<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>ArturMamcarz &#8211; Medicalpress</title>
	<atom:link href="https://medicalpress.pl/tag/arturmamcarz/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://medicalpress.pl</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Mon, 26 Sep 2022 10:10:16 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.0.1</generator>

<image>
	<url>https://medicalpress.pl/wp-content/uploads/2026/07/placeholder-article-150x150.png</url>
	<title>ArturMamcarz &#8211; Medicalpress</title>
	<link>https://medicalpress.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Polki nie wiedzą, jak dbać o serce &#8211; co 4 kobieta nie wykonała w ciągu ostatniego roku żadnych badań związanych z układem krążenia</title>
		<link>https://medicalpress.pl/system/pacjent/polki-nie-wiedza-jak-dbac-o-serce-co-4-kobieta-nie-wykonala-w-ciagu-ostatniego-roku-zadnych-badan-zwiazanych-z-ukladem-krazenia-2/</link>
					<comments>https://medicalpress.pl/system/pacjent/polki-nie-wiedza-jak-dbac-o-serce-co-4-kobieta-nie-wykonala-w-ciagu-ostatniego-roku-zadnych-badan-zwiazanych-z-ukladem-krazenia-2/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja Medicalpress]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 26 Sep 2022 10:10:16 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Pacjent]]></category>
		<category><![CDATA[ArturMamcarz]]></category>
		<category><![CDATA[badania]]></category>
		<category><![CDATA[badaniaprofilaktyczne]]></category>
		<category><![CDATA[badanieopinii]]></category>
		<category><![CDATA[diagnostyka]]></category>
		<category><![CDATA[GedeonRichter]]></category>
		<category><![CDATA[kardiologia]]></category>
		<category><![CDATA[medicalpress]]></category>
		<category><![CDATA[pacjent]]></category>
		<category><![CDATA[Polki]]></category>
		<category><![CDATA[profilaktyka]]></category>
		<category><![CDATA[se4rce]]></category>
		<category><![CDATA[wiedza]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowiekobiet]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://medical.test-devs.com/bez-kategorii/polki-nie-wiedza-jak-dbac-o-serce-co-4-kobieta-nie-wykonala-w-ciagu-ostatniego-roku-zadnych-badan-zwiazanych-z-ukladem-krazenia-2/</guid>

					<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;"><em>- Być może zbyt mała troska kobiet o układ krążenia wynika z przekonania, że choroby sercowo-naczyniowe zagrażają im w mniejszym stopniu niż mężczyznom, z uwagi na ochronne działanie kobiecych hormonów - estrogenów</em> – mówi kardiolog prof. dr hab. n. med. Artur Mamcarz. <em>Rzeczywiście, przed 50. rokiem życia kobiety rzadziej zapadają na zawały serca, ale po menopauzie, kiedy jajniki przestają produkować estrogeny, doganiają mężczyzn w „zawałowych” statystykach. Dlatego bardzo ważna jest ogólna kondycja zdrowotna w jakiej kobieta wchodzi w okres okołomenopauzalny.</em></div>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;"><em>&#8211; Być może zbyt mała troska kobiet o układ krążenia wynika z przekonania, że choroby sercowo-naczyniowe zagrażają im w mniejszym stopniu niż mężczyznom, z uwagi na ochronne działanie kobiecych hormonów &#8211; estrogenów</em> – mówi kardiolog prof. dr hab. n. med. Artur Mamcarz. <em>Rzeczywiście, przed 50. rokiem życia kobiety rzadziej zapadają na zawały serca, ale po menopauzie, kiedy jajniki przestają produkować estrogeny, doganiają mężczyzn w „zawałowych” statystykach. Dlatego bardzo ważna jest ogólna kondycja zdrowotna w jakiej kobieta wchodzi w okres okołomenopauzalny.</em></div>
<div style="text-align: justify;">Polki uważają, że główną przyczyną chorób sercowo-naczyniowych są obciążenia genetyczne oraz stres, a nie wysoki cholesterol, nadciśnienie i otyłość. Nie doceniają też znaczenia badań profilaktycznych. Co 4. kobieta (23%) nie wykonała w ciągu ostatniego roku żadnych badań związanych z układem krążenia takich jak pomiar ciśnienia, EKG, czy oznaczenie stężenia cholesterolu we krwi &#8211; wynika z badania „Profilaktyka zdrowia kobiet”*, zrealizowanego z inicjatywy Gedeon Richter Polska sp. z o o.</p>
<p>Dla Gedeon Richter zdrowie kobiet ma wartość szczególną. Firma jest blisko pacjentek w najistotniejszych sferach dotyczących ich zdrowia i od lat angażuje się w działania zmierzające do poprawy samopoczucia i jakości życia kobiet. Jako ekspert w obszarze zdrowia, Gedeon Richter regularnie analizuje potrzeby zdrowotne kobiet w kluczowych dziedzinach wiedząc, że troska o zdrowie to nie tylko dostarczanie wartościowych terapii.</p></div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Tegoroczne badanie pokazuje, że Polki nie doceniają znaczenia profilaktyki chorób sercowo-naczyniowych. Dlaczego tak się dzieje?</strong></div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;"><em>&#8211; Być może zbyt mała troska kobiet o układ krążenia wynika z przekonania, że choroby sercowo-naczyniowe zagrażają im w mniejszym stopniu niż mężczyznom, z uwagi na ochronne działanie kobiecych hormonów &#8211; estrogenów</em> – mówi kardiolog prof. dr hab. n. med. Artur Mamcarz. <em>Rzeczywiście, przed 50. rokiem życia kobiety rzadziej zapadają na zawały serca, ale po menopauzie, kiedy jajniki przestają produkować estrogeny, doganiają mężczyzn w „zawałowych” statystykach. Dlatego bardzo ważna jest ogólna kondycja zdrowotna w jakiej kobieta wchodzi w okres okołomenopauzalny.</p>
<p></em></div>
<div style="text-align: justify;">Otyłość, nadciśnienie, cukrzyca, hipercholesterolemia, a także dieta bogata w tłuszcze zwierzęce, brak ruchu i palenie papierosów, powodują zwiększenie ryzyka chorób sercowo-naczyniowych.           </p>
<p>– <em>Dlatego</em> o<em> pierwotnej profilaktyce kardiologicznej trzeba myśleć już od najmłodszych lat</em> – apeluje prof. Mamcarz. <em>Otyłe dziecko, które je dużo słodyczy i fast food’ów oraz mało się rusza, wyrośnie na dorosłego, który prawie na pewno będzie miał problemy sercowo-naczyniowe, znacznie wcześniej niż jego normowagowi rówieśnicy. Dlatego prozdrowotne nawyki, takie jak właściwa dieta, aktywność fizyczna i niepalenie papierosów trzeba rozwijać w dzieciach od najmłodszych lat. Skorygowanie nawyków u osoby dorosłej jest oczywiście możliwe, ale znacznie trudniejsze niż ich kształtowanie u dzieci.</p>
