<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>substancjepsychoaktywne &#8211; Medicalpress</title>
	<atom:link href="https://medicalpress.pl/tag/substancjepsychoaktywne/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://medicalpress.pl</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Mon, 30 Jun 2025 09:11:54 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.0.1</generator>

<image>
	<url>https://medicalpress.pl/wp-content/uploads/2026/07/placeholder-article-150x150.png</url>
	<title>substancjepsychoaktywne &#8211; Medicalpress</title>
	<link>https://medicalpress.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Marihuana najczęściej używaną substancją psychoaktywną po alkoholu i nikotynie – wyniki badania PolDrugs 2025</title>
		<link>https://medicalpress.pl/aktualnosci/marihuana-najczesciej-uzywana-substancja-psychoaktywna-po-alkoholu-i-nikotynie-wyniki-badania-poldrugs-2025/</link>
					<comments>https://medicalpress.pl/aktualnosci/marihuana-najczesciej-uzywana-substancja-psychoaktywna-po-alkoholu-i-nikotynie-wyniki-badania-poldrugs-2025/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja Medicalpress]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 30 Jun 2025 09:11:54 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[alkohol]]></category>
		<category><![CDATA[BadaniaEpidemiologiczne]]></category>
		<category><![CDATA[depresja]]></category>
		<category><![CDATA[GniewkoWięckiewicz]]></category>
		<category><![CDATA[marihuana]]></category>
		<category><![CDATA[MDMA]]></category>
		<category><![CDATA[Mefedron]]></category>
		<category><![CDATA[nikotyna]]></category>
		<category><![CDATA[PolDrugs]]></category>
		<category><![CDATA[psychiatria]]></category>
		<category><![CDATA[redukcjaszkód]]></category>
		<category><![CDATA[samobójstwa]]></category>
		<category><![CDATA[substancjepsychoaktywne]]></category>
		<category><![CDATA[SUM]]></category>
		<category><![CDATA[uzaleznienia]]></category>
		<category><![CDATA[UżywanieNarkotyków]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://medical.test-devs.com/bez-kategorii/marihuana-najczesciej-uzywana-substancja-psychoaktywna-po-alkoholu-i-nikotynie-wyniki-badania-poldrugs-2025/</guid>

					<description><![CDATA[Choć marihuana wciąż pozostaje nielegalna, to właśnie ona – po alkoholu, kofeinie i nikotynie – jest najczęściej używaną substancją psychoaktywną w Polsce. Takie wnioski płyną z trzeciej edycji ogólnopolskiego badania epidemiologicznego PolDrugs, prowadzonego przez zespół pod kierownictwem dr. n. med. Gniewka Więckiewicza ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Zabrzu. Badanie nie tylko pokazuje, jak i gdzie Polacy używają substancji psychoaktywnych, ale ujawnia także rosnące ryzyko związane z brakiem edukacji, samotnym zażywaniem narkotyków i nierejestrowanym dostępem do pomocy psychiatrycznej.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Choć marihuana wciąż pozostaje nielegalna, to właśnie ona – po alkoholu, kofeinie i nikotynie – jest najczęściej używaną substancją psychoaktywną w Polsce. Takie wnioski płyną z trzeciej edycji ogólnopolskiego badania epidemiologicznego PolDrugs, prowadzonego przez zespół pod kierownictwem dr. n. med. Gniewka Więckiewicza ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Zabrzu. Badanie nie tylko pokazuje, jak i gdzie Polacy używają substancji psychoaktywnych, ale ujawnia także rosnące ryzyko związane z brakiem edukacji, samotnym zażywaniem narkotyków i nierejestrowanym dostępem do pomocy psychiatrycznej.</p>
<div style="text-align: justify;" data-start="879" data-end="1386">Badanie <strong data-start="907" data-end="924">PolDrugs 2025</strong> pokazało, że mimo rosnącej świadomości w zakresie redukcji szkód, wielu użytkowników wciąż nie testuje składu substancji, polegając na &#8222;szacowaniu wzrokowym&#8221;. Wzrasta także odsetek osób zażywających narkotyki samotnie – co, jak zauważają eksperci, może być wyrazem pogłębiającej się społecznej izolacji. Coraz częściej problematyczne jest również używanie mefedronu i syntetycznych katynonów, a większość użytkowników substancji nie rozważa kontaktu z lekarzem.</p>
<p>Najczęściej używaną substancją psychoaktywną po alkoholu i nikotynie pozostaje marihuana – sięgnęło po nią w swoim życiu aż 97,9% badanych, a 85% w ostatnim roku. Obok niej popularne są MDMA i nikotyna (głównie w postaci e-papierosów). Respondenci badania – głównie młodzi, wykształceni mieszkańcy dużych miast – w dużej mierze mają świadomość zagrożeń, ale nie przekłada się to na odpowiedzialne praktyki. Brakuje testowania substancji, wiedzy o bezpiecznym dawkowaniu i profesjonalnej pomocy medycznej. Jak podkreślają autorzy badania – <strong data-start="1927" data-end="2004">rośnie liczba osób zgłaszających problemy z prawem i zdrowiem psychicznym</strong>, w tym próby samobójcze.</p>
<p>Dane te powinny stać się podstawą do pilnych działań z zakresu edukacji, profilaktyki oraz publicznej polityki redukcji szkód.</p>
<p><span style="font-size: 8pt;">Źródło: Śląski Uniwersytet Medyczny</span></div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://medicalpress.pl/aktualnosci/marihuana-najczesciej-uzywana-substancja-psychoaktywna-po-alkoholu-i-nikotynie-wyniki-badania-poldrugs-2025/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Benzodiazepiny są nadużywane przez Polaków</title>
		<link>https://medicalpress.pl/system/benzodiazepiny-sa-naduzywane-przez-polakow/</link>
					<comments>https://medicalpress.pl/system/benzodiazepiny-sa-naduzywane-przez-polakow/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja Medicalpress]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 13 Dec 2024 08:32:01 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[System]]></category>
		<category><![CDATA[benzodiazepiny]]></category>
		<category><![CDATA[lekinasenne]]></category>
		<category><![CDATA[medicalpress]]></category>
		<category><![CDATA[substancjepsychoaktywne]]></category>
		<category><![CDATA[toksykologia]]></category>
		<category><![CDATA[układnerwowy]]></category>
		<category><![CDATA[uzaleźnienie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://medical.test-devs.com/bez-kategorii/benzodiazepiny-sa-naduzywane-przez-polakow/</guid>

					<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Leki uspokajająco-nasenne z grupy benzodiazepin są zdecydowanie częściej nadużywane w Polsce niż fentanyl, o którym głośno jest w mediach. W listopadzie weszło w życie rozporządzenie Ministra Zdrowia zmieniające istniejące rozporządzenie w sprawie środków odurzających, substancji psychotropowych, prekursorów kategorii 1 i preparatów zawierających te środki lub substancje. Ma to wpłynąć na wzmocnienie nadzoru nad preskrypcją leków potencjalnie mogących uzależnić, tym samym ograniczyć ich nadużywanie. Jaki będzie efekt, pokaże czas.</div>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Leki uspokajająco-nasenne z grupy benzodiazepin są zdecydowanie częściej nadużywane w Polsce niż fentanyl, o którym głośno jest w mediach. W listopadzie weszło w życie rozporządzenie Ministra Zdrowia zmieniające istniejące rozporządzenie w sprawie środków odurzających, substancji psychotropowych, prekursorów kategorii 1 i preparatów zawierających te środki lub substancje. Ma to wpłynąć na wzmocnienie nadzoru nad preskrypcją leków potencjalnie mogących uzależnić, tym samym ograniczyć ich nadużywanie. Jaki będzie efekt, pokaże czas.</div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Polacy uzależniają się od benzodiazepin i jest to faktem. Jak duży jest to problem, dokładnie nie wiadomo – MZ nie prowadzi badań statystycznych.</strong></div>
<div style="text-align: justify;">Jak możemy przeczytać na portalu prawo.pl, badania ESPAD pokazały, że polska młodzież przynajmniej od 20 lat – badania przeprowadzane co 4 lata – to lider wśród młodzieży europejskiej w sięganiu po „uspokajacze” (przewyższamy europejską średnią 2-3 krotnie).</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">W Polsce 16-18 proc. młodzieży w wieku 16 lat miało epizodyczny kontakt jak i dłuższą styczność z tego rodzaju substancjami psychoaktywnymi. Wraz z dojrzałością problem narasta.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">Benzodiazepiny powinny być przepisywane przez okres nie dłuższy niż 2-4 tygodnie i tylko w określonych sytuacjach klinicznych. Niestety lekarze ulegając prośbom pacjentów, często nadmiernie przepisują te środki. </p>
</div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Dlaczego benzodiazepiny są niebezpieczne?</strong></div>
<div style="text-align: justify;">Jak mówi w rozmowie z Medicalpress, <strong>prof. SUM, dr hab. n. med. i n. o zdr. Rafał Skowronek, specjalista medycyny sądowej i patomorfologii, oraz toksykolog – ekspert Polskiego Towarzystwa Toksykologicznego</strong>, benzodiazepiny działają depresyjnie na ośrodkowy układ nerwowy (OUN).</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">– <em>W sytuacji przedawkowania mogą być niebezpieczne dla zdrowia i życia pacjenta lub konsumenta. Objawy zatrucia to m.in. spowolnienie, niewyraźna mowa, niepewny chód, zaburzenia równowagi, ataksja, dyskinezy, podwójne widzenie, senność, śpiączka, osłabienie odruchów, wąskie źrenice, tachykardia lub bradykardia, hipotensja – tłumaczy specjalista, i dodaje: – Co prawda dysponujemy odtrutką (flumazenilem), ale nie zawsze jest ona łatwo dostępna. Warto wiedzieć, że działaniem niepożądanym benzodiazepin wykorzystywanym w celach przestępczych jest tzw. niepamięć następcza (dlatego leki te mogą być stosowane jako tzw. pigułka gwałtu).</p>
<p></em></div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Czy łatwo jest się od nich uzależnić? </strong></div>
<div style="text-align: justify;">Potencjał uzależniający benzodiazepin jest dobrze znany od wielu lat. Jest on szczególnie wysoki w przypadku benzodiazepin o krótkim okresie półtrwania. Ekspert wskazuje, że substancje te stosowane w zbyt dużych dawkach i zwłaszcza zbyt długo mogą powodować uzależnienie.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;"><em>– Dlatego właśnie należy je przyjmować zgodnie z zaleceniami lekarza. Wyjście z uzależnienia od benzodiazepin jest długotrwałym i trudnym procesem, zarówno z perspektywy lekarza prowadzącego terapię, jak i przede wszystkim pacjenta</em> – podkreśla prof. Skowronek.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;"><strong>W jakich środkach jest najwięcej benzodiazepin? </strong></div>
<div style="text-align: justify;">Benzodiazepiny to leki legalnie dostępne tylko na receptę lekarską. Jak wyjaśnia prof. Rafał Skowronek, na nielegalnym rynku narkotykowym dostępne są „nowe” benzodiazepiny.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">– <em>Są to albo faktycznie nowe, tzw. projektowane benzodiazepiny, albo substancje, które zostały już wyprodukowane wiele lat temu, ale z jakiegoś powodu (np. ich toksyczności) nie weszły do powszechnego użycia. Co istotne, często nielegalne benzodiazepiny wykazują dużo silniejsze działanie w porównaniu z tradycyjnymi substancjami i są niebezpieczne dla zdrowia i życia już w bardzo małych dawkach</em> – podsumowuje. </p>
</div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt;"><em>Opracowanie: red. Katarzyna Redmerska, Medicalpress</em></span></div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://medicalpress.pl/system/benzodiazepiny-sa-naduzywane-przez-polakow/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Polacy w obliczu niebezpieczeństwa związanego z opioidami. Czy grozi nam kryzys?</title>
		<link>https://medicalpress.pl/system/polacy-w-obliczu-niebezpieczenstwa-zwiazanego-z-opioidami-czy-grozi-nam-kryzys/</link>
					<comments>https://medicalpress.pl/system/polacy-w-obliczu-niebezpieczenstwa-zwiazanego-z-opioidami-czy-grozi-nam-kryzys/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja Medicalpress]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 24 Jul 2024 08:17:46 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[System]]></category>
		<category><![CDATA[fentanyl]]></category>
		<category><![CDATA[medicalpress]]></category>
		<category><![CDATA[opioidy]]></category>
		<category><![CDATA[przedawkowanie]]></category>
		<category><![CDATA[substancjepsychoaktywne]]></category>
		<category><![CDATA[toksykologia]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://medical.test-devs.com/bez-kategorii/polacy-w-obliczu-niebezpieczenstwa-zwiazanego-z-opioidami-czy-grozi-nam-kryzys/</guid>

