<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>fizjoterapia-dna-miednicy &#8211; Medicalpress</title>
	<atom:link href="https://medicalpress.pl/tag/fizjoterapia-dna-miednicy/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://medicalpress.pl</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Wed, 17 Jun 2026 07:13:07 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.0.1</generator>

<image>
	<url>https://medicalpress.pl/wp-content/uploads/2026/07/placeholder-article-150x150.png</url>
	<title>fizjoterapia-dna-miednicy &#8211; Medicalpress</title>
	<link>https://medicalpress.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Nietrzymanie moczu to nie wstyd. Eksperci apelują o lepszy dostęp do leczenia i profilaktyki inkontynencji</title>
		<link>https://medicalpress.pl/aktualnosci/nietrzymanie-moczu-to-nie-wstyd-eksperci-apeluja-o-lepszy-dostep-do-leczenia-i-profilaktyki-inkontynencji/</link>
					<comments>https://medicalpress.pl/aktualnosci/nietrzymanie-moczu-to-nie-wstyd-eksperci-apeluja-o-lepszy-dostep-do-leczenia-i-profilaktyki-inkontynencji/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja Medicalpress]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 17 Jun 2026 07:13:07 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[fizjoterapia-dna-miednicy]]></category>
		<category><![CDATA[ginekologia]]></category>
		<category><![CDATA[inkontynencja]]></category>
		<category><![CDATA[Jakość-Życia-Pacjentów]]></category>
		<category><![CDATA[mirabegron]]></category>
		<category><![CDATA[neuromodulacja-krzyżowa]]></category>
		<category><![CDATA[Nietrzymanie-moczu]]></category>
		<category><![CDATA[OAB]]></category>
		<category><![CDATA[opieka-zdrowotna]]></category>
		<category><![CDATA[pęcherz-nadreaktywny]]></category>
		<category><![CDATA[prawa-pacjenta]]></category>
		<category><![CDATA[profilaktyka-zdrowotna]]></category>
		<category><![CDATA[refundacja-leków]]></category>
		<category><![CDATA[seniorzy]]></category>
		<category><![CDATA[Światowy-Tydzień-Kontynencji]]></category>
		<category><![CDATA[Uroconti]]></category>
		<category><![CDATA[urologia]]></category>
		<category><![CDATA[wysiłkowe-nietrzymanie-moczu]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowe-starzenie-się]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie-seniorów]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://medical.test-devs.com/bez-kategorii/nietrzymanie-moczu-to-nie-wstyd-eksperci-apeluja-o-lepszy-dostep-do-leczenia-i-profilaktyki-inkontynencji/</guid>

					<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Nietrzymanie moczu i inne formy inkontynencji dotykają milionów Polaków, a ich konsekwencje wykraczają daleko poza sferę zdrowia fizycznego. Problemy z kontynencją zwiększają ryzyko upadków, zakażeń, izolacji społecznej i utraty samodzielności, szczególnie wśród seniorów. Podczas inauguracji Światowego Tygodnia Kontynencji 2026 eksperci, pacjenci i przedstawiciele instytucji publicznych zwracali uwagę na znaczenie wczesnej diagnostyki, nowoczesnych metod leczenia oraz konieczność zmian systemowych poprawiających dostęp do terapii.</div>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Nietrzymanie moczu i inne formy inkontynencji dotykają milionów Polaków, a ich konsekwencje wykraczają daleko poza sferę zdrowia fizycznego. Problemy z kontynencją zwiększają ryzyko upadków, zakażeń, izolacji społecznej i utraty samodzielności, szczególnie wśród seniorów. Podczas inauguracji Światowego Tygodnia Kontynencji 2026 eksperci, pacjenci i przedstawiciele instytucji publicznych zwracali uwagę na znaczenie wczesnej diagnostyki, nowoczesnych metod leczenia oraz konieczność zmian systemowych poprawiających dostęp do terapii.</div>
