Medicalpress
Sztuczna inteligencja coraz śmielej wkracza na pole zdrowia psychicznego. Chatboty terapeutyczne mogą pomóc w terapii poznawczo-behawioralnej czy nauce medytacji. Niektórzy użytkownicy traktują je już niemal jak ludzkich terapeutów. Eksperci ostrzegają, że takie narzędzia mają wciąż liczne ograniczenia i w wielu sytuacjach mogą zaszkodzić. Jakie są szanse i zagrożenia terapii z użyciem AI? Czy rzeczywiście możemy mówić o rewolucji w trosce o zdrowie psychiczne?
W erze cyfrowej narzędzia wspomagane przez sztuczną inteligencję zyskują na popularności – także wtedy, gdy chcemy zadbać o swoje zdrowie psychiczne. Wyspecjalizowane chatboty takie jak Wysa, Youper, Woebot Health, kontrowersyjna Replika, a nawet ChatGPT obiecują szybką pomoc dla osób borykających się z lękiem, depresją czy stresem, szczególnie wtedy, gdy dostęp do psychoterapeutów jest utrudniony. Choć z pozoru rozwiązania te wydają się atrakcyjne, specjaliści podkreślają, że AI nie jest w stanie zastąpić pełnowartościowej terapii prowadzonej przez człowieka.

Ryzyko antropomorfizacji i autodiagnozy
Dr Marcin Rządeczka, członek zespołu badawczego „Psychiatria i fenomenologia obliczeniowa” w IDEAS NCBR, ostrzega przed zbytnim zaufaniem do chatbotów. – Dobry terapeuta wyczuje, kiedy pacjent kłamie, a kłamstwo, czy nawet niemówienie całej prawdy albo samooszukiwanie się jest często strategią, którą przejawiają osoby w kryzysie psychicznym. Dobry terapeuta powinien to wyłapać. Chatbot tego nie wyłapie – mówi ekspert, zwracając także uwagę na to, że AI wymaga wytrenowania na odpowiednio przygotowanych treściach, by mogła być skuteczna we wsparciu osób w spektrum autyzmu lub schizofrenii.

Dr Agnieszka Karlińska, badaczka z NASK, dodaje, że chatboty mogą mieć różne „osobowości”, co z jednej strony zachęca do ich używania, ale z drugiej strony niesie ryzyko, że osoby z poważniejszymi problemami psychicznymi zrezygnują z kontaktu z profesjonalistami. –  – Często możemy wybrać typ terapeuty czy rozmówcy: czy ma to być bardziej coach, czy może kumpel. Istnieje ryzyko, że poprzestaniemy na interakcjach z tak spersonalizowanym chatbotem i nie pójdziemy już do terapeuty – podkreśla.

Ograniczone badania i skuteczność na krótką metę
Choć niektóre aplikacje terapeutyczne mogą wydawać się skuteczne, badania potwierdzające ich długotrwałą efektywność są rzadkie. – Nie ma długoterminowych, rzetelnych badań potwierdzających, że aplikacje rzeczywiście skutecznie leczą zaburzenia depresyjne – zaznacza dr Karlińska. Wspomina, że choć firmy oferujące takie rozwiązania chwalą się redukcją objawów depresji, to dane te najczęściej opierają się na krótkich okresach ewaluacji.

Na czym polega skuteczność?
Dr Marcin Rządeczka zwraca uwagę, że choć chatboty terapeutyczne mogą okazać się pomocne w monitorowaniu stanu psychicznego pacjentów, ich rola powinna być ściśle określona. W przypadku poważnych zaburzeń, jak schizofrenia czy mania prześladowcza, chatboty mogą wręcz pogarszać stan pacjenta. – ChatGPT może się wydawać bardziej ludzki, bardziej empatyczny, zwłaszcza młodszym użytkownikom, przez swoją płynność konwersacyjną. Możemy pomyśleć, że tzw. terapeutic alliance [kontrakt terapeutyczny], czyli relacja między pacjentem a chatbotem-terapeutą jest silniejsza. I mimo informacji o tym, że nie jest to narzędzie terapeutyczne, może powstać silne zaangażowanie związane właśnie z taką relacją – podkreśla badacz IDEAS NCBR.