					<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Jak wskazuje badanie Centrum Badawczo – Rozwojowego Biostat pn. „Zdrowie Polaków”, w którym pytano o stosunek do substancji psychoaktywnych – Polacy dostrzegają zagrożenie związane z opioidami i fentanylem. – Kryzys opioidowy w Polsce jest kreowany głównie przez media – mówi dr hab. n. med. i n. o zdr. Rafał Skowronek, adiunkt badawczo-dydaktyczny.</div>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Jak wskazuje badanie Centrum Badawczo – Rozwojowego Biostat pn. „Zdrowie Polaków”, w którym pytano o stosunek do substancji psychoaktywnych – Polacy dostrzegają zagrożenie związane z opioidami i fentanylem. – Kryzys opioidowy w Polsce jest kreowany głównie przez media – mówi dr hab. n. med. i n. o zdr. Rafał Skowronek, adiunkt badawczo-dydaktyczny.</div>
<div style="text-align: justify;">Respondenci badania Centrum Badawczo – Rozwojowego Biostat pn. „Zdrowie Polaków”, pytani o to, które trzy substancje uważają za najbardziej szkodliwe, wskazali głównie kokainę (85,7 proc.) oraz na opioidy takie jak kodeina, morfina, heroina, fentanyl (84,9 proc.). Jako trzecią najgroźniejszą substancją wskazywany był alkohol (48,6 proc). Na marihuanę wskazuje 38,3 proc. uczestników sondażu, na nikotynę 37,2 proc. Kofeinę w grupie trzech najbardziej szkodliwych substancji umieszcza 4,9 proc. badanych.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Szkodliwe opioidy. Niebezpieczny fentanyl  </strong></div>
<div style="text-align: justify;">W opinii biorących udział w sondażu Biostat, 61,8 proc. uważa opioidy za bardziej szkodliwe od innych substancji psychoaktywnych, a przeciwnego zdania jest tylko 6,5 proc. Aż 31,7 proc. nie potrafi odpowiedzieć jednoznacznie na to pytanie.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">Niemal co do drugi pytany Polak uznaje fentanyl za bardziej niebezpieczny od pozostałych substancji z grupy opioidów (49,6 proc.). W drugiej kolejności za najbardziej niebezpieczną wśród opioidów 29,8 proc. badanych uznaje heroinę. Na większą szkodliwość kodeiny wskazuje 2,0 proc., zaś morfiny 1,9 proc. Nie wie, która substancja jest szkodliwsza od pozostałych 8,5 proc. respondentów, natomiast trudności w odpowiedzi sygnalizuje 8,2 proc. uczestników sondażu.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Starsi bardziej obawiają się fentanylu </strong></div>
<div style="text-align: justify;">Jak pokazuje sondaż Biostat, większe obawy fentanyl budzi u Polaków w wieku 50-59 lat (54,5 proc. uznaje go za najniebezpieczniejszy) oraz w wieku powyżej 60 lat (57,8 proc.).</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">W temacie obaw dotyczących możliwej w Polsce fali uzależnień od fentanylu 26,3 proc. wskazało, że dojdzie do fali masowych uzależnień. 42,6 proc. jest zdania, że uzależnienia od fentanylu będą, ale nie na dużą skalę. 6,8 proc. ankietowanych nie przewiduje fali uzależnień od fentanylu. 21,6 proc respondentów nie potrafi odpowiedzieć na to pytanie.  2,7 proc. przyznaje, że nie wie, o co chodzi.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Dlaczego fentanyl jest tak niebezpieczny?</strong></div>
<div style="text-align: justify;">Jak tłumaczy w rozmowie z Medicalpress <strong>dr hab. n. med. i n. o zdr. Rafał Skowronek</strong>, adiunkt badawczo-dydaktyczny, kierownik Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej i Toksykologii Sądowo-Lekarskiej, kierownik Pracowni Histopatologii Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu, Śląski Uniwersytet Medyczny w Katowicach, fentanyl to substancja znana od dawna, stosowana przede wszystkim, jako lek.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">– <em>Ten syntetyczny opioid został otrzymany w roku 1960 a zatwierdzony do użycia przez FDA osiem lat później.</em> <em>Niebezpieczeństwo związane z jego przyjmowaniem wynika z trudności w precyzyjnym dawkowaniu, co grozi ostrym zatruciem z następczą depresją oddechową i śmiercią. Na szczęście dysponujemy skuteczną odtrutką – naloksonem </em>– wskazuje dr Skowronek<em>.</p>
<p></em></div>
<div style="text-align: justify;">– <em>Fentanyl jest niezwykle niebezpieczny ze względu na swoją wysoką siłę działania i znaczące ryzyko przedawkowania nawet przy bardzo małych ilościach </em>– dodaje <strong>prof. dr hab. Marek Murias</strong>, kierownik Katedry i Zakładu Toksykologii Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu. – <em>Fentanyl jest około 50 razy silniejszy od heroiny i 100 razy silniejszy od morfiny. Oznacza to, że nawet bardzo mała ilość może spowodować śmiertelne przedawkowanie</em>. <em>Dawka śmiertelna dla fentanylu to około 2 miligramy, co jest niewielką ilością w porównaniu do innych opioidów. Dodatkowe zagrożenie stanowi fakt, że jest często produkowany nielegalnie i mieszany z innymi narkotykami, takimi jak heroina, kokaina i metamfetamina, bez wiedzy użytkowników</em>. <em>Zwiększa to ryzyko niezamierzonego przedawkowania, ponieważ użytkownicy mogą zażyć znacznie większą dawkę fentanylu, niż się spodziewają </em>– mówi ekspert, zauważając, że dodatkowo, podobnie jak inne opioidy, fentanyl może powodować ciężką depresję oddechową, co oznacza, że może znacznie spowolnić lub nawet zatrzymać oddychanie. To jest główna przyczyna śmierci w przypadku przedawkowania opioidów. Szybkość wystąpienia tego efektu farmakologicznego sprawia, że jest  on szczególnie niebezpieczny dla jego użytkowników.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;"> – <em>Zwłaszcza, że u osób regularnie używających opioidów rozwija się tolerancja, co sprawia, że potrzebują wyższych dawek do osiągnięcia tego samego efektu. Będące wynikiem jego używania euforia i relaksacja mogą prowadzić do szybkiego rozwoju uzależnienia zarówno psychicznego jak i fizycznego</em> – wskazuje prof. Murias i podkreśla: – <em>Osoby uzależnione mogą łatwo przedawkować fentanyl, ponieważ, zdając sobie sprawę z rozwijającej się tolerancji, zażywają coraz wyższe dawki, aby uzyskać pożądane efekty, co w przypadku na przykład trafienia na porcję zawierającą większą dawkę fentanylu niż się spodziewają, może skończyć się śmiercią.</p>
<p></em></div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Popularność fentanylu </strong></div>
<div style="text-align: justify;">Fentanyl jak już była o tym mowa powyżej, to niezwykle silny środek. Nawet małe dawki mogą wywołać intensywne uczucie euforii.</div>
<div style="text-align: justify;">– <em>Dla osób uzależnionych od opioidów, poszukiwanie silniejszych doznań może prowadzić do zainteresowania się  fentanylem. Ponadto osoby uzależnione od innych opioidów, takich jak morfina czy heroina, często rozwijają tolerancję, co oznacza, że potrzebują coraz większych dawek, aby osiągnąć ten sam efekt. Fentanyl, będący znacznie silniejszym specyfikiem, może być używany, jako środek zastępczy lub wzmacniający. Fentanyl działa bardzo szybko po podaniu, co również może być atrakcyjne dla użytkowników szukających natychmiastowego efektu </em>– mówi prof. Marek Murias, dodając, że ze względu na niskie koszty produkcji i niewielkie dawki, które są potrzebne, fentanyl coraz szybciej zdobywa czarny rynek substancji psychoaktywnych. Podobnie jak inne opioidy, fentanyl może wywoływać intensywne uczucie euforii, relaksacji i uśmierzania bólu, co sprawia, że jest atrakcyjny dla osób poszukujących ulgi od stresu, lęku czy fizycznego bólu.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">– <em>Opioidy, w tym fentanyl, mają działanie uspokajające. Mogą powodować relaksację mięśni i obniżenie poziomu lęku, co jest atrakcyjne dla osób doświadczających wysokiego poziomu stresu, niepokoju lub napięcia emocjonalnego. Użytkownicy odczuwają uczucie ciepła i komfortu, co dodatkowo zachęca do ich używania, ponieważ fentanyl, tak jak inne opioidy, może wywoływać uczucie rozluźnienia i spokoju. Użytkownicy mogą odczuwać zmniejszenie napięcia mięśniowego oraz psychicznego, co może być szczególnie atrakcyjne dla osób zmagających się z przewlekłym stresem lub zaburzeniami lękowymi, które dla wielu osób doświadczających tych czynników codziennie może być szczególnie przytłaczające i stanowić zachętę do poszukiwania farmakologicznych rozwiązań tych problemów. Fentanyl, dzięki swoim właściwościom uspokajającym i euforycznym, może być używany, jako sposób na „chwilową ucieczkę&#8221; od problemów, co wraz z narastającym uzależnieniem fizycznym wciąga taką osobę w spiralę uzależnienia ze wszelkimi jego konsekwencjami </em>– podsumowuje.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Kryzys opioidowy w Polsce jest kreowany głównie przez media</strong></div>
<div style="text-align: justify;">– <em>Nie mamy „twardych” dowodów na wzrost zainteresowania tego typu środkami </em>– mówi dr Rafał Skowronek. – <em>Nadużywanie opioidów, w tym fentanylu i jego pochodnych, nie jest zjawiskiem nowym. Poważne zatrucia, a zwłaszcza zatrucia śmiertelne, są rzadko spotykane, ale zdarzają się w codziennej praktyce. W kierowanej przeze mnie Katedrze Medycyny Sądowej i Toksykologii Sądowo-Lekarskiej w Katowicach w ostatnim czasie nie odnotowaliśmy wzrostu liczby tego rodzaju zatruć. Mam wrażenie, że „kryzys opioidowy” w Polsce póki co jest kreowany głównie przez media </em>– podkreśla ekspert i uspokaja: <em>– W tym momencie nie mamy dowodów potwierdzających wyraźny wzrost zatruć opioidami w Polsce, tym bardziej porównywalny do tego, jaki zaistniał w USA.</em></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt;"><em>autor: red. Katarzyna Redmerska</em></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt;"><em>Medicalpress</em></span></div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://medicalpress.pl/system/polacy-w-obliczu-niebezpieczenstwa-zwiazanego-z-opioidami-czy-grozi-nam-kryzys/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Rząd Czech przyjął Plan Walki z Uzależnieniami &#8211; strategię przeciwdziałania uzależnieniom od alkoholu, papierosów, substancji psychoaktywnych, hazardu i świata cyfrowego</title>
		<link>https://medicalpress.pl/swiat/rzad-czech-przyjal-plan-walki-z-uzaleznieniami-strategie-przeciwdzialania-uzaleznieniom-od-alkoholu-papierosow-substancji-psychoaktywnych-hazardu-i-swiata-cyfrowego/</link>
					<comments>https://medicalpress.pl/swiat/rzad-czech-przyjal-plan-walki-z-uzaleznieniami-strategie-przeciwdzialania-uzaleznieniom-od-alkoholu-papierosow-substancji-psychoaktywnych-hazardu-i-swiata-cyfrowego/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja Medicalpress]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 24 May 2023 07:57:38 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[swiat]]></category>
		<category><![CDATA[alkoholizm]]></category>
		<category><![CDATA[Czechy]]></category>
		<category><![CDATA[hazard]]></category>
		<category><![CDATA[KCPU]]></category>
		<category><![CDATA[medicalpress]]></category>
		<category><![CDATA[nałogi]]></category>
		<category><![CDATA[NarodowaStrategiaZdrowia]]></category>
		<category><![CDATA[PlanWalkizUzależnieniami]]></category>
		<category><![CDATA[ryzykownezachowmania]]></category>
		<category><![CDATA[substancjepsychoaktywne]]></category>
		<category><![CDATA[uzależnieniabehawioralne]]></category>
		<category><![CDATA[uzależnieniachemiczne]]></category>
		<category><![CDATA[uzaleźnienie]]></category>
		<category><![CDATA[uzależnienieodpapierosów]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://medical.test-devs.com/bez-kategorii/rzad-czech-przyjal-plan-walki-z-uzaleznieniami-strategie-przeciwdzialania-uzaleznieniom-od-alkoholu-papierosow-substancji-psychoaktywnych-hazardu-i-swiata-cyfrowego/</guid>

					<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Na początku kwietnia czeski rząd przyjął Plan Walki z Uzależnieniami na lata 2023-2025. Jest to całościowa strategia przeciwdziałania uzależnieniom od alkoholu, papierosów, substancji psychoaktywnych, hazardu i świata cyfrowego. Wszystko po to, by ograniczyć skutki nałogów i ryzykowne zachowania. Sąsiedzi Polski mają plan, a co Polska w kwestii walki z uzależnieniami? </div>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Na początku kwietnia czeski rząd przyjął Plan Walki z Uzależnieniami na lata 2023-2025. Jest to całościowa strategia przeciwdziałania uzależnieniom od alkoholu, papierosów, substancji psychoaktywnych, hazardu i świata cyfrowego. Wszystko po to, by ograniczyć skutki nałogów i ryzykowne zachowania. Sąsiedzi Polski mają plan, a co Polska w kwestii walki z uzależnieniami? </div>
