<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>pacjent-onkologiczny &#8211; Medicalpress</title>
	<atom:link href="https://medicalpress.pl/tag/pacjent-onkologiczny/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://medicalpress.pl</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Thu, 18 Jun 2026 08:43:43 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.0.1</generator>

<image>
	<url>https://medicalpress.pl/wp-content/uploads/2026/07/placeholder-article-150x150.png</url>
	<title>pacjent-onkologiczny &#8211; Medicalpress</title>
	<link>https://medicalpress.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Krajowa Sieć Onkologiczna do poprawki. Rewolucji nie będzie, ale od tych zmian może zależeć powodzenie całego systemu</title>
		<link>https://medicalpress.pl/aktualnosci/krajowa-siec-onkologiczna-do-poprawki-rewolucji-nie-bedzie-ale-od-tych-zmian-moze-zalezec-powodzenie-calego-systemu/</link>
					<comments>https://medicalpress.pl/aktualnosci/krajowa-siec-onkologiczna-do-poprawki-rewolucji-nie-bedzie-ale-od-tych-zmian-moze-zalezec-powodzenie-calego-systemu/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja Medicalpress]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 18 Jun 2026 08:43:43 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[ciągłość-opieki]]></category>
		<category><![CDATA[Cyfryzacja-ochrony-zdrowia]]></category>
		<category><![CDATA[diagnostyka-nowotworów]]></category>
		<category><![CDATA[e-Dilo]]></category>
		<category><![CDATA[e-zdrowie]]></category>
		<category><![CDATA[jakość-w-onkologii]]></category>
		<category><![CDATA[karta-DILO]]></category>
		<category><![CDATA[koordynator-opieki-onkologicznej]]></category>
		<category><![CDATA[Krajowa-Sieć-Onkologiczna]]></category>
		<category><![CDATA[KSO]]></category>
		<category><![CDATA[leczenie-onkologiczne]]></category>
		<category><![CDATA[ministerstwo-zdrowia]]></category>
		<category><![CDATA[NFZ]]></category>
		<category><![CDATA[nowelizacja-ustawy]]></category>
		<category><![CDATA[onkologia]]></category>
		<category><![CDATA[opieka-koordynowana]]></category>
		<category><![CDATA[pacjent-onkologiczny]]></category>
		<category><![CDATA[reforma-ochrony-zdrowia]]></category>
		<category><![CDATA[SOLO]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://medical.test-devs.com/bez-kategorii/krajowa-siec-onkologiczna-do-poprawki-rewolucji-nie-bedzie-ale-od-tych-zmian-moze-zalezec-powodzenie-calego-systemu/</guid>

					<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Sejmowa Komisja Zdrowia przyjęła projekt nowelizacji ustawy o Krajowej Sieci Onkologicznej. Wbrew pozorom nie jest to jednak dowód porażki reformy. Przeciwnie, można odnieść wrażenie, że resort zdrowia postanowił wsłuchać się w głosy szpitali i lekarzy, którzy od miesięcy alarmowali, że część przepisów okazała się nadmiernie skomplikowana i generuje kolejne obowiązki administracyjne.<br /><br /><br /></div>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Sejmowa Komisja Zdrowia przyjęła projekt nowelizacji ustawy o Krajowej Sieci Onkologicznej. Wbrew pozorom nie jest to jednak dowód porażki reformy. Przeciwnie, można odnieść wrażenie, że resort zdrowia postanowił wsłuchać się w głosy szpitali i lekarzy, którzy od miesięcy alarmowali, że część przepisów okazała się nadmiernie skomplikowana i generuje kolejne obowiązki administracyjne.</p>
<p></div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Kiedy w 2023 roku uchwalano ustawę o Krajowej Sieci Onkologicznej, przedstawiano ją jako jeden z najważniejszych projektów porządkujących opiekę nad pacjentami z chorobami nowotworowymi w Polsce. Sieć miała zapewnić bardziej równy dostęp do diagnostyki i leczenia, poprawić jakość świadczeń oraz ograniczyć różnice pomiędzy poszczególnymi regionami kraju. Dziś, zaledwie kilka miesięcy po rozpoczęciu praktycznego wdrażania nowych rozwiązań, Ministerstwo Zdrowia proponuje ich istotną korektę.</strong></p>
<p>Najważniejszą zmianą będzie pełna cyfryzacja ścieżki pacjenta onkologicznego. Karta Diagnostyki i Leczenia Onkologicznego, czyli DiLO, ma zostać zastąpiona jej elektronicznym odpowiednikiem. Do końca 2026 roku możliwe będzie korzystanie zarówno z wersji papierowej, jak i elektronicznej, ale od 2027 roku pozostanie już wyłącznie e-DiLO. Co istotne, dokument ten ma zostać powiązany z rozliczaniem świadczeń realizowanych w ramach Krajowej Sieci Onkologicznej.</p>
<p>To rozwiązanie może okazać się znacznie ważniejsze, niż wynikałoby z samej zmiany formatu dokumentu. Przez lata karta DiLO była przede wszystkim narzędziem administracyjnym. Teraz staje się elementem, od którego zależeć będzie funkcjonowanie całego systemu monitorowania pacjenta. Jeżeli cyfryzacja zostanie przeprowadzona sprawnie, możliwe będzie śledzenie rzeczywistej ścieżki chorego od momentu podejrzenia nowotworu aż po zakończenie leczenia.</p>
<p>Drugim filarem zmian jest próba uporządkowania pojęcia koordynowanej opieki. Projekt po raz pierwszy wprowadza definicję ciągłości opieki onkologicznej. Dla pacjentów może to brzmieć abstrakcyjnie, ale właśnie brak ciągłości leczenia jest jednym z najczęściej wskazywanych problemów polskiej onkologii. Chorzy często przechodzą pomiędzy poradniami, oddziałami i placówkami, tracąc czas oraz powtarzając część badań.</p>
<p>Nowelizacja wzmacnia również rolę koordynatora opieki onkologicznej. To stanowisko od początku było jednym z fundamentów KSO, ale dotychczas brakowało szczegółowych regulacji dotyczących zakresu obowiązków i organizacji pracy. Tymczasem doświadczenia wielu krajów pokazują, że dobrze funkcjonujący koordynator może realnie skrócić ścieżkę diagnostyczną i zmniejszyć stres pacjenta.</p>
<p>Równie interesujące są zmiany dotyczące jakości leczenia. Ministerstwo Zdrowia chce przekazać Narodowemu Funduszowi Zdrowia większą odpowiedzialność za monitorowanie wskaźników jakości. W praktyce oznacza to próbę centralizacji procesu oceny placówek i ograniczenia liczby raportów przygotowywanych przez szpitale. To odpowiedź na liczne sygnały płynące z ośrodków onkologicznych, które wskazywały, że ilość obowiązków sprawozdawczych zaczyna utrudniać codzienną pracę.</p>
<p>Nowelizacja przewiduje także wydłużenie okresu weryfikacji ośrodków należących do sieci z dwóch do trzech lat. Dla wielu placówek może to być kluczowa zmiana. Część szpitali obawiała się bowiem, że przy obecnym tempie wdrażania reform i licznych problemach organizacyjnych nie będzie w stanie spełnić wszystkich wymogów jakościowych w zakładanym terminie.</p>
<p>Projekt zawiera również rozwiązania deregulacyjne. Zniknąć ma obowiązek prowadzenia odrębnej infolinii onkologicznej, a część zadań przejmą centralne narzędzia, takie jak e-rejestracja i Telefoniczna Informacja Pacjenta. Resort zdrowia chce także uprościć funkcjonowanie wielodyscyplinarnych zespołów terapeutycznych, które dla wielu placówek okazały się trudne organizacyjnie.</p>
<p>Warto jednak zauważyć, że proponowane zmiany nie rozwiązują wszystkich problemów Krajowej Sieci Onkologicznej. Nadal otwarte pozostają pytania o rzeczywistą dostępność świadczeń, niedobory kadrowe czy różnice pomiędzy regionami. Sama cyfryzacja nie skróci kolejek do diagnostyki, a nowa definicja ciągłości opieki nie sprawi automatycznie, że pacjent szybciej trafi do specjalisty.</p>
<p>Mimo to kierunek zmian wydaje się racjonalny. Po pierwszym okresie funkcjonowania KSO resort zdrowia nie zdecydował się na rewolucję, ale na korektę elementów, które w praktyce okazały się najbardziej problematyczne. To sygnał, że system zaczyna dojrzewać i przechodzi z etapu tworzenia przepisów do etapu ich rzeczywistego wdrażania.</p>
<p>Najbliższe miesiące pokażą, czy cyfrowa karta e-DiLO, silniejsza pozycja koordynatora oraz uproszczenie obowiązków administracyjnych przełożą się na to, co dla pacjentów najważniejsze &#8211; szybszą diagnostykę, lepszą organizację leczenia i większe poczucie bezpieczeństwa podczas całej terapii onkologicznej.</p>
<p><span style="font-size: 8pt;">Źródło: SejmRP</span></div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://medicalpress.pl/aktualnosci/krajowa-siec-onkologiczna-do-poprawki-rewolucji-nie-bedzie-ale-od-tych-zmian-moze-zalezec-powodzenie-calego-systemu/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Coraz lepsze leczenie, wciąż za mała świadomość. Jak dziś wygląda życie z glejakiem?</title>
		<link>https://medicalpress.pl/aktualnosci/coraz-lepsze-leczenie-wciaz-za-mala-swiadomosc-jak-dzis-wyglada-zycie-z-glejakiem/</link>
					<comments>https://medicalpress.pl/aktualnosci/coraz-lepsze-leczenie-wciaz-za-mala-swiadomosc-jak-dzis-wyglada-zycie-z-glejakiem/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja Medicalpress]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 17 Jun 2026 06:37:48 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Adrianna-Sobol]]></category>
		<category><![CDATA[diagnostyka-molekularna]]></category>
		<category><![CDATA[dr-Tomasz-Dziedzic]]></category>
		<category><![CDATA[glejak]]></category>
		<category><![CDATA[kampania-Widzimy-się-jutro]]></category>
		<category><![CDATA[Mutacja-IDH]]></category>
		<category><![CDATA[neurologia]]></category>
		<category><![CDATA[Neuroonkologia]]></category>
		<category><![CDATA[Nowotwory-Mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[nowotwory-ośrodkowego-układu-nerwowego]]></category>
		<category><![CDATA[onkologia]]></category>
		<category><![CDATA[pacjent-onkologiczny]]></category>
		<category><![CDATA[prof.-Rafał-Stec]]></category>
		<category><![CDATA[psychoonkologia]]></category>
		<category><![CDATA[rak-mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[rezonans-magnetyczny]]></category>
		<category><![CDATA[Servier-Wyłącz-Raka]]></category>
		<category><![CDATA[świadomość-nowotworów]]></category>
		<category><![CDATA[Zdrowie-Mózgu]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://medical.test-devs.com/bez-kategorii/coraz-lepsze-leczenie-wciaz-za-mala-swiadomosc-jak-dzis-wyglada-zycie-z-glejakiem/</guid>

					<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Glejak, choroba do niedawna kojarzona z osobami starszymi, coraz częściej dotyka młodych dorosłych, aktywnych zawodowo. W tej grupie częściej diagnozuje się guzy o niższym stopniu złośliwości i <em>– </em>jak podkreślają lekarze <em>– </em>współczesna medycyna pozwala im dłużej zachować aktywność zawodową. Brak świadomości społecznej może utrudniać chorym codzienne funkcjonowanie w pracy i życiu społecznym. W badaniu przeprowadzonym w ramach kampanii „Widzimy się jutro” większość Polaków przyznaje, że niewiele wie na temat glejaka.</div>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Glejak, choroba do niedawna kojarzona z osobami starszymi, coraz częściej dotyka młodych dorosłych, aktywnych zawodowo. W tej grupie częściej diagnozuje się guzy o niższym stopniu złośliwości i <em>– </em>jak podkreślają lekarze <em>– </em>współczesna medycyna pozwala im dłużej zachować aktywność zawodową. Brak świadomości społecznej może utrudniać chorym codzienne funkcjonowanie w pracy i życiu społecznym. W badaniu przeprowadzonym w ramach kampanii „Widzimy się jutro” większość Polaków przyznaje, że niewiele wie na temat glejaka.</div>
<div style="text-align: justify;"><strong><em>– Diagnozę glejaka słyszy</em><em> co roku</em><em> 1,5–1,8 tys. osób. Przede wszystkim są to osoby w wieku starszym, czyli generalnie z wiekiem zwiększa się ryzyko zachorowania. Zaczynamy jednak obserwować coraz więcej zachorowań w przypadku młodszych, </em><em>aktywnych </em><em>dorosłych, którzy pełnią role rodzinne, społeczne i zawodowe </em>– podkreśla w rozmowie z agencją Newseria prof. dr hab. n. med. Rafał Stec, kierownik Kliniki Onkologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.</strong></p>
<p>Glejaki stanowią 70–80 proc. pierwotnych nowotworów złośliwych ośrodkowego układu nerwowego. Choroba może się rozwijać przez długi czas bez charakterystycznych objawów, dlatego jej rozpoznanie bywa opóźnione. Specjaliści wyróżniają zarówno nowotwory o niskim stopniu złośliwości, które rosną wolniej, jak i agresywne postacie wymagające szybkiego leczenia.</p>
<p>–<em> W przypadku guzów wolno rosnących, które częściej występują u młodych dorosłych, najczęstszym objawem jest pierwszy w życiu napad padaczkowy. To jest powodem wykonania dalszej diagnostyki obrazowej i postawienia rozpoznania </em>– mówi dr hab. n. med. Tomasz Dziedzic z Kliniki Neurochirurgii i Neurochirurgii Dziecięcej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. – <em>U osób starszych, 60–70-letnich, u których mamy guzy szybciej rosnące, pacjenci zgłaszają się z powodu wystąpienia niedowładu kończyn, zaburzeń mowy i pamięci. Te objawy czasami mogą wystąpić w sposób nagły, więc może się zdarzyć, że pacjenci trafiają na izbę przyjęć z podejrzeniem udaru.</p>
<p></em>Rodzaj zastosowanego leczenia zależy od wielu czynników, m.in. typu nowotworu, jego lokalizacji oraz stanu pacjenta. Dlatego dokładne określenie charakteru guza ma kluczowe znaczenie dla dalszych decyzji terapeutycznych. Podstawowym badaniem wykorzystywanym w diagnostyce glejaków jest rezonans magnetyczny. W bardziej skomplikowanych przypadkach lekarze korzystają także z dodatkowych metod obrazowania, które pozwalają dokładniej określić charakter zmiany oraz zaplanować leczenie.</p>
<p><em>– W niektórych przypadkach ten obraz nie jest jednoznaczny i standardowe badanie rezonansu magnetycznego możemy poszerzyć o badanie perfuzji i spektroskopii, które dają więcej informacji na temat rodzaju guza. W przypadku guzów położonych w okolicach ważnych czynnościowo możemy zaplanować badania oceniające położenie ważnych ośrodków czynnościowych w mózgu za pomocą rezonansu czynnościowego, traktografii dróg istoty białej –</em><span> </span>tłumaczy dr hab. n. med. Tomasz Dziedzic. –<em><span> </span>Po operacji, poza oceną neuropatologiczną materiału, podstawą diagnostyki jest również badanie molekularne, badanie genetyczne, żeby ocenić odpowiednie mutacje w obrębie guza, które nas ukierunkują na odpowiednie rozpoznania.</p>
<p></em>Współczesna diagnostyka glejaków coraz silniej się opiera na badaniach molekularnych. Znaczenie mają m.in. mutacje IDH oraz inne biomarkery pozwalające lepiej dopasować terapię do konkretnego pacjenta.</p>
<p>Eksperci podkreślają, że leczenie wymaga współpracy wielodyscyplinarnego zespołu specjalistów i indywidualnego podejścia do każdego chorego. Najczęściej obejmuje kilka metod stosowanych łącznie. W zależności od rodzaju nowotworu i stanu pacjenta wykorzystuje się leczenie operacyjne, radioterapię oraz terapię systemową. Coraz większą rolę odgrywa również indywidualne leczenie na podstawie cech biologicznych guza.</p>
<p><em>– W zasadzie leczenie glejaka w Polsce bardzo się pokrywa z leczeniem glejaka w Stanach Zjednoczonych, jeśli chodzi o standardy postępowania, natomiast mamy niedobór pewnego leku dostępnego dla naszych pacjentów. Wierzę w to mocno, że ten lek będzie niedługo refundowany i wyrównamy możliwości leczenia –</em><span> </span>wskazuje prof. Rafał Stec. <em>– Od</em><em> niedawna mamy lek zarejestrowany na glejaki o niskim stopniu złośliwości, który może znacznie wydłużyć życie pacjentom mającym specyficzną mutację. Tak jak klucz do zamka, ten lek blokuje aktywność mutacji i dzięki temu chorzy żyją dłużej, lepiej, bez dodatkowego leczenia agresywnego, jak radio- czy chemioterapia.</p>
<p></em>Leczenie glejaka może wpływać na codzienne funkcjonowanie pacjentów także długo po zakończeniu hospitalizacji. Chorzy często mierzą się z konsekwencjami neurologicznymi, które utrudniają pracę, samodzielność i życie społeczne. Jednocześnie wiele z tych problemów nie jest widocznych na pierwszy rzut oka.</p>
<p><em>– Diagnoza glejaka wywraca życie pacjenta do góry nogami, pojawiają się bardzo skomplikowane procedury medyczne, diagnostyka, a potem leczenie. Dostęp do nowoczesnych form terapeutycznych coraz bardziej pozwala tym pacjentom – do czego my jako lekarze czy psycholodzy również zachęcamy – jak najbardziej zachować swoją codzienność, pracować, jeśli tylko ich stan zdrowia na to pozwala, oraz pozostać aktywnymi społecznie </em>– mówi Adrianna Sobol, psychoonkolog z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, prezeska Fundacji „W trosce o pacjenta”.</p>
<p>Jak wskazuje, pacjenci z glejakiem często mówią właśnie o potrzebie normalności, zachowaniu relacji, pracy i nawyków codziennego życia sprzed choroby. Diagnoza wpływa jednak nie tylko na zdrowie i aktywności, ale także poczucie bezpieczeństwa i przynależności.</p>
<p><em>– Tej chorobie często towarzyszą zaburzenia emocjonalne, lękowe czy depresyjne, w związku z tym profesjonalne wsparcie z zakresu psychoonkologii, pozwala pacjentowi nie tylko lepiej funkcjonować emocjonalnie, ale czasem też po prostu lepiej się leczyć –</em><span> </span>przekonuje Adrianna Sobol.<span> </span><em>– Psychoonkolog jest wsparciem nie tylko dla pacjenta, ale także dla rodziny, żeby poukładać to, nauczyć się żyć z diagnozą, nie pogubić się w tych emocjach.</p>
<p></em>Jak pokazują wyniki badania opinii publicznej, wiedza Polaków na temat glejaków pozostaje ograniczona. 77 proc. badanych ocenia, że za mało się mówi o tej chorobie, a 44 proc. słyszało jej nazwę, ale nie wie dokładnie, czym jest. Wielu respondentów nie potrafiło wskazać charakterystycznych objawów glejaka, a część błędnie zakłada, że nowotwory mózgu dotyczą wyłącznie osób starszych.</p>
<p>–<em> Nasza wiedza jest dość powierzchowna, deklarujemy, że mamy bardzo dużą empatię i chcemy pomagać, ale jednocześnie nie wiemy, jak to robić, nie mamy praktycznych narzędzi do pomagania, nie wiemy, jak się komunikować, mamy bardzo dużo obaw dotyczących tego, w jaki sposób możemy rozmawiać i wspierać na co dzień osoby chore</em><span> </span>– mówi Ewa Eron z K+Research.</p>
<p>Badanie wskazuje, że ograniczona wiedza na temat glejaka może się przekładać na trudności w rozumieniu problemów, z jakimi chorzy mierzą się na co dzień.</p>
<p><em>– Pacjenci, którzy na co dzień borykają się z takimi objawami jak zaburzenia mowy i koncentracji, mogą mieć trudności w pracy. Badania pokazały, że praca jest miejscem, w którym osoba z diagnozą glejaka może być niezrozumiana i w jakiś sposób źle oceniana </em>– wskazuje Ewa Eron.</p>
<p>Dlatego tegoroczna odsłona kampanii „Servier – Wyłącz Raka”, która odbywa się pod hasłem „Widzimy się jutro. Glejak. Choruję. Jestem…”, pokazuje życie z glejakiem z perspektywy pacjentów, którzy mimo diagnozy chcą pozostać obecni w życiu swoich rodzin, pracy i relacjach społecznych. Organizatorzy podkreślają, że celem akcji jest zwiększanie świadomości, empatii i praktycznej wiedzy o codziennym funkcjonowaniu osób chorych.</p>
<p><span style="font-size: 8pt;">Źródło: Newseria</span></div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://medicalpress.pl/aktualnosci/coraz-lepsze-leczenie-wciaz-za-mala-swiadomosc-jak-dzis-wyglada-zycie-z-glejakiem/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Rak prostaty w Polsce. Wielu mężczyzn nie zna badania PSA i obawia się diagnozy</title>
		<link>https://medicalpress.pl/aktualnosci/rak-prostaty-w-polsce-wielu-mezczyzn-nie-zna-badania-psa-i-obawia-sie-diagnozy/</link>
					<comments>https://medicalpress.pl/aktualnosci/rak-prostaty-w-polsce-wielu-mezczyzn-nie-zna-badania-psa-i-obawia-sie-diagnozy/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja Medicalpress]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 11 Jun 2026 06:54:08 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[badania-profilaktyczne]]></category>
		<category><![CDATA[badanie-PSA]]></category>
		<category><![CDATA[Bayer]]></category>
		<category><![CDATA[Choroby-Mężczyzn]]></category>
		<category><![CDATA[diagnostyka]]></category>
		<category><![CDATA[edukacja-zdrowotna]]></category>
		<category><![CDATA[Leczenie-Raka-Prostaty]]></category>
		<category><![CDATA[medicalpress]]></category>
		<category><![CDATA[mężczyźni]]></category>
		<category><![CDATA[nowotwory]]></category>
		<category><![CDATA[Onkocafe]]></category>
		<category><![CDATA[onkologia]]></category>
		<category><![CDATA[opieka-onkologiczna]]></category>
		<category><![CDATA[pacjent-onkologiczny]]></category>
		<category><![CDATA[profilaktyka]]></category>
		<category><![CDATA[profilaktyka-nowotworów]]></category>
		<category><![CDATA[prostata]]></category>
		<category><![CDATA[psa]]></category>
		<category><![CDATA[rak-gruczołu-krokowego]]></category>
		<category><![CDATA[rak-prostaty]]></category>
		<category><![CDATA[świadomość-zdrowotna]]></category>
		<category><![CDATA[urolog]]></category>
		<category><![CDATA[urologia]]></category>
		<category><![CDATA[wczesne-wykrywanie-nowotworów]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie-mężczyzn]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://medical.test-devs.com/bez-kategorii/rak-prostaty-w-polsce-wielu-mezczyzn-nie-zna-badania-psa-i-obawia-sie-diagnozy/</guid>

