<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>alkoholizm &#8211; Medicalpress</title>
	<atom:link href="https://medicalpress.pl/tag/alkoholizm/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://medicalpress.pl</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Thu, 09 Apr 2026 08:02:50 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.0.1</generator>

<image>
	<url>https://medicalpress.pl/wp-content/uploads/2026/07/placeholder-article-150x150.png</url>
	<title>alkoholizm &#8211; Medicalpress</title>
	<link>https://medicalpress.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Alarmujące dane z ZUS-u. Polacy dostarczają pracodawcom coraz więcej zwolnień z kodem C</title>
		<link>https://medicalpress.pl/aktualnosci/alarmujace-dane-z-zus-u-polacy-dostarczaja-pracodawcom-coraz-wiecej-zwolnien-z-kodem-c/</link>
					<comments>https://medicalpress.pl/aktualnosci/alarmujace-dane-z-zus-u-polacy-dostarczaja-pracodawcom-coraz-wiecej-zwolnien-z-kodem-c/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja Medicalpress]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 09 Apr 2026 08:02:50 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[alkohol]]></category>
		<category><![CDATA[alkoholizm]]></category>
		<category><![CDATA[Praca-Zawodowa]]></category>
		<category><![CDATA[zwolnienia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://medical.test-devs.com/bez-kategorii/alarmujace-dane-z-zus-u-polacy-dostarczaja-pracodawcom-coraz-wiecej-zwolnien-z-kodem-c/</guid>

					<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;">W Polsce wzrosła rdr. liczba zaświadczeń lekarskich z tytułu czasowej niezdolności do pracy spowodowanej nadużyciem alkoholu (kod C). W 2025 roku było ich o ponad 5% więcej niż w roku wcześniejszym. W analizowanym okresie odnotowano niemal tyle samo dni absencji z ww. tytułu. Przeszło 35% takich zwolnień wydano na okres od jednego do pięciu dni. Niemal połowa zwolnień przypadła osobom w wieku 35-49 lat. Zdecydowanie częściej z tego rozwiązania korzystają mężczyźni niż kobiety.</div>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;">W Polsce wzrosła rdr. liczba zaświadczeń lekarskich z tytułu czasowej niezdolności do pracy spowodowanej nadużyciem alkoholu (kod C). W 2025 roku było ich o ponad 5% więcej niż w roku wcześniejszym. W analizowanym okresie odnotowano niemal tyle samo dni absencji z ww. tytułu. Przeszło 35% takich zwolnień wydano na okres od jednego do pięciu dni. Niemal połowa zwolnień przypadła osobom w wieku 35-49 lat. Zdecydowanie częściej z tego rozwiązania korzystają mężczyźni niż kobiety.</div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Według danych przekazanych przez ZUS, w 2025 roku liczba zaświadczeń lekarskich z tytułu czasowej niezdolności do pracy spowodowanej nadużyciem alkoholu (kod C) wyniosła blisko 10 tys. To o 5,1% więcej niż w 2024 roku, kiedy takich przypadków było 9,5 tys. Uwzględniając podział na województwa, najwięcej ww. zaświadczeń w 2025 roku dotyczyło mazowieckiego – 1,3 tys. (13,3% wszystkich w kraju), śląskiego – 1,1 tys. (11,2%) oraz wielkopolskiego – 1,1 tys. (11,1%). Natomiast na końcu zestawienia widać lubuskie – 252 (2,5% wszystkich w kraju), opolskie – 307 (3,1%) i podlaskie – 319 (3,2%).</strong></p>
<p>– W Polsce rocznie wystawianych jest ponad 20 milionów zwolnień lekarskich. Te z kodem C stanowią więc bardzo niewielki odsetek wszystkich absencji chorobowych, ale nie można tych danych całkowicie bagatelizować. Mówimy bowiem o sytuacjach, w których nadużycie alkoholu wpłynęło na stan zdrowia pracownika na tyle, że konieczna była czasowa niezdolność do pracy. Nie oznacza to automatycznie uzależnienia. Część przypadków może dotyczyć jednorazowych epizodów, zatruć czy powikłań zdrowotnych – komentuje Michał Pajdak, wykładowca akademicki i ekspert z platformy ePsycholodzy.pl.</p>
<p>Z kolei dr n. o zdr. Katarzyna Sejbuk-Rozbicka z Uczelni Łazarskiego zwraca uwagę na badania ekonomiczne. Wynika z nich, że alkohol generuje realne koszty pośrednie, tj. utraconą produktywność, absencję, wypadki przy pracy i wcześniejsze wycofywanie się z rynku pracy. Ekspertka podkreśla, że straty te są bardziej odczuwalne na poziomie poszczególnych firm, zwłaszcza mniejszych. Nawet krótkotrwała nieobecność pracownika może bowiem zaburzać organizację pracy i wymuszać zastępstwa lub nadgodziny.</p>
<p>– Sam wzrost rdr. liczby zaświadczeń z kodem C warto traktować poważnie. Mówimy o sytuacjach, w których alkohol realnie wyłącza ludzi z bezpiecznego funkcjonowania zawodowego, a to zwykle nie dzieje się bez powodu. Jednocześnie te dane nie przesądzają, że mamy nagły wybuch uzależnień. Na liczbę zwolnień wpływa też to, czy lekarze częściej rozpoznają problem i czy pacjenci rzadziej ukrywają tło alkoholowe. Możliwy jest więc również efekt większej szczerości i świadomości – zaznacza psycholog Michał Murgrabia, ekspert z platformy ePsycholodzy.pl.</p>
<p><strong>W ubiegłym roku liczba dni absencji chorobowej z ww. tytułu wyniosła 99,7 tys. To o 5 dni więcej niż rok wcześniej, kiedy było ich 99,6 tys.</strong> Jak stwierdza dr n. o zdr. Sejbuk-Rozbicka, te dane w połączeniu z wcześniej wskazanymi należy traktować jako sygnał, że rośnie liczba epizodów krótkotrwałej niezdolności do pracy, a nie ciężkich, długotrwałych następstw zdrowotnych. Ekspertka zaznacza, że w wielu analizach absencja stanowi tylko część strat. Znaczną rolę odgrywają także wypadki, błędy i pogorszenie wydajności pracy, które mogą mieć większe znaczenie ekonomiczne niż sama liczba dni zwolnień. W tym sensie krótkotrwała absencja może być częściowo interpretowana jako mechanizm ochronny. Niedopuszczenie do pracy osoby w obniżonej sprawności psychofizycznej zmniejsza ryzyko wypadków i szkód. Ma to znaczenie zwłaszcza w zawodach wymagających koncentracji i odpowiedzialności.</p>
<p>– <strong>Blisko 100 tys. dni absencji to około 400 etatów rocznie, przyjmując 250 dni pracy.</strong> W porównaniu z ponad 16 milionami pracujących i milionami dni absencji ogółem, jest to zjawisko marginalne makroekonomicznie. Oczywiście, każda absencja generuje koszt, ale w skali całej gospodarki mówimy o relatywnie niewielkich kwotach w porównaniu z całkowitą wartością wytwarzanych dóbr i usług. Załóżmy, że średni koszt dnia pracy wynosi 350 zł. Jeśli pomnożymy go przez liczbę dni absencji z ww. tytułu, to otrzymamy wynik ok. 35 mln zł rocznie. W skali gospodarki wartej ponad 3 biliony zł PKB to znikoma wartość – dodaje Michał Pajdak.</p>
<p><strong>Według danych za 2025 rok, 3,6 tys. ww. zaświadczeń lekarskich dotyczyło absencji wynoszącej 1-5 dni (35,6% ogółu liczby ww. zaświadczeń). Z kolei 2,7 tys. wystawiono na 11-20 dni (27,4%) oraz 2,7 tys. – na 6-10 dni (26,9%). Następnie mamy 728 zaświadczeń o długości absencji 21-30 dni (7,3%), 159 na 34 dni i więcej (1,6%), a także 123 na 31-33 dni (1,2%).</strong></p>
<p>– Struktura zwolnień wskazuje przede wszystkim, że niezdolność do pracy związana z alkoholem ma w większości charakter ostrych, krótkotrwałych następstw spożycia, takich jak zatrucia, zaburzenia snu, pogorszenie funkcji poznawczych czy urazy. Fakt, że ponad 10% zwolnień trwa przeszło 21 dni, można interpretować jako sygnał, że w pewnej części przypadków mamy do czynienia z poważniejszymi konsekwencjami zdrowotnymi. To m.in. urazy, powikłania somatyczne lub zaburzenia psychiczne związane z nadużywaniem alkoholu, które wymagają dłuższego leczenia i rekonwalescencji – mówi dr n. o zdr. Katarzyna Sejbuk-Rozbicka.</p>
<p>W ubiegłym roku 1,8 tys. zaświadczeń lekarskich z kodem C wystawiono osobom w wieku 40-44 lat (18,2% ogółu ww. zaświadczeń). Dalej widzimy przedstawicieli grupy wiekowej 45-49 lat – 1,6 tys. zaświadczeń (15,7%) oraz 35-39 lat – 1,5 tys. zaświadczeń (15,1%). Z kolei na końcu zestawienia widnieją osoby w wieku 19 lat i mniej – 44 (0,4%), a także 65 lat i więcej – 86 (0,9%).</p>
<p>– Niemal połowa wszystkich takich zwolnień dotyczy osób między 35. a 49. rokiem życia. Taki rozkład nie jest zaskakujący. To właśnie ta grupa wiekowa stanowi rdzeń rynku pracy. Statystycznie to w niej będzie występować najwięcej zwolnień – niezależnie od ich przyczyny. Badania epidemiologiczne wskazują, że właśnie w tej fazie życia ryzyko nadużywania alkoholu bywa podwyższone. Jednocześnie zaczynają ujawniać się pierwsze poważniejsze konsekwencje zdrowotne długotrwałych zachowań ryzykownych – podkreśla Michał Pajdak.</p>
<p>Uwzględniając podział na płeć, w 2025 roku 7,7 tys. ww. zaświadczeń wystawiono mężczyznom (77,5%), a 2,2 tys. – kobietom (22,5%). Natomiast w 2024 roku było to odpowiednio 7,4 tys. (77,5%) i 2,1 tys. (22,5%). Jak zaznacza dr n. o zdr. Katarzyna Sejbuk-Rozbicka, struktura zwolnień według płci odpowiada globalnym trendom epidemiologicznym. Dominują mężczyźni, ponieważ piją częściej i więcej. Udział kobiet, choć mniejszy, ma również znaczenie kliniczne i zdrowotne. U nich szybciej mogą pojawiać się biologiczne i zdrowotne konsekwencje alkoholu.</p>
<p>– Ponad jedna piąta przypadków pokazuje, że to zjawisko dotyczy także kobiet w sposób, który wpływa na zdolność do pracy. Fakt, że panie gorzej tolerują alkohol i szybciej doświadczają skutków zdrowotnych, może oznaczać, że gdy już dochodzi do zwolnienia, problem bywa bardziej obciążający biologicznie i psychicznie. Jednak często dłużej pozostaje ukryty z powodu większego wstydu i presji społecznej. W praktyce to może prowadzić do późniejszego zgłaszania się po pomoc, a więc – do większych konsekwencji, mimo mniejszej liczby zwolnień – podsumowuje Michał Murgrabia z platformy ePscyholodzy.pl.</p>
<p><span style="font-size: 8pt;">Źródło: Komunikat Prasowy</span></div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://medicalpress.pl/aktualnosci/alarmujace-dane-z-zus-u-polacy-dostarczaja-pracodawcom-coraz-wiecej-zwolnien-z-kodem-c/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Problem pracodawców. Rośnie liczba zwolnień L4 spowodowanych nadużywaniem alkoholu</title>
		<link>https://medicalpress.pl/system/problem-pracodawcow-rosnie-liczba-zwolnien-l4-spowodowanych-naduzywaniem-alkoholu-2/</link>
					<comments>https://medicalpress.pl/system/problem-pracodawcow-rosnie-liczba-zwolnien-l4-spowodowanych-naduzywaniem-alkoholu-2/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja Medicalpress]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 26 Feb 2025 10:53:44 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[System]]></category>
		<category><![CDATA[alkohol]]></category>
		<category><![CDATA[alkoholizm]]></category>
		<category><![CDATA[L4]]></category>
		<category><![CDATA[medicalpress]]></category>
		<category><![CDATA[pracodawca]]></category>
		<category><![CDATA[pracownik]]></category>
		<category><![CDATA[uzaleźnienie]]></category>
		<category><![CDATA[ZUS]]></category>
		<category><![CDATA[zwolenienielekarskie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://medical.test-devs.com/bez-kategorii/problem-pracodawcow-rosnie-liczba-zwolnien-l4-spowodowanych-naduzywaniem-alkoholu-2/</guid>

					<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;">W 2024 roku lekarze w całej Polsce wystawili blisko 9,5 tys. zaświadczeń lekarskich z tytułu niezdolności do pracy spowodowanej nadużyciem alkoholu. To o 44,9% więcej niż w 2023 r. Z danych ZUS-u wynika też, że w ub.r. liczba dni nieobecności z ww. powodu wyniosła 99,6 tys. To wzrost o 50,4% rdr. Najwięcej zaświadczeń z omawianego tytułu, czyli 31,9% ogółu, dotyczyło absencji trwającej do 5 dni. Do tego widać, że najczęściej po ww. dokument sięgały osoby w wieku 40-44 lat. Dalej w rankingu są pacjenci mający 35-39 i 45-49 lat. Na końcu zestawienia znalazły się osoby do 19. roku życia. Przed nimi uplasowali się seniorzy. Ponadto w ub.r. mężczyznom wystawiono więcej takich zaświadczeń niż kobietom.</div>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;">W 2024 roku lekarze w całej Polsce wystawili blisko 9,5 tys. zaświadczeń lekarskich z tytułu niezdolności do pracy spowodowanej nadużyciem alkoholu. To o 44,9% więcej niż w 2023 r. Z danych ZUS-u wynika też, że w ub.r. liczba dni nieobecności z ww. powodu wyniosła 99,6 tys. To wzrost o 50,4% rdr. Najwięcej zaświadczeń z omawianego tytułu, czyli 31,9% ogółu, dotyczyło absencji trwającej do 5 dni. Do tego widać, że najczęściej po ww. dokument sięgały osoby w wieku 40-44 lat. Dalej w rankingu są pacjenci mający 35-39 i 45-49 lat. Na końcu zestawienia znalazły się osoby do 19. roku życia. Przed nimi uplasowali się seniorzy. Ponadto w ub.r. mężczyznom wystawiono więcej takich zaświadczeń niż kobietom.</div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Duży skok w zestawieniu</strong></div>