<div style="text-align: justify;">Rząd Czech deklarował już w Narodowej Strategii Zdrowia Republiki Czeskiej na lata 2019-2027, że minimalizacja ryzyka zdrowotnego i ograniczanie skutków nałogów są filarem nowej czeskiej polityki zdrowotnej. Teraz rząd zapowiada aktywną promocję swojej polityki dotyczącej  uzależnień w Unii Europejskiej. Koordynator krajowy ds. polityki uzależnień, Jindřich Vobořil, wskazał, że czeski rząd przez lata koncentrował się na polityce zakazywania, niezależnie od tego, czy był to tytoń, alkohol czy narkotyki. Teraz to ma się zmienić.</div>
<blockquote>
<div style="text-align: justify;">To podejście się nie sprawdziło. Fakty i dane, którymi dysponujemy, pokazują, że racjonalna polityka opiera się na minimalizacji ryzyka zdrowotnego. Mamy już dane z państw takich, jak Szwecja czy Wielka Brytania, w których promowanie alternatyw dla tradycyjnych papierosów pozwoliło znacząco zmniejszyć statystyki przedwczesnych zgonów i chorób układu krążenia czy płuc, co wpływa też na system opieki zdrowotnej i wiąże się z niższymi kosztami społecznymi. Teraz otwiera się przegląd dyrektywy dotyczącej wyrobów tytoniowych. To okazja, żeby powiedzieć, że będziemy iść drogą, którą wyznaczają dane naukowe – zaznaczył czeski koordynator ds. uzależnień. </div>
</blockquote>
<div style="text-align: justify;">Równocześnie zauważył, że substancje uzależniające czy hazard różnią się szkodliwością i wpływem na zdrowie. Ważne jest więc zróżnicowanie regulacji w oparciu o udokumentowaną wiedzę. Czeski rząd chce zatem wypracować rozwiązania legislacyjne, które mają promować na przykład alternatywne rozwiązania wobec tytoniu, nikotyny czy produktów pokrewnych, bo to właśnie od papierosów Czesi są najbardziej uzależnieni. </p>
</div>
<div style="text-align: justify;">Pali je aż 2 mln osób, czyli 25 proc. społeczeństwa. Szacuje się, że z powodu tego nałogu umiera rocznie od 16 do 18 tys. osób. Co piąty zgon jest z nim związany. Tylko 1-2 tys. palaczy korzysta w Czechach z usług 40 poradni leczenia nikotynizmu. Wskaźnik śmiertelności z powodu palenia papierosów jest blisko trzykrotnie większy niż z powodu alkoholu, ale ten ostatni też zbiera swoje żniwo – od 6 do 7 tys. zgonów. Jeśli chodzi o narkotyki, to przyczyniają się one do śmierci 150 osób rocznie. W wyniku nadużywania substancji psychoaktywnych umiera zaś w ciągu roku 120 osób. </div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Ile kosztują nałogi?</strong></div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">Eksperci wskazują nie tylko na straty społeczne spowodowane nałogami w Czechach obrazując je konkretnymi kwotami. I tak palenie papierosów pochłania rocznie (w przeliczeniu na polską walutę) nawet 33,3 mld zł, nadużywanie alkoholu  to strata oszacowana maksymalnie na 10,7 mld zł, a hazard na ok. 3,1 mld zł. Mając to wszystko na uwadze plan stawia na politykę fiskalną w kształtowaniu modeli zachowania społeczeństwa. Podatki na produkty powodujące uzależnienie mają być powiązane ze stopniem ich ryzyka dla zdrowia. Dlatego też w przypadku najpowszechniejszego w tym kraju uzależnienia, czyli palenia papierosów, wprowadzone mają być preferencje fiskalne dotyczące alternatywy dla palaczy: e-papierosy, podgrzewacze tytoniu czy saszetki z nikotyną. Czeski rząd uważa, że takie podejście pozwoli wspierać osoby uzależnione w wybieraniu &#8211; jego zdaniem &#8211; mniej szkodliwych produktów, które będą bardziej przystępne cenowo. </div>
<blockquote>
<div style="text-align: justify;">Jeśli Komisja Europejska poważnie podchodzi do swoich planów zmniejszenia liczby palaczy i ograniczenia skutków palenia, to musi rozważyć koncepcję ograniczania ryzyka w tym obszarze. Rząd Czech zobowiązał się promować takie podejście w UE. Będziemy je również promować w związku z trwającą oceną tzw. dyrektywy tytoniowej, ponieważ jest ona skuteczna, bo zmierza do osiągnięcia rzeczywistego zmniejszenia liczby palaczy tradycyjnych papierosów – podkreśla koordynator krajowy ds. polityki uzależnień Republiki Czeskiej.</div>
</blockquote>
<div style="text-align: justify;"><strong>A co z walką w Polsce z uzależnieniami?</strong></div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">Na początek kilka statystyk przemawiających do wyobraźni. W Polsce papierosy pali ponad 9 mln dorosłych (ponad 24 proc.). Każdego roku z powodu chorób związanych z nałogiem umiera około 60 tys. osób, czyli 14 razy więcej niż ginie w wyniku wypadków drogowych.  A teraz policz do sześciu. Właśnie na świecie umarła kolejna osoba z powodu choroby wynikającej z palenia papierosów. Co czeka palaczy i co przyjmują do swoich płuc? To od 4 tys. do 5,5 tys. związków chemicznych, z których ok. 400 ma bardzo zgubny wpływ na zdrowie, a 40 ma działanie rakotwórcze. Każdy palacz narażony jest zatem w większym stopniu m.in. na nowotwór płuc, zawał serca, zakrzepicę żył czy przewlekłą obturacyjną chorobę płuc (POChP). Każdy wypalony papieros skraca życie o 5,5 minuty. Większość palaczy w Polsce (75 proc.) sięga po tradycyjne papierosy (to wyniki raportu Głównego Inspektora Sanitarnego z 2019 roku). Codziennie pali prawie 30 proc. dorosłych Polaków (badanie interenetowe z 2022 roku). Gorzej jest wśród młodzieży, bo z badania PolNicoYouth, przeprowadzonego dwa lata wcześniej, przez Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego – Państwowy Zakład Higieny – PIB wynika, że ponad 37 proc. nastolatków pali papierosy lub e-papierosy. Ponad połowa palaczy (55 proc.) uzależnia się od nich tuż po osiągnięciu pełnoletności – w wieku od 18 lat do 24 lat, a 36 proc. z nich stało się nałogowymi palaczami jeszcze wcześniej, bo przed ukończeniem 17. r.ż. Co drugi nastolatek sięgnął po papierosa w wieku 13-15 lat. Jak szacuje resort zdrowia ok. 200 mld zł może kosztować Polskę przez najbliższe 20 lat leczenie chorób spowodowanych  paleniem.</div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">Jeśli chodzi o kolejną używkę, czyli alkohol, to szacuje się, że w Polsce od niego uzależnionych jest 700-900 tysięcy osób, a 2,5 mln osób go nadużywa. Ze statystyk wynika, że na przykład w 2021 roku do izb wytrzeźwień trafiło ponad 87 tys. osób, w tym 120 nieletnich chłopców i 35 dziewczyn. Za sięganiem po alkohol stoi najczęściej odczuwanie silnej presji społecznej, z drugiej strony &#8211; przyjemność wynikająca z picia. Jak ostrzegają eksperci Światowej Organizacji Zdrowia szkodliwe spożywanie alkoholu jest przyczyną ponad 200 chorób i urazów, a 3 mln osób rocznie umiera w związku z nimi.</div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Polski pomysł na walki z uzależnieniami</strong></div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">W Polsce w przyjętym Narodowym Programie Zdrowia na lata 2021-2025 jako cel strategiczny przyjęto „zwiększenie liczby lat przeżytych w zdrowiu oraz zmniejszenie społecznych nierówności w zdrowiu”. Co to w praktyce oznacza w kontekście walki z nałogami? </div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">Jak wyjaśnił dr n. med. Piotr Jabłoński, dyrektor Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom (KCPU) zmiana nastąpiła chociażby na poziomie instytucjonalnym. W celu zintegrowania działań obejmujących uzależnienia chemiczne i behawioralne, połączono dwa ośrodki, które do tej pory osobno zajmowały się uzależnieniami od narkotyków i alkoholu. Teraz te kompetencje oddano w ręce nowo powstałego Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom. Jednocześnie od początku 2022 roku samorządy zobowiązano do tego, by kompleksowo wprowadzały programy przeciwdziałania uzależnieniom. Podjęto również inicjatywy wzmacniające punkty styczne między terapią uzależnień a leczeniem psychiatrycznym. </div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">Ponadto na stronie KCPU zauważono w kontekście uzależnienia od nikotyny, że „polityka państwa wobec wyrobów tytoniowych (podnoszenie cen, zakazy palenia w miejscach publicznych, kampanie edukacyjne) oraz moda na niepalenie sprzyja postawom abstynenckim i próbom zaprzestania palenia oraz przyczynia się do systematycznego zmniejszenia liczby palących”. </div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">Zdaniem dr n. med. Piotra Jabłońskiego walka z uzależnieniami, szczególnie z narkotykami, jest  dość skuteczna. Dobrym przykładem są działania, które mają ograniczyć uzależnienie od nowych substancji psychoaktywnych, czyli tzw. dopalaczy. </div>
<blockquote>
<div style="text-align: justify;">Tutaj postawiliśmy na profilaktykę i edukację, na zmiany prawne. Na przykład zaczęliśmy delegalizować całe grupy substancji psychoaktywnych. Przenieśliśmy listy zakazanych substancji z ustawy do rozporządzenia, co znacznie skróciło czas reakcji na pojawiające się nowe ich rodzaje. Aktywnie też monitorujemy to, co dzieje się na rynku i przeprowadzamy systematyczne badania dotyczące rozpowszechnienia i charakterystyk uzależnień. Jednym z kluczowych działań były akcje bezpośrednie wymierzone w obrót nowymi substancjami i  przeniesienie ciężaru z działań administracyjnych na  policyjne. To wszystko zaowocowało spektakularnym sukcesem, bo w tej chwili wskaźniki dotyczące używania dopalaczy i zatruć nimi są niskie, w przeciwieństwie niestety do tych odnoszących się do spożywania alkoholu na głowę mieszkańca. Statystyki &gt;&gt;alkoholowe&lt;&lt; dramatycznie nie rosną, ale nadal są wysokie – zauważył dyrektor KCPU.  </div>
</blockquote>
<div style="text-align: justify;">Dodał, że nadal mamy wiele w tym obszarze do zrobienia, a w Polsce nieporównywalnie więcej osób używa szkodliwie alkoholu niż substancji psychoaktywnych. </div>
<blockquote>
<div style="text-align: justify;">W przypadku substancji psychoaktywnych będziemy mówili o kilku procentach, a w przypadku alkoholu o ok. 60 procentach. Od tych pierwszych w Polsce  uzależnionych jest około 70-100 tys., a w przypadku alkoholu to od 800 tys., nawet do jednego miliona osób. Jak widać mówimy o zupełnie innej skali – podsumował ekspert. </div>
</blockquote>
<div style="text-align: justify;">Z drugiej strony jednak zaznaczył, że to głównie edukacja i profilaktyka przynosi skutek w walce z uzależnieniami, choć i program redukcji szkód jest tutaj nie bez znaczenia (zamiast całkowicie eliminować używkę, od której osoba jest uzależniona, wprowadza się substytucję mniej szkodliwą). Jesteśmy też coraz bardziej świadomi zależności między zdrowiem a substancjami szkodliwymi.</div>
<blockquote>
<div style="text-align: justify;">Tak naprawdę nie ma nieszkodliwej dawki używek np. narkotyku, alkoholu. To zawsze odbywa się kosztem jakichś strat zdrowotnych – podkreśla ekspert.</div>
</blockquote>
<div style="text-align: justify;">Równocześnie dyrektor KCPU podkreślił, że pracując nad założeniami do reform lecznictwa uzależnień proponuje resortowi zdrowia, by rozważył wprowadzenie substytucji tytoniowej jako standardu  w procedurach leczenia uzależnień chemicznych. </div>
<blockquote>
<div style="text-align: justify;">Problem uzależnienia od nikotyny jest powszechny w oddziałach psychiatrycznych i leczenia uzależnień. Ważne jest to, by tacy pacjenci mogli korzystać z substytucji nikotyny, bo trudno walczyć od razu ze wszystkimi uzależnieniami i chorobami. Dzisiaj większość pacjentów spełnia kryteria diagnozy F.19, a więc używania wielu substancji. Bardzo często jest to alkohol w połączeniu z substancjami kontrolowanymi czy jakimiś tabletkami, lekarstwami przyjmowanymi bez potrzeb terapeutycznych. Jednocześnie coraz częściej pacjenci mają stawiane podwójne diagnozy psychiatryczne, czyli oprócz uzależnienia mamy jeszcze dodatkową diagnozę zaburzenia lub choroby psychicznej – podkreślił.</div>
</blockquote>
