<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>radioizotopy &#8211; Medicalpress</title>
	<atom:link href="https://medicalpress.pl/tag/radioizotopy/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://medicalpress.pl</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Tue, 03 Jun 2025 09:55:22 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.0.1</generator>

<image>
	<url>https://medicalpress.pl/wp-content/uploads/2026/07/placeholder-article-150x150.png</url>
	<title>radioizotopy &#8211; Medicalpress</title>
	<link>https://medicalpress.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Dlaczego limity na procedury medycyny nuklearnej szkodzą pacjentom i systemowi? Eksperci apelują o pilne zmiany</title>
		<link>https://medicalpress.pl/aktualnosci/dlaczego-limity-na-procedury-medycyny-nuklearnej-szkodza-pacjentom-i-systemowi-eksperci-apeluja-o-pilne-zmiany/</link>
					<comments>https://medicalpress.pl/aktualnosci/dlaczego-limity-na-procedury-medycyny-nuklearnej-szkodza-pacjentom-i-systemowi-eksperci-apeluja-o-pilne-zmiany/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja Medicalpress]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 03 Jun 2025 09:55:22 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[diagnostykaprecyzyjna]]></category>
		<category><![CDATA[dostępnośćdiagnostyki]]></category>
		<category><![CDATA[innowacje]]></category>
		<category><![CDATA[limityNFZ]]></category>
		<category><![CDATA[medycynanuklearna]]></category>
		<category><![CDATA[naukaimedycyna]]></category>
		<category><![CDATA[onkologia]]></category>
		<category><![CDATA[pacjentwcentrum]]></category>
		<category><![CDATA[pet]]></category>
		<category><![CDATA[radioizotopy]]></category>
		<category><![CDATA[reformaNFZ]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowiepubliczne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://medical.test-devs.com/bez-kategorii/dlaczego-limity-na-procedury-medycyny-nuklearnej-szkodza-pacjentom-i-systemowi-eksperci-apeluja-o-pilne-zmiany/</guid>

					<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Dzięki medycynie nuklearnej możemy diagnozować wcześniej i leczyć skuteczniej, a w wielu przypadkach unikać niepotrzebnych lub nieskutecznych postępowań terapeutycznych. To poprawa rokowania, oszczędność czasu i środków. Warunek? Zniesienie limitów na wykonywanie procedur radioizotopowych - wskazuje dr n. med. Andrzej Kołodziejczyk, kierownik Zakładu Medycyny Nuklearnej 4. Wojskowego Szpitala Klinicznego z Polikliniką SP ZOZ we Wrocławiu, kierownik Pracowni Pozytonowej Tomografii Emisyjnej (PET) w Dolnośląskim Centrum Onkologii, Pulmonologii i Hematologii we Wrocławiu, aktualnie urzędujący prezes Polskiego Towarzystwa Medycyny Nuklearnej.</div>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Dzięki medycynie nuklearnej możemy diagnozować wcześniej i leczyć skuteczniej, a w wielu przypadkach unikać niepotrzebnych lub nieskutecznych postępowań terapeutycznych. To poprawa rokowania, oszczędność czasu i środków. Warunek? Zniesienie limitów na wykonywanie procedur radioizotopowych &#8211; wskazuje dr n. med. Andrzej Kołodziejczyk, kierownik Zakładu Medycyny Nuklearnej 4. Wojskowego Szpitala Klinicznego z Polikliniką SP ZOZ we Wrocławiu, kierownik Pracowni Pozytonowej Tomografii Emisyjnej (PET) w Dolnośląskim Centrum Onkologii, Pulmonologii i Hematologii we Wrocławiu, aktualnie urzędujący prezes Polskiego Towarzystwa Medycyny Nuklearnej.</div>
<p style="text-align: justify;"><strong>Medycyna nuklearna to jedna z najbardziej precyzyjnych i skutecznych dziedzin współczesnej diagnostyki i terapii. Pozwala wykrywać zmiany chorobowe zanim będą one widoczne w tradycyjnych badaniach obrazowych, umożliwia wczesne leczenie i optymalizację kosztów terapii. Mimo to dostęp do niej w Polsce wciąż ograniczają limity administracyjne.</strong> </p>
<p><strong>O tym, dlaczego ograniczenia te nie mają uzasadnienia merytorycznego i jakie niosą konsekwencje dla pacjentów oraz całego systemu opieki zdrowotnej, mówi dr n. med. Andrzej Kołodziejczyk – prezes Polskiego Towarzystwa Medycyny Nuklearnej. </p>
<p></strong><strong>Panie Doktorze, specjaliści różnych dyscyplin klinicznych podkreślają, że medycyna nuklearna to dziedzina interdyscyplinarna i szczególna. Na czym polega jej specyfika?<br /></strong>Medycyna nuklearna istotnie różni się od innych metod rozpoznawania chorób. Diagnostyczne procedury medycyny nuklearnej, procedury radioizotopowe, zwłaszcza badania fuzyjne z CT lub MRI,  odzwierciedlają nie tyle obraz danych tkanek czy narządów, ile ich funkcję, czyli w odniesieniu do organizmów żywych &#8211; metabolizm. Można powiedzieć, że badanie z zakresu medycyny nuklearnej, które jako jedyne badanie ukazuje zaburzenia funkcji określonych narządów, bezpośrednio determinuje postępowanie terapeutyczne. Warto dodać, że dla większości procedur radioizotopowych nie ma alternatywy, czyli innych badań, które spełniłyby tę samą funkcję diagnostyczną. Wiele procedur medycyny nuklearnej jest w stanie dać nam informację o troczącym się procesie chorobowym zanim jakiekolwiek symptomy byłyby widoczne w badaniach obrazowych &#8211; strukturalnych. Możemy leczyć pacjentów na najwcześniejszych etapach choroby, a więc skuteczniej. Co więcej, dzięki medycynie nuklearnej mamy możliwość sprawdzenia czy zastosowane leczenie przynosi oczekiwany efekt. Jeśli nie, to szansa na szybką zmianę. To korzyści nie do przecenienia.</p>
<p><strong>Czy dostępność procedur medycyny nuklearnej jest obecnie w Polsce optymalna?<br /></strong>Niestety, nie. Jedną z głównych przyczyn tego stanu rzeczy są obowiązujące limity na procedury medycyny nuklearnej, wynikające przede wszystkim z wysokości kontraktów ośrodków z Narodowym Funduszem Zdrowia. Jedyna grupa pozalimitowa pacjentów, u których można stosować procedury radioizotopowe bez ograniczeń administracyjnych, to pacjenci objęci szybką ścieżką onkologiczną, diagnozowani na podstawie wystawionej karty DiLO.</p>
<p><strong>Czy to furtka zwiększająca dostęp do badań z zakresu medycyny nuklearnej?<br /></strong>Niestety, odpowiedź i na to pytanie jest przecząca. DiLO nie zabezpiecza potrzeb pacjentów kardiologicznych, endokrynologicznych, neurologicznych, pulmonologicznych czy pediatrycznych, ponieważ dotyczy wyłącznie obszaru onkologii. I tu jednak musimy pamiętać, że procedury w ramach karty DiLO wykonuje się na pierwszym etapie procesu diagnostyczno-terapeutycznego. Ta ścieżka nie umożliwi pacjentowi dostępu do procedur medycyny nuklearnej, które powinny zostać wykonane na kolejnych etapach, na przykład przy ocenie czy zastosowane leczenie przynosi właściwe efekty (a to kluczowa dla rokowania informacja!).</p>
<p><strong>Czy możemy podać przykłady?<br /></strong>Pierwszym przykładem może być wczesna ocena skuteczności leczenia chemioterapią w terapii chłoniaków. Innym jest wczesne określenie postępowania wstępnego w leczeniu raka płuca. To procedury, które muszą być wykonane na konkretnym etapie leczenia, określonym w międzynarodowych wskazaniach i wytycznych. Odstępstwo od takiego postępowania, niestety, zaburza cały proces diagnostyczno-terapeutyczny. Jeżeli zaczynamy limitować omawiane badania, ustawimy pacjentów w kolejki. Czasami terminy oczekiwania na badania bywają niewspółmiernie do konieczności podjęcia decyzji długie, a pacjent nie może czekać – leczenie trzeba wdrożyć jak najszybciej. I klinicysta staje przed dramatycznym wyborem: jaką zastosować terapię? Czy wybrane leczenie zadziała? Klinicysta nie ma pewności, ponieważ nie miał szansy tego obiektywnie sprawdzić, wykonując właśnie badanie izotopowe.</p>