<div style="text-align: justify;">Zakład Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) udostępnił dane dotyczące liczby wydanych zaświadczeń lekarskich oznaczonych kodem C. Popularnie są one zwane zwolnieniami z tytułu niezdolności do pracy spowodowanej nadużyciem alkoholu. W 2024 roku lekarze w całej Polsce wystawili ich blisko 9,5 tys. To o 44,9% więcej niż w 2023 roku, kiedy było ich 6,6 tys. Janusz Sierosławski z Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie jest zdania, że liczby te nie są tak dramatyczne, jak może się wydawać na pierwszy rzut oka, gdy weźmiemy pod uwagę, że w naszym kraju pracuje ponad 17 mln obywateli.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">– Nawet jeśli wzrost procentowy jest duży, to w dalszym ciągu odnosimy się do niewielkich liczb. Należy też mieć na względzie to, że wzrost może być wynikiem tego, że zaświadczenia lekarskie wynikające z nadużywania alkoholu to rozwiązanie stosunkowo nowe, które wpisuje się w nurt redukcji szkód. Pracownik obsługujący maszyny czy prowadzący pojazdy, który pojawiłby się w pracy po spożyciu, mógłby spowodować bardzo poważne zagrożenie dla mienia pracodawcy i innych osób. Dobrze więc, że coraz więcej osób w takiej sytuacji ma szansę na „bezbolesne” opuszczenie pracy – dodaje ekspert.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">Z kolei dr hab. Damian Czarnecki, prof. Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, prodziekan Wydziału Nauk o Zdrowiu Collegium Medicum w Bydgoszczy, pielęgniarz w Oddziale Leczenia Uzależnień Kliniki Psychiatrii Szpitala Uniwersyteckiego nr 1 w Bydgoszczy, podkreśla, że ustalenie przyczyny wzrostu liczby wystawianych zaświadczeń z kodem C jest trudne, bo wpływa na to wiele czynników.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">– Roczne statystyki zmieniają się. Przykładowo w okresie pandemii nastąpił spadek wystawionych zwolnień z kodem C, na co mogła mieć wpływ praca zdalna. Do tego mogło być mniej okazji do nadużywa alkoholu. Można domniemywać, że obecny wzrost liczby tego typu zaświadczeń, przynajmniej częściowo, jest związany z zaostrzeniem prawa w zakresie kar za prowadzenie pojazdu po użyciu alkoholu – uważa prof. UMK w Toruniu.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Dominuje krótki okres</strong></div>
<div style="text-align: justify;">Z analizy danych wynika również, że najwięcej ww. zaświadczeń lekarskich dotyczyło absencji 1-5 dni – ponad 3 tys. (31,9% ogółu). 2,8 tys. było o długości 11-20 dni (29,5%), a 2,6 tys. – 6-10 dni (27,8%). Dalej mamy 742 zaświadczenia wystawione na okres 21-30 dni (7,8%), 162 – na 34 dni i więcej (1,7%), a także 119 – na 31-33 dni (1,3%). W opinii psychologa Michała Murgrabiego z platformy psychoterapii online ePsycholodzy.pl, najbardziej niepokojące są absencje trwające powyżej 21 dni, które stanowią 10,8% wszystkich zwolnień.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">– Taka długość niezdolności do pracy często wiąże się z poważnymi problemami zdrowotnymi, przewlekłymi schorzeniami związanymi z nadużywaniem alkoholu oraz koniecznością specjalistycznej terapii. Może to również wskazywać na osoby znajdujące się w fazie zaawansowanego uzależnienia, które wymaga długoterminowego leczenia i wsparcia psychologicznego – dodaje Michał Murgrabia.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">Do tego dr hab. Czarnecki wyjaśnia, że dolegliwości wynikające z wcześniejszego nadużycia alkoholu, a nawet alkoholowy zespół abstynencyjny (niepowikłany), trwa zwykle kilka dni. Czasami jednak objawy odstawienia alkoholu mogą utrzymywać się dłużej, a nawet nasilać się i przejść w powikłany zespół abstynencyjny. W takiej sytuacji osoba uzależniona od alkoholu wymaga interwencji specjalistycznej, np. leczenia detoksykacyjnego. Zwykle trwa ono 10-15 dni, a leczenie uzależnienia od alkoholu stacjonarne – powyżej ośmiu tygodni.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">– Dodatkowo należy zaznaczyć, że nieobecność w pracy ponad 30 dni wymaga ponownego badania lekarskiego w medycynie pracy. Natomiast zwolnienie z kodem C związane jest nie tylko z niezdolnością do pracy, wynikającą z nadużycia alkoholu, ale również może wiązać się z powikłaniami zdrowotnymi somatycznymi i psychicznymi – dodaje prof. UMK w Toruniu.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Wzrost liczby dni absencji</strong></div>
<div style="text-align: justify;">Do tego z danych ZUS-u wynika, że w 2024 r. liczba dni absencji chorobowej z ww. tytułu wyniosła 99,6 tys. To o 50,4% więcej niż w 2023 roku, kiedy było ich 66,3 tys. Radca prawny Szymon Witkowski, główny legislator i pełnomocnik zarządu ds. dialogu społecznego Pracodawców RP, zauważa, że absencja chorobowa pracownika nie tylko powoduje problemy organizacyjne, ale przekłada się też na bezpośredni koszt dla pracodawcy. Nie tylko bowiem potrzebne jest zastępstwo za nieobecnego pracownika, ale również do 33 dnia zwolnienia lekarskiego w ciągu roku wynagrodzenie chorobowe płaci pracodawca, a nie ZUS.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">– Pracodawcy mogą nieprzychylnie patrzeć na pracownika, który jest nieobecny z powodu nadużywania alkoholu. Jednocześnie istnieje zakaz dyskryminacji pracownika ze względu na stan zdrowia, więc jeśli nadużywanie alkoholu nie wpływa bezpośrednio na życie zawodowe danej osoby, to pracodawca nie powinien wyciągać negatywnych konsekwencji z choroby pracownika – tłumaczy Szymon Witkowski.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Przodują 40-latkowie</strong></div>
<div style="text-align: justify;">W ubiegłym roku najwięcej zaświadczeń lekarskich z kodem C wystawiono osobom w wieku 40-44 lat – 1,8 tys. Po 1,5 tys. wydano ich pacjentom mającym 35-39 lat i 45-49 lat. Najmniej takich zaświadczeń uzyskały osoby w wieku 19 lat i młodsze – 55. Przed nimi w zestawieniu są seniorzy mający co najmniej 65 lat – 68. Z badań naukowych, prowadzonych przez dra Damiana Czarneckiego, wynika, że średnia wieku mężczyzn uzależnionych od alkoholu, leczonych stacjonarnie odwykowo, wynosi ok. 43 lata. To pokrywałoby się z przytaczanymi statystykami. W ocenie eksperta, mniejszy odsetek osób młodszych może wynikać z faktu, że nie podjęły one jeszcze zatrudnienia lub odniosły mniejsze straty zdrowotne z powodu picia alkoholu.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">– Co do seniorów, którym wystawiono ww. zwolnienia, to grupa tych osób w dużej części już jest na emeryturze lub pracuje na część etatu. Niemniej coraz częściej porusza się temat problemu uzależnienia od alkoholu osób starszych, u których obserwuje się duże trudności z jego diagnozą, m.in. z powodu poczucia stygmatyzacji, wielochorobowości i samotności – wyjaśnia prof. UMK w Toruniu.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Mężczyźni bardziej „aktywni”</strong></div>
<div style="text-align: justify;">Biorąc pod uwagę podział na płeć, w 2024 roku mężczyznom wystawiono 7,4 tys. zaświadczeń z kodem C (w 2023 roku – prawie 5 tys.), a kobietom – 2,1 tys. (1,6 tys.). Takie wyniki nie dziwią psychologa Michała Murgrabiego. Zauważa on, że mężczyźni statystycznie częściej sięgają po alkohol w sposób problemowy i rzadziej korzystają z pomocy psychologicznej. Z kolei Michał Pajdak z platformy psychoterapii online ePsycholodzy.pl uważa, że większa skłonność mężczyzn do nadużywania alkoholu wynika z biologii, norm społecznych i sposobu radzenia sobie z emocjami. Natomiast Szymon Witkowski zastanawia się, czy rosnąca liczba zwolnień lekarskich wystawianych mężczyznom nie zapowiada potencjalnych problemów w branżach, w których stanowią oni procentowo większą część kadr.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">– Wydaje się, że w odniesieniu do problemu uzależnienia od alkoholu dysproporcja płci jest stała. Znacznie wyższy odsetek mężczyzn niż kobiet podejmuje leczenie odwykowe. Wynikać to może z różnic w stylu picia i ze stygmatyzacji osób nadużywających alkoholu, w szczególności kobiet, które z większą trudnością zgłaszają problem uzależnienia w obawie przed odrzuceniem społecznym – podsumowuje prodziekan Collegium Medicum w Bydgoszczy.</div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-size: 8pt;">źródło: MondayNews</span></div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://medicalpress.pl/system/problem-pracodawcow-rosnie-liczba-zwolnien-l4-spowodowanych-naduzywaniem-alkoholu-2/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Będzie zakaz reklamy piwa? Komisje sejmowe i eksperci rekomendują ograniczenia w promocji i dostępie do alkoholu</title>
		<link>https://medicalpress.pl/system/parlament/bedzie-zakaz-reklamy-piwa-komisje-sejmowe-i-eksperci-rekomenduja-ograniczenia-w-promocji-i-dostepie-do-alkoholu/</link>
					<comments>https://medicalpress.pl/system/parlament/bedzie-zakaz-reklamy-piwa-komisje-sejmowe-i-eksperci-rekomenduja-ograniczenia-w-promocji-i-dostepie-do-alkoholu/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja Medicalpress]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 15 Jan 2025 11:30:37 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Parlament]]></category>
		<category><![CDATA[alkohol]]></category>
		<category><![CDATA[alkoholizm]]></category>
		<category><![CDATA[inicjacjaalkoholowa]]></category>
		<category><![CDATA[legislacja]]></category>
		<category><![CDATA[medicalpress]]></category>
		<category><![CDATA[ministerstworozwoju]]></category>
		<category><![CDATA[ministerstwozdrowia]]></category>
		<category><![CDATA[piwo]]></category>
		<category><![CDATA[reklama]]></category>
		<category><![CDATA[sprzedaż]]></category>
		<category><![CDATA[uzaleźnienie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://medical.test-devs.com/bez-kategorii/bedzie-zakaz-reklamy-piwa-komisje-sejmowe-i-eksperci-rekomenduja-ograniczenia-w-promocji-i-dostepie-do-alkoholu/</guid>

					<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Wojciech Konieczny, wiceminister zdrowia, poinformował, że niebawem zapadnie decyzja w sprawie wpisania do wykazu prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów rozwiązań dotyczących zakazu sprzedaży alkoholu przez internet, reklamy napojów alkoholowych oraz zakazu sprzedaży alkoholu na stacjach benzynowych w godzinach 22-6. Wartość finansowanych świadczeń w zakresie leczenia uzależnienia od alkoholu wzrosła z 330 mln. zł w 2020 r. do 816 mln. zł w 2023 roku. Dostępność ekonomiczna napojów alkoholowych także znacznie rośnie. W 2023 roku było prawie 120 000 punktów sprzedaży alkoholu, czyli na jeden punkt przypada ok. 330 mieszkańców.<em><br /></em></div>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Wojciech Konieczny, wiceminister zdrowia, poinformował, że niebawem zapadnie decyzja w sprawie wpisania do wykazu prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów rozwiązań dotyczących zakazu sprzedaży alkoholu przez internet, reklamy napojów alkoholowych oraz zakazu sprzedaży alkoholu na stacjach benzynowych w godzinach 22-6. Wartość finansowanych świadczeń w zakresie leczenia uzależnienia od alkoholu wzrosła z 330 mln. zł w 2020 r. do 816 mln. zł w 2023 roku. Dostępność ekonomiczna napojów alkoholowych także znacznie rośnie. W 2023 roku było prawie 120 000 punktów sprzedaży alkoholu, czyli na jeden punkt przypada ok. 330 mieszkańców.<em><br /></em></div>
<div style="text-align: justify;">8 stycznia odbyło się posiedzenie sejmowych Komisji Gospodarki i Rozwoju oraz Zdrowia, poświęcone planom wprowadzenia ograniczeń w reklamie i sprzedaży alkoholu. <strong>Wojciech Konieczny,</strong> wiceminister zdrowia, poinformował, że niebawem zapadnie decyzja w sprawie wpisania do wykazu prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów rozwiązań dotyczących zakazu sprzedaży alkoholu przez internet, reklamy napojów alkoholowych oraz zakazu sprzedaży alkoholu na stacjach benzynowych w godzinach 22-6.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">Wiceminister przytoczył dane &#8211; <em>Wartość finansowanych świadczeń w zakresie leczenia uzależnienia od alkoholu wzrosła z 330 mln. zł w 2020 r. do 816 mln. zł w 2023 roku. Dostępność ekonomiczna napojów alkoholowych, zobrazowana przez liczbę butelek alkoholu jakie można kupić za średnie miesięczne wynagrodzenie wynosiła w 2023 roku: 1863 butelki piwa, 279 butelek wina oraz 221 butelek mocnego alkoholu. Oznacza to, że pomimo 10% podwyżki podatku akcyzowego w porównaniu do 2021 roku, dostępność ekonomiczna wzrosła znacznie &#8211; o 65 butelek piwa, 23 butelki wina i 4 butelki alkoholu wysokoprocentowego. W Polsce w 2023 roku było prawie 120 000 punktów sprzedaży alkoholu, czyli na jeden punkt przypada ok. 330 mieszkańców.</p>
<p></em></div>
<div style="text-align: justify;">Jak argumentował <strong>Wojciech</strong> <strong>Konieczny,</strong> amerykańskie badania udowodniły, że w krajach o niskim i średnim dochodzie, najskuteczniejszym mechanizmem ograniczenia spożycia alkoholu jest ograniczenie dostępności fizycznej, zwłaszcza restrykcje w zakresie godzin sprzedaży. Szczególnie wpływa to na zmniejszenie konsumpcji wśród osób nieletnich oraz pijących nadmiernie. Ponadto, zakaz sprzedaży alkoholu na stacjach benzynowych w godzinach nocnych ma dobrze udokumentowaną skuteczność, a sprzedaż alkoholi w internecie jest sprzeczna ze strategią WHO o ograniczeniu dostępności fizycznej do tych produktów.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Na ten moment zielone światło mają 3 z 6 mają propozycji Ministerstwa Zdrowia, które zmierzają do ograniczenia dostępności do alkoholu i przedwczesnej inicjacji alkoholowej:</strong></div>
