Medicalpress
Biotts stworzył przełomowy system transdermalny, umożliwiający przenoszenie przez skórę kilkukrotnie większych cząsteczek leków niż robią to aktualnie dostępne metody. Spółka otrzymała właśnie „Dolnośląski Bon na Innowacje” przyznawany przedsiębiorstwom, finansujący usługi badawcze, konsultacje z jednostkami naukowymi i audyt technologiczny. Wrocławscy naukowcy zostali kolejni raz nagrodzeni za rozwój terapii, wspierających diabetyków. System transdermalny zdobył główną nagrodę w konkursie podczas 5 Forum Nowoczesnej Diabetologii.
Rynek systemów transdermalnych od kilkunastu lat nieprzerwanie wykazuje dużą dynamikę̨ wzrostu, jego wartość liczona jest w miliardach dolarów.
 
Wrocławska spółka Biotts jest Polską firmą biofarmaceutyczną, tworzącą preparaty i receptury leków oraz autorskie nośniki, które zwiększają biodostępność substancji czynnych. Innowacyjna technologia wrocławskiego startupu umożliwia podawania preparatów farmaceutycznych przez skórę – ułatwiając w ten sposób walkę z wieloma powszechnymi i poważnymi chorobami, których leczenie jest nadal uciążliwe.

Naszym celem było stworzenie technologii zwiększającej biodostępność leków przy równoczesnym osłabieniu ich działań niepożądanych. Nasz uniwersalny nośnik MTC-Y (Multifunctional Transdermal Carrier-Y) działa bezpośrednio na chorobowo zmienione tkanki, gwarantując silniejszy efekt terapeutyczny, przy jednoczesnej redukcji skutków ubocznych. Za pomocą systemu możliwe jest przenoszenie wielu nowych substancji aktywnych, w tym nawet dwudziestokrotnie większych niż te, które są w stanie przeniknąć przez skórę wykorzystując dostępną dziś technologię. Dzięki tej technologii obniżymy koszty leczenia i zwiększymy komfort życia milionów ludzi, wprowadzając nasze rozwiązania szeroko na rynek – podkreśla dr Paweł Biernat, prezes Biotts.

Kolejne kamienie milowe Biotts
Spółka otrzymała właśnie kolejne wsparcie na rozwój swojej technologii – „Dolnośląski Bon na Innowacje”, w wysokości ponad 134 tys. PLN. Grant przyznawany przedsiębiorstwom z Dolnego Śląska finansuje usługi badawcze, konsultacje z jednostkami naukowymi i audyt technologiczny. Co więcej, w ramach projektu finansowane są także prace badawczo-rozwojowe, dotyczące wdrożenia lub rozwoju produktu oraz technologii.

Dotację wykorzystamy do analizy struktury molekularnej naszego nośnika transdermalnego. Przedmiotem badania realizowanego przez Uniwersytet Opolski będzie analiza specjalistyczna substancji wchodzących w skład opatentowanego nośnika wykorzystywanego do przygotowania postaci transdermalnej leku bazującego na hydrofilowych substancjach pochodzenia naturalnego stosowanych między innymi w leczeniu stopy cukrzycowej, owrzodzeń oraz nowotworów skóry. Dotychczas nie ma takiej postaci leku zarówno w lecznictwie krajowym, jak i światowym – wyjaśnia dr Jan Meler, współzałożyciel spółki oraz technolog postaci leku.

Nowe terapie dla cukrzyków szansą dla milionów pacjentów
To nie koniec sukcesów spółki. Podczas 5 Forum Nowoczesnej Diabetologii w Poznaniu odbył się konkurs na najbardziej innowacyjny projekt, wspierający leczenie i samokontrolę pacjentów z cukrzycą. Nagrodę za najbardziej innowacyjny projekt otrzymała firma Biotts za system transdermalny MTC-Y. Oceny projektów konkursowych dokonała Komisja Konkursowa pod przewodnictwem Adriana Szulczyńskiego. Wygrana to nagroda pieniężna oraz bezpłatna rejestracja na ATTD 2023 w Berlinie!

– Strefa Nowoczesnych Technologii jest już tradycją Forum Nowoczesnej Diabetologii. Po czasie pandemii wróciliśmy do Strefy i do konkursu projektów startupowych. Chcemy promować innowacje tak, by każdy lekarz i członek zespołu terapeutycznego nie tylko wiedział o istnieniu różnych nowoczesnych rozwiązań, ale mógł je przetestować, ocenić, a potem zastosować u pacjenta. Dzięki konkursowi kolejne podmioty mogły zaprezentować swoje nowatorskie projekty wspierające leczenie i samokontrolę pacjentów z cukrzycą. W tym roku wygrał projekt firmy BIOTTS – System Transdermalny pozwalający podawać leki o strukturze peptydu, czyli analogi GLP-1. Dzięki przyklejeniu plastra system ten pozwala w sposób bardzo stabilny uwalniać lek. Gratulujemy wygranej firmie BIOTTS! – powiedział Adrian Szulczyński, Przewodniczący Komisji Konkursowej, członek Komitetu Organizacyjnego 5 Forum Nowoczesnej Diabetologii.

Nie ma takiego rozwiązania ani w Polsce, ani na świecie – nikt z branży nie słyszał o technologii, dzięki której skutecznie przenikają przez warstwy skóry substancje czynne, rozpuszczalne nie tylko w tłuszczach, ale również w wodzie. Złotym standardem w terapiach diabetologicznych są m.in. tabletki, obciążające układ pokarmowy, oraz niekomfortowe zastrzyki. Nikt przed nami nie stworzył leków przeciwcukrzycowych podawanych przez skórę. My mamy technologię, która zmieni świat – mówi Konrad Krajewski, wiceprezes Biotts.

Systemy transdermalne są coraz popularniejsze
Rynek, na którym działa Biotts od kilkunastu lat rośnie w siłę, lecz – dzięki nowym technologiom – wciąż najlepsze ma przed sobą. Zgodnie z badaniami przeprowadzonymi przez Verified Market Research®, globalny rynek transdermalnych systemów dostarczania leków został wyceniony na 5,9 mld USD w 2020 r. i przewiduje się, że osiągnie 8,4 mld USD do 2028 r., rosnąc przy CAGR wynoszącym 4,5% w latach 2021–2028.
 
