Medicalpress
Niska świadomość społeczna, opóźniona diagnostyka, utrudniony dostęp do profilaktyki przedekspozycyjnej (PrEP) i brak spójnych danych epidemiologicznych – to kluczowe bariery w skutecznej walce z HIV/AIDS w Polsce. Podczas eksperckiego panelu „Profilaktyka skojarzona jako odpowiedź na współczesne wyzwania związane z HIV/AIDS w Polsce” eksperci wskazali, że konieczne są natychmiastowe działania edukacyjne, systemowe wsparcie i zniesienie barier finansowych, które ograniczają dostęp do nowoczesnych metod zapobiegania zakażeniom.
23 czerwca 2025 r. w Narodowym Instytucie Zdrowia Publicznego PZH odbył się panel ekspercki „Profilaktyka skojarzona jako odpowiedź na współczesne wyzwania związane z HIV/AIDS w Polsce” zorganizowany przez Instytut Rozwoju Spraw Społecznych. Uroczystego otwarcia dyskusji panelowej dokonał Jakub Gołąb – prezes Instytutu Rozwoju Spraw Społecznych

„W obliczu rosnącej liczby nowych zakażeń wirusem HIV, zarówno w Polsce, jak i na świecie, potrzeba prowadzenia skutecznych działań profilaktycznych staje się bardzo pilna. Potrzebujemy konkretnych działań dla pacjentów i skoordynowanej współpracy” – mówił Jakub Gołąb.

Następnie przemówienie wprowadzające do dyskusji wygłosił dr Bernard Waśko – dyrektor Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego PZH. Wyrażał nadzieję, że okrągły stół będzie początkiem procesu wdrażania dobrych rozwiązań dla pacjenta.

„W zdrowiu publicznym wyzwaniem są nie tylko choroby, zwłaszcza choroby cywilizacyjne, o których profilaktyce mówimy dużo. Wyzwaniem jest to, co się na świecie dzieje – klimat, katastrofy czy wojna. Te zmiany powodują duże migracje ludzi, a te migracje wpływają na zachowanie różnych chorób. Na takie wyzwania musimy znaleźć odpowiedź” – podkreślał dyrektor Waśko.

Dyskusję panelową poprowadziła Karolina Wasielewska z Instytutu Rozwoju Spraw Społecznych.
Udział w panelu wzięli najważniejsi polscy eksperci, m.in. prof. Miłosz Parczewski, konsultant krajowy w Dziedzinie Chorób Zakaźnych, który mówił o kontekście nowych zakażeń wirusem HIV:

„Epidemia zakażenia HIV w Europie jest epidemią rozwijającą się. Chodzi o Europę Wschodnią. Mamy ok. 3 mln osób żyjących z HIV w krajach Unii Europejskiej, ale istotnie więcej w Europie Wschodniej. Czyli mówimy o Rosji, o Ukrainie, Białorusi jako kluczowych regionach, w których żyje najwięcej osób z HIV w Europie” – sygnalizował prof. Parczewski.

W zakresie profilaktyki prof. Parczewski mówił o potrzebie testowania:

„Testowanie domowe, a także populacji kluczowych czy też nisko barierowych, nie tylko żyjących w dużych miastach, jest nam bardzo, bardzo potrzebne”.

W tym kontekście należy zwrócić uwagę, że od maja 2025 r. test w kierunku HIV można wykonać w jednostkach Podstawowej Opieki Zdrowotnej, podczas gdy do tej pory bezpłatne i anonimowe testy były prowadzone tylko w 29 Punktach Konsultacyjno-Diagnostycznych na terenie całego kraju.

Prof. Parczewski zwrócił również uwagę, że w 2023 roku ok. 2,2 mln osób żyło z HIV w europejskim regionie WHO, a tylko u 110 tys. osób zostało wykryte zakażenie. Dodał, że Polska pozostaje krajem, w którym mamy ok. 20% osób żyjących z HIV nie jest zdiagnozowana.

Głos również zabrała Magdalena Ankiersztejn-Bartczak, prezeska zarządu Fundacji Edukacji Społecznej, która wraz z innymi ekspertami współtworzy wytyczne dla Polskiego Towarzystwa Naukowego AIDS. Mówiła o tym, jak trudne jest życie osób zakażonych wirusem HIV:

„Osoby żyjące z wirusem HIV doświadczają wykluczenia, stygmatyzacji i strachu. Pacjentowi bardzo trudno jest pójść do lekarza i powiedzieć: >>Dzień dobry, mam dwójkę dzieci i mam HIV<<. Taki pacjent nie ma wsparcia. Z problemem zostaje sam” – podkreślała. I dodała: „My się po prostu boimy usłyszeć diagnozę, a gdy już ją mamy, boimy się cokolwiek z tym zrobić. Następuje efekt zamrożenia”.

W Polsce narastającym problemem jest zbyt późne diagnozowanie. Jak zaznaczyła Magdalena Ankiersztajn-Bartczak, części osób z tego powodu nie udaje się uratować, ponieważ z chwilą potwierdzenia zakażenia są już w zaawansowanym stadium AIDS:

„W kraju, w którym są leki antyretrowirusowe za darmo i dla wszystkich, diagnoza jest stawiana za późno. Nie wiemy, ile osób nie dostaje w związku z tym leków antyretrowirusowych, mimo że program leczenia jest szeroko dostępny w ramach systemu opieki zdrowotnej”.

Również prof. Monika Bociąga-Jasik, prezeska Polskiego Towarzystwa Naukowego AIDS, podkreśliła, że osoby z pozytywnym wynikiem testu na HIV nie wahają się podjąć leczenia, a zatem problemem pozostają wszyscy ci, którzy nigdy nie sprawdzili, czy są zakażeni:

„Większość pacjentów, którzy są zdiagnozowani, jest bardzo zainteresowana rozpoczęciem terapii antyretrowirusowej. Chętnie i szybko podejmują leczenie. Bardziej istotne są dla mnie osoby, które mają świadomość tego, że powinny zrobić test w kierunku zakażenia HIV, a jednak go nie wykonują”.

Osób poddających się testom jest ciągle za mało także dlatego, że nie rekomendują im tego lekarze. W walce z HIV/AIDS kluczowa jest edukacja – i chodzi tu również o działania adresowane do pracowników ochrony zdrowia – zaznaczyła dr Barbara Daniluk-Kula, zastępczyni dyrektora Krajowego Centrum ds. AIDS:

„To nie jest tak, że odpowiada za to jeden resort. Musimy działać wspólnie, jako partnerzy. Mamy bardzo dużo informacji do przekazania, ale musimy je właściwie zaadresować. Edukacja powinna także docierać do lekarzy, którzy powinni zlecać testy”.

Z dr Kulą zgodził się prof. Andrzej Fal, prezes Polskiego Towarzystwa Zdrowia Publicznego, który podkreślił, że „kampanie edukacyjne są prowadzone, tylko one są mało widoczne”.

„W Polsce nie wypełniamy niczego oprócz trzeciorzędowej profilaktyki. Po prostu nie zostaliśmy wyedukowani i nie mamy świadomości tego, co rzeczywiście nam może uratować zdrowie. Profilaktyka jest ważniejsza od leczenia”.

Uczestnicy panelu zgodzili się, że najskuteczniejszą stosowaną obecnie metodą zapobiegania zakażeniom HIV jest profilaktyka przedekspozycyjna (PrEP), która w Polsce jest jednak słabo dostępna. Nie są prowadzone akcje edukacyjne w tym zakresie, w mediach brakuje publikacji na ten temat, a osoby korzystające z PrEP narażone są na spore wydatki: za miesięczną kurację płaci się średnio 160 zł, do tego dochodzi koszt każdorazowej wizyty u lekarza.

Dr Bartosz Szetela, specjalista w dziedzinie chorób zakaźnych z Klinki Chorób Zakaźnych, Chorób Wątroby i Nabytych Niedoborów Odpornościowych Uniwersytetu Medycznego im. Piastów Śląskich we Wrocławiu, mówi, że grupa użytkowników PrEP w Polsce jest słabo zbadana. Z danych z 2020 – 2021 r. , ostatnich, do jakich ma dostęp Polskie Towarzystwo Naukowe AIDS, wynika, że wówczas mogło takich osób w Polsce być 4400. Byli to przede wszystkim mężczyźni uprawiający seks z mężczyznami, co może być związane z faktem, że – jak zaznaczyła prowadząca dyskusję Karolina Wasielewska – informacje o PrEP można w Polsce znaleźć głównie w mediach czy na stronach internetowych adresowanych do osób LGBT+. Brakuje zatem szerszej akcji informacyjnej w tym zakresie i rozwiązań umożliwiających zwiększenie dostępu do profilaktyki przedekspozycyjnej.

Anita Kucharska-Dziedzic, posłanka na Sejm RP, Przewodnicząca Parlamentarnego Zespołu ds. Zapobiegania Zakażeniom HIV i Zwalczania AIDS, zaznaczyła, że „temat HIV/AIDS istnieje w świadomości polityków i polityczek w Polsce”. Jednak w rozmowach o PrEP pada często nieprawdziwy argument, że ryzyko zakażenia HIV wiąże się ze stylem życia:

„Zazwyczaj rozmowy o pieniądzach czy o refundacji profilaktyki lub refundacji leków są najtrudniejsze. Jeżeli popatrzymy na koszty funkcjonowania opieki zdrowotnej w Polsce, to koszty refundacji leków dla różnych grup pacjenckich są znaczącą pozycją. >>To my powinniśmy wziąć odpowiedzialność za siebie<< – i to jest ta argumentacja, która bardzo często dotyczy profilaktyki określonej grupy chorób czy zagrożeń zdrowotnych” – mówiła posłanka Kucharska-Dziedzic.

W czasie dyskusji pojawił się również wątek wsparcia społeczności migranckich. Szereg działań, które można podjąć, aby ułatwić korzystanie z terapii HIV obcokrajowcom, przedstawił Rostyslaw Dzundza, współzałożyciel Stowarzyszenia Pozytywni Ukraińcy i Ukrainki w Niemczech. To m.in. pomoc w skorzystaniu z publicznej opieki zdrowotnej, usługi tłumaczeniowe, ale także działania na rzecz integracji, jak choćby mentoring:

„Pomagamy sobie nawzajem, ponieważ trafiamy na liczne bariery: przede wszystkim chodzi o język, ale też nierówny dostęp do profilaktyki” – mówił Rostyslaw Dzundza.

Ekspertki i eksperci uznali, że potrzeba intensywnych działań edukacyjnych w zakresie HIV/AIDS, ponieważ wiele osób nadal nie ma świadomości, że powinny wykonać test w kierunku HIV. Jak dotąd zrobiła to zaledwie 1/10 Polek i Polaków. Od maja istnieje możliwość wykonania testu także w jednostkach Podstawowej Opieki Zdrowotnej. Od lat 90. funkcjonują Punkty Konsultacyjno-Diagnostyczne, gdzie anonimowo i bezpłatnie można się przetestować w kierunku HIV, jednak takich placówek jest w Polsce tylko 29. Kolejny wniosek ze spotkania dotyczy danych zbieranych przez NIZP-PZH, których raportowanie należy usystematyzować, ponieważ dziś pochodzą one z różnych źródeł i okresów, a więc nie dają pełnego obrazu epidemiologii HIV/AIDS. Realizowana w oparciu o nie polityka walki z tym zagrożeniem zdrowotnym nie może więc być w pełni skuteczna.

