<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>zdrowe-starzenie-się &#8211; Medicalpress</title>
	<atom:link href="https://medicalpress.pl/tag/zdrowe-starzenie-sie/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://medicalpress.pl</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Wed, 17 Jun 2026 07:13:07 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.0.1</generator>

<image>
	<url>https://medicalpress.pl/wp-content/uploads/2026/07/placeholder-article-150x150.png</url>
	<title>zdrowe-starzenie-się &#8211; Medicalpress</title>
	<link>https://medicalpress.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Nietrzymanie moczu to nie wstyd. Eksperci apelują o lepszy dostęp do leczenia i profilaktyki inkontynencji</title>
		<link>https://medicalpress.pl/aktualnosci/nietrzymanie-moczu-to-nie-wstyd-eksperci-apeluja-o-lepszy-dostep-do-leczenia-i-profilaktyki-inkontynencji/</link>
					<comments>https://medicalpress.pl/aktualnosci/nietrzymanie-moczu-to-nie-wstyd-eksperci-apeluja-o-lepszy-dostep-do-leczenia-i-profilaktyki-inkontynencji/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja Medicalpress]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 17 Jun 2026 07:13:07 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[fizjoterapia-dna-miednicy]]></category>
		<category><![CDATA[ginekologia]]></category>
		<category><![CDATA[inkontynencja]]></category>
		<category><![CDATA[Jakość-Życia-Pacjentów]]></category>
		<category><![CDATA[mirabegron]]></category>
		<category><![CDATA[neuromodulacja-krzyżowa]]></category>
		<category><![CDATA[Nietrzymanie-moczu]]></category>
		<category><![CDATA[OAB]]></category>
		<category><![CDATA[opieka-zdrowotna]]></category>
		<category><![CDATA[pęcherz-nadreaktywny]]></category>
		<category><![CDATA[prawa-pacjenta]]></category>
		<category><![CDATA[profilaktyka-zdrowotna]]></category>
		<category><![CDATA[refundacja-leków]]></category>
		<category><![CDATA[seniorzy]]></category>
		<category><![CDATA[Światowy-Tydzień-Kontynencji]]></category>
		<category><![CDATA[Uroconti]]></category>
		<category><![CDATA[urologia]]></category>
		<category><![CDATA[wysiłkowe-nietrzymanie-moczu]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowe-starzenie-się]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie-seniorów]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://medical.test-devs.com/bez-kategorii/nietrzymanie-moczu-to-nie-wstyd-eksperci-apeluja-o-lepszy-dostep-do-leczenia-i-profilaktyki-inkontynencji/</guid>

					<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Nietrzymanie moczu i inne formy inkontynencji dotykają milionów Polaków, a ich konsekwencje wykraczają daleko poza sferę zdrowia fizycznego. Problemy z kontynencją zwiększają ryzyko upadków, zakażeń, izolacji społecznej i utraty samodzielności, szczególnie wśród seniorów. Podczas inauguracji Światowego Tygodnia Kontynencji 2026 eksperci, pacjenci i przedstawiciele instytucji publicznych zwracali uwagę na znaczenie wczesnej diagnostyki, nowoczesnych metod leczenia oraz konieczność zmian systemowych poprawiających dostęp do terapii.</div>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Nietrzymanie moczu i inne formy inkontynencji dotykają milionów Polaków, a ich konsekwencje wykraczają daleko poza sferę zdrowia fizycznego. Problemy z kontynencją zwiększają ryzyko upadków, zakażeń, izolacji społecznej i utraty samodzielności, szczególnie wśród seniorów. Podczas inauguracji Światowego Tygodnia Kontynencji 2026 eksperci, pacjenci i przedstawiciele instytucji publicznych zwracali uwagę na znaczenie wczesnej diagnostyki, nowoczesnych metod leczenia oraz konieczność zmian systemowych poprawiających dostęp do terapii.</div>
<div style="text-align: justify;"><strong>15 czerwca 2026 roku, w Warszawie, Stowarzyszenie „UroConti” zainicjowało polskie obchody Światowego Tygodnia Kontynencji 2026 (World Continence Week, WCW) ogólnopolską konferencją pod hasłem „ODZYSKAĆ KONTROLĘ &#8211; NOWOCZESNE PODEJŚCIE DO INKONTYNENCJI”. Spotkanie zgromadziło lekarzy specjalistów, ekspertów systemu ochrony zdrowia, przedstawicieli organizacji pacjentów oraz, przede wszystkim, pacjentów przybyłych z całej Polski, którzy wypełnili po brzegi salę konferencyjną warszawskiego hotelu Novotel Centrum. </strong></p>
<p><strong><span style="font-size: 14pt; font-family: georgia, palatino, serif;">Inkontynencja jako wyzwanie zdrowotne w starzejącym się społeczeństwie</span></p>
<p></strong>Konferencję otworzył wykład inauguracyjny prof. dr hab. Barbary Gryglewskiej z Katedry Chorób Wewnętrznych i Gerontologii Uniwersytetu Jagiellońskiego Collegium Medicum pt. „Gdy pęcherz woła o uwagę &#8211; objawy NTM jako wczesny sygnał innych schorzeń”.</p>