Biotts – spółka biofarmaceutyczna z Wrocławia, powstała w 2018 r. z inicjatywy dwóch wynalazców – dr. Pawła Biernata i dr. Jana Melera oraz przedsiębiorcy – Konrada Krajewskiego. Naukowcy Biotts rozwijają autorskie technologie transportu leków oraz receptury leków w obszarze diabetologii i onkologii. Zespół technologów Biotts opracował autorską technologię otrzymywania uniwersalnego transdermalnego systemu terapeutycznego. Unikalne właściwości systemu zwiększają biodostępność substancji czynnych, umożliwiając im penetrację przez bariery skórne. Unikalny system transdermalny Biotts umożliwia transport jednej lub kilku substancji czynnych, dzięki czemu możliwe jest projektowanie leków wieloskładnikowych. Spółka jest autorem i wyłącznym właścicielem praw autorskich do czterech zgłoszeń patentowych, dwa z nich weszły w globalna procedurę ochrony PCT. 
Więcej na biotss.com
źródło: Biotts
Biotts stworzył przełomowy system transdermalny, umożliwiający przenoszenie przez skórę kilkukrotnie większych cząsteczek leków niż robią to aktualnie dostępne metody. Spółka otrzymała właśnie „Dolnośląski Bon na Innowacje” przyznawany przedsiębiorstwom, finansujący usługi badawcze, konsultacje z jednostkami naukowymi i audyt technologiczny. Wrocławscy naukowcy zostali kolejni raz nagrodzeni za rozwój terapii, wspierających diabetyków. System transdermalny zdobył główną nagrodę w konkursie podczas 5 Forum Nowoczesnej Diabetologii.
Rynek systemów transdermalnych od kilkunastu lat nieprzerwanie wykazuje dużą dynamikę̨ wzrostu, jego wartość liczona jest w miliardach dolarów.
 
Wrocławska spółka Biotts jest Polską firmą biofarmaceutyczną, tworzącą preparaty i receptury leków oraz autorskie nośniki, które zwiększają biodostępność substancji czynnych. Innowacyjna technologia wrocławskiego startupu umożliwia podawania preparatów farmaceutycznych przez skórę – ułatwiając w ten sposób walkę z wieloma powszechnymi i poważnymi chorobami, których leczenie jest nadal uciążliwe.

Naszym celem było stworzenie technologii zwiększającej biodostępność leków przy równoczesnym osłabieniu ich działań niepożądanych. Nasz uniwersalny nośnik MTC-Y (Multifunctional Transdermal Carrier-Y) działa bezpośrednio na chorobowo zmienione tkanki, gwarantując silniejszy efekt terapeutyczny, przy jednoczesnej redukcji skutków ubocznych. Za pomocą systemu możliwe jest przenoszenie wielu nowych substancji aktywnych, w tym nawet dwudziestokrotnie większych niż te, które są w stanie przeniknąć przez skórę wykorzystując dostępną dziś technologię. Dzięki tej technologii obniżymy koszty leczenia i zwiększymy komfort życia milionów ludzi, wprowadzając nasze rozwiązania szeroko na rynek – podkreśla dr Paweł Biernat, prezes Biotts.

Kolejne kamienie milowe Biotts
Spółka otrzymała właśnie kolejne wsparcie na rozwój swojej technologii – „Dolnośląski Bon na Innowacje”, w wysokości ponad 134 tys. PLN. Grant przyznawany przedsiębiorstwom z Dolnego Śląska finansuje usługi badawcze, konsultacje z jednostkami naukowymi i audyt technologiczny. Co więcej, w ramach projektu finansowane są także prace badawczo-rozwojowe, dotyczące wdrożenia lub rozwoju produktu oraz technologii.

Dotację wykorzystamy do analizy struktury molekularnej naszego nośnika transdermalnego. Przedmiotem badania realizowanego przez Uniwersytet Opolski będzie analiza specjalistyczna substancji wchodzących w skład opatentowanego nośnika wykorzystywanego do przygotowania postaci transdermalnej leku bazującego na hydrofilowych substancjach pochodzenia naturalnego stosowanych między innymi w leczeniu stopy cukrzycowej, owrzodzeń oraz nowotworów skóry. Dotychczas nie ma takiej postaci leku zarówno w lecznictwie krajowym, jak i światowym – wyjaśnia dr Jan Meler, współzałożyciel spółki oraz technolog postaci leku.

Nowe terapie dla cukrzyków szansą dla milionów pacjentów
To nie koniec sukcesów spółki. Podczas 5 Forum Nowoczesnej Diabetologii w Poznaniu odbył się konkurs na najbardziej innowacyjny projekt, wspierający leczenie i samokontrolę pacjentów z cukrzycą. Nagrodę za najbardziej innowacyjny projekt otrzymała firma Biotts za system transdermalny MTC-Y. Oceny projektów konkursowych dokonała Komisja Konkursowa pod przewodnictwem Adriana Szulczyńskiego. Wygrana to nagroda pieniężna oraz bezpłatna rejestracja na ATTD 2023 w Berlinie!

– Strefa Nowoczesnych Technologii jest już tradycją Forum Nowoczesnej Diabetologii. Po czasie pandemii wróciliśmy do Strefy i do konkursu projektów startupowych. Chcemy promować innowacje tak, by każdy lekarz i członek zespołu terapeutycznego nie tylko wiedział o istnieniu różnych nowoczesnych rozwiązań, ale mógł je przetestować, ocenić, a potem zastosować u pacjenta. Dzięki konkursowi kolejne podmioty mogły zaprezentować swoje nowatorskie projekty wspierające leczenie i samokontrolę pacjentów z cukrzycą. W tym roku wygrał projekt firmy BIOTTS – System Transdermalny pozwalający podawać leki o strukturze peptydu, czyli analogi GLP-1. Dzięki przyklejeniu plastra system ten pozwala w sposób bardzo stabilny uwalniać lek. Gratulujemy wygranej firmie BIOTTS! – powiedział Adrian Szulczyński, Przewodniczący Komisji Konkursowej, członek Komitetu Organizacyjnego 5 Forum Nowoczesnej Diabetologii.

Nie ma takiego rozwiązania ani w Polsce, ani na świecie – nikt z branży nie słyszał o technologii, dzięki której skutecznie przenikają przez warstwy skóry substancje czynne, rozpuszczalne nie tylko w tłuszczach, ale również w wodzie. Złotym standardem w terapiach diabetologicznych są m.in. tabletki, obciążające układ pokarmowy, oraz niekomfortowe zastrzyki. Nikt przed nami nie stworzył leków przeciwcukrzycowych podawanych przez skórę. My mamy technologię, która zmieni świat – mówi Konrad Krajewski, wiceprezes Biotts.

Systemy transdermalne są coraz popularniejsze
Rynek, na którym działa Biotts od kilkunastu lat rośnie w siłę, lecz – dzięki nowym technologiom – wciąż najlepsze ma przed sobą. Zgodnie z badaniami przeprowadzonymi przez Verified Market Research®, globalny rynek transdermalnych systemów dostarczania leków został wyceniony na 5,9 mld USD w 2020 r. i przewiduje się, że osiągnie 8,4 mld USD do 2028 r., rosnąc przy CAGR wynoszącym 4,5% w latach 2021–2028.
 
