<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>pęcherzmoczowy &#8211; Medicalpress</title>
	<atom:link href="https://medicalpress.pl/tag/pecherzmoczowy/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://medicalpress.pl</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Tue, 24 Feb 2026 10:04:33 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.0.1</generator>

<image>
	<url>https://medicalpress.pl/wp-content/uploads/2026/07/placeholder-article-150x150.png</url>
	<title>pęcherzmoczowy &#8211; Medicalpress</title>
	<link>https://medicalpress.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Rak pęcherza: krok po kroku. Jak wcześnie rozpoznać i skutecznie leczyć</title>
		<link>https://medicalpress.pl/zdrowie-wspolna-sprawa/rak-pecherza-krok-po-kroku-jak-wczesnie-rozpoznac-i-skutecznie-leczyc/</link>
					<comments>https://medicalpress.pl/zdrowie-wspolna-sprawa/rak-pecherza-krok-po-kroku-jak-wczesnie-rozpoznac-i-skutecznie-leczyc/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja Medicalpress]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 24 Feb 2026 10:04:33 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Zdrowie Wspólna Sprawa]]></category>
		<category><![CDATA[IwonaSkoneczna]]></category>
		<category><![CDATA[krwiomocz]]></category>
		<category><![CDATA[leczenie]]></category>
		<category><![CDATA[medicalpress]]></category>
		<category><![CDATA[objawy]]></category>
		<category><![CDATA[onkologia]]></category>
		<category><![CDATA[pęcherzmoczowy]]></category>
		<category><![CDATA[rakpęcherza]]></category>
		<category><![CDATA[rakpęcherzamoczowego]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://medical.test-devs.com/bez-kategorii/rak-pecherza-krok-po-kroku-jak-wczesnie-rozpoznac-i-skutecznie-leczyc/</guid>

					<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;"><span>Rak pęcherza to nowotwór, o którym wciąż mówi się mniej, niż wskazywałaby na to obecność pacjentów w gabinetach urologów i onkologów. W praktyce klinicznej jest chorobą częstą, a jednocześnie wyjątkowo „podstępną” na starcie: potrafi długo nie dawać objawów, które kojarzymy z nowotworem, i bywa traktowany jak banalny problem urologiczny, który „sam przejdzie”. Tymczasem w tej jednostce czas ma znaczenie fundamentalne. O diagnostyce, leczeniu i realnych wyzwaniach pacjentów opowiada <strong>dr n. med. Iwona Skoneczna, onkolog kliniczny, kierownik Oddziału Chemioterapii w Szpitalu Grochowskim im. dr n. med. Rafała Masztaka w Warszawie.</strong></span></div>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;"><span>Rak pęcherza to nowotwór, o którym wciąż mówi się mniej, niż wskazywałaby na to obecność pacjentów w gabinetach urologów i onkologów. W praktyce klinicznej jest chorobą częstą, a jednocześnie wyjątkowo „podstępną” na starcie: potrafi długo nie dawać objawów, które kojarzymy z nowotworem, i bywa traktowany jak banalny problem urologiczny, który „sam przejdzie”. Tymczasem w tej jednostce czas ma znaczenie fundamentalne. O diagnostyce, leczeniu i realnych wyzwaniach pacjentów opowiada <strong>dr n. med. Iwona Skoneczna, onkolog kliniczny, kierownik Oddziału Chemioterapii w Szpitalu Grochowskim im. dr n. med. Rafała Masztaka w Warszawie.</strong></span></div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Rak pęcherza krok po kroku</strong></div>
<div style="text-align: justify;"><span> </span></div>
<div style="text-align: justify;"><span>„W całej onkologii obserwujemy dziś, że w tak zwanych kohortach urodzeniowych zachorowania na większość nowotworów pojawiają się wcześniej niż kiedyś. W przypadku raka pęcherza nadal klasycznie częściej chorują mężczyźni. Około połowa tych nowotworów jest indukowana paleniem tytoniu, a jedna trzecia wiąże się z zawodową ekspozycją na substancje chemiczne. Jednocześnie widzimy wyraźny trend wzrostowy wśród kobiet – między innymi dlatego, że panie również palą, a wiele wykonywanych przez nie zawodów wiąże się dziś z kontaktem z różnymi chemikaliami. Problemem jest także lekceważenie zasad bezpieczeństwa i higieny pracy. Zdarza się, że mimo zapylenia czy kontaktu z substancjami szkodliwymi środki ochrony indywidualnej pozostają nieużywane – maseczki czy inne zabezpieczenia leżą obok. W ten sposób, świadomie lub nieświadomie, zwiększamy ryzyko takiej ekspozycji” – wskazała dr Iwona Skoneczna.</span></div>
<div style="text-align: justify;"><span> </span></div>
<div style="text-align: justify;"><strong><span>Objawy: ten jeden sygnał, którego nie wolno zignorować</span></strong></div>
<div style="text-align: justify;"><span> </span></div>
<div style="text-align: justify;"><span>W raku pęcherza jest objaw, który powinien natychmiast włączać tryb „sprawdzam”. To zmiana zabarwienia moczu wynikająca z obecności krwi – od różowego odcienia, przez herbaciany, aż po wyraźnie czerwony mocz. Jednak jak wskazuje ekspertka problem polega na tym, że “nie przyglądamy się temu, jak wygląda nasz mocz. A klasycznym objawem raka pęcherza moczowego jest pojawiające się czerwone zabarwienie moczu, czyli krwiomocz. Bywa tak, że na początku choroby krwiomocz jest epizodyczny – pojawia się i znika – albo ma postać lekkiego, różowego zabarwienia moczu. Jeśli więc nie będziemy się temu przyglądać, możemy tego nie zauważyć. A kiedy coś się pojawia i znika, i nie boli, często niestety nie przykuwa naszej uwagi jako ludzi czy potencjalnych pacjentów. I właśnie dlatego, że ten nowotwór we wczesnym stadium nie boli i nie przeszkadza, u części osób rozpoznajemy go dopiero wtedy, gdy jest już zbyt zaawansowany”.</span></div>
<div style="text-align: justify;"><span> </span></div>
<div style="text-align: justify;"><span>W praktyce do lekarza część pacjentów trafia dopiero wtedy, gdy krwawienie jest masywne, pojawiają się skrzepy i dochodzi do utrudnienia odpływu moczu. Wtedy pojawia się ból – często bardzo silny – wynikający z mechanicznej przeszkody. Paradoks w raku pęcherza polega na tym, że ból, który mobilizuje do działania, bywa objawem późnym, a nie wczesnym. </span></div>
<div style="text-align: justify;"><span> </span></div>
<div style="text-align: justify;"><span>Trzeba też jasno powiedzieć: „krwiomocz nie zawsze oznacza raka pęcherza moczowego, ale jest jednym z objawów, za którymi może kryć się poważna choroba, dlatego zawsze warto ją wykluczyć. Oczywiście przyczyn krwiomoczu może być więcej. Może on towarzyszyć kamicy układu moczowego – schodzący kamień rani drogi moczowe i wywołuje krwawienie. Może pojawić się także u osób przyjmujących leki obniżające krzepliwość krwi, najczęściej z powodów kardiologicznych – wtedy krwawienie nie musi mieć podłoża nowotworowego. Szczególną grupę stanowią pacjenci po radioterapii, na przykład z powodu raka prostaty. W trakcie napromieniania prostata nie jest jedynym narządem w polu działania promieniowania – narażone są również sąsiednie struktury, takie jak pęcherz moczowy czy odbytnica. U części chorych mogą wówczas pojawić się objawy popromienne, w tym krwiomocz związany z odczynem w obrębie pęcherza.” – wyjaśnia dr Skoneczna.</span></div>
<div style="text-align: justify;"><span> </span></div>
<div style="text-align: justify;"><span>To jednak nie jest argument uspokajający, tylko argument za tym, by wyjaśnić przyczynę. Rak pęcherza jest jedną z najpoważniejszych możliwości, jakie mogą stać za krwiomoczem, a wykluczenie go ma znaczenie fundamentalne.</span></div>