<p>Ekspertka zwróciła uwagę, że objawy nietrzymania moczu (NTM) u osób starszych nie powinny być bagatelizowane, ponieważ mogą stanowić jeden z pierwszych sygnałów poważnych schorzeń neurologicznych, metabolicznych czy sercowo-naczyniowych. Podkreśliła również, że konsekwencje NTM wykraczają daleko poza sam problem urologiczny. Schorzenie zwiększa ryzyko upadków i zakażeń układu moczowego, a jednocześnie negatywnie wpływa na zdrowie psychiczne, prowadząc do wycofania społecznego, obniżenia jakości życia i utraty samodzielności.<em> &#8211; Pamiętamy o tym, że inkontynencja ma bardzo negatywny wpływ na samoocenę stanu zdrowia i kondycję psychiczną pacjentów. Towarzyszą jej lęk, stres, zażenowanie i frustracja, które prowadzą do pogorszenia jakości życia oraz izolacji społecznej. To jest bardzo istotny czynnik, który niestety przyspiesza proces starzenia &#8211; </em>podkreśliła prof. Gryglewska.</p>
<p>Naturalną kontynuację tej tematyki stanowiło wystąpienie dr n. med. i n. o zdr. Beaty Stepanow, która przedstawiła ideę „Mobilni i Samodzielni” &#8211; podejście promujące zdrowe starzenie poprzez utrzymanie aktywności, sprawności i samodzielności osób starszych. Dr Stepanow zaprezentowała model sześciu poziomów sprawności funkcjonalnej &#8211; od osoby w pełni niezależnej po całkowicie zależną od opiekunów &#8211; oraz podkreśliła znaczenie współpracy interdyscyplinarnego zespołu specjalistów wspierających pacjenta i jego opiekunów. Jak zaznaczyła, w opiece nad seniorami nie powinniśmy pytać, czy dana osoba jest jeszcze samodzielna, lecz w jaki sposób możemy pomóc jej zachować jak największą samodzielność na obecnym etapie życia.</p>
<p>Z obu wystąpień płynął jednoznaczny wniosek: sprawność funkcjonalna, samodzielność i kontynencja są ze sobą nierozerwalnie związane i wymagają skoordynowanego, systemowego wsparcia.</p>
<p><strong><span style="font-size: 14pt; font-family: georgia, palatino, serif;">Nowoczesne terapie dają pacjentom szansę na odzyskanie kontroli</span></p>
<p></strong>W module poświęconym innowacjom w leczeniu inkontynencji dr hab. Artur Lemiński (SPWSZ w Szczecinie, Pomorski Uniwersytet Medyczny) przedstawił nowoczesne implanty oraz sztuczne zwieracze cewki moczowej stosowane u pacjentów z ciężkimi postaciami nietrzymania moczu, zwłaszcza po leczeniu raka prostaty. Jak podkreślił, choć terapia wymaga odpowiedniej kwalifikacji i adaptacji pacjenta do funkcjonowania z implantem, przynosi bardzo dobre efekty. &#8211; <em>Ze zwieraczem uczymy się żyć na nowo. Badania jakości życia pokazują jednak, że około 90 proc. pacjentów jest zadowolonych z efektów leczenia</em> – zaznaczył ekspert.</p>
<p>W tym samym module dr n. med. Michał Późniak (Szpital Uniwersytecki nr 1 w Bydgoszczy) omówił zastosowanie neuromodulacji krzyżowej (SNM) w leczeniu naglącego nietrzymania moczu, neurogennych dysfunkcji dolnych dróg moczowych oraz nietrzymania stolca. Ekspert zwrócił szczególną uwagę na pacjentów zmagających się z inkontynencją stolca &#8211; problemem nadal rzadko podejmowanym w debacie publicznej.</p>
<p><em>&#8211; Nietrzymanie stolca to temat trudny i wstydliwy, ale warto o nim mówić, ponieważ istnieją skuteczne metody pomocy pacjentom</em> &#8211; podkreślił dr Michał Późniak. &#8211; <em>W wytycznych koloproktologicznych SNM jest ważną opcją chirurgiczną w nietrzymaniu stolca</em> &#8211; dodał.  Jednocześnie przypomniał, że neuromodulacja krzyżowa w leczeniu nietrzymania stolca nadal nie jest w Polsce refundowana.</p>
<p><strong><span style="font-size: 14pt; font-family: georgia, palatino, serif;">Nie tylko leczenie &#8211; znaczenie profilaktyki i edukacji</span></p>
<p></strong>Istotnym elementem konferencji był również moduł poświęcony edukacji i profilaktyce zdrowotnej. Eksperci zwracali uwagę na znaczenie wczesnej diagnostyki raka pęcherza, rolę projektów edukacyjnych wspierających pacjentów z inkontynencją oraz potrzebę zwiększania świadomości na temat chorób współistniejących, takich jak cukrzyca. Poruszono także praktyczne problemy, z jakimi na co dzień mierzą się osoby z rozpoznaną inkontynencją, podkreślając znaczenie edukacji zdrowotnej i dostępu do wiarygodnej informacji.</p>
<p><strong><span style="font-size: 14pt; font-family: georgia, palatino, serif;">Głos pacjenta, który zmienia system</span></p>
<p></strong>Kulminacją konferencji był panel dyskusyjny „Głos pacjenta, który zmienia system &#8211; jak organizacje kształtują politykę zdrowotną?&#8221;. W debacie udział wzięli: Joanna Niewiadomska z Departamentu Współpracy Biura Rzecznika Praw Pacjenta (RPP), Kamil Pendowski z Ośrodka Wsparcia Badań Medycznych Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku, dr n. med. Mariusz Blewniewski z II Kliniki Urologii UM w Łodzi, Anna Kupiecka, Prezes Fundacji OnkoCafe &#8211; Razem Lepiej, Stanisław Maćkowiak, Prezes Federacji Pacjentów Polskich, oraz Janusz Borzyński, Przewodniczący Sekcji Neurourologii Stowarzyszenia „UroConti&#8221;.</p>