Biotts – spółka biofarmaceutyczna z Wrocławia, powstała w 2018 r. z inicjatywy dwóch wynalazców – dr. Pawła Biernata i dr. Jana Melera oraz przedsiębiorcy – Konrada Krajewskiego. Naukowcy Biotts rozwijają autorskie technologie transportu leków oraz receptury leków w obszarze diabetologii i onkologii. Zespół technologów Biotts opracował autorską technologię otrzymywania uniwersalnego transdermalnego systemu terapeutycznego. Unikalne właściwości systemu zwiększają biodostępność substancji czynnych, umożliwiając im penetrację przez bariery skórne. Unikalny system transdermalny Biotts umożliwia transport jednej lub kilku substancji czynnych, dzięki czemu możliwe jest projektowanie leków wieloskładnikowych. Spółka jest autorem i wyłącznym właścicielem praw autorskich do czterech zgłoszeń patentowych, dwa z nich weszły w globalna procedurę ochrony PCT. 
Więcej na biotss.com
źródło: Biotts
Aplikacja leków przez skórę pozwala uniknąć nie tylko negatywnego wpływu na układ pokarmowy, ale i bolesnych wkłuć przy podawaniu dożylnym lub podskórnym. Na razie tą drogą podawane są głównie silne leki przeciwbólowe czy hormony. Nośnik transdermalny opracowany przez polski zespół badawczy pozwoli znacznie wydłużyć listę substancji przenikających przez skórę. Wśród nich będą leki przeciwcukrzycowe czy celowane terapie przeciwnowotworowe. Wrocławska spółka chce w ciągu kolejnych pięciu–siedmiu lat wprowadzić do sprzedaży pierwsze produkty.
– Obecnie na rynku dostępnych jest bardzo mało leków transportowanych przez skórę, bowiem istniejąca technologia ma ogromne ograniczenia dotyczące wielkości substancji czynnej i jej charakterystyki. Mianowicie możemy transportować wyłącznie substancje rozpuszczalne w tłuszczach i bardzo małe, co nam bardzo mocno zawęża liczbę dostarczanych leków – wyjaśnia w rozmowie z agencją Newseria Innowacje Konrad Krajewski, członek zarządu Biotts.

Przez te ograniczenia do tej pory udało się opracować formę transdermalną tylko dla 13 substancji czynnych, które są stosowane w ok. 45 lekach, a 10 z tych substancji odniosło komercyjny sukces. Poprzez podanie transdermalne podaje się m.in. hormony, rywastygminę w leczeniu choroby Alzheimera, nikotynę u osób rzucających palenie czy opioidowe leki przeciwbólowe w przypadku chorób onkologicznych.

 W tej chwili na rynku transdermalnym mamy wyłącznie leki przeciwbólowe, jest kilka leków na choroby neurodegeneracyjne oraz plasterki hormonalne bądź nikotyna – wymienia Konrad Krajewski. – Nośnik Biotts umożliwia przenoszenie przez skórę dużych cząsteczek leków, leków rozpuszczalnych nie tylko w tłuszczach, ale również w wodzie. Tymczasowo nasz nośnik zmiękcza przestrzenie międzykomórkowe i tą drogą transportujemy leki do krwiobiegu lub chorobowo zmienionych tkanek.

Przykładem mogą być peptydy stosowane w cukrzycy typu II, które są skutecznie transportowane do organizmu za pomocą nośnika.

 Koncentrujemy się na kilku obszarach. Pierwszy z nich to właśnie cukrzyca typu II, drugi obszar to onkologia, a trzeci – dermatologia. W tej chwili rozwijamy leki do terapii onkologicznych w raku skóry i raku piersi, który od 2021 roku jest najczęściej diagnozowanym nowotworem na świecie – mówi członek zarządu Biotts.
To oznacza, że w niedalekiej przyszłości możliwe stanie się odejście od wyniszczających chemioterapii czy bolesnych zastrzyków z insuliną.

 Potrafimy już dotrzeć do guza, zmniejszyć jego wielkość i spowodować wycofanie całego układu guza z mezenchymy do epithelium, czyli cofnięcia się do początków komórki, która przestała być normalną komórką, a stała się komórką nowotworową – wyjaśnia dr Jan Meler, dyrektor działu rozwoju leków w Biotts.

Nośnik umożliwia podawanie leków przez kilka dni. Dla przewlekle chorych pacjentów oznacza to dużą wygodę, ponieważ zamiast codziennie przyjmować tabletki, aplikują plaster raz na tydzień. Co szczególnie istotne, zwłaszcza dla chorych onkologicznie, lek może być transportowany bezpośrednio do miejsca guza, z pominięciem krążenia ogólnego. Dzięki temu udaje się uzyskać wysokie stężenie leku w miejscu chorobowo zmienionej tkanki, bez negatywnego wpływu na cały organizm. Poza tym forma transdermalna minimalizuje inne efekty uboczne oraz ryzyko przedawkowania, utrzymując stały poziom leku we krwi na bezpiecznym poziomie.

 Omijamy drogę podania przez przewód pokarmowy, gdzie mamy bardzo dużo objawów ubocznych. Po drugie, wiadomo, że naklejenie plasterka wiąże się z większym komfortem w stosunku do iniekcji, która jest niestety dosyć bolesna – dodaje dyrektor działu rozwoju leków w Biotts. – Leki transdermalne mogą być stosowane we wszystkich jednostkach chorobowych, ponieważ w zależności od tego, jak ułoży się nośnik i jak zrobi się układ dopuszczający do układu wewnętrznego człowieka, możemy uzyskać działanie podskórne, działanie ogólne czy działanie narządowe.

Nośnik opracowywany przez polski zespół badawczy jest rozwijany od kilku lat. Jak zapewniają twórcy, jest on gotowy do komercjalizacji, wymaga jedynie dostosowania do specyfiki danej substancji, która ma być transportowana za jego pomocą. Zgodnie z planami spółki w przyszłym roku mają się rozpocząć badania kliniczne pierwszej fazy z udziałem ludzi i związane z podaniem leku przeciw cukrzycy typu II. Wejście do sprzedaży nowych leków transdermalnych może nastąpić w ciągu pięciu–siedmiu lat z uwagi na udział twórców w uproszczonej ścieżce amerykańskiej Agencji Żywności i Leków.

 Nasze autorskie rozwiązanie wprowadza elementy, które już są na rynku, są przebadane, natomiast po złożeniu stworzyły nową jakość i ta jakość musi zostać przebadana, więc czas rejestracji będzie krótszy – mówi dr Jan Meler.