<div style="text-align: justify;"><span> </span></div>
<div style="text-align: justify;"><strong><span>Profilaktyka i rola POZ: proste badania, które mogą zmienić bieg wydarzeń</span></strong></div>
<div style="text-align: justify;"><span> </span></div>
<div style="text-align: justify;"><span>W idealnym modelu podstawowa opieka zdrowotna nie ogranicza się do reagowania na objawy, ale aktywnie wspiera pacjenta w redukowaniu ryzyka.</span></div>
<div style="text-align: justify;"><span> </span></div>
<div style="text-align: justify;"><span>„Chcielibyśmy, aby lekarz rodzinny nie ograniczał się wyłącznie do diagnozowania choroby objawowej, ale miał też możliwość indywidualnego spojrzenia na każdego ze swoich podopiecznych. Aby zachęcał do rzucenia palenia oraz do wykonywania prostych badań, takich jak badanie ogólne moczu, które jest tanie i nieobciążające dla pacjenta. Dzięki temu można byłoby wcześniej wykryć obecność krwi w moczu – nawet wtedy, gdy nie jest ona widoczna gołym okiem, a ujawnia się dopiero w badaniu mikroskopowym lub w szybkich testach diagnostycznych” – podkreśliła dr Iwona Skoneczna.</span></div>
<div style="text-align: justify;"><span> </span></div>
<div style="text-align: justify;"><span>To ważne, bo wczesny krwiomocz może być mikroskopowy i łatwy do przeoczenia bez badania.</span></div>
<div style="text-align: justify;"><span> </span></div>
<div style="text-align: justify;"><span>Dr Skoneczna podkreśla, że: „krwiomocz nie zawsze oznacza raka, ale warto wykluczyć obecność takiego nowotworu. Problem polega na tym, że guz pęcherza moczowego może na początku udawać stan zapalny. Dlatego apelujemy, aby lekarze rodzinni nie leczyli zbyt długo pacjentów z powodu infekcji bez wykonania badań obrazowych. Oczekujemy szybkiego kierowania na USG jamy brzusznej z oceną pęcherza moczowego. To proste i stosunkowo mało kosztowne badanie powinno być dostępne w każdej sytuacji podejrzenia krwiomoczu czy utrzymujących się dłużej niż dwa tygodnie objawów zapalenia dróg moczowych.”</span></div>
<div style="text-align: justify;"><span> </span></div>
<div style="text-align: justify;"><span>Długotrwałe dolegliwości ze strony układu moczowego, częste oddawanie moczu, utrzymujące się objawy „zapalne” – zwłaszcza jeśli trwają dłużej niż kilkanaście dni – to sytuacje, w których diagnostyka obrazowa powinna pojawić się szybko. </span></div>
<div style="text-align: justify;"><span> </span></div>
<div style="text-align: justify;"><span>“Pacjenci nie powinni czekać miesiącami na USG, bo to czas, który oddajemy nowotworowi – czas, w którym może on przejść z postaci nieinwazyjnej, łatwiejszej do wyleczenia, w postać inwazyjną, wymagającą cięższego leczenia i generującą większe koszty dla systemu. Dlatego tak ważne jest, aby lekarze POZ mieli możliwość szybkiego kierowania pacjentów z niepokojącymi objawami, takimi jak krwiomocz czy częste oddawanie moczu, na badanie USG i aby dostęp do tego badania był realnie krótkoterminowy dla wszystkich pacjentów w Polsce.” – apelowała ekspertka.</span></div>
<div style="text-align: justify;"><span> </span></div>
<div style="text-align: justify;"><span>„W sytuacji, gdy pojawia się krwiomocz, idealnie byłoby, aby pacjent mógł dostać się do lekarza już następnego dnia. Lekarz, słysząc o takim objawie, powinien mieć możliwość skierowania chorego na USG, najlepiej dostępne tego samego dnia lub w ciągu kilku dni. To standard, do którego powinniśmy dążyć, bo mówimy o objawie potencjalnie alarmującym. Taka diagnostyka powinna być w pełni finansowana przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Dziś badania te są dostępne, jednak często wiążą się z oczekiwaniem w kolejce – zarówno na USG, jak i na cystoskopię. W przypadku objawów sugerujących ryzyko choroby nowotworowej diagnostyka powinna przebiegać w trybie szybkiej ścieżki onkologicznej, bez wielotygodniowego oczekiwania.” –- dodaje dr Skoneczna.</span></div>
<div style="text-align: justify;"><span> </span></div>
<div style="text-align: justify;"><span>USG nie rozwiązuje wszystkiego, ale może stać się krytycznym węzłem decyzyjnym: jeśli w pęcherzu widać zmianę, ścieżka diagnostyczna może być radykalnie przyspieszona. Jeśli zmiany nie widać, nadal potrzebna jest ocena urologiczna, ale już z inną dynamiką i inną mapą ryzyka.</span></div>
<div style="text-align: justify;"><span> </span></div>
<div style="text-align: justify;"><strong><span>Diagnostyka: od podejrzenia do rozpoznania, czyli dlaczego „zajrzenie do pęcherza” jest kluczowe</span></strong></div>
<div style="text-align: justify;"><span> </span></div>
<div style="text-align: justify;"><span>Jeżeli pojawia się podejrzenie raka pęcherza, naturalnym adresatem jest urolog. To on prowadzi diagnostykę narządową i wykonuje badanie, które w tej chorobie jest fundamentalne: <strong>cystoskopię</strong>, czyli oglądanie wnętrza pęcherza. To badanie bywa obciążone lękiem pacjentów, ale w praktyce jego znaczenie jest nie do przecenienia, bo pozwala zobaczyć, co dzieje się w pęcherzu, i zaplanować dalsze działania. </span></div>
<div style="text-align: justify;"><span> </span></div>
<div style="text-align: justify;"><span>Dr Iwona Skoneczna podkreśla, że kluczowym momentem diagnostyki jest bezpośrednia ocena wnętrza pęcherza: „Pełna diagnostyka to jest zajrzenie do pęcherza moczowego, to jest wykonanie cystoskopii, czyli wizualna ocena, co się tam dzieje. W Polsce już kilka czy kilkanaście lat temu został zrobiony bardzo duży krok w tej diagnostyce – wprowadzono tak zwane giętkie cystoskopy do rutynowej praktyki urologicznej. Dzięki temu zabieg jest dużo mniej inwazyjny niż klasyczna cystoskopia z wykorzystaniem sztywnego optycznego cystoskopu.”</span></div>
<div style="text-align: justify;"><span> </span></div>
<div style="text-align: justify;"><span>Z punktu widzenia pacjenta ma to znaczenie nie tylko komfortowe, ale też psychologiczne: im mniejsza bariera wejścia w diagnostykę, tym większa szansa, że nie będzie ona odwlekana.</span></div>
<div style="text-align: justify;"><span> </span></div>
<div style="text-align: justify;"><span>Sama cystoskopia to jednak nie koniec. W onkologii obowiązuje zasada, że nie ma leczenia bez <strong>rozpoznania histopatologicznego</strong>. Dlatego kolejnym krokiem – jeśli w pęcherzu stwierdza się podejrzaną zmianę – jest <strong>zabieg przezcewkowy</strong>, podczas którego usuwa się zmianę lub jej fragment i przekazuje materiał do badania. </span></div>
<div style="text-align: justify;"><span> </span></div>
<div style="text-align: justify;"><span>„Często dopiero od momentu rozpoznania histopatologicznego zaczyna się właściwa, pełna diagnostyka – ocena, czy nowotwór ma charakter inwazyjny oraz czy nie doszło już do rozsiewu. Rutynowo wykonujemy tomografię komputerową klatki piersiowej, jamy brzusznej i miednicy. Coraz częściej, choć nadal nie w takim zakresie, w jakim byśmy chcieli, korzystamy również z rezonansu magnetycznego miednicy małej. Badanie to pozwala odróżnić chorobę nieinwazyjną, płytko naciekającą ścianę pęcherza, od postaci inwazyjnej, wrastającej głęboko w jego mięśniówkę. To narzędzie diagnostyczne, z którego korzystamy coraz częściej, jednak dostęp do tych badań wciąż nie jest tak szeroki, jakiego oczekiwalibyśmy.”</span></div>