Według uczestników spotkania, należy także podjąć wysiłki na rzecz refundacji PrEP, ponieważ profilaktyka przedekspozycyjna to najskuteczniejsza obecnie metoda zapobiegania kolejnym zakażeniom HIV, a Polska pozostaje jednym z nielicznych krajów Unii Europejskiej, gdzie jest ona trudno dostępna z uwagi na wysoki koszt takiej terapii oraz niski poziom wiedzy o jej istnieniu. Usunięcie barier ekonomicznych i społecznych w dostępie do PrEP powinno być zatem kluczowym zadaniem z obszaru profilaktyki HIV/AIDS.

Powyższe kwestie będą poruszane także na najbliższym posiedzeniu Parlamentarnego Zespołu ds. Zapobiegania Zakażeniom HIV i Zwalczania AIDS 8 lipca tego roku. W Polsce wciąż zbyt mało osób wykonuje testy w kierunku HIV, a osoby żyjące z wirusem doświadczają stygmatyzacji i braku wsparcia. Tymczasem profilaktyka – w tym PrEP – jest skuteczna i powinna być powszechnie dostępna. Eksperci zgodzili się, że kluczowe jest:

Uczestnicy panelu zwrócili uwagę, że bez usunięcia barier organizacyjnych i finansowych, Polska nie zrealizuje celów zdrowia publicznego w zakresie HIV/AIDS. Oczekuje się, że temat będzie kontynuowany na najbliższym posiedzeniu Parlamentarnego Zespołu ds. Zapobiegania Zakażeniom HIV i Zwalczania AIDS.

Źródło informacji: IRSS
Foto: IRSS, Łukasz Kamiński

 
W 2023 roku na świecie żyło ok.  40 mln osób zakażonych wirusem HIV. Z powodu chorób związanych z AIDS zmarło 630 tys. – wynika z danych ONZ. W Polsce przez 10 miesięcy 2024 roku odnotowano niemal 2 tys. zakażeń. Większość przypadków jest rozpoznawana na późnym etapie zakażenia. Rzadko się testujemy, nie znamy też możliwości profilaktyki przed- i poekspozycyjnej – przypominają eksperci z okazji obchodzonego 1 grudnia Światowego Dnia Walki z AIDS.

– W ostatnich latach nieco spowalnia tempo rozprzestrzeniania się zakażenia. Coraz więcej osób, całe szczęście, ma dostęp do leczenia antyretrowirusowego, co zdecydowanie zmienia statystyki umieralności – coraz mniej osób na świecie umiera z przyczyn związanych z HIV – mówi agencji Newseria Irena Przepiórka ze Stowarzyszenia Wolontariuszy wobec AIDS „Bądź z nami”.

Z danych Wspólnego Programu Narodów Zjednoczonych Zwalczania HIV i AIDS wynika, że w 2023 roku liczba nowych zakażeń wirusem HIV na świecie wyniosła 1,3 mln, a 630 tys. osób zmarło z powodu AIDS. Od 2010 roku liczba nowych zakażeń HIV spadła o 39 proc., ale wciąż 1,3 mln to wynik daleki od celu, jakim jest zejście poniżej 370 tys. do 2025 roku. UN AIDS szacuje, że około 5,4 mln osób nie wie, że jest zakażonych HIV.

– Najtrudniejsza sytuacja jest w krajach Afryki, szczególnie Afryki Subsaharyjskiej, ale również podejrzewamy, że bardzo trudna sytuacja jest za naszą wschodnią granicą, w Rosji oraz w Chinach. Wszystko wskazuje na to, że sytuacja epidemiologiczna w tamtych krajach jest niestety bardzo poważna, natomiast brakuje danych – wskazuje ekspertka.

W Polsce w ubiegłym roku odnotowaliśmy 2879 nowo wykrytych zakażeń HIV. Od początku roku do końca października 2024 roku odnotowano kolejne 1972 zakażenia. Od pandemii w 2020 roku, kiedy liczba zakażeń HIV spadła poniżej 900, statystyki systematycznie rosną. W sumie ok. 34 tys. osób w Polsce żyje z tym wirusem.

– W Polsce bardzo dużo zakażeń rozpoznawanych jest na późnym etapie, a to świadczy niestety o tym, że Polacy zbyt rzadko korzystają z testowania, nie utożsamiają swoich zachowań z zachowaniami ryzykownymi i dopiero kiedy sytuacja zdrowotna staje się dramatyczna, zakażenie zostaje rozpoznane. Tymczasem to właśnie wczesne rozpoznanie zakażenia umożliwia utrzymanie dobrego zdrowia i zapobiega rozwinięciu się pełnoobjawowego AIDS – przekonuje Irena Przepiórka.

Z badania Krajowego Centrum ds. AIDS „Diagnoza stanu wiedzy Polaków na temat HIV/AIDS oraz zakażeń przenoszonych drogą płciową” przeprowadzonego w 2020 roku wynika, że tylko co trzeci badany uważa, że ryzyko zakażenia dotyczy każdego. Mimo że respondenci rozpoznają możliwe drogi, jakimi może dojść do zakażenia HIV, zachowania ryzykowne oraz materiał zakaźny (wydzieliny oraz płyny ustrojowe), to szczegółowa wiedza na ten temat nie jest wystarczająca. Nieco ponad 40 proc. uważa, że można się zarazić w trakcie porodu, karmienia piersią lub ciąży. Co 10. uważa, że zagrożeniem może być podanie ręki lub pocałunek w policzek osoby zakażonej.

 W Polsce niestety poziom świadomości społecznej nie jest zbyt wysoki. Bardzo dużo ludzi nie wie, jakie zachowania wiążą się z ryzykiem zakażenia, co jest bezpieczne, natomiast jakie zachowanie należałoby już sprawdzić, wykonując test na HIV. Przez ostatnie 10 lat brakowało rzetelnej edukacji, przede wszystkim w szkołach, i poziom wiedzy, szczególnie wśród młodych osób, jest na bardzo niskim poziomie. To jest powodem i wzrostu zakażeń, i późnego ich rozpoznawania – ocenia przedstawicielka Stowarzyszenia Wolontariuszy wobec AIDS „Bądź z nami”.

Większość osób dystansuje się od problemu, twierdząc, że nie była nigdy narażona na zakażenie się HIV. Testy w kierunku wirusa kiedykolwiek wykonała co piąta badana osoba, a 60 proc. osób, które nigdy nie wykonały testu, uzasadnia to tym, że problem ten ich nie dotyczy.

– W Polsce funkcjonuje sieć 31 punktów testowania, w których każdy anonimowo, bezpłatnie, bez żadnego przygotowania może przyjść i wykonać test, uzyskać poradnictwo okołotestowe, porozmawiać ze specjalistą, który wyjaśni, czy dane zachowanie wiązało się z ryzykiem zakażenia, czy jest potrzeba wykonania testu – przypomina ekspertka. – Coraz bardziej rozpowszechnia się dostęp do tzw. testów domowych, które można kupić w internecie i samodzielnie wykonać. Dodatkowo testy można wykonywać w prywatnych laboratoriach.

Chorzy w Polsce mają możliwość bezpłatnego leczenia antyretrowirusowego. Terapia podawana w tabletkach lub w formie zastrzyków zapobiega namnażaniu HIV w organizmie i zmniejsza jego ilość. Układ odpornościowy odzyskuje sprawność i może zwalczać infekcje, dzięki czemu osoby przyjmujące nowoczesne leki antyretrowirusowe mogą żyć długo w zdrowiu. Krajowe Centrum ds. AIDS podaje, że na koniec września br. leczeniem ARV objętych było niemal 20,3 tys. pacjentów, w tym 181 dzieci.

– Najczęściej osoby żyjące z HIV przyjmują jedną, czasem dwie tabletki. Dostępne są też już takie formy terapii, które umożliwiają dostawanie zastrzyków z lekiem tylko raz na dwa miesiące, więc opcji terapeutycznych jest bardzo dużo. Leki są coraz lepsze, mają coraz mniej działań ubocznych, jest ich bardzo dużo, więc lekarze potrafią dostosowywać terapię, żeby była jak najmniej obciążająca dla organizmu i umożliwiała nie tylko powstrzymanie rozwoju zakażenia, ale również utrzymanie dobrego stanu ogólnego zdrowia – podkreśla Irena Przepiórka. – Warunkiem tego, żeby leczenie było skuteczne i w pełni umożliwiało takie życie jak przed diagnozą, jest wczesne rozpoznanie zakażenia

Jeśli osoba żyjąca z HIV przyjmuje regularnie leki antyretrowirusowe, po około pół roku następuje u niej zablokowanie namnażania się wirusa. Jest go wtedy za mało, by mógł się przenosić. Nazywa się to zasadą N=N, czyli Niewykrywalny=Niezakaźny. Niewykrywalny poziom wirusa we krwi redukuje zagrożenie przekazania HIV drogą płciową praktycznie do zera.

Niewiele osób ma świadomość, że w Polsce jest również dostępna terapia poekspozycyjna, czyli w momencie, w którym potencjalnie mogło dojść do zakażenia wirusem.

 Każda osoba, która czy to w pracy zawodowej, czy w życiu prywatnym miała jakieś ryzyko zakażenia, może się zgłosić do najbliższego szpitala zakaźnego na izbę przyjęć i otrzymać receptę na leki, które nie dopuszczą do zakażenia. Leczenie to jest bardzo skuteczne – w zasadzie w Polsce u żadnej osoby, która skorzystała z możliwości leczenia poekspozycyjnego, nie doszło do zakażenia – wskazuje ekspertka.

Inną formą profilaktyki jest możliwość zastosowania tzw. leczenia przedekspozycyjnego, w Polsce dostępnego odpłatnie.

– Postępowanie przedekspozycyjne możliwe jest dla wszystkich osób, które przewidują, że w ich życiu wystąpi jakieś ryzyko zakażenia, najczęściej dotyczy to np. par o mieszanym statusie serologicznym, tzw. par plus/minus, gdzie jedno z partnerów jest zakażone HIV, a drugie nie. W takich przypadkach stosowanie postępowania przedekspozycyjnego umożliwia zapobieganie zakażeniu HIV – tłumaczy Irena Przepiórka.

1 grudnia obchodzony jest Światowy Dzień Walki z AIDS. Tego dnia Polska Fundacja Pomocy Humanitarnej Res Humanae wspólnie z Gilead Sciences zorganizuje przejazd przez Warszawę samochodu wyświetlającego na fasadach budynków czerwoną kokardkę, żeby przypomnieć o ciągle żywym zagrożeniu HIV.

źródło: newseria

Mimo ogromnego postępu w medycynie i szerokiego dostępu do informacji liczba nowych zakażeń HIV wzrasta. Problem rozprzestrzeniania się epidemii wiąże się przede wszystkim z tym, że wciąż niewiele osób odnosi ryzyko zakażenia do siebie i dlatego nie myśli o zrobieniu testu na HIV.  Zaledwie około 10 proc. osób aktywnych seksualnie wykonało chociaż raz w życiu takie badanie, mimo że główną drogą zakażenia są kontakty seksualne bez użycia prezerwatywy.  

Nowa kampania Krajowego Centrum ds. AIDS #mójpierwszyraz ma na celu podniesienie świadomości społecznej dotyczącej HIV oraz zachęcenie do badań w tym kierunku.

