<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>zdrowadieta &#8211; Medicalpress</title>
	<atom:link href="https://medicalpress.pl/tag/zdrowadieta/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://medicalpress.pl</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Fri, 26 Jun 2026 06:49:30 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.0.1</generator>

<image>
	<url>https://medicalpress.pl/wp-content/uploads/2026/07/placeholder-article-150x150.png</url>
	<title>zdrowadieta &#8211; Medicalpress</title>
	<link>https://medicalpress.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Od 1 września szkolne stołówki zmienią menu na bardziej roślinne. Co najmniej raz w tygodniu posiłek obiadowy będzie bezmięsny</title>
		<link>https://medicalpress.pl/aktualnosci/od-1-wrzesnia-szkolne-stolowki-zmienia-menu-na-bardziej-roslinne-co-najmniej-raz-w-tygodniu-posilek-obiadowy-bedzie-bezmiesny/</link>
					<comments>https://medicalpress.pl/aktualnosci/od-1-wrzesnia-szkolne-stolowki-zmienia-menu-na-bardziej-roslinne-co-najmniej-raz-w-tygodniu-posilek-obiadowy-bedzie-bezmiesny/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja Medicalpress]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 26 Jun 2026 06:49:30 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[dietetyka]]></category>
		<category><![CDATA[StołówkiSzkolene]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowadieta]]></category>
		<category><![CDATA[zywienie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://medical.test-devs.com/bez-kategorii/od-1-wrzesnia-szkolne-stolowki-zmienia-menu-na-bardziej-roslinne-co-najmniej-raz-w-tygodniu-posilek-obiadowy-bedzie-bezmiesny/</guid>

					<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Kuchnie w polskich szkołach będą się musiały od września bardziej otworzyć na dietę roślinną. Wprowadzona zarządzeniem szefowej resortu zdrowia zmiana wpisuje się w rosnący trend ograniczania spożycia mięsa, ale wymaga też edukacji, szkoleń personelu oraz odpowiedniego bilansowania diety dzieci. Dieta roślinna pozwala zmniejszyć ryzyko rozwoju chorób sercowo-naczyniowych, ale nieprawidłowo zaplanowana i wdrożona może doprowadzić do niedoborów ważnych składników. Eksperci podkreślają tymczasem, że dieta bezmięsna to tak naprawdę nie do końca „nowy trend” – jest mocno zapisana w polskiej tradycji kulinarnej.</div>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Kuchnie w polskich szkołach będą się musiały od września bardziej otworzyć na dietę roślinną. Wprowadzona zarządzeniem szefowej resortu zdrowia zmiana wpisuje się w rosnący trend ograniczania spożycia mięsa, ale wymaga też edukacji, szkoleń personelu oraz odpowiedniego bilansowania diety dzieci. Dieta roślinna pozwala zmniejszyć ryzyko rozwoju chorób sercowo-naczyniowych, ale nieprawidłowo zaplanowana i wdrożona może doprowadzić do niedoborów ważnych składników. Eksperci podkreślają tymczasem, że dieta bezmięsna to tak naprawdę nie do końca „nowy trend” – jest mocno zapisana w polskiej tradycji kulinarnej.</div>
<p><strong>– Od 1 września w Polsce w szkołach w jeden dzień w tygodniu będą posiłki oparte na diecie roślinnej. Będzie to w pewien sposób dotykało nas wszystkich. Warto poczytać o tej diecie i pewnym trendzie, który się pojawi – mówi w wywiadzie dla agencji Newseria Katarzyna Gubała, ekspertka kuchni roślinnej.</strong></p>
<p>Mowa o podpisanym w połowie lutego przez minister zdrowia Jolantę Sobierańską-Grendę rozporządzeniu tzw. sklepikowym. Zgodnie z nim od nowego roku szkolnego w jadłospisach stołówek co najmniej raz w tygodniu ma się pojawić posiłek obiadowy w pełni roślinny na bazie nasion roślin strączkowych. Oprócz tego w żywieniu zbiorowym ma być preferowane podawanie do picia wody, a co najmniej dwa razy w tygodniu zupy będą przygotowywane na wywarach warzywnych. Rozporządzenie nakazuje też zwrócenie uwagi na produkty sezonowe i lokalne, możliwość zamiany produktów mlecznych ich roślinnymi odpowiednikami oraz podkreślenie roli produktów zbożowych pełnoziarnistych.</p>
<p>– Na pewno będzie to ciekawe z punktu widzenia dzieci, które będą sobie spróbować dań opartych na roślinach, np. na fasoli, soczewicy, ciecierzycy. Nie zawsze są to produkty, które na co dzień dzieci jedzą, a to jest główne źródło białka. Często się śmieję, że nasze babcie i dziadkowie tak jedli: fasolę, ziemniaki, kaszę. Tym nasycali własny organizm, a mięso jedli raz na tydzień. Wracamy z tym trendem do szkół. Dzieciaki będą próbowały zjeść coś zupełnie innego, pytanie, czy będą chciały próbować kuchni roślinnej, ale to jest zupełnie inny problem – mówi ekspertka.</p>
<p>Dotarcie ze smakami do gustów najmłodszych konsumentów nie będzie jedynym wyzwaniem, jakie będą mieli zarządzający stołówkami. Zmiana jadłospisów będzie wymagała również przeszkolenia personelu.</p>
<p>– Stąd szkolenia, przede wszystkim dla stołówek szkolnych, intendentek, kucharek i kucharzy, żeby tak przygotować te dania, żeby dzieci chciały tego spróbować, jak fasola, ciecierzyca czy soczewica będzie smakować i w jaką stronę będą chciały dalej iść ze swoim odżywianiem – tłumaczy Katarzyna Gubała.</p>
<p>Z uwagi na to Fundacja ProVeg startuje z programem „Szkoła na roślinach”. Ma to być kompleksowe wsparcie dla szkół i przedszkoli we wprowadzaniu pełnowartościowych posiłków roślinnych do codziennego żywienia. Jak czytamy na stronie internetowej fundacji, program oferuje kompleksowe wsparcie dla placówek – od szkoleń dla personelu kuchennego i intendentek, przez materiały edukacyjne i komunikacyjne, po działania edukacyjne skierowane do całych społeczności szkolnych. Fundacja przekonuje, że takie wsparcie pozwoli szkołom stopniowo i w sposób przystępny wdrażać zbilansowane menu roślinne, odpowiadające na potrzeby zdrowotne, środowiskowe i społeczne współczesnej edukacji.</p>
<p>Zdaniem ekspertów mówiąc o „społeczności szkolnej”, należy pamiętać, że tworzą ją również rodzice i opiekunowie, a to oni odpowiadają za układanie jadłospisów w domu. Przejście na potrawy jarskie jest często inicjatywą płynącą ze strony ich dorastających pociech. Z badania przeprowadzonego na Polakach w wieku 15–29 lat, którego wyniki zostały opublikowane w „Atlasie Mięsa”, wynika, że 44 proc. badanych deklaruje zmniejszanie ilości spożywanego mięsa, a 8 proc. podaje, że stosuje dietę całkowicie bezmięsną (wegetariańską lub wegańską). Jeśli wyniki te zawęzimy tylko do nastolatków (15–17 lat), to 37 proc. osób ogranicza jedzenie mięsa, a 7 proc. nie je go wcale. Eksperci podkreślają jednak, że dieta bezmięsna musi być odpowiednio zbilansowana – tak, by organizmowi dostarczać wszystkich niezbędnych składników. To szczególnie istotne w okresie wzrastania.</p>
<p>Z badania przeprowadzonego przez naukowców z UCL Great Ormond Street w Londynie  i Instytutu „Pomnik-Centrum Zdrowia Dziecka” w Warszawie wynika, że dzieci stosujące dietę wegańską były średnio o 3 cm niższe, miały o 4–6 proc. mniejszą zawartość minerałów w kościach i były ponad trzykrotnie bardziej narażone na niedobór witaminy B12 niż osoby nieeliminujące żadnej z grup produktów. Jednocześnie dzieci te miały o 25 proc. niższy poziom lipoprotein o niskiej gęstości (LDL) – niezdrowej formy cholesterolu i niższą zawartość  tkanki tłuszczowej. Autorzy badania podkreślali, że stosując dietę wykluczającą mięso, trzeba zwracać uwagę na często zaniedbywaną suplementację witaminy B12 i witaminy D, aby zmaksymalizować korzyści zdrowotne diet roślinnych u dzieci.</p>
<p>– To, co dla mnie jest zawsze ważne i o czym opowiadam na swoich szkoleniach, to fakt, że dieta wegetariańska i wegańska to są diety wykluczeniowe. Wykluczamy pewne produkty i musimy je zastąpić innymi. Powinniśmy tego pilnować, a nie stosować pewne monodiety, które pojawiają się nam w trendach, czyli z jednej strony akurat teraz będzie modne białko, to będziemy jedli tylko białko roślinne, albo będziemy stawiać tylko na jakieś konkretne witaminy. Warto pamiętać, że przy tego typu wykluczeniowych dietach należy sprawdzić, jak wygląda bilans tygodniowy tego, co i jak jemy. Nie ma jednej diety cud. Musimy też pamiętać o tym, że każdy z nas ma inny organizm. Jednemu będą służyły strączki, a drugiemu trochę mniej – wyjaśnia Katarzyna Gubała.</p>
<p>Jadłospis oparty na daniach bezmięsnych dominował w kuchni staropolskiej – jak podają historycy, głównie z uwagi na wymiar religijny i dużą liczbę dni postnych w kalendarzu. Momentami bliższymi historycznie, w których „jarskość” potraw w polskim menu stała się wymuszona, były natomiast najpierw II wojna światowa, a potem okres Polski Ludowej. Mięso w PRL było towarem deficytowym, więc gospodynie domowe były niejako zmuszone do szukania jego substytutów.</p>
