Medicalpress
W polskim systemie ochrony zdrowia psychicznego brakuje spójności, a działania instytucji są rozproszone. Zdaniem Rzecznika Praw Obywatelskich, Marcina Wiącka to realny problem, który wymaga centralnej interwencji. Dlatego zwrócił się do premiera Donalda Tuska z apelem o rozważenie powołania pełnomocnika przy Radzie Ministrów, który koordynowałby działania dotyczące zdrowia psychicznego na poziomie rządowym.
To odpowiedź na rosnące wyzwania – zarówno w zakresie psychiatrii środowiskowej, jak i dostępu do wsparcia psychicznego dla dzieci, seniorów czy osób w kryzysie. Jak wynika z analiz i dyskusji prowadzonych przez Komisję Ekspertów ds. Ochrony Zdrowia Psychicznego przy Biurze RPO, rozproszenie odpowiedzialności i brak realnej koordynacji to jeden z głównych problemów obecnego systemu.

W swoim wystąpieniu do Prezesa Rady Ministrów RPO podkreśla, że „konieczne jest ustanowienie centralnego organu, który będzie skutecznie koordynował prace, reformy i inicjatywy w tym obszarze”. W praktyce oznacza to potrzebę stworzenia struktury, która nie tylko połączy działania resortu zdrowia, ale również edukacji, sprawiedliwości, rodziny i polityki społecznej, nauki oraz obrony narodowej – bo to właśnie te ministerstwa odpowiadają za różne aspekty zdrowia psychicznego obywateli.

Jak zauważa RPO, obecne regulacje – w tym § 3 rozporządzenia Rady Ministrów z 30 października 2023 r. dotyczącego Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego – są niewystarczające. Przepisy przewidują, że za koordynację Programu odpowiada wyłącznie minister zdrowia. Tymczasem skala problemów przekracza kompetencje jednego resortu.

Zwrócono także uwagę na konieczność reform w obszarach, które do tej pory były pomijane lub traktowane marginalnie – takich jak uregulowanie zawodu psychologa i psychoterapeuty, usprawnienie współpracy między sądami a biegłymi z zakresu zdrowia psychicznego czy poprawa dostępu do usług na terenach wiejskich. W czasie czerwcowego seminarium w Biurze RPO, poświęconego koordynacji usług dla seniorów na wsi, również podnoszono brak współpracy między instytucjami i nieczytelność kompetencji.

„Podejmowanie działań z poziomu jednego ministerstwa jest dziś nieefektywne. Konieczna jest struktura rządowa, która będzie mieć odpowiedni mandat do skoordynowanego i dynamicznego działania” – zaznacza Rzecznik.

W odpowiedzi na pismo RPO, 1 lipca 2025 r. zastępca Szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Grzegorz Karpiński przekazał je do Ministerstwa Zdrowia z prośbą o udzielenie odpowiedzi. To może być pierwszy krok ku zmianom, ale dopiero decyzje polityczne i konkretne działania pokażą, czy rząd zamierza potraktować zdrowie psychiczne jako sprawę wymagającą poważnego, międzyresortowego zarządzania.

Źródło: RPO

Opieka psychiatryczna oparta na opiece środowiskowej to najskuteczniejsza forma świadczenia pomocy pacjentom – uważają psychiatrzy. Właśnie w taki sposób świadczenia są realizowane przez centra zdrowia psychicznego działające na razie w ramach pilotażu. Eksperci nie są pewni co do tego, na jakich zasadach CZP będą pracowały od lipca, kiedy pilotaż dobiegnie końca. Ministerstwo Zdrowia zapewnia, że nie zmieni się sposób ich finansowania, a do sieci będą dołączane kolejne ośrodki. Do końca roku mają swoim zasięgiem objąć co najmniej 80 proc. populacji.

Centra zdrowia psychicznego to forma opieki nad pacjentami w kryzysach psychicznych, opartej na idei pomocy środowiskowej i jest to najskuteczniejsza metoda leczenia zaburzeń psychicznych. Wychodzi nam to z badań, ale także osoby bezpośrednio zainteresowane tak uważają – mówi w wywiadzie dla agencji Newseria Joanna Krzyżanowska-Zbucka z Instytutu Psychiatrii i Neurologii, przewodnicząca Komitetu Organizacyjnego Kongresu Zdrowia Psychicznego.

Centra zdrowia psychicznego działają w Polsce w ramach pilotażu – najdłuższego w historii Polski, bo trwającego od 2018 roku. Pilotaż jednak ma zostać zakończony 1 lipca tego roku. Ministerstwo Zdrowia nie zdradza na razie konkretów co do zasad, na jakich ośrodki te miałyby funkcjonować po tej dacie. Od grudnia 2024 roku pracuje zespół ekspertów przy ministrze zdrowia.

Obawiamy się, że propozycje, które w tej chwili są rozważane w Ministerstwie Zdrowia, mogą doprowadzić do tego, że zostaną zmienione zasady funkcjonowania tych centrów. Więc nawet jeżeli te ośrodki się będą nazywać centra zdrowia psychicznego, to nie będą te centra zdrowia psychicznego, które są pilotowane w pilotażu reformy podstawowej opieki psychiatrycznej. Jeżeli zmienimy zasady, to i dostępność się zmieni, i szybkość reakcji, koncentracja na zdrowieniu. Będą obowiązywały inne zasady, które będą się koncentrowały głównie na zysku czy zbieraniu odpowiedniej liczbie pacjentów. Bardzo się obawiamy, że zmiana tych podstawowych zasad, na których oparte są środowiskowe centra zdrowia psychicznego, spowoduje faktyczną likwidację tejże reformy – wskazuje Joanna Krzyżanowska-Zbucka.

Dużo wątpliwości budzi kwestia finansowania ośrodków – czy zostanie finansowanie oparte na liczebności populacji objętej opieką danego ośrodka, czy zostanie wprowadzony system fee for service, czyli za zrealizowane procedury. Do tych obaw odniosła się niedawno minister zdrowia w wywiadzie radiowym dla RMF FM, podkreślając, że trwają prace nad ustaleniem tych zasad.

Finansowanie ryczałtem na populację daje największą swobodę w oferowaniu pomocy. Oczywiście efekty tejże pomocy nie są do osiągnięcia tak szybko. Są uwagi ze strony Narodowego Funduszu Zdrowia, że to jest drogo. Porządna opieka zdrowotna musi kosztować, a my i tak jesteśmy poniżej średniej europejskiej. Więc ta propozycja, żeby było finansowanie na pacjenta, koncentruje zainteresowanie osób realizujących pomoc na osobie chorej, a w finansowaniu na populację koncentrujemy się zarówno na profilaktyce, na wczesnej interwencji, jak i na zdrowieniu. Pacjent dostaje wtedy tyle, ile potrzebuje, i wtedy, kiedy potrzebuje, a nie wtedy, kiedy jest zarejestrowany jako pacjent – zauważa ekspertka.