Osoby, które nie wiedzą o swoim zakażeniu, mogą nieświadomie zakażać innych. Bez odpowiedniej diagnostyki wykrycie HIV nie jest możliwe, a objawy (jeśli występują) są mało charakterystyczne i często mogą być mylone z infekcjami, takimi jak przeziębienie czy grypa. W tym czasie  wirus namnaża się i niszczy odporność organizmu.  

Kampania #mójpierwszyraz – klucz do zwiększenia świadomości

Krajowe Centrum ds. AIDS, agenda Ministra Zdrowia, rozpoczęło działania edukacyjno-informacyjne pod hasłem #mójpierwszyraz, które mają na celu podniesienie świadomości społecznej na temat HIV oraz promowanie testowania. Akcja skierowana jest przede wszystkim do młodych ludzi, którzy są aktywni seksualnie, lecz często nie zdają sobie sprawy z ryzyka zakażenia lub nie odnoszą go do siebie.

Hasło przewodnie kampanii #mójpierwszyraz to przekaz do młodych osób:

Chcecie mieć swój pierwszy raz za sobą?
Zróbcie RAZEM test w kierunku HIV!

Mity i stereotypy związane z HIV sprawiają, że wciąż stosunkowo niski odsetek aktywnych seksualnie Polaków decyduje się na wykonanie testu. Tymczasem badanie w kierunku HIV powinien wykonać każdy, kto rozpoczął życie seksualne. Dzięki szerokiej dostępności nowoczesnych terapii farmakologicznych osoby zakażone HIV mogą żyć jak z każdą inną chorobą przewlekłą. Osoba skutecznie leczona ma bardzo niski poziom wiremii (liczba kopii wirusa we krwi), często niewykrywalny testami. Pacjent, u którego wiremia utrzymuje się przez co najmniej 6 miesięcy na niewykrywalnym poziomie, nie przenosi HIV podczas kontaktów seksualnych (także bez prezerwatywy), zgodnie z zasadą N = N, czyli Niewykrywalny = Niezakażający (ang. U = U, czyli Undetectable = Untrasmittable) – podkreśla Anna Marzec-Bogusławska, Dyrektor Krajowego Centrum ds. AIDS.

Profilaktyka i wczesne rozpoznanie mogą uratować życie

W Polsce istnieje możliwość wykonania testu w kierunku HIV anonimowo, bezpłatnie i bez skierowania. W każdym województwie działają punkty konsultacyjno-diagnostyczne (PKD), w których można się przebadać. W większości z tych miejsc można także zrobić test na kiłę czy HCV, które także mogą być przenoszone drogą płciową. Pełna lista PKD znajduje się na stronie Krajowego Centrum ds. AIDS: https://aids.gov.pl/pkd/.

Test w kierunku HIV można również wykonać w publicznych placówkach medycznych, w prywatnych laboratoriach lub samodzielnie, korzystając z testu do użytku domowego.

Aby rozpoznać zakażenie HIV, należy wykonać badanie krwi z żyły łokciowej lub opuszki palca. Nie trzeba się specjalnie przygotowywać ani być na czczo, a wynik dostępny jest już po 30 minutach (w przypadku tzw. testów szybkich). Wczesne rozpoznanie daje ogromne szanse na skuteczne leczenie. Żyjąc w nieświadomości, odbieramy sobie szansę na normalne życie – mówi dr Anna Marzec-Bogusławska.

Ryzyko zakażenia HIV zależy od konkretnych sytuacji, zachowań lub decyzji dotyczących każdej i każdego z nas. Kampania #mójpierwszyraz ma na celu nie tylko uświadomienie, jak ważne są regularne badania, lecz także zmianę podejścia do profilaktyki zdrowotnej. Znajomość statusu serologicznego może uratować życie – zarówno twoje, jak i innych, dlatego zrób test!

Szczegółowe informacje o kampanii można znaleźć na stronie mojpierwszyraz.aids.gov.pl lub uzyskać telefonicznie, dzwoniąc pod numer telefonu Ośrodka Informacji Krajowego Centrum ds. AIDS: 22 331 77 66.

źródło: mojpierwszyraz.aids.gov.pl

Jak wynika z badania „Świadomość społeczna w Polsce na temat HIV”, przeprowadzonego przez agencję LoveBrands Medical, ponad połowa respondentów nigdy nie rozmawiała ze swoją partnerką czy partnerem o zagrożeniach związanych z HIV. Tymczasem Krajowe Centrum ds. AIDS informuje że, w okresie od stycznia do połowy listopada tego roku odnotowano już ponad 2590 nowych zakażeń tym wirusem. To ponad 100 więcej, niż w całym roku 2022. 1 grudnia to Światowy Dzień Walki z AIDS. Według danych Światowej Organizacji Zdrowia, na świecie HIV zakażonych jest już 39 milionów osób
Tylko 10 procent Polaków wykonało kiedykolwiek badanie na obecność HIV. To zatrważająco niski wynik, zwłaszcza w świetle danych z corocznego raportu Światowej Organizacji Zdrowia „HIV/AIDS surveillance in Europe” . Polska, która przypisana jest do regionu Centralnego WHO ds. monitorowania zakażeń HIV, razem z Turcją, która do tego regionu również się zalicza, razem odpowiadały za 66 proc. diagnoz zgłaszanych w tym regionie. Mają one również najwyższy współczynnik wykrytych zakażeń o nieznanym źródle transmisji wirusa (Polska 79 proc., Turcja 67%). 
 
Dlaczego Polacy w związkach nie rozmawiają o HIV/AIDS?

Powodem dla którego 55 proc. respondentów nie rozmawiało nigdy na temat zakażenia HIV czy chorobie AIDS jest w pierwszej kolejności zaufanie do drugiej połówki (55 proc.). Drugim powodem tej sytuacji jest brak inicjatywy partnera/partnerki, by podjąć taką rozmowę (20 proc. wskazań). Tyle samo osób, czyli 1 na 5 zapytanych, odpowiedziało, że w tym temacie nie mają powodów do obaw. Mimo to, aż 88 proc. ankietowanych zgodziłoby się na wykonanie testu na prośbę partnera lub partnerki.
 
Podobnie jak w przypadku wielu innych zachowań związanych ze zdrowiem, trudność w rozmowie na temat HIV/AIDS wynika z wielu czynników. Po pierwsze oparta na szacunku i bezpieczna rozmowa o tematach wrażliwych wymaga wysokich umiejętności komunikacyjnych. Trudności w tym zakresie mogą blokować osobę przed poruszeniem tego tematu w obawie przed wzbudzeniem dystresu u drugiej strony i wywołania konfliktu. Niektóre osoby boją się też długofalowych konsekwencji takiej rozmowy. Mogą martwić się, że rozmowa o testowaniu się na HIV/AIDS będzie prowadzić do (większych) napięć w relacji, a nawet rozstania  mówi Mateusz Banaszkiewicz, psycholog zdrowia z Uniwersytetu SWPS.
 
Z kolei  znaczna część osób będąca kiedykolwiek w związku przyznaje, że nigdy nie zbadała się wspólnie ze swoją drugą połówką na obecność HIV (86 proc.). Można wysnuć wniosek, że powodem
takiej sytuacji jest po prostu tabu wokół tego tematu.
Cały czas obecna stygmatyzacja związana z HIV/AIDS może powodować silny lęk przed oceną partnera. Obawy może budzić szczególnie myśl o tym, że druga strona odbierze naszą propozycję jako kwestionowanie wierności lub sygnał, że to z powodu naszej niewierności druga strona może mieć powód do badań. U niektórych osób tematy związane z ewentualnym zagrożeniem zdrowia budzą tak silny lęk, że próbują radzić sobie z nimi poprzez ignorowanie lub zaprzeczanie. U innych temat może być ignorowany z powodu braku świadomości możliwych konsekwencji HIV w przypadku braku lub późnego wykrycia. Czasem wcześniejsze pozytywne doświadczenia z rozmową i testowaniem się będąc w związku na wyłączność mogą dawać poczucie bezpieczeństwa na podstawie, którego osoby będące w tej samej relacji, nie rozmawiają o badaniach i nie powtarzają ich w przyszłości ­dodaje psycholog.
 
Polki wykonują test na HIV najczęściej w trakcie ciąży

W ankiecie badawczej przeprowadzonej przez LoveBrands Medical najczęściej wskazywanym powodem do badania w kierunku HIV jest ciąża (51 proc. kobiet z grupy badawczej). W przypadku mężczyzn, najczęstszą odpowiedzią na pytanie o okoliczność wykonania testu była odpowiedź „nie pamiętam” (25 proc). Co warte uwagi, wśród ankietowanych kobiet, ta odpowiedź była wskazywana na drugim miejscu (14 proc.).  Niemal 15 proc. wskazało na hospitalizację/wizytę w placówce opieki zdrowotnej, ale bez związku z ciążą.  Niecałe 12 proc. respondentów wykonało test po zetknięciu
z kampanią uświadamiającą konieczność wykonywania testów na HIV. Co ciekawe, był to większy bodziec dla mężczyzn (18,5 proc.), niż dla kobiet (7 proc).
 
Źródła zakażenia

W sytuacji, która potencjalnie mogła prowadzić do  zakażenia HIV znalazło się 8 procent respondentów. Warto zaznaczyć, że 32 proc. ankietowanych udzieliło odpowiedzi „nie wiem”.  Może to wskazywać na mały poziom świadomości zagrożenia oraz na to, że tematyka HIV należy wśród Polaków do kwestii wstydliwych.
 
Dominującą drogą zakażenia HIV w Polsce jest droga seksualna. Niestety też przez to że wiele osób nigdy nie robiło testów w kierunku HIV, mamy w Polsce późno wykryte zakażenia. Wiele osób nie jest świadomych swojego zakażenia – mówi dr n społ. Magdalena Ankiersztejn-Bartczak – Prezes Zarządu Fundacji Edukacji Społecznej
 
Respondenci, którzy znaleźli się w tej sytuacji wskazywali, że mogło to nastąpić podczas seksu bez zabezpieczenia z osobą o nieznanym statusie serologicznym (53 proc.),  w trakcie pobrania krwi na badania (42 proc.). Trzecia najczęściej wskazywana okoliczność to: pobyt w szpitalu wiążący się z zastrzykami, kroplówkami, pobraniem krwi (34 proc.).
 
Świadomość zmienia się wraz ze zmianą pokoleniową

Ryzyko zakażenia HIV według ankietowanych, dotyczy najczęściej osób świadczących usługi seksualne (68 proc.), a ponad 40 proc. Polaków wskazuje osoby homoseksualne i biseksualne, jako te bardziej narażone. Co istotne, im starszy ankietowany, tym częściej wskazuje na tę odpowiedź: respondenci do 24 lat – 24%, a powyżej 50 r. ż. ponad dwukrotnie więcej – 54 proc. Tylko 10 proc. respondentów wskazuje na osoby heteroseksualne, jako takie, które są w grupie ryzyka.
Różnicę pokoleniową w postrzeganiu grupy narażonej na zakażenie  HIV można wyjaśnić z jednej strony niższym poziomem edukacji na temat chorób przenoszonych m. in. drogą płciową, a z drugiej zmianą kulturową. Należy pamiętać, że pierwsze wzmianki o HIV pojawiły się w latach 80 – biorąc pod uwagę nieznajomość zjawiska, szerzącą się panikę i panującą dezinformację, nie trudno w takich okolicznościach o powstanie fałszywych  przekonań. Ludzie potrzebują prostych wyjaśnień i fakt, że pierwsze zakażenia identyfikowane były w grupach homoseksualnych, które w dodatku obarczone były uprzedzeniami społecznymi, dostarczał argumentów na rzecz stereotypu, że to właśnie osoby nieheteronormatywne należą do grupy dotkniętej ryzykiem zakażenia wirusem. W obecnych czasach wiedza na ten temat jest nie tylko ugruntowana, ale i dostęp do niej jest łatwiejszy, co przekłada się na większą świadomość wśród przedstawicieli młodszego pokoleniakomentuje Karolina Polak, Badaczka SW
Research Agencji Badań Rynku i Opinii.

