<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>mikrobiologia &#8211; Medicalpress</title>
	<atom:link href="https://medicalpress.pl/tag/mikrobiologia/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://medicalpress.pl</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Thu, 12 Feb 2026 09:59:33 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.0.1</generator>

<image>
	<url>https://medicalpress.pl/wp-content/uploads/2026/07/placeholder-article-150x150.png</url>
	<title>mikrobiologia &#8211; Medicalpress</title>
	<link>https://medicalpress.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Berberyna a „leaky gut” po infekcji campylobacter jejuni – nowe badania o odbudowie bariery jelitowej</title>
		<link>https://medicalpress.pl/aktualnosci/berberyna-a-leaky-gut-po-infekcji-campylobacter-jejuni-nowe-badania-o-odbudowie-bariery-jelitowej/</link>
					<comments>https://medicalpress.pl/aktualnosci/berberyna-a-leaky-gut-po-infekcji-campylobacter-jejuni-nowe-badania-o-odbudowie-bariery-jelitowej/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja Medicalpress]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 12 Feb 2026 09:59:33 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Bariera-Jelitowa]]></category>
		<category><![CDATA[Berberyna]]></category>
		<category><![CDATA[Campylobacter-Jejuni]]></category>
		<category><![CDATA[International-Journal-of-Molecular-Sciences]]></category>
		<category><![CDATA[Kampylobakterioza]]></category>
		<category><![CDATA[Leaky-Gut]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiologia]]></category>
		<category><![CDATA[Przepuszczalność-Jelit]]></category>
		<category><![CDATA[Stan-Zapalny-Jelit]]></category>
		<category><![CDATA[Uniwersytet-Medyczny-we-Wrocławiu]]></category>
		<category><![CDATA[Zakażenia-Jelitowe]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie-jelit]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://medical.test-devs.com/bez-kategorii/berberyna-a-leaky-gut-po-infekcji-campylobacter-jejuni-nowe-badania-o-odbudowie-bariery-jelitowej/</guid>

					<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Zakażenia jelitowe często traktujemy jak epizod: kilka dni objawów, eliminacja patogenu i powrót do zdrowia. W takim ujęciu choroba ma wyraźny początek i koniec. Tymczasem doświadczenia pacjentów oraz dane kliniczne pokazują, że dla części osób historia nie kończy się w momencie ustąpienia biegunki czy normalizacji wyników badań mikrobiologicznych. Przewlekłe bóle brzucha, nadwrażliwość jelit, wzdęcia czy niestabilny rytm wypróżnień potrafią utrzymywać się tygodniami, a nawet miesiącami. Coraz częściej mówi się w tym kontekście o „leaky gut”, czyli rozszczelnieniu bariery jelitowej — ale pojęcie to bywa nadużywane i upraszczane.</div>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Zakażenia jelitowe często traktujemy jak epizod: kilka dni objawów, eliminacja patogenu i powrót do zdrowia. W takim ujęciu choroba ma wyraźny początek i koniec. Tymczasem doświadczenia pacjentów oraz dane kliniczne pokazują, że dla części osób historia nie kończy się w momencie ustąpienia biegunki czy normalizacji wyników badań mikrobiologicznych. Przewlekłe bóle brzucha, nadwrażliwość jelit, wzdęcia czy niestabilny rytm wypróżnień potrafią utrzymywać się tygodniami, a nawet miesiącami. Coraz częściej mówi się w tym kontekście o „leaky gut”, czyli rozszczelnieniu bariery jelitowej — ale pojęcie to bywa nadużywane i upraszczane.</div>
<div style="text-align: justify;"><strong>W badaniu „Impact of Isoquinoline Alkaloids on the Intestinal Barrier in a Colonic Model of <em>Campylobacter jejuni</em> Infection zespół z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu pokazuje, że „leaky gut” w przebiegu kampylobakteriozy nie jest metaforą, lecz konkretnym, mierzalnym procesem biologicznym. Autorzy analizują, w jaki sposób infekcja <em>Campylobacter jejuni</em> wpływa na strukturę jelita grubego oraz czy berberyna – przedstawianka jako związek dobro czyniący w jelitach, może ten proces modyfikować.</strong><br /><strong><br />Infekcja jako proces uszkadzający jelito</p>
<p></strong>Wbrew potocznemu myśleniu zakażenie jelitowe nie polega wyłącznie na obecności bakterii w świetle przewodu pokarmowego. <em>Campylobacter jejuni</em> produkuje szereg czynników, które oddziałują bezpośrednio na komórki nabłonka jelitowego, prowadząc do destabilizacji połączeń między nimi. To właśnie te połączenia — tzw. tight junctions — odpowiadają za szczelność bariery jelitowej i kontrolę tego, co może przedostać się dalej do organizmu.</p>
<p>– Zakażenia jelitowe, w tym inwazyjne – te najbardziej niebezpieczne – są związane nie tylko z obecnością chorobotwórczych bakterii, ale również z uszkodzeniem delikatnej wyściółki jelit, kluczowej w prawidłowym funkcjonowaniu jelit – wyjaśnia dr n. med. inż. Anna Duda-Madej z Katedry i Zakładu Mikrobiologii UMW, autorka badania. Gdy ta wyściółka zostaje uszkodzona, jelito traci funkcję bariery ochronnej. Zwiększona przepuszczalność sprzyja przenikaniu antygenów bakteryjnych i mediatorów stanu zapalnego, co może podtrzymywać reakcję zapalną nawet po eliminacji patogenu.</p>
<p><strong>Dlaczego działanie dwutorowe ma znaczenie</p>
