Medicalpress
Nowy standard żywienia pacjentów zapewnia dodatkowe finansowanie, które uzupełnia dotychczasowe środki przeznaczane na wyżywienie pacjentów. Tym samym zobowiązuje placówki medyczne do zapewnienia wyższej i jednolitej w skali całego kraju jakości posiłków. Standard wprowadzono rozporządzeniem Ministra Zdrowia jako rozwiązanie systemowe, które 1 stycznia 2026 roku zastąpiło program pilotażowy „Dobry posiłek w szpitalu”.
Pilotaż, który rozpoczął się w 2023 roku, pozwolił sprawdzić, jak proponowane dodatkowe rozwiązania w zakresie żywienia pacjentów funkcjonują w praktyce. W trakcie jego trwania oceniono realne potrzeby pacjentów oraz możliwości szpitali, i na tej podstawie przygotowano obowiązujące od 2026 roku rozwiązanie systemowe.

– Wprowadzony standard zwiększa dotychczasowe możliwości finansowe podmiotów i, dzięki jednolitym i trwałym rozwiązaniom, pozwala jeszcze lepiej zaopiekować się pacjentami. To narzędzie dla zarządzających szpitalami w całym kraju, które umożliwi im spełnienie nowych, podwyższonych standardów jakościowych. Ta zmiana będzie odczuwalna dla wszystkich pacjentów, niezależnie od miejsca leczenia – podkreśla wiceminister zdrowia Tomasz Maciejewski.

Finansowanie nowego standardu

Wycena standardu żywienia została przygotowana na podstawie analiz rzeczywistych danych kosztowych przekazanych przez placówki medyczne, które brały udział w programie pilotażowym. Wynika z nich, że 93% placówek wydawało na pacjenta dodatkowo poniżej 25 złotych, a tylko 7% szpitali powyżej 25 złotych.

– Rozkład rzeczywistych kosztów był jednym z kluczowych argumentów przy ustalaniu wysokości dodatkowego finansowania w ramach standardu żywienia, który – w przeciwieństwie do pilotażu – został opracowany w oparciu o faktyczne dane, a nie wyłącznie założenia szacunkowe – mówi prezes AOTMiT, Daniel Rutkowski.

Nowy standard żywienia nie zastępuje dotychczasowego finansowania posiłków w szpitalach, lecz je uzupełnia. Podobnie jak w pilotażu, wprowadza on dodatkowe środki finansowe przeznaczone na poprawę jakości żywienia i zobowiązuje szpitale do spełniania podwyższonych wymogów jakościowych, obejmujących m.in. odpowiednią wartość odżywczą posiłków, ich różnorodność lepiej dostosowaną do potrzeb zdrowotnych pacjentów.

Zaktualizowana i uzupełniona analiza, oparta na danych NFZ za 2024 r., wskazała, że łączny koszt wdrożenia standardu żywienia w podmiotach leczniczych wyniesie ok. 895,8 mln zł rocznie. Dla porównania, koszt programu pilotażowego „Dobry posiłek w szpitalu” w 2024 r. wyniósł 888,5 mln zł (dane NFZ według stanu na 4 lipca 2025 r.).

W odróżnieniu do programu pilotażowego, nowy standard żywienia został trwale uwzględniony w wycenie świadczeń szpitalnych finansowanych przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Wynika to z faktu, że żywienie pacjentów stanowi integralną część udzielanego świadczenia zdrowotnego i jest elementem kosztów hospitalizacji, obok m.in. kosztów utrzymania infrastruktury.

– Doświadczenia z pilotażu pokazały, że przekazywanie środków odrębnym strumieniem, dedykowanym wyłącznie poprawie jakości żywienia, nie daje gwarancji realizacji usług o wymaganej jakości. Dlatego nowy standard został włączony w systemową wycenę hospitalizacji, zapewniając spójność organizacyjną i finansową świadczeń – mówi prezes NFZ, Filip Nowak.

Nowy standard żywienia pacjentów jest w okresie przejściowym – na dostosowanie się do nowych wymogów podmioty lecznicze mają czas do 31 sierpnia 2026 roku.

Po zakończeniu III kwartału Narodowy Fundusz Zdrowia zweryfikuje, na podstawie złożonych oświadczeń, od kiedy szpitale spełniają standard żywienia. Jeśli szpital nie spełnił wymogów wskazanych w standardzie żywienia, w określonym czasie, NFZ będzie mógł nałożyć współczynnik korygujący

– Takie rozwiązanie będzie motywować podmioty lecznicze do rzeczywistego i możliwie szybkiego wdrożenia nowych zasad – dodaje Filip Nowak.

