<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Bezpieczeństwo-Terapii &#8211; Medicalpress</title>
	<atom:link href="https://medicalpress.pl/tag/bezpieczenstwo-terapii/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://medicalpress.pl</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Mon, 23 Mar 2026 14:01:41 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.0.1</generator>

<image>
	<url>https://medicalpress.pl/wp-content/uploads/2026/07/placeholder-article-150x150.png</url>
	<title>Bezpieczeństwo-Terapii &#8211; Medicalpress</title>
	<link>https://medicalpress.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Hormonalna terapia menopauzalna a ryzyko raka piersi. Znaczenie indywidualnej kwalifikacji pacjentek</title>
		<link>https://medicalpress.pl/aktualnosci/hormonalna-terapia-menopauzalna-a-ryzyko-raka-piersi-znaczenie-indywidualnej-kwalifikacji-pacjentek/</link>
					<comments>https://medicalpress.pl/aktualnosci/hormonalna-terapia-menopauzalna-a-ryzyko-raka-piersi-znaczenie-indywidualnej-kwalifikacji-pacjentek/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja Medicalpress]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 23 Mar 2026 14:01:41 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Bezpieczeństwo-Terapii]]></category>
		<category><![CDATA[estrogeny-i-progestageny]]></category>
		<category><![CDATA[hormonalna-terapia-menopauzalna]]></category>
		<category><![CDATA[menopauza]]></category>
		<category><![CDATA[profilaktyka-raka-piersi]]></category>
		<category><![CDATA[rak-piersi]]></category>
		<category><![CDATA[ryzyko-nowotworów]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://medical.test-devs.com/bez-kategorii/hormonalna-terapia-menopauzalna-a-ryzyko-raka-piersi-znaczenie-indywidualnej-kwalifikacji-pacjentek/</guid>

					<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Hormonalna terapia menopauzalna pozostaje najskuteczniejszą metodą łagodzenia objawów menopauzy, jednak jej stosowanie od lat budzi kontrowersje związane z potencjalnym wpływem na ryzyko rozwoju raka piersi. Najnowsze wspólne stanowisko Sekcji Płodności w Chorobie Nowotworowej Polskiego Towarzystwa Onkologicznego, Polskiego Towarzystwa Ginekologii Onkologicznej oraz Sekcji Raka Piersi Polskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej porządkuje aktualną wiedzę w tym zakresie, wskazując na konieczność odejścia od uogólnionego postrzegania ryzyka na rzecz podejścia opartego na danych i indywidualnej ocenie pacjentki.</span></div>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Hormonalna terapia menopauzalna pozostaje najskuteczniejszą metodą łagodzenia objawów menopauzy, jednak jej stosowanie od lat budzi kontrowersje związane z potencjalnym wpływem na ryzyko rozwoju raka piersi. Najnowsze wspólne stanowisko Sekcji Płodności w Chorobie Nowotworowej Polskiego Towarzystwa Onkologicznego, Polskiego Towarzystwa Ginekologii Onkologicznej oraz Sekcji Raka Piersi Polskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej porządkuje aktualną wiedzę w tym zakresie, wskazując na konieczność odejścia od uogólnionego postrzegania ryzyka na rzecz podejścia opartego na danych i indywidualnej ocenie pacjentki.</span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">W dokumencie podkreślono, że </span><strong>wpływ HTM na ryzyko raka piersi nie jest jednolity</strong><span style="font-weight: 400;"> i </span><strong>zależy przede wszystkim od rodzaju terapii, czasu jej stosowania oraz wieku</strong><span style="font-weight: 400;"> kobiety w momencie rozpoczęcia leczenia.Oznacza to, że bezpieczeństwo terapii należy oceniać indywidualnie, w odniesieniu do konkretnej pacjentki.