Medicalpress
Niewydolność serca od lat pozostaje jedną z głównych przyczyn chorobowości, umieralności i wykorzystania zasobów ochrony zdrowia na świecie. Jej przewlekły, postępujący charakter sprawia, że generuje nie tylko ogromne obciążenie kliniczne, ale także społeczne i ekonomiczne – szczególnie w starzejących się populacjach. Najnowsza analiza danych Narodowego Funduszu Zdrowia z lat 2015–2025, opublikowana 6 lutego 2026 r. w Polish Heart Journal przez zespół pod kierunkiem prof. Agnieszki Pawlak, pokazuje, że Polska nie jest tu wyjątkiem – a skala wyzwań systemowych jest większa, niż mogłoby się wydawać.
Autorzy przeanalizowali zagregowane dane NFZ obejmujące liczbę pacjentów, świadczeń, hospitalizacji oraz koszty refundacyjne w ujęciu rocznym, a także różnice między kobietami i mężczyznami. Analiza ma charakter opisowy, populacyjny i pokazuje kierunek zmian w całym systemie ochrony zdrowia.

Stabilna liczba pacjentów, gwałtowny wzrost po pandemii
W latach 2015–2023 liczba pacjentów leczonych z powodu niewydolności serca pozostawała względnie stabilna i oscylowała wokół 630–627 tys. rocznie. Wyraźny spadek odnotowano w okresie pandemii COVID-19, co – jak można przypuszczać – wiązało się z ograniczonym dostępem do diagnostyki i opieki specjalistycznej. Już w 2024 r. liczba pacjentów z nowym rozpoznaniem wzrosła jednak o niemal 5% w porównaniu z rokiem poprzednim i osiągnęła 660 tys. osób.

Co więcej, dane cząstkowe za pierwszy kwartał 2025 r. wskazują na dalszy wzrost – liczba pacjentów zwiększyła się o 286 979 w stosunku do roku poprzedniego. Autorzy przypominają jednocześnie, że według Map Potrzeb Zdrowotnych populacja chorych na niewydolność serca w Polsce miała wzrosnąć z 1,2 mln w 2021 r. do 1,4 mln w 2025 r. Oznacza to, że skala problemu wyraźnie przekracza liczbę pacjentów aktywnie raportowanych w systemie w danym roku.

1,9 mln świadczeń rocznie. Choroba, która wymaga ciągłej opieki
Jeszcze bardziej wymowna jest liczba udzielanych świadczeń. W latach 2015–2023 ich roczna liczba mieściła się w przedziale 1,67–1,73 mln. W 2024 r. osiągnęła 1,89 mln, czyli o 161 tys. więcej niż rok wcześniej. Już w pierwszym kwartale 2025 r. zarejestrowano 498 668 świadczeń.

Ta rozbieżność między liczbą pacjentów a liczbą świadczeń pokazuje kluczową cechę niewydolności serca: jest to choroba wymagająca wielokrotnych wizyt, monitorowania, modyfikacji leczenia i reagowania na zaostrzenia. To nie jest jednorazowa interwencja medyczna, lecz stała obecność pacjenta w systemie ochrony zdrowia.

Hospitalizacje – wciąż najtwardszy wskaźnik
Najbardziej dynamiczne zmiany dotyczą hospitalizacji. W 2019 r., jeszcze przed pandemią, odnotowano 153 tys. hospitalizacji wśród mężczyzn i 140 tys. wśród kobiet. W 2020 r. nastąpił gwałtowny spadek, prawdopodobnie związany z ograniczeniem dostępu do opieki stacjonarnej w czasie COVID-19.

Od 2021 r. liczby te ponownie zaczęły rosnąć. W 2023 r. przekroczyły poziom sprzed pandemii, a w 2024 r. osiągnęły najwyższą wartość w analizowanym okresie. W 2024 r. hospitalizacji wśród mężczyzn było 161 tys., a wśród kobiet 141 tys. Polska – jak przypominają autorzy w konkluzjach – nadal należy do krajów OECD o najwyższym wskaźniku hospitalizacji z powodu niewydolności serca.

