<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>rzadkachoroba &#8211; Medicalpress</title>
	<atom:link href="https://medicalpress.pl/tag/rzadkachoroba/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://medicalpress.pl</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Thu, 22 Feb 2024 08:48:26 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.0.2</generator>

<image>
	<url>https://medicalpress.pl/wp-content/uploads/2026/07/placeholder-article-150x150.png</url>
	<title>rzadkachoroba &#8211; Medicalpress</title>
	<link>https://medicalpress.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>ASMD – choroba odkryta na nowo – jest leczenie</title>
		<link>https://medicalpress.pl/aktualnosci/asmd-choroba-odkryta-na-nowo-jest-leczenie/</link>
					<comments>https://medicalpress.pl/aktualnosci/asmd-choroba-odkryta-na-nowo-jest-leczenie/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja Medicalpress]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 22 Feb 2024 08:48:26 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[ASMD]]></category>
		<category><![CDATA[medicalpress]]></category>
		<category><![CDATA[rzadkachoroba]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://medical.test-devs.com/bez-kategorii/asmd-choroba-odkryta-na-nowo-jest-leczenie/</guid>

					<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;"><span>Jeśli dziecko ma powiększony brzuch, nie daj sobie wmówić, że taka jego uroda, nie daj się zbyć lekarzowi pytaniem: czym go karmicie? Wykonaj choćby USG. W ten sposób manifestuje się szereg chorób metabolicznych, w tym ultrarzadka – ASMD, niedobór kwaśnej sfingomielinazy. W Polsce na tę chorobę cierpi ok. 25 osób. Kilkanaście potrzebuje natychmiastowego leczenia za pomocą enzymatycznej terapii zastępczej. Niestety, od czerwca 2023 pacjenci czekają na refundację. O tym mówiono w czasie śniadania prasowego „ASMD – rzadka choroba, o której nikt wcześniej nie słyszał”.</span></div>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;"><span>Jeśli dziecko ma powiększony brzuch, nie daj sobie wmówić, że taka jego uroda, nie daj się zbyć lekarzowi pytaniem: czym go karmicie? Wykonaj choćby USG. W ten sposób manifestuje się szereg chorób metabolicznych, w tym ultrarzadka – ASMD, niedobór kwaśnej sfingomielinazy. W Polsce na tę chorobę cierpi ok. 25 osób. Kilkanaście potrzebuje natychmiastowego leczenia za pomocą enzymatycznej terapii zastępczej. Niestety, od czerwca 2023 pacjenci czekają na refundację. O tym mówiono w czasie śniadania prasowego „ASMD – rzadka choroba, o której nikt wcześniej nie słyszał”.</span></div>
<header id="header" class="headroom headroom--not-bottom headroom--not-top headroom--unpinned">
<div class="m41">
<nav class="navbar navbar-expand-lg">
<div class="container-fluid">
<div id="navbarContent" class="collapse navbar-collapse"> </div>
</div>
</nav>
</div>
</header>
<div class="container">
<div class="row">
<div class="col-xl-7 col-lg-7 col-md-7">
<article class="node node--type-article node--view-mode-full clearfix" role="article">
<div class="m20" style="text-align: justify;">
<div class="no-print">
<div class="downloadOptions downloadContent">
<div class="print" style="text-align: justify;">Jak się żyje z taką chorobą, kiedy śledziona i wątroba są tak duże, że brzuch wystaje? Jak na tykającej bombie. </div>
</div>
</div>
</div>
<div class="node__content clearfix">
<div class="clearfix text-formatted field field--name-body field--type-text-with-summary field--label-hidden field__item">
