konta Pacjenta na smartfonie lub tablecie. Użytkownicy mogą szybko sprawdzić informacje o swoim zdrowiu i dokumenty medyczne oraz korzystać z coraz szerszego zakresu usług cyfrowych.

mojeIKP jest jednym z najważniejszych narzędzi cyfrowych rozwijanych przez Ministerstwo Zdrowia i Centrum e-Zdrowia. Ułatwia dostęp do usług zdrowotnych i pozwala załatwiać coraz więcej spraw związanych z leczeniem bezpośrednio w telefonie.

Co stoi za rekordowym wzrostem liczby użytkowników?

Internetowe Konto Pacjenta ma już ponad 21 mln użytkowników, a mojeIKP rozwija się w rekordowym tempie. Aplikacja zapewnia szybki dostęp do e-recept, e-skierowań, wyników badań, historii leczenia, informacji o przyjmowanych lekach i ich dawkowaniu, terminów ważności recept oraz danych dotyczących ubezpieczenia.

Użytkownicy mogą również ustawiać przypomnienia o przyjmowaniu leków, otrzymywać powiadomienia o nowych dokumentach, realizować e-recepty w aptece za pomocą kodu QR, korzystać z wybranych informacji dotyczących zdrowia dziecka lub osoby, która udzieliła odpowiedniego upoważnienia, a także z narzędzi wspierających profilaktykę.

Wygodne zarządzanie wizytami

Za pośrednictwem mojeIKP pacjenci mogą korzystać z centralnej e-rejestracji. Aplikacja umożliwia sprawdzenie dostępnych terminów, umówienie wizyty oraz – w razie potrzeby – zmianę lub odwołanie rezerwacji. Zakres usług zależy od rodzaju świadczenia i placówek uczestniczących w centralnej e-rejestracji.

Samodzielne zarządzanie terminami oszczędza czas pacjentów, a odwołanie wizyty, z której nie można skorzystać, umożliwia wykorzystanie zwolnionego terminu przez inną osobę.

Ministerstwo Zdrowia i Centrum e-Zdrowia stale rozwijają kolejne funkcje mojeIKP oraz rozszerzają zakres świadczeń dostępnych w centralnej e-rejestracji. Dzięki temu pacjenci mogą coraz więcej spraw związanych ze zdrowiem załatwiać szybko, wygodnie i bezpośrednio w telefonie.

Najważniejsze informacje o zdrowiu zawsze pod ręką

mojeIKP zapewnia szybki dostęp do dokumentów medycznych i najważniejszych informacji o zdrowiu oraz umożliwia korzystanie z wybranych usług bez konieczności osobistej wizyty w placówce.

Aplikacja jest bezpłatna i dostępna na urządzenia z systemami Android i iOS

Rozwój mojeIKP pokazuje, że cyfrowe usługi zdrowotne stają się codziennym narzędziem milionów pacjentów. Ministerstwo Zdrowia i Centrum e-Zdrowia będą nadal rozwijać aplikację, aby zapewnić użytkownikom jeszcze wygodniejszy dostęp do usług i informacji o zdrowiu.

Źródło: MZ

Ministerstwo Zdrowia kontynuuje rozmowy z samorządem lekarskim na temat reform systemu ochrony zdrowia. Podczas spotkania z przedstawicielami Naczelnej Rady Lekarskiej omawiano m.in. projekt ustawy o zawodzie lekarza, cyfryzację ochrony zdrowia, organizację pracy medyków oraz propozycje dotyczące wynagrodzeń. Resort podkreśla, że kierunek zmian pozostaje niezmienny i ma służyć przede wszystkim poprawie bezpieczeństwa pacjentów.
W spotkaniu uczestniczyli minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda, wiceministrowie: Katarzyna Kacperczyk, Katarzyna Kęcka i Tomasz Maciejewski oraz dyrektorzy departamentów odpowiedzialni za omawiane procesy legislacyjne. Rozmowy dotyczyły m.in. projektu ustawy o zawodzie lekarza, cyfryzacji ochrony zdrowia, w tym rozwiązań zwiększających transparentność kolejek i zapisów na świadczenia, a także propozycji dotyczących wynagrodzeń i organizacji pracy w publicznym systemie ochrony zdrowia.

– Zmiany są niezbędne. To zapowiadałam i absolutnie zdania nie zmieniam. Potrzebujemy limitów zarobków, czyli maksymalnej stawki godzinowej wynoszącej 240 złotych oraz wymogu zatrudnienia na co najmniej pół etatu w jednym miejscu. Te kwestie nie budziły dziś większych emocji – byliśmy co do nich zgodni. Podkreślam jednak, że wszystkie rozwiązania wypracowywane w resorcie mają charakter propacjencki – podkreśla  minister zdrowia.

W trakcie spotkania rozmawiano również o uporządkowaniu zasad zatrudniania w ochronie zdrowia. Dyskusja objęła m.in. zasady zatrudniania lekarzy, w tym uporządkowanie umów B2B poprzez stworzenie jednolitych i transparentnych standardów ich zawierania, a także kwestie organizacji pracy, kontraktowania świadczeń oraz stabilności finansowej szpitali.