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Istotnym tłem dla aktualizacji zaleceń jest zmiana podejścia instytucji regulacyjnych, w tym amerykańskiej Agencji Żywności i Leków (FDA). Po przeglądzie dostępnych badań naukowych FDA zdecydowała o usunięciu z charakterystyk produktów leczniczych najbardziej restrykcyjnych ostrzeżeń dotyczących ryzyka nowotworów, chorób sercowo-naczyniowych i otępienia. </span><strong>W ocenie FDA wcześniejsze komunikaty mogły nie odzwierciedlać w pełni aktualnego stanu wiedzy medycznej </strong><span style="font-weight: 400;">oraz specyfiki populacji, na podstawie której je sformułowano. Zmiany te mają na celu zapewnienie pacjentkom i lekarzom bardziej precyzyjnych, wyważonych informacji.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Dane epidemiologiczne pozwalają obecnie dokładniej oszacować rzeczywistą skalę ryzyka. W populacji kobiet po menopauzie, które nie stosują HTM, obserwuje się około 15 przypadków raka piersi na 1000 kobiet</span> <span style="font-weight: 400;">w ciągu pięciu lat. W przypadku terapii łączącej estrogen z progestagenem liczba ta wzrasta o dodatkowe 5–8 przypadków. Oznacza to </span><strong>wzrost ryzyka</strong><span style="font-weight: 400;">, jednak w ujęciu bezwzględnym </span><strong>pozostaje</strong><span style="font-weight: 400;"> on</span><strong> ograniczony</strong><span style="font-weight: 400;">.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Z kolei terapia oparta wyłącznie na estrogenach, stosowana u kobiet po histerektomii, nie wykazuje istotnego zwiększenia ryzyka raka piersi lub wiąże się jedynie z jego minimalną zmianą. Różnice te mają kluczowe znaczenie dla praktyki klinicznej i potwierdzają, że nie można traktować hormonalnej terapii menopauzalnej jako jednorodnej interwencji terapeutycznej.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Czas stosowania terapii pozostaje jednym z najważniejszych czynników modyfikujących ryzyko. </span><strong>Krótkotrwałe leczenie</strong><span style="font-weight: 400;">, trwające do pięciu lat, wiąże się z niewielkim wzrostem ryzyka lub jego brakiem – maksymalnie do około trzech dodatkowych przypadków na 1000 kobiet. W przypadku terapii długotrwałej, przekraczającej 10 lat, liczba nowych zachorowań może wzrosnąć o 10–20 przypadków na 1000 kobiet, co oznacza istotne zwiększenie ryzyka w porównaniu z populacją niestosującą HTM.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Znaczenie ma również </span><strong>moment rozpoczęcia terapii</strong><span style="font-weight: 400;">. Dane wskazują, że korzystniejszy profil bezpieczeństwa obserwuje się u kobiet rozpoczynających leczenie w ciągu pierwszych 10 lat od menopauzy, zazwyczaj przed 60. rokiem życia. W tej grupie pacjentek, poza skutecznym łagodzeniem objawów, obserwuje się także potencjalne korzyści ogólnoustrojowe, w tym zmniejszenie ryzyka złamań czy chorób sercowo-naczyniowych. Rozpoczynanie terapii w późniejszym wieku wiąże się z mniej korzystnym bilansem korzyści i ryzyka.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Wspólne stanowisko wskazuje również </span><strong>grupy pacjentek wymagające szczególnej ostrożności</strong><span style="font-weight: 400;">. Najwyższe ryzyko dotyczy kobiet stosujących przez wiele lat terapię estrogenowo-progestagenową, rozpoczynających leczenie wiele lat po menopauzie lub po 60. roku życia, a także pacjentek obciążonych dodatkowymi czynnikami ryzyka. Z kolei niższe ryzyko obserwuje się u kobiet młodszych, stosujących terapię krótkoterminową oraz w określonych schematach leczenia, w tym z wykorzystaniem preparatów przezskórnych.