<p>Joanna Niewiadomska podkreśliła, że Rada Organizacji Pacjentów przy Rzeczniku skupia już ok. 160 podmiotów i stanowi dla Biura RPP „prawdziwy głos pacjentów&#8221; &#8211; niezbędny do skutecznego działania systemowego. Zaznaczyła, że sygnały zbiorowe uruchamiają postępowania wykraczające poza pomoc jednostkową, a problemy zgłaszane przez organizacje pacjenckie &#8211; w tym dotyczące programów lekowych<br />&#8211; przekładają się na interwencje kierowane bezpośrednio do Ministerstwa Zdrowia.</p>
<p>Stanisław Maćkowiak wskazał, że to właśnie dzięki sprawczości organizacji pacjenckich zawdzięczamy powstanie urzędu Rzecznika Praw Pacjenta &#8211; dziś coraz skuteczniejszego i lepiej słyszalnego zarówno przez pacjentów jak i decydentów ochrony zdrowia.</p>
<p>– <em>Warto w pełni wykorzystać także kompetencje farmaceutów, aby wspierać lekarzy i pacjentów w racjonalnym stosowaniu leków. Przeglądy lekowe powinny być powszechnie stosowane &#8211; to realne narzędzie wpływu na zachowania pacjentów i walki z nadmierną konsumpcją leków </em> &#8211; dodał Stanisław Maćkowiak.</p>
<p>Anna Kupiecka dodała, że głos pacjentów jest coraz wyraźniej słyszalny na wszystkich poziomach systemu &#8211; od lokalnego wydziału zdrowia po Radę Dialogu Społecznego oraz Rady Organizacji Pacjentów przy RPP, NFZ i MZ – czy nas głos jest brany pod uwagę, czy nie, to wysłuchany być musi.</p>
<p><em>-Wiele rozwiązań legislacyjnych, takich jak przepisy o badaniach klinicznych czy ustawa refundacyjna, powstało przy udziale organizacji pacjenckich i wyraźnie widać, że ten głos doradczy jest brany pod uwagę przez autorów tych rozwiązań</em> &#8211; mówiła Anna Kupiecka.</p>
<p>Dr n. med. Mariusz Blewniewski zwrócił uwagę na narastający problem braku czasu na pogłębioną rozmowę lekarza z pacjentem &#8211; co prowadzi do deficytu informacji o diagnostyce i dalszym leczeniu, mimo że prawo do informacji jest jednym z fundamentalnych praw pacjenta. Janusz Borzyński podkreślił, że właśnie dlatego głos pacjenta jest tak kluczowy: bez niego niemożliwe jest wywieranie presji na zmianę systemowych patologii, których żadna partia polityczna samodzielnie nie zdołała wyeliminować.</p>
<p>Kamil Pendowski przedstawił zasady uczestnictwa w badaniach klinicznych: dzięki zasadom Europejskiej Agencji Leków pacjent musi wyrazić świadomą zgodę po pełnym wyjaśnieniu przez lekarza specjalistę, może wycofać się w każdej chwili, a sponsor badania jest zobowiązany zadbać o jego bezpieczeństwo.</p>
<p><strong><span style="font-size: 14pt; font-family: georgia, palatino, serif;">Ważne deklaracje i oczekiwania pacjentów</span></p>
<p></strong>Ważnym tematem zarówno debat, jak i rozmów kuluarowych były wyzwania związane z dostępem do leczenia i wsparcia dla osób zmagających się z inkontynencją. Szczególną uwagę zwracano na sytuację kobiet z wysiłkowym nietrzymaniem moczu (WNM) &#8211; najczęstszą postacią NTM, stanowiącą nawet 50-70 proc. wszystkich przypadków inkontynencji. Uczestnicy podkreślali, że mimo skali problemu pacjentki nadal nie mogą korzystać z refundacji wyrobów chłonnych, a zalecana przez międzynarodowe wytyczne fizjoterapia mięśni dna miednicy nie funkcjonuje jako odrębne świadczenie finansowane przez NFZ.</div>
<div style="text-align: justify;">Jednocześnie przy okazji Światowego Tygodnia Kontynencji do pacjentów dotarła długo wyczekiwana dobra wiadomość. W ostatnich dniach wiceminister zdrowia Katarzyna Kacperczyk zapowiedziała, że stosowany w leczeniu pęcherza nadreaktywnego (OAB) mirabegron ma znaleźć się na przygotowywanej przez Ministerstwo Zdrowia liście leków o ugruntowanej skuteczności terapeutycznej. Może to otworzyć drogę do refundacji terapii już od października.</p>
<p>Dla Stowarzyszenia „UroConti”, które od wielu lat zabiega o poprawę dostępu do leczenia pacjentów z OAB, jest to ważny sygnał, że głos pacjentów zaczyna być słyszany przez decydentów.</p>
<p><strong><span style="font-size: 14pt; font-family: georgia, palatino, serif;">Profilaktyka zaczyna się od codziennych nawyków</span></p>
<p></strong>W ramach Światowego Tygodnia Kontynencji Stowarzyszenie „UroConti” zostało partnerem społecznym akcji organizowanej przez platformę jogi online PortalYogi pod nazwą „Program świadomej pracy z mięśniami dna miednicy”. Inicjatywa promuje regularne ćwiczenia mięśni dna miednicy jako ważny element profilaktyki oraz wsparcia dla kobiet zmagających się z problemami z kontynencją. Akcja rozpoczyna się 21 czerwca. Bezpłatny program zwraca również uwagę na znaczenie redukcji stresu i codziennych nawyków wspierających zdrowie kobiet. Szczegółowe informacje dostępne są na kanałach Stowarzyszenia oraz PortalYogi.</p>
<p><span style="font-size: 8pt;">Źródło: inf pras</span></div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://medicalpress.pl/aktualnosci/nietrzymanie-moczu-to-nie-wstyd-eksperci-apeluja-o-lepszy-dostep-do-leczenia-i-profilaktyki-inkontynencji/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Zdrowe i godne starzenie się nie zaczyna się po sześćdziesiątce. Zaczyna się dużo wcześniej</title>