					<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Mimo że rak prostaty jest najczęściej diagnozowanym nowotworem u mężczyzn, wiedza na temat podstawowych badań profilaktycznych wciąż pozostaje niewystarczająca. Z badania „Prostata na prostej”, przeprowadzonego na zlecenie firmy Bayer, wynika, że mniej niż połowa mężczyzn słyszała o badaniu PSA, a jedną z głównych barier profilaktyki pozostaje przekonanie, że bez objawów nie ma potrzeby wykonywania badań. Respondenci przyznają również, że obawiają się diagnozy, a po uzyskaniu niepokojącego wyniku oczekują przede wszystkim jasnych informacji o dalszej diagnostyce, możliwościach leczenia oraz wsparcia w podejmowaniu decyzji zdrowotnych.</div>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Mimo że rak prostaty jest najczęściej diagnozowanym nowotworem u mężczyzn, wiedza na temat podstawowych badań profilaktycznych wciąż pozostaje niewystarczająca. Z badania „Prostata na prostej”, przeprowadzonego na zlecenie firmy Bayer, wynika, że mniej niż połowa mężczyzn słyszała o badaniu PSA, a jedną z głównych barier profilaktyki pozostaje przekonanie, że bez objawów nie ma potrzeby wykonywania badań. Respondenci przyznają również, że obawiają się diagnozy, a po uzyskaniu niepokojącego wyniku oczekują przede wszystkim jasnych informacji o dalszej diagnostyce, możliwościach leczenia oraz wsparcia w podejmowaniu decyzji zdrowotnych.</div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Rak prostaty należy do najczęściej diagnozowanych nowotworów u mężczyzn, a czerwiec &#8211; m.in. za sprawą Ogólnopolskiego Dnia Świadomości Raka Prostaty, obchodzonego 23.06 &#8211; jest okazją do rozmowy o profilaktyce i wcześniejszej diagnostyce. Punktem wyjścia dyskusji mogą być wyniki badania opinii publicznej „Prostata na prostej”, zrealizowanego na zlecenie Bayer. Pokazują one, że wielu mężczyzn w Polsce nadal nie zna podstawowego badania profilaktycznego PSA, obawia się diagnozy i chce otrzymać konkretne, praktyczne informacje o dalszych krokach w przypadku niepokojącego wyniku.</strong></p>
<p><span style="font-size: 14pt; font-family: georgia, palatino, serif;"><strong>Najważniejsze wyniki badania „Prostata na prostej”</strong></span></div>
<div style="text-align: justify;">
<ul>
<li>O badaniu PSA słyszało <strong>43 proc. mężczyzn</strong>, a w grupie mężczyzn <strong>50+</strong> <strong>57 proc.</strong></li>
<li><strong>Co trzeci mężczyzna</strong> deklaruje, że kiedykolwiek wykonał badanie PSA; wśród panów <strong>50+</strong> <strong>nieco ponad połowa</strong>.</li>
<li>Największą barierą profilaktyki jest przekonanie: <strong>„skoro nie ma objawów, nie trzeba się badać”</strong> &#8211; <strong>36 proc. mężczyzn</strong> (w grupie 50+ <strong>44 proc.</strong>).</li>
<li><strong>35 proc.</strong> wskazuje brak wiedzy w jakim celu wykonuje się PSA, a <strong>23 proc.</strong> obawę przed wynikami i leczeniem.</li>
<li>Po niepokojącym wyniku PSA mężczyźni najbardziej potrzebują <strong>informacji o możliwościach leczenia (49 proc.)</strong> i <strong>kolejnych krokach diagnostycznych (45 proc.)</strong>.</li>
<li>Skierowanie do onkologa wiąże się z trudnymi emocjami: <strong>niepewnością (49 proc.)</strong>, <strong>obawą przed diagnozą (47 proc.)</strong> i <strong>strachem (42 proc.)</strong>.</li>
</ul>
</div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">„Wyniki badania jasno pokazują, że sama zachęta do profilaktyki nie wystarcza. Mężczyźni potrzebują także prostych, praktycznych informacji o tym, co oznacza ‘niepokojący wynik’ i jakie mogą być kolejne kroki &#8211; oraz poczucia, że nie zostają z tym sami” &#8211; mówi Aleksandra Mrowiec, szefowa komunikacji Bayer w Europie Środkowo-Wschodniej.</p>
<p><strong><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 14pt;">„Skoro nie ma objawów, nie trzeba się badać” &#8211; najczęstsza bariera profilaktyki</span></p>
<p></strong>Badanie „Prostata na prostej” wskazuje, że największą przeszkodą w profilaktyce prostaty jest przekonanie, że badania wykonuje się dopiero wtedy, gdy pojawiają się objawy. Tymczasem rak prostaty przez długi czas może rozwijać się bezobjawowo, a pierwsze dolegliwości bywają zauważane dopiero w późniejszym etapie choroby.</p>
<p>„Dlatego kluczowe znaczenie ma profilaktyka i regularne wykonywanie badania PSA: prostego badania krwi, które może pomóc wykryć nowotwór na wczesnym etapie” &#8211; mówi prof. dr hab. n. med. Piotr Radziszewski, urolog. &#8211; „Skrót PSA pochodzi od angielskiego „Prostate-Specific Antigen“ i oznacza białko produkowane przez prostatę. Jego podwyższony poziom nie zawsze oznacza chorobę nowotworową, ale może być sygnałem zmian wymagających dalszej diagnostyki. Zawsze po wykonaniu badania PSA konieczna jest wizyta u urologa, aby prawidłowo zinterpretować wynik.”</p>
<p><strong><span style="font-size: 14pt;">Choroba przewlekła &#8211; nie wyrok: jak Polacy postrzegają raka prostaty</span></p>
<p></strong>Badanie pokazuje, że w społecznej świadomości dominuje przekonanie o możliwości skutecznego leczenia: rak prostaty częściej kojarzy się z chorobą <strong>uleczalną (53 proc.)</strong> i <strong>przewlekłą (20 proc.)</strong> niż z <strong>wyrokiem (12 proc.)</strong>.</p>
<p>Z wyrokiem utożsamiają tę chorobę najczęściej osoby młode. Mniej lękowe postrzeganie rośnie wraz z wiekiem, a wśród mężczyzn &#8211; także wraz z kontaktem z profilaktyką (wykonywaniem badania PSA).</p>
<p>Postępy współczesnej medycyny w ostatnich latach zmieniają rokowania w raku prostaty. W wielu przypadkach możliwe jest skuteczne leczenie lub wieloletnie kontrolowanie choroby przy jednoczesnym utrzymaniu dobrej jakości życia i codziennej aktywności pacjentów.</p>
<p>„Przy podejrzeniu raka prostaty warto jak najszybciej zgłosić się do specjalisty: im lepsza jest ogólna kondycja pacjenta, tym większe są możliwości leczenia“ &#8211; mówi prof. dr hab. n. med. Paweł Wiechno, onkolog. „- Współczesna terapia raka prostaty opiera się na indywidualnym doborze metod leczenia, z uwzględnieniem stanu zdrowia pacjenta, chorób współistniejących oraz stylu życia. Obok radykalnego leczenia chirurgicznego i radioterapii stosowane są w leczeniu choroby zaawansowanej nowoczesne terapie hormonalne i chemioterapia. Jednym z najważniejszych elementów pozostaje dziś utrzymanie jakości życia chorego“.</p>
<p><strong><span style="font-size: 14pt; font-family: georgia, palatino, serif;">Mężczyźni potrzebują rozmowy, informacji i poczucia bezpieczeństwa</span></p>
<p></strong>Z perspektywy respondentów kluczowe są jasne, praktyczne informacje: omówienie dostępnych opcji diagnostyki i leczenia (51 proc.), wyjaśnienie sytuacji medycznej (48 proc.) oraz informacja o skuteczności leczenia (47 proc.). Dla wielu mężczyzn &#8211; szczególnie starszych &#8211; istotne jest również to, czy choroba wpłynie na codzienne życie, samodzielność i jakość funkcjonowania.</div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">Badanie pokazuje, że trudne emocje pojawiają się często jeszcze przed postawieniem diagnozy. Skierowanie do onkologa najczęściej budzi niepewność (49 proc.), obawę przed diagnozą (47 proc.) i strach (42 proc.). Jednocześnie respondenci wskazują, że wsparciem w podjęciu decyzji o konsultacji u onkologa mogłaby być możliwość rozmowy z innym lekarzem oraz dostęp do większej ilości informacji o raku prostaty (po 39 proc.), a także wsparcie emocjonalne ze strony bliskich (35 proc.).</p>
<p>„W Fundacji OnkoCafe od lat rozmawiamy z pacjentami z rakiem prostaty i ich bliskimi. Mężczyźni coraz częściej chcą rozumieć swoją chorobę, etapy leczenia i możliwości współpracy z lekarzami, bo to daje im poczucie bezpieczeństwa i wpływ na proces terapii“ &#8211; mówi Anna Kupiecka, prezes Fundacji OnkoCafe Razem Lepiej. &#8211; „Z perspektywy pacjentów ważne jest zarówno skuteczne leczenie, jak to jak czują się na co dzień &#8211; czy mają siłę spotkać się z rodziną, wyjść z domu i zachować niezależność. Jakość życia jest dla nich równie ważna jak jego długość. Dlatego pacjenci potrzebują dziś zarówno nowoczesnych terapii, doskonałej organizacji opieki onkologicznej, jak i dobrej rozmowy, jasnych informacji i kompleksowego wsparcia na każdym etapie leczenia“.</p>
<p><strong><span style="font-size: 14pt; font-family: georgia, palatino, serif;">Pierwszy krok: regularne badania i rozmowa z lekarzem</span></p>
<p></strong>Eksperci podkreślają znaczenie regularnych badań profilaktycznych, w tym badania PSA, szczególnie po 50. roku życia oraz wcześniej w przypadku historii raka prostaty w rodzinie. Warto regularnie &#8211; nie tylko w razie niepokojących objawów &#8211; konsultować się z urologiem.</div>
<div style="text-align: justify;">Badanie „Prostata na prostej” wskazuje także na rolę kobiet w motywowaniu mężczyzn do profilaktyki: <strong>54 proc. respondentek</strong> deklaruje, że zachęcała bliskiego mężczyznę do badań. To pokazuje, że rozmowa w domu i wsparcie najbliższych mogą być pierwszym impulsem do zgłoszenia się do lekarza.</p>
<p><span style="font-size: 8pt;">Źródło: inf pras</span></div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://medicalpress.pl/aktualnosci/rak-prostaty-w-polsce-wielu-mezczyzn-nie-zna-badania-psa-i-obawia-sie-diagnozy/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Narodowy Instytut Onkologii z prestiżową akredytacją OECI. To pierwszy taki ośrodek w Polsce</title>
		<link>https://medicalpress.pl/aktualnosci/narodowy-instytut-onkologii-z-prestizowa-akredytacja-oeci-to-pierwszy-taki-osrodek-w-polsce/</link>
					<comments>https://medicalpress.pl/aktualnosci/narodowy-instytut-onkologii-z-prestizowa-akredytacja-oeci-to-pierwszy-taki-osrodek-w-polsce/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja Medicalpress]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 28 May 2026 07:32:33 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[akredytacja-OECI]]></category>
		<category><![CDATA[Andrzej-Kawecki]]></category>
		<category><![CDATA[badania-kliniczne]]></category>
		<category><![CDATA[badania-naukowe]]></category>
		<category><![CDATA[Beata-Jagielska]]></category>
		<category><![CDATA[centra-onkologiczne]]></category>
		<category><![CDATA[diagnostyka-nowotworów]]></category>
		<category><![CDATA[europejskie-standardy]]></category>
		<category><![CDATA[Innowacje-w-onkologii]]></category>
		<category><![CDATA[Iwona-Ługowska]]></category>
		<category><![CDATA[jakość-leczenia]]></category>
		<category><![CDATA[jakość-w-ochronie-zdrowia]]></category>
		<category><![CDATA[Krajowa-Sieć-Onkologiczna]]></category>
		<category><![CDATA[leczenie-nowotworów]]></category>
		<category><![CDATA[Małgorzata-Symonides]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna-precyzyjna]]></category>
		<category><![CDATA[Michał-Mikula]]></category>
		<category><![CDATA[Narodowa-Strategia-Onkologiczna]]></category>
		<category><![CDATA[Narodowy-Instytut-Onkologii]]></category>
		<category><![CDATA[NIO-PIB]]></category>
		<category><![CDATA[nowoczesna-onkologia]]></category>
		<category><![CDATA[OECI]]></category>
		<category><![CDATA[onkologia]]></category>
		<category><![CDATA[Onkologia-w-Polsce]]></category>
		<category><![CDATA[opieka-onkologiczna]]></category>
		<category><![CDATA[pacjent-onkologiczny]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://medical.test-devs.com/bez-kategorii/narodowy-instytut-onkologii-z-prestizowa-akredytacja-oeci-to-pierwszy-taki-osrodek-w-polsce/</guid>

					<description><![CDATA[<div class="info-text" style="text-align: justify;">Narodowy Instytut Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie – PIB (NIO-PIB) jako pierwszy ośrodek onkologiczny w Polsce uzyskał prestiżową akredytację Organisation of European Cancer Institutes (OECI).</div>
<div class="info-text" style="text-align: justify;">To jedno z najważniejszych europejskich wyróżnień potwierdzających najwyższe standardy w zakresie organizacji opieki onkologicznej, diagnostyki, leczenia, działalności naukowej i edukacyjnej oraz zarządzania jakością. Uzyskanie akredytacji stanowi ważny krok w umacnianiu pozycji polskiej onkologii w europejskim systemie jakości, współpracy klinicznej i badań nad nowotworami.</div>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div class="info-text" style="text-align: justify;">Narodowy Instytut Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie – PIB (NIO-PIB) jako pierwszy ośrodek onkologiczny w Polsce uzyskał prestiżową akredytację Organisation of European Cancer Institutes (OECI).</div>
<div class="info-text" style="text-align: justify;">To jedno z najważniejszych europejskich wyróżnień potwierdzających najwyższe standardy w zakresie organizacji opieki onkologicznej, diagnostyki, leczenia, działalności naukowej i edukacyjnej oraz zarządzania jakością. Uzyskanie akredytacji stanowi ważny krok w umacnianiu pozycji polskiej onkologii w europejskim systemie jakości, współpracy klinicznej i badań nad nowotworami.</div>
<div class="info-text" style="text-align: justify;"><strong>To niezwykle ważny moment dla całej społeczności Narodowego Instytutu Onkologii. Akredytacja OECI jest dla nas nie tylko wyróżnieniem, ale przede wszystkim zobowiązaniem do dalszego podnoszenia jakości leczenia, bezpieczeństwa pacjentów oraz skutecznego łączenia praktyki klinicznej z nauką. Ten sukces pokazuje, że polska onkologia funkcjonuje dziś zgodnie ze światowymi standardami </strong><strong>– mówi Beata Jagielska, dyrektor NIO-PIB.</strong></div>
<div style="text-align: justify;">
<footer>Trwający wiele miesięcy proces akredytacyjny obejmował wieloetapową analizę funkcjonowania Instytutu oraz intensywną pracę zespołów klinicznych, diagnostycznych, naukowych i administracyjnych. Proces koordynowali dr n. med. Małgorzata Symonides, Naczelny Specjalista ds. Monitorowania Jakości Klinicznej w NIO-PIB, oraz prof. Jakub Kucharz.</p>
<p>Najtrudniejsze w takim procesie jest wykazanie, że jakość stanowi codzienną praktykę całego zespołu, a nie jednorazowy projekt. Standardy OECI są ujednolicone dla wszystkich ocenianych ośrodków i obszarów działalności, dlatego dużym wyzwaniem było uwzględnienie specyfiki kraju i ośrodka, a także złożoności lokalnego systemu ochrony zdrowia oraz organizacji pracy. Z dumą mogę powiedzieć, że udało nam się temu sprostać – podkreśla dr n. med. Małgorzata Symonides.</p>
<p>Uzyskanie akredytacji ma szczególne znaczenie ze względu na skalę działalności i rolę Narodowego Instytutu Onkologii. NIO-PIB jest największym ośrodkiem onkologicznym w Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej. Łączy diagnostykę, leczenie, profilaktykę, badania naukowe i kształcenie, a także uczestniczy w realizacji Narodowej Strategii Onkologicznej, wdrażaniu Krajowej Sieci Onkologicznej, prowadzeniu Krajowego Rejestru Nowotworów i opracowywaniu wytycznych diagnostyczno-terapeutycznych.</p>
<p>Dla lekarzy i całych zespołów klinicznych ta akredytacja jest potwierdzeniem, że liczy się nie tylko pojedyncza procedura, lecz także cała droga pacjenta – od rozpoznania, przez decyzję terapeutyczną i leczenie skojarzone, aż po opiekę wspomagającą. To właśnie jakość tej drogi stanowi o realnej wartości nowoczesnej onkologii – zaznacza prof. Andrzej Kawecki, Zastępca Dyrektora ds. Klinicznych.</p>
<p>Cieszy nas fakt, że akredytatorzy OECI pozytywnie ocenili także obszar naukowy działalności NIO. Akredytacja wzmacnia naszą międzynarodową pozycję jako instytutu badawczego i potwierdza potencjał naukowy polskiego ośrodka publicznego, który mimo ograniczonych zasobów finansowych ma szansę stanąć ramię w ramię z najważniejszymi centrami onkologicznymi w Europie – dodaje prof. Michał Mikula, Zastępca Dyrektora ds. Naukowych.</p>
<p>Organisation of European Cancer Institutes (OECI) to międzynarodowa organizacja non-profit utworzona w 1979 roku w Wiedniu. Obecnie zrzesza ponad 180 ośrodków onkologicznych z Europy i innych części świata, wspierając rozwój kompleksowej, interdyscyplinarnej i skoncentrowanej na pacjencie opieki onkologicznej, a także badań naukowych i innowacji. W latach 90. funkcję prezydenta OECI pełnił prof. Andrzej Kułakowski, nestor polskiej onkologii, współtwórca polskiej chirurgii onkologicznej i lekarz przez całe życie zawodowe związany z Instytutem.</footer>
</div>
<div style="text-align: justify;">
<p class="info-text">Uzyskanie akredytacji OECI przez NIO-PIB może stać się ważnym impulsem dla dalszego rozwoju systemów jakości w polskiej onkologii, wdrażania europejskich standardów oraz ubiegania się o akredytację OECI przez kolejne ośrodki onkologiczne w Polsce – mówi prof. Iwona Ługowska, President-Elect OECI, pełnomocnik Dyrektora ds. Współpracy Międzynarodowej oraz kierownik Centrum Doskonałości Medycyny Precyzyjnej, podkreślając jednocześnie, że dla zachowania pełnej transparentności procesu akredytacyjnego nie brała udziału w pracach związanych z akredytacją NIO – ani po stronie OECI, ani po stronie Instytutu.</p>
<p>Dzięki członkostwu w OECI wielu przedstawicieli Instytutu aktywnie uczestniczy w licznych europejskich inicjatywach dotyczących badań naukowych, rozwoju innowacji oraz organizacji opieki onkologicznej, współtworząc kierunki rozwoju nowoczesnej onkologii w Europie.</p>
<p><span style="font-size: 8pt;">Źródło: NIO</span><br /><span style="font-size: 8pt;">Foto: NIO</span></p>
</div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://medicalpress.pl/aktualnosci/narodowy-instytut-onkologii-z-prestizowa-akredytacja-oeci-to-pierwszy-taki-osrodek-w-polsce/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Immunoterapia zmienia leczenie nowotworów. Ruszyła 5. edycja kampanii „Immunoterapia ratuje życie”</title>
		<link>https://medicalpress.pl/aktualnosci/immunoterapia-zmienia-leczenie-nowotworow-ruszyla-5-edycja-kampanii-immunoterapia-ratuje-zycie/</link>
					<comments>https://medicalpress.pl/aktualnosci/immunoterapia-zmienia-leczenie-nowotworow-ruszyla-5-edycja-kampanii-immunoterapia-ratuje-zycie/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja Medicalpress]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 28 May 2026 07:13:56 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[czerniak]]></category>
		<category><![CDATA[Fundacja-Onkologiczna-Nadzieja]]></category>
		<category><![CDATA[immunoonkologia]]></category>
		<category><![CDATA[immunoterapia]]></category>
		<category><![CDATA[Immunoterapia-Ratuje-Życie]]></category>
		<category><![CDATA[kampania-edukacyjna]]></category>
		<category><![CDATA[leczenie-onkologiczne]]></category>
		<category><![CDATA[leczenie-raka]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna]]></category>
		<category><![CDATA[Narodowy-Instytut-Onkologii]]></category>
		<category><![CDATA[nowoczesna-onkologia]]></category>
		<category><![CDATA[Nowoczesne-Leczenie-Nowotworów]]></category>
		<category><![CDATA[onkologia]]></category>
		<category><![CDATA[pacjent-onkologiczny]]></category>
		<category><![CDATA[Piotr-Rutkowski]]></category>
		<category><![CDATA[podwójna-immunoterapia]]></category>
		<category><![CDATA[przeżycia-pacjentów]]></category>
		<category><![CDATA[psychoonkologia]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[rak-jelita-grubego]]></category>
		<category><![CDATA[rak-nerki]]></category>
		<category><![CDATA[rak-płuca]]></category>
		<category><![CDATA[remisja-nowotworu]]></category>
		<category><![CDATA[terapie-innowacyjne]]></category>
		<category><![CDATA[układ-odpornościowy]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://medical.test-devs.com/bez-kategorii/immunoterapia-zmienia-leczenie-nowotworow-ruszyla-5-edycja-kampanii-immunoterapia-ratuje-zycie/</guid>

					<description><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Mimo że rola immunoterapii w leczeniu onkologicznym stale rośnie i coraz więcej grup pacjentów może z niej korzystać, wciąż nie wszyscy zdają sobie sprawę, jak bardzo zmieniła ona rokowanie chorych. Dziś dysponujemy już danymi z wieloletnich obserwacji, które jednoznacznie potwierdzają trwałość odpowiedzi na leczenie. Pacjenci żyją znacznie dłużej niż jeszcze kilkanaście lat temu, a u  części z nich możliwe jest nawet czasowe przerwanie terapii (tzw. wakacje terapeutyczne), ponieważ układ odpornościowy „uczy się” rozpoznawać nowotwór i dalej skutecznie go kontrolować. Dzięki temu pacjenci mogą wracać do codziennego, aktywnego życia bez konieczności ciągłego leczenia. O tym, jak przełomowe znaczenie ma immunoterapia i jakie przynosi efekty w praktyce klinicznej, rozmawiali eksperci podczas konferencji prasowej inaugurującej 5. edycję kampanii „Immunoterapia ratuje życie”.</p>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Mimo że rola immunoterapii w leczeniu onkologicznym stale rośnie i coraz więcej grup pacjentów może z niej korzystać, wciąż nie wszyscy zdają sobie sprawę, jak bardzo zmieniła ona rokowanie chorych. Dziś dysponujemy już danymi z wieloletnich obserwacji, które jednoznacznie potwierdzają trwałość odpowiedzi na leczenie. Pacjenci żyją znacznie dłużej niż jeszcze kilkanaście lat temu, a u  części z nich możliwe jest nawet czasowe przerwanie terapii (tzw. wakacje terapeutyczne), ponieważ układ odpornościowy „uczy się” rozpoznawać nowotwór i dalej skutecznie go kontrolować. Dzięki temu pacjenci mogą wracać do codziennego, aktywnego życia bez konieczności ciągłego leczenia. O tym, jak przełomowe znaczenie ma immunoterapia i jakie przynosi efekty w praktyce klinicznej, rozmawiali eksperci podczas konferencji prasowej inaugurującej 5. edycję kampanii „Immunoterapia ratuje życie”.</p>