<p>– Trend z niejedzeniem mięsa utrzymuje się już bardzo długo. W Polsce szczególnie zauważam go, kiedy robię warsztaty kulinarne z kołami gospodyń wiejskich. Opieram je często na kuchni roślinnej, ale nie zawsze komunikuję to wprost. Raczej opowiadam o kuchni roślinnej jako o zdrowej diecie. Wprowadzam fasolę, ciecierzycę czy soczewicę do przepisów i przygotowujemy z paniami dania, które nagle okazują się super, fantastyczne. I nagle te panie mówią: o, to jest mój smak dzieciństwa, to rzeczywiście tak smakowało. Zależałoby nam na tym, żeby ludzie jedli zdrowiej i szli w stronę roślinną, która będzie odżywiała ich organizmy, a nie wyłącznie gotowych produktów – kwituje ekspertka kuchni roślinnej.</p>
<p><span style="font-size: 8pt;">Źródło: Newseria</span></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://medicalpress.pl/aktualnosci/od-1-wrzesnia-szkolne-stolowki-zmienia-menu-na-bardziej-roslinne-co-najmniej-raz-w-tygodniu-posilek-obiadowy-bedzie-bezmiesny/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Odpowiednio zbilansowana dieta może wspomóc leczenie pacjentów z przewlekłą chorobą nerek. Z roku na rok liczba diagnozowanych osób rośnie</title>
		<link>https://medicalpress.pl/aktualnosci/odpowiednio-zbilansowana-dieta-moze-wspomoc-leczenie-pacjentow-z-przewlekla-choroba-nerek-z-roku-na-rok-liczba-diagnozowanych-osob-rosnie/</link>
					<comments>https://medicalpress.pl/aktualnosci/odpowiednio-zbilansowana-dieta-moze-wspomoc-leczenie-pacjentow-z-przewlekla-choroba-nerek-z-roku-na-rok-liczba-diagnozowanych-osob-rosnie/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja Medicalpress]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 26 Nov 2025 12:13:04 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[leczenie]]></category>
		<category><![CDATA[PChN]]></category>
		<category><![CDATA[przewlekłachorobanerek]]></category>
		<category><![CDATA[terapie]]></category>
		<category><![CDATA[urologia]]></category>
		<category><![CDATA[wspomaganie]]></category>
		<category><![CDATA[ZbilansowanaDieta]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowadieta]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://medical.test-devs.com/bez-kategorii/odpowiednio-zbilansowana-dieta-moze-wspomoc-leczenie-pacjentow-z-przewlekla-choroba-nerek-z-roku-na-rok-liczba-diagnozowanych-osob-rosnie/</guid>

					<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;">W Polsce z przewlekłą chorobą nerek (PChN) żyje ponad 4,5 mln Polaków, a do 2034 roku będzie to 5,2 mln osób. Problem w tym, że tylko ok. 5 proc. z nich jest świadomych choroby. Przez wiele lat może ona bowiem nie dawać żadnych objawów – wskazał niedawny raport Najwyższej Izby Kontroli (NIK). Eksperci alarmują, że upośledzenie funkcji nerek sprzyja rozwojowi m.in. nadciśnienia czy miażdżycy i zwiększa ryzyko przedwczesnego zgonu. Kluczowe jest odpowiednio szybkie włączenie leczenia, które ma za zadanie odroczyć dializoterapię i przeszczep oraz poprawić jakość życia chorych. Również odpowiednia dieta ma duży wpływ na stan zdrowia pacjentów.</div>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;">W Polsce z przewlekłą chorobą nerek (PChN) żyje ponad 4,5 mln Polaków, a do 2034 roku będzie to 5,2 mln osób. Problem w tym, że tylko ok. 5 proc. z nich jest świadomych choroby. Przez wiele lat może ona bowiem nie dawać żadnych objawów – wskazał niedawny raport Najwyższej Izby Kontroli (NIK). Eksperci alarmują, że upośledzenie funkcji nerek sprzyja rozwojowi m.in. nadciśnienia czy miażdżycy i zwiększa ryzyko przedwczesnego zgonu. Kluczowe jest odpowiednio szybkie włączenie leczenia, które ma za zadanie odroczyć dializoterapię i przeszczep oraz poprawić jakość życia chorych. Również odpowiednia dieta ma duży wpływ na stan zdrowia pacjentów.</div>
<div style="text-align: justify;"><strong>PChN jest drugą najczęściej występującą przewlekłą chorobą w Polsce, zaraz po nadciśnieniu tętniczym. Dużym problemem jest jej bezobjawowy przebieg w początkowym stadium, co sprawia, że choroba często diagnozowana jest na późnym etapie. Według szacunków przytaczanych w raporcie NIK rozpoznaje się ją tylko u 5 proc. chorych, a skutki opóźnionej diagnostyki to 80 tys. przedwczesnych zgonów rocznie, co przekłada się na skrócenie średniej życia Polaków o ponad dwa lata. Jednocześnie dynamicznie rośnie chorobowość rejestrowana PChN – o 76,6 proc. w latach 2015–2022 (z 391,7 tys. osób do 691,6 tys. osób).</strong></p>
<p><em>– Przewlekła choroba nerek to jest schorzenie wręcz populacyjne. W Polsce kilka milionów osób ma ten problem, o czym często nie wie. Przyczyny są różne. W pewnym sensie jest to choroba cywilizacyjna, czyli wynika z tego, że jesteśmy nadmiernie odżywieni, mamy cukrzycę, nadciśnienie, i z tego, że społeczeństwo się starzeje, czyli dożywamy takiej sytuacji, że generalnie funkcja nerek jest gorsza </em>mówi agencji Newseria prof. dr hab. n. med. Stanisław Niemczyk, kierownik Kliniki Chorób Wewnętrznych, Nefrologii i Dializoterapii w Wojskowym Instytucie Medycznym – PIB w Warszawie.</p>
<p><em>– Rozpoznawanie przewlekłej choroby nerek jest bardzo proste, tylko trzeba się badać. Funkcja nerek jest łatwa do określenia. Wystarczy oznaczyć stężenie kreatyniny, elektrolitów, morfologię i parę podstawowych rzeczy, które nam odpowiedzą, że rzeczywiście mamy do czynienia z upośledzoną funkcją nerek</em><span> </span>– podkreśla prof. Stanisław Niemczyk. –<span> </span><em>Ona bardzo obciąża chorego, oczywiście on nawet o tym nie wie, ale to bardzo sprzyja nadciśnieniu i jest jedną z jego ważniejszych przyczyn. Jest też ważną przyczyną rozwoju choroby miażdżycy naczyń i choroby wieńcowej, nadumieralności chorych.</em></div>
<div style="text-align: justify;">Jak podkreśla nefrolog, pacjent z PChN ma wielokrotnie wyższe ryzyko zgonu sercowo-naczyniowego niż osoby bez tej choroby. Jest to także wielkie obciążenie metaboliczne i naczyniowe dla organizmu chorego.</p>
<p>–<em><span> </span>Ta choroba nie boli, chory właściwie żyje normalnie, nie przeziębia się, nie gorączkuje i myśli, że wszystko jest w porządku, uchodzi za najzdrowszego osobnika w populacji, podczas gdy jest bardzo obciążony –</em><span> </span>podkreśla kierownik Kliniki Chorób Wewnętrznych, Nefrologii i Dializoterapii w WIM-PIB w Warszawie. –<span> </span><em>To jest problem narastający cywilizacyjnie i bardzo kosztowny. Wraz z rozwojem dobrobytu i czasami lekceważącego podejścia do problemu generalnie bardzo to obciąża budżet państwa, bo w pewnym momencie chory może wymagać dializ czy przeszczepu, co jest konsekwencją przewlekłej choroby nerek.</p>
<p></em>Jak wynika z raportu NIK, system opieki zdrowotnej w Polsce wciąż koncentruje się na leczeniu skutków choroby zamiast na jej wczesnym wykrywaniu. Badania diagnostyczne oraz leczenie pacjentów z PChN w latach 2021–2024 (do 30 czerwca) pochłonęły ponad 6 mld zł, z czego 92 proc. stanowiły koszty leczenia nerkozastępczego za pomocą dializoterapii lub przeszczepienia nerki. Dodatkowo wraz ze wzrostem liczby chorych wydłużył się także czas oczekiwania na wizyty u nefrologów – w latach 2022–2024 z 27 do 55 dni dla dorosłych oraz z 40 do 70 dni dla dzieci. Wśród pozytywnych zmian w systemie eksperci oceniają wdrożenie nowego modelu  opieki koordynowanej nad pacjentami z PChN w podstawowej opiece zdrowotnej (POZ). W jej ramach mają oni dostęp m.in. do szerszej diagnostyki, konsultacji z nefrologiem czy też wsparcia dietetyka.</p>
<p><em>– Chory jest kierowany do poradni nefrologicznej z powodu upośledzenia funkcji choroby nerek. Kieruje tam każdy lekarz, lekarz diabetolog, </em><em>przede wszystkim </em><em>lekarz internista czy kardiolog. Naszym celem jest spowodowanie, żeby ta choroba nerek nie postępowała. Mamy leki obniżające ciśnienie tętnicze, zmniejszające białkomocz – to jest specjalistyczna terapia –</em><span> </span>podkreśla prof. Stanisław Niemczyk.</p>
<p>W Polsce pacjenci z chorobami nerek mają dostęp do programów lekowych, w tym B.113 oraz B.171. Dzięki nim mogą podjąć leczenie z zastosowaniem innowacyjnych leków, które nie są finansowane w ramach innych świadczeń gwarantowanych. Muszą jednak zostać do nich zakwalifikowani – przez lekarza prowadzącego pracującego w placówce, która ma kontrakt na prowadzenie danego programu lekowego, bądź też przez specjalnie powołany zespół koordynujący.</p>
