Medicalpress
Już w pierwszych dniach po wejściu w życie nowych zasad finansowania badań diagnostycznych przez NFZ pojawiły się sygnały dotyczące wstrzymywania zapisów i wydłużających się kolejek. Z danych programu Alivia Onkoskaner oraz rozmów z placówkami medycznymi wynika, że pacjenci mają coraz większy problem z umówieniem się na tomografię, rezonans, gastroskopię i kolonoskopię.
1 kwietnia weszło w życie zarządzenie Prezesa NFZ, zgodnie z którym badania wykonane ponad limit wskazany w kontrakcie zawartym pomiędzy szpitalem, a NFZ nie będą już rozliczane w pełnej wysokości. Za nadwykonania w tomografii komputerowej i rezonansie magnetycznym Fundusz zapłaci szpitalom tylko 50 proc. stawki, a w gastroskopii i kolonoskopii 60 proc.

Choć formalnie świadczenia nie zostały ponownie objęte limitami, mechanizm finansowy już dziś działa jak przed 2019 rokiem, kiedy limity świadczeń diagnostycznych powodowały wielomiesięczne kolejki i opóźnienia w diagnostyce.
Pierwsze sygnały z placówek pokazują, że nasze obawy były uzasadnione. Widzimy wydłużanie się terminów, brak nowych grafików, a w części miejsc całkowite wstrzymanie zapisów. To oznacza, że pacjenci już odczuwają skutki oszczędności wprowadzonych przez NFZ – mówi Aleksandra Ciompała, koordynatorka ds. programów pomocowych z Onkofundacji Alivia.
“Nie prowadzimy zapisów ze względu na obostrzenia w limitach”
 
Onkofundacja Alivia, w ramach programu Alivia Onkoskaner, monitoruje dostępność badań w całej Polsce. Już 1 kwietnia odnotowała alarmujące informacje z placówek.
 
W jednej z placówek w Łodzi pacjenci słyszą, że terminy rezonansu i tomografii już się wydłużyły, mimo że jeszcze niedawno można było zapisać się szybciej. W innej placówce, również w Łodzi, wstrzymano zapisy na gastroskopię i kolonoskopię.
 
Podobna sytuacja wystąpiła w jednym ze szpitali w województwie lubelskim, gdzie pacjentom wprost przekazano, że zapisy zostały wstrzymane z powodu obostrzeń w limitach, a najbliższe terminy mogą pojawić się dopiero w czerwcu.
 
Rejestratorka, zapytana przez tajemniczą pacjentkę z Alivia Onkoskaner o terminy gastroskopii, poinformowała, że placówka obecnie nie prowadzi zapisów z powodu ograniczeń związanych z limitami. Dodała, że najbliższa możliwość umawiania badania może pojawić się dopiero w czerwcu. Sytuacja wyglądała też identycznie w przypadku kolonoskopii.
Takie przykłady tylko potwierdzają, że to są właśnie te mechanizmy, przed którymi ostrzegaliśmy: placówki zaczynają hamować przyjęcia, bo nie wiedzą, czy wykonane badania będą finansowane. Dla pacjenta oznacza to jedno – więcej niepewności i dłuższe czekanie na diagnozę – podkreśla Joanna Frątczak-Kazana, wicedyrektorka Onkofundacji Alivia.
 Najbardziej ucierpią pacjenci przed diagnozą i po leczeniu
 
NFZ zapewnia, że nowe zasady nie obejmą pacjentów z kartą DiLO (Karta Diagnostyki i Leczenia Onkologicznego). Problem tkwi jednak w tym, że wielu chorych nie trafia na szybką ścieżkę onkologiczną na początku diagnostyki. Pierwsze objawy są najczęściej diagnozowane przez lekarza POZ (Podstawowej Opieki Zdrowotnej) lub specjalistę, który kieruje pacjenta właśnie na tomografię, rezonans czy badania endoskopowe. Dopiero wynik tych badań pozwala podejrzewać nowotwór i wystawić kartę DiLO.
 