6 na 10 ankietowanych deklaruje, że jest aktywnymi seksualnie. W tej grupie 47 proc. stosuje zabezpieczenie podczas seksu, 38 proc. w ogóle go nie stosuje, a 15 proc. robi to od czasu do czasu. Te dane pokazują, że przed nami jeszcze wiele pracy w kwestii edukacji. Połowa Polaków otrzymała wiedzę na temat HIV w cyklu swojej edukacji i najczęściej był to etap licealny, na co wskazało 34 proc. Trochę ponad połowa respondentów ankiety zetknęła się z treściami edukacyjnymi poprzez kampanię informacyjną  najczęściej w telewizji (55 proc.), a najrzadziej w mediach społecznościowych (35 proc.).

Według raportu Digital Poland 2022, przeciętny internauta w Polsce korzystał z sieci przez 6 godzin i 42 minuty dziennie, z czego dwie godziny na dobę spędzał w mediach społecznościowych. To istotne przy planowaniu kampanii edukacyjnych. TikTok postrzegany dotąd jako źródło rozrywki, stał się na tyle pojemny, że treści edukacyjne stają się niezwykle popularne. Krótka, przystępna forma pozwala na wygenerowanie milionowych zasięgów publikacji dotyczących nawet „twardej wiedzy”. O tej popularności świadczą liczby przy hasztagach: #EduTok ma 171 mld wyświetleń, a #science  80,8 mld. Warto współpracować z influencerami, którzy zajmują się popularyzacją nauki. Przykładem jest profil Adama Mirka na TikToku – naukowca w dziedzinie biologii i chemii, który obecnie ma ponad milion obserwujących i ponad 35 milionów polubień treści! Dla porównania, na Instagramie ma 142 tysiące obserwatorów, co wskazuje na nieporównywalnie większą popularność profilu właśnie na TikToku, mimo umieszczania tych samych treści mówi Mateusz Konwerski, Senior Communications Consultant w LoveBrands Medical.


Profilaktyka przedekspozycyjna HIV w Polsce dopiero raczkuje

Choć na świecie rośnie świadomość na temat profilaktyki przedekspozycyjnej (PrEP), w Polsce ta wiedza jest na niskim poziomie. Badanie przeprowadzone przez LoveBrands Medical wskazuje, że o PrEP słyszało 27 proc. ankietowanych. Najczęściej zetknęli się z informacjami na ten temat w przychodni zdrowia (38 proc.), w mediach społecznościowych (31 proc.) lub spocie internetowym/telewizyjnym (28 proc.). Skorzystanie z tego rozwiązania rozważyłoby 45 proc. ankietowanych, 39 proc. nie wie, a 16 proc. uważa, że nie ma takiej potrzeby bo nie jest w grupie ryzyka.

PrEP czyli postępowanie przed ekspozycyjne jest jedną z form skojarzonej profilaktyki. Polega na przyjmowanie leków antyretrowirusowych przez osoby zdrowe w celu nie dopuszczenia do wniknięcia wirusa do organizmu. Niestety w Polsce nie ma bezpłatnego dostępu. Jest to skuteczna metoda zabezpieczenia przed zakażeniem HIV stosowana w wielu krajach na szeroką skalę – mówi dr n. społ.  Magdalena Ankiersztejn-Bartczak, Prezes Zarządu Fundacji Edukacji Społecznej.

Na stronie internetowej Fundacji Edukacji Społecznej  – www.fes.edu.pl – znajduje się informacja gdzie bezpłatnie można zrobić test na HIV. Możesz też zamówić test do domu i zrobić go samodzielnie, wypełniając formularz na stronie www fundacji.

Źródło informacji: LoveBrandGroup

Od stycznia br. w centrach Medicover w Gliwicach, Katowicach, Krakowie, Łodzi, Poznaniu, Szczecinie, Warszawie i Wrocławiu są dostępne pakiety profilaktyki przedekspozycyjnej HIV (PrEP). Usługa pozwala pacjentom z grup wysokiego ryzyka uniknąć zakażenia wirusem poprzez stosowanie leków antyretrowirusowych. Wdrożenie leczenia profilaktycznego poprzedzają konsultacje u specjalisty chorób zakaźnych i niezbędne badania.

HIV jest jednym z najpoważniejszych zagrożeń dla zdrowia publicznego i dotyczy milionów ludzi na całym świecie. Światowa Organizacja Zdrowia szacuje, że około 38 mln osób na świecie żyje z HIV[1]. Wirus ten wywołuje przewlekłe zakażenie, które stopniowo latami upośledza działanie układu odpornościowego człowieka. Nieleczone, w ciągu średnio 8-10 lat prowadzi do rozwoju AIDS (zespół nabytego niedoboru odporności). Choroba ta obniża odporność organizmu do tego stopnia, że nawet najmniejsze infekcje stają się poważnym zagrożeniem dla życia lub zdrowia.

Podstawą zapobiegania AIDS jest profilaktyka i wykonywanie badań diagnostycznych w kierunku HIV. Medicover wdrożył pakiety profilaktyki przedekspozycyjnej HIV (PrEP) dla osób o zwiększonym ryzyku infekcji. W ramach usługi pacjentom proponowane jest stosowanie leków antyretrowirusowych, dzięki którym można uniknąć zakażenia.

– HIV nadal budzi wiele niepokoju w społeczeństwie i jest tematem tabu, pomimo edukacji i wielu kampanii społecznych. Największą trudność w walce z wirusem stanowi jego długi, często wieloletni okres bezobjawowy, w którym o jego obecności w organizmie świadczyć mogą jedynie badania laboratoryjne. Rozwój współczesnej medycyny daje nam obecnie możliwość wdrożenia profilaktyki przedekspozycyjnej HIV, która z wysoką skutecznością może zapobiec zakażeniu tym wirusem, a także długofalowo nie dopuścić do rozwoju AIDS – mówi dr n. med. Bogusz Aksak-Wąs, internista, lekarz chorób zakaźnych z Medicover.

Na profilaktykę przedekspozycyjną składa się przyjmowanie leków antyretrowirusowych, które selektywnie działają na enzym HIV (odwrotną transkryptazę). PrEP zapobiega infekcji w momencie wniknięcia wirusa do organizmu, nie dopuszczając do namnażania się wirusa w jego komórkach docelowych i przez to do trwałego zakażenia.
 

– Profilaktyka przedekspozycyjna polega na przyjmowaniu leków antyretrowirusowych, zanim dojdzie do narażenia na zakażenie oraz przez kilka dni po ekspozycji. Prawidłowo stosowany PrEP ma nawet do 99 proc. skuteczności. Pamiętajmy, że nawet jeśli dojdzie do zakażenia dzięki wczesnemu wykryciu wirusa i skutecznemu leczeniu antyretrowirusowemu (ARV) można przeżyć długie lata w całkowitym zdrowiu, z długością życia porównywalną do populacji osób niezakażonych. Wystarczy przeznaczyć kilka dni na badania, aby zadbać o swoje zdrowie, a nawet uratować życie – dodaje ekspert Medicover.

Profilaktyka przedekspozycyjna HIV w warunkach ambulatoryjnych zakłada konsultację diagnostyczno-profilaktyczną u specjalisty chorób zakaźnych, podczas której przeprowadzane są wywiad i badania przedmiotowe. Lekarz omawia z pacjentem wyniki dotychczasowych badań, czynniki zwiększające ryzyko zakażenia oraz wystawia receptę na lek. Wykonanie kompletu badań rozłożone jest na kilka wizyt w centrum medycznym.

Zakażenie HIV może dotyczyć każdego, kto rozpoczął życie seksualne lub miał ekspozycję na czyjąś krew. W Polsce 95 proc. nowych zakażeń HIV jest nabywana podczas kontaktów seksualnych niezabezpieczonych prezerwatywą. W większości przypadków są to osoby młode, nieświadome konsekwencji takich zachowań[2]. Do populacji kluczowych dla zakażenia HIV należą również osoby, które chorowały na choroby przenoszone drogą płciową, mające kontakty seksualne pod wpływem środków psychoaktywnych czy osoby świadczące usługi seksualne. Duże zagrożenie stanowi również kontakt z krwią zakażonego, np. poprzez dzielenie się igłami w trakcie stosowania środków psychoaktywnych czy np. podawania kilku osobom insuliny z jednego pena.
 

– Na ten moment nie istnieje skuteczna szczepionka chroniąca przed zakażeniem HIV. Liczne badania w tym kierunku w chwili obecnej nie przyniosły jeszcze spodziewanego efektu. Nie wynaleziono również leku, który byłby w stanie całkowicie usunąć wirusa z organizmu. Jednak wczesne wdrożenie leczenia antyretrowirusowego jest szansą dla pacjentów na długie życie w zdrowiu. Kluczem jest edukacja dotycząca ryzyka zachorowania oraz wiedza o profilaktyce i leczeniu. To ważny temat, o którym trzeba mówić głośno i uświadamiać społeczeństwo już od najmłodszych lat – mówi dr n. med. Bogusz Aksak-Wąs.

Według szacunków GUS tylko 10-20 proc. Polaków raz w życiu wykonało sobie test w kierunku HIV[3]. Pojawiające się łagodne objawy mogą być mylone przez pacjentów z objawami przeziębienia czy schorzeń wysypkowych i lekceważone. W Polsce każdego dnia 3 osoby dowiadują się o zakażeniu HIV. Według danych szacunkowych około 30 proc. osób jest nieświadomych swojego zakażenia i nie wie, że mogą zakażać innych.

źródło: Medicover

Od stycznia br. w centrach Medicover w Gliwicach, Katowicach, Krakowie, Łodzi, Poznaniu, Szczecinie, Warszawie i Wrocławiu są dostępne pakiety profilaktyki przedekspozycyjnej HIV (PrEP). Usługa pozwala pacjentom z grup wysokiego ryzyka uniknąć zakażenia wirusem poprzez stosowanie leków antyretrowirusowych. Wdrożenie leczenia profilaktycznego poprzedzają konsultacje u specjalisty chorób zakaźnych i niezbędne badania.

HIV jest jednym z najpoważniejszych zagrożeń dla zdrowia publicznego i dotyczy milionów ludzi na całym świecie. Światowa Organizacja Zdrowia szacuje, że około 38 mln osób na świecie żyje z HIV[1]. Wirus ten wywołuje przewlekłe zakażenie, które stopniowo latami upośledza działanie układu odpornościowego człowieka. Nieleczone, w ciągu średnio 8-10 lat prowadzi do rozwoju AIDS (zespół nabytego niedoboru odporności). Choroba ta obniża odporność organizmu do tego stopnia, że nawet najmniejsze infekcje stają się poważnym zagrożeniem dla życia lub zdrowia.