<p>–<em><span> </span>W bardziej zaawansowanych sytuacjach mamy już programy przeddializacyjne, które są po to, żeby chory nie wymagał leczenia nerkozastępczego, czyli dializ, albo przeszczepu, lub też żeby wymagał ich jak najpóźniej. To opóźnienie jest bardzo korzystne ekonomicznie, bo dializy i przeszczep są bardzo drogie. Leczenie bez nich, jeśli jest możliwe, jest dużo tańsze –</em><span> </span>podkreśla kierownik Kliniki Chorób Wewnętrznych, Nefrologii i Dializoterapii w WIM.</p>
<p>Dane Polskiego Towarzystwa Nefrologicznego z raportu „Aktualny stan leczenia nerkozastępczego w Polsce – 2024” pokazują, że na koniec 2024 roku dializowano łącznie 20 970 pacjentów. Oznacza to wzrost o 2,1 proc. w porównaniu do 2023 roku. </p>
<p>–<em><span> </span>Stworzenie programów, w których poprawiamy morfologię wynikającą z niewydolności nerek, jest bardzo ważne, bo chory ma prawidłową morfologię, dobrze się czuje, jest aktywny, a choroba wolniej postępuje. Są też programy, które hamują postęp wrodzonych chorób nerek. Dotyczy to tylko tej grupy chorych, które mają wielotorbielowatość nerek i ją można próbować hamować lekami Mamy też programy leczenia dietetycznego, czyli stosowanie diety i preparatów zastępujących białko – ketoanalogów aminokwasów, które powodują, że obciążenie białkiem jest mniejsze, a chory się nie wyniszcza i jest prawidłowo odżywiany. To jest program o dużym potencjale, bo możemy stosować go u wielkiej grupy chorych z myślą, że liczba chorych na dializach znacznie się zmniejszy<span> </span></em>– wymienia prof. Stanisław Niemczyk.</p>
<p>Jak podaje Ogólnopolskie Stowarzyszenie Moje Nerki (OSMN), odpowiednie odżywianie odgrywa ważną rolę w zwalczaniu czynników ryzyka przyspieszonego postępu choroby nerek. Ponadto celem diety w PChN jest zapobieganie niedożywieniu, zmniejszenie zaburzeń metabolicznych, kontrolowanie spożycia składników, które pomagają leczyć współwystępujące zaburzenia i choroby, a także odroczenie konieczności wprowadzenia leczenia nerkozastępczego. </p>
<p><em>– Pacjenci z przewlekłą chorobą nerek muszą przede wszystkim zwracać uwagę na ilość spożytego białka. Dobrze, żeby ona była ograniczona adekwatnie do ich stanu zdrowia i stopnia zaawansowania choroby. U niektórych pacjentów zachodzi potrzeba ograniczenia elektrolitów, przede wszystkim soli, ale także fosforanów nieorganicznych, u niektórych pacjentów również potasu –</em><span> </span>mówi Paulina Madej, dietetyk kliniczny.</p>
<p>Zaznacza również, że zalecana dieta w chorobie nerek różni się w zależności od jej etapu i stopnia uszkodzenia nerek.</p></div>
<div style="text-align: justify;"><em>– Dieta pacjentów z chorobą nerek podczas leczenia zachowawczego, czyli przed dializą, wymaga ograniczenia spożycia białka i odpowiedniego nawodnienia. Natomiast u pacjentów dializowanych sytuacja </em><em>się </em><em>zmienia o 180 stopni, bo oni wręcz wymagają diety wysokobiałkowej oraz reżimu płynowego, czyli ci pacjenci muszą uważać na ilość spożytych płynów<span> </span></em>– podkreśla Paulina Madej.</p>
<p><span style="font-size: 8pt;">Źródło: Newseria</span></div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://medicalpress.pl/aktualnosci/odpowiednio-zbilansowana-dieta-moze-wspomoc-leczenie-pacjentow-z-przewlekla-choroba-nerek-z-roku-na-rok-liczba-diagnozowanych-osob-rosnie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Cicha epidemia o globalnym zasięgu: Co trzecia osoba ma stłuszczenie wątroby</title>
		<link>https://medicalpress.pl/aktualnosci/cicha-epidemia-o-globalnym-zasiegu-co-trzecia-osoba-ma-stluszczenie-watroby/</link>
					<comments>https://medicalpress.pl/aktualnosci/cicha-epidemia-o-globalnym-zasiegu-co-trzecia-osoba-ma-stluszczenie-watroby/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja Medicalpress]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 13 Jun 2025 07:58:37 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[epidemia]]></category>
		<category><![CDATA[stłuszczeniewątroby]]></category>
		<category><![CDATA[WĄTROBA]]></category>
		<category><![CDATA[zaburzeniametaboliczne]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowadieta]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://medical.test-devs.com/bez-kategorii/cicha-epidemia-o-globalnym-zasiegu-co-trzecia-osoba-ma-stluszczenie-watroby/</guid>

					<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Obecnie stłuszczeniowa choroba wątroby związana z zaburzeniami metabolicznymi (MASLD<em>, </em>ang. <em>metabolic dysfunction-associated steatotic liver disease</em>) po cichu staje się jednym z największych zagrożeń dla zdrowia wątroby. To najczęstsza przewlekła choroba wątroby, która przekształciła się w globalną epidemię, dotykającą około 30% populacji na całym świecie.</div>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Obecnie stłuszczeniowa choroba wątroby związana z zaburzeniami metabolicznymi (MASLD<em>, </em>ang. <em>metabolic dysfunction-associated steatotic liver disease</em>) po cichu staje się jednym z największych zagrożeń dla zdrowia wątroby. To najczęstsza przewlekła choroba wątroby, która przekształciła się w globalną epidemię, dotykającą około 30% populacji na całym świecie.</div>
<div style="text-align: justify;">Zachorowalność na stłuszczeniową chorobę wątroby związaną z zaburzeniami metabolicznymi (MASLD) stale rośnie. Według szacunków, do 2040 roku nawet 55% dorosłych może zmagać się z tym schorzeniem – to niemal trzykrotnie więcej niż w 1990 roku i aż o 43% więcej niż w 2020.</p>
<p>Konsekwencje tego trendu powinny budzić niepokój: MASLD należy obecnie do najszybciej rosnących przyczyn zachorowań na raka wątroby – od 1990 roku liczba przypadków wzrosła aż o 205%. Co więcej, schorzenie to często stanowi kluczowy czynnik prowadzący do zaawansowanych stadiów chorób wątroby, takich jak przewlekły stan zapalny i marskość.</p>
<p>Nadal głównym czynnikiem ryzyka rozwoju MASLD pozostaje niezdrowy styl życia – nadmierna podaż kalorii, zwłaszcza z tłuszczów i cukrów, a także brak aktywności fizycznej. Oznacza to, że trend wzrostowy można odwrócić poprzez poprawę nawyków żywieniowych w społeczeństwie. Co ważne, wiele przypadków tej choroby jest odwracalnych, jeśli zostaną odpowiednio wcześnie rozpoznane i poddane leczeniu.</p>
<p><strong>Cichy zabójca wątroby – kluczem do profilaktyki jest zrównoważona i pełnowartościowa dieta<br /></strong>Wątroba pełni wiele kluczowych funkcji życiowych. Oprócz metabolizowania cukrów, tłuszczów i białek, uczestniczy w procesach detoksykacji organizmu, reguluje poziom cholesterolu oraz wspiera układ odpornościowy. Choć posiada niezwykłą zdolność do regeneracji, jej przeciążenie – spowodowane niewłaściwą dietą, alkoholem czy lekami – może prowadzić do uszkodzeń. Problem polega na tym, że proces ten charakteryzuje się objawami, które łatwo przeoczyć – a gdy pojawią się poważne symptomy, bywa już za późno. Chora wątroba nie boli.</p>
<p>W celu zwiększenia świadomości na temat roli, jaką odgrywa utrzymanie w zdrowiu tego “cichego”, lecz niezwykle istotnego narządu, eksperci w obszarze zdrowia wskazują na trzy proste kroki, które każdy z nas może podjąć, by zadbać o swoją wątrobę:</p>
<p><strong>Krok pierwszy: Wprowadź zdrowy styl życia i prawidłowe nawyki żywieniowe</strong></div>
<div style="text-align: justify;">Zbilansowana dieta oraz regularna aktywność fizyczna odgrywają kluczową rolę w utrzymaniu zdrowia wątroby. Eksperci zalecają dietę bogatą w warzywa, owoce, pełnoziarniste produkty zbożowe oraz źródła białka o niskiej zawartości tłuszczów, przy jednoczesnym ograniczeniu nadmiernego spożycia cukrów, rafinowanych węglowodanów i tłuszczów nasyconych. Regularny ruch – np. spacery czy jazda na rowerze – może również wspierać utrzymanie prawidłowej masy ciała.</p>
<p><strong>Krok drugi: Regularnie monitoruj stan zdrowia<br /></strong>Regularne badania kontrolne u lekarza – obejmujące ocenę funkcji wątroby, poziomu lipidów we krwi oraz glukozy – mogą pomóc we wczesnym wykrywaniu zaburzeń metabolicznych. Wczesna diagnoza umożliwia szybką interwencję, w tym modyfikację stylu życia oraz w razie potrzeby wdrożenie odpowiedniego leczenia.</p>
<p>Dowiedz się więcej na temat diagnozowania problemów z wątrobą: <span><a href="https://www.essentiale.com/pl-pl/blog">Jak zadbać o wątrobę? </a></span>  </p>