Oznacza to, że najbardziej zagrożeni są pacjenci przed postawieniem diagnozy oraz osoby po leczeniu onkologicznym, które potrzebują badań kontrolnych już poza ścieżką DiLO.
 
Fundacja Alivia ponownie apeluje do decydentów
 
Mimo zapewnień, że nowe przepisy nie będą dotyczyły pacjentów onkologicznych, rzeczywistość wygląda inaczej. Nawet 1/3 pacjentów onkologicznych nie korzysta z diagnostyki w tym trybie DiLO. Ograniczenia finansowe mogą przełożyć się na realne zmniejszenie dostępności badań.
 
W związku z wejściem zmian w życie i potrzebą pilnej reakcji Onkofundacja Alivia skierowała pisma do Minister Zdrowia, Ministra Finansów, oraz Przewodniczącej Sejmowej Komisji Zdrowia. To jednak dopiero początek działań – istnieje bowiem ryzyko dalszych, bardziej dotkliwych ograniczeń w ochronie zdrowia. Pacjenci mogą ponownie stanąć w obliczu wydłużających się kolejek do diagnostyki.
 
W swoich ostatnich apelach Fundacja domaga się ujawnienia planowanych dalszych oszczędności NFZ, przedstawienia ich wpływu na dostęp pacjentów do świadczeń, publicznego monitorowania skutków decyzji płatnika, oraz zwołania nadzwyczajnego posiedzenia Sejmowej Komisji Zdrowia.
 
Alivia Onkoskaner będzie monitorował skutki zmian
 
Fundacja Alivia zapowiada dalsze monitorowanie dostępności badań poprzez program Alivia Onkoskaner, który codziennie sprawdza terminy w placówkach w całej Polsce.
Jeśli już pierwszego dnia po zmianach słyszymy o wydłużeniu terminów i wstrzymaniu zapisów, to w kolejnych tygodniach problem może się tylko pogłębiać. Będziemy to systematycznie dokumentować i pokazywać opinii publicznej – zapowiada Aleksandra Ciompała, koordynatorka ds. programów pomocowych z Onkofundacji Alivia.
 
źródło: Fundacja Alivia
 
W Szczecinie ruszyła nowa pracownia rezonansu magnetycznego w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym nr 2 PUM – zainstalowano pierwszy w Polsce (i jeden z niewielu na świecie) aparat 1,5 T z technologią BioMatrix, który automatycznie dostosowuje się do budowy i stanu pacjenta. Inwestycja przekroczyła 15 mln zł, z czego niemal 9,38 mln zł pochodziła z dofinansowania z Ministerstwo Zdrowia.
Nowe urządzenie — zgodnie z informacjami ze szpitala — to prawdziwa rewolucja w diagnostyce obrazowej: dzięki technologii BioMatrix aparat rozpoznaje indywidualne cechy pacjenta, takie jak anatomia, ruch oddechowy czy puls, a następnie optymalizuje parametry badania, co pozwala na wysoko jakościowe obrazy nawet u osób, które dotąd były wykluczone z MR-a. 

Komfort pacjenta również został wzięty pod uwagę — urządzenie posiada szerszy otwór (70 cm), pracuje ciszej oraz umożliwia słuchanie muzyki podczas badania, co szczególnie docenią osoby z klaustrofobią. 

Wspierający system diagnostyczny oparty o oprogramowanie Syngo.via oraz elementy sztucznej inteligencji skraca czas analizy obrazów, co przekłada się na szybsze postawienie rozpoznania i większą dokładność badania. 

Zakres i znaczenie dla pacjentów

Nowa pracownia umożliwia wykonywanie badań całego spektrum obrazowania MR – m.in. głowy, kręgosłupa, stawów, jamy brzusznej, miednicy, a także specjalistycznych procedur: angiografii MR, spektroskopii serca, badań oczodołów czy piersi. 