Hospitalizacja pozostaje więc centralnym punktem ciężkości całego systemu opieki nad pacjentem z HF – zarówno klinicznie, jak i finansowo.

Gdzie leczy się niewydolność serca?
Struktura świadczeń pokazuje wyraźną dominację podstawowej opieki zdrowotnej oraz opieki szpitalnej. POZ odpowiada za 55,4% wszystkich świadczeń i obejmuje 50,4% pacjentów. Opieka szpitalna stanowi 16,8% świadczeń i obejmuje 24,9% pacjentów, ale jej udział w kosztach jest nieproporcjonalnie wysoki.

Specjalistyczna opieka ambulatoryjna odpowiada za 15,4% świadczeń i 16% pacjentów, pełniąc istotną rolę w długoterminowym monitorowaniu choroby. Mniejsze, lecz klinicznie istotne komponenty systemu to opieka pielęgniarska i opiekuńcza (7,3%), ratownictwo medyczne (1,8%), rehabilitacja (1,3%) oraz programy pilotażowe (0,2–3,1%).

Warto zauważyć, że po 2021 r. wyraźnie wzrósł udział rehabilitacji i programów pilotażowych, co autorzy interpretują jako sygnał przesuwania modelu opieki w stronę bardziej zintegrowanych rozwiązań.

4,2 miliarda euro. 90% kosztów w szpitalach
Najmocniejszym wnioskiem analizy jest koncentracja kosztów w opiece szpitalnej. W latach 2015–2025 całkowite wydatki na hospitalizacje z powodu niewydolności serca wyniosły 4,2 mld euro i stanowiły 90,6% wszystkich kosztów związanych z HF.
Dla porównania: opieka pielęgniarska i paliatywna odpowiadała za 5,5% kosztów, specjalistyczna opieka ambulatoryjna i rehabilitacja po 1,7%, natomiast podstawowa opieka zdrowotna – mimo że obsługuje największą liczbę świadczeń – zaledwie 0,1% całkowitej refundacji.
Koszty opieki szpitalnej wzrosły z 1,75 mln euro w 2015 r. do 769,6 mln euro w 2024 r., z przejściowym spadkiem w 2020 r. Specjalistyczna opieka ambulatoryjna zwiększyła swoje koszty z 3,3 mln euro do 18,4 mln euro w tym samym okresie, a wydatki na POZ po 2021 r. zaczęły wyraźnie rosnąć, osiągając ponad 1,8 mln euro w 2024 r.

System finansowo „reaguje” więc dopiero wtedy, gdy pacjent trafia do szpitala. Wydatki na wczesną interwencję i stabilne leczenie ambulatoryjne pozostają marginalne w porównaniu z kosztami ostrych dekompensacji.

Kobiety i mężczyźni – różne profile obciążenia
Analiza potwierdza znane z literatury różnice płciowe. Kobiety stanowią większą część populacji starszych pacjentów z niewydolnością serca, natomiast mężczyźni są przeciętnie młodsi. W 2024 r. liczba mężczyzn i kobiet z HF była już niemal równa, jednak to mężczyźni generowali wyższe koszty leczenia.
Mężczyźni częściej byli hospitalizowani, częściej korzystali z opieki szpitalnej i ogółem otrzymywali więcej świadczeń. W 2024 r. odpowiadali za 59% całkowitej refundacji świadczeń związanych z HF, podczas gdy kobiety za 41%, co oznacza 18% wyższe koszty leczenia po stronie mężczyzn.
Autorzy sugerują, że może to odzwierciedlać różnice w przebiegu choroby, ciężkości stanu klinicznego lub schematach kierowania do szpitala.

Wnioski systemowe: bez wzmocnienia opieki ambulatoryjnej nie będzie przełomu
Z danych NFZ wyłania się spójny obraz: rosnąca liczba pacjentów, wysoka intensywność świadczeń, koncentracja kosztów w hospitalizacjach i utrzymujące się wysokie wskaźniki przyjęć do szpitala. Niewydolność serca pozostaje jednym z największych wyzwań zdrowia publicznego w Polsce.