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">„Wydaje się, że wszystko jest w porządku, a jednak każde uderzenie w brzuch wiąże się z ogromnym ryzykiem. Śledziona syna w tej chwili jest dwa razy taka jak u zdrowego człowieka, a przecież to worek z krwią. Dlatego jestem cały czas na podwórku, kontroluję, boję się” – mówi Andrzej Kępczyński, tata chłopca chorego na ASMD.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Wraz z żoną Anną założyli Stowarzyszenie Chorych na ASMD i Ich Rodzin. Trudno im pogodzić się z sytuacją, że skoro brakuje enzymu, a on jest dostępny jako lek, nie podajemy go po prostu dziecku. Bo do tej pory lekarze mogli jedynie monitorować chorobę, wizyta raz na pół roku i leczenie objawowe. Teraz jest enzymatyczna terapia zastępcza polegająca na dostarczaniu brakującego enzymu co dwa tygodnie poprzez wkłucia.</p>
<p style="text-align: justify;">W 2022 roku amerykańska rządowa Agencja ds. Żywności i Leków (FDA) oraz Europejska Agencja Leków (EMA) zatwierdziły do stosowania w leczeniu ASMD typu A/B i B olipudazę alfa (o typach choroby poniżej). Co ważne, FDA nadało temu lekowi status terapii przełomowej. W ubiegłym roku znalazła się na liście leków rekomendowanych przez AOTMiT w wykazie TLI, ale aktualnie polscy pacjenci nie mają do niej dostępu.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">„Olipudaza alfa jest niezwykle skuteczna. Po 6–12 miesiącach terapii dochodzi do znacznego zmniejszenie wątroby i śledziony, zwiększenia liczby płytek krwi, poprawy obrazu radiologicznego zajęcia płuc. Natomiast leczenie nie jest skuteczne na objawy neurologiczne – enzym nie przenika bowiem bariery krew-mózg. Ponieważ leczenie przynosi rewelacyjne efekty, mamy nadzieję, że wkrótce będzie dostępne dla pacjentów. W Polsce potrzebuje go w tej chwili ok. 20 chorych” – mówi dr hab. Patryk Lipiński, specjalista pediatra, ekspert ds. chorób lizosomalnych.</p>
</blockquote>
<blockquote>
<p>„Ten lek to nadzieja dla naszego dziecka. Okropne jest życie ze świadomością, że możemy przeżyć własne dziecko. On jest po prostu fajnym chłopakiem. Może kiedyś ślub…” – matce łamie się głos. </p>
</blockquote>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">„Syn jeździ na rowerze, myśleliśmy, że to nigdy nie będzie możliwe” – dodaje ojciec.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;"><strong>Życie pełne cudów, brakuje tylko leku</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Państwo Kępczyńscy mają dwoje biologicznych, dorosłych już dzieci. Gdy z okazji 20. rocznicy ślubu mieli zamiar wyjechać w podróż życia do Kalifornii, Anna w domu dziecka poznała pięciomiesięcznego chłopca. Od początku słyszała, że maluch „choruje na Niemanna–Picka i umrze”. Chłopiec nie miał szans na adopcję. Kępczyńskim wszyscy powtarzali: nie przywiązujcie się. </p>
<p style="text-align: justify;">Dziecko wbrew zapowiedziom nie umiera, lecz ma się coraz lepiej. Do kochającego domu trafiło w wieku 10 miesięcy. Jego życie obfituje w cuda: jeździ na nartach, gra w piłkę. Kolejny cud nastąpił, gdy rodzice zwrócili się z prośbą o konsultację do dr. hab. Patryka Lipińskiego i usłyszeli ze zdumieniem, że lekarz zna ich syna z czasów niemowlęctwa. Dziecko zostało zdiagnozowane bardzo wcześnie. A to wcale nie jest normą, bo chorzy zanim trafią na specjalistę od chorób metabolicznych, pokonują całą odyseję diagnostyczną, są odsyłani od lekarza do lekarza.</p>
<p style="text-align: justify;">Sześcioletni obecnie chłopiec cierpi na bardzo częste krwawienia z nosa. Ma też zaburzenia czucia środka ciężkości. Tata, fizjoterapeuta, usilnie pracuje nad poprawą stanu syna. </p>
<p style="text-align: justify;">Kępczyńscy opowiadają, że lekarze na hasło „Niemann–Pick” drętwieli z przerażenia. </p>
<p style="text-align: justify;">Okazało się, że dziecko nie choruje jednak na chorobę Niemanna–Picka, tylko ASMD. Rodzice zobaczyli nadzieję, bo wiedzieli, że powstaje enzymatyczna terapia zastępcza.</p>