– Porządkujemy system dalej. Nie ma naszej zgody na mechanizmy, które destabilizują publiczną ochronę zdrowia, w tym na sytuacje, w których szpitale zawierają umowy ze spółkami. Publiczna ochrona zdrowia musi opierać się na przejrzystych zasadach i uczciwej konkurencji – podkreśla minister.

Uczestnicy spotkania uzgodnili również dalszą współpracę. Zapowiedzieli powołanie zespołu, na którego czele stanie wiceminister Tomasz Maciejewski. Zespół będzie prowadził prace nad rozwiązaniami dotyczącymi zarówno ustawy o izbach lekarskich, jak i ustawy o zawodzie lekarza, stanowiąc forum dalszego dialogu między resortem a samorządem lekarskim.

– Jestem przekonana, że lekarzom, podobnie jak nam, zależy na odbudowie zaufania do publicznej ochrony zdrowia, jasnych zasadach funkcjonowania systemu, a przede wszystkim na bezpieczeństwie pacjentów. Jesteśmy natomiast otwarci na rozmowę o tym, jak te zmiany wdrożyć w sposób odpowiedzialny –  podkreśla minister.

Ministerstwo Zdrowia podtrzymuje gotowość do dalszych rozmów ze środowiskiem lekarskim, jednocześnie konsekwentnie realizując działania służące budowie nowoczesnego, przejrzystego i stabilnego systemu ochrony zdrowia.

Źródło: MZ
Foto: MZ

Z Internetowego Konta Pacjenta korzysta już ponad 21 milionów osób, co czyni je jednym z największych publicznych systemów cyfrowych w Polsce. Rosnąca liczba użytkowników pokazuje, że e-zdrowie na dobre wpisało się w codzienność pacjentów, ułatwiając dostęp do recept, skierowań, historii leczenia oraz kolejnych usług medycznych.

To już oficjalne: ponad 21 milionów Polaków ma Internetowe Konto Pacjenta (IKP). Tym samym jest to jeden z największych cyfrowych serwisów publicznych w historii kraju. Ten imponujący wynik to nie tylko suche statystyki, lecz przede wszystkim dowód na rosnące zaufanie do e-zdrowia.

Cyfrowa przychodnia w każdym domu

Internetowe Konto Pacjenta to bezpłatne i intuicyjne narzędzie, które przeniosło kluczowe usługi medyczne prosto na ekrany naszych komputerów i smartfonów (w formie aplikacji mojeIKP). Bez stania w kolejkach i bez wychodzenia z domu, pacjenci mają natychmiastowy wgląd w swoją historię medyczną.

W jednym, bezpiecznym miejscu sprawdzisz m.in.:

  • e-recepty oraz historię przepisanych leków (wraz z dawkowaniem)
  • e-skierowania na badania i do specjalistów
  • historię wizyt sfinansowanych w ramach NFZ
  • zwolnienia lekarskie (w tym zwolnienia na dziecko)

Dzięki IKP kontakt z systemem ochrony zdrowia stał się prostszy, bardziej przejrzysty i pozbawiony zbędnej biurokracji.

Co oznacza próg 21 milionów?

Osiągnięcie takiego wyniku oznacza, że z Internetowego Konta Pacjenta korzysta już większość obywateli Polski – zarówno dorosłych, jak i dzieci, gdyż ich konta podpięte są pod konta rodziców. Tego typu kont jest prawie 6 milionów, co oznacza, że ponad 80% Polek i Polaków poniżej 18 roku życia ma założone IKP. To pokazuje jak przydatnym narzędziem w planowaniu ochrony zdrowia dziecka jest dla rodziców Internetowe Konto Pacjenta. Dowiedz się więcej o tym, jak zarządzać dokumentacją medyczną dziecka dzięki IKP. 

Cyfrowe rozwiązania przestały być technologiczną nowinką dla wybranych, a stały się codziennym standardem. Tylko w tym roku Internetowe Konto Pacjenta uruchomiło ponad 772 tysięcy ludzi, co daje średnią prawie 130 tysięcy miesięcznie. To wzrost w stosunku do ostatnich lat – w 2024 roku średnio miesięcznie IKP uruchamiało prawie 95 tysięcy osób, a w 2025 prawie 105 tysięcy miesięcznie.

Kolejne rozwiązania, które są wprowadzane do IKP takie jak: orzeczenie medycyny pracy, Domowa Opieka Medyczna, Elektroniczna Karta Diagnostyki i Leczenia Onkologicznego z pewnością zachęcą kolejne grupy Polek i Polaków do dołączenia do tej cyfrowej transformacji ochrony zdrowia.

Co ten sukces oznacza w praktyce dla nas wszystkich?

Rozwój Internetowego Konta Pacjenta to m.in.

  • Koniec z papierologią: błyskawiczny czas obsługi spraw pacjenta.
  • Większą dostępność: łatwiejszy kontakt z lekarzem i farmaceutą.
  • Oddech dla medyków: odczuwalne odciążenie placówek medycznych z rutynowych formalności.

Zdrowie zawsze pod ręką – aplikacja mojeIKP

Dla tych, którzy cenią sobie maksymalną mobilność, idealnym rozwiązaniem stała się aplikacja mojeIKP. To kieszonkowe centrum dowodzenia zdrowiem, które sprawdza się zwłaszcza w nagłych sytuacjach.