<div style="text-align: justify;">
<ul>
<li>wyglądu opakowań, w których sprzedawany jest alkohol (opakowania do 300 ml wyłącznie z metalu lub szkła),</li>
<li>zakazu wprowadzania do obrotu alkoholu w postaci innej niż płynna oraz zakładającego,</li>
<li>obowiązku zażądania dokumentu potwierdzającego wiek kupującego w przypadku wątpliwości co do pełnoletności osoby kupującej alkohol.</li>
</ul>
</div>
<div style="text-align: justify;">Zmiany mają być one procedowane jako nowelizacja ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Założenia do wykazu prac rządu wpisano już w październiku ubiegłego roku. Na ten moment nie ma jednak pełnej zgody pomiędzy resortem zdrowia a resortem rozwoju, co do najistotniejszych propozycji. Ministerstwo Zdrowia jest za bardziej radykalnymi rozwiązaniami. Druga strona wskazuje na konstytucyjną zasadę wolności działalności gospodarczej i nie zgadza się na niektóre ograniczenia.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">Podczas posiedzenia komisji sejmowych. poseł <strong>Ryszard Petru</strong> (Polska 2050, Trzecia Droga) zaproponował, żeby podczas zakupu alkoholu przez internet kupujący musiał potwierdzać swój wiek korzystając z e-dowodu, platformy Moje ID czy systemu mObywatel 2.0. W momencie dostawy musiałby okazać kurierowi dokument potwierdzający pełnoletniość. Jak podkreślił, to rozwiązanie uniemożliwi zakup napojów alkoholowych osobom niepełnoletnim, ale nie zakaże dystrybucji internetowej, która jest istotna dla niewielkich polskich firm wytwarzających produkty kategorii premium. Rekomendował też wprowadzenie bezwzględnego zakazu jakiejkolwiek reklamy napojów alkoholowych. Ponadto, zgodnie z propozycją Petru, wszystkie alkohole oraz &#8222;napoje imitujące alkohol&#8221; miałyby być umieszczone w &#8222;odpowiedniej strefie&#8221;. Według Petru, w sklepach samoobsługowych nakaz sprzedaży na wydzielonych stoiskach alkoholowych powinien dotyczyć także piwa (alkoholowego oraz bezalkoholowego), a kontrola dokumentu tożsamości powinna być obowiązkowa przy każdym zakupie napoju alkoholowego. Propozycja zakłada również, że znaki ostrzegawcze oraz informacje o zawartości alkoholu mają być umieszczane na wszystkich napojach alkoholowych, w tym na piwie.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;"><em>&#8211; Jesteśmy otwarci na rozmowę i dialog, ale i realizację pewnych rozwiązań na poziomie prawnym</em> &#8211; zapowiedział wiceminister rozwoju <strong>Michał Jaros</strong>. Potwierdził, że resort rozwoju będzie pracować z resortem zdrowia, aby wypracować jak najlepsze przepisy, które będą przede wszystkim działały na korzyść zdrowia obywateli. Wiceminister Jaros odniósł się też do planów ministerstwa zdrowia dot. ograniczenia sprzedaży alkoholu na stacjach benzynowych w godzinach 22-6. Zaznaczył, że ograniczenie dostępności sprzedaży alkoholu nie może dotyczyć tylko wybranych firm, ale, jeśli jest wprowadzane, powinno obejmować wszystkich.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">Poseł <strong>Grzegorz Napieralski</strong> (Platforma Obywatelska) zwróci uwagę, że problem alkoholizmu nie dotyczy tylko osób uzależnionych, ale całych rodzin i bliskich. &#8211; <em>Nie możemy zapominać, że alkoholizm niesie za sobą ogromne straty społeczne i psychiczne, które ponoszą nie tylko osoby uzależnione, ale też rodziny i bliscy</em>. Podkreślił również problem sprzedaży tzw. małpek, które w 90% kupują alkoholicy, a nie przeciętni konsumenci alkoholu. &#8211; <em>Mamy duży problem, coraz więcej osób jest uzależnionych i współuzależnionych, coraz więcej dzieci cierpi w powodu uzależnienia rodziców i opiekunów i coraz więcej młodych ma też kontakt z alkoholem przed ukończeniem 18 r.ż..</em> – dodał.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;"><em>&#8211; Jestem zdania, że sama profilaktyka i edukacja nie zmienią sytuacji, bez działań ekonomicznych. Kiedyś obowiązywały ograniczenia w liczbie i położeniu punktów sprzedaży alkoholu. Obecnie to erodowało. Jestem za wprowadzeniem radykalnych ograniczeń, wskazaniem liczby punktów, które mogą dystrybuować alkohol i za ograniczeniami w sprzedaży w nocy, nie tylko na stacjach benzynowych, ale w ogóle</em> – mówił poseł <strong>Bolesław Piecha</strong> (PIS).</p>
</div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Adrian Kłos</strong> ze Stowarzyszenia „Natura i Ekologia” podkreślił, że codziennie w Polsce sprzedaje się 16 mln. sztuk piwa w opakowaniach półlitrowych, a polscy konsumenci spożywają najwięcej alkoholu w piwie &#8211; 55%, to aż 93 litry piwa na osobę rocznie. Piwo jest ogólnie zbyt łatwo dostępne, trafia do dzieci, reklama jest wszechobecna, reklamują je celebryci, nie jest traktowane jak alkohol – wskazywał.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;"><em>&#8211; W zeszłym roku opublikowaliśmy raport dotyczący inicjacji alkoholowej dzieci i młodzieży. Dane są jednoznaczne, zdecydowana większość osób nieletnich rozpoczyna inicjację alkoholową od piwa. Tymczasem dostęp do niego jest nadal zbyt powszechny i łatwy, aż 31% respondentów wskazało, że bez większego problemu kupuje piwo, choć nie ukończyło 18 r.ż.. 70% z problemami, ale także udaje kupić piwo. Powinniśmy dążyć do zakazu reklamy piwa. Reklamy piwa pokazują świetną zabawę, jest luz, przyjaźń, sport, wszystko to sprawia, że mamy społeczne przyzwolenie na jego picie i nie traktuje się go jak alkoholu. Co ważne, w Polsce mamy wiele dobrych przepisów, ale nie są egzekwowane. dlatego tworząc nowe, trzeba pamiętać o mechanizmach ich przestrzegania i monitowania</em>. – zaznaczył <strong>dr Janusz Krupa</strong> ze Stowarzyszenia Człowieka Świadomego.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">Projekt resortu zdrowia ma zostać wkrótce opublikowany w całości opublikowany. </p>
<p></div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-size: 8pt;">źródło: Sejm RP, redakcja A.B.<br /></span></div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://medicalpress.pl/system/parlament/bedzie-zakaz-reklamy-piwa-komisje-sejmowe-i-eksperci-rekomenduja-ograniczenia-w-promocji-i-dostepie-do-alkoholu/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Problem pracodawców. Rośnie liczba zwolnień L4 spowodowanych nadużywaniem alkoholu</title>
		<link>https://medicalpress.pl/system/problem-pracodawcow-rosnie-liczba-zwolnien-l4-spowodowanych-naduzywaniem-alkoholu/</link>
					<comments>https://medicalpress.pl/system/problem-pracodawcow-rosnie-liczba-zwolnien-l4-spowodowanych-naduzywaniem-alkoholu/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja Medicalpress]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 30 Dec 2024 08:55:32 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[System]]></category>
		<category><![CDATA[alkoholizm]]></category>
		<category><![CDATA[L4]]></category>
		<category><![CDATA[medicalpress]]></category>
		<category><![CDATA[pracodawca]]></category>
		<category><![CDATA[pracownik]]></category>
		<category><![CDATA[uzależnienieodalkoholu]]></category>
		<category><![CDATA[zwolnienialekarskie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://medical.test-devs.com/bez-kategorii/problem-pracodawcow-rosnie-liczba-zwolnien-l4-spowodowanych-naduzywaniem-alkoholu/</guid>

					<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;">W pierwszych 10 miesiącach tego roku wystawiono ponad 8 tys. zaświadczeń lekarskich w związku z niezdolnością do pracy spowodowaną nadużyciem alkoholu (kod „C”). To więcej niż w całym 2023 roku, kiedy takich przypadków było 6,6 tys. Z danych ZUS-u wynika również, że od stycznia do października br. liczba dni absencji chorobowej z tego tytułu wyniosła 83,2 tys. W całym 2023 roku odnotowano ich 6,6 tys. Analiza pokazuje też, że najwięcej takich zaświadczeń lekarskich – 2,6 tys. – dotyczyło absencji wynoszącej 1-5 dni (31,9% ogółu). Nieco mniej – 2,4 tys. – było o długości 11-20 dni (29,6%). Natomiast 2,3 tys. dot. 6-10 dni (28%). Najwięcej tego typu zaświadczeń – 1,5 tys. – wystawiono osobom w wieku 40-44 lat (18,5%).</div>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;">W pierwszych 10 miesiącach tego roku wystawiono ponad 8 tys. zaświadczeń lekarskich w związku z niezdolnością do pracy spowodowaną nadużyciem alkoholu (kod „C”). To więcej niż w całym 2023 roku, kiedy takich przypadków było 6,6 tys. Z danych ZUS-u wynika również, że od stycznia do października br. liczba dni absencji chorobowej z tego tytułu wyniosła 83,2 tys. W całym 2023 roku odnotowano ich 6,6 tys. Analiza pokazuje też, że najwięcej takich zaświadczeń lekarskich – 2,6 tys. – dotyczyło absencji wynoszącej 1-5 dni (31,9% ogółu). Nieco mniej – 2,4 tys. – było o długości 11-20 dni (29,6%). Natomiast 2,3 tys. dot. 6-10 dni (28%). Najwięcej tego typu zaświadczeń – 1,5 tys. – wystawiono osobom w wieku 40-44 lat (18,5%).</div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Niedoszacowany problem</strong></div>
<div style="text-align: justify;">Osoby niezdolne do pracy z powodu nadużycia alkoholu otrzymują zwolnienie lekarskie oznaczone kodem „C”. Z danych udostępnionych przez ZUS wynika, że od stycznia do października br. lekarze wystawili ponad 8 tys. takich zaświadczeń. To więcej niż w całym 2023 roku, kiedy takich przypadków było 6,6 tys. Najwięcej wystawiono ich w woj. mazowieckim – 1,1 tys. (13,2%), wielkopolskim – 916 (11,4%), a także śląskim – 899 (11,2%). Patrycja Załuska, ekspertka ds. rynku pracy z Uniwersytetu SWPS w Warszawie, zauważa, że wzrost liczby zaświadczeń lekarskich o kodzie „C” jest niepokojący, a i tak nie daje pełnego obrazu problemu.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">– Omawiane dane dotyczą tylko osób zatrudnionych, a nie obejmują m.in. bezrobotnych, pracujących na czarno lub tych, które nadużywają alkoholu, ale nie korzystają z tego typu zwolnień lekarskich. Zatem można przypuszczać, że skala problemu jest większa niż wskazują na to dane ZUS-u. Dodatkowo według Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom, koszty wynikające ze spożywania alkoholu w Polsce w 2024 roku wynoszą ponad 93 mld zł rocznie, a samego leczenia chorób związanych z nadużywaniem alkoholu – przeszło 0,5 mld zł – mówi ekspertka z SWPS.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">Z kolei Katarzyna Lorenc, ekspertka BCC ds. rynku pracy oraz zarządzania i efektywności pracy, stwierdza, że liczba zwolnień z ww. tytułu to nawet nie promil zwolnień ogółem. – Wzrost zgłoszeń oznacza, że ludzie częściej zajmują się problemem choroby alkoholowej. Z perspektywy eksperta, cieszę się, że coraz więcej osób podejmuje leczenie. Jednak problem uzależnień, moim zdaniem, jest niedoszacowany w prezentowanych danych. Osoby cierpiące z tego tytułu rzadko do tego się przyznają i zgłaszają inne dolegliwości, które są pochodną uzależnień. Być może na statystyki wpłynęła zmiana ustawy. Do tego doszły obowiązki kontroli trzeźwości, nałożone na pracodawców. Chcąc zatrzymać dobrych pracowników, część pracodawców aktywnie wspiera ich w zdrowieniu – dodaje ekspertka z BCC.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">W opinii Michała Pajdaka z platformy ePsycholodzy.pl, rosnąca liczba zwolnień wystawianych w związku z nadużywaniem alkoholu to niepokojący sygnał, ale są też bardziej optymistyczne tendencje. Ekspert wskazuje na modę na niepicie alkoholu. To zjawisko wynikające z rosnącej świadomości zdrowotnej. Do tego ekspert dodaje, że trzeźwy styl życia nie jest już tylko domeną abstynentów czy osób z problemami alkoholowymi, ale coraz częściej staje się świadomym wyborem, który jest akceptowany, a nawet podziwiany w społeczeństwie.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;"><strong>W pandemii było gorzej</strong></div>