<p></strong>W modelu zastosowanym przez badaczy berberyna wyróżniała się tym, że jej działanie nie ograniczało się do jednego poziomu. Z jednej strony ograniczała namnażanie <em>Campylobacter jejuni</em> oraz znacząco redukowała zdolność bakterii do tworzenia biofilmu – struktury sprzyjającej przetrwaniu i długotrwałemu kontaktowi z nabłonkiem. Z drugiej strony wykazywała wyraźny efekt ochronny wobec komórek jelitowych, stabilizując ich połączenia i ograniczając wzrost przepuszczalności bariery.</p>
<p>– W przeprowadzonych przez nas badaniach wykazaliśmy, że berberyna pokonuje obie te sytuacje problemowe jednocześnie – podkreśla dr Duda-Madej. – To dwutorowe działanie jest szczególnie istotne, bowiem nawet po ustaniu infekcji sama bariera może pozostać osłabiona, co sprzyja przedłużającym się objawom. Ta obserwacja ma istotne implikacje kliniczne. Skuteczna odpowiedź organizmu na infekcję nie kończy się bowiem na eliminacji drobnoustroju, lecz obejmuje również odbudowę integralności jelita.</p>
<p><strong>Skąd biorą się przewlekłe dolegliwości</p>
<p></strong>Badanie dobrze tłumaczy, dlaczego część pacjentów długo po kampylobakteriozie nie wraca do pełnego komfortu trawiennego. Nawet przy braku aktywnej infekcji jelito może pozostawać w stanie funkcjonalnego uszkodzenia.</p>
<p>– Jednym z powodów utrzymujących się dolegliwości może być tzw. rozszczelnienie bariery jelitowej, czyli stan sprzyjający przepuszczalności antygenów bakteryjnych oraz mediatorów stanu zapalnego – wyjaśnia badaczka.</p>
<p>W tym kontekście berberyna, poprzez stabilizację połączeń międzykomórkowych, może sprzyjać stopniowej odbudowie szczelnej warstwy nabłonka. Mechanizm ten nie oznacza „leczenia” infekcji <br />w sensie farmakologicznym, ale wskazuje na potencjał wspierania procesu regeneracji jelit i ograniczania przewlekłych następstw choroby.</p>
<p>Badanie nie przesądza o zastosowaniu klinicznym berberyny, ale jasno pokazuje, że bariera jelitowa powinna być traktowana jako jeden z kluczowych elementów zdrowienia po zakażeniach jelitowych, <br />a nie jedynie bierna ofiara infekcji.</p>
<p><strong>Materiał powstał na podstawie artykułu:</strong></div>
<div style="text-align: justify;"><a href="https://www.mdpi.com/1422-0067/26/21/10634"><em>Impact of Isoquinoline Alkaloids on the Intestinal Barrier in a Colonic Model of Campylobacter jejuni Infection</em></a><em> <span>International Journal of Molecular Sciences 2025.</span></em></div>
<div style="text-align: justify;">Autorki i autorzy: Anna Duda-Madej, Przemysław Gagat, Jerzy Wiśniewski, Szymon Viscardi, Paweł Krzyżek</p>
<p><span style="font-size: 8pt;">Źródło: Komunikat Prasowy</span></div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://medicalpress.pl/aktualnosci/berberyna-a-leaky-gut-po-infekcji-campylobacter-jejuni-nowe-badania-o-odbudowie-bariery-jelitowej/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Naukowcy z UMW badają, jak olejki eteryczne mogą pomóc w walce z antybiotykoopornością. Tymianek i rozmaryn pod lupą badaczy</title>
		<link>https://medicalpress.pl/aktualnosci/naukowcy-z-umw-badaja-jak-olejki-eteryczne-moga-pomoc-w-walce-z-antybiotykoopornoscia-tymianek-i-rozmaryn-pod-lupa-badaczy/</link>
					<comments>https://medicalpress.pl/aktualnosci/naukowcy-z-umw-badaja-jak-olejki-eteryczne-moga-pomoc-w-walce-z-antybiotykoopornoscia-tymianek-i-rozmaryn-pod-lupa-badaczy/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja Medicalpress]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 21 Oct 2025 09:05:32 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[antybiotykooporność]]></category>
		<category><![CDATA[badania-kliniczne]]></category>
		<category><![CDATA[badania-naukowe]]></category>
		<category><![CDATA[Dr-Malwina-Brożyna]]></category>
		<category><![CDATA[Essential-Oil-Stewardship]]></category>
		<category><![CDATA[farmakologia]]></category>
		<category><![CDATA[Fitoterapia]]></category>
		<category><![CDATA[innowacje-w-medycynie]]></category>
		<category><![CDATA[Leczenie-Infekcji]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiologia]]></category>
		<category><![CDATA[Naturalne-Substancje]]></category>
		<category><![CDATA[nauka]]></category>
		<category><![CDATA[Olejki-Eteryczne]]></category>
		<category><![CDATA[PUMA]]></category>
		<category><![CDATA[Rozmaryn]]></category>
		<category><![CDATA[Tymianek]]></category>
		<category><![CDATA[UMW]]></category>
		<category><![CDATA[Uniwersytet-Medyczny-we-Wrocławiu]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie-publiczne]]></category>
		<category><![CDATA[Zioła-W-Terapii]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://medical.test-devs.com/bez-kategorii/naukowcy-z-umw-badaja-jak-olejki-eteryczne-moga-pomoc-w-walce-z-antybiotykoopornoscia-tymianek-i-rozmaryn-pod-lupa-badaczy/</guid>

					<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Naukowcy z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu sprawdzają, jak olejki eteryczne – w tym tymiankowy i rozmarynowy – mogą pomóc w walce z antybiotykoopornością, a ich skuteczność zależy od środowiska i konkretnego szczepu bakterii. To część projektu PUMA i zarazem pierwszy krok do „essential oil stewardship” – standaryzowanych zasad odpowiedzialnego wykorzystania naturalnych substancji w terapii.</div>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Naukowcy z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu sprawdzają, jak olejki eteryczne – w tym tymiankowy i rozmarynowy – mogą pomóc w walce z antybiotykoopornością, a ich skuteczność zależy od środowiska i konkretnego szczepu bakterii. To część projektu PUMA i zarazem pierwszy krok do „essential oil stewardship” – standaryzowanych zasad odpowiedzialnego wykorzystania naturalnych substancji w terapii.</div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Tymianek, rozmaryn czy lawenda od wieków kojarzą się z medycyną niekonwencjonalną. Dziś jednak te aromatyczne rośliny coraz częściej trafiają pod mikroskopy badaczy, którzy starają się dowieźć ich wpływu na poprawę zdrowia.</strong></p>
