Medicalpress
„Tylko ok. 1% Polaków nie ma problemu z dziąsłami” – alarmuje prof. dr hab. n. med. Renata Górska, prezes Polskiego Towarzystwa Periodontologicznego. Obchodzony 12 maja Światowy Dzień Zdrowych Dziąseł przypomina, że wszystkie działania podejmowane z myślą o zdrowiu i higienie jamy ustnej mają sens i są najlepszą inwestycją w siebie – choroby przyzębia są bowiem czynnikiem ryzyka m.in. choroby Alzheimera, cukrzycy czy chorób sercowo-naczyniowych. Głównym punktem tegorocznych obchodów była konferencja prasowa zorganizowana przez Polskie Towarzystwo Periodontologiczne i markę Oral-B, podczas której eksperci odpowiedzieli na pytanie – w jaki sposób choroby dziąseł i przyzębia wpływają na zdrowie ogólne i jaką profilaktykę stosować?

Epidemiologia chorób dziąseł i przyzębia – kiedy kończy się zdrowie, a zaczyna choroba?

Zapalenie dziąseł należy do najczęściej rozpowszechnionych chorób przyzębia. W 95% wywołane jest przez płytkę nazębną (biofilm), a zatem wynika z zaniedbań związanych z nieprawidłowym lub nieskutecznym szczotkowaniem zębów. Zapalenie dziąseł charakteryzuje się m.in. zmianą ich kształtu, koloru czy krwawieniem, które może być samoistne lub spowodowane np. szczotkowaniem zębów czy spożywaniem twardych pokarmów. Przedłużający się stan zapalny może doprowadzić do zmian w tkankach utrzymujących ząb w zębodole, co w konsekwencji grozi zapaleniem przyzębia.

Z przeprowadzonych kilka lat temu badań epidemiologicznych wynika, że zdrowe dziąsła w grupie 35-44-latków występowały u około 1,2% badanych osób. W grupie 65-74-latków było tylko gorzej, bowiem odsetek osób ze zdrowym przyzębiem był jeszcze mniejszy i wynosił 0,8% – powiedziała prof. dr hab. n. med. Renata Górska, prezes Polskiego Towarzystwa Periodontologicznego. Leczenie zapaleń dziąseł jest procesem odwracalnym, czego niestety nie możemy powiedzieć o zapaleniu przyzębia, które nieleczone prowadzić może do utraty zębów, a także jest czynnikiem ryzyka chorób sercowo-naczyniowych, wpływa na przebieg cukrzycy, chorób neurodegeneracyjnych. A zatem wygląd Twoich dziąseł świadczy o Tobie. Hasło tegorocznej konferencji PTP należy potraktować poważnie, nie tylko w aspekcie zdrowia, ale także estetyki. O higienie jamy ustnej z okazji Dnia Zdrowych Dziąseł mówiliśmy już wielokrotnie. Przypomnę jednak, że dane epidemiologiczne dotyczące częstości występowania chorób przyzębia powinny uświadamiać nam, jak ważny to problem – powiedziała prof. dr hab. n. med. Renata Górska, konsultant krajowy w dziedzinie periodontologii i prezes Polskiego Towarzystwa Periodontologicznego.


Profilaktyka jest bezcenna – kluczem do sukcesu jest codzienna praktyka

Jak rzeczywiście dbamy o codzienną higienę jamy ustnej? Wyniki badań epidemiologicznych zrealizowanych podczas akcji „Po Pierwsze Zdrowie” wskazywały wyraźnie, że prawie 4% kobiet i 3% mężczyzn nie szczotkuje swoich zębów, a 12% kobiet i 25% mężczyzn szczotkuje je tylko raz dziennie, nie używając nitki dentystycznej czy szczoteczek międzyzębowych, co powinno być elementem codziennej pielęgnacji jamy ustnej. 

5 kroków do codziennej higieny jamy ustnej – plan minimum

  1. Szczotkowanie zębów przy użyciu odpowiedniej szczoteczki

Badania wyraźnie pokazują, że użytkownicy szczoteczek elektrycznych z okrągłą główką mają 6 razy więcej szans na mniejszą ilość płytki bakteryjnej i aż do 20% mniej utraconych zębów.

  1. Mycie zębów właściwą pastą z fluorem

Nawet wtedy, gdy wydaje Ci się, że dbasz o zęby i szczotkujesz je kilka razy dziennie, jesteś narażony na choroby przyzębia. Co wpływa na jakość mycia zębów? Między innymi pasta – produkty z fluorkiem cyny zwiększają redukcję stanu zapalnego dziąseł o 17,2% w porównaniu do past z fluorkiem sodu.

  1. Oczyszczanie przestrzeni międzyzębowych

Chcąc dbać o jamę ustną kompleksowo, należy pamiętać również o trudno dostępnych przestrzeniach międzyzębowych, w których gromadzi się płytka nazębna – do ich oczyszczania sprawdzają się nici dentystyczne, szczoteczki międzyzębowe oraz irygatory.