Plusy AI: monitorowanie i dostępność
Mimo słabości, chatboty terapeutyczne mają też swoje zalety. Przede wszystkim mogą ułatwić dostęp do pomocy psychologicznej w sytuacjach, gdy  pacjent musiałby długo czekać na wizytę u psychoterapeuty. – Chatboty mogą wspierać sesje terapeutyczne, pomagając pacjentom w monitorowaniu postępów, zwłaszcza w ramach terapii poznawczo-behawioralnej – mówi dr Karlińska. Narzędzia te mogą również pomóc w śledzeniu na bieżąco postępów w terapii, co pozwoli pacjentom lepiej dbać o swój dobrostan psychiczny.

Przyszłość AI w terapii
Eksperci zgodnie twierdzą, że sztuczna inteligencja może być wykorzystywana w terapii, ale nigdy nie zastąpi kontaktu z drugim człowiekiem. Z perspektywy relacji terapeutycznej kluczowe jest zaufanie i głęboka empatia, której AI nie jest w stanie zapewnić. – Sztuczna inteligencja może być narzędziem, ale terapeuta, który ją stosuje, musi zrozumieć jej ograniczenia. Chatboty mogą wspierać, ale ostateczna decyzja o przebiegu terapii zawsze należy do człowieka. Podejście human in the loop jest tutaj niezbędne. Terapeuta ze sztuczną inteligencją może być lepszym terapeutą niż terapeuta bez sztucznej inteligencji, ale na pewno nie chodzi o to, żeby AI ich zastąpiła – podsumowuje dr Rządeczka.
 
Materiał powstał z zapisu rozmowy odcinka podcastu “Szerszy kontekst AI” IDEAS NCBR pt. “Na terapii u AI. Chatboty we wsparciu zdrowia psychicznego”.
 
dr Agnieszka Karlińska – badaczka, p.o. kierownika Zakładu Inżynierii Lingwistycznej i Analizy Tekstu NASK PIB. W NASK PIB kieruje projektem PLLuM (Polish Large Language Model), którego celem jest stworzenie otwartego polskiego dużego modelu językowego, oraz współtworzy narzędzia do wykrywania treści szkodliwych i obraźliwych, takich jako mowa nienawiści.
 
dr Marcin Rządeczka – kierownik Laboratorium Badań nad Multimodalnością MultiLab oraz zastępca dyrektora Instytutu Filozofii UMCS w Lublinie, członek zespołu badawczego „Psychiatria i fenomenologia obliczeniowa” w IDEAS NCBR. Bada rolę sztucznej inteligencji w kontekście zdrowia psychicznego, w tym autyzmu, schizofrenii czy choroby afektywnej dwubiegunowej oraz modele obliczeniowe w psychiatrii.

źródło: Ro Team

AI, czyli sztuczna inteligencja od jakiegoś czasu wzbudza ciekawość, ale też niepokój. Potrafi już nie tylko prowadzić z nami rozmowę, grać, a nawet wygrywać w gry komputerowe czy samodzielnie prowadzić pojazdy, ale także… pracować wydajniej niż ludzie. Nic więc dziwnego, że wielu z nas zastanawia się, czy jego zawód niebawem nie zostanie wyparty przez algorytmy. Istnieją jednak profesje, które nie tak łatwo zastąpić – należy do nich zawód opiekuna osób starszych, który nie ogranicza się tylko do zadań praktycznych, ale przede wszystkim wymaga zdolności interpersonalnych, empatii i wrażliwości. Jedna rzecz nie ulega jednak wątpliwości – sztuczna inteligencja coraz mocniej będzie ingerować w nasze życie, także to zawodowe.

Opiekun – zawód przeszłości czy przyszłości? 