<p></em></div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Wrogowie serca</strong></div>
<div style="text-align: justify;">Polki biorące udział w badaniu (45-54 lat) uważają, że głównym czynnikiem ryzyka chorób układu krążenia jest przewlekły stres (69%). Kobiety powyżej 54 lat wskazują na czynniki genetyczne (58%), a kobiety między 18-24 lata na nadciśnienie tętnicze (29%). Jedynie 1% badanych kobiet w pytaniu otwartym wskazała złą dietę.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">Dane naukowe mówią co innego. <em>– W tabelach SCORE służących do oceny ryzyka sercowo-naczyniowego wśród kluczowych czynników ryzyka wymienia się: wiek, płeć, palenie papierosów, nadciśnienie tętnicze i podwyższony cholesterol </em>– koryguje prof. Mamcarz. <em>Jednak ważne znaczenie mają także inne czynniki „napędzające” ogólnoustrojowy stan zapalny, który sprzyja powstawaniu blaszki miażdżycowej np. zapalenie przyzębia, reumatoidalne zapalenie stawów, łuszczyca, a nawet grypa czy COVID. Okazuje się, że szczepienie przeciwko grypie, covidowi czy pneumokokom, zmniejszają ryzyko chorób sercowo-naczyniowych. Coraz więcej mówi się także o znaczeniu czynników psychoemocjonalych takich jak np. samotność, słabe relacje społeczne oraz depresja czy leczenie psychiatryczne w przeszłości.</p>
<p></em></div>
<div style="text-align: justify;">Tymczasem wiele Polek wierzy, że jeśli w ich rodzinie nie było chorób kardiologicznych, to mogą czuć się bezpiecznie. <em>– Dobre geny to nie wszystko</em> – uważa kardiolog prof. Artur Mamcarz. <em>Zdrowie zależy od nich maksymalnie w 10 proc., reszta zależy od stylu życia.</em></div>
<div style="text-align: justify;">Zdaniem eksperta demonizowany jest też wpływ stresu na kondycję układu krążenia. Osoby z chorobami serca często tłumaczą sobie i innym, że główną przyczyną ich problemów zdrowotnych jest stres. Gdyby nie stresująca praca czy niesatysfakcjonujący związek, byłyby zdrowe.</p>
<p><em>&#8211; Traumatyzujące wydarzenia takie jak utrata bliskiej osoby czy pracy, owszem, mogą doprowadzić do destabilizacji blaszki miażdżycowej i w konsekwencji przyczynić się do zawału serca lub udaru mózgu, jednak najpierw ta blaszka musi powstać </em>– podkreśla prof. Mamcarz. <em>Dynamika jej powstawania </em><em>zależy od stylu życia, więc: nawyków żywieniowych, aktywności fizycznej, dobrego snu, palenia bądź niepalenia papierosów i dobrych relacji społecznych. Dlatego stres może okazać się znacznie groźniejszy u osoby z otyłością, nieleczonym nadciśnieniem, hiperlipidemią i palącej, niż u osoby zdrowej szczupłej niepalącej z prawidłowym ciśnieniem i cholesterolem, która prawdopodobnie nie ma blaszki miażdżycowej.</p>
<p></em></div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Zaniedbane badania profilaktyczne</strong></div>
<div style="text-align: justify;">Gedeon Richter wspiera pacjentki w terapii także przez dostraczanie rzetelej wiedzy na temat zdrowia. Od lat firma edukuje również w zakresie profilaktyki w kluczowych dla kobiet obszarach zdrowotnych, dlatego też wiele uwagi poświęca zapobieganiu choróbom sercowo-naczyniowym. Badania profilaktyczne układu krążenia pozwalają wykryć takie nieprawidłowości jak nadciśnienie, hipercholesterolemia czy cukrzyca i leczyć je, zapobiegając w ten sposób poważnym chorobom układu krążenia, które są ich następstwem, takim jak zawał serca czy udar mózgu.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">Niestety, z raportu wynika, że Polki korzystają z profilaktycznych badań pozwalających wykryć nadciśnienie czy wysoki cholesterol zdecydowanie zbyt rzadko.</div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">Co 4. respondentka (23%) przyznaje, że w ciągu ostatniego roku nie wykonała żadnych badań profilaktycznych dotyczących układu krążenia takich jak np. pomiar ciśnienia, EKG, czy oznaczenie stężenia cholesterolu we krwi. <em></p>
<p>– To niepokojące dane –</em> uważa prof. Mamcarz. <em>– Pomiar ciśnienia tętniczego raz w roku to absolutne minimum – </em>wyjaśnia kardiolog.<em> Ale najlepiej sprawdzać je przy każdej możliwej okazji, nie tylko podczas wizyty lekarskiej, ale także w aptece czy podczas festynów i akcji edukacyjnych. Stężenie cholesterolu we krwi oraz EKG należy skontrolować na początku trzeciej dekady życia, potem, jeśli wynik jest prawidłowy co 1-2 lata. Natomiast jeśli wynik jest nieprawidłowy, włączyć leczenie i kontrolować stężenie cholesterolu raz w roku.</p>
<p></em></div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Podsumowanie </strong></div>
<div style="text-align: justify;">Badanie <strong>„Profilaktyka zdrowia kobiet” </strong>ujawnia, że Polkom brakuje rzetelnej wiedzy na temat profilaktyki chorób układu krążenia. Przeceniają znaczenie obciążeń genetycznych i stresu, natomiast nie doceniają znaczenia otyłości, dyslipidemii i nadciśnienia, jako kluczowych czynników ryzyka chorób sercowo naczyniowych. Raport wskazuje na potrzebę edukacji prozdrowotnej polskiego społeczeństwa w tym zakresie, a także na konieczność promowania profilaktycznych badań kardiologicznych wśród dorosłych.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;"> – <em>Badania naukowe pokazują, że osoba z prawidłową masą ciała, niepaląca, aktywna fizycznie, która ma prawidłowe ciśnienie i stężenie cholesterolu ma szansę żyć średnio o 12 lat dłużej niż wynosi średnia populacyjna,</em> <em>ciesząc się przy tym dobrą jakością życia</em> – mówi prof. Mamcarz. To najlepszy dowód na to, że inwestowanie w zdrowy styl życia poprzez pierwotną profilaktykę chorób sercowo-naczyniowych jest opłacalne.</div>
<div style="text-align: justify;">Artykuł konsultowany oraz autoryzowany przez kardiologa prof. dr hab. n. med. Artura Mamcarza.</p>
<p></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-size: 8pt;">* Raport <strong>„</strong>Profilaktyka zdrowia kobiet” powstał na podstawie badania, które przeprowadzono w marcu 2022 przez Mobile Institute na zlecenie firmy Gedeon Richter Polska. Badanie przeprowadzono z wykorzystaniem metody CAWI (Computer-Assisted Web Interview) na Polkach </span><span style="font-size: 8pt;">w wieku powyżej 18 roku życia, N=1000</span></div>
