<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>badania-przesiewowe &#8211; Medicalpress</title>
	<atom:link href="https://medicalpress.pl/tag/badania-przesiewowe/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://medicalpress.pl</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Tue, 19 May 2026 09:27:23 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.0.1</generator>

<image>
	<url>https://medicalpress.pl/wp-content/uploads/2026/07/placeholder-article-150x150.png</url>
	<title>badania-przesiewowe &#8211; Medicalpress</title>
	<link>https://medicalpress.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Jednorazowa kolonoskopia zmniejszyła ryzyko raka jelita grubego o 19 proc. Wyniki przełomowego badania w „The Lancet”</title>
		<link>https://medicalpress.pl/aktualnosci/jednorazowa-kolonoskopia-zmniejszyla-ryzyko-raka-jelita-grubego-o-19-proc-wyniki-przelomowego-badania-w-the-lancet/</link>
					<comments>https://medicalpress.pl/aktualnosci/jednorazowa-kolonoskopia-zmniejszyla-ryzyko-raka-jelita-grubego-o-19-proc-wyniki-przelomowego-badania-w-the-lancet/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja Medicalpress]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 19 May 2026 09:27:23 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[badania-kliniczne]]></category>
		<category><![CDATA[badania-populacyjne]]></category>
		<category><![CDATA[badania-przesiewowe]]></category>
		<category><![CDATA[diagnostyka-nowotworów]]></category>
		<category><![CDATA[gastroenterologia]]></category>
		<category><![CDATA[Jarosław-Reguła]]></category>
		<category><![CDATA[kolonoskopia]]></category>
		<category><![CDATA[kolonoskopia-przesiewowa]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna]]></category>
		<category><![CDATA[Michał-Kamiński]]></category>
		<category><![CDATA[Narodowy-Instytut-Onkologii]]></category>
		<category><![CDATA[NIO]]></category>
		<category><![CDATA[Nordicc]]></category>
		<category><![CDATA[Nowotwory-Jelita-Grubego]]></category>
		<category><![CDATA[onkologia]]></category>
		<category><![CDATA[polipy-jelita-grubego]]></category>
		<category><![CDATA[profilaktyka-nowotworów]]></category>
		<category><![CDATA[profilaktyka-raka]]></category>
		<category><![CDATA[profilaktyka-zdrowotna]]></category>
		<category><![CDATA[rak-jelita-grubego]]></category>
		<category><![CDATA[screening]]></category>
		<category><![CDATA[The-Lancet]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie-publiczne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://medical.test-devs.com/bez-kategorii/jednorazowa-kolonoskopia-zmniejszyla-ryzyko-raka-jelita-grubego-o-19-proc-wyniki-przelomowego-badania-w-the-lancet/</guid>

					<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Międzynarodowe badanie NordICC opublikowane w prestiżowym czasopiśmie „The Lancet” pokazuje, że zaproszenie na jednorazową kolonoskopię przesiewową może realnie zmniejszyć ryzyko zachorowania na raka jelita grubego. Po 13 latach obserwacji ryzyko zachorowania było niższe o 19 proc. w grupie osób zaproszonych na badanie. Autorzy podkreślają jednak, że skuteczność programów profilaktycznych zależy nie tylko od samego badania, ale również od zgłaszalności pacjentów i organizacji całego systemu przesiewowego.</div>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Międzynarodowe badanie NordICC opublikowane w prestiżowym czasopiśmie „The Lancet” pokazuje, że zaproszenie na jednorazową kolonoskopię przesiewową może realnie zmniejszyć ryzyko zachorowania na raka jelita grubego. Po 13 latach obserwacji ryzyko zachorowania było niższe o 19 proc. w grupie osób zaproszonych na badanie. Autorzy podkreślają jednak, że skuteczność programów profilaktycznych zależy nie tylko od samego badania, ale również od zgłaszalności pacjentów i organizacji całego systemu przesiewowego.</div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Pierwszym autorem publikacji <em>Long-term effects of colonoscopy screening on colorectal cancer incidence and mortality: a multicountry, population-based randomised controlled trial</em> jest prof. dr hab. n. med. Michał F. Kamiński z Narodowego Instytutu Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie – Państwowego Instytutu Badawczego. Publikacja wnosi istotny głos do światowej dyskusji o profilaktyce nowotworów.</strong></p>
<p><strong><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 14pt;">Badanie, które sprawdza realny efekt kolonoskopii</span></strong></p>
<p>Badanie NordICC jest jednym z najważniejszych badań na świecie oceniających skuteczność kolonoskopii w profilaktyce raka jelita grubego. Jego celem było sprawdzenie, czy zaproszenie osób z populacji ogólnej na jednorazową kolonoskopię przesiewową zmniejsza ryzyko zachorowania na raka jelita grubego oraz ryzyko zgonu z powodu tego nowotworu.</p>
<p><strong>Rak jelita grubego należy do najczęstszych nowotworów na świecie. Każdego roku rozpoznaje się prawie 2 miliony nowych przypadków tej choroby, w tym około 20 tysięcy w Polsce. Badania przesiewowe mają na celu wykrycie nowotworu na wczesnym etapie albo zapobieżenie jego rozwojowi poprzez usunięcie zmian przedrakowych. Kolonoskopia zajmuje w tej profilaktyce szczególne miejsce</strong></p>
<p>Kolonoskopia jest badaniem wyjątkowym, ponieważ może działać na dwóch poziomach. Pozwala wykryć raka jelita grubego, ale może też zapobiec jego rozwojowi, jeśli podczas badania usuniemy polipy, z których w przyszłości mógłby powstać nowotwór.</p>
<p>W badaniu NordICC uwzględniono 84 583 kobiety i mężczyzn w wieku 55–64 lat z Norwegii, Polski i Szwecji. Były to osoby z populacji ogólnej, wylosowane z rejestrów ludności. Uczestników podzielono losowo na dwie grupy. Osoby z pierwszej grupy otrzymały zaproszenie na jedną kolonoskopię przesiewową. Osoby z drugiej grupy nie otrzymały takiego zaproszenia i stanowiły grupę porównawczą. Następnie przez 13 lat badacze sprawdzali w krajowych rejestrach nowotworów i zgonów, u ilu osób z obu grup rozpoznano raka jelita grubego oraz ile osób zmarło z powodu tego nowotworu.</p></div>
<div style="text-align: justify;">Oznacza to, że badanie nie polegało na wielokrotnym wykonywaniu kolonoskopii wszystkim uczestnikom. Sprawdzano przede wszystkim, jaki efekt w skali populacji daje zaproszenie na jednorazowe badanie przesiewowe. To ważne, ponieważ w prawdziwym programie profilaktycznym samo zaproszenie nie wystarcza — skuteczność programu zależy przede wszystkim od tego, ile osób rzeczywiście zgłosi się na badanie.</p>
<p>Na kolonoskopię zgłosiło się 42 proc. osób zaproszonych. Zgłaszalność różniła się między krajami: w Polsce badanie wykonało 33 proc. zaproszonych, w Szwecji 39,8 proc., a w Norwegii 60,7 proc. To istotne dane, ponieważ skuteczność programu przesiewowego zależy nie tylko od dostępności badania, ale także od tego, czy osoby zaproszone rzeczywiście z niego skorzystają.</p>
<p>NordICC pokazuje, że w profilaktyce nie wystarczy zaoferować skutecznego badania. Trzeba jeszcze tak zorganizować program, aby pacjenci rozumieli jego znaczenie i chcieli w nim uczestniczyć. Zgłaszalność jest jednym z kluczowych warunków skuteczności badań przesiewowych.</p>
<p><strong><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 14pt;">Wynik ważny w skali populacji światowej</span></strong></p>
<p>Po 13 latach obserwacji rak jelita grubego został rozpoznany u 1,46 proc. osób z grupy zaproszonej na kolonoskopię oraz u 1,80 proc. osób z grupy, która nie otrzymała takiego zaproszenia. W liczbach bezwzględnych różnica wyniosła 0,34 punktu procentowego, czyli około 3–4 mniej przypadki raka jelita grubego na każde 1000 osób zaproszonych na badanie w ciągu 13 lat.</p>
<p>Na pierwszy rzut oka różnica między 1,46 proc. a 1,80 proc. może wydawać się niewielka. W profilaktyce populacyjnej ma ona jednak znaczenie. Jeśli program obejmuje dziesiątki lub setki tysięcy osób, kilka mniej zachorowań na każde 1000 zaproszonych przekłada się na realną liczbę unikniętych przypadków raka jelita grubego.</p>
<p>Te wyniki trzeba czytać w dwóch perspektywach. Dla pojedynczej osoby różnica procentowa może wydawać się niewielka. Ale w zdrowiu publicznym patrzymy na całe populacje. Przy tak częstym nowotworze, jakim jest rak jelita grubego, kilka mniej zachorowań na każde 1000 zaproszonych osób oznacza realną korzyść.</p>
<p>Należy podkreślić, że efekt był większy w grupie osób, które rzeczywiście wykonały kolonoskopię. W tej analizie ryzyko zachorowania było niższe o około 45 proc. w porównaniu z osobami niepoddanymi badaniu. To pokazuje, że samo zaproszenie do programu jest dopiero pierwszym krokiem. Dla skuteczności profilaktyki kluczowe znaczenie ma udział pacjentów w badaniu.</p>
<p>Badanie pokazało również, że korzyść była większa w przypadku nowotworów dalszej części jelita grubego, czyli m.in. esicy i odbytnicy, niż w przypadku nowotworów położonych w bliższej części jelita grubego. Zaobserwowano także różnice między kobietami i mężczyznami – redukcja ryzyka zachorowania była wyraźniejsza u mężczyzn.</p>
<p><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 14pt;"><strong>Co wyniki mówią o śmiertelności</strong></span></p>
<p>Badanie nie wykazało istotnego statystycznie zmniejszenia śmiertelności z powodu raka jelita grubego w całej grupie osób zaproszonych na kolonoskopię. Z powodu tego nowotworu zmarło 0,41 proc. osób w grupie zaproszonej na badanie i 0,47 proc. osób w grupie bez zaproszenia.</p>
<p>Autorzy zwracają uwagę, że śmiertelność z powodu raka jelita grubego w obu grupach była niższa, niż zakładano przy projektowaniu badania. Innymi słowy, ryzyko zgonu okazało się mniejsze niż przewidywano. Jeśli zgonów jest mniej, trudniej statystycznie wykazać dodatkowy wpływ badania przesiewowego na śmiertelność.</p>
<p>W badaniu wykazaliśmy istotne zmniejszenie ryzyka zachorowania na raka jelita grubego. Nie wykazaliśmy natomiast istotnego zmniejszenia śmiertelności w całej grupie zaproszonej, ponieważ ryzyko zgonu z powodu tego nowotworu było niższe, niż zakładano na etapie projektowania badania. To ważna informacja przy planowaniu programów przesiewowych &#8211; mówi <span>prof. Michał Kamiński</span></p>
<p><strong><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 14pt;">Dane ważne dla organizacji profilaktyki</span></strong></p>
<p>Wyniki badania NordICC mają duże znaczenie dla organizacji profilaktyki raka jelita grubego. Pokazują, że jedna kolonoskopia może istotnie zmniejszyć ryzyko zachorowania, ale skuteczność badań przesiewowych zależy od wielu czynników: zgłaszalności, jakości wykonania badania, wieku i płci osób objętych programem, lokalizacji zmian nowotworowych oraz ogólnego ryzyka zachorowania i zgonu w danej populacji.</p>
<p>Publikacja w „The Lancet” dostarcza ważnych danych dla krajów prowadzących lub planujących programy badań przesiewowych. Może pomóc w odpowiedzi na pytania, kogo zapraszać na badania, w jakim wieku, jak zwiększać zgłaszalność i jak organizować profilaktykę, aby przynosiła jak największe korzyści zdrowotne.</p>
<p>&#8222;Dla nas najważniejsze jest to, aby wyniki badań przekładały się na lepszą organizację profilaktyki. Kolonoskopia może zapobiegać części zachorowań na raka jelita grubego, ale o skuteczności programu decyduje cały system: sposób zapraszania, jakość badania, informacja przekazywana pacjentom i ich gotowość do udziału w przesiewie&#8221; &#8211; prof. Michał Kamiński</p>
<p>Udział prof. Michała F. Kamińskiego jako pierwszego autora publikacji w jednym z najważniejszych czasopism medycznych świata jest znaczącym osiągnięciem polskiej nauki i potwierdzeniem międzynarodowej pozycji zespołów Narodowego Instytutu Onkologii zajmujących się profilaktyką, diagnostyką i leczeniem raka jelita grubego.</p>
<p>Wyniki badania NordICC stanowią ważny głos w światowej dyskusji o profilaktyce raka jelita grubego i pokazują, że kolonoskopia może skutecznie ograniczać liczbę zachorowań w populacji. Eksperci zwracają uwagę, że kluczowe znaczenie ma nie tylko dostępność badań przesiewowych, ale także edukacja pacjentów, jakość wykonywanych badań oraz skuteczna organizacja programów profilaktycznych. Publikacja z udziałem polskich naukowców potwierdza również rosnącą rolę Narodowego Instytutu Onkologii w międzynarodowych badaniach nad profilaktyką nowotworów.</p>
<p><strong>Link do artykułu w „The Lancet”: </strong><a href="https://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736%2826%2900508-8/fulltext" target="_blank" rel="noopener noreferrer">https://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736%2826%2900508-8/fulltext</a></p>
<p><span style="font-size: 8pt;">Źródło: NIO</span></div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://medicalpress.pl/aktualnosci/jednorazowa-kolonoskopia-zmniejszyla-ryzyko-raka-jelita-grubego-o-19-proc-wyniki-przelomowego-badania-w-the-lancet/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Szkolna opieka zdrowotna działa tylko na papierze. Raport NIK pokazuje systemowe pęknięcia</title>
		<link>https://medicalpress.pl/aktualnosci/szkolna-opieka-zdrowotna-dziala-tylko-na-papierze-raport-nik-pokazuje-systemowe-pekniecia/</link>
					<comments>https://medicalpress.pl/aktualnosci/szkolna-opieka-zdrowotna-dziala-tylko-na-papierze-raport-nik-pokazuje-systemowe-pekniecia/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja Medicalpress]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 20 Apr 2026 08:53:33 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[badania-przesiewowe]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci-i-młodzież]]></category>
		<category><![CDATA[edukacja-zdrowotna]]></category>
		<category><![CDATA[NFZ]]></category>
		<category><![CDATA[NIK]]></category>
		<category><![CDATA[opieka-zdrowotna-w-szkołach]]></category>
		<category><![CDATA[pielęgniarki-szkolne]]></category>
		<category><![CDATA[profilaktyka-zdrowotna-dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[System-Ochrony-Zdrowia]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie-publiczne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://medical.test-devs.com/bez-kategorii/szkolna-opieka-zdrowotna-dziala-tylko-na-papierze-raport-nik-pokazuje-systemowe-pekniecia/</guid>

					<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Szkolna opieka zdrowotna w Polsce od lat funkcjonuje jako element systemu, który teoretycznie istnieje i formalnie obejmuje większość uczniów. Najnowsza kontrola Najwyższej Izby Kontroli w województwie świętokrzyskim pokazuje jednak wyraźnie, że między zapisami a rzeczywistością powstaje coraz większa luka. To nie jest już kwestia pojedynczych uchybień, ale powtarzalnego modelu, który w praktyce ogranicza dostęp dzieci i młodzieży do podstawowych świadczeń profilaktycznych.</div>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Szkolna opieka zdrowotna w Polsce od lat funkcjonuje jako element systemu, który teoretycznie istnieje i formalnie obejmuje większość uczniów. Najnowsza kontrola Najwyższej Izby Kontroli w województwie świętokrzyskim pokazuje jednak wyraźnie, że między zapisami a rzeczywistością powstaje coraz większa luka. To nie jest już kwestia pojedynczych uchybień, ale powtarzalnego modelu, który w praktyce ogranicza dostęp dzieci i młodzieży do podstawowych świadczeń profilaktycznych.</div>
<div style="text-align: justify;" data-start="576" data-end="1137"><strong>Kontrola obejmująca lata szkolne 2021/2022–2024/2025 ujawnia, że w pięciu z sześciu skontrolowanych podmiotów organizacja pracy pielęgniarek odbiegała od obowiązujących standardów. Problem nie sprowadza się wyłącznie do braków kadrowych, choć te również są widoczne. Znacznie bardziej niepokojące jest to, w jaki sposób system próbuje sobie z nimi radzić. Skracanie czasu pracy pielęgniarek, łączenie dyżurów czy planowanie ich poza godzinami funkcjonowania szkół powoduje, że opieka zdrowotna przestaje być realnie dostępna wtedy, gdy uczniowie jej potrzebują.</strong></p>
<p>W niektórych przypadkach pielęgniarki w czasie dyżurów szkolnych realizowały równolegle świadczenia w podstawowej opiece zdrowotnej. To rozwiązanie organizacyjne może poprawiać efektywność z perspektywy świadczeniodawcy, ale dla ucznia oznacza jedno: brak dostępu do opieki w kluczowym momencie.</p>
<p>Jeszcze bardziej niepokojący obraz wyłania się z obszaru profilaktyki. Badania przesiewowe, które powinny stanowić fundament wczesnego wykrywania problemów zdrowotnych, były realizowane nierównomiernie lub wcale. W części szkół nie objęły wszystkich uczniów, a dokumentacja była niekompletna albo zawierała błędy. Zdarzały się sytuacje, w których badań nie przeprowadzono w ogóle dla wybranych grup.</p>