<p style="text-align: justify;">Chcieli dać dziecku wszystko to, co miały ich dzieci: bieganie na bosaka po trawie, po ciepłym piasku. </p>
<p style="text-align: justify;">Chłopiec oprócz tego, że ma powiększoną wątrobę i śledzionę, ma także szmery w płucach paraliżujące każdego lekarza. Widać też ogniska spichrzenia w gałce ocznej.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Czym jest ASMD?</strong></p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">„Jest to wrodzona choroba metaboliczna z grupy lizosomalnych chorób spichrzeniowych. Główną rolę odgrywa w niej mutacja w genie SMPD1, powodująca upośledzenie funkcji enzymu (kwaśnej sfingomielinazy), białka odgrywającego istotną rolę w rozkładzie sfingomieliny. Dochodzi do spichrzania, czyli gromadzenia nierozłożonej sfingomieliny w komórkach układu siateczkowo-śródbłonkowego, makrofagach płucnych, nacieczenia szpiku kostnego i uszkodzenia hepatocytów (komórek wątrobowych)” – tłumaczy prof. Beata Kieć-Wilk z Krakowskiego Szpitala Specjalistycznego im. św. Jana Pawła II; kierownik Pracowni Rzadkich Chorób Metabolicznych, UJCM. </p>
</blockquote>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">„U większości pacjentów z ASMD występuje znaczne powiększenie śledziony i wątroby. Z uwagi na nacieczenie szpiku kostnego pacjenci mogą mieć zmniejszoną liczbę płytek krwi. Z kolei gromadzenie się sfingomieliny w makrofagach płucnych w ścianie oskrzeli i przegród pęcherzykowych może prowadzić do ograniczenia pojemności życiowej płuc i upośledzenia wymiany gazowej. Mimo że u większości pacjentów z ASMD występują radiologiczne cechy choroby śródmiąższowej płuc, klinicznie może objawiać się dopiero w wieku dorosłym” – dodaje dr hab. Patryk Lipiński.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Szacuje się, że choroba spichrzeniowa ASMD (ang. acid sphingomyelinase deficiency) występuje z częstością ok. 1 na 250 tys. żywych urodzeń. Jest więc pięć razy rzadsza niż choroba Gauchera (uszkodzony gen prowadzi do zaburzeń w funkcjonowaniu enzymu glukocerebrozydazy, co skutkuje odkładaniem się glukozyloceramidu w tkankach wielu narządów).</p>
<p style="text-align: justify;">Prof. Beata Kieć-Wilk podkreśla, że ASMD była znana od 1914 r., kiedy to dr Albert Niemann opisał dziecko na nią cierpiące. W latach 20. XX w. dr Ludwik Pick dokonał systematycznego przeglądu przypadków klinicznych i stwierdził, że ASMD jest oddzielną jednostką chorobową, a nie odmianą choroby Gauchera. Wtedy to ASMD na długie lata została włączona do grupy chorób określanych mianem schorzenia „Niemanna–Picka”, które z oparciu o obraz kliniczny różnicowano na typy A-C. Dopiero w ostatnich latach jednoznacznie rozdzielono, połączone ze sobą, dwie choroby spichrzeniowe, o zupełnie innym podłożu genetycznym i biochemicznym: ASMD oraz NPC.   </p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Typy ASMD</strong></p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">„Postać wczesna ASMD, zwana także chorobą Niemanna i Picka typu A, charakteryzuje się ciężkim przebiegiem z wybitną neurodegeneracją. Dzieci umierają przed ukończeniem drugiego-trzeciego roku życia. Wyróżnia się także postać przewlekłą trzewną, zwaną także chorobą Niemanna i Picka typu B, gdzie nie dochodzi do zajęcia układu nerwowego, oraz postać przewlekłą nerwowo-trzewną, zwaną także chorobą Niemanna i Picka typu A/B. Postać przewlekła trzewna charakteryzuje się wolną progresją zajęcia narządów wewnętrznych i brakiem objawów ze strony układu nerwowego. Postać przewlekła nerwowo-trzewna (ASMD typu A/B) stanowi fenotyp pośredni, w którym wolniej postępuje zajęcie ośrodkowego układu nerwowego niż w typie niemowlęcym” – tłumaczy dr hab. Patryk Lipiński.