Medicalpress
Z Internetowego Konta Pacjenta korzysta już ponad 21 milionów osób, co czyni je jednym z największych publicznych systemów cyfrowych w Polsce. Rosnąca liczba użytkowników pokazuje, że e-zdrowie na dobre wpisało się w codzienność pacjentów, ułatwiając dostęp do recept, skierowań, historii leczenia oraz kolejnych usług medycznych.

To już oficjalne: ponad 21 milionów Polaków ma Internetowe Konto Pacjenta (IKP). Tym samym jest to jeden z największych cyfrowych serwisów publicznych w historii kraju. Ten imponujący wynik to nie tylko suche statystyki, lecz przede wszystkim dowód na rosnące zaufanie do e-zdrowia.

Cyfrowa przychodnia w każdym domu

Internetowe Konto Pacjenta to bezpłatne i intuicyjne narzędzie, które przeniosło kluczowe usługi medyczne prosto na ekrany naszych komputerów i smartfonów (w formie aplikacji mojeIKP). Bez stania w kolejkach i bez wychodzenia z domu, pacjenci mają natychmiastowy wgląd w swoją historię medyczną.

W jednym, bezpiecznym miejscu sprawdzisz m.in.:

  • e-recepty oraz historię przepisanych leków (wraz z dawkowaniem)
  • e-skierowania na badania i do specjalistów
  • historię wizyt sfinansowanych w ramach NFZ
  • zwolnienia lekarskie (w tym zwolnienia na dziecko)

Dzięki IKP kontakt z systemem ochrony zdrowia stał się prostszy, bardziej przejrzysty i pozbawiony zbędnej biurokracji.

Co oznacza próg 21 milionów?

Osiągnięcie takiego wyniku oznacza, że z Internetowego Konta Pacjenta korzysta już większość obywateli Polski – zarówno dorosłych, jak i dzieci, gdyż ich konta podpięte są pod konta rodziców. Tego typu kont jest prawie 6 milionów, co oznacza, że ponad 80% Polek i Polaków poniżej 18 roku życia ma założone IKP. To pokazuje jak przydatnym narzędziem w planowaniu ochrony zdrowia dziecka jest dla rodziców Internetowe Konto Pacjenta. Dowiedz się więcej o tym, jak zarządzać dokumentacją medyczną dziecka dzięki IKP

Cyfrowe rozwiązania przestały być technologiczną nowinką dla wybranych, a stały się codziennym standardem. Tylko w tym roku Internetowe Konto Pacjenta uruchomiło ponad 772 tysięcy ludzi, co daje średnią prawie 130 tysięcy miesięcznie. To wzrost w stosunku do ostatnich lat – w 2024 roku średnio miesięcznie IKP uruchamiało prawie 95 tysięcy osób, a w 2025 prawie 105 tysięcy miesięcznie.

Kolejne rozwiązania, które są wprowadzane do IKP takie jak: orzeczenie medycyny pracy, Domowa Opieka Medyczna, Elektroniczna Karta Diagnostyki i Leczenia Onkologicznego z pewnością zachęcą kolejne grupy Polek i Polaków do dołączenia do tej cyfrowej transformacji ochrony zdrowia.

Co ten sukces oznacza w praktyce dla nas wszystkich?

Rozwój Internetowego Konta Pacjenta to m.in.

  • Koniec z papierologią: błyskawiczny czas obsługi spraw pacjenta.
  • Większą dostępność: łatwiejszy kontakt z lekarzem i farmaceutą.
  • Oddech dla medyków: odczuwalne odciążenie placówek medycznych z rutynowych formalności.

Zdrowie zawsze pod ręką – aplikacja mojeIKP

Dla tych, którzy cenią sobie maksymalną mobilność, idealnym rozwiązaniem stała się aplikacja mojeIKP. To kieszonkowe centrum dowodzenia zdrowiem, które sprawdza się zwłaszcza w nagłych sytuacjach.

Aplikacja pozwala na:

  • odbiór e-recepty za pomocą wygodnego kodu QR lub powiadomienia (bez czekania na SMS)
  • sprawdzenie numeru skierowania do specjalisty lub na badanie
  • wygodne zarządzanie dokumentacją medyczną swoich dzieci oraz osób, które nas do tego upoważniły.

Bezpieczeństwo na poziomie bankowości elektronicznej

Ponieważ IKP gromadzi niezwykle wrażliwe dane medyczne, system przygotowany przez państwo spełnia najwyższe standardy cyberbezpieczeństwa. Do konta nie zaloguje się nikt przypadkowy. Dostęp chroniony jest przez sprawdzone cyfrowe narzędzia weryfikacji tożsamości, takie jak:

  • Profil Zaufany
  • bankowość elektroniczna
  • aplikacja mObywatel lub e-dowód.

Dzięki temu użytkownicy mają pewność, że ich wrażliwe informacje są bezpieczne i widoczne wyłącznie dla nich oraz uprawnionych medyków.

Krok w stronę nowoczesnej medycyny

Sukces IKP to dopiero początek. System jest stale rozwijany i wzbogacany o nowe, inteligentne funkcjonalności, które mają jeszcze lepiej odpowiadać na wyzwania współczesnej medycyny. Ponad 21 milionów użytkowników to jasny sygnał: Polacy chcą nowoczesnej i cyfrowej ochrony zdrowia. I dokładnie w tym kierunku zmierzamy. 

Przekroczenie progu 21 milionów użytkowników potwierdza, że Internetowe Konto Pacjenta stało się jednym z filarów cyfrowej transformacji polskiego systemu ochrony zdrowia. Rozwój nowych funkcji, takich jak elektroniczna karta diagnostyki i leczenia onkologicznego czy dokumentacja medycyny pracy, ma jeszcze bardziej zwiększyć znaczenie IKP w codziennej opiece nad pacjentem i usprawnić funkcjonowanie całego systemu.

Źródło: e-zdrowie.pl

Cyberataki na szpitale, przychodnie i apteki stają się coraz większym zagrożeniem dla bezpieczeństwa danych pacjentów i ciągłości udzielania świadczeń zdrowotnych. Centrum e-Zdrowia uruchomiło nowy portal CSIRT CeZ, który ma wspierać placówki medyczne w zgłaszaniu incydentów, ocenie poziomu cyberbezpieczeństwa oraz wdrażaniu rozwiązań chroniących przed cyfrowymi zagrożeniami.
Dane medyczne to dziś jeden z najbardziej pożądanych celów cyberataków. W dobie postępującej cyfryzacji przychodni, szpitali oraz aptek, ochrona tych zasobów staje się koniecznością. Naprzeciw tym wyzwaniom wychodzi Centrum e-Zdrowia, które uruchomiło nową stronę Sektorowego Zespołu Reagowania na Incydenty Bezpieczeństwa Komputerowego (CSIRT CeZ): csirt.cez.gov.pl. 

To jedno, centralne miejsce w sieci, które powinno znaleźć się w zakładkach każdego managera ochrony zdrowia, lekarza, farmaceuty oraz administratora IT w placówce medycznej. Co dokładnie oferuje nowy portal? 

Zgłaszanie incydentów 

Jeżeli w podmiocie ochrony zdrowia doszło do podejrzanego zdarzenia, np. system został zablokowany przez złośliwe oprogramowanie (ransomware), pracownicy otrzymali wiadomości wyłudzające hasła (phishing) lub zauważono nieautoryzowaną próbę logowania, czas reakcji ma kluczowe znaczenie. 

Warto pamiętać, że zgodnie z nowelizacją ustawy o Krajowym Systemie Cyberbezpieczeństwa (KSC), szybkie zgłaszanie takich incydentów to obecnie prawny obowiązek dla podmiotów kluczowych oraz ważnych w sektorze ochrony zdrowia. Na wstępne zgłoszenie podmioty kluczowe i ważne mają 24 godziny. 

Na stronie CSIRT CeZ udostępniliśmy formularz online do zgłaszania incydentów, który ułatwia dopełnienie tych formalności. Dzięki niemu można: 

 
Weryfikacja zgodności z wymogami cyberbezpieczeństwa – ankieta samooceny 
Nowe przepisy dotyczące krajowego systemu cyberbezpieczeństwa (KSC) nakładają na podmioty sektora ochrony zdrowia szereg nowych obowiązków.  

Na stronie placówki ochrony zdrowia mogą sprawdzić: 

Na portalu CSIRT CeZ znajduje się narzędzie do weryfikacji zgodności z wymogami cyberbezpieczeństwa. Dostępna tam ankieta samooceny pozwala w pierwszej kolejności zweryfikować, czy KSC ma zastosowanie do konkretnego podmiotu oraz czy kwalifikuje się on jako podmiot kluczowy, czy ważny.

Kolejnym krokiem jest ocena gotowości podmiotu do spełnienia wymagań ustawy. Formularze są dopasowane oddzielnie dla obu tych kategorii, co pozwala na szybką diagnozę dojrzałości zabezpieczeń i prowadzi użytkownika krok po kroku przez właściwe dla niego kryteria. Narzędzie automatycznie analizuje odpowiedzi i generuje spersonalizowany plan działania wraz z rekomendacjami. To nieoceniona pomoc w budowaniu odporności cyfrowej i mapowaniu potencjalnych luk. 