<div style="text-align: justify;"><strong> </strong></div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-size: 10.6667px;">źródło: Gedeon Richter</span></div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://medicalpress.pl/system/pacjent/polki-nie-wiedza-jak-dbac-o-serce-co-4-kobieta-nie-wykonala-w-ciagu-ostatniego-roku-zadnych-badan-zwiazanych-z-ukladem-krazenia-2/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Polki nie wiedzą, jak dbać o serce &#8211; co 4 kobieta nie wykonała w ciągu ostatniego roku żadnych badań związanych z układem krążenia</title>
		<link>https://medicalpress.pl/system/pacjent/polki-nie-wiedza-jak-dbac-o-serce-co-4-kobieta-nie-wykonala-w-ciagu-ostatniego-roku-zadnych-badan-zwiazanych-z-ukladem-krazenia/</link>
					<comments>https://medicalpress.pl/system/pacjent/polki-nie-wiedza-jak-dbac-o-serce-co-4-kobieta-nie-wykonala-w-ciagu-ostatniego-roku-zadnych-badan-zwiazanych-z-ukladem-krazenia/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja Medicalpress]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 26 Sep 2022 10:10:16 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Pacjent]]></category>
		<category><![CDATA[ArturMamcarz]]></category>
		<category><![CDATA[badania]]></category>
		<category><![CDATA[badaniaprofilaktyczne]]></category>
		<category><![CDATA[badanieopinii]]></category>
		<category><![CDATA[diagnostyka]]></category>
		<category><![CDATA[GedeonRichter]]></category>
		<category><![CDATA[kardiologia]]></category>
		<category><![CDATA[medicalpress]]></category>
		<category><![CDATA[pacjent]]></category>
		<category><![CDATA[Polki]]></category>
		<category><![CDATA[profilaktyka]]></category>
		<category><![CDATA[se4rce]]></category>
		<category><![CDATA[wiedza]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowiekobiet]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://medical.test-devs.com/bez-kategorii/polki-nie-wiedza-jak-dbac-o-serce-co-4-kobieta-nie-wykonala-w-ciagu-ostatniego-roku-zadnych-badan-zwiazanych-z-ukladem-krazenia/</guid>

					<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;"><em>- Być może zbyt mała troska kobiet o układ krążenia wynika z przekonania, że choroby sercowo-naczyniowe zagrażają im w mniejszym stopniu niż mężczyznom, z uwagi na ochronne działanie kobiecych hormonów - estrogenów</em> – mówi kardiolog prof. dr hab. n. med. Artur Mamcarz. <em>Rzeczywiście, przed 50. rokiem życia kobiety rzadziej zapadają na zawały serca, ale po menopauzie, kiedy jajniki przestają produkować estrogeny, doganiają mężczyzn w „zawałowych” statystykach. Dlatego bardzo ważna jest ogólna kondycja zdrowotna w jakiej kobieta wchodzi w okres okołomenopauzalny.</em></div>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;"><em>&#8211; Być może zbyt mała troska kobiet o układ krążenia wynika z przekonania, że choroby sercowo-naczyniowe zagrażają im w mniejszym stopniu niż mężczyznom, z uwagi na ochronne działanie kobiecych hormonów &#8211; estrogenów</em> – mówi kardiolog prof. dr hab. n. med. Artur Mamcarz. <em>Rzeczywiście, przed 50. rokiem życia kobiety rzadziej zapadają na zawały serca, ale po menopauzie, kiedy jajniki przestają produkować estrogeny, doganiają mężczyzn w „zawałowych” statystykach. Dlatego bardzo ważna jest ogólna kondycja zdrowotna w jakiej kobieta wchodzi w okres okołomenopauzalny.</em></div>
<div style="text-align: justify;">Polki uważają, że główną przyczyną chorób sercowo-naczyniowych są obciążenia genetyczne oraz stres, a nie wysoki cholesterol, nadciśnienie i otyłość. Nie doceniają też znaczenia badań profilaktycznych. Co 4. kobieta (23%) nie wykonała w ciągu ostatniego roku żadnych badań związanych z układem krążenia takich jak pomiar ciśnienia, EKG, czy oznaczenie stężenia cholesterolu we krwi &#8211; wynika z badania „Profilaktyka zdrowia kobiet”*, zrealizowanego z inicjatywy Gedeon Richter Polska sp. z o o.</p>
<p>Dla Gedeon Richter zdrowie kobiet ma wartość szczególną. Firma jest blisko pacjentek w najistotniejszych sferach dotyczących ich zdrowia i od lat angażuje się w działania zmierzające do poprawy samopoczucia i jakości życia kobiet. Jako ekspert w obszarze zdrowia, Gedeon Richter regularnie analizuje potrzeby zdrowotne kobiet w kluczowych dziedzinach wiedząc, że troska o zdrowie to nie tylko dostarczanie wartościowych terapii.</p></div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Tegoroczne badanie pokazuje, że Polki nie doceniają znaczenia profilaktyki chorób sercowo-naczyniowych. Dlaczego tak się dzieje?</strong></div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;"><em>&#8211; Być może zbyt mała troska kobiet o układ krążenia wynika z przekonania, że choroby sercowo-naczyniowe zagrażają im w mniejszym stopniu niż mężczyznom, z uwagi na ochronne działanie kobiecych hormonów &#8211; estrogenów</em> – mówi kardiolog prof. dr hab. n. med. Artur Mamcarz. <em>Rzeczywiście, przed 50. rokiem życia kobiety rzadziej zapadają na zawały serca, ale po menopauzie, kiedy jajniki przestają produkować estrogeny, doganiają mężczyzn w „zawałowych” statystykach. Dlatego bardzo ważna jest ogólna kondycja zdrowotna w jakiej kobieta wchodzi w okres okołomenopauzalny.</p>
<p></em></div>
<div style="text-align: justify;">Otyłość, nadciśnienie, cukrzyca, hipercholesterolemia, a także dieta bogata w tłuszcze zwierzęce, brak ruchu i palenie papierosów, powodują zwiększenie ryzyka chorób sercowo-naczyniowych.           </p>
<p>– <em>Dlatego</em> o<em> pierwotnej profilaktyce kardiologicznej trzeba myśleć już od najmłodszych lat</em> – apeluje prof. Mamcarz. <em>Otyłe dziecko, które je dużo słodyczy i fast food’ów oraz mało się rusza, wyrośnie na dorosłego, który prawie na pewno będzie miał problemy sercowo-naczyniowe, znacznie wcześniej niż jego normowagowi rówieśnicy. Dlatego prozdrowotne nawyki, takie jak właściwa dieta, aktywność fizyczna i niepalenie papierosów trzeba rozwijać w dzieciach od najmłodszych lat. Skorygowanie nawyków u osoby dorosłej jest oczywiście możliwe, ale znacznie trudniejsze niż ich kształtowanie u dzieci.</p>