</div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Krok trzeci: Rozważ wsparcie <br /></strong>Fosfolipidy niezbędne, obecne na przykład w lekach dostępnych bez recepty, to naturalne substancje, które pomagają budować i utrzymywać prawidłową strukturę błon komórkowych – również tych w komórkach wątroby. Badania kliniczne<a href="#_edn5" name="_ednref5"><span>[v]</span></a> opisują ich wpływ na wspieranie funkcji wątroby. Przed rozpoczęciem stosowania jakiegokolwiek suplementu diety lub produktu leczniczego należy zawsze skonsultować się z lekarzem lub farmaceutą.</div>
<div style="text-align: justify;">W Światowym Dniu Stłuszczenia Wątroby przesłanie jest jasne: wątroba pełni kluczową rolę w naszym organizmie – zadbaj o nią, nie czekaj, aż będzie za późno.</div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://medicalpress.pl/aktualnosci/cicha-epidemia-o-globalnym-zasiegu-co-trzecia-osoba-ma-stluszczenie-watroby/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Im wcześniej rozpoznane czynniki ryzyka tym mniejsza szansa na rozwój niewydolności serca</title>
		<link>https://medicalpress.pl/dla-lekarza/im-wczesniej-rozpoznane-czynniki-ryzyka-tym-mniejsza-szansa-na-rozwoj-niewydolnosci-serca/</link>
					<comments>https://medicalpress.pl/dla-lekarza/im-wczesniej-rozpoznane-czynniki-ryzyka-tym-mniejsza-szansa-na-rozwoj-niewydolnosci-serca/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja Medicalpress]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 08 May 2024 12:19:18 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[dla-lekarza]]></category>
		<category><![CDATA[AgnieszkaPawlak]]></category>
		<category><![CDATA[aktywnośćfizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[AsocjacjaNiewydolnościSerca]]></category>
		<category><![CDATA[centrumedukacjiiwsparcia]]></category>
		<category><![CDATA[chorobynerek]]></category>
		<category><![CDATA[chorobyserca]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[edukacja]]></category>
		<category><![CDATA[hipercholesterolemia]]></category>
		<category><![CDATA[medicalpress]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienietętnicze]]></category>
		<category><![CDATA[niewydolnośćserca]]></category>
		<category><![CDATA[NS]]></category>
		<category><![CDATA[otylosc]]></category>
		<category><![CDATA[pochp]]></category>
		<category><![CDATA[stres]]></category>
		<category><![CDATA[stylżycia]]></category>
		<category><![CDATA[udarmózgu]]></category>
		<category><![CDATA[wadyzastawkowe]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowadieta]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://medical.test-devs.com/bez-kategorii/im-wczesniej-rozpoznane-czynniki-ryzyka-tym-mniejsza-szansa-na-rozwoj-niewydolnosci-serca/</guid>

					<description><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Pomimo braku wiarygodnych źródeł epidemiologicznych uważa się, że niewydolność serca to nowa epidemia XXI wieku. Czym jest niewydolność serca, jak leczy się tę jednostkę chorobową i czy możliwe jest zatrzymanie fali zachorowań? Rozmowa z prof. dr hab. n. med. Agnieszką Pawlak, zastępcą Kierownika Kliniki Kardiologii, kierownikiem Pododdziału Niewydolności Serca i Transplantologii oraz Pracowni Echokardiografii w Klinice Kardiologii PIM MSWiA, kierownikiem Zakładu Badawczo-Klinicznego Fizjologii Stosowanej IMDiK im. M. Mossakowskiego PAN, Prezesem Zarządu Asocjacji Niewydolności Serca PTK. </p>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Pomimo braku wiarygodnych źródeł epidemiologicznych uważa się, że niewydolność serca to nowa epidemia XXI wieku. Czym jest niewydolność serca, jak leczy się tę jednostkę chorobową i czy możliwe jest zatrzymanie fali zachorowań? Rozmowa z prof. dr hab. n. med. Agnieszką Pawlak, zastępcą Kierownika Kliniki Kardiologii, kierownikiem Pododdziału Niewydolności Serca i Transplantologii oraz Pracowni Echokardiografii w Klinice Kardiologii PIM MSWiA, kierownikiem Zakładu Badawczo-Klinicznego Fizjologii Stosowanej IMDiK im. M. Mossakowskiego PAN, Prezesem Zarządu Asocjacji Niewydolności Serca PTK. </p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Katarzyna Redmerska: Niewydolność serca to epidemia XXI. Czym jest to schorzenie?</p>
<p></strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Prof. dr hab. n. med. Agnieszka Pawlak: </strong>Niewydolność serca to epidemia XXI wieku ze względu na narastającą liczbę chorych, ale również związane z nią problemy społeczne i ekonomiczne. W Polsce na niewydolność serca choruje około 1,2 mln osób. W Europie ocenia się populację chorych z niewydolnością serca na około 15 mln., na świecie szacuje się na około 65 mln. ludzi. </p>
<p>Niewydolność serca to zespół chorobowy w przebiegu, którego obserwujemy narastającą męczliwość, duszność oraz retencję płynów najczęściej w obrębie kończyn dolnych (tzw. obrzęki kończyn dolnych), ale również w płucach czy jamie brzusznej. Objawy te mogą wystąpić zarówno u chorych z uszkodzoną funkcją skurczową lewej komory (tj. u chorych definiowanych, jako chorzy z niewydolnością serca ze zredukowaną frakcją (HFrEF), w tej populacji frakcja wyrzutowa wynosi ≥40 proc. ale również u chorych z zachowaną funkcją skurczową, wtedy u tych chorych najczęściej obserwujemy zaburzenia funkcji rozkurczowej (HFpEF) i w takim przypadku frakcja wyrzutowa wynosi ≤50 proc. Mamy jeszcze chorych z łagodnie upośledzoną frakcją wyrzutową- HFmrEF. Są to chorzy, którzy, że względu na EF znajdują się między chorymi z HFrEF i HFpEF.</p>
<p style="text-align: justify;">Najczęstszą przyczyną HFrEF jest uszkodzenie mięśnia sercowego w przebiegu choroby niedokrwiennej serca, wad zastawkowych czy zapalenia mięśnia sercowego. Z kolei rozwojowi HFpEF sprzyjają takie czynniki jak nadciśnienie tętnicze, cukrzyca, otyłość, migotanie przedsionków, płeć żeńska czy starszy wiek. W ostatnim czasie obserwuje się wzrost liczby chorych z HFpEF. Należy podkreślić, że rokowanie chorych HFpEF jest równie niekorzystne jak chorych z HFrEF.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Katarzyna Redmerska: Liczba chorych wciąż rośnie. Dlaczego tyle osób choruje?  </p>
<p></strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Prof. Agnieszka Pawlak: </strong>Jest co najmniej kilka powodów tego zjawiska. Niewątpliwie najistotniejszym jest, jeżeli patrzymy na statystyki, starzejące się społeczeństwo. Według danych NFZ i MZ jedynie 10 proc. chorych z niewydolnością serca to chorzy z poniżej 60 roku życia. Pozostałe 90 proc. to chorzy po 60 rż (60-69lat -19 proc., 70-79lat – 30 proc., 80-89lat – 32 proc., powyżej 90 lat – 9 proc.).</p>
<p style="text-align: justify;">Kolejnym istotnym elementem są nieskutecznie leczone czynniki ryzyka jak np. nadciśnienie tętnicze, hipercholesterolemia gdzie wiele osób mimo rozpoznania tych czynników nie ma ich prawidłowo kontrolowanych. Obserwuje się dramatycznie narastającą liczbę osób z otyłością – to kolejny ważny czynnik.</p>
<p style="text-align: justify;">Kolejnym istotnym elementem jest skuteczne leczenie chorych z ostrym zespołem wieńcowym (OZW). To ogromne polskie osiągnięcie.  Zarówno szybki dostęp do pracowni hemodynamicznych jak również możliwość udziału w programie koordynowanej opieki pozawałowej (KOS) powoduje, że chorzy Ci skutecznie powiększają grupę chorych z HFrEF.  Poprawa skuteczności leczenia innych jednostek chorobowych powoduje, że pacjenci osiągają dłuższy czas przeżycia, ale nierzadko z towarzyszącą niewydolnością serca.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>K</strong><strong>atarzyna Redmerska: Liczba hospitalizacji z powodu niewydolności serca jest w Polsce 2,5-krotnie wyższa niż średnia dla wszystkich 36 krajów OECD. Czy to oznacza, że pacjent jest źle prowadzony, czy zbyt późno trafia do specjalisty? </p>
<p></strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Prof. Agnieszka Pawlak: </strong>Mamy tu wiele nieprawidłowości: pierwszą i podstawową wydaje się problem z dostępem do ambulatoryjnej opieki specjalistycznej. Nadal pacjenci z tak źle rokującą jednostką chorobową muszą długo oczekiwać w kolejce do specjalisty. Wydaje się, że opieka ambulatoryjna wymaga głębszej analizy i modyfikacji jej funkcjonowania oraz rozważenia, które grupy chorych kardiologicznych powinny być szczególnie brane pod uwagę chociażby ze względu na rokowanie (śmiertelność pięcioletnia w niewydolności serca wynosi 50-75 proc.).  Pewnym rozwiązaniem tego problemu ma być rozwijająca się opieka koordynowana dla chorych z niewydolnością serca w Podstawowej Opiece Zdrowotnej (POZ). Miejmy nadzieję, że to pozwoli lepiej zaopiekować się chorymi z niewydolnością serca.  Kolejnym istotnym elementem to zbyt mało świadomy pacjent w kontekście swojej choroby. Zbyt późno zgłasza swoje objawy co powoduje, że nierzadko jedynym rozwiązaniem jest hospitalizacja.  Dobrze wyedukowany pacjent powinien umieć prowadzić obserwacje dotyczące retencji płynów tak aby wcześnie móc interweniować jak i modyfikować dawki leków moczopędnych. </p>