<div style="text-align: justify;"><strong><em>To, czy wyzdrowieje, czy nie, zależy ode mnie, jak również od skuteczności zastosowanego leczenia – powiedział Pan Zbigniew, opowiadając historię swojej drogi dochodzenia do zdrowia po diagnozie onkologicznej uczestnikom konferencji. Kilka lat temu zauważył niepokojące znamię pod kolanem, które okazało się czerniakiem. Mimo że choroba była już zaawansowana i dała przerzuty, dzięki leczeniu podwójną immunoterapią udało się ją zatrzymać, a Pan Zbigniew mógł wrócić do swoich codziennych zajęć i pasji. Ogólnie mogę powiedzieć, że bardzo dobrze się czuję. Nawet jak mam jakieś chwilowe dolegliwości, co jest zupełnie normalne w tym wieku, to przyjmuję to z pokorą – dodaje. </p>
<p></em></strong><strong><span style="font-size: 14pt; font-family: georgia, palatino, serif;">Nowy filar leczenia systemowego</span></p>
<p></strong>Jeszcze kilkanaście lat temu scenariusz ten nie miałby szans powodzenia. Dzisiaj, kiedy immunoterapia stała się standardem leczenia onkologicznego, wielokrotnie zastępując również chemioterapię, udaje się nie tylko znacząco wydłużyć czas przeżycia chorych, ale także wyleczyć tych, u których nowotwór był w zaawansowanym stadium. <em>Immunoterapia to innowacja. To nowa klasa terapii, którą wprowadziliśmy do onkologii. (…) Stała się kolejnym filarem w leczeniu systemowym nowotworów. Teraz mamy około 30 różnych wskazań, w których immunoterapia jest stosowana na co dzień. Co więcej, to metoda leczenia, która nie tylko zadziałała i przedłużyła życie, ale pozwoliła wyleczyć część chorych na zaawansowane nowotwory, co wcześniej nie było możliwe – </em>mówił na nagraniu udostępnionym podczas konferencji prof. dr hab. n. med. Piotr Rutkowski, Kierownik Kliniki Nowotworów Tkanek Miękkich, Kości i Czerniaków, Pełnomocnik Dyrektora ds. Narodowej Strategii Onkologicznej i Badań Klinicznych Narodowego Instytutu Onkologicznego im. Marii Skłodowskiej-Curie &#8211; Państwowego Instytutu Badawczego w Warszawie.</p>
<p><strong><span style="font-size: 14pt; font-family: georgia, palatino, serif;">Leczenie &#8222;zapamiętujące&#8221; nowotwór</span></p>
<p></strong>Czym więc jest immunoterapia? Immunoterapia to nowoczesna forma leczenia onkologicznego, która w przeciwieństwie do klasycznych metod nie polega na bezpośrednim niszczeniu komórek nowotworowych, lecz na uruchomieniu naturalnych mechanizmów obronnych organizmu. Jej celem jest pobudzenie lub „odblokowanie” układu odpornościowego pacjenta tak, aby mógł sam rozpoznawać i zwalczać komórki rakowe. W praktyce oznacza to przywrócenie zdolności układu immunologicznego do walki z nowotworem, który często potrafi ukrywać się przed nim lub „wyłączać” jego reakcję obronną. Nowoczesne leki immunokompetentne &#8211; m.in. tzw. inhibitory punktów kontrolnych &#8211; zdejmują te biologiczne „hamulce”, dzięki czemu komórki odpornościowe, zwłaszcza limfocyty T, ponownie zaczynają skutecznie identyfikować i niszczyć komórki rakowe. Co istotne, raz aktywowany układ odpornościowy może „zapamiętać” nowotwór, pozwalając na długotrwałą kontrolę choroby i utrzymywanie efektów leczenia nawet po zakończeniu terapii. Dzięki temu immunoterapia daje pacjentom nie tylko szansę na wydłużenie życia, ale w części przypadków także trwałą remisję. O<em>d zeszłego roku wstrzymano u mnie już leczenie immunologiczne, uznając, że jeśli przez dłuższy czas nie było żadnych nowych przerzutów, to nie ma sensu dalej stosować immunoterapii </em>– dodaje Pan Zbigniew, którego historia jest jedną z wielu potwierdzających skuteczność immunoterapii.</p>
<p><strong><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 14pt;">Decyzje niosące nadzieję</span></p>
<p></strong>Kolejną formą potwierdzającą skuteczność leczenia immunoterapią są liczby pokazujące wieloletnie przeżycia pacjentów. W czerniaku &#8211; nowotworze, w którym immunoterapia została udostępniona pacjentom najwcześniej – obserwowane są ponad 10-letnie przeżycia pacjentów leczonych terapią skojarzoną. Eksperci podkreślają, że wyraźny postęp widoczny jest także w raku płuca, gdzie są pacjenci z zaawansowaną postacią choroby, którzy żyją nawet 6 lat od rozpoczęcia leczenia podwójną immunoterapią, a w raku nerki nawet 8-9 lat.  </p>
<p><em>To, że dziś możemy mówić o tak długich przeżyciach pacjentów z chorobą nowotworową czy słuchać  historii takich, jak ta Pana Zbigniewa, którą poznaliśmy podczas dzisiejszego spotkania, jest efektem konsekwentnych i trafnych decyzji podejmowanych w ostatnich latach przez Ministerstwo Zdrowia. Jako środowisko pacjentów bardzo za to dziękujemy, bo widzimy realną zmianę. Immunoterapia jest dostępna dla coraz większej liczby chorych i w coraz wcześniejszych liniach leczenia, co bezpośrednio przekłada się na lepsze wyniki terapii. To powód do ogromnej satysfakcji i optymizmu, ale też motywacja, by iść dalej. Dziś wiemy już, jakie znaczenie mają takie decyzje systemowe, dlatego ogromnie cieszę się, że kolejne grupy pacjentów będą mogły skorzystać z tej innowacyjnej formy leczenia. W czasie, kiedy rozmawiamy dzisiaj na konferencji o nadziei, jaką daje pacjentom immunoterapia, dowiedzieliśmy się, że Ministerstwo Zdrowia podjęło pozytywną decyzję w zakresie dostępu do podwójnej immunoterapii w leczeniu 1. linii nieresekcyjnego raka jelita grubego z niestabilnością mikrosatelitarną oraz do immunoterapii w leczeniu okołooperacyjnym raka płuca, czyli przed i po operacji. Jest to fantastyczna wiadomość, która ucieszy pacjentów, ich bliskich, ale cieszy również mnie osobiście, bo dostęp do najlepszego, nowoczesnego leczenia dla polskich pacjentów jest celem, o który zabiegamy od lat. Dzisiaj możemy świętować! </em>– mówiła Joanna Konarzewska-Król, dyrektor Fundacji Onkologicznej Nadzieja.</p>
<p>Historie pacjentów stojące za statystykami są najlepszym dowodem na to, jak bardzo zmieniła się dziś perspektywa leczenia onkologicznego. Dzięki immunoterapii wielu chorych żyje dłużej, odzyskuje codzienność, aktywność i poczucie sprawczości. <em>Od dziesięciu lat trenuję chodzenie z kijkami. Ten sport bardzo mnie zafascynował. Wkrótce też zacząłem jeździć na zawody </em>– powiedział Pan Zbigniew, odnosząc się do swojej obecnej pasji. <em>Trzeba w sporcie mieć trochę szczęścia, oprócz dobrej formy oczywiście. (…) Mogę powiedzieć, że w przypadku (leczenia) szczęście też mi dopisało. Mam nadzieję, że mnie nie opuści </em>– podsumował.</p>
<p><strong>Fundacja Onkologiczna Nadzieja </strong>powstała, by wspierać osoby dotknięte chorobą nowotworową. Fundacja prowadzi różnorodną działalność wspomagającą leczenie onkologiczne swoich podopiecznych, tj. zbieranie środków na finansowanie ich leczenia, niesienie pomocy społecznej w zakresie diagnostyki, leczenia oraz rehabilitacji osobom chorym onkologicznie, informowanie o dostępnych metodach leczenia i możliwych terapiach, współpracowanie z polskimi i zagranicznymi ośrodkami medycznymi, promowanie zdrowia oraz wspieranie działalności towarzystw naukowych (współorganizowanie sympozjów i konferencji, których celem jest edukacja onkologiczna).</div>
<div style="text-align: justify;">W ramach działań edukacyjnych, poza kampanią <em>Immunoterapia ratuje życie, </em>Fundacja zainicjowała również kampanię: <em>Weź ster w swoje ręce, bo siła jest w Tobie…</em> W jej ramach oferuje chorym onkologicznie oraz ich bliskim bezpłatną terapię psychoonkologiczną oraz zaprasza do działu w bezpłatnych warsztatach, a także grupach wsparcia psychologicznego.</p>
<p><span style="font-size: 8pt;">Źródło: inf pras</span></div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://medicalpress.pl/aktualnosci/immunoterapia-zmienia-leczenie-nowotworow-ruszyla-5-edycja-kampanii-immunoterapia-ratuje-zycie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Krajowa Sieć Onkologiczna po zmianach. DiLO będzie całkowicie elektroniczna</title>
		<link>https://medicalpress.pl/aktualnosci/krajowa-siec-onkologiczna-po-zmianach-dilo-bedzie-calkowicie-elektroniczna/</link>
					<comments>https://medicalpress.pl/aktualnosci/krajowa-siec-onkologiczna-po-zmianach-dilo-bedzie-calkowicie-elektroniczna/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja Medicalpress]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 27 May 2026 08:47:39 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[akredytacja-szpitali]]></category>
		<category><![CDATA[Cyfryzacja-ochrony-zdrowia]]></category>
		<category><![CDATA[diagnostyka-onkologiczna]]></category>
		<category><![CDATA[DILO]]></category>
		<category><![CDATA[e-zdrowie]]></category>
		<category><![CDATA[e–rejestracja]]></category>
		<category><![CDATA[elektroniczna-karta-DiLO]]></category>
		<category><![CDATA[jakość-leczenia]]></category>
		<category><![CDATA[koordynator-opieki-onkologicznej]]></category>
		<category><![CDATA[Krajowa-Sieć-Onkologiczna]]></category>
		<category><![CDATA[KSO]]></category>
		<category><![CDATA[leczenie-nowotworów]]></category>
		<category><![CDATA[ministerstwo-zdrowia]]></category>
		<category><![CDATA[NFZ]]></category>
		<category><![CDATA[nowelizacja-ustawy]]></category>
		<category><![CDATA[onkologia]]></category>
		<category><![CDATA[opieka-onkologiczna]]></category>
		<category><![CDATA[pacjent-onkologiczny]]></category>
		<category><![CDATA[reforma-ochrony-zdrowia]]></category>
		<category><![CDATA[System-Ochrony-Zdrowia]]></category>
		<category><![CDATA[Szpitale-Onkologiczne]]></category>
		<category><![CDATA[Telefoniczna-Informacja-Pacjenta]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://medical.test-devs.com/bez-kategorii/krajowa-siec-onkologiczna-po-zmianach-dilo-bedzie-calkowicie-elektroniczna/</guid>

					<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Rząd przyjął projekt nowelizacji ustawy o Krajowej Sieci Onkologicznej, przygotowany przez Ministerstwo Zdrowia. Zmiany mają uprościć organizację opieki onkologicznej, ograniczyć obowiązki administracyjne placówek medycznych oraz usprawnić proces leczenia pacjentów. Jednym z najważniejszych elementów reformy będzie wprowadzenie elektronicznej karty diagnostyki i leczenia onkologicznego DiLO, która od 2027 roku ma funkcjonować wyłącznie w formie cyfrowej. Projekt zakłada również większą rolę Narodowego Funduszu Zdrowia w monitorowaniu jakości leczenia oraz doprecyzowanie roli koordynatora opieki onkologicznej.</div>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Rząd przyjął projekt nowelizacji ustawy o Krajowej Sieci Onkologicznej, przygotowany przez Ministerstwo Zdrowia. Zmiany mają uprościć organizację opieki onkologicznej, ograniczyć obowiązki administracyjne placówek medycznych oraz usprawnić proces leczenia pacjentów. Jednym z najważniejszych elementów reformy będzie wprowadzenie elektronicznej karty diagnostyki i leczenia onkologicznego DiLO, która od 2027 roku ma funkcjonować wyłącznie w formie cyfrowej. Projekt zakłada również większą rolę Narodowego Funduszu Zdrowia w monitorowaniu jakości leczenia oraz doprecyzowanie roli koordynatora opieki onkologicznej.</div>
<div style="text-align: justify;" data-block-key="e5rof"><strong>Proponowane rozwiązania są odpowiedzią na postulaty zgłaszane przez szpitale uczestniczące w Krajowej Sieci Onkologicznej. Celem zmian jest przede wszystkim umożliwienie lekarzom i placówkom większego skupienia na leczeniu pacjentów, a mniejszego na formalnościach.</strong></p>
<p>Jedną z kluczowych zmian będzie wprowadzenie elektronicznej karty diagnostyki i leczenia onkologicznego, czyli karty DiLO. Dokument będzie prowadzony cyfrowo, co ma usprawnić zarówno wystawianie, jak i aktualizację danych dotyczących leczenia pacjentów onkologicznych. System ma częściowo uzupełniać informacje automatycznie dzięki integracji z systemami informatycznymi placówek medycznych.</p></div>
<div style="text-align: justify;" data-block-key="eedmp">Przewidziano okres przejściowy – do końca 2026 roku możliwe będzie korzystanie zarówno z papierowej, jak i elektronicznej wersji karty. Od 2027 roku DiLO ma funkcjonować już wyłącznie w formie elektronicznej.</p>
<p>Projekt zakłada także ograniczenie obowiązków administracyjnych szpitali należących do Krajowej Sieci Onkologicznej. Placówki nie będą musiały tworzyć dodatkowych systemów zapisów ani odrębnych infolinii onkologicznych. Funkcje te mają zostać przejęte przez centralne rozwiązania, takie jak e-rejestracja oraz Telefoniczna Informacja Pacjenta Narodowego Funduszu Zdrowia.</p>
<p>Większą rolę w systemie otrzyma również Narodowy Fundusz Zdrowia. NFZ będzie odpowiadał za monitorowanie jakości opieki onkologicznej, analizowanie danych dotyczących leczenia oraz publikowanie wyników oceny jakości. Według projektodawców ma to ograniczyć dodatkowe obowiązki sprawozdawcze nakładane na szpitale i ośrodki monitorujące.</p>
<p>Nowelizacja doprecyzowuje również rolę koordynatora opieki onkologicznej. Jego zadaniem będzie organizacja procesu leczenia pacjenta oraz pomoc w przechodzeniu przez kolejne etapy diagnostyki i terapii.</p></div>
<div style="text-align: justify;" data-block-key="ameib">W projekcie pojawia się także definicja ciągłości opieki onkologicznej. Ma ona ułatwić lepsze połączenie leczenia specjalistycznego z dalszą opieką nad pacjentem, w tym z opieką realizowaną w podstawowej opiece zdrowotnej.</p>
<p>Zmiany obejmą również proces akredytacji placówek medycznych. Procedura ma zostać uproszczona i skrócona, co &#8211; jak wskazuje resort zdrowia &#8211; pozwoli szybciej wdrażać zaktualizowane standardy jakości i bezpieczeństwa leczenia.</p>
<p>Zgodnie z projektem nowe przepisy mają wejść w życie zasadniczo po 14 dniach od ogłoszenia ustawy w Dzienniku Ustaw.</p>
<p><span style="font-size: 8pt;">Źródło: KPRM</span></div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://medicalpress.pl/aktualnosci/krajowa-siec-onkologiczna-po-zmianach-dilo-bedzie-calkowicie-elektroniczna/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>NCCN udostępniło Termometr Dystresu w ponad 70 językach. Narzędzie ma wspierać zdrowie psychiczne pacjentów onkologicznych</title>
		<link>https://medicalpress.pl/aktualnosci/nccn-udostepnilo-termometr-dystresu-w-ponad-70-jezykach-narzedzie-ma-wspierac-zdrowie-psychiczne-pacjentow-onkologicznych/</link>
					<comments>https://medicalpress.pl/aktualnosci/nccn-udostepnilo-termometr-dystresu-w-ponad-70-jezykach-narzedzie-ma-wspierac-zdrowie-psychiczne-pacjentow-onkologicznych/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja Medicalpress]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 26 May 2026 06:30:27 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[depresja-u-pacjentów-onkologicznych]]></category>
		<category><![CDATA[distress]]></category>
		<category><![CDATA[Edukacja-Pacjentów]]></category>
		<category><![CDATA[Jakość-Życia-Pacjentów]]></category>
		<category><![CDATA[leczenie-nowotworów]]></category>
		<category><![CDATA[lęk]]></category>
		<category><![CDATA[NCCN]]></category>
		<category><![CDATA[NCCN-Guidelines]]></category>
		<category><![CDATA[nowotwory]]></category>
		<category><![CDATA[onkologia]]></category>
		<category><![CDATA[opieka-holistyczna]]></category>
		<category><![CDATA[opieka-onkologiczna]]></category>
		<category><![CDATA[opieka-wspomagająca]]></category>
		<category><![CDATA[pacjent-onkologiczny]]></category>
		<category><![CDATA[psychologia-kliniczna]]></category>
		<category><![CDATA[psychoonkologia]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[screening-psychologiczny]]></category>
		<category><![CDATA[Termometr-Dystresu]]></category>
		<category><![CDATA[wellbeing-pacjenta]]></category>
		<category><![CDATA[wsparcie-psychologiczne]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie-emocjonalne]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie-psychiczne]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie-publiczne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://medical.test-devs.com/bez-kategorii/nccn-udostepnilo-termometr-dystresu-w-ponad-70-jezykach-narzedzie-ma-wspierac-zdrowie-psychiczne-pacjentow-onkologicznych/</guid>

					<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;">National Comprehensive Cancer Network (NCCN) poinformowało o udostępnieniu najnowszej wersji Termometru Dystresu i Listy Problemów NCCN w ponad 70 językach. Narzędzie służy do szybkiej oceny cierpienia psychicznego, emocjonalnego i społecznego u pacjentów onkologicznych oraz wspiera specjalistów w identyfikacji problemów wpływających na radzenie sobie z chorobą i leczeniem. Eksperci podkreślają, że nowoczesna opieka onkologiczna coraz częściej obejmuje nie tylko terapię nowotworu, ale także dobrostan psychiczny pacjenta.</div>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;">National Comprehensive Cancer Network (NCCN) poinformowało o udostępnieniu najnowszej wersji Termometru Dystresu i Listy Problemów NCCN w ponad 70 językach. Narzędzie służy do szybkiej oceny cierpienia psychicznego, emocjonalnego i społecznego u pacjentów onkologicznych oraz wspiera specjalistów w identyfikacji problemów wpływających na radzenie sobie z chorobą i leczeniem. Eksperci podkreślają, że nowoczesna opieka onkologiczna coraz częściej obejmuje nie tylko terapię nowotworu, ale także dobrostan psychiczny pacjenta.</div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Osoby z całego świata mogą uzyskać bezpłatny dostęp do Narzędzia Przesiewowego NCCN Termometr Dystresu w dostępnych wersjach językowych pod adresem NCCN.org/distress-thermometer. NCCN udostępnia także bezpłatne zasoby wspomagające personel medyczny w radzeniu sobie z dystresem, a dzięki finansowaniu ze strony NCCN Foundation® &#8211; również nowo zaktualizowaną wersję dla pacjentów i opiekunów, napisaną przystępnym językiem, wzbogaconą o ilustracje i słowniczek pojęć.</strong></p>
<p>„Jako Miesiąc Świadomości Zdrowia Psychicznego maj stanowi ważne przypomnienie o tym, jak dobrostan emocjonalno-społeczny wpływa na życie osób chorych na nowotwory&#8221; &#8211; powiedziała dr Crystal S. Denlinger, dyrektor generalna NCCN. „Wysokiej jakości opieka onkologiczna oznacza leczenie pacjentów w ujęciu całościowym &#8211; rozpoznawanie i uwzględnianie wszelkich praktycznych i psychologicznych trudności, które mogą się pojawić. Aktualizujemy Termometr Dystresu i Listę Problemów NCCN w dziesiątkach języków, aby zapewnić każdemu dostęp do potrzebnego wsparcia”.</p>
<p>W 2025 roku Termometr Dystresu został pobrany blisko 7000 razy na całym świecie &#8211; najczęściej w Niemczech, Brazylii, Indiach, Chinach i Szwajcarii.</p>
<p>Abstrakt badawczy zaprezentowany podczas Dorocznej Konferencji NCCN 2026, opublikowany obecnie na stronie JNCCN.org, autorstwa Babayan i in., potwierdził, że przetłumaczony Termometr Dystresu NCCN stanowi pomocne i odpowiednie pod względem kulturowym narzędzie do identyfikacji cierpienia psychologicznego u pacjentów posługujących się językiem ormiańskim. Wyniki badania wspierają upowszechnienie jego stosowania w celu poprawy jakości opieki onkologicznej. Skuteczność Termometru Dystresu NCCN jako miernika poziomu cierpienia psychicznego została wcześniej potwierdzona w niezależnym recenzowanym badaniu obejmującym 25 krajów, opublikowanym w czasopiśmie Psycho-Oncology w 2022 roku.</p>
<p>Pełna lista dostępnych języków, oprócz angielskiego, obejmuje:</p></div>
<div style="text-align: justify;">• afrikaans</div>
<div style="text-align: justify;">• albański</div>
<div style="text-align: justify;">• amharski</div>
<div style="text-align: justify;">• arabski</div>
<div style="text-align: justify;">• ormiański</div>
<div style="text-align: justify;">• bengalski/bangla</div>
<div style="text-align: justify;">• bułgarski</div>
<div style="text-align: justify;">• birmański</div>
<div style="text-align: justify;">• kataloński</div>
<div style="text-align: justify;">• chiński *</div>
<div style="text-align: justify;">• chorwacki</div>
<div style="text-align: justify;">• czeski</div>
<div style="text-align: justify;">• duński</div>
<div style="text-align: justify;">• niderlandzki</div>
<div style="text-align: justify;">• estoński</div>
<div style="text-align: justify;">• fiński</div>
<div style="text-align: justify;">• francuski</div>
<div style="text-align: justify;">• galicyjski</div>
<div style="text-align: justify;">• gruziński</div>
<div style="text-align: justify;">• niemiecki</div>
<div style="text-align: justify;">• grecki</div>
<div style="text-align: justify;">• hausa</div>
<div style="text-align: justify;">• hebrajski</div>
<div style="text-align: justify;">• hindi</div>
<div style="text-align: justify;">• hmong</div>
<div style="text-align: justify;">• węgierski</div>
<div style="text-align: justify;">• islandzki</div>
<div style="text-align: justify;">• igbo</div>
<div style="text-align: justify;">• indonezyjski</div>
<div style="text-align: justify;">• włoski</div>
<div style="text-align: justify;">• japoński</div>
<div style="text-align: justify;">• jawajski</div>
<div style="text-align: justify;">• khmerski</div>