Podstawą zapobiegania AIDS jest profilaktyka i wykonywanie badań diagnostycznych w kierunku HIV. Medicover wdrożył pakiety profilaktyki przedekspozycyjnej HIV (PrEP) dla osób o zwiększonym ryzyku infekcji. W ramach usługi pacjentom proponowane jest stosowanie leków antyretrowirusowych, dzięki którym można uniknąć zakażenia.

– HIV nadal budzi wiele niepokoju w społeczeństwie i jest tematem tabu, pomimo edukacji i wielu kampanii społecznych. Największą trudność w walce z wirusem stanowi jego długi, często wieloletni okres bezobjawowy, w którym o jego obecności w organizmie świadczyć mogą jedynie badania laboratoryjne. Rozwój współczesnej medycyny daje nam obecnie możliwość wdrożenia profilaktyki przedekspozycyjnej HIV, która z wysoką skutecznością może zapobiec zakażeniu tym wirusem, a także długofalowo nie dopuścić do rozwoju AIDS – mówi dr n. med. Bogusz Aksak-Wąs, internista, lekarz chorób zakaźnych z Medicover.

Na profilaktykę przedekspozycyjną składa się przyjmowanie leków antyretrowirusowych, które selektywnie działają na enzym HIV (odwrotną transkryptazę). PrEP zapobiega infekcji w momencie wniknięcia wirusa do organizmu, nie dopuszczając do namnażania się wirusa w jego komórkach docelowych i przez to do trwałego zakażenia.
 

– Profilaktyka przedekspozycyjna polega na przyjmowaniu leków antyretrowirusowych, zanim dojdzie do narażenia na zakażenie oraz przez kilka dni po ekspozycji. Prawidłowo stosowany PrEP ma nawet do 99 proc. skuteczności. Pamiętajmy, że nawet jeśli dojdzie do zakażenia dzięki wczesnemu wykryciu wirusa i skutecznemu leczeniu antyretrowirusowemu (ARV) można przeżyć długie lata w całkowitym zdrowiu, z długością życia porównywalną do populacji osób niezakażonych. Wystarczy przeznaczyć kilka dni na badania, aby zadbać o swoje zdrowie, a nawet uratować życie – dodaje ekspert Medicover.

Profilaktyka przedekspozycyjna HIV w warunkach ambulatoryjnych zakłada konsultację diagnostyczno-profilaktyczną u specjalisty chorób zakaźnych, podczas której przeprowadzane są wywiad i badania przedmiotowe. Lekarz omawia z pacjentem wyniki dotychczasowych badań, czynniki zwiększające ryzyko zakażenia oraz wystawia receptę na lek. Wykonanie kompletu badań rozłożone jest na kilka wizyt w centrum medycznym.

Zakażenie HIV może dotyczyć każdego, kto rozpoczął życie seksualne lub miał ekspozycję na czyjąś krew. W Polsce 95 proc. nowych zakażeń HIV jest nabywana podczas kontaktów seksualnych niezabezpieczonych prezerwatywą. W większości przypadków są to osoby młode, nieświadome konsekwencji takich zachowań[2]. Do populacji kluczowych dla zakażenia HIV należą również osoby, które chorowały na choroby przenoszone drogą płciową, mające kontakty seksualne pod wpływem środków psychoaktywnych czy osoby świadczące usługi seksualne. Duże zagrożenie stanowi również kontakt z krwią zakażonego, np. poprzez dzielenie się igłami w trakcie stosowania środków psychoaktywnych czy np. podawania kilku osobom insuliny z jednego pena.
 

– Na ten moment nie istnieje skuteczna szczepionka chroniąca przed zakażeniem HIV. Liczne badania w tym kierunku w chwili obecnej nie przyniosły jeszcze spodziewanego efektu. Nie wynaleziono również leku, który byłby w stanie całkowicie usunąć wirusa z organizmu. Jednak wczesne wdrożenie leczenia antyretrowirusowego jest szansą dla pacjentów na długie życie w zdrowiu. Kluczem jest edukacja dotycząca ryzyka zachorowania oraz wiedza o profilaktyce i leczeniu. To ważny temat, o którym trzeba mówić głośno i uświadamiać społeczeństwo już od najmłodszych lat – mówi dr n. med. Bogusz Aksak-Wąs.

Według szacunków GUS tylko 10-20 proc. Polaków raz w życiu wykonało sobie test w kierunku HIV[3]. Pojawiające się łagodne objawy mogą być mylone przez pacjentów z objawami przeziębienia czy schorzeń wysypkowych i lekceważone. W Polsce każdego dnia 3 osoby dowiadują się o zakażeniu HIV. Według danych szacunkowych około 30 proc. osób jest nieświadomych swojego zakażenia i nie wie, że mogą zakażać innych.

źródło: Medicover

Co sprawia, że osoby, które rozpoczęły życie seksualne, tak rzadko  robią testy w kierunku HIV? Odpowiedź jest prosta – wstyd, strach i stereotypy. Przekonania, które pokutują w społeczeństwie, że zakażają się INNI, a mnie problem HIV/AIDS NIE DOTYCZY. Aby zmienić ten sposób myślenia Krajowe Centrum ds. AIDS, agenda Ministra Zdrowia, rozpoczęło kampanię społeczną #jedynytakitest. Jej celem ma być zachęcanie – w szczególności ludzi młodych – do wykonania, najczęściej po raz pierwszy w życiu, testu na HIV, jako wyrazu troski o własne zdrowie.
Wiele osób myśli, że problem zakażeń HIV (i innych przenoszonych drogą płciową) dotyczy jedynie wybranych grup społecznych: osób stosujących narkotyki, świadczących usługi seksualne czy osób homoseksualnych. A to nieprawda! Dotyczy on każdego, kto rozpoczął życie seksualne.  Często nie wiemy, jaką przeszłość seksualną  miał nasz partner, czy chociaż raz w życiu nie miał kontaktu seksualnego z osobą, która mogła być zakażona HIV. On mógł o tym nie wiedzieć ponieważ nie da się rozpoznać  HIV po wyglądzie. Wciąż niewiele osób wie, że test w kierunku HIV można zrobić anonimowo, bezpłatnie i bez skierowania!

Statystycznie każdego dnia 3 osoby w Polsce dowiadują się o zakażeniu. Szacunki mówią o około 30% osób zakażonych, które są nieświadome faktu swojego zakażenia, a więc mogą  zakażać innych.  HIV może rozwijać się bezobjawowo przez wiele lat.

Kampania społeczna #jedynytakitest ma koncentrować się na budowaniu świadomości, że każde zakażenie HIV wykryte na wczesnym etapie, daje możliwość skutecznego leczenia. Podstawą jest jednak profilaktyka i wykonywanie badań diagnostycznych, tak jak w przypadku innych chorób, np. nowotworów piersi, raka płuc czy marskości wątroby.

– Wykonanie testu jest jedyną metodą rozpoznania zakażenia HIV. Jest naturalnym dbaniem o zdrowie swoje i swojego partnera/swojej partnerki. Często odkładamy moment wykonania testu. Wypieramy ze świadomości zachowanie ryzykowne, jakie wcześniej podjęliśmy, albo nie mamy świadomości lub bagatelizujemy fakt, że nasze zachowanie mogło wiązać się z ryzykiem.  Nie robiąc testu, odbieramy sobie szansę na długie życie.
– Takie myślenie powoduje, że jedynie ok. 10-20% dorosłych Polaków, chociaż raz w życiu wykonało test na HIV. Dzięki wczesnemu wykryciu zakażenia można zastosować skuteczne leczenie, które pozwoli w zasadzie normalnie żyć z wirusem. Dlatego tak ważne jest wykonanie testu podkreśla Anna Marzec-Bogusławska, spec. epidemiolog, dyrektor Krajowego Centrum ds. AIDS.

W każdym województwie działa przynajmniej jeden punkt konsultacyjno-diagnostyczny (PKD), w którym można wykonać test w kierunku HIV bezpłatnie, bez skierowania i anonimowo.  W większości tych punktów możliwe jest wykonanie testów w kierunku HCV i kiły. Ich lista znajduje się na stronie Krajowego Centrum ds. AIDS: https://aids.gov.pl/pkd/.

W ramach kampanii społecznej #jedynytakitest prowadzone będą szeroko zakrojone działania edukacyjne, których celem jest  nie tylko zachęcenie do testowania w kierunku HIV, lecz także obalenie stereotypów i mitów dotyczących wirusa. Krajowe Centrum ds. AIDS,  w  krótkim filmiku opracowanym na potrzeby kampanii,  pokaże w prosty, graficzny sposób, na czym polega test i wyjaśni, że nie trzeba się do niego specjalnie przygotować, a  wynik testu możliwy jest do odebrania już po 30 minutach.

Kampania ma na celu przekonać Polaków, że wiedza na temat własnego statusu serologicznego to wiedza ratująca życie.  Autorzy kampanii podkreślają, że ryzyko zakażenia HIV wiąże się  z określonymi zachowaniami, a nie przynależnością do danej grupy. Nie ma grup ryzyka, to my podejmujemy ryzykowne zachowania.

Szczegółowe informacje o działaniach prowadzonych w ramach kampanii dostępne są na stronie: jedynytakitest.aids.gov.pl lub pod numerem telefonu Ośrodka Informacji Krajowego Centrum ds. AIDS: 22 331 77 66.
 
źródło: komunikat
Co sprawia, że osoby, które rozpoczęły życie seksualne, tak rzadko  robią testy w kierunku HIV? Odpowiedź jest prosta – wstyd, strach i stereotypy. Przekonania, które pokutują w społeczeństwie, że zakażają się INNI, a mnie problem HIV/AIDS NIE DOTYCZY. Aby zmienić ten sposób myślenia Krajowe Centrum ds. AIDS, agenda Ministra Zdrowia, rozpoczęło kampanię społeczną #jedynytakitest. Jej celem ma być zachęcanie – w szczególności ludzi młodych – do wykonania, najczęściej po raz pierwszy w życiu, testu na HIV, jako wyrazu troski o własne zdrowie.
Wiele osób myśli, że problem zakażeń HIV (i innych przenoszonych drogą płciową) dotyczy jedynie wybranych grup społecznych: osób stosujących narkotyki, świadczących usługi seksualne czy osób homoseksualnych. A to nieprawda! Dotyczy on każdego, kto rozpoczął życie seksualne.  Często nie wiemy, jaką przeszłość seksualną  miał nasz partner, czy chociaż raz w życiu nie miał kontaktu seksualnego z osobą, która mogła być zakażona HIV. On mógł o tym nie wiedzieć ponieważ nie da się rozpoznać  HIV po wyglądzie. Wciąż niewiele osób wie, że test w kierunku HIV można zrobić anonimowo, bezpłatnie i bez skierowania!

Statystycznie każdego dnia 3 osoby w Polsce dowiadują się o zakażeniu. Szacunki mówią o około 30% osób zakażonych, które są nieświadome faktu swojego zakażenia, a więc mogą  zakażać innych.  HIV może rozwijać się bezobjawowo przez wiele lat.

Kampania społeczna #jedynytakitest ma koncentrować się na budowaniu świadomości, że każde zakażenie HIV wykryte na wczesnym etapie, daje możliwość skutecznego leczenia. Podstawą jest jednak profilaktyka i wykonywanie badań diagnostycznych, tak jak w przypadku innych chorób, np. nowotworów piersi, raka płuc czy marskości wątroby.

