Medicalpress
Wielkanoc to moment, w którym jajka wracają na nasze stoły w szczególnie dużej ilości, a wraz z nimi powraca jedno z najczęściej zadawanych pytań dietetycznych: czy ich regularne spożywanie jest korzystne dla zdrowia, czy raczej powinno budzić ostrożność. Spór o jajka trwa od dekad i wciąż pojawia się w debacie publicznej, głównie ze względu na ich zawartość cholesterolu. 

Tymczasem współczesne badania coraz wyraźniej pokazują, że odpowiedź nie jest tak prosta, jak sugerowały wcześniejsze zalecenia dietetyczne. Jajko jest produktem o wysokiej wartości odżywczej, dostarcza pełnowartościowego białka, witamin, choliny oraz wielu składników mineralnych, ale jego wpływ na zdrowie należy oceniać w kontekście całej diety, stylu życia i indywidualnego ryzyka sercowo-naczyniowego.

Dlaczego jajka przez lata budziły nieufność

Przez lata jajka znajdowały się w centrum sporów przede wszystkim z powodu wysokiej zawartości cholesterolu. To właśnie żółtko było traktowane jako symbol żywieniowego zagrożenia dla serca i naczyń, a zalecenia ograniczające spożycie jaj utrwaliły się w świadomości społecznej na tyle mocno, że funkcjonowały jeszcze długo po tym, jak zaczęły pojawiać się badania podważające ten prosty schemat. Współczesna wiedza naukowa pokazuje jednak, że obraz ten jest znacznie bardziej złożony. Coraz częściej zwraca się uwagę, że o wpływie diety na profil lipidowy i ryzyko sercowo-naczyniowe nie decyduje pojedynczy produkt oceniany w oderwaniu od reszty jadłospisu, lecz całość wzorca żywieniowego. Kluczowe znaczenie ma m.in. udział tłuszczów nasyconych, stopień przetworzenia diety, ilość warzyw i błonnika oraz ogólny styl życia.


Co naprawdę wpływa na poziom cholesterolu

To rozróżnienie bardzo dobrze pokazuje jedno z najnowszych randomizowanych badań interwencyjnych, w którym porównano trzy modele diety: 

Wyniki okazały się ważne dla całej debaty o jajkach, bo sugerowały, że to właśnie tłuszcze nasycone, a nie sam cholesterol pokarmowy, były czynnikiem silniej związanym ze wzrostem stężenia LDL. Co więcej, dieta zawierająca dwa jajka dziennie, ale przy niskiej podaży tłuszczów nasyconych, wiązała się z niższym stężeniem LDL niż dieta kontrolna. To nie oznacza, że jajka stają się żywieniowo obojętne w każdych warunkach, ale pokazuje, że ich ocena bez uwzględnienia całego tła dietetycznego może prowadzić do uproszczeń, które nie oddają rzeczywistości klinicznej.

W tym samym badaniu zwrócono uwagę, że choć przy diecie z jajami i niższą zawartością tłuszczów nasyconych obniżało się stężenie LDL, zmieniał się także rozkład frakcji cząstek LDL. Autorzy odnotowali spadek dużych cząstek LDL i wzrost mniejszych, uznawanych za bardziej aterogenne. Oznacza to, że ocena wpływu diety na profil lipidowy nie powinna opierać się wyłącznie na pojedynczym parametrze w wynikach badań. W praktyce wniosek nie jest więc taki, że jajka można spożywać w dowolnej ilości, lecz raczej że ich obecność w diecie należy rozpatrywać w kontekście całego modelu żywienia. Samo jajko rzadko stanowi główny problem, jeśli funkcjonuje w diecie o dobrej jakości, z ograniczonym udziałem tłuszczów nasyconych i bez typowych elementów zachodniego wzorca żywienia.

Jajko jako produkt odżywczy

To z kolei prowadzi do pytania, czym właściwie jest jajko jako produkt spożywczy? Jajo kurze jest produktem stosunkowo niskokalorycznym. W 100 g dostarcza około 128 kcal, zawiera około 12,5 g białka, 8,7 g lipidów oraz niewielkie ilości węglowodanów. Około 77 proc. jego masy stanowi woda. Wartość odżywcza jajka wynika w dużej mierze z odmiennego składu jego dwóch głównych części – białka i żółtka.

Białko jaja składa się głównie z wody i białek o wysokiej biodostępności. Zawiera wszystkie aminokwasy egzogenne, dlatego od dawna uznawane jest za jedno z referencyjnych źródeł białka w dietetyce. Przy stosunkowo niskiej kaloryczności dostarcza pełnowartościowego materiału budulcowego dla organizmu. Białka jaja są badane nie tylko jako źródło aminokwasów, lecz także jako nośnik związków o potencjalnym działaniu przeciwutleniającym, przeciwbakteryjnym, przeciwzapalnym czy immunomodulującym. 

Żółtko: tłuszcze i mikroskładniki – niedoceniana część jajka

Skład tłuszczów w jajku jest bardziej złożony, niż sugeruje potoczne przekonanie sprowadzające je głównie do źródła cholesterolu. W puli lipidów żółtka dominują triglicerydy i kwasy tłuszczowe, które stanowią około 62 proc. tej frakcji, fosfolipidy odpowiadają za około 33 proc., a cholesterol za około 5 proc. W całym jaju znajduje się przeciętnie około 3,17 g nasyconych kwasów tłuszczowych, 2,58 g jednonienasyconych i 1,26 g wielonienasyconych na 100 g produktu. To ważne, bo pokazuje, że jajko nie jest żywnością szczególnie bogatą w tłuszcze nasycone na tle wielu innych produktów pochodzenia zwierzęcego. W praktyce większym problemem niż samo jajko bywa to, w jakim towarzystwie jest ono spożywane: z boczkiem, tłustymi wędlinami, masłem, serem, majonezem, pieczywem z dużą ilością tłuszczu czy w ramach ogólnie wysoko przetworzonej diety.