<p>To szczególnie problematyczne w kontekście wyników, które już udało się zebrać. Dodatnie wyniki badań przesiewowych odnotowano u 16 do 45 procent uczniów szkół podstawowych, a w szkołach ponadpodstawowych odsetek ten był jeszcze wyższy. Najczęściej dotyczyły wad wzroku, problemów z postawą, zaburzeń masy ciała czy nadciśnienia tętniczego. Skala tych zjawisk powinna uruchamiać mechanizmy dalszej diagnostyki i opieki. Tymczasem, jak wskazuje raport, w wielu przypadkach takie działania nie były podejmowane.</p>
<p>Powstaje w ten sposób system, który identyfikuje problem, ale nie reaguje na jego konsekwencje. Uczeń z nieprawidłowym wynikiem badania pozostaje w praktyce bez dalszego wsparcia, a jego stan zdrowia nie jest monitorowany. Dotyczy to także dzieci z nadwagą lub niedowagą, których sytuacja często nie podlega żadnej systematycznej kontroli.</p>
<p>Jeszcze wyraźniej niedostosowanie systemu widać w przypadku uczniów ze szczególnymi potrzebami. Obowiązujące regulacje nie uwzględniają w wystarczającym stopniu dzieci w spektrum autyzmu ani uczniów wymagających kształcenia specjalnego, którzy nie posiadają formalnego orzeczenia o niepełnosprawności. W praktyce oznacza to ograniczony dostęp do zwiększonego wymiaru opieki zdrowotnej, mimo że potrzeby tych grup są często większe niż w populacji ogólnej.</p>
<p>Równolegle ujawniają się problemy finansowe, które dodatkowo destabilizują system. Świadczeniodawcy wskazują na niedoszacowanie środków przekazywanych przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Jednocześnie kontrola pokazuje, że część niedoborów wynika z błędów po stronie samych placówek, w tym niewłaściwego raportowania liczby uczniów czy nieuwzględniania ich potrzeb zdrowotnych. To oznacza, że system nie tylko jest niedofinansowany, ale także nieefektywnie zarządza dostępnymi zasobami.</p>
<p>Najbardziej niepokojące są jednak przypadki, w których podmioty medyczne próbowały przerzucać koszty na szkoły lub ich organy prowadzące. Żądanie dodatkowych środków za świadczenia finansowane publicznie, a w skrajnych sytuacjach grożenie zaprzestaniem ich realizacji, pokazuje, że napięcia finansowe zaczynają bezpośrednio wpływać na bezpieczeństwo zdrowotne uczniów.</p>
<p>Problemy nie kończą się na poziomie organizacji pracy i finansowania. Raport NIK wskazuje również na poważne braki w zakresie nadzoru i jakości danych. Dokumentacja medyczna była często prowadzona nierzetelnie, a dane przekazywane do instytucji centralnych zawierały błędy i niespójności. Żaden ze skontrolowanych świadczeniodawców nie prowadził systemowej oceny jakości udzielanych świadczeń. To szczególnie istotne, ponieważ właśnie na podstawie tych danych podejmowane są decyzje dotyczące kształtu systemu w skali kraju.</p>
<p>W efekcie powstaje błędne koło. Dane są niepełne lub nieprecyzyjne, więc decyzje systemowe opierają się na niepełnym obrazie rzeczywistości. To z kolei utrudnia skuteczne planowanie zmian i pogłębia istniejące problemy.</p>
<p>Raport Najwyższej Izby Kontroli nie pozostawia wątpliwości, że szkolna opieka zdrowotna wymaga nie tylko korekt, ale głębszej zmiany podejścia. Kluczowe znaczenie ma nie tylko poziom finansowania, ale także organizacja pracy, rzetelność danych i realny nadzór nad jakością świadczeń. Formalne zapewnienie opieki nie wystarcza, jeśli w praktyce nie przekłada się ono na dostępność i skuteczność działań. Pytanie, które pozostaje otwarte, dotyczy tego, czy system będzie w stanie przejść od modelu deklaratywnego do modelu rzeczywistej odpowiedzialności za zdrowie uczniów. Bo dziś, jak pokazuje kontrola, opieka zdrowotna w szkołach w wielu przypadkach istnieje głównie na papierze.</p>
<p><span style="font-size: 8pt;">Źródło: NIK</span></div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://medicalpress.pl/aktualnosci/szkolna-opieka-zdrowotna-dziala-tylko-na-papierze-raport-nik-pokazuje-systemowe-pekniecia/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Zdrowe i godne starzenie się nie zaczyna się po sześćdziesiątce. Zaczyna się dużo wcześniej</title>
		<link>https://medicalpress.pl/system/zdrowe-i-godne-starzenie-sie-nie-zaczyna-sie-po-szescdziesiatce-zaczyna-sie-duzo-wczesniej/</link>
					<comments>https://medicalpress.pl/system/zdrowe-i-godne-starzenie-sie-nie-zaczyna-sie-po-szescdziesiatce-zaczyna-sie-duzo-wczesniej/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja Medicalpress]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 24 Mar 2026 14:50:28 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[System]]></category>
		<category><![CDATA[badania-przesiewowe]]></category>
		<category><![CDATA[bezpieczeństwo-leczenia]]></category>
		<category><![CDATA[choroby-przewlekłe]]></category>
		<category><![CDATA[depreskrypcja]]></category>
		<category><![CDATA[farmakoterapia]]></category>
		<category><![CDATA[NFZ]]></category>
		<category><![CDATA[nowotwory]]></category>
		<category><![CDATA[polityka-zdrowotna]]></category>
		<category><![CDATA[profilaktyka-nowotworowa]]></category>
		<category><![CDATA[profilaktyka-zdrowotna]]></category>
		<category><![CDATA[Programy-Profilaktyczne]]></category>
		<category><![CDATA[seniorzy]]></category>
		<category><![CDATA[starzenie-się-społeczeństwa]]></category>
		<category><![CDATA[styl-życia]]></category>
		<category><![CDATA[Suplementy-Diety]]></category>
		<category><![CDATA[szczepienia]]></category>
		<category><![CDATA[wielolekowość]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowe-starzenie-się]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie-publiczne]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie-seniorów]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://medical.test-devs.com/bez-kategorii/zdrowe-i-godne-starzenie-sie-nie-zaczyna-sie-po-szescdziesiatce-zaczyna-sie-duzo-wczesniej/</guid>

					<description><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Proces starzenia się społeczeństwa przestaje być abstrakcyjnym pojęciem z dokumentów strategicznych i prognoz demograficznych, a staje się realnym wyzwaniem dla systemu ochrony zdrowia, polityki społecznej i codziennego funkcjonowania rodzin. Wraz z wydłużaniem życia rośnie nie tylko liczba lat, które przeżywamy, ale także znaczenie ich jakości. Jak podkreślała Monika Wielichowska, wicemarszałek Sejmu, zdrowie i godne starzenie się nie są hasłem, lecz rzeczywistością, która dotyczy milionów Polaków. Starzenie nie musi oznaczać utraty jakości życia – może wiązać się z aktywnością, bezpieczeństwem i niezależnością, pod warunkiem że towarzyszy mu „skuteczna i dostępna, ale także mądrze prowadzona profilaktyka”.</span></p>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Proces starzenia się społeczeństwa przestaje być abstrakcyjnym pojęciem z dokumentów strategicznych i prognoz demograficznych, a staje się realnym wyzwaniem dla systemu ochrony zdrowia, polityki społecznej i codziennego funkcjonowania rodzin. Wraz z wydłużaniem życia rośnie nie tylko liczba lat, które przeżywamy, ale także znaczenie ich jakości. Jak podkreślała Monika Wielichowska, wicemarszałek Sejmu, zdrowie i godne starzenie się nie są hasłem, lecz rzeczywistością, która dotyczy milionów Polaków. Starzenie nie musi oznaczać utraty jakości życia – może wiązać się z aktywnością, bezpieczeństwem i niezależnością, pod warunkiem że towarzyszy mu „skuteczna i dostępna, ale także mądrze prowadzona profilaktyka”.</span></p>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">W praktyce coraz wyraźniej chodzi o przesunięcie akcentu z samej długości życia na lata przeżywane w sprawności – z zachowaniem samodzielności i możliwości decydowania o sobie. Mimo szerokiej dostępności badań profilaktycznych i coraz lepszej diagnostyki, korzystanie z nich pozostaje ograniczone, a wielu pacjentów trafia do systemu dopiero w zaawansowanym stadium choroby. To nie tylko kwestia dostępności świadczeń, ale także nawyków zdrowotnych, poziomu świadomości i złożoności samego systemu.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Dlatego kluczowe znaczenie ma wczesna diagnostyka oraz proste, czytelne informacje dotyczące profilaktyki – co badać, kiedy reagować i gdzie się zgłosić. Szczególnie że decyzje zdrowotne często podejmowane są w ramach gospodarstw domowych, a nie wyłącznie indywidualnie.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Skala wyzwania będzie w najbliższych latach rosnąć. Jak wskazuje </span><strong>prof. Tomasz Targowski</strong><span style="font-weight: 400;">, z Narodowego Instytutu Geriatrii, Reumatologii i Rehabilitacji, krajowy konsultant w dziedzinie geriatrii, Polska wchodzi w okres szybkiego starzenia demograficznego – </span><strong>do 2050 roku około 10% populacji będą stanowiły osoby powyżej 80. roku życia.</strong><span style="font-weight: 400;"> To grupa najbardziej narażona na niesamodzielność i choroby przewlekłe, ale jednocześnie ta, która może najwięcej zyskać na skutecznej, dobrze zaplanowanej profilaktyce.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><strong><span style="font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 14pt;">Choroby nie pojawiają się nagle po sześćdziesiątce</span></p>
<p></strong></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Wbrew potocznym wyobrażeniom choroby przewlekłe – zwłaszcza nowotwory – nie zaczynają się w momencie przejścia na emeryturę. Są to procesy, które rozwijają się przez dekady. Jak wyjaśnia </span><strong>dr hab. n. med. Marta Mańczuk, prof. NIO-PIB</strong><span style="font-weight: 400;">, zastępca kierownika Zakładu Epidemiologii i Prewencji Nowotworów w Narodowym Instytucie Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie, „choroba nowotworowa to tak naprawdę ponad 100 różnych jednostek chorobowych o rozmaitej etiologii. To, co je łączy, to fakt, że naturalny proces wzrostu komórek (…) zostaje zaburzony”.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Kluczowe znaczenie ma czas i kumulacja czynników ryzyka. „Mutacje gromadzą się przez całe życie, czyli drobne uszkodzenia DNA kumulują się z czasem. Jeżeli działa na nas czynnik ryzyka, na przykład w dymie tytoniowym, to on przez lata uszkadza DNA” – tłumaczy ekspertka. </span><strong>W efekcie zachorowania częściej pojawiają się w późniejszym wieku, choć ich źródło leży znacznie wcześniej.</p>
<p></strong></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Nie oznacza to jednak nieuchronności. „Wiek jest najsilniejszym czynnikiem ryzyka (…) ale na wiele innych mamy realny wpływ” – podkreśla prof. Mańczuk, wymieniając palenie tytoniu, alkohol, otyłość, dietę, brak aktywności fizycznej czy zanieczyszczenie powietrza. Co więcej, „nawet 50% nowotworów można zapobiec poprzez modyfikację stylu życia”.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">To zasadnicza zmiana perspektywy: rak nie jest „chorobą starości”. Ryzyko rzeczywiście rośnie z wiekiem, ale bardzo wiele zależy od stylu życia – rozumianego nie tylko jako codzienne nawyki, lecz także udział w badaniach przesiewowych i szczepieniach.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Problem polega na tym, że te narzędzia są wykorzystywane zbyt rzadko. „</span><strong>Badania przesiewowe działają tylko wtedy, kiedy się na nie zgłaszamy. </strong><span style="font-weight: 400;">Jeżeli zgłaszalność jest na poziomie 10–11%, to nie przyniosą oczekiwanego efektu” – mówi prof. Mańczuk. Dotyczy to zarówno mammografii, jak i badań w kierunku raka jelita grubego czy wizyt urologicznych u mężczyzn.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Najbardziej dramatycznym przykładem pozostaje rak płuca. „Rozpoznajemy to schorzenie bardzo późno i nasze opcje terapeutyczne są ograniczone, stąd tak wysoka umieralność” – podkreśla ekspertka. To pokazuje, że profilaktyka nie może ograniczać się do badań – musi obejmować także działania antynikotynowe i szeroko rozumianą edukację zdrowotną.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><strong><span style="font-size: 14pt; font-family: georgia, palatino, serif;">Kobieta po menopauzie nadal potrzebuje ginekologa</span></p>
<p></strong></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Jednym z najbardziej niedocenianych obszarów profilaktyki jest opieka ginekologiczna kobiet po 65. roku życia. Jak zauważa </span><strong>dr n. med. Anna Dańska-Bidzińska</strong><span style="font-weight: 400;">, specjalista położnictwa i ginekologii oraz ginekologii onkologicznej ze Szpitala Klinicznego im. ks. Anny Mazowieckiej w Warszawie, „</span><strong>kobiety powyżej 65. roku życia często nie korzystają z opieki ginekologicznej, ponieważ panuje takie błędne przekonanie, że one właściwie już nie muszą</strong><span style="font-weight: 400;">”.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">To przekonanie jest nie tylko błędne, ale i niebezpieczne. „</span><strong>Opieka ginekologiczna w tym wieku nadal jest potrzebna</strong><span style="font-weight: 400;">” – podkreśla lekarka, zwracając uwagę, że po zakończeniu programów przesiewowych pojawia się pytanie o dalsze postępowanie. W wielu przypadkach konieczne są regularne kontrole, a „większość towarzystw naukowych zaleca (…) </span><strong>wizyty przynajmniej co dwa lata</strong><span style="font-weight: 400;">”.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Kluczowa jest czujność onkologiczna. „</span><strong>Każde, nawet plamienie u pacjentki po menopauzie jest objawem nieprawidłowym i wymaga dalszej diagnostyki</strong><span style="font-weight: 400;">” – zaznacza ekspertka. Podobnie </span><strong>nie wolno ignorować objawów takich jak powiększenie obwodu brzucha czy przewlekły ból miednicy</strong><span style="font-weight: 400;">, które mogą świadczyć o zaawansowanej chorobie.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Wizyta ginekologiczna nie powinna ograniczać się do rozmowy. „Badanie ginekologiczne bez ultrasonografii dopochwowej nie jest badaniem pełnym” – podkreśla dr Dańska-Bidzińska.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><strong><span style="font-size: 14pt; font-family: georgia, palatino, serif;">Najgroźniejsza bywa nie choroba, lecz leczenie prowadzone bez całościowego spojrzenia</span></p>
