<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>migotanie-przedsionków &#8211; Medicalpress</title>
	<atom:link href="https://medicalpress.pl/tag/migotanie-przedsionkow/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://medicalpress.pl</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Fri, 27 Feb 2026 08:31:10 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.0.1</generator>

<image>
	<url>https://medicalpress.pl/wp-content/uploads/2026/07/placeholder-article-150x150.png</url>
	<title>migotanie-przedsionków &#8211; Medicalpress</title>
	<link>https://medicalpress.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Migotanie przedsionków u młodszych i starszych pacjentów. Dlaczego leczenie wymaga indywidualnej strategii</title>
		<link>https://medicalpress.pl/aktualnosci/migotanie-przedsionkow-u-mlodszych-i-starszych-pacjentow-dlaczego-leczenie-wymaga-indywidualnej-strategii/</link>
					<comments>https://medicalpress.pl/aktualnosci/migotanie-przedsionkow-u-mlodszych-i-starszych-pacjentow-dlaczego-leczenie-wymaga-indywidualnej-strategii/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja Medicalpress]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 27 Feb 2026 08:31:10 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[ablacja]]></category>
		<category><![CDATA[arytmia]]></category>
		<category><![CDATA[DzieńPulsu]]></category>
		<category><![CDATA[Izolacja-Żył-Płucnych]]></category>
		<category><![CDATA[Jakub-Baran]]></category>
		<category><![CDATA[kardiologia]]></category>
		<category><![CDATA[migotanie-przedsionków]]></category>
		<category><![CDATA[Polskie-Towarzystwo-Kardiologiczne]]></category>
		<category><![CDATA[Powikłania-Zakrzepowo-Zatorowe]]></category>
		<category><![CDATA[udar-mózgu]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://medical.test-devs.com/bez-kategorii/migotanie-przedsionkow-u-mlodszych-i-starszych-pacjentow-dlaczego-leczenie-wymaga-indywidualnej-strategii/</guid>

					<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Migotanie przedsionków może wyglądać identycznie w zapisie EKG u 40-latka i 70-latka, jednak jego konsekwencje kliniczne oraz ryzyko powikłań są zupełnie inne. Eksperci Asocjacji Rytmu Serca Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego podkreślają, że skuteczne leczenie tej najczęstszej arytmii wymaga spersonalizowanego podejścia, uwzględniającego wiek pacjenta, choroby współistniejące, styl życia oraz ryzyko udaru i innych powikłań zakrzepowo-zatorowych.</div>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Migotanie przedsionków może wyglądać identycznie w zapisie EKG u 40-latka i 70-latka, jednak jego konsekwencje kliniczne oraz ryzyko powikłań są zupełnie inne. Eksperci Asocjacji Rytmu Serca Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego podkreślają, że skuteczne leczenie tej najczęstszej arytmii wymaga spersonalizowanego podejścia, uwzględniającego wiek pacjenta, choroby współistniejące, styl życia oraz ryzyko udaru i innych powikłań zakrzepowo-zatorowych.</div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Z okazji kampanii świadomościowej #DzieńPulsu, prowadzonej przez Asocjację Rytmu Serca Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego, wiele uwagi poświęca się migotaniu przedsionków. Na pytania odpowiada prof. dr hab. n. med. Jakub Baran, Uniwersyteckie Centrum Kliniczne WUM, Centrum Medyczne Kształcenia Podyplomowego, przewodniczący elekt Asocjacji Rytmu Serca Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.</p>
<p>Czy o najczęściej występującej arytmii w 2026 roku można jeszcze powiedzieć lekarzom coś nowego?</p>
<p></strong>Z pewnością można na tę arytmię spojrzeć inaczej niż powszechnie o niej myślimy, nieszablonowo. Jako specjaliści wiemy na przykład, że migotanie przedsionków jest objawem różnych zjawisk chorobowych, które dotykają naszych pacjentów. Nie zawsze jednak bierzemy pod uwagę, że inny ciężar gatunkowy i inne ryzyko związane z powikłaniami tej arytmii będzie dotyczyło 40-latka – wysportowanego, z niskimi czynnikami ryzyka zatorowo-zakrzepowego, a inne ryzyko będzie dotykało tego samego człowieka za 30 lat, czyli w momencie, kiedy będzie on miał 70-75 lat. Z biegiem lat może się pojawić nadciśnienie tętnicze, upośledzona tolerancja glukozy, czyli stan przedcukrzycowy. I już to będzie formowało czynniki ryzyka, które przy obecnej arytmii znacząco podwyższą ryzyko wystąpienia udaru niedokrwiennego mózgu.</p>
<p><strong>Najgroźniejszego powikłania migotania przedsionków?</p>
<p></strong>Tak, a szerzej – powikłań zakrzepowo-zatorowych. Nie jest to jedyna grupa powikłań, ale z pewnością najistotniejsza. Wiemy, że nawet jeśli uda się odessać skrzeplinę powstającą w wyniku arytmii, czyli wykonać trombektomię aspiracyjną, to i tak istnieje duże ryzyko, że jakieś zmiany w ośrodkowym układzie nerwowym pozostaną na stałe. Będzie to miało dewastujący wpływ na  codzienne funkcjonowanie pacjenta.</p>
<p><strong>Jakie zmiany w codziennym funkcjonowaniu może powodować migotanie przedsionków u młodszych, a jakie u starszych pacjentów? </p>
<p></strong>U 40-latka czy 50-latka będzie to głównie zmniejszona tolerancja wysiłku, szybsze męczenie się, nadmierne pocenie się, absencje w pracy czy zaburzenie funkcji seksualnych. U 70-latka czy 75-latka wymienione symptomy nie będą miały może już aż tak istotnego znaczenia, ale pojawi się znacznie większe ryzyko udaru. To zagrożenie dla zdrowia i sprawności, a nawet życia. Tak więc migotanie przedsionków, które w EKG będzie wyglądało tak samo u 40-latka i u 70-latka, będzie miało zupełnie inny ciężar gatunkowy u pacjentów w różnym wieku. Powinniśmy więc zawsze mieć na uwadze, o jakim pacjencie mówimy. Patrzmy nie tylko na wyniki badań, lecz na całe spectrum funkcjonowania człowieka.</p>
<p><strong>Czy leczenie migotania przedsionków w przypadku pacjentów w różnym wieku wygląda inaczej?</p>
<p></strong>Schemat wygląda dość podobnie, ale zdecydowanie powinniśmy niuansować podejście do terapii w różnych grupach pacjentów. Chociaż wytyczne zakładają bardzo podobne postępowanie w każdym przypadku rozpoznania migotania przedsionków, to jednak inaczej będziemy leczyli człowieka, który ma rzadkie napady arytmii i wiemy, po czym one występują. Takiemu pacjentowi, z niskim ryzykiem zakrzepowo-zatorowym, nie zalecimy przewlekłej terapii antyarytmicznej i nie narazimy go na ryzyko związane z przewlekłym stosowaniem farmakoterapii. Co innego w przypadku chorego, który ma bardzo częste napady arytmii i to znacząco utrudnia mu życie – bywa, że pacjent z powodu migotania przedsionków nie jest w stanie wyjść z domu i normalnie funkcjonować.</p>