Aplikacja pozwala na:

  • odbiór e-recepty za pomocą wygodnego kodu QR lub powiadomienia (bez czekania na SMS)
  • sprawdzenie numeru skierowania do specjalisty lub na badanie
  • wygodne zarządzanie dokumentacją medyczną swoich dzieci oraz osób, które nas do tego upoważniły.

Bezpieczeństwo na poziomie bankowości elektronicznej

Ponieważ IKP gromadzi niezwykle wrażliwe dane medyczne, system przygotowany przez państwo spełnia najwyższe standardy cyberbezpieczeństwa. Do konta nie zaloguje się nikt przypadkowy. Dostęp chroniony jest przez sprawdzone cyfrowe narzędzia weryfikacji tożsamości, takie jak:

  • Profil Zaufany
  • bankowość elektroniczna
  • aplikacja mObywatel lub e-dowód.

Dzięki temu użytkownicy mają pewność, że ich wrażliwe informacje są bezpieczne i widoczne wyłącznie dla nich oraz uprawnionych medyków.

Krok w stronę nowoczesnej medycyny

Sukces IKP to dopiero początek. System jest stale rozwijany i wzbogacany o nowe, inteligentne funkcjonalności, które mają jeszcze lepiej odpowiadać na wyzwania współczesnej medycyny. Ponad 21 milionów użytkowników to jasny sygnał: Polacy chcą nowoczesnej i cyfrowej ochrony zdrowia. I dokładnie w tym kierunku zmierzamy. 

Przekroczenie progu 21 milionów użytkowników potwierdza, że Internetowe Konto Pacjenta stało się jednym z filarów cyfrowej transformacji polskiego systemu ochrony zdrowia. Rozwój nowych funkcji, takich jak elektroniczna karta diagnostyki i leczenia onkologicznego czy dokumentacja medycyny pracy, ma jeszcze bardziej zwiększyć znaczenie IKP w codziennej opiece nad pacjentem i usprawnić funkcjonowanie całego systemu.

Źródło: e-zdrowie.pl

Sam fakt, że sztuczna inteligencja potrafi wygenerować poprawnie brzmiącą odpowiedź, nie oznacza jeszcze, że jest w pełni przystosowana do działania w sektorze ochrony zdrowia. Wprost proporcjonalnie do rozwoju możliwości technologii w medycynie rosną obawy o bezpieczeństwo, jakość danych, zgodność z praktyką kliniczną oraz realną wartość dla pacjenta. Dlatego coraz częściej zasadne wydaje się nie pytanie o to, czy AI działa, lecz gdzie i w jaki sposób powinna być wykorzystywana. To zagadnienie było przedmiotem rozmów ekspertów w ostatnim odcinku podcastu „LLMathon: How AI Can Serve Healthcare”.
Podcast stanowi podsumowanie doświadczeń i wniosków z Poland Healthcare Datathon 2025 – inicjatywy zorganizowanej we współpracy środowisk medycznych, naukowych i technologicznych, której inicjatorem był Roche. Podczas Datathonu interdyscyplinarne zespoły pracowały na rzeczywistych, zanonimizowanych danych klinicznych z Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku i w praktyce testowały możliwości dużych modeli językowych w polskojęzycznych scenariuszach medycznych.

Wnioski będące pokłosiem wydarzenia stały się punktem wyjścia do kolejnej dyskusji – o tym, jak odpowiedzialnie wdrażać sztuczną inteligencję do systemu ochrony zdrowia. W najnowszym odcinku podcastu, dostępnym na youtubowym kanale Roche, eksperci mówią nie tylko o potencjale dużych modeli językowych, ale również o całej architekturze rozwiązań AI i świadomym procesie jej wykorzystania.

Globalny algorytm musi zdać „egzamin z polskiego”

Choć wiele rozwiązań AI powstaje z myślą o globalnym zastosowaniu, ich skuteczność w ochronie zdrowia zależy od lokalnego kontekstu. Znaczenie mają język dokumentacji medycznej, organizacja pracy placówek, ścieżki pacjenta oraz charakterystyka danych odzwierciedlających specyfikę konkretnego systemu ochrony zdrowia.

– Chcieliśmy, aby Healthcare Datathon składał się z wzajemnie uzupełniających się elementów pełnych zarówno merytorycznej dyskusji, jak i praktyki. Pierwszego dnia uczestnicy spotkali się podczas części wykładowej poświęconej zastosowaniom AI w ochronie zdrowia, gdzie swoją wiedzą dzielili się lekarze i eksperci z uczelni technicznych. Z kolei fundamentem drugiego dnia były ćwiczenia praktyczne, w tym m.in. LLMathon – mówi Adam Krenke, dyrektor do spraw strategii w Roche Polska.

Poland Healthcare Datathon 2025 zgromadził ponad 200 uczestników reprezentujących 14 uczelni i ośrodków badawczych z pięciu krajów. W 13 interdyscyplinarnych zespołach współpracowali lekarze, badacze, projektanci doświadczeń użytkownika, specjaliści danych, programiści oraz studenci.

Sztuczna inteligencja zweryfikowana na rzeczywistych danych

Jednym z najważniejszych elementów wydarzenia była możliwość pracy na autentycznych, zabezpieczonych danych klinicznych przekazanych przez Uniwersyteckie Centrum Kliniczne w Gdańsku.

