Medicalpress
Depresja poporodowa najczęściej kojarzona jest z kobietami, jednak trudności ze zdrowiem psychicznym po narodzinach dziecka mogą dotyczyć również mężczyzn. Eksperci zwracają uwagę, że objawy depresji poporodowej występują u około jednego na dziesięciu świeżo upieczonych ojców. Mimo to wielu z nich nie otrzymuje diagnozy ani odpowiedniego wsparcia, ponieważ problem nadal pozostaje mało rozpoznawalny.
Nie tylko matki doświadczają kryzysu po narodzinach dziecka

Według ekspertów z Hackensack Meridian Health okres okołoporodowy to czas ogromnych zmian nie tylko dla kobiet, ale także dla mężczyzn. Nowi ojcowie mierzą się z nową rolą, odpowiedzialnością oraz zmianami w życiu rodzinnym i zawodowym.

Jak podkreśla dr Brett A. Biller, psycholog i dyrektor ds. zdrowia psychicznego w Audrey Hepburn Children’s House przy Hackensack University Medical Center, w tym okresie dochodzi również do zmian hormonalnych. U mężczyzn obserwuje się m.in. spadek poziomu testosteronu oraz wzrost stężenia estrogenu i kortyzolu. Mechanizmy te sprzyjają budowaniu więzi z dzieckiem, ale jednocześnie mogą zwiększać podatność na depresję i zaburzenia lękowe.

Objawy mogą wyglądać inaczej niż u kobiet

Eksperci zwracają uwagę, że depresja poporodowa u ojców często przebiega inaczej niż u matek.

Zamiast smutku czy wycofania częściej pojawiają się:
Takie objawy mogą pozostawać niezauważone zarówno przez samych ojców, jak i ich otoczenie.

Dlaczego tak niewielu mężczyzn szuka pomocy?

Zdaniem ekspertów jednym z największych problemów jest niska świadomość społeczna. Wielu mężczyzn nie zdaje sobie sprawy, że ich trudności mogą być objawem depresji poporodowej.

Dodatkowo silne pozostaje przekonanie, że ojciec powinien być przede wszystkim wsparciem dla partnerki i dziecka. W efekcie wielu mężczyzn odczuwa poczucie winy, wstyd lub przekonanie, że proszenie o pomoc świadczy o słabości.

Na pogorszenie samopoczucia wpływają również czynniki związane z codziennym funkcjonowaniem, takie jak niedobór snu, większa presja finansowa, zmiana relacji z partnerką czy brak wsparcia skierowanego do ojców.

Według szacunków cytowanych przez ekspertów oficjalnie rozpoznawanych jest jedynie około 10% przypadków depresji poporodowej u mężczyzn, co oznacza, że wielu ojców może zmagać się z problemem bez odpowiedniej pomocy.

Konsekwencje odczuwa cała rodzina

Nieleczona depresja poporodowa u ojców może wpływać nie tylko na ich zdrowie psychiczne, ale również na funkcjonowanie całej rodziny. Może pogarszać relacje partnerskie, utrudniać budowanie więzi z dzieckiem oraz – jak wskazują eksperci – zwiększać ryzyko problemów językowych i zaburzeń zachowania u dzieci.

Ryzyko wystąpienia depresji u ojca jest również większe, jeśli podobnych trudności doświadcza jego partnerka.

Warto szukać pomocy

Eksperci podkreślają, że depresja poporodowa jest problemem zdrowotnym, który można skutecznie leczyć. W przypadku utrzymujących się objawów warto skonsultować się z lekarzem lub psychologiem. Jedną z metod o potwierdzonej skuteczności jest terapia poznawczo-behawioralna.

Jak podkreśla dr Brett A. Biller, szukanie pomocy nie jest oznaką słabości, lecz ważnym krokiem w kierunku poprawy zdrowia psychicznego i dobrostanu całej rodziny.
Źródło: Hackensack Meridian Health. News Medical Life Sciences: Paternal postpartum depression affects more fathers than widely recognized
Stwardnienie rozsiane (SM) najczęściej rozpoznawane jest między 20. a 40. rokiem życia – czyli w okresie, w którym wiele kobiet podejmuje decyzję o macierzyństwie. Jeszcze niedawno diagnoza tej choroby oznaczała dla wielu pacjentek konieczność rezygnacji z planów macierzyńskich. Dziś, dzięki dynamicznemu rozwojowi neurologii i dostępowi do wysoko skutecznych terapii, sytuacja ta zmieniła się diametralnie. Kobiety z SM mogą prowadzić aktywne życie, realizować swoje ambicje oraz bezpiecznie zostać mamami. Eksperci podkreślają, że SM nie jest przeciwwskazaniem ani do zajścia w ciążę, ani do karmienia piersią, a odpowiednio prowadzone leczenie pozwala bezpiecznie przejść przez cały proces – od planowania ciąży po okres poporodowy. To temat, o którym warto mówić głośno i przełamywać stereotypy, a szczególną okazją, aby przypomnieć, że stwardnienie rozsiane nie przekreśla marzeń o macierzyństwie jest Dzień Matki.
Z dostępnych danych naukowych wynika jednoznacznie, że stwardnienie rozsiane nie wpływa negatywnie na biologiczną płodność kobiet. Co istotne, choroba ta nie jest chorobą dziedziczną, a dzieci osób chorujących na SM nie mają automatycznie zwiększonego ryzyka zachorowania. Warunkiem bezpiecznego macierzyństwa jest dobre zaplanowanie ciąży oraz ścisła współpraca pacjentki z neurologiem i ginekologiem-położnikiem. Właściwe przygotowanie i prowadzenie ciąży pozwala ograniczyć ryzyko rzutów choroby i innych powikłań zdrowotnych.