Pilotażem centrów zdrowia psychicznego jest objęte 51 proc. populacji Polski. Minister zdrowia zapowiedziała, że po opracowaniu standardów opieki do sieci będą dołączane kolejne placówki i jeszcze w tym roku uda się zwiększyć zasięg do 80 proc. populacji, a docelowo pokrycie ma być pełne. Jednocześnie zarówno władze resortu zdrowia, jak i eksperci przekonują, że nawet objęcie całej populacji opieką CZP nie wystarczy, jeśli nie zadbamy o profilaktykę i edukowanie o roli wczesnej interwencji.

– Opieka środowiskowa to nie tylko leczenie chorych, to szybka, bliska domu interwencja u osób, które doświadczają kryzysu, który być może nie jest jeszcze chorobą, jest kryzysem psychicznym w związku z jakąś trudną sytuacją w życiu tego człowieka. Jeżeli on dostanie pomoc szybko, sprawnie, blisko, jeżeli on wcześniej będzie w procesie profilaktycznym wiedział, gdzie się zgłosić, będzie też rozumiał, co się z nim dzieje w takiej edukacji społecznej, bo m.in. na tym polega profilaktyka, to wtedy zmniejszymy liczbę zachorowań. Część zaburzeń psychicznych wynika z zaniedbanych kryzysów, które jeżeli nie dostaną odpowiedniej pomocy w odpowiednim czasie, już potem wymagają interwencji bardzo intensywnych i lekarskich – przekonuje Joanna Krzyżanowska-Zbucka.

Z badania EZOP II wynika, że ponad 26 proc. Polaków doświadczyło przynajmniej raz w życiu zaburzeń zdrowia psychicznego. Niemal 8 proc. doświadczyło go w ciągu ostatnich 12 miesięcy poprzedzających badanie. 

źródło: newseria

Co czwarta dorosła osoba mierzy się w czasie swojego życia z zaburzeniami psychicznymi. Częstość występowania problemu jest szczytowa u młodzieży wchodzącej w dorosłość oraz u osób w drugiej połowie siódmej dekady życia. Psychiatrzy apelują o wprowadzenie nowego modelu psychiatrii, opartego na opiece środowiskowej, i takie są też założenia Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego na lata 2023–2030. Realizacja tych założeń nie następuje jednak tak szybko, jak oczekiwaliby klinicyści i ich pacjenci. Główną barierą są niewystarczające nakłady finansowe.

Głównym celem Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego w obecnej edycji na lata 2023–2030 jest wprowadzenie nowoczesnego środowiskowego modelu opieki psychiatrycznej, a dodatkowym celem przeciwdziałanie stygmatyzacji i dyskryminacji osób z zaburzeniami psychicznymi. Jednak ten najważniejszy cel to środowiskowy model, czyli reforma opieki psychiatrycznej – mówi w wywiadzie dla agencji Newseria dr Marek Balicki, członek Rady ds. Zdrowia Psychicznego przy Ministrze Zdrowia.

Przyjęty rozporządzeniem z 30 października 2023 roku program ma doprowadzić do wdrożenia środowiskowego modelu ochrony zdrowia psychicznego, czyli zapewnienia osobom z zaburzeniami psychicznymi wielostronnej i powszechnie dostępnej opieki zdrowotnej blisko miejsca ich zamieszkania oraz innych form opieki i pomocy niezbędnych do życia w środowisku rodzinnym i społecznym. Jak podkreślają eksperci, wprowadzenie nowego modelu opieki środowiskowej napotyka szereg problemów i barier. Jedną z zasadniczych jest bariera finansowa, związana z niskim finansowaniem psychiatrii na tle innych krajów europejskich.

– W ubiegłym roku było to poniżej 5 proc. ogólnych wydatków na zdrowie, podczas gdy w Europie jest to 6–7 proc., w Niemczech ponad 10 proc., a wiemy, że wydatki na zdrowie w Niemczech są wielokrotnie większe niż u nas. Czyli pierwsza bariera do przełamania to jest stopniowe zwiększanie wydatków na opiekę psychiatryczną, a druga – zmiana systemu. Taka zmiana z modelu azylowego, tradycyjnego, szpitalniano-poradnianego na model, w którym jest opieka środowiskowa, opieka dzienna, wszystko w miejscu zamieszkania, jest bardzo trudna, napotyka szereg oporów ludzkich, instytucjonalnych, też w sferach decydenckich, ale staramy się pokonywać te bariery – mówi dr Marek Balicki.

W tym roku kończy się program pilotażowy w centrach zdrowia psychicznego (CZP), który działał od 2018 roku. Jego celem było przetestowanie środowiskowego modelu psychiatrycznej opieki zdrowotnej. Według ekspertów po zakończeniu pilotażu powinno nastąpić wdrożenie rozwiązań systemowych. Grupa robocza Kongresu Zdrowia Psychicznego i Porozumienia na rzecz realizacji NPOZP opracowała 40 rekomendacji, których realizacja ma umożliwić optymalne wdrożenie nowego modelu.

Podstawowe elementy nowego modelu muszą być w ustawie, czyli że centrum zdrowia psychicznego działa na określonym obszarze, np. powiat, dzielnica wielkiego miasta, że wszystkie formy pomocy, od poradni zdrowia psychicznego, poprzez oddział dzienny, opiekę środowiskową, oddział szpitalny, są zlokalizowane w tym obszarze, gdzie działa centrum, że ten obszar nie może być za duży – od 50 do 150 tys. mieszkańców, żeby dobrze zorganizować opiekę, że punkt zgłoszeniowo-koordynacyjny ma być otwarty dla wszystkich i przyjmować pacjentów czy rodziny, bliskich wtedy, kiedy się zgłoszą, ma działać od 8.00 do 18.00, że centrum ma mieć autonomię finansową, że ma być finansowane w drodze ryczałtu na populację, a nie za punkty czy procedury – wymienia członek Rady ds. Zdrowia Psychicznego przy Ministrze Zdrowia. – To są przykłady z 40 rekomendacji, które przygotowaliśmy, i miejmy nadzieję, że Ministerstwo Zdrowia skorzysta z tej pomocy.

Tymczasem problem zaburzeń psychicznych narasta, zarówno w ujęciu globalnym, jak i regionalnym. Z analizy przeprowadzonej po wybuchu pandemii COVID-19 przez tajskich i kanadyjskich naukowców na podstawie elektronicznych baz danych i badań z 32 różnych krajów wynika, że objawy depresji wykazuje ok. 28 proc. populacji. Podobny odsetek zmaga się ze stanami lękowymi oraz z bezsennością. Co czwarty zgłasza objawy typowe dla stresu pourazowego (PTSD). Co trzeci badany zgłasza objawy przewlekłego stresu, a połowa obciążenie psychologiczne. Tendencje te mają odzwierciedlenie w polskich analizach. Badanie EZOP II wykazało, że zaburzenia psychiczne w perspektywie całego życia ujawniło 26,5 proc. dorosłych.

Mniej więcej co czwarty człowiek w populacji dorosłych kiedyś w życiu doświadcza problemów zdrowia psychicznego. Odsetek tych, którzy cierpią bardziej na cięższe postacie zaburzeń psychicznych, to jest kilka procent populacji. Natomiast jeśli liczyć wszystkich, którzy potrzebują informacji, wsparcia, to jest liczba przekraczająca już potrzeby w milionach – wskazuje prof. dr hab. n. med. Jacek Wciórka, psychiatra z Instytutu Psychiatrii i Neurologii.