Dzięki takiemu wyposażeniu pacjenci regionu zyskują dostęp do jednej z najbardziej zaawansowanych technologii diagnostycznych w kraju, co może prowadzić do wcześniejszego wykrycia schorzeń oraz skrócenia ścieżek diagnostycznych. Szpital podkreśla, że to inwestycja w przyszłość medycyny na Pomorzanach – „dowód zaufania do kierunku, w jakim rozwija się nasz szpital”, jak mówił dyrektor Marcin Sygut. 

Otwarcie nowej pracowni rezonansu w U S K 2 P U M to znak, że diagnostyka obrazowa w Polsce zmierza w stronę nie tylko większej mocy aparatury, ale także lepszego dopasowania do pacjenta i jego komfortu. Technologia BioMatrix, wsparcie AI oraz znaczące dofinansowanie tworzą warunki dla bardziej precyzyjnej, szybszej i przyjaznej pacjentowi diagnostyki. Dla mieszkańców Szczecina i regionu to realna korzyść – dostęp do światowej klasy aparatury bliżej domu.

Źródło: PUM

Polscy naukowcy z Politechniki Warszawskiej opracowali innowacyjny model sztucznej inteligencji o nazwie Xlungs, który wspomaga diagnostykę chorób płuc na podstawie tomografii komputerowej (CT). Projekt ten zyskał międzynarodowe uznanie i zostanie zaprezentowany na prestiżowej konferencji ICLR 2025 w Singapurze.
Pod koniec kwietnia grupa polskich badaczy wystąpi na konferencji naukowej International Conference on Learning Representations (ICLR), która w tym roku odbywa się w Singapurze. To jedno z najważniejszych na świecie spotkań naukowców i ekspertów z obszaru uczenia maszynowego, sztucznej inteligencji i uczenia głębokiego (deep learning).

Czym wyróżnia się Xlungs?

Xlungs to przykład wyjaśnialnej sztucznej inteligencji (XAI), która nie tylko analizuje obrazy medyczne, ale także dostarcza lekarzom informacji o tym, które fragmenty obrazu miały wpływ na decyzję algorytmu. Dzięki temu lekarze mogą lepiej zrozumieć i zweryfikować wyniki analizy, co zwiększa zaufanie do systemu i ułatwia podejmowanie decyzji klinicznych.

Największa baza danych obrazów płuc na świecie

Model Xlungs został wytrenowany na największej na świecie bazie danych obrazów CT klatki piersiowej, obejmującej 40 tysięcy badań polskich pacjentów z lat 2010–2018. Dane te pochodziły m.in. z programów przesiewowych w kierunku raka płuca. System analizuje setki obrazów z jednego badania, identyfikując zmiany chorobowe i cechy anatomiczne, które mogą być zintegrowane z innymi procesami diagnostycznymi. 

Wydajność i transparentność

Xlungs osiąga wysoką dokładność w klasyfikacji podtypów raka płuca, takich jak rak płaskonabłonkowy, rak wielkokomórkowy czy gruczolakorak. Wykorzystuje technikę Grad-CAM do wizualizacji obszarów obrazu, które miały największy wpływ na decyzję modelu, co zwiększa przejrzystość i ułatwia interpretację wyników przez lekarzy.

Współpraca i finansowanie

Projekt Xlungs jest realizowany przez zespół MI².AI z Wydziału Matematyki i Nauk Informacyjnych Politechniki Warszawskiej we współpracy z Polską Grupą Raka Płuca oraz Dziecięcym Szpitalem Klinicznym w Warszawie. Projekt został sfinansowany przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju w ramach konkursu INFOSTRATEG I.