 W marcu 2023 roku firma Goldman Sachs opublikowała raport, w którym oszacowano, że sztuczna inteligencja może wykonać jedną czwartą wszystkich prac wykonywanych obecnie przez ludzi. Zawody, które najbardziej zagrożone są przez rozwój robotyzacji to m.in. te, związane z obsługą klienta, transportem i logistyką, administracją, produkcją i przetwórstwem, a nawet edukacją i kulturą. Są jednak takie profesje, które wymagają wyraźnie ludzkich cech, takich jak strategiczne, nieszablonowe myślenie, umiejętność rozwiązywania problemów czy inteligencja emocjonalna. Do tej grupy można zaliczyć więc zawód prawnika, policjanta, ale też pielęgniarki i opiekuna. 
Sztuczna inteligencja ma potencjał, aby wspomagać i ułatwiać pracę opiekunów, ale zastąpienie ich w pełni przez AI w najbliższej przyszłości jest mało prawdopodobne. Dysponujemy już pewnymi rozwiązaniami, które są w stanie ułatwić wykonywanie tego zawodu – aplikacje mobilne przypominające o zażyciu leków, systemy monitorowania bezpieczeństwa czy urządzenia do zdalnej diagnostyki. Jednak oprócz wykonywania czynności pielęgnacyjnych, przygotowywania posiłków czy podawania leków, zawód opiekuna to rodzaj zajęcia wymagającego szczególnej empatii, otwartości w komunikacji, cierpliwości czy poczucia humoru. Te cechy są trudne do zastąpienia nawet przez najbardziej zaawansowane systemy. Opiekun to więc zawód przyszłości, tym bardziej, że żyjemy w starzejącym się społeczeństwie – tak jak przybywa osób starszych, tak rośnie zapotrzebowanie na profesjonalną pomoc dla nich. – mówi dr Anna Dajlidko, Dyrektor Operacyjna Regionu Północ w Promedica24. 
 
Podaj leki, przygotuj pełnowartościowy posiłek i podnieś na duchu

Chociaż dobrze wiemy, że „ludzkie” cechy są unikalne, mimo wszystko większość, bo aż 68% Polaków obawia się, że ChatGPT, czyli chatbot wyposażony w sztuczną inteligencję, zabierze nam pracę. Jednocześnie tylko 11% z nas wypróbowało to narzędzie. Czy opiekunowie osób starszych rzeczywiście mogą być pewni, że ich zawód nie zostanie całkowicie wyparty przez algorytmy? Żeby to sprawdzić, poprosiliśmy ChatGPT o wsparcie w wykonaniu kilku zadań i rozwiązania problemów, które na co dzień wykonują opiekunki i opiekunowie w swojej pracy. 
Sztuczna inteligencja może wspomóc pracę opiekuna, ale jej nie zastąpi. Może przypomnieć o terminie przyjęcia leków, ale ich nie poda i nie zdecyduje o konkretnej dawce, podsunie pomysł na zdrową kolację, ale jej nie przygotuje. Opowie kawał i przytoczy zabawną historię, ale czy to faktycznie podniesie na duchu podopiecznego? Kolejną kwestią jest brak zaufania do AI, zwłaszcza przez osoby ze starszego pokolenia, które niezwykle cenią sobie kontakt z drugim człowiekiem. – dodaje dr Anna Dajlidko
Opiekun – zawód dla każdego? 

Praca jako opiekun to doskonała alternatywa pracy sezonowej, np. w okresie wakacyjnym dla osób na co dzień wykonujących zawód nauczyciela czy przedszkolanki oraz kobiet czy mężczyzn nie mających jeszcze stałego zatrudnienia. Zazwyczaj odbywa się na zasadzie 4/6 tygodniowych lub dłuższych kontraktów, dlatego skorzystać mogą z niej również wszyscy ci, którzy myślą nad zmianą zawodu, od jakiegoś czasu nie pracowali a chcą wrócić do aktywności zawodowej oraz dla tych, chcących podreperować domowy budżet. Opiekun to jednak profesja nie dla każdego, wymagająca umiejętności których nie zawsze da się nauczyć. Zawód ten w dużej mierze opiera się na wsparciu, pomocy i organizacji codziennych zajęć podopiecznym. Wymaga sprawności fizycznej, przydatnej m.in. w asystowaniu przy siadaniu, chodzeniu czy myciu się. Oprócz dobrej kondycji ważniejsza jest jednak siła psychiczna, ale też cierpliwość, odpowiedzialność, motywacja do pracy i pozytywne nastawienie. Tych cech jeszcze przez długi czas nie nauczą się roboty.  