Autorzy podkreślają, że przyszłe strategie powinny koncentrować się na wzmocnieniu podstawowej opieki zdrowotnej, rozwoju ambulatoryjnej opieki specjalistycznej oraz rehabilitacji, aby ograniczyć liczbę hospitalizacji i związane z nimi koszty, a w konsekwencji poprawić długoterminowe wyniki leczenia.

Jeżeli niemal 91% środków pochłania leczenie szpitalne, oznacza to, że system nadal reaguje głównie na zaostrzenia, a nie zapobiega im skutecznie na wcześniejszych etapach. Najnowsza analiza z Polish Heart Journal nie tylko dokumentuje skalę problemu w liczbach, lecz także pokazuje kierunek niezbędnych zmian – od modelu hospitalizacyjnego do modelu koordynowanej, ambulatoryjnej opieki nad pacjentem z przewlekłą niewydolnością serca.

Na podstawie:
Polish Heart Journal DOI: 10.33963/v.phj.111073
https://journals.viamedica.pl/polish_heart_journal/article/view/111073/87821 
System xLungs ma pomóc w diagnostyce chorób płuc, w tym monitorowaniu nowotworów w obrębie klatki piersiowej. Naukowcy z Politechniki Warszawskiej pracują nad wykorzystaniem AI do analizy wyników tomografii komputerowej i rentgena płuc. Narzędzie będzie można zintegrować z systemami już wykorzystywanymi przez lekarzy, m.in. pulmonologów i radiologów.
Jak informuje uczelnia na stronie internetowej, naukowcy z Wydziału Matematyki i Nauk Informacyjnych PW wykorzystują możliwości sztucznej inteligencji, aby ułatwić proces interpretacji badań tomografii komputerowej (TK), która bywa wyzwaniem nawet dla doświadczonych radiologów i dostępnych algorytmów.

Projektem „Godna zaufania sztuczna inteligencja wspierająca identyfikację zmian chorobowych w płucach na bazie danych obrazowych” kieruje lider zespołu MI2.AI prof. Przemysław Biecek. Multidyscyplinarny zespół ekspertów składa się za specjalistów od inżynierii oprogramowania, sztucznej inteligencji, wyjaśnialnego uczenia maszynowego, wizualizacji danych czy radiologii. Naukowcy współpracują z Polską Grupą Raka Płuca oraz Dziecięcym Szpitalem Klinicznym w Warszawie. „Trenowanie modeli AI to gigantyczne wyzwanie, nie tylko organizacyjne, ale też inżynierskie. Dane mają olbrzymią objętość – w postaci spakowanej 40 TB. Do wytrenowania modelu potrzebna jest olbrzymia moc obliczeniowa” – mówi prof. Przemysław Biecek cytowany w komunikacie PW.

Kierownik projektu badawczego uściśla, że dotąd wykorzystano ponad 180 tysięcy godzin prac zaawansowanych procesów obliczeniowych typu karty A100, pojedyncze badanie to trójwymiarowa macierz o wymiarach 500 x 500 x 300 pikseli. Zaznacza, że skala przedsięwzięcia jest unikalna. „Opracowywany zbiór danych PLIST będzie największą publicznie dostępną bazą danych badań CT klatki piersiowej na świecie. Pierwsza wersja modeli została już opracowana i przetestowana, obecnie szukamy kolejnych partnerów medycznych do współpracy nad testowaniem, wdrażaniem i dalszym rozwojem systemu” – zapowiada prof. Biecek.

Jak wyjaśniają naukowcy, w diagnostyce chorób płuc kluczową rolę pełnią badania obrazowe. W analizie danych opisowych, towarzyszących badaniom tomografii komputerowej klatki piersiowej, pomocne są również modele językowe, takie jak m.in. GPT. Potrafią one wyciągać uporządkowane informacje z dostępnych historycznych opisów badań TK. Takie informacje można następnie wykorzystać w trenowaniu modeli rozpoznających określone zmiany chorobowe, np. w postaci guza czy rozedmy.