<p><strong>Jaką strategię terapeutyczną można wówczas przyjąć?</p>
<p></strong>Wtedy oczywiście pomyślimy o leczeniu farmakologicznym, a na kolejnym etapie, jeśli leki okażą się nieskuteczne, o leczeniu zabiegowym. Ablację rozważymy także w przypadku, gdy sam pacjent powie nam, że wolałby skorzystać z leczenia zabiegowego a nie stosować farmakoterapię przez całe życie. W przypadku ablacji podstawa terapii jest taka sama dla wszystkich – to izolacja żył płucnych. Mamy twarde dowody, że izolacja żył płucnych w migotaniu przedsionków działa, ale trzeba przyznać, że poziom skuteczności w zależności od różnych czynników może się wahać.</div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Jak wygląda ten zakres?</p>
<p></strong>W napadowym migotaniu przedsionków skuteczność leczenia zabiegowego wynosi nawet 85-90%. Taki poziom zwykle oznacza, że w ciągu roku nie wróci żaden napad migotania przedsionków. Przy przetrwałym migotaniu przedsionków zakres wynosi 65-75% skuteczności i dlatego musimy  wiedzieć, jak postępować z pacjentami, u których arytmia nawróciła. Możliwości są naprawdę różnorodne. Wiele zależy również od modyfikacji czynników ryzyka arytmii i jej nawrotów oraz schorzeń towarzyszących, do których powinniśmy motywować naszych pacjentów, a także od umiejętności operatorów.</p>
<p><strong>Czy system ochrony zdrowia w Polsce</strong><strong> jest zdaniem Pana Profesora przygotowany na spersonalizowane strategie leczenia migotania przedsionków? </p>
<p></strong>Najłatwiej byłoby powiedzieć, że i tak, i nie. O ile dostępność do pierwszego etapu leczenia, czyli do izolacji żył płucnych różnymi technikami, jest w naszym kraju na dobrym poziomie, to już w przypadku kolejnych zabiegów system nie różnicuje etapu terapii. To wpływa chociażby na finansowanie procedur – takie samo w obydwu przypadkach, pomimo tego, że specyfika tych zabiegów jest inna. Należy dodać, że nie ma – nie tylko w Polsce, ale w ogóle na świecie –udokumentowanego idealnego sposobu leczenia powtórnego (po pierwszym nieskutecznym zabiegu). To w dużej mierze zależy od doświadczenia operatora i ośrodka. Lepsze monitorowanie skuteczności na poszczególnych etapach i w różnych ośrodkach pozwoliłoby zrozumieć, dlaczego w jakimś miejscu można osiągać lepsze efekty terapii, a co można poprawić u nas. Do tego potrzebna jest świadoma kadra medyczna.</p>
<p><strong>A propos świadomości, jak ocenia Pan Profesor wiedzę społeczeństwa w zakresie roli regularnego mierzenia pulsu?</p>
<p></strong>Nigdy nie jest tak dobrze, żeby nie trzeba było już nad niczym pracować, ale trzeba powiedzieć, że jest dziś zdecydowanie lepiej niż jeszcze 10 lat temu. Pacjenci co do zasady wiedzą, do czego służą opaski i zegarki z funkcją monitorowania rytmu serca. Wiedzą, do czego przydają się aplikacje, jak reagować na ewentualne alerty. Większość pacjentów w wieku 40 czy 50 lat jest tego świadoma. Starsze osoby, chociaż może nie tak technologicznie zaawansowane, i tak najczęściej potrafią mierzyć tętno. Na czym powinniśmy się skupić? Na tych osobach, które nie potrafią zmierzyć tętna właściwie albo nie są świadome, dlaczego to jest ważne. Jako Asocjacja Rytmu Serca Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego marzylibyśmy, by każdy w Polsce umiał poprawnie zmierzyć tętno sobie i osobie bliskiej i wiedział, kiedy i jak reagować na nieprawidłowości. Ta wiedza powinna być przekazywana już dzieciom, na etapie edukacji zdrowotnej, ale poprawnego mierzenia pulsu można się nauczyć w każdym wieku, dlatego edukujmy naszych pacjentów. W kontekście omawianych dziś zagrożeń związanych z migotaniem przedsionków nie ma wątpliwości, że warto.</p>
<p><span style="font-size: 8pt;">Źródło: Komunikat Prasowy</span></div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://medicalpress.pl/aktualnosci/migotanie-przedsionkow-u-mlodszych-i-starszych-pacjentow-dlaczego-leczenie-wymaga-indywidualnej-strategii/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>#DzieńPulsu 2026 już 1 marca</title>
		<link>https://medicalpress.pl/aktualnosci/dzienpulsu-2026-juz-1-marca/</link>
					<comments>https://medicalpress.pl/aktualnosci/dzienpulsu-2026-juz-1-marca/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja Medicalpress]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 25 Feb 2026 09:09:22 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[choroby-serca]]></category>
		<category><![CDATA[Dzień-Pulsu]]></category>
		<category><![CDATA[kardiologia]]></category>
		<category><![CDATA[migotanie-przedsionków]]></category>
		<category><![CDATA[Zdrowe-Serce]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://medical.test-devs.com/bez-kategorii/dzienpulsu-2026-juz-1-marca/</guid>

					<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Z okazji tegorocznej edycji kampanii świadomościowej #PulseDay – #DzieńPulsu, kardiolodzy zachęcają dorosłych Polaków do regularnych pomiarów tętna, weryfikacji jego wartości i w razie potrzeby, konsultacji z lekarzem. Systematyczne pomiary tętna zwiększają szansę na wczesne wykrycie migotania przedsionków i zapobiegnięcie udarowi niedokrwiennemu mózgu, który stanowi powikłanie tej najczęściej występującej arytmii – przekonują specjaliści.</div>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Z okazji tegorocznej edycji kampanii świadomościowej #PulseDay – #DzieńPulsu, kardiolodzy zachęcają dorosłych Polaków do regularnych pomiarów tętna, weryfikacji jego wartości i w razie potrzeby, konsultacji z lekarzem. Systematyczne pomiary tętna zwiększają szansę na wczesne wykrycie migotania przedsionków i zapobiegnięcie udarowi niedokrwiennemu mózgu, który stanowi powikłanie tej najczęściej występującej arytmii – przekonują specjaliści.</div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Europejska Asocjacja Zaburzeń Rytmu Serca (The European Heart Rhythm Association, EHRA) organizuje co roku #PulseDay – #DzieńPulsu. Tego dnia kardiolodzy zajmujący się diagnostyką i terapią zaburzeń rytmu serca – elektrofizjologią – zachęcają osoby dorosłe do pomiaru tętna, weryfikacji jego wartości i w razie potrzeby, konsultacji z lekarzem. Jak przekonują specjaliści, regularne badanie pulsu zwiększa szansę na wczesne wykrycie migotania przedsionków i zapobiegnięcie udarowi niedokrwiennemu mózgu, który stanowi powikłanie tej najczęściej występującej arytmii.</strong></p>