<div style="text-align: justify;"><strong>15 czerwca 2026 roku, w Warszawie, Stowarzyszenie „UroConti” zainicjowało polskie obchody Światowego Tygodnia Kontynencji 2026 (World Continence Week, WCW) ogólnopolską konferencją pod hasłem „ODZYSKAĆ KONTROLĘ &#8211; NOWOCZESNE PODEJŚCIE DO INKONTYNENCJI”. Spotkanie zgromadziło lekarzy specjalistów, ekspertów systemu ochrony zdrowia, przedstawicieli organizacji pacjentów oraz, przede wszystkim, pacjentów przybyłych z całej Polski, którzy wypełnili po brzegi salę konferencyjną warszawskiego hotelu Novotel Centrum. </strong></p>
<p><strong><span style="font-size: 14pt; font-family: georgia, palatino, serif;">Inkontynencja jako wyzwanie zdrowotne w starzejącym się społeczeństwie</span></p>
<p></strong>Konferencję otworzył wykład inauguracyjny prof. dr hab. Barbary Gryglewskiej z Katedry Chorób Wewnętrznych i Gerontologii Uniwersytetu Jagiellońskiego Collegium Medicum pt. „Gdy pęcherz woła o uwagę &#8211; objawy NTM jako wczesny sygnał innych schorzeń”.</p>
<p>Ekspertka zwróciła uwagę, że objawy nietrzymania moczu (NTM) u osób starszych nie powinny być bagatelizowane, ponieważ mogą stanowić jeden z pierwszych sygnałów poważnych schorzeń neurologicznych, metabolicznych czy sercowo-naczyniowych. Podkreśliła również, że konsekwencje NTM wykraczają daleko poza sam problem urologiczny. Schorzenie zwiększa ryzyko upadków i zakażeń układu moczowego, a jednocześnie negatywnie wpływa na zdrowie psychiczne, prowadząc do wycofania społecznego, obniżenia jakości życia i utraty samodzielności.<em> &#8211; Pamiętamy o tym, że inkontynencja ma bardzo negatywny wpływ na samoocenę stanu zdrowia i kondycję psychiczną pacjentów. Towarzyszą jej lęk, stres, zażenowanie i frustracja, które prowadzą do pogorszenia jakości życia oraz izolacji społecznej. To jest bardzo istotny czynnik, który niestety przyspiesza proces starzenia &#8211; </em>podkreśliła prof. Gryglewska.</p>
<p>Naturalną kontynuację tej tematyki stanowiło wystąpienie dr n. med. i n. o zdr. Beaty Stepanow, która przedstawiła ideę „Mobilni i Samodzielni” &#8211; podejście promujące zdrowe starzenie poprzez utrzymanie aktywności, sprawności i samodzielności osób starszych. Dr Stepanow zaprezentowała model sześciu poziomów sprawności funkcjonalnej &#8211; od osoby w pełni niezależnej po całkowicie zależną od opiekunów &#8211; oraz podkreśliła znaczenie współpracy interdyscyplinarnego zespołu specjalistów wspierających pacjenta i jego opiekunów. Jak zaznaczyła, w opiece nad seniorami nie powinniśmy pytać, czy dana osoba jest jeszcze samodzielna, lecz w jaki sposób możemy pomóc jej zachować jak największą samodzielność na obecnym etapie życia.</p>
<p>Z obu wystąpień płynął jednoznaczny wniosek: sprawność funkcjonalna, samodzielność i kontynencja są ze sobą nierozerwalnie związane i wymagają skoordynowanego, systemowego wsparcia.</p>
<p><strong><span style="font-size: 14pt; font-family: georgia, palatino, serif;">Nowoczesne terapie dają pacjentom szansę na odzyskanie kontroli</span></p>
<p></strong>W module poświęconym innowacjom w leczeniu inkontynencji dr hab. Artur Lemiński (SPWSZ w Szczecinie, Pomorski Uniwersytet Medyczny) przedstawił nowoczesne implanty oraz sztuczne zwieracze cewki moczowej stosowane u pacjentów z ciężkimi postaciami nietrzymania moczu, zwłaszcza po leczeniu raka prostaty. Jak podkreślił, choć terapia wymaga odpowiedniej kwalifikacji i adaptacji pacjenta do funkcjonowania z implantem, przynosi bardzo dobre efekty. &#8211; <em>Ze zwieraczem uczymy się żyć na nowo. Badania jakości życia pokazują jednak, że około 90 proc. pacjentów jest zadowolonych z efektów leczenia</em> – zaznaczył ekspert.</p>
<p>W tym samym module dr n. med. Michał Późniak (Szpital Uniwersytecki nr 1 w Bydgoszczy) omówił zastosowanie neuromodulacji krzyżowej (SNM) w leczeniu naglącego nietrzymania moczu, neurogennych dysfunkcji dolnych dróg moczowych oraz nietrzymania stolca. Ekspert zwrócił szczególną uwagę na pacjentów zmagających się z inkontynencją stolca &#8211; problemem nadal rzadko podejmowanym w debacie publicznej.</p>