Z badania EZOP II wynika, że ponad pół miliona dzieci i młodzieży cierpi na zaburzenia psychiczne, z czego ponad 200 tys. to dzieci w wieku 7–11 lat i ponad 350 tys. młodzieży w wieku 12–17 lat. Zaburzeń internalizacyjnych, na które składają się przede wszystkim zaburzenia lękowe, doświadcza ponad 300 tys. dzieci i młodzieży (ok. 8 proc. dzieci i 7 proc. młodzieży). Zaburzenia nastroju, w tym zaburzenia depresyjne i epizody manii, potwierdziło znacznie mniej, bo 70 tys. młodych ludzi, z czego zdecydowana większość to nastoletnia młodzież. Różnego rodzaju zaburzenia stwierdzano też u około 16 proc. dzieci do szóstego roku życia, co przekłada się na liczbę ponad 420 tys.

Szczególnie trudny jest okres wchodzenia w dorosłe życie i wchodzenia w starość. To są te dwa momenty, kiedy zaburzeń pojawia się więcej albo też ludzie dojrzewają do tego, żeby szukać pomocy – podkreśla psychiatra z Instytutu Psychiatrii i Neurologii.

Rozpowszechnienie zaburzeń psychicznych zwiększa się wraz z wiekiem – od 19,2 proc. w wieku 18–29 do 34,2 proc. w wieku powyżej 65 lat, przy czym szczyt rozpowszechnienia wśród seniorów przypada na wiek 65–69 lat.

To, co należy zrobić, by poprawić kondycję w zakresie zdrowia psychicznego populacji Polaków i Polek, to przede wszystkim edukacja i zniesienie nieprzyjemnego stosunku do chorych, niezrozumienia pełnego nieuzasadnionych przekonań dotyczących ryzyka, zachowań tych osób, bardzo często niesprawiedliwych i krzywdzących. To jest przełamanie barier emocjonalnych, utrudniających udzielanie rozsądnej pomocy – mówi prof. Jacek Wciórka.

Trwająca reforma psychiatrii dotychczas główny nacisk kładła na zabezpieczenie psychiatrii dzieci i młodzieży, zwłaszcza zbudowanie od zera systemu opieki środowiskowej – pierwszego poziomu referencyjności. Od 2020 roku zostało stworzonych około 500 placówek tego typu, a także ponad około 200 miejsc realizujących świadczenia na drugim poziomie. W każdym województwie działa też trzeci poziom referencyjny, czyli Ośrodek Wysokospecjalistycznej Całodobowej Opieki Psychiatrycznej. Reforma psychiatrii dorosłych postępuje wolniej, ale również tu główny nacisk należy położyć na opiekę środowiskową.

– Dotychczasowy system opieki dotyczący zdrowia psychicznego nie może być wydolny z racji tego, że psychiatria właściwie zawsze była taką specjalnością, która w sposób systemowy podlegała swego rodzaju stygmatyzacji, wykluczeniu, poczynając od przeznaczania na nią najmniejszych nakładów, nieadekwatnych do potrzeb, poprzez nieprzywiązywanie adekwatnej wagi, jeśli chodzi o potrzeby reformowania, odpowiadania na rosnące wyzwania. Niedobór specjalistów, złe warunki lokalowe, brak inicjatyw dotyczących profilaktyki zdrowia psychicznego – to wszystko składa się na te niedostatki i wyzwania, z którymi musimy się mierzyć – ocenia dr n. med. Tomasz Szafrański z Wolskiego Centrum Zdrowia Psychicznego.

Jak dodaje, konieczne są takie zmiany w polskim systemie opieki dotyczącym zdrowia psychicznego, które wprowadzą nowoczesny, dostosowany do potrzeb, dostępny dla wszystkich system, który będzie funkcjonował na zasadach psychiatrii środowiskowych.

– Taki, który będzie odchodził od archaicznego modelu szpitalnego, który będzie dawał możliwość i dostania pomocy, i rozwijania nowoczesnych form opieki – zaznacza dr Tomasz Szafrański.

– W dotychczasowym systemie okres oczekiwania na poradę ambulatoryjną wydłuża się na tygodnie lub miesiące, co sprawia, że w trudniejszych sytuacjach jedynym wyjściem jest skorzystanie z hospitalizacji. Ona przypada zwykle w momencie, kiedy jest już bardzo trudno i bardzo narastają zaburzenia, jest zwykle spóźniona, w związku z tym cierpienie większe, a i efekt pomocy trudniejszy do osiągnięcia – wyjaśnia prof. Jacek Wciórka. – Cała reforma opieki psychiatrycznej w Polsce zmierza do tego, żeby tę sytuację zmienić, żeby pomoc dostępna była blisko i szybko, i żeby była dobrej jakości, skoordynowana, wielostronna, to znaczy nieograniczająca się tylko do przepisania leków, ale także do pomocy psychologicznej i wsparcia społecznego. Mamy dobre doświadczenia z pierwszego okresu pilotażu i wiemy, że to jest możliwe, ale wymaga zachowania pewnej ciągłości całej tej reformatorskiej zmiany.

źródło: newseria

W ramach programu pilotażowego działa już 100 centrów zdrowia psychicznego. Kolejne placówki będą uruchamiane w I kwartale br. Wkrótce ma być ich 129, co pozwoli zapewnić opiekę dla 52,45 proc. populacji powyżej 18. roku życia, czyli prawie 16,4 mln osób. Pilotaż CZP to ważny element reformy psychiatrii w Polsce. Równolegle cały czas toczy się też reforma psychiatrii dzieci i młodzieży, która ma wprowadzić dla nich całkowicie nowy model opieki. W tym obszarze udało się wyprzedzić założone cele – środowiskowych ośrodków pomocy psychologicznej i psychoterapeutycznej działa już więcej, niż planowano. To pozytywne zmiany, których efekty będą widoczne w ciągu kilku lub kilkunastu kolejnych lat, ale reformę można jeszcze usprawnić.

– Tym, czego z pewnością w tej chwili brakuje – i co mocno dostrzegamy w momencie, kiedy chcemy spiąć rzeczy, które dzieją się w zakresie opieki zdrowotnej – to jest brak współpracy międzyresortowej. Mamy bardzo wiele pomysłów, programów, które należałoby wdrożyć na przykład do szkół, ale wymaga to międzysektorowej współpracy pomiędzy edukacją, pomocą społeczną i systemem ochrony zdrowia. To jest rzecz, na której w najbliższym czasie należałoby się skupić – mówi agencji Newseria Biznes dr Daria Biechowska, ekspertka Biura ds. Zapobiegania Zachowaniom Samobójczym oraz  Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie. – Przez brak tej współpracy powstają równolegle programy, które są w różnych resortach i przez różne sektory przygotowywane. Po drugie, nie ma kontynuacji opieki.