<p>Jeszcze jedną istotną kwestią według Asocjacji Niewydolności Serca PTK pozostaje stworzenie pobytu jednodniowego dla chorych, którzy mimo eskalacji doustnego leczenia diuretycznego, obserwują postępującą retencję. Taka jednodniowa hospitalizacja z podaniem iv leków diuretycznych miałaby przełamać oporność na leki diuretyczne doustne i zmniejszyć liczbę długich hospitalizacji pogarszających istotnie rokowanie chorych z niewydolnością serca oraz istotnie zmniejszyć bezpośrednie koszty leczenia.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Katarzyna Redmerska: Kim jest polski pacjent z NS?</p>
<p></strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Prof. Agnieszka Pawlak: </strong>Polski Pacjent to najczęściej chory po 60 rż z wielochorobowością. Najczęstszymi współtowarzyszącymi chorobami są: choroba niedokrwienna serca, nadciśnienie tętnicze, wady zastawkowe, choroby onkologiczne, cukrzyca, udar mózgu, POCHP, przewlekła choroba nerek, niedokrwistość, otyłość. Niestety często obserwowana jest plipragmazja w tej populacji. Chory po 70 rż przyjmuje średnio 12 tabletek dziennie.</p>
<p><strong>Katarzyna Redmerska: Jak istotna jest potrzeba wczesnego rozpoznawania chorych z czynnikami ryzyka NS?</p>
<p></strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Prof. Agnieszka Pawlak: </strong>Po pierwsze w ogólnej populacji szalenie ważna jest świadomość czynników ryzyka i do czego mogą one prowadzić. O wielu czynnikach ryzyka nie powinniśmy myśleć dopiero w przypadku wystąpienia choroby jak niewydolność serca, ale zdecydowanie wcześniej. Redukcja czynników ryzyka może spowodować, że niektóre jednostki wystąpią zdecydowanie później lub w ogóle nie wystąpią.</p>
<p style="text-align: justify;">Nikotynizm – istotny czynnik rozwoju choroby niedokrwiennej serca, która może z kolei prowadzić do niewydolności serca. Redukcja tego czynnika może istotnie opóźnić wystąpienie niewydolności serca. Kolejny czynnik to hipercholesterolemia. W decydowanej większości jest niestety efektem nieprawidłowej diety i braku aktywności i również może prowadzić do rozwoju niewydolności serca poprzez progresję choroby niedokrwiennej serca.</p>
<p style="text-align: justify;">Innymi możliwymi do modyfikowania czynnikami coraz częściej obserwowanymi w polskiej populacji są otyłość i stres. To również są czynniki na które mamy bezpośredni wpływ.</p>
<p style="text-align: justify;">Również radziłabym wszystkim okresowy pomiar ciśnienia, aby jak najszybciej wychwycić i leczyć, celem uniknięcia powikłać sercowo-naczyniowych jak zawał serca i udar mózgu. A od zawału krótka droga do niewydolności serca.</p>
<p style="text-align: justify;">I jeszcze jedno, aktywność fizyczna i zdrowa dieta to bardzo ważne elementy utrzymania właściwego dobrobytu naszego ciała i jego właściwego funkcjonowania. A zatem nie ma wątpliwości, że im wcześniej rozpoznane czynniki ryzyka tym mniejsza szansa na rozwój niewydolności serca. Co ważne na wiele z tych czynników mamy osobisty wpływ i możliwość redukcji.  A im lepiej kontrolowane czynniki ryzyka już u chorych z niewydolnością serca to mniejsza szansa na progresję niewydolności serca.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>K</strong><strong>atarzyna Redmerska: Co z edukacją społeczeństwa?</p>
<p></strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Prof. Agnieszka Pawlak: </strong>Edukacja społeczeństwa wydaje się kluczowa, aby zmniejszyć zapadalność na niewydolność serca. Ale również istotnym elementem jest edukacja chorych z niewydolnością serca i ich rodzin, aby móc swobodnie zarządzać swoją jednostką chorobową. Obserwuję, że potrzeby w tej materii są ogromne. Ogromy biurokracji, która nam towarzyszy zarówno w trakcie wizyt ambulatoryjnych jak i hospitalizacji i stosunkowo krótki czas wizyt oraz skracanie hospitalizacji chorego powoduje, że nie są wykorzystywane szanse na możliwość edukacji pacjenta z niewydolnością serca. </p>
<p>Dlatego też Asocjacja Niewydolności Serca PTK podjęła inicjatywę powołania Centrum Edukacji i Wsparcia chorych z niewydolnością serca celem poprawienia stanu wiedzy chorych na temat samej jednostki chorobowej, umiejętności monitorowania objawów przewodnienia jak i umiejętności modyfikowania leczenia diuretycznego celem spowolnienia lub uniknięcia zaostrzeń niewydolności serca a co za tym idzie zmniejszenia hospitalizacji.</p>
<p style="text-align: justify;">Centrum będzie aktywowane w połowie maja. Będzie to platforma internetowa, na którą będą mogli zapisywać się chorzy jak i ich rodziny w sytuacji różnych wątpliwości i zapytań w odniesieniu do niewydolności serca oraz poszerzenia swojej wiedzy. Po umówieniu się na wizytę pielęgniarka niewydolności serca będzie edukowała i odpowiadała na pytania pacjentów i ich rodzin.</p>
<p style="text-align: justify;">Jeżeli mówimy o edukacji nie sposób nie wspomnieć o Tygodniu Świadomości Niewydolności Serca 2024 (w dniach 29 kwietnia – 5 maja 2024 r.), które są częścią dorocznych Europejskich Dni Świadomości Niewydolności Serca (Heart Failure Awarness Days) realizowanych przez Europejskie Towarzystwo Kardiologiczne. Kampania skierowana jest do ogółu społeczeństwa, pracowników służby zdrowia i decydentów w całej Europie. Również w tym roku Asocjacja Niewydolności Serca będzie prowadziła szeroką kampanię uświadamiającą poprzez promowanie przesłania „SERCE BIJE NA ALARM – może potrzebować Twojej pomocy. Wykryj niewydolność serca. (więcej na: <a href="https://www.facebook.com/AsocjacjaNiewydolnosciSercaPTK">https://www.facebook.com/AsocjacjaNiewydolnosciSercaPTK</a> )</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>K</strong><strong>atarzyna Redmerska: NS to choroba postępująca, której nie można wyleczyć. Czy zatem można ją zaleczyć?</p>
<p></strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Prof. Agnieszka Pawlak: </strong>Niestety niewydolność serca to jednostka chorobowa, której rzeczywiście nie da się wyleczyć. Czasami możemy obserwować poprawę stanu chorego i powrót do parametrów wyjściowych jak to jest najczęściej w przypadku np. kardiomiopatii tachyarytmicznej czy zapalenia mięśnia sercowego. Obecne wytyczne jednak definiują tych pacjentów nie jako wyleczonych, ale chorych z niewydolnością serca z poprawioną frakcją wyrzutową lewej komory.</p>
<p style="text-align: justify;">Zastosowanie terapii opartej o 4 podstawowe grupy leków: beta – blokery, inhibitory enzymu konwertującego/ARNI, antagoniści receptora mineralokortykoidowego i flozyny skutecznie poprawia rokowanie chorych, redukuje liczbę hospitalizacji i poprawia jakość życia. Obecne rokowanie chorych z niewydolnością serca powinno być zdecydowanie lepsze pod warunkiem zastosowania się do wytycznych i przyjmowania zalecanych leków.</p>
<p><span style="font-size: 8pt;">red. Katarzyna Redmerska</span></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://medicalpress.pl/dla-lekarza/im-wczesniej-rozpoznane-czynniki-ryzyka-tym-mniejsza-szansa-na-rozwoj-niewydolnosci-serca/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Cholesterol przyczynia się do największej liczby zgonów na świecie. W jego redukcji pomocne są diety wegetariańskie</title>
		<link>https://medicalpress.pl/publicystyka/cholesterol-przyczynia-sie-do-najwiekszej-liczby-zgonow-na-swiecie-w-jego-redukcji-pomocne-sa-diety-wegetarianskie/</link>
					<comments>https://medicalpress.pl/publicystyka/cholesterol-przyczynia-sie-do-najwiekszej-liczby-zgonow-na-swiecie-w-jego-redukcji-pomocne-sa-diety-wegetarianskie/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja Medicalpress]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 17 Aug 2023 08:33:52 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Publicystyka]]></category>
		<category><![CDATA[badania]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[diatawegańska]]></category>
		<category><![CDATA[dieta]]></category>
		<category><![CDATA[dietawegetariańska]]></category>
		<category><![CDATA[hipercholesterolemia]]></category>
		<category><![CDATA[medicalpress]]></category>