<div style="text-align: justify;">W Narodowym Programie Zdrowia w ramach walki z uzależnieniem od palenia przewidziano Program Profilaktyki Chorób Odtytoniowych (w tym POChP), którego głównym celem jest podniesienie świadomości poprzez edukację zdrowotną oraz zmniejszenie wskaźnika zachorowalności i śmiertelności z powodu palenia tytoniu, a także objęcie chorych wczesną diagnostyką i opieką specjalistyczną. Pacjenci do wybranych poradni antynikotynowych zgłaszać mogą się bez skierowania. Lista dostępnych placówek realizujących ten program dostępna jest na stronie: https://gsl.nfz.gov.pl/GSL/GSL/ProgramyProfilaktyczne. Osoby, które chciałyby rzucić palenie mogą uzyskać wsparcie w ogólnopolskiej Telefonicznej Poradni Pomocy Palącym. Wystarczy, że zadzwonią na numer 801 108 108 lub 22 211 80 15.</div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">Zwykło się mawiać, że zakazany owoc zawsze najlepiej smakuje. Dlatego też często to właśnie niepełnoletni sięgają po używki, a one sieją spustoszenie w organizmie i uzależniają często na całe życie. W Polsce nie można sprzedawać alkoholu osobom poniżej 18 lat, podobnie jak wyrobów tytoniowych czy z nikotyną, ale i tak młodzież zna ich smak. Jak radzą sobie z tym inne kraje? Na przykład w Nowej Zelandii wprowadzono zakaz sprzedaży tego rodzaju produktów osobom niepełnoletnim urodzonym po 1 stycznia 2009 roku. Za jego naruszenie grozi grzywna w wysokości do ok. 95 tys. dolarów. Surowsze prawo antynikotynowe ma Królestwo Bhutanu. Tam w 2010 roku całkowicie zakazano sprzedaży papierosów. W tym samym roku w Polsce zakazano palenia w miejscach publicznych m.in. w restauracjach, pociągach i na przystankach autobusowych. </div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Co zrobić, by na dobre Polak przestał palić?</strong></div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">Eksperci Polskiej Akademii Nauk w swoich rekomendacjach dotyczących używania tytoniu i innych produktów zawierających nikotynę zwracają uwagę na to, że w walce z nałogiem związanym z nikotyną chodzi o determinację w walce o zdrowie (również decydentów), a reklama alternatyw dla tradycyjnych papierosów prowadzi jedynie do poszerzenia grupy osób. Odnosząc się do doświadczeń innych krajów, które odnoszą sukces w walce z tym nałogiem, wskazują, że „jedynie strategia kontroli tradycyjnych wyrobów tytoniowych oraz innych produktów zawierających nikotynę może doprowadzić do skutecznego ograniczenia negatywnych konsekwencji ich używania. Ale nie jest to wcale proste.</div>
<blockquote>
<div style="text-align: justify;">Wymaga to przyjęcia postawy przeciwstawiającej się ekonomicznym interesom branży producentów i sprzedawców wyrobów nikotynowych jako stojącym w sprzeczności z celami zdrowia publicznego – oceniają.</div>
</blockquote>
<div style="text-align: justify;">Ich zdaniem należy zrezygnować z zakorzenionego przekonania, że sektor tytoniowy jest niezbędny dla polskiej gospodarki.</div>
<blockquote>
<div style="text-align: justify;">Dane wskazują bowiem, że wpływy budżetowe z podatków nie rekompensują nakładów na pokrywanie negatywnych konsekwencji używania tych wyrobów. Nie znajduje również potwierdzenia teza, że aktualne regulacje prawne są wystarczające w kontroli rynku nikotynowego, a ich zaostrzenie będzie nadmiernym naruszeniem wolności obywatelskich. Powyższe przekonania, sprzeczne z dowodami naukowymi, są w Polsce i na całym świecie wzmacniane przez wysoko finansowane działania PR-owe i lobbingowe producentów. Mają one na celu ochronę interesu ekonomicznego tej dochodowej branży i powstrzymanie decydentów od podejmowania działań prozdrowotnych – piszą we wstępie do dokumentu naukowcy.</div>
</blockquote>
<div style="text-align: justify;">Eksperci PAN nie tylko stawiają diagnozę, ale dają gotowe rozwiązania. Dotyczą one siedmiu obszarów. Po pierwsze wskazują, że wzrost podatków na wyroby tytoniowe, również na te alternatywne dla tradycyjnych powinny wpłynąć na ograniczenie palenia, również wśród młodzieży. Ich zdaniem „ceny tych wyrobów powinny rosnąć szybciej niż tempo wzrostu dochodów indywidualnych i inflacji, tak aby ich dostępność ekonomiczna spadła”.  Wskazują, że dziesięcioprocentowy wzrost cen papierosów powoduje liczbę spożywanych papierosów o około 4 proc. Po drugie zdecydowanie powinno się ograniczyć dostęp do produktów tytoniowych poprzez ustawowe nałożenie na sprzedawców obowiązku weryfikacji wieku, który uprawnia do kupna takich wyrobów. Obecnie sprzedawca może to zrobić, jeśli ma jakieś wątpliwości, co do wieku klienta. Dodatkowo nałożenie dotkliwych konsekwencji prawnych, np. wysokiej grzywny na sprzedawcę mogłoby zapobiec ewentualnym nadużyciom. A obrót nad takimi wyrobami mogłoby zapewnić bliźniacze do licencji na sprzedaż alkoholu rozwiązanie. Sam wiek osób, które mogłyby kupić wyroby tytoniowe powinien być podniesiony do 21 lat.</div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">Trzecia rekomendacja naukowców z  PAN, która wpłynęłaby na ograniczenie liczby palaczy w Polsce to ustanowienie całkowitego zakazu każdego rodzaju reklamy i wyrobów tytoniowych, również „zakazać jakiegokolwiek eksponowania w puntach detalicznych wyrobów nikotynowych, uznając takie działania za ich reklamę”.</div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">Kolejnym sugerowanym przez ekspertów PAN rozwiązaniem jest wprowadzenie edukacji antynikotynowej w szkołach, uświadamianie nie tylko nauczycieli i uczniów, ale też rodziców o konsekwencjach zdrowotnych palenia oraz kompleksowy program dla uzależnionych od nikotyny, również tych nieletnich na wszystkich poziomach opieki – podstawowej, specjalistycznej i w szpitalach, porad medycznych (również w formie zdalnej) i refundowanych leków, które pomagają rzucić nałóg. Przedostatnia rekomendacja to wnikliwy monitoring rynku produktów nikotynowych – zarówno działań firm branży nikotynowej, praktyk rynkowych, jak i samych zachowań konsumenckich. Siódma rekomendacja dotyczy wpływu przemysłu nikotynowego na decyzje na poziomie państwa.</div>
<blockquote>
<div style="text-align: justify;">W ramach działalności instytucji publicznych powinien zostać stworzony system weryfikujący brak oddziaływania, bezpośredniego czy pośredniego, przedstawicieli branży tytoniowej na procesy decyzyjne(…) – podkreślili naukowcy PAN w dokumencie.</div>
</blockquote>
<div style="text-align: justify;"><strong>Alternatywa dla papierosów?</strong></div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">Czeski rząd przyznał, że będzie promował alternatywne formy dostarczania nikotyny, uznając je jako mniej szkodliwe względem tradycyjnych papierosów. W jaki sposób? Poprzez zróżnicowanie obciążeń fiskalnych i tym samym oddziaływanie na ich cenę. Chodzi tutaj o saszetki tytoniowe, e-papierosy i podgrzewacze tytoniu przeznaczone (przynajmniej w teorii) &#8211; dla palaczy, którzy chcą rzucić tradycyjne palenie. </div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">Lek. Piotr Jankowski z Katedry Kliniki Chorób Wewnętrznych, Pneumonologii i Alergologii UCK Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego (lipiec 2019 roku) podkreślił w kampanii „Nie spalaj się!#WUModa na niepalenie”, że w świetle dostępnych danych wiadomo, że chociaż urządzenia podgrzewające tytoń prawdopodobnie wytwarzają mniej substancji toksycznych i rakotwórczych niż papierosy tradycyjne, nie są bezpieczne dla zdrowia. Różnica polega na tym, że w podgrzewanym „papierosie” tytoń podgrzewany jest do ok. 350 st. C, a nie spala się jak w tradycyjnym w dużo wyższej temperaturze &#8211; około 800 st. C. Efekt jest taki, że w podgrzewanym papierosie powstaje aerozol, który ma tyle samo nikotyny, związków lotnych, które dają smak i aromat.</div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">Jak twierdzą producenci, nie zachodzi jednak reakcja spalania, a dzięki temu nie ma dymu, który to zawiera toksyczne substancje smoliste i trujące gazy. </div>
<blockquote>
<div style="text-align: justify;">Zawartość amoniaku, benzo(a)pirenu, formaldehydu, tlenku węgla, benzenu, akroleiny i innych trucizn jest w nim nawet do 90 proc. niższa niż w papierosie tradycyjnym i również mniejsza niż w e-papierosie – wyjaśniła w rozmowie ze Światem Lekarza prof. dr hab. n. med. Małgorzata Kozłowska-Wojciechowska, kierownik i twórczyni pierwszego w Polsce Zakładu Farmacji Klinicznej i Opieki Farmaceutycznej na Wydziale Farmacji Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. </div>
</blockquote>
<div style="text-align: justify;">Jednocześnie należy zwrócić uwagę, że użytkownik takich wyrobów wciąż pozostaje uzależniony od nikotyny (która nie jest obojętna dla zdrowia), a jednocześnie szereg badań wskazuje, że palacze stają się tzw. „dual users” – czyli korzystają zarówno z wyrobów podgrzewających nikotynę, jak i tradycyjnych papierosów. W terapiach nikotynizmu, w których stosuje się plastry, gumy itp. z nikotyną, chodzi zaś o to, by uzależniony z biegiem czasu podawał sobie coraz mniejsze dawki narkotyku, a następnie zaprzestał jego używania całkowicie.</div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-size: 8pt;">źródło: Serwis Zdrowie</span></div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://medicalpress.pl/swiat/rzad-czech-przyjal-plan-walki-z-uzaleznieniami-strategie-przeciwdzialania-uzaleznieniom-od-alkoholu-papierosow-substancji-psychoaktywnych-hazardu-i-swiata-cyfrowego/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Rząd Czech przyjął Plan Walki z Uzależnieniami &#8211; strategię przeciwdziałania uzależnieniom od alkoholu, papierosów, substancji psychoaktywnych, hazardu i świata cyfrowego</title>
		<link>https://medicalpress.pl/swiat/rzad-czech-przyjal-plan-walki-z-uzaleznieniami-strategie-przeciwdzialania-uzaleznieniom-od-alkoholu-papierosow-substancji-psychoaktywnych-hazardu-i-swiata-cyfrowego-2/</link>
					<comments>https://medicalpress.pl/swiat/rzad-czech-przyjal-plan-walki-z-uzaleznieniami-strategie-przeciwdzialania-uzaleznieniom-od-alkoholu-papierosow-substancji-psychoaktywnych-hazardu-i-swiata-cyfrowego-2/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja Medicalpress]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 24 May 2023 07:57:38 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[swiat]]></category>
		<category><![CDATA[alkoholizm]]></category>
		<category><![CDATA[Czechy]]></category>
		<category><![CDATA[hazard]]></category>
		<category><![CDATA[KCPU]]></category>
		<category><![CDATA[medicalpress]]></category>
		<category><![CDATA[nałogi]]></category>
		<category><![CDATA[NarodowaStrategiaZdrowia]]></category>
		<category><![CDATA[PlanWalkizUzależnieniami]]></category>
		<category><![CDATA[ryzykownezachowmania]]></category>
		<category><![CDATA[substancjepsychoaktywne]]></category>
		<category><![CDATA[uzależnieniabehawioralne]]></category>
		<category><![CDATA[uzależnieniachemiczne]]></category>
		<category><![CDATA[uzaleźnienie]]></category>
		<category><![CDATA[uzależnienieodpapierosów]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://medical.test-devs.com/bez-kategorii/rzad-czech-przyjal-plan-walki-z-uzaleznieniami-strategie-przeciwdzialania-uzaleznieniom-od-alkoholu-papierosow-substancji-psychoaktywnych-hazardu-i-swiata-cyfrowego-2/</guid>

					<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Na początku kwietnia czeski rząd przyjął Plan Walki z Uzależnieniami na lata 2023-2025. Jest to całościowa strategia przeciwdziałania uzależnieniom od alkoholu, papierosów, substancji psychoaktywnych, hazardu i świata cyfrowego. Wszystko po to, by ograniczyć skutki nałogów i ryzykowne zachowania. Sąsiedzi Polski mają plan, a co Polska w kwestii walki z uzależnieniami? </div>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Na początku kwietnia czeski rząd przyjął Plan Walki z Uzależnieniami na lata 2023-2025. Jest to całościowa strategia przeciwdziałania uzależnieniom od alkoholu, papierosów, substancji psychoaktywnych, hazardu i świata cyfrowego. Wszystko po to, by ograniczyć skutki nałogów i ryzykowne zachowania. Sąsiedzi Polski mają plan, a co Polska w kwestii walki z uzależnieniami? </div>
<div style="text-align: justify;">Rząd Czech deklarował już w Narodowej Strategii Zdrowia Republiki Czeskiej na lata 2019-2027, że minimalizacja ryzyka zdrowotnego i ograniczanie skutków nałogów są filarem nowej czeskiej polityki zdrowotnej. Teraz rząd zapowiada aktywną promocję swojej polityki dotyczącej  uzależnień w Unii Europejskiej. Koordynator krajowy ds. polityki uzależnień, Jindřich Vobořil, wskazał, że czeski rząd przez lata koncentrował się na polityce zakazywania, niezależnie od tego, czy był to tytoń, alkohol czy narkotyki. Teraz to ma się zmienić.</div>
<blockquote>
<div style="text-align: justify;">To podejście się nie sprawdziło. Fakty i dane, którymi dysponujemy, pokazują, że racjonalna polityka opiera się na minimalizacji ryzyka zdrowotnego. Mamy już dane z państw takich, jak Szwecja czy Wielka Brytania, w których promowanie alternatyw dla tradycyjnych papierosów pozwoliło znacząco zmniejszyć statystyki przedwczesnych zgonów i chorób układu krążenia czy płuc, co wpływa też na system opieki zdrowotnej i wiąże się z niższymi kosztami społecznymi. Teraz otwiera się przegląd dyrektywy dotyczącej wyrobów tytoniowych. To okazja, żeby powiedzieć, że będziemy iść drogą, którą wyznaczają dane naukowe – zaznaczył czeski koordynator ds. uzależnień. </div>