Zgłaszanie osoby kontaktowej – zbudujmy wspólną sieć obrony 

Cyberbezpieczeństwo to gra zespołowa. Aby przepływ informacji o zagrożeniach był natychmiastowy, podmioty sektora ochrony zdrowia powinny wyznaczyć i zgłosić osoby odpowiedzialne za kontakt w sprawach bezpieczeństwa IT. 

Na stronie można zgłosić osobę kontaktową w swojej organizacji. Pozwoli to zespołowi CSIRT CeZ na: 

 
Praktyczne zalecenia i analizy eksperckie 

Teoria to jedno, ale w codziennej pracy najbardziej liczy się praktyka. Portal CSIRT CeZ to kopalnia wiedzy i gotowych rozwiązań. W sekcji z zaleceniami publikowane są: 

 
Najważniejsze podatności – bądź o krok przed cyberprzestępcą 

Zagrożenia w sieci zmieniają się z godziny na godzinę. Przestępcy nieustannie szukają luk bezpieczeństwa w systemach operacyjnych, bazach danych czy oprogramowaniu sieciowym. Na nowym portalu CSIRT CeZ znajdują się informacje o najważniejszych podatnościach i cyberzagrożeniach. Eksperci opisują wykryte luki w popularnych systemach i sprzętach IT (takich jak systemy sieciowe, oprogramowanie do backupu czy platformy bazodanowe) wraz z gotowymi instrukcjami, jak je zabezpieczyć. Dzięki temu administratorzy IT w placówkach medycznych mogą szybko reagować i instalować poprawki bezpieczeństwa zanim zostaną one wykorzystane przez hakerów. 

Bezpieczeństwo pacjentów zaczyna się od nas 

Nowoczesna medycyna nie istnieje bez bezpiecznych systemów IT. Każda recepta, skierowanie czy historia choroby wymaga najwyższej formy ochrony. Nowy portal CSIRT CeZ to realne, bezpłatne wsparcie dla każdego podmiotu medycznego w Polsce. 

Więcej informacji na stronie CSIRT CeZ

Żródło: inf pras

Już 16 czerwca w Warszawie odbędzie się III edycja Kongresu Zdrowie 360 – jednego z najważniejszych wydarzeń poświęconych zdrowiu publicznemu, organizacji systemu ochrony zdrowia oraz wpływowi zdrowia na rozwój społeczny i gospodarczy. Kongres organizowany przez Związek Przedsiębiorców i Pracodawców zgromadzi przedstawicieli administracji publicznej, środowiska medycznego, organizacji pacjenckich, ekspertów zdrowia publicznego, nauki oraz biznesu.
Tegoroczna edycja odbędzie się pod znakiem poszukiwania praktycznych rozwiązań dla najważniejszych wyzwań stojących przed polskim systemem ochrony zdrowia. Organizatorzy podkreślają, że Kongres Zdrowie 360 nie jest klasyczną konferencją ekspercką, ale platformą dialogu i współtworzenia rekomendacji, które następnie trafiają do decydentów odpowiedzialnych za kształt polityki zdrowotnej w Polsce.

Program wydarzenia obejmuje zagadnienia związane z profilaktyką zdrowotną, chorobami cywilizacyjnymi, finansowaniem ochrony zdrowia, medycyną pracy, zdrowiem publicznym, dostępem do nowoczesnych terapii oraz budowaniem odpornego i bezpiecznego systemu opieki zdrowotnej. Ważne miejsce zajmą również dyskusje dotyczące starzejącego się społeczeństwa, aktywności zawodowej osób po 50. roku życia oraz wyzwań związanych z utrzymaniem zdrowia pracowników w zmieniającej się rzeczywistości demograficznej.

Wśród tematów zaplanowanych debat znalazły się między innymi znaczenie profilaktyki zdrowotnej dla racjonalnego wydatkowania środków publicznych, wpływ chorób przewlekłych na rynek pracy, nowoczesne metody leczenia, zdrowie młodzieży i dorosłych oraz bezpieczeństwo zdrowotne państwa. Eksperci będą również rozmawiać o cyberbezpieczeństwie w ochronie zdrowia oraz sposobach budowania bardziej odpornego systemu opieki medycznej.

Nad merytorycznym poziomem wydarzenia czuwa Kapituła Kongresu skupiająca uznanych ekspertów reprezentujących różne dziedziny medycyny i zdrowia publicznego. Organizatorzy podkreślają, że wszystkie dyskusje prowadzone będą zgodnie z zasadami medycyny opartej na faktach (Evidence Based Medicine), a celem spotkania jest wypracowanie konkretnych rekomendacji możliwych do wdrożenia w praktyce.

Kongres Zdrowie 360 od początku koncentruje się na zdrowiu jako kapitale społecznym i gospodarczym. Szczególna uwaga poświęcana jest osobom aktywnym zawodowo oraz pacjentom z chorobami przewlekłymi, których skuteczne leczenie i utrzymanie aktywności zawodowej mają istotne znaczenie zarówno dla jakości życia, jak i dla funkcjonowania gospodarki.

Organizatorzy zapowiadają również wręczenie nagród „Niedźwiedzie Zdrowia”, przyznawanych osobom i instytucjom szczególnie zaangażowanym w rozwój ochrony zdrowia, edukację zdrowotną oraz promocję profilaktyki.

III edycja Kongresu Zdrowie 360 odbędzie się 16 czerwca 2026 roku w Warszawie i zgromadzi grono osób mających realny wpływ na kształtowanie polskiego systemu ochrony zdrowia. Wypracowane podczas wydarzenia rekomendacje mają stać się punktem wyjścia do dalszych działań i debat prowadzonych w ramach Forum Zdrowia ZPP.

Rejestracja: https://forms.gle/VLMKTk2RARe1pc8h8
Program i szczegóły wydarzenia: https://kongreszdrowie360.zpp.net.pl

Cyberzagrożenia w ochronie zdrowia rosną wręcz geometrycznie. W 2025 roku CSIRT CeZ obsłużył 1441 incydentów bezpieczeństwa, co oznacza wzrost o ponad 60% rok do roku. Najnowsza publikacja Raport 2025 CSIRT CeZ „Krajobraz cyberbezpieczeństwa w sektorze ochrony zdrowia” pokazuje skalę wyzwań, z jakimi mierzy się sektor oraz wskazuje kluczowe kierunki wzmacniania odporności cyfrowej placówek medycznych.  

Statystyki incydentów w sektorze ochrony zdrowia

Zdecydowanie dominują oszustwa komputerowe (580 przypadków) oraz podatne usługi (344), które razem stanowią największą część wszystkich odnotowanych zdarzeń (64%). W dalszej kolejności pojawiają się kategorie o średniej liczbie zgłoszeń, takie jak wycieki poświadczeń (148), szkodliwe oprogramowanie (146) oraz obraźliwe i nielegalne treści (74). Główną przyczyną wielu zdarzeń są coraz bardziej zaawansowane kampanie phishingowe,  kierowane bezpośrednio do personelu medycznego. Często wykorzystują wizerunek instytucji publicznych i stanowią realne zagrożenie dla bezpieczeństwa danych i ciągłości świadczeń zdrowotnych.

CSIRT CeZ podkreśla, że cyberbezpieczeństwo w ochronie zdrowia ma dziś znaczenie krytyczne, ponieważ naruszenia systemów mogą bezpośrednio wpływać na bezpieczeństwo pacjentów i funkcjonowanie placówek. Odpowiedzią na te wyzwania jest nie tylko rozwój technologii, lecz także wzmacnianie procesów organizacyjnych, edukacja użytkowników oraz wdrażanie standardów wynikających m.in. z dyrektywy NIS2.  

Wyniki ankiety  

Raport prezentuje również wyniki badań sektora. CSIRT CeZ wskazuje na rosnącą świadomość cyberbezpieczeństwa, ale jednocześnie identyfikuje istotne luki m.in. w zakresie zarządzania ryzykiem, wdrażania polityk bezpieczeństwa czy szkoleń kadry zarządzającej.  

Mimo że 76% jednostek deklaruje wdrożenie systemu zarządzania bezpieczeństwem informacji, ponad 28% nie posiada opublikowanej polityki bezpieczeństwa, a ok. 29% dyrektorów ankietowanych placówek nie dokonuje regularnych przeglądów oceny ryzyka. Jednocześnie widać poprawę w obszarze kompetencji kadry zarządzającej: w 2025 roku 42% dyrektorów uczestniczyło w szkoleniach z zakresu cyberbezpieczeństwa (wzrost względem lat ubiegłych). W odpowiedzi na widoczne potrzeby sektora Centrum e‑Zdrowia rozwija działania edukacyjne, w tym bezpłatne szkolenia dla kadry zarządzającej w ramach Akademii CeZ.

Rozwój CSIRT CeZ

CSIRT CeZ konsekwentnie wzmacnia swoje zdolności operacyjne i przygotowuje się do obsługi rosnącej liczby incydentów oraz rozszerzenia zakresu obowiązków wynikających z nowych regulacji, w tym nowelizacji ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa. Planowane działania obejmują m.in. rozwój kompetencji zespołu, wdrożenie pracy w trybie całodobowym (24/7), rozbudowę zaplecza technicznego oraz narzędzi analitycznych, a także uruchomienie nowych inicjatyw wspierających sektor, takich jak platformy szkoleniowe czy projekty reagowania kryzysowego (np. „Cyberkaretka”).

