Medicalpress
15 proc. umówionych wizyt w placówkach medycznych nie dochodzi do skutku, a według analiz Narodowego Funduszu Zdrowia w Polsce każdego roku przepada w ten sposób kilkanaście milionów terminówu specjalistów. Nowoczesne systemy voicebotów mogą znacząco ograniczyć skalę tego zjawiska, poprawiając wykorzystanie czasu pracy lekarzy i skracając kolejki do świadczeń. Eksperci EasyCall, należącego do spółki technologicznej SoftBlue, wskazują, że automatyzacja kontaktu z pacjentem staje się jednym z najbardziej efektywnych narzędzi poprawy organizacji pracy placówek medycznych.
Automatyzacja obsługi pacjentów z wykorzystaniem voicebotów należy dziś do najpowszechniejszych zastosowań sztucznej inteligencji w europejskiej ochronie zdrowia. Systemy automatycznej komunikacji głosowej coraz częściej wspierają proces rejestracji pacjentów, zarządzania kolejkami czy potwierdzania terminów konsultacji.

W wielu krajach Europy rozwiązania tego typu są już standardowym elementem infrastruktury obsługi pacjentów.W Europie funkcjonują obecnie dwa główne modele wdrażania voicebotów w systemie zdrowia. W krajach takich jak Francja czy Niemcy rozwiązania te są integrowane z platformami medycznymi, które w czasie rzeczywistym sprawdzają dostępność lekarza i automatycznie potwierdzają terminy konsultacji. Z kolei w Wielkiej Brytanii system NHS wykorzystuje voiceboty do kontaktu z pacjentami oczekującymi na wizyty, co pozwala weryfikować aktualność skierowań i ograniczać kolejki nawet o 15–20 proc. Polska na tle Europy rozwija ten segment szczególnie dynamicznie. Wdrożenia oparte na chmurze i technologiach przetwarzania języka naturalnego (NLP) pozwoliły szybko pominąć etap starszych rozwiązań teleinformatycznych. Istotnym elementem cyfryzacji systemu jest również rozwój Centralnej e-Rejestracji, która ma docelowo umożliwić zarządzanie zapisami do specjalistów w skali całego systemu ochrony zdrowia.

No-show – kosztowny problem placówek medycznych

Jednym z największych wyzwań organizacyjnych placówek medycznych pozostaje zjawisko no-show, czyli niepojawienia się pacjenta na umówionym terminie konsultacji. Średni poziom takich nieobecności wynosi około 10–15 proc., co oznacza realne straty finansowe oraz wydłużenie kolejek do specjalistów.

Skala problemu dobrze widoczna jest na poziomie operacyjnym. W placówce realizującej około 10 tys. wizyt miesięcznie, przy wskaźniku no-show na poziomie 10 proc., nie odbywa się około 1000 konsultacji. Przy średnim koszcie wizyty wynoszącym 400 zł oznacza to nawet 400 tys. zł miesięcznie utraconych przychodów.

W wielu placówkach problem nie polega na braku pacjentów, lecz na niewykorzystanych terminach. Automatyzacja pierwszej linii kontaktu pozwala znacząco ograniczyć to zjawisko, ponieważ system proaktywnie kontaktuje się z pacjentem i umożliwia szybkie potwierdzenie lub odwołanie wizyty – mówi Leszek Moszczyński, Dyrektor Operacyjny w EasyCall.

Voiceboty zwiększają wykorzystanie czasu pracy lekarzy

Voiceboty pozwalają placówkom medycznym usprawnić obsługę pacjentów poprzez automatyczne przypomnienia o terminach, potwierdzanie konsultacji czy zarządzanie zmianami w grafiku lekarzy.
W przeciwieństwie do tradycyjnych infolinii system może prowadzić równolegle dziesiątki rozmów i kontaktować się z pacjentami automatycznie.