<p></strong></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Jednym z najmocniejszych i najbardziej praktycznych wątków posiedzenia była kwestia wielolekowości oraz bezpieczeństwa farmakoterapii. W starzejącym się społeczeństwie ten problem przestaje być niszowym tematem farmakologii klinicznej, a staje się jednym z centralnych zagadnień zdrowia publicznego. Seniorzy często są leczeni przez wielu specjalistów jednocześnie, każdy z nich koncentruje się na własnym fragmencie problemu, a całościowego przeglądu terapii nie wykonuje nikt.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Dr hab. n. med. Jarosław Woroń</strong><span style="font-weight: 400;">, ekspert w zakresie farmakologii klinicznej, kierownik Zakładu Farmakologii Klinicznej Wydziału Lekarskiego Kolegium Medicum UJ w Krakowie, kierownik Uniwersyteckiego Ośrodka Monitorowania i Badania Niepożądanych Działań Leków w Krakowie, podkreślał: „</span><strong>dzisiaj możemy z pełną świadomością mówić o zabójczej apteczce seniora</strong><span style="font-weight: 400;">”. To sformułowanie nie jest retoryczną przesadą. Opisuje zjawisko, w którym wielochorobowość, równoległe konsultacje u różnych specjalistów, leki bez recepty i suplementy diety zaczynają tworzyć układ bardziej niebezpieczny niż sama choroba podstawowa.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Sednem problemu jest </span><strong>fragmentacja leczenia</strong><span style="font-weight: 400;">. „Mamy coraz więcej pacjentów z wielochorobowością, którzy korzystają z porad bardzo różnych specjalistów. I dochodzi do fragmentacji – </span><strong>każdy specjalista zajmuje się jedną chorobą bez szerszego kontekstu wielochorobowości</strong><span style="font-weight: 400;">” – wskazał dr hab. Woroń. A przecież, jak dodał, „istnieje coś takiego jak</span><strong> interakcja lek–choroba</strong><span style="font-weight: 400;">. Choroby zmieniają działanie leków, a leki zmieniają działanie chorób. Nie wolno wyciągać z pacjenta pojedynczych chorób”.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">To właśnie dlatego starszy pacjent wymaga spojrzenia całościowego. W przeciwnym razie bardzo łatwo o błędne decyzje terapeutyczne, nakładanie się działań niepożądanych i sytuację, w której </span><strong>nowe objawy – wywołane przez leki – zaczynają być traktowane jako kolejne choroby</strong><span style="font-weight: 400;">. „</span><strong>Nowe objawy, które powstają w wyniku działań niepożądanych leków, są bardzo często traktowane jako kolejna choroba i na tę chorobę stosuje się kolejny lek. I w ten sposób powstaje błędne koło, które prowadzi do chorób polekowych</strong><span style="font-weight: 400;">”.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Problem dodatkowo pogłębia rynek suplementów diety i preparatów dostępnych bez recepty</strong><span style="font-weight: 400;">. W teorii mają one wspierać zdrowie, w praktyce często zwiększają chaos terapeutyczny. „Mamy ogromny problem z nadużywaniem suplementów diety. Większość seniorów, którzy korzystają z suplementacji, to jest tak zwana </span><strong>patosuplementacja</strong><span style="font-weight: 400;">. Suplementy diety nie leczą, nie mają żadnych badań, </span><strong>nie wiadomo, czy w ogóle działają, natomiast wiemy o tym, że mogą powodować działania niepożądane</strong><span style="font-weight: 400;">” – mówił ekspert. „Bardzo często dochodzi do pomieszania leków, które pacjent dostaje na receptę, z tym, co kupi bez recepty, i z tym, co jeszcze uzupełni suplementami diety. Robi się taki miks, który absolutnie na nic dobrego nie działa i zwiększa koszty leczenia” – dodaje specjalista.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Szczególnie narażeni są seniorzy mieszkający samotnie. „O wiele bardziej podatni na reklamy suplementów i leków bez recepty są pacjenci mieszkający samotnie” – zauważył dr hab. Woroń, dodając gorzko, że „nie mówi się: </span><strong>uważaj, żeby cię nie zrobili na reklamę</strong><span style="font-weight: 400;">”. W praktyce oznacza to, że marketing staje się dla części osób starszych substytutem realnej porady medycznej, a zakup kolejnych preparatów – formą pozornego dbania o zdrowie.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Konsekwencje bywają bardzo poważne. „</span><strong>15% pacjentów trafia do szpitala tylko dlatego, że ma konsekwencje farmakoterapii nieprawidłowo dobranej</strong><span style="font-weight: 400;">” – przypomniał ekspert. Tym bardziej że – jak podkreślił – „stosowanie leków dostępnych bez recepty to nie jest już problem pojedynczego seniora, tylko </span><strong>problem zdrowia publicznego</strong><span style="font-weight: 400;">”.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Szczególnie groźne okazują się</span><strong> leki działające na ośrodkowy układ nerwowy</strong><span style="font-weight: 400;">. U seniorów, ze względu na zmiany fizjologiczne związane z wiekiem, szybciej i silniej wywołują one działania niepożądane. „Jeżeli senior kupuje cokolwiek bez recepty albo ma przepisywane jakiekolwiek leki, </span><strong>trzeba zwracać uwagę przede wszystkim na senność, sedację i zaburzenia widzenia</strong><span style="font-weight: 400;">” – mówił dr hab. Woroń. To nie są drobne niedogodności, lecz objawy, które mogą zwiększać ryzyko upadków, wypadków komunikacyjnych, majaczenia, zaburzeń równowagi i utraty sprawności.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Szczególnie mocno wybrzmiał też temat</span><strong> depreskrypcji, czyli racjonalnego odstawiania leków</strong><span style="font-weight: 400;">, które przestają przynosić korzyść lub zaczynają szkodzić. „Polski senior nie lubi słowa depreskrypcja. Uważa, że jeżeli odstawia mu się jakieś leki, to robi się mu na złość. Tymczasem im jesteśmy starsi, tym pojawiają się nowe przeciwwskazania do stosowania niektórych leków i jednym z elementów racjonalnej terapii jest właśnie odstawianie tego, co już szkodzi bardziej, niż pomaga” – podkreślił ekspert. To bardzo ważny postulat systemowy, bo bez przeglądów lekowych i zmiany kulturowej w podejściu do farmakoterapii trudno będzie poprawić bezpieczeństwo leczenia starszych pacjentów.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">„Robienie z suplementów diety prezentów na Dzień Babci, na Dzień Dziadka czy na Dzień Matki może kończyć się tragicznie” – ostrzegł ekspert, wskazując na ryzyko interakcji zwłaszcza z lekami przeciwkrzepliwymi i przeciwpłytkowymi. W tym punkcie profilaktyka zdrowotna wyraźnie styka się z edukacją konsumencką i bezpieczeństwem publicznym.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><strong><span style="font-size: 14pt; font-family: georgia, palatino, serif;">System ma narzędzia, ale to wciąż za mało</span></p>
<p></strong></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Narodowy Fundusz Zdrowia i Ministerstwo Zdrowia dysponują dziś większą niż jeszcze kilka lat temu liczbą narzędzi profilaktycznych. Programy badań przesiewowych, refundowane szczepienia, narzędzia cyfrowe, serwisy informacyjne i akcje lokalne tworzą coraz gęstszą sieć możliwości. Problem polega jednak na tym, że sama obecność tych rozwiązań nie oznacza jeszcze ich powszechnego wykorzystania.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Na ten rozdźwięk zwracał uwagę </span><strong>Marek Augustyn</strong><span style="font-weight: 400;">, wiceprezes Narodowego Funduszu Zdrowia. Jak podkreślił, skala finansowania profilaktyki rośnie: „w planie finansowym Narodowego Funduszu Zdrowia na 2025 rok na profilaktyczne programy zdrowotne przewidziano ponad 614,5 mln zł, to o 22,8% więcej niż w 2024 roku. Na 2026 planujemy kolejny wzrost o 7,7% do poziomu 661,9 mln zł”. Dodał również, że program „Moje Zdrowie” od maja do grudnia 2025 roku to ponad 704,9 mln zł, a łączna wartość refundacji szczepionek przekroczyła 688,6 mln zł.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Pokazuje to wyraźnie, że profilaktyka staje się obszarem realnych inwestycji, a nie tylko deklaracji. Wśród dostępnych narzędzi Marek Augustyn wymienił m.in. program „Moje Zdrowie”, program profilaktyki raka piersi, badania przesiewowe raka jelita grubego, program profilaktyki chorób odtytoniowych i POChP oraz program profilaktyki gruźlicy. Jednocześnie bardzo wyraźnie podkreślił rolę prostszych narzędzi, które mogą obniżać próg wejścia do systemu. „Bardzo mocno promujemy</span><strong> test FIT jako rodzaj profilaktyki raka jelita grubego</strong><span style="font-weight: 400;">. </span><strong>Wielu pacjentów nie decyduje się na przesiewową kolonoskopię z powodu lęku lub wstydu związanego z badaniem, a test FIT stanowi bardzo prostą, dyskretną i łatwo dostępną alternatywę</strong><span style="font-weight: 400;">”.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Skuteczna profilaktyka nie zawsze musi zaczynać się od najbardziej zaawansowanego badania. Czasem to właśnie prostsze, mniej obciążające i bardziej akceptowalne narzędzia pozwalają uruchomić proces diagnostyczny. Skala ich wykorzystania już dziś pokazuje potencjał takiego podejścia. „</span><strong>Ponad milion wykonanych testów FIT </strong><span style="font-weight: 400;">w programie ‘Moje Zdrowie’ u pacjentów po 50. roku życia – to pokazuje, że takie prostsze narzędzia profilaktyczne są potrzebne i znajdują odbiorców” – zaznaczył wiceprezes NFZ.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Jednocześnie dane dotyczące zgłaszalności pozostają niepokojące. „Dane z realizacji programów profilaktycznych na koniec ubiegłego roku pokazują, że </span><strong>zgłaszalność wciąż jest zbyt niska: mammografia 33,8%, cytologia 12%, kolonoskopia 16%</strong><span style="font-weight: 400;">”.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Dlatego coraz większego znaczenia nabierają nie tylko same programy, ale również kanały informacji i sposoby kontaktu z pacjentem. Przedstawiciel NFZ zwrócił uwagę, że „najprostszym miejscem, gdzie można szukać informacji o programach profilaktycznych i sposobie zapisania się, jest strona internetowa Narodowego Funduszu Zdrowia”, a także przypominał o Telefonicznej Informacji Pacjenta i Internetowym Koncie Pacjenta. </p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Ale sam system cyfrowy nie wystarczy tam, gdzie część seniorów jest wykluczona technologicznie albo komunikacyjnie. Dlatego NFZ rozwija także działania bezpośrednie. „Najbliższe działania dotyczące profilaktyki to między innymi projekt ‘Wiosenny Przegląd Zdrowia’ oraz cykl ‘Polska na Tak’. To są działania, które mają charakter bezpośredniego kontaktu z pacjentem i pozwalają docierać z profilaktyką także tam, gdzie wcześniej ten kontakt był ograniczony” – wyjaśniał Augustyn.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Wiceprezes NFZ przypomniał, że w zeszłym roku pracownicy Funduszu zorganizowali ponad 2900 wydarzeń promujących profilaktykę w całej Polsce i że celem jest docieranie także „do miejsc wykluczonych komunikacyjnie, które dotychczas być może były trochę zaniedbane”. Tego rodzaju działania nie zastąpią oczywiście trwałych zmian systemowych, ale mogą realnie zmniejszać dystans między instytucją a pacjentem.</span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Ważnym elementem tej układanki staje się także prostsze poruszanie się po samym systemie ochrony zdrowia. „Wspólnie z organizacjami pacjentów stworzyliśmy poradnik o instytucjach systemu ochrony zdrowia. To jest mapa tego, jaka instytucja w ochronie zdrowia w Polsce jest za co odpowiedzialna” – mówił Augustyn. To cenna inicjatywa, bo dla wielu pacjentów – zwłaszcza starszych – nie sama choroba jest dziś największym problemem, lecz zagubienie w skomplikowanej strukturze systemu.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><strong><span style="font-size: 14pt; font-family: georgia, palatino, serif;">Profilaktyka seniorów to więcej niż badania</span></p>
<p></strong></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">W profilaktyce zdrowotnej osób starszych nie można pomijać roli szczepień. To nie tylko ochrona przed infekcjami, ale jeden z elementów utrzymywania sprawności i ograniczania ryzyka powikłań. Szczególnie niebezpieczne pozostają zapalenia płuc, które są jedną z najczęstszych przyczyn hospitalizacji w tej grupie wiekowej. U osób po 80. roku życia wiążą się one z bardzo wysoką śmiertelnością – sięgającą nawet kilkudziesięciu procent w okresie hospitalizacji i w krótkim czasie po niej.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Mimo to poziom wyszczepialności pozostaje niski. W Polsce żyje około 7,5 miliona seniorów, podczas gdy przeciwko grypie szczepi się jedynie około 1,3 miliona osób. Tymczasem, aby osiągnąć realny efekt zdrowotny na poziomie populacyjnym, poziom wyszczepialności powinien sięgać co najmniej 75%.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Jednocześnie żadna profilaktyka nie będzie skuteczna bez uwzględnienia stylu życia. Aktywność fizyczna, sposób odżywiania, sen czy ograniczenie używek mają bezpośredni wpływ na tempo utraty sprawności i przebieg chorób przewlekłych. To czynniki, które działają długofalowo i których znaczenie nie maleje wraz z wiekiem.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Istotną barierą pozostaje także samotność części seniorów. Izolacja społeczna wpływa na późniejsze zgłaszanie się do lekarza, gorsze przestrzeganie zaleceń i mniejszą gotowość do korzystania z profilaktyki. W praktyce oznacza to, że czynniki społeczne i środowiskowe w równym stopniu jak medyczne kształtują przebieg starzenia się.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Rok 2026 został ogłoszony rokiem profilaktyki zdrowotnej. W kontekście zmian demograficznych szczególnego znaczenia nabiera właśnie profilaktyka osób starszych – jako jedno z kluczowych wyzwań zdrowotnych i społecznych, które będą w coraz większym stopniu definiować najbliższe dekady.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400; font-size: 8pt;">Źródło: „Zdrowe i godne starzenie się – profilaktyka i edukacja zdrowotna seniorów w Polsce”, spotkanie współorganizowane przez wicemarszałek Sejmu Monikę Wielichowską, 18 marca 2026 r., Sejm RP</span></div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://medicalpress.pl/system/zdrowe-i-godne-starzenie-sie-nie-zaczyna-sie-po-szescdziesiatce-zaczyna-sie-duzo-wczesniej/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czajkowska-Malinowska: sześć milionów Polaków choruje na przewlekłe choroby płuc</title>
		<link>https://medicalpress.pl/aktualnosci/czajkowska-malinowska-szesc-milionow-polakow-choruje-na-przewlekle-choroby-pluc/</link>
					<comments>https://medicalpress.pl/aktualnosci/czajkowska-malinowska-szesc-milionow-polakow-choruje-na-przewlekle-choroby-pluc/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja Medicalpress]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 10 Mar 2026 08:02:05 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[badania-przesiewowe]]></category>
		<category><![CDATA[choroby-płuc]]></category>
		<category><![CDATA[palenie]]></category>
		<category><![CDATA[pochp]]></category>
		<category><![CDATA[profilaktyka]]></category>
		<category><![CDATA[pulmonologia]]></category>
		<category><![CDATA[Zdrowe-Płuca]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://medical.test-devs.com/bez-kategorii/czajkowska-malinowska-szesc-milionow-polakow-choruje-na-przewlekle-choroby-pluc/</guid>

					<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;"><span>Sześć milionów Polaków choruje na przewlekłe choroby płuc - powiedziała PAP dr n. med. Małgorzata Czajkowska-Malinowska. Podkreśliła, że przewlekła obturacyjna choroba płuc (POChP) jest niezależnym czynnikiem rozwoju raka płuc. Alarmem powinien być utrzymujący się wiele tygodni kaszel.</span></div>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;"><span>Sześć milionów Polaków choruje na przewlekłe choroby płuc &#8211; powiedziała PAP dr n. med. Małgorzata Czajkowska-Malinowska. Podkreśliła, że przewlekła obturacyjna choroba płuc (POChP) jest niezależnym czynnikiem rozwoju raka płuc. Alarmem powinien być utrzymujący się wiele tygodni kaszel.</span></div>
<div style="text-align: justify;"><strong>&#8211; Świadomość społeczna występowania chorób płuc jest bardzo niska. Zaledwie 25 proc. Polaków wie, czym jest przewlekła obturacyjna choroba płuc. O zawale, cukrzycy wie ponad 80 proc. &#8211; powiedziała PAP dr n. med. Czajkowska-Malinowska, konsultant krajowa w dziedzinie chorób płuc.</p>
<p></strong>Podkreśliła, że w Polsce mamy do czynienia z niemą epidemią chorób płuc. &#8211; Pacjenci mają duszność, która uniemożliwia im normalne funkcjonowanie. Zostają w domach, wykluczeni z życia zawodowego i społecznego, a także rodzinnego. Choroby płuc są czynnikiem rozwoju chorób sercowo-naczyniowych. Pacjenci umierają głównie z powodu zawału, udaru. Nie widzi się, że pod tym zawałem czy udarem kryje się nieleczona, przewlekła choroba &#8211; wskazała specjalistka.</p>
<p>Poinformowała, że w Polsce na choroby płuc choruje 6 milionów osób. Nie wlicza się w to wszelkich infekcji i zapalenia płuc. &#8211; Zapalenia płuc też są chorobą śmiertelną. Głównie umierają na nie osoby starsze. Choroba jest rozpoznawana i leczona za późno &#8211; przyznała Czajkowska-Malinowska. Podkreśliła, że Polska jest krajem o wysokiej umieralności na choroby infekcyjne.</p>
<p>Dodała jednak, że są narzędzia przeciwdziałania przewlekłym chorobom płuc. Konieczne są w jej ocenie edukacja i rzetelne informacje. &#8211; Jeżeli w mediach, w telewizji ludzie słyszą, że mają wziąć syrop na kaszel palacza, to trudno znaleźć na to słowa. Powinni usłyszeć, że gdy kaszlą, należy zgłosić się do lekarza. Tymczasem dopiero, gdy ktoś ma kłopot z wejściem na pierwsze piętro, przychodzi do lekarza. A to nie proces starzenia, ale choroba, która rozwijała się przez lata i nie była rozpoznana &#8211; wskazała ekspertka.</p>
<p>Wśród praktycznych rad wymieniła wczesne reagowanie na przewlekły kaszel. Gdy komuś utrzymuje się on powyżej ośmiu tygodni, a pali lub palił papierosy, to ekspertka radzi natychmiast udać się do lekarza, bo jest to alarm organizmu.- Pod tym kaszlem, który utrzymuje się od 6 do 8 tygodni, może kryć się rak płuc, może kryć się POChP, choroby śródmiąższowe płuc. Drugim objawem jest duszność, czyli trudności z wejściem po schodach czy podbiegnięciem do autobusu. Przewlekła obturacyjna choroba płuc jest niezależnym czynnikiem rozwoju raka płuca &#8211; wyjaśniła Czajkowska-Malinowska.</p></div>
