<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>zdroweipsychiczne &#8211; Medicalpress</title>
	<atom:link href="https://medicalpress.pl/tag/zdroweipsychiczne/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://medicalpress.pl</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Mon, 24 Mar 2025 08:43:54 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.0.1</generator>

<image>
	<url>https://medicalpress.pl/wp-content/uploads/2026/07/placeholder-article-150x150.png</url>
	<title>zdroweipsychiczne &#8211; Medicalpress</title>
	<link>https://medicalpress.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Choroba i utrata zdrowia. Tego obecnie najbardziej boją się Polacy. Inflacja zepchnięta na dalszy plan</title>
		<link>https://medicalpress.pl/publicystyka/choroba-i-utrata-zdrowia-tego-obecnie-najbardziej-boja-sie-polacy-inflacja-zepchnieta-na-dalszy-plan/</link>
					<comments>https://medicalpress.pl/publicystyka/choroba-i-utrata-zdrowia-tego-obecnie-najbardziej-boja-sie-polacy-inflacja-zepchnieta-na-dalszy-plan/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja Medicalpress]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 24 Mar 2025 08:43:54 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Publicystyka]]></category>
		<category><![CDATA[badanieopinii]]></category>
		<category><![CDATA[choroby]]></category>
		<category><![CDATA[inflacja]]></category>
		<category><![CDATA[medicalpress]]></category>
		<category><![CDATA[obawyPolaków]]></category>
		<category><![CDATA[zdroweipsychiczne]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://medical.test-devs.com/bez-kategorii/choroba-i-utrata-zdrowia-tego-obecnie-najbardziej-boja-sie-polacy-inflacja-zepchnieta-na-dalszy-plan/</guid>

					<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Polacy obecnie najbardziej boją się chorób, przede wszystkim swoich bliskich. W drugiej kolejności drżą przed pogorszeniem stanu własnego zdrowia. Do tego widać, że prawie co trzeci badany obawia się utraty wartości pieniądza, w tym inflacji, co jeszcze nie tak dawno temu było na pierwszym miejscu. Tak wynika z raportu, którego celem było ustalenie źródeł największych lęków i obaw Polaków. Wynika z niego też, że obecnie najmniej rodacy boją się wahań cen nieruchomości, zachowań mobbingowych, uzależnienia od używek bądź ich działań, wypadku komunikacyjnego oraz utrudnionego dostępu do leków.</div>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Polacy obecnie najbardziej boją się chorób, przede wszystkim swoich bliskich. W drugiej kolejności drżą przed pogorszeniem stanu własnego zdrowia. Do tego widać, że prawie co trzeci badany obawia się utraty wartości pieniądza, w tym inflacji, co jeszcze nie tak dawno temu było na pierwszym miejscu. Tak wynika z raportu, którego celem było ustalenie źródeł największych lęków i obaw Polaków. Wynika z niego też, że obecnie najmniej rodacy boją się wahań cen nieruchomości, zachowań mobbingowych, uzależnienia od używek bądź ich działań, wypadku komunikacyjnego oraz utrudnionego dostępu do leków.</div>
<div style="text-align: justify;">Ponad tysiąc Polaków zostało poproszonych o podanie swoich największych lęków z listy 53 różnych sytuacji mogących powodować niepokój. Respondenci mogli wybrać maksymalnie 5 kwestii. Najwięcej wskazań dotyczyło choroby najbliższych – 37,5%. Na drugiej pozycji w zestawieniu pojawił się lęk przed utratą własnego zdrowia – 33,6%. Trzecie miejsce zajął strach związany z inflacją i utratą wartości pieniądza – 29,8%. Tak wynika z niedawno opublikowanego raportu pt. „Bieżące lęki i obawy Polaków”. Dr Rafał Cekiera, prof. UŚ, zastępca Dyrektora Instytutu Socjologii Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach, zauważa, że trzy pierwsze lęki dotyczą najważniejszych dla Polaków wartości, tj. rodziny, zdrowia i bezpieczeństwa bytowego.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">– Z różnych wcześniejszych badań wynika, że rodzina i zdrowie są dla Polaków nadrzędnymi dobrami. Z kolei wskazanie na inflację może być przejawem niepewności, w której funkcjonujemy. Mieliśmy w ostatnich latach dwa nieprzewidywalne zdarzenia – najpierw pandemię, a później wojnę w Ukrainie. Doprowadziły one do wzrostu cen. Ostatnio nałożyła się na to jeszcze niepewność związana z nowym prezydentem USA i pytaniami o przyszłość światowego porządku. W konsekwencji zaczynamy się obawiać, czy to nie spowoduje zawirowań związanych z wartością pieniądza, a ostatecznie nie wpłynie na jakość naszego życia – zauważa socjolog z Uniwersytetu Śląskiego.