<p><strong>1/3 osoby potencjalnie zagrożone</p>
<p></strong>Termin obchodów wyznaczono na 1 marca (01/03). Data ta stanowi symboliczne przypomnienie o tym, że jedna na trzy osoby na świecie rozwinie w ciągu swojego życia migotanie przedsionków, które niewykryte i nieleczone w sposób optymalny może spowodować groźne powikłania, takie jak wspomniany udar niedokrwienny mózgu, kalectwo i zgon.</p>
<p><strong>Co to jest puls?</p>
<p></strong>– Terminem „puls” określamy tętno, rytm serca. Określa się, że normalne tętno w spoczynku u osoby dorosłej wynosi pomiędzy 60 a 100 uderzeń na minutę. Warto jednak wiedzieć, że zakres ten jest orientacyjny i że puls może być wolniejszy lub szybszy z zupełnie naturalnych powodów. Tętno zależy od wieku, przyjmowanych leków, stosowanych używek, stopnia aktywności fizycznej, stresu – wyjaśnia dr hab. n. med. Piotr Lodziński z I Katedry i Kliniki Kardiologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, członek Zarządu Asocjacji Rytmu Serca Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.</p>
<p><strong>Jak zmierzyć tętno?</p>
<p></strong>– Obecnie wartość tętna można łatwo i szybko sprawdzić za pomocą popularnych zegarków i opasek z funkcją pomiaru pulsu lub ciśnieniomierza, ale jeśli nie dysponujemy żadnym urządzeniem, i tak możemy dokonać pomiaru ręcznie. Przystępując do pomiaru tętna, najlepiej ułożyć trzy palce: drugi, trzeci i czwarty w niewielkim dołku na końcu przedramienia – powyżej kciuka, gdzie przebiega tętnica promieniowa. Siła ucisku powinna być niewielka. Pod palcami wyczuwa się falę tętna – puls. Należy policzyć, ile uderzeń wyczujemy w ciągu 30 sekund. Wartość tę mnożymy przez dwa i uzyskujemy częstość tętna na minutę – tłumaczy dr hab. n. med. Piotr Lodziński.</p>
<p><strong>Kiedy do lekarza?</p>
<p></strong>Jeśli wartości tętna (chwilowo nieco niższe lub wyższe w stosunku do zakresu pomiędzy 60 a 100 uderzeń na minutę) nie są powodem do niepokoju, to jakie objawy powinny nas skłonić do konsultacji z lekarzem?</p>
<p>– Jeśli chodzi o wartości pomiarów, to do lekarza warto zgłosić się wtedy, gdy nasze tętno stale lub przez dłuższy czas wynosi więcej niż 120 uderzeń na minutę lub mniej niż 40 uderzeń na minutę. Także, gdy tętno przyspiesza nagle bez przyczyny lub kiedy przez znaczną część dnia jest przyspieszone, a my czujemy się źle. Analogicznie, kiedy tętno zwalnia nagle bez przyczyny lub przez znaczną część dnia jest wolniejsze, a my czujemy się źle. Powodem do konsultacji jest także nieregularny rytm serca. I, uwaga: przyczynę niemiarowej pracy mięśnia sercowego warto sprawdzić nawet wtedy, kiedy czujemy się dobrze – wylicza dr hab. n. med. Piotr Lodziński.</p>
<p><strong>Dlaczego badanie pulsu jest tak ważne?</p>
<p></strong>Chociaż samo stwierdzenie nieprawidłowości w pomiarze tętna nie jest równoznaczne z rozpoznaniem migotania przedsionków, to powinno nas skłonić do wizyty u lekarza, który zleci wykonanie innych badań, takich jak EKG i Holter EKG. Na podstawie uzyskanych wyników możliwe będzie rozpoznanie lub wykluczenie migotania przedsionków.</p>
<p>Migotanie przedsionków aż pięciokrotnie zwiększa ryzyko niedokrwiennego udaru mózgu. Blisko 30 proc. udarów niedokrwiennych jest skutkiem nieleczonego lub leczonego w sposób niewłaściwy migotania przedsionków. Wczesne rozpoznanie i optymalne leczenie to warunek skutecznej prewencji udaru niedokrwiennego mózgu, dlatego zaczynając od 1 marca warto wyrobić sobie nawyk regularnych pomiarów pulsu i przeprowadzać je u siebie oraz swoich bliskich, zwłaszcza rodziców i dziadków. Migotanie przedsionków to arytmia występująca częściej u osób starszych, więc seniorzy są nią szczególnie zagrożeni. Niewielkim wysiłkiem można zwiększyć szansę na wychwycenie pierwszych niepokojących sygnałów. Dla zdrowia naszego i naszych bliskich bez wątpienia warto – zachęca dr hab. n. med. Piotr Lodziński.</p>
<p><span style="font-size: 8pt;">Źródło: Komunikat Prasowy</span></div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://medicalpress.pl/aktualnosci/dzienpulsu-2026-juz-1-marca/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Ablacja RF czy PFA w leczeniu arytmii. Jak lekarze wybierają metodę i co powinien wiedzieć pacjent</title>
		<link>https://medicalpress.pl/aktualnosci/ablacja-rf-czy-pfa-w-leczeniu-arytmii-jak-lekarze-wybieraja-metode-i-co-powinien-wiedziec-pacjent/</link>
					<comments>https://medicalpress.pl/aktualnosci/ablacja-rf-czy-pfa-w-leczeniu-arytmii-jak-lekarze-wybieraja-metode-i-co-powinien-wiedziec-pacjent/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja Medicalpress]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 06 Feb 2026 07:14:37 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Ablacja-PFA]]></category>
		<category><![CDATA[Ablacja-RF]]></category>
		<category><![CDATA[ablacja-serca]]></category>
		<category><![CDATA[arytmia]]></category>
		<category><![CDATA[bezpieczeństwo-pacjenta]]></category>
		<category><![CDATA[elektrofizjologia]]></category>
		<category><![CDATA[kardiologia]]></category>
		<category><![CDATA[krioablacja]]></category>
		<category><![CDATA[leczenie-arytmii]]></category>
		<category><![CDATA[migotanie-przedsionków]]></category>
		<category><![CDATA[Nowe-Technologie-W-Kardiologii]]></category>
		<category><![CDATA[PFA]]></category>
		<category><![CDATA[Prąd-O-Częstotliwości-Radiowej]]></category>
		<category><![CDATA[Świadoma-Zgoda-Pacjenta]]></category>
		<category><![CDATA[Zabiegi-Inwazyjne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://medical.test-devs.com/bez-kategorii/ablacja-rf-czy-pfa-w-leczeniu-arytmii-jak-lekarze-wybieraja-metode-i-co-powinien-wiedziec-pacjent/</guid>