<p>&#8211; Ze względu na wciąż narastający problem oporności drobnoustrojów na antybiotyki podkreśla się konieczność wprowadzenia do terapii produktów przeciwdrobnoustrojowych, względem których drobnoustroje jeszcze nie nabyły odporności – mówi dr Malwina Brożyna z Katedry i Zakładu Mikrobiologii Farmaceutycznej i Parazytologii Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu. Od blisko dekady bada ona właściwości olejków eterycznych i ich potencjał terapeutyczny.</p>
<p>Jak podkreśla badaczka, każdy olejek to złożony zestaw molekuł chemicznych, które działają jednocześnie i wielokierunkowo na komórki bakterii.</p></div>
<div style="text-align: justify;">&#8211; Można myśleć o nim jako o swoistym koktajlu przeciwdrobnoustrojowym – mieszaninie naturalnych związków, które w terapii skojarzonej mogą nie tylko zwiększać efektywność antybiotyków, ale też ograniczać ryzyko powstawania oporności – wyjaśnia dr Brożyna.</p>
<p><strong>Tymianek i rozmaryn pod lupą</p>
<p></strong>W najnowszych badaniach zespół naukowców przyjrzał się działaniu olejków tymiankowego i rozmarynowego wobec gronkowca złocistego (<em>Staphylococcus aureus</em>). To bakteria dobrze znana lekarzom – odpowiada za wiele infekcji skóry i ran, a niektóre jej szczepy są wyjątkowo oporne na leczenie.</p>
<p>Eksperymenty prowadzono w warunkach możliwie najbardziej zbliżonych do rzeczywistego środowiska rany. Wyniki zaskoczyły badaczy: olejek tymiankowy wykazywał znacznie wyższą aktywność przeciwdrobnoustrojową w tym środowisku niż w klasycznej pożywce laboratoryjnej, podczas gdy rozmarynowy – odwrotnie.</p>
<p>&#8211; Takie różnice pokazują, jak bardzo na skuteczność działania wpływają warunki, w jakich prowadzi się badania – tłumaczy dr Brożyna. – Jeśli chcemy, by olejki rzeczywiście znalazły zastosowanie kliniczne, musimy projektować eksperymenty w sposób odzwierciedlający to, co dzieje się w organizmie, a nie tylko w probówce.</p>
<p>Równie ważne okazały się różnice między samymi szczepami bakterii. Niektóre reagowały bardzo silnie, inne – wcale. To potwierdza, że analizując skuteczność olejków, należy uwzględniać wewnątrzgatunkową zmienność drobnoustrojów.</p>
<p><strong>Odpowiedzialne badania – idea „essential oil stewardship”</p>
<p></strong>Badacze z Wrocławia zwracają uwagę, że fascynacja olejkami nie może przesłaniać konieczności rygorystycznego podejścia naukowego. Stąd pomysł na „essential oil stewardship” – zbiór zasad określających, jak badać i stosować olejki w sposób odpowiedzialny i powtarzalny.</p>
<p>&#8211; Idea ta zrodziła się, gdy zauważyłam, że ogromna liczba niewystandaryzowanych badań, bazujących na nieadekwatnych metodach, paradoksalnie spowalnia wprowadzenie leczenia olejkami do praktyki klinicznej – mówi dr Brożyna.</p>
<p>W ramach grantu NCN <em>Preludium</em> opracowano szczegółowe wytyczne metodologiczne dotyczące oceny aktywności przeciwdrobnoustrojowej olejków. Celem projektu jest zapewnienie, by każdy badacz – niezależnie od laboratorium – mógł uzyskać rzetelne, powtarzalne wyniki. To pierwszy krok do stworzenia międzynarodowych standardów badań i realnej oceny klinicznej skuteczności tych naturalnych substancji.</p>
<p><strong>PUMA – laboratorium przyszłości</p>
<p></strong>Badania prowadzone są w ramach platformy PUMA (Platform for Unique Model Applications), działającej pod kierownictwem dr hab. Adama Junki z Katedry i Zakładu Mikrobiologii Farmaceutycznej i Parazytologii UMW. To jednostka opracowująca i rozwijająca modele biologiczne i bioinżynieryjne, które pozwalają testować skuteczność antybiotyków, antyseptyków i związków naturalnych <br />w warunkach zbliżonych do rzeczywistych infekcji.</p>
<p>&#8211; PUMA to środowisko, w którym łączymy mikrobiologię, bioinżynierię i nowoczesne technologie, by badać procesy biologiczne z maksymalną wiarygodnością – tłumaczy dr Brożyna. – W planach jest również wdrożenie modeli opartych na sztucznej inteligencji, które pomogą przewidywać skuteczność badanych substancji i optymalizować proces eksperymentalny.</p>
<p><strong>Co dalej?</p>
<p></strong>Choć olejki eteryczne nie zastąpią klasycznej farmakoterapii, mogą ją uzupełnić – zwłaszcza w terapii infekcji miejscowych. Zanim jednak trafią do praktyki klinicznej, konieczne będzie opracowanie stabilnych formulacji i pełna standaryzacja. Największe wyzwanie to zmienność – zarówno chemiczna, wynikająca z pochodzenia roślin, jak <br />i biologiczna, związana z zachowaniem bakterii. Dlatego – jak podkreśla dr Brożyna – potrzebne jest odpowiedzialne, oparte na dowodach podejście do natury.</p>