		<link>https://medicalpress.pl/system/zdrowe-i-godne-starzenie-sie-nie-zaczyna-sie-po-szescdziesiatce-zaczyna-sie-duzo-wczesniej/</link>
					<comments>https://medicalpress.pl/system/zdrowe-i-godne-starzenie-sie-nie-zaczyna-sie-po-szescdziesiatce-zaczyna-sie-duzo-wczesniej/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja Medicalpress]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 24 Mar 2026 14:50:28 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[System]]></category>
		<category><![CDATA[badania-przesiewowe]]></category>
		<category><![CDATA[bezpieczeństwo-leczenia]]></category>
		<category><![CDATA[choroby-przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[depreskrypcja]]></category>
		<category><![CDATA[farmakoterapia]]></category>
		<category><![CDATA[NFZ]]></category>
		<category><![CDATA[nowotwory]]></category>
		<category><![CDATA[polityka-zdrowotna]]></category>
		<category><![CDATA[profilaktyka-nowotworowa]]></category>
		<category><![CDATA[profilaktyka-zdrowotna]]></category>
		<category><![CDATA[Programy-Profilaktyczne]]></category>
		<category><![CDATA[seniorzy]]></category>
		<category><![CDATA[starzenie-się-społeczeństwa]]></category>
		<category><![CDATA[styl-życia]]></category>
		<category><![CDATA[Suplementy-Diety]]></category>
		<category><![CDATA[szczepienia]]></category>
		<category><![CDATA[wielolekowość]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowe-starzenie-się]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie-publiczne]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie-seniorów]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://medical.test-devs.com/bez-kategorii/zdrowe-i-godne-starzenie-sie-nie-zaczyna-sie-po-szescdziesiatce-zaczyna-sie-duzo-wczesniej/</guid>

					<description><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Proces starzenia się społeczeństwa przestaje być abstrakcyjnym pojęciem z dokumentów strategicznych i prognoz demograficznych, a staje się realnym wyzwaniem dla systemu ochrony zdrowia, polityki społecznej i codziennego funkcjonowania rodzin. Wraz z wydłużaniem życia rośnie nie tylko liczba lat, które przeżywamy, ale także znaczenie ich jakości. Jak podkreślała Monika Wielichowska, wicemarszałek Sejmu, zdrowie i godne starzenie się nie są hasłem, lecz rzeczywistością, która dotyczy milionów Polaków. Starzenie nie musi oznaczać utraty jakości życia – może wiązać się z aktywnością, bezpieczeństwem i niezależnością, pod warunkiem że towarzyszy mu „skuteczna i dostępna, ale także mądrze prowadzona profilaktyka”.</span></p>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Proces starzenia się społeczeństwa przestaje być abstrakcyjnym pojęciem z dokumentów strategicznych i prognoz demograficznych, a staje się realnym wyzwaniem dla systemu ochrony zdrowia, polityki społecznej i codziennego funkcjonowania rodzin. Wraz z wydłużaniem życia rośnie nie tylko liczba lat, które przeżywamy, ale także znaczenie ich jakości. Jak podkreślała Monika Wielichowska, wicemarszałek Sejmu, zdrowie i godne starzenie się nie są hasłem, lecz rzeczywistością, która dotyczy milionów Polaków. Starzenie nie musi oznaczać utraty jakości życia – może wiązać się z aktywnością, bezpieczeństwem i niezależnością, pod warunkiem że towarzyszy mu „skuteczna i dostępna, ale także mądrze prowadzona profilaktyka”.</span></p>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">W praktyce coraz wyraźniej chodzi o przesunięcie akcentu z samej długości życia na lata przeżywane w sprawności – z zachowaniem samodzielności i możliwości decydowania o sobie. Mimo szerokiej dostępności badań profilaktycznych i coraz lepszej diagnostyki, korzystanie z nich pozostaje ograniczone, a wielu pacjentów trafia do systemu dopiero w zaawansowanym stadium choroby. To nie tylko kwestia dostępności świadczeń, ale także nawyków zdrowotnych, poziomu świadomości i złożoności samego systemu.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Dlatego kluczowe znaczenie ma wczesna diagnostyka oraz proste, czytelne informacje dotyczące profilaktyki – co badać, kiedy reagować i gdzie się zgłosić. Szczególnie że decyzje zdrowotne często podejmowane są w ramach gospodarstw domowych, a nie wyłącznie indywidualnie.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Skala wyzwania będzie w najbliższych latach rosnąć. Jak wskazuje </span><strong>prof. Tomasz Targowski</strong><span style="font-weight: 400;">, z Narodowego Instytutu Geriatrii, Reumatologii i Rehabilitacji, krajowy konsultant w dziedzinie geriatrii, Polska wchodzi w okres szybkiego starzenia demograficznego – </span><strong>do 2050 roku około 10% populacji będą stanowiły osoby powyżej 80. roku życia.</strong><span style="font-weight: 400;"> To grupa najbardziej narażona na niesamodzielność i choroby przewlekłe, ale jednocześnie ta, która może najwięcej zyskać na skutecznej, dobrze zaplanowanej profilaktyce.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><strong><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 14pt;">Choroby nie pojawiają się nagle po sześćdziesiątce</span></p>