<div style="text-align: justify;"><span> </span></div>
<div style="text-align: justify;"><strong><span>Przebieg leczenia raka pęcherza – co decyduje o wyborze terapii?</span></strong></div>
<div style="text-align: justify;"><span> </span></div>
<div style="text-align: justify;"><span>Rak pęcherza jest chorobą, w której granica między postacią nieinwazyjną a inwazyjną zmienia praktycznie wszystko. W postaci wczesnej – kiedy zmiana nie wrasta głęboko – często wystarcza przezcewkowe usunięcie guza. </span></div>
<div style="text-align: justify;"><span> </span></div>
<div style="text-align: justify;"><span>„Wczesna postać raka pęcherza moczowego, określana jako rak nieinwazyjny, często może być skutecznie leczona za pomocą przezcewkowej elektroresekcji guza (TURBT), która pozwala na usunięcie całej zmiany. Po zabiegu oceniamy charakter nowotworu oraz ryzyko jego nawrotu. W przypadku nowotworów nieinwazyjnych naszym celem jest przede wszystkim zmniejszenie ryzyka nawrotu lub jego opóźnienie. W tym celu stosujemy <strong>leczenie dopęcherzowe.</strong> Ta dziedzina dynamicznie się rozwija i pojawia się coraz więcej możliwości terapeutycznych w tym stadium choroby. Klasycznie do pęcherza podaje się <strong>szczepionkę BCG</strong>, która zmniejsza ryzyko nawrotów, w tym nawrotów o charakterze inwazyjnym, i pomaga utrzymać chorobę pod kontrolą, tak aby uniknąć konieczności usunięcia całego pęcherza moczowego.” – tłumaczyła dr Iwona Skoneczna.</span></div>
<div style="text-align: justify;"><span> </span></div>
<div style="text-align: justify;"><span>Jeżeli jednak nowotwór wrasta w mięśniówkę pęcherza, kiedy w wielu przypadkach nie da się już uzyskać kontroli choroby wyłącznie metodami endoskopowymi, standardem <strong>leczenia radykalnego</strong> staje się usunięcie pęcherza. </span></div>
<div style="text-align: justify;"><span> </span></div>
<div style="text-align: justify;"><span>U mężczyzn operacja obejmuje zwykle także prostatę, u kobiet może wiązać się z usunięciem części narządu rodnego. To zabieg, który zmienia codzienność pacjenta nie tylko dlatego, że jest rozległy, ale dlatego, że wymusza <strong>wybór metody odprowadzania moczu</strong>.</span></div>
<div style="text-align: justify;"><span> </span></div>
<div style="text-align: justify;"><span>Najczęściej stosowanym sposobem odprowadzenia moczu po usunięciu pęcherza jest <strong>urostomia</strong>. Polega ona na wykorzystaniu fragmentu jelita jako „łącznika” między układem moczowym a skórą – moczowody zostają wszyte w odcinek jelita, który następnie wyprowadzany jest na powłoki brzuszne. Do skóry przymocowuje się płytkę stomijną i worek, do którego odprowadzany jest mocz. To rozwiązanie technicznie najprostsze i najczęściej wybierane, ale wymagające od pacjenta adaptacji – nauki pielęgnacji stomii, właściwego doboru sprzętu, radzenia sobie z ewentualnymi przeciekami czy obawą przed odklejeniem płytki. Dla wielu osób istotnym wyzwaniem jest także zmiana obrazu własnego ciała i powrót do aktywności zawodowej czy towarzyskiej.</span></div>
<div style="text-align: justify;"><span> </span></div>
<div style="text-align: justify;"><span>Alternatywą może być wytworzenie tzw. <strong>pęcherza jelitowego</strong>, najczęściej z fragmentu jelita cienkiego. Z chirurgicznego punktu widzenia jest to bardziej złożona procedura – z odpowiednio uformowanego jelita tworzy się zbiornik, który następnie zszywa się z cewką moczową. Pacjent może wtedy oddawać mocz drogą zbliżoną do naturalnej. Trzeba jednak podkreślić, że nie jest to „idealny” pęcherz. Taki zbiornik nie posiada naturalnych receptorów informujących o jego wypełnieniu, dlatego wymaga ścisłej samokontroli. Pacjent musi pamiętać o regularnym opróżnianiu – co trzy, cztery godziny, również w nocy. W przeciwnym razie może dojść do nadmiernego rozciągnięcia zbiornika, a w skrajnych przypadkach do jego uszkodzenia, co grozi wyciekiem moczu do jamy brzusznej i poważnymi powikłaniami, takimi jak zapalenie otrzewnej.</span></div>
<div style="text-align: justify;"><span> </span></div>
<div style="text-align: justify;"><span>Dodatkowo w przebiegu pooperacyjnym mogą wystąpić powikłania mechaniczne, na przykład zwężenia w miejscu odpływu moczu, które utrudniają jego prawidłowe odprowadzanie i wymagają dalszego leczenia. Nie bez znaczenia są także warunki anatomiczne – tylko około 10–20 proc. pacjentów spełnia kryteria umożliwiające bezpieczne wytworzenie pęcherza jelitowego.</span></div>
<div style="text-align: justify;"><span> </span></div>
<div style="text-align: justify;"><span>Choć dla części chorych odtworzenie pęcherza wydaje się rozwiązaniem najbardziej atrakcyjnym, nie jest to wybór uniwersalny. Wymaga dobrej ogólnej kondycji, odpowiednich warunków chirurgicznych oraz gotowości do zdyscyplinowanego funkcjonowania po operacji. Dlatego decyzja o sposobie odprowadzenia moczu powinna być podejmowana indywidualnie, w rozmowie z urologiem, z uwzględnieniem stanu zdrowia, możliwości organizmu i stylu życia pacjenta.</span></div>
<div style="text-align: justify;"><span> </span></div>
<div style="text-align: justify;"><span>W tle leczenia chirurgicznego coraz większe znaczenie ma <strong>leczenie okołooperacyjne</strong>.</span></div>
<div style="text-align: justify;"><span> </span></div>
<div style="text-align: justify;"><span>„W sytuacji, gdy nowotwór wrasta w mięśniówkę pęcherza, rośnie ryzyko, że komórki nowotworowe przedostaną się do naczyń krwionośnych i limfatycznych, a w konsekwencji dadzą przerzuty odległe. Dlatego przed planowaną operacją usunięcia pęcherza często stosujemy chemioterapię przedoperacyjną, aby zmniejszyć ryzyko obecności choroby mikroprzerzutowej – takiej, której nie widzimy jeszcze w badaniach obrazowych, ale wiemy, że może istnieć. W najbliższym czasie coraz większą rolę mogą odgrywać także skojarzenia chemioimmunoterapii oraz nowoczesne terapie, w tym koniugaty lekowe łączone z immunoterapią.” – wyjaśniła dr Skoneczna.</span></div>
<div style="text-align: justify;"><span> </span></div>
<div style="text-align: justify;"><span>Po operacji, w zależności od wyniku badania materiału pooperacyjnego i stopnia zaawansowania choroby, możliwe jest zastosowanie leczenia uzupełniającego, na przykład immunoterapii. Współczesne leczenie raka pęcherza obejmuje więc nie tylko klasyczną chemioterapię, ale również immunoterapię oraz połączenie tych dwóch metod, a być może w najbliższym czasie również połączenie koniugatów lekowych z immunoterapią. Celem tych strategii jest zwiększenie szans na trwałe wyleczenie i wieloletnie przeżycie bez nawrotu choroby, tak aby radykalna operacja rzeczywiście dawała pacjentowi szansę na wieloletnie przeżycia bez nawrotu choroby.” – dodała ekspertka.</span></div>
<div style="text-align: justify;"><span> </span></div>
<div style="text-align: justify;"><span>Ten obszar rozwija się szybko, a w planach terapeutycznych coraz częściej pojawiają się też nowoczesne kombinacje leczenia, które mają zwiększać odsetek trwałych wyleczeń.</span></div>
<div style="text-align: justify;"><span> </span></div>