Istotnym elementem rozwoju jest również intensyfikacja współpracy krajowej i międzynarodowej oraz rozwój działań edukacyjnych i prewencyjnych. CSIRT CeZ pełni rolę praktycznego partnera dla podmiotów ochrony zdrowia, czyli nie tylko reaguje na incydenty, lecz także wspiera sektor w budowaniu długofalowej odporności poprzez rekomendacje, analizy zagrożeń, wymianę informacji oraz działania podnoszące świadomość i rozwój kompetencji w obszarze cyberbezpieczeństwa. 

źródło: Centrum e-Zdrowia

Narodowy Fundusz Zdrowia ostrzega przed kolejną falą cyberoszustw wymierzonych w pacjentów. Przestępcy rozsyłają fałszywe wiadomości e-mail informujące o rzekomym „zwrocie kosztów” i próbują wyłudzić dane kart płatniczych oraz loginy do bankowości elektronicznej. NFZ podkreśla, że nigdy nie prosi o podawanie takich informacji drogą mailową i apeluje o szczególną ostrożność wobec podejrzanych wiadomości oraz linków.
Jak podkreśla NFZ, to kolejna odsłona dobrze znanego mechanizmu phishingowego. Oszuści liczą na pośpiech, nieuwagę i zaufanie obywateli do instytucji publicznych. Fałszywe wiadomości najczęściej mają tytuły takie jak: „Weryfikacja zwrotu kosztów” lub „Weryfikacja karty płatniczej”. Nadawcy posługują się adresami e-mail, które jedynie pozornie przypominają oficjalną korespondencję Funduszu. NFZ zwraca uwagę, że prawdziwe wiadomości instytucji publicznych korzystają z domeny gov.pl.

W treści wiadomości pojawia się informacja o konieczności potwierdzenia numeru konta lub danych karty płatniczej, aby otrzymać zwrot pieniędzy. Do wiadomości dołączony jest link lub formularz, którego wypełnienie ma być warunkiem wypłaty środków.

NFZ przypomina, że nigdy nie prosi pacjentów o podawanie:
Fundusz ostrzega, że przekazanie takich informacji może skutkować utratą pieniędzy i przejęciem kontroli nad rachunkiem bankowym.

Fundusz apeluje, aby dokładnie sprawdzać adres nadawcy wiadomości, nie otwierać podejrzanych załączników i nie klikać w nieznane linki. W przypadku podania danych na fałszywej stronie należy natychmiast skontaktować się z bankiem i zablokować kartę.

NFZ zaleca także zgłoszenie incydentu na policję oraz do zespołu CERT Polska. Pacjenci mogą również skorzystać z bezpłatnej, całodobowej infolinii NFZ pod numerem 800 190 590.

Fundusz przypomina, że oszuści regularnie wykorzystują różne scenariusze podszywania się pod NFZ. W ostatnich miesiącach pojawiały się m.in. fałszywe wiadomości dotyczące apteczek medycznych czy kolejnych rzekomych zwrotów kosztów leczenia.

Źródło: NFZ

Z jednej strony AI otwiera zupełnie nowe możliwości diagnostyczne, z drugiej – generuje halucynacje, napędza dezinformację i ujawnia spadek krytycznego myślenia. Eksperci Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu alarmują, że w ochronie zdrowia te zjawiska mogą mieć wyjątkowo groźne konsekwencje. Najnowsze badania UMW pokazują, że spośród 29 aplikacji deklarujących wsparcie zdrowia psychicznego żadna nie reagowała adekwatnie na sygnały ryzyka samobójczego. O tym, jak odpowiedzialnie korzystać z AI, gdzie leżą granice technologii i jakie innowacje faktycznie służą pacjentom, naukowcy porozmawiają 27 listopada podczas konferencji „MedTech czy TechMed? Driven by AI”.
Naukowcy Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu sprawdzili dwadzieścia dziewięć popularnych aplikacji reklamujących się jako wsparcie w zakresie zdrowia psychicznego. Wyniki okazały się zatrważające – żaden z testowanych chatbotów nie spełnił kryteriów adekwatnej reakcji na rosnące ryzyko samobójcze. Przełom technologiczny niesie wiele pozytywnych zmian, ale nie można unikać mówienia o ryzykach.

 – Kształcąc osoby odpowiadające za zdrowie i życie nas wszystkich, nie możemy pominąć kwestii etycznych. Technologizacja niesie ze sobą konkretne zagrożenia – podkreśla prof. Robert Zymliński, dziekan Wydziału Lekarskiego Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu.  

Zdaniem dr Agnieszki Siennickiej, prodziekan ds. rozwoju Wydziału Nauk o Zdrowiu UMW to dobry moment, by zastanowić się i dookreślić, w jakie kompetencje powinniśmy wyposażyć naszych studentów, by mieli wiedzę, umiejętności i otwartość na innowacje.

– Czas, by raporty i rankingi – obszerne, liczące po kilkaset stron zestawienia medtechu stały się przedmiotem krytycznego spojrzenia. Kapituły przyznają nagrody, firmy obwieszczają sukcesy. A ja mam w głowie pytania: czy to naprawdę działa? Z ilu z tych innowacji na co dzień korzysta pacjent? – pyta dr Siennicka.

W centrum innowacji firmowanych przez Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu znajduje się pacjent.

– W medycynie najwięcej uczymy się nie z definicji, tylko z… historii. Z dobrze opowiedzianego przypadku klinicznego. To właśnie wtedy widać najwięcej: co się zadziałało, gdzie pojawiły się trudności, na którym etapie można było zareagować szybciej, conastępnym razem warto zrobić inaczej – mówi dr Kamila Ludwikowska z Katedry i Kliniki Pediatrii i Chorób Infekcyjnych UMW. – Przypadek „z życia wzięty” uruchamia myślenie kliniczne, łączy fakty, pokazuje cały kontekst – a nie tylko suche liczby na slajdzie.

Ten sposób myślenia – analityczny, oparty na realnym „case’ie” – zabieramy ze sobą na konferencję „MedTech czy TechMed? Driven by AI”.  Pokażemy konkretne a przede wszystkim praktyczne wdrożenia, stworzone przez naukowców UMW we współpracy z doświadczonymi specjalistami w dziedzinie programowania. W jednym z nich kluczowy jest dźwięk. Dr Elżbieta Trypka, prof. UMW wspólnie ze startupem Vivid Mind stworzyła aplikację, która pomaga we wczesnym wykrywaniu zaburzeń otępiennych, w tym choroby Alzheimera. Schorzenie to, jak wynika z danych Światowej Organizacji Zdrowia (World Health Organization – WHO), dotyka już 50 mln osób, a liczba wciąż rośnie. To cena, jaką „płacimy” za to, że żyjemy coraz dłużej.

Aplikacja potrzebuje zaledwie sześciu sekund, aby wykryć w głosce „A” zmiany wskazujące na uszkodzenia w ośrodkowym układzie nerwowym i podjąć działania mogące opóźnić rozwój choroby. Co więcej, narzędzie pozwala pacjentowi samodzielnie wykonać test za pomocą smartfona, co jest ważne w kontekście ograniczonej dostępności lekarzy specjalistów.

Kolejnym z projektów jest aplikacja Kid AID wspierająca ocenę stanu zdrowia dzieci, która powstała we współpracy specjalistów z Katedry i Kliniki Pediatrii i Chorób Infekcyjnych UMW pod kierunkiem dr Kamili Ludwikowskiej z Animativ sp. z o.o. Pomysł polega na wykorzystaniu sztucznej inteligencji (AI) do wspierania personelu medycznego w ocenie stanu zdrowia dzieci, co jest szczególnie ważne w sytuacjach nagłych, które często budzą niepewność diagnostyczną.

Aplikacja analizuje krótkie nagrania wideo, identyfikując objawy, takie jak tor oddechu, zmiany koloru skóry czy reakcje ruchowe dziecka, aby zasugerować dalsze postępowanie: pomoc medyczną, obserwację domową lub dodatkowe badania.

Kid AID usprawni podejmowanie decyzji w stanach nagłych, wspierając personel medyczny w rozpoznawaniu zagrażających życiu stanów oraz ograniczy zbędne hospitalizacje. Dodatkowo powstałe narzędzie będzie repozytorium przypadków klinicznych wspierających edukację medyków i rozwój algorytmów AI. 

Trzecim z prezentowanych projektów będzie LekRaport, który Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu stworzył w całości samodzielnie. To innowacyjne narzędzie wspierające farmaceutów i służące zwiększeniu bezpieczeństwa pacjentów. Aplikacja webowa, opracowana przez zespół dr. Artura Owczarka z Katedry i Zakładu Technologii Postaci Leku Wydziału, pozwala m.in. zapobiegać niebezpiecznemu zjawisku non-adherence, które oznacza, że pacjenci nie stosują się do zaleceń dotyczących przyjmowania leków.

