Medicalpress
Wybór metody antykoncepcyjnej dla kobiet w każdym wieku, a szczególnie po 40. roku życia, zależy od wielu czynników, które trzeba uwzględnić w wywiadzie lekarskim. Należy do nich m.in. ryzyko wystąpienia niebezpiecznych dla życia chorób. Jednoskładnikowa antykoncepcja bez estrogenu jest bezpieczniejsza niż dwuskładnikowa i skuteczna dla kobiet po czterdziestce, chorujących na cukrzycę, nadciśnienie czy otyłość, a nawet dla pacjentek po przebytej zakrzepicy. To jednak nie wszystkie jej zalety. Tegoroczna, druga edycja kampanii Nowa Generacja – Antykoncepcja bez Estrogenu odbywa się pod hasłem „40 to nowa 20”. Jej celem jest uświadamianie kobiet oraz zachęcanie ich do podejmowania w gabinecie lekarskim tematu antykoncepcji po 40. roku życia.
U kobiet po 40. roku życia statystycznie częściej występują choroby, takie jak nadciśnienie, cukrzyca, dyslipidemia. U coraz większej liczby pacjentek wzrasta też wskaźnik BMI, co niejednokrotnie jest efektem pozostałych po urodzeniu dziecka kilogramów. Niejednokrotnie kobiety po czterdziestce doświadczają już powikłań zakrzepowych, których ryzyko podczas ciąży i połogu jest duże. W tym wieku mogą również pojawiać się trombofilie, które ujawniają się  nie tylko w czasie ciąży i połogu, lecz także w trakcie stosowana dwuskładnikowej tabletki antykoncepcyjnej. 
Te wszystkie choroby stanowią albo przeciwwskazanie bezwzględne do zastosowania antykoncepcji dwuskładnikowej z estrogenem, albo czynnik ryzyka, który w połączeniu z innymi czynnikami staje się takim przeciwwskazaniem – stwierdza dr n. med. Katarzyna Lau, zastępca kierownika Oddziału Ginekologii Operacyjnej i Zachowawczej Miejskiego Centrum Medycznego im. dr. K. Jonschera w Łodzi, ekspertka kampanii Nowa Generacja – Antykoncepcja bez Estrogenu. Doktor Lau podkreśla również, że: Stanowisko Polskiego Towarzystwa Ginekologów i Położników dotyczące wskazań i bezpieczeństwa stosowania antykoncepcji hormonalnej określa wyraźnie, które kobiety absolutnie nie mogą stosować antykoncepcji dwuskładnikowej i dla których pierwszym wyborem jest jednoskładnikowa antykoncepcja bez estrogenu.
To oznacza, że o wyborze antykoncepcji po 40. roku życia nie zawsze decydują preferencje pacjentki. Decyzję o bezpiecznej metodzie musi podjąć lekarz ginekolog, który po uwzględnieniu przeciwwskazań i różnych czynników ryzyka zaproponuje możliwe rozwiązania odpowiednie dla konkretnej kobiety. 

Płodność kobiet po 40. roku życia

Płodność po 40. roku życia u każdej pacjentki może wyglądać inaczej, jednak z całą pewnością się obniża. Kobiety rodzą się z określoną liczbą komórek jajowych, które wyczerpują się do czasu menopauzy. Termin menopauza sensu stricto oznacza ostatnią miesiączkę, ale poprzedzoną trwającym do 10 lat tzw. okresem premenopauzalnym, w którym spada ilość produkowanych przez jajniki hormonów. Rzadziej dochodzi też do owulacji. Z tego powodu płodność kobiety jest mniejsza niż przed czterdziestką. 
Statystycznie Polki przechodzą menopauzę, czyli kończą miesiączkować, w wieku 50–51 lat. W takim przypadku już od 40. roku życia mogą wchodzić w okres okołomenopauzalny. Jedno jest jednak pewne – nie jest to okres „bezpieczny” i mimo że płodność się obniża, kobieta nadal może zajść w ciążę! – podkreśla doktor Katarzyna Lau. – I właśnie u kobiet po czterdziestce jako antykoncepcję hormonalną pierwszego wyboru rekomenduje się antykoncepcję bez estrogenu.
Skończyłaś 40 lat – porozmawiaj z ginekologiem

U każdej pacjentki co jakiś czas, a już z pewnością po zakończeniu 40. roku życia, ginekolog powinien zaktualizować wywiad lekarski. Należy w nim ocenić, czy nie ujawniły się choroby stanowiące przeciwwskazanie do pewnych form antykoncepcji, np. zawierających estrogen. Mogą to być m.in.: 
Trzeba wiedzieć, że przekroczenie czterdziestki to czas, by zweryfikować dotychczasową metodę antykoncepcji i być może zmienić ją na bardziej bezpieczną. To również dobry moment, by wybrać między antykoncepcją długoterminową a taką, którą kobieta może samodzielnie odstawić w dowolnym czasie. 

Inne kwestie, które powinien uwzględniać wywiad lekarski to: 
Sprawdzenie wszystkich wymienionych czynników jest bardzo ważne. Przykładowo, pacjentka po 35. roku życia z nałogiem papierosowym w żadnym wypadku nie powinna przyjmować antykoncepcji dwuskładnikowej. To samo dotyczy czterdziestolatek z nadprogramowymi kilogramami. A to tylko niektóre przypadki, kiedy znacząco wzrasta ryzyko wystąpienia żylnej choroby zakrzepowo-zatorowej. 

W gabinecie lekarskim należy postawić na szczerość i poinformować ginekologa o wszelkich zmianach w stanie zdrowia, nawykach, stylu życia. Dzięki temu lekarz będzie mógł przepisać odpowiednią antykoncepcję, a pacjentka – mieć udane i bezpieczne życie seksualne.
 
Korzyści ze stosowania jednoskładnikowej antykoncepcji bez estrogenu po 40. roku życia

Główne korzyści z jednoskładnikowej antykoncepcji bez estrogenu to bezpieczeństwo i skuteczność. Ta metoda może być stosowana mimo obecności chorób, których częstość występowania rośnie wraz z wiekiem (nadciśnienie, cukrzyca, dyslipidemia, otyłość). Niewątpliwą zaletą tabletki jednoskładnikowej jest możliwość jej bezpiecznego przyjmowania po przebytej zakrzepicy. 

O kampanii „40 do nowa 20” 

Tegoroczna odsłona kampanii Nowa Generacja – Antykoncepcja bez Estrogenu nosi hasło „40 to nowa 20”. Jej adresatkami są głównie kobiety po czterdziestce, czyli będące w takim momencie życia, w którym należy zweryfikować stosowaną metodę zapobiegania niechcianej ciąży. Celem kampanii jest uświadamianie kobiet i przypomnienie im o tej konieczności oraz zachęcenie do rozmowy ze swoim ginekologiem o bezpiecznej i skutecznej antykoncepcji po 40. roku życia. 