<div style="text-align: justify;">W pierwszych dziesięciu miesiącach br. liczba dni absencji chorobowej z tytułu nadużywania alkoholu wyniosła 83,2 tys. W całym 2023 roku była na poziomie 66,3 tys. Dr n. społ. Marta Zin-Sędek, główny specjalista w Dziale Badań, Monitorowania i Współpracy Międzynarodowej w Krajowym Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom, zastrzega, że same dane ZUS-u dotyczące absencji chorobowych z powodu nadużywania alkoholu pokazują nam wprawdzie niewielką tendencję wzrostową, ale w dłuższej perspektywie widać spadek liczby zaświadczeń z kodem „C” oraz skrócenie absencji chorobowej z powodów powiązanych z nadużywaniem alkoholu.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">– Według raportu ZUS-u, w 2020 roku wydanych zostało dwukrotnie mniej niż w 2019 roku (5,1 tys. vs 12,3 tys.) zaświadczeń lekarskich z kodem „C”. Liczba dni niezdolności do pracy, na które wystawiono takie dokumenty była niemal trzykrotnie mniejsza (57,9 tys. vs. 158,7 tys. dni). Porównując więc obecne dane ZUS-owskie do tych sprzed pandemii, możemy powiedzieć o znacznym zmniejszeniu się problemu absencji w pracy z powodu alkoholu – uzupełnia dr Zin-Sędek.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">Natomiast Michał Pajdak zwraca uwagę na konsekwencje dla gospodarki i rynku pracy. Przede wszystkim długotrwałe absencje pracowników prowadzą do spadku wydajności przedsiębiorstw. Firmy ponoszą koszty związane z koniecznością organizowania zastępstw lub redukcji zasobów, co może wpływać na jakość usług oraz terminowość realizacji zadań. W opinii eksperta, to może także przenosić się na morale zespołów, generując frustrację i przeciążenie pracowników, którzy muszą przejmować obowiązki nieobecnych kolegów.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">– Pracownikowi, który otrzymał zwolnienie lekarskie z kodem C, nie przysługuje prawo do wynagrodzenia ani zasiłku przez pierwszych 5 dni od daty jego rozpoczęcia. Jednak dłuższe nieobecności generują obciążenie dla systemu opieki społecznej, ponieważ wypłaty zasiłków chorobowych stanowią dodatkowe koszty dla ZUS-u. W skali makroekonomicznej zwiększona absencja, związana z nadużywaniem alkoholu, może prowadzić do strat finansowych dla gospodarki z powodu utraconych dni pracy, spowolnienia produkcji oraz obniżenia konkurencyjności firm – podkreśla Michał Pajdak.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">Ekspert dodaje, że same zwolnienia kosztują podatnika lub pracodawcę blisko 50 mln rocznie. – Do tego trzeba doliczyć koszty zastępstwa, utraconych korzyści przez przedsiębiorców, niedotrzymanych terminów, w tym także potencjalnych kar. Należy jeszcze doszacować straty wynikające rekrutacji nowych pracowników i ich szkoleń, jeśli długość absencji będzie tego wymagała – wylicza ekspert z platformy ePsycholodzy.pl.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Zaświadczenia z kodem „C” a wiek </strong></div>
<div style="text-align: justify;">W omawianym okresie najwięcej tego rodzaju zaświadczeń lekarskich – 1,5 tys. (18,5%) – wystawiono osobom w wieku 40-44 lat. Dalej widzimy grupę wiekową 35-39 lat – 1,3 tys. (15,9%), a także 45-49 lat – 1,2 tys. (15,4%). Najmniej zaś takich dokumentów – 41 (0,5%) – wystawiono ludziom w wieku 19 lat i mniej, a także 65 lat i więcej (0,7%). Dr n. społ. Marta Zin-Sędek objaśnia, że jeśli chodzi o różnice w absencji w pracy w poszczególnych grupach wiekowych, to typowa trajektoria konsumpcji alkoholu jest taka, że w latach młodości poziom spożycia jest stosunkowo niewielki. Rośnie i utrzymuje się na dość wysokim poziomie przez cały okres aktywności zawodowej. Zaczyna spadać po 50. roku życia i gwałtownie obniża się na emeryturze.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">– Można to w pewnym stopniu przełożyć też na picie problemowe. W badaniu „Epidemiologia zaburzeń psychiatrycznych i dostępność psychiatrycznej opieki zdrowotnej EZOP-Polska”, przeprowadzonym w 2012 roku, to w grupie wiekowej 40-49 lat był najwyższy odsetek mężczyzn z zaburzeniami związanymi z piciem alkoholu – 27,2%, a w przypadku kobiet – w grupie 30-39 lat – 5,7%. Dane z badania EZOPII przeprowadzonego w latach 2019-2020, również pokazują, że największe odsetki osób z zaburzeniem związanym z alkoholem wśród kobiet odnotowano w grupie wiekowej 30-39 lat (3,3%), jednak w przypadku mężczyzn najwyższe odsetki dotyczą osób w wieku 50-64 lat (17,2%) – komentuje dr n. społ. Marta Zin-Sędek.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Mężczyźni są bardziej „aktywni”</strong></div>
<div style="text-align: justify;">Biorąc pod uwagę podział na płeć, w pierwszych dziesięciu miesiącach tego roku 6,2 tys. ww. zaświadczeń wystawiono mężczyznom, a 1,8 tys. – kobietom. Dla porównania, w całym 2023 roku było to odpowiednio blisko 5 tys. i 1,6 tys. Psycholog Michał Murgrabia z platformy ePsycholodzy.pl nie jest zaskoczony tą dysproporcją.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">– Mężczyźni statystycznie częściej sięgają po alkohol w sposób ryzykowny i są bardziej narażeni na uzależnienie. Społeczne normy i wzorce zachowań również mogą sprzyjać większemu spożyciu alkoholu przez mężczyzn. Kobiety mogą natomiast rzadziej ujawniać swoje tego typu problemy ze względu na obawy związane ze stygmatyzacją społeczną – wskazuje Michał Murgrabia.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">Z analizy danych wynika również, że najwięcej ww. zaświadczeń lekarskich – 2,6 tys. – dotyczyło absencji wynoszącej 1-5 dni (31,9% ogółu liczby wszystkich zaświadczeń). Dalej w zestawieniu widać 2,4 tys. – o długości 11-20 dni (29,6%), 2,2 tys. – 6-10 dni (28%), 623 zaświadczenia o długości absencji 21-30 dni (7,8%), 121 – 34 dni i więcej (1,5%), a także 96 – 31-33 dni (1,2%). Katarzyna Lorenc tłumaczy, że zaświadczenia dłuższe świadczą o leczeniu zazwyczaj w postaci odwyku, wymagającego szerszej izolacji.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">– Detoksykacja organizmu trwa od kilkunastu godzin do kilku, a nawet kilkudziesięciu dni. Psychoterapia w zakładach stacjonarnych i oddziałach dziennych trwa od 6 do 8 tygodni. Daje się ją pogodzić z pracą – tłumaczy ekspertka z BCC.</p>
</div>
<div style="text-align: justify;">Pytany o to, czy liczba zaświadczeń lekarskich o niezdolności do pracy z powodu nadużywania alkoholu będzie rosła, Michał Murgrabia z platformy ePsycholodzy.pl. przyznaje, że tak może być, o ile nie zostaną podjęte odpowiednie działania. Jednocześnie ekspert zaznacza, że rosnące tempo życia, stres związany z pracą, niepewność ekonomiczna oraz problemy natury psychicznej mogą sprzyjać częstszemu sięganiu po alkohol.</div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">
<p><span style="font-size: 8pt;">źródło: MondayNews</span></div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://medicalpress.pl/system/problem-pracodawcow-rosnie-liczba-zwolnien-l4-spowodowanych-naduzywaniem-alkoholu/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Rząd Czech przyjął Plan Walki z Uzależnieniami &#8211; strategię przeciwdziałania uzależnieniom od alkoholu, papierosów, substancji psychoaktywnych, hazardu i świata cyfrowego</title>
		<link>https://medicalpress.pl/swiat/rzad-czech-przyjal-plan-walki-z-uzaleznieniami-strategie-przeciwdzialania-uzaleznieniom-od-alkoholu-papierosow-substancji-psychoaktywnych-hazardu-i-swiata-cyfrowego/</link>
					<comments>https://medicalpress.pl/swiat/rzad-czech-przyjal-plan-walki-z-uzaleznieniami-strategie-przeciwdzialania-uzaleznieniom-od-alkoholu-papierosow-substancji-psychoaktywnych-hazardu-i-swiata-cyfrowego/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja Medicalpress]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 24 May 2023 07:57:38 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[swiat]]></category>
		<category><![CDATA[alkoholizm]]></category>
		<category><![CDATA[Czechy]]></category>
		<category><![CDATA[hazard]]></category>
		<category><![CDATA[KCPU]]></category>
		<category><![CDATA[medicalpress]]></category>
		<category><![CDATA[nałogi]]></category>
		<category><![CDATA[NarodowaStrategiaZdrowia]]></category>
		<category><![CDATA[PlanWalkizUzależnieniami]]></category>
		<category><![CDATA[ryzykownezachowmania]]></category>
		<category><![CDATA[substancjepsychoaktywne]]></category>
		<category><![CDATA[uzależnieniabehawioralne]]></category>
		<category><![CDATA[uzależnieniachemiczne]]></category>
		<category><![CDATA[uzaleźnienie]]></category>
		<category><![CDATA[uzależnienieodpapierosów]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://medical.test-devs.com/bez-kategorii/rzad-czech-przyjal-plan-walki-z-uzaleznieniami-strategie-przeciwdzialania-uzaleznieniom-od-alkoholu-papierosow-substancji-psychoaktywnych-hazardu-i-swiata-cyfrowego/</guid>

					<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Na początku kwietnia czeski rząd przyjął Plan Walki z Uzależnieniami na lata 2023-2025. Jest to całościowa strategia przeciwdziałania uzależnieniom od alkoholu, papierosów, substancji psychoaktywnych, hazardu i świata cyfrowego. Wszystko po to, by ograniczyć skutki nałogów i ryzykowne zachowania. Sąsiedzi Polski mają plan, a co Polska w kwestii walki z uzależnieniami? </div>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Na początku kwietnia czeski rząd przyjął Plan Walki z Uzależnieniami na lata 2023-2025. Jest to całościowa strategia przeciwdziałania uzależnieniom od alkoholu, papierosów, substancji psychoaktywnych, hazardu i świata cyfrowego. Wszystko po to, by ograniczyć skutki nałogów i ryzykowne zachowania. Sąsiedzi Polski mają plan, a co Polska w kwestii walki z uzależnieniami? </div>
<div style="text-align: justify;">Rząd Czech deklarował już w Narodowej Strategii Zdrowia Republiki Czeskiej na lata 2019-2027, że minimalizacja ryzyka zdrowotnego i ograniczanie skutków nałogów są filarem nowej czeskiej polityki zdrowotnej. Teraz rząd zapowiada aktywną promocję swojej polityki dotyczącej  uzależnień w Unii Europejskiej. Koordynator krajowy ds. polityki uzależnień, Jindřich Vobořil, wskazał, że czeski rząd przez lata koncentrował się na polityce zakazywania, niezależnie od tego, czy był to tytoń, alkohol czy narkotyki. Teraz to ma się zmienić.</div>
<blockquote>
<div style="text-align: justify;">To podejście się nie sprawdziło. Fakty i dane, którymi dysponujemy, pokazują, że racjonalna polityka opiera się na minimalizacji ryzyka zdrowotnego. Mamy już dane z państw takich, jak Szwecja czy Wielka Brytania, w których promowanie alternatyw dla tradycyjnych papierosów pozwoliło znacząco zmniejszyć statystyki przedwczesnych zgonów i chorób układu krążenia czy płuc, co wpływa też na system opieki zdrowotnej i wiąże się z niższymi kosztami społecznymi. Teraz otwiera się przegląd dyrektywy dotyczącej wyrobów tytoniowych. To okazja, żeby powiedzieć, że będziemy iść drogą, którą wyznaczają dane naukowe – zaznaczył czeski koordynator ds. uzależnień. </div>
</blockquote>
<div style="text-align: justify;">Równocześnie zauważył, że substancje uzależniające czy hazard różnią się szkodliwością i wpływem na zdrowie. Ważne jest więc zróżnicowanie regulacji w oparciu o udokumentowaną wiedzę. Czeski rząd chce zatem wypracować rozwiązania legislacyjne, które mają promować na przykład alternatywne rozwiązania wobec tytoniu, nikotyny czy produktów pokrewnych, bo to właśnie od papierosów Czesi są najbardziej uzależnieni. </p>
</div>
<div style="text-align: justify;">Pali je aż 2 mln osób, czyli 25 proc. społeczeństwa. Szacuje się, że z powodu tego nałogu umiera rocznie od 16 do 18 tys. osób. Co piąty zgon jest z nim związany. Tylko 1-2 tys. palaczy korzysta w Czechach z usług 40 poradni leczenia nikotynizmu. Wskaźnik śmiertelności z powodu palenia papierosów jest blisko trzykrotnie większy niż z powodu alkoholu, ale ten ostatni też zbiera swoje żniwo – od 6 do 7 tys. zgonów. Jeśli chodzi o narkotyki, to przyczyniają się one do śmierci 150 osób rocznie. W wyniku nadużywania substancji psychoaktywnych umiera zaś w ciągu roku 120 osób. </div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Ile kosztują nałogi?</strong></div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">Eksperci wskazują nie tylko na straty społeczne spowodowane nałogami w Czechach obrazując je konkretnymi kwotami. I tak palenie papierosów pochłania rocznie (w przeliczeniu na polską walutę) nawet 33,3 mld zł, nadużywanie alkoholu  to strata oszacowana maksymalnie na 10,7 mld zł, a hazard na ok. 3,1 mld zł. Mając to wszystko na uwadze plan stawia na politykę fiskalną w kształtowaniu modeli zachowania społeczeństwa. Podatki na produkty powodujące uzależnienie mają być powiązane ze stopniem ich ryzyka dla zdrowia. Dlatego też w przypadku najpowszechniejszego w tym kraju uzależnienia, czyli palenia papierosów, wprowadzone mają być preferencje fiskalne dotyczące alternatywy dla palaczy: e-papierosy, podgrzewacze tytoniu czy saszetki z nikotyną. Czeski rząd uważa, że takie podejście pozwoli wspierać osoby uzależnione w wybieraniu &#8211; jego zdaniem &#8211; mniej szkodliwych produktów, które będą bardziej przystępne cenowo. </div>
<blockquote>
<div style="text-align: justify;">Jeśli Komisja Europejska poważnie podchodzi do swoich planów zmniejszenia liczby palaczy i ograniczenia skutków palenia, to musi rozważyć koncepcję ograniczania ryzyka w tym obszarze. Rząd Czech zobowiązał się promować takie podejście w UE. Będziemy je również promować w związku z trwającą oceną tzw. dyrektywy tytoniowej, ponieważ jest ona skuteczna, bo zmierza do osiągnięcia rzeczywistego zmniejszenia liczby palaczy tradycyjnych papierosów – podkreśla koordynator krajowy ds. polityki uzależnień Republiki Czeskiej.</div>