Voicebot ma skuteczność kontaktu z pacjentem dochodzącą nawet do 95 proc. W większości wdrożeń pozwala to obniżyć wskaźnik no-show o ponad 50 proc. już w pierwszym miesiącu działania, a w dobrze zoptymalizowanych placówkach medycznych zejść ze wskaźnikiem no-show nawet do około 1 proc. Dzięki temu uwalniane są terminy konsultacji, które praktycznie w całości powracają do obiegu – podkreśla Leszek Moszczyński.

Doświadczenia z wdrożeń technologii EasyCall pokazują, że efekty mogą być jeszcze bardziej widoczne. W placówkach korzystających z tego rozwiązania udało się ograniczyć wskaźnik nieodbytych wizyt z około 15 proc. nawet do 1 proc., co bezpośrednio przekłada się na lepsze wykorzystanie czasu pracy lekarzy i skrócenie kolejek do świadczeń.

Polskie wdrożenia technologii conversational AI

Rozwiązania automatyzujące kontakt z pacjentami są już stosowane w wielu polskich placówkach medycznych. Jednym z dostawców technologii w tym obszarze jest EasyCall, marka należąca do SoftBlue S.A., która specjalizuje się w systemach conversational AI dla sektora zdrowia.

Systemy EasyCall integrują się z systemami informatycznymi placówek medycznych (HIS), takimi jak CliniNet, Eskulap, MyDr, Medicus On-line czy KS-Somed, co umożliwia automatyzację procesów rejestracji telefonicznej oraz zarządzania harmonogramami pacjentów.

Rozwiązania te zostały wdrożone m.in. w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie, Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym we Wrocławiu, Centrum Onkologii w Bydgoszczy czy Szpitalu Powiatowym w Rawiczu. Projekty obejmują automatyzację części procesów rejestracyjnych w placówkach obsługujących dużą liczbę pacjentów.

Zdaniem ekspertów rola automatyzacji w ochronie zdrowia będzie w najbliższych latach rosła wraz z presją kosztową i niedoborem personelu administracyjnego.

Ochrona zdrowia wchodzi w etap, w którym automatyzacja komunikacji staje się elementem infrastruktury operacyjnej placówek medycznych. Voiceboty przestają być ciekawostką technologiczną, a stają się narzędziem realnie poprawiającym dostępność usług oraz efektywność organizacyjną – podsumowuje Leszek Moszczyński.

Źródło: Komunikat Prasowy
Nierówności w zdrowiu od lat stanowią jedno z największych wyzwań polskiego systemu ochrony zdrowia, wpływając na długość życia, dostęp do świadczeń i jakość opieki w zależności od miejsca zamieszkania czy statusu społecznego. Coraz częściej jednak pojawia się narracja, że to właśnie wieloletnie zróżnicowanie może stać się impulsem do głębokiej modernizacji systemu. Cyfryzacja, reforma jakości, nowe modele finansowania oraz zaawansowana analityka danych tworzą dziś zestaw narzędzi, który po raz pierwszy pozwala nie tylko diagnozować skalę nierówności, lecz także realnie nimi zarządzać. Zdaniem ekspertów to moment przełomowy, w którym polska ochrona zdrowia może szybciej niż kiedykolwiek wcześniej zbliżyć się do nowoczesnych i sprawiedliwych modeli europejskich.
Wieloletnie zróżnicowanie polskiego systemu ochrony zdrowia może dziś stać się jego największym atutem. Dzięki cyfryzacji, reformie jakości, nowym modelom finansowania i analityce danych Polska po raz pierwszy ma narzędzia, by systemowo ograniczać nierówności zdrowotne i „przeskoczyć” kilka etapów rozwoju – podobnie jak wcześniej Estonia czy Dania. To moment, w którym zamiast koncentrować się wyłącznie na deficytach, warto dostrzec realną szansę na zbudowanie jednego z najbardziej nowoczesnych modeli publicznej ochrony zdrowia w regionie.

Dzięki centralnym platformom danych, mapom potrzeb zdrowotnych, narzędziom analitycznym oraz jakościowym mechanizmom rozliczeń możliwe staje się kierowanie zasobów tam, gdzie potrzeby są największe, a nie tam, gdzie historycznie utrwalono finansowanie. To moment przełomowy: po raz pierwszy polska ochrona zdrowia dysponuje spójnym zestawem reform, technologii i instrumentów zarządczych, które pozwalają realnie zmniejszać różnice w dostępie do świadczeń i zbliżać się do nowoczesnych, sprawiedliwych modeli europejskich – szybciej i skuteczniej niż kiedykolwiek wcześniej.