Obok białka i tłuszczów uwagę zwracają mikroskładniki. Jajko dostarcza witamin z grupy B, witaminy A, D i E, a także selenu, fosforu, żelaza, cynku, jodu i choliny. Właśnie cholina jest jednym z tych składników, które w publicznej debacie o jajkach bywają pomijane, mimo że odgrywa ważną rolę w funkcjonowaniu układu nerwowego, metabolizmie lipidów i integralności błon komórkowych. W przeglądzie przywołano dane wskazujące, że 100 g całego jaja dostarcza około 285 mg choliny, podczas gdy samo żółtko zawiera jej wielokrotnie więcej niż białko. To nie oznacza oczywiście, że jajko jest jedynym lub niezbędnym źródłem tego składnika, ale tłumaczy, dlaczego całkowite eliminowanie jaj z diety bez wyraźnego powodu medycznego może nie być postępowaniem optymalnym, zwłaszcza jeśli nie towarzyszy temu świadome planowanie innych źródeł cennych składników odżywczych.

Skład jaja kurzego


(A) Wymiary jaja oraz proporcja białka do żółtka.
(B) Skład makroskładników w białku i żółtku.
(C) Główne białka obecne w białku i żółtku.
(D) Skład lipidów w żółtku jaja.
(E) Profil kwasów tłuszczowych żółtka jaja.
MUFA – jednonienasycone kwasy tłuszczowe;
PUFA – wielonienasycone kwasy tłuszczowe;
SFA – nasycone kwasy tłuszczowe.

Źródło: https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC12411868/

Najważniejszy kontekst: cała dieta

To właśnie indywidualizacja wydaje się dziś najbardziej rozsądnym podejściem. U osoby zdrowej metabolicznie, aktywnej, odżywiającej się według zasad diety śródziemnomorskiej lub innego dobrze zbilansowanego modelu żywienia, obecność jaj w diecie może stanowić praktyczne i wartościowe źródło białka, zwłaszcza gdy zastępują produkty bardziej przetworzone lub bardziej zasobne w tłuszcze nasycone. Warto jednak pamiętać, że wpływ diety nie jest taki sam u wszystkich. Znaczenie ma wiek, stan zdrowia oraz obecność chorób sercowo-naczyniowych i metabolicznych. U osób obciążonych większym ryzykiem – na przykład po udarze mózgu, z nadciśnieniem, cukrzycą, otyłością czy zaburzeniami lipidowymi – sposób żywienia powinien być oceniany bardziej indywidualnie, a zalecenia dietetyczne wymagają większej ostrożności niż w przypadku osób zdrowych. W takich sytuacjach znaczenie ma nie tylko liczba jaj, ale też ich częstotliwość spożycia, sposób przygotowania i to, jakie produkty im towarzyszą.

Jajecznica przygotowana na dużej ilości masła i podana z tłustymi wędlinami nie jest tym samym, co jajko z warzywami, pełnoziarnistym pieczywem i źródłem nienasyconych tłuszczów. 

Nie bez znaczenia jest również to, że jaja pozostają produktem relatywnie tanim i łatwo dostępnym. Produkt wartościowy z punktu widzenia składu, osiągalny cenowo i możliwy do włączenia w różne wzorce żywieniowe ma w codziennej praktyce większe znaczenie niż żywieniowy ideał istniejący wyłącznie na papierze.

Wielkanocny wniosek

Wielkanoc może więc być dobrym momentem, by odłożyć na bok skrajne osądy. Jajko może być elementem zdrowej diety, jeśli pozostaje częścią dobrze skomponowanego jadłospisu, a jego obecność jest dostosowana do stanu zdrowia, całkowitego ryzyka sercowo-naczyniowego i innych codziennych wyborów żywieniowych. 

Źródła: Impact of dietary cholesterol from eggs and saturated fat on LDL cholesterol levels: a randomized cross-over study, The American Journal of Clinical Nutrition, 2025; Lingfan Xia, Tong Xu, Zhenxiang Zhan, Dietary cholesterol intake and egg consumption in relation to all-cause and cardiovascular mortality after stroke, Scientific Reports, 2025; Irene Caffa i wsp., Nutritional Aspects of Eggs for a Healthy and Sustainable Consumption: A Narrative Review, 2025.

Określa się je jako podstawowy i niezbędny budulec organizmu – i to wcale nie jest przesadzone. Zapotrzebowanie na białko u osoby zdrowej wynosi ok 70 g dziennie, a u pacjenta onkologicznego wzrasta o niemal 70%, gdyż odpowiada za proces odbudowy komórek uszkodzonych podczas stosowanych terapii przeciwnowotworowych oraz jest niezbędne m.in. do budowy i utrzymania masy mięśniowej, tak ważnej w przypadku pacjentów onkologicznych, u których występuje duży spadek masy ciała, prowadzący do rozwoju niedożywienia i wyniszczenia organizmu.
Oprócz odpowiednio skomponowanej diety, niedobory białka można również uzupełniać wysokobiałkową żywnością specjalnego przeznaczenia medycznego np. Resource Protein firmy Nestlé Health Science.

Nadrzędna rola białka – dla naszego zdrowia

Białko to składnik niezbędny do prawidłowego funkcjonowania organizmu: to główny budulec komórek, przyczynia się do wzrostu i utrzymania masy mięśniowej, jest konieczne do funkcjonowania układu odpornościowego, pełni rolę nośnika niektórych witamin i składników mineralnych. Ludzkie ciało nie potrafi gromadzić białka na zapas, dlatego musi być systematycznie uzupełnianie z prawidłowo zbilansowanych posiłków. Aby dostarczyć organizmowi wystarczającej ilości białka, warto w swoich posiłkach uwzględniać takie produkty jak mięso, ryby, owoce morza, produkty mleczne, jaja, nasiona roślin strączkowych czy orzechy i pestki – wyjaśnia dr inż. Katarzyna Zadka, ekspertka ds. żywienia klinicznego Nestlé Health Science.  
 