Znaczenie dla medycyny

Xlungs może zrewolucjonizować diagnostykę chorób płuc, oferując lekarzom narzędzie, które nie tylko automatyzuje analizę obrazów, ale także dostarcza przejrzystych i zrozumiałych informacji wspierających proces diagnostyczny. To krok w kierunku bardziej transparentnej i efektywnej medycyny opartej na danych.

Źródło: www.pw.edu.pl

Co roku w Polsce diagnozowanych jest ponad 170 tysięcy chorób nowotworowych – u wielu pacjentów w zaawansowanym stadium. Problemem jest niedostateczna profilaktyka, ale również kolejki do poradni onkologicznych i badań diagnostycznych. A to właśnie badania obrazowe są tak istotne w wykrywaniu nowotworów oraz ocenie skuteczności leczenia onkologicznego. Niestety dane z maja 2023 roku są alarmujące. W niektórych województwach pacjenci w trybie normalnym czekają nawet 126 dni na rezonans magnetyczny, 81 dni na tomografię komputerową i 152 dni na PET-CT!  
Nowe wyniki zamieszczone na portalu Alivia Onkoskaner (dawniej Kolejkoskop) pokazują, że najbardziej wydłużył się czas oczekiwania na rezonans magnetyczny. W trybie normalnym pacjenci czekają już 75 dni, czyli o 13 dni dłużej niż w zeszłym roku. Na “cito” 56 dni – o 12 dni dłużej niż w maju 2022 roku. 

Pacjenci muszą też wykazać się cierpliwością czekając w kolejce na wykonanie badania PET-CT. Ze skierowaniem w trybie zwykłym to średnio 42 dni (o 6 więcej niż rok temu), a w trybie pilnym 28 dni (o 4 dni więcej niż w maju 2022 roku).  

“Długie kolejki do badań PET CT mogą wynikać z jednej strony ze znacznego wzrostu ilości zlecanych i wykonywanych badań, a z drugiej strony z problemów kadrowych oraz braku optymalnego wykorzystania istniejącej infrastruktury. Na przykład  we Francji w 2022 na statystycznym aparacie PET/CT wykonano ponad 5,5 raza więcej badań niż w Polsce – podkreśla Joanna Frątczak-Kazana, wicedyrektorka Onkofundacji Alivia.

Przepaść między województwami
Onkofundacja Alivia porównuje też długość kolejek do badań obrazowych w poszczególnych województwach. Wyniki jasno pokazują, że na szybkość wykonania badania ma wpływ miejsce zamieszkania. W niektórych województwach pacjenci czekają na wykonanie badania nawet 4 miesiące dłużej niż w innych. 

“Porównując kolejki w poszczególnych województwach widać ogromne dysproporcje, przede wszystkim w dostępie do badań rezonansem magnetycznym. Niewiele lepiej jest w przypadku tomografii komputerowej czy badania PET-CT. Różnice między województwami to nawet 100 dni i więcej. Pamiętajmy, że wykonanie badania to jedno, ale do tego dochodzi przecież jeszcze czas oczekiwania na opis oraz na wizytę lekarską w celu skonsultowania wyniku. Podczas gdy w jednym województwie pacjent czeka tylko kilka dni, w innym ten czas wydłuża się nawet do kilku miesięcy! A przecież rak nie poczeka” – mówi Aleksandra Ciompała, koordynatorka ds. programów pomocowych Onkofundacji Alivia.

W kolejce od 7 do 152 dni 
Najdłużej na tomografię komputerową w trybie normalnym czekają pacjenci w województwie małopolskim – 81 dni, a najkrócej w województwie podlaskim – 10 dni. W trybie pilnym sytuacja wygląda podobnie. Najdłuższy czas oczekiwania jest w województwie małopolskim – 47 dni, a najkrótszy w podlaskim – 7 dni.

Na rezonans magnetyczny w trybie normalnym w województwie lubuskim czeka się 126 dni, a w mazowieckim – 40. Ze skierowaniem na “cito” najdłuższa kolejka jest w województwie lubuskim – 103 dni, a najkrótsza w warmińsko-mazurskim – 29 dni.