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Chorzy z typem B przeżywają kilkanaście lat, z typem A/B niektórzy dożywają dorosłości, choć większość z nich umiera w wieku nastoletnim. </p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">„ASMD jest chorobą postępującą. Wątroba ulega przebudowaniu, zwłóknieniu, może to doprowadzić do jej marskości i rozwoju wodobrzusza. Dzieci z ASMD z powodu wtórnych problemów z wchłanianiem są niedożywione i niższe od rówieśników. Poza tym w przebiegu choroby dochodzi do zajęcia układu kostno-szkieletowego, rozwija się osteopenia, czyli zmniejszenie gęstości mineralnej tkanki kostnej, a w jej wyniku osteoporoza. Chorzy, którzy nie są leczeni, mogą mieć dolegliwości bólowe w jamie brzusznej z powodu nawet dziesięciokrotnie powiększonej śledziony, z którą może współistnieć hepatomegalia” – tłumaczy prof. Beata Kieć-Wilk.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Zdaniem specjalistki ważne jest kompleksowe, multidyscyplinarne podejście do tej choroby: internista, neurolog, ortopeda, dietetyk. U osób nieleczonych rozwija się aterogenny profil lipidowy, zwieszający częstotliwość zawałów serca i udarów niedokrwiennych mózgu. Z czasem u pacjentów rozwija się choroba śródmiąższowa płuc, z następową niewydolnością oddechową. Na tę chorobę zapadają zarówno kobiety jak i mężczyźni. </p>
<p style="text-align: justify;">Dr hab. Patryk Lipiński apeluje do lekarzy, aby nie lekceważyli powiększonego obwodu brzucha u dzieci. To zawsze powinno wzmóc ich czujność. Powiększone narządy (wątroba, śledziona) co prawda nie bolą (mogą powodować w jamie brzusznej dyskomfort), ale zawsze wymagają konsultacji specjalistycznej.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Objawy ASMD – szczegóły</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Ekspert podkreśla, że ASMD manifestuje się od wczesnych lat życia znacznym powiększeniem śledziony i wątroby – niejednokrotnie narządy te sięgają aż do dołu biodrowego. Ponieważ w tych narządach spichrza się sfingomielina, są one twarde, co bardzo łatwo można stwierdzić w badaniu palpacyjnym. Ponadto dochodzi do uszkodzenia komórki wątrobowej, co przejawia w postaci podwyższonych tzw. prób wątrobowych. Dzieci chore na ASMD mogą mieć też łagodną małopłytkowość, a to wiąże się ze skłonnością do siniaczenia i krwawień z nosa. Ponieważ makrofagi narządowe są obecne także w płucach, dzieci cierpią na nawracające infekcje układu oddechowego, a z naturalnym przebiegiem choroby u dorosłych następuje zmniejszenie pojemności płuc.</p>
<p style="text-align: justify;">Jako że sfingomielina stanowi składnik osłonki mielinowej, w przebiegu ASMD mogą być obecne objawy neurologiczne. Ponieważ podstawowe objawy ASMD są charakterystyczne dla wielu chorób metabolicznych, w diagnostyce ASMD stosuje się zasadę tzw. screeningu selektywnego. </p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">„Znaczne powiększenie śledziony i/lub wątroby stanowi wskazanie do diagnostyki w kierunku choroby Gauchera i ASMD. W tej chwili diagnostyka jest bardzo prosta, wystarczy na bibułę pobrać kilka kropel krwi z opuszka palca lub z pięty niemowlęcia i wysyła się do laboratorium (tzw. test suchej kropli krwi). Po ok. czterech–pięciu tygodniach otrzymujemy wynik. W przypadku obniżenia aktywności enzymu pacjent ma wykonywane badanie genetyczne, potwierdzające rozpoznanie. Takie badania zlecić może każdy lekarz, ale w praktyce zlecają je lekarze z poradni metabolicznych lub pediatrycznych” – mówi dr hab. Patryk Lipiński.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Zarówno on jak i prof. Beata Kieć-Wilk uważają, że choroba ASMD powinna być dołączona do panelu badań przesiewowych noworodków. Obecnie badanie przesiewowe noworodków obejmuje screening w kierunku 30 chorób uwarunkowanych genetycznie, w tym większości wrodzonych wad metabolizmu.