źródło: Healthcare & Pharma

Patient Design, czyli projektowanie z uwzględnieniem potrzeb pacjenta, było tematem przewodnim 15-tej edycji MEDmeetsTECH, która odbyła się 18 maja 2023 w Centralnym Domu Technologii w Warszawie. Wydarzenie zgromadziło środowisko lekarzy, zarządzających placówkami zdrowia, startupy, przedstawicieli organizacji pacjenckich, fundacje, przedstawicieli sfery biznesowej, instytucje otoczenia biznesu, doradców oraz studentów. 

Całe wydarzenie było podzielone na kilka segmentów: TRENDY, PATIENT DESIGN W PRAKTYCE, RYNKOWY KNOW-HOW. Nie zabrakło debaty poświęconej poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie: „Jaka jest rola pacjenta w kształtowaniu rynku zdrowia?”. Całość zwieńczyło wystąpienie wcześniej wybranych przez jury reprezentantów startupów.
 
Ostatnie miesiące, jeśli chodzi o rozwój technologii, to „gorący okres” patrząc przez pryzmat tego co dzieje się w kontekście „sztucznej inteligencji”, a szczególnie ChatGPT wypuszczonego przez OPEN AI. Można odnieść wrażenie, że nie ma osoby wokół nas, która nie słyszałaby w jakimś kontekście o ChatGPT i tego co potrafi, albo czego jeszcze nie potrafi. Nie może więc dziwić fakt, że pierwsze prelekcje w sesji TRENDY był poświęcone sztucznej inteligencji.
Dr hab. Sebastian Płóciennik otworzył sesję TRENDY wystąpieniem: Kreatywni stracą. Konsekwencje dla gospodarki.
Nawiązał oczywiście do ChatGPT, pokazując niniejszy slajd, który dowodzi jak istotna może być to technologia. Ten slajd mówi, ile czasu (w dniach) zajęło poszczególnym technologiom zdobycie 1 mln użytkowników. W tym przypadku to zaledwie 5 dni.
Natomiast kwintesencją wystąpienia było stwierdzenie, że istotnie AI może zastąpić te kompetencje, które związane są chociażby z branżą kreatywną, ale tam gdzie mamy do czynienia z szybkim działaniem i szybkim myśleniem. I może być wykorzystywana przez tych, których zadaniem jest myśleć długofalowo. 
Następny prelegent prof. Michał Zembala w swoim wystąpieniu „Nowe technologie stosowane w leczeniu chorób serca i naczyń” zwrócił uwagę na to, że tworząc innowację, trzeba być przede wszystkim wytrwałym i zostawiać też miejsce szczęściu. Nowe technologie jak zastawki TAVI, mogą spowodować, że rozwinie się całkowicie nowy rynek, nowych technologii wspierających.
Odpowiedzi na pytanie, gdzie AI znajdzie jeszcze zastosowanie, jeśli mowa o zastosowaniu medycznym? Można było znaleźć w wystąpieniu anestezjologa i specjalisty intensywnej opieki Pana dr n. med. Bartosz Kudliński. W jego opinii, bazując chociażby na doświadczeniach płynących z okresu pandemii COVID-19 sztuczna inteligencja może okazać się niezastąpiona w obszarze analizy setek informacji znajdujących się w materiałach naukowych i nieustannie pojawiających się badaniach. Każda sytuacja medyczna jest inna, materiału informacyjnego przybywa, a medycy nie mają możliwości analizy tak dużej ilości danych. Oddanie tego obszaru sztucznej inteligencji pozwalałoby podejmować szybsze i właściwsze decyzje terapeutyczne.
W panelu TRENDY można było jeszcze wysłuchać Jakuba Chwiećko Lidera ds. innowacji w EIT Health Innostars i przedstawiciela Naczelnej Izby Lekarskiej. Pana Michała Czornaka Product Ownera z Medonet. Wystąpienie Pana Michała miało na celu rozróżnienie dwóch obszarów #patientdesign i #productdesign. Kolejne wystąpienia to prezentacja Rona Friedmanna z Mawi, przedsiębiorstwo z obszaru digital health, pracującego nad noszonymi wyrobami i technologiami medycznymi z zakresu diagnostyki i monitorowania chorób o podłożu kardiologicznym. Wydaje się, że najwięcej emocji wywołała wśród obecnych ostatnia prezentacja w tej sesji. Na scenie pojawiły się Kinga Zajkowska, Sabina Białek z Fundacji K.I.D.S. Fundacji, która projektuje rozwiązania poprawiające compliance najmłodszych pacjentów związany z wizytą w placówkach zdrowia.
Druga sesja tematyczna, to koncentrowała się wokół praktycznych aspektów „patient design” od narzędzi po przykładu rozwiązań. Na początek Irek Piętkowski – CEO brainwave opowiedział o design thinking, kreatywnym narzędziu do tworzenia produktów i usług, gdzie potrzeba użytkownika jest w centrum. Justyna Krajewska-Wdowińska z Centrum eZdrowia, przybliżyła rozwiązania w postaci eRecept, eSkierowań i IKP, rozwiązań, które powstały z myślą o użytkownikach. Kolejni prelegenci: Anna Nowak (Takeda), Mateusz Pawelec (Unicorn Hub), Joanna Szyman (Neo Hospital) prezentowali przykłady projektów bazujący podejściu #patientdesign realizowanych przez reprezentowane podmioty. Zamykającym tę sesję był Igor Farafonow z Uxeria.com w swoim wystąpieniu „Dlaczego pacjenci nie słuchają lekarzy, a lekarze pacjentów” zwrócił uwagę na to, że myśląc o patient design „uwzględnić należy wszystkie słabości człowieka wynikające z braku wiedzy i strachu. Należy dobierać tak komunikację, procesy, techniki i narzędzia, by go zachęcić i przekonać do leczenia, zaangażować, wesprzeć w realizacji. Jednak by patient design, był skuteczny, musi być skoncentrowany na zdrowiu pacjenta, nie zaś tylko jego zwerbalizowanych potrzebach”.

