Medicalpress
Choroby układu krążenia to wciąż największy zabójca Polaków – co roku odpowiadają za 37% wszystkich zgonów. Nowa ustawa o Krajowej Sieci Kardiologicznej (KSK), obowiązująca od 2 lipca, ma szansę zmienić ten ponury bilans. Eksperci podkreślają jednak, że prawdziwym sercem reformy musi stać się cyfrowy krwiobieg danych – bez niego pacjenci nie trafią na czas do odpowiednich ośrodków, a nowoczesne technologie nie będą mogły w pełni wspierać diagnostyki i terapii.
Zgodnie z „Mapą potrzeb zdrowotnych 2027–2031” w 2023 roku hospitalizowano ponad 400 tys. osób z powodu zawałów, udarów i niewydolności serca. Liczba ta będzie rosła wraz ze starzeniem się społeczeństwa. KSK wprowadza nowy model zarządzania opieką kardiologiczną. Szpitale są podzielone na trzy poziomy referencyjności, a wśród nich znajdują się ośrodki doskonałości, specjalizujące się m.in. w leczeniu wad serca i nadciśnienia płucnego. Sieć definiuje też ścieżki diagnostyczne, które mają skrócić czas dotarcia pacjenta do odpowiedniej terapii.

– Główną ideą jest to, żeby pacjenci przepływali w odpowiednim czasie pomiędzy ośrodkami, tak żeby uzyskiwali pomoc jak najszybciej i jak najlepiej – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria dr hab. n. med. Paweł Ptaszyński, prof. UM w Łodzi, kardiolog z Centralnego Szpitala Klinicznego Uniwersytetu Medycznego w Łodzi. – Chodzi o to, żeby pacjent nie był zagubiony, żeby podobnie jak w przypadku chorób onkologicznych ta pomoc przychodziła odpowiednio szybko i skutecznie, a pacjent przechodził przez poszczególne etapy diagnostyki i terapii komfortowo.

Kardiolodzy podkreślają, że KSK może wyrównać dostęp do leczenia także poza dużymi ośrodkami akademickimi. Dzięki odpowiedniemu finansowaniu i wyposażeniu wysokiej jakości opieka może być dostępna również w mniejszych miastach.

– KSK pozwoli nam wykorzystać siły i środki, entuzjazm i możliwości ośrodków i ludzi, żeby naszych pacjentów diagnozować szybciej i lepiej, bez konieczności koncentrowania największej diagnostyki w wybranych centrach, tylko w tych, które będą odpowiednio wyposażone i będą posiadały odpowiednią kadrę. To nie zawsze musi być Warszawa, to nie zawsze musi być Gdańsk, Katowice czy Kraków, to mogą być też mniejsze miasta, gdzie pracują równie ambitni ludzie w dobrze wyposażonych ośrodkach, a to oznacza odpowiednie finansowanie kardiologii – ocenia prof. dr hab. n. med. Robert Gil, kierownik Kliniki Kardiologii Inwazyjnej Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA w Warszawie, prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.

Nowy system ma promować jakość leczenia poprzez premiowanie placówek, które osiągają dobre wyniki. Premia może wynosić nawet 25 proc. wartości procedury.

– Jakość oznacza lepszą pracę, większe skupienie się na tym, co się robi, analizę wyników i modyfikowanie swoich działań, żeby te wyniki były coraz lepsze i żeby utrzymywały się takie cały czas. Temu ma sprzyjać tak zwana premia za jakość – mówi prof. Robert Gil. – Mam nadzieję, że nie zabraknie pieniędzy na premie dla szpitali, bo wierzę, że wszyscy chcemy leczyć lepiej, a bez dodatkowych pieniędzy może być z tym trudno.

Krajowa Sieć Kardiologiczna została wskazana jako jeden z filarów reform klinicznych w ramach KPO. Ministerstwo Zdrowia uruchomiło konkurs dla szpitali zakwalifikowanych do KSK, w ramach którego mogą sięgnąć po 2,7 mld zł na rozwój infrastruktury. Sieć wprowadza także system raportowania, który pozwoli monitorować jakość terapii i efekty zdrowotne.

– Krajowa Sieć Kardiologiczna będzie się skupiać z jednej strony na inwestycjach, czyli rozbudowie bazy diagnostycznej i terapeutycznej, a z drugiej strony na kształceniu, podnoszeniu kwalifikacji kadry medycznej, żebyśmy mogli właściwie wykorzystywać nowe narzędzia – tłumaczy prof. Paweł Ptaszyński.

Eksperci zwracają uwagę, że nowoczesna infrastruktura musi iść w parze z technologią. „Mapa potrzeb zdrowotnych” wskazuje, że do 2027 roku ponad 70 proc. sprzętu medycznego będzie wymagało wymiany. W niektórych grupach, jak aparaty do brachyterapii, odsetek ten sięgnie 80 proc. Dlatego KSK stawia na nowoczesne rozwiązania diagnostyczne – tomografy spektralne, angiografy czy monitory pacjenckie, które pozwalają przewidzieć pogorszenie stanu zdrowia.

– Technologie, które wdrażamy, są nowe, ale bardzo potrzebne. KSK to innowacyjna struktura, która musi być wsparta cyfrowymi rozwiązaniami – mówi Michał Kępowicz, członek zarządu Philips Polska. – Kluczowe jest zapewnienie swobodnego przepływu danych między ośrodkami, bez barier i opóźnień.

Z raportu Future Health Index 2025 wynika, że brak integracji danych to jedno z największych wyzwań dla lekarzy. Trzy czwarte z nich traci czas przez niekompletne informacje, a jedna trzecia poświęca na to nawet 45 minut dziennie, co rocznie oznacza niemal miesiąc pracy.

– Dane powinny migrować nie tylko za pacjentem, ale i przed nim. Dzięki temu lekarze mogą się wcześniej przygotować do leczenia i podejmować trafniejsze decyzje – dodaje Michał Kępowicz. – To możliwe, ale wymaga odpowiednich regulacji i zachęt dla szpitali, by inwestowały w takie rozwiązania.

Rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji pozwalają łączyć różne strumienie danych i przekształcać je w użyteczne informacje kliniczne. Według danych Philipsa ponad 76 proc. pracowników ochrony zdrowia uważa, że AI może skrócić czas oczekiwania na leczenie i zwiększyć dostępność usług.

– Tworząc nowoczesne środowisko technologiczne, musimy zadbać o jego zrozumiałość i praktyczne zastosowanie. AI i zaawansowane algorytmy powinny wspierać lekarzy, a nie ich zastępować – podsumowuje Michał Kępowicz. –Tylko wtedy technologia przełoży się na realny sukces pacjenta.

Źródło: Newseria

We wrześniu Warszawa stanie się centrum światowej kardioonkologii. Narodowy Instytut Onkologii zorganizuje pierwszą w Polsce międzynarodową konferencję poświęconą tej interdyscyplinarnej specjalności – The Summit on Cardio-Oncology Excellence 2025. Wydarzenie ma zgromadzić największe autorytety kliniczne i naukowe, które podzielą się najnowszą wiedzą o diagnostyce i leczeniu pacjentów cierpiących jednocześnie na choroby nowotworowe i sercowo-naczyniowe.
Historia kardioonkologii w NIO sięga 2012 roku, kiedy dr hab. n. med. Beata Jagielska, obecna dyrektor Instytutu, stworzyła Klinikę Chorób Wewnętrznych i Kardioonkologii. „Naszym celem od początku było zwiększenie dostępności świadczeń kardiologicznych dla chorych na nowotwory, bo widzieliśmy, jak bardzo brakuje takiej zintegrowanej opieki” – podkreśla. Jej publikacje dotyczące kardiotoksyczności terapii onkologicznych wpłynęły na poprawę standardów leczenia i bezpieczeństwa terapii przeciwnowotworowych. Dziś kardioonkologia w NIO działa jako wyodrębniony pododdział, zapewniając kompleksową opiekę pacjentom z różnymi rozpoznaniami.

Potrzeba takiej specjalizacji wynika z faktu, że nowotwory i choroby układu sercowo-naczyniowego to dwie najczęstsze przyczyny zgonów na świecie, a coraz częściej współistnieją. Jak zauważa dr hab. n. med. Sebastian Szmit, konsultant kardioonkolog w NIO, „synergia onkologii i kardiologii jest dziś kluczowa. Choroba serca może ograniczać możliwość zastosowania pełnej terapii przeciwnowotworowej, a leczenie onkologiczne może wpływać negatywnie na serce. Naszym zadaniem jest tak prowadzić pacjenta, by mógł bezpiecznie przejść terapię onkologiczną i zachować zdrowie serca na lata”.

Wrześniowa konferencja ma być impulsem do stworzenia ogólnopolskiej sieci ośrodków kardioonkologicznych, rozwoju programów edukacyjnych i badań naukowych. Patronat nad wydarzeniem objęły m.in. IC-OS, MASCC, ESMO, ESC, EHA, ESTRO, a także polskie towarzystwa naukowe i instytucje medyczne.