– Nierówności w zdrowiu są wyzwaniem, ale nie wyrokiem. Dzięki reformie jakości, cyfryzacji i nowym narzędziom analitycznym możemy pierwszy raz zarządzać nimi w sposób systemowy. To moment, w którym polskie zdrowie ma realną szansę pójść w stronę nowoczesnych, sprawiedliwych modeli europejskich. Nigdy wcześniej nie mieliśmy tak silnego zestawu reform, technologii i instrumentów systemowych, które umożliwiają faktyczną poprawę. To ważne, by zamiast patrzeć na te dane jedynie przez pryzmat deficytów, zobaczyć również to, co dzisiaj w ochronie zdrowia zaczyna realnie działać. Jesteśmy w momencie, w którym te nierówności można realnie zmniejszyć – szybciej i skuteczniej niż kiedykolwiek wcześniej. I to jest największy pozytywny aspekt, który jako sektor powinniśmy dziś podkreślać – mówi Michał Dybowski, Prezes Healthcare Poland Foundation, dyrektor Departamentu Bezpieczeństwa i Zrównoważonego Rozwoju Polskiej Federacji Szpitali, Forum Ekspertów Ad Rem.

Cyfryzacja i e-zdrowie otwierają dostęp do usług tam, gdzie nierówności były największe

Jeszcze kilka lat temu samo miejsce zamieszkania determinowało możliwość dostępu do specjalisty czy badań. Dziś – dzięki e-rejestracji, telekonsultacjom, zdalnemu monitorowaniu, nowym usługom P1 i otwierającym się piaskownicom regulacyjnym AI – część tych nierówności może zostać znacząco zredukowana. To nie teoria – to praktyka. Szpitale, które wdrożyły telemedycynę i zdalny triaż, skróciły czas oczekiwania nawet o 40% i wyrównały dostęp między pacjentami z obszarów wiejskich i miejskich.

Reforma jakości i finansowania pozwala kierować środki tam, gdzie potrzeby są największe

Wprowadzenie ustawy o jakości, map potrzeb zdrowotnych, systemów CSRD/ESG w ochronie zdrowia oraz jakościowych modeli finansowania daje szansę na bardziej sprawiedliwy podział zasobów, zamiast dotychczasowego finansowania historycznego. Po raz pierwszy można zobaczyć, w których regionach – i w jakich grupach społecznych – potrzeby zdrowotne są największe. To ogromny krok naprzód w kierunku wyrównywania różnic, o których mowa w artykule.

Kompetencje zdrowotne społeczeństwa można budować – i ten proces już się rozpoczął

To prawda, że edukacja zdrowotna w Polsce była przez dekady niedoszacowana. Ale dziś programy edukacyjne ministerstwa, działania organizacji branżowych oraz nowe narzędzia cyfrowe tworzą przestrzeń, w której rzeczywistość może się zmienić szybciej niż kiedyś. Healthcare Poland prowadzi m.in. projekty edukacyjne w zakresie zdrowia cyfrowego, profilaktyki, świadomego korzystania z systemu i nowych technologii – i widzimy, że zapotrzebowanie rośnie. To buduje nie tylko wiedzę, ale także poczucie sprawczości, które jest jednym z kluczowych czynników wyrównywania szans w zdrowiu.