		<category><![CDATA[odżywianie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowadieta]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://medical.test-devs.com/bez-kategorii/cholesterol-przyczynia-sie-do-najwiekszej-liczby-zgonow-na-swiecie-w-jego-redukcji-pomocne-sa-diety-wegetarianskie/</guid>

					<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Zwiększony poziom cholesterolu jest najczęstszą przyczyną zgonów na świecie – i to we wszystkich częściach globu – tłumaczy Ruth Frikke-Schmidt, profesorka na Uniwersytecie Kopenhaskim i ordynatorka duńskiego szpitala państwowego Rigshospitalet. Bezpośrednią przyczyną śmierci są miażdżyca i choroby serca, które są wywołane wysokim poziomem cholesterolu. Eksperci rekomendują diety roślinne, które mają ogromny wpływ na trzymanie tego czynnika w ryzach.</div>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Zwiększony poziom cholesterolu jest najczęstszą przyczyną zgonów na świecie – i to we wszystkich częściach globu – tłumaczy Ruth Frikke-Schmidt, profesorka na Uniwersytecie Kopenhaskim i ordynatorka duńskiego szpitala państwowego Rigshospitalet. Bezpośrednią przyczyną śmierci są miażdżyca i choroby serca, które są wywołane wysokim poziomem cholesterolu. Eksperci rekomendują diety roślinne, które mają ogromny wpływ na trzymanie tego czynnika w ryzach.</div>
<div style="text-align: justify;">Diety wegetariańskie i wegańskie są powiązane z niższym poziomem cholesterolu i tłuszczów we krwi. Autorzy badania, które zostało opublikowane w „European Heart Journal”, twierdzą, że oznacza to, że diety roślinne mogą odgrywać znaczącą rolę w zmniejszaniu zablokowanych tętnic. To z kolei zmniejsza ryzyko chorób serca i naczyń krwionośnych takich jak udar i zawał. A to już globalny problem, gdyż rocznie z powodu chorób krążenia umiera 18 mln osób.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">W przeciwdziałaniu tym chorobom rodzaj diety ma niebagatelne znacznie: przede wszystkim przyczynia się do obniżenia cholesterolu, nawet o kilkanaście procent. Pod lupę wzięto szczególnie dietę wegańska i wegetariańską.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;"><em>– Jeśli dana osoba przejdzie na dietę roślinną po czterdziestce, w wieku ok. 55 lat poziom ryzyka miażdżycy i chorób układu sercowo-naczyniowego u tej osoby obniży się o 20 proc. Jest to ważna zaleta takiej diety </em>– mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Ruth Frikke-Schmidt, profesorka na Uniwersytecie Kopenhaskim i ordynatorka duńskiego szpitala państwowego Rigshospitalet, a także współautorka badania o wpływie cholesterolu na organizm i choroby.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">Jak dodaje, aby korzystać z diety roślinnej, należy się trzymać oficjalnych wytycznych żywieniowych. Wówczas otrzymujemy odpowiednie substancje odżywcze i witaminy, a także utrzymujemy właściwy poziom cholesterolu we krwi. Niekorzystnie z kolei mogą wpływać na organizm te diety roślinne, które zawierają dużo wysoko przetworzonych węglowodanów.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">Dobre skutki stosowania diety roślinnej potwierdzają badania. Uczestników 30 badań losowo przydzielono do diety wegetariańskiej, wegańskiej, a pozostała część kontynuowała jedzenie wszystkiego – także mięso i produkty mleczne. Czas trwania diety wahał się od 10 dni do pięciu lat, średnio – 29 tygodni.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">Okazało się, że w porównaniu z osobami stosującymi dietę tzw. wszystkożerną osoby stosujące dietę roślinną doświadczyły średniego obniżenia poziomu cholesterolu całkowitego o 7 proc., w stosunku do poziomu zmierzonego na początku badań. Ponadto obniżył się u nich poziom cholesterolu LDL o 10 proc. i nastąpiło obniżenie poziomu apo-B o 14 proc.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;"><em>– W krajach o niższym średnim dochodzie występowanie chorób serca rośnie od dłuższego czasu. W krajach zachodnich wskaźnik ten spadał, potem utrzymywał się na stałym poziomie i obecnie znowu wzrasta. Musimy więc stosować skuteczniejszą profilaktykę, aby nie dopuścić do chorób serca –<span> </span></em>tłumaczy Ruth Frikke-Schmidt.</div>
<div style="text-align: justify;">Ale to niejedyne znaczenie diety roślinnej, ponieważ w momencie stopniowego ocieplania klimatu wykorzystanie diety bezmięsnej, albo choćby ograniczenie jedzenia mięsa, nabiera znaczenia.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;"><em>– Na podstawie dość wyczerpującej analizy wiemy już, że ogólne zmniejszenie krajowego spożycia mięsa wpływa na zmniejszenie śladu węglowego o 20–30 proc., a w przypadku całkowitego przejścia na dietę wegańską to zmniejszenie może sięgnąć 40–50 proc. –</em><span> </span>mówi profesorka.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">Istotną przy tym kwestią jest ewentualne przyjmowanie innych leków na obniżenie poziomu cholesterolu we krwi.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;"><em> – Statyny czy inne leki, jeśli lekarz je przepisał, ważne, aby przyjmować dalej, ponieważ są dużo bardziej skuteczne niż dieta roślinna. Jednak w przypadku ogółu populacji ważne jest przejście na zdrowsze nawyki, a dieta roślinna generalnie jest dobra dla wszystkich, jeśli dopilnujemy, aby zawierała ona potrzebne substancje odżywcze –</em><span> </span>mówi naukowczyni.</p>
<p><span style="font-size: 8pt;">źródło: Newseria</span></div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://medicalpress.pl/publicystyka/cholesterol-przyczynia-sie-do-najwiekszej-liczby-zgonow-na-swiecie-w-jego-redukcji-pomocne-sa-diety-wegetarianskie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>„Dobry” i „zły” cholesterol –  co warto wiedzieć na ich temat i jak zadbać o prawidłową dietę?</title>
		<link>https://medicalpress.pl/rynek/dobry-i-zly-cholesterol-co-warto-wiedziec-na-ich-temat-i-jak-zadbac-o-prawidlowa-diete/</link>
					<comments>https://medicalpress.pl/rynek/dobry-i-zly-cholesterol-co-warto-wiedziec-na-ich-temat-i-jak-zadbac-o-prawidlowa-diete/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja Medicalpress]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 25 Jul 2023 08:16:18 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Rynek]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[dieta]]></category>
		<category><![CDATA[hipercholesterolemia]]></category>
		<category><![CDATA[medicalpress]]></category>
		<category><![CDATA[odżywianie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowadieta]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://medical.test-devs.com/bez-kategorii/dobry-i-zly-cholesterol-co-warto-wiedziec-na-ich-temat-i-jak-zadbac-o-prawidlowa-diete/</guid>

					<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Cholesterol to związek, wokół którego narosło wiele mitów – niegdyś powszechnie uznawano, że najlepiej jest go całkowicie wyeliminować z diety i unikać produktów o wysokiej zawartości cholesterolu. Obecnie mówimy natomiast o jego dwóch frakcjach: HDL – znany jako „dobry” i LDL – nazywany „złym”. Czym różnią się od siebie, jak poprzez prawidłową dietę zadbać o odpowiedni poziom obu typów oraz jakie są prawidłowe normy cholesterolu wyjaśniają eksperci z Grupy American Heart of Poland.</div>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Cholesterol to związek, wokół którego narosło wiele mitów – niegdyś powszechnie uznawano, że najlepiej jest go całkowicie wyeliminować z diety i unikać produktów o wysokiej zawartości cholesterolu. Obecnie mówimy natomiast o jego dwóch frakcjach: HDL – znany jako „dobry” i LDL – nazywany „złym”. Czym różnią się od siebie, jak poprzez prawidłową dietę zadbać o odpowiedni poziom obu typów oraz jakie są prawidłowe normy cholesterolu wyjaśniają eksperci z Grupy American Heart of Poland.</div>
<div style="text-align: justify;">Cholesterol to substancja tłuszczowa, która występuje we krwi oraz wszystkich komórkach i jest niezbędna do prawidłowego funkcjonowania ludzkiego ciała. W praktyce tylko niewielka jego część jest dostarczana do organizmu poprzez jedzenie – ok. 70 &#8211; 80% cholesterolu pochodzi z wewnątrzustrojowej „produkcji”. „Fabryką” cholesterolu jest dla nas wątroba, która dziennie syntetyzuje średnio 800 mg tej substancji. Ponieważ jest to związek nierozpuszczalny we krwi, dla umożliwienia transportu wewnątrz organizmu przyjmuje on postać lipoproteiny – czyli połączenia białka i tłuszczu. Występują dwa rodzaje lipoprotein: HDL i LDL.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">– Lipoproteiny o niskiej gęstości LDL transportują cholesterol z wątroby do tkanek, natomiast lipoproteiny o dużej gęstości HDL – odpowiadają za dotarcie cholesterolu do wątroby, gdzie podlega on przemianom. Cholesterol frakcji LDL i HDL określany jest potocznie mianem „złego” i „dobrego”. Wysoki poziom cholesterolu LDL oraz trójglicerydów sprzyja występowaniu chorób układu krążenia, natomiast HDL wykazuje działanie ochronne – wyjaśnia <strong>Alicja Widera</strong>, dietetyk z Grupy American Heart of Poland.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Prawidłowy profil lipidowy </strong></div>