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">Pytany o wysokie miejsce inflacji na liście odczuwanych przez Polaków obaw, Michał Murgrabia, współautor ww. raportu z platformy ePsycholodzy.pl, wyjaśnia, że z psychologicznego punktu widzenia lęk związany z utratą wartości pieniądza wywodzi się z poczucia utraty kontroli nad własnym życiem.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">– Pieniądze są jednym z kluczowych elementów zapewniających bezpieczeństwo, a spadek ich wartości może budzić frustrację, niepokój i poczucie zagrożenia. Inflacja szczególnie mocno uderza w osoby, które nie mają oszczędności lub których wynagrodzenia nie rosną w tempie pozwalającym na utrzymanie dotychczasowego standardu życia. To właśnie ta grupa społeczna jest najbardziej narażona na chroniczny stres związany z przyszłością finansową – dodaje Michał Murgrabia.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">W pierwszej piątce powodów obaw i leków widać również napływ imigrantów – 24,6%, a także atak terrorystyczny (18,7%). Zdaniem dra Michała Pieniasa z Uczelni Łazarskiego, lęki społeczne przed osobami z innych regionów świata w dużej mierze wynikają z populizmu stosowanego przez polityków. Obawy przed migrantami są bezpodstawne, bo obcokrajowcy rzadko kierują się do Polski, ale wybierają kraje o bardziej rozwiniętej gospodarce. Mimo to może dochodzić do pewnych konfliktów na tle ekonomicznym, a część Polaków obawia się o miejsca pracy.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">– Niektórzy Polacy boją się, że przybysze zza wschodniej granicy mogą wykonywać tę samą pracę za niższe stawki. To jest jednak pewna mrzonka, bo kwestie wynagrodzeń reguluje Kodeks pracy. Co tyczy się strachu przed atakami terrorystycznymi, to w Polsce nie mamy hermetycznej społeczności imigranckiej zamkniętej w gettach, co zdarza się na zachodzie Europy. W Polsce jest też inny typ imigranta zarobkowego – uzupełnia dr Pienias.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">Raport wykazał również, że najmniej wskazań otrzymała obawa związana z wahaniami cen nieruchomości – 0,3%. Zdaniem dra Rafała Cekiery, prof. UŚ, wynika to z tego, że jakkolwiek temat cen mieszkań i domów jest ważny i związany z podstawowymi potrzebami bytowymi, to jednak dotyczy określonej grupy respondentów.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">– Myślę, że cenami mieszkań interesują się przede wszystkim osoby, które zakładają, że być może w nieodległej przyszłości zbudują dom lub kupią mieszkanie. Ci, którzy takich planów nie mają lub z powodów finansowych mieć nie mogą, niekoniecznie żyją tym tematem. W tym doszukuję się przyczyny tak niewielu wskazań – wnioskuje profesor Uniwersytetu Śląskiego.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">Niski odsetek wskazań lęków związanych z wahaniem cen nieruchomości zaskakuje Michała Pajdaka, drugiego ze współautorów raportu z platformy ePsycholodzy.pl. Przypomina on, że w 2023 r. podpisano 510,9 tys. aktów notarialnych dotyczących sprzedaży nieruchomości. To wprawdzie o 3,8% mniej niż rok wcześniej, ale jest to jednak duża grupa kupujących. Raport też pokazuje, że niewielu Polaków boi się zachowań mobbingowych – 0,4%, a także uzależnienia się od alkoholu lub innych używek bądź działań, np. hazardu, seksu czy zakupów – również 0,4%. Ponadto rzadko występuje lęk przed wypadkiem komunikacyjnym oraz utrudnionym dostępem do leków – po 0,8%.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">– Te lęki nie są traktowane przez ogół społeczeństwa jako największe zagrożenia. Wynika to zarówno z różnic w doświadczeniach życiowych, jak i z mechanizmów psychologicznych, które sprawiają, że ludzie koncentrują się na niebezpieczeństwach postrzeganych jako natychmiastowe i realne w ich codziennym życiu – dodaje Michał Murgrabia.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">Z kolei Michał Pajdak twierdzi, że Polacy mogą uważać, że uzależnienia to problem, który dotyczy tylko części społeczeństwa, zaś mobbing nie zdarza się na masową skalę. Nękaniu w pracy czy wypadkom komunikacyjnym poświęca się też mniej uwagi medialnej, więc mogą być traktowane jako mało prawdopodobne zagrożenia w porównaniu do problemów finansowych, które dotykają niemal wszystkich.