– W ramach Datathonu uczestnicy analizowali setki tysięcy rekordów hospitalizacji, poszukując czynników pozwalających przewidywać ryzyko ponownego przyjęcia pacjenta do szpitala. W ten sposób sprawdzaliśmy, czy algorytmy AI mogą pomóc identyfikować wzorce, które wspierałyby personel medyczny w podejmowaniu decyzji i skutecznym planowaniu opieki nad pacjentami – wyjaśnia Adam Krenke.

Kolejnym filarem projektu był LLMathon, podczas którego uczestnicy oceniali, jak duże modele językowe radzą sobie z pytaniami najczęściej zadawanymi przez pacjentów i lekarzy.

– Dziś zarówno pacjenci, jak i lekarze coraz częściej korzystają z narzędzi opartych na AI. Problem polega na tym, że niewiele wiemy o ich rzeczywistej precyzji, jakości odpowiedzi czy ograniczeniach. Chcieliśmy zweryfikować to w praktyce, wykorzystując pytania opracowane wspólnie z lekarzami i organizacjami pacjenckimi – podkreśla ekspert.

Dane są paliwem dla AI, ale muszą być reprezentatywne

Eksperci zwracają uwagę, że skuteczność modeli sztucznej inteligencji zależy bezpośrednio od jakości i reprezentatywności danych, na których zostały wytrenowane.

 
– AI może odegrać ogromną rolę w rozwoju ochrony zdrowia, jednak większość dostępnych danych pochodzi z krajów wysoko rozwiniętych. Istnieje ryzyko, że modele będą dobrze odpowiadać na potrzeby określonych populacji, a gorzej radzić sobie w innych grupach. Dlatego projektując algorytmy, należy równie starannie jak w badaniach klinicznych dobierać populacje, na których opierane są dane treningowe – stwierdza Krenke. 

O istocie znaczenia danych wspomina także Anna Romaniuk-Iwaszko, Marketing Network Lead for Digital Solutions w Roche.

– Roche od lat rozwija innowacyjne terapie i rozwiązania diagnostyczne. Coraz większą rolę odgrywają także algorytmy kliniczne wspierające decyzje medyczne. Ogromna ilość danych generowanych każdego dnia w systemie ochrony zdrowia nadal pozostaje niewykorzystana. Naszym celem jest przekształcanie tych informacji w praktyczne wsparcie dla lekarzy, tak aby mogli efektywniej wykorzystywać swój czas, a pacjenci szybciej otrzymywali właściwą diagnozę – tłumaczy.

AI zastąpi relację lekarz-pacjent?

Eksperci zgodnie wskazują, że sztuczna inteligencja może wspierać wiele procesów administracyjnych, analitycznych i organizacyjnych, jednak nie powinna być postrzegana jako alternatywa dla pomocy drugiego człowieka.

– Najważniejsze jest to, aby nie stracić z oczu pacjenta. Sztuczna inteligencja pozostaje narzędziem w rękach człowieka. To od sposobu jej wykorzystania zależy, czy będzie realnym wsparciem dla ochrony zdrowia. Medycyna to nie tylko diagnoza i leczenie, ale również troska o jakość życia pacjenta, relacje, empatia i odpowiedzialność – mówi Katarzyna Kaliszewska-Czeremska, Customer Experience Lead and Strategist w Roche.

Podobnego zdania jest Sławomir Molenda, User Experience Expert w Roche Digital Technology.

– Obecne modele językowe mogą rozpoznawać emocje i odpowiednio reagować na komunikaty pacjentów, ale nie są zdolne do rzeczywistego współodczuwania czy rozumienia doświadczenia choroby tak jak drugi człowiek. Możemy mówić jedynie o pewnym rodzaju empatii kognitywnej, skupionej na perspektywie intelektualnej i rozumieniu schematów myślowych. AI może wspierać komunikację, jednak nie zastąpi relacji terapeutycznej budowanej między pacjentem a lekarzem – zaznacza.

Istnieją jednak aspekty, w których modele AI mogą być dla pacjenta użyteczne.

– Niektóre badania sugerują, że ludzie wolą interakcje medyczne z AI, ponieważ modele te są wolne od osądów czy stygmatyzacji. LLM-y mogą obiektywnie zmniejszać wstyd i w ten sposób pomagać pacjentom – dodaje Molenda.

Interdyscyplinarność warunkiem sukcesu

Jednym z najczęściej powracających tematów podczas wydarzenia była konieczność łączenia kompetencji z różnych dziedzin.

 
– Interdyscyplinarność jest kluczowa. W projektach wykorzystujących AI w ochronie zdrowia nie istnieją jednoosobowe rozwiązania. Potrzebna jest wiedza kliniczna, technologiczna, projektowa i komunikacyjna. Dopiero połączenie tych kompetencji pozwala tworzyć rozwiązania niosące rzeczywistą opiekę i pomoc pacjentom – podkreśla Adam Krenke.

Interdyscyplinarności nie brakowało również w trakcie Datathonu – taką formę współpracy szczególnie docenili uczestnicy wydarzenia.

– Największym zaskoczeniem była dla mnie otwartość i brak podziałów między studentami, naukowcami oraz lekarzami. Często w świecie akademickim można wyczuć pewien dystans. Tutaj każdy głos był równie ważny, a wszystkich łączyła wspólna misja i chęć wymiany doświadczeń – zauważa Zuzanna Warchoł, studentka Politechniki Gdańskiej. Z kolei Kacper Dobek, doktorant Politechniki Poznańskiej, zwraca uwagę na długofalowe korzyści płynące z projektu.