Narodowy Instytut Onkologii liczy, że kongres zainicjuje nową erę ścisłej współpracy międzynarodowej i krajowej. W przyszłości choroby nowotworowe i sercowo-naczyniowe mają być leczone w ramach jednej, spójnej strategii terapeutycznej, a nie w oddzielnych specjalizacjach.

Szczegóły wydarzenia dostępne są na stronie cardiooncology.pl

Źródło: NIO
Czy dziecko to po prostu „mały dorosły”? W elektroterapii serca – zdecydowanie nie. Różnice między pacjentami pediatrycznymi a dorosłymi nie ograniczają się do wieku czy rozmiaru ciała. To zupełnie inne potrzeby kliniczne, odmienne wskazania do leczenia i odrębne wyzwania systemowe. O białych plamach w wytycznych, braku standaryzacji oraz konieczności indywidualizacji terapii opowiada prof. Joanna Kwiatkowska, kierownik Kliniki Kardiologii Dziecięcej i Wad Wrodzonych Serca UCK w Gdańsku i przewodnicząca Sekcji Kardiologii Dziecięcej PTK.
Od „białych plam” w wytycznych, przez wyboje na systemowej ścieżce opieki nad pacjentami w różnych grupach wiekowych (zwłaszcza nad młodymi dorosłymi), po wyzwania związane z ustandaryzowanymi (zaprojektowanymi z myślą o pacjentach dorosłych) technologiami medycznymi – specyficzne zagadnienia w elektroterapii serca w populacji pediatrycznej omawia prof. Joanna Kwiatkowska, kierownik Kliniki Kardiologii Dziecięcej i Wad Wrodzonych Serca Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku, przewodnicząca Sekcji Kardiologii Dziecięcej Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego i konsultant wojewódzki ds. kardiologii dziecięcej (województwo pomorskie).

Wyzwania elektroterapii u dzieci obejmują szeroki zakres problemów klinicznych i organizacyjnych, które różnią się zasadniczo od tych występujących u pacjentów  dorosłych. Wymagają one holistycznego podejścia, indywidualizacji terapii oraz rozwoju dedykowanych wytycznych i urządzeń dopasowanych do unikalnych potrzeb pacjentów pediatrycznych.

W populacji dzieci wskazania do elektroterapii są znacznie rzadsze i bardziej zróżnicowane niż u dorosłych. U dzieci najczęściej występują wrodzone wady serca, kanałopatie i choroby genetyczne (np. zespół długiego QT, kardiomiopatia przerostowa), a nie nabyte choroby niedokrwienne, jak u dorosłych.

Dzieci cechują się dobrą tolerancją zarówno brady- jak i tachyarytmi, stąd omdlenie arytmiczne jest rzadkie. O tym, czy w przebiegu arytmii dojdzie do omdlenia, decyduje wiele czynników: częstość rytmu komór, wiek pacjenta, rodzaj arytmii, funkcja skurczowa serca, nawodnienie, pozycja ciała, sprawność mechanizmów kompensacyjnych. Należy pamiętać, że obecność choroby serca nie przesądza o kardiogennym charakterze omdlenia. Tacy pacjenci mogą doświadczać na przykład typowych omdleń odruchowych lub omdlenie może mieć charakter mieszany, kiedy do niskiego rzutu serca dołącza się komponenta odruchowa.

Dodatkowo, większość wytycznych opiera się na badaniach z udziałem dorosłych pacjentow1,2,3. Rzadkość i heterogenność wskazań w populacji dziecięcej skutkuje brakiem randomizowanych badań klinicznych i wobec tego koniecznością stosowania zaleceń opartych głownie na konsensusie ekspertów i danych obserwacyjnych. Jaka jest tego konsekwencja? Leczenie dzieci często wymaga indywidualizacji decyzji terapeutycznych, co utrudnia standaryzację postępowania.

Dlaczego konieczna jest indywidualizacja?

Dzieci, w przeciwieństwie do dorosłych, są w fazie dynamicznego wzrostu i rozwoju, co ma bezpośredni wpływ na kwalifikację, planowanie i prowadzenie elektroterapii. I tutaj spotykamy się z problemami technicznymi.

Po implantacji na przykład układu stymulującego serce, zmieniające się wymiary ciała dziecka (noworodka, niemowlęcia) mogą powodować przemieszczanie elektrod, baterii rozrusznika serca. Może dojść także do uszkodzenia układu, co z kolei wymusza konieczność częstszych interwencji chirurgicznych. Stała stymulacja u noworodków i niemowląt powinna być zatem realizowana za pomocą systemów epikardialnych, natomiast implantację systemów endokawitarnych należy opóźnić do osiągnięcia określonego wieku i masy ciała, biorąc pod uwagę umiejętności i doświadczenie operatora. Przyjęte granice to 10–15 kg i wiek około 3–4 lata. Niektóre ośrodki opóźniają implantację układów przezżylnych aż do okresu dojrzewania. Zespół stymulatorowy u dzieci występuje rzadko, dlatego zwykle wymagają one jedynie stymulacji VVIR, a systemy dwujamowe mogą być wszczepiane lub rozbudowywane w okresie dojrzewania lub wczesnej dorosłości.

Wytyczne dorosłych nie uwzględniają takich czynników jak masa ciała, wzrost, długowieczność systemu czy przewidywana liczba wymian urządzenia w trakcie życia dziecka.

Wobec powyższego, nowe wytyczne podkreślają koncepcję, że – o ile to możliwe – należy opóźnić wdrożenie stałej stymulacji, aby zmniejszyć ryzyko powikłań. Ocena korzyści i ryzyka powinna być zawsze przeprowadzana.

Z tego też powodu najistotniejsze zmiany w obowiązujących wytycznych/ zaleceniach dotyczących elektroterapii w populacji pediatrycznej w porównaniu z wcześniej opublikowanymi wytycznymi obejmują: obniżenie dolnej granicy częstości akcji serca, przy której zalecana jest implantacja stymulatora w przypadku wrodzonego całkowitego bloku przedsionkowo-komorowego (CCAVB) oraz bloku AV związanego z wrodzonymi wadami serca (CHD), a także wydłużenie czasu oczekiwania w przypadku pooperacyjnego bloku AV. Z kolei w przypadku choroby węzła zatokowego (SND) głównym czynnikiem ryzyka pozostaje obecność objawów. Granice częstości akcji serca zostały określone jedynie dla SND związanej z umiarkowaną lub złożoną wadą serca (klasa zaleceń IIb), a obecność długiego odstępu QT w rytmie zastępczym jako czynnika ryzyka (klasa I wg wytycznych ESC), natomiast postępujący blok AV do stopnia II–III podczas wysiłku fizycznego jako klasa IIa wg zaleceń PACES.

Jeśli chodzi o implantację kardiowertera- defibrylatora (ICD), główne zmiany dotyczą zaleceń w zakresie prewencji pierwotnej. W kardiomiopatii przerostowej (HCM) europejskie wytyczne uwzględniły pediatryczne kalkulatory ryzyka. W kardiomiopatii rozstrzeniowej (DCM), ze względu na rzadkość nagłych zgonów sercowych w wieku dziecięcym, kryterium niskiej frakcji wyrzutowej zostało zdegradowane do klasy II. Obecność późnego wzmocnienia gadolinem w rezonansie magnetycznym serca jest uznawana za nowy czynnik ryzyka zarówno w HCM, jak i w DCM. Ponadto, mutacje patogenne zostały włączone do listy czynników ryzyka w przypadku kardiomiopatii arytmogennej (ACM), zespołu długiego QT (LQTS) oraz DCM.

Naszym celem jako kardiologów dziecięcych jest nie tylko leczenie tu i teraz, ale spojrzenie dalej, w przyszłość małego pacjenta. Z założenia decydując się na elektroterapię u małego pacjenta „narażamy” go na długoterminowe powikłania związane z elektroterapią, takie jak uszkodzenia elektrod, infekcje (w populacji pediatrycznej na poziomie 1-5%), zakrzepica, powikłania związane z wielokrotną wymianą systemów do elektroterapii, czy narażenia na promieniowanie. Wytyczne dorosłych nie uwzględniają strategii „lifelong management”, tak istotnej w przypadku pacjentów pediatrycznych.

Jako kardiolodzy dziecięcy zdajemy sobie sprawę, że decyzja o elektroterapii przekłada się na jakość życia naszych pacjentów i ich rodzin. Dzieci są bardziej narażone na stres, stygmatyzację i ograniczenia w aktywności fizycznej. Dorośli pacjenci są w stanie podejmować świadome decyzje, a u dzieci wymagana jest zgoda rodziców i uwzględnienie rozwoju emocjonalnego małego pacjenta.

Dostępność do badań genetycznych w kardiologii wieku dziecięcego – zalecenia a rzeczywistość

Choroby arytmogenne o podłożu genetycznym (kardiomiopatie i kanałopatie) są główną przyczyną nagłych zgonów sercowych przed 35. rokiem życia. Nagłe zatrzymanie krążenia może być pierwszym objawem choroby u pozornie zdrowego małego dziecka czy nastolatka.