Dzięki aplikacji farmaceuci mogą m.in. przeprowadzać ustrukturyzowane wywiady z pacjentami, gromadzić w jednym miejscu kluczowe informacje na temat stanu zdrowia pacjenta i procesu jego leczenia; identyfikować problemy lekowe i rejestrować działania niepożądane, a także generować podsumowania wizyt wraz z zaleceniami. Rozwiązanie zostało pilotażowo wdrożone w Prudnickim Centrum Medycznym.

Autorów tych rozwiązań spotkać będzie można już 27 listopada na konferencji „MedTech czy TechMed? Driven by AI”. Konferencja jest również doskonałą platformą do łączenia świata akademii i biznesu.  Wymiana doświadczeń i pomysłów przez przedstawicieli nauki i przedsiębiorców pozwali na generowanie wspólnych innowacji, które wdrożone, mogą faktycznie wpływać na proces diagnostyki czy leczenia pacjenta.

– Obok paneli dyskusyjnych poświęconym najbardziej istotnym kwestiom związanym z wykorzystaniem AI w medycynie oraz prezentacji aplikacji stworzonych na UMW, o swoim doświadczeniu i projektach MedTech opowiedzą również przedstawiciele czołowych firm z tego sektora – zachęca dyrektor Centrum Transferu Technologii UMW Jakub Sojka.

Poza dyskusjami i prezentacjami wdrożeń zrealizowanych przez pracowników Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu organizatorzy przygotowali także warsztaty.  Krótki, interaktywny warsztat dla lekarzy i studentów medycyny poświęcony będzie praktycznemu wykorzystaniu narzędzi AI w codziennej pracy klinicznej. Prowadzący, na konkretnych przykładach przypadków medycznych, pokażą, jak rozumieć działanie modeli sztucznej inteligencji, jak z nich korzystać w sposób świadomy i etyczny, a także jak rozpoznawać ich ograniczenia. Uczestnicy nauczą się oceniać wiarygodność wyników generowanych przez AI i integrować je z procesem diagnostycznym i decyzyjnym lekarza. 

Unikatową okazją jest możliwość skorzystania z warsztatu „Benefits of InnoSurvey for healthcare organizations”. Jego uczestnicy poznają metody oceny potencjału  wdrażania innowacji w różnorodnych instytucjach w oparciu o wykorzystanie opatentowanej, dedykowanej metody diagnostycznej. Polega to na serii pogłębionych, ustrukturyzowanych wywiadów z pracownikami organizacji, które przeprowadza certyfikowany audytor. W efekcie mierzonych jest ponad 60 kluczowych zdolności (np. doświadczenie, wartości, proces i organizacja, zdolności uczenia się, relacja z rynkiem, otwartość).

Szczegółowe informacje o programie znaleźć można na stronie konferencji:
https://konferencje.umw.edu.pl/medtech/program/
Warsztaty są bezpłatne i dostępne także dla osób spoza uczelni. Wymagają jednak wcześniejszych zapisów. Link do zapisów znajduje się na stronie: 
https://konferencje.umw.edu.pl/medtech/warsztaty/

Źródło: komunikat prasowy

Ataki hakerskie coraz częściej uderzają w sektor ochrony zdrowia – od aptek i hurtowni, po systemy szpitalne. Phishing, wyłudzenia danych logowania, ransomware blokujące dostęp do systemów czy próby manipulacji w obiegu leków stają się codziennością. – W obliczu rosnącej liczby cyberataków autentyczność leków i bezpieczeństwo pacjentów stały się priorytetem – podkreśla Krzysztof Skowerski, IT Manager w Altkom Software & Consulting oraz ekspert Fundacji KOWAL.
Farmacja, ze względu na skalę danych i strategiczne znaczenie rynku, stała się jednym z kluczowych celów hakerów. Z raportu Europejskiej Agencji ds. Cyberbezpieczeństwa (ENISA) za 2023 r. wynika, że aż 9 procent wszystkich ataków w UE skierowano właśnie w stronę przemysłu farmaceutycznego. Dominują incydenty ransomware (54% wszystkich przypadków), a niemal jedna trzecia to poważne naruszenia danych.

Równie niepokojąco wygląda sytuacja w Polsce. W 50 największych szpitalach publicznych ujawniono ponad 2200 wycieków danych logowania, w tym kilkadziesiąt sklasyfikowanych jako wysokiego lub krytycznego ryzyka. Jak wskazuje Threat Report ESET, w drugiej połowie 2024 roku liczba ataków ransomware w naszym kraju wzrosła aż o 36%, plasując Polskę na drugim miejscu w Europie pod względem częstotliwości tego rodzaju incydentów. Każda luka w systemach IT może w takich warunkach oznaczać realne zagrożenie dla zdrowia pacjentów.

Cyberbezpieczeństwo staje się kluczowym elementem systemów weryfikacji w farmacji. Luka w zabezpieczeniach może nie tylko skutkować utratą danych, ale również otworzyć furtkę dla sfałszowanych leków. Dlatego tak istotną rolę odgrywa europejski system EMVS i jego polska część – PLMVS, które umożliwiają sprawdzanie autentyczności leków w aptekach, hurtowniach czy szpitalach.

Na poziomie centralnym za bezpieczeństwo odpowiada Europejska Organizacja Weryfikacji Leków (EMVO), która chroni EU Hub – główną „bramę” przesyłania danych od producentów do krajowych systemów. EMVO regularnie wdraża aktualizacje i korzysta z zaawansowanych protokołów szyfrowania SSL oraz certyfikatów wzajemnej weryfikacji. Jednak ostateczna odpowiedzialność za ochronę systemów IT w placówkach medycznych spoczywa na ich administratorach i dostawcach technologii.

Fundacja KOWAL wprowadziła dodatkowe mechanizmy bezpieczeństwa w polskim systemie weryfikacji leków. – Dostęp do PLMVS jest możliwy tylko poprzez certyfikaty przypisane do konkretnych lokalizacji, a aplikacje muszą przejść testy jakości i bezpieczeństwa – wyjaśnia Krzysztof Skowerski. Dane przesyłane są wyłącznie w postaci zaszyfrowanej, a użytkownicy mają dostęp jedynie do własnych operacji. Co istotne, system nie przechowuje danych pacjentów ani recept, a import informacji o lekach odbywa się wyłącznie z europejskiego hubu EMVS. Takie podejście ma zapewnić nie tylko pełną kontrolę nad integralnością danych, lecz także zminimalizować ryzyko nieuprawnionych ingerencji.

Eksperci podkreślają, że nawet najlepsze systemy ochrony wymagają świadomych użytkowników. Edukacja pracowników aptek, szpitali i hurtowni w zakresie cyberbezpieczeństwa jest równie ważna, jak stosowanie zaawansowanych narzędzi IT. Tylko połączenie technologii i wiedzy daje gwarancję, że system weryfikacji leków będzie odporny na rosnące zagrożenia.

W dobie cyfryzacji zdrowia cyberbezpieczeństwo staje się fundamentem zaufania pacjentów do całego systemu. Fundacja KOWAL, rozwijając mechanizmy ochrony i prowadząc działania edukacyjne, podkreśla, że autentyczność leków nie kończy się na opakowaniu – dziś zaczyna się w cyberprzestrzeni.

Źródło: materiał prasowy

Starzenie się społeczeństwa w Polsce staje się jednym z największych wyzwań zdrowotnych i społecznych najbliższych dekad. Eksperci Fundacji SeniorApp podczas Forum Ekonomicznego w Karpaczu alarmowali, że zjawisko to można traktować nie tylko jako zagrożenie, ale także jako szansę na wdrożenie nowych rozwiązań. W debacie „Seniorzy w centrum uwagi: od wyzwań gospodarczych po innowacje wspierające opiekę” przedstawiono pierwsze wyniki badania potrzeb seniorów w Polsce. Dane są niepokojące – aż dwie trzecie badanych deklaruje objawy wskazujące na ryzyko depresji, a 37% seniorów nie korzysta z Internetu z powodu braku kompetencji cyfrowych. Jednocześnie seniorzy, którzy sięgają po nowe technologie, są szczególnie narażeni na cyberzagrożenia i dezinformację.
Zjawisko starzenia się społeczeństw europejskich można traktować nie tylko jako wyzwanie, ale i szansę na zmiany. Postęp cyfryzacji i nowych technologii wpływa na jakość życia i stan zdrowia seniorów również w Polsce. A wraz z nim nierozerwalnie pojawiają się nowe zagrożenia. O tym w jaki sposób łączyć postęp technologiczny z budowaniem solidarności międzypokoleniowej oraz roli seniorów w kształtowaniu przyszłych przemian rozmawiali eksperci podczas panelu pt.: „Seniorzy w centrum uwagi: od wyzwań gospodarczych po innowacje wspierające opiekę”. Debata odbyła się pod patronatem merytorycznym Fundacji SeniorApp w ramach tegorocznego Forum Ekonomicznego w Karpaczu,
a kontekstem dla dyskusji była prezentacja wstępnych wyników badania przeprowadzonego przez Fundację.

Debatę poprzedziła prezentacja wstępnych wyników badania potrzeb seniorów w Polsce przeprowadzonego przez Fundację SeniorApp, która już od 5 lat systematycznie analizuje problemy i wyzwania, z jakimi mierzą się polscy seniorzy. Kluczowe wnioski i rekomendacje przedstawia w raporcie pt.: „Ocena potrzeb w zakresie wsparcia dla seniorów”. Premiera pełnego raportu z tegorocznej edycji badań odbędzie się 29 października br. w Warszawie.