<div style="text-align: justify;">• koreański</div>
<div style="text-align: justify;">• kurdyjski</div>
<div style="text-align: justify;">• łotewski</div>
<div style="text-align: justify;">• litewski</div>
<div style="text-align: justify;">• macedoński</div>
<div style="text-align: justify;">• malajski</div>
<div style="text-align: justify;">• malajalam</div>
<div style="text-align: justify;">• marathi</div>
<div style="text-align: justify;">• nepalski</div>
<div style="text-align: justify;">• norweski</div>
<div style="text-align: justify;">• oromo</div>
<div style="text-align: justify;">• perski</div>
<div style="text-align: justify;">• polski</div>
<div style="text-align: justify;">• portugalski *</div>
<div style="text-align: justify;">• pendżabski</div>
<div style="text-align: justify;">• rumuński</div>
<div style="text-align: justify;">• rosyjski</div>
<div style="text-align: justify;">• serbski</div>
<div style="text-align: justify;">• słowacki</div>
<div style="text-align: justify;">• słoweński</div>
<div style="text-align: justify;">• somalijski</div>
<div style="text-align: justify;">• hiszpański *</div>
<div style="text-align: justify;">• suahili</div>
<div style="text-align: justify;">• szwedzki</div>
<div style="text-align: justify;">• tagalog</div>
<div style="text-align: justify;">• tamilski</div>
<div style="text-align: justify;">• telugu</div>
<div style="text-align: justify;">• tajski</div>
<div style="text-align: justify;">• turecki</div>
<div style="text-align: justify;">• ukraiński</div>
<div style="text-align: justify;">• urdu</div>
<div style="text-align: justify;">• wietnamski</div>
<div style="text-align: justify;">• joruba</div>
<div style="text-align: justify;">• zulu</div>
<div style="text-align: justify;">Dostępnych jest kilka wariantów danego języka.</p>
<p>Termometr Dystresu NCCN stanowi kluczowy element Wytycznych Klinicznych NCCN w Onkologii (NCCN Guidelines®) dotyczących zarządzania dystresem. Wchodzi w skład obszernej biblioteki wytycznych opartych na dowodach naukowych i konsensusie ekspertów &#8211; prowadzonej przez ponad 2000 specjalistów różnych dziedzin &#8211; obejmujących wiele rodzajów nowotworów, a także takie zagadnienia jak ból, zmęczenie, rzucanie palenia czy życie po chorobie nowotworowej. Łącznie obowiązuje obecnie 91 dokumentów NCCN Guidelines®, zawierających najlepsze praktyki w zakresie opieki wspomagającej, a także badań przesiewowych, profilaktyki i leczenia niemal wszystkich typów nowotworów.</p>
<p>Wytyczne NCCN Guidelines doczekały się ponad 90 adaptacji na potrzeby różnych krajów i przeszło 180 tłumaczeń, a niemal połowa wszystkich zarejestrowanych użytkowników serwisu NCCN.org pochodzi spoza Stanów Zjednoczonych. Więcej informacji na temat zasobów NCCN służących poprawie jakości opieki onkologicznej na świecie można znaleźć na stronie NCCN.org/global.</p></div>
<div style="text-align: justify;">National Comprehensive Cancer Network</p>
<p>National Comprehensive Cancer Network® (NCCN®) to sojusz not-for-profit obejmujący czołowe ośrodki onkologiczne zaangażowany w działania obejmujące opiekę nad pacjentami, badania i edukację. NCCN ma na celu definiowanie i rozwijanie standardów jakości, skuteczności, sprawiedliwości i dostępu do opieki i profilaktyki onkologicznej, aby odmieniać na lepsze życie wszystkich osób. Wytyczne praktyki klinicznej w onkologii NCCN (Wytyczne NCCN®) zapewniają przejrzyste, oparte na dowodach i konsensusie ekspertów zalecenia leczenia i zapobiegania nowotworom oraz świadczenia wspomagające; są one uznanym standardem postępowania klinicznego w leczeniu raka i stanowią najbardziej wyczerpujące i regularnie aktualizowane wytyczne dostępne w dowolnym obszarze medycyny. Wytyczne dla pacjentów NCCN® zapewniają specjalistyczne informacje na temat leczenia nowotworów, aby zapewnić pacjentom i opiekunom dostęp do informacji i możliwości przy wsparciu Fundacji NCCN®. NCCN działa również na rzecz kształcenia ustawicznego, realizuje globalne inicjatywy, strategie oraz prowadzi współpracę badawczą i publikuje opracowania z dziedziny onkologii. Więcej informacji na stronie NCCN.org.</p>
<p><span style="font-size: 8pt;">Źródło: PAP MediaRoom</span></div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://medicalpress.pl/aktualnosci/nccn-udostepnilo-termometr-dystresu-w-ponad-70-jezykach-narzedzie-ma-wspierac-zdrowie-psychiczne-pacjentow-onkologicznych/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Rehabilitacja onkologiczna: brakujące ogniwo w leczeniu pacjentów z nowotworami</title>
		<link>https://medicalpress.pl/aktualnosci/rehabilitacja-onkologiczna-brakujace-ogniwo-w-leczeniu-pacjentow-z-nowotworami/</link>
					<comments>https://medicalpress.pl/aktualnosci/rehabilitacja-onkologiczna-brakujace-ogniwo-w-leczeniu-pacjentow-z-nowotworami/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja Medicalpress]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 14 May 2026 08:46:46 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Breast-Cancer-Unit]]></category>
		<category><![CDATA[fizjoterapia-onkologiczna]]></category>
		<category><![CDATA[Krajowa-Sieć-Onkologiczna]]></category>
		<category><![CDATA[leczenie-onkologiczne]]></category>
		<category><![CDATA[Lung-Cancer-Unit]]></category>
		<category><![CDATA[ministerstwo-zdrowia]]></category>
		<category><![CDATA[NFZ]]></category>
		<category><![CDATA[obrzęk-limfatyczny]]></category>
		<category><![CDATA[onkologia]]></category>
		<category><![CDATA[pacjent-onkologiczny]]></category>
		<category><![CDATA[prehabilitacja]]></category>
		<category><![CDATA[rehabilitacja-onkologiczna]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://medical.test-devs.com/bez-kategorii/rehabilitacja-onkologiczna-brakujace-ogniwo-w-leczeniu-pacjentow-z-nowotworami/</guid>

					<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Rehabilitacja i fizjoterapia pacjentów onkologicznych przez lata pozostawały na marginesie debaty o leczeniu nowotworów. Onkologia najczęściej kojarzona jest z chirurgią, chemioterapią, radioterapią czy nowoczesnymi terapiami lekowymi. Tymczasem dla wielu chorych powrót do sprawności po leczeniu, zapobieganie trwałej niesprawności, leczenie obrzęków limfatycznych, przeciwdziałanie sarkopenii czy właściwe przygotowanie do terapii są warunkiem nie tylko lepszej jakości życia, ale także skuteczniejszego leczenia.</span></div>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Rehabilitacja i fizjoterapia pacjentów onkologicznych przez lata pozostawały na marginesie debaty o leczeniu nowotworów. Onkologia najczęściej kojarzona jest z chirurgią, chemioterapią, radioterapią czy nowoczesnymi terapiami lekowymi. Tymczasem dla wielu chorych powrót do sprawności po leczeniu, zapobieganie trwałej niesprawności, leczenie obrzęków limfatycznych, przeciwdziałanie sarkopenii czy właściwe przygotowanie do terapii są warunkiem nie tylko lepszej jakości życia, ale także skuteczniejszego leczenia.</span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Na ten problem zwrócono uwagę podczas posiedzenia Podkomisji stałej do spraw onkologii, poświęconego działaniom służącym zapewnieniu dostępu do fizjoterapii oraz rehabilitacji dla pacjentów onkologicznych. Przewodniczący podkomisji Marek Hok przypominał, że każdego roku w Polsce rozpoznaje się około 180 tys. nowych zachorowań na nowotwory, a z chorobą onkologiczną żyje ponad 1,2 mln osób.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><strong><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 14pt;">Rehabilitacja w systemie: jest finansowanie, ale brakuje odrębnej ścieżki onkologicznej</span></p>
<p></strong></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Jak zaznaczała Dominika Janiszewska-Kajka, zastępczyni dyrektora Departamentu Analiz i Strategii Ministerstwa Zdrowia, obecnie w systemie </span><strong>nie funkcjonuje odrębny zakres świadczeń rehabilitacji leczniczej przeznaczony wyłącznie dla pacjentów onkologicznych</strong><span style="font-weight: 400;">. „Pacjentowi onkologicznemu przysługuje rehabilitacja na podstawie rozporządzenia w sprawie rehabilitacji, oczywiście z dedykowanymi procedurami medycznymi. Wyjątkiem jest wyodrębnienie jednolitego modelu opieki w ramach kompleksowej opieki nad pacjentem z nowotworem piersi, czyli tzw. Breast Cancer Unit, gdzie rehabilitacja stanowi integralny element leczenia” – mówiła przedstawicielka MZ.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Ten wyjątek pokazuje jednak także skalę nierówności. W raku piersi pacjentki mogą korzystać z modelu, który obejmuje wsparcie przed leczeniem, w okresie pooperacyjnym i na dalszych etapach terapii. W jego ramach przewidziano konsultację lekarską, ocenę fizjoterapeutyczną, kinezyterapię, terapię manualną, profilaktykę i leczenie obrzęku limfatycznego, pracę z blizną, ćwiczenia okołokondycyjne, wsparcie psychologiczne i edukację. W innych nowotworach podobne rozwiązania nie są jeszcze standardem.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Ministerstwo Zdrowia zapowiada jednak kolejne kroki. „Bardzo oczekiwanym świadczeniem, które na wzór Breast Cancer Unit będzie w najbliższym czasie procedowane, jest kompleksowa opieka nad pacjentem z nowotworem klatki piersiowej, czyli Lung Cancer Unit. Projekt rozporządzenia jest już gotowy i czeka na skierowanie do konsultacji publicznych. W ramach tego modelu również opracowano rehabilitację pacjenta z nowotworem klatki piersiowej” – wskazywała Dominika Janiszewska-Kajka. Dodała również, że kolejnymi obszarami mają być kompleksowa opieka nad pacjentami z nowotworami urologicznymi i ginekologicznymi, także z modułem rehabilitacji.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Jednym z najmocniej wybrzmiewających tematów była nierównomierność dostępu do świadczeń. Jak mówiła przedstawicielka MZ, </span><strong>Narodowy Fundusz Zdrowia identyfikuje tzw. białe plamy, czyli obszary, w których brakuje zakontraktowanych świadczeniodawców lub dostępność jest znacząco ograniczona</strong><span style="font-weight: 400;">. Przyczyny mają charakter zarówno finansowy, jak i podażowy. „Z perspektywy pacjenta onkologicznego skutki ograniczonego dostępu do rehabilitacji są szczególnie istotne, ponieważ opóźnienie rozpoczęcia rehabilitacji może bezpośrednio przełożyć się na ryzyko trwałej niesprawności, pogorszenie wyników leczenia oraz wydłużenie powrotu do aktywności społecznej i zawodowej” – podkreślała Dominika Janiszewska-Kajka.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Z danych przedstawianych podczas posiedzenia wynika, że rehabilitacja jest jednym z istotnych segmentów systemu ochrony zdrowia. </span><strong>Łączna wartość jej finansowania w 2026 roku wynosi ponad 3,5 mld zł.</strong><span style="font-weight: 400;"> Jednocześnie, jak zaznaczono, nie istnieje osobna pozycja świadczeń określona jako rehabilitacja onkologiczna. Skala korzystania przez pacjentów onkologicznych z fizjoterapii i rehabilitacji jest jednak duża. </span><strong>W samej fizjoterapii ambulatoryjnej liczba pacjentów przekracza 2,5 mln rocznie, z czego ponad pół miliona stanowią pacjenci onkologiczni.</p>
<p></strong></div>
<div style="text-align: justify;"><strong><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 14pt;">Obrzęk limfatyczny: nie estetyka, lecz ryzyko trwałej niesprawności</span></p>
<p></strong></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Szczególne miejsce w dyskusji zajęły obrzęki limfatyczne, będące jednym z istotnych powikłań leczenia onkologicznego. Prof. Andrzej Szuba, prezes Sekcji Limfologicznej Polskiego Towarzystwa Flebologicznego, zwracał uwagę, że </span><strong>problem dotyczy bardzo dużej grupy chorych</strong><span style="font-weight: 400;">. „W raku szyjki macicy jest to nawet do 50 proc. obrzęków limfatycznych kończyn dolnych, w raku piersi 20–50 proc., w zależności od techniki operacyjnej i momentu pomiaru. Rak macicy, rak pochwy czy rak prostaty to nowotwory, które u wielu pacjentów powodują – zwykle po pół roku, roku lub dwóch latach – rozwój obrzęku limfatycznego, mającego bardzo poważne konsekwencje dla dalszego życia i sprawności” – mówił prof. Szuba.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Ekspert podkreślał, że obrzęk limfatyczny nie jest wyłącznie problemem estetycznym. To powikłanie może prowadzić do realnej niepełnosprawności, utraty zdolności do pracy i długotrwałego wykluczenia z normalnej aktywności. „U pacjentek leczonych z powodu raka piersi </span><strong>nawet niewielki obrzęk dłoni może oznaczać utratę zdolności do wykonywania pracy zawodowej, szczególnie jeśli wymaga ona precyzyjnych ruchów</strong><span style="font-weight: 400;">. Mówimy o młodych kobietach, które chcą wrócić do aktywności zawodowej, dlatego mówimy tu o profilaktyce inwalidztwa i umożliwieniu tym osobom powrotu do pracy” – zaznaczał prof. Szuba.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">W jego ocenie późne trafianie pacjentów do właściwego leczenia jest jedną z poważniejszych luk systemowych. „To jest właśnie taka biała plama systemu. Ci </span><strong>pacjenci trafiają do nas często po wielu miesiącach, a czasem latach wędrówki po różnych ośrodkach</strong><span style="font-weight: 400;">, gdzie słyszą: »Wyleczyliśmy pana z nowotworu, dzięki temu pan żyje, ale to jest konsekwencja leczenia i musi się pan z tym pogodzić«. Takie osoby nie powinny do nas trafiać tak późno” – mówił prof. Szuba.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Dr n. med. Janusz Doś, kierownik Zakładu Fizjoterapii Onkologicznej Wielkopolskiego Centrum Onkologii, wskazywał, że w ostatnich latach wykonano ważny krok w zakresie refundacji wyrobów kompresyjnych, ale nadal problemem pozostaje dostęp do leczenia i właściwego postępowania fizjoterapeutycznego. „Leczenie obrzęków limfatycznych jest wieloetapowe, długie, a w konsekwencji również kosztowne, dlatego zdecydowanie większy nacisk powinien być położony na działania profilaktyczne” – podkreślał dr Doś.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Jego zdaniem obecne rozwiązania nadal zbyt mocno koncentrują się na pacjentkach leczonych z powodu raka piersi. „</span><strong>Do tej pory możliwość postępowania przeciwobrzękowego ograniczona jest przede wszystkim do oddziałów dziennych oraz kompleksowej opieki onkologicznej w raku piersi. Powstaje więc pytanie, dlaczego tylko ta grupa pacjentek ma zapewnione wsparcie, podczas gdy pozostali pacjenci i pacjentki pozostają go pozbawieni</strong><span style="font-weight: 400;">” – mówił dr Doś. Wskazywał, że wsparcia wymagają także chorzy z nowotworami układu moczowo-płciowego, skóry, ośrodkowego układu nerwowego czy płuca.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Eksperci akcentowali, że profilaktyka jest nie tylko korzystna klinicznie, ale również opłacalna ekonomicznie. Prof. Szuba zwracał uwagę, że obrzęk limfatyczny nie zawsze jest późnym powikłaniem. „Około 50 proc. obrzęków limfatycznych po operacjach onkologicznych pojawia się do drugiego roku po zabiegu, a duża część już w pierwszym roku. To nie jest więc wyłącznie późne powikłanie – profilaktyka jest niezmiernie ważna i powinna rozpocząć się zaraz po operacji” – podkreślał.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Jako przykład wskazywał Prospective Surveillance Model, w którym pacjent po operacji odbywa regularne wizyty fizjoterapeutyczne co trzy miesiące, a przy minimalnych oznakach narastania obrzęku wdrażane jest wczesne zaopatrzenie kompresyjne. „Tego typu profilaktyka daje bardzo dobre efekty zarówno kliniczne, jak i ekonomiczne, ponieważ pozwala zahamować rozwój obrzęku limfatycznego i ograniczyć koszty leczenia” – mówił prof. Szuba. Wskazywał również, że </span><strong>w grupie kobiet po operacjach nowotworów ginekologicznych pacjentki stosujące profilaktyczne pończochy uciskowe w ciągu roku praktycznie nie rozwinęły obrzęku limfatycznego, podczas gdy w grupie bez profilaktycznej kompresji problem dotyczył około jednej trzeciej kobiet</strong><span style="font-weight: 400;">.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">W dyskusji wybrzmiał także problem jakości i standardów prowadzonej rehabilitacji. Prof. Szuba zwracał uwagę, że </span><strong>w praktyce leczenie obrzęków limfatycznych w rehabilitacji ambulatoryjnej często nie obejmuje bandażowania kompresyjnego, które jest podstawą skutecznej terapii</strong><span style="font-weight: 400;">. „Trafiają do mnie pacjentki po tygodniach leczenia opierającego się wyłącznie na drenażu limfatycznym czy masażu pneumatycznym, bez odpowiedniego zaopatrzenia uciskowego, i właściwie nic się nie zmienia. To są wyrzucone pieniądze i marnowanie środków” – oceniał.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><strong><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 14pt;">Prehabilitacja i aktywność: pacjent powinien być przygotowany do leczenia</span></p>
<p></strong></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Kolejnym ważnym wątkiem była prehabilitacja, czyli przygotowanie pacjenta do leczenia onkologicznego. Arkadiusz Ujma z Krajowej Izby Fizjoterapeutów podkreślał, że pacjenci onkologiczni nie powinni trafiać wyłącznie do standardowej kolejki świadczeń ambulatoryjnych. „To trudne, ale trzeba powiedzieć wprost – ci pacjenci często mają mniej czasu i dlatego powinni być objęci dodatkową, bardziej kompleksową opieką, skierowaną bezpośrednio do osób z konkretnymi nowotworami” – mówił.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Krajowa Izba Fizjoterapeutów, jak zaznaczał Ujma, przygotowała założenia fizjoterapeutycznej opieki onkologicznej. Jednym z postulatów jest wprowadzenie obligatoryjnej wizyty fizjoterapeutycznej na oddziałach oraz szersze wykorzystanie prerehabilitacji. „Pacjent po leczeniu chirurgicznym często ma zupełnie inny stan funkcjonalny i trudniej go właściwie ocenić, dlatego dobrze byłoby badać go także przed zabiegiem, co ułatwiłoby późniejsze planowanie terapii” – wskazywał przedstawiciel KIF.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Na znaczenie rehabilitacji już na etapie hospitalizacji zwracała uwagę również dr n. med. Iwona Makles-Kacy z Centrum Onkologii w Gliwicach. Podkreślała, że powikłania takie jak obrzęk chłonny są często późne, ale system powinien działać wcześniej, zanim dojdzie do trwałych następstw. „Tymczasem </span><strong>pacjenci onkologiczni nie są obecnie objęci opieką rehabilitacyjną podczas hospitalizacji</strong><span style="font-weight: 400;">. Mamy określone limity zatrudnienia dla pielęgniarek, natomiast w przypadku fizjoterapeutów – przykładowo w leczeniu raka jelita grubego – jest to pół etatu, co jest dalece niewystarczające” – mówiła.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Dr Makles-Kacy zwracała uwagę, że leczenie onkologiczne samo w sobie jest długotrwałe, wieloetapowe i obciążające fizycznie. </span><strong>Pacjenci są narażeni m.in. na zaniki mięśniowe i sarkopenię, która może pogarszać tolerancję leczenia</strong><span style="font-weight: 400;">. „Jeśli mamy pacjenta z rozpoznaną sarkopenią, jego leczenie staje się bardziej obciążające, dlatego tak ważna jest profilaktyka” – podkreślała. W jej ocenie aktywność ruchowa powinna być traktowana jako podstawowa metoda zapobiegania skutkom funkcjonalnym leczenia onkologicznego.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Ekspertka zwracała również uwagę na utrwalone schematy komunikacji z pacjentami. „Pacjent onkologiczny często nie dowiaduje się na oddziale, że kiedy odczuwa zmęczenie, nie powinien pozostawać w łóżku, ale się ruszać. Tymczasem wielu chorych doświadcza zespołu przewlekłego zmęczenia, a na wypisach nadal często powielany jest schemat: »proszę prowadzić oszczędzający tryb życia«. Pacjenci rozumieją to dosłownie – jako brak aktywności” – mówiła dr Makles-Kacy.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">W Gliwicach, mimo braku refundacji takiego modelu, funkcjonuje zespół rehabilitacji obejmujący dietetyka, fizjoterapeutę i psychologa. Jak wskazywała dr Makles-Kacy, dobrze przygotowany pacjent sprawniej przechodzi leczenie, szybciej wraca do życia społecznego i zawodowego, a to przekłada się także na korzyści systemowe i finansowe.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><strong><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 14pt;">Potrzebna szybka ścieżka i miejsce rehabilitacji w opiece koordynowanej</span></p>
