Medicalpress
Politechnika Poznańska po raz kolejny stanie się sercem innowacji, łącząc studentów, doktorantów, naukowców i przedsiębiorców zainteresowanych przyszłością medycyny oraz technologii. W dniach 19-20 listopada 2026 roku odbędzie się już VII edycja Polish Biomedical Engineering Conference. Wydarzenie to stanowi niepowtarzalną szansę na wymianę doświadczeń, prezentację wyników swoich badań naukowych oraz nawiązanie nowych, cennych kontaktów.
Podczas tegorocznej edycji, uczestnicy będą mieli okazję wysłuchać inspirujących wykładów prowadzonych przez ekspertów w swoich dziedzinach oraz wziąć udział w panelach dyskusyjnych skupionych wokół dynamicznie rozwijających się gałęzi inżynierii biomedycznej:
Organizatorzy konferencji przygotowali bogaty program, umożliwiający wzięcie udziału w praktycznych warsztatach (mających miejsce w przeddzień konferencji – 18.11.2026) oraz ciekawych sesjach naukowych. Będzie to doskonała okazja do zaprezentowania własnych projektów badawczych przed międzynarodowym gronem. W wydarzeniu uczestniczyć będą również przedstawiciele firm i organizacji związanych z rynkiem medycznym, co pozwoli na nawiązanie wartościowych kontaktów branżowych oraz zdobycie wiedzy na temat realiów funkcjonowania sektora inżynierii biomedycznej.

Konferencja odbędzie się w formie stacjonarnej w Centrum Wykładowym Politechniki Poznańskiej (ul. Piotrowo 2, 60–965). Udział w wydarzeniu jest płatny. Bilety oraz formularz rejestracyjny dostępne są za pośrednictwem platformy: https://pbme-conference.konfeo.com/en/groups

Więcej szczegółów na temat agendy, prelegentów oraz zapisów na poszczególne warsztaty publikujemy na bieżąco w naszych kanałach informacyjnych. Zachęcamy do śledzenia profili wydarzenia:

Serdecznie zapraszamy do udziału wszystkich pasjonatów nowoczesnych technologii, inżynierów, lekarzy, przedstawicieli zawodów medycznych oraz studentów, którzy pragną współtworzyć przyszłość inżynierii biomedyczne.

Źródło: inf pras

Radioterapia śródoperacyjna od lat uznawana jest za jedną z najbardziej precyzyjnych metod leczenia nowotworów. Jej idea jest prosta, choć technologicznie niezwykle wymagająca. Promieniowanie trafia bezpośrednio do miejsca po usuniętym guzie jeszcze w trakcie operacji, zanim rana zostanie zamknięta. Dzięki temu możliwe jest zniszczenie komórek nowotworowych, które mogły pozostać w loży pooperacyjnej, przy jednoczesnym ograniczeniu napromienienia zdrowych tkanek.
Skuteczność takiej terapii zależy jednak nie tylko od samego akceleratora generującego promieniowanie. Równie istotne są elementy, które pozwalają tę energię skierować dokładnie tam, gdzie jest potrzebna. Właśnie w tym obszarze pojawiło się nowe rozwiązanie opracowane przez naukowców z Narodowego Centrum Badań Jądrowych. Badacze stworzyli innowacyjny aplikator przeznaczony do współpracy z akceleratorem śródoperacyjnym AQURE. Choć na pierwszy rzut oka może wydawać się jedynie elementem technicznym aparatury, w praktyce decyduje o bezpieczeństwie i skuteczności całej procedury.

Radioterapia śródoperacyjna polega na jednorazowym napromienieniu tkanek bezpośrednio po wycięciu nowotworu, jeszcze na sali operacyjnej. W tym momencie kluczowe znaczenie ma sposób formowania wiązki promieniowania. To właśnie aplikator odpowiada za jej odpowiednie ukierunkowanie i równomierne rozłożenie dawki. Musi on jednocześnie minimalizować rozproszenie promieniowania i umożliwiać bezpieczną pracę zespołu chirurgicznego.

Zaprojektowanie takiego elementu okazało się wyzwaniem znacznie większym, niż mogłoby się wydawać. Konstrukcja aplikatora musi spełniać wiele pozornie sprzecznych wymagań. Powinna być lekka, przezroczysta i biokompatybilna, a jednocześnie odporna na działanie promieniowania. Dodatkowo jego ścianki powinny być możliwie cienkie, aby ograniczyć wielkość nacięcia chirurgicznego, ale równocześnie wystarczająco wytrzymałe, by zapewnić stabilność całej konstrukcji.

Nad rozwiązaniem tego problemu pracował zespół badaczy we współpracy z Wielkopolskim Centrum Onkologii oraz centrum druku 3D CADXPERT. Analizy obejmowały zarówno symulacje komputerowe, jak i testy różnych materiałów oraz wariantów konstrukcyjnych.

Wyniki badań pokazały, że materiały tradycyjnie stosowane w konstrukcjach technicznych nie spełniają wszystkich wymagań jednocześnie. Stal, aluminium czy pleksi prowadziły albo do nadmiernej masy urządzenia, albo wymagały zbyt grubych ścianek, co czyniło je niepraktycznymi w warunkach sali operacyjnej.

Przełom nastąpił dopiero po zmianie samej koncepcji konstrukcyjnej. Zamiast prostych ścianek zastosowano formę, która stopniowo zwęża się w kierunku końcówki wprowadzanej do ciała pacjenta. Takie rozwiązanie pozwoliło zachować stabilność przy głowicy akceleratora, a jednocześnie ograniczyć ingerencję chirurgiczną.