Zapotrzebowanie na białko – ile potrzeba?
Zapotrzebowanie na produkty bogate w białko zależy od takich czynników jak płeć, wiek, stan fizjologiczny, ogólny stan zdrowia, czy stopień aktywności fizycznej. Niemniej określa się, że średnie zapotrzebowania na białko u osoby zdrowej wynosi 0,9g/kg masy ciała. Innymi słowy jeśli nasza masa ciała wynosi 70 kg potrzebujemy między 60-70 g białka dziennie. 70 g czyli ile? Jeśli rozłożymy to na poszczególne produkty, do osiągnięcia takiej wartości potrzebujemy zjeść: 2 plastry żółtego sera, 1 szklanka mleka, 100 g polędwicy wołowej, 200 g jogurtu naturalnego, 50 g migdałów i jajo kurze – wyjaśnia ekspertka.
Warto dodać, że zapotrzebowanie na białko znaczenie wzrasta w przypadku gorszego stanu zdrowia w tym w przebiegu chorób, jak np. choroba nowotworowa. U chorych na nowotwór konieczna jest bowiem częstsza regeneracja i odbudowa tak ważnych struktur, jak np.: mięśnie, przeciwciała, komórki krwi, enzymy czy hormony. To między innymi dlatego zapotrzebowanie na białko rośnie, a podaż u tych osób powinna być znacznie zwiększona. Jeśli nie dostarczymy pożądanej ilości tego składnika wraz z pożywieniem, organizm będzie zmuszony wykorzystać zapasy białka, gromadzone m.in. w mięśniach.
 
Białko a choroba nowotworowa – jak uzupełniać niedobory?
Faktem jest, że zapotrzebowanie na białko w chorobie nowotworowej może wzrosnąć o niemal 70% w stosunku do potrzeb osoby zdrowej, dlatego należy zwiększać jego ilość w codziennej diecie. Białko pełni bowiem kluczową rolę w procesie odbudowy komórek uszkodzonych podczas stosowanych terapii przeciwnowotworowych oraz jest niezbędne m.in. do budowy i utrzymania masy mięśniowej, tak ważnej w przypadku pacjentów onkologicznych, u których występuje duży spadek masy ciała, prowadzący do rozwoju niedożywienia i wyniszczenia organizmu. Niedobory białka, oprócz diety, można również uzupełniać wysokobiałkową żywnością specjalnego przeznaczenia medycznego np. Resource Protein, dostępną w wielu wariantach smakowych. Jedna butelka (200 ml) zawiera aż 18,8 g białka i dostarcza wielu innych niezbędnych składników odżywczych. Płynna forma preparatu umożliwia łatwe spożywanie produktu bezpośrednio, jak również jego wykorzystanie jako składnika do przygotowania różnych dań, jak np. koktajle, naleśniki czy lody. Produkt dostępny jest w kilku wariantach smakowych: truskawkowym, morelowym, czekoladowym, owoców leśnych czy waniliowym, a jego skład dobrany jest tak, że może być stosowany jako jedyne źródło pożywienia lub uzupełnienie diety. Podobnie, jak inne produkty będące żywnością specjalnego przeznaczenia medycznego, należy stosować go pod kontrolą lekarza.     
 
O Nestlé Health Science
Nestlé Health Science jest specjalistyczną jednostką firmy Nestlé, koncentrującą się na dziedzinie nauk o żywieniu. Nestlé Health Science oferuje szerokie portfolio opartych na najnowszych osiągnięciach naukowych preparatów z zakresu żywienia medycznego, korzystając z rozległej sieci badawczej. Nestlé Health Science, z siedzibą w Szwajcarii, zatrudnia ponad 11 000 pracowników na świecie, a produkty dostępne są w ponad 140 krajach. W Polsce Nestlé Health Science rozpoczęło działalność w 2011 r. W swoim portfolio oferuje żywność medyczną w postaci preparatów odżywczych takich marek jak m.in. Resource, Peptamen, Isosource. Dostarczają one niezbędnej energii oraz składników odżywczych pacjentom, którzy z powodu choroby i jej następstw nie są w stanie przyjąć ich wraz z tradycyjnym pożywieniem. Nestlé Health Science aktywnie wspiera też konsumentów w zdobywaniu wiedzy, która pozwala  wzmacniać zdrowie poprzez żywienie. Dowiedz się więcej na www.nestlehealthscience.pl oraz www.poradnikzywieniamedycznego.pl
 
źródło: Nestle
Określa się je jako podstawowy i niezbędny budulec organizmu – i to wcale nie jest przesadzone. Zapotrzebowanie na białko u osoby zdrowej wynosi ok 70 g dziennie, a u pacjenta onkologicznego wzrasta o niemal 70%, gdyż odpowiada za proces odbudowy komórek uszkodzonych podczas stosowanych terapii przeciwnowotworowych oraz jest niezbędne m.in. do budowy i utrzymania masy mięśniowej, tak ważnej w przypadku pacjentów onkologicznych, u których występuje duży spadek masy ciała, prowadzący do rozwoju niedożywienia i wyniszczenia organizmu.
Oprócz odpowiednio skomponowanej diety, niedobory białka można również uzupełniać wysokobiałkową żywnością specjalnego przeznaczenia medycznego np. Resource Protein firmy Nestlé Health Science.