<p><strong>Limity mają zapewne chronić przed nadmiernymi wydatkami związanymi z realizacją procedur?<br /></strong>Taka logika nie ma uzasadnienia w przypadku procedur medycyny nuklearnej. Warto wyjaśnić, dlaczego. Po pierwsze, do wykonania procedur medycyny nuklearnej istnieją ściśle określone wskazania – tych badań nie stosuje się, jak mówimy, screeningowo, szeroko, populacyjnie. Te procedury nie temu służą i nie mogą być w ten sposób stosowane. Kwalifikacja do badań z zakresu medycyny nuklearnej jest regulowana przez prawo atomowe – procedury wykorzystujące źródła promieniowania nie mogą być stosowane ot tak. Ten fakt stanowi limit sam w sobie i nie ma ryzyka, że po uwolnieniu limitów na procedury medycyny nuklearnej liczba badań nagle zaczęłaby rosnąć. W swoim ponad trzydziestoletnim doświadczeniu, również klinicznym, nie spotkałem się z sytuacją, w której ktoś nadużywałby procedur medycyny nuklearnej. Innymi słowy, w medycynie nuklearnej nie ma badań wykonywanych niepotrzebnie i limity na procedury radioizotopowe nie mają uzasadnienia merytorycznego.</p>
<p><strong>Obowiązują jednak ograniczenia natury administracyjnej.<br /></strong>Tak, przede wszystkim jest to limit ilościowy, który wynika ze wspomnianej wysokości kontraktu danego ośrodka z Narodowym Funduszem Zdrowia. Równocześnie najważniejsze chyba w onkologii badanie pozytonowej tomografii emisyjnej (PET) jest limitowane dodatkowo. Wykonanie badania PET jest bowiem ograniczone zarówno wspomnianym limitem ilościowym, ale także jakościowym, związanym z kryteriami NFZ do zastosowania i finansowania tej konkretnej procedury. Kryteriami, nadmieńmy, które nie wynikają bezpośrednio z aktualnej wiedzy medycznej, czyli na przykład aktualnych wytycznych towarzystw naukowych, tylko z treści zarządzenia Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia. Aktualnie obowiązujące w Polsce wytyczne powstały… 14 lat temu. Od 2011 roku wiedza medyczna zmieniła się znacząco i dziś PET powinniśmy stosować zgodnie ze wskazaniami międzynarodowych towarzystw naukowych znacznie szerzej.</p>
<p><strong>Z czym wiążą się wymienione limity i ograniczenia?<br /></strong>Limity jako takie powodują na przykład wytworzenie się kolejek do badań i opóźnienia w procesie diagnostycznym. To z kolei negatywnie wpływa na rokowanie. Ośrodki próbują co prawda zaspokajać potrzeby swoich pacjentów i mimo wszystko wykonywać konieczne badania, jednak wiąże się to z powstawaniem tak zwanych nadwykonań. W ubiegłych latach NFZ rozliczał wykonane ponadlimitowo badania medycyny nuklearnej, ponieważ były one każdorazowo oparte na rzetelnej kwalifikacji i wytycznych towarzystw naukowych. Jednak opóźnienia w rozliczeniach z Funduszem obserwowane w ostatnich miesiącach powodują obecnie sytuacje, w których pojawiają się obawy o stan rozliczeń i blokady wewnętrzne w ośrodkach na wykonywanie badań ponad limit.</p>
<p><strong>Pacjent jest w takiej sytuacji pozbawiony optymalnej diagnostyki?<br /></strong>A także optymalnego leczenia, ponieważ, jak zaznaczyliśmy, diagnostyka nuklearna determinuje bezpośrednio proces terapeutyczny. Przykładowo, w kardiologii procedury medycyny nuklearnej jednoznacznie określają czy pacjent powinien być kwalifikowany do rewaskularyzacji mięśnia sercowego czy do przeszczepienia narządu. Ta decyzja jest bardzo ważna. Podobnie jak ocena zaawansowania wstępnego leczenia raka płuca czy ocena efektu leczenia raka jelita grubego w przypadku podejrzenia wznowy. W wymienionych przykładach czas jest kluczowy dla rokowania.</p>
<p><strong>Decydent musi brać pod uwagę koszty procesu diagnostyczno-terapeutycznego.<br /></strong>Odniosę się do tego, posługując przykładem. Jeżeli mamy do czynienia z podejrzeniem choroby Parkinsona albo niejednoznacznym obrazem choroby Parkinsona, lekarz nierzadko woli podjąć decyzję o wdrożeniu leczenia – tak, żeby nie pozbawić szans na hamowanie procesu choroby u pacjenta, u którego to jest możliwe. Zaznaczmy, że mowa o terapii naprawdę kosztownej. W sytuacji, w której 40% przypadków ma niejednoznaczny obraz kliniczny, ale ostatecznie nie okaże się chorobą Parkinsona, przywołane leczenie okaże się nieskuteczne. Tymczasem wystarczy wykonać jedno(!) badanie medycyny nuklearnej, konkretnie badanie scyntygraficzne z zastosowaniem znacznika DaTSCAN, aby jednoznacznie określić czy omawiana terapia będzie zasadna i przyniesie korzyści kliniczne. Idąc dalej, jeśli w 40% procentach przypadków omawianego leczenia nie należy stosować, to będzie to jednoznaczna oszczędność dla systemu. Jak powiedziałem, w medycynie nuklearnej procedury radioizotopowe bezpośrednio determinują postępowanie terapeutyczne a co więcej, mogą przekładać się na wymierne oszczędności dla systemu opieki zdrowotnej, ponieważ często procedura medycyny nuklearnej to zaledwie ułamek kosztu danego postępowania terapeutycznego. To opłacalna inwestycja.</p>
<p><strong>Jaki jest schemat generowania tych oszczędności?<br /></strong>Jeśli na przykład szybciej wykrywamy wznowę choroby, leczymy ją skuteczniej, a pacjent pozostaje dłużej aktywny społecznie i zawodowo. Jeśli możemy oszacować czy dane leczenie będzie skuteczne, nie celujemy z terapiami „na ślepo” – poprawiamy w ten sposób rokowanie pacjenta, oszczędzamy czas i środki, które inaczej byłyby wykorzystane na nieskuteczne procedury i terapie.</p>
<p><strong>Czy wnioskowano o zniesienie limitów na procedury medycyny nuklearnej?<br /></strong>4 kwietnia 2025 roku, wspierani przez przedstawicieli różnych dziedzin medycyny, wraz z Konsultantem Krajowym w dziedzinie Medycyny Nuklearnej wysłaliśmy do Ministerstwa Zdrowia pismo wnioskujące o zniesienie limitów. Czekamy na odpowiedź.</p>
<p><strong>Jakimi argumentami będziecie Państwo przekonywać decydentów?<br /></strong>Staramy się podkreślać, że w medycynie nuklearnej nie ma ryzyka, żeby po zniesieniu limitów procedury były nadużywane. Że wykonuje się je zgodnie ze wskazaniami towarzystw naukowych i prawem atomowym. Że dzięki medycynie nuklearnej możemy diagnozować wcześniej i leczyć skuteczniej, a wielu przypadkach unikać niepotrzebnych lub nieskutecznych postępowań. Dodatkowo: unikać trudnych, wymagających oraz angażujących personel sytuacji, w których przez próby leczenia zgodnie ze sztuką w warunkach obowiązujących limitów musimy tłumaczyć się, dlaczego wykonano badanie poza kolejnością pacjentowi, który według schematu postępowania musiał być pilnie zbadany, kosztem pacjenta, który wcześniej oczekiwał w kolejce.  Zrobiono, co było konieczne, ponieważ drugie badanie nie było pilne, ale tłumaczyć się trzeba. Zniesienie limitów pozwoliłoby uniknąć podobnych dylematów. Medycyna nuklearna bezwzględnie wymaga nadania jej priorytetu. Chciałbym podkreślić, że to dyscyplina, która pełni rolę usługową i komplementarną w innych dziedzinach medycyny, determinuje bezpośrednio postępowanie terapeutyczne i wpływa na rokowanie. Umożliwia optymalizację procesu diagnostyczno-terapeutycznego i redukcję kosztów leczenia. Konieczne jest dostosowanie obowiązujących przepisów do aktualnej wiedzy medycznej i praktyki klinicznej. Pozytywnym przykładem takiego dostosowania przepisów do aktualnej wiedzy medycznej jest zniesienie limitów na wykonywanie badania z wykorzystaniem rezonansu magnetycznego (MRI). Jako klinicyści po zniesieniu limitów nie zaobserwowaliśmy znaczącego wzrostu liczby wykonywanych procedur MRI, ale obserwujemy jednocześnie znaczącą poprawę w jakości diagnostyki i efektywności prowadzonego leczenia. Dokładnie ten sam cel przyświeca postulatom środowiska medycyny nuklearnej oraz przedstawicieli innych dziedzin medycyny, jeśli chodzi o zniesienie limitów na procedury radioizotopowe.</p>