<div style="text-align: justify;"><span>Nie każdy pacjent może lub chce przejść rozległą operację usunięcia pęcherza. Populacja chorych się starzeje, a obciążenia internistyczne bywają duże. W takich sytuacjach wraca koncepcja <strong>leczenia oszczędzającego pęcherz</strong>, opartego na skojarzeniu metod, zwykle z udziałem radioterapii i chemioterapii. Dla niektórych pacjentów to szansa na leczenie radykalne bez natychmiastowego wycięcia narządu. </span></div>
<div style="text-align: justify;"><span> </span></div>
<div style="text-align: justify;"><span>Po leczeniu – zwłaszcza w chorobie inwazyjnej – ryzyko wznowy istnieje, dlatego <strong>pacjenci są obejmowani schematami kontroli</strong>. Kontrole obejmują badania obrazowe i laboratoryjne, a ich częstotliwość wynika z oceny ryzyka i standardów postępowania. </span></div>
<div style="text-align: justify;"><span> </span></div>
<div style="text-align: justify;"><strong><span>Życie po leczeniu: rehabilitacja, adaptacja i codzienność, której nikt nie powinien zostawiać samej sobie</span></strong></div>
<div style="text-align: justify;"><span> </span></div>
<div style="text-align: justify;"><span>W raku pęcherza zakończenie leczenia nie oznacza automatycznie powrotu do dawnego życia. Zależnie od tego, jakie leczenie było zastosowane, pacjent może mierzyć się z innymi wyzwaniami. Jeśli doszło do wyłonienia stomii, zaczyna się proces oswajania sprzętu stomijnego i uczenia się pielęgnacji. W teorii dostępne są poradnie stomijne, ale w praktyce ich dostępność i jakość wsparcia bywa nierówna. </span></div>
<div style="text-align: justify;"><span> </span></div>
<div style="text-align: justify;"><span>Jednocześnie ważne jest, by nie traktować stomii jako wyroku na aktywność. Przy dobrze dobranym sprzęcie i wsparciu edukacyjnym pacjenci mogą wracać do sportu, podróżować, pływać, funkcjonować zawodowo. Problem polega nie na tym, że powrót do sprawności jest niemożliwy, tylko na tym, że proces adaptacji wymaga jakościowej opieki i informacji. Jeśli pacjent zostaje z tym sam, rosną lęki, wycofanie i poczucie utraty kontroli.</span></div>
<div style="text-align: justify;"><span> </span></div>
<div style="text-align: justify;"><span>W tle jest też aspekt psychoonkologiczny. Choroba nowotworowa uruchamia lęk nie tylko w momencie diagnozy, ale także później – w okresie kontroli, kiedy wraca pytanie o ryzyko wznowy. Pacjent, który rozumie swoją chorobę i ma wsparcie, rzadziej rezygnuje z kontroli, lepiej współpracuje w leczeniu, szybciej zgłasza niepokojące objawy i rzadziej „wypada” z systemu.</span></div>
<div style="text-align: justify;"><span> </span></div>
<div style="text-align: justify;"><span>W świecie przeładowania informacjami największą wartością staje się nie ilość, tylko jakość i wiarygodność. Pacjentom i bliskim potrzebne są miejsca, które tłumaczą krok po kroku, co oznaczają badania, jakie są możliwości leczenia i gdzie szukać pomocy. W praktyce ważną rolę odgrywają organizacje pacjenckie, które potrafią tłumaczyć język medycyny na język życia, a także portale instytucjonalne, które systematyzują wiedzę o diagnostyce, leczeniu i rehabilitacji. </span></div>
<div style="text-align: justify;"><span> </span></div>
<div style="text-align: justify;"><strong><span>Koordynacja opieki: dlaczego pacjent wciąż gubi się w systemie</span></strong></div>
<div style="text-align: justify;"><span> </span></div>
<div style="text-align: justify;"><span>Rak pęcherza szczególnie boleśnie pokazuje, jak bardzo leczenie onkologiczne zależy od organizacji. Pacjent przemieszcza się między POZ, urologiem, diagnostyką obrazową, oddziałem zabiegowym, patomorfologią, onkologiem klinicznym, czasem radioterapią, poradnią stomijną, rehabilitacją i wsparciem psychoonkologicznym. Wystarczy, by na jednym etapie pojawiła się luka – brak terminu, brak opisu, brak informacji – aby cała ścieżka się wydłużyła.</span></div>
<div style="text-align: justify;"><span> </span></div>
<div style="text-align: justify;"><span>Dlatego koordynatorzy w onkologii nie są luksusem, tylko narzędziem racjonalizacji. Dobrze przygotowany koordynator potrafi usprawnić przepływ badań, pomóc pacjentowi w umawianiu wizyt, poruszaniu się po systemach, a także wspierać zespół medyczny w sprawach administracyjnych, które w praktyce zabierają ogrom czasu. Problem polega na tym, że koordynacja jest trudną kompetencją: wymaga znajomości realiów leczenia, procedur, kodowania, sprawozdawczości i działania kilku równoległych systemów. Jeżeli stanowisko jest nisko wynagradzane, rotacja jest wysoka, a system nie inwestuje w stabilność i rozwój kompetencji, koordynacja nie ma szans stać się trwałym filarem. W efekcie pacjent, który i tak jest w kryzysie zdrowotnym, zostaje dodatkowo obciążony logistyką.</span></div>
<div style="text-align: justify;"><span> </span></div>
<div style="text-align: justify;"><span>Na koniec dr Iwona Skoneczna zwraca uwagę, że ogromne znaczenie ma także samo przygotowanie pacjenta do wizyty:</span></div>
<div style="text-align: justify;"><span> </span></div>
<div style="text-align: justify;"><span>„Idąc do lekarza, miejmy przygotowane kserokopie wszystkich swoich wyników oraz listę przyjmowanych leków. To naprawdę ma znaczenie. Jeśli pacjent wyciąga kartkę z precyzyjną listą leków, rozmowa może od razu dotyczyć najważniejszych kwestii – planu leczenia, możliwych działań niepożądanych czy pytań, które chce zadać. W przeciwnym razie zaczynamy od odtwarzania z pamięci nazw leków, co nie zawsze jest proste. Dlatego apelujemy do pacjentów, by przychodzili na wizytę przygotowani – to ułatwia współpracę i pozwala skupić się na tym, co w danym momencie najważniejsze.”</span></div>
<div style="text-align: justify;"><span> </span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-size: 8pt;"><strong>Informacja o podcaście i źródle</strong></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-size: 8pt;"> </span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-size: 8pt;">Tekst opracowano na podstawie rozmowy w podcaście Medicalpress w cyklu „Zdrowie – Wspólna Sprawa” (wydanie specjalne realizowane wspólnie z Fundacją Wygrajmy Zdrowie) pt. „Rak pęcherza: krok po kroku” oraz sesji pytań i odpowiedzi (Q&amp;A).</span></div>
<div style="text-align: justify;"><span> </span></div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;"><span>Oglądaj:</span></div>
<div style="text-align: justify;"><span><iframe src="//www.youtube.com/embed/c_PVbJn9bqk?t=20s" width="450" height="252" allowfullscreen="allowfullscreen"></iframe></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span><iframe src="//www.youtube.com/embed/v2Hs_XOXbBE" width="450" height="252" allowfullscreen="allowfullscreen"></iframe></span></div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://medicalpress.pl/zdrowie-wspolna-sprawa/rak-pecherza-krok-po-kroku-jak-wczesnie-rozpoznac-i-skutecznie-leczyc/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Rak pęcherza nie wybiera &#8211; poprawia się dostęp do leczenia ale wyzwań nie brakuje</title>
		<link>https://medicalpress.pl/system/rak-pecherza-nie-wybiera-poprawia-sie-dostep-do-leczenia-ale-wyzwan-nie-brakuje/</link>
					<comments>https://medicalpress.pl/system/rak-pecherza-nie-wybiera-poprawia-sie-dostep-do-leczenia-ale-wyzwan-nie-brakuje/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja Medicalpress]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 25 Sep 2025 12:42:23 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[System]]></category>