<p><span style="font-size: 8pt;">Ten materiał powstał na podstawie publikacji: </span><span style="font-size: 8pt;"><a href="https://www.frontiersin.org/journals/pharmacology/articles/10.3389/fphar.2025.1659096/full"><strong>Toward essential oil stewardship: strain-resolved evaluation of thyme oil activity against Pseudomonas aeruginosa</strong></a> Malwina Brożyna, Zuzanna Stępnicka, Natalia Tymińska, Bartłomiej Dudek, Katarzyna Kapczyńska, Adam Matkowski, Yanfang Sun, Michał Tomczyk, Adam Junka</span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-size: 8pt;">Establishing essential oil stewardship through the case of rosemary and thyme oils against Staphylococcus aureus Malwina Brożyna, Zuzanna Stępnicka,  Katarzyna Kapczyńska, Bartłomiej Dudek, Adam Matkowski, Adam Junka</span></div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://medicalpress.pl/aktualnosci/naukowcy-z-umw-badaja-jak-olejki-eteryczne-moga-pomoc-w-walce-z-antybiotykoopornoscia-tymianek-i-rozmaryn-pod-lupa-badaczy/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>UJ: sieci neuronowe i AI przyśpieszą diagnozowanie wielu chorób</title>
		<link>https://medicalpress.pl/rynek/szpitale/uj-sieci-neuronowe-i-ai-przyspiesza-diagnozowanie-wielu-chorob/</link>
					<comments>https://medicalpress.pl/rynek/szpitale/uj-sieci-neuronowe-i-ai-przyspiesza-diagnozowanie-wielu-chorob/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja Medicalpress]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 09 Apr 2024 11:35:14 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Szpitale]]></category>
		<category><![CDATA[AI]]></category>
		<category><![CDATA[bakterie]]></category>
		<category><![CDATA[diagnostyka]]></category>
		<category><![CDATA[grzyby]]></category>
		<category><![CDATA[informatyka]]></category>
		<category><![CDATA[innowacje]]></category>
		<category><![CDATA[medicalpress]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiologia]]></category>
		<category><![CDATA[siecineuronowe]]></category>
		<category><![CDATA[UniwersytetJagielloński]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://medical.test-devs.com/bez-kategorii/uj-sieci-neuronowe-i-ai-przyspiesza-diagnozowanie-wielu-chorob/</guid>

					<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Naukowcy z Uniwersytetu Jagiellońskiego opracowali pierwszą na świecie metodę szybkiego rozpoznawania bakterii oraz grzybów na zdjęciach pochodzących z mikroskopów świetlnych. Nowa technologia wykorzystuje głębokie sieci neuronowe i sztuczną inteligencję. Docelowo ma ona wspomagać pracę diagnostów laboratoryjnych i lekarzy, ale będzie mogła być też stosowana w przemyśle, monitorowaniu bezpieczeństwa żywności czy pracach badawczych. Krakowska uczelnia chce możliwie szybko wprowadzić nowe rozwiązanie do użytku klinicznego.</div>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Naukowcy z Uniwersytetu Jagiellońskiego opracowali pierwszą na świecie metodę szybkiego rozpoznawania bakterii oraz grzybów na zdjęciach pochodzących z mikroskopów świetlnych. Nowa technologia wykorzystuje głębokie sieci neuronowe i sztuczną inteligencję. Docelowo ma ona wspomagać pracę diagnostów laboratoryjnych i lekarzy, ale będzie mogła być też stosowana w przemyśle, monitorowaniu bezpieczeństwa żywności czy pracach badawczych. Krakowska uczelnia chce możliwie szybko wprowadzić nowe rozwiązanie do użytku klinicznego.</div>
<div style="text-align: justify;"><em>„Dla użytkownika tego rozwiązania wszystko wydaje się być bardzo proste. Do systemu informatycznego należy przesłać zrobione pod mikroskopem zdjęcia mikroorganizmów. W odpowiedzi system generuje raport z wykazem konkretnych gatunków bakterii czy grzybów, które są obecne w badanym materiale. Cała operacja zajmuje nie więcej niż minutę” </em>– tłumaczy dr hab. Bartosz Zieliński, prof. UJ, z Instytutu Informatyki i Matematyki Komputerowej UJ.</div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Wykrywać mikroorganizmy w sekundy</strong></div>
<div style="text-align: justify;">To, co wydaje się być proste od strony operatora systemu, jest dużo bardziej złożone od strony technologii niezbędnej do uruchomienia takiego rozwiązania. A stoją za nim m.in. głębokie sieci neuronowe oraz blisko dziesięcioletnie rezultaty interdyscyplinarnych prac badawczych prowadzonych pod kierunkiem prof. dr hab. Moniki Brzychczy-Włoch, kierownika Zakładu Molekularnej Mikrobiologii Medycznej UJ oraz dr hab. Bartosza Zielińskiego, prof. UJ, z Instytutu Informatyki i Matematyki Komputerowej UJ.</div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;"><em>„Wszystko zaczęło się od pomysłu rzuconego przed kilkoma laty, by spróbować połączyć siły zespołu informatyków i mikrobiologów. Zadaliśmy sobie pytanie, czy da się nauczyć sztuczną inteligencję rozpoznawać konkretne gatunki bakterii w obrazach widzianych pod mikroskopem .Na szczęście informatycy podjęli to wyzwanie i dziś mamy technologię, która jest gotowa do testowania w warunkach klinicznych” </em>– mówi prof. dr hab. Monika Brzychczy-Włoch.</div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">Nowe rozwiązanie działa dzięki specjalnie zoptymalizowanym głębokim sieciom neuronowym. Nowoczesne technologie pracują w oparciu o obrazy mikroskopowe, przedstawiające gatunki zarówno bakterii, jak i grzybów drożdżopodobnych. System analizuje te obrazy w celu detekcji mikroorganizmów w materiale biologicznym, a także ich precyzyjnej identyfikacji. Jak podkreśla dr hab. Bartosz Zieliński, prof. UJ, jednym z wyzwań na etapie doskonalenia rozwiązania było przystosowanie sieci neuronowych do efektywnej analizy w oparciu o ograniczone ilości danych wejściowych. Co do zasady, sieci neuronowe pracują na ogromnych ilościach danych, tu natomiast zespoły badaczy dysponowały stosunkowo niewielką jak na sieci neuronowe liczbą obrazów klinicznych oraz materiałów z hodowli mikroorganizmów. To wymagało prowadzenia szeregu prac, które adaptowały specyfikę sieci neuronowych na potrzeby tak konkretnego wyzwania.