<div style="text-align: justify;">Podkreśliła, że bardzo niska świadomość dotyczy także spirometrii.</p>
<p>&#8211; Powinniśmy ją bardzo szeroko przeprowadzać. To tak podstawowe badanie w rozpoznawaniu chorób obturacyjnych jak pomiar ciśnienia tętniczego w rozpoznaniu nadciśnienia. A spirometria? Ciągle pozostaje badaniem, które jest niezrozumiałe i nie jest powszechnie uważane za podstawowe w procesie diagnostycznym &#8211; dodała.</p>
<p>Dr n. med. Czajkowska-Malinowska zachęciła do rzucenia palenia, chociaż ma świadomość, jak mocne jest to uzależnienie. &#8211; Tak silne jak od heroiny czy kokainy &#8211; podkreśliła. &#8211; Osoby silnie uzależnione od nikotyny potrzebują profesjonalnego wsparcia, ponieważ to uzależnienie psychiczne i biologiczne. Można zastosować leki, aby nie było objawów odstawienia nikotyny, które są bardzo przykre i utrudniają funkcjonowanie &#8211; stwierdziła ekspertka.</p>
<p>&#8211; Możemy w pierwszym okresie po rzuceniu palenia poprawić pojemność płuc. Gdy choroba się utrwali, to pewnych rzeczy już nie cofniemy. &#8211; Rzucenie palenia spowolni jednak postęp choroby, co jest bardzo istotne. Po odstawieniu papierosów objętość mierzona w badaniu spirometrycznym będzie spadała wolniej niż u osób palących. To są znaczne różnice. Rezygnacja z palenia ma sens nawet przy niewydolności oddychania. Jest o co powalczyć. Duszność jest strasznie trudnym objawem. Nikt zdrowy nie wyobraża sobie, czym jest duszność. Walczmy o każdy oddech &#8211; zaapelowała konsultant krajowa.</p>
<p><span style="font-size: 8pt;">Tomasz Więcławski (PAP)</span></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-size: 8pt;">Źródło: Nauka w Polsce</span></div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://medicalpress.pl/aktualnosci/czajkowska-malinowska-szesc-milionow-polakow-choruje-na-przewlekle-choroby-pluc/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Wiedza nie wystarcza. Badanie pokazuje największą lukę w profilaktyce onkologicznej</title>
		<link>https://medicalpress.pl/aktualnosci/wiedza-nie-wystarcza-badanie-pokazuje-najwieksza-luke-w-profilaktyce-onkologicznej/</link>
					<comments>https://medicalpress.pl/aktualnosci/wiedza-nie-wystarcza-badanie-pokazuje-najwieksza-luke-w-profilaktyce-onkologicznej/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja Medicalpress]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 06 Mar 2026 10:42:41 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[badania-przesiewowe]]></category>
		<category><![CDATA[Dolnośląskie-Centrum-Onkologii-Pulmonologii-i-Hematologii]]></category>
		<category><![CDATA[edukacja-zdrowotna]]></category>
		<category><![CDATA[nowotwory]]></category>
		<category><![CDATA[Onkoedukator]]></category>
		<category><![CDATA[profilaktyka-onkologiczna]]></category>
		<category><![CDATA[rak-jelita-grubego]]></category>
		<category><![CDATA[rak-piersi]]></category>
		<category><![CDATA[Świętokrzyskie-Centrum-Onkologii]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie-publiczne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://medical.test-devs.com/bez-kategorii/wiedza-nie-wystarcza-badanie-pokazuje-najwieksza-luke-w-profilaktyce-onkologicznej/</guid>

					<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Świadomość znaczenia profilaktyki nowotworowej w Polsce rośnie, ale nie zawsze przekłada się na realne działania. Ten rozdźwięk pomiędzy wiedzą a praktyką jest jednym z najważniejszych wniosków pierwszego etapu badań przeprowadzonych w ramach programu Onkoedukator. Projekt realizowany jest przez Dolnośląskie Centrum Onkologii, Pulmonologii i Hematologii we współpracy ze Świętokrzyskim Centrum Onkologii oraz partnerami społecznymi.</div>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Świadomość znaczenia profilaktyki nowotworowej w Polsce rośnie, ale nie zawsze przekłada się na realne działania. Ten rozdźwięk pomiędzy wiedzą a praktyką jest jednym z najważniejszych wniosków pierwszego etapu badań przeprowadzonych w ramach programu Onkoedukator. Projekt realizowany jest przez Dolnośląskie Centrum Onkologii, Pulmonologii i Hematologii we współpracy ze Świętokrzyskim Centrum Onkologii oraz partnerami społecznymi.</div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Badanie przeprowadzono metodą wywiadów telefonicznych (CATI) na reprezentatywnej próbie ponad 2200 dorosłych mieszkańców obu województw, którzy nie byli wcześniej diagnozowani onkologicznie. Jego celem było nie tylko sprawdzenie poziomu wiedzy, ale przede wszystkim zrozumienie postaw, barier i mechanizmów decyzyjnych, które wpływają na korzystanie z badań przesiewowych. </strong><strong>Przedstawione wyniki stanowią jedynie część uzyskanych analiz — całość badania dostarcza szeregu wartościowych wniosków, które mogą służyć projektowaniu skuteczniejszych programów badań przesiewowych oraz stanowić podstawę do kształtowania polityki zdrowotnej zarówno na poziomie samorządowym, jak i krajowym.</strong></p>
<p><strong>Paradoks profilaktyki: „wiem, że trzeba”, ale…</strong></p>
<p>Jednym z najbardziej charakterystycznych wniosków badania jest wyraźny rozdźwięk pomiędzy deklaracjami a praktyką. Zdecydowana większość respondentów zgadza się ze stwierdzeniem, że nowotwór wykryty we wczesnym stadium daje większe szanse na wyleczenie, a badania przesiewowe, takie jak mammografia, cytologia czy kolonoskopia, są skuteczne i potrzebne.</p>
<p>Jednocześnie znaczna większość badanych przyznaje, że nigdy nie otrzymała zaproszenia na badania profilaktyczne, nawet jeśli należała do grupy wiekowej objętej programami przesiewowymi. Wyjątkiem są zaproszenia na mammografię. Większość badanych nie ma także pewności, gdzie konkretnie może wykonać badania w swojej okolicy i odkłada decyzję „na później”, mimo poczucia, że badania są ważne.</p>
<p>&#8211; <em>To nie jest problem braku wiedzy, tylko braku jej przełożenia na konkretne działanie</em><em> </em><em>– </em>mówi Paweł Zawadzki, zastępca dyrektora ds. rozwoju DCOPiH i inicjator programu Onkoedukator. <em>&#8211; Badanie pokazuje, że wiele osób czeka na impuls: jasną informację, konkretne wskazanie miejsca, a bardzo często na rozmowę z kimś, do kogo ma zaufanie.</p>
<p></em><strong>Bariery są bardziej „życiowe” niż medyczne</p>
<p></strong>Respondenci rzadko wskazują brak zaufania do medycyny jako główną przeszkodę. Znacznie częściej pojawiają się bariery codzienne: długi czas oczekiwania na badanie, trudności w dopasowaniu terminu do pracy i obowiązków domowych, niejasne lub rozproszone informacje o dostępnych programach, obawy przed samym badaniem lub jego wynikiem. Ponad 80% badanych wskazało, że potrzebuje jasnej konkretnej informacji, gdzie wykonać badanie – wówczas z niego skorzysta.</p>
<p>Co istotne, badanie pokazuje też, że rekomendacja lekarza lub zaufanej osoby znacząco zwiększa gotowość do wykonania badań, podobnie jak kampanie informacyjne prowadzone lokalnie, blisko mieszkańców.</p>
<p><strong>Różnice pokoleniowe i obszary największych luk wiedzy</p>
<p></strong>Analiza wyników pokazuje wyraźne różnice między grupami wiekowymi. Osoby starsze częściej deklarują kontakt z zaproszeniami na badania i większą znajomość programów przesiewowych. Z kolei młodsze grupy, mimo wysokiego poziomu ogólnej świadomości znaczenia profilaktyki, rzadziej potrafią wskazać konkretne informacje dotyczące wieku rozpoczęcia profilaktyki czy zakresu dostępnych świadczeń.</p>
<p>Zróżnicowanie widoczne jest również w odniesieniu do poszczególnych nowotworów. Najwyższy poziom wiedzy dotyczy raka piersi, zarówno w zakresie badań przesiewowych, jak i objawów. Największe braki informacyjne widoczne są natomiast w obszarze raka jelita grubego, gdzie mniej niż połowa badanych potrafiła prawidłowo wskazać wiek rozpoczęcia regularnych badań profilaktycznych.</p>
<p><strong>Lokalna rozmowa jako klucz do zmiany</strong></p>
<p>Wyniki badania wyraźnie wskazują, że skuteczna profilaktyka nie kończy się na ogólnych komunikatach. Kluczowe znaczenie ma bezpośredni kontakt, prosty język i możliwość zadania pytań bez presji.</p>
<p>&#8211; <em>Onkoedukatorzy odpowiadają dokładnie na te potrzeby</em><em> </em>&#8211; podkreśla dr n. med. Leszek Smorąg, kierownik Zakładu Profilaktyki Onkologicznej Świętokrzyskiego Centrum Onkologii. <em>– To osoby, które pomagają przejść od „wiem, że powinienem” do „wiem, co zrobić i gdzie się zgłosić”. Dzięki nim profilaktyka zyskuje ludzki wymiar i staje się częścią codziennych wyborów zdrowotnych</em><em>.</em></div>
<div style="text-align: justify;">Onkoedukator: projekt oparty na danych</p>
<p>Zaprezentowane wyniki stanowią fundament dalszych działań programu Onkoedukator. Na ich podstawie DCOPiH i partnerzy rozwijają kolejne etapy projektu: szkolenia lokalnych liderów, materiały edukacyjne oraz narzędzia, które w praktyczny sposób pomagają mieszkańcom odnaleźć się w systemie badań profilaktycznych. Program zakłada budowę sieci onkoedukatorów – zaufanych osób z lokalnych społeczności, które będą wspierać mieszkańców w rozmowie o zdrowiu, przełamywać bariery i wskazywać konkretne możliwości działania.</p>
<p>Projekt Onkoedukator wpisuje się w cele Roku Profilaktyki Zdrowotnej ustanowionego przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej podkreślając znaczenie systemowych działań wzmacniających świadomość zdrowotną i skuteczność interwencji populacyjnych.</p>
<p>Rekrutacja onkoedukatorów do programu trwa. Do udziału zaproszone są osoby aktywne społecznie, m.in. sołtysi, nauczyciele, strażacy, bibliotekarki czy członkinie kół gospodyń wiejskich, które chcą działać na rzecz zdrowia w swoich miejscowościach. Program oferuje szkolenia, materiały oraz stałe wsparcie ekspertów DCOPiH i Świętokrzyskiego Centrum Onkologii.</p>
<p>Szczegóły programu, więcej informacji na temat wyników badań oraz formularz zgłoszeniowy dostępne są na stronie <a href="http://www.onkoedukator.pl/">www.onkoedukator.pl</a>.</p>
<p><span style="font-size: 8pt;">Źródło: Komunikat Prasowy</span></div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://medicalpress.pl/aktualnosci/wiedza-nie-wystarcza-badanie-pokazuje-najwieksza-luke-w-profilaktyce-onkologicznej/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>HPV to nie tylko rak szyjki macicy. Wirus, który odpowiada za wiele nowotworów</title>
		<link>https://medicalpress.pl/aktualnosci/hpv-to-nie-tylko-rak-szyjki-macicy-wirus-ktory-odpowiada-za-wiele-nowotworow/</link>
					<comments>https://medicalpress.pl/aktualnosci/hpv-to-nie-tylko-rak-szyjki-macicy-wirus-ktory-odpowiada-za-wiele-nowotworow/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja Medicalpress]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 04 Mar 2026 08:20:26 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[badania-przesiewowe]]></category>
		<category><![CDATA[HPV]]></category>
		<category><![CDATA[Narodowy-Instytut-Onkologii]]></category>
		<category><![CDATA[nowotwory-głowy-i-szyi]]></category>
		<category><![CDATA[profilaktyka-nowotworów]]></category>
		<category><![CDATA[rak-szyjki-macicy]]></category>
		<category><![CDATA[szczepienia-HPV]]></category>
		<category><![CDATA[Wirus-Brodawczaka-Ludzkiego]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie-publiczne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://medical.test-devs.com/bez-kategorii/hpv-to-nie-tylko-rak-szyjki-macicy-wirus-ktory-odpowiada-za-wiele-nowotworow/</guid>

					<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;">HPV wciąż najczęściej kojarzony jest z rakiem szyjki macicy, choć jego konsekwencje zdrowotne dotyczą także mężczyzn i obejmują wiele innych nowotworów, m.in. jamy ustnej i gardła. Międzynarodowy Dzień Świadomości HPV przypomina, że kluczową rolę w ograniczaniu skutków zakażeń odgrywają szczepienia, badania przesiewowe oraz edukacja zdrowotna.</div>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;">HPV wciąż najczęściej kojarzony jest z rakiem szyjki macicy, choć jego konsekwencje zdrowotne dotyczą także mężczyzn i obejmują wiele innych nowotworów, m.in. jamy ustnej i gardła. Międzynarodowy Dzień Świadomości HPV przypomina, że kluczową rolę w ograniczaniu skutków zakażeń odgrywają szczepienia, badania przesiewowe oraz edukacja zdrowotna.</div>
<div style="text-align: justify;" align="justify"><strong>HPV czyli wirus brodawczaka ludzkiego wciąż bywa kojarzony głównie z rakiem szyjki macicy. Świadomość społeczna w zakresie tego wirusa nadal jest zbyt mała i ponieważ kojarzony jest głównie z chorobą kobiecą, wiele osób nie wie, że może prowadzić do nowotworów także u mężczyzn. Z tego powodu rozmowa o HPV nie powinna ograniczać się wyłącznie do raka szyjki macicy. To temat dotyczący profilaktyki wielu nowotworów, szczepień, badań przesiewowych i edukacji, która może realnie ratować życie. </p>
<p></strong>Dlatego właśnie, 4 marca obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Świadomości HPV (International HPV Awareness Day), ustanowiony w 2018 roku z inicjatywy International Papillomavirus Society. Powstał, aby zwiększać wiedzę społeczną o wirusie brodawczaka ludzkiego (HPV), jego związku z nowotworami oraz o możliwościach skutecznej profilaktyki. </p>
<p><strong>Wirus, który dotyczy nas wszystkich</p>
<p></strong>HPV przenoszony jest głównie drogą kontaktów seksualnych i zakaża skórę oraz błony śluzowe. Opisano ponad 200 jego genotypów. Szczególne znaczenie mają wysokoonkogenne typy wirusa, przede wszystkim HPV 16 i 18, odpowiadające za około 70% wszystkich zachorowań na raka szyjki macicy na świecie. Część zakażeń przebiega bezobjawowo i ustępuje samoistnie, jednak przewlekła infekcja może inicjować proces zmian przedrakowych. Ta długotrwała, skryta faza rozwoju choroby sprawia, że zakażenie często pozostaje niezauważone, a profilaktyka i wczesne wykrywanie zmian stają się kluczowe dla skutecznej ochrony zdrowia.</p>
<p>Zakażenie HPV w świadomości społecznej najczęściej kojarzone jest z rakiem szyjki macicy i traktowane jako problem dotyczący wyłącznie zdrowia kobiet. Tymczasem zakażenia wirusem brodawczaka ludzkiego dotyczą zarówno kobiety, jak i mężczyzn, a jego konsekwencje zdrowotne są znacznie szersze. Owszem, HPV odpowiada nie tylko za niemal wszystkie przypadki raka szyjki macicy ale odgrywa też rolę w rozwoju raka odbytu, prącia, sromu i pochwy, a także zmian przedrakowych w tych lokalizacjach. Zakażenia niektórymi typami HPV mogą prowadzić ponadto do powstawania brodawek narządów płciowych oraz zmian w obrębie dróg oddechowych, takich jak nawracająca brodawczakowatość krtani. </p>
<p>HPV ma także związek z rozwojem  nowotworów jamy ustnej i gardła, w tym nowotworów części ustnej gardła, których częstość w wielu krajach systematycznie rośnie.</p>
<p>&#8211;<span> </span><em>Odkrycie znaczenia zakażenia wirusem brodawczaka ludzkiego (HPV — human papillomavirus) w etiopatogenezie części przypadków płaskonabłonkowego raka ustnej części gardła, jak również udowodnienie prognostycznej roli tego zjawiska należy uznać za jedno z największych osiągnięć onkologii narządów głowy i szyi w XXI wieku </em><span> </span>– ocenia<span> </span><strong>prof. Andrzej Kawecki</strong>, zastępca dyrektora NIO ds. Klinicznych i kierownik Kliniki Nowotworów Głowy i Szyi.</p>
<p>Cytowane przez prof. Kaweckiego odkrycie odnosi się przełomu badawczego: od pierwszych obserwacji Kari Syrjänena z 1983 roku, sugerujących związek HPV z rakami płaskonabłonkowymi tej okolicy, po prace Maury L. Gillison i innych badaczy z lat 2000., które ostatecznie potwierdziły etiologiczną rolę HPV w części raków ustnej części gardła. Znaczenie tego przełomu dopełniły badania pokazujące, że nowotwory HPV-zależne mają również odmienny, korzystniejszy przebieg kliniczny, a stanowisko to zostało dodatkowo wzmocnione przez ocenę IARC z 2007 roku, uznającą HPV16 za czynnik rakotwórczy w nowotworach ustnej części gardła.</p>
<p>– <span> </span><em>Ustalenie roli HPV w rakach ustnej części gardła pozwoliło nam &#8211; lekarzom wyodrębnić nowotwory HPV-zależne jako osobną jednostkę biologiczno-kliniczną, trafniej oceniać rokowanie, zmodyfikować klasyfikację zaawansowania oraz lepiej kwalifikować chorych do leczenia i badań klinicznych</em><span> </span>– podsumowuje<span> </span><strong>prof. Kawecki</strong> </p>
<p><strong>Świadome decyzje zdrowotne</p>