Nierówności są mierzalne – a to oznacza, że można nimi zarządzać

Healthcare Poland i Polska Federacja Szpitali rozwijają Centrum Jakości, Audytu i Transformacji, które wspiera placówki w:

Agencja Badań Medycznych przedstawiła Plan Działalności na 2026 rok – dokument, który wyznacza kierunek rozwoju polskiej nauki biomedycznej w oparciu o globalne standardy oraz oczekiwania systemu ochrony zdrowia. Nadchodzący rok przyniesie zarówno przełomowe konkursy, w tym pierwszy program na międzynarodowe niekomercyjne badania kliniczne prowadzone według jednolitego protokołu jak i głęboką cyfryzację procesów badawczych, rozwój kompetencji naukowców oraz umocnienie współpracy międzysektorowej. Plan podkreśla potrzebę skracania ścieżki wdrażania innowacji, zwiększenia liczby nowoczesnych terapii w polskich ośrodkach oraz podniesienia jakości badań klinicznych poprzez profesjonalizację kadr i modernizację infrastruktury danych.
Jak co roku, ABM ogłosi szereg konkursów wspierających rozwój terapii i procedur medycznych – od niekomercyjnych badań klinicznych, przez eksperymenty badawcze, po projekty nakierowane na opracowanie nowych postaci leków i rozszerzenie portfolio leków generycznych. Po raz pierwszy w historii Agencji ogłoszony zostanie konkurs na międzynarodowe niekomercyjne badania kliniczne prowadzone według jednolitego protokołu, w których polskie ośrodki wystąpią jako narodowi koordynatorzy (National Coordination Center). Konkurs otwiera drogę do udziału Polski w badaniach o globalnej skali i pozwala krajowym zespołom badawczym pracować ramię w ramię z najlepszymi instytucjami w Europie i na świecie. Kolejną nowość stanowić będzie konkurs „Powroty” będący wspólną inicjatywą z Narodową Agencją Wymiany Akademickiej (NAWA). Konkurs na realizację niekomercyjnych badań klinicznych lub eksperymentów medycznych skierowany będzie do powracających do Polski naukowców. Plan na rok 2026 zakłada przeprowadzenie drugiej edycji konkursu TRANSMED I, który wspiera rozwój innowacyjnych technologii – od biomarkerów i wyrobów diagnostycznych, po rozwiązania cyfrowe i technologie ATMP. Program ten ma przyspieszyć przechodzenie rozwiązań tworzonych w polskich laboratoriach do wczesnych faz badań klinicznych, zwiększając liczbę technologii gotowych do komercjalizacji lub dalszego rozwoju oraz umożliwić wprowadzenie nowych form podawania leków o podwyższonej użyteczności klinicznej, wzmacniając pozycję Polski w obszarze rozwoju farmaceutycznego.

W 2026 roku ABM inwestuje również w rozwój kompetencji badaczy. Kontynuowane będą zaawansowane programy szkoleniowe, w tym przygotowywany we współpracy z Harvard Medical School kurs P-CSRT, umożliwiający polskim naukowcom zdobywanie najlepszych praktyk w zakresie projektowania badań i publikowania wyników. Równolegle prowadzone będą szkolenia dla kadr ośrodków badawczych, Centrów Wsparcia Badań Klinicznych oraz młodych naukowców, obejmujące tematykę z zakresu przygotowywania dokumentacji rejestracyjnej zgodnej z wymogami EMA, zarządzania ryzykiem i wykorzystania nowoczesnych rozwiązań technologicznych. Wszystkie te działania odpowiadają na wyzwania zidentyfikowane w europejskich analizach i raportach WHO dotyczących jakości badań klinicznych, przygotowania kadr i rosnącego zapotrzebowania na kompetencje cyfrowe. Ważnym elementem Planu jest cyfryzacja procesów związanych z badaniami klinicznymi. W ramach planowanej analizy systemowej Agencja podejmie działania mające na celu wskazanie najbardziej efektywnych rozwiązań komunikacyjnych z pacjentem, które zwiększają jakość procesu uzyskiwania świadomej zgody i poprawiają ochronę uczestników badań. W ramach działań nakierowanych na współpracę z sektorem prywatnym Warsaw Health Innovation Hub planuje realizację autorskich programów mentoringowych, stażowych i rozwojowych oraz cykl wydarzeń tematycznych, tworząc trwałą platformę dialogu międzysektorowego, wspierając rozwój kompetencji kadr medycznych i farmaceutycznych oraz wzmacniając innowacyjność polskiego sektora zdrowia.