		<category><![CDATA[immunoterapia]]></category>
		<category><![CDATA[leczenie]]></category>
		<category><![CDATA[leczeniecelowane]]></category>
		<category><![CDATA[medicalpress]]></category>
		<category><![CDATA[onkologia]]></category>
		<category><![CDATA[pęcherzmoczowy]]></category>
		<category><![CDATA[rakpęcherza]]></category>
		<category><![CDATA[rakpęcherzamoczowego]]></category>
		<category><![CDATA[refundacja]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://medical.test-devs.com/bez-kategorii/rak-pecherza-nie-wybiera-poprawia-sie-dostep-do-leczenia-ale-wyzwan-nie-brakuje/</guid>

					<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">W ostatnich tygodniach o raku pęcherza moczowego zrobiło się głośniej za sprawą Lecha Wałęsy. Były prezydent w rozmowie z portalem gdansk.pl poinformował, że przeszedł w Gdańsku operację wycięcia guza. Kilka dni po zabiegu zapowiedział już podróż do Stanów Zjednoczonych, gdzie czeka go niemal 30 spotkań z amerykańską publicznością. „Mam 82 lata i to ma swoje prawa. Z męskich spraw zostało tylko golenie… Czy z tego się cieszyć? Trudno powiedzieć” – mówił w wywiadzie. Na swoim profilu w mediach społecznościowych opublikował też zdjęcie ze szpitala, dziękując całemu zespołowi medycznemu: „Usunęli co niepotrzebne. Czuję się dobrze. Dzięki wam powoli wracam do zdrowia po operacji i zabiegach”.</span></div>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">W ostatnich tygodniach o raku pęcherza moczowego zrobiło się głośniej za sprawą Lecha Wałęsy. Były prezydent w rozmowie z portalem gdansk.pl poinformował, że przeszedł w Gdańsku operację wycięcia guza. Kilka dni po zabiegu zapowiedział już podróż do Stanów Zjednoczonych, gdzie czeka go niemal 30 spotkań z amerykańską publicznością. „Mam 82 lata i to ma swoje prawa. Z męskich spraw zostało tylko golenie… Czy z tego się cieszyć? Trudno powiedzieć” – mówił w wywiadzie. Na swoim profilu w mediach społecznościowych opublikował też zdjęcie ze szpitala, dziękując całemu zespołowi medycznemu: „Usunęli co niepotrzebne. Czuję się dobrze. Dzięki wam powoli wracam do zdrowia po operacji i zabiegach”.</span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Historia Wałęsy unaoczniła, że rak pęcherza to nowotwór, który może dotknąć każdego, niezależnie od wieku czy statusu. To choroba trudna do leczenia i podstępna, bo często rozwija się w ukryciu. Według danych Krajowego Rejestru Nowotworów, w Polsce każdego dnia 17 osób słyszy diagnozę raka pęcherza, a 11 osób z jego powodu umiera. Niestety Polska notuje jedną z najwyższych w Europie śmiertelności związanych z tym nowotworem.</p>
<p>Co roku w Polsce roznaje się ponad 7000 nowych przypadków raka pęcherza, a roczna śmiertelność wynosi ok. 3800-4000 osób. Według szacunków ekspertów, u około 70-80 procent pacjentów rozpoznaje się nowotwór nienaciekający, czyli powierzchniowy. U około 20-30 procent chorych guz już w chwili rozpoznania ma charakter inwazyjny, naciekający mięśniówkę pęcherza, co w większości przypadków niesie za sobą konieczność usunięcia pęcherza. Rokowanie zależy od dobrej, sprawnej i szybko przeprowadzonej diagnostyki oraz niezwłocznego włączenia odpowiedniego leczenia.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;"><span style="font-weight: 400;"><strong>Eksperci od lat zwracają uwagę, że pacjenci z rakiem pęcherza pozostają w cieniu innych nowotworów,</strong> takich jak rak prostaty czy rak płuca, wokół których udało się zbudować szerszą świadomość społeczną i lepsze ścieżki diagnostyczno-terapeutyczne. Tymczasem głównym czynnikiem ryzyka w raku pęcherza pozostaje palenie tytoniu – odpowiada nawet za 70 proc. zachorowań – a dodatkowe znaczenie mają ekspozycje zawodowe i środowiskowe na toksyny chemiczne. To sprawia, że profilaktyka i edukacja powinny być fundamentem działań, ale równie istotny jest szybki dostęp do właściwej diagnostyki i kompleksowego leczenia.</p>
<p></span></span></p>
<div style="text-align: justify;">Rak pęcherza jest nowotworem, który w większości przypadków powstaje w wyniku działania czynników zewnętrznych – toksyn, które dostarczamy sami do organizmu albo jesteśmy na nie narażeni. Główną przyczyną zachorowań pozostaje palenie papierosów, odpowiadając za ok. 70% ogółu rozpoznań.  Dym tytoniowy przechodzi przez śródbłonek płuca, dostaje się do krwi, a potem jest filtrowany przez nerki i trafia do pęcherza moczowego, gdzie przez wiele godzin oddziałuje na nabłonek i z czasem może powodować powstanie nowotworu pęcherza. Wiele osób o tym nie wie.</p>
<p>Pacjenci uroonkologiczni, to niestety najbardziej zaniedbana grupa chorych i często nieświadoma zagrożeń. Pacjenci trafiają do gabinetu lekarza POZ najczęściej z krwiomoczem lub objawami podrażnienia/zapalenia dróg moczowych, czyli w sytuacjach nagłych. Niestety wiele osób przez długi czas bagatelizuje objawy ze strony układu moczowego, leczą się preparatami bez recepty i trafiają do lekarza późno</p></div>
<p><span style="font-weight: 400;"><br /></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;"><span style="font-weight: 400;"><strong>Od 2022 roku pacjenci w Polsce mają dostęp do pierwszego programu lekowego w raku pęcherza, co było przełomem po latach oczekiwania.</strong> W ramach programu lekowego B.141 refundowane są dziś m.in.: avelumab jako leczenie podtrzymujące po chemioterapii, niwolumab w terapii uzupełniającej po cystektomii i w połączeniu z chemioterapią w I linii, pembrolizumab w II linii po niepowodzeniu chemioterapii, erdafitynib dla pacjentów z mutacją FGFR3 oraz enfortumab wedotyny w II i III linii. To ogromny krok naprzód, bo jeszcze niedawno polscy pacjenci mogli korzystać jedynie z bardzo ograniczonych opcji.</p>
<p></span></span></p>
<p data-start="132" data-end="767">Zmiany w genie <strong data-start="183" data-end="192">FGFR3</strong> należą do najczęściej obserwowanych i mają istotne znaczenie z punktu widzenia leczenia. Obecnie badania molekularne w tym zakresie są refundowane przez NFZ, co umożliwia ich powszechniejsze wykonywanie w codziennej praktyce. U chorych z zaawansowanym rakiem pęcherza rozpoznanie mutacji FGFR3 otwiera drogę do terapii ukierunkowanej molekularnie, np. z zastosowaniem erdafitynibu – inhibitora FGFR. Lek ten blokuje przekazywanie sygnałów sprzyjających namnażaniu się komórek nowotworowych, hamuje progresję choroby i indukuje ich zaprogramowaną śmierć (apoptozę). Rozwój metod diagnostycznych i terapeutycznych w raku pęcherza moczowego, stwarza realne perspektywy poprawy wyników leczenia. Kluczowe pozostaje jednak zwiększenie wiedzy i czujności zarówno w środowisku lekarskim, jak i wśród samych pacjentów – tak, aby w pełni wykorzystywać dostępne narzędzia diagnostyczne i nowe opcje terapeutyczne w walce z tym nowotworem.