  1. Oczyszczanie powierzchni języka

Higiena jamy ustnej to nie tylko mycie zębów. Właściwa higiena języka jest równie ważna jak pozostałe codzienne zabiegi. Duża część osób nie zdaje sobie sprawy, że na powierzchni języka pojawiają się bakterie, które są odpowiedzialne za stany zapalne w jamie ustnej.

  1. Stosowanie płynów do płukania jamy ustnej

W redukcji płytki nazębnej pomocny jest płyn do jamy ustnej zawierający biodostępny chlorek cetylopirydyniowy (CPC).

Mocne zęby i zdrowe dziąsła są bardzo ważne dla właściwej kondycji jamy ustnej. Dentyści wiedzą najlepiej, jak szczotkować zęby i jak zapobiegać problemom stomatologicznym, wspierać regenerację szkliwa zębów oraz chronić dziąsła. Badanie nt. użycia i rekomendacji przeprowadzone w styczniu br. przez IPSOS wykazało, że pasta Oral-B jest najczęściej używaną wśród dentystów w Polsce.

Stabilizowany fluorek cyny (SnF2) jest składnikiem aktywnym używanym w paście Oral-B Professional. Dzięki działaniu antybakteryjnemu, ogranicza wzrost bakterii płytki nazębnej i redukuje jej nagromadzanie. Ma również pozytywny wpływ na utrzymanie dziąseł w zdrowej kondycji – powiedziała dr n. med. Beata Golan, kierownik ds. naukowych P&G Polska – Dodatkowo, dzięki remineralizacji wzmacnia twarde tkanki zęba, takie jak szkliwo. Pomaga walczyć z próchnicą i erozją. Szerokie spektrum działania fluorku cyny jest znane dentystom, a działanie tego składnika jest opisane w czasopismach stomatologicznych i artykułach naukowych dowodzących jego skuteczności. Polscy dentyści docenili pastę do zębów Oral-B najczęściej wybierając ją do użytku osobistego – zauważa dr n. med. Beata Golan.

Konsekwencje nieleczenia chorób dziąseł i przyzębia – dlaczego higiena jamy ustnej jest tak ważna?

Higiena jamy ustnej już od pierwszych lat życia człowieka ma fundamentalne znaczenie dla jego zdrowia w przyszłości. Brak kontroli w tej kwestii może skutkować schorzeniami, które mogą pojawić się w późniejszym okresie życia i mieć wpływ na kondycję całego organizmu.

„Pomijając przemieszczenia zębów, ich ewentualną utratę i wszystkie dalsze problemy związane ze zgryzem, żuciem, mówieniem i wyglądem – trwający kilkanaście lub kilkadziesiąt lat permanentny stan zapalny może spowodować trwałe poważne skutki zdrowotne, których nie da się wychwycić w tradycyjnej obserwacji naukowej” – podkreślił dr hab. n. med. Jan Kowalski, kierownik Zakładu Chorób Błony Śluzowej i Przyzębia WUM.

Zapalenie przyzębia prowadzi nie tylko do problemów w obrębie jamy ustnej, ale wpływa na stałą preaktywację zapalną całego organizmu człowieka – zwiększa ryzyko pojawienia się cukrzycy, otyłości, nadciśnienia tętniczego, miażdżycy naczyń krwionośnych, ostrych incydentów wieńcowych, udarów niedokrwiennych, chorób nowotworowych, reumatoidalnego zapalenia stawów, choroby Parkinsona, niskiej wagi urodzeniowej dzieci, przedwczesnych porodów oraz może utrudniać leczenie tych schorzeń i pojawianie się powikłań.

Efekt epigenetyczny – zdrowy rodzic, zdrowe dziecko

Ostatnie badania sugerują związek między chorobami dziąseł a ogólnym stanem zdrowia potomstwa osób z aktywnym zapaleniem przyzębia – mowa o tzw. efekcie epigenetycznym. Epigenetyka odnosi się do zmian w ekspresji genów spowodowanych przez czynniki środowiskowe, takie jak choroby dziąseł, dieta, stres czy wybór stylu życia, a nie samych mutacji genetycznych. Wyniki te zwracają uwagę na znaczenie nie tylko profilaktyki, diagnostyki i leczenia chorób dziąseł, ale również na zmianę zachowania na prozdrowotną w celu utrzymania w zdrowiu i estetyce jamy ustnej oraz ogólnego stanu zdrowia organizmu własnego oraz swoich dzieci – co istotnie poprawia jakość życia.

„Ważne jest aby zrozumieć, że dbanie o zdrowe dziąsła nie tylko skutkuje zdrowiem i estetyką jamy ustnej, ale również ma wpływ na ogólny stan zdrowia organizmu własnego oraz potomstwa, co istotnie poprawia jakość życia” – zaznaczył dr n. med. Maciej Nowak, konsultant wojewódzki w dziedzinie periodontologii i sekretarz generalny Polskiego Towarzystwa Periodontologicznego.