</blockquote>
<div style="text-align: justify;">Równocześnie zauważył, że substancje uzależniające czy hazard różnią się szkodliwością i wpływem na zdrowie. Ważne jest więc zróżnicowanie regulacji w oparciu o udokumentowaną wiedzę. Czeski rząd chce zatem wypracować rozwiązania legislacyjne, które mają promować na przykład alternatywne rozwiązania wobec tytoniu, nikotyny czy produktów pokrewnych, bo to właśnie od papierosów Czesi są najbardziej uzależnieni. </p>
</div>
<div style="text-align: justify;">Pali je aż 2 mln osób, czyli 25 proc. społeczeństwa. Szacuje się, że z powodu tego nałogu umiera rocznie od 16 do 18 tys. osób. Co piąty zgon jest z nim związany. Tylko 1-2 tys. palaczy korzysta w Czechach z usług 40 poradni leczenia nikotynizmu. Wskaźnik śmiertelności z powodu palenia papierosów jest blisko trzykrotnie większy niż z powodu alkoholu, ale ten ostatni też zbiera swoje żniwo – od 6 do 7 tys. zgonów. Jeśli chodzi o narkotyki, to przyczyniają się one do śmierci 150 osób rocznie. W wyniku nadużywania substancji psychoaktywnych umiera zaś w ciągu roku 120 osób. </div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Ile kosztują nałogi?</strong></div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">Eksperci wskazują nie tylko na straty społeczne spowodowane nałogami w Czechach obrazując je konkretnymi kwotami. I tak palenie papierosów pochłania rocznie (w przeliczeniu na polską walutę) nawet 33,3 mld zł, nadużywanie alkoholu  to strata oszacowana maksymalnie na 10,7 mld zł, a hazard na ok. 3,1 mld zł. Mając to wszystko na uwadze plan stawia na politykę fiskalną w kształtowaniu modeli zachowania społeczeństwa. Podatki na produkty powodujące uzależnienie mają być powiązane ze stopniem ich ryzyka dla zdrowia. Dlatego też w przypadku najpowszechniejszego w tym kraju uzależnienia, czyli palenia papierosów, wprowadzone mają być preferencje fiskalne dotyczące alternatywy dla palaczy: e-papierosy, podgrzewacze tytoniu czy saszetki z nikotyną. Czeski rząd uważa, że takie podejście pozwoli wspierać osoby uzależnione w wybieraniu &#8211; jego zdaniem &#8211; mniej szkodliwych produktów, które będą bardziej przystępne cenowo. </div>
<blockquote>
<div style="text-align: justify;">Jeśli Komisja Europejska poważnie podchodzi do swoich planów zmniejszenia liczby palaczy i ograniczenia skutków palenia, to musi rozważyć koncepcję ograniczania ryzyka w tym obszarze. Rząd Czech zobowiązał się promować takie podejście w UE. Będziemy je również promować w związku z trwającą oceną tzw. dyrektywy tytoniowej, ponieważ jest ona skuteczna, bo zmierza do osiągnięcia rzeczywistego zmniejszenia liczby palaczy tradycyjnych papierosów – podkreśla koordynator krajowy ds. polityki uzależnień Republiki Czeskiej.</div>
</blockquote>
<div style="text-align: justify;"><strong>A co z walką w Polsce z uzależnieniami?</strong></div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">Na początek kilka statystyk przemawiających do wyobraźni. W Polsce papierosy pali ponad 9 mln dorosłych (ponad 24 proc.). Każdego roku z powodu chorób związanych z nałogiem umiera około 60 tys. osób, czyli 14 razy więcej niż ginie w wyniku wypadków drogowych.  A teraz policz do sześciu. Właśnie na świecie umarła kolejna osoba z powodu choroby wynikającej z palenia papierosów. Co czeka palaczy i co przyjmują do swoich płuc? To od 4 tys. do 5,5 tys. związków chemicznych, z których ok. 400 ma bardzo zgubny wpływ na zdrowie, a 40 ma działanie rakotwórcze. Każdy palacz narażony jest zatem w większym stopniu m.in. na nowotwór płuc, zawał serca, zakrzepicę żył czy przewlekłą obturacyjną chorobę płuc (POChP). Każdy wypalony papieros skraca życie o 5,5 minuty. Większość palaczy w Polsce (75 proc.) sięga po tradycyjne papierosy (to wyniki raportu Głównego Inspektora Sanitarnego z 2019 roku). Codziennie pali prawie 30 proc. dorosłych Polaków (badanie interenetowe z 2022 roku). Gorzej jest wśród młodzieży, bo z badania PolNicoYouth, przeprowadzonego dwa lata wcześniej, przez Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego – Państwowy Zakład Higieny – PIB wynika, że ponad 37 proc. nastolatków pali papierosy lub e-papierosy. Ponad połowa palaczy (55 proc.) uzależnia się od nich tuż po osiągnięciu pełnoletności – w wieku od 18 lat do 24 lat, a 36 proc. z nich stało się nałogowymi palaczami jeszcze wcześniej, bo przed ukończeniem 17. r.ż. Co drugi nastolatek sięgnął po papierosa w wieku 13-15 lat. Jak szacuje resort zdrowia ok. 200 mld zł może kosztować Polskę przez najbliższe 20 lat leczenie chorób spowodowanych  paleniem.</div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">Jeśli chodzi o kolejną używkę, czyli alkohol, to szacuje się, że w Polsce od niego uzależnionych jest 700-900 tysięcy osób, a 2,5 mln osób go nadużywa. Ze statystyk wynika, że na przykład w 2021 roku do izb wytrzeźwień trafiło ponad 87 tys. osób, w tym 120 nieletnich chłopców i 35 dziewczyn. Za sięganiem po alkohol stoi najczęściej odczuwanie silnej presji społecznej, z drugiej strony &#8211; przyjemność wynikająca z picia. Jak ostrzegają eksperci Światowej Organizacji Zdrowia szkodliwe spożywanie alkoholu jest przyczyną ponad 200 chorób i urazów, a 3 mln osób rocznie umiera w związku z nimi.</div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Polski pomysł na walki z uzależnieniami</strong></div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">W Polsce w przyjętym Narodowym Programie Zdrowia na lata 2021-2025 jako cel strategiczny przyjęto „zwiększenie liczby lat przeżytych w zdrowiu oraz zmniejszenie społecznych nierówności w zdrowiu”. Co to w praktyce oznacza w kontekście walki z nałogami? </div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">Jak wyjaśnił dr n. med. Piotr Jabłoński, dyrektor Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom (KCPU) zmiana nastąpiła chociażby na poziomie instytucjonalnym. W celu zintegrowania działań obejmujących uzależnienia chemiczne i behawioralne, połączono dwa ośrodki, które do tej pory osobno zajmowały się uzależnieniami od narkotyków i alkoholu. Teraz te kompetencje oddano w ręce nowo powstałego Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom. Jednocześnie od początku 2022 roku samorządy zobowiązano do tego, by kompleksowo wprowadzały programy przeciwdziałania uzależnieniom. Podjęto również inicjatywy wzmacniające punkty styczne między terapią uzależnień a leczeniem psychiatrycznym. </div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">Ponadto na stronie KCPU zauważono w kontekście uzależnienia od nikotyny, że „polityka państwa wobec wyrobów tytoniowych (podnoszenie cen, zakazy palenia w miejscach publicznych, kampanie edukacyjne) oraz moda na niepalenie sprzyja postawom abstynenckim i próbom zaprzestania palenia oraz przyczynia się do systematycznego zmniejszenia liczby palących”. </div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">Zdaniem dr n. med. Piotra Jabłońskiego walka z uzależnieniami, szczególnie z narkotykami, jest  dość skuteczna. Dobrym przykładem są działania, które mają ograniczyć uzależnienie od nowych substancji psychoaktywnych, czyli tzw. dopalaczy. </div>
<blockquote>
<div style="text-align: justify;">Tutaj postawiliśmy na profilaktykę i edukację, na zmiany prawne. Na przykład zaczęliśmy delegalizować całe grupy substancji psychoaktywnych. Przenieśliśmy listy zakazanych substancji z ustawy do rozporządzenia, co znacznie skróciło czas reakcji na pojawiające się nowe ich rodzaje. Aktywnie też monitorujemy to, co dzieje się na rynku i przeprowadzamy systematyczne badania dotyczące rozpowszechnienia i charakterystyk uzależnień. Jednym z kluczowych działań były akcje bezpośrednie wymierzone w obrót nowymi substancjami i  przeniesienie ciężaru z działań administracyjnych na  policyjne. To wszystko zaowocowało spektakularnym sukcesem, bo w tej chwili wskaźniki dotyczące używania dopalaczy i zatruć nimi są niskie, w przeciwieństwie niestety do tych odnoszących się do spożywania alkoholu na głowę mieszkańca. Statystyki &gt;&gt;alkoholowe&lt;&lt; dramatycznie nie rosną, ale nadal są wysokie – zauważył dyrektor KCPU.  </div>
</blockquote>
<div style="text-align: justify;">Dodał, że nadal mamy wiele w tym obszarze do zrobienia, a w Polsce nieporównywalnie więcej osób używa szkodliwie alkoholu niż substancji psychoaktywnych. </div>
<blockquote>
<div style="text-align: justify;">W przypadku substancji psychoaktywnych będziemy mówili o kilku procentach, a w przypadku alkoholu o ok. 60 procentach. Od tych pierwszych w Polsce  uzależnionych jest około 70-100 tys., a w przypadku alkoholu to od 800 tys., nawet do jednego miliona osób. Jak widać mówimy o zupełnie innej skali – podsumował ekspert. </div>
</blockquote>
<div style="text-align: justify;">Z drugiej strony jednak zaznaczył, że to głównie edukacja i profilaktyka przynosi skutek w walce z uzależnieniami, choć i program redukcji szkód jest tutaj nie bez znaczenia (zamiast całkowicie eliminować używkę, od której osoba jest uzależniona, wprowadza się substytucję mniej szkodliwą). Jesteśmy też coraz bardziej świadomi zależności między zdrowiem a substancjami szkodliwymi.</div>
<blockquote>
<div style="text-align: justify;">Tak naprawdę nie ma nieszkodliwej dawki używek np. narkotyku, alkoholu. To zawsze odbywa się kosztem jakichś strat zdrowotnych – podkreśla ekspert.</div>
</blockquote>
<div style="text-align: justify;">Równocześnie dyrektor KCPU podkreślił, że pracując nad założeniami do reform lecznictwa uzależnień proponuje resortowi zdrowia, by rozważył wprowadzenie substytucji tytoniowej jako standardu  w procedurach leczenia uzależnień chemicznych. </div>
<blockquote>
<div style="text-align: justify;">Problem uzależnienia od nikotyny jest powszechny w oddziałach psychiatrycznych i leczenia uzależnień. Ważne jest to, by tacy pacjenci mogli korzystać z substytucji nikotyny, bo trudno walczyć od razu ze wszystkimi uzależnieniami i chorobami. Dzisiaj większość pacjentów spełnia kryteria diagnozy F.19, a więc używania wielu substancji. Bardzo często jest to alkohol w połączeniu z substancjami kontrolowanymi czy jakimiś tabletkami, lekarstwami przyjmowanymi bez potrzeb terapeutycznych. Jednocześnie coraz częściej pacjenci mają stawiane podwójne diagnozy psychiatryczne, czyli oprócz uzależnienia mamy jeszcze dodatkową diagnozę zaburzenia lub choroby psychicznej – podkreślił.</div>
</blockquote>
<div style="text-align: justify;">W Narodowym Programie Zdrowia w ramach walki z uzależnieniem od palenia przewidziano Program Profilaktyki Chorób Odtytoniowych (w tym POChP), którego głównym celem jest podniesienie świadomości poprzez edukację zdrowotną oraz zmniejszenie wskaźnika zachorowalności i śmiertelności z powodu palenia tytoniu, a także objęcie chorych wczesną diagnostyką i opieką specjalistyczną. Pacjenci do wybranych poradni antynikotynowych zgłaszać mogą się bez skierowania. Lista dostępnych placówek realizujących ten program dostępna jest na stronie: https://gsl.nfz.gov.pl/GSL/GSL/ProgramyProfilaktyczne. Osoby, które chciałyby rzucić palenie mogą uzyskać wsparcie w ogólnopolskiej Telefonicznej Poradni Pomocy Palącym. Wystarczy, że zadzwonią na numer 801 108 108 lub 22 211 80 15.</div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">Zwykło się mawiać, że zakazany owoc zawsze najlepiej smakuje. Dlatego też często to właśnie niepełnoletni sięgają po używki, a one sieją spustoszenie w organizmie i uzależniają często na całe życie. W Polsce nie można sprzedawać alkoholu osobom poniżej 18 lat, podobnie jak wyrobów tytoniowych czy z nikotyną, ale i tak młodzież zna ich smak. Jak radzą sobie z tym inne kraje? Na przykład w Nowej Zelandii wprowadzono zakaz sprzedaży tego rodzaju produktów osobom niepełnoletnim urodzonym po 1 stycznia 2009 roku. Za jego naruszenie grozi grzywna w wysokości do ok. 95 tys. dolarów. Surowsze prawo antynikotynowe ma Królestwo Bhutanu. Tam w 2010 roku całkowicie zakazano sprzedaży papierosów. W tym samym roku w Polsce zakazano palenia w miejscach publicznych m.in. w restauracjach, pociągach i na przystankach autobusowych. </div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Co zrobić, by na dobre Polak przestał palić?</strong></div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">Eksperci Polskiej Akademii Nauk w swoich rekomendacjach dotyczących używania tytoniu i innych produktów zawierających nikotynę zwracają uwagę na to, że w walce z nałogiem związanym z nikotyną chodzi o determinację w walce o zdrowie (również decydentów), a reklama alternatyw dla tradycyjnych papierosów prowadzi jedynie do poszerzenia grupy osób. Odnosząc się do doświadczeń innych krajów, które odnoszą sukces w walce z tym nałogiem, wskazują, że „jedynie strategia kontroli tradycyjnych wyrobów tytoniowych oraz innych produktów zawierających nikotynę może doprowadzić do skutecznego ograniczenia negatywnych konsekwencji ich używania. Ale nie jest to wcale proste.</div>