<p></strong></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Ważnym postulatem było także lepsze osadzenie rehabilitacji w całej ścieżce onkologicznej. Dr n. med. Jarosław Tałałaj z Polskiego Towarzystwa Rehabilitacji oceniał, że system nie jest pozbawiony zasobów, ponieważ opiera się na oddziałach rehabilitacji ogólnoustrojowej, które funkcjonują przy ośrodkach onkologicznych i pozwalają obejmować leczeniem pacjentów z różnymi rozpoznaniami. Problemem jest jednak brak szybkiej ścieżki. „</span><strong>Pacjenci onkologiczni trafiają do klasycznej kolejki świadczeń rehabilitacyjnych i nie mają żadnej szybkiej ścieżki, co utrudnia domknięcie całego procesu leczenia</strong><span style="font-weight: 400;">” – mówił.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Dr Tałałaj podkreślał, że rehabilitacja nie jest obecnie wpisana ani w ustawę o Krajowej Sieci Onkologicznej, ani w regulacje dotyczące szybkiej ścieżki onkologicznej. W jego ocenie dostępność rehabilitacji powinna zostać dopasowana do potrzeb pacjentów onkologicznych i lepiej osadzona w całym procesie leczenia. Zaproponował również rozważenie włączenia lekarza specjalisty rehabilitacji medycznej do konsyliów onkologicznych. Marek Hok przyznał, że również w karcie DILO warto byłoby uwzględnić perspektywę rehabilitacji i fizjoterapii, a obecność specjalisty rehabilitacji medycznej podczas konsyliów mogłaby być przydatna w dalszym prowadzeniu pacjenta po leczeniu operacyjnym czy chemioradioterapii.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Przedstawicielka Ministerstwa Zdrowia, odnosząc się do postulatów ekspertów, podkreślała, że </span><strong>resort przygotowuje zmianę rozporządzenia dotyczącego rehabilitacji</strong><span style="font-weight: 400;">. Jak mówiła Dominika Janiszewska-Kajka, Krajowa Izba Fizjoterapeutów pozostaje jednym z głównych partnerów Ministerstwa Zdrowia w tych pracach, a rozporządzenie było przygotowywane wspólnie ze środowiskiem fizjoterapeutów i konsultantami krajowymi. „Padł tutaj postulat prehabilitacji i jest to bardzo ważny kierunek. </span><strong>Minister Zdrowia oczekuje do 30 czerwca realizacji zlecenia przez AOTMiT dotyczącego oceny prehabilitacji</strong><span style="font-weight: 400;">. Wsłuchiwaliśmy się w głosy ekspertów i </span><strong>mamy nadzieję, że po otrzymaniu rekomendacji możliwe będzie wdrażanie takich rozwiązań</strong><span style="font-weight: 400;">” – mówiła.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Jednocześnie MZ zwracało uwagę na ograniczenia kadrowe i prawne. „Chcielibyśmy zwiększyć dostępność świadczeń rehabilitacyjnych i mamy świadomość istniejących ograniczeń, szczególnie kadrowych. Niektóre rozwiązania dotyczące zasobów personelu mogą mieć istotny wpływ na funkcjonowanie systemu i dostępność świadczeń, dlatego szukamy rozwiązań, które pozwolą ten dostęp realnie zwiększyć” – zaznaczała Dominika Janiszewska-Kajka.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Odnosząc się do propozycji wprowadzania nowych rozwiązań zarządzeniem prezesa NFZ, przedstawicielka resortu wskazywała, że przy braku wyodrębnionego zakresu rehabilitacji onkologicznej nie jest możliwe tworzenie takich świadczeń aktem niższego rzędu. „Dlatego </span><strong>prowadzimy ścisłą współpracę z centralą NFZ nad zmianą rozporządzenia dotyczącego rehabilitacji</strong><span style="font-weight: 400;">, która – mamy nadzieję – będzie pierwszym ważnym krokiem poprawiającym dostępność dla pacjentów” – mówiła.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Ministerstwo zapowiedziało także działania w innych obszarach rehabilitacji. W przygotowywanej zmianie rozporządzenia resort chce zwiększyć dostępność do subterraneoterapii, znosząc wymóg unikatowego środowiska, którym obecnie dysponuje tylko Wieliczka, tak aby dopuścić do realizacji tego rodzaju rehabilitacji także inne ośrodki. Wskazano również, że choć nie ma obecnie kompleksowej opieki nad pacjentem z nowotworem tarczycy, obowiązujące przepisy dają możliwość rehabilitacji osób z zaburzeniami funkcji narządu słuchu i mowy, zależnie od wskazań lekarza i kwalifikacji pacjenta.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Kluczowym wnioskiem z posiedzenia była potrzeba odejścia od traktowania rehabilitacji onkologicznej jako dodatku po zakończeniu leczenia. Coraz wyraźniej widać, że powinna być ona częścią skoordynowanej opieki nad pacjentem od początku terapii i po jej zakończeniu. Jak podsumowywał Marek Hok, każda choroba onkologiczna po zakończeniu leczenia kwalifikuje pacjenta do rehabilitacji i fizjoterapii. „To choroba przewlekła i tak powinna być traktowana również w systemie opieki koordynowanej, z uwzględnieniem potrzeb pacjentów w zakresie powrotu do sprawności” – podkreślał przewodniczący podkomisji. </p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400; font-size: 8pt;">Źródło: opracowanie własne na podstawie przebiegu posiedzenia Podkomisji stałej do spraw onkologii z 13 maja 2026 r., poświęconego informacji Ministra Zdrowia na temat działań służących zapewnieniu dostępu do fizjoterapii oraz rehabilitacji dla pacjentów onkologicznych.</span></div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://medicalpress.pl/aktualnosci/rehabilitacja-onkologiczna-brakujace-ogniwo-w-leczeniu-pacjentow-z-nowotworami/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>„Najważniejsze, że żyjesz, że jesteś leczony”. Dlaczego nie mówimy o seksualności w chorobach przewlekłych? </title>
		<link>https://medicalpress.pl/aktualnosci/najwazniejsze-ze-zyjesz-ze-jestes-leczony-dlaczego-nie-mowimy-o-seksualnosci-w-chorobach-przewleklych/</link>
					<comments>https://medicalpress.pl/aktualnosci/najwazniejsze-ze-zyjesz-ze-jestes-leczony-dlaczego-nie-mowimy-o-seksualnosci-w-chorobach-przewleklych/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja Medicalpress]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 11 May 2026 09:35:28 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[choroba-przewlekła]]></category>
		<category><![CDATA[depresja]]></category>
		<category><![CDATA[Emocje-Pacjentów]]></category>
		<category><![CDATA[intymność]]></category>
		<category><![CDATA[Jakość-życia]]></category>
		<category><![CDATA[leczenie-nowotworów]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna-holistyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Opieka-Nad-Pacjentem]]></category>
		<category><![CDATA[pacjent-onkologiczny]]></category>
		<category><![CDATA[Powrót-Do-Zdrowia]]></category>
		<category><![CDATA[psychoonkologia]]></category>
		<category><![CDATA[Rehabilitacja-Pacjenta]]></category>
		<category><![CDATA[Relacje-i-Bliskość]]></category>
		<category><![CDATA[samoocena]]></category>
		<category><![CDATA[Seksualność-Pacjentów]]></category>
		<category><![CDATA[terapia]]></category>
		<category><![CDATA[wsparcie-psychologiczne]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie-psychiczne]]></category>
		<category><![CDATA[Zdrowie-Seksualne]]></category>
		<category><![CDATA[Życie-Po-Chorobie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://medical.test-devs.com/bez-kategorii/najwazniejsze-ze-zyjesz-ze-jestes-leczony-dlaczego-nie-mowimy-o-seksualnosci-w-chorobach-przewleklych/</guid>

					<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Choroba przewlekła zmienia nie tylko ciało, ale też relacje, poczucie atrakcyjności, bliskość i obraz samego siebie. Seksualność pacjentów wciąż bywa tematem pomijanym, choć dla wielu osób staje się jednym z najtrudniejszych doświadczeń po diagnozie i leczeniu. Eksperci i pacjenci mówią wprost: nie wystarczy uratować życie. Trzeba jeszcze pomóc człowiekowi wrócić do życia. </span></div>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Choroba przewlekła zmienia nie tylko ciało, ale też relacje, poczucie atrakcyjności, bliskość i obraz samego siebie. Seksualność pacjentów wciąż bywa tematem pomijanym, choć dla wielu osób staje się jednym z najtrudniejszych doświadczeń po diagnozie i leczeniu. Eksperci i pacjenci mówią wprost: nie wystarczy uratować życie. Trzeba jeszcze pomóc człowiekowi wrócić do życia. </span></div>
<div style="text-align: justify;"><strong>„Seksualność w chorobach przewlekłych to temat, o którym bardzo rzadko rozmawiamy. Zazwyczaj dominuje myślenie: najważniejsze, że żyjesz, że jesteś leczony. A to, że po drodze rozsypują się związki albo powstają blizny na ciele i na duszy, bywa spychane na margines, choć jest częścią doświadczenia choroby” &#8211; mówiła red. Małgorzata Telmińska, prowadząca debatę ekspercką „Seksualność w chorobach przewlekłych &#8211; od tabu do standardu opieki”</strong><span style="font-weight: 400;"><strong>, zorganizowaną w ramach cyklu „Wyprzedźmy chorobę!” przez Parlamentarny Zespół ds. Profilaktyki Nowotworowej RAK STOP.</strong></p>
<p></span><span style="font-weight: 400;">Już otwierając spotkanie, </span><strong>Katarzyna Piekarska</strong><span style="font-weight: 400;">, przewodnicząca zespołu, podkreślała, że rozmowa dotyczy obszaru, który w systemie ochrony zdrowia bardzo często pozostaje niewidoczny. „Pacjenci często nie mają odwagi zapytać, a lekarze głównie zajmują się leczeniem ciała, tym, żebyśmy byli zdrowi i sprawni. Natomiast o tej kwestii, która przecież jest bardzo ważna w życiu człowieka, często się nie mówi. A skoro pacjent nie pyta, to trochę tak, jakby problemu nie było. A on jest i warto to tabu przełamywać” &#8211; zaznaczała Katarzyna Piekarska.</p>
<p></span><span style="font-weight: 400;">W jej wystąpieniu szczególnie wybrzmiał osobisty wymiar choroby i leczenia. Katarzyna Piekarska mówiła o doświadczeniu mastektomii nie jako o abstrakcyjnym problemie medycznym, ale jako o zmianie, która dotyka obrazu własnego ciała, kobiecości i bliskości. „Zaczęłam o tym myśleć po mastektomii. Mam problem ze swoim ciałem po leczeniu, choć od razu powiem, że jestem bardzo zadowolona z efektów i bardzo wdzięczna lekarzowi. Niemniej trudno zaakceptować swoje ciało, kiedy nagle w miejscu, które postrzegamy jako atrybut kobiecości, pojawia się pustka. Mam problem, żeby patrzeć na siebie w lustrze, więc pojawia się też problem bliskości i relacji z partnerem” &#8211; mówiła przewodnicząca zespołu.</p>
<p></span><span style="font-weight: 400;">Ten osobisty ton powracał później wielokrotnie. Bo choć debata odbywała się w Sejmie, w gronie ekspertów i przedstawicieli organizacji, jej zasadniczy sens był bardzo prosty: choroba przewlekła nie odbiera człowiekowi potrzeby bliskości, bycia widzianym, akceptowanym i traktowanym podmiotowo.</p>
<p></span><strong><span style="font-size: 14pt; font-family: georgia, palatino, serif;">Seksualność nie znika z powodu diagnozy</span></p>
<p></strong><strong>Dr Sebastian Zdończyk</strong><span style="font-weight: 400;">, prezes Polskiego Towarzystwa Psychoonkologicznego, podkreślał, że seksualność powinna być uznana za część jakości życia pacjenta, a nie za temat dodatkowy. „Pacjent onkologiczny to dziś pacjent w każdym wieku i musimy jasno powiedzieć: seksualność nie znika z powodu diagnozy nowotworu. Ona może się zmieniać, ale nadal pozostaje ważnym elementem życia, zdrowia i relacji. Dlatego powinniśmy uwzględniać ją zarówno w opiece onkologicznej, jak i psychoonkologicznej, bo realnie wpływa na komfort i jakość życia pacjentów” &#8211; mówił dr Zdończyk.</p>
<p></span><strong>Prof. Tomasz Dzierżanowski</strong><span style="font-weight: 400;">, specjalista chorób wewnętrznych i medycyny paliatywnej zwracał uwagę, że seksualność nie może być sprowadzana wyłącznie do współżycia. „Musimy zacząć od podstawowej rzeczy: seksualność to nie to samo co seks. Seksualność jest elementem tożsamości człowieka, sposobem realizowania własnego człowieczeństwa i nie można sprowadzać tej rozmowy wyłącznie do współżycia seksualnego. Mówimy o bliskości, relacjach, poczuciu własnej wartości i jakości życia” &#8211; podkreślał prof. Dzierżanowski.</p>
<p></span><span style="font-weight: 400;">Z tej perspektywy rozmowa o seksualności nie jest dodatkiem do leczenia, ale częścią całościowego spojrzenia na pacjenta. </span><strong>Dr n. med. Andrzej Depko</strong><span style="font-weight: 400;">, neurolog, seksuolog i prezes Polskiego Towarzystwa Medycyny Seksualnej, wskazywał, że wpływ chorób przewlekłych na seksualność może mieć wiele wymiarów. Jak wyjaśniał dr Depko: „Wpływ chorób przewlekłych na seksualność może być zarówno bezpośredni, jak i pośredni. Ból, zmęczenie, ograniczenia ruchowe czy utrata pożądania mogą uniemożliwiać realizowanie życia seksualnego. Dochodzi do tego wpływ psychologiczny &#8211; poczucie utraty atrakcyjności, wstyd związany z bliznami czy zmianami w ciele oraz wycofywanie się z relacji, bo pacjent przestaje czuć się partnerem lub partnerką.”</p>
<p></span><strong><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 14pt;">Nie tylko przeżyć. Także żyć po leczeniu</span></p>
<p></strong><strong>Prof. dr hab. n. med. Krzysztof Nowosielski</strong><span style="font-weight: 400;">, ginekolog onkologiczny, wskazywał, że w nowoczesnej opiece onkologicznej trzeba uwzględniać wartości pacjentów, ich plany, potrzeby i oczekiwania wobec życia po terapii. „</span><strong>Powinniśmy odejść od myślenia, że w chorobie nowotworowej najważniejsze jest wyłącznie przeżyć.</strong><span style="font-weight: 400;"> Leczenie powinno być prowadzone tak, aby w możliwie najmniejszym stopniu pogarszało jakość życia i naruszało wartości ważne dla pacjentki czy pacjenta. Dla jednej osoby priorytetem będzie zachowanie płodności, dla innej możliwość satysfakcjonującego życia seksualnego &#8211; i każda z tych potrzeb jest równie ważna” &#8211; podkreślał prof. Nowosielski.</p>
<p></span><strong>Agnieszka Siedlarska</strong><span style="font-weight: 400;">, wiceprezeska Fundacji Stoma Life, wskazywała, że w przypadku osób ze stomią przez lata dominował przekaz: najważniejsze, że żyjesz. Dziś trzeba do niego dodać pytanie o jakość tego życia. „</span><strong>Przez wiele lat mówiliśmy pacjentom przede wszystkim: żyjesz, ciesz się, że operacja się udała. I oczywiście życie jest wartością nadrzędną, ale nie da się pominąć pytania, jak to życie wygląda później.</strong><span style="font-weight: 400;"> Nie można pomijać jakości życia, a seksualność i bliskość są jej bardzo ważnym elementem” &#8211; mówiła Agnieszka Siedlarska.</p>
<p></span><span style="font-weight: 400;">Dane z ankiety Fundacji Stoma Life pokazują, jak ogromna jest luka w komunikacji. Jak relacjonowała: „W naszej ankiecie </span><strong>aż 90 proc. respondentów odpowiedziało, że przed operacją wyłonienia stomii nikt nie przygotował ich do tego, jaki wpływ będzie miała na życie intymne</strong><span style="font-weight: 400;">. 85 proc. wskazało, że nikt z personelu medycznego nie rozmawiał z nimi o seksualności, a 80 proc. przyznało, że stomia bardzo mocno wpłynęła na poczucie atrakcyjności i relacje. To bardzo smutne, ale też dające do myślenia dane.”</p>
<p></span><span style="font-weight: 400;">Także </span><strong>prof. Michał Lew-Starowicz</strong><span style="font-weight: 400;">, psychiatra i seksuolog, zwracał uwagę, że pacjenci często trafiają do seksuologa dopiero wtedy, gdy problem jest już utrwalony i wpływa na związek, nastrój oraz codzienne funkcjonowanie. „Do seksuologa najczęściej trafia nie pacjent ze świeżo rozpoznaną chorobą nowotworową, ale osoba już po pewnym czasie leczenia, często z wieloma powikłaniami. Są to pacjenci zmagający się nie tylko ze skutkami samej choroby i terapii, ale również z reakcjami depresyjnymi, zaburzeniami adaptacyjnymi czy problemami w relacjach. Bardzo często trafiają dopiero wtedy, gdy trudności seksualne zaczynają silnie zakłócać życie i związek” &#8211; mówił prof. Lew-Starowicz.</p>
<p></span><span style="font-weight: 400;">Ekspert podkreślał, że w onkologii szczególnie silnie na seksualność wpływa samo leczenie. Jak zaznaczał prof. Lew-Starowicz: „W chorobach nowotworowych zdecydowanie większym obciążeniem dla zdrowia seksualnego jest często nie sama choroba, ale jej leczenie. Dotyczy to szczególnie nowotworów w obrębie miednicy i okolic narządów płciowych, gdzie dochodzi do uszkodzeń struktur naczyniowo-nerwowych, ale także leczenia systemowego, takiego jak chemioterapia. To właśnie te elementy najczęściej zaburzają funkcje seksualne.”</p>
<p></span><strong><span style="font-size: 14pt; font-family: georgia, palatino, serif;">„Nie zamierzam być samotna do końca życia”</span></p>
<p></strong><span style="font-weight: 400;">Szczególnie mocno wybrzmiał głos </span><strong>Agnieszki Wyrwał</strong><span style="font-weight: 400;">, radnej m.st. Warszawy i pacjentki onkologicznej. Jej wypowiedź pokazała, że za systemowymi pojęciami, takimi jak jakość życia, skutki uboczne leczenia czy wsparcie psychoonkologiczne, stoją konkretne doświadczenia pacjentów. „Sama jestem pacjentką onkologiczną i niestety doświadczyłam wielu trudnych spotkań z ochroną zdrowia. Mam wrażenie, że pacjent, który dowiaduje się o diagnozie, po prostu wpada w system i staje się niewidoczny, traktowany trochę przedmiotowo. To wszystko, o czym dziś mówimy &#8211; wsparcie emocjonalne, rozmowa o seksualności &#8211; mam wrażenie, że w praktyce bardzo często po prostu nie funkcjonuje” &#8211; mówiła Agnieszka Wyrwał.</p>
<p></span><span style="font-weight: 400;">Opowiadała również o doświadczeniu menopauzy wywołanej leczeniem, które dla wielu pacjentek jest nie tylko medycznym skutkiem terapii, ale także głęboką zmianą w postrzeganiu własnego ciała i kobiecości. „Dla mnie jako kobiety niezwykle ważne było to, że nagle przechodzę menopauzę wywołaną leczeniem i muszę się z tym mierzyć. Nikt o tym nie mówi, kiedy dostajemy leki, które pozbawiają nas ważnego elementu kobiecości. Bo to nie dotyczy tylko piersi &#8211; kiedy w wieku, w którym jeszcze normalnie miesiączkujemy, wszystko nagle się zmienia, to bardzo wpływa na psychikę, a nikt się nad pacjentką nie pochyla i nie tłumaczy skutków ubocznych leczenia” &#8211; podkreślała.</p>
<p></span><span style="font-weight: 400;">Najmocniej zabrzmiała jednak jej opowieść o reakcji, z jaką spotkała się, gdy chciała rozmawiać o rekonstrukcji piersi. „Usłyszałam od pani onkolog, kiedy chciałam poruszyć temat rekonstrukcji piersi: ‘Po co pani w tym wieku się tym zajmuje?’. To się naprawdę ciągle zdarza. A dla mnie ten element seksualności jest niezwykle ważny, szczególnie że przechodziłam raka jako singielka, bez wsparcia partnera. Nie zamierzam być samotna do końca życia” &#8211; mówiła Agnieszka Wyrwał.</p>
<p></span><span style="font-weight: 400;">Seksualność po chorobie nie jest „fanaberią” ani tematem drugorzędnym. To część godności, samoakceptacji i prawa do dalszego życia. „Żyjemy w epoce kultu ciała, jeszcze wzmacnianego przez media społecznościowe i sztuczną inteligencję. Wszystko, co odbiega od normy, bywa piętnowane. Dlatego musimy odczarowywać raka i pokazywać, że po chorobie chcemy żyć godnie, korzystać z życia, budować relacje i nie rezygnować z siebie” &#8211; zaznaczała radna m.st. Warszawy.</p>
<p></span><strong><span style="font-size: 14pt; font-family: georgia, palatino, serif;">Pacjent nie pyta, lekarz nie pyta</span></p>
<p></strong><span style="font-weight: 400;">Wielu uczestników debaty wskazywało, że </span><strong>podstawowym problemem jest brak rozmowy</strong><span style="font-weight: 400;">. Pacjenci często nie wiedzą, czy mogą zapytać. Lekarze często nie pytają, bo nie mają czasu, kompetencji albo uznają, że najważniejsze jest leczenie choroby zasadniczej.</p>
<p></span><span style="font-weight: 400;">„</span><strong>Pacjent nie mówi, lekarz nie pyta.</strong><span style="font-weight: 400;"> Lekarz skupia się na leczeniu choroby zasadniczej, a pacjent często nie ma odwagi powiedzieć, że od momentu wdrożenia leczenia seksualność zaczęła kuleć. Tymczasem wiele leków stosowanych w chorobach przewlekłych realnie wpływa na życie seksualne” &#8211; mówił </span><strong>dr Andrzej Depko</strong><span style="font-weight: 400;">.</p>
<p></span><span style="font-weight: 400;">„Pacjent prawie nigdy sam nie powie o swoich potrzebach seksualnych w gabinecie, ale prawie zawsze odpowie, jeśli zostanie zapytany. Dlatego pytanie o potrzeby seksualne powinno być elementem standardowego wywiadu medycznego &#8211; tak samo jak pytamy o ból czy inne objawy” &#8211; podkreślał </span><strong>prof. Dzierżanowski</strong><span style="font-weight: 400;">.</p>
<p></span><span style="font-weight: 400;">Prof. Krzysztof Nowosielski dodawał, że rozmowa powinna zaczynać się jeszcze przed leczeniem, nie dopiero wtedy, gdy problem stanie się źródłem cierpienia. „Pacjentki mówią bardzo jasno: chcą rozmawiać o seksualności nie wtedy, gdy problem już się pojawi, ale wcześniej &#8211; jeszcze przed leczeniem. Najtrudniejsze pytania dotyczą tego, kiedy można wrócić do aktywności seksualnej, czy będzie to bezpieczne i jak może wyglądać życie intymne po terapii. Tymczasem tylko część lekarzy w ogóle porusza ten temat” &#8211; mówił prof. Nowosielski.</p>
<p></span><span style="font-weight: 400;">Jak wskazywał, już samo zasygnalizowanie gotowości do rozmowy może zmienić sytuację pacjenta. „Jeśli już na początku leczenia sygnalizujemy pacjentowi, że zmiany mogą dotyczyć także życia seksualnego i że jesteśmy gotowi o tym rozmawiać w każdym momencie terapii, dzieje się coś bardzo ważnego. Pacjent widzi, że jego seksualność nie jest tematem tabu i że dla lekarza także ma znaczenie. To otwiera przestrzeń do rozmowy później &#8211; również w domu, między partnerami” &#8211; zaznaczał ginekolog onkologiczny.</p>
<p></span><strong><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 14pt;">Choroba dotyka także partnera</span></p>