</blockquote>
<div style="text-align: justify;"><strong>A co z walką w Polsce z uzależnieniami?</strong></div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">Na początek kilka statystyk przemawiających do wyobraźni. W Polsce papierosy pali ponad 9 mln dorosłych (ponad 24 proc.). Każdego roku z powodu chorób związanych z nałogiem umiera około 60 tys. osób, czyli 14 razy więcej niż ginie w wyniku wypadków drogowych.  A teraz policz do sześciu. Właśnie na świecie umarła kolejna osoba z powodu choroby wynikającej z palenia papierosów. Co czeka palaczy i co przyjmują do swoich płuc? To od 4 tys. do 5,5 tys. związków chemicznych, z których ok. 400 ma bardzo zgubny wpływ na zdrowie, a 40 ma działanie rakotwórcze. Każdy palacz narażony jest zatem w większym stopniu m.in. na nowotwór płuc, zawał serca, zakrzepicę żył czy przewlekłą obturacyjną chorobę płuc (POChP). Każdy wypalony papieros skraca życie o 5,5 minuty. Większość palaczy w Polsce (75 proc.) sięga po tradycyjne papierosy (to wyniki raportu Głównego Inspektora Sanitarnego z 2019 roku). Codziennie pali prawie 30 proc. dorosłych Polaków (badanie interenetowe z 2022 roku). Gorzej jest wśród młodzieży, bo z badania PolNicoYouth, przeprowadzonego dwa lata wcześniej, przez Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego – Państwowy Zakład Higieny – PIB wynika, że ponad 37 proc. nastolatków pali papierosy lub e-papierosy. Ponad połowa palaczy (55 proc.) uzależnia się od nich tuż po osiągnięciu pełnoletności – w wieku od 18 lat do 24 lat, a 36 proc. z nich stało się nałogowymi palaczami jeszcze wcześniej, bo przed ukończeniem 17. r.ż. Co drugi nastolatek sięgnął po papierosa w wieku 13-15 lat. Jak szacuje resort zdrowia ok. 200 mld zł może kosztować Polskę przez najbliższe 20 lat leczenie chorób spowodowanych  paleniem.</div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">Jeśli chodzi o kolejną używkę, czyli alkohol, to szacuje się, że w Polsce od niego uzależnionych jest 700-900 tysięcy osób, a 2,5 mln osób go nadużywa. Ze statystyk wynika, że na przykład w 2021 roku do izb wytrzeźwień trafiło ponad 87 tys. osób, w tym 120 nieletnich chłopców i 35 dziewczyn. Za sięganiem po alkohol stoi najczęściej odczuwanie silnej presji społecznej, z drugiej strony &#8211; przyjemność wynikająca z picia. Jak ostrzegają eksperci Światowej Organizacji Zdrowia szkodliwe spożywanie alkoholu jest przyczyną ponad 200 chorób i urazów, a 3 mln osób rocznie umiera w związku z nimi.</div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Polski pomysł na walki z uzależnieniami</strong></div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">W Polsce w przyjętym Narodowym Programie Zdrowia na lata 2021-2025 jako cel strategiczny przyjęto „zwiększenie liczby lat przeżytych w zdrowiu oraz zmniejszenie społecznych nierówności w zdrowiu”. Co to w praktyce oznacza w kontekście walki z nałogami? </div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">Jak wyjaśnił dr n. med. Piotr Jabłoński, dyrektor Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom (KCPU) zmiana nastąpiła chociażby na poziomie instytucjonalnym. W celu zintegrowania działań obejmujących uzależnienia chemiczne i behawioralne, połączono dwa ośrodki, które do tej pory osobno zajmowały się uzależnieniami od narkotyków i alkoholu. Teraz te kompetencje oddano w ręce nowo powstałego Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom. Jednocześnie od początku 2022 roku samorządy zobowiązano do tego, by kompleksowo wprowadzały programy przeciwdziałania uzależnieniom. Podjęto również inicjatywy wzmacniające punkty styczne między terapią uzależnień a leczeniem psychiatrycznym. </div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">Ponadto na stronie KCPU zauważono w kontekście uzależnienia od nikotyny, że „polityka państwa wobec wyrobów tytoniowych (podnoszenie cen, zakazy palenia w miejscach publicznych, kampanie edukacyjne) oraz moda na niepalenie sprzyja postawom abstynenckim i próbom zaprzestania palenia oraz przyczynia się do systematycznego zmniejszenia liczby palących”. </div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">Zdaniem dr n. med. Piotra Jabłońskiego walka z uzależnieniami, szczególnie z narkotykami, jest  dość skuteczna. Dobrym przykładem są działania, które mają ograniczyć uzależnienie od nowych substancji psychoaktywnych, czyli tzw. dopalaczy. </div>
<blockquote>
<div style="text-align: justify;">Tutaj postawiliśmy na profilaktykę i edukację, na zmiany prawne. Na przykład zaczęliśmy delegalizować całe grupy substancji psychoaktywnych. Przenieśliśmy listy zakazanych substancji z ustawy do rozporządzenia, co znacznie skróciło czas reakcji na pojawiające się nowe ich rodzaje. Aktywnie też monitorujemy to, co dzieje się na rynku i przeprowadzamy systematyczne badania dotyczące rozpowszechnienia i charakterystyk uzależnień. Jednym z kluczowych działań były akcje bezpośrednie wymierzone w obrót nowymi substancjami i  przeniesienie ciężaru z działań administracyjnych na  policyjne. To wszystko zaowocowało spektakularnym sukcesem, bo w tej chwili wskaźniki dotyczące używania dopalaczy i zatruć nimi są niskie, w przeciwieństwie niestety do tych odnoszących się do spożywania alkoholu na głowę mieszkańca. Statystyki &gt;&gt;alkoholowe&lt;&lt; dramatycznie nie rosną, ale nadal są wysokie – zauważył dyrektor KCPU.  </div>
</blockquote>
<div style="text-align: justify;">Dodał, że nadal mamy wiele w tym obszarze do zrobienia, a w Polsce nieporównywalnie więcej osób używa szkodliwie alkoholu niż substancji psychoaktywnych. </div>
<blockquote>
<div style="text-align: justify;">W przypadku substancji psychoaktywnych będziemy mówili o kilku procentach, a w przypadku alkoholu o ok. 60 procentach. Od tych pierwszych w Polsce  uzależnionych jest około 70-100 tys., a w przypadku alkoholu to od 800 tys., nawet do jednego miliona osób. Jak widać mówimy o zupełnie innej skali – podsumował ekspert. </div>
</blockquote>
<div style="text-align: justify;">Z drugiej strony jednak zaznaczył, że to głównie edukacja i profilaktyka przynosi skutek w walce z uzależnieniami, choć i program redukcji szkód jest tutaj nie bez znaczenia (zamiast całkowicie eliminować używkę, od której osoba jest uzależniona, wprowadza się substytucję mniej szkodliwą). Jesteśmy też coraz bardziej świadomi zależności między zdrowiem a substancjami szkodliwymi.</div>
<blockquote>
<div style="text-align: justify;">Tak naprawdę nie ma nieszkodliwej dawki używek np. narkotyku, alkoholu. To zawsze odbywa się kosztem jakichś strat zdrowotnych – podkreśla ekspert.</div>
</blockquote>
<div style="text-align: justify;">Równocześnie dyrektor KCPU podkreślił, że pracując nad założeniami do reform lecznictwa uzależnień proponuje resortowi zdrowia, by rozważył wprowadzenie substytucji tytoniowej jako standardu  w procedurach leczenia uzależnień chemicznych. </div>
<blockquote>
<div style="text-align: justify;">Problem uzależnienia od nikotyny jest powszechny w oddziałach psychiatrycznych i leczenia uzależnień. Ważne jest to, by tacy pacjenci mogli korzystać z substytucji nikotyny, bo trudno walczyć od razu ze wszystkimi uzależnieniami i chorobami. Dzisiaj większość pacjentów spełnia kryteria diagnozy F.19, a więc używania wielu substancji. Bardzo często jest to alkohol w połączeniu z substancjami kontrolowanymi czy jakimiś tabletkami, lekarstwami przyjmowanymi bez potrzeb terapeutycznych. Jednocześnie coraz częściej pacjenci mają stawiane podwójne diagnozy psychiatryczne, czyli oprócz uzależnienia mamy jeszcze dodatkową diagnozę zaburzenia lub choroby psychicznej – podkreślił.</div>
</blockquote>
<div style="text-align: justify;">W Narodowym Programie Zdrowia w ramach walki z uzależnieniem od palenia przewidziano Program Profilaktyki Chorób Odtytoniowych (w tym POChP), którego głównym celem jest podniesienie świadomości poprzez edukację zdrowotną oraz zmniejszenie wskaźnika zachorowalności i śmiertelności z powodu palenia tytoniu, a także objęcie chorych wczesną diagnostyką i opieką specjalistyczną. Pacjenci do wybranych poradni antynikotynowych zgłaszać mogą się bez skierowania. Lista dostępnych placówek realizujących ten program dostępna jest na stronie: https://gsl.nfz.gov.pl/GSL/GSL/ProgramyProfilaktyczne. Osoby, które chciałyby rzucić palenie mogą uzyskać wsparcie w ogólnopolskiej Telefonicznej Poradni Pomocy Palącym. Wystarczy, że zadzwonią na numer 801 108 108 lub 22 211 80 15.</div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">Zwykło się mawiać, że zakazany owoc zawsze najlepiej smakuje. Dlatego też często to właśnie niepełnoletni sięgają po używki, a one sieją spustoszenie w organizmie i uzależniają często na całe życie. W Polsce nie można sprzedawać alkoholu osobom poniżej 18 lat, podobnie jak wyrobów tytoniowych czy z nikotyną, ale i tak młodzież zna ich smak. Jak radzą sobie z tym inne kraje? Na przykład w Nowej Zelandii wprowadzono zakaz sprzedaży tego rodzaju produktów osobom niepełnoletnim urodzonym po 1 stycznia 2009 roku. Za jego naruszenie grozi grzywna w wysokości do ok. 95 tys. dolarów. Surowsze prawo antynikotynowe ma Królestwo Bhutanu. Tam w 2010 roku całkowicie zakazano sprzedaży papierosów. W tym samym roku w Polsce zakazano palenia w miejscach publicznych m.in. w restauracjach, pociągach i na przystankach autobusowych. </div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Co zrobić, by na dobre Polak przestał palić?</strong></div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">Eksperci Polskiej Akademii Nauk w swoich rekomendacjach dotyczących używania tytoniu i innych produktów zawierających nikotynę zwracają uwagę na to, że w walce z nałogiem związanym z nikotyną chodzi o determinację w walce o zdrowie (również decydentów), a reklama alternatyw dla tradycyjnych papierosów prowadzi jedynie do poszerzenia grupy osób. Odnosząc się do doświadczeń innych krajów, które odnoszą sukces w walce z tym nałogiem, wskazują, że „jedynie strategia kontroli tradycyjnych wyrobów tytoniowych oraz innych produktów zawierających nikotynę może doprowadzić do skutecznego ograniczenia negatywnych konsekwencji ich używania. Ale nie jest to wcale proste.</div>
<blockquote>
<div style="text-align: justify;">Wymaga to przyjęcia postawy przeciwstawiającej się ekonomicznym interesom branży producentów i sprzedawców wyrobów nikotynowych jako stojącym w sprzeczności z celami zdrowia publicznego – oceniają.</div>
</blockquote>
<div style="text-align: justify;">Ich zdaniem należy zrezygnować z zakorzenionego przekonania, że sektor tytoniowy jest niezbędny dla polskiej gospodarki.</div>
<blockquote>
<div style="text-align: justify;">Dane wskazują bowiem, że wpływy budżetowe z podatków nie rekompensują nakładów na pokrywanie negatywnych konsekwencji używania tych wyrobów. Nie znajduje również potwierdzenia teza, że aktualne regulacje prawne są wystarczające w kontroli rynku nikotynowego, a ich zaostrzenie będzie nadmiernym naruszeniem wolności obywatelskich. Powyższe przekonania, sprzeczne z dowodami naukowymi, są w Polsce i na całym świecie wzmacniane przez wysoko finansowane działania PR-owe i lobbingowe producentów. Mają one na celu ochronę interesu ekonomicznego tej dochodowej branży i powstrzymanie decydentów od podejmowania działań prozdrowotnych – piszą we wstępie do dokumentu naukowcy.</div>
</blockquote>
<div style="text-align: justify;">Eksperci PAN nie tylko stawiają diagnozę, ale dają gotowe rozwiązania. Dotyczą one siedmiu obszarów. Po pierwsze wskazują, że wzrost podatków na wyroby tytoniowe, również na te alternatywne dla tradycyjnych powinny wpłynąć na ograniczenie palenia, również wśród młodzieży. Ich zdaniem „ceny tych wyrobów powinny rosnąć szybciej niż tempo wzrostu dochodów indywidualnych i inflacji, tak aby ich dostępność ekonomiczna spadła”.  Wskazują, że dziesięcioprocentowy wzrost cen papierosów powoduje liczbę spożywanych papierosów o około 4 proc. Po drugie zdecydowanie powinno się ograniczyć dostęp do produktów tytoniowych poprzez ustawowe nałożenie na sprzedawców obowiązku weryfikacji wieku, który uprawnia do kupna takich wyrobów. Obecnie sprzedawca może to zrobić, jeśli ma jakieś wątpliwości, co do wieku klienta. Dodatkowo nałożenie dotkliwych konsekwencji prawnych, np. wysokiej grzywny na sprzedawcę mogłoby zapobiec ewentualnym nadużyciom. A obrót nad takimi wyrobami mogłoby zapewnić bliźniacze do licencji na sprzedaż alkoholu rozwiązanie. Sam wiek osób, które mogłyby kupić wyroby tytoniowe powinien być podniesiony do 21 lat.</div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">Trzecia rekomendacja naukowców z  PAN, która wpłynęłaby na ograniczenie liczby palaczy w Polsce to ustanowienie całkowitego zakazu każdego rodzaju reklamy i wyrobów tytoniowych, również „zakazać jakiegokolwiek eksponowania w puntach detalicznych wyrobów nikotynowych, uznając takie działania za ich reklamę”.</div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">Kolejnym sugerowanym przez ekspertów PAN rozwiązaniem jest wprowadzenie edukacji antynikotynowej w szkołach, uświadamianie nie tylko nauczycieli i uczniów, ale też rodziców o konsekwencjach zdrowotnych palenia oraz kompleksowy program dla uzależnionych od nikotyny, również tych nieletnich na wszystkich poziomach opieki – podstawowej, specjalistycznej i w szpitalach, porad medycznych (również w formie zdalnej) i refundowanych leków, które pomagają rzucić nałóg. Przedostatnia rekomendacja to wnikliwy monitoring rynku produktów nikotynowych – zarówno działań firm branży nikotynowej, praktyk rynkowych, jak i samych zachowań konsumenckich. Siódma rekomendacja dotyczy wpływu przemysłu nikotynowego na decyzje na poziomie państwa.</div>