Równie ważny okazał się wybór technologii produkcji. Zastosowanie przezroczystej, biokompatybilnej żywicy MED610 oraz technologii druku 3D umożliwiło odwzorowanie skomplikowanej geometrii aplikatora z bardzo dużą dokładnością. Wykorzystana technika PolyJet pozwoliła stworzyć element, którego wykonanie przy użyciu tradycyjnych metod produkcyjnych byłoby znacznie trudniejsze.

Kluczowym etapem prac były pomiary dozymetryczne, które potwierdziły, że opracowany aplikator spełnia wszystkie wymagania stawiane urządzeniom stosowanym w radioterapii śródoperacyjnej. Oznacza to, że wiązka promieniowania może być dostarczana w sposób kontrolowany i bezpieczny.

Znaczenie tego rozwiązania wykracza poza jeden konkretny projekt. Nowy aplikator jest dostosowany do realiów pracy na sali operacyjnej, co ułatwia jego stosowanie przez lekarzy i zwiększa komfort pacjentów. Jednocześnie stanowi przykład tego, jak technologie addytywne mogą zmieniać współczesną medycynę. Druk 3D coraz częściej pojawia się w projektowaniu implantów, narzędzi chirurgicznych czy elementów aparatury medycznej. W przypadku radioterapii śródoperacyjnej otwiera to drogę do kolejnego kroku, czyli tworzenia aplikatorów dopasowanych do indywidualnej anatomii pacjenta i konkretnego rodzaju zabiegu.

Jeśli ten kierunek rozwoju zostanie utrzymany, przyszłość radioterapii może oznaczać nie tylko coraz bardziej precyzyjne napromienianie nowotworów, lecz także rozwiązania projektowane niemal na miarę pojedynczego pacjenta.

Źródło: Narodowe Centrum Badań Jądrowych

Bioniczna trzustka cATMP® to pierwszy na świecie w pełni funkcjonalny narząd biodrukowany w technologii 3D, zdolny do produkcji insuliny, glukagonu i peptydu C w sposób odpowiadający naturalnej fizjologii ludzkiej trzustki. Co więcej, może być produkowany „na żądanie” i przechowywany w specjalnie zaprojektowanym bioreaktorze do czasu transplantacji. To właśnie w ręce twórców tego przełomowego rozwiązania – firmy Polbionica S.A. – trafiła nagroda główna w tegorocznej edycji Konkursu „Polski Produkt Przyszłości”.
Konkurs „Polski Produkt Przyszłości” od ponad 25 lat promuje najbardziej obiecujące i innowacyjne projekty powstające w Polsce. To prestiżowe wydarzenie organizowane przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości pozwala wyróżnić twórców przełomowych technologii oraz realnie wesprzeć ich zarówno na rynku krajowym, jak i globalnym.

W tegorocznej XXVI edycji Konkursu zgłoszono 152 projekty. Jury przyznało 3 nagrody główne, 10 wyróżnień oraz 3 nagrody specjalne: za produkt z branży ICT, dla młodego przedsiębiorcy oraz za ekoinnowację. Twórcy bionicznej trzustki cATMP® otrzymali nagrodę główną i tytuł Polskiego Produktu Przyszłości w kategorii „Produkt przyszłości przedsiębiorcy”. Co więcej, rozwiązanie zostało także docenione przez Polską Agencję Inwestycji i Handlu, która dodatkowo przyznała autorom nagrodę specjalną.

Ratunek dla chorych

Dotychczasowe metody leczenia cukrzycy opierają się głównie na przewlekłej insulinoterapii lub zastosowaniu pomp insulinowych. Choć systemy te umożliwiają podawanie insuliny na podstawie odczytów poziomu glukozy, nie są w stanie odtworzyć pełnej funkcji fizjologicznej – zwłaszcza złożonej równowagi między insuliną a glukagonem. To z kolei wpływa na zwiększone ryzyko rozwoju wtórnych powikłań u części chorych. Bioniczna trzustka opracowana przez firmę Polbionica S.A. jest obecnie jedynym rozwiązaniem, które łączy w sobie cechy pełnowartościowego, żywego narządu. Ma zintegrowany układ naczyniowy zapewniający prawidłowy przepływ i odżywanie komórek, a także cechuje się zdolnością do kompleksowej regulacji glikemii.

Dzięki temu bioniczna trzustka może stanowić przełomowe rozwiązanie w terapii ciężkich powikłań cukrzycy typu 1 i przewlekłego zapalenia trzustki. Narząd ten rozwiązałby również problem niedoboru organów do przeszczepów. Ponadto bioniczna trzustka znajdzie zastosowanie jako narzędzie badawcze dla instytutów naukowych i firm farmaceutycznych do testowania nowych form terapii i leków.

Na jakim etapie wdrożenia jest bioniczna trzustka?

Zakończone badania przedkliniczne na dużych zwierzętach potwierdziły zarówno stabilność przepływu krwi przez biodrukowany narząd jak i zmniejszenie zapotrzebowania na insulinę. Produkt uzyskał opinię Europejskiej Agencji Leków (EMA), oraz został sklasyfikowany jako zaawansowany produkt leczniczy terapii komórkowej i tkankowej (ATMP) typu mieszanego. Zespół Polbionica S.A. jest obecnie w trakcie przygotowań do rozpoczęcia badań klinicznych.

Co dalej?

Możliwość biodrukowania narządów „na żądanie” otwiera drogę do częściowego rozwiązania problemu dramatycznego niedoboru organów do przeszczepów. Jednocześnie technologia ta stanowi fundament dla rozwoju medycyny spersonalizowanej, umożliwiając w przyszłości tworzenie narządów dostosowanych do indywidualnych potrzeb pacjenta.

Źródło: PARP