Więcej informacji na stronie www.antykoncepcjabezestrogenu.pl

źródłó: PRESS NEWS
 
Wybór metody antykoncepcyjnej dla kobiet w każdym wieku, a szczególnie po 40. roku życia, zależy od wielu czynników, które trzeba uwzględnić w wywiadzie lekarskim. Należy do nich m.in. ryzyko wystąpienia niebezpiecznych dla życia chorób. Jednoskładnikowa antykoncepcja bez estrogenu jest bezpieczniejsza niż dwuskładnikowa i skuteczna dla kobiet po czterdziestce, chorujących na cukrzycę, nadciśnienie czy otyłość, a nawet dla pacjentek po przebytej zakrzepicy. To jednak nie wszystkie jej zalety. Tegoroczna, druga edycja kampanii Nowa Generacja – Antykoncepcja bez Estrogenu odbywa się pod hasłem „40 to nowa 20”. Jej celem jest uświadamianie kobiet oraz zachęcanie ich do podejmowania w gabinecie lekarskim tematu antykoncepcji po 40. roku życia.
U kobiet po 40. roku życia statystycznie częściej występują choroby, takie jak nadciśnienie, cukrzyca, dyslipidemia. U coraz większej liczby pacjentek wzrasta też wskaźnik BMI, co niejednokrotnie jest efektem pozostałych po urodzeniu dziecka kilogramów. Niejednokrotnie kobiety po czterdziestce doświadczają już powikłań zakrzepowych, których ryzyko podczas ciąży i połogu jest duże. W tym wieku mogą również pojawiać się trombofilie, które ujawniają się  nie tylko w czasie ciąży i połogu, lecz także w trakcie stosowana dwuskładnikowej tabletki antykoncepcyjnej. 
Te wszystkie choroby stanowią albo przeciwwskazanie bezwzględne do zastosowania antykoncepcji dwuskładnikowej z estrogenem, albo czynnik ryzyka, który w połączeniu z innymi czynnikami staje się takim przeciwwskazaniem – stwierdza dr n. med. Katarzyna Lau, zastępca kierownika Oddziału Ginekologii Operacyjnej i Zachowawczej Miejskiego Centrum Medycznego im. dr. K. Jonschera w Łodzi, ekspertka kampanii Nowa Generacja – Antykoncepcja bez Estrogenu. Doktor Lau podkreśla również, że: Stanowisko Polskiego Towarzystwa Ginekologów i Położników dotyczące wskazań i bezpieczeństwa stosowania antykoncepcji hormonalnej określa wyraźnie, które kobiety absolutnie nie mogą stosować antykoncepcji dwuskładnikowej i dla których pierwszym wyborem jest jednoskładnikowa antykoncepcja bez estrogenu.
To oznacza, że o wyborze antykoncepcji po 40. roku życia nie zawsze decydują preferencje pacjentki. Decyzję o bezpiecznej metodzie musi podjąć lekarz ginekolog, który po uwzględnieniu przeciwwskazań i różnych czynników ryzyka zaproponuje możliwe rozwiązania odpowiednie dla konkretnej kobiety. 

Płodność kobiet po 40. roku życia

Płodność po 40. roku życia u każdej pacjentki może wyglądać inaczej, jednak z całą pewnością się obniża. Kobiety rodzą się z określoną liczbą komórek jajowych, które wyczerpują się do czasu menopauzy. Termin menopauza sensu stricto oznacza ostatnią miesiączkę, ale poprzedzoną trwającym do 10 lat tzw. okresem premenopauzalnym, w którym spada ilość produkowanych przez jajniki hormonów. Rzadziej dochodzi też do owulacji. Z tego powodu płodność kobiety jest mniejsza niż przed czterdziestką. 
Statystycznie Polki przechodzą menopauzę, czyli kończą miesiączkować, w wieku 50–51 lat. W takim przypadku już od 40. roku życia mogą wchodzić w okres okołomenopauzalny. Jedno jest jednak pewne – nie jest to okres „bezpieczny” i mimo że płodność się obniża, kobieta nadal może zajść w ciążę! – podkreśla doktor Katarzyna Lau. – I właśnie u kobiet po czterdziestce jako antykoncepcję hormonalną pierwszego wyboru rekomenduje się antykoncepcję bez estrogenu.
Skończyłaś 40 lat – porozmawiaj z ginekologiem

U każdej pacjentki co jakiś czas, a już z pewnością po zakończeniu 40. roku życia, ginekolog powinien zaktualizować wywiad lekarski. Należy w nim ocenić, czy nie ujawniły się choroby stanowiące przeciwwskazanie do pewnych form antykoncepcji, np. zawierających estrogen. Mogą to być m.in.: 
Trzeba wiedzieć, że przekroczenie czterdziestki to czas, by zweryfikować dotychczasową metodę antykoncepcji i być może zmienić ją na bardziej bezpieczną. To również dobry moment, by wybrać między antykoncepcją długoterminową a taką, którą kobieta może samodzielnie odstawić w dowolnym czasie. 

Inne kwestie, które powinien uwzględniać wywiad lekarski to: 
Sprawdzenie wszystkich wymienionych czynników jest bardzo ważne. Przykładowo, pacjentka po 35. roku życia z nałogiem papierosowym w żadnym wypadku nie powinna przyjmować antykoncepcji dwuskładnikowej. To samo dotyczy czterdziestolatek z nadprogramowymi kilogramami. A to tylko niektóre przypadki, kiedy znacząco wzrasta ryzyko wystąpienia żylnej choroby zakrzepowo-zatorowej. 

W gabinecie lekarskim należy postawić na szczerość i poinformować ginekologa o wszelkich zmianach w stanie zdrowia, nawykach, stylu życia. Dzięki temu lekarz będzie mógł przepisać odpowiednią antykoncepcję, a pacjentka – mieć udane i bezpieczne życie seksualne.
 
Korzyści ze stosowania jednoskładnikowej antykoncepcji bez estrogenu po 40. roku życia

Główne korzyści z jednoskładnikowej antykoncepcji bez estrogenu to bezpieczeństwo i skuteczność. Ta metoda może być stosowana mimo obecności chorób, których częstość występowania rośnie wraz z wiekiem (nadciśnienie, cukrzyca, dyslipidemia, otyłość). Niewątpliwą zaletą tabletki jednoskładnikowej jest możliwość jej bezpiecznego przyjmowania po przebytej zakrzepicy. 

O kampanii „40 do nowa 20” 

Tegoroczna odsłona kampanii Nowa Generacja – Antykoncepcja bez Estrogenu nosi hasło „40 to nowa 20”. Jej adresatkami są głównie kobiety po czterdziestce, czyli będące w takim momencie życia, w którym należy zweryfikować stosowaną metodę zapobiegania niechcianej ciąży. Celem kampanii jest uświadamianie kobiet i przypomnienie im o tej konieczności oraz zachęcenie do rozmowy ze swoim ginekologiem o bezpiecznej i skutecznej antykoncepcji po 40. roku życia. 

Więcej informacji na stronie www.antykoncepcjabezestrogenu.pl

źródłó: PRESS NEWS
 
Rocznie na zakrzepicę choruje w Polsce ok. 100 osób na każde 100 tys. Choć w wielu przypadkach choroba przebiega bezobjawowo, prowadząc do śmierci, można jej skutecznie zapobiegać – przekonywali uczestnicy warszawskiej konferencji zorganizowanej z okazji Światowego Dnia Zakrzepicy.

Zakrzepica jest chorobą dotykającą ludzi praktycznie w każdym wieku. W grupie 25-35 lat choruje ok. 30 osób na 100 tys. a w przedziale wiekowym 70-79 nawet 300-500 osób na 100 tys. Średnio, co roku notuje się 100 przypadków zachorowań na każde 100 tys. Polaków.

„Choroba dotyka ludzi w każdym wieku, w tym także dzieci. Ważną informacją, często bardzo nieprzyjemną dla naszych chorych jest to, że najważniejszym powikłaniem zakrzepicy jest zgon” – mówił prof. Zbigniew Krasiński z Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu. 

Mechanizm choroby jest zawsze taki sam.

„Powstaje skrzeplina, najczęściej w układzie żył głębokich kończyny dolnej. To są skrzepliny grubości kciuka i długości 20-30 cm. Taki wąż, który zatyka naczynie i może powodować obrzęk, bolesność. Ale nie musi – opowiadał obrazowo prof. Piotr Pruszczyk z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Czasami taka skrzeplina odrywa się od miejsca, w którym powstała. – Płynie z prądem przez układ żył, przez część serca, prawy przedsionek, prawą komorę, wpływa do tętnic płucnych, tam powodując zatorowość płucną” – wyjaśniał prof. Pruszczyk. 

Wtedy pojawia się gwałtowne zasłabnięcie, duszność, a nawet zgon.