W 2026 roku, we współpracy z URPL, ABM będzie rozwijać Narodowy System Zarządzania Danymi – nowoczesną platformę, która ma zrewolucjonizować sposób składania, oceny i monitorowania wniosków o prowadzenie badań klinicznych. Automatyzacja obiegu dokumentów, integracja z systemem CTIS oraz pełna transparentność procesu to rozwiązania, które skrócą czas uzyskiwania decyzji, podniosą jakość nadzoru i zwiększą atrakcyjność Polski jako miejsca prowadzenia badań.

Plan działalności ABM na rok 2026 to kompleksowa strategia, która łączy ambicje rozwijania krajowego potencjału badawczego z aktywnym uczestnictwem w europejskich inicjatywach naukowych. Jego realizacja ma zapewnić Polsce mocniejszą pozycję w globalnym systemie badań klinicznych, a pacjentom – szybszy dostęp do nowoczesnych, bezpiecznych i skutecznych rozwiązań medycznych

Plan Działalności ABM na 2026 r.
 
Źródło: ABM
Jak sprawić, by AI realnie pomagała lekarzom, a nie tylko fascynowała technologów? Co zrobić z ogromem danych medycznych i jakich etycznych barier potrzebuje dziś medtech? O tych wyzwaniach rozmawiali uczestnicy konferencji „MedTech czy TechMed? Driven by AI”, która 27 listopada odbyła się na Uniwersytecie Medycznym we Wrocławiu. W wydarzeniu wzięli udział przedstawiciele uczelni medycznych z całej Polski, środowiska lekarskiego, biznesu medycznego oraz administracji publicznej. W programie znalazły się trzy panele dyskusyjne, prezentacje wdrożeń, Strefa Startupów oraz warsztaty poświęcone praktycznemu wykorzystaniu AI w ochronie zdrowia.
– Z ogromną radością witam państwa na Uniwersytecie Medycznym we Wrocławiu – najlepszej polskiej uczelni w światowych rankingach – rozpoczął rektor UMW, prof. Piotr Ponikowski. – Cieszę się, że dzisiejsza konferencja po raz kolejny połączy światy, które muszą ze sobą rozmawiać – bo tylko wtedy innowacje mają szansę realnie przełożyć się na poprawę opieki nad polskim pacjentem. A to jest nasz punkt końcowy.

Rektor podkreślał, że uczelnia i Uniwersytecki Szpital Kliniczny dysponują imponującą skalą danych medycznych, a największym wyzwaniem nie jest już ich pozyskiwanie, lecz sensowne, systemowe wykorzystanie. Zwracał uwagę, że dane medyczne nie są „kolejnym zestawem informacji”, lecz wymagają szczególnego podejścia, opartego na ścisłej współpracy środowisk medycznych
i technologicznych.

Z perspektywy państwa na temat roli AI w medycynie mówił wiceminister zdrowia Tomasz Maciejewski, podsekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia. Podkreślał, że sztuczna inteligencja realnie zmienia system ochrony zdrowia, choć nie zawsze tempo tej zmiany jest widoczne dla pacjentów. – Nasz system ochrony zdrowia nie rozwija się tak szybko jak choćby systemy bankowe – zauważył, wskazując równocześnie, że Polska jest technologicznie jednym z liderów regionu dzięki e-receptom, e-skierowaniom i rozwiniętej dokumentacji elektronicznej.

Wiceminister zwrócił uwagę na deficyt wyspecjalizowanych strategii AI w zdrowiu na świecie i konieczność jak najszybszego włączania treści cyfrowych i zagadnień AI do programów studiów medycznych. Jednocześnie mocno podkreślał, że sztuczna inteligencja ma być narzędziem, a nie zastępstwem dla personelu: – Liczymy na to, że AI będzie dla nas wsparciem w pracy codziennej. Już mało kto poważnie wierzy, że zabierze pracę profesjonalistom medycznym – mówił, wskazując na potrzebę odciążenia medyków z zadań administracyjnych przy równoczesnym zapewnieniu bezpieczeństwa wrażliwych danych zdrowotnych.