Jak wynika ze zgromadzonych danych, osoby starsze chętnie korzystają z Internetu i rozwiązań technologicznych, jednak dostęp do nich jest nierówny. Jedną z barier jest brak wiedzy i kompetencji – 37% seniorów otwarcie przyznaje, że nie korzysta z Internetu, ponieważ brakuje im odpowiednich umiejętności. Jednocześnie Internet jest najczęściej wskazywanym źródłem wiedzy o szczepieniach przez osoby starsze. Choć trend można uznać za pozytywny, to kryje się na nim zagrożenie, którego nie należy bagatelizować – ekspozycja na fake newsy i dezinformację. Niepokój budzą również wyniki dotyczące kondycji psychicznej seniorów – ok. 2/3 uczestników badania doświadcza objawów, które stanowią wskazanie do przeprowadzenia diagnostyki w kierunku depresji.

Niestety te dane są zatrważające. Zresztą one nam się powtarzają rok do roku. W zeszłym roku były bardzo podobne wyniki. Świadczy to o tym, że mimo tego, że jesteśmy rodzinni, jest cyfryzacja, wiele się dzieje w tym kierunku, próbujemy aktywizować seniorów, to oni są ciągle samotni i bardzo narażeni na depresję – powiedział Igor Marczak, Wiceprezes Fundacji SeniorApp Polska, przybliżając wstępne wyniki badania. – W związku z tym aż to prawie bez mała 3/4 naszej populacji seniorów powinno być zbadanych, zdiagnozowanych pod kątem depresji – dodał.

W ostatnich latach nastąpiło wyraźne przyspieszenie technologiczne oraz rozwój cyfryzacji. Zmiany wpłynęły również na sytuację polskich seniorów. Obecnie wiele osób starszych na co dzień korzysta ze smartfonów i Internetu, najczęściej poszukując informacji lub kontaktując się z rodziną. Jednak nieodłącznie z nowymi możliwościami pojawiły się nowe zagrożenia.

Jak zauważa Przemysław Mroczek, Prezes Fundacji SeniorApp Polska, jednym z nich jest potrzeba zapewnienia bezpieczeństwa osobom starszym, w tym bezpieczeństwa w sieci.

– Wyzwaniem, które w tym momencie mamy, jest cyberbezpieczeństwo. Dzisiaj podczas Forum bardzo głośno było powiedziane o AI, głośno było mówione o bezpieczeństwie. Dlatego, że o bezpieczeństwie musimy mówić. Ilość przestępstw, już nie wspominając o „na wnuczka”, „na policjanta”, przestępstwa podatkowe i inne tego typu, przestępstwa internetowe.Osoby powyżej 60. roku życia to najbardziej narażona na takie przestępstwa grupa – powiedział Przemysław Mroczek, Prezes Fundacji SeniorApp Polska. – Musimy bardzo ściśle myśleć o tym, aby projektować rozwiązania pod nas docelowo w wieku, czyli żeby te strony internetowei aplikacje były odpowiednio dostosowane do grupy docelowej, żeby spełniały nasze potrzeby – podkreślił.  

Zdaniem ekspertów wprowadzanie odpowiednich zmian jest koniecznością, zarówno na poziomie oddolnych inicjatyw, jak i odgórnych regulacji. Zgodnie z danymi demograficznymi liczba osób starszych w Polsce stale rośnie. Część z nich to osoby z niepełnosprawnościami czy wymagające wsparcia. Dlatego polski rząd w lipcu 2019 r. przyjął ustawę o zapewnieniu dostępności osobom ze szczególnymi potrzebami. O efektach opowiedziała Bożena Borowiec z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych.

W Polsce już od dłuższego czasu mamy zjawisko podwójnego starzenia się, więc tak naprawdę ci seniorzy w wieku 60+ zajmują się swoimi rodzicami czy dziadkami, bo są również ci stulatkowie. W Polsce, tak jak w Europie, doszło do szeregu regulacji związanych z dostępnością, po to, żeby nasze otoczenie, usługi, produkty były bardziej dostępne – powiedziała Bożena Borowiec, Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. – Sens tej ustawy jest taki, żeby wszelkie obiekty użyteczności publicznej, urzędy, szkoły, przedszkola, wszystkie te obiekty publiczne były dostosowane dla osób ze szczególnymi potrzebami, czyli były dostosowane też dla seniorów – wyjaśniła.

Starzenie się to długotrwały proces, który nie musi ograniczać wszystkich aspektów życia danej osoby. Coraz popularniejsza staje się idea aktywnego starzenia się, oparta na umożliwianiu seniorom bycia aktywnymi przy pomocy odpowiednio skonstruowanych programów czy warunków. Prym w tym obszarze wiodą organizacje pozarządowe oraz samorządy.

O szczegółach opowiedziała Anna Augustyniak z Urzędu Miasta w Lublinie.

– Grupa aktywnych seniorów bardzo chętnie uczestniczy w różnego rodzaju wydarzeniach organizowanych dla nich na terenie naszego miasta. Ale to jest tak naprawdę 20-25% wszystkich seniorów. I rolą samorządu, rolą organizacji pozarządowych i rolą rządu tak naprawdę jest to, żeby tych 75% czy 80% seniorów wyciągnąć, mówiąc kolokwialnie, z domów – powiedziała Anna Augustyniak, Urząd Miasta w Lublinie. – Wtedy pewnie i ta depresja, o której mówiono wcześniej, troszeczkę by się zmniejszyła, ponieważ człowiek musi żyć z drugim człowiekiem – dodała.

Zdaniem Petera Nowaka z Fundacji Dignity Life, powodzenie toczących się przemian oraz transformacji systemu opieki uzależnione jest od sposobu finansowania. Dlatego niezbędne jest zapewnienie odpowiednich środków i rozpoczęcie działań w tym zakresie jak najwcześniej.

– Pytanie jak pewne rzeczy finansować. Będziemy zawsze do tego wracać. Będzie społeczeństwo się starzało. Będziemy żyć coraz dłużej i coraz dłużej będziemy potrzebowali opieki. Tego się nie uniknie. I trzeba zawczasu podłożyć podwaliny pod finansowanie tego wszystkiego – powiedział Peter Nowak, Fundacja Dignity Life.

Źródło: Komunikat Prasowy

 
Ministerstwo Zdrowia ogłosiło znaczące postępy w realizacji projektów zdrowotnych finansowanych w ramach Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności (KPO). Jak wynika z oficjalnych danych, 349 projektów zyskało pozytywną ocenę, a do tych placówek trafi ponad 9,6 miliarda złotych. Środki trafiają do ośrodków medycznych w całym kraju — od dużych klinik po lokalne szpitale, uczelnie medyczne oraz instytuty naukowe.

Ministerstwo Zdrowia w procesie realizacji dotychczasowych konkursów ze środków KPO otrzymało ponad 800 wniosków z całego kraju, z czego 349 przedsięwzięć uzyskało pozytywną ocenę i otrzymało łącznie ponad 9,6 miliarda złotych. Wsparcie trafi do każdego województwa – zarówno do dużych szpitali klinicznych, jak i mniejszych, lokalnych placówek, uczelni i ośrodków zdrowia.

Celem planowanych przedsięwzięć jest modernizacja infrastrukturypoprawa jakości i dostępności usług medycznych dla wszystkich pacjentów – niezależnie od miejsca zamieszkania.

9,4 miliarda złotych dla szpitali specjalistycznych i powiatowych przychodni specjalistycznych funkcjonujących w ich strukturze. Wsparcie otrzymują zarówno duże, wyspecjalizowane ośrodki, jak i szpitale powiatowe.

Z tej kwoty:

Środki te zostaną przeznaczone m.in. na modernizację infrastruktury, zakup nowoczesnego sprzętu, poprawę warunków pracy personelu oraz komfortu pacjentów. To inwestycje, które realnie przełożą się na szybsze, skuteczniejsze i bardziej dostępne leczenie.

4,4 miliarda złotych na przyspieszenie procesów transformacji cyfrowej

Drugi filar inwestycji w sektorze zdrowia tocyfryzacja szpitali, na którą przeznaczono4,4 miliarda złotych. Wsparcie obejmie m.in. wdrażanie elektronicznej dokumentacji medycznej, certyfikowanych narzędzi sztucznej inteligencji, zwiększenie poziomu cyberbezpieczeństwa, modernizację systemów diagnostycznych i poprawę dostępu do wyników badań. Do konkursu zgłoszonoblisko 500 wniosków, a jego rozstrzygnięcie planowane jest naIII kwartał 2025 r.

3,2 miliarda złotych na wsparcie uczelni medycznych

Trzeci kluczowy obszar to rozwój kadr medycznych, z budżetem blisko 3,2 miliarda złotych. Środki te kierowane są zarówno do uczelni medycznych (na poprawę infrastruktury i doposażenie), jak i do studentów kierunków medycznych poprzez stypendia, bezzwrotne wsparcie i programy mentoringowe. To inwestycja w przyszłość systemu – dobrze wykształcone kadry to podstawa skutecznej i dostępnej opieki zdrowotnej.