<p></em></div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Wrogowie serca</strong></div>
<div style="text-align: justify;">Polki biorące udział w badaniu (45-54 lat) uważają, że głównym czynnikiem ryzyka chorób układu krążenia jest przewlekły stres (69%). Kobiety powyżej 54 lat wskazują na czynniki genetyczne (58%), a kobiety między 18-24 lata na nadciśnienie tętnicze (29%). Jedynie 1% badanych kobiet w pytaniu otwartym wskazała złą dietę.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">Dane naukowe mówią co innego. <em>– W tabelach SCORE służących do oceny ryzyka sercowo-naczyniowego wśród kluczowych czynników ryzyka wymienia się: wiek, płeć, palenie papierosów, nadciśnienie tętnicze i podwyższony cholesterol </em>– koryguje prof. Mamcarz. <em>Jednak ważne znaczenie mają także inne czynniki „napędzające” ogólnoustrojowy stan zapalny, który sprzyja powstawaniu blaszki miażdżycowej np. zapalenie przyzębia, reumatoidalne zapalenie stawów, łuszczyca, a nawet grypa czy COVID. Okazuje się, że szczepienie przeciwko grypie, covidowi czy pneumokokom, zmniejszają ryzyko chorób sercowo-naczyniowych. Coraz więcej mówi się także o znaczeniu czynników psychoemocjonalych takich jak np. samotność, słabe relacje społeczne oraz depresja czy leczenie psychiatryczne w przeszłości.</p>
<p></em></div>
<div style="text-align: justify;">Tymczasem wiele Polek wierzy, że jeśli w ich rodzinie nie było chorób kardiologicznych, to mogą czuć się bezpiecznie. <em>– Dobre geny to nie wszystko</em> – uważa kardiolog prof. Artur Mamcarz. <em>Zdrowie zależy od nich maksymalnie w 10 proc., reszta zależy od stylu życia.</em></div>
<div style="text-align: justify;">Zdaniem eksperta demonizowany jest też wpływ stresu na kondycję układu krążenia. Osoby z chorobami serca często tłumaczą sobie i innym, że główną przyczyną ich problemów zdrowotnych jest stres. Gdyby nie stresująca praca czy niesatysfakcjonujący związek, byłyby zdrowe.</p>
<p><em>&#8211; Traumatyzujące wydarzenia takie jak utrata bliskiej osoby czy pracy, owszem, mogą doprowadzić do destabilizacji blaszki miażdżycowej i w konsekwencji przyczynić się do zawału serca lub udaru mózgu, jednak najpierw ta blaszka musi powstać </em>– podkreśla prof. Mamcarz. <em>Dynamika jej powstawania </em><em>zależy od stylu życia, więc: nawyków żywieniowych, aktywności fizycznej, dobrego snu, palenia bądź niepalenia papierosów i dobrych relacji społecznych. Dlatego stres może okazać się znacznie groźniejszy u osoby z otyłością, nieleczonym nadciśnieniem, hiperlipidemią i palącej, niż u osoby zdrowej szczupłej niepalącej z prawidłowym ciśnieniem i cholesterolem, która prawdopodobnie nie ma blaszki miażdżycowej.</p>
<p></em></div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Zaniedbane badania profilaktyczne</strong></div>
<div style="text-align: justify;">Gedeon Richter wspiera pacjentki w terapii także przez dostraczanie rzetelej wiedzy na temat zdrowia. Od lat firma edukuje również w zakresie profilaktyki w kluczowych dla kobiet obszarach zdrowotnych, dlatego też wiele uwagi poświęca zapobieganiu choróbom sercowo-naczyniowym. Badania profilaktyczne układu krążenia pozwalają wykryć takie nieprawidłowości jak nadciśnienie, hipercholesterolemia czy cukrzyca i leczyć je, zapobiegając w ten sposób poważnym chorobom układu krążenia, które są ich następstwem, takim jak zawał serca czy udar mózgu.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">Niestety, z raportu wynika, że Polki korzystają z profilaktycznych badań pozwalających wykryć nadciśnienie czy wysoki cholesterol zdecydowanie zbyt rzadko.</div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">Co 4. respondentka (23%) przyznaje, że w ciągu ostatniego roku nie wykonała żadnych badań profilaktycznych dotyczących układu krążenia takich jak np. pomiar ciśnienia, EKG, czy oznaczenie stężenia cholesterolu we krwi. <em></p>
<p>– To niepokojące dane –</em> uważa prof. Mamcarz. <em>– Pomiar ciśnienia tętniczego raz w roku to absolutne minimum – </em>wyjaśnia kardiolog.<em> Ale najlepiej sprawdzać je przy każdej możliwej okazji, nie tylko podczas wizyty lekarskiej, ale także w aptece czy podczas festynów i akcji edukacyjnych. Stężenie cholesterolu we krwi oraz EKG należy skontrolować na początku trzeciej dekady życia, potem, jeśli wynik jest prawidłowy co 1-2 lata. Natomiast jeśli wynik jest nieprawidłowy, włączyć leczenie i kontrolować stężenie cholesterolu raz w roku.</p>
<p></em></div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Podsumowanie </strong></div>
<div style="text-align: justify;">Badanie <strong>„Profilaktyka zdrowia kobiet” </strong>ujawnia, że Polkom brakuje rzetelnej wiedzy na temat profilaktyki chorób układu krążenia. Przeceniają znaczenie obciążeń genetycznych i stresu, natomiast nie doceniają znaczenia otyłości, dyslipidemii i nadciśnienia, jako kluczowych czynników ryzyka chorób sercowo naczyniowych. Raport wskazuje na potrzebę edukacji prozdrowotnej polskiego społeczeństwa w tym zakresie, a także na konieczność promowania profilaktycznych badań kardiologicznych wśród dorosłych.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;"> – <em>Badania naukowe pokazują, że osoba z prawidłową masą ciała, niepaląca, aktywna fizycznie, która ma prawidłowe ciśnienie i stężenie cholesterolu ma szansę żyć średnio o 12 lat dłużej niż wynosi średnia populacyjna,</em> <em>ciesząc się przy tym dobrą jakością życia</em> – mówi prof. Mamcarz. To najlepszy dowód na to, że inwestowanie w zdrowy styl życia poprzez pierwotną profilaktykę chorób sercowo-naczyniowych jest opłacalne.</div>
<div style="text-align: justify;">Artykuł konsultowany oraz autoryzowany przez kardiologa prof. dr hab. n. med. Artura Mamcarza.</p>
<p></div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-size: 8pt;">* Raport <strong>„</strong>Profilaktyka zdrowia kobiet” powstał na podstawie badania, które przeprowadzono w marcu 2022 przez Mobile Institute na zlecenie firmy Gedeon Richter Polska. Badanie przeprowadzono z wykorzystaniem metody CAWI (Computer-Assisted Web Interview) na Polkach </span><span style="font-size: 8pt;">w wieku powyżej 18 roku życia, N=1000</span></div>