					<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Zdarza się, że pacjent oczekuje przeprowadzenia zabiegu ablacji konkretną techniką, jednak warunki anatomiczne lub rodzaj arytmii nie pozwalają na jej zastosowanie. Każdy pacjent jest oceniany indywidualnie w zakresie występujących zaburzeń rytmu serca, chorób współistniejących, warunków anatomicznych oraz stanu ogólnego. To na tej podstawie wybierana jest metoda przeprowadzenia zabiegu, chociaż z różnych przyczyn może ona ulec zmianie już w trakcie przeprowadzania procedury – mówi dr hab. n. med. Piotr Lodziński z I Katedry i Kliniki Kardiologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.</div>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Zdarza się, że pacjent oczekuje przeprowadzenia zabiegu ablacji konkretną techniką, jednak warunki anatomiczne lub rodzaj arytmii nie pozwalają na jej zastosowanie. Każdy pacjent jest oceniany indywidualnie w zakresie występujących zaburzeń rytmu serca, chorób współistniejących, warunków anatomicznych oraz stanu ogólnego. To na tej podstawie wybierana jest metoda przeprowadzenia zabiegu, chociaż z różnych przyczyn może ona ulec zmianie już w trakcie przeprowadzania procedury – mówi dr hab. n. med. Piotr Lodziński z I Katedry i Kliniki Kardiologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.</div>
<div style="text-align: justify;"><strong><em>Komentarz eksperta: </em>Na przestrzeni ostatnich lat obserwujemy rosnący odsetek pacjentów, którzy przed konsultacją kardiologiczną aktywnie poszukują w sieci odpowiedzi na nurtujące ich pytania. Oprócz wielu autoryzowanych przez specjalistów treści, w internecie znajdują się również publikacje zawierające niesprawdzone informacje, które prowadzą do szumu informacyjnego, a ostatecznie do licznych obaw pacjentów co do proponowanych metod leczenia.</p>
<p></strong>Oczywiście to dobry objaw, że pacjenci interesują się swoim zdrowiem, chcą poznać szczegóły dotyczące swojej choroby i metod jej leczenia, jednak ważna jest wiarygodność źródła, na którym się opierają. Najczęściej u chorych pojawiają się obawy związane z interwencją inwazyjną, jej potencjalnymi powikłaniami oraz chęć odroczenia samego leczenia.</p>
<p>Często pacjenci zbierają informacje na temat swojej choroby oraz metod leczenia przed zaplanowaną konsultacją. To bardzo dobry odruch, który świadczy o chęci aktywnego działania w kierunku poprawy stanu swojego zdrowia. Gorzej, jeżeli na podstawie informacji medialnych lub znalezionych na forach internetowych zostanie zbudowane oczekiwanie co do konkretnej metody leczenia.</p>
<p>Każdy pacjent jest indywidualnie oceniany w zakresie występujących zaburzeń rytmu serca, chorób współistniejących, warunków anatomicznych oraz stanu ogólnego. To na tej podstawie wybierana jest metoda przeprowadzenia zabiegu. Dotyczy to zarówno rodzaju energii wykorzystywanej do przeprowadzenia ablacji, jak i rodzaju cewnika ablacyjnego. Zazwyczaj decyzja zapada podczas wizyty kwalifikacyjnej, może ona jednak ulec zmianie już w trakcie trwania zabiegu. Zdarza się, że pacjent oczekuje przeprowadzenia zabiegu ablacji techniką PFA (lub inną), a warunki anatomiczne lub rodzaj arytmii nie pozwalają na jej zastosowanie.</p>
<p>Podczas konsultacji przed zabiegiem zbierane są szczegółowe wywiady oraz weryfikowana jest dotychczasowa dokumentacja medyczna. Jeśli dokumentacja jest niekompletna, konieczne może być wykonanie badań dodatkowych. Proces kwalifikacji do zabiegu ułatwia przygotowanie przez lekarza prowadzącego kompletu badań: EKG (szczególnie z zapisami arytmii), Holter EKG, echo serca oraz podstawowe badania laboratoryjne. Warto podkreślić, że niezwykle ważne jest udostępnienie kopii zapisu EKG z arytmią, które jest rejestrowane przez zespół ratowników lub SOR w szpitalu. Często są to jedyne udokumentowane zapisy zaburzeń rytmu serca.</p>
<p>Podczas konsultacji przed zabiegiem pacjent powinien uzyskać informacje na temat arytmii, ewentualnych zagrożeń z nią związanych i dostępnych metod leczenia. Konsultacja przed zabiegiem to również czas na rozwianie wątpliwości dotyczących techniki ablacji oraz skorygowanie ewentualnych oczekiwań pacjenta. Świadoma zgoda pacjenta na leczenie wymaga przedstawienia oczekiwanej skuteczności oraz ryzyka potencjalnych powikłań. Obecnie wytyczne rekomendują wspólne podejmowanie decyzji terapeutycznych, z uwzględnieniem preferencji pacjenta.</p>
<p>W ciągu ostatnich kilku lat dynamicznie zwiększyła się liczba zabiegów ablacji u pacjentów z migotaniem przedsionków. Wynika to z pojawienia się nowych systemów i cewników wykorzystujących technologię PFA. W wielu ośrodkach elektrofizjologicznych odnotowano istotne zmniejszenie odsetka ablacji termalnych (prąd o częstotliwości radiowej, krioablacja). Należy podkreślić, że nie oznacza to zastąpienia tych technik przez PFA. W przypadku arytmii wymagających wykorzystania cewników konwencjonalnych, cewników do mapowania wieloelektrodowego, jak również działań w pobliżu układu przewodzącego serca, techniki termalne nadal pozostają metodą z wyboru.</p>
<p>W ostatnich miesiącach pojawiły się również cewniki ablacyjne pozwalające na hybrydowe wykorzystanie prądu o częstotliwości radiowej przez PFA. W jednym z ostatnio opublikowanych badań ankietowych (216 respondentów, 43 kraje; badanie EHRA)  podział proporcji technik ablacyjnych wynosił w 2020 r.: 44% krioablacja balonowa, 56% ablacja prądem o częstotliwości radiowej, a w 2025 r.: 49% PFA, 30% RF i 21% krioablacja.</p>
<p>Pomimo coraz większej popularności, liczba ablacji PFA u pacjentów z migotaniem przedsionków oraz okres odległej obserwacji po zabiegach w tej technologii pozwalają na stwierdzenie, że jest to technologia o przynajmniej takiej samej skuteczności co ablacja prądem o częstotliwości radiowej czy krioablacja (73,3% PFA vs 71,3% RF/krio w 1. roku obserwacji). Początkowe dane wskazywały, że jest to metoda pozbawiona ryzyka trwałego porażenia nerwu przeponowego, jednak wraz ze wzrostem liczby wykonanych zabiegów PFA zaczęły pojawiać się doniesienia o występowaniu tego powikłania również po tego rodzaju procedurach. Przy zachowaniu nietermalnego charakteru PFA, uważa się, że jest to metoda pozbawiona ryzyka wystąpienia jednego z najrzadziej występującego powikłania – przetoki przełykowo-przedsionkowej. Wiarygodne porównanie bezpieczeństwa technik termalnych z PFA wymaga dłuższego okresu obserwacji.</p>
<p><span style="font-size: 8pt;">Źródło: Komunikata Prasowy</span></div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://medicalpress.pl/aktualnosci/ablacja-rf-czy-pfa-w-leczeniu-arytmii-jak-lekarze-wybieraja-metode-i-co-powinien-wiedziec-pacjent/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Udar mózgu groźniejszy niż zawał? Prof. Filipiak o profilaktyce i błędach systemu</title>