Kompetencje na miarę rewolucji medtech

Panel, „Niezbędne kompetencje i wyzwania dla kształcenia w dobie rewolucji medtech”, moderowany przez dr. hab. Roberta Zymlińskiego, prof. UMW, dotyczył tego, jak przygotować przyszłych lekarzy do pracy w świecie zaawansowanych technologii. Paneliści podkreślali, że dyskusja o nowych narzędziach nie może być wyłącznie zachwytem nad technologią – w centrum zawsze musi pozostawać pacjent. Zwracano uwagę na konieczność łączenia klasycznych umiejętności klinicznych z kompetencjami cyfrowymi, krytyczną pracą z danymi oraz empatyczną komunikacją z chorym, który coraz częściej przychodzi z własnym „pakietem” informacji z internetu.

W dyskusji wybrzmiała potrzeba włączenia do programów studiów treści związanych z AI, cyberbezpieczeństwem, analizą danych oraz nowego rozumienia roli lekarza – bardziej jako przewodnika i moderatora informacji niż wyłącznego „posiadacza wiedzy”.

Między raportami a realnymi wdrożeniami

Panel – „Raporty i rankingi wdrożeń medtech: prawda czy fikcja?” – dotyczył rozbieżności między obrazem innowacji w opracowaniach analitycznych a rzeczywistym poziomem wykorzystania AI
w placówkach medycznych. Paneliści zwracali uwagę, że w praktyce z rozwiązań opartych na AI korzysta wciąż niewielki odsetek podmiotów, mimo że raporty przedstawiają Polskę jako kraj pełen spektakularnych wdrożeń. Wskazywano, że uczelnie – w tym UMW – muszą coraz wyraźniej pokazywać gotowość do przekładania wyników badań na praktyczne rozwiązania, które realnie poprawiają opiekę nad pacjentem.

Etyka, lęk i odpowiedzialność w świecie AI

Panel „Aktualne kontrowersje i wyzwania etyczne medtechu – czego musimy się bać i jak tego uniknąć?”, skupił się na ryzykach związanych z wykorzystaniem AI w medycynie, w tym psychiatrii. Dyskutowano o odpowiedzialności za systemy udzielające „cyfrowej pomocy psychologicznej”,
o zagrożeniach wynikających z powierzania algorytmom opieki nad osobami w kryzysie, a także o roli AI w zjawisku dezinformacji zdrowotnej. Jednocześnie przywoływano przykłady wdrożeń ratujących życie – takich jak rozwiązania pozwalające w kilkadziesiąt sekund przesłać kluczowe parametry pacjenta – podkreślając, że etyczne wykorzystanie technologii wymaga ścisłej współpracy z klinicystami od etapu projektowania.

Od idei do wdrożenia – projekty UMW i startupy

Silnym akcentem konferencji były prezentacje konkretnych rozwiązań tworzonych na Uniwersytecie Medycznym we Wrocławiu. System Kid AID, rozwijany przez zespół klinicystów, inżynierów
i doktorantów UMW we współpracy z firmą Animativ, wspiera lekarzy pediatrów w ocenie stanu dziecka w izbie przyjęć, analizując nagrania wideo i obraz termowizyjny z wykorzystaniem algorytmów AI.

Aplikacja LekRaport, opracowana na Wydziale Farmaceutycznym UMW, umożliwia ustrukturyzowane dokumentowanie usług opieki farmaceutycznej i analizę terapii lekowych, budując cenne zasoby danych dla systemu ochrony zdrowia. Z kolei rozwiązanie Vivid Mind, stworzone przy udziale naukowców z Katedry Psychiatrii UMW, wykorzystuje analizę krótkiego nagrania głosu do wczesnej diagnostyki otępień, w tym choroby Alzheimera, umożliwiając szybkie badanie przesiewowe przy pomocy zwykłego smartfona.
W Strefie Startupów zaprezentowano także przykłady polskich innowacji zauważonych na międzynarodowych targach CES w Las Vegas – m.in. StethoMe, elektroniczny stetoskop z AI do domowego monitorowania chorób układu oddechowego, oraz Nutrix, system profilaktyki chorób przewlekłych oparty na analizie danych medycznych i stylu życia.