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Marzenia rodziców i specjalistów</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Andrzej Kępczyński cieszy się, że wreszcie usłyszał, że podejście do tej choroby powinno być kompleksowe. Wreszcie widzi szansę na mówienie o odpowiedniej diecie, aktywności fizycznej, i że będzie współpraca z ortopedą i psychologiem. Bo u dzieci chorych na ASMD pojawiają się np. zachowania charakterystyczne dla spektrum autyzmu oraz obniżony iloraz inteligencji. </p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">„Nasz syn jest o głowę niższy od rówieśników, co nie ułatwia mu funkcjonowania społecznego. Jest też bardzo ostrożny, więc sam sobie ogranicza rozwój ruchowy” – mówi Andrzej Kępczyński.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Prof. Beata Kieć-Wilk marzy, żeby chorzy na ASMD mieli lepszy dostęp do terapii. Dość powiedzieć, że w Europie jest zarejestrowanych 400 leków na choroby rzadkie, w tym 150 preparatów ma status leku sierocego. W Polsce jedynie 50 preparatów z tej ostatniej grupy jest refundowanych.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">„Apeluję też do lekarzy, żeby gdy słyszą, że dorosły pacjent ma wrodzoną wadę metabolizmu, nie rozkładali rąk, że nic nie mogą. Zapominają, że ci pacjenci rozwijają choroby wieku dorosłego takie jak: nadciśnienie tętnicze, cukrzyca czy choroby tarczycy, a te schorzenia bardzo często leczy się standardowo. Dlatego uważam, że bardzo istotna jest edukacja lekarzy” – mówi ekspertka.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Za poważny błąd uważa brak specjalizacji lekarskiej dla dorosłych z wrodzonymi chorobami metabolicznymi. </p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">„Tych chorób jest ponad 1500. Po co lekarz ma opanować tak ogromną wiedzę, poświęcać wysiłek i czas, skoro finalnie nie otrzyma nobilitującego tytułu specjalisty? Marzę też, że wejdzie w życie oczekiwany Narodowy Plan dla Chorób Rzadkich, a wraz z jego realizacją powstaną ośrodki referencyjne, w tym dla dorosłych pacjentów z WWM. Po 18. roku życia nawet 30 proc. chorych przewlekle &gt;&gt;wymyka się&lt;&lt; systemowi opieki zdrowotnej. Łatwo zatem wyobrazić sobie, co dzieje się w przypadku pacjentów cierpiących na choroby rzadkie – podsumowuje prof. Beata Kieć-Wilk.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Zgodnie z deklaracją Ministerstwa Zdrowia choroby rzadkie są jednym z priorytetów nowego rządu.</p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 8pt;">Źródło: Śniadanie prasowe „ASMD – rzadka choroba, o której nikt wcześniej nie słyszał”; 16.02. 2024.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 8pt;">Źródło informacji: PAP MediaRoom</span></p>
</div>
</div>
</article>
</div>
</div>
</div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://medicalpress.pl/aktualnosci/asmd-choroba-odkryta-na-nowo-jest-leczenie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Porfiria – jedna z tajemniczych chorób rzadkich</title>
		<link>https://medicalpress.pl/aktualnosci/porfiria-jedna-z-tajemniczych-chorob-rzadkich/</link>
					<comments>https://medicalpress.pl/aktualnosci/porfiria-jedna-z-tajemniczych-chorob-rzadkich/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja Medicalpress]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 21 Feb 2024 10:11:21 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[KatarzynaRomaniuk]]></category>
		<category><![CDATA[medicalpress]]></category>
		<category><![CDATA[porfiria]]></category>
		<category><![CDATA[rzadkachoroba]]></category>