<p></strong></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Wbrew potocznym wyobrażeniom choroby przewlekłe – zwłaszcza nowotwory – nie zaczynają się w momencie przejścia na emeryturę. Są to procesy, które rozwijają się przez dekady. Jak wyjaśnia </span><strong>dr hab. n. med. Marta Mańczuk, prof. NIO-PIB</strong><span style="font-weight: 400;">, zastępca kierownika Zakładu Epidemiologii i Prewencji Nowotworów w Narodowym Instytucie Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie, „choroba nowotworowa to tak naprawdę ponad 100 różnych jednostek chorobowych o rozmaitej etiologii. To, co je łączy, to fakt, że naturalny proces wzrostu komórek (…) zostaje zaburzony”.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Kluczowe znaczenie ma czas i kumulacja czynników ryzyka. „Mutacje gromadzą się przez całe życie, czyli drobne uszkodzenia DNA kumulują się z czasem. Jeżeli działa na nas czynnik ryzyka, na przykład w dymie tytoniowym, to on przez lata uszkadza DNA” – tłumaczy ekspertka. </span><strong>W efekcie zachorowania częściej pojawiają się w późniejszym wieku, choć ich źródło leży znacznie wcześniej.</p>
<p></strong></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Nie oznacza to jednak nieuchronności. „Wiek jest najsilniejszym czynnikiem ryzyka (…) ale na wiele innych mamy realny wpływ” – podkreśla prof. Mańczuk, wymieniając palenie tytoniu, alkohol, otyłość, dietę, brak aktywności fizycznej czy zanieczyszczenie powietrza. Co więcej, „nawet 50% nowotworów można zapobiec poprzez modyfikację stylu życia”.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">To zasadnicza zmiana perspektywy: rak nie jest „chorobą starości”. Ryzyko rzeczywiście rośnie z wiekiem, ale bardzo wiele zależy od stylu życia – rozumianego nie tylko jako codzienne nawyki, lecz także udział w badaniach przesiewowych i szczepieniach.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Problem polega na tym, że te narzędzia są wykorzystywane zbyt rzadko. „</span><strong>Badania przesiewowe działają tylko wtedy, kiedy się na nie zgłaszamy. </strong><span style="font-weight: 400;">Jeżeli zgłaszalność jest na poziomie 10–11%, to nie przyniosą oczekiwanego efektu” – mówi prof. Mańczuk. Dotyczy to zarówno mammografii, jak i badań w kierunku raka jelita grubego czy wizyt urologicznych u mężczyzn.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Najbardziej dramatycznym przykładem pozostaje rak płuca. „Rozpoznajemy to schorzenie bardzo późno i nasze opcje terapeutyczne są ograniczone, stąd tak wysoka umieralność” – podkreśla ekspertka. To pokazuje, że profilaktyka nie może ograniczać się do badań – musi obejmować także działania antynikotynowe i szeroko rozumianą edukację zdrowotną.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><strong><span style="font-size: 14pt; font-family: georgia, palatino, serif;">Kobieta po menopauzie nadal potrzebuje ginekologa</span></p>
<p></strong></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Jednym z najbardziej niedocenianych obszarów profilaktyki jest opieka ginekologiczna kobiet po 65. roku życia. Jak zauważa </span><strong>dr n. med. Anna Dańska-Bidzińska</strong><span style="font-weight: 400;">, specjalista położnictwa i ginekologii oraz ginekologii onkologicznej ze Szpitala Klinicznego im. ks. Anny Mazowieckiej w Warszawie, „</span><strong>kobiety powyżej 65. roku życia często nie korzystają z opieki ginekologicznej, ponieważ panuje takie błędne przekonanie, że one właściwie już nie muszą</strong><span style="font-weight: 400;">”.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">To przekonanie jest nie tylko błędne, ale i niebezpieczne. „</span><strong>Opieka ginekologiczna w tym wieku nadal jest potrzebna</strong><span style="font-weight: 400;">” – podkreśla lekarka, zwracając uwagę, że po zakończeniu programów przesiewowych pojawia się pytanie o dalsze postępowanie. W wielu przypadkach konieczne są regularne kontrole, a „większość towarzystw naukowych zaleca (…) </span><strong>wizyty przynajmniej co dwa lata</strong><span style="font-weight: 400;">”.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Kluczowa jest czujność onkologiczna. „</span><strong>Każde, nawet plamienie u pacjentki po menopauzie jest objawem nieprawidłowym i wymaga dalszej diagnostyki</strong><span style="font-weight: 400;">” – zaznacza ekspertka. Podobnie </span><strong>nie wolno ignorować objawów takich jak powiększenie obwodu brzucha czy przewlekły ból miednicy</strong><span style="font-weight: 400;">, które mogą świadczyć o zaawansowanej chorobie.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Wizyta ginekologiczna nie powinna ograniczać się do rozmowy. „Badanie ginekologiczne bez ultrasonografii dopochwowej nie jest badaniem pełnym” – podkreśla dr Dańska-Bidzińska.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><strong><span style="font-size: 14pt; font-family: georgia, palatino, serif;">Najgroźniejsza bywa nie choroba, lecz leczenie prowadzone bez całościowego spojrzenia</span></p>