<blockquote>
<div style="text-align: justify;">W ramach działalności instytucji publicznych powinien zostać stworzony system weryfikujący brak oddziaływania, bezpośredniego czy pośredniego, przedstawicieli branży tytoniowej na procesy decyzyjne(…) – podkreślili naukowcy PAN w dokumencie.</div>
</blockquote>
<div style="text-align: justify;"><strong>Alternatywa dla papierosów?</strong></div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">Czeski rząd przyznał, że będzie promował alternatywne formy dostarczania nikotyny, uznając je jako mniej szkodliwe względem tradycyjnych papierosów. W jaki sposób? Poprzez zróżnicowanie obciążeń fiskalnych i tym samym oddziaływanie na ich cenę. Chodzi tutaj o saszetki tytoniowe, e-papierosy i podgrzewacze tytoniu przeznaczone (przynajmniej w teorii) &#8211; dla palaczy, którzy chcą rzucić tradycyjne palenie. </div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">Lek. Piotr Jankowski z Katedry Kliniki Chorób Wewnętrznych, Pneumonologii i Alergologii UCK Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego (lipiec 2019 roku) podkreślił w kampanii „Nie spalaj się!#WUModa na niepalenie”, że w świetle dostępnych danych wiadomo, że chociaż urządzenia podgrzewające tytoń prawdopodobnie wytwarzają mniej substancji toksycznych i rakotwórczych niż papierosy tradycyjne, nie są bezpieczne dla zdrowia. Różnica polega na tym, że w podgrzewanym „papierosie” tytoń podgrzewany jest do ok. 350 st. C, a nie spala się jak w tradycyjnym w dużo wyższej temperaturze &#8211; około 800 st. C. Efekt jest taki, że w podgrzewanym papierosie powstaje aerozol, który ma tyle samo nikotyny, związków lotnych, które dają smak i aromat.</div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">Jak twierdzą producenci, nie zachodzi jednak reakcja spalania, a dzięki temu nie ma dymu, który to zawiera toksyczne substancje smoliste i trujące gazy. </div>
<blockquote>
<div style="text-align: justify;">Zawartość amoniaku, benzo(a)pirenu, formaldehydu, tlenku węgla, benzenu, akroleiny i innych trucizn jest w nim nawet do 90 proc. niższa niż w papierosie tradycyjnym i również mniejsza niż w e-papierosie – wyjaśniła w rozmowie ze Światem Lekarza prof. dr hab. n. med. Małgorzata Kozłowska-Wojciechowska, kierownik i twórczyni pierwszego w Polsce Zakładu Farmacji Klinicznej i Opieki Farmaceutycznej na Wydziale Farmacji Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. </div>
</blockquote>
<div style="text-align: justify;">Jednocześnie należy zwrócić uwagę, że użytkownik takich wyrobów wciąż pozostaje uzależniony od nikotyny (która nie jest obojętna dla zdrowia), a jednocześnie szereg badań wskazuje, że palacze stają się tzw. „dual users” – czyli korzystają zarówno z wyrobów podgrzewających nikotynę, jak i tradycyjnych papierosów. W terapiach nikotynizmu, w których stosuje się plastry, gumy itp. z nikotyną, chodzi zaś o to, by uzależniony z biegiem czasu podawał sobie coraz mniejsze dawki narkotyku, a następnie zaprzestał jego używania całkowicie.</div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-size: 8pt;">źródło: Serwis Zdrowie</span></div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://medicalpress.pl/swiat/rzad-czech-przyjal-plan-walki-z-uzaleznieniami-strategie-przeciwdzialania-uzaleznieniom-od-alkoholu-papierosow-substancji-psychoaktywnych-hazardu-i-swiata-cyfrowego/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Rząd Czech przyjął Plan Walki z Uzależnieniami &#8211; strategię przeciwdziałania uzależnieniom od alkoholu, papierosów, substancji psychoaktywnych, hazardu i świata cyfrowego</title>
		<link>https://medicalpress.pl/swiat/rzad-czech-przyjal-plan-walki-z-uzaleznieniami-strategie-przeciwdzialania-uzaleznieniom-od-alkoholu-papierosow-substancji-psychoaktywnych-hazardu-i-swiata-cyfrowego-2/</link>
					<comments>https://medicalpress.pl/swiat/rzad-czech-przyjal-plan-walki-z-uzaleznieniami-strategie-przeciwdzialania-uzaleznieniom-od-alkoholu-papierosow-substancji-psychoaktywnych-hazardu-i-swiata-cyfrowego-2/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja Medicalpress]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 24 May 2023 07:57:38 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[swiat]]></category>
		<category><![CDATA[alkoholizm]]></category>
		<category><![CDATA[Czechy]]></category>
		<category><![CDATA[hazard]]></category>
		<category><![CDATA[KCPU]]></category>
		<category><![CDATA[medicalpress]]></category>
		<category><![CDATA[nałogi]]></category>
		<category><![CDATA[NarodowaStrategiaZdrowia]]></category>
		<category><![CDATA[PlanWalkizUzależnieniami]]></category>
		<category><![CDATA[ryzykownezachowmania]]></category>
		<category><![CDATA[substancjepsychoaktywne]]></category>
		<category><![CDATA[uzależnieniabehawioralne]]></category>
		<category><![CDATA[uzależnieniachemiczne]]></category>
		<category><![CDATA[uzaleźnienie]]></category>
		<category><![CDATA[uzależnienieodpapierosów]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://medical.test-devs.com/bez-kategorii/rzad-czech-przyjal-plan-walki-z-uzaleznieniami-strategie-przeciwdzialania-uzaleznieniom-od-alkoholu-papierosow-substancji-psychoaktywnych-hazardu-i-swiata-cyfrowego-2/</guid>

					<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Na początku kwietnia czeski rząd przyjął Plan Walki z Uzależnieniami na lata 2023-2025. Jest to całościowa strategia przeciwdziałania uzależnieniom od alkoholu, papierosów, substancji psychoaktywnych, hazardu i świata cyfrowego. Wszystko po to, by ograniczyć skutki nałogów i ryzykowne zachowania. Sąsiedzi Polski mają plan, a co Polska w kwestii walki z uzależnieniami? </div>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;">Na początku kwietnia czeski rząd przyjął Plan Walki z Uzależnieniami na lata 2023-2025. Jest to całościowa strategia przeciwdziałania uzależnieniom od alkoholu, papierosów, substancji psychoaktywnych, hazardu i świata cyfrowego. Wszystko po to, by ograniczyć skutki nałogów i ryzykowne zachowania. Sąsiedzi Polski mają plan, a co Polska w kwestii walki z uzależnieniami? </div>
<div style="text-align: justify;">Rząd Czech deklarował już w Narodowej Strategii Zdrowia Republiki Czeskiej na lata 2019-2027, że minimalizacja ryzyka zdrowotnego i ograniczanie skutków nałogów są filarem nowej czeskiej polityki zdrowotnej. Teraz rząd zapowiada aktywną promocję swojej polityki dotyczącej  uzależnień w Unii Europejskiej. Koordynator krajowy ds. polityki uzależnień, Jindřich Vobořil, wskazał, że czeski rząd przez lata koncentrował się na polityce zakazywania, niezależnie od tego, czy był to tytoń, alkohol czy narkotyki. Teraz to ma się zmienić.</div>
<blockquote>
<div style="text-align: justify;">To podejście się nie sprawdziło. Fakty i dane, którymi dysponujemy, pokazują, że racjonalna polityka opiera się na minimalizacji ryzyka zdrowotnego. Mamy już dane z państw takich, jak Szwecja czy Wielka Brytania, w których promowanie alternatyw dla tradycyjnych papierosów pozwoliło znacząco zmniejszyć statystyki przedwczesnych zgonów i chorób układu krążenia czy płuc, co wpływa też na system opieki zdrowotnej i wiąże się z niższymi kosztami społecznymi. Teraz otwiera się przegląd dyrektywy dotyczącej wyrobów tytoniowych. To okazja, żeby powiedzieć, że będziemy iść drogą, którą wyznaczają dane naukowe – zaznaczył czeski koordynator ds. uzależnień. </div>
</blockquote>
<div style="text-align: justify;">Równocześnie zauważył, że substancje uzależniające czy hazard różnią się szkodliwością i wpływem na zdrowie. Ważne jest więc zróżnicowanie regulacji w oparciu o udokumentowaną wiedzę. Czeski rząd chce zatem wypracować rozwiązania legislacyjne, które mają promować na przykład alternatywne rozwiązania wobec tytoniu, nikotyny czy produktów pokrewnych, bo to właśnie od papierosów Czesi są najbardziej uzależnieni. </p>
</div>
<div style="text-align: justify;">Pali je aż 2 mln osób, czyli 25 proc. społeczeństwa. Szacuje się, że z powodu tego nałogu umiera rocznie od 16 do 18 tys. osób. Co piąty zgon jest z nim związany. Tylko 1-2 tys. palaczy korzysta w Czechach z usług 40 poradni leczenia nikotynizmu. Wskaźnik śmiertelności z powodu palenia papierosów jest blisko trzykrotnie większy niż z powodu alkoholu, ale ten ostatni też zbiera swoje żniwo – od 6 do 7 tys. zgonów. Jeśli chodzi o narkotyki, to przyczyniają się one do śmierci 150 osób rocznie. W wyniku nadużywania substancji psychoaktywnych umiera zaś w ciągu roku 120 osób. </div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Ile kosztują nałogi?</strong></div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">Eksperci wskazują nie tylko na straty społeczne spowodowane nałogami w Czechach obrazując je konkretnymi kwotami. I tak palenie papierosów pochłania rocznie (w przeliczeniu na polską walutę) nawet 33,3 mld zł, nadużywanie alkoholu  to strata oszacowana maksymalnie na 10,7 mld zł, a hazard na ok. 3,1 mld zł. Mając to wszystko na uwadze plan stawia na politykę fiskalną w kształtowaniu modeli zachowania społeczeństwa. Podatki na produkty powodujące uzależnienie mają być powiązane ze stopniem ich ryzyka dla zdrowia. Dlatego też w przypadku najpowszechniejszego w tym kraju uzależnienia, czyli palenia papierosów, wprowadzone mają być preferencje fiskalne dotyczące alternatywy dla palaczy: e-papierosy, podgrzewacze tytoniu czy saszetki z nikotyną. Czeski rząd uważa, że takie podejście pozwoli wspierać osoby uzależnione w wybieraniu &#8211; jego zdaniem &#8211; mniej szkodliwych produktów, które będą bardziej przystępne cenowo. </div>
<blockquote>
<div style="text-align: justify;">Jeśli Komisja Europejska poważnie podchodzi do swoich planów zmniejszenia liczby palaczy i ograniczenia skutków palenia, to musi rozważyć koncepcję ograniczania ryzyka w tym obszarze. Rząd Czech zobowiązał się promować takie podejście w UE. Będziemy je również promować w związku z trwającą oceną tzw. dyrektywy tytoniowej, ponieważ jest ona skuteczna, bo zmierza do osiągnięcia rzeczywistego zmniejszenia liczby palaczy tradycyjnych papierosów – podkreśla koordynator krajowy ds. polityki uzależnień Republiki Czeskiej.</div>
</blockquote>
<div style="text-align: justify;"><strong>A co z walką w Polsce z uzależnieniami?</strong></div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">Na początek kilka statystyk przemawiających do wyobraźni. W Polsce papierosy pali ponad 9 mln dorosłych (ponad 24 proc.). Każdego roku z powodu chorób związanych z nałogiem umiera około 60 tys. osób, czyli 14 razy więcej niż ginie w wyniku wypadków drogowych.  A teraz policz do sześciu. Właśnie na świecie umarła kolejna osoba z powodu choroby wynikającej z palenia papierosów. Co czeka palaczy i co przyjmują do swoich płuc? To od 4 tys. do 5,5 tys. związków chemicznych, z których ok. 400 ma bardzo zgubny wpływ na zdrowie, a 40 ma działanie rakotwórcze. Każdy palacz narażony jest zatem w większym stopniu m.in. na nowotwór płuc, zawał serca, zakrzepicę żył czy przewlekłą obturacyjną chorobę płuc (POChP). Każdy wypalony papieros skraca życie o 5,5 minuty. Większość palaczy w Polsce (75 proc.) sięga po tradycyjne papierosy (to wyniki raportu Głównego Inspektora Sanitarnego z 2019 roku). Codziennie pali prawie 30 proc. dorosłych Polaków (badanie interenetowe z 2022 roku). Gorzej jest wśród młodzieży, bo z badania PolNicoYouth, przeprowadzonego dwa lata wcześniej, przez Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego – Państwowy Zakład Higieny – PIB wynika, że ponad 37 proc. nastolatków pali papierosy lub e-papierosy. Ponad połowa palaczy (55 proc.) uzależnia się od nich tuż po osiągnięciu pełnoletności – w wieku od 18 lat do 24 lat, a 36 proc. z nich stało się nałogowymi palaczami jeszcze wcześniej, bo przed ukończeniem 17. r.ż. Co drugi nastolatek sięgnął po papierosa w wieku 13-15 lat. Jak szacuje resort zdrowia ok. 200 mld zł może kosztować Polskę przez najbliższe 20 lat leczenie chorób spowodowanych  paleniem.