– Wykonanie testu jest jedyną metodą rozpoznania zakażenia HIV. Jest naturalnym dbaniem o zdrowie swoje i swojego partnera/swojej partnerki. Często odkładamy moment wykonania testu. Wypieramy ze świadomości zachowanie ryzykowne, jakie wcześniej podjęliśmy, albo nie mamy świadomości lub bagatelizujemy fakt, że nasze zachowanie mogło wiązać się z ryzykiem.  Nie robiąc testu, odbieramy sobie szansę na długie życie.
– Takie myślenie powoduje, że jedynie ok. 10-20% dorosłych Polaków, chociaż raz w życiu wykonało test na HIV. Dzięki wczesnemu wykryciu zakażenia można zastosować skuteczne leczenie, które pozwoli w zasadzie normalnie żyć z wirusem. Dlatego tak ważne jest wykonanie testu podkreśla Anna Marzec-Bogusławska, spec. epidemiolog, dyrektor Krajowego Centrum ds. AIDS.

W każdym województwie działa przynajmniej jeden punkt konsultacyjno-diagnostyczny (PKD), w którym można wykonać test w kierunku HIV bezpłatnie, bez skierowania i anonimowo.  W większości tych punktów możliwe jest wykonanie testów w kierunku HCV i kiły. Ich lista znajduje się na stronie Krajowego Centrum ds. AIDS: https://aids.gov.pl/pkd/.

W ramach kampanii społecznej #jedynytakitest prowadzone będą szeroko zakrojone działania edukacyjne, których celem jest  nie tylko zachęcenie do testowania w kierunku HIV, lecz także obalenie stereotypów i mitów dotyczących wirusa. Krajowe Centrum ds. AIDS,  w  krótkim filmiku opracowanym na potrzeby kampanii,  pokaże w prosty, graficzny sposób, na czym polega test i wyjaśni, że nie trzeba się do niego specjalnie przygotować, a  wynik testu możliwy jest do odebrania już po 30 minutach.

Kampania ma na celu przekonać Polaków, że wiedza na temat własnego statusu serologicznego to wiedza ratująca życie.  Autorzy kampanii podkreślają, że ryzyko zakażenia HIV wiąże się  z określonymi zachowaniami, a nie przynależnością do danej grupy. Nie ma grup ryzyka, to my podejmujemy ryzykowne zachowania.

Szczegółowe informacje o działaniach prowadzonych w ramach kampanii dostępne są na stronie: jedynytakitest.aids.gov.pl lub pod numerem telefonu Ośrodka Informacji Krajowego Centrum ds. AIDS: 22 331 77 66.
 
źródło: komunikat
W Polsce codziennie ok. czterech osób dowiaduje się, że ma HIV[1]. Przy obecnych możliwościach terapeutycznych pozytywny wynik testu nie oznacza już bezpośredniego zagrożenia życia. Jednak wciąż silna stygmatyzacja osób seropozytywnych negatywnie wpływa na jakość ich życia i proces leczenia – Osoby objęte terapią antyretrowirusową potrzebują bardziej holistycznej i spersonalizowanej opieki, uwzględniającej nie tylko fizyczny, ale również ich psychospołeczny dobrostan – przekonują eksperci na konferencji prasowej.
Zakażenie HIV uznawane jest obecnie za schorzenie przewlekłe. Dzięki m.in. wzrastającej dostępności do terapii antyretrowirusowej (ARV) w 2020 r. odnotowano na świecie o 47% mniej zgonów związanych z HIV w ciągu ostatnich 10 lat[2]. Wczesne wykrycie infekcji i dobrze dobrane leczenie ARV pozwalają osobom seropozytywnym żyć tak długo, jak reszta społeczeństwa[3]. Wdrożenie odpowiedniej terapii minimalizuje również ryzyko zakażenia innych osób[4].

Społeczne tabu
Za postępem medycznym nie idzie niestety społeczna akceptacja osób żyjących z HIV. Jak przekonują eksperci, HIV to nadal temat tabu, a chorzy muszą mierzyć się ze społecznym wykluczeniem i uprzedzeniami.

– Wraz z diagnozą spada na pacjenta całe piętno związane z chorobą. Pojawia się nie tylko niepokój o własne zdrowie, ale również towarzyszący mu lęk przed odrzuceniem.  O ile na ten pierwszy mamy remedium w postaci odpowiednich terapii, o tyle ten drugi jest zdecydowanie trudniejszy do zaopiekowania – mówi Robert Łukasik, prezes Zjednoczenia Pozytywni w Tęczy.

– Ostracyzm społeczny sprawia, że często w przypadku osób żyjących z HIV mamy do czynienia z problemem autostygmatyzacji – sytuacji, w której chory sam siebie stawia w pozycji osoby gorszej, nie zasługującej na akceptacje społeczną. Skutkuje to często wykluczeniem się z relacji rodzinnych czy spotkań towarzyskich i postępującą izolacją – dodaje dr n. społ. Magdalena Ankiersztejn–Bartczak, prezes Fundacji Edukacji Społecznej.

Wpływ stygmatyzacji na terapię
Psychospołeczna sytuacja pacjentów przekłada się również negatywnie na ich proces leczenia. Codzienne przyjmowanie leków staje się dla części z nich sporym obciążeniem i źródłem dodatkowego stresu. Potwierdzają to dane z globalnego badania przeprowadzonego wśród osób żyjących z HIV pt. Positive Perspectives 2[5], którego celem jest pokazanie, jak pacjenci oceniają własne zdrowie i jak zakażenie wpływa na ich życie. 58% badanych twierdzi, że codzienne przyjmowanie leków przypomina im o zakażeniu; 38% boi się, że przyjmowanie leków każdego dnia, zwiększa szanse, że ktoś dowie się o ich chorobie; blisko 1/3 pacjentów zdarzyło się pominąć dawkę leku, kiedy byli w sytuacji, w której nie czuli się komfortowo, by wziąć tabletkę.

Obecnie opieka nad osobami żyjącymi z HIV nie skupia się już tylko na zagwarantowaniu przeżycia, ale na poprawie zdrowia oraz zwiększeniu komfortu życia pacjentów. Ze względu na towarzyszące zakażeniu wyzwania emocjonalne powinna być jak najbardziej kompleksowa i zaspokajać zróżnicowane potrzeby tej populacji chorychmówi prof. Alicja Wiercińska-Drapało, kierownik Kliniki Chorób Zakaźnych, Tropikalnych i Hepatologii, Warszawski Uniwersytet Medyczny  i dodaje – Kluczem do osiągnięcia sukcesu terapeutycznego jest optymalna współpraca w leczeniu, która jest możliwa do uzyskania dzięki  otwartemu dialogowi na linii lekarz – pacjent oraz personalizacja terapii.

Personalizacja leczenia – odpowiedź na potrzeby pacjentów
Personel medyczny ma coraz szerszy wachlarz różnych opcji terapeutycznych, z których może korzystać, by dostosować terapię do indywidualnych potrzeb i preferencji każdego pacjenta. Nowe terapie mają na celu ograniczanie liczby i częstotliwości przyjmowanych leków, a także minimalizowanie działań niepożądanych związanych z długotrwałą terapią antyretrowirusową. Jak podają eksperci, nowoczesny schemat dwulekowy (2DR) jest już rekomendowany w pierwszej linii terapii ARV, alternatywnie wobec terapii cztero- i trzylekowej, a na rynek wprowadzane są kolejne innowacje.

Przyszłością leczenia zakażenia HIV są obecnie terapie długodziałające wydłużające odstępy między kolejnymi dawkami. Niedawno zarejestrowana długodziałająca terapia iniekcyjna, która jest już dostępna dla pacjentów w Polsce,  pozwala zmniejszyć częstotliwość przyjmowania leków z 365 razy w roku do jedynie 6 podań rocznie. Zwiększająca się elastyczność w schematach leczenia antyretrowirusowego może pomóc środowisku medycznemu w zaspokojeniu indywidualnych potrzeb pacjentów przy jednoczesnym utrzymaniu wiremii na poziomie niewykrywalności twierdzi prof. Alicja Wiercińska-Drapało z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Dostęp do różnych leków pozwala dobrać rodzaj i formę terapii optymalną dla pacjenta i jego sposobu życia. Nasze życie jest dynamiczne i dążymy do tego, by HIV jak najmniej ograniczało codzienne funkcjonowanie osób seropozytywnych komentuje dr n. społ. Magdalena Ankiersztejn–Bartczak.
 
Międzynarodowe badanie Positive Perspectives 2 obejmowało również oczekiwania pacjentów wobec leczenia i ich stosunek do innowacyjnych terapii. 55% uczestników badania zadeklarowało, że wolałoby nie przyjmować leków codziennie, o ile uda się utrzymać supresję HIV poniżej poziomu wykrywalności, a 43% badanych uważa, że terapie o wydłużonym czasie działania (których nie trzeba przyjmować codziennie) to istotny postęp w leczeniu HIV[6].
 
 
 
[1] Na podstawie pzh.gov.pl, Zakażenia HIV i zachorowania na AIDS w Polsce (pzh.gov.pl), (dostęp czerwiec 2022 r.)
[2] Number of deaths due to HIV/AIDS (who.int), (dostęp czerwiec 2022 r.)
[3] Aidsmap.com, https://www.aidsmap.com/about-hiv/life-expectancy-people-living-hiv ( dostęp czerwiec 2022)
[4] Aids.gov.pl, Leczenie antyretrowirusowe jest także profilaktyką nowych zakażeń HIV (Treatment as Prevention – TasP) – Krajowe Centrum ds AIDS (dostęp czerwiec 2022)
[5] ViiV Healthcare, Positive Perspectives II, https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC7936969/ ( dostęp czerwiec 2022)
[6] De Los Rios P, Okoli C, Castellanos C i wsp.  Treatment aspirations and attitudes towards innovative
medications among people living with HIV in 25 countries. Popul. Med. 2020;2(July):23
źródło: GSK
W Polsce codziennie ok. czterech osób dowiaduje się, że ma HIV[1]. Przy obecnych możliwościach terapeutycznych pozytywny wynik testu nie oznacza już bezpośredniego zagrożenia życia. Jednak wciąż silna stygmatyzacja osób seropozytywnych negatywnie wpływa na jakość ich życia i proces leczenia – Osoby objęte terapią antyretrowirusową potrzebują bardziej holistycznej i spersonalizowanej opieki, uwzględniającej nie tylko fizyczny, ale również ich psychospołeczny dobrostan – przekonują eksperci na konferencji prasowej.
Zakażenie HIV uznawane jest obecnie za schorzenie przewlekłe. Dzięki m.in. wzrastającej dostępności do terapii antyretrowirusowej (ARV) w 2020 r. odnotowano na świecie o 47% mniej zgonów związanych z HIV w ciągu ostatnich 10 lat[2]. Wczesne wykrycie infekcji i dobrze dobrane leczenie ARV pozwalają osobom seropozytywnym żyć tak długo, jak reszta społeczeństwa[3]. Wdrożenie odpowiedniej terapii minimalizuje również ryzyko zakażenia innych osób[4].

Społeczne tabu
Za postępem medycznym nie idzie niestety społeczna akceptacja osób żyjących z HIV. Jak przekonują eksperci, HIV to nadal temat tabu, a chorzy muszą mierzyć się ze społecznym wykluczeniem i uprzedzeniami.