Miliard złotych na rozwój badań i nauk medycznych

Czwarty filar to badania w dziedzinie nauk medycznych i nauk o zdrowiu, gdzie rozstrzygnięto 5 konkursów, a podpisane umowy opiewają na blisko 1 miliard złotych. Finansowanie obejmie m.in. badania biomedyczne, rozwój terapii in vitro, wsparcie dla istniejących i tworzenie nowych Centrów Wsparcia Badań Klinicznych, a także działania na rzecz bezpieczeństwa lekowego. To krok w kierunku zapewnienia pacjentom dostępu do najnowocześniejszych terapii i leków.

Krajowy Plan Odbudowy i Zwiększania Odporności (KPO) to największy program inwestycyjny w historii polskiego systemu ochrony zdrowia. To jest taki zastrzyk pieniędzy, jakiego, w tak krótkim czasie, nigdy jeszcze polska ochrona zdrowia nie otrzymała – powiedziała minister zdrowia Izabela Leszczyna w audycji na temat inwestycji środków KPO w poszczególnych województwach Polski.

System ochrony zdrowia jest bardzo dużym organizmem i w dodatku wielopoziomowym. Środki z Krajowego Planu Odbudowy muszą trafić na wszystkie poziomy tego systemu, bo on funkcjonuje jak naczynia połączone – dodała minister Izabela Leszczyna.

Blisko 18 miliardów złotych zostało przeznaczonych na modernizację, cyfryzację i rozwój placówek medycznych, a także na wzmocnienie kadr medycznych, rozwój badań w dziedzinie nauk medycznych i nauk o zdrowiu. Z tej puli ponad 11 miliardów złotych zostało już rozdysponowanych, a blisko 10 miliardów trafia do konkretnych podmiotów w ramach realizowanych umów.

To są realne pieniądze, realnie zmieniające polską ochronę zdrowia. KPO daje wyjątkową szansę na skok technologiczny – integrację danych, cyfryzację dokumentacji, wprowadzenie AI w diagnostyce i leczeniu. Co ważne, inwestycje służą nie tylko większym ośrodkom, ale także lokalnym placówkom i uczelniom medycznym. W ten sposób modernizacji podlegają wszystkie filary opieki — od infrastruktury, przez kadrę, po badania naukowe i technologie.

Źródło: MZ

Jak pokazują dane, w roku ubiegłym 15 proc. wszystkich cyberataków, do jakich doszło na świecie dotyczyło szpitali. – Przyczyną takiego stanu rzeczy jest przede wszystkim wartość sensytywnych danych przetwarzanych przez placówki ochrony zdrowia – mówi Patryk Kuchta, kierownik Działu Ochrony Danych i Cyberbezpieczeństwa Korporacyjnego w Medicover w Polsce.
Nie tak dawno opinię publiczną obiegła wiadomość o ataku cybernetycznym na szpital Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji w Krakowie – doszło do zakłócenia w funkcjonowaniu systemów komputerowych, kluczowych nie tylko dla personelu, ale i administracji. Czasowo wstrzymano przyjmowanie pacjentów, a szpital przeszedł na funkcjonowanie z użyciem dokumentacji papierowej.

Cyberataki na szpitale to codzienność. Polska na podium 
Szpitale każdego dnia w jakiś sposób poddawane są przez hakerów próbie szczelności systemu m.in. odporności systemów logowań. Skąd takie zainteresowanie właśnie tymi placówkami?

Liczba ataków na sektor ochrony zdrowia stale rośnie, trend jest nie tylko krajowy, ale przede wszystkim globalny – wyjaśnia w rozmowie z Medicalpress Patryk Kuchta, kierownik Działu Ochrony Danych i Cyberbezpieczeństwa Korporacyjnego w Medicover w Polsce, i dodaje: – Zgodnie ze statystykami European Repository of Cyber Incidents, sektor zdrowia pozostawał najbardziej atakowanym w ubiegłym roku. W Polsce plasował się na 3 miejscu niechlubnego podium. Przyczyny takiego stanu rzeczy są przede wszystkim dwie: wartość sensytywnych danych przetwarzanych przez placówki ochrony zdrowia i spory dług technologiczny w sektorze względem innych regulowanych biznesów o podobnej krytyczności jak np. ubezpieczenia czy bankowość.

Hakerzy atakują szpitale, bo to prostszy zarobek
Jak wskazuje ekspert, zmienił się swoistego rodzaju etos hakerów, kiedyś atakowanie placówek szpitalnych było postrzegane w tym świadku, jako ogólnie niepożądane. Obecnie jest to względnie łatwy i na pewno prostszy zarobek niż atakowanie przedstawicieli innych wrażliwych sektorów. – Działalność cyberprzestępców w zdecydowanej większości przypadków podyktowana jest względami finansowymi, czyli konkretnie zarobkiem – podkreśla Patryk Kuchta. – Wykluczając motywy polityczne, to już nie są grupy zapaleńców robiących sobie żarty i sprawdzających umiejętności. Dzisiaj to bardzo często zorganizowane „przedsiębiorstwa” pracujące od 9 do 17, które dbają o swoją reputację, posiadają ludzi od „cusotmer experience” i chcą wyrobić swoje targety, zarabiając na okupach za odszyfrowanie danych, często szantażując ofiarę upublicznieniem dodatkowo wykradzionych danych – podsumowuje.

Polskie szpitale w obliczu ochrony przed cyberatakami
W opinii Patryka Kuchty, kierownika Działu Ochrony Danych i Cyberbezpieczeństwa Korporacyjnego w Medicover w Polsce, na pewno polskie placówki są coraz bardziej świadome zagrożenia, a przede wszystkim potrzeby działania w obszarze cyberbezpieczeństwa. Pokazują to też badania wykonywane i publikowane przez CSIRT CEZ. – Nie bez znaczenia na pewno pozostają echa ataków na ośrodki ochrony zdrowia w naszym kraju, w szczególności te, które stają się medialne – mówi Kuchta. – Cyberbezpieczeństwo w sektorze zdrowia w Polsce na pewno poprawia się również dzięki programom rządowym oferującym dofinansowania w tym zakresie. Problem jest jednak nadal poważny. Często zadłużone i niedofinansowane szpitale zmagają się z szeregiem problemów, nierzadko natury wręcz egzystencjonalnej, stąd cyberbezpieczeństwo, a i IT w ogóle, spychane są na drugi plan. Choć coraz więcej szpitali inwestuje w systemy cyberbezpieczeństwa jak i dedykowanych specjalistów, to jednak nadal w większości bezpieczeństwem informacji zajmuje się ten sam człowiek, który administruje siecią, składa komputery i wymienia tusz w drukarkach – w takim przypadku na dłuższą metę to niestety nie zadziała.

Czy szpital MSWiA zdał egzamin?
Ciężko oceniać działania szpitala MSWiA w Krakowie, ponieważ zagadnienie znane mi jest jedynie z doniesień medialnych. Na ten moment wiemy, że szpital zaatakowany został oprogramowaniem typu ransomware, oraz że prócz zaszyfrowania danych doszło także do ich wycieku – co jest bardzo częste w tego typu sytuacjach. Szpital na pewno trzeba pochwalić za szybką reakcję i zgłoszenie incydentu do odpowiednich służb, to z pewnością ułatwiło ustalenie prawidłowego działania, zabezpieczenia sieci oraz śladów, oraz co najważniejsze odtworzenia danych – tłumaczy Patryk Kuchta.

Polska jest pierwszym państwem, które posiada ISC w rozumieniu dyrektywy unijnej
Wielu ekspertów uważa, że Polska potrzebuje koordynacji i centrum zarządzania ryzykiem w obszarze zarządzania bezpieczeństwem danych. Jak mówi Patryk Kuchta, ze względu na krytyczny aspekt sektora ochrony zdrowia z perspektywy funkcjonowania Państwa i potrzeb obywateli, koordynacja istotnych incydentów na poziomie krajowym jest zdecydowanie kluczowa.

Stąd właśnie ustawa o Krajowym Systemie Cyberbezpieczeństwa i jej projektowana nowela wdrażająca wymogi unijnej dyrektywy NIS 2 zakładają właśnie taki wymóg to jest raportowania w określonym czasie określonych znaczących incydentów bezpieczeństwa w szpitalach – wskazuje. – Na ten moment jednak, dla wielu szpitali i innych placówek ochrony zdrowia taki wymóg nie istnieje – jest to efekt implementacji pierwszej wersji dyrektywy NIS w Polsce, zmieni się to dopiero, gdy zmienią się przepisy i ustawa o Krajowym Systemie Cyberbezpieczeństwa w nowej wersji obejmie znacznie większą część podmiotów medycznych w krajuNiemniej, już teraz każda placówka ochrony zdrowia może zgłosić incydent to CSIRT NASK i CSIRT CEZ, których specjaliści są w stanie pomóc skoordynować działania, zabezpieczyć dane, przeanalizować to co się stało i zaproponować działania następcze. Na tym polu w Polsce naprawdę nieźle funkcjonujemy. Co więcej, CSIRTy bardzo często dokonują skanowania podatności publicznie dostępnej adresacji szpitali (wykonując bezpłatny „mini audyt bezpieczeństwa”) i dzielą się jego wynikami z osobą kontaktową wskazaną w szpitalu, dla tych placówek, które nie mają środków na własne działania w tym zakresie, to na pewno duża pomoc w identyfikacji problemów i planowaniu ich naprawy.