Integracja modeli dla wizji komputerowej z modelami tekstowymi pozwala zautomatyzować proces ręcznego opisywania wyników. Dzięki interfejsowi użytkownika lekarz radiolog będzie mógł prowadzić konwersację z modułem sztucznej inteligencji.
Moduł ten skróci czas analizy obrazu potrzebny do wykrycia zmian i uczyni proces oceny obrazu bardziej przejrzystym. System został opracowany tak, aby umożliwić rozbudowę modelu bazowego o moduły wykrywające szeroką gamę cech. Moduł AI dostarczy także wyjaśnień obrazowych i tekstowych, które pozwolą na prześledzenie ścieżki decyzyjnej stojącej za konkretną diagnozą, a także zostanie zweryfikowany pod kątem efektywnej współpracy z radiologiem.

W porozumieniu z lekarzami zostały opracowane trzy unikalne zbiory danych, które będą udostępnione też innym zespołom badawczym pracującym nad modelami dla diagnostyki chorób klatki piersiowej.

Projekt xLungs finansuje Narodowe Centrum Badań i Rozwoju w ramach konkursu Infostrateg I. Na początku lipca Komitet Sterujący NCBR pozytywnie ocenił wysiłki naukowców z PW, w związku z czym mogą oni przejść do wdrożenia projektu badawczego. Prace potrwają do końca czerwca 2025 roku. „Projekt Infostrateg pozwolił na powołanie unikalnego, bardzo różnorodnego zespołu badawczego. Mamy czołowych ekspertów w zakresie radiologii i pulmonologii, którzy doradzają nam od strony medycznej. Mamy świetnych inżynierów oprogramowania, którzy rozwijają narzędzia informatyczne, modelarzy tworzących modele SI oraz specjalistów od wyjaśniania modeli, którzy dbają o to, by model nie uczył się błędnych zależności. Wyniki prac tego zespołu przedstawiane są na czołowych konferencjach informatycznych takich jak ECCV, ECAI, MICCAI. Na obecnym etapie planujemy jak najbardziej zbliżyć te opracowane innowacyjne modele do praktyki klinicznej” – podsumowuje prof. Biecek.

Źródło: PAP, NaukawPolsce.pl
Spółka bioinformatyczna Proacta zgodnie z zapowiedziami uruchomiła autorską platformę „Dbam o siebie Smart LAB”. Rozwiązanie zostało sklasyfikowane jako wyrób medyczny i ma na celu wsparcie pacjentów w analizie wyników badań laboratoryjnych i zarządzaniu swoim zdrowiem. Usługa w pierwszej kolejności dedykowana jest klientom indywidualnym. W kolejnych etapach planowana jest współpraca z placówkami prywatnej opieki zdrowotnej oraz rozszerzenie działalności na sektor publiczny. W ramach trwającej emisji akcji serii N realizowanej z zachowaniem prawa poboru Proacta planuje pozyskać od inwestorów do 2,02 mln zł. Środki przeznaczone zostaną m.in. na promocję  platformy „Dbam o siebie Smart LAB” oraz rozwój produktów własnych.
– Platforma „Dbam o siebie Smart LAB” jest efektem naszych wieloletnich prac związanych z analizą danych medycznych oraz tworzeniem algorytmów predykcyjnych. Wypracowując rozwiązania dla sektora medycznego zauważyliśmy, że wielu pacjentów ma trudności z poprawną analizą swoich wyników badań. Nasza platforma jest odpowiedzą na te potrzeby. Wspieramy pacjentów w podejmowaniu świadomych decyzji dotyczących opieki zdrowotnej, skracając czas samej diagnozy. Odpowiednio dostosowane raporty na podstawie badań laboratoryjnych dostarczają rzetelne i przystępne informacje o stanie zdrowia pacjenta. Dodatkowo użytkownicy dostają informacje o  możliwym wpływie różnych czynników na ich wyniki, w tym dane o stylu życia, możliwych schorzeniach, symptomach, a także o wpływie diety, suplementacji i przyjmowanych lekach – mówi Paweł Ciesielka, prezes Proacta S.A.