</div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;"><em>„Pierwsze nasze badania były stosunkowo łatwe i postępowały szybko. Szczególnie gdy rozwiązanie miało identyfikować mikroorganizmy na podstawie fotografii z hodowli ściśle określonych bakterii czy grzybów. Schody pojawiają się jednak w sytuacji, gdy katalog mikroorganizmów, które system może rozpoznać, ulega ciągłemu poszerzaniu, a na zdjęciach z mikroskopu widać duże zagęszczenia wielu typów bakterii. W takich sytuacjach identyfikacja gatunków jest trudna, a dla ludzkiego oka niemożliwa. Dopracowanie algorytmów na tym poziomie i uzyskanie satysfakcjonującego poziomu predykcji, czyli przekraczającego 90 procent, uważam za nasze spore osiągnięcie” </em>– dodaje dr hab. Bartosz Zieliński, prof. UJ.</div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Wsparcie dla tradycyjnych metod diagnostycznych</strong></div>
<div style="text-align: justify;">Co ważne, na podstawie analizy obrazu morfologii mikroorganizmów stworzona technologia umożliwia identyfikację do poziomu konkretnego gatunku. Warunek ten jest spełniony, nawet gdy materiał zawiera w sobie kilka typów bakterii. Obecnie system jest w stanie zidentyfikować kilkadziesiąt gatunków bakterii oraz grzybów drożdżopodobnych. Jak zaznaczają twórcy rozwiązania, nie ma ono żadnych ograniczeń jeśli chodzi o dalszy rozwój i zdolności diagnostyczne. Docelowo system rozpozna każdy gatunek, o ile wcześniej się z nim zaznajomi i go nauczy. Dlatego właśnie badacze z UJ budując systemową bibliotekę mikroorganizmów, zaczęli od tych patogenów, które spotykane są najczęściej. Na kolejnych etapach będą „uczyć” system rozpoznawania gatunków, które rzadziej występują w materiałach biologicznych.</div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">W opinii badaczy system może skutecznie identyfikować nie tylko bakterie czy grzyby, ale także pierwotniaki, w tym na przykład jednokomórkowe zarodźce malarii. Opracowana technologia może stanowić ciekawą alternatywę dla stosunkowo kosztownych w użyciu narzędzi metod diagnostycznych, takich jak Real-time PCR, MALDI TOF, czy innych metod, które – co warto podkreślić – również nie dają informacji zwrotnej natychmiast. Poza zastosowaniami klinicznymi może się ona sprawdzać również w innych obszarach – w zasadzie wszędzie tam, gdzie konieczne jest prowadzenie mikroskopowych badań pod kątem wykrywania oraz identyfikacji mikroorganizmów.</div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;"><em>„Opracowany przez nas system może docelowo pełnić funkcję samodzielnego i autonomicznego narzędzia do identyfikowania mikroorganizmów w badanych materiałach biologicznych, jak również może być wsparciem czy uzupełnieniem dla dotychczas stosowanych metod laboratoryjnych. Wszystko zależy od przyjętego w laboratorium modelu. Ważne jest natomiast to, że wynik badania dostarczany jest praktycznie natychmiast od momentu wgrania zdjęcia do systemu. To kluczowa kwestia w sytuacjach, gdy pacjent już ma rozwinięte zakażenie i potrzebna jest szybka diagnoza, na przykład po to, by natychmiast wdrożyć odpowiednie leczenie” </em>– wyjaśnia prof. dr hab. Monika Brzychczy-Włoch.</div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Z uniwersytetu do klinik</strong></div>
<div style="text-align: justify;">UJ zamierza wprowadzić nową technologię do użytku klinicznego możliwie szybko. Aby to się stało, konieczne jest jednak przeprowadzenie dalszych badań z udziałem klinicznych materiałów biologicznych, a także przejście szeregu procedur wymaganych do dopuszczenia technologii do zastosowania laboratoryjnego. <em>„Do przejścia kolejnych etapów potrzebny nam jest partner branżowy oraz dodatkowe finansowanie badań. Oczywiście nie wykluczamy finansowania prac badawczych z udziałem środków publicznych czy unijnych, ważne jest jednak, by doskonalenie zdolności technologicznej tej metody przeprowadzać z podmiotem branżowym posiadającym odpowiednie doświadczenie. To zdecydowanie przyśpieszy komercjalizację”</em> – ocenia dr hab. inż. Gabriela Konopka-Cupiał, Dyrektor Centrum Transferu Technologii UJ, CITTRU.</div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">Opracowane rozwiązanie zostało objęte ochroną prawną na terenie UE. Jak podkreślają twórcy na etapie badania zdolności patentowej wykazano, iż jest to pierwsza tego rodzaju technologia opracowana na świecie.</div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-size: 8pt;"></p>
<p>źródło: UJ</span></div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://medicalpress.pl/rynek/szpitale/uj-sieci-neuronowe-i-ai-przyspiesza-diagnozowanie-wielu-chorob/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Sepsa u kobiet w ciąży to nadal problem systemowy</title>
		<link>https://medicalpress.pl/system/sepsa-u-kobiet-w-ciazy-to-nadal-problem-systemowy/</link>
					<comments>https://medicalpress.pl/system/sepsa-u-kobiet-w-ciazy-to-nadal-problem-systemowy/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja Medicalpress]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 31 Jul 2023 07:35:11 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[System]]></category>