<div style="text-align: justify;"><strong> </strong></div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-size: 10.6667px;">źródło: Gedeon Richter</span></div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://medicalpress.pl/system/pacjent/polki-nie-wiedza-jak-dbac-o-serce-co-4-kobieta-nie-wykonala-w-ciagu-ostatniego-roku-zadnych-badan-zwiazanych-z-ukladem-krazenia/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Prof. Artur Mamcarz: Leczenie otyłości to proces, który wymaga wsparcia na wielu płaszczyznach</title>
		<link>https://medicalpress.pl/rynek/prof-artur-mamcarz-leczenie-otylosci-to-proces-ktory-wymaga-wsparcia-na-wielu-plaszczyznach-2/</link>
					<comments>https://medicalpress.pl/rynek/prof-artur-mamcarz-leczenie-otylosci-to-proces-ktory-wymaga-wsparcia-na-wielu-plaszczyznach-2/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja Medicalpress]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 11 Apr 2022 07:57:46 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Rynek]]></category>
		<category><![CDATA[ArturMamcarz]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[depresja]]></category>
		<category><![CDATA[dieta]]></category>
		<category><![CDATA[farmakoterapia]]></category>
		<category><![CDATA[kardiologia]]></category>
		<category><![CDATA[leczenie]]></category>
		<category><![CDATA[medicalpress]]></category>
		<category><![CDATA[otylosc]]></category>
		<category><![CDATA[PolskieTowarzystwoLeczeniaOtyłości]]></category>
		<category><![CDATA[powikłania]]></category>
		<category><![CDATA[przyczyny]]></category>
		<category><![CDATA[wsparcie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://medical.test-devs.com/bez-kategorii/prof-artur-mamcarz-leczenie-otylosci-to-proces-ktory-wymaga-wsparcia-na-wielu-plaszczyznach-2/</guid>

					<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Otyłość to poważna choroba, która rozwija się z powodu splotu różnych czynników. Na szczęście należy i da się ją leczyć. O dostępnych metodach, także farmakologicznych, opowiada kardiolog prof. Artur Mamcarz, kierownik III Kliniki Chorób Wewnętrznych i Kardiologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.</div>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Otyłość to poważna choroba, która rozwija się z powodu splotu różnych czynników. Na szczęście należy i da się ją leczyć. O dostępnych metodach, także farmakologicznych, opowiada kardiolog prof. Artur Mamcarz, kierownik III Kliniki Chorób Wewnętrznych i Kardiologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.</div>
<div class="field--name-field-lead" style="text-align: justify;"><strong>W ubiegłym roku powstało Polskie Towarzystwo Leczenia Otyłości. Proszę opowiedzieć jaki jest jego cel?</strong></div>
<div class="clearfix text-formatted field field--name-body field--type-text-with-summary field--label-hidden field__item">
<p style="text-align: justify;">To inicjatywa specjalistów, którzy widzą, jak dużym problem zdrowotnym jest otyłość. Chcemy, aby zaczęto mówić więcej o otyłości jako o problemie medycznym i o możliwościach jego rozwiązania.</p>
<p style="text-align: justify;">Trzeba sobie bowiem jasno powiedzieć, że otyłość to choroba, która ma swój numer statystyczny w Międzynarodowej Statystycznej Klasyfikacji Chorób, a wciąż przez wiele osób traktowana jest jako pewien defekt estetyczny. Tymczasem według nowej definicji to choroba, która wiąże się nie tylko z nadmiarem tkanki tłuszczowej, ale też poważnymi powikłaniami, które obniżają jakość życia i skracają je. Otyłość jest porównywalna do najpoważniejszych przewlekłych chorób kardiologicznych, neurologicznych, psychiatrycznych czy onkologicznych, dlatego czas już zacząć stawiać jej rozpoznanie czy przy okazji pobytu pacjenta w szpitalu, czy wizyty w gabinecie lekarza rodzinnego.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Jakie powikłania niesie ze sobą otyłość?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">W obszarze najbardziej mi bliskim, czyli w kardiologii, oznacza znacząco wyższe ryzyko wystąpienia zaburzeń gospodarki lipidowej &#8211; prawie wszyscy otyli pacjenci mają dyslipidemię, a także nadciśnienie. Proces zapalny, który temu towarzyszy powoduje, że bardziej prawdopodobna jest miażdżyca i jej powikłania w postaci zawałów i udarów. </p>
<p style="text-align: justify;">Gdy pacjent ma już czynniki ryzyka, to prawdopodobieństwo wystąpienia niewydolności serca jest zdecydowanie wyższe niż u pacjentów nieotyłych.</p>
<p style="text-align: justify;">Częstsze są też zaburzenia rytmu, na przykład napady migotania przedsionków, co wiąże się z różnymi mechanizmami, między innymi z powiększeniem komory, zmianami strukturalnymi serca, ale także z bezdechem sennym, który jest problemem z pogranicza kardiologii, diabetologii, pulmonologii. Warto zwrócić w tym miejscu uwagę, że bezdechem sennym zajmuje się niewiele osób. A wiemy, że pogarsza on jakość życia, bo determinuje gorszą jakość snu, co wymusza potrzebę przyjmowania większej ilości kalorii i tak napędza się błędne koło. </p>
<p style="text-align: justify;">Otyłość generuje także problemy w wielu innych, wydawałoby się odległych obszarach, jak np. dysfunkcje seksualne. Jako ciekawostkę opowiem o badaniu, z którego wynika, że osoby z otyłością częściej się rozwodzą i choć „obwiniano” za to chrapanie związane z bezdechem sennym, to okazało się, że to kwestia zaburzeń seksualnych, które są pokłosiem otyłości.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Dużo tych problemów&#8230;</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Dochodzą do nich też takie jak to, że wykonanie każdego badania diagnostycznego u osoby otyłej jest trudniejsze: począwszy od badania echokardiograficznego, przez rezonans magnetyczny, tomografię komputerową, aż po badania inwazyjne, bo kardiologia interwencyjna wymaga na przykład określonej wielkości stołu dla takiego pacjenta. Oczywiście jesteśmy w stanie temu sprostać, ale bywa, że to poważne utrudnienie.</p>