„Ta choroba ma różne oblicza. Oblicze związane z zakrzepicą żylną i zatorowością płucną. Problem w tym, że część objawów jest niecharakterystyczna, a wielu pacjentów nie ma wręcz żadnych objawów” – dodał prof. Pruszczyk. Dla wielu osób pierwszym epizodem zakrzepicy jest zatorowość płucna i śmierć. 

Prof. Pruszczyk wspomniał też, że czynnikiem zwiększającym ryzyko zakrzepicy jest również czynnik genetyczny, bo w polskiej populacji co 20 osoba jest nosicielem wrodzonej, tzw. trombofili (nadkrzepliwości). 

Ponieważ zakrzepica nie daje objawów lub daje ich niewiele, naszą czujność powinny budzić takie znaki ostrzegawcze jak: obrzęk jednej kończyny, zarówno ręki, jak i nogi, przyspieszenie tętna, kaszel z krwiopluciem, gorączka, ból.

„To objawy, których nie powinniśmy ignorować. Zwłaszcza, jeśli połączymy je z tym, co robiliśmy przed ich wystąpieniem, np. długo podróżowaliśmy w jednej pozycji, na skutek infekcji leżeliśmy w łóżku kilka dni, mieliśmy operację albo wieszaliśmy firanki przez kilka godzin z rękoma w górze” – mówił prof. Krasiński. 

Z problemem zakrzepicy dobrze jest zaznajomiony prezydent miasta Poznania, Jacek Jaśkowiak, który także był uczestnikiem opisywanej konferencji. 

„Zastępca mojego poprzednika, wysportowany człowiek, biegający maratony i jeżdżący konno, spadł z konia. Nie było to bardzo poważne zdarzenie, ale zmarł z powodu zakrzepicy. Podobnie było z dr Janem Kulczykiem, u którego zaczynałem swoją karierę biznesową, z tego, co wiem, ten komponent miał poważny udział w jego śmierci” – mówił prezydent Jaśkowiak.  

Bo skrzeplina może powstać w żyle każdego z nas. Większe prawdopodobieństwo tego zdarzenia występuje u osób otyłych, palących papierosy czy zażywających leki antykoncepcyjne. 

Prezydent Jaśkowiak sam niedawno musiał kontrolować swoje zdrowie pod kątem zakrzepicy.

„W zeszłym roku, w grudniu, poślizgnąłem się w Warszawie na chodniku i złamałem nogę. Prof. Krasiński mnie uczulił, że oczywiście złamanie trzeba leczyć, ale trzeba również unikać tych konsekwencji, które dotknęły wspomnianego już zastępcy prezydenta miasta Poznania” – wspominał prezydent Jaśkowiak. 
 
Rocznie notuje się w Europie ponad pół miliona zgonów z powodu zakrzepicy. „Największym problemem, jaki w tym przypadku widzę, jest społeczna świadomość problemu. Zarówno wśród pacjentów, jak i przedstawicieli świata medycznego” – stwierdził prof. Tomasz Urbanek ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach. 

Według niego ludzie nie zdają sobie sprawy, że ryzyko wystąpienia zakrzepicy rośnie w przypadku osób otyłych, z żylakami, często podróżujących np. samolotem, gdzie długo się siedzi w jednej pozycji.

„Po drugiej stronie, medycznej, kiedy przyjmujemy pacjenta do zabiegu, nie zawsze patrzymy na czynniki ryzyka. To absolutnie powinno być standardem postępowania, a czasami nam ucieka” – mówił prof. Urbanek.  

W przypadku zakrzepicy potrzebna jest pełna świadomość, że pewnych objawów nie należy lekceważyć.

„Przedyskutowanie, nawet z lekarzem rodzinnym, prawdopodobieństwa klinicznego, czy to może być zakrzepica i czy robimy diagnostykę, też może być ważne” – dodał prof. Urbanek. 

Podobnie uważa prof. Pruszczyk. „Powinniśmy budować świadomość możliwości wystąpienia tej choroby. Bo przebyta zakrzepica i zatorowość są potężnymi czynnikami ryzyka kolejnego epizodu zakrzepicy” – podsumował. Zakrzepicę można leczyć środkami przeciwzakrzepowymi, ale tylko wtedy, kiedy ma się świadomość jej zagrożenia.   

Źródło: PAP MediaRoom

Rocznie na zakrzepicę choruje w Polsce ok. 100 osób na każde 100 tys. Choć w wielu przypadkach choroba przebiega bezobjawowo, prowadząc do śmierci, można jej skutecznie zapobiegać – przekonywali uczestnicy warszawskiej konferencji zorganizowanej z okazji Światowego Dnia Zakrzepicy.

Zakrzepica jest chorobą dotykającą ludzi praktycznie w każdym wieku. W grupie 25-35 lat choruje ok. 30 osób na 100 tys. a w przedziale wiekowym 70-79 nawet 300-500 osób na 100 tys. Średnio, co roku notuje się 100 przypadków zachorowań na każde 100 tys. Polaków.

„Choroba dotyka ludzi w każdym wieku, w tym także dzieci. Ważną informacją, często bardzo nieprzyjemną dla naszych chorych jest to, że najważniejszym powikłaniem zakrzepicy jest zgon” – mówił prof. Zbigniew Krasiński z Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu. 

Mechanizm choroby jest zawsze taki sam.

„Powstaje skrzeplina, najczęściej w układzie żył głębokich kończyny dolnej. To są skrzepliny grubości kciuka i długości 20-30 cm. Taki wąż, który zatyka naczynie i może powodować obrzęk, bolesność. Ale nie musi – opowiadał obrazowo prof. Piotr Pruszczyk z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Czasami taka skrzeplina odrywa się od miejsca, w którym powstała. – Płynie z prądem przez układ żył, przez część serca, prawy przedsionek, prawą komorę, wpływa do tętnic płucnych, tam powodując zatorowość płucną” – wyjaśniał prof. Pruszczyk. 

Wtedy pojawia się gwałtowne zasłabnięcie, duszność, a nawet zgon.

„Ta choroba ma różne oblicza. Oblicze związane z zakrzepicą żylną i zatorowością płucną. Problem w tym, że część objawów jest niecharakterystyczna, a wielu pacjentów nie ma wręcz żadnych objawów” – dodał prof. Pruszczyk. Dla wielu osób pierwszym epizodem zakrzepicy jest zatorowość płucna i śmierć. 

Prof. Pruszczyk wspomniał też, że czynnikiem zwiększającym ryzyko zakrzepicy jest również czynnik genetyczny, bo w polskiej populacji co 20 osoba jest nosicielem wrodzonej, tzw. trombofili (nadkrzepliwości). 

Ponieważ zakrzepica nie daje objawów lub daje ich niewiele, naszą czujność powinny budzić takie znaki ostrzegawcze jak: obrzęk jednej kończyny, zarówno ręki, jak i nogi, przyspieszenie tętna, kaszel z krwiopluciem, gorączka, ból.

„To objawy, których nie powinniśmy ignorować. Zwłaszcza, jeśli połączymy je z tym, co robiliśmy przed ich wystąpieniem, np. długo podróżowaliśmy w jednej pozycji, na skutek infekcji leżeliśmy w łóżku kilka dni, mieliśmy operację albo wieszaliśmy firanki przez kilka godzin z rękoma w górze” – mówił prof. Krasiński. 

Z problemem zakrzepicy dobrze jest zaznajomiony prezydent miasta Poznania, Jacek Jaśkowiak, który także był uczestnikiem opisywanej konferencji. 

„Zastępca mojego poprzednika, wysportowany człowiek, biegający maratony i jeżdżący konno, spadł z konia. Nie było to bardzo poważne zdarzenie, ale zmarł z powodu zakrzepicy. Podobnie było z dr Janem Kulczykiem, u którego zaczynałem swoją karierę biznesową, z tego, co wiem, ten komponent miał poważny udział w jego śmierci” – mówił prezydent Jaśkowiak.  

