<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>HannaKosełaPaterczyk &#8211; Medicalpress</title>
	<atom:link href="https://medicalpress.pl/tag/hannakoselapaterczyk/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://medicalpress.pl</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Mon, 15 Sep 2025 08:17:39 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.0.1</generator>

<image>
	<url>https://medicalpress.pl/wp-content/uploads/2026/07/placeholder-article-150x150.png</url>
	<title>HannaKosełaPaterczyk &#8211; Medicalpress</title>
	<link>https://medicalpress.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Nowotwory skóry – wyzwanie, które narasta szybciej, niż my reagujemy</title>
		<link>https://medicalpress.pl/zdrowie-wspolna-sprawa/nowotwory-skory-wyzwanie-ktore-narasta-szybciej-niz-my-reagujemy/</link>
					<comments>https://medicalpress.pl/zdrowie-wspolna-sprawa/nowotwory-skory-wyzwanie-ktore-narasta-szybciej-niz-my-reagujemy/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja Medicalpress]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 15 Sep 2025 08:17:39 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Zdrowie Wspólna Sprawa]]></category>
		<category><![CDATA[BRAF]]></category>
		<category><![CDATA[czerniak]]></category>
		<category><![CDATA[debata]]></category>
		<category><![CDATA[dermatoskopia]]></category>
		<category><![CDATA[HannaKosełaPaterczyk]]></category>
		<category><![CDATA[immunoterapia]]></category>
		<category><![CDATA[leczeniecelowane]]></category>
		<category><![CDATA[MarcinZiętek]]></category>
		<category><![CDATA[MarekKustosz]]></category>
		<category><![CDATA[medicalpress]]></category>
		<category><![CDATA[MonikaSłowińska]]></category>
		<category><![CDATA[nowotworyskóry]]></category>
		<category><![CDATA[onkologia]]></category>
		<category><![CDATA[PiotrRutkowski]]></category>
		<category><![CDATA[PolskieTowarzystwoOnkologiczne]]></category>
		<category><![CDATA[PTO]]></category>
		<category><![CDATA[rakkolczystokomórkowy]]></category>
		<category><![CDATA[rakpodstawnokomórkowy]]></category>
		<category><![CDATA[rakskóry]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://medical.test-devs.com/bez-kategorii/nowotwory-skory-wyzwanie-ktore-narasta-szybciej-niz-my-reagujemy/</guid>

					<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Nowotwory skóry – zarówno czerniak, jak i raki podstawnokomórkowe czy kolczystokomórkowe – to dziś jedno z najpoważniejszych wyzwań onkologii. Prognozy są alarmujące: do 2040 roku mogą stać się drugim najczęściej występującym nowotworem na świecie. Eksperci ostrzegają, że w Polsce problem ten wciąż jest niedoszacowany, bo wiele przypadków nie jest raportowanych ani ujętych w statystykach. To wczesne wykrycie i właściwe leczenie decydują dziś o szansach na wyleczenie, ale system nadal ma wiele luk. Jak je zniwelować? Odpowiadali eksperci debaty Polskiego Towarzystwa Onkologicznego z cyklu „Onkologia – Wspólna Sprawa”.</div>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Nowotwory skóry – zarówno czerniak, jak i raki podstawnokomórkowe czy kolczystokomórkowe – to dziś jedno z najpoważniejszych wyzwań onkologii. Prognozy są alarmujące: do 2040 roku mogą stać się drugim najczęściej występującym nowotworem na świecie. Eksperci ostrzegają, że w Polsce problem ten wciąż jest niedoszacowany, bo wiele przypadków nie jest raportowanych ani ujętych w statystykach. To wczesne wykrycie i właściwe leczenie decydują dziś o szansach na wyleczenie, ale system nadal ma wiele luk. Jak je zniwelować? Odpowiadali eksperci debaty Polskiego Towarzystwa Onkologicznego z cyklu „Onkologia – Wspólna Sprawa”.</div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Epidemia, której nie widać w statystykach</strong></div>