<p><em>&#8211; Nietrzymanie stolca to temat trudny i wstydliwy, ale warto o nim mówić, ponieważ istnieją skuteczne metody pomocy pacjentom</em> &#8211; podkreślił dr Michał Późniak. &#8211; <em>W wytycznych koloproktologicznych SNM jest ważną opcją chirurgiczną w nietrzymaniu stolca</em> &#8211; dodał.  Jednocześnie przypomniał, że neuromodulacja krzyżowa w leczeniu nietrzymania stolca nadal nie jest w Polsce refundowana.</p>
<p><strong><span style="font-size: 14pt; font-family: georgia, palatino, serif;">Nie tylko leczenie &#8211; znaczenie profilaktyki i edukacji</span></p>
<p></strong>Istotnym elementem konferencji był również moduł poświęcony edukacji i profilaktyce zdrowotnej. Eksperci zwracali uwagę na znaczenie wczesnej diagnostyki raka pęcherza, rolę projektów edukacyjnych wspierających pacjentów z inkontynencją oraz potrzebę zwiększania świadomości na temat chorób współistniejących, takich jak cukrzyca. Poruszono także praktyczne problemy, z jakimi na co dzień mierzą się osoby z rozpoznaną inkontynencją, podkreślając znaczenie edukacji zdrowotnej i dostępu do wiarygodnej informacji.</p>
<p><strong><span style="font-size: 14pt; font-family: georgia, palatino, serif;">Głos pacjenta, który zmienia system</span></p>
<p></strong>Kulminacją konferencji był panel dyskusyjny „Głos pacjenta, który zmienia system &#8211; jak organizacje kształtują politykę zdrowotną?&#8221;. W debacie udział wzięli: Joanna Niewiadomska z Departamentu Współpracy Biura Rzecznika Praw Pacjenta (RPP), Kamil Pendowski z Ośrodka Wsparcia Badań Medycznych Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku, dr n. med. Mariusz Blewniewski z II Kliniki Urologii UM w Łodzi, Anna Kupiecka, Prezes Fundacji OnkoCafe &#8211; Razem Lepiej, Stanisław Maćkowiak, Prezes Federacji Pacjentów Polskich, oraz Janusz Borzyński, Przewodniczący Sekcji Neurourologii Stowarzyszenia „UroConti&#8221;.</p>
<p>Joanna Niewiadomska podkreśliła, że Rada Organizacji Pacjentów przy Rzeczniku skupia już ok. 160 podmiotów i stanowi dla Biura RPP „prawdziwy głos pacjentów&#8221; &#8211; niezbędny do skutecznego działania systemowego. Zaznaczyła, że sygnały zbiorowe uruchamiają postępowania wykraczające poza pomoc jednostkową, a problemy zgłaszane przez organizacje pacjenckie &#8211; w tym dotyczące programów lekowych<br />&#8211; przekładają się na interwencje kierowane bezpośrednio do Ministerstwa Zdrowia.</p>
<p>Stanisław Maćkowiak wskazał, że to właśnie dzięki sprawczości organizacji pacjenckich zawdzięczamy powstanie urzędu Rzecznika Praw Pacjenta &#8211; dziś coraz skuteczniejszego i lepiej słyszalnego zarówno przez pacjentów jak i decydentów ochrony zdrowia.</p>
<p>– <em>Warto w pełni wykorzystać także kompetencje farmaceutów, aby wspierać lekarzy i pacjentów w racjonalnym stosowaniu leków. Przeglądy lekowe powinny być powszechnie stosowane &#8211; to realne narzędzie wpływu na zachowania pacjentów i walki z nadmierną konsumpcją leków </em> &#8211; dodał Stanisław Maćkowiak.</p>
<p>Anna Kupiecka dodała, że głos pacjentów jest coraz wyraźniej słyszalny na wszystkich poziomach systemu &#8211; od lokalnego wydziału zdrowia po Radę Dialogu Społecznego oraz Rady Organizacji Pacjentów przy RPP, NFZ i MZ – czy nas głos jest brany pod uwagę, czy nie, to wysłuchany być musi.</p>
<p><em>-Wiele rozwiązań legislacyjnych, takich jak przepisy o badaniach klinicznych czy ustawa refundacyjna, powstało przy udziale organizacji pacjenckich i wyraźnie widać, że ten głos doradczy jest brany pod uwagę przez autorów tych rozwiązań</em> &#8211; mówiła Anna Kupiecka.</p>