Na czym się skoncentrować, aby podnieść bezpieczeństwo polskich szpitali?
Jeśli uznamy, że zbudowanie świadomości zarządu mamy za sobą (bo często to jest główny problem), to przede wszystkim na zatrudnieniu właściwego specjalisty, oraz wygospodarowaniu środków na podstawowe systemy cyberbezpieczeństwa – wskazuje Kuchta i wyjaśnia: – Tylko posiadanie dedykowanych kompetencji w tym zakresie może zapewnić szpitalowi prawidłową ocenę tego w jakie systemy powinno się zainwestować w pierwszej kolejności oraz ich późniejsze właściwe utrzymanie. Nie sztuką jest kupić kilka nowych FireWalli, licencje na system EDR, czy DLP, jeśli nikt później nie będzie tego ze zrozumieniem nadzorował.

W opinii eksperta, w budowaniu świadomości osób kierujących szpitalem na pewno pomoże implementacja dyrektywy NIS 2, która zakłada nie tylko obowiązkowe coroczne szkolenia kadry decyzyjnej, ale możliwość nakładania kar finansowych bezpośrednio na osoby zarządzające szpitalem.

MZ przyśpiesza transformację ochrony zdrowia
Jak podaje „Dziennik Gazeta Prawna”, resort zdrowia przeznaczy 4,3 mld zł na cyfryzację. Szpitale otrzymają pieniądze m. in. na cyberbezpieczeństwo. Chodzi tutaj o przedsięwzięcia, których celem jest zabezpieczenie przetwarzania elektronicznej dokumentacji medycznej, potwierdzone audytem bezpieczeństwa.  

 
źródło: Redakcja Medicalpress, autor: red. Katarzyna Redmerska
Sztuczna inteligencja (AI) coraz bardziej jest obecna w medycynie. Cyfrowe algorytmy mogą wspierać leczenie poprzez m.in. analizę wyników radiologicznych czy diagnostyki obrazowej. Do tego jednak potrzebne są duże bazy danych. W wykorzystywaniu w pełni tego potencjału pomoże sieć centrów medycyny cyfrowej.

 Centra medycyny cyfrowej to konsorcja kilku organizacji, na przykład szpitala, biobanku i uniwersytetu. Powstały one w celu realizowania projektu pod Agencją Badań Medycznych, który polega na zbieraniu zgód od pacjentów na przetwarzanie ich danych i danych genetycznych w celach badawczo-rozwojowych, utworzeniu bazy danych, bazy do procesów badawczo-rozwojowych i wykorzystywania tej bazy przez researcherów i badaczy w Polsce –mówi Ligia Kornowska, dyrektorka zarządzająca Polskiej Federacji Szpitali i liderka Koalicji AI w Zdrowiu.

W ubiegłym roku Agencja Badań Medycznych przeprowadziła konkurs na tworzenie i rozwój Regionalnych Centrów Medycyny Cyfrowej (RCMC). Łącznie ponad 500 mln zł trafi do 18 jednostek w całym kraju w celu cyfryzacji badań klinicznych, co umożliwi maksymalne wykorzystanie danych zdrowotnych. Pieniądze te są przeznaczane na budowę infrastruktury umożliwiającej dostęp do dużej ilości wiarygodnych danych, przy jednoczesnym zachowaniu kontroli nad źródłami, które je generują. Inicjatywa ABM ma na celu także stworzenie zaplecza kadrowego i systemowego do budowy sieci RCMC.

– W tej chwili mamy w zasadzie rozpoczynanie projektu i kontynuowanie zbierania zgód od pacjentów – mówi Ligia Kornowska. – Centra pozwolą zebrać dane medyczne nie tylko z dokumentacji medycznej, ale również dane genetyczne pochodzące z tkanek pacjentów. To znaczy, że będziemy w stanie utworzyć szeroką bazę danych pacjentów, która będzie zawierać różne dane o nich. Dane to jest dzisiaj podstawa rozwoju medycyny, podstawa rozwoju każdej nowej technologii w medycynie.

Jak podkreśliła ABM, ogłaszając wyniki konkursu, jest to punkt zwrotny w dyskusji na temat bezpieczeństwa danych oraz właściwego wykorzystania informacji w ochronie zdrowia. Stworzenie RCMC ma się bowiem przyczynić nie tylko do poprawy skuteczności leczenia pacjentów i ich dostępu do innowacyjnych terapii, ale też do rozwoju rozwiązań IT z zakresu medycyny cyfrowej pozwalających na analizę danych medycznych czy rozwiązań ułatwiających pracę lekarzy. Przytaczane przez agencje dane IDC wskazują, że do 2025 roku tempo wzrostu generowania danych w sektorze opieki zdrowotnej będzie wyższe niż w jakimkolwiek innym sektorze przemysłu.

– Dzięki posiadaniu takich danych będziemy mogli rozwijać między innymi algorytmy sztucznej inteligencji, ale też algorytmy do analityki predykcyjnej. Będziemy mogli wspierać medycynę personalizowaną – wymienia ekspertka Polskiej Federacji Szpitali.

„Raport otwarcia. Cyfrowa innowacja ratunkiem dla zdrowia”, autorstwa m.in. Polskiej Federacji Szpitali i Koalicji AI w Zdrowiu, wskazuje na osiem szans, jakie cyfrowe technologie oznaczają dla sektora. Pierwszą jest poprawa jakości diagnozy i leczenia w ochronie zdrowia. AI, z jej zdolnością do przetwarzania ogromnych ilości danych i odkrywania wzorców, które mogą umknąć ludzkiej uwadze, wspiera medyków w szybszym i dokładniejszym wykrywaniu chorób, analizowaniu dużych ilości danych medycznych i tworzeniu spersonalizowanych planów leczenia. Wśród innych szans wymienionych w raporcie są także: wdrożenie nowych form diagnostyki i leczenia skierowanych bezpośrednio do pacjenta (cyfrowe aplikacje terapeutyczne), profilowanie zdrowotne, czyli stworzenie efektywnego mechanizmu predykcyjnego zasilanego danymi pacjenta, który kierowałby do niego celowaną komunikację prozdrowotną, otwarcie dostępu do danych medycznych na potrzeby B+R, integracja danych z urządzeń wearables w celu monitorowania pacjentów czy zwiększenie cyberbezpieczeństwa w zdrowiu.

– Wśród specjalizacji lekarskich zdecydowana większość takich rozwiązań jest aplikowana do wspierania diagnostyki obrazowej, czyli w radiologii. Natomiast widzimy rosnącą popularność rozwiązań AI, które wspierają procesy administracyjno-zarządcze szpitala, czyli np. algorytmy do wspierania rejestracji pacjentów czy umawiania ich na wizyty –mówi Ligia Kornowska.

Dane przytaczane przez autorów raportu wskazują, że około 1/5 organizacji opieki zdrowotnej na świecie przyjęła już modele AI dla swoich rozwiązań opieki zdrowotnej, a wdrożenie sztucznej inteligencji w opiece zdrowotnej zmniejszyło o około 20 proc. czas poświęcany przez lekarzy na zadania administracyjne. W Polsce algorytmy AI wykorzystuje ok. 7 proc. szpitali, większość z nich w radiologii. Światowe badania wskazują, że skraca to kilkukrotnie czas oczekiwania na analizy radiologiczne zdjęć rentgenowskich klatki piersiowej, a także zmniejsza ryzyko fałszywie ujemnych wyników. 

Jednym z wyzwań, które wiążą się z wdrażaniem sztucznej inteligencji i innych technologii w ochronie zdrowia, jest przygotowanie kadr do pracy z takimi narzędziami. Zdaniem ekspertki jest grupa osób, które interesują się tym tematem i chcą wykorzystywać nowe technologie, jednak świadomość wciąż jest zbyt mała.

– Powinniśmy dołożyć wszelkich starań, aby umożliwić szkolenia i przekazywanie materiałów zarówno personelowi medycznemu, jak i niemedycznemu pracującemu w szpitalu. Te materiały i szkolenia zwiększałyby wiedzę personelu na temat tego, czym jest sztuczna inteligencja, czym nie jest, jakie technologie cyfrowe możemy stosować w medycynie i jak ich nie stosować, aby to było skuteczne dla pacjenta i bezpieczne – wyjaśnia dyrektorka zarządzająca Polskiej Federacji Szpitali.

Innym wyzwaniem jest brak stabilnego finansowania ze środków publicznych dla świadczeń medycznych z wykorzystaniem algorytmów sztucznej inteligencji. 

– Takie algorytmy AI powstają w polskiej ochronie zdrowia, są nawet stosowane czasami w formie pilotażu, natomiast brakuje systemowego rozwiązania, aby np. każde badanie było oceniane, jeśli to oczywiście jest kosztoefektywne, przez algorytmy sztucznej inteligencji – mówi Ligia Kornowska. –Jeśli chodzi o inne innowacje cyfrowe, to oczywiście jednym z głównych blokerów jest nadal przygotowanie bądź też niedostateczne przygotowanie technologiczne podmiotów leczniczych w zakresie prowadzenia elektronicznej dokumentacji medycznej.