Platforma „Dbam o siebie Smart LAB” wykonuje analizę oraz interpretację wyników badań laboratoryjnych dostarczając informacje w formie spersonalizowanego raportu. To innowacyjne narzędzie dedykowane osobom, które pragną lepiej rozumieć wyniki swoich badań laboratoryjnych i efektywnie zarządzać stanem zdrowia. Platforma generuje przejrzyste raporty zdrowotne na podstawie wyników badań, identyfikując potencjalne ryzyka zdrowotne w obszarach takich jak regulacja poziomu cukru we krwi, funkcjonowanie tarczycy, układ sercowo-naczyniowy, wątroba oraz przewód pokarmowy. Raporty dostarczają informacji o możliwym wpływie różnych czynników na te ryzyka, w tym dane o stylu życia, istniejących schorzeniach, symptomach, a także o wpływie diety, suplementacji oraz przyjmowanych leków.

Usługa „Dbam o siebie Smart LAB” dostępna jest w modelu SaaS (Software as a Service) dla pacjentów indywidualnych (B2C) oraz przygotowana do współpracy z prywatnymi i publicznymi jednostkami medycznymi (B2B).

– W najbliższych miesiącach naszym celem jest dotarcie do jak największej liczby użytkowników. Mamy opracowany harmonogram wieloetapowej kampanii informacyjnej i promocyjnej. Liczymy, że pozyskane środki finansowe z trwającej emisji pomogą nam w jeszcze większej promocji naszego rozwiązania. Na tym etapie platforma „Dbam o siebie Smart LAB” skierowana jest do klientów indywidualnych, jednak jej możliwości technologiczne są znacznie większe. Prowadzimy rozmowy z podmiotami, które są zainteresowane zastosowaniem naszego rozwiązania w ramach swojej działalności diagnostycznej – dodaje Paweł Ciesielka.

Proacta w ramach emisji akcji serii N z prawem poboru dla dotychczasowych akcjonariuszy planuje pozyskać do 2,02 mln zł przy cenie emisyjnej 0,50 zł za jedną sztukę akcji. Zapisy na akcje przyjmowane będą do 10 lipca br., a przydział akcji został zaplanowany na 22 lipca. Termin przyjmowania zapisów na akcje serii N Spółki nieobjęte w wykonaniu prawa poboru i w zapisach dodatkowych przez podmioty, które odpowiedzą na zaproszenie Zarządu Spółki, został wyznaczony od 23 lipca do 6 sierpnia 2024 r.

Zobacz Platformę: https://dbamosiebie.pl/ 

 
 
źródło: InnerValue Investor Relations
Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji w oparciu ustawę o refundacji leków, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych (Dz. U. z 2023 r., poz. 826 z późn. zm.) opublikowała Wykaz technologii lekowych o wysokim poziomie innowacyjności z dnia 15 marca 2024 r., w którym zostały także określone dane gromadzone w rejestrze medycznym, w tym między innymi wskaźniki oceny efektywności terapii, oczekiwane korzyści zdrowotne, populacja docelowa oraz szczegółowe warunki stosowania technologii lekowych umieszczonych w wykazie.
W wykazie znalazło się 20 technologii lekowych, mających zastosowanie w leczeniu nowotoworów, takich jak: ostra białaczka limfoblastyczna, ostra białaczka szpikowa, chłoniak z komórek płaszcza, glejak, szpiczak mnogi, rak piersi, rak dróg żołciowych i rak płuca oraz chorób rzadkich.