<p></strong>WHO pozostaje na stanowisku, że skuteczny program szczepień i badań przesiewowych umożliwi wyeliminowanie raka szyjki macicy w ciągu życia jednego pokolenia. Jednym z najskuteczniejszych narzędzi zapobiegania zakażeniom HPV i ich konsekwencjom onkologicznym są wspomniane szczepienia ochronne. W Polsce program szczepień jest kierowany przede wszystkim do dziewcząt i chłopców od 9 r.ż. z uwagi na sposób w jaki przenosi się wirus &#8211; podanie szczepionki przed kontaktem z nim zapewnia najwyższą skuteczność ochrony. Doświadczenia krajów realizujących programy szczepień populacyjnych od ponad dekady wskazują na około 90% redukcję zakażeń HPV, 90% spadek zachorowań na brodawki narządów płciowych oraz nawet 85% zmniejszenie liczby zmian wysokiego stopnia w szyjce macicy.</p>
<p>Więcej informacji o szczepieniach dostępnych w Polsce można znaleźć na stronie: <a href="https://szczepienia.pzh.gov.pl/szczepionki/hpv/">https://szczepienia.pzh.gov.pl/szczepionki/hpv/ </a></p>
<p>Drugim filarem profilaktyki pozostaje wczesne wykrywanie zmian przednowotworowych. W ubiegłym roku w Polsce wprowadzono istotną zmianę w Programie Profilaktyki Raka Szyjki Macicy – rekomendowaną metodą przesiewową stał się test HPV HR, wykrywający DNA lub RNA wirusa o wysokim potencjale onkogennym. Badanie to pozwala zidentyfikować ryzyko rozwoju choroby, zanim pojawią się zmiany komórkowe widoczne w cytologii. Program obejmuje kobiety w wieku 25–64 lat, które są uprawnione do świadczeń opieki zdrowotnej zgodnie z postanowieniami Rozporządzenia Ministra Zdrowia w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu programów zdrowotnych. W przypadku dodatniego wyniku z tego samego materiału wykonywana jest cytologia na podłożu płynnym, co umożliwia precyzyjną ocenę komórek i właściwe dalsze postępowanie diagnostyczne. Wprowadzenie testu HPV HR znacząco zwiększa skuteczność wykrywania stanów przedrakowych i pozwala zapobiegać rozwojowi raka szyjki macicy na wczesnym etapie.</p>
<p>&#8211;<span> </span><em>Zgodnie z europejskimi wytycznymi test HPV HR z genotypowaniem jest obecnie zalecany jako podstawowe badanie przesiewowe w kierunku raka szyjki macicy. Jest to badanie molekularne wykrywające DNA lub RNA wysokoonkogennych typów wirusa w wymazie z szyjki macicy i pozwalające ocenić ryzyko rozwoju choroby, zanim pojawią się zmiany komórkowe. Test HPV HR wykrywa niemal dwukrotnie więcej zmian przedrakowych niż cytologia, osiągając czułość na poziomie 90–95%.<span> </span></em>– zaznacza<span> </span><strong>prof. Andrzej Nowakowski</strong><span> </span>Kierownik Poradnii Profilaktyki Raka Szyjki Macicy NIO-PIB.</p>
<p><strong>W centrum działań profilaktycznych</p>
<p></strong>Warto podkreślić, że Narodowy Instytut Onkologii od lat aktywnie wspiera działania na rzecz profilaktyki nowotworów HPV-zależnych. Szczególną rolę pełni w tym procesie Zakład Profilaktyki Nowotworów, który realizuje badania przesiewowe w ramach programu profilaktycznego, prowadzi działania edukacyjne zwiększające świadomość społeczną oraz wspiera wdrażanie nowoczesnych metod diagnostycznych zgodnych z aktualną wiedzą medyczną. Dzięki temu profilaktyka staje się realnym narzędziem ochrony zdrowia populacji, a nie jedynie postulatem zdrowia publicznego.</p>
<p>To właśnie w Zakładzie Profilaktyki Nowotworów realizowany był „Pilotaż zastosowania badania molekularnego w kierunku wirusa brodawczaka ludzkiego wysokiego ryzyka (HPV HR) jako nowego testu przesiewowego w programie profilaktyki raka szyjki macicy w Polsce”, które stanowiły ważny krok w przygotowaniu systemu do wdrożenia nowoczesnych metod przesiewowych. </p>
<p>&#8211;<span> </span><em>Doświadczenia zebrane w trakcie tych działań pozwoliły ocenić skuteczność organizacyjną i diagnostyczną testów HPV oraz wesprzeć proces wprowadzania badań molekularnych do profilaktyki populacyjnej.</em><span> </span>– wyjaśnia<span> </span><strong>Beata Janik</strong><span> </span>p.o. Kierownika Zakładu Profilaktyki Nowotworów NIO-PIB.<span> </span><em>Do Poradni Profilaktyki Raka Szyjki Macicy, od momentu wdrożenia testu HPV HR w lipcu 2025 roku, zgłosiło się już blisko 3 tysiące kobiet. To liczba, która świadczy o rosnącej świadomości zdrowotnej Polek oraz ich znajomości aktualnych zaleceń profilaktycznych.</em><span> </span>– dodaje ekspertka.</div>
<div style="text-align: justify;" align="justify">Inicjatywy te wpisują się w konsekwentnie realizowaną misję Instytutu, polegającą na wdrażaniu rozwiązań opartych na aktualnej wiedzy naukowej oraz poprawy jakości programów profilaktycznych w Polsce.</p>
<p>Więcej o Zakładzie Profilaktyki Nowotworów i pracy Poradni można znaleźć na stronie: <br /><a href="https://nio.gov.pl/zaklad-profilaktyki-nowotworow-nio-pib">https://nio.gov.pl/zaklad-profilaktyki-nowotworow-nio-pib </a></p>
<p><strong>Kierunek: mniej zachorowań</p>
<p></strong>Nowotwory, których źródłem jest HPV należą do tych, którym można skutecznie zapobiegać. Szczepienia, regularne badania przesiewowe i rzetelna wiedza pozwalają zmniejszyć ryzyko chorób oraz wykrywać zmiany na etapie, gdy są w pełni wyleczalne. Międzynarodowy Dzień Świadomości HPV przypomina, że profilaktyka nie jest jednorazowym działaniem, lecz procesem wymagającym współpracy systemu ochrony zdrowia, specjalistów i świadomych decyzji podejmowanych przez każdego z nas.</p>
<p><strong>Zachęcamy do badań!</p>
<p></strong>Poradnia Profilaktyki Raka Szyjki Macicy znajduje się w:<br />Budynku Centrum Profilaktyki Nowotworów, ul. Wilhelma Konrada Roentgena 5</p>
<p>Zapisy:<br />•    Przez Internetowe Konto Pacjenta (IKP) lub aplikację mojeIKP<br />•    Sprawdzenie kwalifikacji i dostępnych świadczeń możliwe poprzez formularz: https://nio.gov.pl/formularz-zgloszeniowy<br />•    Osobiście w rejestracji lub telefonicznie: 22 546 20 00 (wybierz tonowo nr „5”)</div>
<div style="text-align: justify;">Godziny pracy poradni:<br />•    Poniedziałki i wtorki: 07:30 – 18:00<br />•    Środy, czwartki, piątki: 07:30 – 15:05<br />•    Soboty: 09:00 – 14:00</p>
<p><span style="font-size: 8pt;">Źródło: NIO</span></div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://medicalpress.pl/aktualnosci/hpv-to-nie-tylko-rak-szyjki-macicy-wirus-ktory-odpowiada-za-wiele-nowotworow/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Pierwsza w Polsce operacja usunięcia guza wątroby metodą autotransplantacji</title>
		<link>https://medicalpress.pl/aktualnosci/pierwsza-w-polsce-operacja-usuniecia-guza-watroby-metoda-autotransplantacji/</link>
					<comments>https://medicalpress.pl/aktualnosci/pierwsza-w-polsce-operacja-usuniecia-guza-watroby-metoda-autotransplantacji/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja Medicalpress]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 20 Feb 2026 08:56:17 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[badania-przesiewowe]]></category>
		<category><![CDATA[Europejski-Plan-Walki-z-Rakiem]]></category>
		<category><![CDATA[Europejski-Trybunał-Obrachunkowy]]></category>
		<category><![CDATA[HPV]]></category>
		<category><![CDATA[nowotwory]]></category>
		<category><![CDATA[onkologia]]></category>
		<category><![CDATA[polityka-zdrowotna-UE]]></category>
		<category><![CDATA[profilaktyka-nowotworowa]]></category>
		<category><![CDATA[Unia-Europejska]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie-publiczne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://medical.test-devs.com/bez-kategorii/pierwsza-w-polsce-operacja-usuniecia-guza-watroby-metoda-autotransplantacji/</guid>

					<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;"><span>Zespół chirurgów z Kliniki Chirurgii Ogólnej, Transplantacyjnej i Wątroby UCK WUM przeprowadził pierwszą w Polsce udaną operację usunięcia olbrzymiego nowotworu wątroby z wykorzystaniem technik transplantacyjnych – autotransplantację wątroby z resekcją ex situ. Nowatorska procedura to szansa na życie dla chorych z zaawansowanymi guzami wątroby, które dotąd uznawano za nieoperacyjne lub niekwalifikujące się do standardowej transplantacji.</span></div>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;"><span>Zespół chirurgów z Kliniki Chirurgii Ogólnej, Transplantacyjnej i Wątroby UCK WUM przeprowadził pierwszą w Polsce udaną operację usunięcia olbrzymiego nowotworu wątroby z wykorzystaniem technik transplantacyjnych – autotransplantację wątroby z resekcją ex situ. Nowatorska procedura to szansa na życie dla chorych z zaawansowanymi guzami wątroby, które dotąd uznawano za nieoperacyjne lub niekwalifikujące się do standardowej transplantacji.</span></div>
<div style="text-align: justify;" data-start="0" data-end="343"><strong>Guz wątroby rozwijał się u pani Małgorzaty przez długi czas bezobjawowo, a gdy trafiła do kliniki był już na tyle duży, że jego usunięcie stało się niemożliwe. Dodatkowo rósł w krytycznym miejscu narządu. Do tej pory takiej pacjentce pozostawało jedynie leczenie paliatywne. Jednak prof. Michał Grąt, kierownik Kliniki Chirurgii Ogólnej, Transplantacyjnej i Wątroby UCK WUM zaproponował zupełnie inne, niestosowane jeszcze w Polsce rozwiązanie – autotransplantację wątroby z resekcją ex situ. Operacja wiązała się z 30-procentowym ryzykiem niepowodzenia, mimo to pani Małgorzata zdecydowała się podjąć walkę.19 lutego na WUM odbyła się konferencja prasowa poświęcona temu wydarzeniu. Była na niej również operowana pacjentka.</strong></p>
<p>– Jeśli nie jesteśmy w stanie usunąć guza w miejscu, w którym się znajduje, to jeszcze nie znaczy, że nie można go usunąć w ogóle – mówił podczas konferencji prof. Michał Grąt. – Najpierw pobraliśmy wątrobę. Następnie należało ją schłodzić. Przez 4 godziny i 57 minut narząd znajdował się poza organizmem pacjentki. W tym czasie usunęliśmy guz, a następnie przeprowadziliśmy rekonstrukcję wszystkich ważnych naczyń. Ich przecięcie i odtworzenie byłoby niemożliwe w jamie brzusznej. W ostatnim etapie wszczepiliśmy wątrobę. Można zatem powiedzieć, że pani Małgorzata była nie tylko chorą, ale również dawcą i biorcą przeszczepienia wątroby – podsumował profesor.</p>
<p>Operację przeprowadził prof. Michał Grąt, a asystowali: dr hab. Wacław Hołówko, lek. Paweł Rykowski oraz lek. Piotr Cyran. Kluczowy etap resekcji ex situ –  czyli „na bocznym stoliku” w warunkach kontrolowanej hipotermii – wykonał prof. Michał Grąt w asyście dra Konrada Kobrynia.</p></div>
<div style="text-align: justify;" data-start="4914" data-end="5117">
<p style="text-align: justify;">Minął ponad tydzień od operacji. Pani Małgorzata jest w bardzo dobrej kondycji, bez powikłań, jej rekonwalescencja przebiega prawidłowo. Na pytania dziennikarzy jak się czuje, odpowiadała, że dobrze. Chciałaby już wrócić do domu i zająć się dziećmi, za którymi bardzo tęskni. Najmłodsze z nich ma 2 lata.</p>
<p><span style="font-size: 14px;">– Jeszcze niedawno nie marzylibyśmy nawet o wykonaniu tak trudnego zabiegu, ze względu na stopień jego skomplikowania – zarówno z punktu widzenia organizacyjnego, technicznego jak i medycznego – mówił prof. Michał Grąt. – Co zatem zadecydowało, że byliśmy w stanie przeprowadzić tę operację? Nasze doświadczenie. Jesteśmy jednym z największych ośrodków przeszczepiania wątroby na świecie i najprawdopodobniej największym na świecie ośrodkiem przeszczepiania wątroby od zmarłego dawcy. Mamy też rozwiniętą na bardzo wysokim poziomie chirurgię wątroby i dróg żółciowych, w tym chirurgię onkologiczną. Dzięki temu mogliśmy wykonać zabieg z pogranicza dwóch dziedzin: transplantologii i chirurgii onkologicznej. </p>
<p></span>O roli doświadczenia mówił również prof. Rafał Krenke, rektor WUM, przypominając, że w jednej z klinik Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego (wtedy Akademii Medycznej) 60 lat temu dokonano pierwszego udanego przeszczepienia nerki w Polsce. </p>
<p>– Oznacza to, że obecnie w naszej instytucji pracuje trzecie i czwarte pokolenie chirurgów-transplantologów, którzy czerpią z doświadczeń i wiedzy swoich poprzedników i mentorów – mówił rektor. – Co prawda nie liczby są najważniejsze, jednak warto zauważyć, że w 2025 r. w szpitalach WUM dokonano 713 przeszczepień narządów litych. W transplantologię zaangażowane są nasze cztery duże kliniki chirurgiczne oraz co najmniej 5 jednostek transplantologicznych niezabiegowych. Tworzymy ogromny hub wspierający się wzajemnie, który rozwija transplantologię. </p>
<p>Podczas konferencji wystąpiła również Magdalena Kramska, z-ca dyrektora Departamentu Lecznictwa w Ministerstwie Zdrowia, która podkreślała znaczenie tego sukcesu, który jest sukcesem profesora Michała Grąta i jego zespołu, ale także osiągnięciem otoczenia organizacyjnego, czyli Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego WUM. Zaś dla pacjentki ten sukces medycyny oznacza, że dostała szansę na nowe życie, może wrócić do domu i do rodziny.</p>
<p>Uczestnicy konferencji: prof. Rafał Krenke, rektor WUM; Marzena Kowalczyk, dyrektor UCK WUM, Magdalena Kramska, zastępca dyrektora Departamentu Lecznictwa w Ministerstwie Zdrowia; Małgorzata Bok, pacjentka, na zdjęciu poniżej z prof. Michałem Grątem kierownikiem Kliniki Chirurgii Transplantacyjnej, Ogólnej i Wątroby, prorektorem WUM ds. umiędzynarodowienia, promocji i rozwoju.</p>
</div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://medicalpress.pl/aktualnosci/pierwsza-w-polsce-operacja-usuniecia-guza-watroby-metoda-autotransplantacji/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Profilaktyka nowotworowa w Polsce kuleje. Tylko 21 proc. Polaków regularnie wykonuje badania</title>
		<link>https://medicalpress.pl/aktualnosci/profilaktyka-nowotworowa-w-polsce-kuleje-tylko-21-proc-polakow-regularnie-wykonuje-badania/</link>
					<comments>https://medicalpress.pl/aktualnosci/profilaktyka-nowotworowa-w-polsce-kuleje-tylko-21-proc-polakow-regularnie-wykonuje-badania/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja Medicalpress]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 10 Feb 2026 07:52:46 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[badania-profilaktyczne]]></category>
		<category><![CDATA[badania-przesiewowe]]></category>
		<category><![CDATA[Centrum-Zdrowia-i-Profilaktyki-Onkologicznej]]></category>
		<category><![CDATA[diagnostyka-onkologiczna]]></category>
		<category><![CDATA[Enel-Med]]></category>
		<category><![CDATA[Lęk-Przed-Diagnozą]]></category>
		<category><![CDATA[Narodowa-Strategia-Onkologiczna]]></category>
		<category><![CDATA[Nowotwory-w-Polsce]]></category>
		<category><![CDATA[onkologia]]></category>
		<category><![CDATA[profilaktyka-nowotworowa]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[świadomość-zdrowotna]]></category>
		<category><![CDATA[Wczesne-Wykrycie-Raka]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie-Polaków]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie-publiczne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://medical.test-devs.com/bez-kategorii/profilaktyka-nowotworowa-w-polsce-kuleje-tylko-21-proc-polakow-regularnie-wykonuje-badania/</guid>

					<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Tylko co piąty Polak regularnie wykonuje badania profilaktyczne w kierunku nowotworów, mimo że niemal dziewięciu na 10 wie, iż wczesne wykrycie choroby zwiększa szanse na wyleczenie – wynika z badania opinii publicznej zrealizowanego na zlecenie enel-med. Aż 27 proc. respondentów deklaruje, że nie bada się w ogóle pod kątem chorób onkologicznych. Odpowiedzią na tę lukę między świadomością a działaniem ma być uruchomione w Warszawie Centrum Zdrowia i Profilaktyki Onkologicznej, które chce sprawnie przeprowadzać pacjentów przez diagnostykę i kolejne kroki profilaktyki.</div>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Tylko co piąty Polak regularnie wykonuje badania profilaktyczne w kierunku nowotworów, mimo że niemal dziewięciu na 10 wie, iż wczesne wykrycie choroby zwiększa szanse na wyleczenie – wynika z badania opinii publicznej zrealizowanego na zlecenie enel-med. Aż 27 proc. respondentów deklaruje, że nie bada się w ogóle pod kątem chorób onkologicznych. Odpowiedzią na tę lukę między świadomością a działaniem ma być uruchomione w Warszawie Centrum Zdrowia i Profilaktyki Onkologicznej, które chce sprawnie przeprowadzać pacjentów przez diagnostykę i kolejne kroki profilaktyki.</div>
<div style="text-align: justify;"><strong>– <em>Mamy w Polsce lukę między świadomością a działaniem profilaktycznym. 89 proc. respondentów deklaruje, że jest świadomych profilaktyki, szczególnie profilaktyki onkologicznej. Wiedzą, że ona zwiększa możliwości wyleczenia. Natomiast ta świadomość niestety nie napędza działania, tylko 21 proc. respondentów poddaje się profilaktyce, ze szczególnym uwzględnieniem onkologii, natomiast 27 proc. w ogóle nie bada się pod kątem narażeń onkologicznych </em>– wskazuje w rozmowie z agencją Newseria Jacek Rozwadowski, prezes enel-med.</strong></p>