</div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">Jeśli chodzi o kolejną używkę, czyli alkohol, to szacuje się, że w Polsce od niego uzależnionych jest 700-900 tysięcy osób, a 2,5 mln osób go nadużywa. Ze statystyk wynika, że na przykład w 2021 roku do izb wytrzeźwień trafiło ponad 87 tys. osób, w tym 120 nieletnich chłopców i 35 dziewczyn. Za sięganiem po alkohol stoi najczęściej odczuwanie silnej presji społecznej, z drugiej strony &#8211; przyjemność wynikająca z picia. Jak ostrzegają eksperci Światowej Organizacji Zdrowia szkodliwe spożywanie alkoholu jest przyczyną ponad 200 chorób i urazów, a 3 mln osób rocznie umiera w związku z nimi.</div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Polski pomysł na walki z uzależnieniami</strong></div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">W Polsce w przyjętym Narodowym Programie Zdrowia na lata 2021-2025 jako cel strategiczny przyjęto „zwiększenie liczby lat przeżytych w zdrowiu oraz zmniejszenie społecznych nierówności w zdrowiu”. Co to w praktyce oznacza w kontekście walki z nałogami? </div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">Jak wyjaśnił dr n. med. Piotr Jabłoński, dyrektor Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom (KCPU) zmiana nastąpiła chociażby na poziomie instytucjonalnym. W celu zintegrowania działań obejmujących uzależnienia chemiczne i behawioralne, połączono dwa ośrodki, które do tej pory osobno zajmowały się uzależnieniami od narkotyków i alkoholu. Teraz te kompetencje oddano w ręce nowo powstałego Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom. Jednocześnie od początku 2022 roku samorządy zobowiązano do tego, by kompleksowo wprowadzały programy przeciwdziałania uzależnieniom. Podjęto również inicjatywy wzmacniające punkty styczne między terapią uzależnień a leczeniem psychiatrycznym. </div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">Ponadto na stronie KCPU zauważono w kontekście uzależnienia od nikotyny, że „polityka państwa wobec wyrobów tytoniowych (podnoszenie cen, zakazy palenia w miejscach publicznych, kampanie edukacyjne) oraz moda na niepalenie sprzyja postawom abstynenckim i próbom zaprzestania palenia oraz przyczynia się do systematycznego zmniejszenia liczby palących”. </div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">Zdaniem dr n. med. Piotra Jabłońskiego walka z uzależnieniami, szczególnie z narkotykami, jest  dość skuteczna. Dobrym przykładem są działania, które mają ograniczyć uzależnienie od nowych substancji psychoaktywnych, czyli tzw. dopalaczy. </div>
<blockquote>
<div style="text-align: justify;">Tutaj postawiliśmy na profilaktykę i edukację, na zmiany prawne. Na przykład zaczęliśmy delegalizować całe grupy substancji psychoaktywnych. Przenieśliśmy listy zakazanych substancji z ustawy do rozporządzenia, co znacznie skróciło czas reakcji na pojawiające się nowe ich rodzaje. Aktywnie też monitorujemy to, co dzieje się na rynku i przeprowadzamy systematyczne badania dotyczące rozpowszechnienia i charakterystyk uzależnień. Jednym z kluczowych działań były akcje bezpośrednie wymierzone w obrót nowymi substancjami i  przeniesienie ciężaru z działań administracyjnych na  policyjne. To wszystko zaowocowało spektakularnym sukcesem, bo w tej chwili wskaźniki dotyczące używania dopalaczy i zatruć nimi są niskie, w przeciwieństwie niestety do tych odnoszących się do spożywania alkoholu na głowę mieszkańca. Statystyki &gt;&gt;alkoholowe&lt;&lt; dramatycznie nie rosną, ale nadal są wysokie – zauważył dyrektor KCPU.  </div>
</blockquote>
<div style="text-align: justify;">Dodał, że nadal mamy wiele w tym obszarze do zrobienia, a w Polsce nieporównywalnie więcej osób używa szkodliwie alkoholu niż substancji psychoaktywnych. </div>
<blockquote>
<div style="text-align: justify;">W przypadku substancji psychoaktywnych będziemy mówili o kilku procentach, a w przypadku alkoholu o ok. 60 procentach. Od tych pierwszych w Polsce  uzależnionych jest około 70-100 tys., a w przypadku alkoholu to od 800 tys., nawet do jednego miliona osób. Jak widać mówimy o zupełnie innej skali – podsumował ekspert. </div>
</blockquote>
<div style="text-align: justify;">Z drugiej strony jednak zaznaczył, że to głównie edukacja i profilaktyka przynosi skutek w walce z uzależnieniami, choć i program redukcji szkód jest tutaj nie bez znaczenia (zamiast całkowicie eliminować używkę, od której osoba jest uzależniona, wprowadza się substytucję mniej szkodliwą). Jesteśmy też coraz bardziej świadomi zależności między zdrowiem a substancjami szkodliwymi.</div>
<blockquote>
<div style="text-align: justify;">Tak naprawdę nie ma nieszkodliwej dawki używek np. narkotyku, alkoholu. To zawsze odbywa się kosztem jakichś strat zdrowotnych – podkreśla ekspert.</div>
</blockquote>
<div style="text-align: justify;">Równocześnie dyrektor KCPU podkreślił, że pracując nad założeniami do reform lecznictwa uzależnień proponuje resortowi zdrowia, by rozważył wprowadzenie substytucji tytoniowej jako standardu  w procedurach leczenia uzależnień chemicznych. </div>
<blockquote>
<div style="text-align: justify;">Problem uzależnienia od nikotyny jest powszechny w oddziałach psychiatrycznych i leczenia uzależnień. Ważne jest to, by tacy pacjenci mogli korzystać z substytucji nikotyny, bo trudno walczyć od razu ze wszystkimi uzależnieniami i chorobami. Dzisiaj większość pacjentów spełnia kryteria diagnozy F.19, a więc używania wielu substancji. Bardzo często jest to alkohol w połączeniu z substancjami kontrolowanymi czy jakimiś tabletkami, lekarstwami przyjmowanymi bez potrzeb terapeutycznych. Jednocześnie coraz częściej pacjenci mają stawiane podwójne diagnozy psychiatryczne, czyli oprócz uzależnienia mamy jeszcze dodatkową diagnozę zaburzenia lub choroby psychicznej – podkreślił.</div>
</blockquote>
<div style="text-align: justify;">W Narodowym Programie Zdrowia w ramach walki z uzależnieniem od palenia przewidziano Program Profilaktyki Chorób Odtytoniowych (w tym POChP), którego głównym celem jest podniesienie świadomości poprzez edukację zdrowotną oraz zmniejszenie wskaźnika zachorowalności i śmiertelności z powodu palenia tytoniu, a także objęcie chorych wczesną diagnostyką i opieką specjalistyczną. Pacjenci do wybranych poradni antynikotynowych zgłaszać mogą się bez skierowania. Lista dostępnych placówek realizujących ten program dostępna jest na stronie: https://gsl.nfz.gov.pl/GSL/GSL/ProgramyProfilaktyczne. Osoby, które chciałyby rzucić palenie mogą uzyskać wsparcie w ogólnopolskiej Telefonicznej Poradni Pomocy Palącym. Wystarczy, że zadzwonią na numer 801 108 108 lub 22 211 80 15.</div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">Zwykło się mawiać, że zakazany owoc zawsze najlepiej smakuje. Dlatego też często to właśnie niepełnoletni sięgają po używki, a one sieją spustoszenie w organizmie i uzależniają często na całe życie. W Polsce nie można sprzedawać alkoholu osobom poniżej 18 lat, podobnie jak wyrobów tytoniowych czy z nikotyną, ale i tak młodzież zna ich smak. Jak radzą sobie z tym inne kraje? Na przykład w Nowej Zelandii wprowadzono zakaz sprzedaży tego rodzaju produktów osobom niepełnoletnim urodzonym po 1 stycznia 2009 roku. Za jego naruszenie grozi grzywna w wysokości do ok. 95 tys. dolarów. Surowsze prawo antynikotynowe ma Królestwo Bhutanu. Tam w 2010 roku całkowicie zakazano sprzedaży papierosów. W tym samym roku w Polsce zakazano palenia w miejscach publicznych m.in. w restauracjach, pociągach i na przystankach autobusowych. </div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;"><strong>Co zrobić, by na dobre Polak przestał palić?</strong></div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">Eksperci Polskiej Akademii Nauk w swoich rekomendacjach dotyczących używania tytoniu i innych produktów zawierających nikotynę zwracają uwagę na to, że w walce z nałogiem związanym z nikotyną chodzi o determinację w walce o zdrowie (również decydentów), a reklama alternatyw dla tradycyjnych papierosów prowadzi jedynie do poszerzenia grupy osób. Odnosząc się do doświadczeń innych krajów, które odnoszą sukces w walce z tym nałogiem, wskazują, że „jedynie strategia kontroli tradycyjnych wyrobów tytoniowych oraz innych produktów zawierających nikotynę może doprowadzić do skutecznego ograniczenia negatywnych konsekwencji ich używania. Ale nie jest to wcale proste.</div>
<blockquote>
<div style="text-align: justify;">Wymaga to przyjęcia postawy przeciwstawiającej się ekonomicznym interesom branży producentów i sprzedawców wyrobów nikotynowych jako stojącym w sprzeczności z celami zdrowia publicznego – oceniają.</div>
</blockquote>
<div style="text-align: justify;">Ich zdaniem należy zrezygnować z zakorzenionego przekonania, że sektor tytoniowy jest niezbędny dla polskiej gospodarki.</div>
<blockquote>
<div style="text-align: justify;">Dane wskazują bowiem, że wpływy budżetowe z podatków nie rekompensują nakładów na pokrywanie negatywnych konsekwencji używania tych wyrobów. Nie znajduje również potwierdzenia teza, że aktualne regulacje prawne są wystarczające w kontroli rynku nikotynowego, a ich zaostrzenie będzie nadmiernym naruszeniem wolności obywatelskich. Powyższe przekonania, sprzeczne z dowodami naukowymi, są w Polsce i na całym świecie wzmacniane przez wysoko finansowane działania PR-owe i lobbingowe producentów. Mają one na celu ochronę interesu ekonomicznego tej dochodowej branży i powstrzymanie decydentów od podejmowania działań prozdrowotnych – piszą we wstępie do dokumentu naukowcy.</div>
</blockquote>
<div style="text-align: justify;">Eksperci PAN nie tylko stawiają diagnozę, ale dają gotowe rozwiązania. Dotyczą one siedmiu obszarów. Po pierwsze wskazują, że wzrost podatków na wyroby tytoniowe, również na te alternatywne dla tradycyjnych powinny wpłynąć na ograniczenie palenia, również wśród młodzieży. Ich zdaniem „ceny tych wyrobów powinny rosnąć szybciej niż tempo wzrostu dochodów indywidualnych i inflacji, tak aby ich dostępność ekonomiczna spadła”.  Wskazują, że dziesięcioprocentowy wzrost cen papierosów powoduje liczbę spożywanych papierosów o około 4 proc. Po drugie zdecydowanie powinno się ograniczyć dostęp do produktów tytoniowych poprzez ustawowe nałożenie na sprzedawców obowiązku weryfikacji wieku, który uprawnia do kupna takich wyrobów. Obecnie sprzedawca może to zrobić, jeśli ma jakieś wątpliwości, co do wieku klienta. Dodatkowo nałożenie dotkliwych konsekwencji prawnych, np. wysokiej grzywny na sprzedawcę mogłoby zapobiec ewentualnym nadużyciom. A obrót nad takimi wyrobami mogłoby zapewnić bliźniacze do licencji na sprzedaż alkoholu rozwiązanie. Sam wiek osób, które mogłyby kupić wyroby tytoniowe powinien być podniesiony do 21 lat.</div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">Trzecia rekomendacja naukowców z  PAN, która wpłynęłaby na ograniczenie liczby palaczy w Polsce to ustanowienie całkowitego zakazu każdego rodzaju reklamy i wyrobów tytoniowych, również „zakazać jakiegokolwiek eksponowania w puntach detalicznych wyrobów nikotynowych, uznając takie działania za ich reklamę”.</div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">Kolejnym sugerowanym przez ekspertów PAN rozwiązaniem jest wprowadzenie edukacji antynikotynowej w szkołach, uświadamianie nie tylko nauczycieli i uczniów, ale też rodziców o konsekwencjach zdrowotnych palenia oraz kompleksowy program dla uzależnionych od nikotyny, również tych nieletnich na wszystkich poziomach opieki – podstawowej, specjalistycznej i w szpitalach, porad medycznych (również w formie zdalnej) i refundowanych leków, które pomagają rzucić nałóg. Przedostatnia rekomendacja to wnikliwy monitoring rynku produktów nikotynowych – zarówno działań firm branży nikotynowej, praktyk rynkowych, jak i samych zachowań konsumenckich. Siódma rekomendacja dotyczy wpływu przemysłu nikotynowego na decyzje na poziomie państwa.</div>
<blockquote>
<div style="text-align: justify;">W ramach działalności instytucji publicznych powinien zostać stworzony system weryfikujący brak oddziaływania, bezpośredniego czy pośredniego, przedstawicieli branży tytoniowej na procesy decyzyjne(…) – podkreślili naukowcy PAN w dokumencie.</div>
</blockquote>
<div style="text-align: justify;"><strong>Alternatywa dla papierosów?</strong></div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">Czeski rząd przyznał, że będzie promował alternatywne formy dostarczania nikotyny, uznając je jako mniej szkodliwe względem tradycyjnych papierosów. W jaki sposób? Poprzez zróżnicowanie obciążeń fiskalnych i tym samym oddziaływanie na ich cenę. Chodzi tutaj o saszetki tytoniowe, e-papierosy i podgrzewacze tytoniu przeznaczone (przynajmniej w teorii) &#8211; dla palaczy, którzy chcą rzucić tradycyjne palenie. </div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">Lek. Piotr Jankowski z Katedry Kliniki Chorób Wewnętrznych, Pneumonologii i Alergologii UCK Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego (lipiec 2019 roku) podkreślił w kampanii „Nie spalaj się!#WUModa na niepalenie”, że w świetle dostępnych danych wiadomo, że chociaż urządzenia podgrzewające tytoń prawdopodobnie wytwarzają mniej substancji toksycznych i rakotwórczych niż papierosy tradycyjne, nie są bezpieczne dla zdrowia. Różnica polega na tym, że w podgrzewanym „papierosie” tytoń podgrzewany jest do ok. 350 st. C, a nie spala się jak w tradycyjnym w dużo wyższej temperaturze &#8211; około 800 st. C. Efekt jest taki, że w podgrzewanym papierosie powstaje aerozol, który ma tyle samo nikotyny, związków lotnych, które dają smak i aromat.</div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;">Jak twierdzą producenci, nie zachodzi jednak reakcja spalania, a dzięki temu nie ma dymu, który to zawiera toksyczne substancje smoliste i trujące gazy. </div>