O roli pacjenta w kształtowaniu rynku zdrowia na zaproszenie prowadzącej panel Diany Żochowskiej, szefowej Medonet wypowiadali się przez pryzmat reprezentowanych instytucji: Mikołaj Gurdała (IQUVIA), Magdalena Knefel (Polskie Amazonki Ruch Społeczny), Justyna Krajewska-Wdowińska (CeZ), dr n. med. Tomasz Maciejewski (Dyrektor Instytutu Matki i Dziecka), Joanna Szyman (Neo Hospital). Uczestnicy dzielili się doświadczeniami reprezentowanych instytucji w zakresie sposobów i wdrażania podejścia „patient design” oraz wyzwań przed jakimi stawali, ale też efektów jakie te wdrożenia przyniosły. Interesująca dyskusja przeniosła się na widownię, która została z pytaniem: Co w Państwa odczuciu stracimy, jeśli wszystkie organizacje działające na rynku zdrowia w swojej codziennej pracy, tworząc strategię i produkty nie będą wychodziły od potrzeb pacjentów, nie będą komunikowały się z pacjentami w celach edukacyjnych oraz marketingowych, nie zaczną traktować pacjentów jako konsumentów, którzy mają swoje określone potrzeby oraz oczekiwania?

Uczestnicy dzięki wystąpieniu Katarzyny Banyś, Ekspertki ds. programu Horyzont Europa Branżowego Punktu Kontaktowego Technologie Medyczne i Zdrowie poznali możliwości konkursowe dla rozwoju nowych projektów wpisujących się w programy ramowe. Natomiast dzięki Patrycji Szatkowskiej i Maciejowi Smok z Kancelarii Prawnej Smok poznaliśmy perspektywę prawną w zakresie ochrony danych medycznych.
Ostatnim punktem MEDmeetsTECH były wystąpienia 5 startupów, wcześniej wyselekcjonowanych spośród wszystkich zgłoszonych zespołów.

Na scenie prezentowali się:
Akademia tika by talanoa ufundowała nagrodę dla startupów w postaci dostępu do webinarów: MedTech Successful in the USA. Nagrodę w imieniu sponsorów wręczyła Zuza Henshaw.

Ceremonia zamknęła 15-tą edycję MEDmeetsTECH. 
Kolejna 16-ta edycja już jesienią!