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Autorzy dokumentu jednoznacznie podkreślają </span><strong>konieczność indywidualizacji decyzji terapeutycznych</strong><span style="font-weight: 400;">. Wdrożenie HTM powinno być poprzedzone oceną korzyści i ryzyka u konkretnej pacjentki, </span><strong>z uwzględnieniem jej wieku, czasu od menopauzy, nasilenia objawów oraz obecności czynników ryzyka nowotworów</strong><span style="font-weight: 400;">. Jednocześnie przypomniano, że terapia jest przeciwwskazana u kobiet z rozpoznanym rakiem piersi, a stosowanie estrogenów w monoterapii możliwe jest wyłącznie u pacjentek po usunięciu macicy.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Integralnym elementem bezpiecznego stosowania HTM pozostaje </span><strong>nadzór profilaktyczny</strong><span style="font-weight: 400;">. Regularne wykonywanie badań przesiewowych, w tym mammografii co dwa lata u kobiet w wieku 45–74 lat, istotnie zmniejsza ryzyko zgonu z powodu raka piersi i powinno towarzyszyć decyzjom terapeutycznym.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Aktualne dane oraz stanowisko polskich towarzystw naukowych wskazują na potrzebę bardziej </span><strong>precyzyjnego podejścia do hormonalnej terapii menopauzalnej</strong><span style="font-weight: 400;">. Zamiast uogólnionych ocen ryzyka, coraz większe znaczenie ma właściwa kwalifikacja pacjentek oraz dostosowanie terapii do ich indywidualnej sytuacji klinicznej. Takie podejście pozwala jednocześnie skutecznie łagodzić objawy menopauzy i minimalizować potencjalne zagrożenia.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-size: 8pt;"><span style="font-weight: 400;">Źródło:</span> <span style="font-weight: 400;">Polskie Towarzystwo Onkologiczne, </span><span style="font-weight: 400;">Stanowisko wspólne z </span><span style="font-weight: 400;">19 marca 2026 r.</span></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-size: 8pt;"><span style="font-weight: 400;">Stanowisko podpisali:</span><span style="font-weight: 400;"><br /></span><span style="font-weight: 400;">dr n. med. Joanna Kufel-Grabowska – Sekcja Płodności w Chorobie Nowotworowej PTO</span><span style="font-weight: 400;"><br /></span><span style="font-weight: 400;">dr hab. n. med. Radosław Mądry – Polskie Towarzystwo Ginekologii Onkologicznej</span><span style="font-weight: 400;"><br /></span><span style="font-weight: 400;">dr n. med. Katarzyna Pogoda – Sekcja Raka Piersi PTOK</span></span></div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://medicalpress.pl/aktualnosci/hormonalna-terapia-menopauzalna-a-ryzyko-raka-piersi-znaczenie-indywidualnej-kwalifikacji-pacjentek/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Szczepienia mogą decydować o życiu pacjentów z chorobami krwi i szpiku. Bez spójnego systemu profilaktyki część chorych traci szansę na bezpieczne leczenie</title>
		<link>https://medicalpress.pl/aktualnosci/szczepienia-moga-decydowac-o-zyciu-pacjentow-z-chorobami-krwi-i-szpiku-bez-spojnego-systemu-profilaktyki-czesc-chorych-traci-szanse-na-bezpieczne-leczenie/</link>
					<comments>https://medicalpress.pl/aktualnosci/szczepienia-moga-decydowac-o-zyciu-pacjentow-z-chorobami-krwi-i-szpiku-bez-spojnego-systemu-profilaktyki-czesc-chorych-traci-szanse-na-bezpieczne-leczenie/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja Medicalpress]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 09 Mar 2026 08:36:49 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Bezpieczeństwo-Terapii]]></category>
		<category><![CDATA[choroby-zakaźne]]></category>
		<category><![CDATA[hematologia]]></category>
		<category><![CDATA[onkologia]]></category>
		<category><![CDATA[Pacjenci-Hematologiczni]]></category>
		<category><![CDATA[profilaktyka]]></category>
		<category><![CDATA[Rzecznicy-Zdrowia]]></category>
		<category><![CDATA[szczepienia]]></category>