<p></strong></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Jednym z najmocniejszych i najbardziej praktycznych wątków posiedzenia była kwestia wielolekowości oraz bezpieczeństwa farmakoterapii. W starzejącym się społeczeństwie ten problem przestaje być niszowym tematem farmakologii klinicznej, a staje się jednym z centralnych zagadnień zdrowia publicznego. Seniorzy często są leczeni przez wielu specjalistów jednocześnie, każdy z nich koncentruje się na własnym fragmencie problemu, a całościowego przeglądu terapii nie wykonuje nikt.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Dr hab. n. med. Jarosław Woroń</strong><span style="font-weight: 400;">, ekspert w zakresie farmakologii klinicznej, kierownik Zakładu Farmakologii Klinicznej Wydziału Lekarskiego Kolegium Medicum UJ w Krakowie, kierownik Uniwersyteckiego Ośrodka Monitorowania i Badania Niepożądanych Działań Leków w Krakowie, podkreślał: „</span><strong>dzisiaj możemy z pełną świadomością mówić o zabójczej apteczce seniora</strong><span style="font-weight: 400;">”. To sformułowanie nie jest retoryczną przesadą. Opisuje zjawisko, w którym wielochorobowość, równoległe konsultacje u różnych specjalistów, leki bez recepty i suplementy diety zaczynają tworzyć układ bardziej niebezpieczny niż sama choroba podstawowa.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Sednem problemu jest </span><strong>fragmentacja leczenia</strong><span style="font-weight: 400;">. „Mamy coraz więcej pacjentów z wielochorobowością, którzy korzystają z porad bardzo różnych specjalistów. I dochodzi do fragmentacji – </span><strong>każdy specjalista zajmuje się jedną chorobą bez szerszego kontekstu wielochorobowości</strong><span style="font-weight: 400;">” – wskazał dr hab. Woroń. A przecież, jak dodał, „istnieje coś takiego jak</span><strong> interakcja lek–choroba</strong><span style="font-weight: 400;">. Choroby zmieniają działanie leków, a leki zmieniają działanie chorób. Nie wolno wyciągać z pacjenta pojedynczych chorób”.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">To właśnie dlatego starszy pacjent wymaga spojrzenia całościowego. W przeciwnym razie bardzo łatwo o błędne decyzje terapeutyczne, nakładanie się działań niepożądanych i sytuację, w której </span><strong>nowe objawy – wywołane przez leki – zaczynają być traktowane jako kolejne choroby</strong><span style="font-weight: 400;">. „</span><strong>Nowe objawy, które powstają w wyniku działań niepożądanych leków, są bardzo często traktowane jako kolejna choroba i na tę chorobę stosuje się kolejny lek. I w ten sposób powstaje błędne koło, które prowadzi do chorób polekowych</strong><span style="font-weight: 400;">”.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Problem dodatkowo pogłębia rynek suplementów diety i preparatów dostępnych bez recepty</strong><span style="font-weight: 400;">. W teorii mają one wspierać zdrowie, w praktyce często zwiększają chaos terapeutyczny. „Mamy ogromny problem z nadużywaniem suplementów diety. Większość seniorów, którzy korzystają z suplementacji, to jest tak zwana </span><strong>patosuplementacja</strong><span style="font-weight: 400;">. Suplementy diety nie leczą, nie mają żadnych badań, </span><strong>nie wiadomo, czy w ogóle działają, natomiast wiemy o tym, że mogą powodować działania niepożądane</strong><span style="font-weight: 400;">” – mówił ekspert. „Bardzo często dochodzi do pomieszania leków, które pacjent dostaje na receptę, z tym, co kupi bez recepty, i z tym, co jeszcze uzupełni suplementami diety. Robi się taki miks, który absolutnie na nic dobrego nie działa i zwiększa koszty leczenia” – dodaje specjalista.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Szczególnie narażeni są seniorzy mieszkający samotnie. „O wiele bardziej podatni na reklamy suplementów i leków bez recepty są pacjenci mieszkający samotnie” – zauważył dr hab. Woroń, dodając gorzko, że „nie mówi się: </span><strong>uważaj, żeby cię nie zrobili na reklamę</strong><span style="font-weight: 400;">”. W praktyce oznacza to, że marketing staje się dla części osób starszych substytutem realnej porady medycznej, a zakup kolejnych preparatów – formą pozornego dbania o zdrowie.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Konsekwencje bywają bardzo poważne. „</span><strong>15% pacjentów trafia do szpitala tylko dlatego, że ma konsekwencje farmakoterapii nieprawidłowo dobranej</strong><span style="font-weight: 400;">” – przypomniał ekspert. Tym bardziej że – jak podkreślił – „stosowanie leków dostępnych bez recepty to nie jest już problem pojedynczego seniora, tylko </span><strong>problem zdrowia publicznego</strong><span style="font-weight: 400;">”.