– Wraz z diagnozą spada na pacjenta całe piętno związane z chorobą. Pojawia się nie tylko niepokój o własne zdrowie, ale również towarzyszący mu lęk przed odrzuceniem.  O ile na ten pierwszy mamy remedium w postaci odpowiednich terapii, o tyle ten drugi jest zdecydowanie trudniejszy do zaopiekowania – mówi Robert Łukasik, prezes Zjednoczenia Pozytywni w Tęczy.

– Ostracyzm społeczny sprawia, że często w przypadku osób żyjących z HIV mamy do czynienia z problemem autostygmatyzacji – sytuacji, w której chory sam siebie stawia w pozycji osoby gorszej, nie zasługującej na akceptacje społeczną. Skutkuje to często wykluczeniem się z relacji rodzinnych czy spotkań towarzyskich i postępującą izolacją – dodaje dr n. społ. Magdalena Ankiersztejn–Bartczak, prezes Fundacji Edukacji Społecznej.

Wpływ stygmatyzacji na terapię
Psychospołeczna sytuacja pacjentów przekłada się również negatywnie na ich proces leczenia. Codzienne przyjmowanie leków staje się dla części z nich sporym obciążeniem i źródłem dodatkowego stresu. Potwierdzają to dane z globalnego badania przeprowadzonego wśród osób żyjących z HIV pt. Positive Perspectives 2[5], którego celem jest pokazanie, jak pacjenci oceniają własne zdrowie i jak zakażenie wpływa na ich życie. 58% badanych twierdzi, że codzienne przyjmowanie leków przypomina im o zakażeniu; 38% boi się, że przyjmowanie leków każdego dnia, zwiększa szanse, że ktoś dowie się o ich chorobie; blisko 1/3 pacjentów zdarzyło się pominąć dawkę leku, kiedy byli w sytuacji, w której nie czuli się komfortowo, by wziąć tabletkę.

Obecnie opieka nad osobami żyjącymi z HIV nie skupia się już tylko na zagwarantowaniu przeżycia, ale na poprawie zdrowia oraz zwiększeniu komfortu życia pacjentów. Ze względu na towarzyszące zakażeniu wyzwania emocjonalne powinna być jak najbardziej kompleksowa i zaspokajać zróżnicowane potrzeby tej populacji chorychmówi prof. Alicja Wiercińska-Drapało, kierownik Kliniki Chorób Zakaźnych, Tropikalnych i Hepatologii, Warszawski Uniwersytet Medyczny  i dodaje – Kluczem do osiągnięcia sukcesu terapeutycznego jest optymalna współpraca w leczeniu, która jest możliwa do uzyskania dzięki  otwartemu dialogowi na linii lekarz – pacjent oraz personalizacja terapii.

Personalizacja leczenia – odpowiedź na potrzeby pacjentów
Personel medyczny ma coraz szerszy wachlarz różnych opcji terapeutycznych, z których może korzystać, by dostosować terapię do indywidualnych potrzeb i preferencji każdego pacjenta. Nowe terapie mają na celu ograniczanie liczby i częstotliwości przyjmowanych leków, a także minimalizowanie działań niepożądanych związanych z długotrwałą terapią antyretrowirusową. Jak podają eksperci, nowoczesny schemat dwulekowy (2DR) jest już rekomendowany w pierwszej linii terapii ARV, alternatywnie wobec terapii cztero- i trzylekowej, a na rynek wprowadzane są kolejne innowacje.

Przyszłością leczenia zakażenia HIV są obecnie terapie długodziałające wydłużające odstępy między kolejnymi dawkami. Niedawno zarejestrowana długodziałająca terapia iniekcyjna, która jest już dostępna dla pacjentów w Polsce,  pozwala zmniejszyć częstotliwość przyjmowania leków z 365 razy w roku do jedynie 6 podań rocznie. Zwiększająca się elastyczność w schematach leczenia antyretrowirusowego może pomóc środowisku medycznemu w zaspokojeniu indywidualnych potrzeb pacjentów przy jednoczesnym utrzymaniu wiremii na poziomie niewykrywalności twierdzi prof. Alicja Wiercińska-Drapało z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Dostęp do różnych leków pozwala dobrać rodzaj i formę terapii optymalną dla pacjenta i jego sposobu życia. Nasze życie jest dynamiczne i dążymy do tego, by HIV jak najmniej ograniczało codzienne funkcjonowanie osób seropozytywnych komentuje dr n. społ. Magdalena Ankiersztejn–Bartczak.
 
Międzynarodowe badanie Positive Perspectives 2 obejmowało również oczekiwania pacjentów wobec leczenia i ich stosunek do innowacyjnych terapii. 55% uczestników badania zadeklarowało, że wolałoby nie przyjmować leków codziennie, o ile uda się utrzymać supresję HIV poniżej poziomu wykrywalności, a 43% badanych uważa, że terapie o wydłużonym czasie działania (których nie trzeba przyjmować codziennie) to istotny postęp w leczeniu HIV[6].
 
 
 
[1] Na podstawie pzh.gov.pl, Zakażenia HIV i zachorowania na AIDS w Polsce (pzh.gov.pl), (dostęp czerwiec 2022 r.)
[2] Number of deaths due to HIV/AIDS (who.int), (dostęp czerwiec 2022 r.)
[3] Aidsmap.com, https://www.aidsmap.com/about-hiv/life-expectancy-people-living-hiv ( dostęp czerwiec 2022)
[4] Aids.gov.pl, Leczenie antyretrowirusowe jest także profilaktyką nowych zakażeń HIV (Treatment as Prevention – TasP) – Krajowe Centrum ds AIDS (dostęp czerwiec 2022)
[5] ViiV Healthcare, Positive Perspectives II, https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC7936969/ ( dostęp czerwiec 2022)
[6] De Los Rios P, Okoli C, Castellanos C i wsp.  Treatment aspirations and attitudes towards innovative
medications among people living with HIV in 25 countries. Popul. Med. 2020;2(July):23
źródło: GSK
Wprawdzie 97 proc. Polaków słyszało o HIV, ale ponad 80 proc. uważa, że problem ich nie dotyczy. Tylko kilka procent Polaków robiło kiedykolwiek test na obecność tego wirusa, a dla porównania w krajach Europy Zachodniej wykonuje je kilkadziesiąt procent społeczeństwa. Dodatkowo testowanie w kierunku HIV było utrudnione w czasie pandemii COVID-19.
 – Na początku pandemii w 2020 roku wykonywanych było o połowę mniej testów, bo wiele miejsc, w których można zrobić test, było po prostu zamkniętych – mówi Martyna Ditbrener, prezeska Fundacji Teraz Wy, realizującej kampanię „Mówię o HIV”. To jednak może opóźniać diagnozę, a brak reakcji na HIV prowadzi do namnażania wirusa, a w konsekwencji do AIDS.

 Nie ma aktualnych statystyk, które przedstawiają liczbę wykonanych testów na HIV ani zbiorczą liczbę osób korzystających z punktów, w których można zrobić test. Liczba testów na HIV jest różna w poszczególnych punktach konsultacyjno-diagnostycznych, przy czym część z nich zbiera informacje statystyczne jedynie na temat liczby pozytywnych wyników, a nie liczby wykonywanych testów – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Biznes Martyna Ditbrener.

O świadomości Polaków na temat HIV i ich skłonności do badań profilaktycznych świadczą więc wyniki ankiet. Z badania przeprowadzonego w 2015 roku przez Krajowe Centrum ds. AIDS wynika, że 97 proc. Polaków słyszało o wirusie, jednak zaledwie 5 proc. kiedykolwiek zrobiło badania. Ponadto tylko 5 proc. deklarowało też, że w przyszłości zrobi lub raczej zrobi test, 28 proc. twierdziło, że raczej się nie zbada, a 31 proc. uważało, że na pewno nie wykona testu na HIV. Pozostali byli niezdecydowani.

Quiz przeprowadzony na Instagramie przez Fundację Teraz Wy w ramach akcji edukacyjnej „Mówię o HIV” wskazuje, że młodzi Polacy dramatycznie mało wiedzą o tym wirusie i możliwości zakażenia się. Niemal jedna czwarta respondentów uznała, że problem HIV w ogóle ich nie dotyczy. Wielu z nich mylnie wskazywało na możliwości zakażenia się wirusem – prawie co piąty uznał, że całowanie się z osobą żyjącą z HIV stwarza duże ryzyko zakażenia, chociaż tak nie jest. Za to tylko 36 proc. umiało prawidłowo ocenić, że mleko kobiece może być płynem zakaźnym, podobnie jak krew, sperma, preejakulat, wydzielina z pochwy i szyjki macicy.

Młodzi ludzie często nie wiedzą też, że testy na HIV można wykonać bezpłatnie i anonimowo, również w domu. Prawie połowa nie zdawała sobie sprawy, że po ryzykownym zachowaniu trzeba odczekać z badaniem od sześciu do dwunastu tygodni, by wynik był wiarygodny. Jak podkreśla prezeska Fundacji Teraz Wy, w kontekście tych odpowiedzi nie dziwi fakt, że blisko 70 proc. nowych zakażeń HIV wykrywanych w Polsce dotyczy osób młodych. Połowa z nich nie ma jeszcze 30 lat.

Dostęp do testów dodatkowo utrudniła pandemia COVID-19. Statystyka udostępniana przez Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego – Państwowy Instytut Badawczy wskazuje, że w roku 2019 liczba odnotowanych nowo wykrytych zakażeń wyniosła w Polsce 1615, a rok później była o połowę niższa (zaledwie 840).

 W niektórych miejscach trzeba np. telefonicznie lub mailowo zarezerwować wizytę przed przyjściem, a przed pandemią można było z ulicy wejść na rozmowę z doradcą i zrobić test. Ponadto powodem, dla którego wykonuje się teraz mniej testów, jest fakt, że COVID-19 jest teraz „najważniejszym” wirusem, co sprawiło, że o HIV się nie myśli, a więc również nie wykonuje się testów – mówi Martyna Ditbrener.

Jak podkreśla, w Polsce wciąż zdarzają się przypadki bardzo późnego wykrycia HIV. Konsekwencją jest przede wszystkim namnażanie się wirusa, rozwój AIDS i spadek odporności. Około 50 proc. zakażeń wykrywanych jest w bardzo późnym stadium, często pełnoobjawowego AIDS. Lekarze podkreślają, że są to przypadki, jakie pamiętają z początków epidemii z lat 80. XX wieku. Co więcej, ludzie, którzy zaniedbali profilaktykę w czasie pandemii, prawdopodobnie trafią do lekarzy dopiero za kilka lat. Obecność HIV może nie dawać o sobie znaku nawet przez kilka lat. Dlatego ważna jest profilaktyka i szerzenie wiedzy w tym zakresie.

 Choroba może się rozwijać i przebiegać bezobjawowo przez wiele lat, co prowadzi do ryzyka śmierci. Jeżeli osoba zarażona nie ma świadomości zakażenia HIV, to zdarza się, że takiego pacjenta, u którego nastąpił już rozwój AIDS, po prostu nie da się uratować – dodaje prezeska Fundacji Teraz Wy.

Objawami zakażenia HIV mogą być m.in. gorączka, nudności, bóle mięśni, stawów, bóle głowy i gardła, powiększenie węzłów chłonnych, bóle brzucha z biegunką czy utrata apetytu.