– Wyobrażamy sobie, że w przyszłości dowolny lek dostępny w tej chwili na rynku będzie podawany również drogą przezskórną. Szczególnie jeżeli mówimy o lekach podawanych w zastrzykach – chodzi o to, by one mogły być podawane w małych plasterkach np. dla dzieci, które nie lubią zastrzyków. Ale to tyczy się też pacjentów dorosłych, bo lepiej jest nakleić jeden mały plasterek na siedem dni, niż kłuć się codziennie, co dwa czy co cztery dni – podkreśla Konrad Krajewski.

Według Allied Market Research światowy rynek transdermalnych systemów podawania leków wypracował w 2020 roku przychody sięgające niemal 52,5 mld dol. Do 2030 roku wartość rynku wzrośnie do ponad 87 mld dol.

źrodło: newseria

Aplikacja leków przez skórę pozwala uniknąć nie tylko negatywnego wpływu na układ pokarmowy, ale i bolesnych wkłuć przy podawaniu dożylnym lub podskórnym. Na razie tą drogą podawane są głównie silne leki przeciwbólowe czy hormony. Nośnik transdermalny opracowany przez polski zespół badawczy pozwoli znacznie wydłużyć listę substancji przenikających przez skórę. Wśród nich będą leki przeciwcukrzycowe czy celowane terapie przeciwnowotworowe. Wrocławska spółka chce w ciągu kolejnych pięciu–siedmiu lat wprowadzić do sprzedaży pierwsze produkty.
– Obecnie na rynku dostępnych jest bardzo mało leków transportowanych przez skórę, bowiem istniejąca technologia ma ogromne ograniczenia dotyczące wielkości substancji czynnej i jej charakterystyki. Mianowicie możemy transportować wyłącznie substancje rozpuszczalne w tłuszczach i bardzo małe, co nam bardzo mocno zawęża liczbę dostarczanych leków – wyjaśnia w rozmowie z agencją Newseria Innowacje Konrad Krajewski, członek zarządu Biotts.

Przez te ograniczenia do tej pory udało się opracować formę transdermalną tylko dla 13 substancji czynnych, które są stosowane w ok. 45 lekach, a 10 z tych substancji odniosło komercyjny sukces. Poprzez podanie transdermalne podaje się m.in. hormony, rywastygminę w leczeniu choroby Alzheimera, nikotynę u osób rzucających palenie czy opioidowe leki przeciwbólowe w przypadku chorób onkologicznych.

 W tej chwili na rynku transdermalnym mamy wyłącznie leki przeciwbólowe, jest kilka leków na choroby neurodegeneracyjne oraz plasterki hormonalne bądź nikotyna – wymienia Konrad Krajewski. – Nośnik Biotts umożliwia przenoszenie przez skórę dużych cząsteczek leków, leków rozpuszczalnych nie tylko w tłuszczach, ale również w wodzie. Tymczasowo nasz nośnik zmiękcza przestrzenie międzykomórkowe i tą drogą transportujemy leki do krwiobiegu lub chorobowo zmienionych tkanek.

Przykładem mogą być peptydy stosowane w cukrzycy typu II, które są skutecznie transportowane do organizmu za pomocą nośnika.

 Koncentrujemy się na kilku obszarach. Pierwszy z nich to właśnie cukrzyca typu II, drugi obszar to onkologia, a trzeci – dermatologia. W tej chwili rozwijamy leki do terapii onkologicznych w raku skóry i raku piersi, który od 2021 roku jest najczęściej diagnozowanym nowotworem na świecie – mówi członek zarządu Biotts.
To oznacza, że w niedalekiej przyszłości możliwe stanie się odejście od wyniszczających chemioterapii czy bolesnych zastrzyków z insuliną.

 Potrafimy już dotrzeć do guza, zmniejszyć jego wielkość i spowodować wycofanie całego układu guza z mezenchymy do epithelium, czyli cofnięcia się do początków komórki, która przestała być normalną komórką, a stała się komórką nowotworową – wyjaśnia dr Jan Meler, dyrektor działu rozwoju leków w Biotts.

Nośnik umożliwia podawanie leków przez kilka dni. Dla przewlekle chorych pacjentów oznacza to dużą wygodę, ponieważ zamiast codziennie przyjmować tabletki, aplikują plaster raz na tydzień. Co szczególnie istotne, zwłaszcza dla chorych onkologicznie, lek może być transportowany bezpośrednio do miejsca guza, z pominięciem krążenia ogólnego. Dzięki temu udaje się uzyskać wysokie stężenie leku w miejscu chorobowo zmienionej tkanki, bez negatywnego wpływu na cały organizm. Poza tym forma transdermalna minimalizuje inne efekty uboczne oraz ryzyko przedawkowania, utrzymując stały poziom leku we krwi na bezpiecznym poziomie.

 Omijamy drogę podania przez przewód pokarmowy, gdzie mamy bardzo dużo objawów ubocznych. Po drugie, wiadomo, że naklejenie plasterka wiąże się z większym komfortem w stosunku do iniekcji, która jest niestety dosyć bolesna – dodaje dyrektor działu rozwoju leków w Biotts. – Leki transdermalne mogą być stosowane we wszystkich jednostkach chorobowych, ponieważ w zależności od tego, jak ułoży się nośnik i jak zrobi się układ dopuszczający do układu wewnętrznego człowieka, możemy uzyskać działanie podskórne, działanie ogólne czy działanie narządowe.

Nośnik opracowywany przez polski zespół badawczy jest rozwijany od kilku lat. Jak zapewniają twórcy, jest on gotowy do komercjalizacji, wymaga jedynie dostosowania do specyfiki danej substancji, która ma być transportowana za jego pomocą. Zgodnie z planami spółki w przyszłym roku mają się rozpocząć badania kliniczne pierwszej fazy z udziałem ludzi i związane z podaniem leku przeciw cukrzycy typu II. Wejście do sprzedaży nowych leków transdermalnych może nastąpić w ciągu pięciu–siedmiu lat z uwagi na udział twórców w uproszczonej ścieżce amerykańskiej Agencji Żywności i Leków.

 Nasze autorskie rozwiązanie wprowadza elementy, które już są na rynku, są przebadane, natomiast po złożeniu stworzyły nową jakość i ta jakość musi zostać przebadana, więc czas rejestracji będzie krótszy – mówi dr Jan Meler.