Dobre planowanie to podstawa

„Planowanie ciąży przy stwardnieniu rozsianym powinno być świadome i przemyślane. Bardzo ważne jest ustabilizowanie choroby przed ciążą. Oznacza to, że nie należy planować ciąży w okresie aktywnej choroby – gdy występują częste rzuty, progresja objawów lub aktywne zmiany w rezonansie magnetycznym. Przed ciążą wskazane jest wyciszenie SM, co można osiągnąć dzięki skutecznemu leczeniu immunomodulującemu. Najlepiej, aby okres stabilizacji choroby trwał przez około dwa lata poprzedzające poczęcie. Wówczas ciąża jest w pełni bezpieczna” – mówi dr n. med. Katarzyna Kurowska z II Kliniki Neurologicznej oraz Poradni Specjalistycznej Przyklinicznej Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie.

W praktyce oznacza to konieczność indywidualnego doboru terapii modyfikującej przebieg SM z uwzględnieniem planów macierzyńskich pacjentki. Leki wysoko aktywne, bardzo skuteczne w hamowaniu progresji SM (np. przeciwciała monoklonalne) wymagają odstawienia na kilka miesięcy przed poczęciem. Ten okres, zwany „washout”, ma na celu całkowite usunięcie leku z organizmu, co jest kluczowe dla bezpieczeństwa ciąży i rozwijającego się płodu. Długość tego okresu zależy od konkretnego leku i jego właściwości. Warto jednak podkreślić, że przy leczeniu dawkowanym raz na kilka miesięcy, kobieta przez cały ten czas jest chroniona przed rzutami i postępem SM, nawet wtedy, gdy lek nie jest już aktywnie przyjmowany. Dzieje się tak, ponieważ niektóre leki wywołują długotrwały efekt w organizmie, zapewniając ciągłą ochronę, mimo że ostatnia dawka została przyjęta wiele miesięcy wcześniej.

Ciąża działa ochronnie

„Ciekawym zjawiskiem obserwowanym u pacjentek z SM jest korzystny wpływ ciąży na przebieg choroby. Zmiany immunologiczne zachodzące w organizmie kobiety sprzyjają jej naturalnemu wyciszeniu, co przekłada się na zmniejszenie liczby rzutów, szczególnie w drugim i trzecim trymestrze. Jednak okres poporodowy – zwłaszcza pierwsze trzy miesiące po porodzie – wiąże się ze zwiększonym ryzykiem nawrotu choroby. Ale dobrą wiadomością jest to, że już sam fakt leczenia SM przed ciążą zmniejsza ryzyko pogorszenia stanu neurologicznego w ciąży i po porodzie o około 45%. Natomiast ryzyko powikłań ciążowych, depresji poporodowej oraz masa urodzeniowa dzieci mam z SM są podobne jak w populacji ogólnej” – wyjaśnia dr n. med. Katarzyna Kurowska.

Warto zaznaczyć, że stwardnienie rozsiane nie jest wskazaniem do cesarskiego cięcia. Decyzja o sposobie rozwiązania ciąży powinna opierać się wyłącznie na wskazaniach położniczych, a pacjentki z SM mogą korzystać z pełnego zakresu metod łagodzenia bólu porodowego – zarówno znieczulenia zewnątrzoponowego, podpajęczynówkowego, jak i ogólnego – bez zwiększonego ryzyka rzutu choroby.

Karmienie piersią i powrót do leczenia

Karmienie piersią jest rekomendowane u wszystkich mam, również u kobiet z SM, a wiele z leków może być bezpiecznie stosowanych w tym okresie. „Karmienie piersią jest oczywiście najlepszą opcją dla dziecka, ale ma też wiele pozytywnych skutków zdrowotnych dla kobiety – zmniejsza ryzyko depresji poporodowej, a w dłuższej perspektywie czasowej zmniejsza ryzyko nowotworu sutka i osteoporozy. A dla mam z SM ważne jest to, że zmniejsza ryzyko rzutu choroby w okresie poporodowym nawet o jedną trzecią” – podkreśla ekspertka.

Istotnym elementem opieki nad pacjentką jest także odpowiednio zaplanowany powrót do leczenia modyfikującego przebieg SM. W przypadku terapii wysoko skutecznych możliwe jest ich wznowienie już w ciągu kilku-kilkunastu dni po porodzie, w zależności od konkretnego leku oraz indywidualnej sytuacji klinicznej.

Ważne wsparcie i edukacja

Macierzyństwo w przebiegu choroby przewlekłej to nie tylko wyzwania medyczne, ale także psychologiczne i społeczne. Dlatego eksperci podkreślają rolę wsparcia psychologicznego oraz dostępu do rzetelnej wiedzy. Rozmowy ze specjalistą pomagają zmniejszyć lęk, radzić sobie z emocjami i podejmować świadome decyzje. Warto również korzystać z wiedzy i doświadczeń innych osób. Organizacje pacjentów i grupy wsparcia oferują nie tylko wiele cennych informacji, ale też możliwość rozmowy z innymi kobietami z SM, które zostały mamami. Warto uważać jednak na niesprawdzone informacje dostępne w Internecie, a swoją wiedzę opierać na rzetelnych źródłach i na zaleceniach lekarzy. Wiarygodne informacje na temat rodzicielstwa w SM można znaleźć w materiałach przygotowanych w ramach kampanii edukacyjnej NEUROzmobilizowani.

Na stronie www kampanii dostępny jest cykl krótkich materiałów wideo z udziałem dr n. med. Katarzyny Kurowskiej, omawiających najważniejsze aspekty planowania ciąży, porodu i opieki nad dzieckiem.

Źródło: inf pras