		<category><![CDATA[StowarzyszenieOsóbChorychNaPorfirię.]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://medical.test-devs.com/bez-kategorii/porfiria-jedna-z-tajemniczych-chorob-rzadkich/</guid>

					<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Luty to miesiąc świadomości chorób rzadkich. Obecnie poznanych i opisanych jest 8-10 tys. chorób rzadkich, a jedną z nich jest porfiria. W Polsce choruje na nią ok. 700 osób. To trudna do zdiagnozowania, najczęściej uwarunkowana genetycznie choroba, charakteryzująca się występowaniem dramatycznie przebiegających napadów – m.in. z bardzo silnym bólem brzucha, uczuciem palenia w kościach i stawach, a nawet „rozrywania ciała od wewnątrz”. Często towarzyszy temu duży wzrost ciśnienia krwi, a także objawy neurologiczne, jak osłabienie siły mięśniowej, a nawet drgawki. O tym czym jest porfiria, jak się z nią żyje i jakie są najpilniejsze potrzeby osób chorych mówi Katarzyna Romaniuk, założycielka Stowarzyszenia Osób Chorych Na Porfirię.</div>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Luty to miesiąc świadomości chorób rzadkich. Obecnie poznanych i opisanych jest 8-10 tys. chorób rzadkich, a jedną z nich jest porfiria. W Polsce choruje na nią ok. 700 osób. To trudna do zdiagnozowania, najczęściej uwarunkowana genetycznie choroba, charakteryzująca się występowaniem dramatycznie przebiegających napadów – m.in. z bardzo silnym bólem brzucha, uczuciem palenia w kościach i stawach, a nawet „rozrywania ciała od wewnątrz”. Często towarzyszy temu duży wzrost ciśnienia krwi, a także objawy neurologiczne, jak osłabienie siły mięśniowej, a nawet drgawki. O tym czym jest porfiria, jak się z nią żyje i jakie są najpilniejsze potrzeby osób chorych mówi Katarzyna Romaniuk, założycielka Stowarzyszenia Osób Chorych Na Porfirię.</div>
<div style="text-align: justify;">O porfirii słyszało niewiele osób? Czym ona jest? Co to za choroba?</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">Tak naprawdę jest to choroba, która nie ma jednego oblicza, bo istnieje kilka jej rodzajów, różniących się objawami i przyczynami. Generalnie, porfirie to grupa wrodzonych lub nabytych schorzeń wynikających z zaburzenia działania enzymów, biorących udział w metabolizmie hemu, który jest składnikiem hemoglobiny we krwi. Rezultatem tego jest nadprodukcja i nagromadzenie w organizmie substancji zwanych porfirynami lub ich prekursorów. W zależności od tego, w którym miejscu w organizmie dochodzi do tej akumulacji, pojawiają się różne objawy. I tak może być np. porfiria skórna, które ma objawy skórne, wywoływane przez światło słoneczne. Najczęściej występuje jednak ostra porfiria przerywana (AIP), która należy do porfirii wątrobowych. Jest to choroba genetyczna, ale żeby wystąpił atak musi zadziałać jakiś czynnik wyzwalający lub kombinacja kilku takich czynników. A tych czynników indukujących napady jest bardzo wiele. Są to m.in. niektóre leki, alkohol, kontakt z różnymi chemikaliami (jak rozpuszczalniki, lakiery, farby), różne sytuacje stresowe, niedobory kaloryczne, infekcje, duży wysiłek fizyczny, brak snu, a u kobiet także wahania hormonalne, związane z cyklem menstruacyjnym lub ciążą. Do wystąpienia pierwszego napadu choroby dochodzi najczęściej między 15. a 45. rokiem życia.</div>
<div style="text-align: justify;">Napady mogą przebiegać w bardzo różny sposób, objawy są niespecyficzne, dotyczące wielu różnych narządów i układów, i nawet u tego samego pacjenta każdy atak może być zupełnie inny. Dlatego tak trudno jest porfirię zdiagnozować. U większości chorych napad zaczyna się jednak od silnego bólu brzucha, promieniującego do pleców lub bioder, pachwin i nóg. Zwykle towarzyszą mu nudności i wymioty, zatrzymanie moczu, brak apetytu oraz przyspieszona akcja serca i wzrost ciśnienia tętniczego krwi. Do tego występują bóle kości, stawów i