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">– To, czego się boimy, często zależy od tego, co przeżyliśmy. Ktoś, kto doświadczył mobbingu, będzie traktował go jako realne zagrożenie, podczas gdy dla innych może być to abstrakcja. Media i otoczenie kreują też określone lęki. Wysoka inflacja jest niepokojąca, ale staje się jeszcze bardziej realna, gdy codziennie słyszymy o niej w mediach. Niektóre lęki są wypierane, bo są zbyt trudne do przepracowania. Może dlatego tak niski wynik miały uzależnienia. Ludzie wolą ich nie dostrzegać jako zagrożenia dla siebie – podsumowuje Michał Pajdak.</div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-size: 8pt;"></p>
<p>źródło: Monday News</span></div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://medicalpress.pl/publicystyka/choroba-i-utrata-zdrowia-tego-obecnie-najbardziej-boja-sie-polacy-inflacja-zepchnieta-na-dalszy-plan/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Rośnie pokolenie osób otyłych i z nadwagą. To duże obciążenie dla zdrowia fizycznego i psychicznego młodych ludzi</title>
		<link>https://medicalpress.pl/system/rosnie-pokolenie-osob-otylych-i-z-nadwaga-to-duze-obciazenie-dla-zdrowia-fizycznego-i-psychicznego-mlodych-ludzi/</link>
					<comments>https://medicalpress.pl/system/rosnie-pokolenie-osob-otylych-i-z-nadwaga-to-duze-obciazenie-dla-zdrowia-fizycznego-i-psychicznego-mlodych-ludzi/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja Medicalpress]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 23 Jan 2025 08:10:41 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[System]]></category>
		<category><![CDATA[AnnaDela]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[InstytutCzłowiekaŚwiadomego]]></category>
		<category><![CDATA[medicalpress]]></category>
		<category><![CDATA[młodzież]]></category>
		<category><![CDATA[nadwaga]]></category>
		<category><![CDATA[otylosc]]></category>
		<category><![CDATA[zdroweipsychiczne]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowiefizyczne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://medical.test-devs.com/bez-kategorii/rosnie-pokolenie-osob-otylych-i-z-nadwaga-to-duze-obciazenie-dla-zdrowia-fizycznego-i-psychicznego-mlodych-ludzi/</guid>

					<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Niemal co trzecie polskie dziecko w wieku 7–9 lat ma nieprawidłową masę ciała – alarmują eksperci ochrony zdrowia i wskazują, że będzie to mieć poważne konsekwencje. Rośnie pokolenie osób, które w młodym wieku będą się zmagały z chorobami metabolicznymi, ale też z problemami natury psychicznej. Wciąż brakuje efektywnych działań zapobiegających problemowi i współpracy międzyresortowej na tym polu. Eksperci ostrzegają jednak przed biernym oczekiwaniem na odgórne akcje i zachęcają do zmiany nawyków już na poziomie domu rodzinnego.</div>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Niemal co trzecie polskie dziecko w wieku 7–9 lat ma nieprawidłową masę ciała – alarmują eksperci ochrony zdrowia i wskazują, że będzie to mieć poważne konsekwencje. Rośnie pokolenie osób, które w młodym wieku będą się zmagały z chorobami metabolicznymi, ale też z problemami natury psychicznej. Wciąż brakuje efektywnych działań zapobiegających problemowi i współpracy międzyresortowej na tym polu. Eksperci ostrzegają jednak przed biernym oczekiwaniem na odgórne akcje i zachęcają do zmiany nawyków już na poziomie domu rodzinnego.</div>
<div id="opis_karta">
<p style="text-align: justify;">Z danych Polskiego Towarzystwa Leczenia Otyłości przytaczanych na pacjent.gov.pl wynika, że 12,2 proc. chłopców oraz 10 proc. dziewcząt w wieku przedszkolnym zmaga się z nadwagą i otyłością. W wieku szkolnym odsetki te są jeszcze wyższe: 18,5 proc. chłopców oraz 14 proc. dziewcząt. Światowa Organizacja Zdrowia plasuje Polskę na niechlubnym, ósmym miejscu, jeżeli chodzi o nadwagę i otyłość wśród 7–9-latków. Problem ten dotyczy aż co trzeciego dziecka w tym wieku.</p>
<p style="text-align: justify;"><em>– Nadwaga i otyłość wśród dzieci i młodzieży staje się coraz bardziej powszechnym problemem, a za 15–20 lat będziemy się zmagać z chorobami przewlekłymi jak cukrzyca typu 2, choroby sercowo-naczyniowe czy też problemy ortopedyczne. Kiedyś były to choroby, które dotyczyły osób dorosłych. W tym momencie zaczynają dotykać już dzieci i młodzież, więc na pewno za 15–20 lat nie będziemy mieć lepszego, zdrowszego społeczeństwa i na pewno nie będą te osoby zdrowsze niż ich rodzice czy też dziadkowie, tylko niestety zmierzamy w złym kierunku –</em> mówi agencji Newseria Anna Dela, ekspertka zdrowia publicznego, wiceprezeska Instytutu Człowieka Świadomego.</p>