Reforma psychiatrii osób dorosłych toczy się od 2018 roku. Jednym z jej elementów jest program centrów zdrowia psychicznego – pilotaż, który wystartował w 2018 roku w ramach Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego na lata 2017–2022 (na początku grudnia br. pojawiła się jego aktualizacja, czyli Narodowy Program Ochrony Zdrowia Psychicznego na lata 2023–2030). Jego celem jest takie zreformowanie psychiatrii, żeby nie opierała się na hospitalizacji, ale na leczeniu środowiskowym, blisko domu, opartym na zasobach i więziach pacjenta. Zgodnie z wrześniową nowelizacją rozporządzenia Ministerstwa Zdrowia pilotaż został po raz kolejny wydłużony do 31 grudnia 2024 roku. Do tej pory powstało 100 centrów zdrowia psychicznego – 81 typu A, czyli z psychiatrycznym oddziałem stacjonarnym, oraz 19 typu B, niedysponujących oddziałem. W kolejnych latach pilotaż będzie rozszerzany, aby ostatecznie stać się częścią systemu ochrony zdrowia i do 2027 roku udzielać pomocy potrzebującym w 300 podmiotach.

 Centra zdrowia psychicznego zapewniają skoordynowaną opiekę dla osób z problemami, z zaburzeniami psychicznymi – zarówno opiekę ambulatoryjną, czyli taką z zakresu poradni zdrowia psychicznego, opiekę środowiskową, ale też opiekę w ramach oddziałów dziennych, a w razie potrzeby w ramach oddziałów całodobowych – mówi dr Daria Biechowska.

W centrach zdrowia psychicznego można otrzymać bezpłatne, całodobowe wsparcie – bez skierowania i konieczności zapisywania się na wizytę. Pomoc jest dostosowana do potrzeb i może obejmować wizyty w poradni, pobyt na oddziale dziennym lub całodobowym albo wsparcie zespołu leczenia środowiskowego, który odwiedza pacjenta w domu, aby pomagać jemu i jego rodzinie. Specjaliści – na podstawie kontaktu z osobą doświadczającą kryzysu psychicznego – opracowują indywidualny plan leczenia, a w nagłych, pilnych przypadkach pomoc jest udzielana w ciągu 72 godz.

We wrześniowym rozporządzeniu Ministerstwo Zdrowia podkreśliło, że „dotychczasowa realizacja programu pilotażowego przyczyniła się przede wszystkim do skrócenia długości hospitalizacji oraz zwiększenia liczby porad ambulatoryjnych”. Resort wskazał, że znacząco zwiększyła się też dostępność do psychiatrycznej opieki zdrowotnej.

 Równolegle się toczy reforma, która dotyczy dzieci i młodzieży, i to jest tak naprawdę zupełnie nowy system, podzielony na trzy poziomy referencyjne – mówi ekspertka Biura ds. Zapobiegania Zachowaniom Samobójczym. – Pierwszy poziom referencyjny to są środowiskowe ośrodki pomocy psychologicznej i psychoterapeutycznej. Tutaj plan został wyprzedzony, bo on zakładał, że dopiero za dwa lata będziemy mieć ok. 400 takich ośrodków, tymczasem już w tej chwili w całej Polsce działa ich ponad 440. Plusem pierwszego poziomu referencyjnego jest to, że do tych ośrodków można wejść bez żadnego skierowania i są tam psychologowie, psychoterapeuci, którzy udzielają pomocy osobom najmłodszym aż do ukończenia 21. roku życia, czyli do momentu, kiedy one uczestniczą w systemie edukacji.

Ministerstwo Zdrowia chce, żeby docelowo w każdym powiecie lub grupie powiatów funkcjonował jeden taki ośrodek pierwszego poziomu, gdzie będzie mogła się zgłaszać młodzież i rodzice z dziećmi z problemami psychicznymi. Młodzi pacjenci mogą korzystać z ich pomocy bez skierowania lekarskiego. Placówki zapewniają im m.in. psychoterapię indywidualną i grupową, terapię rodzinną lub pracę z grupą rówieśniczą.

Ministerialna reforma psychiatrii dzieci i młodzieży zakłada, że – poza ośrodkami środowiskowymi – działać będą także ośrodki drugiego poziomu (środowiskowe centra zdrowia psychicznego), gdzie pracować będzie lekarz psychiatra. Pacjenci wymagający intensywniejszej opieki będą mogli w nich skorzystać ze świadczeń w ramach oddziału dziennego. Jeden taki ośrodek obejmowałby wsparciem kilka sąsiadujących ze sobą powiatów. Z kolei na trzecim poziomie referencyjności będą funkcjonować ośrodki wysokospecjalistycznej całodobowej opieki psychiatrycznej, czyli szpitale i oddziały psychiatryczne. W nich pomoc znajdą pacjenci wymagający najbardziej specjalistycznej pomocy, w tym w szczególności osoby w stanie zagrożenia życia i zdrowia, przyjmowani w trybie nagłym. W każdym województwie ma funkcjonować przynajmniej jeden taki ośrodek.

– Dopełnieniem tej reformy – zarówno dla osób dorosłych, która jest prowadzona w formie pilotażowej, jak i dla dzieci i młodzieży, która jest zupełnie nowym modelem leczenia – są też działania profilaktyczne realizowane w ramach Narodowego Programu Zdrowia, którego cały trzeci cel operacyjny dotyczy zdrowia psychicznego. Tutaj jedną z najważniejszych rzeczy, które udało się wprowadzić, są programy profilaktyczne skierowane do osób zagrożonych samobójstwem – mówi dr Daria Biechowska. – Dodatkowo udało się też wprowadzić do statystyki publicznej informacje o zachowaniach samobójczych. Te informacje będą zbierane i monitorowane w systemie ochrony zdrowia.

Statystyki gromadzone przez Policję pokazują, że w ubiegłym roku w Polsce samobójstwo popełniło ponad 5108 osób (wobec 5201 rok wcześniej) – ok. 2,7 razy więcej, niż zginęło w tym czasie w wypadkach drogowych.

– Efekty tych wszystkich działań jak na razie nie są wymierne, bo efekty wszelkich działań podejmowanych w zdrowiu publicznym widać dopiero w długiej perspektywie. Aby można było mówić o tym, że poprawiło się zdrowie psychiczne i zmniejszył się na przykład wskaźnik dotyczący samobójstw, to jest pewnie kwestia kilku–kilkunastu następnych lat – przewiduje ekspertka.

Jak zaznacza, ważną kwestią w kontekście wdrażanej reformy jest także walka ze stygmatyzacją osób z zaburzeniami psychicznymi. Tego typu zjawisko wciąż jest w Polsce obecne, chociaż o problemach psychicznych mówi się coraz więcej. 

 Z badań, które zrealizował Instytut Psychiatrii i Neurologii w latach 2017–2020, EZOP Kondycja Społeczeństwa Polskiego, wynikało, że właściwie prawie nikt z nas nie chciałby, żeby nauczycielem albo opiekunką naszego dziecka była osoba z zaburzeniami psychicznymi, więc widać, że stygmatyzacja nadal jest ogromnym problemem. Walczy się z nią systemowo. Wprowadzanie do centrów zdrowia psychicznego nowego zawodu, jakimi są asystenci zdrowienia, czyli osoby, które same przeszły kryzys psychiczny i pomagają kolejnym osobom, jest jednym z takich sposobów walki ze stygmatyzacją – wyjaśnia dr Daria Biechowska.