Zobacz pełną listę:
https://bipold.aotm.gov.pl/assets/files/wykaz_tli/RAPORTY/2024/Podsumowanie%20TLI%20IV.pdf

Każdy z nas doskonale zna ten proces: gdy chcesz wykonać badanie laboratoryjne zgłaszasz się do punktu pobrań, następuje pobranie krwi, laboratorium przeprowadza badanie i otrzymujesz wyniki: na wydruku lub online. Ale jeśli w badaniach zostają zidentyfikowane odchylenia od normy, pojawia się wielki znak zapytania: co one oznaczają i co powinienem zrobić dalej? Często zaczynamy od poszukiwania wiedzy w internecie, gdzie wiele jest informacji błędnych lub w najlepszym razie niepełnych. Gdy chcemy skonsultować wynik z lekarzem, w często trafiamy na barierę długiego czasu oczekiwania na wizytę m.in. z powodu zbyt małej liczby personelu medycznego. Na szczęście z pomocą – zarówno pacjentom, jak i profesjonalistom medycznym – przychodzą nowoczesne technologie, w tym te oparte o algorytmy.
Czym jest system BloodLab?
Jednym z takich innowacyjnych rozwiązań jest BloodLab – system do automatycznej, algorytmicznej i spersonalizowanej interpretacji wyników badań laboratoryjnych wspierający lekarzy i pacjentów w procesie diagnostycznym. BloodLab kompleksowo analizuje odchylenia parametrów w korelacji z innymi zmiennymi, biorąc pod uwagę płeć oraz wiek pacjenta.

System BloodLab to wyrób medyczny, który został stworzony przez polski start-up Saventic Health.

BloodLab jest efektem 3 lat prac badawczych i rozwojowych oraz zaangażowania zespołu lekarzy i personelu technologicznego, złożonego ze specjalistów od algorytmów i data science. Dzięki ich ciężkiej pracy, w oparciu o ogromne zanonimizowane zbiory danych medycznych obejmujące ponad 3 miliony rekordów, powstał system złożony z ponad 100 algorytmów – tłumaczy Maciej Majewski, manager projektu BloodLab.

Dla pacjenta system dostępny jest przez dedykowaną stronę internetową www.bloodlab.pl. Osoba zainteresowana zakupem interpretacji wyniku może na tej stronie, po wybraniu badania, którym jest zainteresowana, załączyć plik z wynikami (obsługiwane są pliki pdf oraz zdjęciowe), które zostaną automatycznie odczytane przez program. Możliwe jest też ręczne wpisanie wartości. W raporcie z interpretacją pacjent znajdzie:
opis nieprawidłowości,

informacje, które warto przekazać lekarzowi podczas wizyty,
informacje na temat badania fizykalnego do przeprowadzenia przez lekarza podczas najbliższej wizyty,
listę możliwych stanów chorobowych, w których stwierdza się obserwowane nieprawidłowości,
wskazówki pomocne podczas rozmowy ze specjalistą nt. sugerowanego dalszego postępowania,
literaturę naukową, w której można poszerzyć jeszcze bardziej swoją wiedzą w danym temacie.

Wersja dla profesjonalistów medycznych zawiera dodatkowo informacje o prawdopodobnych scenariuszach klinicznych. Z myślą o lekarzach i placówkach medycznych przygotowana została możliwość integracji BloodLab z systemem medycznym przychodni – interpretacja dostępna jest wtedy poprzez link umieszczony przy wyniku analizowanego badania.

Dla kogo jest przeznaczony BloodLab?
System BloodLab to narzędzie adresowane zarówno do lekarzy, jak i do pacjentów. W tej drugiej grupie rozwiązanie jest szczególnie pomocne dla osób, które wykonały badania profilaktyczne na własną rękę i w związku z wynikami odbiegającymi od normy poszukują informacji odnośnie ich właściwej interpretacji. Wspiera także osoby, które chcą być partnerem dla lekarza w procesie diagnostycznoo-terpaeutycznym i bazować na wiedzy z wiarygodnego źródła.

Co bardzo ważne z perspektywy pacjenta, system BloodLab nie zastępuje konsultacji lekarskiej, natomiast ułatwia proces diagnostyczny i pomaga skrócić drogę od otrzymania wyników do wyboru właściwego specjalisty, a co często za tym idzie, również do uzyskania diagnozy i skutecznej terapii. – tłumaczy lek. Karol Lis, kierujący zespołem lekarzy tworzących system BloodLab.