<p></strong><span style="font-weight: 400;">Eksperci podkreślali, że choroba przewlekła wpływa nie tylko na pacjenta, ale także na partnera, relację i cały układ rodzinny. „Można mieć wspierającego partnera, który przechodzi przez chorobę razem z nami, ale można też spotkać się z wycofaniem drugiej strony. Zdarza się, że pacjent, który doświadcza utraty atrakcyjności albo odrzucenia, zaczyna obawiać się kolejnych relacji i nie pozwala sobie już na budowanie bliskości. To dodatkowo pogłębia problemy psychiczne i seksualne” &#8211; wskazywał dr Andrzej Depko.</p>
<p></span><span style="font-weight: 400;">Prof. Tomasz Dzierżanowski podkreślał natomiast, że również partner czy opiekun mierzy się z obciążeniem emocjonalnym, zmęczeniem i lękiem. „Musimy pamiętać, że przewlekła choroba dotyczy nie tylko pacjenta, ale też partnera czy opiekuna. Zmęczenie, przeciążenie codziennością, lęk i trudne emocje wpływają również na relację i życie intymne. Dlatego nie możemy patrzeć na seksualność wyłącznie z perspektywy chorego” &#8211; mówił prof. Dzierżanowski.</p>
<p></span><span style="font-weight: 400;">Zwracał też uwagę, że bliskość nie musi oznaczać współżycia. „Realizacja seksualności nie musi oznaczać stosunku seksualnego. To może być przytulenie, dotyk, bliskość, wspólne leżenie obok siebie. Wielu pacjentów mówiło mi: ‘Panie profesorze, ja chciałem się tylko przytulić’. I to jest równie ważna część człowieczeństwa” &#8211; zaznaczał specjalista medycyny paliatywnej.</p>
<p></span><strong><span style="font-size: 14pt; font-family: georgia, palatino, serif;">Otyłość, stomia, endometrioza, choroby serca. Ten problem dotyczy wielu grup pacjentów</span></p>
<p></strong><span style="font-weight: 400;">Choć wiele wypowiedzi dotyczyło onkologii, uczestnicy debaty podkreślali, że seksualność powinna być uwzględniana również w innych chorobach przewlekłych. </span><strong>Ewa Godlewska</strong><span style="font-weight: 400;">, prezeska Fundacji FLO, mówiła o pacjentach chorujących na otyłość, którzy często mierzą się ze stygmatyzacją, także w gabinetach lekarskich. „Pacjenci z chorobą otyłościową są często postrzegani jako nieatrakcyjni, zaniedbani, pozbawieni prawa do bliskości czy seksualności. Wiele kobiet doświadcza dyskryminacji nawet w gabinetach lekarskich &#8211; słyszą, że najpierw mają schudnąć, a dopiero później zostaną zbadane. To pokazuje, jak daleko jesteśmy od rozmowy o zdrowiu seksualnym tej grupy pacjentów” &#8211; mówiła Ewa Godlewska.</p>
<p></span><span style="font-weight: 400;">Jak podkreślała, otyłość sama może wpływać na funkcje seksualne, ale dodatkowo wiąże się z wieloma powikłaniami, które ten problem pogłębiają. „Otyłość nie tylko sama może powodować zaburzenia funkcji seksualnych, ale wiąże się też z około 200 powikłaniami, które dodatkowo wpływają na zdrowie intymne. Mówimy o cukrzycy typu 2, chorobach sercowo-naczyniowych, depresji czy nowotworach. To sprawia, że jest to grupa szczególnie narażona na problemy seksualne, a jednocześnie bardzo zaniedbana systemowo” &#8211; zaznaczała prezeska Fundacji FLO.</p>
<p></span><span style="font-weight: 400;">Z kolei </span><strong>prof. Piotr Dobrowolski</strong><span style="font-weight: 400;">, kardiolog, mówił o pacjentach z chorobami sercowo-naczyniowymi, w tym o coraz młodszych osobach po zawale czy z nadciśnieniem tętniczym. „W kardiologii zbyt rzadko pytamy pacjentów o seksualność, choć doskonale wiemy, że choroby układu krążenia coraz częściej dotyczą osób młodych. Coraz więcej pacjentów doświadcza zawału serca przed 40. rokiem życia, a nadciśnienie tętnicze zaczyna się już u osób dwudziestoletnich, czasem nawet wcześniej. To są pacjenci, dla których życie seksualne pozostaje bardzo ważnym elementem funkcjonowania” &#8211; podkreślał prof. Dobrowolski.</p>
<p></span><span style="font-weight: 400;">Zwracał też uwagę na ryzyko, jakie niesie brak rozmowy z lekarzem. Wtedy pacjent szuka odpowiedzi w internecie, trafia na mity i może zrezygnować z leczenia. „</span><strong>Pacjent często nie rozmawia o seksualności z lekarzem, ale czyta internet</strong><span style="font-weight: 400;">. Jeśli nie zostanie odpowiednio poinformowany, trafia na mity dotyczące leczenia kardiologicznego i zaczyna obawiać się, że terapia zniszczy jego życie intymne. To może prowadzić do rezygnacji z leczenia, a konsekwencje bywają bardzo poważne” &#8211; mówił kardiolog.</span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Z kolei Monika Dębińska, fizjoterapeutka, mówiła o wstydzie pacjentek po leczeniu, po mastektomii, operacjach ginekologicznych czy endometriozie. „Do fizjoterapeuty trafiają wszyscy pacjenci &#8211; po mastektomii, po operacjach ginekologicznych, z endometriozą, pacjenci kardiologiczni. I naprawdę widać, jak dużo jest wstydu. Kobiety przychodzą i proszą o zmianę specjalisty na kobietę, bo wstydzą się pokazać po mastektomii, wstydzą się swojego ciała. To się naprawdę dzieje i to siedzi w ludziach bardzo głęboko” &#8211; mówiła Monika Dębińska.</p>
<p></span><strong><span style="font-size: 14pt; font-family: georgia, palatino, serif;">System nie jest przygotowany</span></p>
<p></strong><span style="font-weight: 400;">W wielu wypowiedziach powracał problem braku specjalistów, braku finansowania i braku procedur. „Jeśli szukamy praktycznych rozwiązań, to trzeba ich szukać przede wszystkim w samej onkologii. Powinniśmy zidentyfikować konkretne momenty leczenia i konkretne typy nowotworów, w których ryzyko powikłań seksuologicznych jest szczególnie wysokie. W takich sytuacjach automatycznie powinien być wdrażany algorytm postępowania: informacja, edukacja i możliwość skierowania pacjenta po odpowiednią pomoc” &#8211; mówił prof. Lew-Starowicz.</p>
<p></span><span style="font-weight: 400;">Jednocześnie zwracał uwagę, że pacjent często nie jest informowany o możliwych konsekwencjach leczenia dla seksualności. „</span><strong>Pacjenci bardzo często są zaskoczeni problemami seksualnymi po leczeniu, bo wcześniej nikt ich o tym nie informował</strong><span style="font-weight: 400;">. To ogromny problem, bo trudno mówić o świadomej decyzji terapeutycznej, jeśli pacjent nie wie, jakie konsekwencje leczenia mogą dotyczyć jego seksualności i relacji. Jeżeli mówimy o wspólnym podejmowaniu decyzji z lekarzem, to musi być to decyzja naprawdę świadoma” &#8211; podkreślał psychiatra i seksuolog.</p>
<p></span><span style="font-weight: 400;">Dr Andrzej Depko wskazywał na deficyt poradni seksuologicznych finansowanych przez NFZ. „</span><strong>W siedmiu województwach nie ma ani jednej poradni seksuologicznej w ramach NFZ</strong><span style="font-weight: 400;">. To oznacza, że pacjent zostaje skazany na jeżdżenie do innego województwa albo na prywatną opiekę. Albo zapłacisz prywatnie, albo nie będziesz miał dostępu do pomocy wcale” &#8211; mówił dr Depko.</p>
<p></span><span style="font-weight: 400;">W jego ocenie problemem jest również sposób finansowania opieki seksuologicznej. „Prowadzenie poradni seksuologicznej po prostu się nie opłaca. System finansowania sprawia, że zamiast rozwijać opiekę seksuologiczną, placówki rozważają jej zamykanie. Przy takim podejściu naprawdę trudno mówić o realnym zajmowaniu się seksualnością pacjentów” &#8211; zaznaczał prezes Polskiego Towarzystwa Medycyny Seksualnej.</p>
<p></span><strong><span style="font-size: 14pt; font-family: georgia, palatino, serif;">Edukacja lekarzy i pytanie, które nic nie kosztuje</span></p>
<p></strong><span style="font-weight: 400;">Jednym z najczęściej powracających postulatów była edukacja personelu medycznego. Prof. Piotr Dobrowolski mówił wprost, że pytanie o seksualność powinno stać się naturalną częścią rozmowy lekarskiej. „Powinniśmy uczyć przyszłych lekarzy rozmawiać o seksualności już na studiach medycznych. </span><strong>Czasem mam wrażenie, że to my, lekarze, bardziej się wstydzimy zapytać niż pacjent odpowiedzieć</strong><span style="font-weight: 400;">. Tymczasem pytanie o życie intymne powinno być naturalnym elementem rozmowy &#8211; zarówno w gabinecie kardiologa, lekarza rodzinnego, jak i innych specjalistów” &#8211; podkreślał prof. Dobrowolski.</p>
<p></span><span style="font-weight: 400;">Podobnie mówił prof. Nowosielski, wskazując, że nie da się kierować wszystkich pacjentów od razu do seksuologa. System musi działać szerzej, już na poziomie lekarzy różnych specjalności. „Nie rozwiążemy tego problemu, kierując wszystkich pacjentów do seksuologów, bo jest ich po prostu za mało. Dlatego trzeba odwrócić sposób myślenia: każdy lekarz, niezależnie od specjalizacji, powinien zapytać pacjenta o życie intymne i o to, czy pojawiają się trudności wymagające rozmowy. Dopiero wtedy osoby, których problemy przekraczają kompetencje lekarza prowadzącego, powinny trafiać do specjalistów seksuologii” &#8211; mówił prof. Nowosielski.</p>
<p></span><strong>Dr Depko zwracał natomiast uwagę, że edukacja medyczna nie przygotowuje lekarzy do łączenia wiedzy z różnych dziedzin z realnymi problemami pacjenta</strong><span style="font-weight: 400;">. „Pytam studentów szóstego roku: mieliście anatomię, fizjologię, neurologię, ginekologię, urologię &#8211; powiedzcie mi więc, dlaczego pacjent z cukrzycą ma zaburzenia seksualne i jakie mogą to być zaburzenia. I zapada cisza. Oni nie potrafią połączyć wiedzy, którą teoretycznie już mają, z realnym problemem pacjenta” &#8211; mówił seksuolog.</p>
<p></span><span style="font-weight: 400;">W jego ocenie seksualność musi być wpisana w myślenie o jakości życia pacjenta, a nie pozostawiona jako temat fakultatywny. „Każda specjalizacja lekarska powinna zawierać element dotyczący zaburzeń seksualnych związanych z chorobą zasadniczą i jej leczeniem. To powinien być standard myślenia o jakości życia pacjenta, a nie dodatkowy fakultet” &#8211; podkreślał dr Depko.</p>
<p></span><strong><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 14pt;">Prehabilitacja, materiały dla pacjentów i rola organizacji</span></p>
<p></strong><span style="font-weight: 400;">W debacie pojawiły się też konkretne propozycje działań, które można wdrażać już teraz. Prof. Krzysztof Nowosielski wskazywał na prehabilitację jako właściwy moment rozmowy o możliwych skutkach leczenia. „Prehabilitacja, czyli przygotowanie pacjenta do leczenia operacyjnego, jest najlepszym momentem do rozmowy o seksualności. Pacjent ma wtedy czas, żeby przygotować się nie tylko dietetycznie czy psychologicznie, ale również zrozumieć, jak leczenie może wpłynąć na życie intymne i co będzie się działo później. To jest moment, którego nie powinniśmy pomijać” &#8211; mówił prof. Nowosielski.</p>
<p></span><span style="font-weight: 400;">Eksperci wskazywali, że pacjenci potrzebują nie tylko rozmowy w gabinecie, ale także prostych i rzetelnych materiałów edukacyjnych dotyczących seksualności po leczeniu – poradników, ulotek czy stron internetowych, do których można wrócić później. Podkreślano również znaczenie opieki zespołowej oraz większego zaangażowania organizacji pacjenckich, które mogą wspierać chorych w oswajaniu zmian dotyczących bliskości, relacji i życia po chorobie. </p>
<p></span><strong><span style="font-size: 14pt; font-family: georgia, palatino, serif;">Od rozmowy do konkretnych działań</span></p>
<p></strong><span style="font-weight: 400;">Uczestnicy debaty byli zgodni, że seksualność w chorobach przewlekłych nie może pozostawać tematem pomijanym. Wśród najważniejszych postulatów pojawiły się: większa edukacja personelu medycznego, przygotowanie pacjentów do skutków leczenia już na etapie terapii, lepszy dostęp do wsparcia specjalistycznego i bardziej otwarta komunikacja w gabinecie. Katarzyna Piekarska zapowiedziała, że temat ma szansę trafić do dalszych prac parlamentarnych. Bo – jak wybrzmiewało podczas debaty – nie wystarczy, że pacjent przeżyje. Trzeba jeszcze zapytać, jak będzie żył po chorobie. <br /></span></div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://medicalpress.pl/aktualnosci/najwazniejsze-ze-zyjesz-ze-jestes-leczony-dlaczego-nie-mowimy-o-seksualnosci-w-chorobach-przewleklych/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Onkologia w Polsce potrzebuje kadr. Współpraca NIO i CMKP kluczowa dla jakości leczenia pacjentów</title>
		<link>https://medicalpress.pl/aktualnosci/onkologia-w-polsce-potrzebuje-kadr-wspolpraca-nio-i-cmkp-kluczowa-dla-jakosci-leczenia-pacjentow/</link>
					<comments>https://medicalpress.pl/aktualnosci/onkologia-w-polsce-potrzebuje-kadr-wspolpraca-nio-i-cmkp-kluczowa-dla-jakosci-leczenia-pacjentow/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja Medicalpress]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 04 May 2026 08:19:07 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[CMKP]]></category>
		<category><![CDATA[edukacja-medyczna]]></category>
		<category><![CDATA[kadry-medyczne]]></category>
		<category><![CDATA[lekarze]]></category>
		<category><![CDATA[Narodowa-Strategia-Onkologiczna]]></category>
		<category><![CDATA[NIO]]></category>
		<category><![CDATA[onkologia]]></category>
		<category><![CDATA[pacjent-onkologiczny]]></category>
		<category><![CDATA[System-Ochrony-Zdrowia]]></category>
		<category><![CDATA[szkolenie-specjalizacyjne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://medical.test-devs.com/bez-kategorii/onkologia-w-polsce-potrzebuje-kadr-wspolpraca-nio-i-cmkp-kluczowa-dla-jakosci-leczenia-pacjentow/</guid>

					<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;" data-start="118" data-end="489">Rosnąca liczba pacjentów onkologicznych i dynamiczny rozwój terapii wymagają nie tylko nowoczesnych technologii, ale przede wszystkim dobrze przygotowanych kadr medycznych. Narodowy Instytut Onkologii i Centrum Medyczne Kształcenia Podyplomowego intensyfikują współpracę, by rozwijać system kształcenia lekarzy i odpowiadać na potrzeby współczesnej onkologii.</div>
<div style="text-align: justify;" data-start="491" data-end="1011"> </div>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;" data-start="118" data-end="489">Rosnąca liczba pacjentów onkologicznych i dynamiczny rozwój terapii wymagają nie tylko nowoczesnych technologii, ale przede wszystkim dobrze przygotowanych kadr medycznych. Narodowy Instytut Onkologii i Centrum Medyczne Kształcenia Podyplomowego intensyfikują współpracę, by rozwijać system kształcenia lekarzy i odpowiadać na potrzeby współczesnej onkologii.</div>
<div style="text-align: justify;" data-start="491" data-end="1011"> </div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Jako instytucja zaangażowana w koordynację i monitorowanie wdrażania Narodowej Strategii Onkologicznej, Narodowy Instytut Onkologii wspiera działania służące budowaniu nowoczesnego, skutecznego i dostępnego systemu opieki onkologicznej w Polsce &#8211; także poprzez dostęp do wyedukowanych, wysokokompetentnych kadr. To jeden z kluczowych elementów Strategii, która w obszarze inwestycji w kadry zakłada zarówno zwiększenie liczby specjalistów w dziedzinach onkologicznych, jak i podnoszenie jakości kształcenia medycznego.</strong></p>
<p>W tym zakresie Narodowy Instytut Onkologii od wielu lat aktywnie współpracuje z Centrum Medycznym Kształcenia Podyplomowego, a obszar ten w ostatnim czasie stał się przedmiotem rozmów dyrektorów i ekspertów obu jednostek.</p>
<p><strong><span style="font-size: 14pt; font-family: georgia, palatino, serif;">Dialog o potrzebach w kształceniu kadr w onkologii</span></strong></p>
<p>Prof. Maciej Krzakowski, konsultant krajowy w dziedzinie onkologii klinicznej i pełnomocnik dyrektora Narodowego Instytutu Onkologii ds. kształcenia podyplomowego, spotkał się w ostatnich dniach z dyrektorem-rektorem Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego prof. Krzysztofem Filipiakiem, by rozmawiać o tym, jak dynamika zmian w diagnostyce i terapiach onkologicznych musi iść w parze z pozyskiwaniem i rozwojem kadr.</p>
<p>Dyskusja profesorów dotyczyła m.in. aktualnych potrzeb kadrowych w onkologii klinicznej, zmian demograficznych oraz rosnącej liczby pacjentów wymagających kompleksowej opieki onkologicznej. Podczas spotkania omówiono również kierunki aktualizacji programu specjalizacji oraz możliwości usprawnienia procesu szkolenia. To szczególnie ważne w kontekście wyzwań stojących przed systemem ochrony zdrowia, nowotwory pozostają bowiem drugą, po chorobach układu krążenia, przyczyną zgonów w Polsce.</p>
<p>Onkologia kliniczna należy do dziedzin, w których potrzeby kadrowe będą systematycznie rosły. Mamy coraz więcej pacjentów wymagających leczenia wieloetapowego, prowadzonego przez długi czas i często z udziałem różnych specjalistów. Dlatego tak ważne jest, aby liczba lekarzy wybierających tę specjalizację się zwiększała, ale i aby ci, którzy wybierają tę wymagającą specjalizację, kształcili się adekwatnie do aktualnych standardów opieki onkologicznej </p>
<p><strong><span style="font-size: 14pt; font-family: georgia, palatino, serif;">Onkologów brakuje, ale jest korzystna zmiana</span></strong></p>
<p>W Polsce jest obecnie 1274 lekarzy specjalistów onkologii klinicznej, z czego 1258 aktywnie wykonuje zawód. Kolejnych 480 lekarzy odbywa szkolenie specjalizacyjne. Zdaniem prof. Krzakowskiego, liczba lekarzy wybierających onkologię kliniczną powinna wzrosnąć o co najmniej 20 proc. Wydaje się, że zmiana w tym obszarze, choć powoli, następuje. W zeszłym roku na specjalizację z onkologii klinicznej zgłosiła się rekordowa w ostatnich latach liczba chętnych, co uplasowało ją wśród 10 najchętniej wybieranych specjalizacji.</p></div>
<div style="text-align: justify;">
<p>Rozpoczęliśmy proces aktualizacji programów specjalizacji. Wspólnie z konsultantami krajowymi, którzy są przewodniczącymi zespołów ekspertów są tworzone nowe programy wszystkich specjalizacji lekarskich i lekarsko-dentystycznych. Te zmiany są konieczne, by programy specjalizacyjne nadążały za zmianami w medycynie i odpowiadały na potrzeby pacjentów oraz systemu ochrony zdrowia. W onkologii klinicznej szczególnie ważne jest, by szkolenie było nowoczesne, praktyczne i prowadzone w ścisłej współpracy z ośrodkami, które mają największe doświadczenie w leczeniu chorych na nowotwory. W te potrzeby wpisuje się współpraca CMKP i NIO w zakresie kształcenia kadr.</p>
<p><strong><span style="font-size: 14pt; font-family: georgia, palatino, serif;">O przyszłości współpracy NIO i CMKP</span></strong></p>
</div>
<div style="text-align: justify;">Niedawno właśnie obszar jakości i perspektyw kształcenia młodych onkologów był przedmiotem rozmów prof. Krzysztofa Filipiaka z dr hab. n. med. Beatą Jagielską, dyrektor Narodowego Instytutu Onkologii, prof. Jarosławem Regułą, wybitnym ekspertem w dziedzinie gastroenterologii, oraz prof. Michałem F. Kamińskim, kierownikiem Kliniki Gastroenterologii Onkologicznej NIO i Katedry i Kliniki Gastroenterologii, Hepatologii i Onkologii Klinicznej CMKP.</p>
<p>Dla Narodowego Instytutu Onkologii współpraca z CMKP ma znaczenie strategiczne, ponieważ pozwala łączyć potencjał dużego ośrodka onkologicznego z systemowym kształceniem podyplomowym lekarzy. W praktyce oznacza to, że rozwój kadr odbywa się tam, gdzie lekarze mają dostęp do zaawansowanej diagnostyki, leczenia wielodyscyplinarnego i doświadczenia zespołów, które na co dzień opiekują się pacjentami onkologicznymi.</p>
<p>Eksperci omówili zakres współpracy, osiągnięcia oraz plany naukowe i dydaktyczne. To właśnie ten obszar pozostaje jednym z najważniejszych zadań Katedry i Kliniki Gastroenterologii, Hepatologii i Onkologii Klinicznej CMKP, działającej w strukturach NIO, która prowadzi kształcenie podyplomowe lekarzy w zakresie chorób układu pokarmowego oraz onkologii klinicznej. Jej działalność jest ściśle związana z pracą Kliniki Gastroenterologii Onkologicznej NIO.</p>
<p><strong><span style="font-size: 14pt; font-family: georgia, palatino, serif;">Nauka przez codzienną praktykę kliniczną</span></strong></p>
<p>Znaczenie kliniki w systemie kształcenia podyplomowego wynika z faktu, że lekarze szkolą się w warunkach codziennej pracy wysokospecjalistycznego ośrodka. Mają kontakt z pacjentami wymagającymi diagnostyki chorób przewodu pokarmowego, profilaktyki raka jelita grubego, leczenia zmian przednowotworowych i nowotworowych oraz opieki prowadzonej we współpracy wielu specjalistów.</p>
<p>W gastroenterologii i gastroenterologii onkologicznej kształcenie lekarzy musi być prowadzone blisko praktyki klinicznej. Choroby przewodu pokarmowego wymagają dziś nie tylko wiedzy internistycznej i onkologicznej, ale także rozumienia nowoczesnej endoskopii czy profilaktyki. Takie środowisko pozwala budować kompetencje potrzebne w realnej, interdyscyplinarnej opiece nad pacjentem &#8211; i takie środowisko w klinice zapewniamy.</p>
<p>Zaplecze kliniki tworzą zespoły zajmujące się m.in. gastroenterologią ogólną, gastroenterologią onkologiczną, diagnostyką i leczeniem endoskopowym, ultrasonografią, zaburzeniami motoryki przewodu pokarmowego oraz profilaktyką raka jelita grubego. Dzięki temu szkolenie lekarzy obejmuje nie tylko pojedyncze procedury, ale cały proces opieki nad pacjentem &#8211; od rozpoznania, przez decyzje terapeutyczne, po dalsze prowadzenie i monitorowanie efektów leczenia.</p>