<p>Najskuteczniejszą odpowiedzią na choroby nowotworowe jest dobrze zorganizowana profilaktyka i regularne badania. Wyniki badań pokazują jednak, że mimo rosnącej wiedzy o chorobach nowotworowych profilaktyka nadal nie jest priorytetem dla dużej części społeczeństwa.</p>
<p><em>– Częstą przyczyną jest strach przed diagnozą. W przypadkach onkologicznych to duży stres. Bardzo istotna jest także podstępność niektórych nowotworów – komórki nowotworowe nie dają na początku objawów bólowych, tak że jeżeli nas nic nie boli, to po prostu nie zamierzamy </em><em>się </em><em>wybrać do lekarza. To ból często napędza nasze decyzje prozdrowotne </em>– tłumaczy Jacek Rozwadowski.</div>
<div style="text-align: justify;">Z badania zleconego przez enel-med wynika, że bariery, które najczęściej zatrzymują profilaktykę w kierunku chorób onkologicznych na etapie decyzji, to przede wszystkim brak objawów (36 proc.), lęk przed diagnozą i koszty (po 22 proc. wskazań), co także zniechęca do regularnych kontroli zdrowia.</p>
<p>W naukowych analizach strach przed diagnozą opisuje się jako tzw. lęk nowotworowy, który może prowadzić do unikania badań mimo świadomości ryzyka.</p>
<p><em>– Nie wynika to z tego, że jesteśmy niedbali, tylko bardzo chcemy wierzyć, że póki niczego nie wiemy, to znaczy, że wszystko jest w porządku. Badanie i diagnoza kojarzą nam się z czymś ostatecznym, a tak naprawdę to jest początek. Na początku mamy skierowanie na badania i wyznaczoną dalszą ścieżkę i na żadnym z tych etapów nie jest powiedziane, że to będzie katastrofa, natomiast my to tak interpretujemy </em>– mówi Sylwia Bartczak, psycholożka z enel-med. –<em> Lęk antycypacyjny na pewno jest główną przyczyną unikania badań. Jeżeli coś nas bardzo przeraża i bardzo się tego boimy, to staramy się tego unikać.</p>
<p></em>W chorobach nowotworowych zwlekanie z badaniami może oznaczać, że zostaną one wykryte w zaawansowanym stadium, co pogarsza rokowania.</p>
<p><em>– Nowotwory wykryte wcześnie stwarzają największe możliwości osiągnięcia sukcesu, czyli wyleczenia. Wcześnie </em><em>najczęściej </em><em>oznacza bezobjawowo. Mamy przykłady nowotworów, które wykrywamy przypadkowo, na przykład guzy nerki, ale kluczowe jest, by nowotwory mogące stanowić zagrożenie dla życia Polaków wykrywać na odpowiednio wczesnym etapie i ograniczyć się do wykrywania tylko takich nowotworów –</em><span> </span>podkreśla prof. dr hab. n. med. Jakub Dobruch, urolog, enel-med, konsultant medyczny Centrum Zdrowia i Profilaktyki Onkologicznej. – <em>Wraz z upływem lat, a pracuję w urologii od 2000 roku, obserwuję bardzo pozytywne zjawisko: wykrywamy nowotwory wcześniej, leczymy mniej chorych dotkniętych nowotworami zaawansowanymi. Nadal niemała grupa mężczyzn trafia do nas z powodu zaawansowanych, co najmniej miejscowo, nowotworów gruczołu krokowego. </p>
<p></em>W odpowiedzi na te wyzwania enel-med otworzył w Warszawie Centrum Zdrowia i Profilaktyki Onkologicznej, które ma porządkować ścieżkę diagnostyczną pacjenta i ograniczać konieczność samodzielnego planowania wielu etapów badań w różnych miejscach. Zgodnie z założeniami placówka łączy diagnostykę obrazową, zaplecze laboratoryjne oraz konsultacje specjalistyczne, a także wsparcie psychologiczne dla pacjentów, którzy odwlekają badania ze względu na stres i obawy.</p>
<p>–<em> Centrum Zdrowia i Profilaktyki Onkologicznej wyciąga rękę do wszystkich tych, którzy są świadomi, a trudno im podjąć skuteczną akcję. W jednym miejscu skumulowaliśmy sprzęt, specjalistów, ścieżki dedykowane konkretnym nowotworom, konkretnym grupom wiekowym i płciom, tak że mamy nadzieję, że pomagamy </em><em>trochę </em><em>rozświetlić ten mętny obraz poruszania się w profilaktyce onkologicznej –</em><span> </span>podkreśla Jacek Rozwadowski.</p>
<p>Jak wyjaśnia, centrum porządkuje i upraszcza ścieżkę diagnostyczną. Pacjent ma wiedzieć, jakie badania są rekomendowane, kiedy i dlaczego, oraz jak szybko może je wykonać. Oferta została zbudowana zgodnie z wiedzą o najczęstszych potrzebach diagnostycznych kobiet i mężczyzn oraz nowotworach o największym znaczeniu epidemiologicznym. Uruchomiono programy obejmujące m.in. diagnostykę raka piersi, chorób ginekologicznych, prostaty i układu moczowego, raka płuc, raka jelita grubego oraz żołądka.</p>
<p><em>– Chcielibyśmy, żeby to centrum było pierwszym z kilku kolejnych, które będziemy otwierać. To jest po prostu potrzeba czasu, żeby takie dedykowane, specjalistyczne centra powstawały. Gros schorzeń nowotworowych we wczesnym stadium po prostu umyka nam w standardowej profilaktyce. Regularność jest tutaj kluczem do sukcesu </em>– mówi prezes enel-med.</p>
<p>Mimo postępu w diagnostyce i rosnącej wiedzy medycznej Polaków problem ma również wymiar systemowy. Najwyższa Izba Kontroli w raporcie z 2025 roku zwraca uwagę na niewystarczającą zgłaszalność do programów badań przesiewowych, mimo finansowania działań edukacyjnych i promocyjnych. W przypadku badań w kierunku raka szyjki macicy zgłaszalność spadła z 16 proc. w 2019 roku do 11 proc. w 2023 roku, a w przypadku raka piersi zmniejszyła się z 39 proc. do 27 proc. Tymczasem bez wzrostu zgłaszalności do badań przesiewowych trudno będzie osiągnąć cele Narodowej Strategii Onkologicznej,<br />w tym poprawę wyników leczenia i ograniczenie liczby zgonów możliwych do uniknięcia dzięki wcześniejszemu wykryciu choroby.</p>
<p><span style="font-size: 8pt;">Źródło: Newseria</span></div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://medicalpress.pl/aktualnosci/profilaktyka-nowotworowa-w-polsce-kuleje-tylko-21-proc-polakow-regularnie-wykonuje-badania/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Komunikat Ministra Zdrowia i Głównego Inspektora Sanitarnego na temat szczepień noworodków przeciw gruźlicy w czasie realizacji pilotażu badań przesiewowych</title>
		<link>https://medicalpress.pl/aktualnosci/komunikat-ministra-zdrowia-i-glownego-inspektora-sanitarnego-na-temat-szczepien-noworodkow-przeciw-gruzlicy-w-czasie-realizacji-pilotazu-badan-przesiewowych/</link>
					<comments>https://medicalpress.pl/aktualnosci/komunikat-ministra-zdrowia-i-glownego-inspektora-sanitarnego-na-temat-szczepien-noworodkow-przeciw-gruzlicy-w-czasie-realizacji-pilotazu-badan-przesiewowych/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja Medicalpress]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 09 Feb 2026 08:50:51 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[badania-przesiewowe]]></category>
		<category><![CDATA[BCG]]></category>
		<category><![CDATA[Główny-Inspektor-Sanitarny]]></category>
		<category><![CDATA[gruźlica]]></category>
		<category><![CDATA[ministerstwo-zdrowia]]></category>
		<category><![CDATA[noworodki]]></category>
		<category><![CDATA[profilaktyka]]></category>
		<category><![CDATA[SCID]]></category>
		<category><![CDATA[szczepienia]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie-publiczne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://medical.test-devs.com/bez-kategorii/komunikat-ministra-zdrowia-i-glownego-inspektora-sanitarnego-na-temat-szczepien-noworodkow-przeciw-gruzlicy-w-czasie-realizacji-pilotazu-badan-przesiewowych/</guid>

					<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Ministerstwo Zdrowia wspólnie z Głównym Inspektorem Sanitarnym opublikowało komunikat dotyczący zasad szczepień noworodków przeciw gruźlicy w czasie realizacji ogólnopolskiego pilotażu badań przesiewowych w kierunku ciężkiego złożonego niedoboru odporności SCID. Dokument ma na celu uporządkowanie informacji oraz wyjaśnienie wątpliwości pojawiających się wokół kolejności szczepień i badań przesiewowych, a także podkreślenie, że uruchomienie nowego pilotażu nie zmienia obowiązujących zasad kwalifikacji do szczepienia BCG ani priorytetów zdrowia publicznego.</div>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Ministerstwo Zdrowia wspólnie z Głównym Inspektorem Sanitarnym opublikowało komunikat dotyczący zasad szczepień noworodków przeciw gruźlicy w czasie realizacji ogólnopolskiego pilotażu badań przesiewowych w kierunku ciężkiego złożonego niedoboru odporności SCID. Dokument ma na celu uporządkowanie informacji oraz wyjaśnienie wątpliwości pojawiających się wokół kolejności szczepień i badań przesiewowych, a także podkreślenie, że uruchomienie nowego pilotażu nie zmienia obowiązujących zasad kwalifikacji do szczepienia BCG ani priorytetów zdrowia publicznego.</div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Ministerstwo Zdrowia informuje: Szczepienie noworodków przeciw gruźlicy (BCG) w pierwszej dobie życia jest w Polsce powszechne i obowiązkowe, a ponadto uzasadnione obecną sytuacją epidemiologiczną. Szczepionka BCG chroni dzieci, szczególnie najmłodsze, przed najcięższymi postaciami gruźlicy. Nowe badanie przesiewowe umożliwia wczesne wykrycie SCID (ciężkiego złożonego niedoboru odporności) i natychmiastowe rozpoczęcie leczenia. W przypadku dziecka z wykrytym SCID, które zostało zaszczepione BCG, niezwłocznie wdrażane jest profilaktyczne leczenie przeciwprątkowe.</strong></p>
<p>Wprowadzenie pilotażu badań przesiewowych w kierunku SCID nie zmienia zasad kwalifikacji do szczepienia BCG. W związku z wyższym ryzykiem zachorowania na gruźlicę (4236 przypadków w 2024 roku) nieszczepionych noworodków i niemowląt niż podania szczepionki BCG dziecku z zespołem SCID (obecne ryzyko wystąpienia SCID wynosi 1/55 000–60 000 urodzeń żywych, co daje 4-5 przypadków na rok w Polsce), szczepienia przeciw BCG noworodków pozostają priorytetem. Nie zmieniło się to po uruchomieniu ogólnopolskiego pilotażu badania przesiewowego noworodków w kierunku ciężkiego złożonego wrodzonego niedoboru odporności (SCID) w ramach finansowanego przez Ministerstwo Zdrowia Programu Badań Przesiewowych Noworodków.</p>
<p>Celem nowego badania przesiewowego jest wczesne wykrycie SCID i natychmiastowe rozpoczęcie leczenia przyczynowego.</p>
<p>Każde dziecko z rozpoznanym SCID zostaje objęte opieką Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie. W przypadku dziecka, u którego wykryto SCID i które zostało zaszczepione szczepionką BCG, może być wdrożone profilaktyczne leczenie przeciwprątkowe, które skutecznie zapobiega wystąpieniu niepożądanych odczynów poszczepiennych. Nie ma racjonalnych przesłanek do odraczania szczepienia BCG do czasu wykluczenia zespołu SCID na podstawie badania przesiewowego. Przed wykonaniem szczepienia lekarz przeprowadza obowiązkowe badanie kwalifikacyjne, które pozwala wykluczyć przeciwwskazania do szczepienia, w tym poprzez szczegółowy wywiad dotyczący wrodzonych niedoborów odporności w rodzinie noworodka. W przypadku dzieci, u których lekarz stwierdza realne ryzyko choroby, szczepienie BCG zostaje odroczone.</p>
<p>Czas oczekiwania na wynik badania przesiewowego w kierunku SCID wykonywanego przez Instytut Matki i Dziecka w Warszawie wynosi obecnie ok. 5-12 dni, czyli wynik jest dostępny zazwyczaj po wypisie dziecka ze szpitalnego oddziału noworodkowego.</p>
<p>Rodzice dzieci, u których odroczono termin wykonania szczepienia BCG, są zobowiązani do uzupełnienia tego szczepienia w jak możliwie jak najkrótszym czasie po wypisie dziecka ze szpitala.</p></div>
<div style="text-align: justify;">Aby zapewnić jak największą dostępność do szczepień uzupełniających BCG poza oddziałami noworodkowymi, szczepienie to może być realizowane w punktach szczepień przy oddziałach szpitalnych lub w ramach wskazanych na terenie danego powiatu placówek podstawowej opieki zdrowotnej.</p>
<p>W przypadku odroczenia terminu szczepienia BCG obowiązkiem personelu oddziału noworodkowego przy wypisie jest wskazanie rodzicom dziecka sposobu uzyskania wyniku badania przesiewowego oraz wskazanie miejsca wykonania uzupełniającego szczepienia BCG.</p>
<p>Lista punktów szczepień realizujących szczepienia uzupełniające BCG u noworodków i niemowląt zostanie opublikowana na stronie MZ i GIS. Jeżeli pojawi się problem z uzyskaniem szczepienia dziecka, wsparcie zapewni właściwa powiatowa stacja sanitarno-epidemiologiczna (https://www.gov.pl/web/gis/stacje-sanitarno-epidemiologiczne).</p>
<p>Wszystkie noworodki w Polsce badane są w kierunku 30 chorób wrodzonych w ramach programu polityki zdrowotnej państwa pn. „Rządowy program badań przesiewowych noworodków na lata 2019-2026”. Celem tych badań jest wczesne wykrycie genetycznie uwarunkowanej choroby, co daje możliwość wczesnej interwencji i podjęcia leczenia dziecka. Od 15 września 2025 roku rozpoczęto pilotażowe badania przesiewowe pod kątem 6 nowych jednostek chorobowych, w tym wrodzonych niedoborów odporności. Jest to grupa chorób, w przebiegu których dochodzi do zaburzenia działania układu odpornościowego i zaburzeń odpowiedzi immunologicznej. Największy problem kliniczny stanowią ciężkie, złożone niedobory odporności, w których pierwsze objawy kliniczne pojawiają się zazwyczaj w okresie wczesnoniemowlęcym, a ich przebieg może zagrażać zdrowiu i życiu dziecka z powodu zakażeń wirusowych, bakteryjnych, grzybiczych czy pasożytniczych. Ciężkie postacie SCID należą do grupy chorób ultrarzadkich &#8211; częstość występowania SCID szacowana jest na ≈1/55 000-60 000 urodzeń, co oznacza 4-6 przypadków rocznie w Polsce.</p>
<p>Wczesne wykrycie zespołu SCID umożliwia objęcie takich dzieci specjalistyczną opieką, w tym wdrożenie odpowiedniego leczenia (przeszczep macierzystych komórek krwiotwórczych, terapia genowa) oraz postępowania profilaktycznego. Noworodki z zespołem SCID, które zostały zaszczepione przeciw gruźlicy, wymagają monitorowania, a w uzasadnionych przypadkach, wdrożenia profilaktycznego leczenia, celem zapobiegania niepożądanym odczynom poszczepiennym.</p>
<p>W związku z występowaniem w Polsce gruźlicy, zgodnie z wytycznymi WHO oraz obowiązującymi przepisami prawa, wszystkie zdrowe noworodki powinny być zaszczepione przeciw gruźlicy przed wypisem ze szpitalnego oddziału noworodkowego.</p>
<p>Gruźlica jest chorobą, która w dalszym ciągu stanowi znaczący problem zdrowotny w Polsce i na świecie. Zapadalność w ostatnich latach wynosi ok. 9-11 na 100 tys. ludności i jest wielokrotnie wyższa niż częstość występowania SCID. Szacuje się, że rocznie w Polsce może urodzić się 4-6 dzieci z zespołem SCID, a nowych chorych na gruźlicę jest ponad 4 tys. Oznacza to, że ryzyko zakażenia noworodka gruźlicą jest istotnie wyższe niż ryzyko związane z zaszczepieniem przeciw gruźlicy dziecka z zespołem SCID. Głównym celem szczepienia BCG nie jest całkowite zapobieżenie zakażeniu, ale ochrona przed najgroźniejszymi, często śmiertelnymi powikłaniami gruźlicy. U nieszczepionego noworodka drastycznie rośnie ryzyko wystąpienia gruźliczego zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych, które może prowadzić do trwałych uszkodzeń neurologicznych lub śmierci, jak również tzw. gruźlicy prosówkowej (rozsianej), w której prątki gruźlicy rozprzestrzeniają się drogą krwi do wielu narządów jednocześnie, co stanowi bezpośrednie zagrożenie życia.</p>
<p>W przypadku podjęcia decyzji o odroczeniu szczepienia przeciw gruźlicy w okresie noworodkowym, należy w jak najkrótszym czasie uzupełnić to szczepienie, ze względu na ryzyko zachorowania na gruźlicę.<br />Szczegółowe informacje o programie badań przesiewowych (https://przesiew.imid.med.pl/)</p>
<p><span style="font-size: 8pt;">Źródło informacji: MZ</span></div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://medicalpress.pl/aktualnosci/komunikat-ministra-zdrowia-i-glownego-inspektora-sanitarnego-na-temat-szczepien-noworodkow-przeciw-gruzlicy-w-czasie-realizacji-pilotazu-badan-przesiewowych/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>SMA 2025: między sukcesem terapii a nowymi wyzwaniami opieki</title>
		<link>https://medicalpress.pl/rynek/sma-2025-miedzy-sukcesem-terapii-a-nowymi-wyzwaniami-opieki/</link>
					<comments>https://medicalpress.pl/rynek/sma-2025-miedzy-sukcesem-terapii-a-nowymi-wyzwaniami-opieki/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja Medicalpress]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 05 Dec 2025 08:56:34 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Rynek]]></category>
		<category><![CDATA[badania-przesiewowe]]></category>
		<category><![CDATA[choroby-rzadkie]]></category>
		<category><![CDATA[fizjoterapia]]></category>