<div style="text-align: justify;">Profil lipidowy oceniamy na podstawie 4 głównych badań tj. cholesterol całkowity (Chol-TC), trójglicerydy (TG), cholesterol HDL (HDL-c),  cholesterol LDL (LDL-c). Do powyższych badań, zgodnie z wytycznymi m.in. Polskiego Towarzystwa Lipidologicznego oraz Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego, powinniśmy dodatkowo określać cholesterol-nieHDL (non-HDL-c), który jest matematycznym wzorem sumy tzw. złego cholesterolu. Nową cząsteczką, którą warto dodać do badań profilu lipidowego jest badanie lipoproteiny-a (Lp-a), którą, według obecnej wiedzy, powinniśmy oznaczyć u każdej dorosłej osoby raz w życiu.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;"> – Normy dla powyższych substancji są obecnie dość skomplikowane i dostosowane przez lekarza, w zależności od obecnego stanu chorego np. zdrowe osoby mają zalecane mniej rygorystyczne zakresy w stosunku do osób po zawale serca  – wyjaśnia <strong>Artur Gabrysiak,</strong> specjalista medycyny laboratoryjnej z Grupy American Heart of Poland. Ogólne wartości dla osób zdrowych to mniej niż 190 mg/dl dla cholesterolu całkowitego, poniżej 150 mg/dl dla trójglicerydów (przy badaniu na czczo), poniżej 130 mg/dl przy cholesterolu nieHDL oraz mniej niż 115 mg/dl dla cholesterolu LDL. Z kolei normy dla cholesterolu HDL wynoszą powyżej 40 mg/dl dla mężczyzn i powyżej 45 mg dla kobiet. Prawidłowy zakres lipoproteiny-a powinien się mieścić poniżej 30 mg/dl – tłumaczy. Prawidłowy zakres lipoproteiny-a powinien się mieścić poniżej 30 mg/dl – tłumaczy.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Co warto włączyć do diety?</strong></div>
<div style="text-align: justify;">Kluczowym elementem pozwalającym utrzymać odpowiedni profil lipidowy jest zdrowa, zbilansowana dieta.</div>
<div style="text-align: justify;">– Fundament codziennego jadłospisu powinny stanowić warzywa i owoce – ich dzienne spożycie powinno się utrzymywać na poziomie 400 – 500 g. Flawonoidy, czyli antyoksydanty, zawarte w warzywach i owocach, wykazują silne działanie przeciwmiażdżycowe i pełnią znaczącą rolę w profilaktyce zaburzeń lipidowych. – wyjaśnia dietetyk z Grupy American Heart of Poland.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">Warzywa i owoce są istotne dla obniżenia poziomu złego cholesterolu – również za sprawą wysokiej zawartości błonnika, który ogranicza jego wchłanianie. Drugim istotnym źródłem tej cennej substancji są pełnoziarniste produkty zbożowe. Zalecane są produkty takie jak: ciemne pełnoziarniste pieczywo, grube kasze, płatki i otręby owsiane lub jęczmienne, ryż brązowy, makarony z mąki pełnoziarnistej.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;"> – Na szczególną uwagę zasługuje rozpuszczalna frakcja błonnika, w tym beta-glukan, którego źródłem są płatki owsiane czy jęczmienne. Beta-glukan charakteryzuje się zdolnością wiązania cholesterolu, przez co zwiększa jego wydalanie, przyczyniając się do zmniejszenia poziomu frakcji LDL – podkreśla Alicja Widera.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">Doskonałą przekąskę dla osób z podwyższonym stężeniem cholesterolu mogą stanowić też orzechy (włoskie, pistacje, laskowe) i pestki (słonecznika, dyni), przez wgląd na zawartość steroli roślinnych. Wykazują one działanie obniżające poziom cholesterolu. Warto również wzbogacić dietę w nasiona lnu, sezamu i czarnuszki oraz produkty mleczne z niską zawartością tłuszczu. Wśród tych ostatnich szczególnie korzystne działanie wykazują produkty mleczne fermentowane, które wzmacniają barierę jelitową i szczelność błony śluzowej jelit.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Nie każdy tłuszcz jest szkodliwy</strong></div>
<div style="text-align: justify;">Wysoki poziom cholesterolu w powszechnej opinii kojarzony jest z dietą o wysokiej zawartości tłuszczu. Faktycznie, nadmiar spożywanych tłuszczów nasyconych i trans może skutkować jego podwyższonym poziomem. Nie oznacza to jednak, że powinniśmy dążyć do eliminacji tego składnika z naszej diety – zamiast tego warto po prostu stawiać na nienasycone kwasy tłuszczowe.</div>
<div style="text-align: justify;"> – Częścią prawidłowo zbilansowanej diety są odpowiednie tłuszcze oraz ich źródła. Ważnym składnikiem, pozwalającym utrzymać odpowiednie stężenie cholesterolu, są kwasy tłuszczowe omega-3, których źródłem są m.in. tłuste ryby morskie, oleje roślinne, orzechy i nasiona – tłumaczy dietetyk. – Korzystne znaczenie dla poprawy parametrów profilu lipidowego mają także: oliwa z oliwek, oleje z wiesiołka i czarnuszki, olej lniany oraz sezamowy. Dzięki zawartości nienasyconych kwasów tłuszczowych oraz fitosteroli korzystnie wpływają one na obniżenie trójglicerydów i cholesterolu LDL we krwi. Zawierają również liczne związki o działaniu przeciwzapalnym, przez co wykazują działanie ochronne przed chorobami układu krążenia – mówi.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Jakich produktów lepiej unikać?</strong></div>
<div style="text-align: justify;">Produkty spożywcze, które wpływają negatywnie na gospodarkę lipidową to przede wszystkim kwasy tłuszczowe typu trans, kwasy tłuszczowe nasycone oraz cukier.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">– Cukier nie zawiera żadnych niezbędnych składników odżywczych. Słodkie przekąski powinno się ograniczać nie tylko w przypadku otyłości czy cukrzycy, ale również przy zaburzeniach lipidowych. Duże ilości cukrów prostych w diecie – czyli spożywanie słodyczy, ciastek, napojów słodzonych, batoników, żelków – podnosi poziom trójglicerydów we krwi. Zwiększa również ryzyko rozwoju chorób układu krążenia, sprzyja stłuszczeniu wątroby oraz niekorzystnie wpływa na stan skóry – wyjaśnia Alicja Widera.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">Istotnym elementem zdrowego stylu życia jest również zaprzestanie palenia tytoniu oraz unikanie wysoko przetworzonych produktów i dań typu fast food.</p>
<p><span style="font-size: 8pt;">źródło: AHOP</span></div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://medicalpress.pl/rynek/dobry-i-zly-cholesterol-co-warto-wiedziec-na-ich-temat-i-jak-zadbac-o-prawidlowa-diete/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dieta w profilaktyce chorób serca</title>
		<link>https://medicalpress.pl/system/pacjent/dieta-w-profilaktyce-chorob-serca/</link>
					<comments>https://medicalpress.pl/system/pacjent/dieta-w-profilaktyce-chorob-serca/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja Medicalpress]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 14 Feb 2022 09:11:55 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Pacjent]]></category>
		<category><![CDATA[chorobyukładukrążenia]]></category>
		<category><![CDATA[dietaDASH]]></category>
		<category><![CDATA[kardiologia]]></category>
		<category><![CDATA[medicalpress]]></category>
		<category><![CDATA[odżywianie]]></category>
		<category><![CDATA[pacjent]]></category>
		<category><![CDATA[porady]]></category>
		<category><![CDATA[profilaktyka]]></category>
		<category><![CDATA[SKN]]></category>
		<category><![CDATA[WUM]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowadieta]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowystylżycia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://medical.test-devs.com/bez-kategorii/dieta-w-profilaktyce-chorob-serca/</guid>

					<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Wiele czynników wpływających na częstotliwość występowania chorób układu krążenia, jak m.in. czynniki genetyczne, nie ulega zmianom. Jednakże głównym czynnikiem kształtującym zdrowie w aż 50% jest styl życia. Istotną jego składową stanowi dieta. Ze względu na to, prawdopodobieństwo zapadnięcia na choroby układu krążenia, a także ich dalszy rozwój, mogłyby zostać w znacznym stopniu ograniczone poprzez zmianę nawyków żywieniowych i stosowanie odpowiedniej diety.</div>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Wiele czynników wpływających na częstotliwość występowania chorób układu krążenia, jak m.in. czynniki genetyczne, nie ulega zmianom. Jednakże głównym czynnikiem kształtującym zdrowie w aż 50% jest styl życia. Istotną jego składową stanowi dieta. Ze względu na to, prawdopodobieństwo zapadnięcia na choroby układu krążenia, a także ich dalszy rozwój, mogłyby zostać w znacznym stopniu ograniczone poprzez zmianę nawyków żywieniowych i stosowanie odpowiedniej diety.</div>