źródło: Waldemar Wiśniewski, DUEXSO

Patient Design, czyli projektowanie z uwzględnieniem potrzeb pacjenta, było tematem przewodnim 15-tej edycji MEDmeetsTECH, która odbyła się 18 maja 2023 w Centralnym Domu Technologii w Warszawie. Wydarzenie zgromadziło środowisko lekarzy, zarządzających placówkami zdrowia, startupy, przedstawicieli organizacji pacjenckich, fundacje, przedstawicieli sfery biznesowej, instytucje otoczenia biznesu, doradców oraz studentów. 

Całe wydarzenie było podzielone na kilka segmentów: TRENDY, PATIENT DESIGN W PRAKTYCE, RYNKOWY KNOW-HOW. Nie zabrakło debaty poświęconej poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie: „Jaka jest rola pacjenta w kształtowaniu rynku zdrowia?”. Całość zwieńczyło wystąpienie wcześniej wybranych przez jury reprezentantów startupów.
 
Ostatnie miesiące, jeśli chodzi o rozwój technologii, to „gorący okres” patrząc przez pryzmat tego co dzieje się w kontekście „sztucznej inteligencji”, a szczególnie ChatGPT wypuszczonego przez OPEN AI. Można odnieść wrażenie, że nie ma osoby wokół nas, która nie słyszałaby w jakimś kontekście o ChatGPT i tego co potrafi, albo czego jeszcze nie potrafi. Nie może więc dziwić fakt, że pierwsze prelekcje w sesji TRENDY był poświęcone sztucznej inteligencji.
Dr hab. Sebastian Płóciennik otworzył sesję TRENDY wystąpieniem: Kreatywni stracą. Konsekwencje dla gospodarki.
Nawiązał oczywiście do ChatGPT, pokazując niniejszy slajd, który dowodzi jak istotna może być to technologia. Ten slajd mówi, ile czasu (w dniach) zajęło poszczególnym technologiom zdobycie 1 mln użytkowników. W tym przypadku to zaledwie 5 dni.
Natomiast kwintesencją wystąpienia było stwierdzenie, że istotnie AI może zastąpić te kompetencje, które związane są chociażby z branżą kreatywną, ale tam gdzie mamy do czynienia z szybkim działaniem i szybkim myśleniem. I może być wykorzystywana przez tych, których zadaniem jest myśleć długofalowo. 
Następny prelegent prof. Michał Zembala w swoim wystąpieniu „Nowe technologie stosowane w leczeniu chorób serca i naczyń” zwrócił uwagę na to, że tworząc innowację, trzeba być przede wszystkim wytrwałym i zostawiać też miejsce szczęściu. Nowe technologie jak zastawki TAVI, mogą spowodować, że rozwinie się całkowicie nowy rynek, nowych technologii wspierających.
Odpowiedzi na pytanie, gdzie AI znajdzie jeszcze zastosowanie, jeśli mowa o zastosowaniu medycznym? Można było znaleźć w wystąpieniu anestezjologa i specjalisty intensywnej opieki Pana dr n. med. Bartosz Kudliński. W jego opinii, bazując chociażby na doświadczeniach płynących z okresu pandemii COVID-19 sztuczna inteligencja może okazać się niezastąpiona w obszarze analizy setek informacji znajdujących się w materiałach naukowych i nieustannie pojawiających się badaniach. Każda sytuacja medyczna jest inna, materiału informacyjnego przybywa, a medycy nie mają możliwości analizy tak dużej ilości danych. Oddanie tego obszaru sztucznej inteligencji pozwalałoby podejmować szybsze i właściwsze decyzje terapeutyczne.
W panelu TRENDY można było jeszcze wysłuchać Jakuba Chwiećko Lidera ds. innowacji w EIT Health Innostars i przedstawiciela Naczelnej Izby Lekarskiej. Pana Michała Czornaka Product Ownera z Medonet. Wystąpienie Pana Michała miało na celu rozróżnienie dwóch obszarów #patientdesign i #productdesign. Kolejne wystąpienia to prezentacja Rona Friedmanna z Mawi, przedsiębiorstwo z obszaru digital health, pracującego nad noszonymi wyrobami i technologiami medycznymi z zakresu diagnostyki i monitorowania chorób o podłożu kardiologicznym. Wydaje się, że najwięcej emocji wywołała wśród obecnych ostatnia prezentacja w tej sesji. Na scenie pojawiły się Kinga Zajkowska, Sabina Białek z Fundacji K.I.D.S. Fundacji, która projektuje rozwiązania poprawiające compliance najmłodszych pacjentów związany z wizytą w placówkach zdrowia.
Druga sesja tematyczna, to koncentrowała się wokół praktycznych aspektów „patient design” od narzędzi po przykładu rozwiązań. Na początek Irek Piętkowski – CEO brainwave opowiedział o design thinking, kreatywnym narzędziu do tworzenia produktów i usług, gdzie potrzeba użytkownika jest w centrum. Justyna Krajewska-Wdowińska z Centrum eZdrowia, przybliżyła rozwiązania w postaci eRecept, eSkierowań i IKP, rozwiązań, które powstały z myślą o użytkownikach. Kolejni prelegenci: Anna Nowak (Takeda), Mateusz Pawelec (Unicorn Hub), Joanna Szyman (Neo Hospital) prezentowali przykłady projektów bazujący podejściu #patientdesign realizowanych przez reprezentowane podmioty. Zamykającym tę sesję był Igor Farafonow z Uxeria.com w swoim wystąpieniu „Dlaczego pacjenci nie słuchają lekarzy, a lekarze pacjentów” zwrócił uwagę na to, że myśląc o patient design „uwzględnić należy wszystkie słabości człowieka wynikające z braku wiedzy i strachu. Należy dobierać tak komunikację, procesy, techniki i narzędzia, by go zachęcić i przekonać do leczenia, zaangażować, wesprzeć w realizacji. Jednak by patient design, był skuteczny, musi być skoncentrowany na zdrowiu pacjenta, nie zaś tylko jego zwerbalizowanych potrzebach”.