		<link>https://medicalpress.pl/aktualnosci/udar-mozgu-grozniejszy-niz-zawal-prof-filipiak-o-profilaktyce-i-bledach-systemu/</link>
					<comments>https://medicalpress.pl/aktualnosci/udar-mozgu-grozniejszy-niz-zawal-prof-filipiak-o-profilaktyce-i-bledach-systemu/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja Medicalpress]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 11 Apr 2025 12:48:56 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[choroby-przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[choroby-sercowo-naczyniowe]]></category>
		<category><![CDATA[diagnostyka]]></category>
		<category><![CDATA[kardiologia]]></category>
		<category><![CDATA[migotanie-przedsionków]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[neurologia]]></category>
		<category><![CDATA[NGS]]></category>
		<category><![CDATA[nowotwory]]></category>
		<category><![CDATA[otylosc]]></category>
		<category><![CDATA[palenie-papierosów]]></category>
		<category><![CDATA[prewencja]]></category>
		<category><![CDATA[prof.-Krzysztof-Filipiak]]></category>
		<category><![CDATA[profilaktyka]]></category>
		<category><![CDATA[tromboliza]]></category>
		<category><![CDATA[udar-mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[zawał-serca]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie-publiczne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://medical.test-devs.com/bez-kategorii/udar-mozgu-grozniejszy-niz-zawal-prof-filipiak-o-profilaktyce-i-bledach-systemu/</guid>

					<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Czy zawał serca to największe zagrożenie dla zdrowia Polaków? Prof. Krzysztof J. Filipiak przekonuje, że dziś jeszcze większym wyzwaniem stają się udary mózgu – równie częste, lecz znacznie trudniejsze w leczeniu i często kończące się trwałym inwalidztwem. W rozmowie z PAP prof. Filipiak mówi o tym, jak ważna jest profilaktyka, wskazuje kluczowe czynniki ryzyka oraz zwraca uwagę na wyzwania organizacyjne, które utrudniają skuteczne leczenie udarów. Przestrzega: Polska świetnie radzi sobie z leczeniem zawałów – ale neurologia dopiero nadrabia wieloletnie zaległości.</div>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Czy zawał serca to największe zagrożenie dla zdrowia Polaków? Prof. Krzysztof J. Filipiak przekonuje, że dziś jeszcze większym wyzwaniem stają się udary mózgu – równie częste, lecz znacznie trudniejsze w leczeniu i często kończące się trwałym inwalidztwem. W rozmowie z PAP prof. Filipiak mówi o tym, jak ważna jest profilaktyka, wskazuje kluczowe czynniki ryzyka oraz zwraca uwagę na wyzwania organizacyjne, które utrudniają skuteczne leczenie udarów. Przestrzega: Polska świetnie radzi sobie z leczeniem zawałów – ale neurologia dopiero nadrabia wieloletnie zaległości.</div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Gdyby wyeliminować u każdego pacjenta pięć czynników ryzyka: nadciśnienie tętnicze, zaburzenia lipidowe, cukrzycę, palenie papierosów oraz nadwagę lub otyłość – ryzyko zawału serca bądź udaru mózgu zmniejszyłoby się o 90 proc. – powiedział prof. Krzysztof J. Filipiak, kardiolog.</p>
<p></strong></div>
<div style="text-align: justify;">To jednocześnie prewencja niektórych chorób nowotworowych – wskazał ekspert, który jest także specjalistą chorób wewnętrznych, hipertensjologiem, farmakologiem klinicznym, prezesem Polskiego Towarzystwa Postępów Medycyny – Medycyna XXI.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Mira Suchodolska: Jako kardiolog ma pan dużo roboty?</p>
<p></strong></div>
<div style="text-align: justify;">Prof. Krzysztof J. Filipiak: Tak, bardzo dużo, co wynika z faktu, że choroby układu krążenia nadal są pierwszą przyczyną zgonów w Polsce.</div>
<div style="text-align: justify;">Co ciekawe, ten trend nie ulega zmianie. Był taki moment, kiedy sądziliśmy, że tak jak w społeczeństwach Europy Zachodniej, pierwszą przyczyną zgonów będą nowotwory, ale dokonała się swoista rewolucja w postępie onkologii – weszły nowe leki, dzięki czemu zamieniamy wiele chorób nowotworowych w choroby przewlekłe.</div>
<div style="text-align: justify;">To powoduje, że osoby z wywiadem onkologicznym umierać będą coraz częściej na powikłania sercowo-naczyniowe – zawały i udary – a nie na chorobę podstawową.</div>
<div style="text-align: justify;">Nic też nie wskazuje na to, żeby przez następne dekady jakaś grupa schorzeń nas wyprzedziła.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Z tego, co pamiętam, to za 38 proc. zgonów odpowiadają choroby sercowo-naczyniowe, podczas gdy choroby nowotworowe za 24 proc., więc przepaść jest olbrzymia.</p>
<p></strong></div>
<div style="text-align: justify;">Prof. Krzysztof J. Filipiak: To prawda, te liczby robią wrażenie, ale trzeba pamiętać, że do tych chorób zaliczamy nie tylko zawały serca, ale także udary mózgu. Co więcej – dzisiaj większym problemem niż zawały, stają się właśnie udary. Z zawałami dobrze sobie radzimy, potrafimy je dobrze leczyć, więc wydłużamy życie naszym pacjentom. Natomiast udary występują u ludzi dekadę, dwie dekady później niż zawał serca. Dlatego, choć udało się zredukować śmiertelność z powodu zawału serca, takich sukcesów nie mamy z udarami mózgu, które skutkują zgonem lub trwałym inwalidztwem i koniecznością opieki osób trzecich.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Skąd się biorą te udary?</p>
<p></strong></div>
<div style="text-align: justify;">Prof. Krzysztof J. Filipiak: Udary mózgu i zawały serca mają dokładnie taką samą etiologię, czynniki ryzyka ich wystąpienia są identyczne.</div>
<div style="text-align: justify;">To nadciśnienie tętnicze, zaburzenia lipidowe, cukrzyca, palenie papierosów oraz nadwaga / otyłość. W przypadku udaru niedokrwiennego mózgu dochodzi kilka innych czynników ryzyka – w tym niezdiagnozowane / nieleczone migotanie przedsionków.</div>
<div style="text-align: justify;">Gdyby wyeliminować u każdej osoby te czynniki ryzyka – co zostało potwierdzone w różnych badaniach epidemiologicznych na świecie – ryzyko zawału bądź udaru zmniejszyłoby się o 90 proc.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;"><strong>To dlaczego jedni dostają zawału, a inni udaru?</p>
<p></strong></div>