<div style="text-align: justify;">Jak podaje Główny Urząd Statystyczny,  czołową przyczynę zgonów w Polsce stanowią choroby układu krążenia. Z ich powodu umiera dwukrotnie więcej osób niż przez choroby nowotworowe. Statystycznie,  co trzeci dorosły Polak cierpi na nadciśnienie tętnicze.</p>
<p></div>
<div style="text-align: justify;">Za istotny czynnik ryzyka chorób układu sercowo-naczyniowego uznaje się spożywanie pokarmów obfitujących w nasycone kwasy tłuszczowe  i cholesterol. Jednakże ogólne ograniczanie przyjmowania tłuszczy nie jest wskazane. Należy natomiast zastąpić nasycone kwasy tłuszczowe nienasyconymi,  m.in. kwasami omega-3 wpływającymi na regulację ciśnienia tętniczego oraz pośrednio działającymi przeciwmiażdżycowo. Bogatym źródłem tych kwasów są tłuste ryby morskie, np. łosoś, makrela, które według Norm żywienia dla populacji Polski z 2020 r. należy spożywać raz w tygodniu. Warto także zwrócić uwagę na sposób obróbki termicznej. Zamiast smażenia na tłuszczu, pieczenia czy grillowania, wskazane  byłoby gotowanie w wodzie i na parze. Pozytywne efekty przyniesie również zastąpienie masła pastą z awokado czy nasion słonecznika. Natomiast do sałatek, w miejsce śmietany czy majonezu, obfitujących w cholesterol, warto dodawać oliwę z oliwek.<br /> </div>
<div style="text-align: justify;">Ochronne działanie przed rozwojem chorób układu krążenia wykazują także owoce i warzywa.  Zawarte w nich foliany, polifenole (przede wszystkim resweratrol), potas oraz błonnik , działają kardioprotekcyjnie. Świeże owoce i warzywa są preferowane w większych ilościach w stosunku do przetworzonych (musy, przeciery, dodatki do zup).</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">Coraz większa liczba badań pokazuje, że również przyjmowanie pełnoziarnistych produktów zbożowych, będących źródłem błonnika pokarmowego  może chronić przed chorobami przewlekłymi, w tym chorobami układu krążenia. Warto więc białe, wysoko przetworzone pieczywo (np. tostowe) zastąpić razowym, a drobne kasze &#8211; grubymi.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">Takie podejście do żywienia prezentowane jest w diecie śródziemnomorskiej oraz diecie DASH (Dietary Approaches to Stop Hypertension) zalecanych dla pacjentów kardiologicznych.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;"><em>Autor: Magdalena Kędrak</em></div>
<div style="text-align: justify;"><em>Konsultacja dietetyczna: Magda Piekarska i lic. Sandra Marciniak, dietetyk</p>
<p></em></div>
<div style="text-align: justify;">Artykuł powstał przy współpracy redakcyjnej ze Studenckim Kołem Naukowym przy I Katedrze i Klinice WUM</div>
<div><a href="http://sknkardio.wum.edu.pl/"><img decoding="async" src="/public/media/SKNwumkardio.jpg" alt="" width="350" /></a></div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://medicalpress.pl/system/pacjent/dieta-w-profilaktyce-chorob-serca/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dieta w profilaktyce chorób serca</title>
		<link>https://medicalpress.pl/system/pacjent/dieta-w-profilaktyce-chorob-serca-2/</link>
					<comments>https://medicalpress.pl/system/pacjent/dieta-w-profilaktyce-chorob-serca-2/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja Medicalpress]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 14 Feb 2022 09:11:55 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Pacjent]]></category>
		<category><![CDATA[chorobyukładukrążenia]]></category>
		<category><![CDATA[dietaDASH]]></category>
		<category><![CDATA[kardiologia]]></category>
		<category><![CDATA[medicalpress]]></category>
		<category><![CDATA[odżywianie]]></category>
		<category><![CDATA[pacjent]]></category>
		<category><![CDATA[porady]]></category>
		<category><![CDATA[profilaktyka]]></category>
		<category><![CDATA[SKN]]></category>
		<category><![CDATA[WUM]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowadieta]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowystylżycia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://medical.test-devs.com/bez-kategorii/dieta-w-profilaktyce-chorob-serca-2/</guid>

					<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Wiele czynników wpływających na częstotliwość występowania chorób układu krążenia, jak m.in. czynniki genetyczne, nie ulega zmianom. Jednakże głównym czynnikiem kształtującym zdrowie w aż 50% jest styl życia. Istotną jego składową stanowi dieta. Ze względu na to, prawdopodobieństwo zapadnięcia na choroby układu krążenia, a także ich dalszy rozwój, mogłyby zostać w znacznym stopniu ograniczone poprzez zmianę nawyków żywieniowych i stosowanie odpowiedniej diety.</div>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Wiele czynników wpływających na częstotliwość występowania chorób układu krążenia, jak m.in. czynniki genetyczne, nie ulega zmianom. Jednakże głównym czynnikiem kształtującym zdrowie w aż 50% jest styl życia. Istotną jego składową stanowi dieta. Ze względu na to, prawdopodobieństwo zapadnięcia na choroby układu krążenia, a także ich dalszy rozwój, mogłyby zostać w znacznym stopniu ograniczone poprzez zmianę nawyków żywieniowych i stosowanie odpowiedniej diety.</div>
<div style="text-align: justify;">Jak podaje Główny Urząd Statystyczny,  czołową przyczynę zgonów w Polsce stanowią choroby układu krążenia. Z ich powodu umiera dwukrotnie więcej osób niż przez choroby nowotworowe. Statystycznie,  co trzeci dorosły Polak cierpi na nadciśnienie tętnicze.</p>
<p></div>
<div style="text-align: justify;">Za istotny czynnik ryzyka chorób układu sercowo-naczyniowego uznaje się spożywanie pokarmów obfitujących w nasycone kwasy tłuszczowe  i cholesterol. Jednakże ogólne ograniczanie przyjmowania tłuszczy nie jest wskazane. Należy natomiast zastąpić nasycone kwasy tłuszczowe nienasyconymi,  m.in. kwasami omega-3 wpływającymi na regulację ciśnienia tętniczego oraz pośrednio działającymi przeciwmiażdżycowo. Bogatym źródłem tych kwasów są tłuste ryby morskie, np. łosoś, makrela, które według Norm żywienia dla populacji Polski z 2020 r. należy spożywać raz w tygodniu. Warto także zwrócić uwagę na sposób obróbki termicznej. Zamiast smażenia na tłuszczu, pieczenia czy grillowania, wskazane  byłoby gotowanie w wodzie i na parze. Pozytywne efekty przyniesie również zastąpienie masła pastą z awokado czy nasion słonecznika. Natomiast do sałatek, w miejsce śmietany czy majonezu, obfitujących w cholesterol, warto dodawać oliwę z oliwek.<br /> </div>
<div style="text-align: justify;">Ochronne działanie przed rozwojem chorób układu krążenia wykazują także owoce i warzywa.  Zawarte w nich foliany, polifenole (przede wszystkim resweratrol), potas oraz błonnik , działają kardioprotekcyjnie. Świeże owoce i warzywa są preferowane w większych ilościach w stosunku do przetworzonych (musy, przeciery, dodatki do zup).</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">Coraz większa liczba badań pokazuje, że również przyjmowanie pełnoziarnistych produktów zbożowych, będących źródłem błonnika pokarmowego  może chronić przed chorobami przewlekłymi, w tym chorobami układu krążenia. Warto więc białe, wysoko przetworzone pieczywo (np. tostowe) zastąpić razowym, a drobne kasze &#8211; grubymi.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">Takie podejście do żywienia prezentowane jest w diecie śródziemnomorskiej oraz diecie DASH (Dietary Approaches to Stop Hypertension) zalecanych dla pacjentów kardiologicznych.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;"><em>Autor: Magdalena Kędrak</em></div>
<div style="text-align: justify;"><em>Konsultacja dietetyczna: Magda Piekarska i lic. Sandra Marciniak, dietetyk</p>
<p></em></div>
<div style="text-align: justify;">Artykuł powstał przy współpracy redakcyjnej ze Studenckim Kołem Naukowym przy I Katedrze i Klinice WUM</div>
<div><a href="http://sknkardio.wum.edu.pl/"><img decoding="async" src="/public/media/SKNwumkardio.jpg" alt="" width="350" /></a></div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://medicalpress.pl/system/pacjent/dieta-w-profilaktyce-chorob-serca-2/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