Ryzyko groźnych arytmii i nagłego zgonu sercowego u młodych sportowców jest pięciokrotnie wyższe niż w normalnej populacji. Nagła śmierć młodej osoby z pozoru w pełni zdrowia jest zawsze ogromną tragedią dla rodziny, bliskich, dramatycznym wydarzeniem dla klubu sportowego a często milionów kibiców.

Dysponujemy wytycznymi europejskimi m.in. 2022 ESC Guidelines for the management of patients with ventricular arrhythmias and the prevention of sudden cardiac death, European Heart Journal (2022) 00, 1–130. Według tego dokumentu, jednym z najważniejszych badań, które znalazło się w pierwszej klasie zaleceń w niektórych grupach chorych (kardiomiopatie, kanałopatie), jest badanie genetyczne. Odgrywa ono podstawową rolę w diagnostyce, stratyfikacji ryzyka i pociąga za sobą ważne implikacje terapeutyczne. Co więcej, odgrywa ważną rolę w diagnostyce i ocenie ryzyka u krewnych osób chorych lub ofiar nagłego zgonu sercowego z nieznanych przyczyn. Coraz istotniejszą rolę odgrywa w badaniach przesiewowych młodych aktywnych osób czy też sportowców z czynnikami ryzyka nagłego zgonu sercowego.

Niestety, dostępność do badań genetycznych w kardiologii w Polsce jest dramatycznie niska. Bez systemu realnej refundacji badań genetycznych, przynajmniej tych, które znalazły się w pierwszej klasie zaleceń Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego, nie może być mowy o nowoczesnym leczeniu komorowych zaburzeń rytmu serca w populacji pediatrycznej zagrożonej nagłym zgonem sercowym.

Choć istnieją dokumenty wytycznych (np. ESC, HRS, PACES), zalecenia pediatryczne są często dołączane jako osobne rozdziały do głównych wytycznych dla dorosłych lub w postaci stanowisk ekspertow.

Wydłużenie przeżycia pacjentów z wadami wrodzonymi serca zwiększa odsetek chorych wymagających elektroterapii. Heterogenność populacji pediatrycznej oraz złożoność wad wrodzonych i metod operacyjnych wymusza indywidualizację diagnostyki i terapii.

Konieczna jest wielodyscyplinarna ocena: kardiolog dziecięcy, kardiolog/ elektrofizjolog, radiolog, kardiochirurg oraz dostępność refundowanych badań genetycznych.

Źródło: Kominikat Prasowy

Choroby układu krążenia to od lat najczęstsza przyczyna zgonów w Polsce. W obliczu starzejącego się społeczeństwa i rosnącej liczby pacjentów z chorobami serca, system opieki zdrowotnej potrzebuje nowoczesnych, dobrze skoordynowanych rozwiązań. Jednym z nich ma być Krajowa Sieć Kardiologiczna – nowy model organizacyjny, który właśnie został przyjęty przez Sejm. Co konkretnie zmieni dla pacjentów?
Sejm przyjął poprawki Senatu do ustawy o Krajowej Sieci Kardiologicznej (KSK), która teraz trafi do podpisu Prezydenta. Nowa ustawa zakłada ujednolicenie standardów leczenia chorób układu krążenia w całym kraju, lepszą koordynację między placówkami oraz szybszy dostęp pacjentów do diagnostyki i terapii.

Choroby serca, w tym zawały, udary czy niewydolność serca, wciąż odpowiadają za ponad 40% zgonów w Polsce. Wiele z nich rozwija się podstępnie i zbyt późno jest rozpoznawanych. Zmiana tego stanu rzeczy była głównym celem trwającego od 2021 r. pilotażu, którego pozytywne efekty przyczyniły się do ustawowego uregulowania KSK.

Trójstopniowy model opieki

W ramach Krajowej Sieci Kardiologicznej placówki zostaną podzielone na trzy poziomy:
W każdej z placówek drugiego i trzeciego poziomu będzie pracował koordynator opieki kardiologicznej, który pomoże pacjentowi bezpiecznie przejść przez wszystkie etapy leczenia.

Równość w dostępie do leczenia

Jednym z filarów ustawy jest zapewnienie pacjentom – niezależnie od miejsca zamieszkania – jednakowego dostępu do nowoczesnej opieki. Wszystkie jednostki wchodzące w skład KSK będą działać według tych samych, jasno określonych standardów.
System zakłada również możliwość nadania wybranym ośrodkom statusu Centrum Doskonałości Kardiologicznej, co pozwoli im specjalizować się w najbardziej skomplikowanych schorzeniach, takich jak wady wrodzone serca czy choroby naczyń płucnych.

Koordynacja i ocena jakości

Krajową Sieć Kardiologiczną będzie nadzorował Narodowy Instytut Kardiologii w Warszawie we współpracy z NFZ. Jakość opieki będzie regularnie oceniana na podstawie konkretnych wskaźników – długości hospitalizacji, zgodności leczenia z wytycznymi, współpracy interdyscyplinarnej itp. Placówki będą zobowiązane do publikowania rocznych raportów. Najlepsze ośrodki mogą liczyć na dodatkowe finansowanie, te o najgorszych wynikach – na konieczność wdrożenia planu naprawczego.

Cyfrowa opieka – Elektroniczna Karta Opieki Kardiologicznej

Ważnym elementem systemu ma być Elektroniczna Karta Opieki Kardiologicznej (e-KOK). To cyfrowy dokument, który będzie śledził całą ścieżkę leczenia pacjenta – od pierwszej konsultacji po kontrolne wizyty. Ułatwi współpracę lekarzy, zastąpi papierowe skierowania i poprawi bezpieczeństwo diagnostyki i terapii.

Finansowanie uzależnione od jakości

Nowy system premiuje skuteczność – wysokość finansowania z NFZ będzie zależna od jakości leczenia i opieki nad pacjentem. Celem jest eliminacja nieefektywnych działań i lepsze wykorzystanie środków publicznych.
Wprowadzenie Krajowej Sieci Kardiologicznej to jeden z najważniejszych kroków w kierunku poprawy systemowej opieki nad pacjentami z chorobami układu krążenia. To także dowód na to, że długofalowe planowanie i oparcie leczenia na standardach i jakości może przynieść realne korzyści – zarówno pacjentom, jak i całemu systemowi ochrony zdrowia.

Źródło: Ministerstwo Zdrowia

Nadciśnienie tętnicze nazywane jest „cichym zabójcą” – przez długie lata może bowiem nie dawać objawów, a nieleczone prowadzi do poważnych powikłań. W Polsce z tą chorobą zmaga się nawet 10 milionów osób. – Spora część z nich nie zdaje sobie sprawy z zagrożenia – mówi dr n. med. Tomasz Deptuch, kardiolog American Heart of Poland, przypominając o istotnej roli profilaktyki.
W Polsce problem nadciśnienia tętniczego dotyczy niemal co trzeciego dorosłego. Choroba ta jest jedną z głównych przyczyn zgonów z powodu chorób układu krążenia. Co gorsza, wiele osób nie zdaje sobie sprawy z tego, że już choruje.

– Wciąż spora część pacjentów pozostaje niezdiagnozowana, bo nie wykonuje regularnych pomiarów lub lekceważy pierwsze niecharakterystyczne objawy. A dane te są bardzo niepokojące, ponieważ nieleczone nadciśnienie może mieć poważne konsekwencje dla zdrowia i życia – podkreśla dr n. med. Tomasz Deptuch, kardiolog American Heart of Poland.

Groźne powikłania

Nieuregulowane nadciśnienie tętnicze przez lata może nie dawać żadnych wyraźnych sygnałów ostrzegawczych. Czasem pojawia się ból głowy, uczucie kołatania serca, łatwe męczenie się, ale są to objawy na tyle niecharakterystyczne, że łatwo je zbagatelizować. Niestety, im dłużej choroba pozostaje nieleczona, tym większe spustoszenie sieje w organizmie.

– Nieleczone nadciśnienie prowadzi do rozwoju miażdżycy, niewydolności serca, migotania przedsionków, uszkodzenia nerek, a także zwiększa ryzyko udaru mózgu nawet 3-6 razy – wylicza ekspert American Heart of Poland.

Skąd bierze się nadciśnienie?

Przyczyny nadciśnienia są złożone, ale w dużej mierze zależą od stylu życia. Palenie papierosów, nadmierne spożywanie alkoholu, dieta bogata w tłuszcze nasycone, nadmiar soli, brak aktywności fizycznej, otyłość i przewlekły stres to najważniejsze czynniki ryzyka. Nie bez znaczenia są również predyspozycje genetyczne i zmiany hormonalne.

– W codziennej praktyce kardiologicznej widzimy, że zmiana nawyków ma ogromny wpływ na wartości ciśnienia. Pacjenci, którzy zaczynają się więcej ruszać, ograniczają sól i zrzucają zbędne kilogramy, często zauważają poprawę już po kilku tygodniach – mówi dr n. med. Tomasz Deptuch. Warto podkreślić, że modyfikacja stylu życia przynosi ogromne korzyści nie tylko w profilaktyce, ale także na każdym etapie rozwoju choroby nadciśnieniowej. Nigdy nie jest na nią za późno, nawet u osób z wieloletnim nadciśnieniem pozwala obniżyć wartości ciśnienia tętniczego, zmniejszyć dawki leków niezbędne do kontroli choroby a co najważniejsze – zredukować ryzyko zawału czy udaru.