BloodLab dla profesjonalistów
BloodLab jest jednocześnie narzędziem, które wspiera lekarzy w ich codziennej pracy oraz pomaga usprawnić działanie placówki medycznej. – Po pierwsze dostarcza właściwej i aktualnej wiedzy medycznej adekwatnej do konkretnej sytuacji klinicznej – algorytm generuje interpretację dostosowaną do danego wyniku badania, co do którego chcemy uzyskać informację. – tłumaczy dr Lis. – Jest też dostępny codziennie, 24 godziny na dobę i dokładnie w sytuacji, gdy lekarz potrzebuje wsparcia w interpretacji wyniku badania laboratoryjnego swojego pacjenta. Do tego system jest zawsze wypoczęty i nic go nie rozproszy, nie jest też podatny – w przeciwieństwie do człowieka – na wszelkiego rodzaju ukryte, nieuświadomione uprzedzenia, o których powstaje coraz więcej prac naukowych.

Dzięki wdrożeniu BloodLab do codziennej praktyki klinicznej zwiększa się poczucie bezpieczeństwa i zmniejsza ryzyko błędu (a w konsekwencji roszczenia). Jest to efektem tego, że lekarz może porównać wstępną diagnozę i planowane postępowanie kliniczne z informacjami zawartymi w interpretacji dostarczonej przez algorytm. A co bardzo istotne z punktu widzenia placówek medycznych i całego systemu zdrowotnego, wdrożenie

BloodLab może pomóc w ograniczeniu kosztów medycznych: dzięki sugerowanej diagnostyce różnicowej unikamy wykonywania badań zbędnych w danej sytuacji klinicznej, a także szybciej referujemy pacjenta do właściwej poradni/oddziału.

Więcej informacji na stronie
www.bloodlab.pl

źródło: Blood Lab

Każdy z nas doskonale zna ten proces: gdy chcesz wykonać badanie laboratoryjne zgłaszasz się do punktu pobrań, następuje pobranie krwi, laboratorium przeprowadza badanie i otrzymujesz wyniki: na wydruku lub online. Ale jeśli w badaniach zostają zidentyfikowane odchylenia od normy, pojawia się wielki znak zapytania: co one oznaczają i co powinienem zrobić dalej? Często zaczynamy od poszukiwania wiedzy w internecie, gdzie wiele jest informacji błędnych lub w najlepszym razie niepełnych. Gdy chcemy skonsultować wynik z lekarzem, w często trafiamy na barierę długiego czasu oczekiwania na wizytę m.in. z powodu zbyt małej liczby personelu medycznego. Na szczęście z pomocą – zarówno pacjentom, jak i profesjonalistom medycznym – przychodzą nowoczesne technologie, w tym te oparte o algorytmy.
Czym jest system BloodLab?
Jednym z takich innowacyjnych rozwiązań jest BloodLab – system do automatycznej, algorytmicznej i spersonalizowanej interpretacji wyników badań laboratoryjnych wspierający lekarzy i pacjentów w procesie diagnostycznym. BloodLab kompleksowo analizuje odchylenia parametrów w korelacji z innymi zmiennymi, biorąc pod uwagę płeć oraz wiek pacjenta.

System BloodLab to wyrób medyczny, który został stworzony przez polski start-up Saventic Health.

BloodLab jest efektem 3 lat prac badawczych i rozwojowych oraz zaangażowania zespołu lekarzy i personelu technologicznego, złożonego ze specjalistów od algorytmów i data science. Dzięki ich ciężkiej pracy, w oparciu o ogromne zanonimizowane zbiory danych medycznych obejmujące ponad 3 miliony rekordów, powstał system złożony z ponad 100 algorytmów – tłumaczy Maciej Majewski, manager projektu BloodLab.