– Wyobrażamy sobie, że w przyszłości dowolny lek dostępny w tej chwili na rynku będzie podawany również drogą przezskórną. Szczególnie jeżeli mówimy o lekach podawanych w zastrzykach – chodzi o to, by one mogły być podawane w małych plasterkach np. dla dzieci, które nie lubią zastrzyków. Ale to tyczy się też pacjentów dorosłych, bo lepiej jest nakleić jeden mały plasterek na siedem dni, niż kłuć się codziennie, co dwa czy co cztery dni – podkreśla Konrad Krajewski.

Według Allied Market Research światowy rynek transdermalnych systemów podawania leków wypracował w 2020 roku przychody sięgające niemal 52,5 mld dol. Do 2030 roku wartość rynku wzrośnie do ponad 87 mld dol.

źrodło: newseria

Tylko w Polsce na cukrzycę choruje nawet 3 mln osób, a nawet połowa z nich nie ma o tym pojęcia. Innowacyjne technologie przyczyniają się do poprawienia komfortu życia diabetyków, których liczba rośnie niemalże z dnia na mdzień. Mogą też pomóc w szybszym oswojeniu się z cukrzycą i zaakceptowaniu diagnozy. Oto przegląd najciekawszych rozwiązań, które mogą zrewolucjonizować walkę z cukrzycą.
Cukrzyca stała się chorobą cywilizacyjną. Choć oczywiście da się z nią żyć, można sobie to życie ułatwić. Ośrodki akademickie, wielkie koncerny, ale i start-upy pracują nad rozwiązaniami, które z jednej strony wspomogą profilaktykę, z drugiej zaś ułatwią czy nawet umożliwią leczenie.

Bioniczna trzustka – innowacyjny organ do zadań specjalnych

Prace nad bioniczną trzustką trwają od niemal dekady. Pomysłodawcą i szefem zespołu pracującego nad sztucznym organem jest warszawski transplantolog prof. Michał Wszoła. Trzustka będąca alternatywą dla przeszczepów od zmarłych dawców oraz zapewniająca mniej inwazyjną ingerencję w ludzkie ciało będzie stworzona na biodrukarce 3D. Dzięki specjalnym biotuszom sztuczna trzustka będzie całkowicie bezpieczna.

Chora trzustka ma bezpośredni wpływ na cukrzycę oraz jej rozwój. Organizm pacjentów cierpiących na cukrzycę typu 1. nie wytwarza insuliny i glukagonu, które u zdrowych osób produkowane są właśnie przez trzustkę. Do tej pory oprócz przeszczepów całego organu od dawców, przeszczepiano tzw. wyspy trzustkowe. Zespół pracujący nad bionicznym organem zrezygnował z elementu produkowania przez narząd soku trzustkowego, a postawił tylko na niezbędne funkcje.

Pierwsze testy działania bionicznej trzustki zostały zrealizowane już parę lat temu. Zespół naukowców wydrukowane wyspy trzustkowe umieścił wówczas pod mikroskopem i obserwował ich wytrzymałość. Obecnie trwa seria badań, która definitywnie potwierdzi skuteczność rozwiązania. Jest wysoce prawdopodobne, że pierwszy przeszczep bionicznej trzustki będzie mógł być przeprowadzony w ciągu najbliższych czterech lat.

BIOTTS – bezinwazyjny lek

Wrocławscy naukowcy pracują nad innowacyjnym systemem podawania leków na cukrzycę. Ta metoda umożliwia nieinwazyjne przenikanie leku przez skórę. Do tej pory opracowano jedynie 17 systemów dawkujących leki w postaci plastra, ale żaden z nich nie jest przeznaczony dla cukrzyków. Ogromnym plusem tej metody jest mniejsza ingerencja farmakologiczna w organizm oraz ograniczenie liczby przyjmowanych leków doustnie. Wielką ulgą dla diabetyków w przyszłości może się okazać wyeliminowanie uciążliwych zastrzyków z insuliną.

Tworzony przez Polaków system transdermalny (w postaci nośnika leków zamkniętego w plastrze) ma w zamierzeniu przenosić znacznie większe cząsteczki substancji aktywnej, niż to bywa w przypadku leków podawanych podskórnie lub doustnie, co umożliwi redukcję efektów ubocznych z układu pokarmowego i redukcję częstotliwości przyjmowania leków. Ogromnym plusem pomysłu start-upu Biotts jest ochrona układu pokarmowego pacjentów, którzy na co dzień muszą przyjmować często spore ilości różnego rodzaju leków. Aktualnie zespół naukowców kończy badania przedkliniczne. W roku 2023 planowane jest rozpoczęcie badań klinicznych. Potrwają one co najmniej 12 miesięcy.

GlucoActive – glukometr najnowszej generacji

Kolejny wrocławski start-up, którego rozwiązanie może stać się przełomowe dla cukrzyków. GlucoActive już w przyszłym roku planuje wprowadzić na rynek pierwszy, powszechnie dostępny glukometr bezinwazyjny.

GlucoStation – bo tak nazywa się urządzenie – może zastąpić tradycyjne glukometry paskowe, które wymagają nakłuwania palców i pobierania krwi. Wszystko za sprawą technologii spektrofotometrycznej – odczyt pomiaru możliwy jest dzięki odpowiednio skonfigurowanej wiązce światła, która przenika przez skórę. Badanie tą metodą jest nie tylko całkowicie bezpieczne, ale i bezbolesne. Glukometr powiązany będzie z dedykowaną aplikacją, która ułatwi diabetykom prowadzenie regularnych pomiarów, automatyzując proces analizy danych.

Pierwsza wersja GlucoStation będzie glukometrem stacjonarnym wymagającym jednorazowej kalibracji (a więc przeznaczonym dla konkretnego pacjenta). W kolejnej wersji krok ten ma zostać wyeliminowany, czyniąc urządzenie dostępnym dla wielu pacjentów jednocześnie. GlucoStation 2.0 znajdzie więc zastosowanie w miejscach takich jak apteki czy przychodnie. Kolejna faza rozwoju glukometru ma obejmować miniaturyzację technologii po to, by GlucoStation mógł przybrać postać np. armbanda.

Poltreg – szczepionka na miarę XXI wieku

Specjaliści z Poltreg pracują nad szczepionką zawierającą limfocyty TREG, która pomoże chorym na cukrzycę typu 1. Brak limfocytów TREG (wł. T regulatorowe) znaczy tyle samo, co zniszczona, niepełnowartościowa trzustka. Stoi za tym szereg problemów zdrowotnych, a przede wszystkim w przypadku diabetyków – niepowodzenia przeszczepów i częstsze zachorowania na choroby autoimmunologiczne.

Innowacyjność szczepionki polega na jej indywidualnym dopasowaniu, ponieważ limfocyty TREG pochodzące z krwi pacjenta nie są w żaden sposób poddawane genetycznym modyfikacjom. Ich ilość jest odpowiednio pomnażana w warunkach laboratoryjnych.