Jak się chronić?

Lepiej zapobiegać niż leczyć, dlatego regularny pomiar ciśnienia tętniczego powinien być nawykiem nie tylko osób starszych, ale również młodych, szczególnie w rodzinach z obciążeniem genetycznym. Kardiolog American Heart of Poland przypomina też o podstawowych zasadach profilaktyki. Niezwykle istotna jest zdrowa, zbilansowana dieta, bogata w warzywa, owoce, produkty pełnoziarniste, zdrowe tłuszcze roślinne i ryby. Równie ważne jest ograniczenie spożycia soli oraz tłuszczów nasyconych, które przyczyniają się do podwyższenia ciśnienia tętniczego i rozwoju miażdżycy. Nie można też zapominać o codziennej aktywności fizycznej – już 30 minut umiarkowanego ruchu dziennie, jak szybki spacer czy jazda na rowerze, potrafi znacząco obniżyć ryzyko chorób serca. Konieczna jest także rezygnacja z używek, takich jak papierosy czy alkohol. – Gdy ciśnienie przekracza prawidłowe wartości, konieczna jest konsultacja lekarska i – w razie potrzeby – wdrożenie odpowiedniego leczenia – zaznacza dr n. med. Tomasz Deptuch.

Świadomość ratuje życie

Światowy Dzień Nadciśnienia Tętniczego to doskonała okazja do tego, aby przypomnieć sobie o konieczności dbania o zdrowie układu krążenia. Nadciśnienie tętnicze można skutecznie kontrolować. –  Dzięki wczesnej diagnozie i konsekwentnemu leczeniu wielu powikłań można uniknąć, a jakość życia pacjenta znacząco się poprawia – podsumowuje kardiolog.

Źródło: Ahop.pl

Sejm przyjął dziś ustawę w sprawie Krajowej Sieci Kardiologicznej (KSK). Celem regulacji jest zapewnienie pacjentom z chorobami układu krążenia szybszego, skuteczniejszego i skoordynowanego leczenia.
Choroby układu krążenia pozostają w Polsce najczęstszą przyczyną zgonów, odpowiadając za blisko połowę wszystkich śmierci. Ich wzrostowy trend pogłębia się wraz ze starzeniem społeczeństwa, niezdrowym stylem życia i opóźnioną diagnostyką. W odpowiedzi na te wyzwania Sejm przyjął ustawę o utworzeniu Krajowej Sieci Kardiologicznej (KSK) – systemowego rozwiązania, które ma poprawić jakość, skuteczność i równość w dostępie do leczenia kardiologicznego. Reforma oparta jest na doświadczeniach z trzyletniego pilotażu i stanowi jedno z najważniejszych wydarzeń w polskiej kardiologii ostatnich lat.

Choroby serca i naczyń krwionośnych wciąż zabijają najwięcej – zarówno w Polsce, jak i na świecie. Często rozwijają się bezobjawowo, a kiedy zostaną wykryte zbyt późno, prowadzą do zawału serca, udaru mózgu czy przewlekłej niewydolności krążeniowej. Dlatego jednym z kluczowych celów systemu ochrony zdrowia musi być wczesna diagnostyka i skoordynowane leczenie. Ustawa o Krajowej Sieci Kardiologicznej to odpowiedź na to wyzwanie.

Celem nowo powołanej sieci jest zorganizowanie leczenia według jednolitych standardów, poprawa współpracy między placówkami oraz zapewnienie każdemu pacjentowi kompleksowej opieki – niezależnie od miejsca zamieszkania. Pacjenci mają mieć dostęp do tej samej jakości usług – zarówno w dużych ośrodkach miejskich, jak i mniejszych miejscowościach.

Struktura KSK oparta będzie na trójstopniowym modelu opieki:

Ośrodki z poziomu II i III będą miały obowiązek koordynowania całego procesu terapeutycznego. W każdej z takich placówek pracować będzie specjalnie powołany koordynator opieki kardiologicznej, który poprowadzi pacjenta przez wszystkie etapy leczenia – od diagnozy po rehabilitację i opiekę kontrolną.

Ważną częścią systemu będzie także możliwość uzyskania przez wybrane ośrodki statusu Centrum Doskonałości Kardiologicznej (CDK). Placówki te będą odpowiadały za najbardziej zaawansowane leczenie, takie jak wady wrodzone serca u dorosłych czy choroby naczyń płucnych.

Z myślą o skuteczności i odpowiedzialności, ustawa zakłada regularną ocenę jakości świadczeń. Będą one mierzone na podstawie konkretnych wskaźników – takich jak długość hospitalizacji, liczba powikłań czy skuteczność terapii. Roczne raporty z działalności placówek posłużą NFZ do obliczania tych wskaźników. Placówki, które nie spełnią minimalnych kryteriów jakości, będą musiały wdrożyć plany naprawcze, a w razie dalszych niepowodzeń – mogą zostać wykluczone z KSK. Z kolei te, które osiągną najwyższe standardy opieki, otrzymają dodatkowe środki finansowe.

Integralną częścią systemu ma być Elektroniczna Karta Opieki Kardiologicznej (e-KOK) – cyfrowy dokument, który ma uprościć komunikację między lekarzami i umożliwić stały dostęp do pełnej historii leczenia pacjenta. e-KOK zastąpi papierowe skierowania i ułatwi planowanie oraz monitorowanie leczenia. Wprowadzenie jej stanie się obowiązkowe w placówkach KSK od 1 stycznia 2028 roku.

Koordynacją całego systemu zajmie się Narodowy Instytut Kardiologii Stefana kard. Wyszyńskiego w Warszawie, który we współpracy z NFZ będzie odpowiadał za nadzór, monitoring i ocenę skuteczności leczenia w ramach sieci. Powstanie także Krajowa Rada Kardiologiczna – organ doradczy złożony z ekspertów i przedstawicieli instytucji ochrony zdrowia, który będzie opiniował działania podejmowane w ramach KSK.

Kwalifikacja placówek do sieci ruszy jeszcze w tym roku. Szpitale i poradnie będą przypisywane do określonych poziomów, a te, które nie spełnią warunków, będą mogły funkcjonować jako ośrodki współpracujące. Będą miały również trzy lata na dostosowanie się do nowych wymogów.

Ustawa o Krajowej Sieci Kardiologicznej to milowy krok w stronę nowoczesnego, sprawiedliwego i jakościowego leczenia chorób serca w Polsce. Jej skuteczność zależeć będzie nie tylko od ram prawnych, ale również od determinacji placówek, współpracy między specjalistami i realnego wsparcia ze strony instytucji centralnych.

Źródło: Ministerstwo Zdrowia

W drugiej połowie 2025 roku ruszyć ma nowy program koordynowanej opieki kardiologicznej (KOK). Jego celem jest nie tylko skrócenie czasu oczekiwania na leczenie i diagnostykę, ale także zapewnienie kompleksowego podejścia do pacjentów z chorobami układu sercowo-naczyniowego. Program ma objąć nawet 400 tys. osób rocznie i znacząco odciążyć szpitale, kierując pacjentów na leczenie ambulatoryjne z lepszym wsparciem i kontrolą.
Pacjenci z problemami kardiologicznymi mają szansę na szybsze leczenie. W drugiej połowie roku ma zostać wdrożony program kompleksowej i koordynowanej opieki kardiologicznej, który jest obecnie w fazie konsultacji.
„To ma być system koordynowanej opieki, który pozwoli szybciej objąć pacjenta leczeniem w ramach ambulatoryjnej opieki specjalistycznej, a nie dopiero po hospitalizacji” – powiedział Portalowi Samorządowemu Łukasz Jankowski, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej.
Zaznaczył, że chodzi o zapewnienie możliwości prowadzenia leczenia i diagnostyki w sposób kompleksowy, ale na poziomie ambulatoryjnym, bez konieczności wcześniejszego leczenia szpitalnego. Program ma objąć ok. 400 tys. pacjentów rocznie, co ma szansę realnie poprawić dostępność świadczeń i odciążyć przeciążone oddziały szpitalne.

Ministerstwo Zdrowia poinformowało, że konsultacje nad projektem rozpoczną się w najbliższym czasie. Program ma być wzorowany na wcześniejszych rozwiązaniach z zakresu koordynowanej opieki, jak np. program KOS-zawał, którego pozytywne efekty potwierdziły zasadność takiego podejścia do leczenia pacjentów z chorobami układu krążenia.

Jak informują przedstawiciele NFZ, rozwiązania tego typu mają na celu skrócenie ścieżki pacjenta, eliminację zbędnych etapów diagnostycznych oraz zwiększenie skuteczności leczenia. W ramach programu możliwe będzie m.in. szybsze wykonanie badań obrazowych i laboratoryjnych, konsultacji specjalistycznych, a także rozpoczęcie terapii farmakologicznej bez konieczności hospitalizacji.

„To ma być system koordynowanej opieki, który pozwoli szybciej objąć pacjenta leczeniem w ramach ambulatoryjnej opieki specjalistycznej, a nie dopiero po hospitalizacji.”
– Łukasz Jankowski, prezes NIL.