– To doświadczenie pokazało, jak wiele dobrego może wydarzyć się, gdy spotykają się ludzie z różnych środowisk. Efekty Datathonu wykraczają poza Polskę – podobne inicjatywy zaczęły powstawać również w innych krajach Europy, inspirując kolejne zespoły do poszukiwania praktycznych zastosowań AI w medycynie. Namacalnym przykładem może być chociażby grudniowy Datathon we Francji, który, dzięki zdobytej w Gdańsku wiedzy, miałem okazję wesprzeć organizacyjnie – podsumowuje.

Źródło: inf pras

Przyspieszenie Centralnej e-Rejestracji o dwa lata, utworzenie Centralnej e-Kolejki, ograniczenie tzw. kominów płacowych i nieprzejrzystych form zatrudnienia lekarzy oraz kary sięgające nawet 1 mln zł za naruszanie zasad równego dostępu do świadczeń – to najważniejsze elementy pakietu zmian zaprezentowanego przez minister zdrowia Jolantę Sobierańską-Grendę. Resort zapowiada, że nowe rozwiązania mają zwiększyć bezpieczeństwo pacjentów, poprawić transparentność systemu i uporządkować organizację ochrony zdrowia.

Minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda przedstawiła pakiet zmian, którego celem jest wzmocnienie bezpieczeństwa pacjentów, zapewnienie równego dostępu do świadczeń oraz zwiększenie przejrzystości funkcjonowania ochrony zdrowia. Proponowane rozwiązania obejmują m.in. uporządkowanie zasad wynagradzania personelu medycznego, ograniczenie nieprzejrzystych form zatrudnienia, przyspieszenie cyfryzacji ochrony zdrowia, wzmocnienie kontroli oraz nowe narzędzia gwarantujące uczciwy dostęp do świadczeń.

– Polską ochronę zdrowia tworzą przede wszystkim tysiące zaangażowanych ludzi – dyrektorzy placówek, medycy oraz urzędnicy, którzy każdego dnia wykonują swoją pracę z poczuciem misji i odpowiedzialności za pacjentów. Ale przez lata w systemie narastały problemy, które stworzyły przestrzeń do nadużyć i wykorzystywania luk prawnych przez osoby stawiające własny interes ponad dobrem pacjenta – powiedziała minister zdrowia.

Jak podkreśliła, przedstawione dziś propozycje są efektem wielomiesięcznych prac nad reformami, których wspólnym celem jest uporządkowanie systemu ochrony zdrowia i odbudowa zaufania społecznego

– Przez ostatnie miesiące w Ministerstwie Zdrowia trwały intensywne prace nad reformami, które dziś przekładają się na gotowe rozwiązania legislacyjne. To projekty dotyczące e-zdrowia, świadczeń opieki zdrowotnej, polityki lekowej czy zawodów medycznych. To konkretne działania, które krok po kroku porządkują system ochrony zdrowia i wzmacniają pozycję pacjenta – podkreśliła.

Koniec z „kominami” płacowymi

Pierwszym krokiem zwiększającym przejrzystość wynagrodzeń jest ustawa umożliwiająca gromadzenie danych o wynagrodzeniach personelu medycznego na podstawie numeru PESEL lub numeru prawa wykonywania zawodu. Ustawa oczekuje jedynie na podpis Prezydenta RP.

Kolejnym etapem będą rozwiązania wprowadzające maksymalne poziomy wydatków szpitali na wynagrodzenia personelu oraz maksymalne poziomy wynagrodzeń indywidualnych. Propozycja zakłada oparcie limitu indywidualnego o maksymalną stawkę godzinową wynoszącą 240 zł brutto.

Koniec z „walizkami” i nieprzejrzystym zatrudnieniem

Przedstawiony pakiet przewiduje także działania zwiększające przejrzystość zatrudnienia personelu medycznego. Zakłada jawne wyniki konkursów, raportowanie rzeczywistych grafików pracy do NFZ i ograniczenie możliwości zawierania umów za pośrednictwem spółek, tak jak było w przypadku Miastka czy Mogilna.

Lekarz będzie zobowiązany do wykonywania pracy w podstawowym miejscu zatrudnienia co najmniej w wymiarze pół etatu oraz uzyskania zgody głównego pracodawcy na świadczenie usług w innym podmiocie.

–  Dzięki tym zmianom będziemy mogli zapewnić transparentność wynagrodzeń, bezpieczną organizację pracy i stabilniejsze finansowanie placówek medycznych – dodała minister.

Koniec z „zeszytami”. Szybsza cyfryzacja ochrony zdrowia

Jednym z najważniejszych elementów pakietu jest przyspieszenie wdrażania nowych narzędzi cyfrowych, które zwiększą bezpieczeństwo pacjentów, ograniczą ryzyko nadużyć i zapewnią transparentny dostęp do świadczeń. Centralna e-Rejestracja obejmie wszystkie 39 specjalizacji do końca 2027 roku, i to w dwukrotnie krótszym czasie niż planowano.