<p>Dr n. med. Mariusz Blewniewski zwrócił uwagę na narastający problem braku czasu na pogłębioną rozmowę lekarza z pacjentem &#8211; co prowadzi do deficytu informacji o diagnostyce i dalszym leczeniu, mimo że prawo do informacji jest jednym z fundamentalnych praw pacjenta. Janusz Borzyński podkreślił, że właśnie dlatego głos pacjenta jest tak kluczowy: bez niego niemożliwe jest wywieranie presji na zmianę systemowych patologii, których żadna partia polityczna samodzielnie nie zdołała wyeliminować.</p>
<p>Kamil Pendowski przedstawił zasady uczestnictwa w badaniach klinicznych: dzięki zasadom Europejskiej Agencji Leków pacjent musi wyrazić świadomą zgodę po pełnym wyjaśnieniu przez lekarza specjalistę, może wycofać się w każdej chwili, a sponsor badania jest zobowiązany zadbać o jego bezpieczeństwo.</p>
<p><strong><span style="font-size: 14pt; font-family: georgia, palatino, serif;">Ważne deklaracje i oczekiwania pacjentów</span></p>
<p></strong>Ważnym tematem zarówno debat, jak i rozmów kuluarowych były wyzwania związane z dostępem do leczenia i wsparcia dla osób zmagających się z inkontynencją. Szczególną uwagę zwracano na sytuację kobiet z wysiłkowym nietrzymaniem moczu (WNM) &#8211; najczęstszą postacią NTM, stanowiącą nawet 50-70 proc. wszystkich przypadków inkontynencji. Uczestnicy podkreślali, że mimo skali problemu pacjentki nadal nie mogą korzystać z refundacji wyrobów chłonnych, a zalecana przez międzynarodowe wytyczne fizjoterapia mięśni dna miednicy nie funkcjonuje jako odrębne świadczenie finansowane przez NFZ.</div>
<div style="text-align: justify;">Jednocześnie przy okazji Światowego Tygodnia Kontynencji do pacjentów dotarła długo wyczekiwana dobra wiadomość. W ostatnich dniach wiceminister zdrowia Katarzyna Kacperczyk zapowiedziała, że stosowany w leczeniu pęcherza nadreaktywnego (OAB) mirabegron ma znaleźć się na przygotowywanej przez Ministerstwo Zdrowia liście leków o ugruntowanej skuteczności terapeutycznej. Może to otworzyć drogę do refundacji terapii już od października.</p>
<p>Dla Stowarzyszenia „UroConti”, które od wielu lat zabiega o poprawę dostępu do leczenia pacjentów z OAB, jest to ważny sygnał, że głos pacjentów zaczyna być słyszany przez decydentów.</p>
<p><strong><span style="font-size: 14pt; font-family: georgia, palatino, serif;">Profilaktyka zaczyna się od codziennych nawyków</span></p>
<p></strong>W ramach Światowego Tygodnia Kontynencji Stowarzyszenie „UroConti” zostało partnerem społecznym akcji organizowanej przez platformę jogi online PortalYogi pod nazwą „Program świadomej pracy z mięśniami dna miednicy”. Inicjatywa promuje regularne ćwiczenia mięśni dna miednicy jako ważny element profilaktyki oraz wsparcia dla kobiet zmagających się z problemami z kontynencją. Akcja rozpoczyna się 21 czerwca. Bezpłatny program zwraca również uwagę na znaczenie redukcji stresu i codziennych nawyków wspierających zdrowie kobiet. Szczegółowe informacje dostępne są na kanałach Stowarzyszenia oraz PortalYogi.</p>
<p><span style="font-size: 8pt;">Źródło: inf pras</span></div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://medicalpress.pl/aktualnosci/nietrzymanie-moczu-to-nie-wstyd-eksperci-apeluja-o-lepszy-dostep-do-leczenia-i-profilaktyki-inkontynencji/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Ból podczas współżycia dotyczy nawet co piątej kobiety. Eksperci: dyspareunia wciąż jest zbyt rzadko diagnozowana</title>
		<link>https://medicalpress.pl/aktualnosci/bol-podczas-wspolzycia-dotyczy-nawet-co-piatej-kobiety-eksperci-dyspareunia-wciaz-jest-zbyt-rzadko-diagnozowana/</link>
					<comments>https://medicalpress.pl/aktualnosci/bol-podczas-wspolzycia-dotyczy-nawet-co-piatej-kobiety-eksperci-dyspareunia-wciaz-jest-zbyt-rzadko-diagnozowana/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja Medicalpress]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 22 May 2026 07:05:11 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[ból-podczas-współżycia]]></category>
		<category><![CDATA[Ból-Przewlekły]]></category>