Eksperci zwracają uwagę, że Polska od lat mierzy się z wysoką liczbą zgonów z powodu chorób układu krążenia, a problem pogłębiła pandemia COVID-19, która ograniczyła dostęp do szybkiej diagnostyki i leczenia. Nowy program ma stanowić odpowiedź na te wyzwania.

Ustawa o Krajowej Sieci Kardiologicznej (KSK)

Sejm w nadchodzący piątek, 9 maja, będzie głosował nad ustawą o Krajowej Sieci Kardiologicznej (KSK). Podczas środowej (7 maja) debaty najważniejsze sejmowe kluby poparły projekt ustawy.

Głównym celem ustawy o Krajowej Sieci Kardiologicznej jest poprawa organizacji opieki nad pacjentami z chorobami sercowo-naczyniowymi. Będzie to możliwe m.in. dzięki koordynacji i kompleksowości opieki, jak również zapewnieniu jej ciągłości: od diagnostyki przez leczenie aż po rehabilitację i następnie powrót pacjenta do poradni celem dalszego prowadzenia przez lekarza opieki specjalistycznej lub podstawowej.

Krajowa Sieć Kardiologiczna ma być wdrażana stopniowo. A w pełni zacznie funkcjonować od 1 stycznia 2028 r. To data, jaką ustawa wyznacza dla ostatecznego wdrożenia elektronicznej karty opieki kardiologicznej (e-KOK), w której będą zapisywane wszystkie dane dotyczące leczenia pacjenta. Elektroniczna wersja karty umożliwi wgląd w te dane w każdym ośrodku KSK, co ma ma znacznie usprawnić leczenie i przekazywanie chorego między ośrodkami.

Ustawa przewiduje trzy poziomy sieci. Na drugim znajdą się ośrodki posiadające wyspecjalizowane oddziały kardiologiczne i pracownie hemodynamiki lub elektrofizjologii, a na trzecim ośrodki dysponujące także oddziałem kardiochirurgii.

Projekt ustawy o Krajowej Sieci Kardiologicznej realizuje założenia reformy, które są zapisane w Krajowym Planie Odbudowy (KPO). To jeden z kamieni milowych KPO, którego spełnienie warunkuje przyznanie środków unijnych przeznaczonych na modernizację oddziałów kardiologicznych i zakup sprzętu. Z Krajowego Planu Odbudowy na kardiologię zostanie przeznaczone 2,5 mld zł.

Źródło: Portal Samorządowy

Proste i lekkie urządzenie noszone na mostku klatki piersiowej może obliczać ciśnienie w lewym przedsionku, ostrzegając o pogarszającej się niewydolności serca – ogłoszono podczas zjazdu American Heart Association (AHA) w Chicago.
Ciśnienie zaklinowania (PCWP – pulmonary capillary wedge pressure) to ciśnienie w tętnicy płucnej, które w przybliżeniu odpowiada ciśnieniu panującemu w lewym przedsionku. Na podstawie ciśnienia w lewym przedsionku można ocenić wydolność serca.

Obecnie do monitorowania tego rodzaju parametrów dotyczących przepływu krwi (hemodynamicznych) służą wszczepialne systemy monitorowania. Na przykład CardioMEMS zatwierdzony przez amerykańską Agencję ds. Żywności i Leków w roku 2014 jest wszczepiany przez cewnikowanie prawej komory serca i mierzy ciśnienie w tętnicy płucnej.

Nowe urządzenie o nazwie CardioTag ma być bezinwazyjne i dostarczać informacji w formacie przystępnym dla pacjentów i lekarzy.

Kierownikiem laboratorium, w którym przeprowadzono badania, jakie doprowadziły do opracowania urządzenia był dr Liviu Klein, kardiolog z University of California w San Francisco Medical Center (USA).

Badanie SEISMIC-HF I oceniało algorytm zaprojektowany do szacowania ciśnienia zaklinowania u pacjentów z niewydolnością serca na podstawie sejsmokardiografii (dotyczącej drgań wytwarzanych przez serce), fotopletyzmografii (optyczna rejestracja fal tętna) i danych elektrokardiograficznych zarejestrowanych przez CardioTag.

Dane CardioTag porównano z zapisami ciśnienia z cewnikowania prawostronnego serca, obecnego złotego standardu klinicznego, w celu opracowania modelu sztucznej inteligencji. Oszacowanie ciśnienia zaklinowania zostało następnie przetestowane u innych pacjentów. Wyniki były bardzo dokładne i porównywalne z wynikami z systemów wszczepialnych.

Ciśnienie w tętnicy płucnej wzrasta na kilka tygodni przed osiągnięciem przez niewydolność serca punktu, w którym pacjent odczuwa objawy kliniczne i może wymagać hospitalizacji.

Jeśli pacjent i lekarz są świadomi wzrostu ciśnienia, można podjąć kroki w celu kontrolowania niewydolności serca i uniknięcia hospitalizacji.

W odróżnieniu od systemów inwazyjnych, nieinwazyjne metody nie wymagają kosztownych zabiegów i czasochłonnych (trwających nawet tygodniami) przygotowań, co pozwala działać szybciej i w sposób nieporównywalnie mniej uciążliwy dla pacjenta.

Wczesne wyniki wydają się zachęcające, potrzebne jednak są dalsze prace. Badanie SEISMIC-HF I przeprowadzono w jednym ośrodku i ograniczono je do pacjentów z niewydolnością serca i obniżoną frakcją wyrzutową. Na razie wiadomo, że urządzenie mierzy to, co miało mierzyć.

Następne badanie, SEISMIC-HF II obejmie większa liczbę pacjentów z wielu ośrodków, dzięki czemu ma ono być bardziej reprezentatywne.

Kolejnym etapem ma być badanie randomizowane, w którym chodziło będzie nie tylko o monitorowanie, ale i o leczenie niewydolności serca, co pozwoli wykazać ewentualne korzyści z nowej metody.

żródło: naukawpolsce.pl

W ostatniej dekadzie postęp w kardiologii dziecięcej jest ogromny. Dziś już nie ma takiej wady serca, której nie można zoperować – podkreśliła dr n. med. Maria Miszczak-Knecht, konsultant krajowa w dziedzinie kardiologii dziecięcej, podczas panelu ekspertów z okazji Światowego Dnia Serca. Dodała, że poprawiła się nie tylko przeżywalność pacjentów po operacjach kardiochirurgicznych, ale także jakość ich życia.

W Polsce choroby serca to wciąż jeden z głównych zabójców. Z powodu chorób serca i układu krążenia umiera ponad 45 proc. Polaków, głównie z winy nadciśnienia tętniczego, hipercholesterolemii, palenia papierosów, otyłości i cukrzycy. Na 11 mln Polaków cierpiących na nadciśnienie tętnicze połowa nie jest świadoma swojej choroby.

Uczestnicy „Panelu Ekspertów z okazji Światowego Dnia Serca” spotkali się w Centrum Prasowym PAP, żeby omówić problemy dotyczące profilaktyki i leczenia chorób kardiologicznych w Polsce. Eksperci – lekarze i przedstawiciele organizacji wspierających pacjentów – zgodzili się, że jednym z ważniejszych wyzwań, przed którymi stoi polska kardiologia, jest uświadamianie i zapobieganie chorobom serca.

„Musimy zacząć diagnostykę jak najwcześniej, bo wtedy tworzymy zdrowe społeczeństwo. Niestety, o prewencji tylko mówimy, ale w Polsce w tej sprawie niewiele się dzieje, przeznaczamy na nią tylko 2 proc. budżetu NFZ” – tłumaczył prof. Maciej Banach, prezes Polskiego Towarzystwa Lipidologicznego.

Jego zdaniem nakłady na zapobieganie chorobom kardiologicznym w najbliższym czasie się nie zwiększą, ponieważ – jak powiedział – nie jest to w interesie polityków.

„Polityczne podejście zawsze jest takie, żeby mieć szybkie efekty. W przypadku prewencji, gdzie 85 proc. działań jest nastawione na edukację zdrowotną, efekty pojawiają się najczęściej dopiero po dziesięciu latach” – tłumaczył prof. Maciej Banach.

O otyłości dzieci jako przyczynie chorób mówił prof. Marek Gierlotka, prezes elekt Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.

„To duży problem, a za chwilę będzie jeszcze większy. Dlatego, oprócz działań systemowo-ekonomicznych, jak np. podatek cukrowy, potrzebne są akcje uświadamiające, jakie korzyści płyną z ruchu czy przestrzegania zdrowej diety” – powiedział prof. Marek Gierlotka.

Na problem otyłości dziecięcej zwróciła także uwagę dr n. med. Maria Miszczak-Knecht, konsultant krajowa w dziedzinie kardiologii dziecięcej.

„Mamy ponad trzydziestokrotny wzrost otyłości wśród dzieci, później przekłada się to na okres życia nastoletniego. A jest to kwestia zdrowia tych ludzi na całe życie. Potrzebne jest wypracowanie wśród nich pewnych nawyków prozdrowotnych, które będą ograniczały rozwój chorób układu krążenia w dorosłym życiu” – mówiła dr Maria Miszczak-Knecht.