 
Dzień Zdrowych Dziąseł 2023

O zdrowiu dziąseł i istocie prawidłowej higieny jamy ustnej dyskutowano na konferencji prasowej zorganizowanej przez Polskie Towarzystwo Periodontologiczne pod hasłem „Wygląd Twoich dziąseł świadczy o Twoim zdrowiu”. Wzięli w niej udział: prof. dr hab. n. med. Renata Górska, konsultant krajowy w dziedzinie periodontologii, prezes Polskiego Towarzystwa Periodontologicznego, członek Amerykańskiej Akademii Periodontologii i Europejskiej Federacji Periodontologii (EFP), dr hab. n. med. Jan Kowalski, kierownik Zakładu Chorób Błony Śluzowej i Przyzębia WUM, członek Zarządu Polskiego Towarzystwa Periodontologicznego, koordynator Dnia Zdrowych Dziąseł w Europejskiej Federacji Periodontologii z ramienia Polskiego Towarzystwa Periodontologicznego, dr n. med. Maciej Nowak, konsultant wojewódzki w dziedzinie periodontologii, sekretarz generalny Polskiego Towarzystwa Periodontologicznego, Europejskiej Federacji Periodontologii (EFP) oraz dr n. med. Beata Golan, dentystka, koordynator projektów edukacyjnych dla lekarzy dentystów i higienistek stomatologicznych oraz kierownik ds. Naukowych P&G Polska.

źródła: Polskie Towarzystwo Periodontologiczne, Oral-B

„Tylko ok. 1% Polaków nie ma problemu z dziąsłami” – alarmuje prof. dr hab. n. med. Renata Górska, prezes Polskiego Towarzystwa Periodontologicznego. Obchodzony 12 maja Światowy Dzień Zdrowych Dziąseł przypomina, że wszystkie działania podejmowane z myślą o zdrowiu i higienie jamy ustnej mają sens i są najlepszą inwestycją w siebie – choroby przyzębia są bowiem czynnikiem ryzyka m.in. choroby Alzheimera, cukrzycy czy chorób sercowo-naczyniowych. Głównym punktem tegorocznych obchodów była konferencja prasowa zorganizowana przez Polskie Towarzystwo Periodontologiczne i markę Oral-B, podczas której eksperci odpowiedzieli na pytanie – w jaki sposób choroby dziąseł i przyzębia wpływają na zdrowie ogólne i jaką profilaktykę stosować?

Epidemiologia chorób dziąseł i przyzębia – kiedy kończy się zdrowie, a zaczyna choroba?

Zapalenie dziąseł należy do najczęściej rozpowszechnionych chorób przyzębia. W 95% wywołane jest przez płytkę nazębną (biofilm), a zatem wynika z zaniedbań związanych z nieprawidłowym lub nieskutecznym szczotkowaniem zębów. Zapalenie dziąseł charakteryzuje się m.in. zmianą ich kształtu, koloru czy krwawieniem, które może być samoistne lub spowodowane np. szczotkowaniem zębów czy spożywaniem twardych pokarmów. Przedłużający się stan zapalny może doprowadzić do zmian w tkankach utrzymujących ząb w zębodole, co w konsekwencji grozi zapaleniem przyzębia.

Z przeprowadzonych kilka lat temu badań epidemiologicznych wynika, że zdrowe dziąsła w grupie 35-44-latków występowały u około 1,2% badanych osób. W grupie 65-74-latków było tylko gorzej, bowiem odsetek osób ze zdrowym przyzębiem był jeszcze mniejszy i wynosił 0,8% – powiedziała prof. dr hab. n. med. Renata Górska, prezes Polskiego Towarzystwa Periodontologicznego. Leczenie zapaleń dziąseł jest procesem odwracalnym, czego niestety nie możemy powiedzieć o zapaleniu przyzębia, które nieleczone prowadzić może do utraty zębów, a także jest czynnikiem ryzyka chorób sercowo-naczyniowych, wpływa na przebieg cukrzycy, chorób neurodegeneracyjnych. A zatem wygląd Twoich dziąseł świadczy o Tobie. Hasło tegorocznej konferencji PTP należy potraktować poważnie, nie tylko w aspekcie zdrowia, ale także estetyki. O higienie jamy ustnej z okazji Dnia Zdrowych Dziąseł mówiliśmy już wielokrotnie. Przypomnę jednak, że dane epidemiologiczne dotyczące częstości występowania chorób przyzębia powinny uświadamiać nam, jak ważny to problem – powiedziała prof. dr hab. n. med. Renata Górska, konsultant krajowy w dziedzinie periodontologii i prezes Polskiego Towarzystwa Periodontologicznego.


Profilaktyka jest bezcenna – kluczem do sukcesu jest codzienna praktyka

Jak rzeczywiście dbamy o codzienną higienę jamy ustnej? Wyniki badań epidemiologicznych zrealizowanych podczas akcji „Po Pierwsze Zdrowie” wskazywały wyraźnie, że prawie 4% kobiet i 3% mężczyzn nie szczotkuje swoich zębów, a 12% kobiet i 25% mężczyzn szczotkuje je tylko raz dziennie, nie używając nitki dentystycznej czy szczoteczek międzyzębowych, co powinno być elementem codziennej pielęgnacji jamy ustnej. 