<blockquote>
<div style="text-align: justify;">Wymaga to przyjęcia postawy przeciwstawiającej się ekonomicznym interesom branży producentów i sprzedawców wyrobów nikotynowych jako stojącym w sprzeczności z celami zdrowia publicznego – oceniają.</div>
</blockquote>
<div style="text-align: justify;">Ich zdaniem należy zrezygnować z zakorzenionego przekonania, że sektor tytoniowy jest niezbędny dla polskiej gospodarki.</div>
<blockquote>
<div style="text-align: justify;">Dane wskazują bowiem, że wpływy budżetowe z podatków nie rekompensują nakładów na pokrywanie negatywnych konsekwencji używania tych wyrobów. Nie znajduje również potwierdzenia teza, że aktualne regulacje prawne są wystarczające w kontroli rynku nikotynowego, a ich zaostrzenie będzie nadmiernym naruszeniem wolności obywatelskich. Powyższe przekonania, sprzeczne z dowodami naukowymi, są w Polsce i na całym świecie wzmacniane przez wysoko finansowane działania PR-owe i lobbingowe producentów. Mają one na celu ochronę interesu ekonomicznego tej dochodowej branży i powstrzymanie decydentów od podejmowania działań prozdrowotnych – piszą we wstępie do dokumentu naukowcy.</div>
</blockquote>
<div style="text-align: justify;">Eksperci PAN nie tylko stawiają diagnozę, ale dają gotowe rozwiązania. Dotyczą one siedmiu obszarów. Po pierwsze wskazują, że wzrost podatków na wyroby tytoniowe, również na te alternatywne dla tradycyjnych powinny wpłynąć na ograniczenie palenia, również wśród młodzieży. Ich zdaniem „ceny tych wyrobów powinny rosnąć szybciej niż tempo wzrostu dochodów indywidualnych i inflacji, tak aby ich dostępność ekonomiczna spadła”.  Wskazują, że dziesięcioprocentowy wzrost cen papierosów powoduje liczbę spożywanych papierosów o około 4 proc. Po drugie zdecydowanie powinno się ograniczyć dostęp do produktów tytoniowych poprzez ustawowe nałożenie na sprzedawców obowiązku weryfikacji wieku, który uprawnia do kupna takich wyrobów. Obecnie sprzedawca może to zrobić, jeśli ma jakieś wątpliwości, co do wieku klienta. Dodatkowo nałożenie dotkliwych konsekwencji prawnych, np. wysokiej grzywny na sprzedawcę mogłoby zapobiec ewentualnym nadużyciom. A obrót nad takimi wyrobami mogłoby zapewnić bliźniacze do licencji na sprzedaż alkoholu rozwiązanie. Sam wiek osób, które mogłyby kupić wyroby tytoniowe powinien być podniesiony do 21 lat.</div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">Trzecia rekomendacja naukowców z  PAN, która wpłynęłaby na ograniczenie liczby palaczy w Polsce to ustanowienie całkowitego zakazu każdego rodzaju reklamy i wyrobów tytoniowych, również „zakazać jakiegokolwiek eksponowania w puntach detalicznych wyrobów nikotynowych, uznając takie działania za ich reklamę”.</div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">Kolejnym sugerowanym przez ekspertów PAN rozwiązaniem jest wprowadzenie edukacji antynikotynowej w szkołach, uświadamianie nie tylko nauczycieli i uczniów, ale też rodziców o konsekwencjach zdrowotnych palenia oraz kompleksowy program dla uzależnionych od nikotyny, również tych nieletnich na wszystkich poziomach opieki – podstawowej, specjalistycznej i w szpitalach, porad medycznych (również w formie zdalnej) i refundowanych leków, które pomagają rzucić nałóg. Przedostatnia rekomendacja to wnikliwy monitoring rynku produktów nikotynowych – zarówno działań firm branży nikotynowej, praktyk rynkowych, jak i samych zachowań konsumenckich. Siódma rekomendacja dotyczy wpływu przemysłu nikotynowego na decyzje na poziomie państwa.</div>
<blockquote>
<div style="text-align: justify;">W ramach działalności instytucji publicznych powinien zostać stworzony system weryfikujący brak oddziaływania, bezpośredniego czy pośredniego, przedstawicieli branży tytoniowej na procesy decyzyjne(…) – podkreślili naukowcy PAN w dokumencie.</div>
</blockquote>
<div style="text-align: justify;"><strong>Alternatywa dla papierosów?</strong></div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">Czeski rząd przyznał, że będzie promował alternatywne formy dostarczania nikotyny, uznając je jako mniej szkodliwe względem tradycyjnych papierosów. W jaki sposób? Poprzez zróżnicowanie obciążeń fiskalnych i tym samym oddziaływanie na ich cenę. Chodzi tutaj o saszetki tytoniowe, e-papierosy i podgrzewacze tytoniu przeznaczone (przynajmniej w teorii) &#8211; dla palaczy, którzy chcą rzucić tradycyjne palenie. </div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">Lek. Piotr Jankowski z Katedry Kliniki Chorób Wewnętrznych, Pneumonologii i Alergologii UCK Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego (lipiec 2019 roku) podkreślił w kampanii „Nie spalaj się!#WUModa na niepalenie”, że w świetle dostępnych danych wiadomo, że chociaż urządzenia podgrzewające tytoń prawdopodobnie wytwarzają mniej substancji toksycznych i rakotwórczych niż papierosy tradycyjne, nie są bezpieczne dla zdrowia. Różnica polega na tym, że w podgrzewanym „papierosie” tytoń podgrzewany jest do ok. 350 st. C, a nie spala się jak w tradycyjnym w dużo wyższej temperaturze &#8211; około 800 st. C. Efekt jest taki, że w podgrzewanym papierosie powstaje aerozol, który ma tyle samo nikotyny, związków lotnych, które dają smak i aromat.</div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">Jak twierdzą producenci, nie zachodzi jednak reakcja spalania, a dzięki temu nie ma dymu, który to zawiera toksyczne substancje smoliste i trujące gazy. </div>
<blockquote>
<div style="text-align: justify;">Zawartość amoniaku, benzo(a)pirenu, formaldehydu, tlenku węgla, benzenu, akroleiny i innych trucizn jest w nim nawet do 90 proc. niższa niż w papierosie tradycyjnym i również mniejsza niż w e-papierosie – wyjaśniła w rozmowie ze Światem Lekarza prof. dr hab. n. med. Małgorzata Kozłowska-Wojciechowska, kierownik i twórczyni pierwszego w Polsce Zakładu Farmacji Klinicznej i Opieki Farmaceutycznej na Wydziale Farmacji Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. </div>
</blockquote>
<div style="text-align: justify;">Jednocześnie należy zwrócić uwagę, że użytkownik takich wyrobów wciąż pozostaje uzależniony od nikotyny (która nie jest obojętna dla zdrowia), a jednocześnie szereg badań wskazuje, że palacze stają się tzw. „dual users” – czyli korzystają zarówno z wyrobów podgrzewających nikotynę, jak i tradycyjnych papierosów. W terapiach nikotynizmu, w których stosuje się plastry, gumy itp. z nikotyną, chodzi zaś o to, by uzależniony z biegiem czasu podawał sobie coraz mniejsze dawki narkotyku, a następnie zaprzestał jego używania całkowicie.</div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-size: 8pt;">źródło: Serwis Zdrowie</span></div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://medicalpress.pl/swiat/rzad-czech-przyjal-plan-walki-z-uzaleznieniami-strategie-przeciwdzialania-uzaleznieniom-od-alkoholu-papierosow-substancji-psychoaktywnych-hazardu-i-swiata-cyfrowego-2/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Resort zdrowia zapowiada ograniczenie niekontrolowanego zdalnego przepisywania leków psychotropowych i środków odurzających</title>
		<link>https://medicalpress.pl/rynek/leki/resort-zdrowia-zapowiada-ograniczenie-niekontrolowanego-zdalnego-przepisywania-lekow-psychotropowych-i-srodkow-odurzajacych/</link>
					<comments>https://medicalpress.pl/rynek/leki/resort-zdrowia-zapowiada-ograniczenie-niekontrolowanego-zdalnego-przepisywania-lekow-psychotropowych-i-srodkow-odurzajacych/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja Medicalpress]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 28 Apr 2023 13:39:42 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Leki]]></category>
		<category><![CDATA[InternetoweKontoPacjenta]]></category>
		<category><![CDATA[lekipsychotropowe]]></category>
		<category><![CDATA[medicalpress]]></category>
		<category><![CDATA[poradnialeczeniabólu]]></category>
		<category><![CDATA[psychiatria]]></category>
		<category><![CDATA[resortzdrowia]]></category>
		<category><![CDATA[substancjepsychoaktywne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://medical.test-devs.com/bez-kategorii/resort-zdrowia-zapowiada-ograniczenie-niekontrolowanego-zdalnego-przepisywania-lekow-psychotropowych-i-srodkow-odurzajacych/</guid>

					<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Po informacji o śmierci dwóch osób, które otrzymały silne leki psychotropowe bez szczegółowego wywiadu o stanie zdrowia, resort zdrowia zapowiada ograniczenie niekontrolowanego zdalnego przepisywania leków psychotropowych i środków odurzających - informuje Prawo.pl. Jak podaje serwis, lekarze obawiają się, że resort pójdzie o krok za daleko i wyłączy możliwość przepisywania leków psychotropowych bez fizycznej wizyty u lekarza.</div>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Po informacji o śmierci dwóch osób, które otrzymały silne leki psychotropowe bez szczegółowego wywiadu o stanie zdrowia, resort zdrowia zapowiada ograniczenie niekontrolowanego zdalnego przepisywania leków psychotropowych i środków odurzających &#8211; informuje Prawo.pl. Jak podaje serwis, lekarze obawiają się, że resort pójdzie o krok za daleko i wyłączy możliwość przepisywania leków psychotropowych bez fizycznej wizyty u lekarza.</div>
<div style="text-align: justify;">Cytowana przez portal Prawo.pl lekarka Anna Bazydło, rezydentka psychiatrii, podkreśla, że utrudniłoby to życie rzeszom pacjentów, którzy nie mają bezpośredniego dostępu do psychiatry, poradni leczenia bólu czy onkologa. Jej zdaniem ograniczenia można by wprowadzić na podstawie analizy ilości substancji wystawianych na dany PESEL lub PZW (prawo wykonywania zawodu).</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">Jak wskazuje serwis, lekarz wystawiający e-receptę na leki psychotropowe ma ograniczoną możliwość sprawdzenia, czy zgłaszający się do niego pacjent nie nadużywa substancji psychoaktywnych. System co do zasady nie daje mu bowiem wglądu do wystawionych i zrealizowanych recept.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">Jak podaje Prawo.pl., obecnie lekarze mogą uzyskać dostęp do tych danych, ale tylko za zgodą pacjenta. Jest to możliwe podczas wizyty w gabinecie. Warunkiem jest jednak, że pacjent ma Internetowe Konto Pacjenta oraz podał w nim numer telefonu.</div>
<blockquote>
<div style="text-align: justify;">„Nie każdy pacjent ma IKP i nie każdy będzie też chciał podzielić się z lekarzem informacją w tak szerokim zakresie” &#8211; zwraca uwagę portal.</div>
</blockquote>
<div style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Oskar Luty z kancelarii prawnej Fairfield podkreśla, że nie widzi możliwości zmiany systemu na taki, który zapewniłby lekarzom nieograniczony wgląd w dane wszystkich polskich pacjentów, bez zastosowania środków ochrony w postaci autoryzacji SMS lub podobnej. </span></p>
<blockquote>
<p><span style="font-weight: 400;">„Ryzyko, które stworzyłby taki system dla danych wrażliwych, byłoby nie do pogodzenia z unijnymi zasadami ochrony danych osobowych” &#8211; wyjaśnił prawnik, cytowany przez Prawo.pl.</span></p>
</blockquote>
<p><span style="font-weight: 400;">Czytaj więcej na: https://www.prawo.pl/zdrowie/e-recepty-na-leki-psychotropowe-w-receptomatach-do-uregulowania,521049.html</span></p>
</div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-size: 8pt;">źródło: PAP MediaRoom</span></div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://medicalpress.pl/rynek/leki/resort-zdrowia-zapowiada-ograniczenie-niekontrolowanego-zdalnego-przepisywania-lekow-psychotropowych-i-srodkow-odurzajacych/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Resort zdrowia zapowiada ograniczenie niekontrolowanego zdalnego przepisywania leków psychotropowych i środków odurzających</title>
		<link>https://medicalpress.pl/rynek/leki/resort-zdrowia-zapowiada-ograniczenie-niekontrolowanego-zdalnego-przepisywania-lekow-psychotropowych-i-srodkow-odurzajacych-2/</link>
					<comments>https://medicalpress.pl/rynek/leki/resort-zdrowia-zapowiada-ograniczenie-niekontrolowanego-zdalnego-przepisywania-lekow-psychotropowych-i-srodkow-odurzajacych-2/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja Medicalpress]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 28 Apr 2023 13:39:42 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Leki]]></category>