skóry, podobne do reumatycznych, zaparcia lub biegunki, pocenie się, bladość, podwyższenie temperatury ciała, bezsenność, nadciśnienie tętnicze, osłabienie siły mięśniowej, niedowłady kończyn, drżenia i drgawki obejmujące całe ciałochorego, drażliwość wynikająca z ciągłej walki z przejmującym bólem, halucynacje wzrokowe i słuchowe. Cechą charakterystyczną, jednak nie zawsze występującą, jest zmiana zabarwienia moczu, który podczas napadu porfirii staje się czerwonobrązowy. W miarę rozwoju napadu, wymienione wyżej objawy nasilają się. Dlatego napad porfirii o ciężkim przebiegu jest stanem zagrażającym życiu i wymaga natychmiastowej hospitalizacji.</div>
<div style="text-align: justify;"><strong><br />W jaki sposób diagnozowana i leczona jest porfiria?</strong></div>
<div style="text-align: justify;">Aby rozpoznać porfirię, trzeba wykonać oznaczenie w moczu i krwi stężenia porfiryn i ichprekursorów. Jednak ponieważ jest to choroba rzadka, zazwyczaj szpitale nie mają warunków do przeprowadzenia takich analiz i jeżeli pada podejrzenie porfirii wysyłają próbki do laboratoriów referencyjnych. Bardzo ważne jest to, że próbki trzeba pobrać w czasie ataku choroby i koniecznie należy zabezpieczyć je przed światłem. Inaczej można otrzymać wynik fałszywie negatywny. U osób z podejrzeniem porfirii wykonuje się także badania genetyczne. A jeśli porfiria zostanie już potwierdzona, konieczne jest rozpoznanie czynnika, który wyzwolił atak. Podczas leczenia szpitalnego pacjentowi z porfirią podaje się m.in. glukozę, która przerywa atak. Do tego stosuje się leczenie objawowe, w zależności od tego, jakie dolegliwości ma dany pacjent, najczęściej są to leki przeciwbólowe, leki na obniżenie ciśnienia tętniczego, czy leki przeciwwymiotne. Obecnie osoby z porfirią mogą być leczone w programie lekowym, w ramach którego otrzymują lek zapobiegający kolejnym napadom choroby. Ważne jest także unikanie czynników wyzwalających ataki i stosowanie diety wysokowęglowodanowej.</div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Jest Pani osobą chorującą na porfirię. Kiedy wystąpiły u Pani pierwsze objawy tej choroby? Jak wygląda Pani życie z porfirią?</strong></div>
<div style="text-align: justify;">Ostrą porfirię przerywaną odziedziczyłam po tacie. To choroba, którą odziedziczyło również moje rodzeństwo. Badanie genetyczne, potwierdzające chorobę, miałam wykonane w wieku 5 lat. Żyłam więc ze świadomością choroby, ale aż do 34. roku życia przebiegała ona bezobjawowo i funkcjonowałam zupełnie normalnie. Starałam się oczywiście unikać zażywania leków z listy preparatów zakazanych w porfirii. Niestety w wieku 34 lat, nie wiem z jakiego powodu, wystąpił u mnie pierwszy atak. Mimo że miałam rozpoznaną porfirię w badaniu genetycznym, to zanim trafiłam do szpitala, zmagałam się z coraz to silniejszymi objawami, a doraźna opieka medyczna nie przynosiła efektów. I tak minął pierwszy miesiąc ataku. W końcu, po ponad miesiącu znalazłam się w Instytucie Hematologii i Transfuzjologii w Warszawie, do którego skierował mnie mój lekarz podstawowej opieki zdrowotnej, nie widząc możliwości dalszego leczenia w przychodni. Tam otrzymałam, bez zbędnej zwłoki, specjalistyczną pomoc. W szpitalu spędziłam miesiąc, a przez kolejny miesiąc po wyjściu ze szpitala przechodziłam rehabilitację. Od tamtej pory przeszłam już przez kilkanaście ataków. W najtrudniejszym dla mnie okresie ataki występowały co 20-22 dni, a każdy z nich miał inne objawy, bo dolegliwości charakterystyczne dla ataków łączyły się ze sobą w różne kombinacje. Nie było jednego schematu zaostrzenia choroby i nigdy wiedziałam, co mnie spotka następnym razem. Zauważyłam, jednak że ataki wiążą się u mnie z wahaniami hormonalnymi. Od pewnego czasu jestem leczona w programie lekowym, co oznacza dla mnie całkowitą zmianę jakości życia. Osoby z aktywną chorobą są w zasadzie całkowicie wyłączone z życia zawodowego, społecznego, towarzyskiego. Są to osoby bardzo cierpiące, nierzadko nie są w stanie podnieść się z łóżka o własnych siłach i z powodu bólu izolują się od innych ludzi. Oczywiście cierpi wtedy nie tylkosam pacjent, ale też cała jego rodzina.</div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Co skłoniło Panią do założenia Stowarzyszenia „Nowa Jakość”?</strong></div>