		<category><![CDATA[badania]]></category>
		<category><![CDATA[ciąża]]></category>
		<category><![CDATA[kobietawciązy]]></category>
		<category><![CDATA[medicalpress]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiologia]]></category>
		<category><![CDATA[sepsa]]></category>
		<category><![CDATA[wstrząsseptyczny]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://medical.test-devs.com/bez-kategorii/sepsa-u-kobiet-w-ciazy-to-nadal-problem-systemowy/</guid>

					<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Choć w dzisiejszych czasach trudno sobie wyobrazić, że ciąża i poród mogą skutkować zagrażającymi życiu powikłaniami, statystyki są zatrważające. Zwłaszcza w przypadku, w którym dochodzi do sepsy, czyli uszkodzenia narządów na skutek uogólnionego zakażenia. Gdy w dodatku ograniczeni prawem lekarze nie reagują dostatecznie szybko w sytuacjach, które mogą prowadzić do sepsy, konsekwencją może być wstrząs septyczny, który często kończy się zgonem matki. Ale sepsa nie wybiera, dlatego trzeba nie tylko szerzyć świadomość samego problemu, ale także przekonać szpitale do zwiększenia dostępu do badań mikrobiologicznych, które zwiększają szansę na przeżycie..</div>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Choć w dzisiejszych czasach trudno sobie wyobrazić, że ciąża i poród mogą skutkować zagrażającymi życiu powikłaniami, statystyki są zatrważające. Zwłaszcza w przypadku, w którym dochodzi do sepsy, czyli uszkodzenia narządów na skutek uogólnionego zakażenia. Gdy w dodatku ograniczeni prawem lekarze nie reagują dostatecznie szybko w sytuacjach, które mogą prowadzić do sepsy, konsekwencją może być wstrząs septyczny, który często kończy się zgonem matki. Ale sepsa nie wybiera, dlatego trzeba nie tylko szerzyć świadomość samego problemu, ale także przekonać szpitale do zwiększenia dostępu do badań mikrobiologicznych, które zwiększają szansę na przeżycie..</div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Według Centers for Disease Control and Prevention, sepsa jest drugą najczęstszą przyczyną zgonów związanych z ciążą</strong>. Co więcej, Światowa Organizacja Zdrowia WHO podaje, że sepsę u matki można zdiagnozować nawet do 42 dni po porodzie, dlatego edukacja w tym zakresie jest kluczowa.</div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;"><strong><br />Przyczyny występowania sepsy w ginekologii i położnictwie</strong></div>
<div style="text-align: justify;"><strong> </strong></div>
<div style="text-align: justify;">Sepsa jest zawsze wynikiem zakażenia. Kobiety w ciąży są bardziej podatne na infekcje, ponieważ ich układ odpornościowy jest osłabiony, aby zapobiec odrzuceniu płodu przez organizm matki. Stosunkowo często występują u nich zakażenia dróg moczowych oraz infekcje bakteryjne lub grzybicze pochwy. Niektóre zakażenia mogą mieć ciężki przebieg, a nawet prowadzić do sepsy. Czynnikami zwiększającymi ryzyko zakażeń są przewlekłe choroby współistniejące, takie jak cukrzyca i otyłość. Warto więc zwrócić uwagę na objawy, mogące świadczyć o niebezpieczeństwie poważnego zakażenia, którymi są m.in:</div>
<div style="text-align: justify;">
<ul>
<li>gorączka (powyżej 38 C) i dreszcze,</li>
<li>wydzielina z pochwy lub krwawienie,</li>
<li>przyspieszone bicie serca,</li>
<li>duszność,</li>
<li>zawroty głowy,</li>
<li>zmniejszone wydalanie moczu,</li>
<li>zmęczenie,</li>
<li>plamista lub bardzo blada skóra.</li>
</ul>
</div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">W przypadku sepsy u kobiet w ciąży, szybka diagnoza i odpowiednie leczenie są niezwykle ważne, zwłaszcza, że niektóre objawy zakażenia mogą być mylone z objawami ciążowymi, jak choćby osłabienie czy nudności. Dlatego tak ważne jest, aby przyszłe mamy były świadome potencjalnych objawów <br />i zgłaszały je swojemu lekarzowi jak najszybciej. Tym bardziej, że żaden objaw sepsy nie jest dla niej w 100 proc. typowy. Rozpoznanie stawia się na podstawie całości obrazu klinicznego, a następnie pobiera się przynajmniej dwa zestawy próbek krwi na posiew, którego wyniki pozwalają określić, co jest przyczyną sepsy i wdrożyć skuteczne leczenie, które ratuje życie.</div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Dostęp do szybkiej diagnostyki jest kluczowy w leczeniu sepsy</strong></div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">W walce z sepsą niezwykle ważny jest czas. Pobrane od ciężarnej kobiety próbki, powinny trafić do badania w przeciągu kilku godzin. Realia są zgoła inne, ponieważ szpitale posiadające dostęp do całodobowego laboratorium mikrobiologicznego są w mniejszości. Wstępne wyniki sondażu, przedstawionego niedawno podczas międzynarodowego zgromadzenia European Sepsis Alliance wskazują, że całodobowa opieka mikrobiologiczna jest dostępna tylko w 11,8 proc. szpitali w Unii Europejskiej. Lekarze zwracają więc uwagę na konieczność szerzenia wiedzy w tym zakresie oraz potrzebę doposażenia szpitali w odpowiedni sprzęt, który zidentyfikuje drobnoustroje powodujące zakażenie.