5 kroków do codziennej higieny jamy ustnej – plan minimum

  1. Szczotkowanie zębów przy użyciu odpowiedniej szczoteczki

Badania wyraźnie pokazują, że użytkownicy szczoteczek elektrycznych z okrągłą główką mają 6 razy więcej szans na mniejszą ilość płytki bakteryjnej i aż do 20% mniej utraconych zębów.

  1. Mycie zębów właściwą pastą z fluorem

Nawet wtedy, gdy wydaje Ci się, że dbasz o zęby i szczotkujesz je kilka razy dziennie, jesteś narażony na choroby przyzębia. Co wpływa na jakość mycia zębów? Między innymi pasta – produkty z fluorkiem cyny zwiększają redukcję stanu zapalnego dziąseł o 17,2% w porównaniu do past z fluorkiem sodu.

  1. Oczyszczanie przestrzeni międzyzębowych

Chcąc dbać o jamę ustną kompleksowo, należy pamiętać również o trudno dostępnych przestrzeniach międzyzębowych, w których gromadzi się płytka nazębna – do ich oczyszczania sprawdzają się nici dentystyczne, szczoteczki międzyzębowe oraz irygatory.

  1. Oczyszczanie powierzchni języka

Higiena jamy ustnej to nie tylko mycie zębów. Właściwa higiena języka jest równie ważna jak pozostałe codzienne zabiegi. Duża część osób nie zdaje sobie sprawy, że na powierzchni języka pojawiają się bakterie, które są odpowiedzialne za stany zapalne w jamie ustnej.

  1. Stosowanie płynów do płukania jamy ustnej

W redukcji płytki nazębnej pomocny jest płyn do jamy ustnej zawierający biodostępny chlorek cetylopirydyniowy (CPC).

Mocne zęby i zdrowe dziąsła są bardzo ważne dla właściwej kondycji jamy ustnej. Dentyści wiedzą najlepiej, jak szczotkować zęby i jak zapobiegać problemom stomatologicznym, wspierać regenerację szkliwa zębów oraz chronić dziąsła. Badanie nt. użycia i rekomendacji przeprowadzone w styczniu br. przez IPSOS wykazało, że pasta Oral-B jest najczęściej używaną wśród dentystów w Polsce.

Stabilizowany fluorek cyny (SnF2) jest składnikiem aktywnym używanym w paście Oral-B Professional. Dzięki działaniu antybakteryjnemu, ogranicza wzrost bakterii płytki nazębnej i redukuje jej nagromadzanie. Ma również pozytywny wpływ na utrzymanie dziąseł w zdrowej kondycji – powiedziała dr n. med. Beata Golan, kierownik ds. naukowych P&G Polska – Dodatkowo, dzięki remineralizacji wzmacnia twarde tkanki zęba, takie jak szkliwo. Pomaga walczyć z próchnicą i erozją. Szerokie spektrum działania fluorku cyny jest znane dentystom, a działanie tego składnika jest opisane w czasopismach stomatologicznych i artykułach naukowych dowodzących jego skuteczności. Polscy dentyści docenili pastę do zębów Oral-B najczęściej wybierając ją do użytku osobistego – zauważa dr n. med. Beata Golan.

Konsekwencje nieleczenia chorób dziąseł i przyzębia – dlaczego higiena jamy ustnej jest tak ważna?

Higiena jamy ustnej już od pierwszych lat życia człowieka ma fundamentalne znaczenie dla jego zdrowia w przyszłości. Brak kontroli w tej kwestii może skutkować schorzeniami, które mogą pojawić się w późniejszym okresie życia i mieć wpływ na kondycję całego organizmu.

„Pomijając przemieszczenia zębów, ich ewentualną utratę i wszystkie dalsze problemy związane ze zgryzem, żuciem, mówieniem i wyglądem – trwający kilkanaście lub kilkadziesiąt lat permanentny stan zapalny może spowodować trwałe poważne skutki zdrowotne, których nie da się wychwycić w tradycyjnej obserwacji naukowej” – podkreślił dr hab. n. med. Jan Kowalski, kierownik Zakładu Chorób Błony Śluzowej i Przyzębia WUM.

Zapalenie przyzębia prowadzi nie tylko do problemów w obrębie jamy ustnej, ale wpływa na stałą preaktywację zapalną całego organizmu człowieka – zwiększa ryzyko pojawienia się cukrzycy, otyłości, nadciśnienia tętniczego, miażdżycy naczyń krwionośnych, ostrych incydentów wieńcowych, udarów niedokrwiennych, chorób nowotworowych, reumatoidalnego zapalenia stawów, choroby Parkinsona, niskiej wagi urodzeniowej dzieci, przedwczesnych porodów oraz może utrudniać leczenie tych schorzeń i pojawianie się powikłań.