<div style="text-align: justify;">Raki skóry – przede wszystkim rak podstawnokomórkowy (BCC) i rak kolczystokomórkowy (SCC) – stanowią aż 98% wszystkich nowotworów skóry i są najczęściej diagnozowanymi nowotworami złośliwymi u osób o jasnej karnacji. W Polsce w 2019 roku odnotowano blisko 15 tys. nowych zachorowań, jednak eksperci podkreślają, że rzeczywista liczba jest wyższa, bo wiele przypadków nie trafia do rejestrów. – <em>Przypuszczamy, że w Polsce diagnozuje się kilkadziesiąt tysięcy zachorowań rocznie, ale tak naprawdę nie wiemy, ile ich jest. Raki podstawno- i kolczystokomórkowe nie podlegają obowiązkowi raportowania, wielu pacjentów leczy się w prywatnych gabinetach, więc statystyki nie oddają skali problemu </em>– mówiła <strong>dr med Monika Słowińska</strong> z Kliniki Dermatologii Wojskowego Instytutu Medycznego &#8211; PIB w Warszawie.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Dr hab. Marcin Ziętek</strong> z Dolnośląskiego Centrum Onkologii, Pulmonologii i Hematologii zwrócił uwagę, że sytuacja ma się poprawić: – <em>Obecnie pracownie histopatologiczne są w trakcie wdrażania systemowego rejestrowania nowo rozpoznanych raków skóry. Dzięki temu wkrótce poznamy rzeczywistą liczbę przypadków.</p>
<p></em></div>
<div style="text-align: justify;">Choć nowotwory skóry rzadko prowadzą do zgonu, stanowią poważny problem kliniczny. Charakteryzują się naciekaniem i niszczeniem sąsiednich struktur – kości czy chrząstek. W grupach wysokiego ryzyka, takich jak pacjenci w przewlekłej immunosupresji czy z genetyczną predyspozycją, nowotwory te mogą przebiegać agresywnie i prowadzić do przedwczesnej śmierci Co więcej, u chorych po przebytym raku skóry ryzyko wystąpienia kolejnych nowotworów, w tym czerniaka, jest wyższe niż w populacji ogólnej.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Czerniak, choć występuje rzadziej, cechuje się największą dynamiką wzrostu zachorowań </strong>– w Polsce rozpoznaje się ponad 4 tys. przypadków rocznie. Mimo postępów w terapii nadal rocznie z powodu czerniaka umiera około 1200 Polaków.</div>
<div style="text-align: justify;">Eksperci ostrzegają jednak, że dynamika zachorowań jest alarmująca. – <em>Zachorowalność na czerniaka rośnie, ale jeszcze szybciej wzrasta liczba raków kolczystokomórkowych</em><em>. Prognozy na 2040 rok wskazują, że nowotwory skóry mogą stać się jednym z najczęstszych nowotworów, tuż po raku piersi </em>– dodała <strong>dr Słowińska.</p>
<p></strong></div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Diagnostyka – klucz do zdrowia</strong></div>
<div style="text-align: justify;">Rozpoznanie nowotworów skóry, zarówno raków podstawnokomórkowych (BCC), kolczystokomórkowych (SCC), jak i czerniaka, zawsze zaczyna się od badania klinicznego. Charakterystyczny obraz zmian często pozwala wstępnie postawić diagnozę. Aż 80% raków skóry lokalizuje się w obrębie głowy i szyi, pozostałe dotyczą kończyn i tułowia. Zmiany mają często charakter wieloogniskowy, zwłaszcza u osób starszych z nasilonym foto-uszkodzeniem skóry. Dlatego <strong>tak istotne jest pełne badanie całej powierzchni skóry, a nie tylko pojedynczej zmiany.</p>