Jednocześnie powstanie całkowicie nowe narzędzie: Centralna e-Kolejka, która wprowadzi przejrzyste i jednakowe dla wszystkich zasady zapisów na planowe zabiegi szpitalne. Pacjent będzie mógł samodzielnie wybrać placówkę albo skorzystać z automatycznego przypisania do szpitala na terenie województwa. Każdy etap procesu będzie widoczny w systemie.

– Nie ma mojej zgody na luki w systemie, które umożliwiają ingerowanie w kolejność przyjmowania pacjentów. Wszyscy pacjenci są równie ważni – powiedziała minister.

Równy i transparentny dostęp do leczenia

Wśród proponowanych zmian znalazło się także wzmocnienie ochrony praw pacjentów. Podmioty lecznicze, które nie zapewnią równości pacjentom lub będą tolerowały przywileje w dostępie do leczenia, wynikające np. ze znajomości lub nieformalnych wpływów, zostaną ukarane sankcjami sięgającymi nawet 1 mln zł. Surowe kary mają skutecznie odstraszyć przed takimi nadużyciami.

Minister podkreśliła, że resort zamierza skutecznie doprowadzić do wprowadzenia proponowanych reform. Jednocześnie pozostaje otwarty na dialog i dalsze konsultacje dotyczące proponowanych rozwiązań.

– Chcemy rozmawiać z każdym, komu zależy na budowaniu nowego, jakościowego systemu. Wierzę, że obecne zainteresowanie ochroną zdrowia pozwoli sprawnie i bez zbędnych konfliktów przeprowadzić te zmiany. Dla dobra pacjentów – podsumowała minister zdrowia.

Przedstawiony przez Ministerstwo Zdrowia pakiet reform obejmuje zarówno organizację pracy personelu medycznego, jak i funkcjonowanie całego systemu opieki zdrowotnej. Proponowane zmiany mają ograniczyć nadużycia, zwiększyć przejrzystość finansowania oraz zapewnić pacjentom bardziej sprawiedliwy dostęp do świadczeń. Wśród najważniejszych rozwiązań znalazły się przyspieszenie wdrożenia Centralnej e-Rejestracji, stworzenie Centralnej e-Kolejki do planowych zabiegów szpitalnych, nowe zasady zatrudniania lekarzy oraz wprowadzenie wysokich kar za nieformalny wpływ na kolejność udzielania świadczeń. Resort zapowiada dalsze konsultacje, podkreślając, że celem reform jest budowa bardziej transparentnego i bezpiecznego systemu ochrony zdrowia.

Źródło: MZ
Foto: MZ

Pacjenci korzystający z centralnej e-rejestracji zyskali nowe narzędzie, które ma ułatwić dostęp do świadczeń finansowanych przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Chodzi o tzw. poczekalnię – funkcję, która automatycznie wyszukuje wolne terminy wizyt u specjalistów i zapisuje pacjenta, gdy tylko pojawi się odpowiednie miejsce. Rozwiązanie ma ograniczyć konieczność samodzielnego sprawdzania dostępnych terminów oraz zmniejszyć liczbę niewykorzystanych wizyt.
Centralna e-rejestracja to ogólnopolski system umożliwiający zapisywanie się na wybrane świadczenia realizowane w ramach NFZ. Obecnie pacjenci mogą za jego pośrednictwem umawiać:
Od 1 sierpnia do systemu będą sukcesywnie dołączane także pierwsze konsultacje u kolejnych specjalistów, m.in. angiologów i chirurgów naczyniowych, endokrynologów, nefrologów, hepatologów, pulmonologów, specjalistów chorób zakaźnych, immunologów oraz neonatologów. Docelowo centralna e-rejestracja ma objąć pierwsze wizyty we wszystkich poradniach specjalistycznych.

Jak działa poczekalnia?

Najważniejszą nowością systemu jest funkcja określana jako „poczekalnia”. Jest ona przeznaczona dla pacjentów, którzy nie znajdują wolnego terminu wizyty u specjalisty w ciągu najbliższych 40 dni.

W takiej sytuacji system proponuje zapisanie się do poczekalni. Zamiast samodzielnie przeglądać dostępne terminy lub wielokrotnie kontaktować się z placówkami, pacjent pozostaje w elektronicznej kolejce, a system automatycznie monitoruje pojawiające się wolne miejsca.

Gdy odpowiedni termin zostanie udostępniony, pacjent zostanie na niego zapisany i otrzyma powiadomienie SMS-em, e-mailem lub za pośrednictwem aplikacji mojeIKP.

Kolejność zgodna z obowiązującymi zasadami

Jak podkreślają autorzy systemu, poczekalnia nie zmienia zasad kwalifikowania pacjentów do świadczeń. Kolejność zapisów nadal zależy od:

Po zapisaniu się do poczekalni pacjent zobaczy przewidywaną datę przyjęcia. Nie jest to jednak termin wizyty, lecz orientacyjna informacja, która może ulec zmianie wraz z pojawianiem się nowych skierowań lub pacjentów z wyższym priorytetem.

Pacjent zachowuje swoje miejsce w kolejce

Jednym z rozwiązań, które mają zwiększyć elastyczność systemu, jest możliwość odrzucenia zaproponowanego terminu bez utraty miejsca w kolejce.