Efekt epigenetyczny – zdrowy rodzic, zdrowe dziecko

Ostatnie badania sugerują związek między chorobami dziąseł a ogólnym stanem zdrowia potomstwa osób z aktywnym zapaleniem przyzębia – mowa o tzw. efekcie epigenetycznym. Epigenetyka odnosi się do zmian w ekspresji genów spowodowanych przez czynniki środowiskowe, takie jak choroby dziąseł, dieta, stres czy wybór stylu życia, a nie samych mutacji genetycznych. Wyniki te zwracają uwagę na znaczenie nie tylko profilaktyki, diagnostyki i leczenia chorób dziąseł, ale również na zmianę zachowania na prozdrowotną w celu utrzymania w zdrowiu i estetyce jamy ustnej oraz ogólnego stanu zdrowia organizmu własnego oraz swoich dzieci – co istotnie poprawia jakość życia.

„Ważne jest aby zrozumieć, że dbanie o zdrowe dziąsła nie tylko skutkuje zdrowiem i estetyką jamy ustnej, ale również ma wpływ na ogólny stan zdrowia organizmu własnego oraz potomstwa, co istotnie poprawia jakość życia” – zaznaczył dr n. med. Maciej Nowak, konsultant wojewódzki w dziedzinie periodontologii i sekretarz generalny Polskiego Towarzystwa Periodontologicznego.

 
Dzień Zdrowych Dziąseł 2023

O zdrowiu dziąseł i istocie prawidłowej higieny jamy ustnej dyskutowano na konferencji prasowej zorganizowanej przez Polskie Towarzystwo Periodontologiczne pod hasłem „Wygląd Twoich dziąseł świadczy o Twoim zdrowiu”. Wzięli w niej udział: prof. dr hab. n. med. Renata Górska, konsultant krajowy w dziedzinie periodontologii, prezes Polskiego Towarzystwa Periodontologicznego, członek Amerykańskiej Akademii Periodontologii i Europejskiej Federacji Periodontologii (EFP), dr hab. n. med. Jan Kowalski, kierownik Zakładu Chorób Błony Śluzowej i Przyzębia WUM, członek Zarządu Polskiego Towarzystwa Periodontologicznego, koordynator Dnia Zdrowych Dziąseł w Europejskiej Federacji Periodontologii z ramienia Polskiego Towarzystwa Periodontologicznego, dr n. med. Maciej Nowak, konsultant wojewódzki w dziedzinie periodontologii, sekretarz generalny Polskiego Towarzystwa Periodontologicznego, Europejskiej Federacji Periodontologii (EFP) oraz dr n. med. Beata Golan, dentystka, koordynator projektów edukacyjnych dla lekarzy dentystów i higienistek stomatologicznych oraz kierownik ds. Naukowych P&G Polska.

źródła: Polskie Towarzystwo Periodontologiczne, Oral-B

Osoby z cukrzycą są narażone na większe ryzyko rozwoju stanów zapalnych w jamie ustnej, w tym choroby dziąseł. Ale też odwrotnie – przewlekłe choroby dziąseł mogą przyczynić się do rozwoju cukrzycy. Jeśli więc zmagasz się z pleśniawkami, suchością jamy ustnej, brzydkim zapachem z ust, warto… zrobić morfologię krwi wraz z oznaczeniem poziomu cukru.
Jak podaje Ministerstwo Zdrowia, z cukrzycą zmaga co jedenasta dorosła osoba – to aż 2,9 mln osób, przy czym statystyki te dotyczą tylko osób zdiagnozowanych. Wiele osób nie wie, że ma stan przedcukrzycowy (stwierdza się go w badaniu surowicy krwi na czczo, jeśli poziom glukozy znajduje się w przedziale 100-125 mg/dl) lub cukrzycę. 

Prostą metodą wykrywającą podwyższony poziom cukru w organizmie jest badanie krwi. Poza tym, że warto co roku wykonywać morfologię krwi z oznaczeniem parametru glukozy w surowicy, nawet jeśli nic nam nie dolega, do laboratorium analitycznego warto się wybrać także wtedy, gdy pojawiają się określone dolegliwości – także te w jamie ustnej. 

„Wśród charakterystycznych objawów wysokiego poziomu cukru można wskazać uczucie suchości błony śluzowej jamy ustnej, co wiąże się ze zmniejszeniem ilości wytwarzanej śliny. Kserostomia (to termin oznaczający suchość w jamie ustnej – red.) to przypadłość, o której mówi większość chorych. Może być ona przyczyną pieczenia, powstawania bolesnych owrzodzeń i drożdżycy (także na języku), infekcji, w tym trudno gojących. Gdy w organizmie występuje znaczny i nagły niedobór insuliny, czyli hormonu odpowiedzialnego za zmniejszenie stężenia cukru, może dojść do tzw. kwasicy ketonowej. Objawia się ona m.in. nieświeżym oddechem” – wyjaśnia lekarz dentysta Bartłomiej Karaś z kliniki Maxdent we Wrocławiu, członek Działu Badawczego Polskiego Towarzystwa Endodontycznego.

Warto zaznaczyć, że kserostomia może być też skutkiem ubocznym działania niektórych leków, na przykład antydepresantów. Niemniej jednak lepiej być wyczulonym na ten objaw. Dolegliwości w jamie ustnej związanych z cukrzycą może być więcej.