<p></strong></div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Kluczowym narzędziem w diagnostyce jest dermoskopia</strong> – szybka, nieinwazyjna metoda, która zwiększa czułość rozpoznania nawet o 30%. – <em>Na wczesnym etapie czerniak może wyglądać identycznie jak zwykłe znamię. Dermoskopia pozwala wykryć zmianę o średnicy kilku milimetrów i uratować życie pacjenta </em>– podkreśliła <strong>dr Monika Słowińska.</p>
<p></strong></div>
<div style="text-align: justify;">W przypadkach wątpliwych dermoskopię można uzupełnić refleksyjną mikroskopią konfokalną (RCM), która pozwala uniknąć niepotrzebnego wycinania zmian łagodnych. Natomiast podstawą potwierdzenia rozpoznania pozostaje <strong>badanie histopatologiczne</strong> – czy to w formie biopsji wycinającej, czy pobrania fragmentu zmiany. Raport histopatologiczny powinien nie tylko określić typ nowotworu, ale także podtyp, głębokość naciekania, marginesy chirurgiczne, a także obecność naciekania naczyń czy przestrzeni okołonerwowych.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">W przypadku czerniaka wywiad chorobowy powinien obejmować informacje o istniejących znamionach, pojawieniu się nowych ognisk, wcześniejszych oparzeniach słonecznych, korzystaniu z solarium czy występowaniu nowotworów skóry w rodzinie. Najbardziej znany system ABCDE (asymetria, brzeg, kolor, średnica, ewolucja) jest użyteczny dydaktycznie, ale nie pozwala na identyfikację wszystkich przypadków – szczególnie wczesnych, czerniaków guzkowych czy bezbarwnikowych. Dlatego zaleceniem pozostaje całościowe badanie skóry, obejmujące również okolice trudnodostępne, jak np. skóra owłosiona głowy. W sytuacji podejrzenia naciekania głębszych tkanek konieczne jest rozszerzenie diagnostyki o badania obrazowe – tomografię komputerową czy rezonans magnetyczny.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Eksperci podczas debaty zwracali uwagę, że mimo rozwoju technologii i świadomości wciąż brakuje odpowiedniej preselekcji pacjentów.</strong> – <em>Lekarze rodzinni mogliby odegrać ogromną rolę – to oni, znając historię pacjenta, mogą szybko zidentyfikować osoby z grupy ryzyka i skierować je dalej</em> – mówiła <strong>dr Słowińska. </p>
<p></strong></div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Dr Marcin Ziętek</strong> wskazał, że potrzebne są rozwiązania systemowe: – <em>Na stronie PTO (pto.med.pl) stworzyliśmy listę poradni z dermatoskopem na NFZ, dostępnych w całej Polsce. To działa, ale wymaga nagłośnienia. Warto również skorzystać ze strony akademiaczerniaka.org.</p>
<p></em></div>
<div style="text-align: justify;">Coraz częściej mówi się również o roli nowych technologii. – <em>Sztuczna inteligencja może być przyszłością screeningu. Pacjenci mogliby samodzielnie wykonywać zdjęcia zmian skóry, a programy w aplikacji wskazywałby, które z nich wymagają chirurgicznego usunięcia </em>– podkreślał <strong>dr Ziętek</strong>. Inspiracją mogą być także doświadczenia australijskie, gdzie w proces diagnostyki angażuje się techników wykonujących dokumentację fotograficzną skóry, a pacjenci sami porównują zdjęcia z kolejnych wizyt.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Chirurgia – fundament leczenia czerniaka</strong></div>
<div style="text-align: justify;">Chirurgia pozostaje podstawowym sposobem leczenia czerniaka i pierwszym etapem całego procesu terapeutycznego. Zgodnie z wytycznymi, po wykonaniu biopsji wycinającej podejrzanej zmiany i potwierdzeniu rozpoznania czerniaka konieczne jest poszerzone wycięcie blizny po ognisku pierwotnym, z zachowaniem odpowiednich marginesów.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">– <em>Najczęściej zmiana zostaje usunięta już podczas pierwszej wizyty w poradni chirurgicznej lub dermatologicznej, a dalsze postępowanie zależy od stopnia zaawansowania guza. Dla większości czerniaków standardem jest poszerzenie wycięcia blizny i biopsja węzłów wartowniczych, gdyż żadną inną metodą obrazową nie można potwierdzić obecności mikroprzerzutów </em>– wyjaśniał podczas debaty <strong>dr hab. Marcin Ziętek.</p>