<div style="text-align: justify;">Stowarzyszenie założyłam po trzech latach od wystąpienia u mnie pierwszego ataku choroby. Znałam już wtedy dość dobrze kilka osób z porfirią, bo chcąc nie chcąc, spotykaliśmy się w szpitalu. Pomyślałam, że zrzeszenie się ułatwi nam stały kontakt i będziemy mogli wspierać się nawzajem i wymieniać doświadczeniami. Dzięki temu wszyscy poczuliśmy się lepiej zaopiekowani. Obecnie jest nas teraz w stowarzyszeniu około 40 osób – z ostrą porfirią przerywaną oraz z porfirią skórną. Naszym celem jest nie tylko wzajemne wsparcie, ale też szerzenie wiedzy na temat porfirii, bo jest to choroba rzadka, a przez to bardzo mało znana, także wśród lekarzy czy ratowników medycznych. Większość z tych grup zawodowych nigdy nie miała styczności z pacjentem z porfirią.</div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Jakie są główne potrzeby pacjentów z porfirią w Polsce?</strong></div>
<div style="text-align: justify;">Przede wszystkim konieczne jest zwiększenie społecznej świadomości na temat tej choroby, po to,żeby przeciwdziałać stygmatyzacji osób chorych, ale także po to, żeby przyspieszyć diagnostykę. Obecnie wielu pacjentów, zanim pozna diagnozę, przez wiele miesięcy krąży pomiędzy różnymi placówkami medycznymi i lekarzami, szukając pomocy. Tymczasem pacjenta z podejrzeniem porfirii należałoby w trybie pilnym skierować do ośrodka referencyjnego, którym jest Instytut Hematologii i Transfuzjologii w Warszawie. Bardzo ważne jest także, żeby lekarze POZ znali listę leków zakazanych do stosowania u pacjentów z porfirią. </p>
<p>Dużym problemem jest brak opieki ambulatoryjnej, poradnianej dla pacjentów z porfirią. Obecnie pomoc możemy otrzymać jedynie w razie ataków po przyjęciu na oddział szpitalny. A powinny istnieć także poradnie dla osób chorych na porfirię, gdzie zatrudnieni byliby lekarze różnych specjalności, bo porfirii może dodatkowo towarzyszyć: cukrzyca, nadciśnienie tętnicze, niedowłady, powikłania neurologiczne itp.</p></div>
<div style="text-align: justify;">Kolejny problem to zapis programu lekowego, według którego z programu nie mogą korzystać pacjentki w ciąży. Na okres ciąży konieczne jest zawieszenie leczenia, ale powinno być tak, że po ciąży pacjentka automatycznie wraca do programu. Tymczasem aktualnie pacjentka musi przejść od nowa proces kwalifikacji do programu i musi spełnić określone warunki włączenia do leczenia, czyli mieć co najmniej dwa ataki choroby w ciągu 6 miesięcy. Tak nie powinno być – pacjentki powinny mieć zapewnioną kontynuację leczenia bez konieczności czekania na kolejne ataki.</div>
<div style="text-align: justify;">Mamy nadzieję, że choć jest nas mało, to nie zostaniemy pozostawieni na końcu kolejki grup chorych, dla których warto wprowadzić modyfikacje aktualnych standardów opieki. Mamy ogromną wiarę, że nasze problemy zostaną dostrzeżone przez decydentów i wkrótce nastąpią zmiany, które poprawią naszą sytuację i ułatwią nam codzienne, normalne życie.</p>
<p><span style="font-size: 8pt;">Źródło: ExpertPR </span></div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://medicalpress.pl/aktualnosci/porfiria-jedna-z-tajemniczych-chorob-rzadkich/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