<p><strong>Z rozmowy z dr. Andrzejem Kołodziejczykiem wyłania się jeden, bardzo klarowny wniosek: procedury medycyny nuklearnej nie tylko nie są nadużywane – są wręcz zbyt rzadko wykorzystywane ze względu na przestarzałe regulacje i administracyjne ograniczenia. Tymczasem to właśnie dzięki nim można podejmować trafne decyzje terapeutyczne, skracać czas diagnozy, leczyć skuteczniej i oszczędniej. Zniesienie limitów na procedury radioizotopowe – wzorem zniesienia limitów na rezonans magnetyczny – byłoby logicznym i racjonalnym krokiem w stronę nowoczesnego, efektywnego systemu ochrony zdrowia. Teraz czas, by decydenci to zrozumieli i wprowadzili konkretne zmiany.</strong><br /><span style="font-size: 8pt;"><strong><br /></strong>Rozmawiała Marta Sułkowska</span></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://medicalpress.pl/aktualnosci/dlaczego-limity-na-procedury-medycyny-nuklearnej-szkodza-pacjentom-i-systemowi-eksperci-apeluja-o-pilne-zmiany/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Procedury radioizotopowe bez tabu. Osiem pytań o medycynę nuklearną</title>
		<link>https://medicalpress.pl/rynek/procedury-radioizotopowe-bez-tabu-osiem-pytan-o-medycyne-nuklearna/</link>
					<comments>https://medicalpress.pl/rynek/procedury-radioizotopowe-bez-tabu-osiem-pytan-o-medycyne-nuklearna/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja Medicalpress]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 12 Jun 2024 07:20:32 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Rynek]]></category>
		<category><![CDATA[izotopypromieniotwórcze]]></category>
		<category><![CDATA[medicalpress]]></category>
		<category><![CDATA[medycynanuklearna]]></category>
		<category><![CDATA[pet]]></category>
		<category><![CDATA[PTMN]]></category>
		<category><![CDATA[radioizotopy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://medical.test-devs.com/bez-kategorii/procedury-radioizotopowe-bez-tabu-osiem-pytan-o-medycyne-nuklearna/</guid>

					<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;">W ramach kampanii świadomościowej „Miesiąc medycyny nuklearnej” eksperci przybliżają społeczeństwu dziedzinę i najczęściej wykonywane badania z tego obszaru. Jak przygotować się do badania z użyciem radioizotopów? Tajniki medycyny nuklearnej odkrywa prof. dr hab. n. med. Rafał Czepczyński z Katedry i Kliniki Endokrynologii, Przemiany Materii i Chorób Wewnętrznych Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinowskiego w Poznaniu, reprezentujący Polskie Towarzystwo Medycyny Nuklearnej.</div>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;">W ramach kampanii świadomościowej „Miesiąc medycyny nuklearnej” eksperci przybliżają społeczeństwu dziedzinę i najczęściej wykonywane badania z tego obszaru. Jak przygotować się do badania z użyciem radioizotopów? Tajniki medycyny nuklearnej odkrywa prof. dr hab. n. med. Rafał Czepczyński z Katedry i Kliniki Endokrynologii, Przemiany Materii i Chorób Wewnętrznych Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinowskiego w Poznaniu, reprezentujący Polskie Towarzystwo Medycyny Nuklearnej.</div>
<div style="text-align: justify;">Medycyna nuklearna zajmuje się używaniem izotopów radioaktywnych w diagnostyce i leczeniu. Początki tej dziedziny sięgają okresu II wojny światowej, kiedy to po raz pierwszy podano pacjentom radioaktywny jod do leczenia choroby tarczycy. Pionierem tej terapii był dr Saul Hertz, którego rodzice wyemigrowali do Bostonu z polskiego Golubia-Dobrzynia.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">Rozwój fizyki jądrowej, chemii oraz technologii sprawił, że obecnie medycyna nuklearna to dziesiątki procedur, które wspomagają działanie diagnostyczne i terapeutyczne w wielu specjalnościach medycznych. Najczęściej dotyczy to onkologii i endokrynologii, ale bez dziedzin medycyny nuklearnej trudno też myśleć o współczesnej kardiologii, urologii czy neurologii. Z roku na rok pojawiają się nowe techniki diagnostyczne a także nowatorskie terapie. Są to najczęściej procedury nieinwazyjne, sprowadzające się do podania odpowiedniego środka radioaktywnego przez wkłucie dożylne, czasem doustnie. Następnie nowoczesne skanery rejestrują promieniowanie wychodzące z organizmu pacjenta. Specjaliści medycyny nuklearnej analizują dane z uzyskanych w ten sposób obrazów, umożliwiających uzyskanie szybkiej i precyzyjnej diagnozy.</div>
<div style="text-align: justify;"><strong> </strong></div>
<div style="text-align: justify;"><strong>1. Czy badania z wykorzystaniem izotopów promieniotwórczych są bezpieczne? </strong></div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">Promieniowanie jonizujące jest wszechobecne i nasze organizmy są do niewielkich dawek promieniowania przystosowane. Promieniowanie to pochodzi z kosmosu i z wnętrza Ziemi. Nawet nasze organizmy zawierają duże ilości potasu, którego część to radioaktywna forma potasu. W ciągu naszego życia, nawet bez stosowania jakichkolwiek medycznych procedur, otrzymujemy więc pewną dawkę promieniowania.</div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">Dawka promieniowania, którą otrzymuje pacjent w związku z badaniem lub leczeniem z użyciem izotopów promieniotwórczych z zakresu medycyny nuklearnej jest całkowicie bezpieczna i nie powoduje żadnych problemów zdrowotnych. Udowodniono to na podstawie wieloletnich obserwacji setek tysięcy pacjentów poddanych takim procedurom w przeszłości, również dzieci. Nie zaobserwowano częstszego występowania chorób nowotworowych ani innych problemów zdrowotnych w porównaniu do ogółu ludności. Badania i terapie z użyciem izotopów promieniotwórczych można w razie potrzeby wielokrotnie powtarzać. Jednak, jak w każdej dziedzinie medycyny, należy zachować umiar i korzystać z nich tylko wtedy, kiedy przyniosą one jednoznaczną korzyść, na przykład ułatwią rozpoznanie jakiejś choroby czy pomogą w podjęciu decyzji o dalszym leczeniu.</div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">W naszej pracy stosujemy zasadę: przeciwwskazaniem do badania jest brak wskazań do jego wykonania. Nasi pacjenci mogą być spokojni &#8211; nie tylko dlatego, że izotopy promieniotwórcze w niskich dawkach są obojętne dla organizmu, ale też dlatego, że sens zastosowania radioaktywności w każdym przypadku został dokładnie przeanalizowany przez lekarzy. Niezależnie od tego odpowiednie instytucje: Państwowa Agencja Atomistyki, Inspektorat Sanitarny, rygorystycznie nadzorują działalność naszych zakładów i aparaturę &#8211; tak, aby pacjent był całkowicie bezpieczny.</div>
<div style="text-align: justify;"><strong><br />2. Kiedy wykonuje się badania z zakresu medycyny nuklearnej? Czy nie wystarczą tradycyjne badania – z krwi i obrazowe?</strong></div>
<div style="text-align: justify;"><strong> </strong></div>
<div style="text-align: justify;">Badania z zakresu medycyny nuklearnej to najczęściej także badania obrazowe. Z tą różnicą, że uzyskiwane na ich podstawie informacje mówią więcej na temat czynności narządów czy rozmieszczenia tkanek patologicznych w obrębie różnych okolic ciała itp.</div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">Zastosowanie radioaktywnych związków, które gromadzą się w konkretnych komórkach lub tkankach, pozwala na dokładne prześledzenie rozmieszczenia tych komórek w organizmie. Ma to ogromne znaczenie w chorobach nowotworowych, gdzie lekarze (onkolodzy, chirurdzy i inni specjaliści) muszą wiedzieć, jakie jest zaawansowanie choroby przed podjęciem leczenia. Później potrzebna będzie także wiedza, czy nie doszło do nawrotu choroby nowotworowej.</div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">Podawane pacjentom związki radioaktywne „wyszukują” nieprawidłowe komórki na podstawie cech różniących je od komórek zdrowych. Może to być obecność charakterystycznych białek, receptorów na powierzchni komórek nowotworowych, których nie ma lub są mniej liczne w prawidłowej tkance. Można powiedzieć, że takie badania jak PET/CT czy SPECT/CT są często koniecznym uzupełnieniem badań laboratoryjnych i obrazowych, gdy na przykład badania krwi budzą podejrzenie rozwoju choroby, a klasyczne badania obrazowe nie mogą tego jednoznacznie potwierdzić.</div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">Medycyna nuklearna to nie tylko wsparcie diagnostyczne w onkologii. W wielu innych dyscyplinach medycznych diagnostyka z użyciem związków radioaktywnych jest konieczna, by wykazać zaburzenia czynności narządów, które wymagają leczenia. W ostatnich latach pojawiły się nowe metody rozpoznawania różnych chorób neurologicznych (choroby otępienne, parkinsonizm), na podstawie rozmieszczenia podawanych choremu radioaktywnych substancji w odpowiednich strukturach mózgu. Jest to niezwykłe uproszczenie procesu diagnostycznego. Podobnie jest w chorobach serca, nerek i oczywiście w endokrynologii. Należy dodać, że badania diagnostyczne w medycynie nuklearnej są bezpieczne i nieinwazyjne, to znaczy poza zwykłą iniekcją dożylną pacjent nie jest narażony na żadne nieprzyjemne interwencje.</div>