<p></strong></div>
<div style="text-align: justify;">W przypadku podejrzanych, klinicznie wyczuwalnych węzłów wykonuje się biopsję, a przy potwierdzeniu przerzutów – limfadenektomię regionalną, czyli resekcję węzłów chłonnych najbliższych do ogniska pierwotnego. Jednak rola takich zabiegów maleje, bo coraz częściej ich miejsce zajmuje immunoterapia. Ekspert przypomniał również o nowoczesnych technikach lokalnych. – <em>W przypadku charakterystycznych dla czerniaka przerzutów do skóry mamy do dyspozycji elektrochemioterapię, która pozwala skutecznie leczyć zmiany nieresekcyjne i może być stosowana także u pacjentów z rakiem piersi.</p>
<p></em></div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Czerniak – nowe standardy terapii</strong></div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Przełom w leczeniu czerniaka nastąpił w ostatniej dekadzie wraz z wprowadzeniem immunoterapii i terapii celowanych.</strong> Dzięki nim choroba, która jeszcze niedawno w stadium przerzutowym była praktycznie nieuleczalna, dziś w wielu przypadkach może być skutecznie kontrolowana, a u części pacjentów nawet całkowicie wyleczona.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">– <em>Pacjenci z czerniakami grubszymi niż 2 mm, nawet bez przerzutów do węzłów wartowniczych, mogą otrzymać roczną immunoterapię jako leczenie uzupełniające. To szansa na wyleczenie, ale warunkiem jest rozpoczęcie terapii w ciągu 16 tygodni od operacji</em> – podkreślała <strong>dr hab. Hanna Koseła-Paterczyk</strong> z Narodowego Instytutu Onkologii – PIB.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">Dodała, że standard dotyczy zarówno pacjentów w stadium II, czyli bez przerzutów do węzłów chłonnych, jak i w stadium III, gdy stwierdza się zajęcie węzła wartowniczego. – <em>Niepodanie leczenia uzupełniającego zmniejsza szanse na przynajmniej próbę wyleczenia tej choroby</em> – zaznaczyła.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Kluczowe jest zachowanie 16-tygodniowego okna czasowego</strong>. – <em>To nie jest kwestia, że pacjent czeka. W tym czasie musimy mieć wynik histopatologiczny, ocenioną mutację BRAF, którą stwierdza się u około połowy chorych i świeże badania obrazowe, najczęściej tomografię komputerową. Jeśli nie zdążymy, pacjent traci szansę na leczenie uzupełniające. Dlatego tak ważna jest współpraca chirurga i onkologa. </em>– wyjaśniała.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">W stadium II &#8211; leczeniem uzupełniającym pozostaje immunoterapia. W stadium III – przy obecności mutacji BRAF – można wybrać między immunoterapią a terapią celowaną inhibitorami BRAF/MEK. Jest też szczególna grupa pacjentów po wycięciu zmian przerzutowych, u których jedyną opcją pozostaje immunoterapia.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Badanie mutacji BRAF to dziś standard w diagnostyce</strong>. – <em>Na tym etapie to jedyne badanie dodatkowe, którego wymaga program lekowy. Kolejne testy wykonujemy dopiero, gdy dochodzi do rozsiewu choroby</em> – tłumaczyła <strong>dr hab. Koseła-Paterczyk.</strong></div>