<p style="text-align: justify;">Dodatkowo u pacjentów otyłych zwiększa się ryzyko powikłań zakrzepowo-zatorowych. I wreszcie &#8211; otyłość to także jest czynnik ryzyka przedwczesnego zgonu. </p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Wygląda na to, że była duża potrzeba powołania takiego towarzystwa&#8230;</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Tak. Dodatkowo musimy sobie uzmysłowić, że to wszystko o czym już mówiliśmy generuje kolejne problemy. Bo np. jeśli pacjent miał zawał, najczęściej wymaga rehabilitacji, a ta w przypadku osób otyłych jest trudniejsza i niesie za sobą więcej wyzwań, a do tego jest ryzykowna w kontekście powikłań związanych z aktywnością ruchową w czasie rehabilitacji.</p>
<p style="text-align: justify;">Tak więc problemów są dziesiątki. Ideą powołania tego towarzystwa było  zainteresowanie problemem lekarzy różnych specjalności i skupienie ich w jednym miejscu: diabetologów, hipertensjologów, kardiologów, gastrologów, hepatologów, endokrynologów, lekarzy rodzinnych, ale też zespoły terapeutyczne, czyli dietetyków, fizjoterapeutów, psychologów.</p>
<p style="text-align: justify;">Leczenie otyłości to proces, który wymaga wsparcia na wielu płaszczyznach. W takim zespole nie powinno zabraknąć także pediatrów, bo pandemia przyspieszyła tycie dzieci i młodzieży, a także ginekologów, bo zauważamy, że otwiera się nowy obszar wymagający zaopiekowania, mianowicie związane z otyłością zaburzenia płodności. Okazuje się bowiem, że jeżeli waga przekracza pewną granicę dysfunkcje hormonalne sprawiają, że pojawia się zespół policystycznych jajników i prawdopodobieństwo zajścia w ciążę drastycznie maleje.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Jaką rolę w leczeniu otyłości mogą odegrać lekarze rodzinni?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Oni są na pierwszym froncie, bo to do nich najczęściej trafiają ci pacjenci i do nich potem wracają z nowymi rozpoznaniami i zaleceniami terapeutycznymi, w których realizacji może pomóc właśnie lekarz rodzinny. Powinien być wsparciem i motywatorem, czasem kontrolerem. Jest wiele projektów, które służą aktywizowaniu osób z nadwagą i pomóc w tym mogą właśnie lekarze rodzinni.<br /> <br /><strong>Ostatnio pojawiły się nowe możliwości leczenia otyłości&#8230;</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Leczenie otyłości to po pierwsze właściwe modele żywienia z ograniczeniem kalorii plus aktywność fizyczna oraz działania behawioralne, czyli wsparcie psychologa.</p>
<p style="text-align: justify;">Do tego często konieczne jest dołączenie farmakoterapii. Tutaj mamy absolutny przełom, jeśli chodzi o leczenie choroby otyłościowej. Są to leki, które wpływają na oś inkretynową (szlak pomiędzy hormonami wydzielanymi w jelicie cienkim a trzustką wydzielającą insulinę &#8211; przyp. red.). To analogi GLP1, które były skonstruowane pierwotnie do leczenia cukrzycy i tak są zarejestrowane. Mamy wśród nich trzy nowoczesne leki: semaglutyd, dulaglutyd i liraglutyd. Ten ostatni ma już od dłuższego czasu dodatkową rejestrację w większej dawce do leczenia otyłości.</p>
<p style="text-align: justify;">Przebojem najbliższego czasu będzie zapewne semaglutyd, który &#8211; podawany w ampułko-strzykawkach &#8211; może być stosowany raz w tygodniu. Jest ten lek od niedawna zarejestrowany także do leczenia otyłości. Jak wynika z badań, leki te nie wpływają wyłącznie na masę ciała, ale korygują wiele innych zaburzeń, w tym wysokość ciśnienia, poziom lipidów, proces zapalny &#8211; a to bardzo konkretnie przekłada się na śmiertelność.</p>
<p style="text-align: justify;">Od pewnego czasu w leczeniu otyłości mamy też do dyspozycji połączenie dwóch preparatów, które działają na centralny układ nerwowy, czyli bupropionu i naltreksonu w jednym leku.  </p>
<p style="text-align: justify;">Warto powiedzieć, że dynamicznie rozwija się w ostatnim czasie chirurgia otyłości (chirurgia bariatryczna), która dla niektórych pacjentów jest właściwym rozwiązaniem</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Od czego zależy, że jedni tyją a inni nie?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Zbyt duża waga wynika z niezbilansowanej energii pomiędzy ilością przyjmowanych kalorii, a ich wydatkowaniem, czyli krótko mówiąc jemy więcej niż spalamy. Bardzo często jest to związane z zaburzeniami osi hormonalnych, np. osi inkretynowej. Pacjentowi bardzo trudno sobie z tym poradzić bez pomocy lekarza, dietetyka, psychologa. Kłopot polega też czasem na tym, że dla wielu osób nadwaga czy otyłość to wyłącznie problem z doborem garderoby. Tymczasem to coś o wiele poważniejszego i trzeba do tego podejść jak do przewlekłej, poważnej choroby, która ma wiele powikłań i związana jest ze skróceniem życia.</p>
<p style="text-align: justify;">Warto wspomnieć także o tym, że ośrodki głodu i sytości znajdują się w podwzgórzu i zdarza się, że gdy dochodzi do ich uszkodzenia zaburza się regulacja głodu i sytości co prowadzi do nadmiernego apetytu. </p>
<p style="text-align: justify;">Przyczyną takiego stanu mogą też być zaburzenia endokrynologiczne lub kłopoty z florą jelitową. Często z otyłością wiążą się kłopoty emocjonalne lub depresja, z napadami objadania mamy do czynienia w bulimii, czyli żarłoczności psychicznej. Przyczyn może być więc sporo. </p>
<p style="text-align: justify;">Jeśli chodzi o geny otyłości, są one wciąż poszukiwane, choć znane są już niektóre jego warianty. Oczywiście istnieje coś takiego jak szeroko rozumiana skłonność genetyczna &#8211; każdy może zaobserwować to w swoim otoczeniu: niektórzy jedzą mnóstwo i nie tyją, a inni są nieustająco na diecie i nie mogą sobie poradzić z nadmiernymi kilogramami. Jednak póki co nie znamy dobrze przyczyny tych różnic.<br /> </p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 8pt;">Wydawnictwo PZWL wydało książkę &#8222;Otyłość i jej powikłania. Praktyczne zalecenia diagnostyczne i terapeutyczne&#8221;, której jednym z autorów, obok Lucyny Ostrowskiej oraz Pawła Bogdańskiego, jest prof. Artur Mamcarz.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 8pt;">Źródło: Monika Wysocka, PAP</span></p>