<p>Na tym jednak nie koniec &#8211; klinika prowadzi także działalność naukową. Jej główne kierunki badawcze obejmują badania przesiewowe w kierunku raka jelita grubego, rozwój diagnostyki endoskopowej oraz leczenie endoskopowe nowotworów przewodu pokarmowego. To ważne uzupełnienie pracy klinicznej, ponieważ pozwala kształcić lekarzy w oparciu o aktualne standardy oraz doświadczenie zespołu zaangażowanego w rozwój nowoczesnych metod postępowania, a także pokazać, że obok kariery klinicznej istnieje również ścieżka naukowa, która realnie przekłada się na rozwój medycyny.</p></div>
<div style="text-align: justify;">
<p>Współpraca CMKP i NIO ma wieloletnią tradycję i zawsze była oparta na przekonaniu, że dobre kształcenie lekarzy musi wyrastać z codziennej praktyki klinicznej. W gastroenterologii, szczególnie tej związanej z onkologią, ogromne znaczenie ma możliwość uczenia się w ośrodku, który łączy doświadczenie diagnostyczne, terapeutyczne i naukowe. To właśnie takie środowisko pozwala przekazywać młodym lekarzom nie tylko wiedzę, ale także sposób myślenia o pacjencie i odpowiedzialności za cały proces leczenia.</p>
<p>Narodowy Instytut Onkologii oraz jego zaangażowana, doświadczona kadra od lat aktywnie uczestniczą w dyskusji o rozwoju młodych lekarzy i jakości kształcenia w onkologii. Wynika z niej jasno, że inwestycja w kadry medyczne nie oznacza wyłącznie zwiększania liczby lekarzy w systemie. Równie istotna jest jakość szkolenia, dostęp do doświadczonych zespołów, możliwość pracy w ośrodku referencyjnym oraz kontakt z nowoczesnymi metodami diagnostyki i leczenia. W tym sensie współpraca NIO i CMKP wpisuje się bezpośrednio w cele Narodowej Strategii Onkologicznej, w której rozwój kompetencji kadr medycznych jest jednym z warunków poprawy dostępności i jakości leczenia onkologicznego.</p>
<p><span style="font-size: 8pt;">Źródło: NIO</span><br /><span style="font-size: 8pt;">Foto: NIO</span></p>
</div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://medicalpress.pl/aktualnosci/onkologia-w-polsce-potrzebuje-kadr-wspolpraca-nio-i-cmkp-kluczowa-dla-jakosci-leczenia-pacjentow/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Onkofertility przestaje być dodatkiem do leczenia. Coraz wyraźniej widać, że powinna stać się częścią ścieżki pacjenta onkologicznego</title>
		<link>https://medicalpress.pl/aktualnosci/onkofertility-przestaje-byc-dodatkiem-do-leczenia-coraz-wyrazniej-widac-ze-powinna-stac-sie-czescia-sciezki-pacjenta-onkologicznego/</link>
					<comments>https://medicalpress.pl/aktualnosci/onkofertility-przestaje-byc-dodatkiem-do-leczenia-coraz-wyrazniej-widac-ze-powinna-stac-sie-czescia-sciezki-pacjenta-onkologicznego/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja Medicalpress]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 16 Apr 2026 18:50:40 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[ministerstwo-zdrowia]]></category>
		<category><![CDATA[niepłodność]]></category>
		<category><![CDATA[onkofertility]]></category>
		<category><![CDATA[onkologia]]></category>
		<category><![CDATA[pacjent-onkologiczny]]></category>
		<category><![CDATA[płodność]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://medical.test-devs.com/bez-kategorii/onkofertility-przestaje-byc-dodatkiem-do-leczenia-coraz-wyrazniej-widac-ze-powinna-stac-sie-czescia-sciezki-pacjenta-onkologicznego/</guid>

					<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Program zabezpieczenia płodności dla pacjentów onkologicznych działa od 2024 roku i z roku na rok obejmuje coraz większą liczbę osób. Sam wzrost liczby wykonanych procedur nie zamyka jednak dyskusji o tym, jak ten model powinien wyglądać w przyszłości. Podczas posiedzenia sejmowej podkomisji do spraw onkologii wyraźnie wybrzmiało, że największym wyzwaniem przestaje być dziś już samo istnienie programu, a staje się nim jego trwałe wpisanie w organizację leczenia onkologicznego, tak aby żaden pacjent, który mógłby skorzystać z zabezpieczenia płodności, nie trafiał do tego procesu przypadkiem, zbyt późno albo wyłącznie dzięki własnej determinacji.</span></div>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Program zabezpieczenia płodności dla pacjentów onkologicznych działa od 2024 roku i z roku na rok obejmuje coraz większą liczbę osób. Sam wzrost liczby wykonanych procedur nie zamyka jednak dyskusji o tym, jak ten model powinien wyglądać w przyszłości. Podczas posiedzenia sejmowej podkomisji do spraw onkologii wyraźnie wybrzmiało, że największym wyzwaniem przestaje być dziś już samo istnienie programu, a staje się nim jego trwałe wpisanie w organizację leczenia onkologicznego, tak aby żaden pacjent, który mógłby skorzystać z zabezpieczenia płodności, nie trafiał do tego procesu przypadkiem, zbyt późno albo wyłącznie dzięki własnej determinacji.</span></div>
<div style="text-align: justify;"><strong><span style="font-size: 14pt; font-family: georgia, palatino, serif;">Program działa i odpowiada na realne potrzeby</span></p>
<p></strong></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Z perspektywy Ministerstwa Zdrowia program zabezpieczenia płodności jest jednym z elementów szerszego programu leczenia niepłodności realizowanego przez ministra zdrowia od 2024 do 2028 roku. </span><strong>Magdalena Kramska, zastępca dyrektora Departamentu Lecznictwa w Ministerstwie Zdrowia</strong><span style="font-weight: 400;">, przypominała, że </span><strong>jego celem jest umożliwienie kriokonserwacji komórek rozrodczych u pacjentów</strong><span style="font-weight: 400;">, u których planowane leczenie może doprowadzić do utraty lub istotnego upośledzenia płodności. Jak podkreślała, „jednym z elementów programu leczenia niepłodności realizowanego przez Ministra Zdrowia jest zabezpieczenie płodności u pacjentów, u których istnieje ryzyko jej utraty – najczęściej w związku z koniecznością leczenia onkologicznego”.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Program obejmuje pacjentów dojrzałych płciowo, którzy mogą zostać zakwalifikowani przed rozpoczęciem leczenia onkologicznego albo w jego trakcie, jeśli istnieje wysokie ryzyko uszkodzenia funkcji rozrodczych. </span><strong>W przypadku kobiet granicą wieku jest 40. rok życia, a w przypadku mężczyzn 45. rok życia</strong><span style="font-weight: 400;">, liczony w dniu pierwszej wizyty. </span><strong>Pacjenci trafiają do programu poza kolejnością</strong><span style="font-weight: 400;">, ponieważ – jak zaznaczało ministerstwo – w chorobach nowotworowych czas między rozpoznaniem a rozpoczęciem leczenia ma często kluczowe znaczenie. </span><strong>Obowiązkowym elementem kwalifikacji pozostaje konsultacja specjalistyczna</strong><span style="font-weight: 400;">, w tym z onkologiem klinicznym lub hematologiem, a dodatkowo przewidziano również konsultacje psychologiczne.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Ministerstwo przekonywało, że program już dziś odpowiada na realne potrzeby. Magdalena Kramska wskazywała, że „W 2024 roku do programu zgłosiło się 590 osób, z czego u 518 zabezpieczono materiał rozrodczy”. W kolejnym roku liczby wyraźnie wzrosły. „W 2025 roku liczba zgłoszeń przekroczyła tysiąc, a u 895 pacjentów przeprowadzono procedurę kriokonserwacji”. Z kolei według danych na 28 lutego 2026 r. do programu zgłosiło się już 321 osób, a u 297 pacjentów zabezpieczono materiał rozrodczy. Z punktu widzenia resortu oznacza to, że instrument działa, ale jednocześnie powinien podlegać dalszej ewaluacji. Jak zaznaczała przedstawicielka ministerstwa, „jesteśmy otwarci na sugestie dotyczące ewentualnych modyfikacji programu – oczywiście w granicach możliwości prawnych oraz dostępnych środków finansowych”.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><strong><span style="font-size: 14pt; font-family: georgia, palatino, serif;">Największy problem nie dotyczy już samej procedury, lecz drogi do niej</span></p>
<p></strong></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Choć sam program został oceniony pozytywnie, niemal cała dyskusja szybko przesunęła się z pytania, czy takie świadczenie jest potrzebne, na pytanie, jak sprawić, by pacjent rzeczywiście z niego korzystał w odpowiednim momencie. Właśnie tu najmocniej wybrzmiał rozdźwięk między formalną dostępnością procedury a praktyką działania systemu.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Dr hab. n. med. Maciej Brązert, kierownik Uniwersyteckiego Centrum Leczenia Niepłodności UMP</strong><span style="font-weight: 400;">, mówił wprost, że z perspektywy lekarza pracującego z takimi chorymi system nadal pozostaje rozproszony. „Większość pacjentów trafia do ośrodków leczenia niepłodności dzięki indywidualnym wskazówkom lekarzy, opiniom znajomych czy informacjom znalezionym w internecie. To pokazuje, że </span><strong>ścieżka kierowania pacjentów do zabezpieczenia płodności wciąż nie jest wystarczająco uporządkowana</strong><span style="font-weight: 400;">”. W jego ocenie nie wystarczy samo informowanie, że taka możliwość istnieje. Potrzebna jest rzeczywista integracja między onkologiem a specjalistą medycyny rozrodu. „</span><strong>Takie decyzje powinny zapadać na poziomie konsyliów, gdzie lekarz prowadzący leczenie onkologiczne i lekarz zajmujący się płodnością wspólnie ustalają najlepszą ścieżkę postępowania dla pacjenta</strong><span style="font-weight: 400;">” – podkreślał.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Ten postulat wracał w wielu wypowiedziach. </span><strong>Dr hab. n. med. Radosław Mądry</strong><span style="font-weight: 400;">, prezes Polskiego Towarzystwa Ginekologii Onkologicznej, zwracał uwagę, że </span><strong>dobrze zorganizowany system nie może opierać się wyłącznie na aktywności samego chorego</strong><span style="font-weight: 400;">. „To system powinien być tak zorganizowany, aby odpowiednie rozwiązania były dostępne dla pacjenta automatycznie”. Jego zdaniem ośrodki onkologiczne powinny być strukturalnie powiązane z ośrodkami leczenia niepłodności tak samo, jak są powiązane z diagnostyką obrazową czy histopatologią. „</span><strong>Ośrodki onkologiczne powinny być w sposób systemowy powiązane z ośrodkami leczenia niepłodności</strong><span style="font-weight: 400;">” – mówił. I dodawał jeszcze mocniej: „To nie powinno zależeć od przypadku czy indywidualnej inicjatywy”.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Podobnie problem ujmowała przedstawicielka środowiska pacjenckiego wskazując, że program nie powinien funkcjonować jako osobny dodatek do leczenia, lecz zostać wpisany w ścieżkę pacjenta onkologicznego – od prehabilitacji, przez konsylium, po plan terapii. </span><strong>Z tej perspektywy najważniejsze nie jest już tylko to, czy państwo finansuje procedurę, ale czy pacjent w ogóle dostaje szansę, by dowiedzieć się o niej na czas</strong><span style="font-weight: 400;">.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><strong><span style="font-size: 14pt; font-family: georgia, palatino, serif;">Dzieci i młodzi dorośli po leczeniu nadal pozostają szczególnym wyzwaniem</span></p>
<p></strong></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Jednym z kluczowych problemów, który pojawia się w kontekście zabezpieczenia płodności, pozostaje sytuacja pacjentów pediatrycznych oraz osób leczonych onkologicznie w dzieciństwie, u których w późniejszych latach życia może dojść do przedwczesnej utraty płodności. </span><strong>Prof. Alicja Chybicka</strong><span style="font-weight: 400;"> wskazywała, że choć roczna liczba dzieci chorujących na nowotwory jest niewielka w porównaniu z populacją dorosłych, nie można tej grupy pomijać. „Warto pamiętać, że mimo postępu medycyny </span><strong>każdego roku w Polsce około 1200 dzieci choruje na nowotwory</strong><span style="font-weight: 400;"> – i ta liczba utrzymuje się od dekad”.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Dr n. med. Joanna Grabowska-Kufel</strong><span style="font-weight: 400;"> zwracała uwagę, że w odniesieniu do dzieci system organizacyjny w Polsce jest już w pewnym stopniu zbudowany. Jak przypominała, „wspólnie z zespołem, w tym z </span><strong>prof. Ninelą Irgą-Jaworską</strong><span style="font-weight: 400;">, krajowym koordynatorem zabezpieczenia płodności u pacjentów nieletnich, </span><strong>przygotowaliśmy</strong><span style="font-weight: 400;"> pod egidą Polskiego Towarzystwa Onkologicznego </span><strong>zalecenia dotyczące zabezpieczenia płodności zarówno u dorosłych, jak i u dzieci</strong><span style="font-weight: 400;">”. Podkreślała też, że obowiązujące kryteria są na tyle szerokie, by umożliwić kwalifikację dzieci dojrzałych płciowo, u których możliwe jest pobranie materiału rozrodczego. Równocześnie zwracała uwagę na kolejną, dziś nieuwzględnioną w programie grupę – osoby leczone onkologicznie w dzieciństwie, które nie mogły zabezpieczyć płodności w momencie rozpoznania choroby, ale u których istnieje wysokie ryzyko jej przedwczesnego wygaśnięcia po zakończeniu terapii. „Rozszerzenie programu o taką grupę pacjentów dotyczyłoby niewielkiej liczby osób – prawdopodobnie kilkunastu rocznie – ale mogłoby mieć dla nich ogromne znaczenie” – mówiła.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Resort zdrowia przyznał, że otrzymał już wniosek dotyczący rozszerzenia programu na tę grupę i prowadzi wstępne analizy. Z wypowiedzi ministerstwa wynikało jednak wyraźnie, że ewentualna zmiana będzie uzależniona od możliwości trwałego finansowania.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><strong><span style="font-size: 14pt; font-family: georgia, palatino, serif;">Psycholog jest w programie, ale nie zastąpi szerszego wsparcia</span></p>
<p></strong></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Ważnym elementem debaty była także kwestia konsultacji psychologicznych. Poseł Grzegorz Napieralski zwracał uwagę, że pacjent onkologiczny znajduje się w szczególnie trudnym momencie życiowym, bo zderza się jednocześnie z lękiem związanym z chorobą nowotworową i pytaniem o możliwość przyszłego rodzicielstwa. W odpowiedzi ministerstwo podkreślało, że </span><strong>każdy realizator programu musi zapewniać dostęp do psychologa, a wsparcie tego rodzaju jest elementem przewidzianym w warunkach konkursu dla ośrodków uczestniczących w programie</strong><span style="font-weight: 400;">.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Aleksandra Saniewska-Kilim,</strong> <strong>naczelnik Wydziału Zdrowia Prokreacyjnego, Ministerstwo Zdrowia</strong><span style="font-weight: 400;"> wyjaśniała, że „każda klinika uczestnicząca w programie musi mieć psychologa, który może konsultować zarówno pary, jak i pacjentów indywidualnych”. Jednocześnie zarówno ona, jak i Magdalena Kramska zaznaczały, że jest to wsparcie powiązane przede wszystkim z samą procedurą zabezpieczenia płodności i decyzją o rodzicielstwie, a nie pełny proces terapii psychologicznej. Resort wyraźnie sygnalizował, że nie chce budować odrębnego, równoległego systemu pomocy psychologicznej w ramach programu polityki zdrowotnej, lecz raczej rozwijać powszechne rozwiązania dostępne w ramach systemu psychiatrii i zdrowia psychicznego.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">W trakcie dyskusji zwracano uwagę, że konsultacja psychologiczna przewidziana w programie ma charakter wsparcia towarzyszącego procedurze zabezpieczenia płodności i zwykle ogranicza się do pojedynczej konsultacji związanej z podjęciem decyzji o zachowaniu materiału rozrodczego, natomiast szersza opieka psychoonkologiczna pozostaje poza zakresem samego programu.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><strong><span style="font-size: 14pt; font-family: georgia, palatino, serif;">Jak informować pacjentów o możliwości zabezpieczenia płodności</span></p>
<p></strong></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Jednym z najczęściej powracających tematów była kwestia informacji. Ministerstwo przyznawało, że od początku funkcjonowania programu prowadziło działania komunikacyjne kierowane do konsultantów krajowych, Polskiego Towarzystwa Onkologicznego i Narodowego Funduszu Zdrowia, jednak równocześnie otwarcie przyznało, że nie dysponuje jeszcze badaniami pozwalającymi ocenić, jak bardzo wzrosła rzeczywista świadomość pacjentów.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Dr hab. Radosław Mądry postulował, by w systemie e-konsyliów u pacjentów w określonym wieku automatycznie pojawiała się zakładka dotycząca zabezpieczenia płodności. Jak argumentował, takie rozwiązanie nie tylko przypominałoby lekarzowi o obowiązku poruszenia tego tematu, ale pozwoliłoby w przyszłości analizować, ilu pacjentów zadano to pytanie i jaka była ich odpowiedź. W jego ocenie pytanie o zachowanie płodności powinno paść co najmniej dwa razy – pierwszy raz po rozpoznaniu, drugi wtedy, gdy plan terapii jest już bardziej konkretny, a pacjent zdążył częściowo oswoić diagnozę.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Także ministerstwo deklarowało gotowość do wzmocnienia działań informacyjnych. Magdalena Kramska zapowiadała, że temat zostanie przekazany do struktur odpowiedzialnych za Narodową Strategię Onkologiczną i Krajową Sieć Onkologiczną, a także omówiony podczas jednego z najbliższych posiedzeń Rady do spraw Onkologii. Mówiła również o praktycznych rozwiązaniach – materiałach informacyjnych w miejscach leczenia, kodach QR odsyłających do najważniejszych treści czy wykorzystaniu narzędzi cyfrowych, w tym Internetowego Konta Pacjenta. Wyraźnie zaznaczała jednak, że ministerstwo chciałoby raczej wykorzystać już istniejące mechanizmy systemowe, niż tworzyć kolejny osobny kanał działania.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><strong><span style="font-size: 14pt; font-family: georgia, palatino, serif;">Stabilność finansowania nie zamyka pytań o przyszłość programu</span></p>
<p></strong></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Na posiedzeniu pojawiły się też wątpliwości dotyczące stabilności finansowania. Przedstawicielka stowarzyszenia „Nasz Bocian” sygnalizowała, że pod koniec ubiegłego roku część realizatorów miała mieć problemy z wypłatą środków za procedury zabezpieczenia płodności, a także postulowała włączenie do programu możliwości </span><strong>zabezpieczania tkanki jajnikowej – jedynej realnej opcji dla dziewczynek przed pierwszą miesiączką oraz dla części pacjentek, które nie mogą czekać na stymulację hormonalną</strong><span style="font-weight: 400;">.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Resort zdrowia odpowiadał, że program ma obecnie stabilne finansowanie, a jego </span><strong>budżet – po zwiększeniu – wynosi 600 mln zł </strong><span style="font-weight: 400;">i został utrzymany na tym poziomie również w bieżącym roku. Magdalena Kramska przekonywała, że mechanizm finansowania jest skonstruowany tak, iż pacjent, który rozpoczął procedurę, powinien mieć zagwarantowane środki na dokończenie całego cyklu. Jeśli pojawiały się trudności, to – jak zaznaczała – najprawdopodobniej wynikały one z planowania środków przez samych realizatorów, a nie z systemowego niedofinansowania programu.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Znacznie bardziej złożona okazała się kwestia zabezpieczenia tkanki jajnikowej. Resort wyjaśniał, że </span><strong>obecnie nie ma podstawy prawnej pozwalającej finansować taką procedurę w ramach programu</strong><span style="font-weight: 400;">, ponieważ obowiązujące regulacje dotyczące leczenia niepłodności i transplantacji nie obejmują jej wprost.</span><strong> Zmiany mają stać się możliwe dopiero po dostosowaniu polskiego prawa do nowych regulacji unijnych dotyczących substancji pochodzenia ludzkiego</strong><span style="font-weight: 400;">. Ministerstwo przyznało, że prace w tym obszarze już trwają, ale ewentualne rozszerzanie katalogu świadczeń będzie możliwe dopiero po stworzeniu odpowiednich podstaw prawnych.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><strong><span style="font-size: 14pt; font-family: georgia, palatino, serif;">Coraz mocniej wybrzmiewa potrzeba systemu, a nie tylko programu</span></p>