<div style="text-align: justify;"><em> <br /></em><strong>3. Jakie badania medycyny nuklearnej wykonuje się najczęściej? Czy ta dziedzina zajmuje się także leczeniem?</strong></div>
<div style="text-align: justify;"><strong> </strong></div>
<div style="text-align: justify;">Jest kilka podstawowych badań, wykonywanych często. Należą do nich szeroko stosowane w diagnostyce onkologicznej badania PET-CT, a także badania scyntygraficzne kości. Poza onkologią często wykonuje się obrazowanie tarczycy, serca i nerek. Medycyna nuklearna dysponuje wieloma innymi badaniami, które wykonuje się rzadziej (to na przykład różne testy do oceny funkcjonowania mózgu). W niektórych chorobach stosuje się również leczenie za pomocą substancji radioaktywnych. Najczęściej terapia izotopowa dotyczy chorób tarczycy, zarówno nadczynności, jak i raka tego narządu. Rzadziej stosuje się leczenie chorób stawów, czy też przerzutów do kości. Leczenie izotopowe guzów neuroendokrynnych jest w Polsce stosowane już od 20 lat i polscy naukowcy mają znaczący udział w opracowaniu i ocenie skuteczności tych form leczenia. Istnieją także procedury terapii niektórych zaawansowanych chorób nowotworowych, jednak przed ich zastosowaniem w praktyce konieczne są wieloletnie badania nad ich bezpieczeństwem i skutecznością. Należy się spodziewać, że w kolejnych latach będziemy mogli oferować pacjentom nowe, nowoczesne formy leczenia radionuklidowego.</div>
<div style="text-align: justify;"><em> <br /></em><strong>4. Czy badania z zakresu medycyny nuklearnej są bezbolesne i dobrze tolerowane?</strong></div>
<div style="text-align: justify;"><em> </em></div>
<div style="text-align: justify;">Radiofarmaceutyki, czyli związki chemiczne podawane pacjentom w ramach badania diagnostycznego to zwykle proste substancje wstrzykiwane w bardzo małych ilościach. Standardowe substancje nie powodują reakcji alergicznych ani nie wpływają na funkcjonowanie narządów, służą jedynie ich obrazowaniu.</div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">Promieniowanie jonizujące w stosowanych ilościach również nie powoduje żadnych niekorzystnych reakcji. W związku z tym nie należy się spodziewać żadnych objawów po zastosowanym preparacie. Niektóre specjalistyczne badania medycyny nuklearnej wymagają specjalnego przygotowania farmakologicznego, na przykład odstawienia niektórych leków lub też podania innych leków, które mają pobudzić funkcjonowanie niektórych narządów (przykładowo nerek lub serca). Wówczas niekiedy mogą się pojawić krótkotrwałe objawy, które wynikają z działania tych leków, ale nie „naszych” izotopów. Generalnie, badania z zakresu medycyny nuklearnej są bezpieczne i dobrze tolerowane. Dla niektórych niekomfortowy bywa jedynie moment ukłucia w czasie iniekcji dożylnej.</div>
<div style="text-align: justify;"><em> <br /></em><strong>5. PET, PET-CT, PET-MR &#8211; czym różnią się te procedury? </strong></div>
<div style="text-align: justify;"><strong> </strong></div>
<div style="text-align: justify;">Nie ma już badań PET. Wszystkie skanery PET są obecnie urządzeniami hybrydowymi, to znaczy posiadają w swojej strukturze dwa detektory:</div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">1) do wykrywania promieniowania pochodzącego z radioaktywnego fluoru lub galu, który pacjent otrzymuje drogą dożylną (PET = pozytonowa tomografia emisyjna) oraz</div>
<div style="text-align: justify;">2) do wykrywania promieniowania X wytwarzanego przez lampę rentgenowską (CT = tomografia komputerowa). Obraz CT daje możliwość precyzyjnego określenia lokalizacji w narządach zmian wykrytych w badaniu PET.</div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">Samo badanie PET bez odnośnika anatomicznego byłoby trudne do zinterpretowania i obciążone dużą liczbą błędów. Niektóre skanery w miejsce tomografii posiadają rezonans magnetyczny (MR). Urządzenia typu PET-MR są potrzebne tylko w wybranych sytuacjach i nie są stosowane na szeroką skalę. Jeśli więc pacjent otrzymał skierowanie na badanie PET, to z pewnością będzie wykonane badanie PET-CT (ewentualnie PET-MR).</div>
<div style="text-align: justify;"><strong> <br /></strong><strong>6. Jak należy przygotować się do badań z zakresu medycyny nuklearnej?</strong></div>
<div style="text-align: justify;"><strong> </strong></div>
<div style="text-align: justify;">Część badań z zakresu medycyny nuklearnej nie wymaga żadnego przygotowania. Jeżeli na badanie kierowana jest kobieta w wieku prokreacyjnym, to powinna mieć pewność, że nie jest w ciąży. Ta zasada dotyczy wszystkich naszych procedur, stąd niekiedy konieczne może być wykonanie testu ciążowego w domu lub w szpitalu.</div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">W przypadku niektórych procedur wymagane jest jakieś niezbyt skomplikowane przygotowanie, o których informujemy pacjenta w momencie umawiania na badanie. Niektóre badania wykonujemy na czczo (na przykład badanie PET-CT). W innych badaniach (badania kardiologiczne) pacjent powinien zjeść posiłek w trakcie procedury, żeby pobudzić wydzielanie żółci przez wątrobę, stąd w niektórych zakładach zaleca się przyniesienie ze sobą jedzenia.</div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">Niektóre specjalistyczne badania (na przykład z zakresu endokrynologii) wymagają odstawienia niektórych leków przed badaniem. Za każdym razem informujemy o tym dokładnie pacjenta i lekarza kierującego, bo niektóre leki mogą zmniejszać dokładność badania i uzyskany wynik może być mało wiarygodny.</div>
<div style="text-align: justify;"><em><br /><strong>7</strong>. </em><strong>Czy po wyjściu ze szpitala po wykonaniu badań z użyciem radioizotopów promieniotwórczych jest się bezpiecznym dla najbliższych? Czy warto na coś uważać?</strong></div>
<div style="text-align: justify;"><strong> </strong></div>
<div style="text-align: justify;">Musimy mieć świadomość, że po przyjęciu izotopu promieniotwórczego pacjent przez jakiś czas może emitować ze swojego organizmu niewielkie ilości promieniowania. Również jego wydaliny, przede wszystkim mocz, będą zawierać substancje promieniotwórcze. Zapewniam, że są to bezpieczne ilości promieniowania i nie zrobią one krzywdy ani pacjentowi, ani jego bliskim.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">Jednakże z uwagi na to, że w otoczeniu pacjenta może się znaleźć kobieta ciężarna lub małe dziecko, dla których powinniśmy w sposób szczególny ograniczać ekspozycję na promieniowanie i generalnie nie chcemy niekontrolowanego jego rozprzestrzeniania, to po zastosowanej procedurze polecamy ograniczyć kontakty z ludźmi, przede wszystkim z młodymi osobami.</div>
<div style="text-align: justify;">Podejście jest indywidualne w zależności od wykonanej procedury. Izotopy radioaktywne stosowane w badaniach diagnostycznych działają krótko (szybko się rozpadają) i ograniczenie kontaktów nie musi trwać dłużej niż kilka godzin, maksymalnie jeden dzień.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">W przypadku terapii chorób tarczycy używamy jodu radioaktywnego, który ma okres półrozpadu około 8 dni &#8211; dlatego ci pacjenci proszeni są o zachowanie „dystansu społecznego” przez dłuższy czas – na przykład przez jeden lub dwa tygodnie (zależy to także od podanej dawki i różnych innych czynników).</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">W bardzo nielicznych przypadkach (terapia raka tarczycy) pacjenci muszą pozostać w izolacji w obrębie specjalistycznego oddziału szpitalnego przez kilka dni. Ale, jak wspomniałem, przy najczęstszych naszych badaniach to naprawdę kwestia kilku godzin.</p>