<div style="text-align: justify;">W chorobie zaawansowanej decyzja o terapii zależy od stanu pacjenta i profilu guza. Do dyspozycji są zarówno immunoterapie, jak i leczenie celowane. – <em>Możemy stosować monoterapię niwolumabem albo pembrolizumabem, ale także terapie skojarzone – niwolumab z ipilimumabem albo nowsza opcja: niwolumab z relatlimabem. To ostatnie leczenie jest zarezerwowane dla pacjentów z ekspresją PD-L1 poniżej 1%, co dotyczy około 60% chorych.</em> – mówiła.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Immunoterapia i terapia celowana mają różne profile działania.</strong> –<em> BRAF/MEK inhibitory to leki doustne, które bardzo szybko działają – guzy zmniejszają się w krótkim czasie, a pacjenci szybko odczuwają ulgę. Immunoterapia z kolei daje mniejsze odsetki odpowiedzi w monoterapii, ale wydaje się, że chorzy żyją dłużej. Jeszcze lepsze wyniki daje immunoterapia skojarzona, która łączy wysokie odsetki odpowiedzi z długotrwałą kontrolą choroby</em> – wyjaśniała ekspertka.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">Przez lata wybór między obiema metodami był kwestią doświadczenia klinicystów. Dziś mamy już wyniki badań porównawczych. – <em>Wiemy, że pacjenci, którzy rozpoczęli leczenie od immunoterapii skojarzonej, żyją dłużej niż ci, którzy zaczęli od BRAF/MEK inhibitorów. Dlatego uważam, że większość pacjentów powinna rozpoczynać od immunoterapii, a leczenie celowane zostawiamy jako opcję ratunkową w przypadku niepowodzenia</em> – zaznaczyła.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Dr hab. Koseła-Paterczyk</strong> podkreśliła też uniwersalną zasadę: im mniej zaawansowana choroba, tym większa skuteczność terapii. – <em>Dotyczy to zarówno immunoterapii, jak i leczenia celowanego. Dlatego kluczowe jest szybkie wdrożenie terapii w odpowiednim momencie.</em> Przy progresji choroby konieczne bywa przechodzenie między metodami. – <em>Jeśli immunoterapia nie działa, stosujemy leczenie celowane i odwrotnie. To praktyka kliniczna, choć niestety nie zawsze skuteczna. – dodała.</p>
<p></em></div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Szczególnym wyzwaniem pozostaje leczenie przerzutów do ośrodkowego układu nerwowego.</strong> – <em>Jeszcze kilka lat temu była to sytuacja praktycznie beznadziejna. Dziś, dzięki nowym opcjom, możemy skutecznie leczyć część pacjentów, ale to wciąż grupa wymagająca szczególnej uwagi </em>– zaznaczyła. Dla pacjentów, u których wyczerpano opcje standardowe, pozostają badania kliniczne. – <em>To realna szansa na dostęp do nowych terapii, które mogą przełamywać oporność.</p>
<p></em></div>
<div style="text-align: justify;">Ciekawym zjawiskiem w immunoterapii jest możliwość przerwania leczenia bez utraty efektu – tzw. wakacje terapeutyczne. – <em>Układ odpornościowy nauczony przez immunoterapię pamięta nowotwór. Nawet po zakończeniu leczenia efekt się utrzymuje, a w razie nawrotu można wrócić do terapii. Takie zjawisko potwierdzają także polskie badania </em>– przypomniała ekspertka.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">Na końcu zwróciła uwagę na miejsce chemioterapii. – <em>Chemioterapia wciąż pozostaje opcją ostatniej linii. Jej skuteczność jest niewielka, dlatego tak ważne jest, aby pacjenci mieli jak najszybszy dostęp do nowoczesnych terapii.</p>
<p></em></div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Nowoczesne leczenie raków skóry innych niż czerniak </strong></div>