Jeżeli termin wizyty okaże się nieodpowiedni, np. z powodu urlopu lub innych zobowiązań, pacjent może go odwołać. Wówczas wraca na swoje miejsce w poczekalni, a system nadal wyszukuje kolejny odpowiadający jego preferencjom termin.

Preferencje dotyczące dni tygodnia, godzin przyjęć czy odległości od miejsca zamieszkania można w każdej chwili zmienić w Internetowym Koncie Pacjenta, aplikacji mojeIKP lub kontaktując się z placówką.

Powiadomienia i łatwiejsze odwoływanie wizyt

Centralna e-rejestracja automatycznie wysyła pacjentom potwierdzenie zapisu oraz przypomnienia o zbliżającej się wizycie. Informacje mogą być przekazywane SMS-em, e-mailem lub poprzez aplikację mojeIKP.

W przypadku wiadomości SMS pacjent może również łatwo odwołać wizytę, odsyłając wiadomość z odpowiednim kodem. Ma to ograniczyć liczbę tzw. pustych wizyt, czyli terminów, na które pacjenci nie zgłaszają się bez wcześniejszego odwołania.

Jeżeli pacjent nie pojawi się na umówionej wizycie i wcześniej jej nie odwoła, utraci miejsce w poczekalni i zostanie przesunięty na początek kolejki.

Większa przejrzystość dostępu do świadczeń

Twórcy systemu podkreślają, że centralna e-rejestracja ma zapewnić pacjentom dostęp do jednej ogólnopolskiej bazy terminów, obejmującej wszystkie placówki uczestniczące w systemie. Dzięki temu możliwe jest porównanie dostępnych terminów nie tylko w najbliższej przychodni, ale również w innych placówkach znajdujących się w wybranej okolicy.

Docelowo rozwiązanie ma usprawnić organizację kolejek do specjalistów, ograniczyć liczbę niewykorzystanych terminów oraz ułatwić pacjentom dostęp do świadczeń finansowanych przez NFZ.

Źródło: Centrum e-Zdrowia / Internetowe Konto Pacjenta (IKP)

Od 1 lipca 2026 r. pacjenci będą umawiać mammografię, badanie HPV HR oraz pierwszorazowe wizyty u kardiologa w ramach NFZ wyłącznie przez centralną e-rejestrację. Nowy system ma ułatwić dostęp do wolnych terminów w całym kraju, ograniczyć liczbę niewykorzystanych wizyt oraz umożliwić rejestrację online przez całą dobę. To pierwszy etap wdrażania centralnej e-rejestracji, która stopniowo obejmie kolejne poradnie specjalistyczne.
 
Profilaktyka raka piersi i raka szyjki macicy oraz pierwszorazowe wizyty u kardiologa to świadczenia, które jako pierwsze zostały objęte centralną e-rejestracją. Do końca maja placówki oferujące te badania i wizyty miały obowiązek dołączyć do systemu i przekazać harmonogramy, tak by pacjenci mogli wybierać pasujący im termin spośród wszystkich dostępnych w całej Polsce. 

Od 1 lipca NFZ będzie płacił wyłącznie za świadczenia umawiane poprzez centralną e-rejestrację.  Wizyty umówione w inny sposób, niezarejestrowane w centralnej e-rejestracji, nie będą finansowane przez NFZ. 

Co centralna e-rejestracja oznacza dla placówek? 

Przejście w zakresie trzech świadczeń na centralną e-rejestrację może być dla placówek dużą zmianą. Jednocześnie niesie ze sobą wiele korzyści: 

Dołączenie do centralnej e-rejestracji już teraz pozwala przygotować się na obsługę kolejnych świadczeń za pomocą tego systemu. Już od 1 sierpnia do centralnej e-rejestracji włączane będą pierwsze wizyty u specjalistów z zakresu: 
Do 1 stycznia 2027 roku świadczeniodawcy mają obowiązek przekazania harmonogramów tych specjalistów do systemu centralnej e-rejestracji.   

Jakie są korzyści dla pacjentów? 

Dołączenie do centralnej e-rejestracji wszystkich placówek realizujących mammografię, badania HPV HR oraz konsultacje kardiologiczne oznacza, że w pacjenci będą mieli pełen obraz dostępności wizyt w całym kraju – nie tylko w swojej przychodni, lecz także w placówce oddalonej 3 kilometry czy 20 kilometrów, dzięki czemu będą mogli wybrać termin lepiej pasujący do ich codziennych planów (np. wybrać poradnię mijaną w drodze do pracy). 

Ponadto centralna e-rejestracja to szereg innych korzyści dla pacjenta, takich jak: 

 
Szkolenia i materiały dla świadczeniodawców 

Pracownicy placówek mogą skorzystać z szeregu opcji szkoleniowych w zakresie centralnej e-rejestracji: 

 
Gdzie uzyskać pomoc w sprawach centralnej e-rejestracji 

W zakresie działania funkcjonalności centralnej e-rejestracji zapytania można przekazywać zgodnie z poniższym przeznaczeniem adresów mailowych: 

Można także kontaktować się ze swoim oddziałem NFZ (w pierwszej kolejności) lub Centralą NFZ: cer@nfz.gov.pl. 
Źródło: inf pras
 
Cyberataki na szpitale, przychodnie i apteki stają się coraz większym zagrożeniem dla bezpieczeństwa danych pacjentów i ciągłości udzielania świadczeń zdrowotnych. Centrum e-Zdrowia uruchomiło nowy portal CSIRT CeZ, który ma wspierać placówki medyczne w zgłaszaniu incydentów, ocenie poziomu cyberbezpieczeństwa oraz wdrażaniu rozwiązań chroniących przed cyfrowymi zagrożeniami.
Dane medyczne to dziś jeden z najbardziej pożądanych celów cyberataków. W dobie postępującej cyfryzacji przychodni, szpitali oraz aptek, ochrona tych zasobów staje się koniecznością. Naprzeciw tym wyzwaniom wychodzi Centrum e-Zdrowia, które uruchomiło nową stronę Sektorowego Zespołu Reagowania na Incydenty Bezpieczeństwa Komputerowego (CSIRT CeZ): csirt.cez.gov.pl. 