Nadrzędna rola białka – dla naszego zdrowia

Białko to składnik niezbędny do prawidłowego funkcjonowania organizmu: to główny budulec komórek, przyczynia się do wzrostu i utrzymania masy mięśniowej, jest konieczne do funkcjonowania układu odpornościowego, pełni rolę nośnika niektórych witamin i składników mineralnych. Ludzkie ciało nie potrafi gromadzić białka na zapas, dlatego musi być systematycznie uzupełnianie z prawidłowo zbilansowanych posiłków. Aby dostarczyć organizmowi wystarczającej ilości białka, warto w swoich posiłkach uwzględniać takie produkty jak mięso, ryby, owoce morza, produkty mleczne, jaja, nasiona roślin strączkowych czy orzechy i pestki – wyjaśnia dr inż. Katarzyna Zadka, ekspertka ds. żywienia klinicznego Nestlé Health Science.  
 
Zapotrzebowanie na białko – ile potrzeba?
Zapotrzebowanie na produkty bogate w białko zależy od takich czynników jak płeć, wiek, stan fizjologiczny, ogólny stan zdrowia, czy stopień aktywności fizycznej. Niemniej określa się, że średnie zapotrzebowania na białko u osoby zdrowej wynosi 0,9g/kg masy ciała. Innymi słowy jeśli nasza masa ciała wynosi 70 kg potrzebujemy między 60-70 g białka dziennie. 70 g czyli ile? Jeśli rozłożymy to na poszczególne produkty, do osiągnięcia takiej wartości potrzebujemy zjeść: 2 plastry żółtego sera, 1 szklanka mleka, 100 g polędwicy wołowej, 200 g jogurtu naturalnego, 50 g migdałów i jajo kurze – wyjaśnia ekspertka.
Warto dodać, że zapotrzebowanie na białko znaczenie wzrasta w przypadku gorszego stanu zdrowia w tym w przebiegu chorób, jak np. choroba nowotworowa. U chorych na nowotwór konieczna jest bowiem częstsza regeneracja i odbudowa tak ważnych struktur, jak np.: mięśnie, przeciwciała, komórki krwi, enzymy czy hormony. To między innymi dlatego zapotrzebowanie na białko rośnie, a podaż u tych osób powinna być znacznie zwiększona. Jeśli nie dostarczymy pożądanej ilości tego składnika wraz z pożywieniem, organizm będzie zmuszony wykorzystać zapasy białka, gromadzone m.in. w mięśniach.
 
Białko a choroba nowotworowa – jak uzupełniać niedobory?
Faktem jest, że zapotrzebowanie na białko w chorobie nowotworowej może wzrosnąć o niemal 70% w stosunku do potrzeb osoby zdrowej, dlatego należy zwiększać jego ilość w codziennej diecie. Białko pełni bowiem kluczową rolę w procesie odbudowy komórek uszkodzonych podczas stosowanych terapii przeciwnowotworowych oraz jest niezbędne m.in. do budowy i utrzymania masy mięśniowej, tak ważnej w przypadku pacjentów onkologicznych, u których występuje duży spadek masy ciała, prowadzący do rozwoju niedożywienia i wyniszczenia organizmu. Niedobory białka, oprócz diety, można również uzupełniać wysokobiałkową żywnością specjalnego przeznaczenia medycznego np. Resource Protein, dostępną w wielu wariantach smakowych. Jedna butelka (200 ml) zawiera aż 18,8 g białka i dostarcza wielu innych niezbędnych składników odżywczych. Płynna forma preparatu umożliwia łatwe spożywanie produktu bezpośrednio, jak również jego wykorzystanie jako składnika do przygotowania różnych dań, jak np. koktajle, naleśniki czy lody. Produkt dostępny jest w kilku wariantach smakowych: truskawkowym, morelowym, czekoladowym, owoców leśnych czy waniliowym, a jego skład dobrany jest tak, że może być stosowany jako jedyne źródło pożywienia lub uzupełnienie diety. Podobnie, jak inne produkty będące żywnością specjalnego przeznaczenia medycznego, należy stosować go pod kontrolą lekarza.     
 
O Nestlé Health Science
Nestlé Health Science jest specjalistyczną jednostką firmy Nestlé, koncentrującą się na dziedzinie nauk o żywieniu. Nestlé Health Science oferuje szerokie portfolio opartych na najnowszych osiągnięciach naukowych preparatów z zakresu żywienia medycznego, korzystając z rozległej sieci badawczej. Nestlé Health Science, z siedzibą w Szwajcarii, zatrudnia ponad 11 000 pracowników na świecie, a produkty dostępne są w ponad 140 krajach. W Polsce Nestlé Health Science rozpoczęło działalność w 2011 r. W swoim portfolio oferuje żywność medyczną w postaci preparatów odżywczych takich marek jak m.in. Resource, Peptamen, Isosource. Dostarczają one niezbędnej energii oraz składników odżywczych pacjentom, którzy z powodu choroby i jej następstw nie są w stanie przyjąć ich wraz z tradycyjnym pożywieniem. Nestlé Health Science aktywnie wspiera też konsumentów w zdobywaniu wiedzy, która pozwala  wzmacniać zdrowie poprzez żywienie. Dowiedz się więcej na www.nestlehealthscience.pl oraz www.poradnikzywieniamedycznego.pl
 