<div style="text-align: justify;">W ostatnich latach do praktyki klinicznej weszły także nowoczesne terapie w leczeniu raków skóry innych niż czerniak. W raku kolczystokomórkowym (SCC) u pacjentów z przerzutami lub w postaci o wysokim ryzyku standardem jest dziś immunoterapia anty-PD-1, która pozwala u wielu chorych uzyskać trwałą kontrolę choroby.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">W raku podstawnokomórkowym (BCC) miejscowo zaawansowanym lub rozsianym stosuje się inhibitory szlaku Hedgehog. Terapia ta umożliwia skuteczne spowolnienie rozwoju nowotworu u chorych, którzy wcześniej nie mieli żadnych realnych opcji poza leczeniem chirurgicznym lub radioterapią.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">Chemioterapia praktycznie straciła tu znaczenie i stosowana jest jedynie wyjątkowo, gdy wszystkie inne metody zawiodą. W przypadku braku skuteczności terapii standardowych istotną rolę odgrywają badania kliniczne, w których testuje się nowe schematy immunoterapii i leczenia celowanego.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Współpraca zespołów interdyscyplinarnych</strong></div>
<div style="text-align: justify;">Eksperci zgodnie podkreślali, że kluczowe dla skutecznego leczenia jest leczenie w dużych, doświadczonych ośrodkach. – <em>W centrach onkologii komunikacja między chirurgiem, onkologiem klinicznym i radioterapeutą jest płynna. Pacjent szybko dostaje się na konsylium i w ciągu kilku tygodni rozpoczyna leczenie uzupełniające </em>– mówił <strong>dr hab. Ziętek.</p>
<p></strong></div>
<div style="text-align: justify;">Problem pojawia się w mniejszych szpitalach. – <em>Chirurg, który nie zna aktualnych wytycznych, nie zawsze kieruje pacjenta dalej. Zdarza się, że proces trwa zbyt długo i chory traci szansę na leczenie uzupełniające</em> – ostrzegała <strong>dr hab. Koseła-Paterczyk.</p>
<p></strong></div>
<div style="text-align: justify;">Dlatego, jak dodawała, każdy wojewódzki ośrodek powinien zapewniać pełne spektrum terapii – od chirurgii po leczenie systemowe – aby uniknąć dramatycznych opóźnień.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Profilaktyka – obowiązek nas wszystkich</strong></div>
<div style="text-align: justify;">Eksperci podkreślili rolę najprostszych, ale kluczowych zaleceń. – <em>Bezwzględna ochrona przeciwsłoneczna, kremy z filtrem SPF 30+, unikanie opalania i regularne samobadanie skóry – to wciąż podstawowe środki, które mogą uratować życie</em> – apelowała <strong>dr Słowińska.</p>
<p></strong></div>
<div style="text-align: justify;">Eksperci przypominali też o roli pacjentów i ich rodzin. – <em>Świadomość czynników ryzyka i kontrola całych rodzin to fundament profilaktyki. Każdy z nas powinien wiedzieć, że wczesne wykrycie daje szansę na całkowite wyleczenie </em>– podkreślali.</div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">*** </div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;"><em>Wypowiedzi pochodzą z debaty eksperckiej „Zdrowie – Wspólna Sprawa: nowotwory skóry – jak poprawić wykrywalność i skutecznie leczyć?”, która odbyła się 9 września 2025 r. Wydarzenie zostało zorganizowane przez Polskie Towarzystwo Onkologiczne i redakcję </em><em>MedicalPress</em><strong><em>.</em></strong></div>
<div style="text-align: justify;"><strong><em> </em></strong></div>
<div style="text-align: justify;"><a href="https://www.youtube.com/watch?v=0HlZJBJ7qBw&amp;t=19s"><em><iframe src="//www.youtube.com/embed/0HlZJBJ7qBw?t=19s" width="450" height="252" allowfullscreen="allowfullscreen"></iframe></em></a></div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://medicalpress.pl/zdrowie-wspolna-sprawa/nowotwory-skory-wyzwanie-ktore-narasta-szybciej-niz-my-reagujemy/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