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Szczególnie groźne okazują się</span><strong> leki działające na ośrodkowy układ nerwowy</strong><span style="font-weight: 400;">. U seniorów, ze względu na zmiany fizjologiczne związane z wiekiem, szybciej i silniej wywołują one działania niepożądane. „Jeżeli senior kupuje cokolwiek bez recepty albo ma przepisywane jakiekolwiek leki, </span><strong>trzeba zwracać uwagę przede wszystkim na senność, sedację i zaburzenia widzenia</strong><span style="font-weight: 400;">” – mówił dr hab. Woroń. To nie są drobne niedogodności, lecz objawy, które mogą zwiększać ryzyko upadków, wypadków komunikacyjnych, majaczenia, zaburzeń równowagi i utraty sprawności.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Szczególnie mocno wybrzmiał też temat</span><strong> depreskrypcji, czyli racjonalnego odstawiania leków</strong><span style="font-weight: 400;">, które przestają przynosić korzyść lub zaczynają szkodzić. „Polski senior nie lubi słowa depreskrypcja. Uważa, że jeżeli odstawia mu się jakieś leki, to robi się mu na złość. Tymczasem im jesteśmy starsi, tym pojawiają się nowe przeciwwskazania do stosowania niektórych leków i jednym z elementów racjonalnej terapii jest właśnie odstawianie tego, co już szkodzi bardziej, niż pomaga” – podkreślił ekspert. To bardzo ważny postulat systemowy, bo bez przeglądów lekowych i zmiany kulturowej w podejściu do farmakoterapii trudno będzie poprawić bezpieczeństwo leczenia starszych pacjentów.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">„Robienie z suplementów diety prezentów na Dzień Babci, na Dzień Dziadka czy na Dzień Matki może kończyć się tragicznie” – ostrzegł ekspert, wskazując na ryzyko interakcji zwłaszcza z lekami przeciwkrzepliwymi i przeciwpłytkowymi. W tym punkcie profilaktyka zdrowotna wyraźnie styka się z edukacją konsumencką i bezpieczeństwem publicznym.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><strong><span style="font-size: 14pt; font-family: georgia, palatino, serif;">System ma narzędzia, ale to wciąż za mało</span></p>
<p></strong></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Narodowy Fundusz Zdrowia i Ministerstwo Zdrowia dysponują dziś większą niż jeszcze kilka lat temu liczbą narzędzi profilaktycznych. Programy badań przesiewowych, refundowane szczepienia, narzędzia cyfrowe, serwisy informacyjne i akcje lokalne tworzą coraz gęstszą sieć możliwości. Problem polega jednak na tym, że sama obecność tych rozwiązań nie oznacza jeszcze ich powszechnego wykorzystania.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Na ten rozdźwięk zwracał uwagę </span><strong>Marek Augustyn</strong><span style="font-weight: 400;">, wiceprezes Narodowego Funduszu Zdrowia. Jak podkreślił, skala finansowania profilaktyki rośnie: „w planie finansowym Narodowego Funduszu Zdrowia na 2025 rok na profilaktyczne programy zdrowotne przewidziano ponad 614,5 mln zł, to o 22,8% więcej niż w 2024 roku. Na 2026 planujemy kolejny wzrost o 7,7% do poziomu 661,9 mln zł”. Dodał również, że program „Moje Zdrowie” od maja do grudnia 2025 roku to ponad 704,9 mln zł, a łączna wartość refundacji szczepionek przekroczyła 688,6 mln zł.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Pokazuje to wyraźnie, że profilaktyka staje się obszarem realnych inwestycji, a nie tylko deklaracji. Wśród dostępnych narzędzi Marek Augustyn wymienił m.in. program „Moje Zdrowie”, program profilaktyki raka piersi, badania przesiewowe raka jelita grubego, program profilaktyki chorób odtytoniowych i POChP oraz program profilaktyki gruźlicy. Jednocześnie bardzo wyraźnie podkreślił rolę prostszych narzędzi, które mogą obniżać próg wejścia do systemu. „Bardzo mocno promujemy</span><strong> test FIT jako rodzaj profilaktyki raka jelita grubego</strong><span style="font-weight: 400;">. </span><strong>Wielu pacjentów nie decyduje się na przesiewową kolonoskopię z powodu lęku lub wstydu związanego z badaniem, a test FIT stanowi bardzo prostą, dyskretną i łatwo dostępną alternatywę</strong><span style="font-weight: 400;">”.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Skuteczna profilaktyka nie zawsze musi zaczynać się od najbardziej zaawansowanego badania. Czasem to właśnie prostsze, mniej obciążające i bardziej akceptowalne narzędzia pozwalają uruchomić proces diagnostyczny. Skala ich wykorzystania już dziś pokazuje potencjał takiego podejścia. „</span><strong>Ponad milion wykonanych testów FIT </strong><span style="font-weight: 400;">w programie ‘Moje Zdrowie’ u pacjentów po 50. roku życia – to pokazuje, że takie prostsze narzędzia profilaktyczne są potrzebne i znajdują odbiorców” – zaznaczył wiceprezes NFZ.