Medicalpress
Choć pacjenci rzadko mają z nimi bezpośredni kontakt, to właśnie od pracy histotechników i histotechnologów w dużej mierze zależy jakość diagnostyki patomorfologicznej. Narodowy Instytut Onkologii kontynuuje ogólnopolskie szkolenia i certyfikację tej grupy zawodowej w ramach Narodowej Strategii Onkologicznej, wzmacniając kompetencje specjalistów odpowiedzialnych za przygotowanie materiału tkankowego do oceny mikroskopowej.
 
Diagnostyka zaczyna się wcześniej, niż wielu pacjentów może przypuszczać. Zanim materiał tkankowy trafi do oceny lekarza patomorfologa, musi zostać odpowiednio zabezpieczony, opracowany i wybarwiony. To właśnie od jakości pracy histotechników i histotechnologów, czyli specjalistów odpowiedzialnych za przygotowanie materiału tkankowego do badania mikroskopowego, zależy, czy powstanie preparat, który pozwoli na precyzyjną ocenę, rozpoznanie choroby i zaplanowanie najlepszego leczenia.

Dlatego tak ważne jest systematyczne wzmacnianie kompetencji osób, które odpowiadają za ten kluczowy etap procesu diagnostycznego. Przygotowanie merytoryczne histotechników i histotechnologów ma bardzo duży wpływ na jakość rozpoznania patomorfologicznego.

W miniony weekend w Narodowym Instytucie Onkologii odbyły się szkolenia dla histotechnologów. To kontynuacja działań rozpoczętych w maju 2025 r. ubiegłego roku. Wówczas w NIO odbyły się pierwsze ogólnopolskie kursy doszkalające i doskonalące z certyfikacją dla tej grupy zawodowej.

Szkolenia realizowane są w ramach Narodowej Strategii Onkologicznej. Za ich merytoryczne przygotowanie odpowiada Zakład Patomorfologii Nowotworów Instytutu, a organizację koordynuje Krajowy Ośrodek Monitorujący, którego rolę pełni NIO. Ważną rolę w tym procesie odgrywają także Wojewódzkie Ośrodki Monitorujące, wspierające rozwój i upowszechnianie jednolitych standardów diagnostyki patomorfologicznej w całym kraju. Obecna formuła rozwija działania ubiegłoroczne, kiedy szkolenia i warsztaty odbywały się w organizacji wyłącznie Krajowego Ośrodka Monitorującego.

To współpraca, która ma bardzo praktyczny wymiar. Uczestnicy rozwijają kompetencje potrzebne nie tylko do prawidłowego przygotowania i procesowania materiału, ale także do identyfikacji nieprawidłowości i błędów w fazie przedzakładowej oraz eliminowania błędów w trakcie technicznej obróbki materiału. Wpływa to na jakość opracowywanych preparatów, jakość rozpoznania patomorfologicznego oraz decyzje dotyczące wyboru odpowiedniej terapii.

Certyfikacja histotechników i histotechnologów to także ważny krok w budowaniu rangi tych zawodów. To specjaliści, których praca przez lata pozostawała mniej widoczna, choć ma bezpośredni wpływ na jakość diagnozy i decyzje terapeutyczne podejmowane przez zespoły kliniczne.

Duże zainteresowanie szkoleniami pokazuje, że środowisko jest gotowe do dalszego rozwoju, a jednostki diagnostyki patomorfologicznej widzą realną wartość inwestowania w wiedzę, kompetencje i standardy. Podczas ubiegłorocznych edycji kursów dla histotechników i histotechnologów certyfikaty otrzymało 112 pracowników Jednostek Diagnostyki Patomorfologicznej z całej Polski.

To także dopiero początek. Kolejne edycje szkoleń, najbliższe zaplanowane na wczesną jesień tego roku, oraz programy dla osób rozpoczynających pracę w zawodzie mają szansę stać się stałym elementem systemowego rozwoju diagnostyki patomorfologicznej w Polsce – z korzyścią dla personelu, lekarzy i przede wszystkim pacjentów.

Więcej informacji o szkoleniach, harmonogram i zasady rejestracji można znaleźć na stronie Krajowego Ośrodka Monitorującego: https://kom.nio.gov.pl/ 

Źródło: NIO
Foto: NIO

Planowany program „Moje zdrowie – bilans zdrowia osoby dorosłej” ma na celu poprawę profilaktyki zdrowotnej w Polsce. Jednak najnowsze stanowisko Krajowej Rady Diagnostów Laboratoryjnych (KRDL) wskazuje na poważne luki w projekcie – przede wszystkim brak uwzględnienia kluczowej roli diagnostów laboratoryjnych.
Krajowa Rada Diagnostów Laboratoryjnych (KRDL) ostrzega, że projekt rozporządzenia Ministra Zdrowia dotyczący programu „Moje zdrowie – bilans zdrowia osoby dorosłej” pomija rolę diagnostów laboratoryjnych, mimo że badania laboratoryjne stanowią jego fundament.

KRDL z zaniepokojeniem wskazuje na brak konsultacji z diagnostami, zbyt wąski zakres badań oraz brak udziału specjalistów w procesie planowania i realizacji działań diagnostycznych. Rada ostrzega również przed groźnymi praktykami – pobieraniem próbek i zlecaniem analiz bez właściwego nadzoru, co przekłada się na obniżenie jakości usług oraz dewaluację zawodu diagnosty.

W swoim oficjalnym stanowisku KRDL apeluje o przywrócenie właściwej pozycji diagnosty laboratoryjnego w systemie ochrony zdrowia, rozszerzenie zakresu badań, udział w edukacji pacjentów i adekwatne finansowanie świadczeń.

Dr n. med. Monika Pintal-Ślimak, prezes KRDL, podkreśla: „Medycyna laboratoryjna nie jest zapleczem, lecz filarem współczesnej opieki zdrowotnej. Pominięcie diagnostów to niezrozumiała decyzja, która podważa sensowność całego programu”.

KRDL deklaruje gotowość do dialogu z Ministerstwem Zdrowia, przekonując, że tylko włączenie diagnostów laboratoryjnych zapewni pacjentom dostęp do rzetelnej i nowoczesnej opieki.

Źródło: Krajowa Rada Diagnostów Laboratoryjnych – KRDL ostrzega: Projekt programu „Moje zdrowie” pomija kluczową rolę diagnostów laboratoryjnych