To jedno, centralne miejsce w sieci, które powinno znaleźć się w zakładkach każdego managera ochrony zdrowia, lekarza, farmaceuty oraz administratora IT w placówce medycznej. Co dokładnie oferuje nowy portal? 

Zgłaszanie incydentów 

Jeżeli w podmiocie ochrony zdrowia doszło do podejrzanego zdarzenia, np. system został zablokowany przez złośliwe oprogramowanie (ransomware), pracownicy otrzymali wiadomości wyłudzające hasła (phishing) lub zauważono nieautoryzowaną próbę logowania, czas reakcji ma kluczowe znaczenie. 

Warto pamiętać, że zgodnie z nowelizacją ustawy o Krajowym Systemie Cyberbezpieczeństwa (KSC), szybkie zgłaszanie takich incydentów to obecnie prawny obowiązek dla podmiotów kluczowych oraz ważnych w sektorze ochrony zdrowia. Na wstępne zgłoszenie podmioty kluczowe i ważne mają 24 godziny. 

Na stronie CSIRT CeZ udostępniliśmy formularz online do zgłaszania incydentów, który ułatwia dopełnienie tych formalności. Dzięki niemu można: 

 
Weryfikacja zgodności z wymogami cyberbezpieczeństwa – ankieta samooceny 
Nowe przepisy dotyczące krajowego systemu cyberbezpieczeństwa (KSC) nakładają na podmioty sektora ochrony zdrowia szereg nowych obowiązków.  

Na stronie placówki ochrony zdrowia mogą sprawdzić: 

Na portalu CSIRT CeZ znajduje się narzędzie do weryfikacji zgodności z wymogami cyberbezpieczeństwa. Dostępna tam ankieta samooceny pozwala w pierwszej kolejności zweryfikować, czy KSC ma zastosowanie do konkretnego podmiotu oraz czy kwalifikuje się on jako podmiot kluczowy, czy ważny.

Kolejnym krokiem jest ocena gotowości podmiotu do spełnienia wymagań ustawy. Formularze są dopasowane oddzielnie dla obu tych kategorii, co pozwala na szybką diagnozę dojrzałości zabezpieczeń i prowadzi użytkownika krok po kroku przez właściwe dla niego kryteria. Narzędzie automatycznie analizuje odpowiedzi i generuje spersonalizowany plan działania wraz z rekomendacjami. To nieoceniona pomoc w budowaniu odporności cyfrowej i mapowaniu potencjalnych luk. 

Zgłaszanie osoby kontaktowej – zbudujmy wspólną sieć obrony 

Cyberbezpieczeństwo to gra zespołowa. Aby przepływ informacji o zagrożeniach był natychmiastowy, podmioty sektora ochrony zdrowia powinny wyznaczyć i zgłosić osoby odpowiedzialne za kontakt w sprawach bezpieczeństwa IT. 

Na stronie można zgłosić osobę kontaktową w swojej organizacji. Pozwoli to zespołowi CSIRT CeZ na: 

 
Praktyczne zalecenia i analizy eksperckie 

Teoria to jedno, ale w codziennej pracy najbardziej liczy się praktyka. Portal CSIRT CeZ to kopalnia wiedzy i gotowych rozwiązań. W sekcji z zaleceniami publikowane są: 

 
Najważniejsze podatności – bądź o krok przed cyberprzestępcą 

Zagrożenia w sieci zmieniają się z godziny na godzinę. Przestępcy nieustannie szukają luk bezpieczeństwa w systemach operacyjnych, bazach danych czy oprogramowaniu sieciowym. Na nowym portalu CSIRT CeZ znajdują się informacje o najważniejszych podatnościach i cyberzagrożeniach. Eksperci opisują wykryte luki w popularnych systemach i sprzętach IT (takich jak systemy sieciowe, oprogramowanie do backupu czy platformy bazodanowe) wraz z gotowymi instrukcjami, jak je zabezpieczyć. Dzięki temu administratorzy IT w placówkach medycznych mogą szybko reagować i instalować poprawki bezpieczeństwa zanim zostaną one wykorzystane przez hakerów. 

Bezpieczeństwo pacjentów zaczyna się od nas 

Nowoczesna medycyna nie istnieje bez bezpiecznych systemów IT. Każda recepta, skierowanie czy historia choroby wymaga najwyższej formy ochrony. Nowy portal CSIRT CeZ to realne, bezpłatne wsparcie dla każdego podmiotu medycznego w Polsce. 

Więcej informacji na stronie CSIRT CeZ. 

Żródło: inf pras