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Jednocześnie dane dotyczące zgłaszalności pozostają niepokojące. „Dane z realizacji programów profilaktycznych na koniec ubiegłego roku pokazują, że </span><strong>zgłaszalność wciąż jest zbyt niska: mammografia 33,8%, cytologia 12%, kolonoskopia 16%</strong><span style="font-weight: 400;">”.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Dlatego coraz większego znaczenia nabierają nie tylko same programy, ale również kanały informacji i sposoby kontaktu z pacjentem. Przedstawiciel NFZ zwrócił uwagę, że „najprostszym miejscem, gdzie można szukać informacji o programach profilaktycznych i sposobie zapisania się, jest strona internetowa Narodowego Funduszu Zdrowia”, a także przypominał o Telefonicznej Informacji Pacjenta i Internetowym Koncie Pacjenta. </p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Ale sam system cyfrowy nie wystarczy tam, gdzie część seniorów jest wykluczona technologicznie albo komunikacyjnie. Dlatego NFZ rozwija także działania bezpośrednie. „Najbliższe działania dotyczące profilaktyki to między innymi projekt ‘Wiosenny Przegląd Zdrowia’ oraz cykl ‘Polska na Tak’. To są działania, które mają charakter bezpośredniego kontaktu z pacjentem i pozwalają docierać z profilaktyką także tam, gdzie wcześniej ten kontakt był ograniczony” – wyjaśniał Augustyn.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Wiceprezes NFZ przypomniał, że w zeszłym roku pracownicy Funduszu zorganizowali ponad 2900 wydarzeń promujących profilaktykę w całej Polsce i że celem jest docieranie także „do miejsc wykluczonych komunikacyjnie, które dotychczas być może były trochę zaniedbane”. Tego rodzaju działania nie zastąpią oczywiście trwałych zmian systemowych, ale mogą realnie zmniejszać dystans między instytucją a pacjentem.</span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Ważnym elementem tej układanki staje się także prostsze poruszanie się po samym systemie ochrony zdrowia. „Wspólnie z organizacjami pacjentów stworzyliśmy poradnik o instytucjach systemu ochrony zdrowia. To jest mapa tego, jaka instytucja w ochronie zdrowia w Polsce jest za co odpowiedzialna” – mówił Augustyn. To cenna inicjatywa, bo dla wielu pacjentów – zwłaszcza starszych – nie sama choroba jest dziś największym problemem, lecz zagubienie w skomplikowanej strukturze systemu.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><strong><span style="font-size: 14pt; font-family: georgia, palatino, serif;">Profilaktyka seniorów to więcej niż badania</span></p>
<p></strong></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">W profilaktyce zdrowotnej osób starszych nie można pomijać roli szczepień. To nie tylko ochrona przed infekcjami, ale jeden z elementów utrzymywania sprawności i ograniczania ryzyka powikłań. Szczególnie niebezpieczne pozostają zapalenia płuc, które są jedną z najczęstszych przyczyn hospitalizacji w tej grupie wiekowej. U osób po 80. roku życia wiążą się one z bardzo wysoką śmiertelnością – sięgającą nawet kilkudziesięciu procent w okresie hospitalizacji i w krótkim czasie po niej.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Mimo to poziom wyszczepialności pozostaje niski. W Polsce żyje około 7,5 miliona seniorów, podczas gdy przeciwko grypie szczepi się jedynie około 1,3 miliona osób. Tymczasem, aby osiągnąć realny efekt zdrowotny na poziomie populacyjnym, poziom wyszczepialności powinien sięgać co najmniej 75%.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Jednocześnie żadna profilaktyka nie będzie skuteczna bez uwzględnienia stylu życia. Aktywność fizyczna, sposób odżywiania, sen czy ograniczenie używek mają bezpośredni wpływ na tempo utraty sprawności i przebieg chorób przewlekłych. To czynniki, które działają długofalowo i których znaczenie nie maleje wraz z wiekiem.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Istotną barierą pozostaje także samotność części seniorów. Izolacja społeczna wpływa na późniejsze zgłaszanie się do lekarza, gorsze przestrzeganie zaleceń i mniejszą gotowość do korzystania z profilaktyki. W praktyce oznacza to, że czynniki społeczne i środowiskowe w równym stopniu jak medyczne kształtują przebieg starzenia się.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Rok 2026 został ogłoszony rokiem profilaktyki zdrowotnej. W kontekście zmian demograficznych szczególnego znaczenia nabiera właśnie profilaktyka osób starszych – jako jedno z kluczowych wyzwań zdrowotnych i społecznych, które będą w coraz większym stopniu definiować najbliższe dekady.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400; font-size: 8pt;">Źródło: „Zdrowe i godne starzenie się – profilaktyka i edukacja zdrowotna seniorów w Polsce”, spotkanie współorganizowane przez wicemarszałek Sejmu Monikę Wielichowską, 18 marca 2026 r., Sejm RP</span></div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://medicalpress.pl/system/zdrowe-i-godne-starzenie-sie-nie-zaczyna-sie-po-szescdziesiatce-zaczyna-sie-duzo-wczesniej/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