		<category><![CDATA[InternetoweKontoPacjenta]]></category>
		<category><![CDATA[lekipsychotropowe]]></category>
		<category><![CDATA[medicalpress]]></category>
		<category><![CDATA[poradnialeczeniabólu]]></category>
		<category><![CDATA[psychiatria]]></category>
		<category><![CDATA[resortzdrowia]]></category>
		<category><![CDATA[substancjepsychoaktywne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://medical.test-devs.com/bez-kategorii/resort-zdrowia-zapowiada-ograniczenie-niekontrolowanego-zdalnego-przepisywania-lekow-psychotropowych-i-srodkow-odurzajacych-2/</guid>

					<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Po informacji o śmierci dwóch osób, które otrzymały silne leki psychotropowe bez szczegółowego wywiadu o stanie zdrowia, resort zdrowia zapowiada ograniczenie niekontrolowanego zdalnego przepisywania leków psychotropowych i środków odurzających - informuje Prawo.pl. Jak podaje serwis, lekarze obawiają się, że resort pójdzie o krok za daleko i wyłączy możliwość przepisywania leków psychotropowych bez fizycznej wizyty u lekarza.</div>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Po informacji o śmierci dwóch osób, które otrzymały silne leki psychotropowe bez szczegółowego wywiadu o stanie zdrowia, resort zdrowia zapowiada ograniczenie niekontrolowanego zdalnego przepisywania leków psychotropowych i środków odurzających &#8211; informuje Prawo.pl. Jak podaje serwis, lekarze obawiają się, że resort pójdzie o krok za daleko i wyłączy możliwość przepisywania leków psychotropowych bez fizycznej wizyty u lekarza.</div>
<div style="text-align: justify;">Cytowana przez portal Prawo.pl lekarka Anna Bazydło, rezydentka psychiatrii, podkreśla, że utrudniłoby to życie rzeszom pacjentów, którzy nie mają bezpośredniego dostępu do psychiatry, poradni leczenia bólu czy onkologa. Jej zdaniem ograniczenia można by wprowadzić na podstawie analizy ilości substancji wystawianych na dany PESEL lub PZW (prawo wykonywania zawodu).</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">Jak wskazuje serwis, lekarz wystawiający e-receptę na leki psychotropowe ma ograniczoną możliwość sprawdzenia, czy zgłaszający się do niego pacjent nie nadużywa substancji psychoaktywnych. System co do zasady nie daje mu bowiem wglądu do wystawionych i zrealizowanych recept.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">Jak podaje Prawo.pl., obecnie lekarze mogą uzyskać dostęp do tych danych, ale tylko za zgodą pacjenta. Jest to możliwe podczas wizyty w gabinecie. Warunkiem jest jednak, że pacjent ma Internetowe Konto Pacjenta oraz podał w nim numer telefonu.</div>
<blockquote>
<div style="text-align: justify;">„Nie każdy pacjent ma IKP i nie każdy będzie też chciał podzielić się z lekarzem informacją w tak szerokim zakresie” &#8211; zwraca uwagę portal.</div>
</blockquote>
<div style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Oskar Luty z kancelarii prawnej Fairfield podkreśla, że nie widzi możliwości zmiany systemu na taki, który zapewniłby lekarzom nieograniczony wgląd w dane wszystkich polskich pacjentów, bez zastosowania środków ochrony w postaci autoryzacji SMS lub podobnej. </span></p>
<blockquote>
<p><span style="font-weight: 400;">„Ryzyko, które stworzyłby taki system dla danych wrażliwych, byłoby nie do pogodzenia z unijnymi zasadami ochrony danych osobowych” &#8211; wyjaśnił prawnik, cytowany przez Prawo.pl.</span></p>
</blockquote>
<p><span style="font-weight: 400;">Czytaj więcej na: https://www.prawo.pl/zdrowie/e-recepty-na-leki-psychotropowe-w-receptomatach-do-uregulowania,521049.html</span></p>
</div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-size: 8pt;">źródło: PAP MediaRoom</span></div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://medicalpress.pl/rynek/leki/resort-zdrowia-zapowiada-ograniczenie-niekontrolowanego-zdalnego-przepisywania-lekow-psychotropowych-i-srodkow-odurzajacych-2/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Aktualny kształt ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii się nie sprawdza. Eksperci apelują o zmiany</title>
		<link>https://medicalpress.pl/legislacja/aktualny-ksztalt-ustawy-o-przeciwdzialaniu-narkomanii-sie-nie-sprawdza-eksperci-apeluja-o-zmiany/</link>
					<comments>https://medicalpress.pl/legislacja/aktualny-ksztalt-ustawy-o-przeciwdzialaniu-narkomanii-sie-nie-sprawdza-eksperci-apeluja-o-zmiany/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja Medicalpress]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 20 Jan 2023 09:14:15 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Legislacja]]></category>
		<category><![CDATA[HelsińskaFundacjaPrawCzłowieka]]></category>
		<category><![CDATA[komentarze]]></category>
		<category><![CDATA[legislacja]]></category>
		<category><![CDATA[medicalpress]]></category>
		<category><![CDATA[narkomania]]></category>
		<category><![CDATA[prawo]]></category>
		<category><![CDATA[substancjepsychoaktywne]]></category>
		<category><![CDATA[ustawaoprzeciwdziłaniunarkomanii]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://medical.test-devs.com/bez-kategorii/aktualny-ksztalt-ustawy-o-przeciwdzialaniu-narkomanii-sie-nie-sprawdza-eksperci-apeluja-o-zmiany/</guid>

					<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;"><em>– </em><em>Karanie za posiadanie narkotyków na użytek własny nie jest do końca celowe, bo nie poprawia sytuacji. Nie zmniejsza się ani liczba osób używających narkotyków, ani liczba osób sprzedających –</em>mówi dr Piotr Kładoczny, wiceprezes zarządu Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, współautor raportu „Karanie za posiadanie narkotyków”, z którego wynika, że obecnie obowiązująca w Polsce ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii wymaga poprawek. Z jej egzekwowaniem problem mają nawet sami policjanci, sędziowie i prokuratorzy.</div>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;"><em>– </em><em>Karanie za posiadanie narkotyków na użytek własny nie jest do końca celowe, bo nie poprawia sytuacji. Nie zmniejsza się ani liczba osób używających narkotyków, ani liczba osób sprzedających –</em>mówi dr Piotr Kładoczny, wiceprezes zarządu Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, współautor raportu „Karanie za posiadanie narkotyków”, z którego wynika, że obecnie obowiązująca w Polsce ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii wymaga poprawek. Z jej egzekwowaniem problem mają nawet sami policjanci, sędziowie i prokuratorzy.</div>
<div style="text-align: justify;">–<em><span> </span>Opublikowany raport mówi, że prawo nie jest stosowane w tym zakresie, w jakim mogłoby być, czyli wtedy, kiedy można umorzyć postępowanie – mamy za mało umorzeń w tych sprawach. A jeżeli chodzi o środki lecznicze, prokuratorzy właściwie ich nie stosują, bo nie uważają tego za potrzebne</em><span> </span>– mówi agencji Newseria Biznes dr Piotr Kładoczny. –<em><span> </span>Czyli mówiąc wprost: ta ustawa i wcześniejsze ustawy, które w Polsce obowiązywały, preferują wprawdzie przede wszystkim leczenie pacjentów, którzy posiadają narkotyki, ale są też przy okazji sprawcami przestępstwa, bo nie wolno posiadać, więc terapia nie jest preferowana wobec nich. Dzieje się więc taki najprostszy scenariusz, czyli ukarać sprawcę, dobrowolnie poddać karze, ewentualnie umorzyć postępowanie, a nie o to chodzi w ustawie. Chodzi o to, żeby zapobiegać, edukować i leczyć, ale tych działań prokuratorzy, a później sąd już nie podejmują. Prokuratorzy mówią: to nie moja rola, a sąd mówi: skoro prokurator tego nie zrobił, to tym bardziej dlaczego ja miałbym to robić.</p>
<p></em></div>
<div style="text-align: justify;">Polska Sieć Polityki Narkotykowej, przy współudziale Ministerstwa Zdrowia, opublikowała raport z projektu badawczego pt. „Karanie za posiadanie narkotyków. Ewaluacja stosowania art. 62a ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii”, w którym poruszono kwestie praktycznego zastosowania obecnie obowiązujących przepisów z różnych perspektyw – w tym m.in. 223 sędziów, 358 prokuratorów, funkcjonariuszy policji oraz 200 osób, wobec których toczyło się postępowanie karne na podstawie art. 62 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii (u.p.n.). Analizie poddano też dane statystyczne, akty prawne i raporty na temat stosowania ustawy. Według autorów raportu wymaga ona pilnych zmian i doprecyzowania, ponieważ w tej chwili niekoniecznie spełnia swoje funkcje.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">–<span> </span><em>Trzeba się zastanowić, czy karanie za posiadanie na własny użytek jest celowe. Nasz raport pokazuje, że nie jest, ponieważ to nie poprawia sytuacji. Liczba osób, które używają narkotyków, i liczba osób, które je sprzedają, się nie zmniejsza, a wręcz przeciwnie – rośnie. I nie dlatego że obecna ustawa jest zła, bo po prostu takie mamy warunki, musimy przyzwyczaić się do tego, że będziemy żyli wśród substancji psychoaktywnych różnego rodzaju. Trzeba do nich sensownie podejść, a karanie za posiadanie tym sensowym podejściem nie jest </em>– ocenia wiceprezes zarządu Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">W Polsce jeszcze do 2000 roku posiadanie na własny użytek niewielkich ilości substancji objętych reżimem ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii nie podlegało karze. Sytuacja się zmieniła, kiedy przyjęto przepis art. 62 u.p.n. zakładający, że karane jest posiadanie dowolnego rodzaju narkotyku, niezależnie od ilości oraz celu posiadania. Uzasadnieniem tego kroku miało być zwiększenie skuteczności działań Policji. Chodziło m.in. o to, aby diler zatrzymany z niedozwoloną substancją nie mógł uniknąć odpowiedzialności, deklarując posiadanie na własny użytek.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">Nowelizacja z 2000 roku spowodowała, że liczba wykrytych przestępstw posiadania narkotyków wzrosła skokowo – z blisko 1,9 tys. w 1999 roku do ponad 31,2 tys. w 2007 roku. Co istotne, sprawy o posiadanie były jednak prowadzone głównie wobec osób, które faktycznie posiadały narkotyki na użytek własny, związany z rekreacyjnym użyciem, samoleczeniem (np. w przypadku medycznej marihuany) lub uzależnieniem. Natomiast liczba wykrytych poważnych przestępstw związanych z przestępczością narkotykową pozostała na niezmienionym poziomie. Intensywne działania policyjne wobec konsumentów oraz spora liczba orzekanych kar nie przełożyła się ani na spadek popytu, ani podaży narkotyków.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;"><em>– Aby skutecznie walczyć z handlarzami, trzeba oczywiście mieć dobre rozeznanie na rynku i tym powinni zajmować się policjanci. Natomiast obecna ustawa, która pozwala karać posiadaczy, wcale nie dopinguje funkcjonariuszy do tego, żeby łapać producentów czy dilerów, ale załatwiać sprawy narkotykowe poprzez statystykę drobnych posiadaczy. Z tego absolutnie nic nie wynika – oprócz tego, że statystyka pokazuje, że Policja działa </em>– mówi dr Piotr Kładoczny.<span> </span><em>– Złapani najczęściej mówią wtedy, że znaleźli jointa na ławce i nie wiedzą, skąd to się tam wzięło. Rzadko kiedy można dojść przez nich do konkretnego dealera, a potem dalej do kogoś, kto to produkuje czy jest hurtownikiem na rynku.</p>
<p></em></div>