Źródło informacji: Newseria

Ministerstwo Zdrowia najprawdopodobniej przedłuży pilotaż Centrów Zdrowia Psychicznego do końca przyszłego roku, a docelowo chce przekuć go w rozwiązanie systemowe. Liczba takich placówek, gdzie można natychmiastowo, bez kolejek porozmawiać z psychologiem, stale rośnie. Tylko do końca tego roku przybędzie 35 takich placówek w całym kraju. Trwają też prace nad ujednoliceniem standardów diagnostyczno-terapeutycznych w ramach CZP.
 – Chodzi o to, żeby wszędzie, w każdym miejscu poziom wsparcia był podobny – mówi Katarzyna Szczerbowska, rzeczniczka Biura ds. pilotażu Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego.

– Jeszcze przed pandemią zrobiono w Polsce badania naszej kondycji psychicznej, z których wynika, że średnio co czwarty mieszkaniec Polski doświadcza, doświadczył lub doświadczy kryzysu psychicznego. Potem doszedł COVID-19 i kryzys związany z wojną w Ukrainie, więc w tej chwili zapotrzebowanie na pomoc psychologów i psychiatrów jest ogromne. Kolejki do nich zrobiły się potężne, w niektórych miejscach trzeba czekać kilka miesięcy nawet na prywatną poradę. Po pandemii mierzymy się często z zaburzeniami lękowymi, społeczna izolacja odbiła się na naszej psychice. Dlatego pomoc szybka, dostępna pod ręką, blisko domu, jest niezwykle cenna – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Biznes Katarzyna Szczerbowska.

Z myślą o takiej szybkiej pomocy tworzona jest sieć Centrów Zdrowia Psychicznego. Pilotaż wystartował w 2018 roku w ramach Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego na lata 2017–2022. Jego celem jest takie zreformowanie psychiatrii, żeby nie opierała się na hospitalizacji, ale na leczeniu środowiskowym – blisko domu, opartym na zasobach i więziach pacjenta.

 Do tej pory osoby chorujące psychicznie miały do wyboru albo szpital, albo poradnię zdrowia psychicznego, gdzie stały w długich kolejkach. W CZP pomoc jest natychmiastowa, bo w przypadku kryzysu pomoc musi przyjść szybko. Kryzys psychiczny, depresja czy stany lękowe lubią się pogłębiać – mówi rzeczniczka Biura ds. pilotażu Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego. – W tej chwili mamy 75 Centrów Zdrowia Psychicznego, z których 40 działa, a 35 jest w trakcie uruchamiania i one w tym roku dołączą do programu. Docelowo ma być ich 300, czyli jedno centrum w każdym powiecie, żeby wszyscy mieszkańcy Polski mieli dostęp do takiej pomocy. Bardzo liczymy na to, że przyłączą się też inni, czyli np. ministerstwo pracy czy ministerstwo edukacji. Dlatego że pomoc w zderzeniu z kryzysem musi być bardzo rozbudowana i wtedy jest najbardziej skuteczna. 

Działające obecnie centra obejmują opieką 4,5 mln osób (pełna lista wraz z adresami znajduje się na stronie czp.org.pl). Jak niedawno poinformowało Ministerstwo Zdrowia, pilotaż będzie kontynuowany co najmniej do końca tego roku. Docelowo resort chce przekuć go w rozwiązanie systemowe.

– CZP będą powstawały na zasadzie konkursów, kolejne placówki będą przystępowały już do tej zmiany systemowej – zapowiada ekspertka. – My teraz w Biurze ds. pilotażu Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego pracujemy nad standardami opieki, nad standardami terapeutycznymi. Chodzi o to, żeby wszędzie, w każdym miejscu poziom wsparcia był podobny. Ale w CZP też powstają różne, świetne pomysły, np. żeby wprowadzić terapię seksuologiczną albo terapię dla par. Trzeba też uwzględnić fakt, że w zależności od tego, gdzie działa takie centrum, inne są potrzeby pacjentów. Inne są np. potrzeby ludzi, którzy są górnikami na Śląsku i ich rodzin, a inne w Grajewie czy Koszalinie.

W Centrum Zdrowia Psychicznego można otrzymać natychmiastowe bezpłatne wsparcie przez całą dobę – bez skierowania i konieczności zapisywania się na wizytę. Pomoc psychiatryczna jest udzielana także osobom nieubezpieczonym. W każdym z CZP działa punkt zgłoszeniowo-koordynacyjny, w którym we wszystkie dni powszednie w godz. 8–18 dyżuruje psycholog.

 Na wstępie rozmawia się z psychologiem, który sprawdza, z czym przyszliśmy, jakie mamy problemy, i na tej podstawie proponuje plan leczenia. Jeśli nasz problem jest trudny, ten plan leczenia musi ruszyć nie później niż w ciągu 72 godzin – mówi rzeczniczka Biura ds. pilotażu NPOZP.

Plan leczenia jest układany indywidualnie dla każdego pacjenta. Może obejmować wizyty u psychiatry, terapię indywidualną lub grupową, pobyt na oddziale dziennym, wsparcie zespołu leczenia środowiskowego, który może odwiedzać pacjenta w domu i objąć terapią rodzinną, a także pobyt na oddziale całodobowym, jeśli inne formy wsparcia okażą się niewystarczające. W niektórych CZP dostępna jest też pomoc dietetyka albo prawnika, organizowane jest również wsparcie w powrocie do pracy lub nauki.

– W Centrach Zdrowia Psychicznego pracuje personel medyczny, ale są tam też m.in. dietetycy, doradcy zawodowi i asystenci zdrowienia – mówi Katarzyna Szczerbowska. – Asystenci zdrowienia to osoby, które same przeszły przez kryzys psychiczny i mają odpowiednie przeszkolenie, żeby pomagać innym ludziom, którzy tego kryzysu doświadczają. Ta pomoc jest bardzo skuteczna, co pokazują przykłady ze Stanów Zjednoczonych i innych krajów Europy. Człowiekowi, który choruje, łatwiej usłyszeć tego, który sam przez to przeszedł.

Do CZP można się zgłosić z każdym problemem o podłożu psychicznym, np. doświadczając depresji, myśli samobójczych, skoków nastroju, bezsenności, stanów lękowych, nerwicy, kłopotów z koncentracją i pamięcią, trudności z panowaniem nad gniewem czy wypalenia zawodowego. Wsparcie dostaną tu też osoby z zaburzeniami odżywiania, przeżywające żałobę, rozwód, utratę pracy i zmagające się z ciężką chorobą. Co ważne, do CZP można się zgłosić  zarówno po pomoc dla siebie, jak i bliskiej osoby, której stan psychiczny jest niepokojący.