Bo skrzeplina może powstać w żyle każdego z nas. Większe prawdopodobieństwo tego zdarzenia występuje u osób otyłych, palących papierosy czy zażywających leki antykoncepcyjne. 

Prezydent Jaśkowiak sam niedawno musiał kontrolować swoje zdrowie pod kątem zakrzepicy.

„W zeszłym roku, w grudniu, poślizgnąłem się w Warszawie na chodniku i złamałem nogę. Prof. Krasiński mnie uczulił, że oczywiście złamanie trzeba leczyć, ale trzeba również unikać tych konsekwencji, które dotknęły wspomnianego już zastępcy prezydenta miasta Poznania” – wspominał prezydent Jaśkowiak. 
 
Rocznie notuje się w Europie ponad pół miliona zgonów z powodu zakrzepicy. „Największym problemem, jaki w tym przypadku widzę, jest społeczna świadomość problemu. Zarówno wśród pacjentów, jak i przedstawicieli świata medycznego” – stwierdził prof. Tomasz Urbanek ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach. 

Według niego ludzie nie zdają sobie sprawy, że ryzyko wystąpienia zakrzepicy rośnie w przypadku osób otyłych, z żylakami, często podróżujących np. samolotem, gdzie długo się siedzi w jednej pozycji.

„Po drugiej stronie, medycznej, kiedy przyjmujemy pacjenta do zabiegu, nie zawsze patrzymy na czynniki ryzyka. To absolutnie powinno być standardem postępowania, a czasami nam ucieka” – mówił prof. Urbanek.  

W przypadku zakrzepicy potrzebna jest pełna świadomość, że pewnych objawów nie należy lekceważyć.

„Przedyskutowanie, nawet z lekarzem rodzinnym, prawdopodobieństwa klinicznego, czy to może być zakrzepica i czy robimy diagnostykę, też może być ważne” – dodał prof. Urbanek. 

Podobnie uważa prof. Pruszczyk. „Powinniśmy budować świadomość możliwości wystąpienia tej choroby. Bo przebyta zakrzepica i zatorowość są potężnymi czynnikami ryzyka kolejnego epizodu zakrzepicy” – podsumował. Zakrzepicę można leczyć środkami przeciwzakrzepowymi, ale tylko wtedy, kiedy ma się świadomość jej zagrożenia.   

Źródło: PAP MediaRoom

W opublikowanym przez Forum Parlamentu Europejskiego (EPF) Europejskim Atlasie Antykoncepcji 2022, Czechy, Litwa, Słowacja, Węgry i Polska znalazły się wśród dziesięciu państw o najgorszych wynikach. Polska zamknęła ten ranking, jako jedyny kraj europejski, który w ciągu ostatnich czterech lat zwiększył ograniczenia dotyczące antykoncepcji.
W opublikowanym przez Forum Parlamentu Europejskiego (EPF) Europejskim Atlasie Antykoncepcji 2022, Czechy, Litwa, Słowacja, Węgry i Polska znalazły się wśród dziesięciu państw o najgorszych wynikach. Polska zamknęła ten ranking, jako jedyny kraj europejski, który w ciągu ostatnich czterech lat zwiększył ograniczenia dotyczące antykoncepcji.
Palenie papierosów, przypadki zakrzepicy w rodzinie, częste podróże, siedzący tryb życia, wielogodzinna praca przy komputerze – to czynniki ryzyka, o których należy powiedzieć lekarzowi podczas wywiadu przy doborze antykoncepcji hormonalnej. Jak każdy lek, może ona powodować skutki uboczne, szczególnie jeśli zawiera estrogen. Dlatego w przypadku wielu kobiet bezpieczna będzie jedynie antykoncepcja jednoskładnikowa nowej generacji, niezawierająca tego hormonu. Pacjentki z czynnikami ryzyka mogą ją przyjmować bez obaw, tym bardziej że jest tak samo skuteczna jak antykoncepcja z estrogenem.
Kiedy pacjentka trafia do gabinetu lekarskiego i dostaje receptę na antykoncepcję hormonalną, zwykle najczęstszym pytaniem jest: „Pani doktor, ale czy mi to nie zaszkodzi?”. Żaden lekarz rzecz jasna nie potrafi odpowiedzieć na to pytanie. Są w nim jednak zawarte obawy pacjentki o objawy uboczne mogące występować podczas przyjmowania leków hormonalnych. A do najpoważniejszych objawów ubocznych tabletek hormonalnych może należeć zakrzepica – mówi dr n. med. Katarzyna Lau, ekspertka kampanii Nowa Generacja – Antykoncepcja bez Estrogenu.

Zakrzepica – co to właściwie jest i jak kobiety powinny rozumieć to zagrożenie?
Zakrzepica to zamknięcie naczynia, zwykle żylnego, ale też tętniczego, w wyniku powstania zakrzepu. Obecnie jest to już choroba cywilizacyjna, która zbiera większe żniwo niż nowotwory złośliwe piersi czy wypadki komunikacyjne.

A/ Zakrzepica żylna
Jeśli proces zakrzepowy obejmuje naczynia żylne, dochodzi do zahamowania odpływu krwi z zaopatrywanego przez daną żyłę narządu, co prowadzi do tzw. zakrzepicy żylnej. Zwykle proces ten dotyczy kończyn dolnych. Stopień pogorszenia odpływu krwi zależy od tego, czy inne żyły mogą przejąć jej część. Niewielka ilość krwi spływa przez żyły powierzchowne, a większa część przez żyły głębokie i to zamknięcie tych naczyń (głównie żył udowych i biodrowych) jest szczególnie niebezpieczne. Jeśli pojawi się taki stan, dochodzi do obrzęku, zaczerwienienia kończyny i bólu – wyjaśnia dr n. med. Katarzyna Lau. – Skóra staje się napięta, a objawom tym towarzyszą: ból w stopie, łydce, dole podkolanowym, który ustępuje po uniesieniu kończyny. Jako następstwo zakrzepicy żylnej mogą się rozwinąć zatorowość płucna czy zespół pozakrzepowy – dodaje dr Lau.

B/ Zatorowość płucna
Powstawanie zatoru płucnego w przebiegu zakrzepicy żylnej polega na tym, że skrzeplina, odrywająca się od ściany naczynia, na której się utworzyła, zostaje porwana przez prąd krwi, z którym trafia do serca. Stamtąd zator płynie do krążenia płucnego, gdzie już zostaje, powodując nagłe zamknięcie światła naczynia i tym samym ostre zaburzenie ukrwienia płuc. Objawia się to nasiloną dusznością, uczuciem ucisku w klatce piersiowej, a nawet wstrząsem. Jest to stan zagrażający życiu i wymaga pilnej interwencji lekarskiej!

C/ Zakrzepica tętnicza
Zakrzepica tętnicza to stan, w którym proces zakrzepowy zamyka tętnicę. Zaopatrywany przez naczynie narząd zostaje wówczas odcięty od tlenu i substancji odżywczych. Zakrzepica w tętnicy zaopatrującej mózgowie jest powodem udaru.

Typowe objawy udaru to: zawroty i ból głowy, nudności, zaburzenia świadomości i przede wszystkim niedowład. Gdy zakrzep zamyka tętnicę zaopatrującą mięsień serca (tętnicę wieńcową), dochodzi do zawału serca, który jest stanem zagrożenia życia. Typowymi alarmującymi objawami zawału serca są: ból w klatce piersiowej, ból zamostkowy, ból pleców i ramion, duszność – wymienia dr n. med. Katarzyna Lau.

Powikłania zakrzepowe mogą mieć bardzo różny przebieg. Od bezobjawowego, kiedy zmiany są dyskretne, aż po prowadzące do śmierci pacjenta, np. w wyniku zawału, udaru czy zatorowości płucnej.