<div style="text-align: justify;">Według przytaczanych w raporcie danych Instytutu Spraw Publicznych za 2009 rok realizacja polityki karnej w stosunku do osób posiadających nielegalne substancje stanowi znaczne obciążenie dla budżetu państwa, egzekwowanie art. 62 u.p.n. kosztowało blisko 80 mln zł rocznie i pochłaniało ponad 200 tys. ośmiogodzinnych dni pracy pracowników wymiaru sprawiedliwości. Mimo to sami policjanci i prokuratorzy w zdecydowanej większości ocenili swoje działania związane z egzekwowaniem przepisu art. 62 u.p.n. jako nieskuteczne. Natomiast osoby, wobec których toczyło się postępowanie karne w związku z posiadaniem narkotyku, w większości deklarowały, że nie wpłynęło to na ich na stosunek do tych substancji czy zmianę modelu używania.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;"><em>– Obecnie obowiązujące przepisy wręcz stwarzają posiadaczom powód do tego, żeby się nie leczyć, nie dbać o swoje zdrowie, bo on najpierw musi przyznać się do tego, że używał czy posiadał narkotyki. Musi przyznać się do tego, że jest przestępcą i dopiero wtedy może się właściwie leczyć. To nie zachęca, tylko zniechęca</em> – mówi wiceprezes zarządu Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">Autorzy raportu wskazują też, że w różnych regionach Polski – a nawet w poszczególnych jednostkach prokuratur i sądów – wykształciły się bardzo różne sposoby wykładni znamion art. 62a u.p.n., które powodują różnoraką reakcję państwa na posiadanie narkotyku w nieznacznej ilości na własny użytek. Dużym problemem jest m.in. bardzo indywidualna ocena tej „nieznacznej ilości”. Z wywiadów przeprowadzonych na potrzeby raportu wynika, że ta wartość dla marihuany waha się w praktyce prokuratorskiej i sędziowskiej między 1 a 10 g. Dlatego sami sędziowie i prokuratorzy wskazują na konieczność precyzyjnego określenia wartości granicznych dla środków odurzających i substancji psychoaktywnych, co umożliwiałoby ujednolicenie linii postępowania i orzecznictwa.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;"><em>– Trzeba też wyraźnie rozróżnić substancje psychoaktywne i podzielić na różnego rodzaju kategorie, bo każda z nich ma inny składnik chemiczny i inaczej funkcjonuje. Niektóre w ogóle nie uzależniają, jak np. psychodeliki, w szczególności LSD, a i tak nie wolno ich używać. Tworzenie przestępców – ze wszystkimi tego słowa konsekwencjami – z ludzi, którzy używają narkotyków, jest totalnie bezcelowe. Co więcej, też szkodzi społeczeństwu </em>– mówi dr Piotr Kładoczny. –<span> </span><em>Kiedy człowiek ma ochotę na imprezie zapalić jointa, okazuje się, że jest przestępcą, kiedy wypije kieliszek wódki czy nawet całą butelkę, przestępcą nie jest, przy czym alkohol w odróżnieniu od marihuany ma dużo dalej idące skutki uzależniające. Dlatego pojawia się pytanie, czy oby na pewno idziemy w dobrym kierunku.</p>
<p></em><span style="font-size: 8pt;">źródło: newseria</span></div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://medicalpress.pl/legislacja/aktualny-ksztalt-ustawy-o-przeciwdzialaniu-narkomanii-sie-nie-sprawdza-eksperci-apeluja-o-zmiany/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Aktualny kształt ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii się nie sprawdza. Eksperci apelują o zmiany</title>
		<link>https://medicalpress.pl/legislacja/aktualny-ksztalt-ustawy-o-przeciwdzialaniu-narkomanii-sie-nie-sprawdza-eksperci-apeluja-o-zmiany-2/</link>
					<comments>https://medicalpress.pl/legislacja/aktualny-ksztalt-ustawy-o-przeciwdzialaniu-narkomanii-sie-nie-sprawdza-eksperci-apeluja-o-zmiany-2/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja Medicalpress]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 20 Jan 2023 09:14:15 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Legislacja]]></category>
		<category><![CDATA[HelsińskaFundacjaPrawCzłowieka]]></category>
		<category><![CDATA[komentarze]]></category>
		<category><![CDATA[legislacja]]></category>
		<category><![CDATA[medicalpress]]></category>
		<category><![CDATA[narkomania]]></category>
		<category><![CDATA[prawo]]></category>
		<category><![CDATA[substancjepsychoaktywne]]></category>
		<category><![CDATA[ustawaoprzeciwdziłaniunarkomanii]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://medical.test-devs.com/bez-kategorii/aktualny-ksztalt-ustawy-o-przeciwdzialaniu-narkomanii-sie-nie-sprawdza-eksperci-apeluja-o-zmiany-2/</guid>

					<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;"><em>– </em><em>Karanie za posiadanie narkotyków na użytek własny nie jest do końca celowe, bo nie poprawia sytuacji. Nie zmniejsza się ani liczba osób używających narkotyków, ani liczba osób sprzedających –</em>mówi dr Piotr Kładoczny, wiceprezes zarządu Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, współautor raportu „Karanie za posiadanie narkotyków”, z którego wynika, że obecnie obowiązująca w Polsce ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii wymaga poprawek. Z jej egzekwowaniem problem mają nawet sami policjanci, sędziowie i prokuratorzy.</div>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;"><em>– </em><em>Karanie za posiadanie narkotyków na użytek własny nie jest do końca celowe, bo nie poprawia sytuacji. Nie zmniejsza się ani liczba osób używających narkotyków, ani liczba osób sprzedających –</em>mówi dr Piotr Kładoczny, wiceprezes zarządu Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, współautor raportu „Karanie za posiadanie narkotyków”, z którego wynika, że obecnie obowiązująca w Polsce ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii wymaga poprawek. Z jej egzekwowaniem problem mają nawet sami policjanci, sędziowie i prokuratorzy.</div>
<div style="text-align: justify;">–<em><span> </span>Opublikowany raport mówi, że prawo nie jest stosowane w tym zakresie, w jakim mogłoby być, czyli wtedy, kiedy można umorzyć postępowanie – mamy za mało umorzeń w tych sprawach. A jeżeli chodzi o środki lecznicze, prokuratorzy właściwie ich nie stosują, bo nie uważają tego za potrzebne</em><span> </span>– mówi agencji Newseria Biznes dr Piotr Kładoczny. –<em><span> </span>Czyli mówiąc wprost: ta ustawa i wcześniejsze ustawy, które w Polsce obowiązywały, preferują wprawdzie przede wszystkim leczenie pacjentów, którzy posiadają narkotyki, ale są też przy okazji sprawcami przestępstwa, bo nie wolno posiadać, więc terapia nie jest preferowana wobec nich. Dzieje się więc taki najprostszy scenariusz, czyli ukarać sprawcę, dobrowolnie poddać karze, ewentualnie umorzyć postępowanie, a nie o to chodzi w ustawie. Chodzi o to, żeby zapobiegać, edukować i leczyć, ale tych działań prokuratorzy, a później sąd już nie podejmują. Prokuratorzy mówią: to nie moja rola, a sąd mówi: skoro prokurator tego nie zrobił, to tym bardziej dlaczego ja miałbym to robić.</p>
<p></em></div>
<div style="text-align: justify;">Polska Sieć Polityki Narkotykowej, przy współudziale Ministerstwa Zdrowia, opublikowała raport z projektu badawczego pt. „Karanie za posiadanie narkotyków. Ewaluacja stosowania art. 62a ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii”, w którym poruszono kwestie praktycznego zastosowania obecnie obowiązujących przepisów z różnych perspektyw – w tym m.in. 223 sędziów, 358 prokuratorów, funkcjonariuszy policji oraz 200 osób, wobec których toczyło się postępowanie karne na podstawie art. 62 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii (u.p.n.). Analizie poddano też dane statystyczne, akty prawne i raporty na temat stosowania ustawy. Według autorów raportu wymaga ona pilnych zmian i doprecyzowania, ponieważ w tej chwili niekoniecznie spełnia swoje funkcje.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">–<span> </span><em>Trzeba się zastanowić, czy karanie za posiadanie na własny użytek jest celowe. Nasz raport pokazuje, że nie jest, ponieważ to nie poprawia sytuacji. Liczba osób, które używają narkotyków, i liczba osób, które je sprzedają, się nie zmniejsza, a wręcz przeciwnie – rośnie. I nie dlatego że obecna ustawa jest zła, bo po prostu takie mamy warunki, musimy przyzwyczaić się do tego, że będziemy żyli wśród substancji psychoaktywnych różnego rodzaju. Trzeba do nich sensownie podejść, a karanie za posiadanie tym sensowym podejściem nie jest </em>– ocenia wiceprezes zarządu Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">W Polsce jeszcze do 2000 roku posiadanie na własny użytek niewielkich ilości substancji objętych reżimem ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii nie podlegało karze. Sytuacja się zmieniła, kiedy przyjęto przepis art. 62 u.p.n. zakładający, że karane jest posiadanie dowolnego rodzaju narkotyku, niezależnie od ilości oraz celu posiadania. Uzasadnieniem tego kroku miało być zwiększenie skuteczności działań Policji. Chodziło m.in. o to, aby diler zatrzymany z niedozwoloną substancją nie mógł uniknąć odpowiedzialności, deklarując posiadanie na własny użytek.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">Nowelizacja z 2000 roku spowodowała, że liczba wykrytych przestępstw posiadania narkotyków wzrosła skokowo – z blisko 1,9 tys. w 1999 roku do ponad 31,2 tys. w 2007 roku. Co istotne, sprawy o posiadanie były jednak prowadzone głównie wobec osób, które faktycznie posiadały narkotyki na użytek własny, związany z rekreacyjnym użyciem, samoleczeniem (np. w przypadku medycznej marihuany) lub uzależnieniem. Natomiast liczba wykrytych poważnych przestępstw związanych z przestępczością narkotykową pozostała na niezmienionym poziomie. Intensywne działania policyjne wobec konsumentów oraz spora liczba orzekanych kar nie przełożyła się ani na spadek popytu, ani podaży narkotyków.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;"><em>– Aby skutecznie walczyć z handlarzami, trzeba oczywiście mieć dobre rozeznanie na rynku i tym powinni zajmować się policjanci. Natomiast obecna ustawa, która pozwala karać posiadaczy, wcale nie dopinguje funkcjonariuszy do tego, żeby łapać producentów czy dilerów, ale załatwiać sprawy narkotykowe poprzez statystykę drobnych posiadaczy. Z tego absolutnie nic nie wynika – oprócz tego, że statystyka pokazuje, że Policja działa </em>– mówi dr Piotr Kładoczny.<span> </span><em>– Złapani najczęściej mówią wtedy, że znaleźli jointa na ławce i nie wiedzą, skąd to się tam wzięło. Rzadko kiedy można dojść przez nich do konkretnego dealera, a potem dalej do kogoś, kto to produkuje czy jest hurtownikiem na rynku.</p>
<p></em></div>
<div style="text-align: justify;">Według przytaczanych w raporcie danych Instytutu Spraw Publicznych za 2009 rok realizacja polityki karnej w stosunku do osób posiadających nielegalne substancje stanowi znaczne obciążenie dla budżetu państwa, egzekwowanie art. 62 u.p.n. kosztowało blisko 80 mln zł rocznie i pochłaniało ponad 200 tys. ośmiogodzinnych dni pracy pracowników wymiaru sprawiedliwości. Mimo to sami policjanci i prokuratorzy w zdecydowanej większości ocenili swoje działania związane z egzekwowaniem przepisu art. 62 u.p.n. jako nieskuteczne. Natomiast osoby, wobec których toczyło się postępowanie karne w związku z posiadaniem narkotyku, w większości deklarowały, że nie wpłynęło to na ich na stosunek do tych substancji czy zmianę modelu używania.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;"><em>– Obecnie obowiązujące przepisy wręcz stwarzają posiadaczom powód do tego, żeby się nie leczyć, nie dbać o swoje zdrowie, bo on najpierw musi przyznać się do tego, że używał czy posiadał narkotyki. Musi przyznać się do tego, że jest przestępcą i dopiero wtedy może się właściwie leczyć. To nie zachęca, tylko zniechęca</em> – mówi wiceprezes zarządu Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">Autorzy raportu wskazują też, że w różnych regionach Polski – a nawet w poszczególnych jednostkach prokuratur i sądów – wykształciły się bardzo różne sposoby wykładni znamion art. 62a u.p.n., które powodują różnoraką reakcję państwa na posiadanie narkotyku w nieznacznej ilości na własny użytek. Dużym problemem jest m.in. bardzo indywidualna ocena tej „nieznacznej ilości”. Z wywiadów przeprowadzonych na potrzeby raportu wynika, że ta wartość dla marihuany waha się w praktyce prokuratorskiej i sędziowskiej między 1 a 10 g. Dlatego sami sędziowie i prokuratorzy wskazują na konieczność precyzyjnego określenia wartości granicznych dla środków odurzających i substancji psychoaktywnych, co umożliwiałoby ujednolicenie linii postępowania i orzecznictwa.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;"><em>– Trzeba też wyraźnie rozróżnić substancje psychoaktywne i podzielić na różnego rodzaju kategorie, bo każda z nich ma inny składnik chemiczny i inaczej funkcjonuje. Niektóre w ogóle nie uzależniają, jak np. psychodeliki, w szczególności LSD, a i tak nie wolno ich używać. Tworzenie przestępców – ze wszystkimi tego słowa konsekwencjami – z ludzi, którzy używają narkotyków, jest totalnie bezcelowe. Co więcej, też szkodzi społeczeństwu </em>– mówi dr Piotr Kładoczny. –<span> </span><em>Kiedy człowiek ma ochotę na imprezie zapalić jointa, okazuje się, że jest przestępcą, kiedy wypije kieliszek wódki czy nawet całą butelkę, przestępcą nie jest, przy czym alkohol w odróżnieniu od marihuany ma dużo dalej idące skutki uzależniające. Dlatego pojawia się pytanie, czy oby na pewno idziemy w dobrym kierunku.</p>
<p></em><span style="font-size: 8pt;">źródło: newseria</span></div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://medicalpress.pl/legislacja/aktualny-ksztalt-ustawy-o-przeciwdzialaniu-narkomanii-sie-nie-sprawdza-eksperci-apeluja-o-zmiany-2/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