<blockquote>
<div style="text-align: justify;">Zawartość amoniaku, benzo(a)pirenu, formaldehydu, tlenku węgla, benzenu, akroleiny i innych trucizn jest w nim nawet do 90 proc. niższa niż w papierosie tradycyjnym i również mniejsza niż w e-papierosie – wyjaśniła w rozmowie ze Światem Lekarza prof. dr hab. n. med. Małgorzata Kozłowska-Wojciechowska, kierownik i twórczyni pierwszego w Polsce Zakładu Farmacji Klinicznej i Opieki Farmaceutycznej na Wydziale Farmacji Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. </div>
</blockquote>
<div style="text-align: justify;">Jednocześnie należy zwrócić uwagę, że użytkownik takich wyrobów wciąż pozostaje uzależniony od nikotyny (która nie jest obojętna dla zdrowia), a jednocześnie szereg badań wskazuje, że palacze stają się tzw. „dual users” – czyli korzystają zarówno z wyrobów podgrzewających nikotynę, jak i tradycyjnych papierosów. W terapiach nikotynizmu, w których stosuje się plastry, gumy itp. z nikotyną, chodzi zaś o to, by uzależniony z biegiem czasu podawał sobie coraz mniejsze dawki narkotyku, a następnie zaprzestał jego używania całkowicie.</div>
<div style="text-align: justify;"> </div>
<div style="text-align: justify;"><span style="font-size: 8pt;">źródło: Serwis Zdrowie</span></div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://medicalpress.pl/swiat/rzad-czech-przyjal-plan-walki-z-uzaleznieniami-strategie-przeciwdzialania-uzaleznieniom-od-alkoholu-papierosow-substancji-psychoaktywnych-hazardu-i-swiata-cyfrowego-2/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>15 kwietnia &#8211; Światowy Dzień Trzeźwości &#8211; komentarze ekspertów na temat uzależnienia</title>
		<link>https://medicalpress.pl/aktualnosci/15-kwietnia-swiatowy-dzien-trzezwosci-komentarze-ekspertow-na-temat-uzaleznienia/</link>
					<comments>https://medicalpress.pl/aktualnosci/15-kwietnia-swiatowy-dzien-trzezwosci-komentarze-ekspertow-na-temat-uzaleznienia/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja Medicalpress]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 14 Apr 2023 07:33:17 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[alkoholizm]]></category>
		<category><![CDATA[kontrolatrzeźwości]]></category>
		<category><![CDATA[medicalpress]]></category>
		<category><![CDATA[miejscepracy]]></category>
		<category><![CDATA[regulacjeprawne]]></category>
		<category><![CDATA[trzeźwość]]></category>
		<category><![CDATA[uzaleźnienie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://medical.test-devs.com/bez-kategorii/15-kwietnia-swiatowy-dzien-trzezwosci-komentarze-ekspertow-na-temat-uzaleznienia/</guid>

					<description><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">15 kwietnia obchodzimy Światowy Dzień Trzeźwości, mający na celu celebrację dni wolnych od alkoholu oraz zwiększenie świadomości społecznej nt. powszechności uzależnienia od tej substancji. </span><span style="font-weight: 400;">Przeciwdziałanie alkoholizmowi wspierają również działania regulacyjne – 21 lutego 2023 r. weszły w życie przepisy umożliwiające pracodawcom przeprowadzenie kontroli trzeźwości pracowników w miejscu pracy. </span></p>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">15 kwietnia obchodzimy Światowy Dzień Trzeźwości, mający na celu celebrację dni wolnych od alkoholu oraz zwiększenie świadomości społecznej nt. powszechności uzależnienia od tej substancji. </span><span style="font-weight: 400;">Przeciwdziałanie alkoholizmowi wspierają również działania regulacyjne – 21 lutego 2023 r. weszły w życie przepisy umożliwiające pracodawcom przeprowadzenie kontroli trzeźwości pracowników w miejscu pracy. </span></p>
<div style="text-align: justify;"><em><span style="font-weight: 400;">Do niedawna pracodawcy nie mieli formalnej mocy prawnej badania zatrudnionych pod względem trzeźwości. Mogli podejmować takie próby jednak nie były one uregulowane prawnie, a wyciąganie konsekwencji było znacznie utrudnione. Od 21 lutego tego roku w Polsce przełożeni zyskali możliwość kontrolowania trzeźwości pracowników. Każdego zatrudnionego można zbadać alkomatem, pracodawcy muszą jednak pamiętać o poszanowaniu praw i uczuć pracowników. Bowiem kluczowe w tym zagadnieniu jest wypracowanie wewnętrznych regulacji, na które zgodzą się zarówno pracownicy, jak i pracodawcy</span></em><span style="font-weight: 400;"> – mówi <strong>Anna Barbachowska, dyrektorka HR w ADP Polska</strong>. </p>
<p></span><em><span style="font-weight: 400;">– Jak pracodawcy powinni się zachować, gdy wynik testu na obecność alkoholu jest pozytywny? Przede wszystkim wykluczonym jest dopuszczenie pracownika do pracy. Co więcej, pracodawca może także podjąć działania dyscyplinarne w postaci wystosowania upomnienia, nagany lub rozwiązania umowy. Wszystko to daje pracodawcy więcej możliwości w zarządzaniu tak trudną sytuacją. Pracodawcy powinni więc skupić się na nawiązaniu dialogu z zatrudnionymi i wyjaśnieniu, w jakich sytuacjach może wymagać od nich poddania się badaniu. Dodatkowo, warto powiadomić pracowników, jak wygląda ta procedura oraz jakie są możliwe jej konsekwencje. Nie można zapomnieć także o zatrudnionych wykonujących swoją pracę zdalnie lub hybrydowo. W tym przypadku kontrolę należy umówić z pewnym wyprzedzeniem, biorąc pod uwagę fakt, aby nie przeszkadzać pozostałym członkom gospodarstwa domowego</span></em><span style="font-weight: 400;"> – dodaje dyrektorka ADP. </span></div>
<div style="text-align: justify;"><em><span style="font-weight: 400;"> </span></em></div>
<div style="text-align: justify;"><em><span style="font-weight: 400;">&#8211; Co roku 15 kwietnia obchodzony jest Światowy Dzień Trzeźwości. Jest to dzień, w którym szczególnie możemy zwrócić uwagę na problem uzależnienia wśród ludzi. Warto oczywiście nie tylko tego dnia, ale codziennie mieć na uwadze ten szerzący się problem, uzmysławiać konsekwencje w różnych obszarach, obniżającej się jakości życia. Na uzależnienie wpływa kilka czynników: biologiczne psychologiczne i społeczne. W ostatnich latach zauważalny jest obniżający się wiek inicjacji alkoholowej. Jeżeli mówimy o uzależnieniu, intensywnym używaniu substancji, warto przyjrzeć się sposobom radzenia sobie z emocjami. Osoby mające problem z alkoholem mają trudność w rozumieniu siebie, radzeniu sobie z własnymi stanami emocjonalnymi, rozpoznawaniem ich, nazywaniem, wyrażaniem, mentalizacją, małą wiarę w swoje możliwości –</span></em><span style="font-weight: 400;"> komentuje <strong>Kinga Rochala, psycholog, psychoterapeuta w Mazowieckim Szpitalu MindHealth im. prof. Antoniego Kępińskiego.</strong></span></div>
<p><span style="font-weight: 400;"><span style="font-size: 8pt;">źródło: BrandLab PR</span> </span></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://medicalpress.pl/aktualnosci/15-kwietnia-swiatowy-dzien-trzezwosci-komentarze-ekspertow-na-temat-uzaleznienia/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>15 kwietnia &#8211; Światowy Dzień Trzeźwości &#8211; komentarze ekspertów na temat uzależnienia</title>
		<link>https://medicalpress.pl/aktualnosci/15-kwietnia-swiatowy-dzien-trzezwosci-komentarze-ekspertow-na-temat-uzaleznienia-2/</link>
					<comments>https://medicalpress.pl/aktualnosci/15-kwietnia-swiatowy-dzien-trzezwosci-komentarze-ekspertow-na-temat-uzaleznienia-2/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja Medicalpress]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 14 Apr 2023 07:33:17 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[alkoholizm]]></category>
		<category><![CDATA[kontrolatrzeźwości]]></category>
		<category><![CDATA[medicalpress]]></category>
		<category><![CDATA[miejscepracy]]></category>
		<category><![CDATA[regulacjeprawne]]></category>
		<category><![CDATA[trzeźwość]]></category>
		<category><![CDATA[uzaleźnienie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://medical.test-devs.com/bez-kategorii/15-kwietnia-swiatowy-dzien-trzezwosci-komentarze-ekspertow-na-temat-uzaleznienia-2/</guid>

					<description><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">15 kwietnia obchodzimy Światowy Dzień Trzeźwości, mający na celu celebrację dni wolnych od alkoholu oraz zwiększenie świadomości społecznej nt. powszechności uzależnienia od tej substancji. </span><span style="font-weight: 400;">Przeciwdziałanie alkoholizmowi wspierają również działania regulacyjne – 21 lutego 2023 r. weszły w życie przepisy umożliwiające pracodawcom przeprowadzenie kontroli trzeźwości pracowników w miejscu pracy. </span></p>]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">15 kwietnia obchodzimy Światowy Dzień Trzeźwości, mający na celu celebrację dni wolnych od alkoholu oraz zwiększenie świadomości społecznej nt. powszechności uzależnienia od tej substancji. </span><span style="font-weight: 400;">Przeciwdziałanie alkoholizmowi wspierają również działania regulacyjne – 21 lutego 2023 r. weszły w życie przepisy umożliwiające pracodawcom przeprowadzenie kontroli trzeźwości pracowników w miejscu pracy. </span></p>
<div style="text-align: justify;"><em><span style="font-weight: 400;">Do niedawna pracodawcy nie mieli formalnej mocy prawnej badania zatrudnionych pod względem trzeźwości. Mogli podejmować takie próby jednak nie były one uregulowane prawnie, a wyciąganie konsekwencji było znacznie utrudnione. Od 21 lutego tego roku w Polsce przełożeni zyskali możliwość kontrolowania trzeźwości pracowników. Każdego zatrudnionego można zbadać alkomatem, pracodawcy muszą jednak pamiętać o poszanowaniu praw i uczuć pracowników. Bowiem kluczowe w tym zagadnieniu jest wypracowanie wewnętrznych regulacji, na które zgodzą się zarówno pracownicy, jak i pracodawcy</span></em><span style="font-weight: 400;"> – mówi <strong>Anna Barbachowska, dyrektorka HR w ADP Polska</strong>. </p>
<p></span><em><span style="font-weight: 400;">– Jak pracodawcy powinni się zachować, gdy wynik testu na obecność alkoholu jest pozytywny? Przede wszystkim wykluczonym jest dopuszczenie pracownika do pracy. Co więcej, pracodawca może także podjąć działania dyscyplinarne w postaci wystosowania upomnienia, nagany lub rozwiązania umowy. Wszystko to daje pracodawcy więcej możliwości w zarządzaniu tak trudną sytuacją. Pracodawcy powinni więc skupić się na nawiązaniu dialogu z zatrudnionymi i wyjaśnieniu, w jakich sytuacjach może wymagać od nich poddania się badaniu. Dodatkowo, warto powiadomić pracowników, jak wygląda ta procedura oraz jakie są możliwe jej konsekwencje. Nie można zapomnieć także o zatrudnionych wykonujących swoją pracę zdalnie lub hybrydowo. W tym przypadku kontrolę należy umówić z pewnym wyprzedzeniem, biorąc pod uwagę fakt, aby nie przeszkadzać pozostałym członkom gospodarstwa domowego</span></em><span style="font-weight: 400;"> – dodaje dyrektorka ADP. </span></div>
<div style="text-align: justify;"><em><span style="font-weight: 400;"> </span></em></div>
<div style="text-align: justify;"><em><span style="font-weight: 400;">&#8211; Co roku 15 kwietnia obchodzony jest Światowy Dzień Trzeźwości. Jest to dzień, w którym szczególnie możemy zwrócić uwagę na problem uzależnienia wśród ludzi. Warto oczywiście nie tylko tego dnia, ale codziennie mieć na uwadze ten szerzący się problem, uzmysławiać konsekwencje w różnych obszarach, obniżającej się jakości życia. Na uzależnienie wpływa kilka czynników: biologiczne psychologiczne i społeczne. W ostatnich latach zauważalny jest obniżający się wiek inicjacji alkoholowej. Jeżeli mówimy o uzależnieniu, intensywnym używaniu substancji, warto przyjrzeć się sposobom radzenia sobie z emocjami. Osoby mające problem z alkoholem mają trudność w rozumieniu siebie, radzeniu sobie z własnymi stanami emocjonalnymi, rozpoznawaniem ich, nazywaniem, wyrażaniem, mentalizacją, małą wiarę w swoje możliwości –</span></em><span style="font-weight: 400;"> komentuje <strong>Kinga Rochala, psycholog, psychoterapeuta w Mazowieckim Szpitalu MindHealth im. prof. Antoniego Kępińskiego.</strong></span></div>
<p><span style="font-weight: 400;"><span style="font-size: 8pt;">źródło: BrandLab PR</span> </span></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://medicalpress.pl/aktualnosci/15-kwietnia-swiatowy-dzien-trzezwosci-komentarze-ekspertow-na-temat-uzaleznienia-2/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