 Do tej pory osoby chorujące psychicznie miały do wyboru albo szpital, albo poradnię zdrowia psychicznego, gdzie stały w długich kolejkach. W CZP pomoc jest natychmiastowa, bo w przypadku kryzysu pomoc musi przyjść szybko. Kryzys psychiczny, depresja czy stany lękowe lubią się pogłębiać – mówi ekspertka.

źródło: newseria

Ministerstwo Zdrowia najprawdopodobniej przedłuży pilotaż Centrów Zdrowia Psychicznego do końca przyszłego roku, a docelowo chce przekuć go w rozwiązanie systemowe. Liczba takich placówek, gdzie można natychmiastowo, bez kolejek porozmawiać z psychologiem, stale rośnie. Tylko do końca tego roku przybędzie 35 takich placówek w całym kraju. Trwają też prace nad ujednoliceniem standardów diagnostyczno-terapeutycznych w ramach CZP.
 – Chodzi o to, żeby wszędzie, w każdym miejscu poziom wsparcia był podobny – mówi Katarzyna Szczerbowska, rzeczniczka Biura ds. pilotażu Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego.

– Jeszcze przed pandemią zrobiono w Polsce badania naszej kondycji psychicznej, z których wynika, że średnio co czwarty mieszkaniec Polski doświadcza, doświadczył lub doświadczy kryzysu psychicznego. Potem doszedł COVID-19 i kryzys związany z wojną w Ukrainie, więc w tej chwili zapotrzebowanie na pomoc psychologów i psychiatrów jest ogromne. Kolejki do nich zrobiły się potężne, w niektórych miejscach trzeba czekać kilka miesięcy nawet na prywatną poradę. Po pandemii mierzymy się często z zaburzeniami lękowymi, społeczna izolacja odbiła się na naszej psychice. Dlatego pomoc szybka, dostępna pod ręką, blisko domu, jest niezwykle cenna – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Biznes Katarzyna Szczerbowska.

Z myślą o takiej szybkiej pomocy tworzona jest sieć Centrów Zdrowia Psychicznego. Pilotaż wystartował w 2018 roku w ramach Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego na lata 2017–2022. Jego celem jest takie zreformowanie psychiatrii, żeby nie opierała się na hospitalizacji, ale na leczeniu środowiskowym – blisko domu, opartym na zasobach i więziach pacjenta.

 Do tej pory osoby chorujące psychicznie miały do wyboru albo szpital, albo poradnię zdrowia psychicznego, gdzie stały w długich kolejkach. W CZP pomoc jest natychmiastowa, bo w przypadku kryzysu pomoc musi przyjść szybko. Kryzys psychiczny, depresja czy stany lękowe lubią się pogłębiać – mówi rzeczniczka Biura ds. pilotażu Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego. – W tej chwili mamy 75 Centrów Zdrowia Psychicznego, z których 40 działa, a 35 jest w trakcie uruchamiania i one w tym roku dołączą do programu. Docelowo ma być ich 300, czyli jedno centrum w każdym powiecie, żeby wszyscy mieszkańcy Polski mieli dostęp do takiej pomocy. Bardzo liczymy na to, że przyłączą się też inni, czyli np. ministerstwo pracy czy ministerstwo edukacji. Dlatego że pomoc w zderzeniu z kryzysem musi być bardzo rozbudowana i wtedy jest najbardziej skuteczna. 

Działające obecnie centra obejmują opieką 4,5 mln osób (pełna lista wraz z adresami znajduje się na stronie czp.org.pl). Jak niedawno poinformowało Ministerstwo Zdrowia, pilotaż będzie kontynuowany co najmniej do końca tego roku. Docelowo resort chce przekuć go w rozwiązanie systemowe.

– CZP będą powstawały na zasadzie konkursów, kolejne placówki będą przystępowały już do tej zmiany systemowej – zapowiada ekspertka. – My teraz w Biurze ds. pilotażu Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego pracujemy nad standardami opieki, nad standardami terapeutycznymi. Chodzi o to, żeby wszędzie, w każdym miejscu poziom wsparcia był podobny. Ale w CZP też powstają różne, świetne pomysły, np. żeby wprowadzić terapię seksuologiczną albo terapię dla par. Trzeba też uwzględnić fakt, że w zależności od tego, gdzie działa takie centrum, inne są potrzeby pacjentów. Inne są np. potrzeby ludzi, którzy są górnikami na Śląsku i ich rodzin, a inne w Grajewie czy Koszalinie.

W Centrum Zdrowia Psychicznego można otrzymać natychmiastowe bezpłatne wsparcie przez całą dobę – bez skierowania i konieczności zapisywania się na wizytę. Pomoc psychiatryczna jest udzielana także osobom nieubezpieczonym. W każdym z CZP działa punkt zgłoszeniowo-koordynacyjny, w którym we wszystkie dni powszednie w godz. 8–18 dyżuruje psycholog.

 Na wstępie rozmawia się z psychologiem, który sprawdza, z czym przyszliśmy, jakie mamy problemy, i na tej podstawie proponuje plan leczenia. Jeśli nasz problem jest trudny, ten plan leczenia musi ruszyć nie później niż w ciągu 72 godzin – mówi rzeczniczka Biura ds. pilotażu NPOZP.

Plan leczenia jest układany indywidualnie dla każdego pacjenta. Może obejmować wizyty u psychiatry, terapię indywidualną lub grupową, pobyt na oddziale dziennym, wsparcie zespołu leczenia środowiskowego, który może odwiedzać pacjenta w domu i objąć terapią rodzinną, a także pobyt na oddziale całodobowym, jeśli inne formy wsparcia okażą się niewystarczające. W niektórych CZP dostępna jest też pomoc dietetyka albo prawnika, organizowane jest również wsparcie w powrocie do pracy lub nauki.

– W Centrach Zdrowia Psychicznego pracuje personel medyczny, ale są tam też m.in. dietetycy, doradcy zawodowi i asystenci zdrowienia – mówi Katarzyna Szczerbowska. – Asystenci zdrowienia to osoby, które same przeszły przez kryzys psychiczny i mają odpowiednie przeszkolenie, żeby pomagać innym ludziom, którzy tego kryzysu doświadczają. Ta pomoc jest bardzo skuteczna, co pokazują przykłady ze Stanów Zjednoczonych i innych krajów Europy. Człowiekowi, który choruje, łatwiej usłyszeć tego, który sam przez to przeszedł.

Do CZP można się zgłosić z każdym problemem o podłożu psychicznym, np. doświadczając depresji, myśli samobójczych, skoków nastroju, bezsenności, stanów lękowych, nerwicy, kłopotów z koncentracją i pamięcią, trudności z panowaniem nad gniewem czy wypalenia zawodowego. Wsparcie dostaną tu też osoby z zaburzeniami odżywiania, przeżywające żałobę, rozwód, utratę pracy i zmagające się z ciężką chorobą. Co ważne, do CZP można się zgłosić  zarówno po pomoc dla siebie, jak i bliskiej osoby, której stan psychiczny jest niepokojący.