</div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://medicalpress.pl/rynek/prof-artur-mamcarz-leczenie-otylosci-to-proces-ktory-wymaga-wsparcia-na-wielu-plaszczyznach-2/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Prof. Artur Mamcarz: Leczenie otyłości to proces, który wymaga wsparcia na wielu płaszczyznach</title>
		<link>https://medicalpress.pl/rynek/prof-artur-mamcarz-leczenie-otylosci-to-proces-ktory-wymaga-wsparcia-na-wielu-plaszczyznach/</link>
					<comments>https://medicalpress.pl/rynek/prof-artur-mamcarz-leczenie-otylosci-to-proces-ktory-wymaga-wsparcia-na-wielu-plaszczyznach/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja Medicalpress]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 11 Apr 2022 07:57:46 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Rynek]]></category>
		<category><![CDATA[ArturMamcarz]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[depresja]]></category>
		<category><![CDATA[dieta]]></category>
		<category><![CDATA[farmakoterapia]]></category>
		<category><![CDATA[kardiologia]]></category>
		<category><![CDATA[leczenie]]></category>
		<category><![CDATA[medicalpress]]></category>
		<category><![CDATA[otylosc]]></category>
		<category><![CDATA[PolskieTowarzystwoLeczeniaOtyłości]]></category>
		<category><![CDATA[powikłania]]></category>
		<category><![CDATA[przyczyny]]></category>
		<category><![CDATA[wsparcie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://medical.test-devs.com/bez-kategorii/prof-artur-mamcarz-leczenie-otylosci-to-proces-ktory-wymaga-wsparcia-na-wielu-plaszczyznach/</guid>

					<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Otyłość to poważna choroba, która rozwija się z powodu splotu różnych czynników. Na szczęście należy i da się ją leczyć. O dostępnych metodach, także farmakologicznych, opowiada kardiolog prof. Artur Mamcarz, kierownik III Kliniki Chorób Wewnętrznych i Kardiologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.</div>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Otyłość to poważna choroba, która rozwija się z powodu splotu różnych czynników. Na szczęście należy i da się ją leczyć. O dostępnych metodach, także farmakologicznych, opowiada kardiolog prof. Artur Mamcarz, kierownik III Kliniki Chorób Wewnętrznych i Kardiologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.</div>
<div class="field--name-field-lead" style="text-align: justify;"><strong>W ubiegłym roku powstało Polskie Towarzystwo Leczenia Otyłości. Proszę opowiedzieć jaki jest jego cel?</strong></div>
<div class="clearfix text-formatted field field--name-body field--type-text-with-summary field--label-hidden field__item">
<p style="text-align: justify;">To inicjatywa specjalistów, którzy widzą, jak dużym problem zdrowotnym jest otyłość. Chcemy, aby zaczęto mówić więcej o otyłości jako o problemie medycznym i o możliwościach jego rozwiązania.</p>
<p style="text-align: justify;">Trzeba sobie bowiem jasno powiedzieć, że otyłość to choroba, która ma swój numer statystyczny w Międzynarodowej Statystycznej Klasyfikacji Chorób, a wciąż przez wiele osób traktowana jest jako pewien defekt estetyczny. Tymczasem według nowej definicji to choroba, która wiąże się nie tylko z nadmiarem tkanki tłuszczowej, ale też poważnymi powikłaniami, które obniżają jakość życia i skracają je. Otyłość jest porównywalna do najpoważniejszych przewlekłych chorób kardiologicznych, neurologicznych, psychiatrycznych czy onkologicznych, dlatego czas już zacząć stawiać jej rozpoznanie czy przy okazji pobytu pacjenta w szpitalu, czy wizyty w gabinecie lekarza rodzinnego.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Jakie powikłania niesie ze sobą otyłość?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">W obszarze najbardziej mi bliskim, czyli w kardiologii, oznacza znacząco wyższe ryzyko wystąpienia zaburzeń gospodarki lipidowej &#8211; prawie wszyscy otyli pacjenci mają dyslipidemię, a także nadciśnienie. Proces zapalny, który temu towarzyszy powoduje, że bardziej prawdopodobna jest miażdżyca i jej powikłania w postaci zawałów i udarów. </p>
<p style="text-align: justify;">Gdy pacjent ma już czynniki ryzyka, to prawdopodobieństwo wystąpienia niewydolności serca jest zdecydowanie wyższe niż u pacjentów nieotyłych.</p>
<p style="text-align: justify;">Częstsze są też zaburzenia rytmu, na przykład napady migotania przedsionków, co wiąże się z różnymi mechanizmami, między innymi z powiększeniem komory, zmianami strukturalnymi serca, ale także z bezdechem sennym, który jest problemem z pogranicza kardiologii, diabetologii, pulmonologii. Warto zwrócić w tym miejscu uwagę, że bezdechem sennym zajmuje się niewiele osób. A wiemy, że pogarsza on jakość życia, bo determinuje gorszą jakość snu, co wymusza potrzebę przyjmowania większej ilości kalorii i tak napędza się błędne koło. </p>
<p style="text-align: justify;">Otyłość generuje także problemy w wielu innych, wydawałoby się odległych obszarach, jak np. dysfunkcje seksualne. Jako ciekawostkę opowiem o badaniu, z którego wynika, że osoby z otyłością częściej się rozwodzą i choć „obwiniano” za to chrapanie związane z bezdechem sennym, to okazało się, że to kwestia zaburzeń seksualnych, które są pokłosiem otyłości.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Dużo tych problemów&#8230;</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Dochodzą do nich też takie jak to, że wykonanie każdego badania diagnostycznego u osoby otyłej jest trudniejsze: począwszy od badania echokardiograficznego, przez rezonans magnetyczny, tomografię komputerową, aż po badania inwazyjne, bo kardiologia interwencyjna wymaga na przykład określonej wielkości stołu dla takiego pacjenta. Oczywiście jesteśmy w stanie temu sprostać, ale bywa, że to poważne utrudnienie.</p>