		<category><![CDATA[układ-odpornościowy]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie-publiczne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://medical.test-devs.com/bez-kategorii/szczepienia-moga-decydowac-o-zyciu-pacjentow-z-chorobami-krwi-i-szpiku-bez-spojnego-systemu-profilaktyki-czesc-chorych-traci-szanse-na-bezpieczne-leczenie/</guid>

					<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Szczepienia ochronne są dla pacjentów hematologicznych nie tylko elementem profilaktyki zakażeń, ale często warunkiem kontynuacji leczenia ratującego życie. Eksperci alarmują, że dziś w tej grupie chorych brakuje spójnych rozwiązań systemowych, jasnych rekomendacji i odpowiedniej organizacji procesu szczepień. Raport „Wartość szczepień ochronnych u pacjentów hematologicznych” pokazuje, że wdrożenie konkretnych zmian może zwiększyć bezpieczeństwo terapii i poprawić ochronę pacjentów oraz ich otoczenia.</div>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Szczepienia ochronne są dla pacjentów hematologicznych nie tylko elementem profilaktyki zakażeń, ale często warunkiem kontynuacji leczenia ratującego życie. Eksperci alarmują, że dziś w tej grupie chorych brakuje spójnych rozwiązań systemowych, jasnych rekomendacji i odpowiedniej organizacji procesu szczepień. Raport „Wartość szczepień ochronnych u pacjentów hematologicznych” pokazuje, że wdrożenie konkretnych zmian może zwiększyć bezpieczeństwo terapii i poprawić ochronę pacjentów oraz ich otoczenia.</div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Ochrona przed chorobami zakaźnymi jest szczególnie ważna dla osób z grup ryzyka, czyli m.in. pacjentów hematologicznych. Samo leczenie przeciwnowotworowe głęboko ingeruje w układ odpornościowy i zwiększa podatność na infekcje. Co istotne, na choroby krwi i szpiku w dużej mierze chorują osoby starsze, które są bardziej podatne </strong><strong>na zachorowania.</strong></p>
<p>Osoby po 65. roku życia mają czterokrotnie wyższe ryzyko pneumokokowego za­palenia płuc i aż ośmiokrotnie wyższe ryzyko inwazyjnej choroby pneumokokowej, a co drugi pacjent 65+ zapadający na inwazyjną chorobę pneumokokową umiera. Dojrzały wiek jest również jednym z czynników ryzyka w przypadku zakażeń RSV oraz zachorowań na półpasiec. Szczepienia są kluczowym elementem profilaktyki w grupie pacjentów hematologicznych. Zachorowanie na chorobę zakaźną, np. COVID-19 czy grypę, może wyłączyć ich z leczenia hematologicznego ratującego ich życie i zdrowie.</p>
<p><strong>Eksperci wskazują, że</strong> <strong>pacjenci z chorobami przewlekłymi mogą i powinni być szczepieni zgodnie z indywidualnie przygotowanym planem uwzględniającym specyfikę leczenia</strong>.</p>
<p><em>„Warto zwrócić uwagę na postęp w leczeniu chorób hematologicznych. Skuteczne, wydłużające życie terapie, często znacząco ingerują w funkcjonowanie układu immunologicznego &#8211; zwiększa to ryzyko ciężkich infekcji. Szczepienia są podstawowym narzędziem profilaktyki w tej grupie, choć wymagają indywidualizacji i odpowiedniego planowania w zależności od terapii. To wyzwanie, które wymusza na nas nowe podejście do profilaktyki zakażeń i ścisłą współpracę całego środowiska medycznego” – </em>mówi <strong>prof. dr hab. n. med. Lidia Gil</strong>, kierownik Katedry i Kliniki Hematologii, Transplantacji i Terapii Komórkowej Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu.</p>
<p><strong>Pacjenci hematologiczni chcą się szczepić</p>
<p></strong>Aż 99,3 proc. pacjentów z rozpoznaniem choroby hematologicznej ma świadomość zwiększonego ryzyka infekcji, a 69,3 proc. deklaruje gotowość do zaszczepienia się przeciwko chorobie wirusowej.W rzeczywistości wśród pacjentów z zaburzeniami odporności nadal obserwowanych jest wiele trudności i wyzwań, które nie pozwalają na osiągnięcie właściwej ochrony tej populacji. Barierą pozostają kwestie organizacyjne i brak jasnych, spójnych rekomendacji w praktyce klinicznej.</p>