<div style="text-align: justify;">Prof. Krzysztof J. Filipiak: W pewnym uproszczeniu, pomijając czynniki genetyczne, dlatego, że niektóre z tych czynników mają statystycznie większą wagę w poszczególnych dekadach życia człowieka. Np. jeżeli jesteśmy osobą młodą, to większe znaczenie mają zaburzenia lipidowe, palenie papierosów, otyłość, klasyczne czynniki ryzyka zawału serca. U osób starszych coraz większą wagę spośród czynników ryzyka zyskuje nadciśnienie tętnicze, migotanie przedsionków, cukrzyca, które – jeśli nie są kontrolowane – przełożą się na zwiększone ryzyko udaru mózgu.</div>
<div style="text-align: justify;">Jednak – powtórzę – jeśli mamy pod kontrolą wszystkie te czynniki ryzyka, zapobiegamy zarówno zawałowi serca, jak i udarowi mózgu.</div>
<div style="text-align: justify;">Jest to jednocześnie prewencja chorób nowotworowych, bo przynajmniej dwa czynniki ryzyka – palenie papierosów i otyłość – są jednocześnie bardzo istotnymi czynnikami ryzyka chorób nowotworowych.</div>
<div style="text-align: justify;">Jak widać, przestrzegając prostych zasad, niwelujemy główne przyczyny zgonów w Polsce.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Dlaczego tkanka tłuszczowa jest onkogenna?</p>
<p></strong></div>
<div style="text-align: justify;">Prof. Krzysztof J. Filipiak: Bo to nie jest taki prosty tłuszcz, ale bardzo intensywnie pracujący gruczoł endokrynny, który wydziela różne hormony, które mogą modyfikować zarówno procesy aterogenezy, czyli prowadzić do miażdżycy, zawału i udaru, jak i również wpływać na czynniki wzrostu (insulina), co prowadzi do łatwiejszego inicjowania procesów kancerogenezy, niekontrolowanego rozrostu pewnych linii komórkowych. Zarówno w aterogenezie, jak i w nowotworzeniu odgrywa również rolę przewlekły proces zapalny, a ten nieodłącznie związany jest z nadmiarem tkanki tłuszczowej.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Powiedział pan, że z zawałami serca sobie dobrze radzimy i chorzy wychodzą z nich w zasadzie bez albo prawie bez szwanku. Co powinno się zdarzyć albo czego nie wiemy, czego nie robimy, żeby ludzi z powodzeniem wyciągać także z udarów?</p>
<p></strong></div>
<div style="text-align: justify;">Prof. Krzysztof J. Filipiak: O kontroli czynników ryzyka już mówiłem, przypomnę więc jeszcze, że przy udarze mózgu dochodzi jeszcze jeden dodatkowy czynnik, który nie jest istotny dla przyczyn zawału serca, czyli specyficzne zaburzenie rytmu serca o nazwie migotanie przedsionków – bardzo wiele udarów niedokrwiennych jest nim spowodowanych, zwłaszcza, jeśli nie zostało zdiagnozowane i nie podlegało leczeniu.</div>
<div style="text-align: justify;">Natomiast jeżeli się wcześniej zdiagnozuje migotanie (a często występuje ono bezobjawowo) i poda przewlekle leki przeciwkrzepliwe, pacjent udaru niedokrwiennego mózgu nie dostanie.</div>
<div style="text-align: justify;">Bardzo się cieszę, że w szeroko rozumianej prewencji do użytku wchodzą urządzenia określane w piśmiennictwie anglosaskim mianem „health self-management”, czyli zarządzaniem własnym zdrowiem. To na przykład inteligentne smartwatche, które potrafią badać tętno, są w stanie zinterpretować nawet krótkie jednokanałowe zapisy EKG z opuszki palca i są w stanie zaalarmować „hej, masz migotanie przedsionków”. Taki pacjent szybciej zgłasza się do lekarza, żeby za pomocą profesjonalnych badań potwierdzić lub zaprzeczyć takiej diagnozie.</div>
<div style="text-align: justify;">Popularyzacja tego typu urządzeń może w przyszłości przyczyni się także do zmniejszenia częstotliwości występowania udaru mózgu.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;"><strong>To wspaniale, ale bardziej interesuje mnie to, dlaczego lekarze są w stanie postawić na nogi pacjentów po zawale, natomiast ci po udarach wychodzą ze szpitali mniej lub częściej bardziej niepełnosprawni.</p>
<p></strong></div>
<div style="text-align: justify;">Prof. Krzysztof J. Filipiak:.: Jestem kardiologiem i muszę jeszcze raz podkreślić, że Polska to kraj, w którym mamy fantastycznie zorganizowaną kardiologię inwazyjną. Jeżeli chodzi o organizację kardiologii inwazyjnej, mamy jedną z najlepszych sieci pracowni hemodynamicznych w Europie i możemy w szybkim czasie dowieźć pacjenta do pracowni kardiologii inwazyjnej w każdym miejscu Polski, otworzyć naczynie i leczyć przyczynowo ten zawał. Faktycznie, bardzo często jest tak, że pacjent wychodzi z tego bez szwanku, albo z niewielką niewydolnością serca.</div>
<div style="text-align: justify;">W przypadku udaru niedokrwiennego mózgu też moglibyśmy pomyśleć o lepszym rokowaniu pacjenta, gdyby istniała sieć analogicznych 24-godzinnych ośrodków, gdzie byłyby wykonywane zabiegi w świeżym udarze mózgu, ale wolałbym pozostawić temat tej optymalnej organizacji leczenia udarowego koleżankom i kolegom neurologom.</div>
<div style="text-align: justify;">Aktualnie ośrodki, które uczestniczą w programie leczenia inwazyjnego udaru mózgu, są na pewno nieadekwatne do skali występowania udarów mózgu, a samo środowisko neurologiczne w Polsce nie wykształciło jeszcze odpowiedniej liczby neurologów inwazyjnych.</div>
<div style="text-align: justify;">Postawiłbym trochę paternalistycznie brzmiącą tezę, że neurologia powtarza ścieżki kardiologii, tylko z 30-, 40-letnim opóźnieniem. My kiedyś leczyliśmy zawał serca metodą leżenia w łóżku. Później mieliśmy niesamowity przełom, bo weszły do użytku leki trombolityczne, czyli, jak czasem tłumaczę studentom, środki będące takim farmakologicznym „kretem”, podawanym do naczyń w celu rozpuszczenia zakrzepu na pękniętej blaszce. Przy czym tę epokę kardiologia ma już za sobą, bo kardiologia inwazyjna wyparła leczenia trombolityczne w świeżym zawale serca. A neurologia stosunkowo niedawno weszła w fazę leczenia trombolitycznego, a dekadę leczenia inwazyjnego – w skali ogólnopolskiej – dopiero rozpoczyna.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Spory nacisk kładzie pan na profilaktykę, więc chciałabym zapytać o te dziedziny medycyny, które przez nasz system są traktowane bardzo po macoszemu, a mam tu na myśli stomatologię i ginekologię. Zwłaszcza ta pierwsza została de facto sprywatyzowana, a wiadomo, że od nieleczonych zębów mogą się zaczynać różne choroby, te kardiologiczne także.</p>
<p></strong></div>