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;"><strong>Mimo wyraźnej poprawy w dostepie do leczenia, lista wyzwań wciąż jest długa</strong>. Nadal brakuje refundacji immunoterapii w drugiej linii dla pacjentów z progresją w trakcie chemioterapii paliatywnej – a to właśnie oni są w najtrudniejszej sytuacji. Nadal nie ma możliwości stosowania leczenia skojarzonego enfortumabu z pembrolizumabem, które na świecie zostało uznane za przełom i nowy standard. W praktyce klinicznej nie jest też powszechnie stosowana chemioterapia przedoperacyjna, która zwiększa skuteczność późniejszej immunoterapii. Barierą bywa również diagnostyka biomarkerów, takich jak PD-L1 – liczba pracowni jest ograniczona, badania są kosztowne, a na wyniki czeka się tygodniami.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Eksperci podkreślają, że dalsza aktualizacja programu lekowego nie może być odwlekana, bo polscy pacjenci wciąż są leczeni według schematów sprzed lat. Konieczne jest pełne dostosowanie do standardów europejskich i amerykańskich, które obejmują immunoterapię w wielu liniach leczenia, terapie celowane oraz sekwencyjne postępowanie dostosowane do indywidualnej sytuacji chorego. Równolegle trzeba wzmacniać system – centralizować chirurgię w ośrodkach z doświadczeniem, wdrażać Krajową Sieć Onkologiczną, poprawiać wyceny procedur i dostępność badań diagnostycznych.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Rak pęcherza moczowego pozostaje jednym z najgroźniejszych nowotworów. Dzisiejsze decyzje refundacyjne to krok we właściwym kierunku, ale prawdziwy przełom nastąpi dopiero wtedy, gdy nowoczesne leczenie będzie dostępne dla wszystkich grup pacjentów, a diagnostyka i organizacja opieki nie będą generować dramatycznych opóźnień. W przeciwnym razie wciąż będziemy świadkami tego samego scenariusza – zbyt późnych rozpoznań i dramatycznie wysokiej śmiertelności, której można byłoby uniknąć.</p>
<p><strong>Może Cię zainteresować:</strong></p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><iframe src="//www.youtube.com/embed/-o8gbwh1xbc" width="490" height="274" allowfullscreen="allowfullscreen"></iframe></p>
<p></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-size: 8pt;">źródło: Medicalpress</span></div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://medicalpress.pl/system/rak-pecherza-nie-wybiera-poprawia-sie-dostep-do-leczenia-ale-wyzwan-nie-brakuje/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Nie czerwień się, idź do lekarza &#8211; maj miesiącem świadomości raka pęcherza</title>
		<link>https://medicalpress.pl/system/pacjent/nie-czerwien-sie-idz-do-lekarza-maj-miesiacem-swiadomosci-raka-pecherza-2/</link>
					<comments>https://medicalpress.pl/system/pacjent/nie-czerwien-sie-idz-do-lekarza-maj-miesiacem-swiadomosci-raka-pecherza-2/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja Medicalpress]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 18 May 2022 07:01:27 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Pacjent]]></category>
		<category><![CDATA[badania]]></category>
		<category><![CDATA[JakubKucharz]]></category>
		<category><![CDATA[krew]]></category>
		<category><![CDATA[KrystynaWechmann]]></category>
		<category><![CDATA[medicalpress]]></category>
		<category><![CDATA[onkologia]]></category>
		<category><![CDATA[pęcherzmoczowy]]></category>
		<category><![CDATA[PKPO]]></category>
		<category><![CDATA[rakpęcherzemoczowego]]></category>
		<category><![CDATA[urologia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://medical.test-devs.com/bez-kategorii/nie-czerwien-sie-idz-do-lekarza-maj-miesiacem-swiadomosci-raka-pecherza-2/</guid>

					<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Tak szybko, jak zasypujesz solą plamę na obrusie, gdy rozlejesz choć kroplę czerwonego wina, tak szybko zgłoś się do lekarza, gdy w moczu pojawi się, choć kropla krwi. To może być pierwszy objaw rozwijającego się raka pęcherza moczowego! Ale jeśli rak pęcherza zostanie wcześnie zdiagnozowany, szanse przeżycia i całkowitego wyleczenia wynoszą ponad 90%! Dlatego tak ważna jest świadomość objawów tej choroby i szybkie reagowanie – niezwłoczny kontakt z lekarzem, wykonanie badań diagnostycznych i podjęcie leczenia.</div>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Tak szybko, jak zasypujesz solą plamę na obrusie, gdy rozlejesz choć kroplę czerwonego wina, tak szybko zgłoś się do lekarza, gdy w moczu pojawi się, choć kropla krwi. To może być pierwszy objaw rozwijającego się raka pęcherza moczowego! Ale jeśli rak pęcherza zostanie wcześnie zdiagnozowany, szanse przeżycia i całkowitego wyleczenia wynoszą ponad 90%! Dlatego tak ważna jest świadomość objawów tej choroby i szybkie reagowanie – niezwłoczny kontakt z lekarzem, wykonanie badań diagnostycznych i podjęcie leczenia.</div>
<div style="text-align: justify;"><strong><em>Bardzo niekorzystne jest natomiast odwlekanie wizyty u lekarza od momentu zauważenia krwi w moczu. To objaw dla wielu osób wstydliwy i właśnie wstyd jest głównym powodem odkładania konsultacji z lekarzem. A w tym czasie rak rozwija się i rokowania stają się coraz gorsze </em>– mówi Krystyna Wechmann, prezes Polskiej Koalicji Pacjentów Onkologicznych, która prowadzi kampanię edukacyjną RAK PĘCHERZA – WYKRYJ I LECZ!. W maju – miesiącu świadomości raka pęcherza moczowego – chcemy przełamać barierę wstydu i apelujemy: Nie wstydź się – działaj! Nie czerwień się – idź do lekarza!</strong></div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">Według danych Światowej Koalicji Pacjentów z Rakiem Pęcherza (World Bladder Cancer Patient Coalition, WBCPC), nowotwór ten jest rozpoznawany każdego roku u ponad 570 tys. osób na świecie, a 1,7 miliona osób żyje z tą chorobą. Jest to 10. najczęstsza choroba nowotworowa i 13. przyczyna śmierci z powodu raka. W Polsce, według danych z Krajowego Rejestru Nowotworów, rocznie na raka pęcherza zachorowuje około 8 tys. osób, a około 4 tys. pacjentów umiera z tego powodu. Jest to zatem istotny problem i duże wyzwanie dla zdrowia publicznego. Ale te statystyki wcale nie muszą być ta dramatyczne – rakowi pęcherza można zapobiegać, można go wcześniej diagnozować i można skuteczniej leczyć!</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">Szacuje się, że aż połowa przypadków zachorowań na raka pęcherza jest skutkiem palenia tytoniu. Kolejna 1/3 – to skutek zawodowej ekspozycji na różne szkodliwe substancje chemiczne. Oznacza to, że można znacząco ograniczyć ryzyko zachorowania na raka pęcherza – nie paląc i unikając narażenia na toksyczne chemikalia. Oprócz tego czynnikami ryzyka nowotworu pęcherza są przewlekłe procesy zapalne w obrębie pęcherza, ekspozycja na niektóre leki, w tym również na leki stosowane w onkologii klinicznej oraz przebyta radioterapia na obszar miednicy. To z kolei oznacza, że pacjenci leczeni z powodu raka stercza lub raka odbytnicy, powinni mieć wykonywane regularne badania kontrolne w kierunku raka pęcherza.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;"><em>Najczęściej występującym pierwszym objawem raka pęcherza moczowego jest bezbolesny krwiomocz. Pojawienie się krwi w moczu jest sygnałem alarmowym, którego nie można zignorować, zawsze należy wykonać w takim przypadku wnikliwą diagnostykę onkologiczną</em> – mówił <strong>prof. dr hab. n. med. Jakub Kucharz</strong> z Kliniki Nowotworów Układu Moczowego Narodowego Instytutu Onkologii im. M. Skłodowskiej Curie – Państwowego Instytutu Badawczego w Warszawie, podczas konferencji „Zanim będzie za późno – profilaktyka i nowoczesna diagnostyka warunkiem skutecznej terapii”, która odbyła się 20 kwietnia 2022.