źródło: Nestle
Światowa Organizacja Alergii ostrzega, że do 2032 roku co druga osoba będzie zmagała się z alergią. Alergia na białka mleka krowiego, nazywana potocznie skazą białkową, jest jedną z najczęstszych alergii na pokarm występujących u dzieci. Zaczyna się już w 2. – 4. miesiącu życia, choć bywa diagnozowana nawet do drugiego roku.
Alergia na białka mleka krowiego u większości dzieci może ustępować stosunkowo szybko, ale znacznie zwiększa ryzyko wystąpienia marszu alergicznego – w tym rozwoju astmy. Niedocenianym aspektem w opiece nad dzieckiem z alergią na pokarmy jest wpływ alergii na jakość życia pacjenta i jego otoczenia. Eksperci zwracają uwagę, że „złotym środkiem” w prowadzeniu dziecka z alergią, zwłaszcza z różnorodnymi objawami, powinna być współpraca rodziców z zespołem specjalistów – w tym także dietetykiem i psychologiem.
Reckitt i Mead Johnson tematem alergii na pokarm u dzieci i niemowląt zajmuje się od kilkudziesięciu lat. Firma głośno mówi o konieczności kompleksowego podejścia do walki z rosnącą skalą tego problemu u najmłodszych pacjentów. Tej problematyce po raz kolejny była poświęcona międzynarodowa konferencja Allergy Day –  wydarzenie, które od ośmiu lat tworzy przestrzeń do szerokiej dyskusji klinicystów na temat postępowania w alergii na mleko krowie i nowych możliwości wspomagania wczesnej remisji choroby. Tegoroczne grono panelu dyskusji zasilili specjaliści w zakresie alergologii, gastroenterologii, dermatologii i żywienia z 8 krajów Europy, w tym 3 ekspertów z Polski.

Międzynarodowa dyskusja o wpływie alergii na pokarm, zdrowie i jakość życia
Podczas spotkania eksperci podkreślali, że alergia na pokarm, zaczynająca się najczęściej alergią na białka mleka krowiego w wieku niemowlęcym,  może utrzymywać się przez długi okres oraz może stanowić ryzyko rozwoju kolejnych chorób alergicznych, czyli marszu alergicznego, utrudniając codzienne życie pacjenta i całej jego rodziny. Konsekwencją rozwoju choroby alergicznej może być rozwój astmy, dokuczliwe problemy skórne, katar sienny. Eksperci wskazywali, że w ciągu ostatnich lat pojawiły się nowe obiecujące perspektywy dotyczące postrzegania immunologicznego podłoża rozwoju alergii pokarmowej oraz ograniczania ryzyka wystąpienia marszu alergicznego i  wspierania procesów indukcji tolerancji alergenów.

W kontekście zapobiegania alergii na pokarm, prof. Susanne Halken określała, że unikanie mleka modyfikowanego w pierwszym tygodniu życia, jak również wprowadzenie pokarmów potencjalnie alergizujących, m.in. jaja kurzego (ale tylko dobrze ugotowanego) lub orzeszków ziemnych (wyłącznie w odpowiedniej dla wieku postaci), w czasie rozszerzania diety, może zmniejszyć ryzyko alergii pokarmowej. Profesor Halken zwróciła uwagę, że wiedza w tym zakresie jest wciąż daleka od wystarczającej i potrzebne są dalsze badania. Ocena strategii dotyczącej zapobieganiu alergii na pokarm jest nie tylko kwestią skuteczności opartej na wiarygodnych danych naukowych, ale także równowagi między korzyściami, a poniesionymi stratami, preferencjami, dostępnością i kosztami takiej strategii. Do każdego pacjenta należy podchodzić indywidualnie, a rodzinom przedstawiać wszystkie dostępne interwencje, pozostawiając im możliwość wyboru.

Podstawą leczenia alergii na białka mleka krowiego jest stosowanie preparatów hipoalergicznych. Za najbezpieczniejsze uważane są preparaty aminokwasowe, uważane są za najbezpieczniejsze dla dzieci z alergią na mleko krowie, ponieważ nie wywołują u nich odpowiedzi immunologicznej. Wskazane są zwłaszcza w ciężkiej alergii na białka mleka krowiego (np. przebiegającej pod postacią wstrząsu anafilaktycznego lub zahamowania wzrastania). Stosowanie preparatów aminokwasowych nie pozwala jednak na nabywanie tolerancji immunologicznej. Wcześniej wykazano, że szybkie jej nabywanie jest możliwe przy zastosowaniu innych preparatów hipoalergicznych – hydrolizatów o znacznym stopniu hydrolizy białka zawierających probiotyk L rhamnosus GG (LGG).

Prof. Berni Canani przedstawił nieopublikowane jeszcze wyniki badania pozwalające na nabywanie tolerancji immunologicznej poprzez rozpoczynanie leczenia od preparatów aminkwasowych, a następnie kontynuację leczenia z zastosowaniem hydrolizatu kazeiny z LGG. Jest to leczenie typu „step-down” („schodzenia w dół”). W podsumowaniu profesor podkreślił, że w ciężkich przypadkach alergii na białka mleka krowiego, mieszanka aminokwasowa może być pierwszym  wyborem w postępowaniu dietetycznym, jednak po ustąpieniu objawów strategia  terapeutyczna, polegająca na zmianie preparatu aminokwasowego na hydrolizat kazeiny + LGG, może być skuteczna w stymulowaniu szybszego nabywania tolerancji immunologicznej.

Gastroenterolog Patrick Tounian przedstawił elementy, na które warto zwracać uwagę przy wyborze postępowania dietetycznego u pacjentów z alergią na białka mleka krowiego. Podkreślił trzy czynniki: tolerancję preparatu, skład i aspekt ekonomiczny. Ekspert argumentował, że wybór preparatu powinien opierać się na wiarygodnych badaniach klinicznych potwierdzających dobrą tolerancję produktu u niemowląt z alergią na białka mleka krowiego. Preparaty mlekozastępcze powinny zawierać odpowiednią ilość wapnia oraz właściwą proporcją wielonienasyconych kwasów tłuszczowych – kwasu arachidonowego (ARA) oraz dokozaheksaenowego (DHA). Nie mniej ważny wg niego jest  aspekt ekonomiczny wyboru preparatu. Badania przeprowadzone we Włoszech, Hiszpanii, Polsce, Wielkiej Brytanii, a ostatnio we Francji wykazały korzyści ekonomiczne stosowania hydrolizatu kazeiny o znacznym stopniu hydrolizy z LGG u niemowląt z alergią na białka mleka krowiego.