<div style="text-align: justify;">Prof. Krzysztof J. Filipiak: Mimo wszystko nie porównywałbym stomatologii z ginekologią, bo jeśli z tezą o faktycznej prywatyzacji usług dentystycznych się zgadzam, to jeśli chodzi o ginekologię pragnę zauważyć, że wciąż większość kobiet korzysta z usług ginekologów w ramach NFZ, a prawie wszystkie rodzą dzieci w szpitalach posiadających kontrakty z NFZ.</div>
<div style="text-align: justify;">Nowoczesna ginekologia, nowe procedury, nowe metody operacyjne rozwijają się w ośrodkach akademickich, nie są sprywatyzowane.</div>
<div style="text-align: justify;">Natomiast jeśli chodzi o leczenie zębów. Cóż, przychylałbym się do tezy, że na początku transformacji ustrojowej pod koniec ubiegłego wieku stomatologię uznano za taką dziedzinę medycyny, którą można sprywatyzować i zaoszczędzić na świadczeniach medycznych. Mówię o tym z ubolewaniem, gdyż choroby stomatologiczne, zwłaszcza periodontologiczne, czyli związane z błoną śluzową i z przyzębiem, prowadzą do powikłań kardiologicznych, neurologicznych, czy nawet okulistycznych, dlatego że są powikłaniami związanymi z procesem zapalnym.</div>
<div style="text-align: justify;">Przysłuchiwałem się kiedyś ekspertom dyskutującym o tym, co poszło nie tak w polskiej transformacji zdrowia – podkreślali, że to nawet nie tyle chodzi o samą prywatyzację stomatologii, co wyprowadzenie prewencji stomatologicznej ze szkół. Ja jestem jeszcze z tego pokolenia, gdzie lekarz dentysta był w każdej placówce. Dobrze, że wychowanie zdrowotne, w którym mowa także o higienie jamy ustnej, znalazło się w programie nauczania edukacji zdrowotnej, szkoda tylko, że jako przedmiot fakultatywny, gdyż powinno być obowiązkowe.</div>
<div style="text-align: justify;">Inwestycja w prewencję i profilaktykę zawsze dla państwa jest bardzo korzystna, także w zakresie wydatków na ochronę zdrowia, ale ta korzyść pojawia się po dekadzie, po dwóch. Myślę, że to jest nasza główna bolączka – że politycy, niezależnie od opcji politycznej, która akurat sprawuje władzę, nie są zainteresowani inwestowaniem pieniędzy w coś, co przyniesie korzyści w tak odłożonym czasie. Oni myślą kategoriami swojej kadencji politycznej i następnych wyborów.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">Rozmawiała: Mira Suchodolska</div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-size: 8pt;">Źródło materiału: <a href="https://wszystkoconajwazniejsze.pl/pepites/udar-mozgu-grozniejszy-niz-zawal-prof-krzysztof-filipiak/">Wszystko co Najważniejsze</a>, PAP/Mira Suchodolska/MB</span></div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://medicalpress.pl/aktualnosci/udar-mozgu-grozniejszy-niz-zawal-prof-filipiak-o-profilaktyce-i-bledach-systemu/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Ablacja, czyli zabiegowe leczenie arytmii. Kiedy się ją stosuje i jak przebiega? Wyjaśnia kardiolog</title>
		<link>https://medicalpress.pl/aktualnosci/ablacja-czyli-zabiegowe-leczenie-arytmii-kiedy-sie-ja-stosuje-i-jak-przebiega-wyjasnia-kardiolog/</link>
					<comments>https://medicalpress.pl/aktualnosci/ablacja-czyli-zabiegowe-leczenie-arytmii-kiedy-sie-ja-stosuje-i-jak-przebiega-wyjasnia-kardiolog/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja Medicalpress]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 11 Apr 2025 07:38:37 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[ablacja-serca]]></category>
		<category><![CDATA[Agnieszka-Wojdyła-Hordyńska]]></category>
		<category><![CDATA[arytmia]]></category>
		<category><![CDATA[częstoskurcz]]></category>
		<category><![CDATA[kardiologia]]></category>
		<category><![CDATA[krioablacja]]></category>
		<category><![CDATA[leczenie-arytmii]]></category>
		<category><![CDATA[migotanie-przedsionków]]></category>
		<category><![CDATA[PFA]]></category>
		<category><![CDATA[RF]]></category>
		<category><![CDATA[Uniwersytecki-Szpital-Kliniczny-w-Opolu]]></category>
		<category><![CDATA[zabieg-kardiologiczny]]></category>
		<category><![CDATA[zaburzenia-rytmu-serca]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://medical.test-devs.com/bez-kategorii/ablacja-czyli-zabiegowe-leczenie-arytmii-kiedy-sie-ja-stosuje-i-jak-przebiega-wyjasnia-kardiolog/</guid>

					<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Czym jest ablacja i kiedy się ją wykonuje? Jakie są rodzaje tej procedury, od czego zależy wybór metody oraz jak się do niej przygotować? O zabiegowym leczeniu arytmii serca opowiada dr n. med. Agnieszka Wojdyła-Hordyńska z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Opolu. Materiał powstał w ramach edukacyjnej serii „To warto wiedzieć”.</div>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Czym jest ablacja i kiedy się ją wykonuje? Jakie są rodzaje tej procedury, od czego zależy wybór metody oraz jak się do niej przygotować? O zabiegowym leczeniu arytmii serca opowiada dr n. med. Agnieszka Wojdyła-Hordyńska z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Opolu. Materiał powstał w ramach edukacyjnej serii „To warto wiedzieć”.</div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Pani Doktor, czym jest ablacja zaburzeń rytmu serca?</strong></div>
<div style="text-align: justify;">Ablacja to małoinwazyjny zabieg, stosowany w leczeniu konkretnych rodzajów arytmii, nazywanych częstoskurczami. Istnieją różne przyczyny powstawania zaburzeń rytmu serca. Część z nich jest wrodzona, jednak najczęściej są to choroby nabyte, które polegają na napadach zbyt szybkiego lub nieregularnego rytmu. Celem zabiegu ablacji jest zniszczenie tkanki serca odpowiedzialnej za powstawanie arytmii. Leczenie zabiegowe częstoskurczów polega na wprowadzeniu cienkich cewników, nazywanych elektrodami, do serca przez naczynia krwionośne (najczęściej przez żyły w pachwinie) i „unieszkodliwienie” tkanek odpowiedzialnych za nieprawidłowe przewodzenie impulsów – różnymi technikami.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Czy ablacja to poważna operacja?</strong></div>
<div style="text-align: justify;">Zabieg ablacji jest małoinwazyjny. To znaczy, że procedura wykonywana jest jedynie przez nakłucie, podobne do tego stosowanego podczas pobierania krwi. Miejsca powodujące arytmię w sercu są precyzyjnie namierzane i „wyłączane” za pomocą różnych technik i niezwykle zaawansowanych technologii.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Istnieją różne rodzaje ablacji: krioablacja, ablacja RF, ablacja PFA itd. – czym się różnią?</strong></div>