Naukowcy są już po pierwszych próbach. Polegały one na podaniu preparatu grupie dzieci, u których dopiero co wykryto cukrzycę typu 1. Dotychczasowe efekty są zadowalające – szczepionka działa i nie wywołuje skutków ubocznych. Kolejnym plusem wynikającym z jej zastosowania jest dodatkowa ochrona trzustki, co dla chorujących na cukrzycę jest bardzo istotne. Przewidywane zakończenie prac nad szczepionką szacowane jest na II kwartał 2024 roku.

źródło: komunikat
Tylko w Polsce na cukrzycę choruje nawet 3 mln osób, a nawet połowa z nich nie ma o tym pojęcia. Innowacyjne technologie przyczyniają się do poprawienia komfortu życia diabetyków, których liczba rośnie niemalże z dnia na mdzień. Mogą też pomóc w szybszym oswojeniu się z cukrzycą i zaakceptowaniu diagnozy. Oto przegląd najciekawszych rozwiązań, które mogą zrewolucjonizować walkę z cukrzycą.
Cukrzyca stała się chorobą cywilizacyjną. Choć oczywiście da się z nią żyć, można sobie to życie ułatwić. Ośrodki akademickie, wielkie koncerny, ale i start-upy pracują nad rozwiązaniami, które z jednej strony wspomogą profilaktykę, z drugiej zaś ułatwią czy nawet umożliwią leczenie.

Bioniczna trzustka – innowacyjny organ do zadań specjalnych

Prace nad bioniczną trzustką trwają od niemal dekady. Pomysłodawcą i szefem zespołu pracującego nad sztucznym organem jest warszawski transplantolog prof. Michał Wszoła. Trzustka będąca alternatywą dla przeszczepów od zmarłych dawców oraz zapewniająca mniej inwazyjną ingerencję w ludzkie ciało będzie stworzona na biodrukarce 3D. Dzięki specjalnym biotuszom sztuczna trzustka będzie całkowicie bezpieczna.

Chora trzustka ma bezpośredni wpływ na cukrzycę oraz jej rozwój. Organizm pacjentów cierpiących na cukrzycę typu 1. nie wytwarza insuliny i glukagonu, które u zdrowych osób produkowane są właśnie przez trzustkę. Do tej pory oprócz przeszczepów całego organu od dawców, przeszczepiano tzw. wyspy trzustkowe. Zespół pracujący nad bionicznym organem zrezygnował z elementu produkowania przez narząd soku trzustkowego, a postawił tylko na niezbędne funkcje.

Pierwsze testy działania bionicznej trzustki zostały zrealizowane już parę lat temu. Zespół naukowców wydrukowane wyspy trzustkowe umieścił wówczas pod mikroskopem i obserwował ich wytrzymałość. Obecnie trwa seria badań, która definitywnie potwierdzi skuteczność rozwiązania. Jest wysoce prawdopodobne, że pierwszy przeszczep bionicznej trzustki będzie mógł być przeprowadzony w ciągu najbliższych czterech lat.

BIOTTS – bezinwazyjny lek

Wrocławscy naukowcy pracują nad innowacyjnym systemem podawania leków na cukrzycę. Ta metoda umożliwia nieinwazyjne przenikanie leku przez skórę. Do tej pory opracowano jedynie 17 systemów dawkujących leki w postaci plastra, ale żaden z nich nie jest przeznaczony dla cukrzyków. Ogromnym plusem tej metody jest mniejsza ingerencja farmakologiczna w organizm oraz ograniczenie liczby przyjmowanych leków doustnie. Wielką ulgą dla diabetyków w przyszłości może się okazać wyeliminowanie uciążliwych zastrzyków z insuliną.

Tworzony przez Polaków system transdermalny (w postaci nośnika leków zamkniętego w plastrze) ma w zamierzeniu przenosić znacznie większe cząsteczki substancji aktywnej, niż to bywa w przypadku leków podawanych podskórnie lub doustnie, co umożliwi redukcję efektów ubocznych z układu pokarmowego i redukcję częstotliwości przyjmowania leków. Ogromnym plusem pomysłu start-upu Biotts jest ochrona układu pokarmowego pacjentów, którzy na co dzień muszą przyjmować często spore ilości różnego rodzaju leków. Aktualnie zespół naukowców kończy badania przedkliniczne. W roku 2023 planowane jest rozpoczęcie badań klinicznych. Potrwają one co najmniej 12 miesięcy.

GlucoActive – glukometr najnowszej generacji

Kolejny wrocławski start-up, którego rozwiązanie może stać się przełomowe dla cukrzyków. GlucoActive już w przyszłym roku planuje wprowadzić na rynek pierwszy, powszechnie dostępny glukometr bezinwazyjny.

GlucoStation – bo tak nazywa się urządzenie – może zastąpić tradycyjne glukometry paskowe, które wymagają nakłuwania palców i pobierania krwi. Wszystko za sprawą technologii spektrofotometrycznej – odczyt pomiaru możliwy jest dzięki odpowiednio skonfigurowanej wiązce światła, która przenika przez skórę. Badanie tą metodą jest nie tylko całkowicie bezpieczne, ale i bezbolesne. Glukometr powiązany będzie z dedykowaną aplikacją, która ułatwi diabetykom prowadzenie regularnych pomiarów, automatyzując proces analizy danych.

Pierwsza wersja GlucoStation będzie glukometrem stacjonarnym wymagającym jednorazowej kalibracji (a więc przeznaczonym dla konkretnego pacjenta). W kolejnej wersji krok ten ma zostać wyeliminowany, czyniąc urządzenie dostępnym dla wielu pacjentów jednocześnie. GlucoStation 2.0 znajdzie więc zastosowanie w miejscach takich jak apteki czy przychodnie. Kolejna faza rozwoju glukometru ma obejmować miniaturyzację technologii po to, by GlucoStation mógł przybrać postać np. armbanda.

Poltreg – szczepionka na miarę XXI wieku

Specjaliści z Poltreg pracują nad szczepionką zawierającą limfocyty TREG, która pomoże chorym na cukrzycę typu 1. Brak limfocytów TREG (wł. T regulatorowe) znaczy tyle samo, co zniszczona, niepełnowartościowa trzustka. Stoi za tym szereg problemów zdrowotnych, a przede wszystkim w przypadku diabetyków – niepowodzenia przeszczepów i częstsze zachorowania na choroby autoimmunologiczne.

Innowacyjność szczepionki polega na jej indywidualnym dopasowaniu, ponieważ limfocyty TREG pochodzące z krwi pacjenta nie są w żaden sposób poddawane genetycznym modyfikacjom. Ich ilość jest odpowiednio pomnażana w warunkach laboratoryjnych.