Pandemia COVID-19 a badania kliniczne
Według prof. Hanny Szajewskiej, specjalisty w zakresie żywienia dzieci,adania kliniczne to złożony i kompleksowy proces, a pandemia COVID-19 zasadniczo zmieniła ich specyfikę. Dlatego zostały opracowane nowe metodologie, w tym wykorzystanie technologii cyfrowych do ich prowadzenia. Zakłada się, że nowe podejście prawdopodobnie utrzyma się nawet po zakończeniu pandemii, będzie jednak wymagało oceny ryzyka i korzyści nowych metodologii w porównaniu z metodami stosowanymi w tradycyjnych badaniach klinicznych.

Dr Helen Howells,
lekarz pierwszego kontaktu, podkreśliła, że podstawowa opieka zdrowotna stoi w obliczu bezprecedensowych wyzwań po pandemii. Tradycyjne metody dzielenia się informacjami i edukacja przynoszą ograniczone korzyści, dlatego potrzebne są nowe sposoby  promowania zmian. Jedną z możliwości poprawy opieki zdrowotnej jest wykorzystanie technologii cyfrowej, na którą składają się m.in. wspólne konsultacje i platformy szkoleniowe, a także korzystanie z aplikacji z opcją natychmiastowego dostępu do wsparcia.

Diagnoza i współpraca specjalistów – kluczowe w leczeniu pacjenta z alergią
Wspólną obserwacją specjalistów jest fakt, że po roku 2020, gdy większość małych pacjentów miała utrudniony dostęp do lekarzy, zaobserwowano wzrost ciężkich przypadków alergii. Już dziś pojawiają się pacjenci z poważnymi objawami gastrologicznymi, niedokrwistością, niedożywieniem oraz nasilonymi zmianami skórnymi spowodowanymi stresem. Warto podkreślić, że wprowadzone w związku z sytuacją epidemiczną teleporady nie sprawdziły się, szczególnie w przypadku diagnostyki alergii na białka mleka krowiego u niemowląt. Ta forma konsultacji, zapewne pozostanie już na stałe w systemie ochrony zdrowia, nie powinna być jednak metodą kontaktu z najmłodszym pacjentem i jego opiekunami.

Pomimo istnienia międzynarodowych wytycznych dotyczących postępowania w alergii na pokarmy – wyzwaniem są występujące w nich różnice. Wątpliwości budzi m.in. ocena, czy alergia jest nadmiernie diagnozowana, czy wręcz przeciwnie – wykrywana tylko częściowo i zbyt krótko leczona. Profesor Piotr Socha, gastroenterolog, podkreślił, że wyzwaniem w wielu krajach, w tym w Polsce, jest zbyt mało lub brak specjalistów z zakresu dietetyki klinicznej. Nawet tam, gdzie opieka dietetyczna  ujęta jest  w standardzie, np. w Wielkiej Brytanii, liczba dietetyków jest niewystarczająca do optymalnego prowadzenia pacjentów i edukacji żywieniowej rodziny – co podkreślała dietetyk Bianca Parau. Dieta z eliminacją mleka, a nierzadko także innych alergenów pokarmowych, bywa trudna do przestrzegania dla rodziców i opiekunów. Nadal brakuje wystarczającej wiedzy żywieniowej i rzetelnych źródeł informacji w tym zakresie.

Profesor Magdalena Trzeciak, dermatolog, zwracała uwagę, że u pacjentów z alergią wieloletnią, zwłaszcza z uciążliwymi, przetrwałymi objawami (jak w przypadku egzemy), należy pomyśleć o opiece psychologicznej. Jest to szczególnie istotne w przypadku problemów komunikacyjnych z opiekunami oraz w przypadku pacjentów, u których objawy występują po wieku wczesnodziecięcym.
 
Sytuacja pacjentów z alergią białka mleka krowiego w Polsce
W części krajowej, podczas 2. dnia konferencji, w dyskusji o wpływie alergii na białka mleka krowiego na jakość życia i zdrowie dziecka, zabrali głos profesorowie Hanna Szajewska, Piotr Socha oraz Mieczysława Czerwionka-Szaflarska, dyskusję prowadziła dr hab.  Andrea Horvath. Specjaliści zgodnie podkreślali, że „złotym środkiem” w prowadzeniu dziecka z alergią, zwłaszcza z różnorodnymi objawami, powinna być współpraca zespołu specjalistów. Dodatkowo ważnym, często niedocenianym aspektem w opiece nad dzieckiem z alergią jest jakość życia jego i jego otoczenia. Znaczącą rolę w edukacji powinny odgrywać towarzystwa naukowe oraz specjalistyczne placówki, kliniki i szpitale, które powinny stanowić wiarygodne źródła informacji dla lekarzy pierwszego kontaktu oraz pacjentów.
 
Wielowymiarowa edukacja powinna obejmować nie tylko całe środowisko medyczne i pacjentów, ale również placówki oświaty takie jak szkoły, żłobki, przedszkola, świetlicepodkreśliła Dr Andrea Horvath, gastroenterolog.
 
Szczególnym wyzwaniem w  alergii na pokarm jest systemowe podejście do rozszerzania świadomości w zakresie wpływu alergii na jakość życia pacjenta i jego bliskich.  Efektywne ekonomicznie rozwiązania ukierunkowane na zmniejszenie ryzyka kolejnych chorób alergicznych – marszu alergicznego  to odpowiedź na rosnące  wyzwania systemów ochrony zdrowia.