źródło: Newseria.pl

Sektor ochrony zdrowia przechodzi dynamiczny okres transformacji, a innowacyjne startupy odgrywają kluczową rolę w kształtowaniu nowoczesnej opieki zdrowotnej. Wnikliwe badania statystyczne rynku startupowego rzucają nowe światło na ten niezwykle ważny sektor, odkrywając nie tylko jego obecny stan, ale także kierunki ewolucji i wyzwania. W ramach Raportu Top Disruptors in Healthcare, Polska Federacja Szpitali, Koalicja AI w Zdrowiu oraz wZdrowiu przedstawiają cząstkowe wyniki statystyczne, na podstawie odpowiedzi ponad 80 polskich startupów medycznych.

W przypadku sektorów, w których działają badane startupy medyczne w Polsce na pierwszym miejscu od lat utrzymuje się AI/machine learning (60,2%). Niezmiennie istotnymi obszarami są również wyroby medyczne oraz telemedycyna, z udziałami odpowiednio 44,1% i 40,9%. Dane medyczne zajmują czwartą pozycję z udziałem na poziomie 38,7%, podkreślając ich kluczową rolę w analizie, zarządzaniu i optymalizacji procesów opieki zdrowotnej. Natomiast samodzielne aplikacje IT występują u 35,5% badanych startupów, co dowodzi obecności szerokiego spektrum narzędzi i rozwiązań informatycznych wspierających rozwój branży medycznej w Polsce.

 

W tym roku startupy udzielały także odpowiedzi na to, czy zapewnienie odpowiedniego cyberbezpieczeństwa rozwiązania stanowi dla nich wyzwanie. Analiza wyników badań wskazuje, że dla większości badanych startupów medycznych (54,8%) zapewnienie odpowiedniego cyberbezpieczeństwa nie stanowi wyzwania. Jednakże dla wciąż dużej części (41,9%) jest to kwestia, która wymaga uwagi i podejmowania działań, co podkreśla znaczenie cyberbezpieczeństwa w kontekście rozwoju innowacji medycznych. Choć większość firm może być świadoma tego zagadnienia i wypracować odpowiednie środki bezpieczeństwa, dla pozostałych istnieje pilna potrzeba skupienia się na wzmocnieniu systemów ochrony danych, zwłaszcza wrażliwych informacji medycznych.

 

Choć dla większości badanych startupów medycznych w Polsce (54,8%) największym problemem w rozwoju ich rozwiązania jest znalezienie inwestora lub pozyskanie odpowiedniego finansowania, w tym roku na drugim miejscu znalazło się nawiązanie współpracy ze stroną publiczną (36,6%).  Instytucje publiczne mogą być mniej elastyczne i otwarte na innowacje niż sektor prywatny. W rezultacie, trudności w nawiązywaniu i utrzymywaniu współpracy z instytucjami publicznymi mogą wpływać na rynek poprzez opóźnienie wprowadzenia nowych innowacyjnych rozwiązań oraz ograniczenie możliwości rozwoju dla startupów medycznych. Dlatego też istotne jest ciągłe poszukiwanie strategii i rozwiązań, które mogą pomóc w przezwyciężeniu tych wyzwań oraz budowaniu owocnej współpracy między sektorem publicznym a prywatnym.

 

Dominującym modelem płatności wśród startupów medycznych jest model subskrypcyjny (68,8%), który pozwala klientom na regularne opłaty za korzystanie z produktu lub usługi w zamian za stały dostęp i wsparcie. Podobnie popularnym modelem jest płatność jednorazowa (52,7%) za produkt lub usługę.

 

Znaczna większość startupów (75,3%) to nieduże zespoły, liczące do 15 członków zespołu w wymiarze większym niż pół etatu. Mówiąc o founderach startupów, 77,4% jest w wieku między 31 a 50 lat, co może sugerować, że bardziej skłonne do podejmowania wyzwań związanych z zakładaniem własnych firm są osoby posiadające już doświadczenie zawodowe i wiedzę branżową. Większość startupów zakładana jest przez founderów-mężczyzn i founderki-kobiety wspólnie (52,7%), niemniej często wybierany jest skład wyłącznie męski (39,8%). Każdy ze startupów biorących udział w Raporcie został założony przez osobę bądź osoby mające wykształcenie wyższe – w większości przypadków jest to wykształcenie ekonomiczne / finansowe (49,5%) bądź informatyczne (49,5%). Startupy medyczne są również często zakładane przez osoby z wykształceniem medycznym (45,2%).

 

Większość startupów medycznych ma finansowanie na poziomie poniżej 200 tysięcy EUR (38,7%). Głównymi źródłami finansowania są środki własne / bootstrapping (59,1%) oraz prywatni inwestorzy (37,6%). Ponad 80% startupów poszukuje obecnie finansowania, w połowie przypadków w kwocie między 400 tysięcy do 2 mln euro (50%), niemniej 53,8% respondentów uważa, że jest coraz trudniej zdobyć finansowanie. Co więcej, dla prawie połowy startupów koszty utrzymania startupu zwiększyły się w ciągu ostatniego roku.

 

W tym roku autorzy Raportu zapytali startupy medyczne dlaczego warto w nie zainwestować? Duża część z nich wskazała, że ich rozwiązanie jest innowacyjne na skalę ogólnopolską bądź światową, a także że działają w niszach, które nie są jeszcze zaadresowane. Polskie startupy wskazują także, że ich rozwiązanie jest pierwszym na świecie, co pokazuje ich potencjał do zdobycia rynków zagranicznych i przewagi konkurencyjnej. Innym ważnym czynnikiem, który podkreślają, jest elastyczność i skalowalność ich produktów, co pozwala dostosować się do zmieniających się potrzeb rynku oraz szybko rosnącej liczby użytkowników. Dodatkowo, wiele z tych startupów skupia się na wykorzystaniu nowoczesnych technologii, takich jak sztuczna inteligencja czy analiza danych, co zapewnia im unikalną pozycję w obszarze opieki zdrowotnej.

 

Zapraszamy startupy medyczne do uczestnictwa w Raporcie. Ponad 90% startupów wskazuje, że udział w Raporcie przyniósł im korzyści, wśród których wymieniają m.in. PR i marketing (ponad 50%). Zapisy możliwe są tylko do końca kwietnia:  https://forms.gle/ujuENyYAQYotwvHH6

 
Oficjalna publikacja całości Raportu Top Disruptors in Healthcare 2024 odbędzie się 11 czerwca 2024 r. podczas międzynarodowej konferencji AI & MEDTECH CEE. Rejestracja możliwa jest pod linkiem: https://cutt.ly/Kw0Nnm2j

żródło: Polska Federacja Szpitali

Już 16 maja odbędzie się 17 edycja MEDmeetsTECH z nowym formatem sesji pro-contra, debatą oraz rozszerzonymi zagadnieniami: cyberbezpieczeństwo, urządzenia medyczne, a także biodruk 3D – konferencja łącząca medycynę i nowe technologie z biznesem.

Po raz pierwszy w programie znajdzie się sesja PRO-CONTRA z tematem: „Medycyna XX wieku kontra Medycyna XXI wieku – czy technologia wspiera doświadczenie?”, a wystąpią w niej znamienite osobistości:
Konferencję, tak jak w poprzednich edycjach, otworzy sesja trendy, podczas której uczestnicy wysłuchają: Dianę Zochowską, dr n. ekon. Łukasza Borowieckiego, a także prof. dr hab. n. med. Piotra Jankowskiego. W programie konferencji szczegółowo omówione zostaną zagadnienia dot. cyberbezpieczeństwa, urządzeń medycznych oraz biodruku 3D. Nie zabraknie również debaty eksperckiej pt.: Jak skutecznie komunikować innowacje do pacjentów    i pracowników ochrony zdrowia?”, przygotowywanej przez partnerów merytorycznych wydarzenia: NIL IN – Sieć Lekarzy Innowatorów oraz MEDONET. Wystąpią w niej: Zbigniew Kowalski – Polskie Towarzystwo Komunikacji Medycznej, Tomek Rudolf – Co-Founder Doctor.One, Magdalena Kołodziej – Prezes Fundacji MY Pacjenci, a także Małgorzata Kiljańska –Przedstawicielka NIL IN. Debatę poprowadzi Diana Żochowska – Head of Medonet. Na koniec tradycyjnie zaprezentują się przedstawiciele startupów ze swoimi innowacyjnymi pomysłami. Całość konferencji poprowadzi Waldemar Wiśniewski – ekspert w sektorze medtech oraz healthcare.

Nie zabraknie okazji do networkingu. Zapraszamy do zaplanowania z MEDmeetsTECH całego dnia, który zaczynamy od śniadania o godz. 8:30 w Centralnym Domu Technologii przy ul. Kruczej 50 w Warszawie.
Zapraszamy do zapoznania się ze szczegółowym programem wydarzenia oraz zakupu biletów, które w obniżonej cenie będą w sprzedaży tylko do 31 marca: https://medmeetstech.com/maj2024.

źródło: https://medmeetstech.com