<p>Pacjenci w trakcie leczenia często muszą samodzielnie koordynować proces szczepienia: uzyskać receptę, zakupić preparat, przechować go w odpowiednich warunkach i znaleźć miejsce, w którym zostanie on podany. <strong>Eksperci zwracają uwagę, że</strong> <strong>w placówkach prowadzących programy lekowe powinny funkcjonować poradnie przyszpitalne, których zadaniem powinno być przygotowywanie pacjentów z grup ryzyka do terapii poprzez ocenę ich statusu immunologicznego i realizację zalecanych szczepień przed rozpoczęciem terapii. </p>
<p></strong><em>„Szczepienia to najważniejsza metoda profilaktyki chorób zakaźnych, a dane na temat statusu szczepień &#8211; czy chory je realizował i w jakim schemacie przed postawieniem diagnozy choroby hematologicznej &#8211; powinny wchodzić w skład standardowej oceny cho­rego, zanim rozpoczniemy leczenie przeciwnowotworowe”</em><strong> –</strong> podkreśla<strong> prof. dr hab. n. med. Iwona Hus</strong>, kierownik Kliniki Hematologii Państwowego Instytutu Medycznego MSWiA.</p>
<p><strong>Dezinformacja ma realne konsekwencje zdrowotne  </p>
<p></strong>Narastającym problemem staje się dezinformacja i aktywności ruchów antyszczepionkowych, które podważają bezpieczeństwo i zasadność immunizacji. W efekcie część osób rezygnuje z możliwości zaszczepienia się – co zwiększa ryzyko infekcji i rozpowszechnienia chorób zakaźnych w całej populacji.</p>
<p><em>„Bardzo ważna sprawa to mity, które trzeba systematycznie obalać. Na przykład, że szczepienia są tylko dla dzieci, że dzieci nie zarażają, albo że półpasiec to drobnostka. Musimy też pamiętać o silnym ruchu antyszczepion­kowym, który stoi za dezinformacją. Warto więc konsekwentnie przełamywać stereotypy i zmieniać narrację w edukacji – tak, aby zarówno pa­cjenci, ich rodziny, jak i lekarze rozumieli wagę szczepień” </em>– dodaje <strong>Katarzyna Lisowska</strong>, przedstawicielka Stowarzyszenia Hematoonkologiczni.</p>
<p>Eksperci nie mają wątpliwości: szczepionki inaktywowane można bezpiecznie stosować u chorych na nowotwory. Co więcej, odpowiedź immunologiczna uzyskana na drodze szczepienia jest bezpieczniejsza niż odporność uzyskiwana na drodze przebycia infekcji (szczególnie w grupach ryzyka).</p>
<p><em>„Szczepionki inaktywowane mogą być bezpiecznie stosowane u pacjentów z zaburzeniami odporności i u chorych w wieku starszym, kiedy to naturalnie dochodzi do osłabienia aktywności układu odporności”</em> – zwraca uwagę <strong>prof. dr hab. n. med. Iwona Hus.</p>
<p></strong>Przeciwwagą dla fake newsów są wiarygodne dowody medyczne na wartość szczepień ochronnych płynące z praktyki klinicznej<strong>. </p>
<p></strong><em>„Nie można też pominąć kontekstu społecznego. Dyskusja o szczepieniach, szczególnie w ostatnich latach, stała się bardzo emocjonalna. W przestrzeni publicznej dominuje przekaz o powikłaniach, podczas gdy istotnie mniej informacji i komunikatów płynie w kontekście korzyści wynikających z immunizacji. Tymczasem szczepienia ratują życie — również i przede wszystkim w tak trudnych grupach pacjentów, jak chorzy hematologiczni. Naszą rolą jest nie tylko prowadzenie badań i leczenie, ale także rzetelna komunikacja z pacjentami  i społeczeństwem, bez straszenia, ale z podkreślaniem korzyści i znaczenia szczepień – mówi <strong>prof. dr hab. n. med. Lidia Gil</strong>.</p>
<p></em><strong>Eksperci rekomendują wdrożenie elektronicznej karty szczepień i wykorzystanie danych do prowadzenia analiz porównujących skuteczność terapii u pacjentów szczepionych i nieszczepionych. Rejestry danych i ich analiza mogą w perspektywie kolejnych lat wzmacniać głos ekspertów i dawać realne argumenty za szczepieniami.</p>
<p></strong><strong>Ochrona pacjenta zaczyna się także w jego otoczeniu</p>