Zgodnie z nowym standardem posiłki dla pacjentów będą zbilansowane pod względem wartości odżywczych, urozmaicone, dostosowane do stanu zdrowia i zalecone przez lekarza. Jadłospisy będą opracowywane przez dietetyków, zgodnie z aktualną wiedzą medyczną i normami żywienia. Szpitale zostały również zobowiązane do kontroli jakości posiłków oraz do publikowania aktualnych jadłospisów i informacji o posiłkach na swoich stronach internetowych.

Źródło: MZ

Nawet co trzeci pacjent przyjmowany do polskich szpitali jest niedożywiony, a przy wypisie problem ten dotyczy już połowy hospitalizowanych. To poważne zagrożenie dla zdrowia, które może prowadzić do osłabienia odporności, utrudnionego gojenia ran, większego ryzyka zakażeń, a w przypadku pacjentów onkologicznych – do przerwania lub ograniczenia terapii. Eksperci podkreślają, że żywienie kliniczne jest integralnym elementem leczenia, a nie dodatkiem, i powinno być traktowane jako jeden z filarów skutecznej terapii.
Prawie co trzeci hospitalizowany pacjent jest niedożywiony w chwili przyjęcia do szpitala, a przy wypisie odsetek ten wzrasta do połowy hospitalizowanych – wynika z danych dietetyków klinicznych. Eksperci ostrzegają, że niedożywienie może się wiązać z bardzo poważnymi konsekwencjami dla zdrowia. Podkreślają ważną rolę żywienia klinicznego w skuteczności terapii, ale jednocześnie zastrzegają, że wciąż jest ona niedoceniana.

 Niedożywienie szpitalne to gigantyczny problem. Tak naprawdę 30 proc. chorych w populacji ogólnej jest niedożywionych, natomiast aż 70 proc. chorych pogłębi niedożywienie w szpitalu. Waga mojej wypowiedzi jako onkologa klinicznego jest przede wszystkim nakierowana na onkologię, w której od 60 do 90 proc. chorych jest niedożywionych, w zależności od stopnia zaawansowania choroby i etapu leczenia – mówi agencji Newseria dr n. med. Aleksandra Kapała, kierownik Kliniki Diagnostyki Onkologicznej i Medycyny Paliatywnej oraz kierownik Działu Żywienia Klinicznego w Narodowym Instytucie Onkologii – Państwowym Instytucie Badawczym.

Według analizy „Zdrowie i ochrona zdrowia w 2023 roku” opracowanej przez GUS w szpitalach ogólnych leczyło się wówczas łącznie 7 159 500 osób. Jak wynika z informacji Polskiego Towarzystwa Żywienia Pozajelitowego, Dojelitowego i Metabolizmu (POLSPEN), częstość występowania niedożywienia w Polsce nie zmienia się od kilkunastu lat. Ponadto ponad 70 proc. Polaków cierpi na zaburzenia stanu odżywiania. W dodatku 80 proc. chorych nie otrzymuje odpowiedniego leczenia żywieniowego.

– Niedożywienie niekiedy wręcz uniemożliwia prowadzenie terapii onkologicznej. Tak naprawdę wpływa na wszystkie aspekty życia chorego: od jakości życia, przez zwiększoną częstość zakażeń, utrudnione gojenie się ran, po powstawanie przedłużonych odczynów śluzówkowych. Chory bardzo długo po radioterapii dochodzi do siebie i zwiększone jest ryzyko wszelkich infekcji wirusowych, bakteryjnych czy grzybiczych. Wszystko to może skutkować przerwami i opóźnieniem w terapii, zmniejszeniem dawki, co finalnie przełoży się na gorszy wynik leczenia – wyjaśnia dr Aleksandra Kapała.

Według danych amerykańskiej agencji rządowej National Cancer Institute (NIH) szacuje się, że kacheksja, czyli wyniszczenie organizmu związane z chorobą, występuje nawet u 80 proc. pacjentów z zaawansowanym nowotworem. Jednocześnie uważa się, że jest ono bezpośrednią przyczyną nawet 30 proc. zgonów z powodu raka.