<p><strong>8. Kto może zlecić badanie z zakresu medycyny nuklearnej?</strong></div>
<div style="text-align: justify;">Badania z zakresu medycyny nuklearnej mogą być wykonane tylko na podstawie skierowania wydanego przez lekarza. Przed podaniem radioaktywnego związku pacjentowi nasi specjaliści zapoznają się z jego dokumentacją medyczną i weryfikują, czy lekarz kierujący zalecił właściwe badanie w danej sytuacji klinicznej i czy chory nie ma żadnych przeciwwskazań do jego wykonania. Jest to zwykle formalność i tylko w nielicznych przypadkach musimy zmieniać decyzję co do przeprowadzenia jakiejś procedury.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">Niezależnie od kwestii medycznych, istnieją wymogi administracyjne Narodowego Funduszu Zdrowia, które musimy spełnić, aby badanie nie obciążało kieszeni pacjenta. Na przykład na badanie PET/CT może skierować chorego tylko lekarz-specjalista zatrudniony w poradni specjalistycznej lub w szpitalu. Ponadto skierowanie takie musi spełniać ściśle określone kryteria medyczne, które można znaleźć w internecie. Te kryteria mają ograniczyć wykonywanie kosztownych procedur w przypadkach, gdy nie są one niezbędne i mogą być zastąpione przez inne badania, na przykład bez narażania pacjenta na promieniowanie lub gdy po prostu nie przyniosą żadnej korzyści choremu.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">Dynamiczny postęp wiedzy medycznej i technologii sprawił, że coraz częściej spotykamy pacjentów, u których powinniśmy wykonać nowoczesne badanie radioizotopowe, a nie możemy tego zrobić z uwagi na przeszkody formalne, na przykład brak refundacji. Dlatego medycy nuklearni wspierani przez onkologów i specjalistów innych dziedzin czynią starania o poszerzenie wskazań do badań PET i o finansowanie nowych, bardziej skutecznych procedur diagnostycznych i leczniczych, które wprawdzie są już dostępne w Polsce, ale nie można ich stosować powszechnie z uwagi na wysoki koszt. Zależy nam na tym, by polski pacjent miał taki sam dostęp do nowoczesnej medycyny nuklearnej jak pacjenci w innych krajach europejskich.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-size: 8pt;">źródło: PTMN</span></div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://medicalpress.pl/rynek/procedury-radioizotopowe-bez-tabu-osiem-pytan-o-medycyne-nuklearna/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Badania radioizotopowe dla kardiologii i zdrowia publicznego: nowe zastosowania</title>
		<link>https://medicalpress.pl/rynek/badania-radioizotopowe-dla-kardiologii-i-zdrowia-publicznego-nowe-zastosowania/</link>
					<comments>https://medicalpress.pl/rynek/badania-radioizotopowe-dla-kardiologii-i-zdrowia-publicznego-nowe-zastosowania/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja Medicalpress]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 14 Feb 2022 08:57:59 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Rynek]]></category>
		<category><![CDATA[badaniaradioizotopowe]]></category>
		<category><![CDATA[diagnostyka]]></category>
		<category><![CDATA[kardiolgia]]></category>
		<category><![CDATA[kardioligianuklearna]]></category>
		<category><![CDATA[medicalpress]]></category>
		<category><![CDATA[medycynanuklearna]]></category>
		<category><![CDATA[MirosławDziuk]]></category>
		<category><![CDATA[onkologia]]></category>
		<category><![CDATA[pet]]></category>
		<category><![CDATA[PTMN]]></category>
		<category><![CDATA[radioizotopy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://medical.test-devs.com/bez-kategorii/badania-radioizotopowe-dla-kardiologii-i-zdrowia-publicznego-nowe-zastosowania/</guid>

					<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Wysoka czułość, bezpieczeństwo, możliwość zastosowania w nowych wskazaniach – rola procedur medycyny nuklearnej w kardiologii stale rośnie. Poszczególne techniki umożliwiają skuteczną diagnostykę pacjentów o nowym profilu klinicznym, w tym w zakresie oceny powikłań infekcji COVID-19. Staje się to niezwykle ważnym arsenałem w walce z aktualnymi wyzwaniami z obszaru zdrowia publicznego – uważa prof. Mirosław Dziuk, kierownik Zakładu Medycyny Nuklearnej Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie, członek zarządu Polskiego Towarzystwa Medycyny Nuklearnej, członek grupy eksperckiej UNSCEAR United Nations Scientific Committee on the Effect of Atomic Radiation.</div>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Wysoka czułość, bezpieczeństwo, możliwość zastosowania w nowych wskazaniach – rola procedur medycyny nuklearnej w kardiologii stale rośnie. Poszczególne techniki umożliwiają skuteczną diagnostykę pacjentów o nowym profilu klinicznym, w tym w zakresie oceny powikłań infekcji COVID-19. Staje się to niezwykle ważnym arsenałem w walce z aktualnymi wyzwaniami z obszaru zdrowia publicznego – uważa prof. Mirosław Dziuk, kierownik Zakładu Medycyny Nuklearnej Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie, członek zarządu Polskiego Towarzystwa Medycyny Nuklearnej, członek grupy eksperckiej UNSCEAR United Nations Scientific Committee on the Effect of Atomic Radiation.</div>
<div style="text-align: justify;"><em>Komentarz eksperta</p>
<p></em></div>
<div style="text-align: justify;">Schorzenia układu sercowo-naczyniowego to od wielu lat pierwsza przyczyna zgonów w polskim społeczeństwie i wciąż rosnące wyzwanie zdrowotne. Wiele mówi się o potrzebie wdrażania do praktyki klinicznej narzędzi, które pomogą skutecznie chronić zdrowie obywateli. <strong>W dziedzinie medycyny nuklearnej</strong> <strong>dysponujemy wieloma metodami, które pomagają skutecznie diagnozować, kontrolować terapię i leczyć najczęściej występujące schorzenia serca i naczyń</strong>.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">W zakresie zastosowania procedur medycyny nuklearnej w dziedzinie kardiologii dominuje <strong>ocena diagnostyczna choroby wieńcowej</strong>, a ściślej &#8211; przewlekłych zespołów wieńcowych w aspekcie kwalifikacji do rewaskularyzacji. Chodzi o znaczącą pod względem liczebności grupę chorych &#8211; ponad 50 proc. pacjentów w naszych zakładach, do 300 pacjentów miesięcznie wg badania INCAPS<a href="#_ftn1" name="_ftnref1"><span>[1]</span></a>.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">Głównymi beneficjentami procedur medycyny nuklearnej w kardiologii są chorzy z objawami choroby wieńcowej, ale także pacjenci w trakcie i po już przebytej terapii z zakresu kardiologii interwencyjnej i kardiochirurgii, w tym po przebytych procedurach stentowania tętnic wieńcowych czy pomostowania aortalno-wieńcowego (tzw. bajpasach).</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">Kluczową rolą metod medycyny nuklearnej w kardiologii jest <strong>możliwość oceny funkcji serca</strong>. W wielu przypadkach do postawienia właściwej diagnozy i doboru optymalnej terapii nie wystarczy ocena samego obrazu serca – jako kardiolodzy chcemy wiedzieć, jak serce pacjenta dokładnie funkcjonuje, w którym miejscu ewentualnie niedomaga i dlaczego. Odpowiedzi na te pytania pozwalają nam znaleźć procedury takie jak scyntygrafia i PET.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">Najczęściej stosowaną procedurą z zakresu medycyny nuklearnej w kardiologii jest <strong>scyntygrafia perfuzyjna serca</strong>. Badanie to jest ugruntowaną metodą diagnostyczną, pozostającą w I klasie zaleceń Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego (ESC) i dostępną w praktyce klinicznej od wielu lat.