Dla pacjenta system dostępny jest przez dedykowaną stronę internetową www.bloodlab.pl. Osoba zainteresowana zakupem interpretacji wyniku może na tej stronie, po wybraniu badania, którym jest zainteresowana, załączyć plik z wynikami (obsługiwane są pliki pdf oraz zdjęciowe), które zostaną automatycznie odczytane przez program. Możliwe jest też ręczne wpisanie wartości. W raporcie z interpretacją pacjent znajdzie:
opis nieprawidłowości,

informacje, które warto przekazać lekarzowi podczas wizyty,
informacje na temat badania fizykalnego do przeprowadzenia przez lekarza podczas najbliższej wizyty,
listę możliwych stanów chorobowych, w których stwierdza się obserwowane nieprawidłowości,
wskazówki pomocne podczas rozmowy ze specjalistą nt. sugerowanego dalszego postępowania,
literaturę naukową, w której można poszerzyć jeszcze bardziej swoją wiedzą w danym temacie.

Wersja dla profesjonalistów medycznych zawiera dodatkowo informacje o prawdopodobnych scenariuszach klinicznych. Z myślą o lekarzach i placówkach medycznych przygotowana została możliwość integracji BloodLab z systemem medycznym przychodni – interpretacja dostępna jest wtedy poprzez link umieszczony przy wyniku analizowanego badania.

Dla kogo jest przeznaczony BloodLab?
System BloodLab to narzędzie adresowane zarówno do lekarzy, jak i do pacjentów. W tej drugiej grupie rozwiązanie jest szczególnie pomocne dla osób, które wykonały badania profilaktyczne na własną rękę i w związku z wynikami odbiegającymi od normy poszukują informacji odnośnie ich właściwej interpretacji. Wspiera także osoby, które chcą być partnerem dla lekarza w procesie diagnostycznoo-terpaeutycznym i bazować na wiedzy z wiarygodnego źródła.

Co bardzo ważne z perspektywy pacjenta, system BloodLab nie zastępuje konsultacji lekarskiej, natomiast ułatwia proces diagnostyczny i pomaga skrócić drogę od otrzymania wyników do wyboru właściwego specjalisty, a co często za tym idzie, również do uzyskania diagnozy i skutecznej terapii. – tłumaczy lek. Karol Lis, kierujący zespołem lekarzy tworzących system BloodLab.

BloodLab dla profesjonalistów
BloodLab jest jednocześnie narzędziem, które wspiera lekarzy w ich codziennej pracy oraz pomaga usprawnić działanie placówki medycznej. – Po pierwsze dostarcza właściwej i aktualnej wiedzy medycznej adekwatnej do konkretnej sytuacji klinicznej – algorytm generuje interpretację dostosowaną do danego wyniku badania, co do którego chcemy uzyskać informację. – tłumaczy dr Lis. – Jest też dostępny codziennie, 24 godziny na dobę i dokładnie w sytuacji, gdy lekarz potrzebuje wsparcia w interpretacji wyniku badania laboratoryjnego swojego pacjenta. Do tego system jest zawsze wypoczęty i nic go nie rozproszy, nie jest też podatny – w przeciwieństwie do człowieka – na wszelkiego rodzaju ukryte, nieuświadomione uprzedzenia, o których powstaje coraz więcej prac naukowych.

Dzięki wdrożeniu BloodLab do codziennej praktyki klinicznej zwiększa się poczucie bezpieczeństwa i zmniejsza ryzyko błędu (a w konsekwencji roszczenia). Jest to efektem tego, że lekarz może porównać wstępną diagnozę i planowane postępowanie kliniczne z informacjami zawartymi w interpretacji dostarczonej przez algorytm. A co bardzo istotne z punktu widzenia placówek medycznych i całego systemu zdrowotnego, wdrożenie

BloodLab może pomóc w ograniczeniu kosztów medycznych: dzięki sugerowanej diagnostyce różnicowej unikamy wykonywania badań zbędnych w danej sytuacji klinicznej, a także szybciej referujemy pacjenta do właściwej poradni/oddziału.

Więcej informacji na stronie
www.bloodlab.pl

źródło: Blood Lab