Na badanie PET-CT w trybie normalnym i pilnym najdłużej czeka się w województwie mazowieckim. Dokładnie 152 dni w trybie zwykłym i 72 dni “na cito”. Najkrótsza kolejka w województwie opolskim – w trybie normalnym 10 dni, a w trybie i pilnym – 8 dni.

Powyższe dane dotyczą czasu oczekiwania na badania w maju 2023 roku.

Nie płać za badanie, jeśli płacisz składkę NFZ
Tak długi czas oczekiwania na wykonanie badania powoduje, że wielu pacjentów decyduje się zrobić je prywatnie. Niestety koszt to od kilkuset do nawet kilku tysięcy złotych. Nie wszyscy pacjenci mogą sobie pozwolić na taki wydatek i zmuszeni są wtedy czekać nawet kilka miesięcy. Skutkiem może być opóźnienie rozpoczęcia leczenia, a w konsekwencji zmniejszenie szans na wyzdrowienie.

Z pomocą chorym przychodzi Onkofundacja Alivia, która sprawdza czas oczekiwania na wykonanie badań w ponad 300 miastach w Polsce. Konsultanci Alivia regularnie dzwonią do ośrodków medycznych jako “tajemniczy pacjenci” w celu umówienia pierwszej wizyty onkologicznej czy badań obrazowych. W ten sposób uzyskują rzetelne dane o terminach, które następnie publikowane są na portalu Onkoskaner.pl 

“Dzięki portalowi Onkoskaner chorzy mogą nie tylko znaleźć najkrótszą kolejkę do badań, ale też sprawdzić czas oczekiwania na opis oraz skuteczność połączeń do placówek medycznych. Dodatkowo jeśli pacjentowi uda się uzyskać wcześniejszy termin niż ten podany na www.onkoskaner.pl może to zglosić administratorowi, a konsultanci Alivia zweryfikują podaną informację i dokonają odpowiedniej aktualizacji na portalu” – mówi Aleksandra Ciompała, koordynatorka ds. programów pomocowych Onkofundacji Alivia.

źródło: Alivia
Możliwości jakie obecnie można osiągnąć za pomocą innowacyjnego sprzętu są ogromne – to tak, jakby porównać oglądanie filmu w telewizorze Full HD do obrazu, który oglądaliśmy 30 lat temu. O nowoczesnej diagnostyce, roli jaką pełni w procesie leczenia pacjentów oraz innowacjach, które napędzają jej rozwój opowiada dr n. med. Marcin Paśnik – Kierownik Centrum Diagnostyki Obrazowej w klinice Carolina Medical Center w Warszawie.
Diagnostyka obrazowa w ortopedii – dlaczego jest tak ważna?
Ortopedia, podobnie jak wiele innych dziedzin współczesnej medycyny, nie może się obejść bez zaawansowanej diagnostyki obrazowej, która umożliwia bezinwazyjne spojrzenie w głąb naszego ciała. W ortopedii odgrywa ona szczególnie istotną rolę i to na każdym etapie leczenia. Badania diagnostyczne pomagają w wyborze metody leczenia – bez precyzyjnego określenia np. miejsca urazu, nie jesteśmy w stanie dobrać odpowiedniej terapii, dzięki której pacjent wróci do zdrowia. Co więcej, badania obrazowe pacjentów ze schorzeniami ortopedycznymi są wręcz niezbędne przy planowaniu i przeprowadzaniu zabiegów czy operacji – mówi dr Marcin Paśnik.
 