<p style="text-align: justify;">Otyłość w młodym wieku jest problemem wielowymiarowym i ma przełożenie przede wszystkim na zdrowie fizyczne dzieci i młodzieży. Może bowiem prowadzić do insulinooporności, cukrzycy typu 2, chorób sercowo-naczyniowych czy niealkoholowego stłuszczenia wątroby.</p>
<p style="text-align: justify;"><em>– Bardzo istotny jest aspekt psychologiczny, który jest coraz częściej dostrzegany, ale wydaje mi się, że jeszcze za mało. Te dzieci są wyśmiewane, wykluczane społecznie, bardzo często zamknięte w sobie. Niestety bardzo często takie wykluczenie społeczne kończy się nawet depresją wśród tak młodych dzieci – </em>zwraca uwagę Anna Dela.</p>
<p style="text-align: justify;">Z długookresowych, 10-letnich badań przeprowadzonych w Instytucie Karolinska w Szwecji wynika, że otyłość jest niezależnym czynnikiem ryzyka rozwoju zaburzeń lękowych i depresyjnych u dzieci i młodzieży. Dane zebrane na łącznej grupie 12 tys. otyłych dzieci w wieku 6–17 lat oraz 60 tys. ich rówieśników o prawidłowej masie ciała wskazują, że otyłe dziewczynki są o 43 proc. bardziej narażone na zaburzenia lękowe i depresję, a otyli chłopcy – o 33 proc.</p>
<p style="text-align: justify;">–<em> Przyczyną otyłości wśród dzieci i młodzieży jest wiele czynników. Na pewno nie pomógł nam lockdown i COVID-19, bo wtedy diametralnie zmieniły się nasze nawyki, również żywieniowe, nasza codzienność, zamknięcie w domu, zamknięcie siłowni i parków, brak ruchu. Ta rzeczywistość została z nami teraz, zmagamy się z tym na co dzień. Dzieci cały czas siedzą przy tabletach, smartfonach, ale niestety wzorce czerpią też w dużej mierze od nas, dorosłych </em>– wskazuje ekspertka zdrowia publicznego.</p>
<p style="text-align: justify;">Choć problem otyłości wśród dzieci i młodzieży został zidentyfikowany już co najmniej kilka lat temu, to wciąż walka z nim nie jest efektywna. Zarówno kampanie informacyjne, jak i działania promujące sport wśród dzieci i młodzieży nie przynoszą oczekiwanego rezultatu w postaci wyraźnego spadku liczby dzieci z nieprawidłową masą ciała. Duże nadzieje na poprawę sytuacji wiązano z planem wprowadzenia od września 2025 roku do szkół nowego przedmiotu – edukacji zdrowotnej. Istotnym komponentem podstawy programowej ma być w nim zdrowe żywienie. Okazuje się jednak, że wbrew wcześniejszym zapowiedziom przedmiot będzie nieobowiązkowy. W praktyce może więc dojść do tego, że znaczna część rodziców nie będzie wysyłała dzieci na te zajęcia, tak jak 43 proc. nie wysyłała ich na wychowanie do życia w rodzinie.</p>
<p style="text-align: justify;">–<em> Programów i inicjatyw jest dużo, tylko one są punktowe, realizowane przez daną jednostkę, czy to przez Ministerstwo Zdrowia, czy jakieś organy podległe, czy Ministerstwo Sportu i Turystyki, czy też Ministerstwo Edukacji Narodowej. Ministerstwa powinny zacząć działać systemowo razem, żeby te programy nie były punktowe, nie kończyły się po roku czy pół roku, tylko trwały dłużej. Nawyki musimy jednak zmieniać, zaczynając od siebie. Jeżeli nawet mamy bardzo dużo programów, bardzo dużo wytycznych, ale my się do nich nie będziemy stosować i w naszym domu nie wprowadzimy pewnych dobrych nawyków, to niestety żadne systemowe rozwiązania nie będą w stanie nam w stu procentach pomóc –</em> ocenia Anna Dela.</p>
<p style="text-align: justify;">Gotowe plany żywieniowe, dopasowane do wieku, chorób współistniejących czy wskaźnika BMI, można pobrać bezpłatnie, w serwisie Diety NFZ, prowadzonym przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Pomocy w walce z otyłością można szukać również w poradniach chorób metabolicznych. Według danych z Informatora o Terminach Leczenia w Polsce jest około 30 takich poradni udzielających porad dzieciom i mających podpisany kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia.</p>
<p><span style="font-size: 8pt;">źródło: newseria</span></p>
</div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://medicalpress.pl/system/rosnie-pokolenie-osob-otylych-i-z-nadwaga-to-duze-obciazenie-dla-zdrowia-fizycznego-i-psychicznego-mlodych-ludzi/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