„U dzieci, szczególnie z chorobą niewyrównaną metabolicznie, typowe jest przedwczesne wyrzynanie się zębów stałych. Częściej występują też: próchnica zębów, zakażenia grzybicze i bakteryjne, choroby przyzębia, zmniejszone wydzielanie śliny” – dodaje lek. stom. Monika Stachowicz z Centrum Leczenia i Profilaktyki Paradontozy Periodent w Warszawie.

Cięższy przebieg cukrzycy

Na podstawie metaanalizy 23 badań przeprowadzonych w latach 1970-2003 zaobserwowano podobną częstość występowania chorób przyzębia u pacjentów chorych na cukrzycę jak u osób zdrowych, ale ich przebieg u diabetyków był cięższy.

Do bardzo ciekawych wniosków doszedł Saremi i wsp., którzy badali Indian Pima powyżej 35. roku życia, którzy chorowali na cukrzycę typu 2, zmarłych w latach 1983-1998. Zaobserwowali oni, że u osób, które miały zaawansowane choroby przyzębia, ryzyko zgonu z powodu choroby niedokrwiennej serca i cukrzycowej choroby nerek było 3,2 razy większe w porównaniu z osobami bez zmian w tkankach okołozębowych lub ze zmianami o niewielkim nasileniu. 

Częstość występowania makroalbuminurii i schyłkowej niewydolności nerek także zwiększała się wraz ze stopniem nasilenia zapalenia tkanek okołozębowych, a największa była w grupie pacjentów, u których w wyniku stanu zapalnego tkanek okołozębowych doszło do całkowitej utraty uzębienia.


Cukrzyca a stan zdrowia jamy ustnej

Cukrzyca nie jest tylko chorobą trzustki – dotyczy całego organizmu. Zbyt wysoki poziom cukru wpływa na układ odpornościowy powodując, że bakterie mają łatwiejsze zadanie w kolonizacji różnych tkanek – także tych w jamie ustnej.

„Winne przede wszystkim są tutaj mikroangiopatie, czyli zmiany w naczyniach krwionośnych, towarzyszące cukrzycy, które mogą prowadzić do pogorszenia ukrwienia dziąseł. To osłabia układ podporowy zęba i ogranicza jego regenerację i konsekwencji zwiększa ryzyko wystąpienie zapalenia i krwawienia dziąseł, przyzębia, utratę przyczepu zęba do dziąsła i utratę kości, a tym samym zębów” – mówi stomatolog.

Najnowsze badania sugerują także, iż przewlekłe choroby dziąseł mogą stanowić czynnik ryzyka rozwoju cukrzycy. W jaki sposób? Bakterie przedostając się do krwioobiegu aktywują komórki wytwarzające sygnały biologiczne, które mają niszczący wpływ na cały organizm. Np. w obrębie trzustki może to prowadzić do uszkodzenia lub zniszczenia komórek odpowiedzialnych za wytwarzanie insuliny, czyli hormonu regulującego poziom cukru we krwi. Jeśli tak się stanie, nawet u uprzednio zdrowych osób, u których nie występowały żadne czynniki ryzyka może rozwinąć się cukrzyca typu 2.

Dlatego tak ważne jest, aby nie bagatelizować żadnych zmian w obrębie jamy ustnej, mogą one bowiem świadczyć o zbyt wysokim poziomie cukru we krwi. 

Zdaniem Polskiego Towarzystwa Stomatologicznego każdy dentysta powinien wiedzieć, jak rozpoznawać i unikać:

Obydwa te stany przekładają się na zwiększenie ryzyka powikłań w czasie leczenia stomatologicznego. Natomiast leczenie stomatologiczne pacjenta z uregulowanym poziomem cukru, przyjmującego leki i będącego pod opieką diabetologa nie różni się od standardowego. 

„Każdy lekarz powinien zdawać sobie sprawę, że choroby przyzębia nazywane są szóstym powikłaniem cukrzycowym” – uważa dr Bodga Skowrońska, specjalista pediatrii, endokrynologii oraz endokrynologii i diabetologii dziecięcej z Kliniki Diabetologii i Otyłości Wieku Rozwojowego w Poznaniu.

PTS wydało konkretne zalecenia, związane m.in. z bardziej inwazyjnymi zabiegami, podczas których dochodzi do przerwania ciągłości błon śluzowych, na przykład w trakcie usuwania zęba. Zalecana jest m.in. konsultacja z lekarzem prowadzącym.

„W takiej sytuacji stosujemy profilaktykę antybiotykową. Standardowo zalecany jest regularny nadzór stomatologiczny i wizyty kontrolne co trzy miesiące, a na co dzień odpowiednia higiena. Prawidłowe szczotkowanie (nie tylko przesuwając szczoteczkę z jednej na drugą stronę, ale także pamiętając o ruchach kolistych i wymiatających), nitkowanie i stosowanie płynu to tak zwana triada w higienie, której sumienne stosowanie daje największe szanse na to, aby próchnicę utrzymać na wodzy, a tym samym zminimalizować pojawienie się ryzyka wystąpienia infekcji” – mówi lek. stom. Bartłomiej Karaś. 