Naukowcy są już po pierwszych próbach. Polegały one na podaniu preparatu grupie dzieci, u których dopiero co wykryto cukrzycę typu 1. Dotychczasowe efekty są zadowalające – szczepionka działa i nie wywołuje skutków ubocznych. Kolejnym plusem wynikającym z jej zastosowania jest dodatkowa ochrona trzustki, co dla chorujących na cukrzycę jest bardzo istotne. Przewidywane zakończenie prac nad szczepionką szacowane jest na II kwartał 2024 roku.

źródło: komunikat
Wrocławska spółka Biotts rozwija przełomowy system transdermalny przenoszący duże cząsteczki leków przez skórę, nawet kilkanaście razy większe niż w przypadku dotychczasowych rozwiązań. Polski startup tym samym zapowiada przełom w terapiach onkologicznych i diabetologicznych. To 1 z 12 ze startupów nominowanych do finałowych prezentacji w ramach czwartej edycji konkursu Start-Up-Med. Do organizatora wpłynęło około 50 projektów. Laureatów tegorocznej edycji poznamy 3 marca podczas Gali HCC 2022 w Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach.
Głównym celem konkursu Start-Up-Med jest wybór i wyróżnienie start-upów tworzących najbardziej kreatywne innowacje produktowe lub procesowe, o istotnym znaczeniu zarówno dla pacjentów, jak i systemu opieki zdrowotnej oraz o znacznej opłacalności wdrożenia, obejmujące szeroko rozumiane technologie medyczne, zarówno technologie lekowe, jak i nielekowe (w tym m.in. wyroby medyczne, rozwiązania z zakresu diagnostyki i technologii teleinformacyjnych). Jury wybrało 12 finałowych innowacji, pełna lista tutaj.

To dla nas ogromnie ważne, że zostaliśmy dostrzeżeni. Z każdym wyróżnieniem upewniamy się, że to, co robimy, jest naprawdę znaczące. Doświadczenie naukowe założycieli, nasza misja powiązana ze zwiększaniem komfortu pacjentów oraz cel całego zespołu Biotts, aby świat wreszcie funkcjonował bez zastrzyków i tabletek zostały kolejny raz docenione. To nas uskrzydla i motywuje, chcemy tym samym dawać z siebie jeszcze więcej – mówi Konrad Krajewski, partner zarządzający w Biotts.

Do organizatorów konkursu wpłynęło ok. 50 projektów. Zgłoszenia zostaną ocenione przez Jury Konkursu, przyznające punkty według kryteriów oceny zawartych w regulaminie Konkursu Start-Up-Med. Laureatów tegorocznej edycji Konkursu Start-Up-Med poznamy także 3 marca podczas Gali HCC 2022 w Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach.

Unikalne rozwiązanie Biotts
Od zawsze zastanawiałem się, jak zhakować ludzki organizm i leczyć zmienione chorobowo tkanki tak, aby nie cierpiało całe ciało – mówi dr Paweł Biernat, prezes wrocławskiej spółki Biotts. – Po wielu latach pracy udało nam się w Biotts stworzyć uniwersalne narzędzie do tego hackowania. Nasz system transdermalny przenosi przez skórę dwudziestokrotnie większe cząsteczki niż obecnie robi to światowa farmakologia. A to otwiera nowy rozdział dla producentów leków – dodaje.

Rozwiązania wrocławskiej firmy umożliwiają transport leków przez skórę – do tej pory podawanie większości substancji leczniczych w ten sposób było niemożliwe. Nośniki Biotts mogą zostać wykorzystane, np. jako system transportujący dla powszechnie stosowanych leków, zwiększając ich celowane działanie, zmniejszając przy tym dawkę i radykalnie redukując skutki uboczne terapii, szczególnie ze strony przewodu pokarmowego. Unikalność rozwiązania wrocławskiej spółki tkwi w jego przepustowości – z tym systemem można przenosić wiele nowych substancji czynnych, w tym nawet dwudziestokrotnie razy większe niż dotychczas.

Realizacja kolejnych kroków
Innowacyjna technologia wrocławskiego startupu umożliwia podawania preparatów farmaceutycznych przez skórę – ułatwiając w ten sposób walkę z wieloma powszechnymi i poważnymi chorobami, których leczenie jest obecnie uciążliwe. W tym roku na swój rozwój Biotts zamierza przeznaczyć 12 mln PLN.

Co więcej spółka jest w trakcie wprowadzania standardu dobrej praktyki produkcyjnej – GMP – w laboratorium kontroli jakości. System wymagany jest przez Urząd Rejestracji leków oraz Główny Inspektorat Farmaceutyczny. Wszystkie elementy działalności Biotts, muszą być podporządkowane szczegółowym zasadom określonym w ustawie dot. prawa farmaceutycznego.

GMP jest niezbędne w naszym laboratorium, aktualnie rozwijamy m.in. terapie przeciwcukrzycowe, więc chcemy jak najszybciej rozpocząć proces zwolnienia produktu z dapagliflozyną do badań klinicznych oraz przeprowadzić badania stabilności tego produktu. Co więcej w czasie najbliższych kilku miesięcy chcemy wprowadzić system GMP także w obszarze produkcyjnym. Ten ruch zapewni nam większą suwerenność w niezależnym i samodzielnym wytwarzaniu serii leków do badań klinicznych, to będzie koniec ze zlecaniem tych prac do firm zewnętrznych – zaznacza dr Jan Meler, współzałożyciel spółki oraz dyrektor działu rozwoju leków w Biotts.

Po wprowadzeniu procedur GMP spółka rozpocznie proces otrzymania akredytacji ISO/IEC 17025. Wraz z tym certyfikatem Biotts rozszerzy swoje kompetencje do wykonywania określonych badań. Jest to także potwierdzenie jakości usługi danej jednostki dot. m.in. wiarygodności wyników pomiarów i sposobów ich wykonywania. Wyniki badań z jednostek akredytowanych są uznawane za wiarygodne nie tylko w kraju, ale i za granicą. Tym samym Biotts liczy na wzrost przychodów uzyskiwanych z przeprowadzanych badań.
 
Pod koniec 2023 r. roku planujemy dużą rundę inwestycyjną, dzięki niej sfinalizujemy I fazę badań klinicznych dla co najmniej 3 naszych leków. W 2022 stawiamy wszystkie żagle, aby nabrać prędkości w poszukiwaniu nowych członków do naszej załogi, w 2023 chcemy wypłynąć na międzynarodowe biotechnologiczne wody. Pierwsze umowy z firmami pozwolą nam zbudować wiarygodność na rynku, aby w 2023 rozpocząć poważne negocjacje biznesowe z naszymi partnerami – kończy Krajewski.
 