Zdaniem prof. Przemysława Mitkowskiego, byłego prezesa Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego, edukację prozdrowotną należy zaczynać już przedszkolu.

„Konieczne jest wprowadzenie odpowiednich lekcji na temat zdrowego trybu życia, bo to jest ten moment, który może mieć największy wpływ” – powiedział prof. Przemysław Mitkowski

Agnieszka Wołczenko, prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Pacjentów ze Schorzeniami Serca i Naczyń EcoSerce, podkreśliła, że w polskim systemie opieki zdrowotnej brakuje koordynatorów – osób, które pomogą pacjentom przejść przez proces diagnostyczny.

„Powinna to być osoba, która pokaże pacjentom – szczególnie seniorom, z wielochorobowością – co i w jakiej kolejności należy zrobić, gdzie trzeba się udać. Często spotykam się z pacjentami, którzy czują się zagubieni” – tłumaczyła Agnieszka Wołczenko.Jej zdaniem pacjent, który szuka pomocy w systemie opieki zdrowotnej, powinien mieć „jasną ścieżkę”, czyli konkretne zadania do wykonania.

„Pacjent musi mieć świadomość, dlaczego takie badania robi, po co są zaordynowane leki. Powinien także zdawać sobie sprawę, że jego obowiązkiem jest stosowanie się do zaleceń lekarskich” – podkreśliła Agnieszka Wołczenko.

Prof. Robert Gil, prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego, wskazał, że polska służba zdrowia funkcjonuje na zasadzie „górą szpitale, reszta nieważna”.

„Placówki podstawowej opieki zdrowotnej to miejsce wydawania zwolnień, skierowań i przepisywaniu leków. Mamy ambulatoryjną opiekę medyczną, ale ona jest bardzo słabo wykorzystana. Jest trochę ciałem obcym, które ma odciążać szpitalnictwo, a jednak go nie odciąża, ma także wspomagać merytorycznie podstawową opiekę medyczną, ale tego nie robi” – tłumaczył prof. Robert Gil. Według niego sytuację w polskiej służbie zdrowia może naprawić wdrożenie schematu odwróconej piramidy świadczeń.

„Chodzi o to, by na najniższym piętrze, czyli na poziomie podstawowej opieki zdrowotnej, można było funkcjonować, bez włączania pacjentów zdrowych do działań szpitalnych” – tłumaczył prof. Robert Gil.

źródło: PAP

Ostatnia niedziela września na całym świecie obchodzona jest jako Światowy Dzień Serca – inicjatywa, której celem jest zwiększenie świadomości na temat zdrowia tego niezwykle ważnego narządu. To doskonała okazja, aby nie tylko poszerzyć wiedzę na temat serca, ale także zastanowić się nad tym, jak lepiej o nie dbać na co dzień. O tym, jak troszczyć się o serce i co robić, aby utrzymać je w dobrej kondycji, mówi dr n. med. Krzysztof Kępa, kardiochirurg z Grupy American Heart of Poland.
Serce – organ wyjątkowy
Serce przez całe życie nieustannie pompuje krew, zapewniając transport tlenu i składników odżywczych do wszystkich komórek. To „pompowanie” odbywa się z regularnością, która pozwala nam cieszyć się zdrowiem i życiem.

Jak podkreśla dr n. med. Krzysztof Kępa, choroby układu krążenia są główną przyczyną zgonów w Polsce wśród dorosłych, zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn.  Stanowią one 40% wszystkich przyczyn zgonów, a po 65. roku życia aż 53%.

– Nadciśnienie tętnicze, cukrzyca, nieprawidłowe wartości lipidów w surowicy, otyłość, szczególnie otyłość brzuszna, palenie papierosów, niewłaściwa dieta, mała aktywność fizyczna, przewlekły stres, predyspozycje genetyczne są przyczyną schorzeń kardiologicznych – wymienia kardiochirurg American Heart of Poland.

To przerażające statystyki, ale warto wiedzieć, że możemy w dużej mierze wpływać na nasze zdrowie. Tylko 30% przypadków zachorowań na choroby serca związanych jest z genetyką – aż 70% zależy od stylu życia, który prowadzimy.

3 miliardy uderzeń w ciągu życia?
Średnio w ciągu życia człowiek doświadczy od 2,5 do 3,5 miliarda uderzeń serca, co sprawia, że każdy z nas powinien traktować zdrowie tego narządu priorytetowo.

– Im wolniejsze bicie serca, tym dłuższa może być przewidywana długość życia. Nie jest tajemnicą, że osoby z przyspieszonym rytmem serca są bardziej narażone na choroby układu krążenia. Oczywiście, jest to tylko jedna z ciekawostek, a na rozwój chorób serca wpływa wiele innych czynników, jednak nasuwa się pytanie: jak możemy wpłynąć na jakość funkcjonowania układu krążenia oraz jakie objawy mogą być alarmującym sygnałem, że z sercem dzieje się coś niepokojącego? – mówi kardiochirurg.

Styl życia a zdrowie serca
– Dzisiejsze tempo życia, stres i niezdrowe nawyki żywieniowe to główne czynniki, które przyczyniają się do wzrostu liczby chorób serca, nawet wśród młodych osób – zaznacza dr Kępa. – Dlatego tak ważne są akcje edukacyjne, jak np. Światowy Dzień Serca, które uświadamiają ludziom, jak wiele mogą zrobić, aby poprawić swoje zdrowie.

Regularne kontrole lekarskie są jednym z kluczowych elementów dbania o serce. Warto pamiętać, że wiele problemów związanych z sercem rozwija się przez lata, często bezobjawowo, dlatego tak ważne są badania profilaktyczne – wyjaśnia ekspert American Heart of Poland.

Serce, choć silne, jest również wrażliwe na różne czynniki, dlatego regularne badania są niezbędne.
W układzie krwionośnym cały czas krąży około 5 litrów krwi i to właśnie serce dostarcza ją do każdej komórki organizmu. Krew, dostarczana przez serce, jest odpowiednio utleniona i bogata w witaminy i mikroelementy potrzebne do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Serce narażone jest na wiele chorób układu krążenia, dlatego należy regularnie sprawdzać swoje ciśnienie krwi. Ponadto nie należy zapomnieć o regularnych badaniach kardiologicznych.

– Każda osoba po 30. roku życia powinna regularnie odwiedzać kardiologa – apeluje dr Kępa. – Już po 20. roku życia warto wykonać pierwsze EKG, a profil lipidowy, czyli badanie poziomu cholesterolu, powinien być wykonywany co 4-6 lat. Jeśli mamy do czynienia z chorobami serca lub cukrzycą, takie badanie warto wykonywać nawet co roku. Ważne jest także regularne mierzenie ciśnienia krwi, które powinno wynosić poniżej 120/80 mm Hg. To badanie możemy wykonywać sami w domu, a w przypadku podejrzenia nieprawidłowości warto prowadzić dziennik pomiarów.

Ćwiczenia – najlepszy przyjaciel serca
Oprócz regularnych badań, niezbędne jest wprowadzenie ruchu do codziennego życia. – Regularne ćwiczenia to jeden z najprostszych i najskuteczniejszych sposobów na wzmocnienie serca i poprawę funkcji układu krążenia. Nawet umiarkowany wysiłek, taki jak spacer, jazda na rowerze, taniec czy pływanie, może przynieść ogromne korzyści. Aktywność fizyczna nie tylko zwiększa wydolność serca, ale także pomaga kontrolować wagę, obniża poziom cholesterolu i reguluje ciśnienie krwi.

Co ważne, aktywność fizyczna jest wskazana nawet u osób, które cierpią na choroby serca. Odpowiednio dobrane ćwiczenia, takie jak nordic walking, pomagają nie tylko poprawić kondycję, ale również zmniejszyć ryzyko nawrotów choroby.

Zdrowa dieta dla zdrowego serca
Ruch to nie wszystko – dieta odgrywa równie istotną rolę w dbaniu o serce. – Kluczowe jest unikanie nadwagi i otyłości – zaznacza dr Kępa. – Warto postawić na dietę bogatą w warzywa, owoce, ryby, orzechy i produkty zbożowe. Ograniczyć należy natomiast spożycie tłuszczów nasyconych, czerwonego mięsa oraz produktów wysoko przetworzonych.

Nie można także zapomnieć o ograniczeniu soli, która w nadmiarze prowadzi do nadciśnienia – jednego z głównych czynników ryzyka chorób serca. Zamiast soli warto sięgać po zioła i przyprawy, które nie tylko wzbogacą smak potraw, ale także wspomogą zdrowie.

Zarządzanie stresem i unikanie używek

Jednym z najważniejszych, a często pomijanych elementów dbania o serce, jest zarządzanie stresem. Krótkotrwały stres może działać mobilizująco, ale jego przewlekłe działanie jest szkodliwe. – Długotrwały stres przyczynia się do podwyższenia ciśnienia krwi, co bezpośrednio obciąża serce – ostrzega dr Kępa. Dlatego warto wdrażać techniki relaksacyjne, takie jak medytacja, joga czy głębokie oddychanie, aby zminimalizować jego negatywny wpływ na organizm.