Kiedy diagnostyka obrazowa jest zalecana?
Diagnostyka obrazowa w ortopedii wskazana jest zawsze wtedy, gdy diagnozowane są choroby układu kostno-stawowego: przewlekłe, jak zmiany zapalne w przebiegu chorób metabolicznych i reumatycznych czy ostre, wynikające z urazów kości, więzadeł czy mięśni. Na diagnostykę obrazową zostaniemy skierowani również wtedy, gdy np. chcemy skontrolować postęp leczenia bądź efekty wykonanej operacji – wyjaśnia ekspert. Do każdego pacjenta zgłaszającego się z problemem należy podejść indywidualnie i zastosować odpowiednie metody diagnostyki. Bardzo ważne są urządzenia, którymi wykonuje się badania. Przykładem jest nowoczesny aparat TELOS, umożliwiający ocenę funkcji   więzadeł po urazie bądź operacji. Wysokospecjalistyczne pracownie rentgenowskie mogą wykonać również badania całych kończyn i kręgosłupa konieczne w pełnej diagnostyce ortopedycznej czy też badania RTG w niestandardowych projekcjach, jak np. w projekcji Merchanta – stosowanej w diagnostyce wrodzonych deformacji stawu kolanowego – wyjaśnia dr Paśnik.
 
Nowoczesna diagnostyka obrazowa – ciszej, szybciej i wygodniej
Urządzenia, którymi wykonuje się specjalistyczne badania, wykorzystują niemalże kosmiczną technologię. A im bardziej zaawansowana technologia czy oprogramowanie, tym jakość badań jest dużo wyższa, przy krótszym czasie ich wykonywania. Nowoczesny aparat rentgenowski klasy premium, nie tylko emituje mniejszą od standardowej dawkę promieniowania, ale zapewnia najwyższą precyzję uzyskiwanych obrazów – przekonuje ekspert. Ważny jest też komfort pacjenta: aparat RTG dostosowuje się do możliwości ruchowych pacjenta, a nie odwrotnie, jak w klasycznych pracowniach. Podobnie jest z nowoczesnym rezonansem magnetycznym, który działa w oparciu o inteligentny system, automatyzujący planowanie i wykonywanie badań. Pojawiają się również inteligentne systemy wspomagające lekarzy w wykrywaniu różnego rodzaju patologii, np. złamań. Znajdujący się w warszawskiej klinice nowoczesny rezonans, to nowa jakość badań obrazowych dla pacjentów, a także efektywniejsza praca lekarzy. Przede wszystkim czas wykonania badania jest krótszy, a jego przebieg – spokojniejszy. Dzięki wykorzystaniu algorytmów sztucznej inteligencji uzyskiwane obrazy są dużo bardziej klarowne, pozbawione szumu, co do tej pory było możliwe do uzyskania (i to tylko częściowo) poprzez znaczne wydłużenie czasu badania.  Nowa jakość obrazu minimalizuje ryzyko błędu interpretacji wykonanego badania. To daje gwarancję, że wszelkie zmiany chorobowe, nawet te niewielkie i trudne do zauważenia, zostaną wychwycone i poddane ocenie lekarskiej. Dodatkowo najnowsza technologia umożliwia również redukcję hałasu, który powstaje w trakcie badania rezonansem magnetycznym, co może powodować  dodatkowy stres u pacjentów – przekonuje ekspert.
 
Kim jest i jakie umiejętności musi mieć dobry diagnosta?
Oceną badań diagnostycznych zajmują się głównie lekarze radiolodzy, których umiejętności interpretacji obrazów są kluczowe. Nieprecyzyjne odczytanie obrazów diagnostycznych bądź przeoczenie niewielkich patologii może skutkować mało efektywnym leczeniem, a w przyszłości – poważnymi dla zdrowia konsekwencjami. Rola radiologa jest znacznie szersza niż suchy opis uzyskanego obrazu – otrzymane wyniki potrafi „wytłumaczyć” i opisać, mimo iż bardzo często są one mało czytelne, również dla pozostałych specjalistów medycznych. Jego doskonała znajomość anatomii w połączeniu z wiedzą o chorobie czy schorzeniu są dla ortopedy wskazówkami do zastosowania właściwego leczenia. Szczególną cechą wśród radiologów jest umiejętność łączenia danych medycznych z różnych dziedzin i korelowanie ich z badaniem diagnostycznym, dzięki czemu odrzucają lub proponują konkretną diagnozę. Dobry radiolog zawsze działa w zespole, gdyż bez współdziałania i wzajemnego zrozumienia – nie jest możliwe zaproponowanie optymalnego leczenia – wyjaśnia dr Paśnik.
 