</div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;"><em>&#8211; Absolutną podstawą w zakresie mikrobiologii szpitalnej jest automatyczny system do hodowli krwi. Standardem w tej chwili stają się aparaty do identyfikacji drobnoustrojów bezpośrednio z dodatniej hodowli krwi, głównie metodą spektrometrii mas (aparaty MALDI TOF) lub biologii molekularnej. Wielkie nadzieje budzą także systemy łączące biologię molekularną z technologią rezonansu magnetycznego, pozwalające wykrywać drobnoustroje bezpośrednio w krwi, bez konieczności jej posiewu &#8211;</em> podkreśla <strong>prof. Katarzyna Dzierżanowska-Fangrat</strong>, lekarz, mikrobiolog, kierownik Zakładu Mikrobiologii i Immunologii Klinicznej Instytutu „Pomnik &#8211; Centrum Zdrowia Dziecka” w Warszawie.</div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">Między innymi takie sprzęty zostały zakupione do polskich szpitali w wyniku tegorocznego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, co daje nadzieję na poprawę skuteczności leczenia zakażeń i zwiększenia przeżywalności chorych.</div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;"><strong><br />Potrzebny jest też rejestr sepsy</strong></div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">Sepsa obecnie nie stanowi odrębnej jednostki chorobowej, co sprawia, że zgony kobiet w ciąży z jej powodu trudno jest wiarygodnie mierzyć. Lekarze zgodnie przyznają, że jednym z pilnych działań jest uruchomienie centralnego rejestru sepsy, tak by poznać rzeczywistą skalę zjawiska i aktualną śmiertelność w przebiegu sepsy, a następnie wdrażać i monitorować skuteczność działań poprawiających przeżycie. Centralne monitorowanie wymuszałoby również optymalizację postępowania diagnostycznego. To jednak nie wystarczy.</div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;"><em><br />&#8211; Aby wygrać z sepsą ważne są nie tylko rozwiązania systemowe, ale również promowanie wiedzy na temat sepsy w społeczeństwie. Im większa świadomość, tym większa jest szansa na szybsze rozpoznanie. Zwłaszcza, że blisko 70 proc. przypadków sepsy to właśnie przypadki pozaszpitalne. Na bieżąco przyglądamy się problemowi sepsy i społecznie dokładamy starań, aby Polki i Polacy byli świadomi jej zagrożeń oraz mieli dostęp do bezpośredniej pomocy &#8211; </em>podsumowuje <strong>Magdalena Osińska-Kurzywilk</strong>, Prezes Zarządu Koalicji „Na pomoc niesamodzielnym”.</div>
<div style="text-align: justify;"><strong> </strong></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-size: 8pt;"><br />źródło:Biuro Koalicji „Na pomoc niesamodzielnym”</span></div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://medicalpress.pl/system/sepsa-u-kobiet-w-ciazy-to-nadal-problem-systemowy/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Prof. Kübler: Aby wygrać z sepsą, musimy iść śladami kardiologii i onkologii</title>
		<link>https://medicalpress.pl/system/prof-kubler-aby-wygrac-z-sepsa-musimy-isc-sladami-kardiologii-i-onkologii/</link>
					<comments>https://medicalpress.pl/system/prof-kubler-aby-wygrac-z-sepsa-musimy-isc-sladami-kardiologii-i-onkologii/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja Medicalpress]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 06 Jul 2023 12:51:33 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[System]]></category>
		<category><![CDATA[badaniamikrobiologiczne]]></category>
		<category><![CDATA[diagnostyka]]></category>
		<category><![CDATA[medicalpress]]></category>
		<category><![CDATA[mikrobiologia]]></category>
		<category><![CDATA[posiewkrwi]]></category>
		<category><![CDATA[sepsa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://medical.test-devs.com/bez-kategorii/prof-kubler-aby-wygrac-z-sepsa-musimy-isc-sladami-kardiologii-i-onkologii/</guid>

					<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Sepsa to problem całego świata. Badania wykazują, że na zakażenie organizmu co kilka minut umiera jedna osoba. Specjaliści wskazują jednak, że na problem należy spojrzeć oczywiście globalnie, ale przede wszystkim lokalnie, bowiem w Polsce nadal umierają dorośli i dzieci w wyniku błędnej diagnozy, którzy mogliby dzisiaj żyć. Ważne jest więc nie tylko doposażenie szpitali w sprzęt do diagnostyki mikrobiologicznej, ale także maksymalne wykorzystanie go i podążanie ścieżkami innych dziedzin medycyny, które z sukcesem wypracowały wczesną diagnostykę.</div>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Sepsa to problem całego świata. Badania wykazują, że na zakażenie organizmu co kilka minut umiera jedna osoba. Specjaliści wskazują jednak, że na problem należy spojrzeć oczywiście globalnie, ale przede wszystkim lokalnie, bowiem w Polsce nadal umierają dorośli i dzieci w wyniku błędnej diagnozy, którzy mogliby dzisiaj żyć. Ważne jest więc nie tylko doposażenie szpitali w sprzęt do diagnostyki mikrobiologicznej, ale także maksymalne wykorzystanie go i podążanie ścieżkami innych dziedzin medycyny, które z sukcesem wypracowały wczesną diagnostykę.</div>
<div style="text-align: justify;">Tegoroczna zbiórka Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy przeznaczona była na zakup sprzętu do nowoczesnej diagnostyki mikrobiologicznej. Za zebrane pieniądze zakupiono 310 różnych urządzeń za ponad 152 mln zł, które przyspieszą diagnostykę sepsy w Polsce. Aż 104 spośród ponad 160 laboratoriów mikrobiologicznych zostały doposażone w urządzenia, pozwalające na identyfikację drobnoustrojów, co przyczyni się do skrócenia czasu uzyskania wyników posiewu krwi z obecnych 72, do nawet kilkunastu godzin.</div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Sepsa zabija częściej niż rak</strong></div>