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;"><em>Krwiomocz widoczny jest, jako czerwone lub różowe zabarwienie moczu. Nawet jedna kropla krwi w moczu może być objawem rozwijającego się raka pęcherza moczowego lub dróg moczowych. Dlatego, tak samo szybko, jak szybko posypujemy obrus solą, gdy rozleje się na nim, choć kropla czerwonego wina, udajmy się do lekarza, gdy zauważymy w moczu, choć kroplę krwi. Nie bagatelizujmy krwiomoczu, nawet jeśli minął! Wypranie obrusa z plamy z wina rozwiązuje problem, ale w przypadku krwi w moczu jedynym rozwiązaniem jest wizyta<br />u lekarza</em> – dodaje <strong>dr n. med. Iwona Skoneczna</strong> ze Szpitala Grochowskiego im. dr med. Rafała Masztaka w Warszawie, onkolog specjalizujący się w nowotworach urologicznych. Inne objawy mogące świadczyć o raku pęcherza to częstomocz dzienny lub nocny; dolegliwości przy oddawaniu moczu, takie jak szczypanie lub pieczenie; bóle w podbrzuszu; zatrzymanie moczu; czy objawy kolki nerkowej.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">Specjaliści dzielą nowotwory pęcherza moczowego na dwie grupy: nowotwory nienaciekające błony mięśniowej pęcherza (czyli takie, które znajdują się na powierzchni pęcherza) oraz nowotwory naciekające błonę mięśniową (czyli takie, które wrastają w głąb pęcherza). Od tego, z którym nowotworem mamy do czynienia, zależy sposób leczenia i rokowania. </p>
<p><em>&#8211; W przypadku raków pęcherza nienaciekających mięśniówki, rokowanie jest dobre. Podstawowym leczeniem jest elektroresekcja, czyli zabieg usunięcie guza z pęcherza moczowego, niekiedy połączona z leczeniem za pomocą wlewów dopęcherzowych, jeśli lekarz oceni, że ryzyko nawrotu choroby jest duże. Leczeniem raków nienaciekających mięśniówki pęcherza zajmują się urolodzy. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja w przypadku nowotworów naciekających mięśniówkę, gdyż jest to choroba o znacznie większym potencjale złośliwości i większym potencjale do tworzenia przerzutów odległych. W takim przypadku należy przeprowadzić operację usunięcia pęcherza wraz z przylegającymi narządami, czyli u mężczyzn wraz prostatą, a u kobiet wraz z częścią narządu rodnego. Operacja ta, nazywana radykalną cystektomią, jest dużym, okaleczającym zabiegiem, w trakcie którego konieczne jest wykonanie urostomii. Po operacji nie jest bowiem możliwe oddawanie moczu w naturalny sposób, lecz spływa on do specjalnego woreczka przyklejanego do skóry. Niestety, nowotwór, który wrasta w ścianę pęcherza moczowego, ma także tendencję do wrastania do naczyń krwionośnych, co oznacza, że dosyć łatwo daje przerzuty. Dlatego jeszcze przed operacją cystektomii lub zaraz po niej, pacjent powinien otrzymać okołooperacyjną chemioterapię lub immunoterapię. Jest to leczenie, którego celem jest wyeliminowanie mikroprzerzutów i tym samym poprawa odległych rokowań pacjentów</em> – mówił <strong>prof. Jakub Kucharz</strong>.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">Co jeśli rak pęcherza został rozpoznany dopiero w stadium przerzutowym lub rozwinął się do takiego stadium? Tacy pacjenci otrzymują leczenie chemioterapią, której rodzaj jest uzależniony od stanu ogólnego chorego, jego sprawności, wydolności nerek i obecności chorób współistniejących. Istnieją też opcje terapeutyczne dla pacjentów, którzy nie kwalifikują się do chemioterapii.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">Kampania edukacyjna RAK PĘCHERZA – WYKRYJ I LECZ!, prowadzona przez Polską Koalicję Pacjentów Onkologicznych od maja 2021 roku, ma na celu zwiększenie świadomości społeczeństwa i wiedzy pacjentów oraz zwrócenie uwagi lekarzy na tę chorobę. Działania edukacyjne prowadzone są na stronie internetowej kampanii www.rakpecherza-wykryjilecz.pl oraz na profilu na Facebooku www.facebook.com/rak.pecherza.wykryj.i.lecz. Na Facebooku działa też zamknięta grupa wsparcia dla pacjentów z rakiem pęcherza i ich bliskich www.facebook.com/groups/rakpecherzawykryjilecz</div>
<div style="text-align: justify;">Patronat nad kampanią sprawują Polskie Towarzystwo Urologiczne, Polskie Towarzystwo Onkologii Klinicznej, Polskie Stowarzyszenie Pielęgniarek Onkologicznych oraz Polskie Towarzystwo Pielęgniarek Stomijnych. W maju – miesiącu świadomości raka pęcherza moczowego – przyłączamy się do apelu Światowej Koalicji Pacjentów z Rakiem Pęcherza: Nie czerwień się – idź do lekarza!</div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-size: 8pt;"><em>źródło: PKPO</em></span></div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://medicalpress.pl/system/pacjent/nie-czerwien-sie-idz-do-lekarza-maj-miesiacem-swiadomosci-raka-pecherza-2/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Nie czerwień się, idź do lekarza &#8211; maj miesiącem świadomości raka pęcherza</title>
		<link>https://medicalpress.pl/system/pacjent/nie-czerwien-sie-idz-do-lekarza-maj-miesiacem-swiadomosci-raka-pecherza/</link>
					<comments>https://medicalpress.pl/system/pacjent/nie-czerwien-sie-idz-do-lekarza-maj-miesiacem-swiadomosci-raka-pecherza/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja Medicalpress]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 18 May 2022 07:01:27 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Pacjent]]></category>
		<category><![CDATA[badania]]></category>
		<category><![CDATA[JakubKucharz]]></category>
		<category><![CDATA[krew]]></category>
		<category><![CDATA[KrystynaWechmann]]></category>
		<category><![CDATA[medicalpress]]></category>
		<category><![CDATA[onkologia]]></category>
		<category><![CDATA[pęcherzmoczowy]]></category>
		<category><![CDATA[PKPO]]></category>
		<category><![CDATA[rakpęcherzemoczowego]]></category>
		<category><![CDATA[urologia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://medical.test-devs.com/bez-kategorii/nie-czerwien-sie-idz-do-lekarza-maj-miesiacem-swiadomosci-raka-pecherza/</guid>

					<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Tak szybko, jak zasypujesz solą plamę na obrusie, gdy rozlejesz choć kroplę czerwonego wina, tak szybko zgłoś się do lekarza, gdy w moczu pojawi się, choć kropla krwi. To może być pierwszy objaw rozwijającego się raka pęcherza moczowego! Ale jeśli rak pęcherza zostanie wcześnie zdiagnozowany, szanse przeżycia i całkowitego wyleczenia wynoszą ponad 90%! Dlatego tak ważna jest świadomość objawów tej choroby i szybkie reagowanie – niezwłoczny kontakt z lekarzem, wykonanie badań diagnostycznych i podjęcie leczenia.</div>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Tak szybko, jak zasypujesz solą plamę na obrusie, gdy rozlejesz choć kroplę czerwonego wina, tak szybko zgłoś się do lekarza, gdy w moczu pojawi się, choć kropla krwi. To może być pierwszy objaw rozwijającego się raka pęcherza moczowego! Ale jeśli rak pęcherza zostanie wcześnie zdiagnozowany, szanse przeżycia i całkowitego wyleczenia wynoszą ponad 90%! Dlatego tak ważna jest świadomość objawów tej choroby i szybkie reagowanie – niezwłoczny kontakt z lekarzem, wykonanie badań diagnostycznych i podjęcie leczenia.</div>