***
Dr n. med. Marcin Paśnik  – Specjalista radiologii i diagnostyki obrazowej, Kierownik Centrum Diagnostyki Obrazowej Carolina Medical Center w Warszawie. Specjalizuje się w diagnostyce schorzeń narządu ruchu z wykorzystaniem wszystkich głównych technik obrazowych – USG, RTG, RM i TK. Wykładowca i kierownik naukowy kursów szkolących ortopedów z diagnostyki obrazowej. Autor strony internetowej poświęconej radiologii mięśniowo – szkieletowej: www.radiologicznie.pl.
Możliwości jakie obecnie można osiągnąć za pomocą innowacyjnego sprzętu są ogromne – to tak, jakby porównać oglądanie filmu w telewizorze Full HD do obrazu, który oglądaliśmy 30 lat temu. O nowoczesnej diagnostyce, roli jaką pełni w procesie leczenia pacjentów oraz innowacjach, które napędzają jej rozwój opowiada dr n. med. Marcin Paśnik – Kierownik Centrum Diagnostyki Obrazowej w klinice Carolina Medical Center w Warszawie.
Diagnostyka obrazowa w ortopedii – dlaczego jest tak ważna?
Ortopedia, podobnie jak wiele innych dziedzin współczesnej medycyny, nie może się obejść bez zaawansowanej diagnostyki obrazowej, która umożliwia bezinwazyjne spojrzenie w głąb naszego ciała. W ortopedii odgrywa ona szczególnie istotną rolę i to na każdym etapie leczenia. Badania diagnostyczne pomagają w wyborze metody leczenia – bez precyzyjnego określenia np. miejsca urazu, nie jesteśmy w stanie dobrać odpowiedniej terapii, dzięki której pacjent wróci do zdrowia. Co więcej, badania obrazowe pacjentów ze schorzeniami ortopedycznymi są wręcz niezbędne przy planowaniu i przeprowadzaniu zabiegów czy operacji – mówi dr Marcin Paśnik.
 
Kiedy diagnostyka obrazowa jest zalecana?
Diagnostyka obrazowa w ortopedii wskazana jest zawsze wtedy, gdy diagnozowane są choroby układu kostno-stawowego: przewlekłe, jak zmiany zapalne w przebiegu chorób metabolicznych i reumatycznych czy ostre, wynikające z urazów kości, więzadeł czy mięśni. Na diagnostykę obrazową zostaniemy skierowani również wtedy, gdy np. chcemy skontrolować postęp leczenia bądź efekty wykonanej operacji – wyjaśnia ekspert. Do każdego pacjenta zgłaszającego się z problemem należy podejść indywidualnie i zastosować odpowiednie metody diagnostyki. Bardzo ważne są urządzenia, którymi wykonuje się badania. Przykładem jest nowoczesny aparat TELOS, umożliwiający ocenę funkcji   więzadeł po urazie bądź operacji. Wysokospecjalistyczne pracownie rentgenowskie mogą wykonać również badania całych kończyn i kręgosłupa konieczne w pełnej diagnostyce ortopedycznej czy też badania RTG w niestandardowych projekcjach, jak np. w projekcji Merchanta – stosowanej w diagnostyce wrodzonych deformacji stawu kolanowego – wyjaśnia dr Paśnik.
 