<div style="text-align: justify;">Ablacja RF (radiofrekwencyjna) jest najczęściej stosowaną metodą leczenia łagodnych i groźnych arytmii przedsionkowych i komorowych. Jej wysoka skuteczność wynika ze zniszczenia arytmogennych lub innych tkanek prądem o wysokiej częstotliwości, co odbywa się za pomocą ich podgrzania. Jest to metoda trwała i skuteczna, o najdłuższej historii w stosunku do innych metod i stosowanych energii.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">Krioablacja (ablacja zimnem) działa odwrotnie niż ablacja RF, czyli nie poprzez podgrzanie, ale przez zamrażanie tkanek – nawet do temperatury ok. -60°C. Krioablację stosuje się najczęściej w leczeniu migotania przedsionków. Technika ta jest również stosowana jako metoda do tworzenia punktowych blizn w niektórych lokalizacjach w sercu, dając lekarzom czas na ocenę skutków interwencji, zanim powstanie trwałe, nieodwracalne uszkodzenie tkanki.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">Ablacja PFA (Pulsed Field Ablation) to technika wykorzystująca elektroporację. Jest innowacyjną techniką stosowaną przede wszystkim w leczeniu migotania przedsionków. Jej działanie opiera się na tworzeniu nanoporów w błonach komórkowych poprzez zastosowanie silnego pola elektrycznego, które zwiększa przepuszczalność komórki i ostatecznie prowadzi do apoptozy (zaplanowanego, kontrolowanego usunięcia pewnych komórek). PFA ma korzystny profil bezpieczeństwa i jest stosunkowo krótką procedurą. Unikalne w tej metodzie jest to, że pozwala ona na selektywną martwicę określonych komórek, a dzięki temu skuteczne elektryczne odizolowanie wybranych struktur od pozostałych – zdrowych. PFA pozwala na zminimalizowanie ryzyka uszkodzeń innych tkanek, chociażby w obrębie przełyku, nerwu przeponowego i innych części żył płucnych.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Inne, mniej popularne metody, to</strong> ablacja laserowa i ultradźwiękowa. Nie są obecnie powszechnie stosowane wobec przewagi wyżej wymienionych technik.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Od czego zależy wybór konkretnej metody ablacji?</strong></div>
<div style="text-align: justify;">Proponując pacjentowi daną metodę leczenia arytmii, lekarz prowadzący weźmie pod uwagę między innymi:</div>
<div style="text-align: justify;">
<ul>
<li>typ arytmii (np. migotanie przedsionków, trzepotanie, częstoskurcz);</li>
<li>lokalizację ogniska arytmii;</li>
<li>doświadczenie ośrodka kardiologicznego, w którym będzie realizowany zabieg;</li>
<li>ogólny stan zdrowia pacjenta.</li>
</ul>
</div>
<div style="text-align: justify;">Jako elektrofizjolodzy przy doborze konkretnej techniki ablacji bierzemy pod uwagę cele terapii: złagodzenie objawów arytmii; ustąpienie kołatań serca, duszności, omdleń czy utrat przytomności. W niektórych przypadkach musimy wziąć pod uwagę także możliwości poprawy efektywności leczenia niewydolności serca lub innych chorób układu krążenia (jeśli występują).</p>
</div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Czy ablacja to skuteczna metoda terapii zaburzeń rytmu serca?</strong></div>
<div style="text-align: justify;">Tak, zdecydowanie. W zależności od rodzaju arytmii:</div>
<div style="text-align: justify;">
<ul>
<li>skuteczność ablacji przy migotaniu przedsionków wynosi 70-80% po jednym zabiegu i nawet więcej po kolejnych;</li>
<li>w przypadku trzepotania przedsionków lub częstoskurczów nadkomorowych skuteczność zbliżona jest nawet do 95-98%.</li>
</ul>
</div>
<div style="text-align: justify;">Warto pamiętać, że głównym celem takiego zabiegu jest lepsza tolerancja wysiłku, zmniejszenie ryzyka udaru mózgu, częstości hospitalizacji, poprawa jakości i długości życia pacjenta.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Jak przygotować się do zabiegu ablacji? Co warto wiedzieć?</strong></div>
<div style="text-align: justify;">Przed zabiegiem:</div>
<div style="text-align: justify;">
<ul>
<li>otrzymamy skierowanie na badania: EKG, echo serca, morfologię, badania krwi, często rezonans serca lub tomografię;</li>
<li>lekarz może czasowo odstawić niektóre leki przeciwarytmiczne lub przeciwkrzepliwe;</li>
<li>zabieg przeprowadzany jest najczęściej w znieczuleniu miejscowym, ale czasem stosuje się krótkie znieczulenie ogólne;</li>
<li>trzeba być na czczo (najczęściej 6–8 godzin przed zabiegiem).</li>
</ul>
</div>
<div style="text-align: justify;">Zabieg trwa średnio 60 minut, czasem dłużej, co zależy od rodzaju choroby i zakresu interwencji.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Czy po ablacji trzeba coś zmienić, jeśli chodzi o codzienne nawyki?</strong></div>
<div style="text-align: justify;">Tuż po zabiegu:</div>
<div style="text-align: justify;">
<ul>
<li>warto ograniczyć aktywność fizyczną przez kilka dni (szczególnie chodzenie, jeśli wkłucie było w pachwinie);</li>
<li>czasem bezpośrednio po zabiegu mogą występować uczucia kołatania serca i zmęczenie. Te objawy nie powinny niepokoić.</li>
</ul>
</div>
<div style="text-align: justify;">W dłuższej perspektywie:</div>
<div style="text-align: justify;">
<ul>
<li>w wielu przypadkach pacjenci wracają do pełni aktywności (w tym sportu, podróży, pracy) już po kilku dniach;</li>
<li>kontrola u kardiologa jest ważna – szczególnie w pierwszym roku;</li>
<li>możliwe jest czasowe lub trwałe odstawienie leków przeciwarytmicznych lub przeciwkrzepliwych – zależy to od typu arytmii i skuteczności zabiegu;</li>
<li>styl życia: warto zadbać o serce: unikać stresu, dbać o dobry sen, zredukować alkohol i kofeinę, kontrolować ciśnienie, masę ciała, poziom cukru we krwi. To wszystko pomoże podtrzymać efekt zabiegowego leczenia arytmii.</li>
</ul>
</div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Pani Doktor, uprzejmie dziękuję za komentarz.</strong></div>
<div style="text-align: justify;">Wysłuchała Marta Sułkowska</div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-size: 8pt;">Materiał opracowany przez Martę Sułkowską na podstawie rozmowy z dr n. med. Agnieszką Wojdyłą-Hordyńską, Oddział Kardiologii Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Opolu</span></div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://medicalpress.pl/aktualnosci/ablacja-czyli-zabiegowe-leczenie-arytmii-kiedy-sie-ja-stosuje-i-jak-przebiega-wyjasnia-kardiolog/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