Skąd się bierze zatorowość?
Do zatorowości dochodzi wtedy, kiedy wystąpi tzw. triada Virchowa, czyli zespół trzech czynników, do których zaliczamy:
Bardzo ważna jest też znajomość czynników ryzyka powstawania zakrzepicy. Należą do nich:
 
Kiedy nie należy stosować tabletki dwuskładnikowej?
Tabletka antykoncepcyjna z estrogenem jest jednym z czynników ryzyka zakrzepicy, ale nie jedynym. Im więcej u danej pacjentki takich czynników, tym prawdopodobieństwo wystąpienia powikłania w postaci zakrzepicy jest większe. Część z wymienionych czynników ryzyka stanowi bezwzględne przeciwwskazanie do stosowania tabletki z estrogenem, np. występowanie trombofilii, połóg, niektóre nowotwory. W takich sytuacjach tabletka dwuskładnikowa w ogóle nie powinna być przepisywana – wyjaśnia dr n. med. Katarzyna Lau. – Zdarza się też, że u danej pacjentki występuje więcej niż jeden względny czynnik ryzyka, np. jest po 35. roku życia i pali papierosy. Wówczas tabletka z estrogenem staje się kategorycznie przeciwwskazana. O tym, czy tabletkę z estrogenem można zastosować, zawsze ostatecznie decyduje lekarz, ale musi on mieć rzetelną wiedzę na temat pacjentki. Nie należy zatem przed nim zatajać, że palimy papierosy, że w rodzinie były przypadki zakrzepicy, że często podróżujemy, mamy mało ruchu itd., bo to może mieć fatalne skutki dla naszego zdrowia – dodaje dr Lau.

Dla grupy kobiet, u których występuje kilka czynników ryzyka, odpowiednim rodzajem antykoncepcji hormonalnej będą tabletki bez estrogenu. W wielu przypadkach jest to jedyna możliwa do zastosowania bezpieczna forma zabezpieczenia, a przy tym tak samo skuteczna jak tabletki z estrogenem. Można ją bez obaw przepisywać pacjentkom palącym, otyłym, dojrzałym, z chorobami towarzyszącymi, z obciążeniem rodzinnym.

Materiał powstał w ramach kampanii edukacyjnej „Nowa Generacja – Antykoncepcja bez Estrogenu”, która ma na celu zwiększenie świadomości na temat skutecznej i wysoce bezpiecznej jednoskładnikowej antykoncepcji hormonalnej. Zwraca też uwagę kobiet na czynniki, które lekarz uwzględnia przy wyborze skutecznej i bezpiecznej dla nich formy antykoncepcji. Dzięki kampanii kobiety m.in. dowiedzą się, jak przygotować się do wizyty u ginekologa, na co zwrócić uwagę, mówiąc mu o swoich schorzeniach. Dodatkowo kampania kładzie nacisk na uświadomienie użytkowniczkom antykoncepcji, że ich styl życia czy wywiad rodzinny nie pozostają bez znaczenia. Czynniki te często mogą być decydujące przy wyborze odpowiedniego, bezpiecznego preparatu. Ważne, aby kobiety były świadome, jakie informacje należy przekazać lekarzowi.

Na stronie kampanii www.antykoncepcjajednoskladnikowa.pl zamieszczono artykuły i porady ekspertów oraz udostępniono ankietę z kilkoma pytaniami, opracowaną przez specjalistkę w dziedzinie ginekologii. Celem ankiety jest przygotowanie kobiet do rozmowy z ginekologiem o antykoncepcji hormonalnej, m.in. przez określenie ryzyka związanego z przyjmowaniem syntetycznego estrogenu obecnego w tabletkach dwuskładnikowych.

źródło: komunikat

Palenie papierosów, przypadki zakrzepicy w rodzinie, częste podróże, siedzący tryb życia, wielogodzinna praca przy komputerze – to czynniki ryzyka, o których należy powiedzieć lekarzowi podczas wywiadu przy doborze antykoncepcji hormonalnej. Jak każdy lek, może ona powodować skutki uboczne, szczególnie jeśli zawiera estrogen. Dlatego w przypadku wielu kobiet bezpieczna będzie jedynie antykoncepcja jednoskładnikowa nowej generacji, niezawierająca tego hormonu. Pacjentki z czynnikami ryzyka mogą ją przyjmować bez obaw, tym bardziej że jest tak samo skuteczna jak antykoncepcja z estrogenem.
Kiedy pacjentka trafia do gabinetu lekarskiego i dostaje receptę na antykoncepcję hormonalną, zwykle najczęstszym pytaniem jest: „Pani doktor, ale czy mi to nie zaszkodzi?”. Żaden lekarz rzecz jasna nie potrafi odpowiedzieć na to pytanie. Są w nim jednak zawarte obawy pacjentki o objawy uboczne mogące występować podczas przyjmowania leków hormonalnych. A do najpoważniejszych objawów ubocznych tabletek hormonalnych może należeć zakrzepica – mówi dr n. med. Katarzyna Lau, ekspertka kampanii Nowa Generacja – Antykoncepcja bez Estrogenu.

Zakrzepica – co to właściwie jest i jak kobiety powinny rozumieć to zagrożenie?
Zakrzepica to zamknięcie naczynia, zwykle żylnego, ale też tętniczego, w wyniku powstania zakrzepu. Obecnie jest to już choroba cywilizacyjna, która zbiera większe żniwo niż nowotwory złośliwe piersi czy wypadki komunikacyjne.

A/ Zakrzepica żylna
Jeśli proces zakrzepowy obejmuje naczynia żylne, dochodzi do zahamowania odpływu krwi z zaopatrywanego przez daną żyłę narządu, co prowadzi do tzw. zakrzepicy żylnej. Zwykle proces ten dotyczy kończyn dolnych. Stopień pogorszenia odpływu krwi zależy od tego, czy inne żyły mogą przejąć jej część. Niewielka ilość krwi spływa przez żyły powierzchowne, a większa część przez żyły głębokie i to zamknięcie tych naczyń (głównie żył udowych i biodrowych) jest szczególnie niebezpieczne. Jeśli pojawi się taki stan, dochodzi do obrzęku, zaczerwienienia kończyny i bólu – wyjaśnia dr n. med. Katarzyna Lau. – Skóra staje się napięta, a objawom tym towarzyszą: ból w stopie, łydce, dole podkolanowym, który ustępuje po uniesieniu kończyny. Jako następstwo zakrzepicy żylnej mogą się rozwinąć zatorowość płucna czy zespół pozakrzepowy – dodaje dr Lau.

B/ Zatorowość płucna
Powstawanie zatoru płucnego w przebiegu zakrzepicy żylnej polega na tym, że skrzeplina, odrywająca się od ściany naczynia, na której się utworzyła, zostaje porwana przez prąd krwi, z którym trafia do serca. Stamtąd zator płynie do krążenia płucnego, gdzie już zostaje, powodując nagłe zamknięcie światła naczynia i tym samym ostre zaburzenie ukrwienia płuc. Objawia się to nasiloną dusznością, uczuciem ucisku w klatce piersiowej, a nawet wstrząsem. Jest to stan zagrażający życiu i wymaga pilnej interwencji lekarskiej!

C/ Zakrzepica tętnicza
Zakrzepica tętnicza to stan, w którym proces zakrzepowy zamyka tętnicę. Zaopatrywany przez naczynie narząd zostaje wówczas odcięty od tlenu i substancji odżywczych. Zakrzepica w tętnicy zaopatrującej mózgowie jest powodem udaru.

Typowe objawy udaru to: zawroty i ból głowy, nudności, zaburzenia świadomości i przede wszystkim niedowład. Gdy zakrzep zamyka tętnicę zaopatrującą mięsień serca (tętnicę wieńcową), dochodzi do zawału serca, który jest stanem zagrożenia życia. Typowymi alarmującymi objawami zawału serca są: ból w klatce piersiowej, ból zamostkowy, ból pleców i ramion, duszność – wymienia dr n. med. Katarzyna Lau.