* GMP w laboratorium to zestaw procedur, porządkujących pracę oraz wprowadzających jednolite zasady przygotowywania próbek, odczynników itd., szczegółowo określają zasady dokumentowania i archiwizacji badań.
Wrocławska spółka Biotts rozwija przełomowy system transdermalny przenoszący duże cząsteczki leków przez skórę, nawet kilkanaście razy większe niż w przypadku dotychczasowych rozwiązań. Polski startup tym samym zapowiada przełom w terapiach onkologicznych i diabetologicznych. To 1 z 12 ze startupów nominowanych do finałowych prezentacji w ramach czwartej edycji konkursu Start-Up-Med. Do organizatora wpłynęło około 50 projektów. Laureatów tegorocznej edycji poznamy 3 marca podczas Gali HCC 2022 w Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach.
Głównym celem konkursu Start-Up-Med jest wybór i wyróżnienie start-upów tworzących najbardziej kreatywne innowacje produktowe lub procesowe, o istotnym znaczeniu zarówno dla pacjentów, jak i systemu opieki zdrowotnej oraz o znacznej opłacalności wdrożenia, obejmujące szeroko rozumiane technologie medyczne, zarówno technologie lekowe, jak i nielekowe (w tym m.in. wyroby medyczne, rozwiązania z zakresu diagnostyki i technologii teleinformacyjnych). Jury wybrało 12 finałowych innowacji, pełna lista tutaj.

To dla nas ogromnie ważne, że zostaliśmy dostrzeżeni. Z każdym wyróżnieniem upewniamy się, że to, co robimy, jest naprawdę znaczące. Doświadczenie naukowe założycieli, nasza misja powiązana ze zwiększaniem komfortu pacjentów oraz cel całego zespołu Biotts, aby świat wreszcie funkcjonował bez zastrzyków i tabletek zostały kolejny raz docenione. To nas uskrzydla i motywuje, chcemy tym samym dawać z siebie jeszcze więcej – mówi Konrad Krajewski, partner zarządzający w Biotts.

Do organizatorów konkursu wpłynęło ok. 50 projektów. Zgłoszenia zostaną ocenione przez Jury Konkursu, przyznające punkty według kryteriów oceny zawartych w regulaminie Konkursu Start-Up-Med. Laureatów tegorocznej edycji Konkursu Start-Up-Med poznamy także 3 marca podczas Gali HCC 2022 w Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach.

Unikalne rozwiązanie Biotts
Od zawsze zastanawiałem się, jak zhakować ludzki organizm i leczyć zmienione chorobowo tkanki tak, aby nie cierpiało całe ciało – mówi dr Paweł Biernat, prezes wrocławskiej spółki Biotts. – Po wielu latach pracy udało nam się w Biotts stworzyć uniwersalne narzędzie do tego hackowania. Nasz system transdermalny przenosi przez skórę dwudziestokrotnie większe cząsteczki niż obecnie robi to światowa farmakologia. A to otwiera nowy rozdział dla producentów leków – dodaje.

Rozwiązania wrocławskiej firmy umożliwiają transport leków przez skórę – do tej pory podawanie większości substancji leczniczych w ten sposób było niemożliwe. Nośniki Biotts mogą zostać wykorzystane, np. jako system transportujący dla powszechnie stosowanych leków, zwiększając ich celowane działanie, zmniejszając przy tym dawkę i radykalnie redukując skutki uboczne terapii, szczególnie ze strony przewodu pokarmowego. Unikalność rozwiązania wrocławskiej spółki tkwi w jego przepustowości – z tym systemem można przenosić wiele nowych substancji czynnych, w tym nawet dwudziestokrotnie razy większe niż dotychczas.

Realizacja kolejnych kroków
Innowacyjna technologia wrocławskiego startupu umożliwia podawania preparatów farmaceutycznych przez skórę – ułatwiając w ten sposób walkę z wieloma powszechnymi i poważnymi chorobami, których leczenie jest obecnie uciążliwe. W tym roku na swój rozwój Biotts zamierza przeznaczyć 12 mln PLN.

Co więcej spółka jest w trakcie wprowadzania standardu dobrej praktyki produkcyjnej – GMP – w laboratorium kontroli jakości. System wymagany jest przez Urząd Rejestracji leków oraz Główny Inspektorat Farmaceutyczny. Wszystkie elementy działalności Biotts, muszą być podporządkowane szczegółowym zasadom określonym w ustawie dot. prawa farmaceutycznego.

GMP jest niezbędne w naszym laboratorium, aktualnie rozwijamy m.in. terapie przeciwcukrzycowe, więc chcemy jak najszybciej rozpocząć proces zwolnienia produktu z dapagliflozyną do badań klinicznych oraz przeprowadzić badania stabilności tego produktu. Co więcej w czasie najbliższych kilku miesięcy chcemy wprowadzić system GMP także w obszarze produkcyjnym. Ten ruch zapewni nam większą suwerenność w niezależnym i samodzielnym wytwarzaniu serii leków do badań klinicznych, to będzie koniec ze zlecaniem tych prac do firm zewnętrznych – zaznacza dr Jan Meler, współzałożyciel spółki oraz dyrektor działu rozwoju leków w Biotts.

Po wprowadzeniu procedur GMP spółka rozpocznie proces otrzymania akredytacji ISO/IEC 17025. Wraz z tym certyfikatem Biotts rozszerzy swoje kompetencje do wykonywania określonych badań. Jest to także potwierdzenie jakości usługi danej jednostki dot. m.in. wiarygodności wyników pomiarów i sposobów ich wykonywania. Wyniki badań z jednostek akredytowanych są uznawane za wiarygodne nie tylko w kraju, ale i za granicą. Tym samym Biotts liczy na wzrost przychodów uzyskiwanych z przeprowadzanych badań.
 
Pod koniec 2023 r. roku planujemy dużą rundę inwestycyjną, dzięki niej sfinalizujemy I fazę badań klinicznych dla co najmniej 3 naszych leków. W 2022 stawiamy wszystkie żagle, aby nabrać prędkości w poszukiwaniu nowych członków do naszej załogi, w 2023 chcemy wypłynąć na międzynarodowe biotechnologiczne wody. Pierwsze umowy z firmami pozwolą nam zbudować wiarygodność na rynku, aby w 2023 rozpocząć poważne negocjacje biznesowe z naszymi partnerami – kończy Krajewski.
 
* GMP w laboratorium to zestaw procedur, porządkujących pracę oraz wprowadzających jednolite zasady przygotowywania próbek, odczynników itd., szczegółowo określają zasady dokumentowania i archiwizacji badań.