źródło: komunikat

Światowa Organizacja Alergii ostrzega, że do 2032 roku co druga osoba będzie zmagała się z alergią. Alergia na białka mleka krowiego, nazywana potocznie skazą białkową, jest jedną z najczęstszych alergii na pokarm występujących u dzieci. Zaczyna się już w 2. – 4. miesiącu życia, choć bywa diagnozowana nawet do drugiego roku.
Alergia na białka mleka krowiego u większości dzieci może ustępować stosunkowo szybko, ale znacznie zwiększa ryzyko wystąpienia marszu alergicznego – w tym rozwoju astmy. Niedocenianym aspektem w opiece nad dzieckiem z alergią na pokarmy jest wpływ alergii na jakość życia pacjenta i jego otoczenia. Eksperci zwracają uwagę, że „złotym środkiem” w prowadzeniu dziecka z alergią, zwłaszcza z różnorodnymi objawami, powinna być współpraca rodziców z zespołem specjalistów – w tym także dietetykiem i psychologiem.
Reckitt i Mead Johnson tematem alergii na pokarm u dzieci i niemowląt zajmuje się od kilkudziesięciu lat. Firma głośno mówi o konieczności kompleksowego podejścia do walki z rosnącą skalą tego problemu u najmłodszych pacjentów. Tej problematyce po raz kolejny była poświęcona międzynarodowa konferencja Allergy Day –  wydarzenie, które od ośmiu lat tworzy przestrzeń do szerokiej dyskusji klinicystów na temat postępowania w alergii na mleko krowie i nowych możliwości wspomagania wczesnej remisji choroby. Tegoroczne grono panelu dyskusji zasilili specjaliści w zakresie alergologii, gastroenterologii, dermatologii i żywienia z 8 krajów Europy, w tym 3 ekspertów z Polski.

Międzynarodowa dyskusja o wpływie alergii na pokarm, zdrowie i jakość życia
Podczas spotkania eksperci podkreślali, że alergia na pokarm, zaczynająca się najczęściej alergią na białka mleka krowiego w wieku niemowlęcym,  może utrzymywać się przez długi okres oraz może stanowić ryzyko rozwoju kolejnych chorób alergicznych, czyli marszu alergicznego, utrudniając codzienne życie pacjenta i całej jego rodziny. Konsekwencją rozwoju choroby alergicznej może być rozwój astmy, dokuczliwe problemy skórne, katar sienny. Eksperci wskazywali, że w ciągu ostatnich lat pojawiły się nowe obiecujące perspektywy dotyczące postrzegania immunologicznego podłoża rozwoju alergii pokarmowej oraz ograniczania ryzyka wystąpienia marszu alergicznego i  wspierania procesów indukcji tolerancji alergenów.

W kontekście zapobiegania alergii na pokarm, prof. Susanne Halken określała, że unikanie mleka modyfikowanego w pierwszym tygodniu życia, jak również wprowadzenie pokarmów potencjalnie alergizujących, m.in. jaja kurzego (ale tylko dobrze ugotowanego) lub orzeszków ziemnych (wyłącznie w odpowiedniej dla wieku postaci), w czasie rozszerzania diety, może zmniejszyć ryzyko alergii pokarmowej. Profesor Halken zwróciła uwagę, że wiedza w tym zakresie jest wciąż daleka od wystarczającej i potrzebne są dalsze badania. Ocena strategii dotyczącej zapobieganiu alergii na pokarm jest nie tylko kwestią skuteczności opartej na wiarygodnych danych naukowych, ale także równowagi między korzyściami, a poniesionymi stratami, preferencjami, dostępnością i kosztami takiej strategii. Do każdego pacjenta należy podchodzić indywidualnie, a rodzinom przedstawiać wszystkie dostępne interwencje, pozostawiając im możliwość wyboru.

Podstawą leczenia alergii na białka mleka krowiego jest stosowanie preparatów hipoalergicznych. Za najbezpieczniejsze uważane są preparaty aminokwasowe, uważane są za najbezpieczniejsze dla dzieci z alergią na mleko krowie, ponieważ nie wywołują u nich odpowiedzi immunologicznej. Wskazane są zwłaszcza w ciężkiej alergii na białka mleka krowiego (np. przebiegającej pod postacią wstrząsu anafilaktycznego lub zahamowania wzrastania). Stosowanie preparatów aminokwasowych nie pozwala jednak na nabywanie tolerancji immunologicznej. Wcześniej wykazano, że szybkie jej nabywanie jest możliwe przy zastosowaniu innych preparatów hipoalergicznych – hydrolizatów o znacznym stopniu hydrolizy białka zawierających probiotyk L rhamnosus GG (LGG).

Prof. Berni Canani przedstawił nieopublikowane jeszcze wyniki badania pozwalające na nabywanie tolerancji immunologicznej poprzez rozpoczynanie leczenia od preparatów aminkwasowych, a następnie kontynuację leczenia z zastosowaniem hydrolizatu kazeiny z LGG. Jest to leczenie typu „step-down” („schodzenia w dół”). W podsumowaniu profesor podkreślił, że w ciężkich przypadkach alergii na białka mleka krowiego, mieszanka aminokwasowa może być pierwszym  wyborem w postępowaniu dietetycznym, jednak po ustąpieniu objawów strategia  terapeutyczna, polegająca na zmianie preparatu aminokwasowego na hydrolizat kazeiny + LGG, może być skuteczna w stymulowaniu szybszego nabywania tolerancji immunologicznej.

Gastroenterolog Patrick Tounian przedstawił elementy, na które warto zwracać uwagę przy wyborze postępowania dietetycznego u pacjentów z alergią na białka mleka krowiego. Podkreślił trzy czynniki: tolerancję preparatu, skład i aspekt ekonomiczny. Ekspert argumentował, że wybór preparatu powinien opierać się na wiarygodnych badaniach klinicznych potwierdzających dobrą tolerancję produktu u niemowląt z alergią na białka mleka krowiego. Preparaty mlekozastępcze powinny zawierać odpowiednią ilość wapnia oraz właściwą proporcją wielonienasyconych kwasów tłuszczowych – kwasu arachidonowego (ARA) oraz dokozaheksaenowego (DHA). Nie mniej ważny wg niego jest  aspekt ekonomiczny wyboru preparatu. Badania przeprowadzone we Włoszech, Hiszpanii, Polsce, Wielkiej Brytanii, a ostatnio we Francji wykazały korzyści ekonomiczne stosowania hydrolizatu kazeiny o znacznym stopniu hydrolizy z LGG u niemowląt z alergią na białka mleka krowiego.