		<category><![CDATA[Fundacja-SMA]]></category>
		<category><![CDATA[neurologia]]></category>
		<category><![CDATA[Opieka-Wielodyscyplinarna]]></category>
		<category><![CDATA[osteoporoza]]></category>
		<category><![CDATA[otylosc]]></category>
		<category><![CDATA[pacjenci]]></category>
		<category><![CDATA[polityka-zdrowotna]]></category>
		<category><![CDATA[program-lekowy]]></category>
		<category><![CDATA[SMA]]></category>
		<category><![CDATA[Terapie-SMA]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://medical.test-devs.com/bez-kategorii/sma-2025-miedzy-sukcesem-terapii-a-nowymi-wyzwaniami-opieki/</guid>

					<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Dynamiczny rozwój terapii na rdzeniowy zanik mięśni sprawił, że SMA przestało być chorobą o jednolitym, przewidywalnym przebiegu. Pacjenci żyją dłużej, dorastają, starzeją się, a ich potrzeby stają się coraz bardziej złożone. Równolegle rosną oczekiwania wobec systemu opieki zdrowotnej, który musi nadążyć za medycznym przełomem i zapewnić chorym wielospecjalistyczne, długofalowe wsparcie.</div>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Dynamiczny rozwój terapii na rdzeniowy zanik mięśni sprawił, że SMA przestało być chorobą o jednolitym, przewidywalnym przebiegu. Pacjenci żyją dłużej, dorastają, starzeją się, a ich potrzeby stają się coraz bardziej złożone. Równolegle rosną oczekiwania wobec systemu opieki zdrowotnej, który musi nadążyć za medycznym przełomem i zapewnić chorym wielospecjalistyczne, długofalowe wsparcie.</div>
<div style="text-align: justify;" data-start="1224" data-end="1738">Podczas dorocznego spotkania Fundacji SMA, które 2 grudnia odbyło się w Warszawie, pacjenci, klinicyści i decydenci systemowi wspólnie przyjrzeli się temu, jak zmienia się krajobraz opieki nad osobami z SMA w Polsce. Rozmawiano nie tylko o skuteczności programów lekowych i wynikach badań przesiewowych, ale także o nowych wyzwaniach — od starzenia się pacjentów, przez zaburzenia metaboliczne, po konieczność redefinicji kryteriów skuteczności terapii i wzmocnienia fizjoterapii oraz opieki wielodyscyplinarnej.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Badania przesiewowe i program lekowy w liczbach</strong></div>
<div style="text-align: justify;">Leczenie rdzeniowego zaniku mięśni odbywa się w Polsce w ramach bardzo dobrze działającego programu lekowego B.102, który obecnie jest realizowany przez 38 ośrodków medycznych. Ośrodki te są dość dobrze rozmieszczone w Polsce, choć brakuje ośrodków w niektórych województwach. Istnieje potrzeba zwiększenia liczby ośrodków dla pacjentów dorosłych, ponieważ wzrasta liczba dorosłych chorych i zmienia się stosunek pacjentów dorosłych do pacjentów pediatrycznych. „Na koniec listopada 2025 w programie było leczonych 1159 pacjentów, z czego 157 zostało włączonych w 2025 roku. 601 pacjentów to dzieci i młodzież leczeni w ośrodkach neurologii dziecięcej, a 558 osób to pacjenci dorośli” – wyliczała prof. dr hab. n. med. Katarzyna Kotulska-Jóźwiak, przewodnicząca Zespołu Koordynacyjnego do Spraw Leczenia Chorych na Rdzeniowy Zanik Mięśni. Ekspertka zwróciła też uwagę na to, że skuteczność leczenia w programie jest imponująca i niemal wszyscy pacjenci osiągają co najmniej stabilizację. Kluczowe, że program uwzględnia wymóg opieki wielodyscyplinarnej.</div>
<div style="text-align: justify;">Dr hab. Monika Gos, kierownik Pracowni Genetyki Rozwoju, Zakładu Genetyki Medycznej Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie podkreśliła znaczenie badań przesiewowych: „W programie badań przesiewowych przebadaliśmy już ponad milion noworodków z całej Polski. U 150 dzieci wykryto SMA i można było natychmiast rozpocząć leczenie, które realnie zmienia ich życie”.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Nowe wyzwania – dorastanie i starzenie się osób z SMA</strong></div>
<div style="text-align: justify;">O tym, jak wraz z rewolucją w leczeniu rdzeniowego zaniku mięśni zmieniają się wyzwania w opiece nad pacjentami mówiła prof. dr hab. n. med. Anna Kostera-Pruszczyk, kierownik Katedry i Kliniki Neurologii Warszawskiego Uniwersytetu. „Zmienia się fenotyp SMA i w pewnym sensie musimy na nowo nauczyć się tej choroby. Dziś największym wyzwaniem jest zapewnienie pacjentom dobrego dostępu do fizjoterapii i kompleksowej, wielodyscyplinarnej opieki, a także powołanie kolejnych ośrodków eksperckich, w tym dla osób dorosłych. Dzięki nowoczesnym terapiom pacjenci z SMA dorastają i starzeją się, i to jest ogromny sukces, ale jednocześnie wielkie zobowiązanie, bo nie możemy oczekiwać, że będą się w nieskończoność poprawiać w skalach funkcjonalnych. Często gorsze wyniki nie wynikają z nieskuteczności leczenia, ale z naturalnych procesów starzenia i chorób współistniejących, dlatego musimy zastanowić się nad zmianą kryteriów skuteczności terapii w programie lekowym, tak aby nie odbierać leczenia osobom, które nadal z niego korzystają, nawet jeśli skale tego nie pokazują. Ogromnym wyzwaniem jest także tranzycja opieki – pacjenci, którzy kończą 18. rok życia, napotykają wiele barier, a system ochrony zdrowia nie jest przygotowany, aby zapewnić im ciągłość wielospecjalistycznego wsparcia, obejmującego nie tylko neurologów, ale też fizjoterapeutów, rehabilitantów, ortopedów czy pulmonologów. To musi zostać rozwiązane systemowo i pracujemy nad tym, licząc na wsparcie Ministerstwa Zdrowia i NFZ” – podkreślała prof. Anna Kostera-Pruszczyk.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Ważne wątki – osteoporoza, otyłość, fizjoterapia</strong></div>
<div style="text-align: justify;">Prof. dr hab. n. med. Paweł Matusik z Oddziału Klinicznego Pediatrii, Otyłości Dziecięcej i Chorób Metabolicznych Kości Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach zwrócił uwagę na zaburzenia metaboliczne u chorych na SMA. Jednym z nich jest osteoporoza wtórna. Dowiedziono, że długotrwałe unieruchomienie związane z przewlekłymi chorobami ogólnoustrojowymi (do których należy SMA) hamuje aktywne tworzenie kości i powoduje relatywną przewagę resorpcji, co prowadzi do ubytku masy kostnej. „Możemy leczyć osteoporozę u dzieci z SMA, obecnie mamy już ponad 20 dzieci leczonych” – zaznaczył ekspert.</div>
<div style="text-align: justify;">Drugim omówionym przez prof. Pawła Matusika, często niedoszacowanym schorzeniem metabolicznym, towarzyszącym SMA, jest otyłość. Sprzyjają jej zmniejszona aktywność fizyczna, niska masa mięśniowa, której konsekwencją jest obniżona przemiana materii, a także problemy żywieniowe, przez które osoby z SMA mogą preferować pokarmy nie tylko o rozdrobnionej konsystencji, ale też podwyższonej kaloryczności. Zdaniem eksperta, bardzo ważne jest stosowanie właściwych narzędzi do oceny stanu odżywienia osób z SMA, a kluczem w profilaktyce otyłości jest indywidualne podejście do żywienia i aktywności fizycznej.</div>
<div style="text-align: justify;">Ogromną rolę nowoczesnej, zindywidualizowanej fizjoterapii poruszyły dr hab. Ewa Gajewska z Katedry i Kliniki Neurologii Wieku Rozwojowego Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu oraz dr hab. Agnieszka Stępień, prezes Stowarzyszenia Fizjoterapia Polska i prezes Krajowej Izby Fizjoterapeutów.</div>
<div style="text-align: justify;">„Cele fizjoterapii są zupełnie różne na poszczególnych etapach życia pacjentów z SMA: inne u niemowlęcia, które otrzymało leczenie przedobjawowo, inne u kilkuletnich dzieci ze skoliozą, które przygotowujemy do operacji, jeszcze inne u nastolatków, a zupełnie inne u dorosłych, dla których priorytetem może być na przykład poprawa głośności i jakości mowy, żeby móc swobodnie funkcjonować zawodowo. Pamiętajmy, że fizjoterapia młodych dorosłych z SMA ma zupełnie inne cele niż w przypadku małych dzieci – często nie chodzi już o rozwój motoryczny, ale o to, by wspierać ich samodzielność, aktywność społeczną i możliwość pracy”– zauważyła dr hab. Agnieszka Stępień.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Nowe nadzieje w terapii SMA</strong></div>
<div style="text-align: justify;">W najbliższych latach przewidywane są ważne zmiany w leczeniu SMA – tabletkowa postać risdiplamu, podanie terapii genowej dokanałowo, rejestracja wyższej dawki nusinersenu oraz rozwój nowych leków i terapii skojarzonych, mających zmniejszyć obciążenia terapeutyczne i poprawić jakość życia pacjentów. O tych nowych nadziejach mówiła dr n. med. Anna Łusakowska z Kliniki Neurologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego: „Zmianą, która ma szansę pojawić się najszybciej, jest nowa postać doustnego risdiplamu. Risdiplam w tabletkach jest tak samo skuteczny i bezpieczny jak roztwór, ale zdecydowanie wygodniejszy, bo nie wymaga przechowywania w lodówce, co daje pacjentom i opiekunom większą niezależność i komfort, a dodatkowo ogranicza koszty i problemy logistyczne związane z transportem i magazynowaniem leku w szpitalach. Kolejną oczekiwaną zmianą jest terapia genowa podawana dokanałowo, dla której mamy już pozytywne wyniki badania klinicznego trzeciej fazy u samodzielnie siedzących pacjentów z SMA typu 2 w wieku od 2 do 18 lat. Ważną nowością będzie też przewidywana na styczeń 2026 rejestracja przez Europejską Agencję Leków nusinersenu w znacznie wyższej dawce. Równolegle trwają badania nad salanersenem, lekiem o podobnym mechanizmie działania, ale podawanym raz w roku, oraz nad terapią skojarzoną, w której do obecnego leczenia dodawany jest lek działający bezpośrednio na mięśnie, czyli apitegromab. Prowadzone są również, choć na wcześniejszym etapie, badania nad podawaniem nusinersenu przez podskórny port z cewnikiem prowadzącym do kanału kręgowego, co mogłoby znacząco zmniejszyć obciążenie pacjentów i personelu związane ze standardową punkcją lędźwiową.”</p>
</div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Polityka zdrowotna musi dogonić medycynę</strong></div>
<div style="text-align: justify;">Iwona Kozłowska, przewodnicząca Parlamentarnego Zespołu ds. SMA podkreśliła, że polityka zdrowotna musi nadążać za rozwojem medycyny: „Wielodyscyplinarna opieka nad osobami z SMA musi stać się standardem. Mówimy o chorobie, która wpływa na wiele obszarów życia pacjenta – od układu ruchu, przez żywienie, po funkcjonowanie społeczne i zawodowe. Dlatego konieczna jest współpraca wielu specjalistów, w tym neurologów, fizjoterapeutów, dietetyków, ortopedów i endokrynologów, a system ochrony zdrowia powinien finansować taką opiekę w sposób kompleksowy. Jako Parlamentarny Zespół ds. SMA będziemy zabiegać o rozwiązania, które zagwarantują pacjentom ciągłość i koordynację leczenia, w szczególności w okresie przejścia do opieki dla dorosłych” – powiedziała posłanka.</div>
<div style="text-align: justify;">„Cieszymy się, że opieka nad chorymi na rdzeniowy zanik mięśni cały czas się rozwija, choć wciąż mamy przed sobą wiele wyzwań, takich jak opieka wielodyscyplinarna czy tranzycja pacjentów do systemu dla dorosłych. Z niecierpliwością czekamy na lek doustny w tabletkach i mamy nadzieję, że będzie dostępny od stycznia 2026 roku, a także na wyższą dawkę leku podawanego dokanałowo. Jako Fundacja SMA deklarujemy, że nadal będziemy intensywnie pracować na rzecz poprawy jakości życia osób z SMA i ich rodzin” – podsumowała wydarzenie Dorota Raczek, prezes Fundacji SMA.</p>
<p><span style="font-size: 8pt;">Źródło: materiał prasowy</span></div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://medicalpress.pl/rynek/sma-2025-miedzy-sukcesem-terapii-a-nowymi-wyzwaniami-opieki/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Tabletki w leczeniu SMA – nowy etap w optymalizacji terapii i odciążeniu systemu</title>
		<link>https://medicalpress.pl/aktualnosci/tabletki-w-leczeniu-sma-nowy-etap-w-optymalizacji-terapii-i-odciazeniu-systemu/</link>
					<comments>https://medicalpress.pl/aktualnosci/tabletki-w-leczeniu-sma-nowy-etap-w-optymalizacji-terapii-i-odciazeniu-systemu/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja Medicalpress]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 28 Nov 2025 11:30:07 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[badania-przesiewowe]]></category>
		<category><![CDATA[farmacja]]></category>
		<category><![CDATA[neurologia]]></category>
		<category><![CDATA[polska-medycyna]]></category>
		<category><![CDATA[program-lekowy]]></category>
		<category><![CDATA[refundacja]]></category>
		<category><![CDATA[SMA]]></category>
		<category><![CDATA[System-Ochrony-Zdrowia]]></category>
		<category><![CDATA[terapie-innowacyjne]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie-publiczne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://medical.test-devs.com/bez-kategorii/tabletki-w-leczeniu-sma-nowy-etap-w-optymalizacji-terapii-i-odciazeniu-systemu/</guid>

					<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Polski system leczenia rdzeniowego zaniku mięśni (SMA) jest od lat uznawany za jeden z najlepiej zorganizowanych w Europie – od powszechnych badań przesiewowych noworodków po nowoczesne terapie dostępne w programie lekowym. Teraz pojawia się kolejny krok, który może istotnie usprawnić codzienność pacjentów i ich rodzin, a jednocześnie odciążyć ośrodki kliniczne. Chodzi o wprowadzenie do programu leczenia SMA nowej postaci terapeutycznej: leku podawanego doustnie w formie tabletek.</div>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Polski system leczenia rdzeniowego zaniku mięśni (SMA) jest od lat uznawany za jeden z najlepiej zorganizowanych w Europie – od powszechnych badań przesiewowych noworodków po nowoczesne terapie dostępne w programie lekowym. Teraz pojawia się kolejny krok, który może istotnie usprawnić codzienność pacjentów i ich rodzin, a jednocześnie odciążyć ośrodki kliniczne. Chodzi o wprowadzenie do programu leczenia SMA nowej postaci terapeutycznej: leku podawanego doustnie w formie tabletek.</div>
<div style="text-align: justify;">Ta zmiana – jak podkreśla dr Artur Fałek, ekspert systemu ochrony zdrowia – nie tylko poprawi wygodę i logistykę leczenia, lecz także może przynieść wymierne oszczędności dla płatnika oraz zwiększyć możliwości całego systemu, w tym dostęp do terapii dla nowych pacjentów. Doustna forma leku, dłuższa trwałość i rzadsza konieczność wizyt w ośrodku to rozwiązania, które wpisują się w obecne potrzeby zarówno pacjentów, jak i samego programu.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;"><span>Polska od kilku lat jest jednym z liderów w obszarze diagnostyki i leczenia rdzeniowego zaniku mięśni (SMA). Mamy zarówno szeroko zakrojony, ogólnopolski program badań przesiewowych noworodków, jak i nowoczesny program lekowy. Dzięki badaniom przesiewowym możliwe jest wykrycie SMA już w pierwszych dniach życia dziecka, co pozwala na rozpoczęcie leczenia jeszcze przed pojawieniem się objawów choroby.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><span>„Leczenie SMA w Polsce jest bardzo dobrze zabezpieczone. Mamy dobrze funkcjonujący program lekowy i nie zastanawiamy się już, czy leczyć pacjentów, tylko w jaki sposób to robić tak, aby było najwygodniej i z najlepszym efektem dla pacjentów i dla systemu. Można powiedzieć, że rozwiązanie w Polsce jest modelowe. Teraz dochodzimy do etapu, w którym pojawiają się nowe technologie i oceniamy ich przydatność systemową” – podkreśla dr Artur Fałek.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><strong><span>Tabletki jako kolejny krok w rozwoju programu lekowego<br /></span></strong></div>
<div style="text-align: justify;"><span>Wprowadzenie do programu lekowego leku podawanego doustnie – w postaci tabletek – będzie kolejnym krokiem w usprawnianiu terapii SMA. Choć decyzja terapeutyczna zawsze pozostaje w rękach lekarza, nowa forma może istotnie ułatwić codzienne funkcjonowanie pacjentów i ich rodzin.</span></div>
<div style="text-align: justify;"><span>„Droga podawania leku jest ważna, ale w pierwszej kolejności decydujące są okoliczności kliniczne. To na ich podstawie lekarz dobiera terapię. Wprowadzenie leku doustnego w postaci tabletek, które – ze względu na swoje właściwości farmaceutyczne – mają dłuższą trwałość niż stosowany obecnie roztwór doustny, będzie oznaczać, że pacjent będzie mógł być zaopatrzony w lek na dłuższy czas, nawet na pół roku. Pacjenci nie będą musieli pojawiać się w ośrodku leczniczym tylko po to, żeby odebrać z apteki szpitalnej kolejną porcję leku, lecz będą mogli przyjeżdżać wtedy, kiedy wymaga tego terminarz kontroli. A w programie lekowym SMA obowiązkowe wizyty kontrolne są przewidziane co sześć miesięcy” – wyjaśnia dr Artur Fałek.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><strong><span>Korzyści dla systemu: oszczędności i mniejsze obciążenie ośrodków</span></strong></div>