<p style="text-align: justify;">Dodatkowo u pacjentów otyłych zwiększa się ryzyko powikłań zakrzepowo-zatorowych. I wreszcie &#8211; otyłość to także jest czynnik ryzyka przedwczesnego zgonu. </p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Wygląda na to, że była duża potrzeba powołania takiego towarzystwa&#8230;</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Tak. Dodatkowo musimy sobie uzmysłowić, że to wszystko o czym już mówiliśmy generuje kolejne problemy. Bo np. jeśli pacjent miał zawał, najczęściej wymaga rehabilitacji, a ta w przypadku osób otyłych jest trudniejsza i niesie za sobą więcej wyzwań, a do tego jest ryzykowna w kontekście powikłań związanych z aktywnością ruchową w czasie rehabilitacji.</p>
<p style="text-align: justify;">Tak więc problemów są dziesiątki. Ideą powołania tego towarzystwa było  zainteresowanie problemem lekarzy różnych specjalności i skupienie ich w jednym miejscu: diabetologów, hipertensjologów, kardiologów, gastrologów, hepatologów, endokrynologów, lekarzy rodzinnych, ale też zespoły terapeutyczne, czyli dietetyków, fizjoterapeutów, psychologów.</p>
<p style="text-align: justify;">Leczenie otyłości to proces, który wymaga wsparcia na wielu płaszczyznach. W takim zespole nie powinno zabraknąć także pediatrów, bo pandemia przyspieszyła tycie dzieci i młodzieży, a także ginekologów, bo zauważamy, że otwiera się nowy obszar wymagający zaopiekowania, mianowicie związane z otyłością zaburzenia płodności. Okazuje się bowiem, że jeżeli waga przekracza pewną granicę dysfunkcje hormonalne sprawiają, że pojawia się zespół policystycznych jajników i prawdopodobieństwo zajścia w ciążę drastycznie maleje.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Jaką rolę w leczeniu otyłości mogą odegrać lekarze rodzinni?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Oni są na pierwszym froncie, bo to do nich najczęściej trafiają ci pacjenci i do nich potem wracają z nowymi rozpoznaniami i zaleceniami terapeutycznymi, w których realizacji może pomóc właśnie lekarz rodzinny. Powinien być wsparciem i motywatorem, czasem kontrolerem. Jest wiele projektów, które służą aktywizowaniu osób z nadwagą i pomóc w tym mogą właśnie lekarze rodzinni.<br /> <br /><strong>Ostatnio pojawiły się nowe możliwości leczenia otyłości&#8230;</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Leczenie otyłości to po pierwsze właściwe modele żywienia z ograniczeniem kalorii plus aktywność fizyczna oraz działania behawioralne, czyli wsparcie psychologa.</p>
<p style="text-align: justify;">Do tego często konieczne jest dołączenie farmakoterapii. Tutaj mamy absolutny przełom, jeśli chodzi o leczenie choroby otyłościowej. Są to leki, które wpływają na oś inkretynową (szlak pomiędzy hormonami wydzielanymi w jelicie cienkim a trzustką wydzielającą insulinę &#8211; przyp. red.). To analogi GLP1, które były skonstruowane pierwotnie do leczenia cukrzycy i tak są zarejestrowane. Mamy wśród nich trzy nowoczesne leki: semaglutyd, dulaglutyd i liraglutyd. Ten ostatni ma już od dłuższego czasu dodatkową rejestrację w większej dawce do leczenia otyłości.</p>
<p style="text-align: justify;">Przebojem najbliższego czasu będzie zapewne semaglutyd, który &#8211; podawany w ampułko-strzykawkach &#8211; może być stosowany raz w tygodniu. Jest ten lek od niedawna zarejestrowany także do leczenia otyłości. Jak wynika z badań, leki te nie wpływają wyłącznie na masę ciała, ale korygują wiele innych zaburzeń, w tym wysokość ciśnienia, poziom lipidów, proces zapalny &#8211; a to bardzo konkretnie przekłada się na śmiertelność.</p>
<p style="text-align: justify;">Od pewnego czasu w leczeniu otyłości mamy też do dyspozycji połączenie dwóch preparatów, które działają na centralny układ nerwowy, czyli bupropionu i naltreksonu w jednym leku.  </p>
<p style="text-align: justify;">Warto powiedzieć, że dynamicznie rozwija się w ostatnim czasie chirurgia otyłości (chirurgia bariatryczna), która dla niektórych pacjentów jest właściwym rozwiązaniem</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Od czego zależy, że jedni tyją a inni nie?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Zbyt duża waga wynika z niezbilansowanej energii pomiędzy ilością przyjmowanych kalorii, a ich wydatkowaniem, czyli krótko mówiąc jemy więcej niż spalamy. Bardzo często jest to związane z zaburzeniami osi hormonalnych, np. osi inkretynowej. Pacjentowi bardzo trudno sobie z tym poradzić bez pomocy lekarza, dietetyka, psychologa. Kłopot polega też czasem na tym, że dla wielu osób nadwaga czy otyłość to wyłącznie problem z doborem garderoby. Tymczasem to coś o wiele poważniejszego i trzeba do tego podejść jak do przewlekłej, poważnej choroby, która ma wiele powikłań i związana jest ze skróceniem życia.</p>
<p style="text-align: justify;">Warto wspomnieć także o tym, że ośrodki głodu i sytości znajdują się w podwzgórzu i zdarza się, że gdy dochodzi do ich uszkodzenia zaburza się regulacja głodu i sytości co prowadzi do nadmiernego apetytu. </p>
<p style="text-align: justify;">Przyczyną takiego stanu mogą też być zaburzenia endokrynologiczne lub kłopoty z florą jelitową. Często z otyłością wiążą się kłopoty emocjonalne lub depresja, z napadami objadania mamy do czynienia w bulimii, czyli żarłoczności psychicznej. Przyczyn może być więc sporo. </p>
<p style="text-align: justify;">Jeśli chodzi o geny otyłości, są one wciąż poszukiwane, choć znane są już niektóre jego warianty. Oczywiście istnieje coś takiego jak szeroko rozumiana skłonność genetyczna &#8211; każdy może zaobserwować to w swoim otoczeniu: niektórzy jedzą mnóstwo i nie tyją, a inni są nieustająco na diecie i nie mogą sobie poradzić z nadmiernymi kilogramami. Jednak póki co nie znamy dobrze przyczyny tych różnic.<br /> </p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 8pt;">Wydawnictwo PZWL wydało książkę &#8222;Otyłość i jej powikłania. Praktyczne zalecenia diagnostyczne i terapeutyczne&#8221;, której jednym z autorów, obok Lucyny Ostrowskiej oraz Pawła Bogdańskiego, jest prof. Artur Mamcarz.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 8pt;">Źródło: Monika Wysocka, PAP</span></p>
</div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://medicalpress.pl/rynek/prof-artur-mamcarz-leczenie-otylosci-to-proces-ktory-wymaga-wsparcia-na-wielu-plaszczyznach/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