Używki, takie jak papierosy, alkohol i narkotyki, to trucizny dla serca. – Palenie, zarówno aktywne, jak i bierne, jest jedną z najczęstszych przyczyn chorób układu krążenia – podkreśla dr Kępa. – Należy również pamiętać, że nadmierne spożycie alkoholu, podobnie jak narkotyki i inne substancje psychoaktywne, prowadzi do nieodwracalnych uszkodzeń serca. Raz uszkodzony narząd nie wróci już do pełnej sprawności, dlatego tak ważne jest, aby unikać tych zagrożeń.

Do symptomów chorób układu krążenia zaliczamy m.in. bóle w klatce piersiowej, szczególnie odczuwalne podczas wysiłku fizycznego lub zdenerwowania.

– Duszności oraz spadek wydolności fizycznej, zwłaszcza podczas wysiłku, mogą być sygnałem ostrzegawczym. Duszności są charakterystyczne dla większości chorób serca i wskazują na jego niewydolność. Można przyjąć, że jeśli brak tchu uniemożliwia wejście na dwa piętra bez przerw, to istnieje podejrzenie poważnej choroby serca. Duszności, które nasilają się w pozycji leżącej i zmuszają do spania w pozycji półsiedzącej, są wyjątkowo niepokojącym objawem.

Niezależnie od wieku, każdy z powyższych objawów wymaga konsultacji z lekarzem.

Kiedy udać się do kardiochirurga?
– Przede wszystkim, jeśli zdiagnozowano choroby serca, które wymagają interwencji chirurgicznej, takie jak wady wrodzone serca, zastoinowa niewydolność serca, czy ciężkie zmiany w tętnicach wieńcowych. Osoby doświadczające ciągłego bólu w klatce piersiowej, który nie ustępuje, lub nasilających się duszności, zwłaszcza w spoczynku lub w pozycji leżącej, powinny również rozważyć wizytę u kardiochirurga.

Dodatkowo, pacjenci, którzy przeszli wcześniej operacje serca, powinni regularnie konsultować się z kardiochirurgiem w celu monitorowania stanu zdrowia. Jeśli występują poważne zmiany w rytmie serca, takie jak tachykardia czy migotanie przedsionków, które nie reagują na leczenie, to także jest to sygnał do konsultacji. Warto pamiętać, że w przypadku wątpliwości co do stanu zdrowia serca, zawsze dobrze jest najpierw skonsultować się z kardiologiem, który oceni, czy konieczna jest wizyta u kardiochirurga.

Kondycja serca w dużej mierze zależy od nas samych – od tego, jak się odżywiamy, jak aktywnie spędzamy czas i jak radzimy sobie ze stresem. Regularne badania, zdrowa dieta, aktywność fizyczna i unikanie używek to kluczowe elementy profilaktyki, które mogą znacząco wpłynąć na nasze zdrowie i jakość życia.
źródło: AHOP

Do historii przechodzi XXVIII Międzynarodowy Kongres Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego. Ponad 4000 uczestników, 152 sesje naukowe, niemal 500 wykładowców i 17 sal wykładowych, na których odbywały się debaty, warsztaty i dyskusje na temat najnowszych wytycznych w zakresie chorób serca i układu krążenia. A oprócz tego debata systemowa i posiedzenie Rady ds. Kardiologii.

W dniach 19–21 września 2024 roku w Katowicach odbył się XXVIII Międzynarodowy Kongres Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego (PTK) – jedno z najważniejszych wydarzeń w dziedzinie kardiologii w Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej. Kongres zgromadził wybitnych ekspertów, lekarzy oraz naukowców z całego świata, a jego tematyka koncentrowała się wokół najnowszych wytycznych dotyczących diagnostyki i leczenia chorób sercowo-naczyniowych, innowacyjnych technologii medycznych oraz wyzwań systemowych w opiece nad największą grupą chorych. Wydarzenie było także jednym z elementów obchodów 70-lecia działalności Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.

 

Tegoroczny Kongres PTK po raz kolejny udowodnia jak dynamicznie rozwija się kardiologia, zarówno w zakresie badań naukowych, jak i praktyki klinicznej. Był to wyjątkowy czas wymiany wiedzy i doświadczeń między specjalistami z całego świata. Nowe wytyczne, które mieliśmy okazję omawiać, są wynikiem lat intensywnych badań i stanowią kolejny krok w doskonaleniu opieki nad pacjentami z chorobami sercowo-naczyniowymi. W tym roku dodatkowo Kongres PTK stał się istotną platformą dyskusji o wyzwaniach systemowych, co cieszy nas tym bardziej, bo zgodnie ze strategią PTK, pozwala łączyć środowiska na rzecz poprawy sytuacji pacjentów kardiologicznych – podsumowuje prof. Jacek Legutko, Przewodniczący Komitetu Naukowego Kongresu PTK.

 

Wytyczne 2024 i nowoczesne leczenie 

Bez wątpienia najbardziej wyczekiwaną tematyką podczas Kongresu były doniesienia związane z najnowszymi wytycznymi Europejskiego Towarzystwa Kariologicznego (ESC), które ogłoszono podczas tegorocznego Kongresu ESC, mającego miejsce na przełomie sierpnia i września br. w Londynie.

Na sesji specjalnej podczas Kongresu PTK omówiono najnowsze wytyczne Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego oraz podsumowano je w oparciu o przypadki kliniczne. Organizatorzy zadbali również o organizację spotkania poświęconego wytycznym ESC w zakresie migotania przedsionków i zderzeniu ich z wytycznymi amerykańskimi.

 

W programie Kongresu znalazła się również istotna dyskusja o pacjentocentryzmie, poprowadzona przez prof. Izabellę Uchmanowicz, jak i debaty o wadach wrodzonych, związane z jednym z priorytetów „Dekalogu polskiej kardiologii na lata 2023 – 2025” i rokiem wsparcia kardiologii dziecięcej, ustanowionym przez Polskie Towarzystwo Kardiologiczne.

 

Debata systemowa: wyzwania w opiece kardiologicznej

W trakcie Kongresu odbyła się debata poświęcona wyzwaniom systemowym w opiece nad pacjentami kardiologicznymi w Polsce. Uczestnicy, w tym przedstawiciele Ministerstwa Zdrowia, Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji, Agencji Badań Medycznych, Parlamentu  oraz Rzecznika Praw Pacjenta i organizacji pacjenckich, dyskutowali o konieczności zmian w organizacji opieki kardiologicznej, dostępie do nowoczesnych terapii oraz edukacji zdrowotnej społeczeństwa. Podkreślono także potrzebę dalszej współpracy wielosektorowej, aby zapewnić skuteczną i bardziej dostępną opiekę kardiologiczną.

 

Debata poświęcona wyzwaniom systemowym w opiece kardiologicznej była niezwykle istotnym elementem tegorocznego Kongresu. W dyskusji zwróciliśmy szczególną uwagę na konieczność reorganizacji opieki nad pacjentami kardiologicznymi, aby sprostać rosnącym potrzebom związanym z chorobami sercowo-naczyniowymi, które pozostają główną przyczyną zgonów w Polsce. Kardiologia wymaga nie tylko nowoczesnych terapii i innowacyjnych technologii, ale również lepszej koordynacji systemowej, większego dostępu do specjalistycznych świadczeń i wsparcia dla profilaktyki. Jestem przekonany, że wspólnie możemy stworzyć efektywny, zrównoważony system opieki zdrowotnej, który odpowie na wyzwania przyszłości. Cieszę się, że Kongres stał się miejscem tak ważnych rozmów oraz okazją do analizy najnowszych wytycznych. Jestem pewien, że przełoży się to na realne zmiany w polskiej kardiologii – podsumowuje prof. Robert J. Gil, Prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologiczego.

 

Założenia do ustawy o Krajowej Sieci Kardiologicznej

Największe wydarzenie w branży stało się doskonałą okazją do organizacji posiedzenia Rady ds. Kardiologii, podczas którego ogłoszono najważniejsze wnioski z pilotażu Krajowej Sieci Kardiologicznej (KSK) oraz założenia do ustawy o KSK i harmonogram dalszych działań. Wnioski i propozycje najważniejszych punktów ustawy przedstawił Konrad Korbiński – Dyrektor Departamentu Opieki Koordynowanej w Ministerstwie Zdrowia.

Kluczowy wniosek płynący z pilotażu to konieczność koordynacji procesu opieki nad pacjentem kardiologicznym, dlatego wśród priorytetowych założeń znajduje się zapewnienie chorym ciągłości i kompleksowości terapii oraz koordynacja działań.

Wytypowano przy tym dwa poziomy zabezpieczenia, w projekcie jest również elektroniczna Karta Opieki Kardiologicznej, a najważniejszym celem jakość i bezpieczeństwo pacjenta.