Warsztaty: jak realnie wdrażać innowacje i AI

Część warsztatowa konferencji pokazała, jak przejść od strategii do praktyki. Podczas warsztatów „InnoSurvey” uczestnicy poznawali kompetencje organizacyjne niezbędne do wdrażania innowacji zgodnie z normą ISO 56000, ucząc się, jak mierzyć gotowość instytucji do zmian i jak budować kulturę sprzyjającą adaptacji nowych rozwiązań.

Warsztaty „AI – narzędzie w pracy lekarza” pokazały natomiast, gdzie kończy się pomoc, a zaczyna ryzyko związane z korzystaniem z modeli językowych w medycynie. Na przykładzie fikcyjnego przypadku klinicznego dyskutowano o skłonności algorytmów do „przeszacowywania” powagi stanu pacjenta i podkreślano, że AI nie może zastąpić rozumowania klinicznego lekarza – może natomiast wspierać go m.in. w planowaniu komunikacji z pacjentem.

Konferencja „MedTech czy TechMed? Driven by AI” potwierdziła ambicje Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu, by być miejscem, w którym medycyna i technologia spotykają się nie tylko w debacie, lecz przede wszystkim we wspólnych, odpowiedzialnych wdrożeniach na rzecz pacjenta.

Źródło: Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu

7 kwietnia – Światowy Dzień Zdrowia – to doskonała okazja, by spojrzeć na zmieniającą się rzeczywistość w ochronie zdrowia nie tylko przez pryzmat leczenia, ale także technologii. W tym roku, w myśl hasła „Zdrowe początki, pełna nadziei przyszłość”, Ministerstwo Cyfryzacji przypomina o roli aplikacji mObywatel jako narzędzia wspierającego pracowników medycznych w codziennej pracy. Z cyfrowych dokumentów potwierdzających prawo wykonywania zawodu korzysta już blisko 100 tysięcy lekarzy, pielęgniarek, położnych i dentystów. To ważny krok w kierunku wygodniejszej, szybszej i bardziej nowoczesnej opieki zdrowotnej – dla medyków i pacjentów.
7 kwietnia przypada Światowy Dzień Zdrowia. Zainicjowany przez Światową Organizację Zdrowia (WHO), dzień ten co roku stanowi okazję do rozmowy o najważniejszych globalnych wyzwaniach w obszarze ochrony życia i zdrowia ludzkiego. Ponieważ w tym dniu obchodzony jest także Dzień Pracownika Służby Zdrowia, dziś słowo o dokumentach cyfrowych w mObywatelu, które wspierają osoby z wykształceniem medycznym w ich codziennej pracy.

W 2025 roku hasło przewodnie Światowego Dnia Zdrowia to „Zdrowe początki, pełna nadziei przyszłość”. Zgodnie z nim uwaga skierowana jest tym razem na zdrowie kobiet ciężarnych i noworodków. Dyskusje i działania promocyjne poświęcone są głównie zwiększaniu bezpieczeństwa i podnoszeniu standardów opieki nad mamą i dzieckiem w okresie ciąży oraz w pierwszych miesiącach po porodzie.

7 kwietnia to także Dzień Pracownika Służby Zdrowia. Dla osób związanych zawodowo z medycyną istotne jest każde wsparcie, w tym nowoczesne narzędzia usprawniające ich codzienną pracę z pacjentami. Między innymi dlatego tak istotne jest, że coraz więcej osób z wykształceniem medycznym może legitymować się elektronicznymi dokumentami i potwierdzać nimi swoje kwalifikacje i uprawnienia zawodowe szybko i łatwo.

Aplikacja mObywatel w ochronie zdrowia
W aplikacji mObywatel dostępne są dokumenty cyfrowe dla położnych, pielęgniarek, lekarzy i lekarzy dentystów. Elektroniczny dokument potwierdza ich uprawnienia zawodowe i jest odpowiednikiem legitymacji w formie fizycznej.