<div style="text-align: justify;"><strong><em>Bardzo niekorzystne jest natomiast odwlekanie wizyty u lekarza od momentu zauważenia krwi w moczu. To objaw dla wielu osób wstydliwy i właśnie wstyd jest głównym powodem odkładania konsultacji z lekarzem. A w tym czasie rak rozwija się i rokowania stają się coraz gorsze </em>– mówi Krystyna Wechmann, prezes Polskiej Koalicji Pacjentów Onkologicznych, która prowadzi kampanię edukacyjną RAK PĘCHERZA – WYKRYJ I LECZ!. W maju – miesiącu świadomości raka pęcherza moczowego – chcemy przełamać barierę wstydu i apelujemy: Nie wstydź się – działaj! Nie czerwień się – idź do lekarza!</strong></div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">Według danych Światowej Koalicji Pacjentów z Rakiem Pęcherza (World Bladder Cancer Patient Coalition, WBCPC), nowotwór ten jest rozpoznawany każdego roku u ponad 570 tys. osób na świecie, a 1,7 miliona osób żyje z tą chorobą. Jest to 10. najczęstsza choroba nowotworowa i 13. przyczyna śmierci z powodu raka. W Polsce, według danych z Krajowego Rejestru Nowotworów, rocznie na raka pęcherza zachorowuje około 8 tys. osób, a około 4 tys. pacjentów umiera z tego powodu. Jest to zatem istotny problem i duże wyzwanie dla zdrowia publicznego. Ale te statystyki wcale nie muszą być ta dramatyczne – rakowi pęcherza można zapobiegać, można go wcześniej diagnozować i można skuteczniej leczyć!</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">Szacuje się, że aż połowa przypadków zachorowań na raka pęcherza jest skutkiem palenia tytoniu. Kolejna 1/3 – to skutek zawodowej ekspozycji na różne szkodliwe substancje chemiczne. Oznacza to, że można znacząco ograniczyć ryzyko zachorowania na raka pęcherza – nie paląc i unikając narażenia na toksyczne chemikalia. Oprócz tego czynnikami ryzyka nowotworu pęcherza są przewlekłe procesy zapalne w obrębie pęcherza, ekspozycja na niektóre leki, w tym również na leki stosowane w onkologii klinicznej oraz przebyta radioterapia na obszar miednicy. To z kolei oznacza, że pacjenci leczeni z powodu raka stercza lub raka odbytnicy, powinni mieć wykonywane regularne badania kontrolne w kierunku raka pęcherza.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;"><em>Najczęściej występującym pierwszym objawem raka pęcherza moczowego jest bezbolesny krwiomocz. Pojawienie się krwi w moczu jest sygnałem alarmowym, którego nie można zignorować, zawsze należy wykonać w takim przypadku wnikliwą diagnostykę onkologiczną</em> – mówił <strong>prof. dr hab. n. med. Jakub Kucharz</strong> z Kliniki Nowotworów Układu Moczowego Narodowego Instytutu Onkologii im. M. Skłodowskiej Curie – Państwowego Instytutu Badawczego w Warszawie, podczas konferencji „Zanim będzie za późno – profilaktyka i nowoczesna diagnostyka warunkiem skutecznej terapii”, która odbyła się 20 kwietnia 2022.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;"><em>Krwiomocz widoczny jest, jako czerwone lub różowe zabarwienie moczu. Nawet jedna kropla krwi w moczu może być objawem rozwijającego się raka pęcherza moczowego lub dróg moczowych. Dlatego, tak samo szybko, jak szybko posypujemy obrus solą, gdy rozleje się na nim, choć kropla czerwonego wina, udajmy się do lekarza, gdy zauważymy w moczu, choć kroplę krwi. Nie bagatelizujmy krwiomoczu, nawet jeśli minął! Wypranie obrusa z plamy z wina rozwiązuje problem, ale w przypadku krwi w moczu jedynym rozwiązaniem jest wizyta<br />u lekarza</em> – dodaje <strong>dr n. med. Iwona Skoneczna</strong> ze Szpitala Grochowskiego im. dr med. Rafała Masztaka w Warszawie, onkolog specjalizujący się w nowotworach urologicznych. Inne objawy mogące świadczyć o raku pęcherza to częstomocz dzienny lub nocny; dolegliwości przy oddawaniu moczu, takie jak szczypanie lub pieczenie; bóle w podbrzuszu; zatrzymanie moczu; czy objawy kolki nerkowej.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">Specjaliści dzielą nowotwory pęcherza moczowego na dwie grupy: nowotwory nienaciekające błony mięśniowej pęcherza (czyli takie, które znajdują się na powierzchni pęcherza) oraz nowotwory naciekające błonę mięśniową (czyli takie, które wrastają w głąb pęcherza). Od tego, z którym nowotworem mamy do czynienia, zależy sposób leczenia i rokowania. </p>
<p><em>&#8211; W przypadku raków pęcherza nienaciekających mięśniówki, rokowanie jest dobre. Podstawowym leczeniem jest elektroresekcja, czyli zabieg usunięcie guza z pęcherza moczowego, niekiedy połączona z leczeniem za pomocą wlewów dopęcherzowych, jeśli lekarz oceni, że ryzyko nawrotu choroby jest duże. Leczeniem raków nienaciekających mięśniówki pęcherza zajmują się urolodzy. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja w przypadku nowotworów naciekających mięśniówkę, gdyż jest to choroba o znacznie większym potencjale złośliwości i większym potencjale do tworzenia przerzutów odległych. W takim przypadku należy przeprowadzić operację usunięcia pęcherza wraz z przylegającymi narządami, czyli u mężczyzn wraz prostatą, a u kobiet wraz z częścią narządu rodnego. Operacja ta, nazywana radykalną cystektomią, jest dużym, okaleczającym zabiegiem, w trakcie którego konieczne jest wykonanie urostomii. Po operacji nie jest bowiem możliwe oddawanie moczu w naturalny sposób, lecz spływa on do specjalnego woreczka przyklejanego do skóry. Niestety, nowotwór, który wrasta w ścianę pęcherza moczowego, ma także tendencję do wrastania do naczyń krwionośnych, co oznacza, że dosyć łatwo daje przerzuty. Dlatego jeszcze przed operacją cystektomii lub zaraz po niej, pacjent powinien otrzymać okołooperacyjną chemioterapię lub immunoterapię. Jest to leczenie, którego celem jest wyeliminowanie mikroprzerzutów i tym samym poprawa odległych rokowań pacjentów</em> – mówił <strong>prof. Jakub Kucharz</strong>.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">Co jeśli rak pęcherza został rozpoznany dopiero w stadium przerzutowym lub rozwinął się do takiego stadium? Tacy pacjenci otrzymują leczenie chemioterapią, której rodzaj jest uzależniony od stanu ogólnego chorego, jego sprawności, wydolności nerek i obecności chorób współistniejących. Istnieją też opcje terapeutyczne dla pacjentów, którzy nie kwalifikują się do chemioterapii.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">Kampania edukacyjna RAK PĘCHERZA – WYKRYJ I LECZ!, prowadzona przez Polską Koalicję Pacjentów Onkologicznych od maja 2021 roku, ma na celu zwiększenie świadomości społeczeństwa i wiedzy pacjentów oraz zwrócenie uwagi lekarzy na tę chorobę. Działania edukacyjne prowadzone są na stronie internetowej kampanii www.rakpecherza-wykryjilecz.pl oraz na profilu na Facebooku www.facebook.com/rak.pecherza.wykryj.i.lecz. Na Facebooku działa też zamknięta grupa wsparcia dla pacjentów z rakiem pęcherza i ich bliskich www.facebook.com/groups/rakpecherzawykryjilecz</div>
<div style="text-align: justify;">Patronat nad kampanią sprawują Polskie Towarzystwo Urologiczne, Polskie Towarzystwo Onkologii Klinicznej, Polskie Stowarzyszenie Pielęgniarek Onkologicznych oraz Polskie Towarzystwo Pielęgniarek Stomijnych. W maju – miesiącu świadomości raka pęcherza moczowego – przyłączamy się do apelu Światowej Koalicji Pacjentów z Rakiem Pęcherza: Nie czerwień się – idź do lekarza!</div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-size: 8pt;"><em>źródło: PKPO</em></span></div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://medicalpress.pl/system/pacjent/nie-czerwien-sie-idz-do-lekarza-maj-miesiacem-swiadomosci-raka-pecherza/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