		<category><![CDATA[diagnostyka]]></category>
		<category><![CDATA[dno-miednicy]]></category>
		<category><![CDATA[dyspareunia]]></category>
		<category><![CDATA[edukacja-seksualna]]></category>
		<category><![CDATA[endometrioza]]></category>
		<category><![CDATA[fizjoterapia-dna-miednicy]]></category>
		<category><![CDATA[fizjoterapia-uroginekologiczna]]></category>
		<category><![CDATA[ginekologia]]></category>
		<category><![CDATA[Journal-of-Clinical-Medicine]]></category>
		<category><![CDATA[kobieta-i-zdrowie]]></category>
		<category><![CDATA[leczenie-bólu]]></category>
		<category><![CDATA[Marek-Murawski]]></category>
		<category><![CDATA[psychologia]]></category>
		<category><![CDATA[psychoterapia]]></category>
		<category><![CDATA[relacja-lekarz-pacjent]]></category>
		<category><![CDATA[seksuologia]]></category>
		<category><![CDATA[tabu-zdrowotne]]></category>
		<category><![CDATA[terapia-poznawczo-behawioralna]]></category>
		<category><![CDATA[Uniwersytet-Medyczny-we-Wrocławiu]]></category>
		<category><![CDATA[Zdrowie-Intymne]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie-kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[Zdrowie-Psychiczne-Kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[Zdrowie-Seksualne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://medical.test-devs.com/bez-kategorii/bol-podczas-wspolzycia-dotyczy-nawet-co-piatej-kobiety-eksperci-dyspareunia-wciaz-jest-zbyt-rzadko-diagnozowana/</guid>

					<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;" data-start="560" data-end="1051">Dyspareunia, czyli ból odczuwany podczas współżycia, może dotyczyć nawet 20 proc. kobiet, jednak wciąż pozostaje jednym z najmniej rozpoznawanych problemów zdrowia seksualnego. Eksperci podkreślają, że za opóźnioną diagnozą stoją nie tylko trudności medyczne, ale także wstyd, brak otwartej komunikacji oraz ograniczony dostęp do kompleksowej opieki. Coraz więcej badań wskazuje, że skuteczne leczenie wymaga współpracy ginekologów, fizjoterapeutów, psychologów i seksuologów.</div>
<div style="text-align: justify;" data-start="1053" data-end="1556"> </div>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;" data-start="560" data-end="1051">Dyspareunia, czyli ból odczuwany podczas współżycia, może dotyczyć nawet 20 proc. kobiet, jednak wciąż pozostaje jednym z najmniej rozpoznawanych problemów zdrowia seksualnego. Eksperci podkreślają, że za opóźnioną diagnozą stoją nie tylko trudności medyczne, ale także wstyd, brak otwartej komunikacji oraz ograniczony dostęp do kompleksowej opieki. Coraz więcej badań wskazuje, że skuteczne leczenie wymaga współpracy ginekologów, fizjoterapeutów, psychologów i seksuologów.</div>
<div style="text-align: justify;" data-start="1053" data-end="1556"> </div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Ból podczas współżycia to temat, który wciąż rzadko przebija się do publicznej debaty o zdrowiu. Jak pokazują najnowsze analizy opublikowane w Journal of Clinical Medicine dyspareunia dotyczy nawet co piątej kobiety. To problem medyczny, ale także społeczny, związany z wstydem i niedostatecznym systemowym wsparciem. W praktyce oznacza to, że jedna z najczęstszych dysfunkcji seksualnych pozostaje jednocześnie jedną z najrzadziej rozpoznawanych.</p>
<p></strong>Dyspareunia, czyli ból odczuwany podczas współżycia, to stan złożony, który trudno sprowadzić do jednej przyczyny. Może wynikać z chorób somatycznych, takich jak endometrioza, stany zapalne miednicy czy niedobory hormonalne, ale równie istotne są czynniki psychologiczne i społeczne. </p>
<p>Jak podkreśla dr hab. Marek Murawski z Kliniki Ginekologii Operacyjnej i Onkologicznej Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu: – Przypadłość ta jest stanem złożonym, obejmującym czynniki biologiczne, psychologiczne i społeczne. To właśnie ta wielowymiarowość sprawia, że dyspareunia często wymyka się prostym schematom diagnostycznym.</p>