<p></strong>Grupy ryzyka w sposób szczególny powinny zadbać o profilaktykę chorób zakaźnych, a w przypadku braku możliwości przeprowadzenia szczepienia – ochrona powinna wynikać z wysokiego poziomu wyszczepienia wśród osób z ich otoczenia – rodzina, dzieci, wnuki oraz personel medyczny. To tzw. strategia „kokonu”, szczególnie istotna w sytuacji, gdy pacjent z powodu leczenia nie może przyjąć wszystkich szczepień.</p>
<p><em>„Z jednej strony mamy przygotowany kalendarz szczepień dorosłych, ale w praktyce lekarze POZ często nie są nim zainteresowani, a zdarza się, że wręcz podchodzą do szczepień negatywnie. To fatalna sytuacja, bo jeśli nawet personel medyczny, w tym kadra szpitalna na oddziałach onkologicznych czy hematologicznych, nie jest w wystar­czającym stopniu zaszczepiony, to jak możemy oczekiwać, że pacjenci będą stosować się do zaleceń dotyczących profilaktyki?”</em> <em>–</em> dodaje <strong>Dorota Korycińska, </strong>prezes Ogólnopolskiej Federacji Onkologicznej</p>
<p>Wprowadzenie obowiązkowych szkoleń dla lekarzy POZ i lekarzy innych specjalności w zakresie wskazań i bezpieczeństwa szczepień oraz przeprowadzenie analizy możliwości wprowadzenia elementów motywujących dla personelu medycznego celem podniesienia wskaźnika wyszczepienia przeciwko chorobom zakaźnym – to kolejne rekomendacje wypływające z dokumentu <a href="https://rzecznicyzdrowia.pl/wp-content/uploads/2025/12/Wartosc-szczepien-ochronnych-u-pacjentow-hematologicznych_Raport_pdf.pdf">&#8222;Wartość szczepień ochronnych u pacjentów hematologicznych&#8221; </a>Jednocześnie społeczność pacjentów zwraca uwagę na to, że rekomendacja lekarza prowadzącego może być kluczowa w procesie podejmowania przez pacjenta decyzji o zaszczepieniu się.  <br /><strong><br /></strong><em>„W Polsce wciąż brakuje spójnej strategii profilaktyki dorosłych. Szczepienia nie są traktowane jako integralna część leczenia chorób przewlekłych, mimo że w przypadku wielu pacjentów mogą naprawdę ratować życie i decydować o bezpieczeństwie terapii. Jeżeli lekarz nie ma jasnych wytycznych, a pacjent nie otrzymuje jednoznacznej rekomendacji, decyzja o szczepieniu zostaje odłożona – często na moment, w którym jest już za późno”</em> <em>– </em>zwraca uwagę<strong> Barbara Leonardi, </strong>Prezes Zarządu Myeloma Patients Europe oraz członkini Fundacji Carita im. Wiesławy Adamiec.</p>
<p>Raport <em>„Wartość szczepień ochronnych u pacjentów hematologicznych”</em> powstał na bazie spotkania warsztatowego zorganizowanego przez Fundację Rzecznicy Zdrowia z udziałem hematologów, specjalistów chorób zakaźnych, medycyny rodzinnej, ekspertów systemu ochrony zdrowia oraz przedstawicieli organizacji pacjentów. Eksperci omówili korzyści płynące z profilaktyki szczepiennej oraz bariery związane z jej rozpowszechnieniem w grupie ryzyka, jaką są pacjenci zmagający się z chorobami hematologicznymi. Spotkanie zaowocowało wypracowaniem rozwiązań, których wdrożenie może pozytywnie wpłynąć na edukację pacjentów, a co za tym idzie, wzrost odsetka pacjentów hematologicznych i osób z ich otoczenia, które poddają się szczepieniom ochronnym.</div>
<div style="text-align: justify;">Pełna publikacja: <span><a href="https://rzecznicyzdrowia.pl/wp-content/uploads/2025/12/Wartosc-szczepien-ochronnych-u-pacjentow-hematologicznych_Raport_pdf.pdf">Wartość szczepień ochronnych u pacjentów hematologicznych &#8211; raport &#8211; Rzecznicy Zdrowia</a></p>
<p><span style="font-size: 8pt;">Źródło: Komunikat Prasowy</span></span></div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://medicalpress.pl/aktualnosci/szczepienia-moga-decydowac-o-zyciu-pacjentow-z-chorobami-krwi-i-szpiku-bez-spojnego-systemu-profilaktyki-czesc-chorych-traci-szanse-na-bezpieczne-leczenie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