Powikłania zakrzepowe mogą mieć bardzo różny przebieg. Od bezobjawowego, kiedy zmiany są dyskretne, aż po prowadzące do śmierci pacjenta, np. w wyniku zawału, udaru czy zatorowości płucnej.

Skąd się bierze zatorowość?
Do zatorowości dochodzi wtedy, kiedy wystąpi tzw. triada Virchowa, czyli zespół trzech czynników, do których zaliczamy:
Bardzo ważna jest też znajomość czynników ryzyka powstawania zakrzepicy. Należą do nich:
 
Kiedy nie należy stosować tabletki dwuskładnikowej?
Tabletka antykoncepcyjna z estrogenem jest jednym z czynników ryzyka zakrzepicy, ale nie jedynym. Im więcej u danej pacjentki takich czynników, tym prawdopodobieństwo wystąpienia powikłania w postaci zakrzepicy jest większe. Część z wymienionych czynników ryzyka stanowi bezwzględne przeciwwskazanie do stosowania tabletki z estrogenem, np. występowanie trombofilii, połóg, niektóre nowotwory. W takich sytuacjach tabletka dwuskładnikowa w ogóle nie powinna być przepisywana – wyjaśnia dr n. med. Katarzyna Lau. – Zdarza się też, że u danej pacjentki występuje więcej niż jeden względny czynnik ryzyka, np. jest po 35. roku życia i pali papierosy. Wówczas tabletka z estrogenem staje się kategorycznie przeciwwskazana. O tym, czy tabletkę z estrogenem można zastosować, zawsze ostatecznie decyduje lekarz, ale musi on mieć rzetelną wiedzę na temat pacjentki. Nie należy zatem przed nim zatajać, że palimy papierosy, że w rodzinie były przypadki zakrzepicy, że często podróżujemy, mamy mało ruchu itd., bo to może mieć fatalne skutki dla naszego zdrowia – dodaje dr Lau.

Dla grupy kobiet, u których występuje kilka czynników ryzyka, odpowiednim rodzajem antykoncepcji hormonalnej będą tabletki bez estrogenu. W wielu przypadkach jest to jedyna możliwa do zastosowania bezpieczna forma zabezpieczenia, a przy tym tak samo skuteczna jak tabletki z estrogenem. Można ją bez obaw przepisywać pacjentkom palącym, otyłym, dojrzałym, z chorobami towarzyszącymi, z obciążeniem rodzinnym.

Materiał powstał w ramach kampanii edukacyjnej „Nowa Generacja – Antykoncepcja bez Estrogenu”, która ma na celu zwiększenie świadomości na temat skutecznej i wysoce bezpiecznej jednoskładnikowej antykoncepcji hormonalnej. Zwraca też uwagę kobiet na czynniki, które lekarz uwzględnia przy wyborze skutecznej i bezpiecznej dla nich formy antykoncepcji. Dzięki kampanii kobiety m.in. dowiedzą się, jak przygotować się do wizyty u ginekologa, na co zwrócić uwagę, mówiąc mu o swoich schorzeniach. Dodatkowo kampania kładzie nacisk na uświadomienie użytkowniczkom antykoncepcji, że ich styl życia czy wywiad rodzinny nie pozostają bez znaczenia. Czynniki te często mogą być decydujące przy wyborze odpowiedniego, bezpiecznego preparatu. Ważne, aby kobiety były świadome, jakie informacje należy przekazać lekarzowi.

Na stronie kampanii www.antykoncepcjajednoskladnikowa.pl zamieszczono artykuły i porady ekspertów oraz udostępniono ankietę z kilkoma pytaniami, opracowaną przez specjalistkę w dziedzinie ginekologii. Celem ankiety jest przygotowanie kobiet do rozmowy z ginekologiem o antykoncepcji hormonalnej, m.in. przez określenie ryzyka związanego z przyjmowaniem syntetycznego estrogenu obecnego w tabletkach dwuskładnikowych.

źródło: komunikat

Eksperci wskazują, iż metodą pierwszego wyboru dla każdej pacjentki powinna być antykoncepcja nowej generacji bez estrogenu. Wynika to z jej korzystnego profilu bezpieczeństwa w aspekcie ryzyka zdarzeń zakrzepowych. Ten rodzaj antykoncepcji jest rekomendowany szczególnym grupom kobiet: z nadwagą oraz otyłością, palącym papierosy, karmiącym piersią, po 40. roku życia, nastolatkom. Antykoncepcja nowej generacji bez estrogenu to wartościowy wybór zarówno w dobie pandemii COVID-19, jak i po jej opanowaniu.
Hormonalne środki antykoncepcyjne są skuteczną i bezpieczną metodą zapobiegania ciąży. Progestageny stanowią komponentę złożonych hormonalnych środków antykoncepcyjnych (tabletki, plastry lub krążki dopochwowe) lub mogą być stosowane jako pojedynczy składnik aktywny w monopreparatach progestagennych (pigułki zawierające tylko progestagen [POP], implanty, systemy domaciczne lub preparaty depot). Progestageny, przy właściwym stosowaniu, są bardzo skuteczne w długoterminowej antykoncepcji, a dodatkowo wykazują bardzo dobry profil bezpieczeństwa z nielicznymi przeciwwskazaniami.

Należy pamiętać, że pandemia COVID-19 spowodowała konieczność wprowadzenia wielu istotnych zmian w codziennej praktyce lekarskiej, również w aspektach dotyczących poradnictwa antykoncepcyjnego. Obok zmian o charakterze organizacyjnym, takich jak ograniczenie wizyt pacjentek w gabinetach ginekologicznych na rzecz teleporad, wymogła również zwrócenie szczególnej uwagi na profil bezpieczeństwa antykoncepcji hormonalnej, szczególnie w zakresie ryzyka żylnej choroby zakrzepowo-zatorowej (ŻChZZ) – stwierdza prof. dr hab. n. med. Agnieszka Drosdzol-Cop, Dziekan Wydziału Nauk o Zdrowiu Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach, ekspertka kampanii Nowa Generacja – Antykoncepcja bez EstrogenuJednocześnie – wobec faktu, że eksperci zalecają kobietom zamieszkującym regiony, gdzie epidemia COVID-19 jest w fazie aktywnej, odłożenie planów prokreacyjnych na później, a procedury służące koncepcji dotyczą pacjentek z grupy time-sensitive – wzrasta obecnie liczba kobiet wymagających profesjonalnego poradnictwa antykoncepcyjnego – dodaje profesor Drosdzol-Cop.

Antykoncepcja jednoskładnikowa metodą pierwszego wyboru w aspekcie ryzyka ŻChZZ W badaniach publikowanych na przestrzeni kilku ostatnich dekad wykazano, że złożona (estrogenowo-progestagenowa) antykoncepcja hormonalna zwiększa ryzyko żylnej choroby zakrzepowo-zatorowej, a jego stopień zależy m.in. od dawki i rodzaju estrogenu oraz rodzaju progestagenu.

Tabletka antykoncepcyjna zawierająca wyłącznie progestagen wydaje się metodą pierwszego wyboru dla każdej pacjentki ze względu na korzystny profil bezpieczeństwa tego środka w aspekcie ryzyka ŻChZZ. W tym kontekście szczególnie godną polecenia jest dostępna od niedawna, pierwsza niezawierająca estrogenu tabletka antykoncepcyjna mająca w składzie tylko 4 mg drospirenonu (EFDOP – estrogen-free drospirenone-only pill), podawana w systemie 24 + 4. Tę nową formę doustnej antykoncepcji bez estrogenu wprowadzono w USA w 2019 roku, a w Europie – na początku roku 2020. W przeprowadzonych na dużych populacjach pacjentek (ponad 2000 kobiet, co dało ponad 20 000 cykli) badaniach klinicznych wykazano bardzo korzystny profil bezpieczeństwa EFDOP w odniesieniu do zakrzepicy żylnej, także wśród kobiet z grupy dużego ryzyka ŻChZZ. Nową tabletkę zawierającą jedynie 4 mg drospirenonu porównano z tradycyjną tabletką zawierającą tylko progestagen (POP – progestogen-only pill) w dawce 0,75 mg dezogestrelu – pod kątem ich wpływu na czynniki krzepnięcia. W ramach otwartego badania porównawczego stwierdzono brak istotnego wpływu 4 mg drospirenonu na parametry hemostazy, w tym stężenia D-dimerów – mówi prof. dr hab. n. med. Agnieszka Drosdzol-Cop.