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">Metoda ta jest wysoko oceniana zarówno w zakresie <strong>diagnostyki pierwotnej</strong> (traktowana w tym kontekście jako „ulepszona” próba wysiłkowa, ze znacząco większą dokładnością i czułością w zakresie rozpoznawania niedokrwienia mięśnia sercowego od tradycyjnych metod diagnostycznych), jak również w zakresie <strong>diagnostyki wtórnej</strong>, w tym w zastosowaniu u chorych po przebytych ostrych zespołach wieńcowych (OZW). Złotym standardem w ocenie żywotności mięśnia sercowego stało się <strong>badanie PET</strong>.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">Istotne, że do zastosowania znanych i ugruntowanych metod medycyny nuklearnej pojawiają się w kardiologii <strong>nowe wskazania</strong>. To między innymi: amyloidoza serca, zapalenie mięśnia sercowego czy zapalenie osierdzia. Dodatkowo istnieje grupa wskazań do zastosowania procedur medycyny nuklearnej określanych mianem <strong>„4 I”</strong> – z angielskiego: inflammatory-, infective-, infiltrative-, and innervation (4Is) (obrazowanie zakażeń, stanów zapalnych, chorób naciekowych i obrazowanie unerwienia serca).</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">W określonych wskazaniach pacjentom kardiologicznym implantowane są różne protezy i urządzenia. Procedury interwencyjne, w tym związane z wprowadzeniem do organizmu pacjenta ciała obcego, niosą za sobą pewne ryzyko <strong>powikłań infekcyjnych</strong>, nie zawsze łatwych w diagnostyce za pomocą tradycyjnych, anatomicznych lub morfologicznych metod. Z pomocą przychodzą tu właśnie procedury medycyny nuklearnej, umożliwiające dokładną ocenę stanu i funkcji serca oraz naczyń.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">Procedury medycyny nuklearnej ze względu na swoje doskonałe dopasowanie do indywidualnych uwarunkowań mogą przynieść wiele cennych diagnostycznie informacji, w tym pozwolić <strong>dobrać najlepszą w danym przypadku formę terapii oraz ocenić odpowiedź pacjenta na leczenie, co w kolejnym kroku umożliwia ewentualną zmianę schematu terapii i całościowo korzystnie wpływa na rokowanie</strong>. Ze względu na duże wykorzystywanie badań z zakresu kardiologii nuklearnej klinicyści mają duże doświadczenie w interpretacji wyników procedur medycyny nuklearnej. To kolejna zaleta badań z tego obszaru kardiologii.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">Procedury z palety medycyny nuklearnej mają zastosowanie także w zakresie <strong>diagnostyki nowotworów serca</strong>. Ciekawym zastosowaniem tych badań jest także ocena mięśnia sercowego pacjenta prowadzona <strong>w ramach badań klinicznych</strong>, w tym na przykład w zakresie precyzyjnej oceny wpływu danego leku na mięsień sercowy.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">Warto zaznaczyć, że <strong>zapotrzebowanie na zastosowanie procedur medycyny nuklearnej i rozwój nowych radiofarmaceutyków stale rośnie</strong>. Wynika to z rosnących potrzeb klinicznych, związanych między innymi ze starzejącym się społeczeństwem i epidemią schorzeń cywilizacyjnych.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">Rozwijają się także możliwości terapeutyczne. Istotne jednak, że <strong>możliwości kardiologii nuklearnej wyprzedzają dostępność procedur</strong> z tego zakresu. Badania z zakresu medycyny nuklearnej nie są uwolnione od kwot kontraktu ośrodków z Narodowym Funduszem Zdrowia. Warto byłoby, za przykładem radiologii, uwolnić najbardziej potrzebne pacjentom procedury – w przypadku radiologii były to tomografia komputerowa i rezonans magnetyczny, w przypadku medycyny nuklearnej <strong>bezwzględnie</strong> <strong>potrzebne jest uwolnienie badania PET</strong> <strong>i</strong> <strong>badań izotopowych niezbędnych dla leczenia chorób układu krążenia i nowotworów</strong>.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">Warto dokładnie wyjaśnić tę potrzebę: istnieje znacząca grupa pacjentów, którzy w ramach procesu terapii wymagają badań izotopowych po wcześniej przeprowadzonych badaniach radiologicznych. O ile tomografia komputerowa i rezonans magnetyczny są realizowane bez limitów, to procedury medycyny nuklearnej są już limitowane. Powoduje to, że <strong>pacjenci czekają na badania nuklearne w kolejkach i ten etap diagnostyki lub kontroli terapii staje się wąskim gardłem całego procesu diagnostyczno-terapeutycznego chorego</strong>.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">Innym wyzwaniem w zakresie kardiologii nuklearnej są <strong>nieaktualizowane</strong> od kilku &#8211; a w niektórych przypadkach od kilkunastu lat &#8211; <strong>wyceny procedur medycyny</strong> <strong>nuklearnej </strong>oraz <strong>malejąca dostępność specjalistycznej kadry medycznej</strong>. Środki, które szpitale mogą zaproponować lekarzom specjalizującym się w zakresie medycyny nuklearnej są stosunkowo niskie. To, niestety, przekłada się na rosnące zainteresowanie lekarzy innymi specjalizacjami medycznymi.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">Należy zauważyć, że <strong>dla rozwoju i doskonalenia medycyny nuklearnej w Polsce istnieją solidne podstawy</strong>. Zaplecze sprzętowe pod względem dostępności, rozmieszczenia i jakości regularnie unowocześnianych technologii jest zadowalające. Brakuje elementu drugiego, czyli możliwości maksymalnego wykorzystania istniejącego potencjału.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">W ślad za wzmacniającą się pozycją procedur medycyny nuklearnej w kardiologii idzie <strong>rozwój nowych radiofarmaceutyków</strong>. W poszczególnych wskazaniach w zależności od indywidualnych potrzeb klinicznych danego pacjenta stosuje się różne radioznaczniki, które pozwalają ocenić stan i funkcjonowanie danego narządu czy naczyń. W Polsce w zakresie radiofarmacji czekamy na aktualizację uwarunkowań legislacyjnych, które umożliwiłby stosowanie w naszej praktyce klinicznej bezpiecznych, popartych dowodami naukowymi i uznanych na świecie nowych radiofarmaceutyków. Dziś napotykamy w tym kontekście na istotne ograniczenia.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Swoją wysoką wartość medycyna nuklearna po raz kolejny potwierdziła w dobie pandemii COVID-19</strong>. W czasie pandemii koronawirusa ocena chorych po przebytej infekcji odbywa się najczęściej za pomocą metod z zakresu radiologii. Bywają jednak sytuacje, takie jak powikłania kardiologiczne infekcji koronawirusowej, kiedy diagnostykę trzeba przeprowadzić za pomocą badania scyntygraficznego. Za pomocą tej procedury można między innymi miarodajnie ocenić stan serca pacjenta pod kątem <strong>powikłań związanych z zapaleniem mięśnia sercowego</strong>.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">Najwięcej procedur z zakresu medycyny nuklearnej w kontekście powikłań infekcji COVID-19 wykonuje się u pacjentów pod kątem <strong>diagnostyki w kierunku zatorowości płucnej. </strong>Pacjent skarżący się na duszności nawet wiele dni i tygodni po przebytej infekcji koronawirusowej może cierpieć z powodu powikłań infekcji COVID-19, co nie zawsze może zostać uwidocznione w badaniu tomografii komputerowej. Mikrozatory w krążeniu płucnym są widoczne jedynie w scyntygrafii, stąd też przewaga tej procedury w zakresie diagnostyki tego schorzenia. Warto zaznaczyć, jak bardzo <strong>wczesna, właściwa diagnoza wpływa na przebieg procesu diagnostyczno-terapeutycznego, rokowania pacjenta i możliwość uchronienia chorego od potencjalnie śmiertelnych powikłań.</p>
<p></strong></div>