Na możliwość cukrzycy u swojego pacjenta powinni zwracać też uwagę lekarze zajmujący się protetyką. Cukrzyca predysponuje bowiem do zmniejszonego wydzielania śliny oraz zwiększenia jej lepkości, co w znacznym stopniu przyspiesza i nasila zmiany na błonie śluzowej jamy ustnej. 

„Pacjenci z cukrzycą, użytkujący uzupełnienia protetyczne, mają dużą skłonność do stomatopatii protetycznych, którym towarzyszą infekcje grzybicze. Ponadto cukrzyca powoduje postępujące uszkodzenie kości i stawów tzw. neuroartropatię cukrzycową” – zwraca uwagę dr n. med. Ewa Preferansow z Katedry Protetyki Stomatologicznej Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku. 

Ekspertka podkreśla, że lekarz dentysta powinien posiadać zatem informacje dotyczące specyfiki schorzenia oraz stanu zagrożenia, jaki stwarza cukrzyca (zwłaszcza niewyrównana) w powstawaniu i rozwoju zmian w aspekcie tkanek podłoża protetycznego.


Jeśli masz cukrzycę, pamiętaj!


źródło. Monika Wysocka, PAP

Osoby z cukrzycą są narażone na większe ryzyko rozwoju stanów zapalnych w jamie ustnej, w tym choroby dziąseł. Ale też odwrotnie – przewlekłe choroby dziąseł mogą przyczynić się do rozwoju cukrzycy. Jeśli więc zmagasz się z pleśniawkami, suchością jamy ustnej, brzydkim zapachem z ust, warto… zrobić morfologię krwi wraz z oznaczeniem poziomu cukru.
Jak podaje Ministerstwo Zdrowia, z cukrzycą zmaga co jedenasta dorosła osoba – to aż 2,9 mln osób, przy czym statystyki te dotyczą tylko osób zdiagnozowanych. Wiele osób nie wie, że ma stan przedcukrzycowy (stwierdza się go w badaniu surowicy krwi na czczo, jeśli poziom glukozy znajduje się w przedziale 100-125 mg/dl) lub cukrzycę. 

Prostą metodą wykrywającą podwyższony poziom cukru w organizmie jest badanie krwi. Poza tym, że warto co roku wykonywać morfologię krwi z oznaczeniem parametru glukozy w surowicy, nawet jeśli nic nam nie dolega, do laboratorium analitycznego warto się wybrać także wtedy, gdy pojawiają się określone dolegliwości – także te w jamie ustnej. 

„Wśród charakterystycznych objawów wysokiego poziomu cukru można wskazać uczucie suchości błony śluzowej jamy ustnej, co wiąże się ze zmniejszeniem ilości wytwarzanej śliny. Kserostomia (to termin oznaczający suchość w jamie ustnej – red.) to przypadłość, o której mówi większość chorych. Może być ona przyczyną pieczenia, powstawania bolesnych owrzodzeń i drożdżycy (także na języku), infekcji, w tym trudno gojących. Gdy w organizmie występuje znaczny i nagły niedobór insuliny, czyli hormonu odpowiedzialnego za zmniejszenie stężenia cukru, może dojść do tzw. kwasicy ketonowej. Objawia się ona m.in. nieświeżym oddechem” – wyjaśnia lekarz dentysta Bartłomiej Karaś z kliniki Maxdent we Wrocławiu, członek Działu Badawczego Polskiego Towarzystwa Endodontycznego.

Warto zaznaczyć, że kserostomia może być też skutkiem ubocznym działania niektórych leków, na przykład antydepresantów. Niemniej jednak lepiej być wyczulonym na ten objaw. Dolegliwości w jamie ustnej związanych z cukrzycą może być więcej.

„U dzieci, szczególnie z chorobą niewyrównaną metabolicznie, typowe jest przedwczesne wyrzynanie się zębów stałych. Częściej występują też: próchnica zębów, zakażenia grzybicze i bakteryjne, choroby przyzębia, zmniejszone wydzielanie śliny” – dodaje lek. stom. Monika Stachowicz z Centrum Leczenia i Profilaktyki Paradontozy Periodent w Warszawie.

Cięższy przebieg cukrzycy

Na podstawie metaanalizy 23 badań przeprowadzonych w latach 1970-2003 zaobserwowano podobną częstość występowania chorób przyzębia u pacjentów chorych na cukrzycę jak u osób zdrowych, ale ich przebieg u diabetyków był cięższy.

Do bardzo ciekawych wniosków doszedł Saremi i wsp., którzy badali Indian Pima powyżej 35. roku życia, którzy chorowali na cukrzycę typu 2, zmarłych w latach 1983-1998. Zaobserwowali oni, że u osób, które miały zaawansowane choroby przyzębia, ryzyko zgonu z powodu choroby niedokrwiennej serca i cukrzycowej choroby nerek było 3,2 razy większe w porównaniu z osobami bez zmian w tkankach okołozębowych lub ze zmianami o niewielkim nasileniu. 