Dodatkowo produkt ten charakteryzuje się zadowalającą kontrolą cyklu i jest zalecany kobietom w dużym przedziale wiekowym – od nastolatek do pacjentek w okresie menopauzy.

Antykoncepcja hormonalna bez estrogenu – dla których kobiet w szczególności?

Istnieją szczególne grupy kobiet, które mogą odnieść dodatkowe korzyści ze stosowania tej metody antykoncepcji. Przede wszystkim należy pamiętać o pacjentkach z podwyższonym ryzykiem ŻChZZ – takich jak:
Kobiety z podwyższonym lub wysokim BMI – tabletka zawierająca tylko 4 mg drospirenonu jest rekomendowana dla tej grupy kobiet, dziewczyn i kobiet z nadwagą oraz otyłością.
Kobiety palące papierosy – metoda nie powoduje wzrostu ryzyka wystąpienia udaru i zakrzepicy.
Kobiety po 40. roku życia – tabletka EFDOP wykazuje duży profil bezpieczeństwa dla tej grupy pacjentek, ponieważ wraz z wiekiem wzrasta ryzyko wielu chorób przewlekłych, m.in. cukrzycy, nadciśnienia, dyslipidemii, a także pojawiają się problemy z utrzymaniem prawidłowego poziomu cholesterolu.

Ponadto, metody antykoncepcji gestagennej, takie jak tabletka progestagenna (POP – progestogen-only pill), system wewnątrzmaciczny uwalniający lewonorgestrel (IUD) czy implant uwalniający etonogestrel, uważane są za najbardziej optymalne dla karmiących matek. Co ważne, nie wykazano niekorzystnego wpływu antykoncepcji gestagennej na produkcję, objętość i skład biochemiczny mleka ani na rozwój psychofizyczny dzieci, których matki stosowały tego typu środki. Należy pamiętać, że złożona antykoncepcja hormonalna nie jest rekomendowana kobietom w czasie laktacji do 6. miesiąca po porodzie – mówi dr n. med. Anna Fuchs z Katedry i Kliniki Ginekologii, Położnictwa i Ginekologii Onkologicznej Wydziału Nauk o Zdrowiu w Katowicach, ekspertka kampanii Nowa Generacja – Antykoncepcja bez Estrogenu.

Od 2020 roku zespoły eksperckie (Royal College of Obstetricians and Gynaecologists, Faculty of Sexual and Reproductive Healthcare oraz Royal College of Midwives) zalecają, aby zwłaszcza teraz, w dobie pandemii COVID-19, proponować każdej położnicy, jeszcze w trakcie jej pobytu w oddziale położniczym, jak najszybsze rozpoczęcie stosowania antykoncepcji. W wyborze metody powinno się uwzględnić jej dopuszczalność w przypadku karmienia piersią, a także dostępność i profil bezpieczeństwa. W tym kontekście eksperci zalecają jako środek pierwszego wyboru tabletkę wyłącznie progestagenną.

W badaniach prowadzonych nad EFDOP wykazano, że całkowita ilość drospirenonu przenikającego do mleka matki wynosi średnio 4478 ng w ciągu 24 godzin, co stanowi zaledwie 0,11% przyjmowanej dziennie dawki przez kobietę karmiącą. Dlatego przy zalecanych dawkach (4 mg) drospirenon nie wykazuje wpływu na noworodki/niemowlęta karmione piersią – stwierdza dr n. med. Anna Fuchs.

Ze względu na korzystny profil bezpieczeństwa metodę powinno się polecać nastolatkom. Warto zauważyć, iż dodatkową pozaantykoncepcyjną korzyścią jest ograniczenie bolesnych miesiączek, które stwarzają trudności młodym dziewczętom i często wyłączają je z życia szkolnego, studenckiego w trakcie trwania menstruacji. W Polsce można uzyskać od lekarza ginekologa receptę na antykoncepcję hormonalną dla nastolatki pod warunkiem, że rodzic lub opiekun wyrazi na to zgodę.

W związku z wynikami badań wskazującymi na korzystny profil bezpieczeństwa EFDOP w odniesieniu do ryzyka ŻChZZ, a także neutralny wpływ tej tabletki na stężenie D- dimerów można postulować, że tabletka antykoncepcyjna zawierająca 4 mg drospirenonu stanowi wartościowy wybór antykoncepcji dla wszystkich kobiet, zarówno w dobie pandemii COVID-19, jak i po jej opanowaniu – mówi prof. dr hab. n. med. Agnieszka Drosdzol-Cop.
 
Kampania edukacyjna
Kampania edukacyjna pt. Nowa Generacja – Antykoncepcja bez Estrogenu ma na celu zwiększenie świadomości kobiet na temat skutecznej i wysoce bezpiecznej jednoskładnikowej antykoncepcji hormonalnej.

Na stronie kampanii www.antykoncepcjajednoskladnikowa.pl zamieszczono artykuły i porady ekspertów oraz udostępniono aplikację z ankietą opracowaną przez specjalistkę w dziedzinie ginekologii. Celem ankiety jest przygotowanie kobiet do rozmowy z ginekologiem o antykoncepcji hormonalnej, m.in. przez określenie ryzyka związanego z przyjmowaniem syntetycznego estrogenu obecnego w tabletkach dwuskładnikowych.

źródło: mat. pras.
Eksperci wskazują, iż metodą pierwszego wyboru dla każdej pacjentki powinna być antykoncepcja nowej generacji bez estrogenu. Wynika to z jej korzystnego profilu bezpieczeństwa w aspekcie ryzyka zdarzeń zakrzepowych. Ten rodzaj antykoncepcji jest rekomendowany szczególnym grupom kobiet: z nadwagą oraz otyłością, palącym papierosy, karmiącym piersią, po 40. roku życia, nastolatkom. Antykoncepcja nowej generacji bez estrogenu to wartościowy wybór zarówno w dobie pandemii COVID-19, jak i po jej opanowaniu.
Hormonalne środki antykoncepcyjne są skuteczną i bezpieczną metodą zapobiegania ciąży. Progestageny stanowią komponentę złożonych hormonalnych środków antykoncepcyjnych (tabletki, plastry lub krążki dopochwowe) lub mogą być stosowane jako pojedynczy składnik aktywny w monopreparatach progestagennych (pigułki zawierające tylko progestagen [POP], implanty, systemy domaciczne lub preparaty depot). Progestageny, przy właściwym stosowaniu, są bardzo skuteczne w długoterminowej antykoncepcji, a dodatkowo wykazują bardzo dobry profil bezpieczeństwa z nielicznymi przeciwwskazaniami.

Należy pamiętać, że pandemia COVID-19 spowodowała konieczność wprowadzenia wielu istotnych zmian w codziennej praktyce lekarskiej, również w aspektach dotyczących poradnictwa antykoncepcyjnego. Obok zmian o charakterze organizacyjnym, takich jak ograniczenie wizyt pacjentek w gabinetach ginekologicznych na rzecz teleporad, wymogła również zwrócenie szczególnej uwagi na profil bezpieczeństwa antykoncepcji hormonalnej, szczególnie w zakresie ryzyka żylnej choroby zakrzepowo-zatorowej (ŻChZZ) – stwierdza prof. dr hab. n. med. Agnieszka Drosdzol-Cop, Dziekan Wydziału Nauk o Zdrowiu Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach, ekspertka kampanii Nowa Generacja – Antykoncepcja bez EstrogenuJednocześnie – wobec faktu, że eksperci zalecają kobietom zamieszkującym regiony, gdzie epidemia COVID-19 jest w fazie aktywnej, odłożenie planów prokreacyjnych na później, a procedury służące koncepcji dotyczą pacjentek z grupy time-sensitive – wzrasta obecnie liczba kobiet wymagających profesjonalnego poradnictwa antykoncepcyjnego – dodaje profesor Drosdzol-Cop.