<div style="text-align: justify;">Medycyna nuklearna okazała się niezwykle pomocna nie tylko w ocenie kardiologicznych następstw związanych z zakażeniem COVID-19, lecz także <strong>w diagnostyce neurologicznych powikłań infekcji koronawirusowej</strong>, w tym tak zwanej mgły pocovidowej. Wiadomo, że zwykle zmiany czynnościowe zachodzące w mózgu w wyniku powikłań infekcji COVID-19 wyprzedzają pojawienie się zmian morfologicznych – zanim jakiekolwiek zmiany będą mogły być zbadane w procedurach takich jak rezonans magnetyczny czy koronarografia, zostaną ujawnione w badaniu PET lub scyntygrafii.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">Wysoka czułość, bezpieczeństwo, możliwość zastosowania w nowych wskazaniach – rola procedur medycyny nuklearnej w kardiologii stale rośnie. Poszczególne techniki umożliwiają skuteczną diagnostykę pacjentów o nowym profilu klinicznym, w tym w zakresie oceny powikłań infekcji COVID-19. Staje się to niezwykle ważnym arsenałem w walce z aktualnymi wyzwaniami z obszaru zdrowia publicznego.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;"><a href="#_ftnref1" name="_ftn1"><span><span style="font-size: 8pt;">[1]</span></span></a><span style="font-size: 8pt;"><a href="https://humanhealth.iaea.org/HHW/NuclearMedicine/Conferences/IMIC2016/Presentations/2016-10-13_Thursday/PM/A-S8-Fund3/03_Vitola_Fundamentals3.pdf">https://humanhealth.iaea.org/HHW/NuclearMedicine/Conferences/IMIC2016/Presentations/2016-10-13_Thursday/PM/A-S8-Fund3/03_Vitola_Fundamentals3.pdf</a></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-size: 8pt;"><em>źródło: PTMN</em></span></div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://medicalpress.pl/rynek/badania-radioizotopowe-dla-kardiologii-i-zdrowia-publicznego-nowe-zastosowania/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Badania radioizotopowe dla kardiologii i zdrowia publicznego: nowe zastosowania</title>
		<link>https://medicalpress.pl/rynek/badania-radioizotopowe-dla-kardiologii-i-zdrowia-publicznego-nowe-zastosowania-2/</link>
					<comments>https://medicalpress.pl/rynek/badania-radioizotopowe-dla-kardiologii-i-zdrowia-publicznego-nowe-zastosowania-2/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja Medicalpress]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 14 Feb 2022 08:57:59 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Rynek]]></category>
		<category><![CDATA[badaniaradioizotopowe]]></category>
		<category><![CDATA[diagnostyka]]></category>
		<category><![CDATA[kardiolgia]]></category>
		<category><![CDATA[kardioligianuklearna]]></category>
		<category><![CDATA[medicalpress]]></category>
		<category><![CDATA[medycynanuklearna]]></category>
		<category><![CDATA[MirosławDziuk]]></category>
		<category><![CDATA[onkologia]]></category>
		<category><![CDATA[pet]]></category>
		<category><![CDATA[PTMN]]></category>
		<category><![CDATA[radioizotopy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://medical.test-devs.com/bez-kategorii/badania-radioizotopowe-dla-kardiologii-i-zdrowia-publicznego-nowe-zastosowania-2/</guid>

					<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Wysoka czułość, bezpieczeństwo, możliwość zastosowania w nowych wskazaniach – rola procedur medycyny nuklearnej w kardiologii stale rośnie. Poszczególne techniki umożliwiają skuteczną diagnostykę pacjentów o nowym profilu klinicznym, w tym w zakresie oceny powikłań infekcji COVID-19. Staje się to niezwykle ważnym arsenałem w walce z aktualnymi wyzwaniami z obszaru zdrowia publicznego – uważa prof. Mirosław Dziuk, kierownik Zakładu Medycyny Nuklearnej Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie, członek zarządu Polskiego Towarzystwa Medycyny Nuklearnej, członek grupy eksperckiej UNSCEAR United Nations Scientific Committee on the Effect of Atomic Radiation.</div>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Wysoka czułość, bezpieczeństwo, możliwość zastosowania w nowych wskazaniach – rola procedur medycyny nuklearnej w kardiologii stale rośnie. Poszczególne techniki umożliwiają skuteczną diagnostykę pacjentów o nowym profilu klinicznym, w tym w zakresie oceny powikłań infekcji COVID-19. Staje się to niezwykle ważnym arsenałem w walce z aktualnymi wyzwaniami z obszaru zdrowia publicznego – uważa prof. Mirosław Dziuk, kierownik Zakładu Medycyny Nuklearnej Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie, członek zarządu Polskiego Towarzystwa Medycyny Nuklearnej, członek grupy eksperckiej UNSCEAR United Nations Scientific Committee on the Effect of Atomic Radiation.</div>
<div style="text-align: justify;"><em>Komentarz eksperta</p>
<p></em></div>
<div style="text-align: justify;">Schorzenia układu sercowo-naczyniowego to od wielu lat pierwsza przyczyna zgonów w polskim społeczeństwie i wciąż rosnące wyzwanie zdrowotne. Wiele mówi się o potrzebie wdrażania do praktyki klinicznej narzędzi, które pomogą skutecznie chronić zdrowie obywateli. <strong>W dziedzinie medycyny nuklearnej</strong> <strong>dysponujemy wieloma metodami, które pomagają skutecznie diagnozować, kontrolować terapię i leczyć najczęściej występujące schorzenia serca i naczyń</strong>.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">W zakresie zastosowania procedur medycyny nuklearnej w dziedzinie kardiologii dominuje <strong>ocena diagnostyczna choroby wieńcowej</strong>, a ściślej &#8211; przewlekłych zespołów wieńcowych w aspekcie kwalifikacji do rewaskularyzacji. Chodzi o znaczącą pod względem liczebności grupę chorych &#8211; ponad 50 proc. pacjentów w naszych zakładach, do 300 pacjentów miesięcznie wg badania INCAPS<a href="#_ftn1" name="_ftnref1"><span>[1]</span></a>.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">Głównymi beneficjentami procedur medycyny nuklearnej w kardiologii są chorzy z objawami choroby wieńcowej, ale także pacjenci w trakcie i po już przebytej terapii z zakresu kardiologii interwencyjnej i kardiochirurgii, w tym po przebytych procedurach stentowania tętnic wieńcowych czy pomostowania aortalno-wieńcowego (tzw. bajpasach).</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">Kluczową rolą metod medycyny nuklearnej w kardiologii jest <strong>możliwość oceny funkcji serca</strong>. W wielu przypadkach do postawienia właściwej diagnozy i doboru optymalnej terapii nie wystarczy ocena samego obrazu serca – jako kardiolodzy chcemy wiedzieć, jak serce pacjenta dokładnie funkcjonuje, w którym miejscu ewentualnie niedomaga i dlaczego. Odpowiedzi na te pytania pozwalają nam znaleźć procedury takie jak scyntygrafia i PET.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">Najczęściej stosowaną procedurą z zakresu medycyny nuklearnej w kardiologii jest <strong>scyntygrafia perfuzyjna serca</strong>. Badanie to jest ugruntowaną metodą diagnostyczną, pozostającą w I klasie zaleceń Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego (ESC) i dostępną w praktyce klinicznej od wielu lat.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">Metoda ta jest wysoko oceniana zarówno w zakresie <strong>diagnostyki pierwotnej</strong> (traktowana w tym kontekście jako „ulepszona” próba wysiłkowa, ze znacząco większą dokładnością i czułością w zakresie rozpoznawania niedokrwienia mięśnia sercowego od tradycyjnych metod diagnostycznych), jak również w zakresie <strong>diagnostyki wtórnej</strong>, w tym w zastosowaniu u chorych po przebytych ostrych zespołach wieńcowych (OZW). Złotym standardem w ocenie żywotności mięśnia sercowego stało się <strong>badanie PET</strong>.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">Istotne, że do zastosowania znanych i ugruntowanych metod medycyny nuklearnej pojawiają się w kardiologii <strong>nowe wskazania</strong>. To między innymi: amyloidoza serca, zapalenie mięśnia sercowego czy zapalenie osierdzia. Dodatkowo istnieje grupa wskazań do zastosowania procedur medycyny nuklearnej określanych mianem <strong>„4 I”</strong> – z angielskiego: inflammatory-, infective-, infiltrative-, and innervation (4Is) (obrazowanie zakażeń, stanów zapalnych, chorób naciekowych i obrazowanie unerwienia serca).</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">W określonych wskazaniach pacjentom kardiologicznym implantowane są różne protezy i urządzenia. Procedury interwencyjne, w tym związane z wprowadzeniem do organizmu pacjenta ciała obcego, niosą za sobą pewne ryzyko <strong>powikłań infekcyjnych</strong>, nie zawsze łatwych w diagnostyce za pomocą tradycyjnych, anatomicznych lub morfologicznych metod. Z pomocą przychodzą tu właśnie procedury medycyny nuklearnej, umożliwiające dokładną ocenę stanu i funkcji serca oraz naczyń.