<p><strong><span style="font-size: 14pt; font-family: georgia, palatino, serif;">Wstyd jako bariera diagnostyczna</span></p>
<p></strong>Skala problemu jest większa, niż mogłoby się wydawać. Szacuje się, że objawy dyspareunii może doświadczać około 20% kobiet, jednak tylko część z nich zgłasza ten problem lekarzowi. Pomimo tego, że dyspareunia może mieć znaczący wpływ na relacje intymne kobiet, nadal jest w wielu przypadkach traktowana jako temat wstydliwy.</p>
<p>To właśnie wstyd i brak otwartej komunikacji stają się jedną z głównych przyczyn opóźnionej diagnozy. W efekcie wiele pacjentek przez lata funkcjonuje z bólem, który choć realny i obciążający pozostaje niewidoczny dla systemu ochrony zdrowia.</p>
<p>Jednym z kluczowych problemów jest sposób, w jaki dyspareunia bywa diagnozowana. W praktyce klinicznej często dominuje podejście biomedyczne, skoncentrowane na ciele i możliwych przyczynach fizycznych. </p>
<p>– Nierzadko obserwuje się koncentrację lekarzy wyłącznie na biomedycznym podejściu zupełnie pomijając aspekt czynnościowy i psychologiczny. To ograniczenie może prowadzić do sytuacji, w której diagnoza jest formalnie postawiona, ale rzeczywista przyczyna problemu pozostaje nierozpoznana – zauważa ekspert.</p>
<p><strong><span style="font-size: 14pt; font-family: georgia, palatino, serif;">Kluczowa rola relacji lekarz–pacjentka</span></p>
<p></strong>W przypadku dyspareunii szczególnego znaczenia nabiera coś, co w medycynie często traktowane jest jako oczywistość: rozmowa.</p>
<p>– Szczegółowo zebrany wywiad uwzględniający również sferę psychologiczną i seksuologiczną wydaje się być kluczowym elementem pozwalającym na poprawne zdiagnozowanie – podkreśla dr hab. Marek Murawski.</p>
<p>To właśnie jakość relacji lekarz–pacjent decyduje o tym, czy pacjentka w ogóle zdecyduje się mówić o swoich objawach, a tym samym, czy możliwe będzie rozpoczęcie leczenia.</p>
<p>Skoro przyczyny są wielowymiarowe, takie samo musi być leczenie. W praktyce oznacza to konieczność współpracy specjalistów z różnych dziedzin, od ginekologów, poprzez fizjoterapeutów uroginekologicznych, do psychologów i seksuologów.</p>
<p>– Kompleksowa terapia obejmuje farmakoterapię, fizjoterapię, edukację seksualną i psychoterapię – podsumowuje dr hab. Marek Murawski.</p>
<p>Coraz więcej danych wskazuje, że np. fizjoterapia dna miednicy może być skuteczna jako leczenie pierwszego rzutu, a terapia poznawczo-behawioralna pomaga zmniejszyć lęk związany z bólem. Problem polega jednak na dostępności tych form wsparcia, zwłaszcza w ramach publicznego systemu ochrony zdrowia.</p>
<p><strong><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 14pt;">Widzialność jako pierwszy krok</span></p>
<p></strong>Największym wyzwaniem w przypadku dyspareunii nie jest dziś brak wiedzy medycznej, ale brak jej zastosowania w praktyce. Choroba jest opisana, mechanizmy częściowo poznane, metody leczenia dostępne. Problem polega na tym, że wciąż zbyt rzadko trafiają do tych, którzy ich potrzebują. Dlatego pierwszym krokiem do zmiany pozostaje coś pozornie prostego: uznanie, że ból podczas współżycia nie jest „normalny” i że zasługuje na uwagę, diagnozę i leczenie.</p>
<p><span style="font-size: 8pt;">Materiał powstał na podstawie artykułu:<a href="https://www.mdpi.com/2077-0383/15/2/787">Exploring the Diagnostic and Therapeutic Pathways of Women with Dyspareunia: A Mixed-Methods Study</a>, Joanna Wojtas, Zofia Sotomska, Marek Murawski, Magdalena Emilia Grzybowska</span><br /><span style="font-size: 8pt;">Źródło: inf pras</span></div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://medicalpress.pl/aktualnosci/bol-podczas-wspolzycia-dotyczy-nawet-co-piatej-kobiety-eksperci-dyspareunia-wciaz-jest-zbyt-rzadko-diagnozowana/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