<div style="text-align: justify;"><span>Pozytywna rekomendacja Prezesa Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji z października tego roku, dotycząca refundacji postaci tabletkowej, wskazuje na możliwość oszczędności dla płatnika.</span></div>
<div style="text-align: justify;"><span>„Jeżeli Agencja widzi takie oszczędności, to nie ma powodu, żeby podważać ich obliczenia. Leki w programie leczenia SMA nie są tanie, a budżet jest określony, więc jeśli pojawia się forma niosąca ze sobą szansę na oszczędności, tym większa jest możliwość włączania nowych programów, nowych leków i pacjentów. Pamiętajmy, że wciąż rodzą się dzieci z SMA, więc pacjentów w programie lekowym będzie przybywać. Oszczędności te wynikają z kilku przyczyn. Leczenie doustne – zwłaszcza w postaci tabletkowej – istotnie zmniejsza liczbę hospitalizacji wymaganych przy innych formach terapii. Koszt porady ambulatoryjnej, podczas której pacjent otrzymuje lek do stosowania w domu, jest dużo niższy niż koszt jednodniowej czy kilkudniowej hospitalizacji. Ponadto tabletkowa forma leku nie wymaga angażowania apteki szpitalnej” – mówi dr Fałek.</span></div>
<div style="text-align: justify;"><span>Jak wskazuje ekspert, tańsze leczenie daje szansę na zwiększenie możliwości finansowych NFZ, a przez to na łatwiejsze dobór terapii i włączanie do leczenia nowych pacjentów z SMA. Równie ważne jest to, że środki pozostawione w budżecie NFZ dają potencjalną możliwość uruchamiania kolejnych, innowacyjnych programów lekowych dla pacjentów z innymi chorobami niż SMA.</p>
<p></span></div>
<div style="text-align: justify;"><strong><span>Decyzja należy do lekarza</span></strong></div>
<div style="text-align: justify;"><span>Wprowadzenie leku modyfikującego przebieg SMA w postaci tabletkowej nie zmieni podstawowej zasady, zgodnie z którą wybór terapii pozostaje decyzją lekarza prowadzącego.</span></div>
<div style="text-align: justify;"><span>„Pacjenci, którzy byli na danych terapiach, będą je kontynuowali, o ile nie ma przeciwwskazań do ich stosowania. Ale pojawia się nowa, wygodna opcja, która może być powodem wybrania terapii doustnej” – dodaje dr Artur Fałek. </span></div>
<div style="text-align: justify;"><span>Nowa forma leku może więc poszerzyć wachlarz możliwości terapeutycznych, ułatwić logistykę leczenia i przynieść korzyści zarówno pacjentom, jak i całemu systemowi ochrony zdrowia.</p>
<p><span style="font-size: 8pt;">Źródło: mat. pras.</span></span></div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://medicalpress.pl/aktualnosci/tabletki-w-leczeniu-sma-nowy-etap-w-optymalizacji-terapii-i-odciazeniu-systemu/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Europejski Kongres Raka Płuca 2025: Relacja ekspertów z Centrum Onkologii w Bydgoszczy</title>
		<link>https://medicalpress.pl/aktualnosci/europejski-kongres-raka-pluca-2025-relacja-ekspertow-z-centrum-onkologii-w-bydgoszczy/</link>
					<comments>https://medicalpress.pl/aktualnosci/europejski-kongres-raka-pluca-2025-relacja-ekspertow-z-centrum-onkologii-w-bydgoszczy/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja Medicalpress]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 07 Apr 2025 11:05:09 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[AI-w-medycynie]]></category>
		<category><![CDATA[badania-przesiewowe]]></category>
		<category><![CDATA[Centrum-Onkologii-Bydgoszcz]]></category>
		<category><![CDATA[choroba-przewlekła]]></category>
		<category><![CDATA[diagnostyka-molekularna]]></category>
		<category><![CDATA[ELCC-2025]]></category>
		<category><![CDATA[immunoterapia]]></category>
		<category><![CDATA[kongres-onkologiczny]]></category>
		<category><![CDATA[leczenie-celowane]]></category>
		<category><![CDATA[leczenie-systemowe]]></category>
		<category><![CDATA[niskodawkowa-tomografia-komputerowa]]></category>
		<category><![CDATA[nowoczesna-onkologia]]></category>
		<category><![CDATA[nowotwory-płuca]]></category>
		<category><![CDATA[profilaktyka-onkologiczna]]></category>
		<category><![CDATA[profilaktyka-raka]]></category>
		<category><![CDATA[rak-płuca]]></category>
		<category><![CDATA[refundacja-leków]]></category>
		<category><![CDATA[świadomość-onkologiczna]]></category>
		<category><![CDATA[sztuczna-inteligencja-w-onkologii]]></category>
		<category><![CDATA[terapie-skojarzone]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://medical.test-devs.com/bez-kategorii/europejski-kongres-raka-pluca-2025-relacja-ekspertow-z-centrum-onkologii-w-bydgoszczy/</guid>

					<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Jak zmienia się leczenie raka płuca w świetle najnowszych odkryć? Co czeka pacjentów w najbliższych latach i jaką rolę odegrają sztuczna inteligencja oraz badania przesiewowe? O tym opowiadają specjaliści z Centrum Onkologii w Bydgoszczy, którzy wzięli udział w Europejskim Kongresie Raka Płuca (European Lung Cancer Congress – ELCC 2025), jednym z kluczowych wydarzeń onkologicznych w Europie.</div>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Jak zmienia się leczenie raka płuca w świetle najnowszych odkryć? Co czeka pacjentów w najbliższych latach i jaką rolę odegrają sztuczna inteligencja oraz badania przesiewowe? O tym opowiadają specjaliści z Centrum Onkologii w Bydgoszczy, którzy wzięli udział w Europejskim Kongresie Raka Płuca (European Lung Cancer Congress – ELCC 2025), jednym z kluczowych wydarzeń onkologicznych w Europie.</div>
<div style="text-align: justify;">Specjaliści z Centrum Onkologii w Bydgoszczy wzięli udział w jednym z najważniejszych wydarzeń onkologicznych w Europie – Europejskim Kongresie Raka Płuca 2025, który odbył się w Paryżu w dniach 25–29 marca. Spotkanie, organizowane przez Europejskie Towarzystwo Onkologii Medycznej (ESMO), zgromadziło ekspertów z całego świata, którzy dzielili się najnowszymi odkryciami w diagnostyce i leczeniu.</div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">Centrum Onkologii w Bydgoszczy reprezentowali:</div>
<div style="text-align: justify;">
<ul>
<li>dr n. med. Adrianna Makarewicz – konsultant wojewódzki w dziedzinie onkologii klinicznej, koordynator Oddziału Klinicznego Onkologii,</li>
<li>dr n. med. Maciej Dancewicz – koordynator Oddziału Klinicznego Chirurgii Klatki Piersiowej i Nowotworów,</li>
<li>dr n. med. Olga Urbanowska-Domańska – Oddział Kliniczny Onkologii.</li>
</ul>
</div>
<div style="text-align: justify;">Wszyscy zgodnie podkreślają, że wrócili z Paryża z nową wiedzą, inspiracjami i przekonaniem, że jesteśmy dopiero na progu wielkiego przełomu w terapii nowotworów płuc. I co równie ważne, upewnili się, że bydgoska onkologia jest na światowym poziomie. Terapie, które stosujemy w naszym ośrodku nie odbiegają od tych oferowanych w Europie i Stanach Zjednoczonych.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">&#8211; <em>Warto było wziąć udział w kongresie, bo to spotkanie dodało nam skrzydeł. Myśleliśmy, że doszliśmy już do kresu intensywnego rozwoju nowoczesnej medycyny w takich dziedzinach jak np. immunoterapia, genetyka, nowe leki ukierunkowane molekularnie. Tymczasem okazuje się , że to dopiero początek. Ten obszar medycyny tak się rozwija, że jesteśmy tak naprawdę u progu tej drogi wielkiego rozwoju. Naprawdę mamy szansę zmienić przebieg zaawansowanej choroby onkologicznej na chorobę przewlekłą. To światełko dla pacjentów</em> – podkreśla dr n. med. Olga Urbanowska-Domańska.</div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">Eksperci mieli okazję poznać najnowsze osiągnięcia w diagnostyce i terapii raka płuca. Ich szczególna uwaga skupiła się na:</div>
<div style="text-align: justify;">
<ul>
<li>nowych sekwencjach terapeutycznych dla pacjentów z zaawansowanym rakiem płuca,</li>
<li>innowacyjnych terapiach drobnokomórkowego raka płuca,</li>
<li>zastosowaniu sztucznej inteligencji w diagnostyce histopatologicznej i molekularnej.</li>
</ul>
</div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Znaczenie badań screeningowych – kluczowe w wczesnym wykrywaniu raka płuca</strong></div>
<div style="text-align: justify;">Jednym z ważnych tematów kongresu było znaczenie badań screeningowych. Jak podkreśla dr Olga Urbanowska-Domańska: &#8211; <em>Postęp w screeningu raka płuca to prawdziwa  szansa na zmianę w przebiegu choroby nowotworowej płuca. Badania niskodawkowej tomografii komputerowej a także wykrywanie krążącego DNA w krwi pacjentów pozwalają na wczesne wykrycie nowotworu, zanim pojawią się objawy. To otwiera nowe możliwości leczenia i radykalnie zwiększa szanse pacjentów na przeżycie</em>.</div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">Program profilaktyki wczesnego wykrywania i zapobiegania raka płuca dla mieszkańców województwa kujawsko-pomorskiego” był prowadzony do końca 2023 roku dzięki dofinansowaniu z Unii Europejskiej w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Kujawsko-Pomorskiego na lata 2014-2020. Polegał m.in. na wykonywaniu badań  niskodawkową tomografią komputerową NDTK klatki piersiowej, która szybko, bezinwazyjnie i  bezboleśnie wykrywa wczesne zmiany w obrębie płuc.</div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">&#8211; <em>W ciągu ponad 2 lat przebadaliśmy 4 tysiące osób i wykryliśmy ponad 30 nowotworów w niskim stopniu zaawansowania. Oczekujemy następnego takiego programu, bo to bardzo potrzebne badania</em> – podkreśla dr Maciej Dancewicz – koordynator Oddziału Klinicznego Chirurgii Klatki Piersiowej i Nowotworów.</div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">Należałoby do nich wrócić i co więcej, powinny być finansowane przez Ministerstwo Zdrowia w ramach profilaktyki – apelują specjaliści onkolodzy.</div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">&#8211; <em>Kiedy ten screening u nas funkcjonował wielu pacjentów miało wykryty nowotwór w bardzo WCZESNYM STADIUM, dzięki temu możliwe było leczenie radykalne, a potem ewentualnie leczenie uzupełniające, systemowe i ci pacjenci żyją. To jest niezaprzeczalne i takie same wnioski płyną z kongresu w Paryżu</em> – dodaje dr Urbanowska-Domańska.</div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">Eksperci zwracali również uwagę, że badania screeningowe powinny obejmować nie tylko osoby palące, ale także młodszych pacjentów i tych, którzy nigdy nie palili. Wykrywanie wczesnych zmian nowotworowych może bowiem uratować tysiące istnień.</div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">&#8211; <em>Palenie tytoniu jest najważniejszym czynnikiem predysponującym do powstania raka płuca. Ale my onkolodzy coraz częściej zauważamy u pacjentów młodszych, nigdy  niepalących, różne postaci raka w tym nowotwory niedrobnokomórkowe z mutacjami genetycznymi, które można leczyć w sposób celowany. I dlatego powinna być możliwość screeningu TAKŻE u tych niepalących pacjentów. Natomiast u chorych, którzy przebyli już leczenie radykalne, nowością jest stwierdzenie choroby resztkowej w postaci krążącego DNA w krwi pacjentów. W naszym ośrodku też już przeprowadzaliśmy takie badania. Badaliśmy np. mutacje EGFR krążącym DNA u pacjentów, technicznie jest to u nas możliwe</em> &#8211; podkreśla dr Urbanowska-Domańska.</div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">Na posiedzeniu sejmowej Podkomisji stałej ds. onkologii Dominika Janiszewska-Kajka, zastępca dyrektora Departamentu Lecznictwa w Ministerstwie Zdrowia, przedstawiła informacje dotyczące stanu prac dotyczących profilaktyki raka płuca. Poinformowała, że Ministerstwo Zdrowia pracuje nad wprowadzeniem na stałe do koszyka profilaktycznego programów zdrowotnych niskodawkowej tomografii komputerowej.</div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">&#8211; <em>Zależy nam, aby odbyło się to w ciągu najbliższych dwóch miesięcy</em> – wskazywała Janiszewska-Kajka.</div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Rola sztucznej inteligencji – przyszłość diagnostyki i terapii</strong></div>
<div style="text-align: justify;">Podczas Europejskiego Kongresu Raka Płuca dużo miejsca poświęcono też sztucznej inteligencji. AI staje się coraz bardziej nieodzownym narzędziem w diagnostyce i leczeniu nowotworów płuca. Na kongresie zaprezentowano doświadczenia włoskich lekarzy, którzy pracują  w oparciu o systemy AI analizujące dane pacjentów, by wskazać optymalne ścieżki terapeutyczne.</div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">&#8211; <em>AI nie zastępuje lekarza, ale jest nieocenioną pomocą. Dzięki algorytmom analizującym ogromne bazy danych, możemy szybciej dobierać najlepsze opcje leczenia dla danego pacjenta. To oszczędność czasu i lepsza precyzja terapii</em> – podkreśla dr Urbanowska-Domańska.</div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">W jednej z włoskich klinik informatycy stworzyli program, do którego wrzuca się wszystkie ważne informacje pacjenta, m.in.: czynniki ryzyka, wiek, wyniki histopatologiczne, stopień zaawansowania nowotworu itd.  Na podstawie tych danych AI określa i podpowiada najlepsze kombinacje lekowe dla danego chorego. PROPONUJE, ale NIE ZASTĘPUJE lekarza. To ogromna oszczędność czasu związanego z analizą danych. Jednak to ostatecznie lekarz akceptuje ścieżkę terapeutyczną, bo to on widzi pacjenta na żywo, jego stan ogólny”- wyjaśnia dr Olga Urbanowska-Domańska.</div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">Sztuczna inteligencja znajduje również zastosowanie w planowaniu radioterapii i analizie odpowiedzi pacjenta na leczenie, co pozwala na bieżącą modyfikację terapii dla uzyskania najlepszych efektów.</div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Leczenie systemowe – kluczowa broń w walce z rakiem płuca</strong></div>
<div style="text-align: justify;">Podczas kongresu wielokrotnie podkreślano, że leczenie systemowe – chemioterapia, immunoterapia i terapie celowane – odgrywa fundamentalną rolę w poprawie wyników leczenia raka płuca. Immunoterapia, szczególnie w połączeniu z chemioterapią, przynosi coraz lepsze efekty, pozwalając na dłuższe i lepszej jakości życie pacjentów.</div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">Dr Urbanowska-Domańska zwraca uwagę na nowe możliwości: &#8211; <em>Leczenie skojarzone z immunoterapią otwiera przed nami zupełnie nowe perspektywy. Wcześniej uważaliśmy, że zaawansowany rak płuca to wyrok, teraz mamy dowody, że możemy przedłużyć życie pacjentów o wiele lat, a nawet traktować chorobę jako przewlekłą</em>.</div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">Dzięki nowym metodom terapii możliwe jest lepsze dostosowanie leczenia do indywidualnych cech pacjenta, co zwiększa jego skuteczność i ogranicza skutki uboczne.</div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Nowe refundowane terapie – nadzieja dla polskich pacjentów</strong></div>
<div style="text-align: justify;">Ostatnie lata w Polsce to znaczące rozszerzenie dostępności do najnowszych leków i terapii onkologicznych  w ramach leczenia systemowego. Dobrą wiadomością dla chorych w Polsce jest wprowadzenie od 1 kwietnia kolejnych, nowych terapii na listę refundacyjną NFZ. Obejmuje ona  m.in. <em>alektynib</em> dla pacjentów z mutacją ALK oraz skojarzoną terapię immunologiczną <em>durwalumabem</em> i <em>tremelimumabem</em> w połączeniu z chemioterapią.</div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">Nowe możliwości terapeutyczne stanowią kolejny ważny krok naprzód w walce z rakiem płuca, umożliwiając skuteczniejsze leczenie chorych i poprawiając ich rokowania.</div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">Europejski Kongres Raka Płuca 2025 dostarczył nie tylko wiedzy, ale i nadziei – zarówno lekarzom, jak i pacjentom. Wczesna diagnostyka, nowoczesne leczenie systemowe oraz wsparcie sztucznej inteligencji dają realną szansę na to, że rak płuca stanie się chorobą przewlekłą, z którą można skutecznie walczyć.</p>
<p><span style="font-size: 8pt;">Materiał pochodzi z Centrum Onkologii w Bydgoszczy (<a href="https://co.bydgoszcz.pl/kongres-nadziei-i-inspiracji-intensywny-rozwoj-onkologii-dopiero-przed-nami/">źródło</a>)</span></div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://medicalpress.pl/aktualnosci/europejski-kongres-raka-pluca-2025-relacja-ekspertow-z-centrum-onkologii-w-bydgoszczy/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