 Do tej pory osoby chorujące psychicznie miały do wyboru albo szpital, albo poradnię zdrowia psychicznego, gdzie stały w długich kolejkach. W CZP pomoc jest natychmiastowa, bo w przypadku kryzysu pomoc musi przyjść szybko. Kryzys psychiczny, depresja czy stany lękowe lubią się pogłębiać – mówi ekspertka.

źródło: newseria

„Mamy możliwość pomocy – szybkiej i dostosowanej do potrzeb pacjenta. Mamy przed sobą wielkie wyzwanie w zakresie ratowania życia ludzkiego, bo kryzysy psychiczne często prowadza do śmierci” – mówiła dr Anna Depukat. Ekspertka podkreślała też, że kluczowe jest zapewnienie szybkiego i dostępnego leczenia. Aktualnie funkcjonuje 75 Centrów Zdrowia Psychicznego, które zapewniają dostęp do specjalistycznej pomocy około 1/3 mieszkańców Polski.

Działalności centrów była poświęcona konferencji „Centra Zdrowia Psychicznego – szybka pomoc blisko domu”. Jak podkreślała uczestnicząca w niej dr Anna Depukat, psychiatra i kierownik Biura do spraw Pilotażu Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego, dzięki programowi udaje się poprawić dostępność i jakość świadczonej pomocy w oparciu o dobre praktyki, które wynikają ze znajomości lokalnego środowiska.

„Mamy możliwość pomocy – szybkiej i dostosowanej do potrzeb pacjenta. Mamy przed sobą wielkie wyzwanie w zakresie ratowania życia ludzkiego, bo kryzysy psychiczne często prowadza do śmierci” – mówiła dr Depukat.

Ekspertka podkreślała też, że kluczowe jest zapewnienie szybkiego i dostępnego leczenia. Aktualnie funkcjonuje 75 Centrów Zdrowia Psychicznego, które zapewniają dostęp do specjalistycznej pomocy około 1/3 mieszkańców Polski.

Odpowiedzią na potrzeby społeczne w tym zakresie mają być Centra Zdrowia Psychicznego typu B, które będą powstawać tam, gdzie nie ma możliwości ulokowania ich przy szpitalu. Zagwarantują one pacjentom pomoc w oparciu o leczenie ambulatoryjne. W tego typu placówkach dostępne będą również kryzysowe miejsca hostelowe, natomiast w przypadku konieczności hospitalizacji Centrum typu B będzie współpracowało z najbliższym ośrodkiem oferującym możliwość leczenia szpitalnego.

„Nie jest możliwe, aby na terenie całej Polski tworzyć Centra typu A na bazie szpitala psychiatrycznego. Chodzi o to, żeby hospitalizacji było jak najmniej. Elastyczne podejście do pacjenta jest bardzo istotne i wielu hospitalizacjom zapobiega” – wskazywała dr Anna Mosiołek, kierownik nowo powstającego Centrum w powiecie piaseczyńskim.

Niezależnie od typu, wszystkie Centra Zdrowia Psychicznego opierają swoją działalność o leczenie środowiskowe, polegające na pomocy w miejscu zamieszkania pacjenta z uwzględnieniem jego relacji społecznych.

„Jeszcze kilka lat temu pacjent miał do wyboru albo karetkę pogotowia, albo izbę przyjęć w szpitalu psychiatrycznym. Czasami można pomagać bez wyjmowania człowieka z jego środowiska. Optymalnym rozwiązaniem jest oddział psychiatryczny w szpitalu ogólnym, gdzie pacjent psychiatryczny wymagający leczenia somatycznego od razu je dostanie” – tłumaczyła dr Joanna Krzyżanowska, prowadząca Sekcję Psychiatrii Środowiskowej Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego.

Program pilotażowy zaplanowany został do końca 2022 roku. Po zakończeniu pilotażu Centra Zdrowia Psychicznego będą funkcjonować w ramach systemowej opieki zdrowotnej. Jak podkreślała dr Anna Depukat, w przypadku przedłużających się prac legislacyjnych i organizacyjnych, realizacja pilotażu będzie kontynuowana do końca przyszłego roku. Przez cały ten czas będą mogły powstawać kolejne Centra obu typów.

Centra Zdrowia Psychicznego to miejsca, gdzie pacjent otrzymuje kompleksową i bezpłatną pomoc dostosowaną do potrzeb. Może to być wizyta w poradni, wsparcie pacjenta w domu, pobyt na oddziale dziennym lub całodobowym. W ramach świadczonych usług pacjenci otrzymują indywidualny plan leczenia, który mogą realizować blisko miejsca zamieszkania. W przypadku pilnych interwencji pomoc jest udzielana najpóźniej w ciągu 72 godzin.

Źródło: PAP

„Mamy możliwość pomocy – szybkiej i dostosowanej do potrzeb pacjenta. Mamy przed sobą wielkie wyzwanie w zakresie ratowania życia ludzkiego, bo kryzysy psychiczne często prowadza do śmierci” – mówiła dr Anna Depukat. Ekspertka podkreślała też, że kluczowe jest zapewnienie szybkiego i dostępnego leczenia. Aktualnie funkcjonuje 75 Centrów Zdrowia Psychicznego, które zapewniają dostęp do specjalistycznej pomocy około 1/3 mieszkańców Polski.

Działalności centrów była poświęcona konferencji „Centra Zdrowia Psychicznego – szybka pomoc blisko domu”. Jak podkreślała uczestnicząca w niej dr Anna Depukat, psychiatra i kierownik Biura do spraw Pilotażu Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego, dzięki programowi udaje się poprawić dostępność i jakość świadczonej pomocy w oparciu o dobre praktyki, które wynikają ze znajomości lokalnego środowiska.

„Mamy możliwość pomocy – szybkiej i dostosowanej do potrzeb pacjenta. Mamy przed sobą wielkie wyzwanie w zakresie ratowania życia ludzkiego, bo kryzysy psychiczne często prowadza do śmierci” – mówiła dr Depukat.

Ekspertka podkreślała też, że kluczowe jest zapewnienie szybkiego i dostępnego leczenia. Aktualnie funkcjonuje 75 Centrów Zdrowia Psychicznego, które zapewniają dostęp do specjalistycznej pomocy około 1/3 mieszkańców Polski.

Odpowiedzią na potrzeby społeczne w tym zakresie mają być Centra Zdrowia Psychicznego typu B, które będą powstawać tam, gdzie nie ma możliwości ulokowania ich przy szpitalu. Zagwarantują one pacjentom pomoc w oparciu o leczenie ambulatoryjne. W tego typu placówkach dostępne będą również kryzysowe miejsca hostelowe, natomiast w przypadku konieczności hospitalizacji Centrum typu B będzie współpracowało z najbliższym ośrodkiem oferującym możliwość leczenia szpitalnego.

„Nie jest możliwe, aby na terenie całej Polski tworzyć Centra typu A na bazie szpitala psychiatrycznego. Chodzi o to, żeby hospitalizacji było jak najmniej. Elastyczne podejście do pacjenta jest bardzo istotne i wielu hospitalizacjom zapobiega” – wskazywała dr Anna Mosiołek, kierownik nowo powstającego Centrum w powiecie piaseczyńskim.