<div style="text-align: justify;"><em>&#8211; W przypadku sepsy, ustalenie czynnika etiologicznego jest kluczowe, dlatego w kwestii diagnostyki musimy iść takimi śladami, jak kardiologia czy onkologia, bo to jest ten sam problem. Rozwiązania obu tych dziedzin w zakresie wczesnej diagnostyki pokazują, w którym kierunku trzeba podążać. Zwłaszcza, że sepsa zabija o wiele częściej niż zawały serca czy choroby nowotworowe &#8211;</em> mówi <strong>prof. dr hab. n. med. Andrzej Kübler</strong>, prezes Stowarzyszenia „Pokonać Sepsę” i wieloletni kierownik Katedry i Kliniki Anestezjologii i Intensywnej Terapii Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu.</div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;"><em>&#8211; W przypadku kardiologii, postępy w przeżywalności pacjentów zawdzięczamy wczesnemu rozpoznaniu i ta sama reguła dotyczy medycyny zakażeń. Sepsę powinno się rozpoznawać na poziomie lekarza pierwszego kontaktu i SORu, dlatego samo rozumienie tego problemu wymaga zmiany. Drugą kwestią jest konieczność dostępu do automatycznego systemu do hodowli krwi. Przyspieszenie ustalenia czynnika etiologicznego sepsy i jego lekowrażliwości są kluczowe dla ocalenia życia &#8211;</em> dodaje profesor.</div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">Obecnie standardem w szpitalach stają się systemy do identyfikacji drobnoustrojów bezpośrednio z dodatniej hodowli krwi, głównie metodą spektrometrii mas za pomocą aparatów MALDI TOF lub biologii molekularnej. Wielką nadzieję budzą też systemy łączące biologię molekularną z technologią rezonansu magnetycznego, pozwalające wykrywać drobnoustroje bezpośrednio w krwi, bez konieczności hodowli. Właściwe leczenie sepsy wymaga bowiem identyfikacji drobnoustroju (najczęściej bakterii, rzadziej grzybów i innych patogenów), wywołującego zakażenie i oceny jego wrażliwości na leki.</div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Nowoczesne sprzęty diagnostyczne ocalą życie</strong></div>
<div style="text-align: justify;"><em>&#8211; Klasyczna diagnostyka mikrobiologiczna sepsy polega na wykonaniu posiewu krwi pobranej od pacjenta &#8211;</em> tłumaczy <strong>prof. dr hab. n. med. Katarzyna Dzierżanowska-Fangrat</strong>, kierownik Zakładu Mikrobiologii i Immunologii Klinicznej Instytutu Pomnik-Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. <em>&#8211; Po wyhodowaniu drobnoustroju określa się jego gatunek i wrażliwość na antybiotyki, a cały proces trwa ok. 72 godz. Dlatego też w pierwszych dobach leczenie ma charakter empiryczny &#8211; tzn. antybiotyki dobiera się na podstawie spodziewanej etiologii i lekowrażliwości. Niestety ze względu na dramatycznie narastającą oporność bakterii na antybiotyki, zastosowanie skutecznego leczenia empirycznego jest coraz trudniejsze &#8211; coraz mniej antybiotyków jest aktywnych wobec najgroźniejszych patogenów powodujących sepsę, co zwiększa ryzyko nietrafienia z leczeniem i zgonu pacjenta &#8211;</em> dodaje.</div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">Zakupiony sprzęt od WOŚP umożliwi przyspieszenie diagnostyki i jej skrócenie do nawet doby, a w niektórych przypadkach nawet do 3-5 godzin od pobrania krwi od pacjenta, dzięki czemu szybciej będzie można zastosować leczenie celowane, ukierunkowane na drobnoustrój, który wywołał sepsę, co powinno poprawić wyniki leczenia. To jednak nie jedyna potrzeba w tym zakresie. <em>&#8211; Nie szukajmy jednak dla medycyny zakażeń trzeciej, nowej ścieżki. Tu potrzebny jest standard, który w Polsce obecnie nadal nie funkcjonuje &#8211;</em> podkreśla prof. Kübler.</div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Ministerstwo Zdrowia zapewnia, że słyszy głos mikrobiologów</strong></div>
<div style="text-align: justify;">O wprowadzenie obowiązujących standardów zabiega nie tylko środowisko lekarskie, ale także niezależne koalicje. <em>&#8211; Niedawno wystąpiliśmy z postulatami, w sprawie usprawnienia systemu ochrony zdrowia w zakresie diagnostyki pacjentów z sepsą do Ministerstwa Zdrowia. W odpowiedzi, otrzymaliśmy zapewnienie, że przekazane przez nas uwagi i rekomendacje zostaną przeanalizowane przy podejmowanych przez Ministerstwo działaniach m.in. w rozpoczętych obecnie pracach legislacyjnych nad projektem rozporządzenia Ministra Zdrowia w sprawie standardów jakości dla medycznych laboratoriów diagnostycznych. Ufamy, że tego typu działania realnie przyczynią się do ograniczenia umieralności na sepsę w Polsce &#8211;</em> zaznacza <strong>Magdalena Osińska-Kurzywilk</strong>, prezes zarządu Koalicji „Na pomoc niesamodzielnym”.</div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">A zmiany są konieczne, bowiem, jak zaznacza prof. Kübler, w 2017 roku Polska zobowiązała się do przedstawienia WHO krajowego raportu stanu sepsy. Taki raport natomiast nie powstał. <em>&#8211; Za każdym razem, gdy wystosowywałem oficjalne zapytanie do rządu, byłem odsyłany do coraz to innych osób, które wkrótce przestawały być odpowiedzialne, z powodu zmieniających się władz w Polsce. Oprócz badań epidemiologicznych, które były opracowane blisko dziesięć lat temu, nie mamy nic, a to jest poważne zaniedbanie &#8211;</em> podsumowuje profesor.</p>
<p><span style="font-size: 8pt;">źródło: Koalicja Na Pomoc NIesamodzielnym</span></div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://medicalpress.pl/system/prof-kubler-aby-wygrac-z-sepsa-musimy-isc-sladami-kardiologii-i-onkologii/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