Częstość występowania makroalbuminurii i schyłkowej niewydolności nerek także zwiększała się wraz ze stopniem nasilenia zapalenia tkanek okołozębowych, a największa była w grupie pacjentów, u których w wyniku stanu zapalnego tkanek okołozębowych doszło do całkowitej utraty uzębienia.


Cukrzyca a stan zdrowia jamy ustnej

Cukrzyca nie jest tylko chorobą trzustki – dotyczy całego organizmu. Zbyt wysoki poziom cukru wpływa na układ odpornościowy powodując, że bakterie mają łatwiejsze zadanie w kolonizacji różnych tkanek – także tych w jamie ustnej.

„Winne przede wszystkim są tutaj mikroangiopatie, czyli zmiany w naczyniach krwionośnych, towarzyszące cukrzycy, które mogą prowadzić do pogorszenia ukrwienia dziąseł. To osłabia układ podporowy zęba i ogranicza jego regenerację i konsekwencji zwiększa ryzyko wystąpienie zapalenia i krwawienia dziąseł, przyzębia, utratę przyczepu zęba do dziąsła i utratę kości, a tym samym zębów” – mówi stomatolog.

Najnowsze badania sugerują także, iż przewlekłe choroby dziąseł mogą stanowić czynnik ryzyka rozwoju cukrzycy. W jaki sposób? Bakterie przedostając się do krwioobiegu aktywują komórki wytwarzające sygnały biologiczne, które mają niszczący wpływ na cały organizm. Np. w obrębie trzustki może to prowadzić do uszkodzenia lub zniszczenia komórek odpowiedzialnych za wytwarzanie insuliny, czyli hormonu regulującego poziom cukru we krwi. Jeśli tak się stanie, nawet u uprzednio zdrowych osób, u których nie występowały żadne czynniki ryzyka może rozwinąć się cukrzyca typu 2.

Dlatego tak ważne jest, aby nie bagatelizować żadnych zmian w obrębie jamy ustnej, mogą one bowiem świadczyć o zbyt wysokim poziomie cukru we krwi. 

Zdaniem Polskiego Towarzystwa Stomatologicznego każdy dentysta powinien wiedzieć, jak rozpoznawać i unikać:

Obydwa te stany przekładają się na zwiększenie ryzyka powikłań w czasie leczenia stomatologicznego. Natomiast leczenie stomatologiczne pacjenta z uregulowanym poziomem cukru, przyjmującego leki i będącego pod opieką diabetologa nie różni się od standardowego. 

„Każdy lekarz powinien zdawać sobie sprawę, że choroby przyzębia nazywane są szóstym powikłaniem cukrzycowym” – uważa dr Bodga Skowrońska, specjalista pediatrii, endokrynologii oraz endokrynologii i diabetologii dziecięcej z Kliniki Diabetologii i Otyłości Wieku Rozwojowego w Poznaniu.

PTS wydało konkretne zalecenia, związane m.in. z bardziej inwazyjnymi zabiegami, podczas których dochodzi do przerwania ciągłości błon śluzowych, na przykład w trakcie usuwania zęba. Zalecana jest m.in. konsultacja z lekarzem prowadzącym.

„W takiej sytuacji stosujemy profilaktykę antybiotykową. Standardowo zalecany jest regularny nadzór stomatologiczny i wizyty kontrolne co trzy miesiące, a na co dzień odpowiednia higiena. Prawidłowe szczotkowanie (nie tylko przesuwając szczoteczkę z jednej na drugą stronę, ale także pamiętając o ruchach kolistych i wymiatających), nitkowanie i stosowanie płynu to tak zwana triada w higienie, której sumienne stosowanie daje największe szanse na to, aby próchnicę utrzymać na wodzy, a tym samym zminimalizować pojawienie się ryzyka wystąpienia infekcji” – mówi lek. stom. Bartłomiej Karaś. 

Na możliwość cukrzycy u swojego pacjenta powinni zwracać też uwagę lekarze zajmujący się protetyką. Cukrzyca predysponuje bowiem do zmniejszonego wydzielania śliny oraz zwiększenia jej lepkości, co w znacznym stopniu przyspiesza i nasila zmiany na błonie śluzowej jamy ustnej. 

„Pacjenci z cukrzycą, użytkujący uzupełnienia protetyczne, mają dużą skłonność do stomatopatii protetycznych, którym towarzyszą infekcje grzybicze. Ponadto cukrzyca powoduje postępujące uszkodzenie kości i stawów tzw. neuroartropatię cukrzycową” – zwraca uwagę dr n. med. Ewa Preferansow z Katedry Protetyki Stomatologicznej Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku. 

Ekspertka podkreśla, że lekarz dentysta powinien posiadać zatem informacje dotyczące specyfiki schorzenia oraz stanu zagrożenia, jaki stwarza cukrzyca (zwłaszcza niewyrównana) w powstawaniu i rozwoju zmian w aspekcie tkanek podłoża protetycznego.


Jeśli masz cukrzycę, pamiętaj!


źródło. Monika Wysocka, PAP