Pandemia COVID-19 a badania kliniczne
Według prof. Hanny Szajewskiej, specjalisty w zakresie żywienia dzieci,adania kliniczne to złożony i kompleksowy proces, a pandemia COVID-19 zasadniczo zmieniła ich specyfikę. Dlatego zostały opracowane nowe metodologie, w tym wykorzystanie technologii cyfrowych do ich prowadzenia. Zakłada się, że nowe podejście prawdopodobnie utrzyma się nawet po zakończeniu pandemii, będzie jednak wymagało oceny ryzyka i korzyści nowych metodologii w porównaniu z metodami stosowanymi w tradycyjnych badaniach klinicznych.

Dr Helen Howells,
lekarz pierwszego kontaktu, podkreśliła, że podstawowa opieka zdrowotna stoi w obliczu bezprecedensowych wyzwań po pandemii. Tradycyjne metody dzielenia się informacjami i edukacja przynoszą ograniczone korzyści, dlatego potrzebne są nowe sposoby  promowania zmian. Jedną z możliwości poprawy opieki zdrowotnej jest wykorzystanie technologii cyfrowej, na którą składają się m.in. wspólne konsultacje i platformy szkoleniowe, a także korzystanie z aplikacji z opcją natychmiastowego dostępu do wsparcia.

Diagnoza i współpraca specjalistów – kluczowe w leczeniu pacjenta z alergią
Wspólną obserwacją specjalistów jest fakt, że po roku 2020, gdy większość małych pacjentów miała utrudniony dostęp do lekarzy, zaobserwowano wzrost ciężkich przypadków alergii. Już dziś pojawiają się pacjenci z poważnymi objawami gastrologicznymi, niedokrwistością, niedożywieniem oraz nasilonymi zmianami skórnymi spowodowanymi stresem. Warto podkreślić, że wprowadzone w związku z sytuacją epidemiczną teleporady nie sprawdziły się, szczególnie w przypadku diagnostyki alergii na białka mleka krowiego u niemowląt. Ta forma konsultacji, zapewne pozostanie już na stałe w systemie ochrony zdrowia, nie powinna być jednak metodą kontaktu z najmłodszym pacjentem i jego opiekunami.

Pomimo istnienia międzynarodowych wytycznych dotyczących postępowania w alergii na pokarmy – wyzwaniem są występujące w nich różnice. Wątpliwości budzi m.in. ocena, czy alergia jest nadmiernie diagnozowana, czy wręcz przeciwnie – wykrywana tylko częściowo i zbyt krótko leczona. Profesor Piotr Socha, gastroenterolog, podkreślił, że wyzwaniem w wielu krajach, w tym w Polsce, jest zbyt mało lub brak specjalistów z zakresu dietetyki klinicznej. Nawet tam, gdzie opieka dietetyczna  ujęta jest  w standardzie, np. w Wielkiej Brytanii, liczba dietetyków jest niewystarczająca do optymalnego prowadzenia pacjentów i edukacji żywieniowej rodziny – co podkreślała dietetyk Bianca Parau. Dieta z eliminacją mleka, a nierzadko także innych alergenów pokarmowych, bywa trudna do przestrzegania dla rodziców i opiekunów. Nadal brakuje wystarczającej wiedzy żywieniowej i rzetelnych źródeł informacji w tym zakresie.

Profesor Magdalena Trzeciak, dermatolog, zwracała uwagę, że u pacjentów z alergią wieloletnią, zwłaszcza z uciążliwymi, przetrwałymi objawami (jak w przypadku egzemy), należy pomyśleć o opiece psychologicznej. Jest to szczególnie istotne w przypadku problemów komunikacyjnych z opiekunami oraz w przypadku pacjentów, u których objawy występują po wieku wczesnodziecięcym.
 
Sytuacja pacjentów z alergią białka mleka krowiego w Polsce
W części krajowej, podczas 2. dnia konferencji, w dyskusji o wpływie alergii na białka mleka krowiego na jakość życia i zdrowie dziecka, zabrali głos profesorowie Hanna Szajewska, Piotr Socha oraz Mieczysława Czerwionka-Szaflarska, dyskusję prowadziła dr hab.  Andrea Horvath. Specjaliści zgodnie podkreślali, że „złotym środkiem” w prowadzeniu dziecka z alergią, zwłaszcza z różnorodnymi objawami, powinna być współpraca zespołu specjalistów. Dodatkowo ważnym, często niedocenianym aspektem w opiece nad dzieckiem z alergią jest jakość życia jego i jego otoczenia. Znaczącą rolę w edukacji powinny odgrywać towarzystwa naukowe oraz specjalistyczne placówki, kliniki i szpitale, które powinny stanowić wiarygodne źródła informacji dla lekarzy pierwszego kontaktu oraz pacjentów.
 
Wielowymiarowa edukacja powinna obejmować nie tylko całe środowisko medyczne i pacjentów, ale również placówki oświaty takie jak szkoły, żłobki, przedszkola, świetlicepodkreśliła Dr Andrea Horvath, gastroenterolog.
 
Szczególnym wyzwaniem w  alergii na pokarm jest systemowe podejście do rozszerzania świadomości w zakresie wpływu alergii na jakość życia pacjenta i jego bliskich.  Efektywne ekonomicznie rozwiązania ukierunkowane na zmniejszenie ryzyka kolejnych chorób alergicznych – marszu alergicznego  to odpowiedź na rosnące  wyzwania systemów ochrony zdrowia.

źródło: komunikat