O roli pacjenta w kształtowaniu rynku zdrowia na zaproszenie prowadzącej panel Diany Żochowskiej, szefowej Medonet wypowiadali się przez pryzmat reprezentowanych instytucji: Mikołaj Gurdała (IQUVIA), Magdalena Knefel (Polskie Amazonki Ruch Społeczny), Justyna Krajewska-Wdowińska (CeZ), dr n. med. Tomasz Maciejewski (Dyrektor Instytutu Matki i Dziecka), Joanna Szyman (Neo Hospital). Uczestnicy dzielili się doświadczeniami reprezentowanych instytucji w zakresie sposobów i wdrażania podejścia „patient design” oraz wyzwań przed jakimi stawali, ale też efektów jakie te wdrożenia przyniosły. Interesująca dyskusja przeniosła się na widownię, która została z pytaniem: Co w Państwa odczuciu stracimy, jeśli wszystkie organizacje działające na rynku zdrowia w swojej codziennej pracy, tworząc strategię i produkty nie będą wychodziły od potrzeb pacjentów, nie będą komunikowały się z pacjentami w celach edukacyjnych oraz marketingowych, nie zaczną traktować pacjentów jako konsumentów, którzy mają swoje określone potrzeby oraz oczekiwania?

Uczestnicy dzięki wystąpieniu Katarzyny Banyś, Ekspertki ds. programu Horyzont Europa Branżowego Punktu Kontaktowego Technologie Medyczne i Zdrowie poznali możliwości konkursowe dla rozwoju nowych projektów wpisujących się w programy ramowe. Natomiast dzięki Patrycji Szatkowskiej i Maciejowi Smok z Kancelarii Prawnej Smok poznaliśmy perspektywę prawną w zakresie ochrony danych medycznych.
Ostatnim punktem MEDmeetsTECH były wystąpienia 5 startupów, wcześniej wyselekcjonowanych spośród wszystkich zgłoszonych zespołów.

Na scenie prezentowali się:
Akademia tika by talanoa ufundowała nagrodę dla startupów w postaci dostępu do webinarów: MedTech Successful in the USA. Nagrodę w imieniu sponsorów wręczyła Zuza Henshaw.

Ceremonia zamknęła 15-tą edycję MEDmeetsTECH. 
Kolejna 16-ta edycja już jesienią!

źródło: Waldemar Wiśniewski, DUEXSO