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">Procedury medycyny nuklearnej ze względu na swoje doskonałe dopasowanie do indywidualnych uwarunkowań mogą przynieść wiele cennych diagnostycznie informacji, w tym pozwolić <strong>dobrać najlepszą w danym przypadku formę terapii oraz ocenić odpowiedź pacjenta na leczenie, co w kolejnym kroku umożliwia ewentualną zmianę schematu terapii i całościowo korzystnie wpływa na rokowanie</strong>. Ze względu na duże wykorzystywanie badań z zakresu kardiologii nuklearnej klinicyści mają duże doświadczenie w interpretacji wyników procedur medycyny nuklearnej. To kolejna zaleta badań z tego obszaru kardiologii.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">Procedury z palety medycyny nuklearnej mają zastosowanie także w zakresie <strong>diagnostyki nowotworów serca</strong>. Ciekawym zastosowaniem tych badań jest także ocena mięśnia sercowego pacjenta prowadzona <strong>w ramach badań klinicznych</strong>, w tym na przykład w zakresie precyzyjnej oceny wpływu danego leku na mięsień sercowy.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">Warto zaznaczyć, że <strong>zapotrzebowanie na zastosowanie procedur medycyny nuklearnej i rozwój nowych radiofarmaceutyków stale rośnie</strong>. Wynika to z rosnących potrzeb klinicznych, związanych między innymi ze starzejącym się społeczeństwem i epidemią schorzeń cywilizacyjnych.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">Rozwijają się także możliwości terapeutyczne. Istotne jednak, że <strong>możliwości kardiologii nuklearnej wyprzedzają dostępność procedur</strong> z tego zakresu. Badania z zakresu medycyny nuklearnej nie są uwolnione od kwot kontraktu ośrodków z Narodowym Funduszem Zdrowia. Warto byłoby, za przykładem radiologii, uwolnić najbardziej potrzebne pacjentom procedury – w przypadku radiologii były to tomografia komputerowa i rezonans magnetyczny, w przypadku medycyny nuklearnej <strong>bezwzględnie</strong> <strong>potrzebne jest uwolnienie badania PET</strong> <strong>i</strong> <strong>badań izotopowych niezbędnych dla leczenia chorób układu krążenia i nowotworów</strong>.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">Warto dokładnie wyjaśnić tę potrzebę: istnieje znacząca grupa pacjentów, którzy w ramach procesu terapii wymagają badań izotopowych po wcześniej przeprowadzonych badaniach radiologicznych. O ile tomografia komputerowa i rezonans magnetyczny są realizowane bez limitów, to procedury medycyny nuklearnej są już limitowane. Powoduje to, że <strong>pacjenci czekają na badania nuklearne w kolejkach i ten etap diagnostyki lub kontroli terapii staje się wąskim gardłem całego procesu diagnostyczno-terapeutycznego chorego</strong>.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">Innym wyzwaniem w zakresie kardiologii nuklearnej są <strong>nieaktualizowane</strong> od kilku &#8211; a w niektórych przypadkach od kilkunastu lat &#8211; <strong>wyceny procedur medycyny</strong> <strong>nuklearnej </strong>oraz <strong>malejąca dostępność specjalistycznej kadry medycznej</strong>. Środki, które szpitale mogą zaproponować lekarzom specjalizującym się w zakresie medycyny nuklearnej są stosunkowo niskie. To, niestety, przekłada się na rosnące zainteresowanie lekarzy innymi specjalizacjami medycznymi.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">Należy zauważyć, że <strong>dla rozwoju i doskonalenia medycyny nuklearnej w Polsce istnieją solidne podstawy</strong>. Zaplecze sprzętowe pod względem dostępności, rozmieszczenia i jakości regularnie unowocześnianych technologii jest zadowalające. Brakuje elementu drugiego, czyli możliwości maksymalnego wykorzystania istniejącego potencjału.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">W ślad za wzmacniającą się pozycją procedur medycyny nuklearnej w kardiologii idzie <strong>rozwój nowych radiofarmaceutyków</strong>. W poszczególnych wskazaniach w zależności od indywidualnych potrzeb klinicznych danego pacjenta stosuje się różne radioznaczniki, które pozwalają ocenić stan i funkcjonowanie danego narządu czy naczyń. W Polsce w zakresie radiofarmacji czekamy na aktualizację uwarunkowań legislacyjnych, które umożliwiłby stosowanie w naszej praktyce klinicznej bezpiecznych, popartych dowodami naukowymi i uznanych na świecie nowych radiofarmaceutyków. Dziś napotykamy w tym kontekście na istotne ograniczenia.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Swoją wysoką wartość medycyna nuklearna po raz kolejny potwierdziła w dobie pandemii COVID-19</strong>. W czasie pandemii koronawirusa ocena chorych po przebytej infekcji odbywa się najczęściej za pomocą metod z zakresu radiologii. Bywają jednak sytuacje, takie jak powikłania kardiologiczne infekcji koronawirusowej, kiedy diagnostykę trzeba przeprowadzić za pomocą badania scyntygraficznego. Za pomocą tej procedury można między innymi miarodajnie ocenić stan serca pacjenta pod kątem <strong>powikłań związanych z zapaleniem mięśnia sercowego</strong>.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">Najwięcej procedur z zakresu medycyny nuklearnej w kontekście powikłań infekcji COVID-19 wykonuje się u pacjentów pod kątem <strong>diagnostyki w kierunku zatorowości płucnej. </strong>Pacjent skarżący się na duszności nawet wiele dni i tygodni po przebytej infekcji koronawirusowej może cierpieć z powodu powikłań infekcji COVID-19, co nie zawsze może zostać uwidocznione w badaniu tomografii komputerowej. Mikrozatory w krążeniu płucnym są widoczne jedynie w scyntygrafii, stąd też przewaga tej procedury w zakresie diagnostyki tego schorzenia. Warto zaznaczyć, jak bardzo <strong>wczesna, właściwa diagnoza wpływa na przebieg procesu diagnostyczno-terapeutycznego, rokowania pacjenta i możliwość uchronienia chorego od potencjalnie śmiertelnych powikłań.</p>
<p></strong></div>
<div style="text-align: justify;">Medycyna nuklearna okazała się niezwykle pomocna nie tylko w ocenie kardiologicznych następstw związanych z zakażeniem COVID-19, lecz także <strong>w diagnostyce neurologicznych powikłań infekcji koronawirusowej</strong>, w tym tak zwanej mgły pocovidowej. Wiadomo, że zwykle zmiany czynnościowe zachodzące w mózgu w wyniku powikłań infekcji COVID-19 wyprzedzają pojawienie się zmian morfologicznych – zanim jakiekolwiek zmiany będą mogły być zbadane w procedurach takich jak rezonans magnetyczny czy koronarografia, zostaną ujawnione w badaniu PET lub scyntygrafii.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">Wysoka czułość, bezpieczeństwo, możliwość zastosowania w nowych wskazaniach – rola procedur medycyny nuklearnej w kardiologii stale rośnie. Poszczególne techniki umożliwiają skuteczną diagnostykę pacjentów o nowym profilu klinicznym, w tym w zakresie oceny powikłań infekcji COVID-19. Staje się to niezwykle ważnym arsenałem w walce z aktualnymi wyzwaniami z obszaru zdrowia publicznego.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;"><a href="#_ftnref1" name="_ftn1"><span><span style="font-size: 8pt;">[1]</span></span></a><span style="font-size: 8pt;"><a href="https://humanhealth.iaea.org/HHW/NuclearMedicine/Conferences/IMIC2016/Presentations/2016-10-13_Thursday/PM/A-S8-Fund3/03_Vitola_Fundamentals3.pdf">https://humanhealth.iaea.org/HHW/NuclearMedicine/Conferences/IMIC2016/Presentations/2016-10-13_Thursday/PM/A-S8-Fund3/03_Vitola_Fundamentals3.pdf</a></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-size: 8pt;"><em>źródło: PTMN</em></span></div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://medicalpress.pl/rynek/badania-radioizotopowe-dla-kardiologii-i-zdrowia-publicznego-nowe-zastosowania-2/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