 

Kongres po raz kolejny potwierdził swoje znaczenie jako platforma do dyskusji na temat przyszłości kardiologii oraz budowania strategii poprawy jakości opieki nad pacjentami. Organizacja tego wydarzenia była ogromnym wyzwaniem, ale także wielkim zaszczytem. Kongres nie tylko umożliwił prezentację najnowszych osiągnięć w dziedzinie kardiologii, ale także stworzył przestrzeń do wymiany doświadczeń oraz dyskusji na temat przyszłości naszej dyscypliny. Cieszę się, że Kongres stał się platformą, która łączy praktyków, naukowców i decydentów, a jednocześnie inspiruje do wspólnego działania na rzecz pacjentów – dodaje dr hab. Jacek Kowalczyk, Przewodniczący Komitetu Organizacyjnego Kongresu PTK.

 

Polskie Towarzystwo Kardiologiczne nie zapomina o dramatycznej sytuacji związanej z powodzią w kilku regionach kraju, dlatego podczas posiedzenia Zarządu Głównego PTK, zapadła decyzja o przekazaniu kwoty 50 000 zł na pomoc osobom poszkodowanym w ramach zbiórki prowadzonej przez Polską Akcję Humanitarną.

źródło: Polskie Towarzystwo Kardiologiczne

Grono wybitnych lekarzy oraz ekspertów a także popularni artyści, influencerzy, przybyło w niedzielę 22 września 2024 roku br. do Katowic. To tutaj, na katowickim Rynku odbyły się Centralne Obchody Światowego Dnia Serca. Organizatorem wydarzenia było  Polskie Towarzystwo Kardiologiczne, a patronat honorowy objęli nad nim: Prezydent Miasta Katowice Marcin Krupa, Marszałek Województwa Śląskiego, Wojewoda oraz Rektor Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach. W tym roku Katowice zostały ogłoszone Europejskim Miastem Nauki (EMN 2024).

Wydarzenie poprowadzili znany wszystkim duet prowadzących: Dorota Gardias i Krzysztof Skórzyński. Muzyczną oprawę zapewni najstarsza didżejka w Polsce, DJ Wika.

Rozpoczęliśmy  panelem o zdrowej diecie i otyłości, o cukrzycy i znaczeniu badań laboratoryjnych, gościem  specjalnym była Małgorzata Rozenek – Majdan. Niedługo potem dołącza do nas Daria Ładocha, z którą porozmawialiśmy m.in. o tym, na czym polega zdrowa, nieskomplikowana dieta. Przez cały dzień na scenie  pojawiali  się kolejni goście, m.in. Radosław Majdan opowiadał o wpływie sportu na serce, Rafał Brzozowski i inni. Pojawił się Mistrz Polski Freestyle Football 2023 roku, Michał Nowacki, który zaprezentował pokaz futbolowy. Akrobacje rowerowe wykonywał Waldek Kukurowski wielokrotny zwycięzca MTB Stunt Grand Prix.

Dla publiczności było wiele konkursów. M.in. ten wzorowany na uwielbianym teleturnieju, „Jak to melodia”, który poprowadził Rafał Brzozowski. Był też czas na poważniejsze tematy; jak  o objawach zawału: kiedy wzywać pogotowie, jak rozpoznać „ten” rodzaj bólu? Poza tym w studio przy scenie odbyły się  rozmowy z najwybitniejszymi ekspertami, profesorami i kardiochirurgami w Polsce. Finałowy, energetyczny koncert (niebiletowany) zagrała Patrycja Markowska ze swoim zespołem.

Wokół głównej sceny były interesujące strefy: bezpłatnych badań, aktywności fizycznej, zdrowej diety i animacji dla dzieci. Mieszkańcy Katowic i okolic, a także wszyscy przybyli goście, już od godz. 11 będą mogli skorzystać z konsultacji kardiologicznych i porad dietetycznych, zmierzyć ciśnienie tętnicze, zbadać stężenia glukozy i cholesterolu we krwi.

Międzynarodowy Dzień Serca w Katowicach ma formę wielkiego artystycznego pikniku edukacyjno- zdrowotnego, przeznaczonego dla kilku pokoleń. To pozwala nam w przystępny i przyjazny sposób dotrzeć z niezbędną wiedzą do wszystkich, którym zależy na zdrowiu. W ten sposób prowadzimy profilaktykę chorób układu sercowo-naczyniowego i zdrowego stylu życia.

Okazuje się, że tego typu wydarzenie jest niezwykle potrzebne. Europejskie Towarzystwo Kardiologiczne określa Polskę mianem kraju o wysokim ryzyku sercowo-naczyniowym. Każdego roku niemal 75 tys. osób w Polsce doświadcza udaru mózgu, a 80 tys. – zawału serca. Z powodu chorób sercowo-naczyniowych umiera u nas prawie dwukrotnie więcej ludzi niż w pozostałych krajach Unii Europejskiej, a według Światowej Federacji Serca (WHF – World Heart Federation) na świecie umiera z ich przyczyny ponad 20,5 miliona osób rocznie. W Polsce choroby układu krążenia odpowiadają za aż 37 proc. zgonów.

Staraliśmy  się przekonać Państwa, że dokonując choćby niewielkich zmian w stylu życia, możemy zapobiec aż 80% przedwczesnych zgonów z powodu chorób sercowo-naczyniowych!

Dlatego tak ważna jest edukacja i budowanie świadomości społeczeństwa o potencjalnych źródłach zagrożeń, co wpisuje się w cele statutowe Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego, jakimi są profilaktyka i zwalczanie chorób serca i naczyń. Istotna jest też promocja i ochrona zdrowia w zakresie kardiologii oraz związanych z nią dziedzin medycyny z nią związanych. Poza tym promocja zdrowia publicznego wśród społeczeństwa.

źródło:Polskie Towarzystwo Kardiologiczne

Tematem przewodnim tegorocznego wydarzenia będzie „Multimodality imaging for clinical decision-making in common heart diseases” („Obrazowanie wielomodalne w podejmowaniu decyzji klinicznych w częstych chorobach serca”). Konferencja ponownie zgromadzi wybitnych specjalistów z dziedziny kardiologii, radiologii oraz diagnostyki obrazowej, którzy podzielą się swoją wiedzą i doświadczeniami na temat najnowszych osiągnięć i technik w diagnostyce chorób układu sercowo-naczyniowego.
W dobie lawinowego rozwoju medycznych technik obrazowych, wielomodalne obrazowanie układu sercowo-naczyniowego stało się standardem klinicznym dostarczającym informacji diagnostycznych niezbędnych do postawienia właściwego rozpoznania i optymalnego leczenia chorych. Tworzenie specyficznych algorytmów diagnostycznych opartych o komplementarność różnych technik jest już rutynowym podejściem do rozpoznawania i monitorowania leczenia w kardiologii. Szeroka dostępność echokardiografii, rezonansu magnetycznego serca, tomografii komputerowej serca i technik nuklearnych powoduje, że potrzebą chwili stała się sprawna wymiana informacji i współpraca pomiędzy specjalistami z dziedziny kardiologii i radiologii, kompetentnymi w różnych technikach obrazowych. Jednocześnie coraz wyraźniejsza staje się potrzeba wyszkolenia nowoczesnego typu eksperta od obrazowania sercowo-naczyniowego posiadającego wiedzę z zakresu różnych technik obrazowych.

– Zapraszamy Państwa do udziału w drugiej edycji unikatowej w swym charakterze konferencji integrującej echokardiografię, rezonans magnetyczny i tomografię komputerową serca. Spotkanie będzie miało formę stacjonarną. Zaproszenie do udziału przyjęło wielu naukowców o światowej renomie, luminarzy w dziedzinie kardiologii i obrazowania, co nadaje konferencji wyjątkowego prestiżu i znaczenia – powiedział prof. dr hab. n. med. Wojciech Kosmala, Kierownik Zakładu Obrazowania Układu Sercowo-Naczyniowego Instytutu Chorób Serca Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu, Przewodniczący Komitetu Naukowego i Organizacyjnego.

Równolegle z rozwojem zaawansowanych technik obrazowych widoczny jest burzliwy postęp w tworzeniu opartych na sztucznej inteligencji „prostych” przenośnych urządzeń ultrasonograficznych przeznaczonych do codziennego użytku przez mniej zaawansowanych w echokardiografii specjalistów z dziedziny np. medycyny rodzinnej czy chorób wewnętrznych. W tegorocznej edycji tym zagadnieniom będzie poświęcona pierwsza sesja konferencji.
Druga poranna sesja będzie skierowana do specjalistów pracujących na oddziałach intensywnej terapii i będzie miała na celu przedstawienie roli obrazowania ultrasonograficznego w codziennej pracy OIOMu. Sesje popołudniowe, adresowane do wszystkich zainteresowanych, obejmą tematykę przewlekłej choroby wieńcowej, kardiomiopatii oraz niedomykalności zastawki mitralnej
Tradycyjnie odbędzie się również sesja warsztatowa, w czasie której odbędą się zajęcia praktyczne (hands-on) z wykorzystaniem stacji roboczych EchoPAC z indywidualną analizą przypadków klinicznych.

Konferencja odbędzie się na Uniwersytecie Medycznym we Wrocławiu 7 września 2024 r.

Więcej na:
cardiac-imaging-wroclaw.pl
 
Maedicalpress objął patronat medialny nad wydarzeniem.