<p></strong></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">W całej dyskusji najmocniej powracał jeden wspólny wniosek: zabezpieczenie płodności nie powinno być traktowane wyłącznie jako osobna procedura finansowana z programu ministerialnego, lecz jako element nowoczesnej, kompleksowej opieki onkologicznej. </span><strong>Prof. Mariusz Bidziński, konsultant krajowy w dziedzinie ginekologii onkologicznej,</strong><span style="font-weight: 400;"> przypominał, że środowiska medyczne postulowały wprowadzenie systemowego programu już kilkanaście lat temu, a dziś – choć program wreszcie istnieje – widać wyraźnie, że trzeba wykonać kolejny krok. W jego ocenie problem nie będzie malał, lecz przeciwnie: będzie narastał wraz z rosnącą liczbą pacjentów skutecznie leczonych onkologicznie, którzy po terapii myślą o powrocie do normalnego życia, w tym o rodzicielstwie. „Program zabezpieczenia płodności nie powinien być rozwiązaniem ograniczonym czasowo” – mówił. „Dlatego z punktu widzenia zdrowia publicznego program ten powinien mieć stabilne finansowanie i trwałe miejsce w systemie ochrony zdrowia”.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Jeszcze mocniej aspekt nadziei i przyszłości podkreślał </span><strong>dr Janusz Meder,</strong> <strong>prezes Polskiej Unii Onkologii,</strong><span style="font-weight: 400;"> który przypominał, że informacja o możliwości zachowania płodności ma dla pacjenta także znaczenie psychologiczne. „Informacja o możliwości zabezpieczenia płodności może być dla pacjenta ogromnym wsparciem” – mówił. „Osoba, która właśnie usłyszała diagnozę choroby nowotworowej, często doświadcza ogromnego lęku. Jeżeli w tym momencie słyszy, że istnieje możliwość zachowania płodności, pojawia się nadzieja”.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Cała debata pokazała więc, że podstawowe pytanie nie brzmi już, czy warto chronić płodność pacjentów onkologicznych. Dziś pytamy o coś innego: czy państwo zdoła wbudować tę możliwość w realną ścieżkę leczenia, tak aby nie była ona przywilejem osób najlepiej poinformowanych, lecz standardem dostępnym dla każdego chorego, który może z niej skorzystać.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400; font-size: 8pt;">Źródło: opracowanie redakcyjne na podstawie materiału z posiedzenia Podkomisji stałej do spraw onkologii z 15 kwietnia 2026 r. dotyczącego realizacji oraz kierunku rozwoju programu zabezpieczenia płodności dla pacjentów onkologicznych.</span></div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://medicalpress.pl/aktualnosci/onkofertility-przestaje-byc-dodatkiem-do-leczenia-coraz-wyrazniej-widac-ze-powinna-stac-sie-czescia-sciezki-pacjenta-onkologicznego/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Ranking szpitali onkologicznych 2026. Pacjenci ocenili najlepsze placówki onkologiczne w Polsce</title>
		<link>https://medicalpress.pl/aktualnosci/ranking-szpitali-onkologicznych-2026-pacjenci-ocenili-najlepsze-placowki-onkologiczne-w-polsce/</link>
					<comments>https://medicalpress.pl/aktualnosci/ranking-szpitali-onkologicznych-2026-pacjenci-ocenili-najlepsze-placowki-onkologiczne-w-polsce/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja Medicalpress]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 17 Mar 2026 17:03:37 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Alivia-Onkomapa]]></category>
		<category><![CDATA[Jakość-Opieki]]></category>
		<category><![CDATA[Krajowa-Sieć-Onkologiczna]]></category>
		<category><![CDATA[leczenie-onkologiczne]]></category>
		<category><![CDATA[Onkofundacja-Alivia]]></category>
		<category><![CDATA[onkologia]]></category>
		<category><![CDATA[pacjent-onkologiczny]]></category>
		<category><![CDATA[prawa-pacjenta]]></category>
		<category><![CDATA[Ranking-Szpitali]]></category>
		<category><![CDATA[Szpitale-Onkologiczne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://medical.test-devs.com/bez-kategorii/ranking-szpitali-onkologicznych-2026-pacjenci-ocenili-najlepsze-placowki-onkologiczne-w-polsce/</guid>

					<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Onkofundacja Alivia opublikowała najnowszy ranking szpitali onkologicznych w Polsce, oparty na tysiącach opinii pacjentów i ich bliskich zebranych w serwisie Alivia Onkomapa. W 2025 roku oceniono 118 placówek, a 10 najlepszych uzyskało średnią powyżej 4,6 w pięciostopniowej skali. Zestawienie pokazuje nie tylko, które ośrodki są najwyżej oceniane przez pacjentów, ale także jak duże znaczenie mają organizacja leczenia, komunikacja i przestrzeganie praw pacjenta.</div>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Onkofundacja Alivia opublikowała najnowszy ranking szpitali onkologicznych w Polsce, oparty na tysiącach opinii pacjentów i ich bliskich zebranych w serwisie Alivia Onkomapa. W 2025 roku oceniono 118 placówek, a 10 najlepszych uzyskało średnią powyżej 4,6 w pięciostopniowej skali. Zestawienie pokazuje nie tylko, które ośrodki są najwyżej oceniane przez pacjentów, ale także jak duże znaczenie mają organizacja leczenia, komunikacja i przestrzeganie praw pacjenta.</div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;"><strong>Portal Alivia Onkomapa od lat gromadzi doświadczenia pacjentów onkologicznych oraz ich bliskich, umożliwiając ocenę zarówno placówek, jak i lekarzy. Dzięki temu powstaje największa w Polsce baza opinii dotyczących leczenia onkologicznego. W corocznym rankingu oceniono ośrodki, które realizują w ramach kontraktu z Narodowym Funduszem Zdrowia co najmniej dwie z trzech procedur: chemioterapię, radioterapię lub chirurgię onkologiczną. Pod uwagę wzięto placówki, które zebrały minimum 150 opinii pacjentów i ich bliskich.</strong></p>
<p></span><strong>Najlepsze szpitale onkologiczne w Polsce według pacjentów</p>
<p></strong><strong>Pierwsze miejsce w ogólnopolskim rankingu zdobyło Uniwersyteckie Centrum Kliniczne im. prof. K. Gibińskiego Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach</strong><span style="font-weight: 400;">, które uzyskało ocenę 4,8 w pięciostopniowej skali na podstawie 540 opinii pacjentów. Głosujący szczególnie wysoko oceniają sposób leczenia, przestrzeganie praw pacjenta, opiekę personelu oraz komfort podczas leczenia. Placówka od lat znajduje się w ścisłej czołówce rankingu Alivia Onkomapa, a dwa lata temu została wybrana przez pacjentów Szpitalem Dziesięciolecia.</span></div>
<div style="text-align: justify;">
<ul>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><em><span style="font-weight: 400;">Pacjent na żadnym etapie nie zostaje sam. Na wszystkie pytania, wątpliwości dostaje odpowiedzi. Jak i pacjent tak i jego bliscy są zaopiekowani. Personel wykazuje się ogromną cierpliwością i zrozumieniem</span></em><span style="font-weight: 400;"> – ocenia osoba towarzysząca jednego z pacjentów placówki.</span></li>
</ul>
</div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Na drugim miejscu znalazło się Białostockie Centrum Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie</strong><span style="font-weight: 400;">, które otrzymało ocenę 4,7 na podstawie 915 opinii. W ubiegłym roku to właśnie tej placówce przybyło najwięcej opinii w całym zestawieniu – ponad 200. Pacjenci podkreślają przede wszystkim profesjonalizm zespołu medycznego, poczucie, że są dobrze leczeni oraz przestrzeganie praw pacjenta.</span></div>
<div style="text-align: justify;">
<ul>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><em><span style="font-weight: 400;">Empatyczny personel, naprawdę czuję się zaopiekowana i przy tym spokojna, a to ogromnie ważne w procesie leczenia onkologicznego. Świetni specjaliści, lekarze z ogromną wiedzą i zaangażowaniem. Najwyższa jakość! Jak w prywatnej klinice</span></em><span style="font-weight: 400;"> – pisze jedna z pacjentek szpitala. </span></li>
</ul>
</div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Podium zamyka Mazowiecki Szpital Onkologiczny w Wieliszewie</strong><span style="font-weight: 400;">, który uzyskał średnią ocenę 4,7 na podstawie 888 opinii pacjentów i ich bliskich. Placówka jest wysoko oceniana m.in. za komfort, opiekę personelu medycznego, przestrzeganie praw pacjenta.</span></div>
<div style="text-align: justify;">
<ul>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><span style="font-weight: 400;">Bardzo dobrze zorganizowany szpital, świetnie wyposażony, z właściwie dobranym personelem, zaangażowanym, pełnym empatii i prawdziwej chęci pomocy pacjentom </span><span style="font-weight: 400;">– ocenia pacjent placówki</span><span style="font-weight: 400;">.</span></li>
</ul>
</div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Oprócz zestawienia ogólnopolskiego Fundacja przygotowuje również rankingi dla poszczególnych województw. Dzięki temu pacjenci mogą sprawdzić, które ośrodki onkologiczne są najlepiej oceniane w ich regionie.</span></div>
<div style="text-align: justify;">
<ul>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><em><span style="font-weight: 400;">Jednym z głównych celów portalu Alivia Onkomapa jest umożliwienie pacjentom łatwego dostępu do informacji, które pomagają im wybrać miejsce leczenia oraz lekarza. Dzięki opiniom innych chorych mogą oni korzystać z doświadczeń osób, które przeszły podobną drogę. Z kolei placówki i lekarze otrzymują ważną informację zwrotną dotyczącą jakości opieki </span></em><span style="font-weight: 400;">– mówi Urszula Zimoląg, koordynatorka ds. programów pomocowych w Onkofundacji Alivia.</span></li>
</ul>
</div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Najwyżej oceniane placówki zbierają bardzo dobre opinie pacjentów, jednak są też szpitale, które oceniane są znacznie gorzej. Najwięcej zastrzeżeń dotyczy organizacji leczenia – w komentarzach często pojawiają się informacje o długim czasie oczekiwania pod gabinetami, opóźnieniach w podawaniu chemioterapii czy przyjmowaniu pacjentów niezgodnie z wyznaczonymi godzinami wizyt. Chorzy zwracają też uwagę na brak jasno określonych godzin przyjęć, co dodatkowo utrudnia planowanie leczenia i zwiększa stres związany z terapią.</p>
<p></span><strong>Wyzwania systemowe: brak przejrzystych danych o jakości leczenia</p>
<p></strong><span style="font-weight: 400;">W Polsce nadal brakuje rozwiązania systemowego – przejrzystego, ogólnodostępnego monitoringu jakości opieki onkologicznej, który pozwalałby pacjentom porównywać jakość leczenia w konkretnych oddziałach onkologicznych. To oznacza, że ranking przygotowywany przez Onkofundację Alivia jest obecnie jedynym źródłem danych pokazujących doświadczenia pacjentów.</p>
<p></span><span style="font-weight: 400;">Tymczasem w Europie pomiary doświadczeń i satysfakcji pacjentów są integralną częścią oceny jakości opieki. W Polsce taki system dopiero powstaje. Zgodnie z obowiązującymi przepisami Ustawy o jakości w opiece zdrowotnej i bezpieczeństwie pacjenta, pierwsza publikacja wskaźników konsumenckich obejmujących satysfakcję pacjentów, ich doświadczenia, przestrzeganie praw pacjenta oraz sposób komunikacji, </span><strong>ma nastąpić do końca kwietnia 2026 r.</strong><span style="font-weight: 400;"> Nadal jednak nie wiadomo, czy i na ile dane będą kompletne.</p>
<p></span><span style="font-weight: 400;">Publikowane obecnie przez NFZ raporty zawierające wskaźniki zarządcze i kliniczne (portal shiny.nfz.gov.pl) są niepełne – brakuje w nich wielu placówek i szczegółowych informacji. </span></div>
<div style="text-align: justify;">
<ul>
<li style="font-weight: 400;" aria-level="1"><em><span style="font-weight: 400;">Oczekujemy pełnych, porównywalnych i jawnych danych, które realnie pomogą pacjentom wybierać i poprawią jakość opieki </span></em><span style="font-weight: 400;">– mówi Joanna Frątczak-Kazana, wicedyrektorka Onkofundacji Alivia. </span><em><span style="font-weight: 400;">Konieczna jest nowelizacja Ustawy o Krajowej Sieci Onkologicznej w zakresie zdefiniowania zasad i sposobu monitorowania jakości w Sieci, w tym odniesienie do wskaźników satysfakcji pacjentów, określonych w Ustawie o jakości i bezpieczeństwie pacjenta. Dopóki nie zostanie dokonana nowelizacja aktów prawnych, monitoring jakości opieki onkologicznej w Polsce nie będzie możliwy.</span></em></li>
</ul>
</div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Ranking przyjaznych szpitali onkologicznych w Polsce stworzony przez Onkofundację Alivia dostępny jest na </span><a href="https://onkomapa.pl/placowka/wszystkie/polska/wszystkie/illness/wszystkie/count/1?&amp;konkurs=2025"><span style="font-weight: 400;">portalu Alivia Onkomapa</span></a><span style="font-weight: 400;">.</p>
<p><span style="font-size: 8pt;">Źródło: Komunikat Prasowy</span></span></div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://medicalpress.pl/aktualnosci/ranking-szpitali-onkologicznych-2026-pacjenci-ocenili-najlepsze-placowki-onkologiczne-w-polsce/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Ogólnopolski Dzień Walki z Depresją. Jak rozpoznać objawy i dlaczego pacjenci onkologiczni są w grupie ryzyka?</title>
		<link>https://medicalpress.pl/aktualnosci/ogolnopolski-dzien-walki-z-depresja-jak-rozpoznac-objawy-i-dlaczego-pacjenci-onkologiczni-sa-w-grupie-ryzyka/</link>
					<comments>https://medicalpress.pl/aktualnosci/ogolnopolski-dzien-walki-z-depresja-jak-rozpoznac-objawy-i-dlaczego-pacjenci-onkologiczni-sa-w-grupie-ryzyka/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja Medicalpress]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 23 Feb 2026 08:26:40 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[choroby-przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[depresja]]></category>
		<category><![CDATA[Narodowy-Instytut-Onkologii]]></category>
		<category><![CDATA[nowotwór]]></category>
		<category><![CDATA[Objawy-Depresji]]></category>
		<category><![CDATA[Ogólnopolski-Dzień-Walki-z-Depresją]]></category>
		<category><![CDATA[pacjent-onkologiczny]]></category>
		<category><![CDATA[psychoonkologia]]></category>
		<category><![CDATA[wsparcie-psychologiczne]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie-psychiczne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://medical.test-devs.com/bez-kategorii/ogolnopolski-dzien-walki-z-depresja-jak-rozpoznac-objawy-i-dlaczego-pacjenci-onkologiczni-sa-w-grupie-ryzyka/</guid>

					<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Depresja nie jest „gorszym dniem” ani oznaką słabości. To poważne zaburzenie, które może dotknąć każdego, a w przypadku osób zmagających się z chorobami przewlekłymi, zwłaszcza nowotworowymi, ryzyko jej wystąpienia wyraźnie rośnie. W Ogólnopolskim Dniu Walki z Depresją eksperci przypominają, jak rozpoznać pierwsze objawy i dlaczego wsparcie psychologiczne powinno być integralną częścią leczenia.</div>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Depresja nie jest „gorszym dniem” ani oznaką słabości. To poważne zaburzenie, które może dotknąć każdego, a w przypadku osób zmagających się z chorobami przewlekłymi, zwłaszcza nowotworowymi, ryzyko jej wystąpienia wyraźnie rośnie. W Ogólnopolskim Dniu Walki z Depresją eksperci przypominają, jak rozpoznać pierwsze objawy i dlaczego wsparcie psychologiczne powinno być integralną częścią leczenia.</div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Dziś obchodzimy Ogólnopolski Dzień Walki z Depresją, dzień, który przypomina, że zdrowie psychiczne jest równie ważne jak zdrowie fizyczne. Depresja pozostaje jedną z najczęstszych i jednocześnie najbardziej niedostrzeganych chorób współczesnego świata. Wciąż bywa bagatelizowana, mylona ze „złym nastrojem” lub traktowana jako przejaw słabości, podczas gdy w rzeczywistości jest poważnym zaburzeniem wymagającym uwagi, zrozumienia i profesjonalnego wsparcia.</strong></p>
<p>O depresji warto mówić głośno szczególnie dlatego, że może dotknąć każdego, niezależnie od wieku, sytuacji życiowej czy stanu zdrowia. Szczególną uwagę zwraca się dziś na osoby zmagające się z chorobami przewlekłymi, w tym z chorobą nowotworową.  Długotrwałe leczenie oraz zmiany w codziennym funkcjonowaniu stanowią ogromne obciążenie psychiczne i emocjonalne. Świadomość tego, jak rozpoznać pierwsze sygnały depresji i kiedy szukać pomocy, ma kluczowe znaczenie dla jakości życia i skuteczności leczenia.</p>
<p>Czy choroby przewlekłe, w tym nowotwór lub jego leczenie, zwiększają ryzyko depresji oraz jak reagować na niepokojące objawy — odpowiada<span> </span><strong>dr n. med. Mariolę Kosowicz</strong>, kierującą w Narodowym Instytucie Onkologii Poradnią Psychoonkologii .</p>
<p>&#8211;<span> </span><em>Tak — choroby przewlekłe, w tym choroby onkologiczne, mogą zwiększać ryzyko wystąpienia depresji. Wiele badań naukowych wskazuje, że rozwój depresji w chorobie onkologicznej ma charakter biopsychospołeczny i wynika z nakładania się czynników psychicznych, fizycznych i społecznych. Już sama diagnoza jest ogromnym obciążeniem psychicznym, a długotrwałe leczenie, zmęczenie, ból, zaburzenia snu czy zmiany w codziennym funkcjonowaniu dodatkowo osłabiają poczucie równowagi i bezpieczeństwa.</em><span> </span>&#8211;<span> </span><strong>mówi dr Kosowicz.</strong></div>
<div style="text-align: justify;"><em>Pojawia się niepewność o przyszłość, konieczność dostosowania życia do leczenia, nierzadko czasowe ograniczenie aktywności zawodowej i społecznej, poczucie samotności, jak również zmiany w wyglądzie oraz utrata sprawności fizycznej, co w konsekwencji silnie koreluje z nasileniem objawów depresyjnych. Ponadto pacjenci z wcześniej rozpoznaną depresją lub zaburzeniami lękowymi mają znacząco wyższe ryzyko nawrotu lub nasilenia depresji po rozpoznaniu nowotworu — jest to jeden z najsilniejszych i najbardziej powtarzalnych predyktorów. &#8211;<span> </span></em>dodaje.<em><br /></em><br />Ekspertka zaznacza, że depresja to<span> </span><strong>znacznie więcej niż zwykłe przygnębienie</strong><span> </span>i — wbrew potocznym opiniom — nie świadczy o słabości charakteru, a aby rozpoznać epizod depresji, należy stwierdzić co najmniej<span> </span><strong>dwa z trzech typowych objawów</strong>:</p>
<p>• obniżony nastrój utrzymujący się przez większość dnia, zwykle niezależny od bieżących wydarzeń,<br />• spadek energii i wzmożona męczliwość prowadzące do zmniejszenia aktywności oraz spowolnienia psychoruchowego,<br />• utrata zainteresowań i zdolności do odczuwania przyjemności (anhedonia).</p>
<p>Dodatkowo muszą być obecne co najmniej dwie<span> </span><strong>inne cechy depresji</strong>, takie jak:</p>
<p>• osłabienie koncentracji i uwagi,<br />• niska samoocena i mała wiara w siebie,<br />• poczucie winy i małej wartości,<br />• pesymistyczne postrzeganie przyszłości,<br />• myśli lub tendencje samobójcze,<br />• zaburzenia snu,<br />• zaburzenia łaknienia i zmiany masy ciała,<br />• spadek popędu płciowego,<br />• lęk.</p>
<p>&#8211;<span> </span><em>Należy pamiętać, że depresja może przejawiać się również poprzez objawy psychosomatyczne — fizyczne dolegliwości, których nie da się w pełni wyjaśnić stanem somatycznym. Mówimy wówczas o tzw. depresji maskowanej.</em><span> </span>&#8211; kontynuuje dr Kosowicz.</p>
<p>Do najczęstszych<strong><span> </span>objawów psychosomatycznych</strong><span> </span>należą m.in.:</p>
<p>• przewlekłe bóle o różnej lokalizacji (głowy, kręgosłupa, klatki piersiowej, brzucha, kończyn),<br />• chroniczne zmęczenie nieustępujące mimo odpoczynku,<br />• dolegliwości układu pokarmowego,<br />• kołatanie serca i skoki ciśnienia,<br />• zaburzenia snu,<br />• zmiany apetytu i masy ciała,<br />• zawroty głowy, duszności, nadmierna potliwość,<br />• świąd skóry i inne objawy dermatologiczne.</p>
<p>Ważne, abynie bagatelizować niepokojących symptomówi skonsultować je z lekarzem. Liczne badania wskazują, żenieleczona depresja może pogarszać przebieg i wyniki leczenia onkologicznego.<strong></p>
<p></strong>Wsparcie psychologiczne lub psychiatryczne, psychoterapia, a w razie potrzeby leczenie farmakologiczne mogą znacząco poprawić jakość życia i pomóc przejść przez proces leczenia. W wielu ośrodkach onkologicznych opieka psychoonkologiczna stanowi integralną część terapii — tak jest również w Narodowym Instytucie Onkologii.</p>
<p>Specjalistka podkreśla, że troska o zdrowie psychiczne nie jest dodatkiem do leczenia, lecz jego ważną częścią. Lepsze samopoczucie sprzyja współpracy z zespołem terapeutycznym, ułatwia przestrzeganie zaleceń, wzmacnia motywację do leczenia oraz pomaga odzyskiwać poczucie sprawczości i kontroli.</p>
<p><em><strong>&#8211; Zaopiekowanie się sobą</strong><span> </span>— poprzez rozmowę, przyjęcie wsparcia bliskich, korzystanie z pomocy specjalistów czy drobne codzienne działania wzmacniające dobrostan — może realnie wspierać proces zdrowienia.</em><span> </span>&#8211; podsumowuje.</p>
<p>Depresja ma charakter biopsychospołeczny i w przypadku pacjentów onkologicznych wynika z nakładania się czynników psychicznych, fizycznych i społecznych. Diagnoza nowotworu, długotrwałe leczenie, zmęczenie, ból, zaburzenia snu, zmiany w wyglądzie i funkcjonowaniu mogą znacząco zwiększać podatność na zaburzenia nastroju. Szczególnie zagrożone są osoby, które wcześniej zmagały się z depresją lub zaburzeniami lękowymi.</p>
<p>Aby rozpoznać epizod depresji, muszą występować co najmniej dwa z trzech głównych objawów: utrzymujący się obniżony nastrój, spadek energii oraz utrata zainteresowań i zdolności do odczuwania przyjemności. Towarzyszyć im mogą m.in. zaburzenia snu, problemy z koncentracją, poczucie winy, myśli samobójcze czy objawy psychosomatyczne, takie jak przewlekłe bóle, zaburzenia pracy serca lub dolegliwości ze strony układu pokarmowego.</p>
<p>Nieleczona depresja może pogarszać przebieg terapii onkologicznej i obniżać jej skuteczność. Wsparcie psychoonkologiczne, psychoterapia oraz w razie potrzeby leczenie farmakologiczne realnie poprawiają jakość życia i sprzyjają współpracy z zespołem terapeutycznym. Troska o zdrowie psychiczne nie jest dodatkiem do leczenia, lecz jego nieodłącznym elementem, który wzmacnia motywację, poczucie sprawczości i proces zdrowienia.</p>
<p><span style="font-size: 8pt;">Źródło: NIO</span></div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://medicalpress.pl/aktualnosci/ogolnopolski-dzien-walki-z-depresja-jak-rozpoznac-objawy-i-dlaczego-pacjenci-onkologiczni-sa-w-grupie-ryzyka/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