Nowoczesna diagnostyka obrazowa – ciszej, szybciej i wygodniej
Urządzenia, którymi wykonuje się specjalistyczne badania, wykorzystują niemalże kosmiczną technologię. A im bardziej zaawansowana technologia czy oprogramowanie, tym jakość badań jest dużo wyższa, przy krótszym czasie ich wykonywania. Nowoczesny aparat rentgenowski klasy premium, nie tylko emituje mniejszą od standardowej dawkę promieniowania, ale zapewnia najwyższą precyzję uzyskiwanych obrazów – przekonuje ekspert. Ważny jest też komfort pacjenta: aparat RTG dostosowuje się do możliwości ruchowych pacjenta, a nie odwrotnie, jak w klasycznych pracowniach. Podobnie jest z nowoczesnym rezonansem magnetycznym, który działa w oparciu o inteligentny system, automatyzujący planowanie i wykonywanie badań. Pojawiają się również inteligentne systemy wspomagające lekarzy w wykrywaniu różnego rodzaju patologii, np. złamań. Znajdujący się w warszawskiej klinice nowoczesny rezonans, to nowa jakość badań obrazowych dla pacjentów, a także efektywniejsza praca lekarzy. Przede wszystkim czas wykonania badania jest krótszy, a jego przebieg – spokojniejszy. Dzięki wykorzystaniu algorytmów sztucznej inteligencji uzyskiwane obrazy są dużo bardziej klarowne, pozbawione szumu, co do tej pory było możliwe do uzyskania (i to tylko częściowo) poprzez znaczne wydłużenie czasu badania.  Nowa jakość obrazu minimalizuje ryzyko błędu interpretacji wykonanego badania. To daje gwarancję, że wszelkie zmiany chorobowe, nawet te niewielkie i trudne do zauważenia, zostaną wychwycone i poddane ocenie lekarskiej. Dodatkowo najnowsza technologia umożliwia również redukcję hałasu, który powstaje w trakcie badania rezonansem magnetycznym, co może powodować  dodatkowy stres u pacjentów – przekonuje ekspert.
 
Kim jest i jakie umiejętności musi mieć dobry diagnosta?
Oceną badań diagnostycznych zajmują się głównie lekarze radiolodzy, których umiejętności interpretacji obrazów są kluczowe. Nieprecyzyjne odczytanie obrazów diagnostycznych bądź przeoczenie niewielkich patologii może skutkować mało efektywnym leczeniem, a w przyszłości – poważnymi dla zdrowia konsekwencjami. Rola radiologa jest znacznie szersza niż suchy opis uzyskanego obrazu – otrzymane wyniki potrafi „wytłumaczyć” i opisać, mimo iż bardzo często są one mało czytelne, również dla pozostałych specjalistów medycznych. Jego doskonała znajomość anatomii w połączeniu z wiedzą o chorobie czy schorzeniu są dla ortopedy wskazówkami do zastosowania właściwego leczenia. Szczególną cechą wśród radiologów jest umiejętność łączenia danych medycznych z różnych dziedzin i korelowanie ich z badaniem diagnostycznym, dzięki czemu odrzucają lub proponują konkretną diagnozę. Dobry radiolog zawsze działa w zespole, gdyż bez współdziałania i wzajemnego zrozumienia – nie jest możliwe zaproponowanie optymalnego leczenia – wyjaśnia dr Paśnik.
 
***
Dr n. med. Marcin Paśnik  – Specjalista radiologii i diagnostyki obrazowej, Kierownik Centrum Diagnostyki Obrazowej Carolina Medical Center w Warszawie. Specjalizuje się w diagnostyce schorzeń narządu ruchu z wykorzystaniem wszystkich głównych technik obrazowych – USG, RTG, RM i TK. Wykładowca i kierownik naukowy kursów szkolących ortopedów z diagnostyki obrazowej. Autor strony internetowej poświęconej radiologii mięśniowo – szkieletowej: www.radiologicznie.pl.