– Można je z łatwością przeoczyć lub pomylić z grypą. Pierwsze oznaki zakażenia pojawiają się do sześciu tygodni po wniknięciu wirusa, który później przechodzi w stan uśpienia i pozostaje w nim nawet do 10 lat. Dopiero po długim czasie od zakażenia pojawiają się pierwsze oznaki upośledzenia odporności, dlatego też tak ważne jest, aby się testować po zachowaniach ryzykownych – mówi Martyna Ditbrener. – Testy powinny wykonywać przede wszystkim osoby, które posiadają stałego partnera, ale był on wcześniej aktywny seksualnie i nie wykonał testu na HIV. Także osoby podejmujące niezabezpieczone prezerwatywą kontakty seksualne z osobami, które nie robiły testu na HIV, lub przyjmujące substancje psychoaktywne drogą iniekcji, używając wspólnej igły. Test należy wykonać także, kiedy wydarzy się jakakolwiek sytuacja, w której dojdzie do kontaktu z krwią, a więc np. tatuaż, zabiegi kosmetyczne lub lekarskie.

Osoba nieświadoma obecności wirusa HIV stwarza też zagrożenie dla innych. Statystycznie może zarażać nawet dwie–trzy osoby rocznie. Osoby leczone antyretrowirusowe (ARV) mają niewykrywalną wiremię i w związku z tym nie zakażają. Eksperci podkreślają, że pacjenci z HIV objęci odpowiednim leczeniem na wczesnym etapie mogą żyć tak długo jak reszta społeczeństwa. Dziś leczenie ARV polega na łączeniu leków z dwóch grup, które mają na celu zapobieganie kolejnym mutacjom wirusa HIV. Już kilka lat temu udało się osiągnąć 90-proc. skuteczność leczenia przy ograniczeniu ryzyka wystąpienia silnych skutków ubocznych leków. Dlatego o zakażeniu HIV można mówić jak o chorobie przewlekłej, a nie śmiertelnej.

Jak informuje Krajowe Centrum ds. AIDS, na koniec października 2021 roku leczeniem ARV objętych było 14,5 tys. pacjentów, w tym 92 dzieci. Leczenie jest prowadzone  i finansowane w ramach rządowego programu polityki zdrowotnej „Leczenie antyretrowirusowe osób żyjących z wirusem HIV w Polsce na lata 2022–2026”. W Polsce od początku epidemii w 1985 roku do połowy sierpnia 2021 roku wirusem HIV zakaziło się prawie 27 tys. osób, z czego 3,8 tys. ma AIDS. Do tej pory z powodu chorób związanych z AIDS zmarło blisko 1,5 tys. chorych. Na przestrzeni ostatnich 10 lat notowany jest prawie stały wzrost liczby osób zakażonych HIV. Na świecie, według danych WHO, żyje ok. 37,7 mln osób z HIV/AIDS. Tylko w 2020 roku zakażenie HIV rozpoznano u 1,5 mln osób, a 680 tys. osób zmarło z powodu chorób związanych z AIDS.

źródło: newseria

Wprawdzie 97 proc. Polaków słyszało o HIV, ale ponad 80 proc. uważa, że problem ich nie dotyczy. Tylko kilka procent Polaków robiło kiedykolwiek test na obecność tego wirusa, a dla porównania w krajach Europy Zachodniej wykonuje je kilkadziesiąt procent społeczeństwa. Dodatkowo testowanie w kierunku HIV było utrudnione w czasie pandemii COVID-19.
 – Na początku pandemii w 2020 roku wykonywanych było o połowę mniej testów, bo wiele miejsc, w których można zrobić test, było po prostu zamkniętych – mówi Martyna Ditbrener, prezeska Fundacji Teraz Wy, realizującej kampanię „Mówię o HIV”. To jednak może opóźniać diagnozę, a brak reakcji na HIV prowadzi do namnażania wirusa, a w konsekwencji do AIDS.

 Nie ma aktualnych statystyk, które przedstawiają liczbę wykonanych testów na HIV ani zbiorczą liczbę osób korzystających z punktów, w których można zrobić test. Liczba testów na HIV jest różna w poszczególnych punktach konsultacyjno-diagnostycznych, przy czym część z nich zbiera informacje statystyczne jedynie na temat liczby pozytywnych wyników, a nie liczby wykonywanych testów – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Biznes Martyna Ditbrener.

O świadomości Polaków na temat HIV i ich skłonności do badań profilaktycznych świadczą więc wyniki ankiet. Z badania przeprowadzonego w 2015 roku przez Krajowe Centrum ds. AIDS wynika, że 97 proc. Polaków słyszało o wirusie, jednak zaledwie 5 proc. kiedykolwiek zrobiło badania. Ponadto tylko 5 proc. deklarowało też, że w przyszłości zrobi lub raczej zrobi test, 28 proc. twierdziło, że raczej się nie zbada, a 31 proc. uważało, że na pewno nie wykona testu na HIV. Pozostali byli niezdecydowani.

Quiz przeprowadzony na Instagramie przez Fundację Teraz Wy w ramach akcji edukacyjnej „Mówię o HIV” wskazuje, że młodzi Polacy dramatycznie mało wiedzą o tym wirusie i możliwości zakażenia się. Niemal jedna czwarta respondentów uznała, że problem HIV w ogóle ich nie dotyczy. Wielu z nich mylnie wskazywało na możliwości zakażenia się wirusem – prawie co piąty uznał, że całowanie się z osobą żyjącą z HIV stwarza duże ryzyko zakażenia, chociaż tak nie jest. Za to tylko 36 proc. umiało prawidłowo ocenić, że mleko kobiece może być płynem zakaźnym, podobnie jak krew, sperma, preejakulat, wydzielina z pochwy i szyjki macicy.

Młodzi ludzie często nie wiedzą też, że testy na HIV można wykonać bezpłatnie i anonimowo, również w domu. Prawie połowa nie zdawała sobie sprawy, że po ryzykownym zachowaniu trzeba odczekać z badaniem od sześciu do dwunastu tygodni, by wynik był wiarygodny. Jak podkreśla prezeska Fundacji Teraz Wy, w kontekście tych odpowiedzi nie dziwi fakt, że blisko 70 proc. nowych zakażeń HIV wykrywanych w Polsce dotyczy osób młodych. Połowa z nich nie ma jeszcze 30 lat.

Dostęp do testów dodatkowo utrudniła pandemia COVID-19. Statystyka udostępniana przez Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego – Państwowy Instytut Badawczy wskazuje, że w roku 2019 liczba odnotowanych nowo wykrytych zakażeń wyniosła w Polsce 1615, a rok później była o połowę niższa (zaledwie 840).

 W niektórych miejscach trzeba np. telefonicznie lub mailowo zarezerwować wizytę przed przyjściem, a przed pandemią można było z ulicy wejść na rozmowę z doradcą i zrobić test. Ponadto powodem, dla którego wykonuje się teraz mniej testów, jest fakt, że COVID-19 jest teraz „najważniejszym” wirusem, co sprawiło, że o HIV się nie myśli, a więc również nie wykonuje się testów – mówi Martyna Ditbrener.

Jak podkreśla, w Polsce wciąż zdarzają się przypadki bardzo późnego wykrycia HIV. Konsekwencją jest przede wszystkim namnażanie się wirusa, rozwój AIDS i spadek odporności. Około 50 proc. zakażeń wykrywanych jest w bardzo późnym stadium, często pełnoobjawowego AIDS. Lekarze podkreślają, że są to przypadki, jakie pamiętają z początków epidemii z lat 80. XX wieku. Co więcej, ludzie, którzy zaniedbali profilaktykę w czasie pandemii, prawdopodobnie trafią do lekarzy dopiero za kilka lat. Obecność HIV może nie dawać o sobie znaku nawet przez kilka lat. Dlatego ważna jest profilaktyka i szerzenie wiedzy w tym zakresie.

 Choroba może się rozwijać i przebiegać bezobjawowo przez wiele lat, co prowadzi do ryzyka śmierci. Jeżeli osoba zarażona nie ma świadomości zakażenia HIV, to zdarza się, że takiego pacjenta, u którego nastąpił już rozwój AIDS, po prostu nie da się uratować – dodaje prezeska Fundacji Teraz Wy.

Objawami zakażenia HIV mogą być m.in. gorączka, nudności, bóle mięśni, stawów, bóle głowy i gardła, powiększenie węzłów chłonnych, bóle brzucha z biegunką czy utrata apetytu.

– Można je z łatwością przeoczyć lub pomylić z grypą. Pierwsze oznaki zakażenia pojawiają się do sześciu tygodni po wniknięciu wirusa, który później przechodzi w stan uśpienia i pozostaje w nim nawet do 10 lat. Dopiero po długim czasie od zakażenia pojawiają się pierwsze oznaki upośledzenia odporności, dlatego też tak ważne jest, aby się testować po zachowaniach ryzykownych – mówi Martyna Ditbrener. – Testy powinny wykonywać przede wszystkim osoby, które posiadają stałego partnera, ale był on wcześniej aktywny seksualnie i nie wykonał testu na HIV. Także osoby podejmujące niezabezpieczone prezerwatywą kontakty seksualne z osobami, które nie robiły testu na HIV, lub przyjmujące substancje psychoaktywne drogą iniekcji, używając wspólnej igły. Test należy wykonać także, kiedy wydarzy się jakakolwiek sytuacja, w której dojdzie do kontaktu z krwią, a więc np. tatuaż, zabiegi kosmetyczne lub lekarskie.

Osoba nieświadoma obecności wirusa HIV stwarza też zagrożenie dla innych. Statystycznie może zarażać nawet dwie–trzy osoby rocznie. Osoby leczone antyretrowirusowe (ARV) mają niewykrywalną wiremię i w związku z tym nie zakażają. Eksperci podkreślają, że pacjenci z HIV objęci odpowiednim leczeniem na wczesnym etapie mogą żyć tak długo jak reszta społeczeństwa. Dziś leczenie ARV polega na łączeniu leków z dwóch grup, które mają na celu zapobieganie kolejnym mutacjom wirusa HIV. Już kilka lat temu udało się osiągnąć 90-proc. skuteczność leczenia przy ograniczeniu ryzyka wystąpienia silnych skutków ubocznych leków. Dlatego o zakażeniu HIV można mówić jak o chorobie przewlekłej, a nie śmiertelnej.

Jak informuje Krajowe Centrum ds. AIDS, na koniec października 2021 roku leczeniem ARV objętych było 14,5 tys. pacjentów, w tym 92 dzieci. Leczenie jest prowadzone  i finansowane w ramach rządowego programu polityki zdrowotnej „Leczenie antyretrowirusowe osób żyjących z wirusem HIV w Polsce na lata 2022–2026”. W Polsce od początku epidemii w 1985 roku do połowy sierpnia 2021 roku wirusem HIV zakaziło się prawie 27 tys. osób, z czego 3,8 tys. ma AIDS. Do tej pory z powodu chorób związanych z AIDS zmarło blisko 1,5 tys. chorych. Na przestrzeni ostatnich 10 lat notowany jest prawie stały wzrost liczby osób zakażonych HIV. Na świecie, według danych WHO, żyje ok. 37,7 mln osób z HIV/AIDS. Tylko w 2020 roku zakażenie HIV rozpoznano u 1,5 mln osób, a 680 tys. osób zmarło z powodu chorób związanych z AIDS.

źródło: newseria