Z takich dokumentów w mObywatelu mogą korzystać zalogowani użytkownicy, którzy mają potwierdzoną tożsamość (przez profil zaufany, bankowość elektroniczną lub e-dowód) oraz dodali pierwszy dokument, mDowód lub Diia.pl. Drugi warunek to potwierdzenie uzyskania uprawnień w swoim zawodzie. W przypadku pierwszej grupy potwierdzenie takie stanowi wpis na listę okręgowego rejestru pielęgniarek i położnych przez okręgową radę pielęgniarek i położnych. W przypadku lekarzy i lekarzy dentystów jest to przyznanie prawa wykonywania zawodu przez okręgową radę lekarską.

Osoby, które spełniają powyższe warunki, mogą łatwo dodać cyfrowy dokument do swojej aplikacji w zaledwie kilka minut. Na górze ekranu głównego lub w sekcji Dokumenty należy nacisnąć Dodaj. Na liście dostępnych dokumentów pojawi się ten, który potwierdza uzyskane uprawnienia zawodowe, np. PWZ pielęgniarki, położnej, lekarza lub lekarza dentysty. Należy wskazać właściwy dokument i nacisnąć Dodaj. Po chwili zostanie on automatycznie dodany do aplikacji.

Elektroniczne PWZ – coraz więcej dokumentów w mObywatelu
Czy warto korzystać z mObywatela do potwierdzania uprawnień zawodowych? Jest wiele dowodów na to, że tak. Cyfrowy dokument w aplikacji oznacza dla medyków przede wszystkim niezależność od fizycznego PWZ i pozwala legitymować się łatwo przy pomocy telefonu. Dodatkowo umożliwia szybką aktualizację dokumentu, między innymi po zmianie danych osobowych (np. nazwiska) lub zakresu posiadanych uprawnień (np. po uzyskaniu nowej specjalizacji). Wystarczy zaktualizować dokument w aplikacji, aby pojawiły się w nim dane zgodne z bazą Naczelnej Izby Lekarskiej lub wpisem do okręgowego rejestru pielęgniarek lub położnych.

Tym bardziej cieszy więc fakt, że z wygodnych, elektronicznych dokumentów zdecydowało się już skorzystać wielu przedstawicieli zawodów medycznych w Polsce. Do końca marca 2025 roku w aplikacji mObywatel wygenerowano imponującą liczbę blisko 100 tysięcy dokumentów potwierdzających prawo wykonywania zawodu (tzw. PWZ) przez osoby z wykształceniem medycznym. Swoje uprawnienia dzięki elektronicznym dokumentom potwierdzają:
Recepty w aplikacji – wygoda dla pacjenta
Warto na koniec przypomnieć, że aplikacja mObywatel ma także rozwiązanie dla pacjentów. Recepty to usługa, która pozwala kupować leki bez podawania numeru PESEL. Wystarczy okazać farmaceucie do zeskanowania kod QR recepty widoczny na ekranie smartfona, żeby szybko i łatwo wykupić leki dla siebie lub osób, od których ma się pełnomocnictwo. Usługa pozwala też pobrać recepty w postaci plików PDF na swój telefon i korzystać z nich także bez dostępu do Internetu.

mObywatel – zdrowa dawka cyfryzacji
Aplikacja mObywatel pozwala łatwo i szybko potwierdzać uprawnienia osobom pracującym w wielu zawodach. Aby zapoznać się z rozwiązaniami dla przedstawicieli zawodów medycznych, warto przejść do wskazanych stron internetowych:
Więcej o usłudze Recepty przeczytać można na stronie Recepty – mObywatel:
https://info.mobywatel.gov.pl/uslugi/erecepta
Aby zapoznać się ze szczegółowymi warunkami korzystania z aplikacji, usług i dokumentów cyfrowych, warto odwiedzić stronę mObywatel 2.0 – Aplikacja mobilna i serwis dla obywateli (link: https://info.mobywatel.gov.pl/).
#FunduszeUE
 
Źródło informacji: Materiały prasowe PAP MediaRoom, MC