– Obawiam się, że zupełnie nie doceniamy roli żywienia klinicznego w terapii pacjentów. Nie postrzegamy tego jako naszego naturalnego przyjaciela, który może być rzeczywiście czynnikiem zmieniającym losy naszego pacjenta. Za bardzo koncentrujemy się na terapiach związanych z leczeniem: chirurgii, radioterapii, chemioterapii, a za mało myślimy o  terapii wspierającej – uważa ekspertka z NIO-PIB.

Od 1 stycznia 2012 roku Ministerstwo Zdrowia zgodnie z rozporządzeniem Ministerstwa Zdrowia wprowadziło obowiązkową ocenę stanu odżywienia pacjentów w każdym oddziale szpitalnym (z wyłączeniem SOR-ów). W tym celu należy użyć skali NRS 2002 lub SGA. Jeżeli lekarze stwierdzą wskazania do leczenia żywieniowego, konieczne jest zakwalifikowanie do niego pacjenta. 

 W przypadku pacjentów, którzy na co dzień nie są w stanie pokryć zapotrzebowania białkowo-energetycznego dietą doustną, mamy kilka możliwości. Jako dietetycy na początek rozpoczynamy pracę z pacjentem poprzez zebranie wywiadu żywieniowego, dzięki któremu dowiadujemy się, jakie są potrzeby pacjenta – mówi dr n. o zdr. Katarzyna Różycka, dietetyk kliniczny w Narodowym Instytucie Onkologii – Państwowym Instytucie Badawczym. – Bardzo często dieta doustna, fortyfikowana, czyli wzbogacona w składniki odżywcze, białko, energię, jest wystarczająca dla pacjenta. Wówczas proponujemy mu różne sposoby, w których może zwiększyć swoje zapotrzebowanie i poprawić podaż doustną. To jest zazwyczaj około 70–80 proc. naszych wszystkich pacjentów.

W przypadku pacjentów, którzy mają np. nowotwór w obszarze głowy i szyi albo nowotwór przełyku, zwykle przewód pokarmowy jest wydolny, ale żywienie doustne nie jest możliwe. Wtedy we współpracy z onkologiem dietetyk proponuje pacjentowi różne rozwiązania, w tym między innymi żywienie dojelitowe do żołądka lub do jelita.

 To mogą być rozwiązania czasowe, na przykład do 30 dni, kiedy zakładany jest zgłębnik, lub przewlekle stosowane żywienie dojelitowe powyżej 30 dni – wyjaśnia dr Katarzyna Różycka. – W przypadku kiedy przewód pokarmowy jest niewydolny, a żywienie dojelitowe jest nieskuteczne lub niemożliwe, to wtedy również we współpracy z lekarzem pacjent ma proponowane żywienie pozajelitowe, czyli żywienie drogą żył.

– W Polsce każda forma terapii żywieniowej, rozumiana jako żywienie dojelitowe czy pozajelitowe, dostępna jest w każdym szpitalu i jest w pełni refundowana przez NFZ. Wyjątkiem od tego są doustne suplementy pokarmowe – mówi dr Aleksandra Kapała.

Według ekspertów marki Fresubin żywienie kliniczne staje się terapią w momencie, gdy pacjent nie może samodzielnie pokryć swojego zapotrzebowania białkowo-energetycznego za pomocą codziennej diety. Wówczas zadaniem specjalistów zajmujących się leczeniem żywieniowym jest dobranie odpowiedniego preparatu w dawce odpowiadającej potrzebom chorego. W zależności od stanu pacjenta, rodzaju choroby czy stopnia jej zaawansowania zapotrzebowanie białkowo-energetyczne może znacząco odbiegać od normy. Dlatego w portfolio marek takich jak Fresubin dostępne są nie tylko doustne preparaty odżywcze (ONS – oral nutritional supplements), ale również produkty przeznaczone do podaży przez sztuczny dostęp do przewodu pokarmowego w postaci diet do żywienia dojelitowego.

– Rola żywienia klinicznego w procesie leczenia jest tak naprawdę kluczowa, bo dobrze przygotowany pacjent z dobrym stanem odżywienia jest pacjentem, który lepiej toleruje leczenie, czy to radio-, czy chemioterapię, czy immunoterapię. Jest lepiej przygotowany do wszelkich operacji – tłumaczy dr Katarzyna Różycka. –Opieka dietetyka w procesie leczenia już praktycznie jest standardem w Polsce, za granicą wygląda to może trochę lepiej, natomiast coraz częściej w Polsce nabiera znaczenia kluczowa pozycja dietetyka i rola żywienia klinicznego w procesie terapeutycznym.

Źródło: Newseria