Antykoncepcja jednoskładnikowa metodą pierwszego wyboru w aspekcie ryzyka ŻChZZ W badaniach publikowanych na przestrzeni kilku ostatnich dekad wykazano, że złożona (estrogenowo-progestagenowa) antykoncepcja hormonalna zwiększa ryzyko żylnej choroby zakrzepowo-zatorowej, a jego stopień zależy m.in. od dawki i rodzaju estrogenu oraz rodzaju progestagenu.

Tabletka antykoncepcyjna zawierająca wyłącznie progestagen wydaje się metodą pierwszego wyboru dla każdej pacjentki ze względu na korzystny profil bezpieczeństwa tego środka w aspekcie ryzyka ŻChZZ. W tym kontekście szczególnie godną polecenia jest dostępna od niedawna, pierwsza niezawierająca estrogenu tabletka antykoncepcyjna mająca w składzie tylko 4 mg drospirenonu (EFDOP – estrogen-free drospirenone-only pill), podawana w systemie 24 + 4. Tę nową formę doustnej antykoncepcji bez estrogenu wprowadzono w USA w 2019 roku, a w Europie – na początku roku 2020. W przeprowadzonych na dużych populacjach pacjentek (ponad 2000 kobiet, co dało ponad 20 000 cykli) badaniach klinicznych wykazano bardzo korzystny profil bezpieczeństwa EFDOP w odniesieniu do zakrzepicy żylnej, także wśród kobiet z grupy dużego ryzyka ŻChZZ. Nową tabletkę zawierającą jedynie 4 mg drospirenonu porównano z tradycyjną tabletką zawierającą tylko progestagen (POP – progestogen-only pill) w dawce 0,75 mg dezogestrelu – pod kątem ich wpływu na czynniki krzepnięcia. W ramach otwartego badania porównawczego stwierdzono brak istotnego wpływu 4 mg drospirenonu na parametry hemostazy, w tym stężenia D-dimerów – mówi prof. dr hab. n. med. Agnieszka Drosdzol-Cop.

Dodatkowo produkt ten charakteryzuje się zadowalającą kontrolą cyklu i jest zalecany kobietom w dużym przedziale wiekowym – od nastolatek do pacjentek w okresie menopauzy.

Antykoncepcja hormonalna bez estrogenu – dla których kobiet w szczególności?

Istnieją szczególne grupy kobiet, które mogą odnieść dodatkowe korzyści ze stosowania tej metody antykoncepcji. Przede wszystkim należy pamiętać o pacjentkach z podwyższonym ryzykiem ŻChZZ – takich jak:
Kobiety z podwyższonym lub wysokim BMI – tabletka zawierająca tylko 4 mg drospirenonu jest rekomendowana dla tej grupy kobiet, dziewczyn i kobiet z nadwagą oraz otyłością.
Kobiety palące papierosy – metoda nie powoduje wzrostu ryzyka wystąpienia udaru i zakrzepicy.
Kobiety po 40. roku życia – tabletka EFDOP wykazuje duży profil bezpieczeństwa dla tej grupy pacjentek, ponieważ wraz z wiekiem wzrasta ryzyko wielu chorób przewlekłych, m.in. cukrzycy, nadciśnienia, dyslipidemii, a także pojawiają się problemy z utrzymaniem prawidłowego poziomu cholesterolu.

Ponadto, metody antykoncepcji gestagennej, takie jak tabletka progestagenna (POP – progestogen-only pill), system wewnątrzmaciczny uwalniający lewonorgestrel (IUD) czy implant uwalniający etonogestrel, uważane są za najbardziej optymalne dla karmiących matek. Co ważne, nie wykazano niekorzystnego wpływu antykoncepcji gestagennej na produkcję, objętość i skład biochemiczny mleka ani na rozwój psychofizyczny dzieci, których matki stosowały tego typu środki. Należy pamiętać, że złożona antykoncepcja hormonalna nie jest rekomendowana kobietom w czasie laktacji do 6. miesiąca po porodzie – mówi dr n. med. Anna Fuchs z Katedry i Kliniki Ginekologii, Położnictwa i Ginekologii Onkologicznej Wydziału Nauk o Zdrowiu w Katowicach, ekspertka kampanii Nowa Generacja – Antykoncepcja bez Estrogenu.

Od 2020 roku zespoły eksperckie (Royal College of Obstetricians and Gynaecologists, Faculty of Sexual and Reproductive Healthcare oraz Royal College of Midwives) zalecają, aby zwłaszcza teraz, w dobie pandemii COVID-19, proponować każdej położnicy, jeszcze w trakcie jej pobytu w oddziale położniczym, jak najszybsze rozpoczęcie stosowania antykoncepcji. W wyborze metody powinno się uwzględnić jej dopuszczalność w przypadku karmienia piersią, a także dostępność i profil bezpieczeństwa. W tym kontekście eksperci zalecają jako środek pierwszego wyboru tabletkę wyłącznie progestagenną.

W badaniach prowadzonych nad EFDOP wykazano, że całkowita ilość drospirenonu przenikającego do mleka matki wynosi średnio 4478 ng w ciągu 24 godzin, co stanowi zaledwie 0,11% przyjmowanej dziennie dawki przez kobietę karmiącą. Dlatego przy zalecanych dawkach (4 mg) drospirenon nie wykazuje wpływu na noworodki/niemowlęta karmione piersią – stwierdza dr n. med. Anna Fuchs.

Ze względu na korzystny profil bezpieczeństwa metodę powinno się polecać nastolatkom. Warto zauważyć, iż dodatkową pozaantykoncepcyjną korzyścią jest ograniczenie bolesnych miesiączek, które stwarzają trudności młodym dziewczętom i często wyłączają je z życia szkolnego, studenckiego w trakcie trwania menstruacji. W Polsce można uzyskać od lekarza ginekologa receptę na antykoncepcję hormonalną dla nastolatki pod warunkiem, że rodzic lub opiekun wyrazi na to zgodę.

W związku z wynikami badań wskazującymi na korzystny profil bezpieczeństwa EFDOP w odniesieniu do ryzyka ŻChZZ, a także neutralny wpływ tej tabletki na stężenie D- dimerów można postulować, że tabletka antykoncepcyjna zawierająca 4 mg drospirenonu stanowi wartościowy wybór antykoncepcji dla wszystkich kobiet, zarówno w dobie pandemii COVID-19, jak i po jej opanowaniu – mówi prof. dr hab. n. med. Agnieszka Drosdzol-Cop.
 
Kampania edukacyjna
Kampania edukacyjna pt. Nowa Generacja – Antykoncepcja bez Estrogenu ma na celu zwiększenie świadomości kobiet na temat skutecznej i wysoce bezpiecznej jednoskładnikowej antykoncepcji hormonalnej.

Na stronie kampanii www.antykoncepcjajednoskladnikowa.pl zamieszczono artykuły i porady ekspertów oraz udostępniono aplikację z ankietą opracowaną przez specjalistkę w dziedzinie ginekologii. Celem ankiety jest przygotowanie kobiet do rozmowy z ginekologiem o antykoncepcji hormonalnej, m.in. przez określenie ryzyka związanego z przyjmowaniem syntetycznego estrogenu obecnego w tabletkach dwuskładnikowych.

źródło: mat. pras.