Niezależnie od typu, wszystkie Centra Zdrowia Psychicznego opierają swoją działalność o leczenie środowiskowe, polegające na pomocy w miejscu zamieszkania pacjenta z uwzględnieniem jego relacji społecznych.

„Jeszcze kilka lat temu pacjent miał do wyboru albo karetkę pogotowia, albo izbę przyjęć w szpitalu psychiatrycznym. Czasami można pomagać bez wyjmowania człowieka z jego środowiska. Optymalnym rozwiązaniem jest oddział psychiatryczny w szpitalu ogólnym, gdzie pacjent psychiatryczny wymagający leczenia somatycznego od razu je dostanie” – tłumaczyła dr Joanna Krzyżanowska, prowadząca Sekcję Psychiatrii Środowiskowej Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego.

Program pilotażowy zaplanowany został do końca 2022 roku. Po zakończeniu pilotażu Centra Zdrowia Psychicznego będą funkcjonować w ramach systemowej opieki zdrowotnej. Jak podkreślała dr Anna Depukat, w przypadku przedłużających się prac legislacyjnych i organizacyjnych, realizacja pilotażu będzie kontynuowana do końca przyszłego roku. Przez cały ten czas będą mogły powstawać kolejne Centra obu typów.

Centra Zdrowia Psychicznego to miejsca, gdzie pacjent otrzymuje kompleksową i bezpłatną pomoc dostosowaną do potrzeb. Może to być wizyta w poradni, wsparcie pacjenta w domu, pobyt na oddziale dziennym lub całodobowym. W ramach świadczonych usług pacjenci otrzymują indywidualny plan leczenia, który mogą realizować blisko miejsca zamieszkania. W przypadku pilnych interwencji pomoc jest udzielana najpóźniej w ciągu 72 godzin.

Źródło: PAP
Centra Zdrowia Psychicznego mają być filarem polskiej psychiatrii. Na dzień dzisiejszy funkcjonują 33 Centra (kolejnych 6 zostało zakwalifikowanych do realizacji), a do końca 2027 r. planowane jest utworzenie Centrów Zdrowia Psychicznego dla każdego powiatu zgodnie z obecnie przygotowywanymi planami alokacji, gdzie będzie możliwość łączenia kilku powiatów tak aby populacja nie była mniejsza niż 50 tys. i większa niż 200 tys.
W warszawskiej debacie ”Perspektywy w Psychiatrii” udział wzięli znakomici eksperci, przedstawiciele pacjentów, praw pacjenta oraz naukowych: prof. dr hab. n. med. Piotr Gałecki – Konsultant Krajowy w dziedzinie psychiatrii, dr n.med. Aleksandra Lewandowska – Konsultant Krajowy w dziedzinie psychiatrii dzieci i młodzieży,  dr n.med. Anna Depukat – Biuro ds. pilotażu Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego. prof. dr hab. n. med. Agata Szulc – Kierownik Kliniki Psychiatrycznej Wydziału Nauki o Zdrowiu Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego oraz Anna Panufnik-Onaszkiewicz z Biura Rzecznika Praw Pacjenta i Szymon Chrostowski – twórca Koalicji dla Psychiatrii przy Fundacji „Wygrajmy Zdrowie”.

Tematem wiodącym było podsumowanie Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego 2021, którego realizacja wymaga szeregu zmian organizacyjnych i inwestycyjnych, których ostatecznym efektem ma być poprawa dostępności i jakości świadczonych usług z zakresu szeroko rozumianej opieki psychiatrycznej.

Reforma zakłada ewolucyjne przejście z modelu opieki instytucjonalnej opartej na leczeniu stacjonarnym na model opieki środowiskowej poprzez przekształcenie obecnie funkcjonujących podmiotów, jak również stworzenie nowych placówek by zapewnić dostęp do usług zdrowotnych we wszystkich regionach kraju, zwłaszcza na terenach, w których jest ona niewystarczająca, wymagających szczególnego wsparcia inwestycyjnego.

Od 2018 roku realizowany jest pilotaż Centrów Zdrowia Psychicznego dla dorosłych. Celem pilotażu jest przetestowanie środowiskowego modelu psychiatrycznej opieki zdrowotnej polegającego na skoordynowanej opiece nad pacjentem z wykorzystaniem różnych form wsparcia: środowiskowego, ambulatoryjnego, dziennego i leczenia stacjonarnego. Ma powstać nowa edycja Planu na lata 2022 – 2027.

Omówiono również plany na przyszłość m. in.:
źródło: FWZ
Centra Zdrowia Psychicznego mają być filarem polskiej psychiatrii. Na dzień dzisiejszy funkcjonują 33 Centra (kolejnych 6 zostało zakwalifikowanych do realizacji), a do końca 2027 r. planowane jest utworzenie Centrów Zdrowia Psychicznego dla każdego powiatu zgodnie z obecnie przygotowywanymi planami alokacji, gdzie będzie możliwość łączenia kilku powiatów tak aby populacja nie była mniejsza niż 50 tys. i większa niż 200 tys.
W warszawskiej debacie ”Perspektywy w Psychiatrii” udział wzięli znakomici eksperci, przedstawiciele pacjentów, praw pacjenta oraz naukowych: prof. dr hab. n. med. Piotr Gałecki – Konsultant Krajowy w dziedzinie psychiatrii, dr n.med. Aleksandra Lewandowska – Konsultant Krajowy w dziedzinie psychiatrii dzieci i młodzieży,  dr n.med. Anna Depukat – Biuro ds. pilotażu Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego. prof. dr hab. n. med. Agata Szulc – Kierownik Kliniki Psychiatrycznej Wydziału Nauki o Zdrowiu Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego oraz Anna Panufnik-Onaszkiewicz z Biura Rzecznika Praw Pacjenta i Szymon Chrostowski – twórca Koalicji dla Psychiatrii przy Fundacji „Wygrajmy Zdrowie”.

Tematem wiodącym było podsumowanie Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego 2021, którego realizacja wymaga szeregu zmian organizacyjnych i inwestycyjnych, których ostatecznym efektem ma być poprawa dostępności i jakości świadczonych usług z zakresu szeroko rozumianej opieki psychiatrycznej.

Reforma zakłada ewolucyjne przejście z modelu opieki instytucjonalnej opartej na leczeniu stacjonarnym na model opieki środowiskowej poprzez przekształcenie obecnie funkcjonujących podmiotów, jak również stworzenie nowych placówek by zapewnić dostęp do usług zdrowotnych we wszystkich regionach kraju, zwłaszcza na terenach, w których jest ona niewystarczająca, wymagających szczególnego wsparcia inwestycyjnego.

Od 2018 roku realizowany jest pilotaż Centrów Zdrowia Psychicznego dla dorosłych. Celem pilotażu jest przetestowanie środowiskowego modelu psychiatrycznej opieki zdrowotnej polegającego na skoordynowanej opiece nad pacjentem z wykorzystaniem różnych form wsparcia: środowiskowego, ambulatoryjnego, dziennego i leczenia stacjonarnego. Ma powstać nowa edycja Planu na lata 2022 – 2027.

Omówiono również plany na przyszłość m. in.:
źródło: FWZ